Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Dziennikarz śledczy który pogrzebie III RP?

Posted by Marucha w dniu 2015-01-19 (Poniedziałek)

Mowa tu oczywiście o Wojciechu Sumlińskim, któremu udało się zaciągnąć do sądu aktualnie urzędującego prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.

Czy dokumenty w jakich posiadaniu jest jeden z najlepszych dziennikarzy śledczych w kraju i ogromna wiedza gromadzona przez długie lata pozwolą wzniecić falę, która w niedługim czasie wymyje post-PRL-owski układ?

„Z Bogiem nadzieja nie umiera nigdy”

Jak wszyscy dobrze wiemy, w czasach dzisiejszych żeby dotrzeć do szerszego grona odbiorców informacja powinna być możliwie najkrótsza i przedstawiona w możliwie najatrakcyjniejszym stylu. A waga i istota poniższych informacji jest naprawdę warta rozpropagowania.

Dlatego jeżeli zależy ci na zrozumieniu, kto naprawdę zarządza naszym rozpadającym się państwem, a kim są marionetki w rękach „morderców”? Co znaczą „ciężarówki ze żwirem” w nomenklaturze ludzi stojących na samym szczycie polskiej piramidy? Na czym polega finansowy przekręt przy budowaniu autostrad, kto dostawał przetargi i jaki w tym udział miały „nieistniejące” Wojskowe Służby Informacyjne? O wielkiej walce ze samym sobą i odnalezieniu wiary przepełnionej nadzieją w celowość swojej misji. Odpowiedzi na powyższe pytania znajdziemy w przełomowym wywiadzie, który ujawnia kulisy walki buldogów pod dywanem.

„Jeżeli masz marzenie, spełnij je”

Zapraszamy do poświęcenia 35 minut ze swojego życia, szczególnie ludziom glosującym w poprzednich wyborach prezydenckich na Bronisława Komorowskiego. Na rozmowę z Wojciechem Sumlińskim, która została przeprowadzony przez Witolda Rostowskiego w Nowym Jorku. Jest to niezwykła opowieść o panowaniu nad strachem i balansowaniu na granicy życia i śmierci. Nie jest możliwym żeby informację w wywiadzie, jak i sam wywiad został pokazany przez jakąkolwiek stację telewizyjną głównego nurtu. Dlatego zachęcamy do rozpowszechniania wywiadu pocztą pantoflową, a może z czasem uda się go zobaczyć szerszej publiczności, oczywiście jeżeli wcześniej nie zaczną znikać pewne witryny pod pretekstem bezpieczeństwa(czyt. cenzura).

Bardzo mocny wywiad z Wojciechem Sumlińskim:

Fragment książki Wojciecha Sumlińskiego „Z mocy nadziei”:

Wszystko zaczęło się od przeszłości Bronisława Komorowskiego, w której jest wiele białych plam – od 1989 roku, a może jeszcze wcześniej? W tamtym czasie obecny prezydent RP miał spotkanie w rosyjskich nieruchomościach przy Alei Szucha w Warszawie, po którym – według jednego ze świadków – miał powiedzieć, że teraz kariera stoi przed nim otworem. Co miał na myśli? Tego nie wiadomo. Wiadomo za to, że Bronisław Komorowski od lat w sposób dość szczególny był związany z ludźmi pokroju generała Tadeusza Rusaka, którego już w 1990 roku rekomendował do pełnienia funkcji szefa delegatury UOP w Krakowie. W efekcie takiej rekomendacji Rusak został przez Andrzeja Milczanowskiego mianowany na to stanowisko, a następnie, gdy Bronisław Komorowski kierował Sejmową Komisją Obrony Narodowej i MON, został szefem Wojskowych Służb Informacyjnych.

No i ch… mi zrobicie.

W całej sprawie nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Komorowski, to zasłużony działacz antykomunistycznej opozycji, zaś Rusak, jako dowódca kompanii czołgów w grudniu 1981 roku zgłosił się na ochotnika do pacyfikowania kopalni „Wujek”. Czołgi miały zostać użyte, gdyby ze spacyfikowaniem kopalni nie poradził sobie pluton specjalny ZOMO, ale że sobie „świetnie” poradził mordując 9 górników, raniąc 21 innych i pacyfikując całą resztę, propozycja Rusaka o rozjechaniu ich czołgami nie musiała już być realizowana.

Współpraca obu panów była kontynuowana, gdy Bronisław Komorowski został przewodniczącym Sejmowej Komisji Obrony Narodowej, następnie Ministrem Obrony Narodowej, a w tym samym czasie Tadeusz Rusak został szefem Wojskowych Służb Informacyjnych. Współpraca ta znalazła także odzwierciedlenie w odniesieniu do działalności Fundacji „Pro Civili”, której skład osobowy, działania, a także prowadzone względem niej osłonowe procedury operacyjne, wskazują na dwa przynajmniej fakty: że było to przedsięwzięcie zorganizowane i prowadzone od samego początku przez Wojskowe Służby Informacyjne, pod specyficznym nadzorem Ministerstwa Obrony Narodowej.

I fakt drugi: ci, którzy mięli „paskudny” zwyczaj interesowania prawdziwą działalnością tej Fundacji – źle kończyli. Ostatecznie działalność „Pro Civili” zawieszono, ale setki milionów przepadły bezpowrotnie. Działalność Fundacji, w związku z która śmierć poniosło co najmniej kilka osób i bezpowrotnie zniknęły miliardy złotych, nie została wyjaśniona nigdy.

Próbowałem zająć się tym tematem i w styczniu 2007 roku, jako dziennikarz Telewizji Polskiej pracujący dla programu śledczego „30 minut” pojechałem z ekipą TVP do Sejmu, by zadać kilka niewygodnych pytań ówczesnemu marszałkowi, Bronisławowi Komorowskiemu. By nam nie przeszkadzano, marszałek zaproponował, że rozmowa odbędzie się w jego gabinecie. Oczywiście umawiając się na spotkanie słowem nie wspomniałem, że będę chciał rozmawiać o Pro Civili. Ale nie skłamałem: rozmowa miała dotyczyć Wojskowych Służb Informacyjnych, a wspomniana Fundacja została założona przez żołnierzy tej służby, więc awizowany temat rozmowy obejmował także i Pro Civili. Przynajmniej w moim przekonaniu.

Okazało się jednak, że Bronisław Komorowski miał na ten temat inne zdanie. Po pierwszych ogólnych pytaniach o przyczyny i skutki likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, na które Bronisław Komorowski odpowiadał chętnie, szeroko uzasadniając, przeszedłem do konkretów.

– Panie marszałku, czy słyszał pan o Fundacji Pro Civili?

Wlepił we mnie wzrok, a jego usta ściągnęły się powoli.

– Umawialiśmy się na rozmowę o Wojskowych Służbach informacyjnych.

– A Fundacja Pro Civili została założona przez żołnierzy WSI. Dlatego powtórzę pytanie: czy zna pan Fundację Pro Civili i czy coś pana z nią łączyło ?

Przeszyły mnie szare oczy. Marszałek milczał.

– Panie marszałku, następne pytanie: czy docierały do pana, jako Ministra Obrony Narodowej, informacje o specyficznej kooperacji Wojskowej Akademii Technicznej z Fundacją Pro Civili?

– Mam nadzieję, że pan wie, co robi?

– Wiem doskonale. Czy odpowie pan na moje pytanie?

– Ma pan minutę na opuszczenie mojego gabinetu, a potem wezwę straż.

Mocne słowa, żadnego owijania w bawełnę. Marszałek wymienił porozumiewawcze spojrzenie ze swoim współpracownikiem, który opuścił gabinet, nie potrafiłem jednak odczytać sensu tego spojrzenia.

– Dlaczego nie chce pan ze mną rozmawiać. Przyszedłem do pana w imieniu opinii publicznej, która ma prawo wiedzieć…

– Pół minuty…

Gospodarz podwinął rękaw marynarki i ostentacyjnie spoglądał na zegarek.

– Wyjdzie pan sam, czy ma panu pomóc straż?

Gdy wracaliśmy do telewizji myślałem o tym, że mam o jednego wroga więcej. Nie niepokoiło mnie to jednak. Uważałem, że po prostu staram się rzetelnie wykonywać swoją pracę, która często bywała mało przyjemna, zarówno dla mnie, jak i dla moich rozmówców. Myślałem o tym, że udało mi się zaskoczyć mojego rozmówcę, ale – musiałem to przyznać – on także zaskoczył mnie. Nie spodziewał się takich pytań, a i ja nie spodziewałem się aż takiej reakcji.

„Wrócę do tej rozmowy i następnym razem nie dam się tak spławić”- obiecałem sobie. Czy mogłem przypuszczać, że następnego razu już nie będzie już nigdy, że marszałek zostanie prezydentem Polski, ja zaś – oskarżonym o przestępstwa?

http://omon.pl/

Chylę czoła przed odwagą i integralnością osobistą red. Wojciecha Sumlińskiego.
Śmieszy mnie natomiast naiwność, owo wyobrażanie sobie, że ujawnienie jakichkolwiek – choćby skrajnie amoralnych i nieetycznych, choćby nawet jawnie kryminalnych, choćby ewidentnie antypolskich – czynów rządzącej Polską łobuzerii, może cokolwiek zmienić, czy tym bardziej „pogrzebać” III RP.
Otóż nie pogrzebie. Nie naruszy żadnych układów. Nikomu włos z głowy nie spadnie.
Dlatego, że polactfo niczego nie czyta; jeśli nawet przeczyta – to nic nie zrozumie; a jeśli nawet (te 5%) coś zrozumie, to i tak ma to w dupie.  A bez świadomości społeczeństwa Polska jest tylko stadem baranów, którymi może kierować byle pastuch, co widać, jak na obrazku.
Admin

Komentarzy 19 to “Dziennikarz śledczy który pogrzebie III RP?”

  1. Lily said

    Panie Wojtku,chyle czolo przed Panem.
    Modle sie,o zdrowie dla Pana i Pana najblizszych,niech dobry Bog,ma Was w swojej opiece.

  2. pekok12 said

    Szkoda tylko, że bandytów z PO ścigają bandyci z PiS-u.

  3. JO said

    I ja nie tyko chyle czola, ale wzudzam determinacje jeszcze wieksza do Dzialania.

    Siedzac pozwalamy szcuc, mordowac tych, co cos robia…jak Leppera.

    Wzbudzajmy w sobie odpowiedzialnosc za innych. Nasza Bierosc daje Unym sile. Nasza Biernosc powoduje naszych Rodzin upadek a nawet smierc…

  4. Ex said

    Mnie ten facet kompletnie nie przekonuje.

  5. rydzol said

    Ciekawy jest wątek z jenerałem, płk. i żoną-pułkownikową…
    w ciągu komunikacyjnym; tudzież pokonanie przez Mariana Tadeusza Gryglasa
    „na rękę”-siłowanie-samego Arnie Schwarzenegger’a + Sylvestra Stallone’a.
    Przeraża skala bandytyzmu POlitycznego w kraju, o czym wspomina w wywiadzie.
    red. Sumliński. Nie wiem kto to jest „szara eminencja” płk. Alexander L. i jaką odgrywa rolę
    Wojskowych Służbach Informacyjnych. Aaa… ale przecież pis…duar
    Macierewicz [jego prawdziwa ksywa, to Singer; oczywiście, że zgubił czy zgolił pejsy, ale to drobiazg, niech tam…] miał WSI rozbić w pis…du, i co?…
    red. Sumliński twierdzi, że nie? I komu tu wierzyć?
    Nadziei? Nadzieja to matka głupich prawią ludziska, ale trza wierzyć, że Ona-nadzieja-umiera ostatnia.
    Wywiad ciekawy, być może książka ciekawsza. Nie kupiłem jej, jeszcze.

  6. Maciejasz said

    „Nikomu włos z głowy nie spadnie.”
    Czasami wkurza mnie brak wiary Pana Gajowego w przebudzenie Polaków, ale w głębi duszy wiem, że to rzeczywiście niemożliwe. Z racji mojego młodego wieku (92′) nie pamietałem/ nie znałem wszystkich afer, jakie „nawiedziły” pookrągłostołową Polskę, dlatego ostatnio zdecydowałem się w końcu przysiąść i uzupełnić swoje braki.

    http://www.bliskopolski.pl/iii-rp/afery/

    Ręce i spodnie opadają gdy widzi się po raz pierwszy tą listę. Tym bardziej gdy zdaję sobie sprawę, że to są TYLKO te afery, które ujrzały światło dzienne; o grubszych geszeftach zapewne nigdy się nie dowiemy. Do czego zmierzam?

    O tych machinacjach Polacy byli poinformowani. Pies drapał jakość tych informacji, wiemy jak gadzinówki zapracowały na swoją reputację u ludzi myślących. No właśnie myślących. Ile nas, poszukujących Prawdę, jest? Kilka procent? Reszta wlepiła ślepia w tv, gazety itp. itd. i do tej pory nie zauważyła sprzecznego przekazu. A jak ktoś zaczyna zwracać im uwagę to ripostują to jak na „cywilizowanego obywatela UE” przystało nazywając nas od oszołomów, antysemitów, nazistów, homo- pedo- zoo- fobów. Tylko CUD może uratować Polaków przed samozagładą. A to możemy sobie tylko wymodlić…

    Wszyscy na gajówce pewnie czytają takie wypociny po raz kolejny, ale ja naprawdę nie miałem z kim się tym podzielić. W prawdzie moja najbliższa rodzina należy do tych wierzących, i za to Bogu dziękuje, ale z drugiej strony jak mam się porozumieć z wyznawcami PiSowskiej propagandy 😦 Jestem jedynym „radykałem” w rodzinie…

  7. akej said

    Nie wiedzialem, ze „Bul” Szczynukowicz byl powiazany z pacyfikacja „Wujka”.

  8. Polacy nie mieli dostepu do internetu,a wiadomosci te nie byly propagowane.Polacy tak,sa uwiklani w afery,ze az trudno uwierzyc. PO,Pis,Sld to sami swoi popierajacy przestepcow,Obojetnie gdzie sie palec wlozy,aferav goni afere.Jak nie jestes z nimi ,to jestes przeciwko nim.

  9. Kojak said

    Nic nie pogrzebie ! To predzej jego pogrzebia co juz o maly wlos by sie udalo bo ponoc sam probowal targnac sie na swe życie ! Oczywiscie naleza mu sie slowa uznania za hart ducha niezlomnosc i parcie na szklo . Mialby szanse on sam i sprawa czy sprawy ktore podejmuje jakby zorganizowal jakis ruch, grupe ludzi ktorymi by kierowal i ktora by pociagla systemowo te sprawy ! To absolutnie przekracza mozliwosci jednej osoby ! Wcale bym sie nie zadziwil gdyby mu i to szybko przytrafilo sie ,,samobojstwo ,,

  10. akej said

    Chcialbym aby on, zamiast Ogorka kandydowal na prezydenta. Ale w PRL-bis to chyba niemozliwe.

  11. marta15 said

    dobrze ze sa jeszcze samotni rycerze, ktorzy maja jeszcze odwage aby samotnie walczyc o prawde,
    Nawet gdy wszyscy wokolo maja ja gleboko w doopie.
    Nie wart tego robic dla ludzi bo ludzie i tak tego nie docenia ani nie zrozumieja. Rycerz to robi bo inaczej nie potrafi.
    ” Stand up for the truth even if it means standing alone”.
    „.Stoje za Prawda nawet jezeli to oznacza,, ze beda SAM za nia stal”.
    http://emilysquotes.com/stand-up-for-what-you-believe-in-even-if-it-means-standing-alone/

  12. jowram said

    BÓG MÓWI DO WYBRAŃCÓW SWOICH…
    1.10-LETNI PROROK SŁAWIK KRASZENNIKOW, FAKTY Z JEGO ŻYCIA I MISJI

    Sławik Kraszennikow, zwany też Czebarkulskim (od miasta Czebarkul, w którym wzrastał, umarł i jest pochowany), Uralskim lub Syberyjskim, w Polsce jest nieznany. Nie ma o nim filmów, nie przetłumaczono książek z języka rosyjskiego. W Rosji wśród prostego ludu prawosławnego obserwuje się kult tego świątobliwego, 10-letniego proroka. Jego grób w małym mieście na Uralu, Czebarkulu, przykryty szklaną konstrukcją (której szkic narysował on sam w swoim zeszycie na kilka lat przed śmiercią i której zdjęcie zamieszczono poniżej – od tłum.), odwiedzają setki tysięcy wiernych, którzy modląc się za jego pośrednictwem do Pana Boga, szukają tutaj ratunku i pomocy dla swoich chorób i dolegliwości fizycznych i psychicznych. I bardzo często ich błagania są wysłuchane, wyjeżdżają uzdrowieni na ciele i duszy, umocnieni w wierze. Sławik znany jest też w środowiskach prawosławnych za granica, na przykład w Kosowie, gdzie na pamiątkę dnia jego śmierci odprawiane są nabożeństwa, śpiewane akatysty ku jego czci.

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/cerkiew-prawoslawna-o-antychryscie-znaku-bestii-liczbie-666-czipizacji-44-2015-01

  13. Zen said

    Sumlinski oficjalnie stwietdza ze mimo zlikwidiwania WSI , ludzie Ci Dalej odgrywaja glowna role w ustawianiu regol gry w obecnej Polsce. Rozumiem, ze w ich interesie liczy Sie tylko Kasa I wladza to byloby Za proste. (kilkuset ludzi o ktorych mowi Sumlinski) . Najbardziej ciekawi mnie kto I Jak odbiera polecenia z samej miedzynarodowej ,,GORY,, . Z 2 strony faktycznie trzeba miec niezle ,,jaja,, zeby Sie w to zaglebiac !

  14. Irek said

    coś mi mówi ,że niedługo pan redaktor dostanie depresji bo krzywo obetnie sobie paznokcie u nóg i powiesi się na kablu od odkurzacza lub haku na worek treningowy…

  15. Boydar said

    Tfu ! Panie Irek, tfu !!!

  16. Joe said

    15…Pan Irek sie streczy Panie Boydar…chlop szuka pracy…

  17. tytus said

    Prawie nikt we wpisach nie odniósł się – w istocie – do treści wywiadu, a tylko poruszał wątki oboczne.
    Bez względu na to, kto Panu Sumlińskiemu pozwala żyć, względnie go lansuje, istotne jest to, co ma on do przekazania dla nas, aby pobudzić nas do działania, a nie tylko do modlitw, względnie defetyzmu.
    Zapewne ten człowiek żyje dlatego, że całkowicie milczy o tzw. „Smoleńsku”, a wszystko wskazuje na to, że o ile prawdą są jego deklarowane kontakty z ludźmi z WSI, to wie co się w dniach 9-10 kwietnia 2010 i następnych wydarzyło. .
    Ale jego przekaz można odebrać wielopłaszczyznowo, wartością samą w sobie „dodaną”, jest historia siłacza z Podlasia.
    Wywiad ważny i wyważony.

  18. Zen said

    http://interia360.pl/polska/artykul/mafia-panstwowa-sprawa-wojciecha-sumlinskiego,69210#iphone

  19. J 23 Szczytno said

    do teraz glosowalem na mniejsze zlo czyli na Bronka K. bo nie bylo na kogo. Obecnie moge zaglosowac na samego diabla byle nie na tego bandyte. szkoda ze tak niski odsetek ludzi o tym wie. ja od dzis rozpowszechniam te informacje gdzie sie da mimo mojego emeryckiego wieku. Popieram komentarz jednego z poprzednikow o stworzeniu ogolnokrajowego ruchu aby walczyc z z ta bandycka patologia na „wierchuszce”. Chetnie bym sie jako prawnik w to zaangazowal, bo przecietnego obywatela traktuje sie w tym kraju najdelikatniej mowiac przedmiotowo. Pana Wojtka z calego serca wspieram i zycze mu aby nie przutrafila mu sie ciezarowka ze zwirem.

Sorry, the comment form is closed at this time.