Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Rafal Cz. o Z Rosją się rozmawia: polskie…
    Maverick o Polska armia prowadzi działani…
    jasiek z toronto o Władza świetnie wykształcona…
    Rafal Cz. o Polska armia prowadzi działani…
    NICK o Parlamentarna głupota ma się…
    Maverick o Ani dnia, ani godziny
    Przepowiadam o Co drugi odbiorca zasiłków w N…
    gd-ap o Co drugi odbiorca zasiłków w N…
    Słota o Ani dnia, ani godziny
    Krzysztof M o Co drugi odbiorca zasiłków w N…
    Krzysztof M o Evo Morales i «białe złoto»…
    Jack Ravenno o Wolne tematy (60 – …
    Wandaluzja.pl o Wolne tematy (60 – …
    Za_granicą_widać_Lep… o Ani dnia, ani godziny
    Ale dlaczego? o Wolne tematy (60 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 497 obserwujących.

Ukraińscy Polacy skarżą się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

Posted by Marucha w dniu 2015-01-20 (Wtorek)

Polska parafia łacińska we Lwowie złożyła skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z powodu łamania praw przez władze miasta Lwowa. Chodzi o zwrot nieruchomości przy ul. Łyczakowskiej 49 (obecnie 53), gdzie do 1946 r. znajdowały się plebania i klasztor ojców franciszkanów obsługujących tę parafię.

Polscy katolicy przed kościołem we Lwowie

Budynki – zgodnie z decyzją obalonych przez Majdan władz ukraińskich – miały zostać zwrócone parafii już w 2013 roku. Kijowski Gospodarczy Sąd Apelacyjny przyznał wówczas parafii prawo własności do budynku plebanii-klasztoru. Po Majdanie, mianujący się wielkim przyjacielem Polaków mer Lwowa Andrij Sadowyj (obecnie lider współrządzącej Ukrainą partii), nie miał zamiaru zwrócić tego mienia i zaskarżył do kolejnej instancji wyrok sądu.

W nowych warunkach politycznych – tak jak przewidywali tamtejsi Polacy – budynki Polakom znów odebrano. Na nic były kolejne skargi do kolejnych instancji. Gdy w 2014 roku złożono wniosek do Najwyższego Sądu Ukrainy o ponowne rozpatrzenie sprawy, ten odmówił, twierdząc, że sąd tej instancji nie podważa wyroków, ale zajmuje się jedynie badaniem różnego orzekania sądu na szczeblu tej samej instancji w podobnych sprawach.

[A polactfo (nie mówię tu o „polskich” ukropach czy żymianach) cieszyło się i biło brawo z okazji obalenia dość Polsce życzliwych władz przez żydobanderowskich kryminalistów… – admin]

O. Stanisław Kawa, posługujący w miejscowym kościele św. Antoniego, tak skomentował dla Katolickiej Agencji Informacyjnej sprawę:

„Taka zagmatwana argumentacja świadczy jedynie o złej woli w sądownictwie. Jeszcze raz podkreślam, że na trzecim etapie, czyli w trzeciej instancji, do sprawy włączyła się prokuratura, co jest też nieprawidłowością procesową, bo gdy sprawę rozpatruje sąd apelacyjny, to na tym poziomie nie może wkracza do sporu trzecia strona. Kolejnym argumentem prokuratury w czasie przesłuchań i posiedzeń sądowych było to, że ukraińskim dzieciom zabiera się szkołę (w budynku obecnie mieści się ukraińska szkoła muzyczna – dop.red). To nie jest tak. Wierni rzymskokatoliccy we Lwowie też są obywatelami Ukrainy. Czy we Lwowie, który chlubi się wielokulturowością, nie ma już miejsca dla ludności polskiego pochodzenia, która zamieszkuje to miasto od setek lat? Czy Ukraińcy, którzy należą do Kościoła rzymskokatolickiego, nie mają praw?” – pyta zakonnik.

Jego zdaniem taka argumentacja prokuratury jest jawną dyskryminacją mniejszości narodowych i religijnych.

– Nikt nie chce wyrzucać na ulicę dzieci ze szkoły muzycznej – zaznaczyła w rozmowie z „Kurierem Galicyjskim” Marta Wysoczańska, parafianka. – Niech dzieci zostaną, ale w dokumentach powinna być informacja, że plebania jest nasza. Zwrócono ją decyzją sądu w Kijowie. W parafii jest sporo dzieci, młodzieży. Brakuje miejsca na katechezę, na spotkania grup parafialnych. Można jednak wspólnie użytkować budynek plebanii” – próbowała wyjaśnić parafianka.

[Tak, tak, dyskusja baranka z wilkiem na temat zasad pokojowego współżycia… skazana na powodzenie – admin]

Wiosną 2014 roku, gdy Polacy próbowali osobiście zainteresować problemem mera Lwowa Andrija Sadowego, ochroniarze i urzędnicy nie wpuścili delegacji nawet do sekretariatu mera.

„Czy walczyliśmy na Majdanie w Kijowie o to, żeby władze Lwowa nadal poniżały nas, katolików i mniejszość polską?” – pytali wówczas wierni. [TAK! WŁAŚNIE O TO ŻEŚCIE WALCZYLI. NIE WIEDZIELIŚCIE TEGO? – admin]

Katolicy planowali wtedy podjęcie głodówki, ale znając „wrażliwość” mera na ich problemy, doszli do wniosku, że na nic to się zda. Zatem, po przegraniu batalii sądowych, ratunku szukają aż w Europejskim Trybunale Praw Człowieka.

Walka o inne polskie kościoły

Niestety, nie jest to jedyny problem Ukraińskich Polaków. Wciąż trwa batalia o kościół św. Marii Magdaleny we Lwowie, wzniesiony przy reprezentacyjnej ulicy miasta, która dawniej nosiła imię marszałka sejmu galicyjskiego Leona Sapiehy, a obecnie nosi imię Stepana Bandery.

Po II wojnie światowej, jako jeden z trzech lwowskich kościołów, pozostawał on w rękach katolików, będąc ostoją nie tylko wiary chrześcijańskiej, ale i polskości na tych terenach. W 1962, za czasów rządów pierwszego sekretarza partii komunistycznej Nikity Chruszczowa, został zamknięty. Ćwierć wieku później urządzono w nim salę koncertową i organową, która działa do dziś. Po 1991 r. lwowscy Polacy rozpoczęli starania o zwrot kościoła. W ub. roku sąd przywrócił im ich własność. Niestety, nie na długo.

„Zrobisz komuś dobrze, to kara cię nie minie?”

Oto, jak opisywała sytuację na łamach „Kuriera Galicyjskiego Halina Makowska:

„Przegraliśmy kolejną rozprawę sądową w Kijowie o zwrot kościoła. Tak Ukraińcy podziękowali Polakom, którzy często narażając dobro własnego kraju, tak bardzo zaangażowali się w pomoc w walce o lepsze jutro Ukrainy.

[I wyście wierzyli, że walczycie o „lepsze jutro Ukrainy”? Wierzyliście? TO DOBRZE WAM TAK. – admin]

Po ludzku trudno pogodzić się z taką decyzją sądu. Nam obywatelom Ukrainy, mieszkańcom miasta, parafianom kościoła (został zamknięty w 1962 przez komunistów) należy się zagwarantowany przez konstytucję Ukrainy zwrot świątyni. Ale w naszym mieście prawa obywateli, niestety, nie są równe. Trzeba też jasno powiedzieć, że jest to policzek wymierzony nie tylko nam, ale i wielu polskim politykom, którzy starali się nam pomóc. W Kijowie, na Majdanie, za wolność Ukrainy ginęli zwykli ludzie chcąc zmienić rzeczywistość i walcząc o lepsze jutro dla swoich dzieci, a ci u władzy, w tym samym czasie stawiali rusztowanie na kościele Marii Magdaleny.

[No to macie wasze „lepsze jutro”. Czego chcecie? O co się Wam jeszcze rozchodzi? Obyście nie dostali jeszcze lepszego jutra od banderowców – siekierą i piłą. – admin]

I tak rusztowania stoją już od kilku miesięcy, nie trudno się domyślić dlaczego. Dziwię się, że ktoś w ogóle chce przychodzić do tego kościoła na koncerty. Już któryś rok z rzędu kościół obciągnięty jest sznurkiem z napisem „spadają kamienie”. W przedsionku kościoła – wątpliwej jakości zdjęcia na wygiętych ramkach z patyczków, nieco dalej, w głębi wnęki, zobaczymy przyklejony do ściany plastrem portret kardynała Josypa Slipyja. Kardynał miał na swoim koncie wiele lat lagrów sowieckich za wiarę i przekonania, a teraz powieszony przez dyrektora „sali organowej” pilnuje chyba, żeby katolikom nie oddali kościoła? Zwykle jest tak, jak powiada mądrość ludowa: zrobisz komuś dobrze, to kara cię nie minie. Więc nieuchronnie nasuwa się myśl, że w taki sposób odpłacają nam z nawiązką za pomoc w czasach komunistycznych prześladowań kościoła greckokatolickiego. Wówczas i duchowni, i wierni prześladowanej cerkwi znaleźli wsparcie w kościele rzymskokatolickim”.

Modły w garażu

To nie jedyna świątynia, o którą toczą bój katolicy na Ukrainie. Wciąż nie żadnych działań w kierunku zwrócenia chociażby plebanii w Gródku Jagiellońskim, czy kościoła w Komarnie, który niszczeje, a katolicy, zimą czy latem muszą się modlić w cmentarnej kaplicy. Katolicy z Białej Cerkwi na Ukrainie także bezskutecznie walczą o odzyskanie kościoła parafialnego, czemu nie sprzyja również napięta sytuacja polityczna – mówi ks. Jarosław Pałka, proboszcz jedynej katolickiej parafii w tym dwustutysięcznym mieście. Obecnie kościół służy jako sala koncertowa, a wierni mogą się w nim modlić tylko trzy razy w tygodniu. Centrum życia duszpasterskiego jest parafialny… garaż.

Dr. Andrzej Zapałowski, historyk, wykładowca akademicki, ekspert ds. bezpieczeństwa, prezes rzeszowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Geopolitycznego, na łamach „Naszego Dziennika” mówił jeszcze w ub. roku m.in. tak:

„Pamiętajmy, że sprawa zwrotów polskiego mienia dotyczy także kościoła w Komarnie i wielu innych obiektów sakralnych. Mamy do czynienia z sytuacją, gdzie na zachodniej Ukrainie żadne świątynie nie są zwracane ich prawowitym właścicielom – społeczności polskiej. Ta decyzja pokazuje także, jak lekceważona jest Polska i Polacy. Ze strony ukraińskiej nie ma choćby próby wyrażenia wdzięczności za wysiłki, jakie podejmuje nasz kraj w celu wzmocnienia Ukrainy. Prym w tym wiedzie zwłaszcza zachodnia Ukraina, gdzie władzę sprawują siły z Banderą w tle. W mojej ocenie decyzja sądu w Kijowie jest konsultowana z merem Lwowa Andrijem Sadowym i stąd taki, a nie inny wyrok.

Można odnieść wrażenie, że Ukraińcy przyzwyczaili się do tego, że my, Polacy, którzy sami przejęliśmy na siebie rolę rzecznika interesów Ukrainy, mamy im pomagać. Ta postawa roszczeniowa nie maleje, wprost przeciwnie. Dlatego na próżno szukać gestów ze strony ukraińskiej wobec Polaków tam żyjących. Weźmy chociażby kwestie Domu Polskiego we Lwowie, który Polacy po 20 latach starań otrzymali na peryferiach Lwowa w dzierżawę na 49 lat odmiennie niż mniejszość ukraińska w Polsce, która w Przemyślu dostała Narodnyj Dom na własność. To wszystko pokazuje, że siły nacjonalistyczne na zachodniej Ukrainie nie chcą trwałych stosunków i traktują Polaków z dystansem”..

Domu Polskiego we Lwowie Polacy nadal jednak nie mają. Ponad rok od przekazania Polakom przez ukraińskie samorządowe władze Lwowa obiektu, w którym mieścić się ma Dom Polski, Polacy nie mogą go remontować, bo nieuregulowana jest sprawa własności działki, na której stoi budynek.

Apel środowisk naukowych

Jakoś bez echa w polskich mediach, nie mówiąc już o kręgach politycznych, przeszła rezolucja środowisk naukowych z września 2014 roku dotycząca właśnie tych kwestii. A czytamy w niej m.in.:

„My, zgromadzeni we Lwowie na międzynarodowej konferencji naukowej, reprezentanci różnych środowisk akademickich i ośrodków badawczych oraz organizacji społecznych z Ukrainy i Polski, wyrażamy zaniepokojenie sytuacją świątyń rzymskokatolickich archidiecezji lwowskiej. W trakcie obrad i objazdu naukowego po terenach archidiecezji lwowskiej obrządku łacińskiego zaobserwowaliśmy poważne problemy dotyczące sytuacji kościołów zarówno pod względem konserwacji i zachowania charakterystycznych cech architektonicznych, jak i w kwestii ich własności. Z ubolewaniem stwierdziliśmy także liczne przykłady dewastacji świątyń i obiektów sakralnych Kościoła rzymskokatolickiego. Świadczy to, niestety, o znikomej wrażliwości społecznej na stan tych świątyń, które są nie tylko miejscem kultu katolickiego i częścią tradycji duchowej, mimo różnicy obrządku, większości mieszkańców tych ziem, ale także niejednokrotnie jedynymi zabytkami historycznymi tego regionu. Przetrwały one nader burzliwe dzieje i teraz w warunkach demokratycznego państwa ukraińskiego kończą lub zmieniają swoją historię z racji na obojętność społeczną, a nawet na złą ludzką wolę.

Smutkiem napawa fakt, że lokalne organy władzy państwowej przetrzymują rzymskokatolickie obiekty sakralne i podejmują działania, by utrudnić ich zwrot prawowitym właścicielom – rzymskim katolikom. Deklarując wierność wartościom demokratycznym i podkreślając dążenie do integracji europejskiej, lwowskie władze pozostają głuche na żądanie swych rzymskokatolickich mieszkańców zwrotu kościoła św. Marii Magdaleny, plebanii kościoła św. Antoniego oraz innych sakralnych budowli zrabowanych przez komunistów i dotąd niezwróconych prawowitym właścicielom – katolikom obrządku łacińskiego.

Pragniemy przypomnieć, że wybór europejski to nie tylko deklaracja, lecz także sposób życia i postępowania zgodny ze standardami wypracowanymi przez europejską wspólnotę. Prawo własności jest jednym z fundamentalnych praw naszej cywilizacji, a krzywdy wyrządzone przez ateistycznego najeźdźcę trzeba jak najprędzej naprawić. Z pewnością przy odrobinie dobrej wol,i po prawie ćwierć wieku wolności na Ukrainie można byłoby uczciwie, wedle europejskich standardów rozstrzygnąć sprawę własności”.

I ten apel nie zrobił na ukraińskich władzach żadnego wrażenia. [A miał zrobić? – admin]

W stolicy Ukrainy nie ma miejsca na polska szkołę

Co tu mówić o zwrocie kościołów, budynków parafialnych, gdy w stolicy Ukrainy nie ma miejsca, w którym mogłoby się, uczyć kilkudziesięciu uczniów z polskich rodzin.

Pisaliśmy swego czasu o próbach likwidacji klas z polskim językiem wykładowym dla mniejszości polskiej, które funkcjonują przy szkole nr 4 w ukraińskiej Szepietówce, w obwodzie chmielnickim Ukrainy. Okazuje się, że nawet w stolicy Ukrainy – Kijowie – Polacy mają trudności z nauką języka ojczystego.

Po długotrwałych pertraktacjach z przedstawicielami władz oświatowych, w 2014 roku okazało się, że w żadnej ze szkół Kijowa nie znalazło się miejsce do nauczania polskich dzieci. „Nasze potrzeby (uwzględniając różny wiek dzieci), to zaledwie dwie, trzy sale klasowe i to do dyspozycji w tylko dni sobotnie, kiedy, jak wiadomo, w szkołach nie ma zajęć – mówi Antoni Stefanowicz, prezes Związku Polaków na Ukrainie.

Władze zaproponowały początkowo miejsce w Liceum Polityki Praw i Języków Obcych, funkcjonującym przy szkole nr 106 (pod adresem: ul. Niekrasowa 4). Dyrektor Liceum z początku wyraziła zgodę udostępnienia dwóch sal klasowych w soboty, począwszy od października 2014 r. Jednak, tuż przed otwarciem szkoły, odmówiła bezpłatnego udostępnienia pomieszczeń. Związek Polaków na Ukrainie postanowił zatem dokonać otwarcia takiej szkoły na bazie bardzo skromnych (ok.30 m2) objętościowo pomieszczeń biura ZPU, które organizacja dzierżawi na ogólnych zasadach. Chęć posłania swych dzieci do sobotniej szkółki wyraziło 50 rodziców.

Przypomnijmy, że merem Kijowa jest obecnie znany z proeuropejskich poglądów Witalij Kliczko. Niestety, jak się okazuje i on nie widzi problemu Polaków. Trudno uwierzyć, że w stolicy Ukrainy nie można znaleźć pomieszczenia, w którym, w soboty, mogłoby się uczyć kilkudziesięciu uczniów z polskich rodzin.

Jan Wyganowski
http://www.suwalki24.pl

Komentarzy 17 to “Ukraińscy Polacy skarżą się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka”

  1. Filo said

    Mnie najbardziej przeraza traktowanie Polakow Na Ukrainie przez polskie wladze. Bo obecne wladze we Lwowie, to wiadomo – okupanci.
    Polska w ramach pomocy Ukrainie przyjela juz 30 tysiecy ukrow ale nie Polakow. Z tego Charkowa to do konca nie wiadomo, kogo przyslali.
    Tymczasem, nasza demokratyczna prasa nie podaje, ze Rosjanie przyjeli 20 tysiecy Polakow z Kazachstanu. Polska ich nie chce, a Rosja probuje naprawic szkody.
    My arse, ze pani Kopacz do glowy nie przyjdzie, zeby spotkac sie z Polakami na Ukrainie. Przeciez ona z Polakami niewiele ma wspolnego.

  2. Marucha said

    Re 1:
    W ogóle, panie Filo, chyba nikt z obecnych rządów nie ma cokolwiek wspólnego z Polakami, bo jakby miał, to albo by popełnił samobójstwo, albo okazało by się, że to pedofil, albo złodziej….

  3. JO said

    ad.1. Kwesta Wojenny Polak-Ortodox…..

    Boze moj Drogi…Rosja przyjela 20 000 Polakow z Kazachstanu!!!

    A my siedzimy w PRL Bis, albo juz Judeopolonii i zapieprzamy na Zydo-Ukra nie dajac NIC Panu Bogu, Nic Ojczyznie , Nic Ojczyzny Przyjaciolom….

  4. Wosiu said

    Panie Marucha, pańskie uwagi w nawiasach skierowane do parafian tej polskiej parafii są po prostu bardzo głupie i wysoce debilne. Skąd masz pan info, że ci parafianie popierali majdan?

    Z artykułu – admin

  5. Zerohero said

    „Czy we Lwowie, który chlubi się wielokulturowością, nie ma już miejsca dla ludności polskiego pochodzenia, która zamieszkuje to miasto od setek lat? Czy Ukraińcy, którzy należą do Kościoła rzymskokatolickiego, nie mają praw?” – pyta zakonnik.”

    Który Lwów tak się chlubi? Chyba ten z broszur polskich biur turystycznych. Ten zakonnik najwyraźniej traci kontakt z rzeczywistoscią. Wczoraj widziałem przystanek autobusowy w Donbasie. Na przystanku dwa ciała. Kobiecie głowę oderwało. Jeden przykład z jednego dnia. Banderowcy nie tolerują nie-ukraińców na dalekich, wschodnich obrzeżach kraju. Jak mają się chlubić „wielokulturowością” Lwowa, który na siłę chcą uczynić swoim matecznikiem – co wiąże się z wykasowaniem pamięci o polskości tego miasta? No jak?

  6. Kazik said

    Sposób myślenia tych parafian został ukształtowany przez Radio Maryja i duchowieństwo na czele z biskupem Mokrzyckim Mieczysławem .

  7. Tekla said

    Abp Mokrzycki: Ukraina potrzebuje pomocy!
    [wypowiedz 2014 .09.12]

    imo tego wszyscy na Ukrainie wiedzą, że to Rosja wywołała wojnę wkraczając bezprawnie na terytorium kraju. Państwo broni granic i tożsamości, choć nie ma na to wystarczających sił materialnych i militarnych. Ukraina nie chce wojny, jednak to czego jesteśmy świadkami jest obroną konieczną, która nie wyklucza poszukiwania kompromisu na drodze dyplomatycznej, czego również jesteśmy świadkami. Ze strony Ukrainy jest na pewno dobra wola, aby zakończyć ten konflikt.

    Jak wspiera was w tych działaniach Kościół w Polsce?
    – Ostatnio bardzo pomogła nam archidiecezja katowicka i władze miasta Katowic. Przekazano nam pokaźną sumę pieniędzy na pomoc humanitarną. Pomoc jest rozdzielana poprzez Caritas i nasze parafie. Zajmuje się tym przede wszystkim biskup pomocniczy diecezji charkowsko-zaporoskiej Jan Sobiło. To on dzisiaj jest na terenach, gdzie toczy się wojna. Ponadto Caritas Polska wsparła nas w organizacji letniego wypoczynku dla dzieci.
    – Czy Kościół rzymskokatolicki podobnie jak Ukraiński Kościół Greckokatolicki również organizuje zbiórki na rzecz ochotników chcących walczyć na wschodniej Ukrainie?
    – Staramy się i tak wspomagać, organizując zbiórki po parafiach. Zbieramy pieniądze na rzecz tych, którzy z danej miejscowości chcą wyjechać na wojnę. Dostaliśmy nawet listę takiego wyposażenia. Wojskowy komplet kosztuje 350 euro. Kościół rzymskokatolicki w pełni wspiera tę akcję.

    http://www.niedziela.pl/artykul/11367/Abp-Mokrzycki-Ukraina-potrzebuje-pomocy

    Jesteśmy bezbronni [wypowiedz 2013.12.25}

    Czytaj więcej: http://www.polskatimes.pl/artykul/1073356,abp-mokrzycki-wladze-lwowa-sa-niechetne-kosciolowi-lacinskiemu-jestesmy-bezbronni,id,t.html

    Co jest powodem takiej postawy władz Lwowa? Czy jest ona spowodowana niechęcią do Kościoła katolickiego, czy raczej pokłosiem coraz bardziej skomplikowanych relacji politycznych między Polską a Ukrainą? Górę w tych relacjach bierze nacjonalizm. Władze Lwowa patrzą na Kościół łaciński jak na Kościół polski, stąd też jest taka niechęć do nas. W radzie miejskiej nasze sprawy są najczęściej odkładane albo rozpatrywane negatywnie. Jak na takie działania władz reaguje mniejszość polska we Lwowie? Jesteśmy bezbronni. Jest nas za mało, by organizować manifestacje we własnej obronie, musimy więc z pokorą akceptować istniejący stan. Przecież we Lwowie nie ma nawet biblioteki, jest tylko jedna restauracja – nie ma więc przestrzeni wspólnej, gdzie Polacy mogliby się spotykać, prowadzić własną działalność. Bardzo brakuje nam domu opieki dla starszych. Proszę o pomoc w tej sprawie polski rząd – ale bez efektu. Odpowiedź na moje apele uzyskałem jedynie z senatu, ale mało zachęcającą, gdyż napisano mi, że Polska chce inwestować w młodzież, a nie w osoby starsze, dlatego też są pieniądze na szkoły w Brazylii, a nie ma na dom opieki nad emerytami.

    Czytaj więcej: http://www.polskatimes.pl/artykul/1073356,abp-mokrzycki-wladze-lwowa-sa-niechetne-kosciolowi-lacinskiemu-jestesmy-bezbronni,id,t.html

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Mieczys%C5%82aw_Mokrzycki

    ..

  8. Ex said

    @5 >Banderowcy nie tolerują nie-ukraińców na dalekich
    Chodzi o uruchomienie ludzkiej energii, a to się osiąga przez nakręcanie nienawiści (obniżenie warunków egzystencji to poziomu walki o byt i wskazanie „wroga”) i kierowanie jej w pożądanym przez Tych Co Decydują kierunku przy jednoczesnym mamieniu wizją niedalekiej przyszłości.

    Do tego trzeba stworzyć pozory moralnego usprawiedliwienia dla barbarzyństwa, dlatego trzeba mieć w swoich szeregach przebierańców w sutannach, którzy każdego rozgrzeszą. I to wszystko.

    Rosję w Polsce też się wskazuje, jako „winną wszystkiego” wg powyższego schematu.

  9. Cracovia Pany! said

    Bardzo dobry komentarz internauty:

    „25 września 2005 nastąpił koniec Polski, USA uruchomiło swoją agenturę POPiS do ostatecznego rozprawienia się z Polakami i marszu na Rosję”.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Sueddeutsche-Zeitung-wszystkie-nadzieje-na-pokoj-we-wschodniej-Ukrainie-rozwialy-sie,wid,17191663,wiadomosc.html

  10. Cracovia Pany! said

    Ciekawe na co premierzyca „pożyczyła” ukrom 100 baniek.

    http://wolnemedia.net/historia/11-lipca-rocznica-szczytu-rzezi-polakow-przez-ukraincow/

  11. Inkwizytor said

    Niech dalej polscy księża zmuszają Polaków do modlitwy w kościołach po ukraińsku, to może banderowcy ze Lwowa zmiękną ?

  12. Kojak said

    Od 1 Filo ! Polskie wladze ? Jakle polskie ! Zorganizowane grupy kryminalne zydowstwa poslugujace sie polskimi nazwiskami Dlatego bandziory uchwali ustawe o ochronie danych zeby imogli poslugiwac sie w kryminalny sposob obcymi nazwiskami i zeby nie mozna bylo zajrzec do zycoiorysow bandytow i zlodzieji ! Czesto powiazani rodzinnie ze stalinowskimi zbrodbniarzami bandytami i mordercami Polakow ! Ochrona danych potomkow mordrercow, kanali i oprawcow narodu polskiegpo !Sa oni wykonawcami tylko kryminalnych polecen bandytow z Usraela !

  13. maasteer said

    A 4 Wosiu
    Uwagi Pana Gajowego są trafne niestety. Natomiast bardzo głupie i wysoce debilne są postawy ludzi popierających srajdan. No właśnie w co oni wierzyli?. Już mieli 1 pomarańczową rewolucję z Juszczenką i nic ich toi nie nauczyło!

    Nie sprawiło mi satysfakcji robienie tych szyderczych i pozbawionych empatii uwag… Ale cóż, nie nauczyli się NICZEGO.
    Admin

  14. u said

    Europejski Trybunal Praw Czlowiekow, mozna byc pewnym, ze bedzie bronil praw ” Charliego” a nie zawracal sobie glowy takimi bezczelnosciami jak zwrot zagarnietej nieruchomosci koscielnej, przez legalne wladze Lwowa. Wciaz ludzie jakos nie moga zrozumiec obowiazujacego programu i prawa zabezpieczajacego realizacje modernistycznych wytycznych, ludzie nic nie kapuja z nowoczesnych trendow, takie jakies sa bardzo ciemne i ciagle licza na cud.

  15. ojojoj said

    a) polski rzad = anty-polskie anty-chrzescijanskie pejsy
    b) polski rzad = wspiera pejsaty majdan
    c) pejsaty majdan we Lwowie zabral budynek kosciola i tepi Polakow
    a + b = c
    Wiec wszystko sie zgadza.

  16. ojojoj said

    mialo byc:
    c) pejsaty majdan we Lwowie zabral budynek kosciola i tepi Polakow a polski rzad ma to wszystko w d..

  17. Filo said

    12
    Kojak
    Zgadzam sie z panem, ale mamy klopot.
    Na ogol przeciwnicy Rosji nie odrozniaja wladzy sowieckiej od obecnej rosyjskiej i uwazaja, ze Moskwa kontynuuje polityke stalinowska.
    My mamy tez klopot z tzw. polskimi wladzami. W obecnym rzadzie zasiadaja aktywisci z PRL-u. Wybrani w demokratycznych wyborach.

    Polskie wladze to sa wladze, ktore reprezentuja Polske na arenie miedzynarowej. Poniewaz ogromna ilosc Polakow utrzymuje, ze mamy w Polsce demokracje, ze zniszczylismy PRL i ze teraz mamy wlasciwe demokratyczne wybory.
    Znaczy sie Polacy zgodzili sie bardzo demokratycznie na to, zeby nas reprezentowaly Walese, Tuski, Kaczynscy , Schetyny i Kwasniewskie.
    Obecny rzad w Warszawie jest miedzynarodowo uznany jako legalny rzad Polski.
    I wszystkie decyzje ten rzad podejmuje w imieniu polskiego narodu. Nas wszystkich.

    My niechetnie tlumaczymy, ze miliony Niemcow nie mialo nic wspolnego z polityka rzadu Hitlera.
    Niemcy byli tak samo odpowiedzialni za zachowanie Hitlera jak i my jestesmy odpowiedzialni za zachowanie ludzi, ktorzy wystepuja w naszym imieniu.

Sorry, the comment form is closed at this time.