Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Wolne tematy (23 – …
    Liwiusz o Putin i putinizacja
    Marucha o 1984 spóźni się 40 lat (2…
    Boydar o Wolne tematy (23 – …
    Kanut o Wolne tematy (23 – …
    Zenon_K o Wolne tematy (23 – …
    Boydar o Wolne tematy (23 – …
    Boydar o „Udu***y cię tak, że się…
    prostopopolsku o Pamiętajmy o losie Serbów
    prostopopolsku o Pamiętajmy o losie Serbów
    Sebastian o Wolne tematy (23 – …
    karlik o Pamiętajmy o losie Serbów
    Włodek o 1984 spóźni się 40 lat (2…
    Olo o Rcchiladze: Dla Gruzinów Kaczy…
    Agnostyk o „Udu***y cię tak, że się…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

Szczecinek: Polskie „gestapo” w akcji

Posted by Marucha w dniu 2015-01-23 (Piątek)

O aresztowaniu Redaktora Naczelnego „Barw Bezprawia” Rafała Krzyształowskiego poinformował mnie wczoraj znany bloger. Chyba tylko dzięki szybkiemu przepływowi informacji – od razu zadziałał m.in. Jerzy Jachnik na stronie aferyibezprawie.org – stało się tak, że Krzyształowski jest już na wolności.

Choć nie znam dokładnie sprawy pana Rafała, to należy reagować na tego typu zajścia, szczególnie jeśli w grę wchodzi tzw. „psychiatryzacja”, tj. pod błahym lub sztucznie wykreowanym pozorem poddawanie niewygodnych dla systemu ludzi badaniom psychiatrycznym, a potem przymusowemu leczeniu. Co skutkuje tylko jednym, deterioracją zdrowia psychicznego. Tę wygodną dla totalitarnych reżimów metodę stosowano za Hitlera jak i za Stalina. Niestety, ale system jaki nam narzucono, zdaje się do tych wzorców nawiązywać – choć jeszcze nie z tą mocą, to wyraźnie się rozgrzewa. Nie możemy więc dopuścić do tego by wymiar sprawiedliwości zastąpiły psychiatryki.

Chwała tym ludziom, którzy nie poddają się biernie terrorowi i czynnie się mu przeciwstawiają, np. publikowaniem w internecie.
Poniżej fragmenty dzisiejszej publikacji Rafała Krzyształowskiego, całość jest tutaj:
http://barwybezprawia.pl/2015/01/21/zawiadomienie-rzecznika-praw-obywatelskich-o…


Film z napadu policji na rodzinę Kryształowskich.
Policyjna pacyfikacja z udziałem włamywacza-bandyty, aspiranta Juliusza Gołyńskiego.
Włamanie rozpoczyna się od 4. minuty.

Zawiadomienie Rzecznika Praw Obywatelskich, Ireny Lipowicz, o kolejnym sądowo-policyjnym rozboju – bezprawne włamanie do mieszkania Rafała i Mariusza Krzyształowskich, zniszczenie okna, odcięcie dopływu gazu, kilkugodzinne dręczenie fizyczne i psychiczne, z prośbą o niezwłoczną interwencję i udzielenie koniecznej pomocy.

(…)

W dniu 19.01.2015r około godziny 930 zorganizowana grupa szczecineckich policjantów zrobiła nam pobudkę uporczywym nękaniem za pomocą domofonu, dzwonka do mieszkania oraz przeraźliwego bębnienia w nasze okna i drzwi powodując silny lęk i obawę przed ich otworzeniem. Było to w pełni uzasadnione z uwagi na fakt wielokrotnego dotkliwego pobicia nas przez funkcjonariuszy miejscowej KPP, duszenia, znieważania, poniżania, zastraszania oraz pomawiania o zachowania, które nie miały miejsca, a służyły TRIADZIE PRZESTĘPCZEJ za argument do usprawiedliwienia zastosowanej wobec nas nieuzasadnionej wieloletniej przemocy policyjnej. Nie pomijając w tym próby wrabiania w czynne napaście na policjantów w trakcie pełnienia przez nich tzw. „obowiązków” służbowych.

W tym porannym najściu naszą traumę dodatkowo potęgowała obecność policjantów biorących udział we wcześniejszym katowaniu Rafała Krzyształowskiego w jego własnym mieszkaniu w dniu 30.04.2008r na oczach niepełnosprawnego syna Mariusza. Mającego miejsce przed zawiezieniem „podsądnego” na przymusową obserwację do psychuszki w Miastku, gdzie lekarze psychiatrzy Krzysztof Gawroński, Beata Grejcz, oraz psycholog Katarzyna Wolsztyniak-Drożdż, kryjąc policyjnych bandytów, uniemożliwili pobitemu Rafałowi Krzyształowskiemu wykonanie koniecznej obdukcji lekarskiej.

Mając na względzie opisane doświadczenia z bandytami w policyjnych mundurach i kryjącymi ich lekarzami przestępcami z psychuszki w Miastku, wielokrotnie pisaliśmy i dzwoniliśmy do sędziego Emilii Błażewicz domagając się od niej odstąpienia od poddania nas przymusowej psychiatryzacji. Wskazując na posiadane dowody naszej niewinności, oczywiste przeszkody prawne oraz gotowość udziału w procesie bez korzystania z jakichkolwiek ulg. Informowaliśmy też, że posiadamy żelazne dowody na okoliczność zmowy przestępczej szczecineckich sędziów i podległych im pracowników sekretariatu oraz miejscowych dyspozycyjnych funkcjonariuszy policji. Biorących udział w wieloletniej nagonce na nas i preparowaniu tego haniebnego postępowania o wykroczenie.

Podnosiliśmy także zarzuty dotyczące karygodnych zachowań przydzielonego nam przez nią starannie dobranego adwokata z urzędu, Marka Klocka, który w perfidny sposób zakpił sobie z nas i powierzonych mu obowiązków służbowych. Uporczywie uniemożliwiając nam nawiązania z nim kontaktu w celu omówienia działań prawnych na rzecz naszej obrony. W finale skutkowało to pozbawieniem go pełnomocnictwa i wyznaczenie na jego miejsce wskazanego przez nas obrońcę, w osobie szczecineckiego adwokata Artura Kotyni, który w przeddzień opisywanego zdarzenia przekazał nam uspakajającą informację, że w naszej sprawie podjął już stosowne kroki procesowe. Sporządził wniosek w naszym imieniu o odstąpienie od badań psychiatrycznych wytykając sędziemu Emilii Błażewicz ich bezprawność. Ale ona postanowiła za wszelką cenę utrzymać w mocy swoje niezaskarżalne postanowienie i niczego nie uwzględniać. Całą swoją energię skupiła na bezwzględnym poddaniu nas badaniom psychiatrycznym, żeby w oparciu o wyprodukowaną na jej zlecenie opinię sądowo – psychiatryczną, przez spolegliwego biegłego psychiatrę z Wałcza, nie dopuścić do udrożnienia problematycznego dla oskarżycieli procesu. A mianowicie. Poprzez niezachodzące przesłanki psychiatryczne skatalogowane w art. 31 § 1 kk, doprowadzić do umorzenia cuchnącej sprawy albowiem wcześniej w niejasnych warunkach skazano nas zaocznym wyrokiem na grzywny po trzysta złotych. Nie dając możliwości odniesienia się do absurdalności postawionego nam zarzutu. Jednak w skutek naszego stanowczego sprzeciwu wyrok został uchylony.

Dlatego w dniu 8.01.2014 r SSR Emilia Błażewicz gwałcąc z premedytacją prawo, po raz kolejny nakazała dyspozycyjnym policjantom z KPP w Szczecinku doprowadzenie nas na niedopuszczalnie prawnie badania psychiatryczne do wałeckiej PZP. Wyznaczone na godzinę 14.00 w dniu 19.01.2015r, które miał osobiście przeprowadzić dyspozycyjny dr. Jarosław Molęda, przerabiając nas z fałszywie oskarżonych na niepoczytalnych. Wszystko zostało starannie zaprojektowane i ukartowane żeby zmusić nas do udziału w bezprawnych czynnościach diagnostycznych, na warunkach bezpodstawnie oskarżającej nas togowo – policyjnej sitwy.

Głównymi zarzutami jakie stawiamy Szczecineckiej policji podczas zarządzonej przez SSR Emilię Błażewicz pacyfikacji było uporczywe nękanie nas za pomocą domofonu, dzwonka do mieszkania, mocne uderzenia im kopanie w nasze okna i drzwi wywołujące trudny do zniesienia hałas. Zniszczenie okna naszym mieszkaniu przez policjantów po cywilnemu, Juliusza Gołyńskiego i Hieronima Radomskiego. Włamanie do mieszkania przez zdewastowane okno. Uszkodzenie blatu stołu i zniszczenie znajdujących się na nim przedmiotów. Rozległe zniszczenie podłogi poprzez jej przeciążenie zbyt dużą ilością zgromadzonych w mieszkaniu osób. FILMOWANIE NAS I NASZEGO MIESZKANIA BEZ UZYSKANIA NASZEJ ZGODY. Nieludzkie traktowanie przez policjantów po wyprowadzeniu nas z domu w kajdankach założonych na ręce wykręcone do tyłu. Złośliwie zaciśnięte żeby sprawiały nam silny ból uciskowy i tamowały przepływ krwi. Odmowę zawiezienia do lekarza i trzymanie nas bez powodu ponad trzy godziny w zimnej okratowanej części samochodu oraz na podwórku, pomimo uzyskania informacji, że badania psychiatryczne i nakaz doprowadzenia nas na te badania zostały anulowane przez sędziego Emilię Błażewicz. Nie sporządzili też protokołu zniszczeń dokonanych przez siebie w mieszkaniu. Ponadto policjanci nie mając do tego uprawnień pozbawili nas na 10 godzin dostawy gazu, nie powiadamiając nas o tym zamknęli zewnętrzny zawór znajdujący się w metalowej skrzynce na klatce schodowej budynku, uniemożliwiając nam po uwolnieniu przygotowanie ciepłego posiłku.

Po trzykrotnych telefonicznych usilnych prośbach dyżurny z KPP w Szczecinku w końcu sprowadził do nas gazowników, którzy przywrócili dopływ gazu.

Ostatnim najistotniejszym zarzutem jest doręczenie nam przez policjantkę Aurelię Drewczyńską z KPP w Szczecinku spóźnionych wezwań sądowych na badania psychiatryczne do Wałcza. Cztery godziny po czasie w którym oficjalnie miały być przeprowadzone. Ta ostatnia okoliczność nie wymaga komentarza ponieważ oczywistym jest, że w tej sytuacji nie mieliśmy o nich wiedzy. Zatem gdybyśmy nawet chcieli uczestniczyć w przedmiotowych badaniach to nie byliśmy o nich prawidłowo poinformowani, gdzie, kiedy i o której godzinie miałyby się one odbyć. W związku z powyższym policja nie miała prawa zatrzymywać nas bez wcześniejszego umożliwienia nam dobrowolnego stawienia się na badania we wskazanym w nakazie miejscu i czasie. W tych okolicznościach nie budzi żadnej wątpliwości, że z premedytacją zostało pogwałcone prawo. Zarówno przez sędziego Emilię Błażewicz jak też szczecinecką policję, którą posłużyła się do zrealizowania przestępczej misji swojego środowiska. Zdeptała także nasze konstytucyjne prawo do uczciwego procesu sądowego. W związku z tym oczekujemy od Rzecznika Praw Obywatelskich niezwłocznej interwencji w opisanej sprawie. Zobowiązania sprawców dokonanych zniszczeń w naszym mieszkaniu do natychmiastowego naprawienia wyrządzonych szkód oraz zainicjowania stosownych postępowań dyscyplinarnych i karnych wobec wszystkich osób odpowiedzialnych za pogwałcenie prawa i stosowanie wobec nas nieludzkiego terroru.

Rafał Krzyształowski
Mariusz Krzyształowski

Informacyjnie:
Odpis naszego zawiadomienia RPO oraz film dokumentalny „Policyjna pacyfikacja z udziałem włamywacza bandyty, aspiranta Juliusza Gołyńskiego z Komendy Powiatowej w Szczecinku” zostają opublikowane na łamach NCI Barwy Bezprawia.

Ponadto zostają przesłane na adres e-mailowy:
Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta
Ministra Sprawiedliwości Cezarego Grabarczyka
Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego
Prezesa Rady Ministrów Ewy Kopacz

http://www.monitor-polski.pl/szczecinek-polskie-gestapo-w-akcji

Emailowe zawiadomienia są bez sensu i niepoważne. Nadawca nie ma żadnego (a przynajmniej względnie łatwo dostępnego) dowodu na ich wysłanie. Takie rzeczy wysyła się na papierze w kopercie z naklejonym znaczkiem. Najlepiej listem poleconym.
W przeciwnym razie adresaci nie będą mogli podetrzeć sobie zawiadomieniami dupy.
Admin

Komentarze 33 do “Szczecinek: Polskie „gestapo” w akcji”

  1. Kojak said

    Bardzo dobrze ze bandzior w policvyjnym mundurze jest przedstawiony z imienia i nazwiska ! Dosc anonimowych bandytow ! Bandziorow trzeba indentyfikowc i nazywac po nazwisku ! Kiedys w stosownym czasie bandytom trzeba przedstawic zarzuty kryminalne ! Ta bezkarnosc bandytow ich rozjusza i pokazuja iscie bandycka bute !

  2. Ex said

    >Nadawca nie ma żadnego (a przynajmniej względnie łatwo dostępnego) dowodu na ich wysłanie
    Ma, kopię w „wysłanych”.

    [To nie jest żaden dowód, dziecinnie prosto jest go sfabrykować – admin]

    > Takie rzeczy wysyła się na papierze w kopercie z naklejonym znaczkiem. Najlepiej listem poleconym.
    Co potwierdzi jedynie fakt nadania przesyłki poleconej na określony adres i nic więcej. Powiedzą, że owszem dostali, ale ten oto wiszący na ścianie kalendarz z gołą babą.

    Dostarcza się wszelkie urzędowe/sądowe pisma osobiście (ze stronami ponumerowanymi: 1/5, 2/5, 3/5 itd ) i bierze pieczątkę z datą i czytelnym podpisem osoby przyjmującej na kopii jako potwierdzenie złożenia pisma.

    [Oczywiście, jeszcze lepiej zrobić to osobiście, choć i wtedy gnoje mogą się wszystkiego wyprzeć, „zgubić” etc. – admin]

  3. semperparatus said

    To przyczynek do dyskusji…na tym forum także…na temat policji w ogóle…i jej służebnej roli wobec niszczącej Polskę i świat zbrodniczej oligarchii finansowej…Odpowiedz tym którzy uporczywie bronią tych bandziorów działających w majestacie pseudo-prawa…

  4. Ex said

    >Oczywiście, jeszcze lepiej zrobić to osobiście, choć i wtedy gnoje mogą się wszystkiego wyprzeć, „zgubić” etc. – admin
    Dlatego bierze się potwierdzenie na kopii.

    I Pan wierzy w takie zabezpieczenia???
    Admin

  5. Marucha said

    Re 3:
    Należy rozróżniać instytucję policji od jej konkretnej realizacji w niepaństwie Polska oraz od poszczególnych policjantów

    Tak samo należy odróżniać instytucję PAŃSTWA od tego, czym stała się „Polska”, a także od takich osób, jak Schetyna, Kopacz, Bujak, Siemoniak i cała reszta tej żydobanderowskiej bandy.

  6. Ex said

    >To nie jest żaden dowód, dziecinnie prosto jest go sfabrykować – admin
    Mail „w wysłanych” musiał zostać wysłany na konkretny adres, co można potwierdzić u administratora serwera poczty.

    Teoretycznie można. Dlatego napisałem, że nie ma się ŁATWEGO dostępu do potwierdzenia.
    Pozostają pytania:
    1. Co przechowuje na swych serwerach mój operator internetu? Całą pocztę, wraz z załącznikami – czy tylko fakt jej wysłania/odbioru? Bo to robi różnicę…
    2. Czy operator udostępni mi swe dane z serwera?

    Pomijam już taki fakt, że odbiorca mailu może w żywe oczy zaprzeczyć, iż go w ogóle dostał – i co Pan mu zrobi? Internet NIE GWARANTUJE, że mail dotrze do odbiorcy, choć się o to stara.
    Natomiast list polecony musi przynajmniej być zaksięgowany.
    Admin

  7. Ex said

    >I Pan wierzy w takie zabezpieczenia???
    Co to znaczy czy wierze? Zanoszę dwa egzemplarze, jeden zostawiam, a na kopii proszę o pieczątkę o treści „wpłynęło” z datą, wpisanie numeru pisma z jakim zostaje przyjęte i wpisane „zna zeszyt” oraz o czytelny podpis pani Basi.

    Zadam klasyczne pytanie… no i co z tego? I co im Pan zrobi?
    Na skurwysynów nie ma dobrych metod, oprócz kulki w łeb.
    Admin

  8. semperparatus said

    Re.5…Sama prawda..sam .chętnie bym popierał tą instytucję,gdyby służyła ona interesom narodu…teraz nie da się jej lubić…bo jest „zbrojną pięścią”antyludzkiego i antynarodowego państwa…Zresztą to samo dzieje się w innych krajach…najjaskrawszym przykładem jest USA…

  9. Ex said

    >Zadam klasyczne pytanie… no i co z tego? I co im Pan zrobi?
    To, że mam dowód że złożyłem konkretne pismo i w zależności czego dotyczy mam podstawę do dalszych działań. Czy one przyniosłyby oczekiwany rezultat to inna sprawa, ale chodzi mi to o kwestię skutecznego złożenia pisma w urzędzie, czyli takiego żeby nie mogli tego zignorować, bo są terminy w KPA w których muszą sprawę rozpatrzyć.

    Ależ ja to wiem… i teoretycznie nie można nic zarzucić Pana rozumowaniu.
    Chodziło mi raczej o przypomnienie, jakim krajem bezprawia jest III RP, w której absolutnie żadne reguły i prawa nie muszą być przestrzegane.
    W każdym bądź razie, wysyłanie maili do władz w poważnych sprawach – to chyba najgorszy sposób komunikowania się z nimi. No, może jeszcze SMS-y albo WhatsApp…
    Admin

  10. Listwa said

    @2 EX

    Strony ponumerowane i każda powinna być popisana czytelnie. Kopia „dostarczenia pisma” potwierdzona notarialnie staje się oryginałem, który można złożyć gdyby coś zginęło.

  11. wwwwww said

    wiecie co ja bym zrobil? rzucalbym w policjantow szklankami, kubkami, nozyczkami i wszystkim co byloby pod reka. Nie uszloby im na sucho. Odniesliby jakies obrazenia dopoki by sie im udalo mnie okielznac, a moze by sie nie udalo. Zabarykadowalbym drzwi, kopalbym, bilbym piesciami bezlitosnie, odpowiadajac dokladnie tym samym. Oczywiscie do tego wszelkie slowa wulgarne i zniewagi slowne. Policja nie ma nade mna zadnej wladzy, a jesli sadzi inaczej to niech do mnie przyjdzie i ja pokaze jaka „wladze” maja – moge na nich narobic.

    Po prostu by Pana zastrzelili. – admin

  12. W Kodeksie prawa administracyjnego, Kodeksie prawa cywilnego, Kodeksie postępowania cywilnego – jednoznacznie wskazuje się na warunki, które muszą być spełnione, aby pismu można było nadać prawny bieg.
    Teoretyzowanie w tym zakresie kończy się zawsze klapą.
    Otóż pisma muszą zawierać m.in. miejsce i datę pisma, imię i nazwisko oraz miejsce zamieszkania składającego pismo, a na końcu pisma własnoręczny w oryginale podpis osoby składającej pismo.

    Pisma można składać (tam, gdzie jest to dopuszczalne) w postępowaniu elektronicznym obwarowanym wymogami, które muszą być spełnione.
    Zwykła poczta meilowa tych wymogów nie spełnia. Koniec. Kropka.
    I nie ma co tu dywagować wprowadzając przy okazji ludzi w błąd.
    Pisma składające się z wielu kartek zaopatrujemy na dole (pod treścią zawartą na kartce) swoim podpisem (a nie tylko na ostatniej kartce), gdyż przy obecnych technikach z łatwością można podmienić (przeinaczyć) treść, jeżeli kartka z treścią nie jest podpisana.
    Identycznie wykonany egzemplarz pisma bezwzględnie zatrzymujemy dla siebie.

    Pisma wysyłane pocztą wysyłamy zawsze listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Tj. postępujemy identycznie tak, jak to robią w takim przypadku sądy, prokuratury, policja, itp.

    Do naszego egzemplarza pisma dopinamy na zszywką pocztowy dowód nadania pisma oraz kartę zwrotnego potwierdzenia odbioru pisma (tzw. zwrotkę), gdy zwrotka ta do nas powróci.

    Z kolei pisma składane osobiście zawsze składamy na dziennik podawczy danej instytucji. Nie inaczej. Żądamy przy tym potwierdzenia złożenia pisma na własnym egzemplarzu pisma przeznaczonym do tego celu.
    Potwierdzenie powinno zawierać: informację jaka instytucją potwierdza złożenie pisma, wyraźną datę złożenia pisma wraz z godzinę i minutą, podpis osoby przyjmującej pismo. Wpis godziny i minuty złożenia pisma ma bardzo istotne znaczenie prawne, jeśli pismo składane jest w dniu rozprawy przed wyznaczonym terminem rozprawy w tym dniu (chodzi o godzinę rozpoczęcia rozprawy w tym dniu).
    Uważa się, że pismo wpłynęło do akt sprawy w dacie i w godzinie (wraz z minutami) wykazanymi na naszym potwierdzeniu odbioru pisma.

    To wszystko nie daje jeszcze gwarancji, że pismo rzeczywiście znajdzie się w aktach sprawy, albo, że jeśli już fizycznie było w aktach sprawy to nadal tam jest.
    Dlatego też przed każdą rozprawą należy dokonywać przeglądu akt, a z akt brać odpisy (w postaci kserokopii) wszystkich pism i dokumentów (w tym zarządzeń sędziego) nie wnoszonych przez nas do akt sprawy.
    Strona postępowania ma do tego zagwarantowane ustawowo prawo.
    Postępując w ten sposób powstaje u nas kopia akt, którą można się posłużyć szukając uczciwej dorady u innych znających się na rzeczy.

  13. Listwa said

    @ 12 Józef Bizoń

    ” a z akt brać odpisy (w postaci kserokopii) wszystkich pism i dokumentów”

    – są dwa rodzaje , można wziąć kopie akt (zwykłe xerokopie, powinny być opatrzone pieczątka instytucji (jest to zwykła kopia akt) oraz można wziąć kopie potwierdzone „za zgodność z oryginałem” wtedy jest to równoznaczne z oryginałem.

  14. Trzeba mieć na uwadze np. w sprawach cywilnych przepisy „USTAWY z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych”

    http://isap.sejm.gov.pl/Download;jsessionid=878CCE7C5D4141D5727C325D04828E89?id=WDU20051671398&type=3

    Opłaty kancelaryjne

    Art. 77. 1. Opłatę od wniosku o wydanie na podstawie akt:
    1) poświadczonego odpisu, wypisu lub wyciągu,
    2) odpisu orzeczenia ze stwierdzeniem prawomocności,
    3) odpisu orzeczenia ze stwierdzeniem wykonalności,
    4) zaświadczenia
    – pobiera się w kwocie 6 złotych za każdą rozpoczętą stronicę wydanego dokumentu.

    2. Jeżeli dokument, o którym mowa w ust. 1 pkt 1, jest sporządzony w języku obcym albo zawiera tabele, pobiera się opłatę w podwójnej wysokości.

    3. Opłatę, o której mowa w ust. 1, pobiera się od wniosku o odpis księgi wieczystej, o ile przepis szczególny nie stanowi inaczej.

    Art. 78. Opłatę od wniosku o wydanie kopii dokumentu, znajdującego się w aktach sprawy, pobiera się w kwocie 1 złotego za każdą rozpoczętą stronicę wydanego dokumentu.
    ====

    Trzeba mieć więc na uwadze koszty uzyskania takich czy innych odpisów.
    Poświadczenie odpisu nie oznacza potwierdzenia za zgodność z oryginałem.
    W aktach bardzo często są zwykłe kserokopie dokumentów wnoszonych do akt sprawy.
    Potwierdzenie na kserokopii za zgodność z oryginałem można uzyskać tylko wówczas, gdy w aktach sprawy zalega oryginał tego dokumentu.

    Trzeba więc dopytać ile co będzie kosztowało z pieczątkami takimi czy innymi oraz bez pieczątek, aby nie bulić co najmniej 6 razy tyle od strony tam, gdzie nie potrzeba.

  15. Listwa said

    Józef Bizoń

    + opłata za poświadczenie zgodności z oryginałem pobierana przez notariusza to 7,50 zł od dokumentu

  16. Ad. 15 – Listwa

    Ja mówię o opłatach kancelaryjnych w postępowaniu cywilnym od wybieranych z akt takich czy innych kserokopii.
    Więc jaka tu + (plus) opłata u notariusza? Po co Listwa miesza?

    Po drugie. W bardzo wielu przypadkach wystarcza dostarczanie zwykłych kserokopii do akt sprawy dokumentów, chyba, że druga strona postępowania kwestionuje treść tych kserokopii. Wówczas do akt musimy dostarczyć notarialnie poświadczoną kserokopię dokumentu lub wskazać sądowi, gdzie znajduje się oryginał tego dokumentu wraz z wnioskiem o sprowadzenie go przez sąd do akt toczącej się sprawy..

    Po trzecie.
    Nie 7,50 od kserokopii dokumentu notarialnie potwierdzonej z oryginałem,
    ale 6 zł. od każdej strony dokumentu. Więc proszę nie wprowadzać ludzi w błąd.

    „Zgodnie z rozporządzeniem ministra sprawiedliwości maksymalna stawka opłaty notarialnej za poświadczenie własnoręczności podpisu na pełnomocnictwach i innych dokumentach wynosi 20 zł; za poświadczenie zgodności odpisu z okazanym dokumentem albo czasu okazania dokumentów – 6 zł za każdą stronę; za poświadczenie pozostawania przy życiu – w celu otrzymania emerytury, renty lub innych świadczeń z ubezpieczenia społecznego – 5 zł, w innym celu – 30 zł. Opłata za poświadczenie pozostawania osoby w określonym miejscu to również 30 zł.”

    http://prawo.rp.pl/artykul/418719.html

  17. Peryskop said

    Józef Bizoń najpierw robi z siebie prawniczą alfę i omegę, a po uśpieniu czujności – przechodzi do ataku grożąc procesami, paragrafami i „pojeżdżeniem do Rzeszowa”.
    A gdy takie szantaże nie dają skutku, potrafi postraszyć, że się pofatyguje i znajdzie…
    Te metody operacyjne (i wiele innych) wyszły na jaw podczas prób opanowania Monitora Polskiego, skąd został ostatnio grzecznie acz skutecznie odprawiony.
    Dlatego wrócił tutaj i będzie próbował od podstaw – tj od przekonania naiwnych jaki to on świenty z Boguchwały.

  18. Listwa said

    @ 16 Józef Bizoń

    Proszę poczytać wpisy i doczytać o czym była mowa i proszę nie mieszać, że tylko „o opłatach kancelaryjnych w postępowaniu cywilnym od wybieranych z akt takich czy innych kserokopii” – a ciekaw jestem jak te akta wybieracie z takich czy innych kserokopii? Jakiś Boguchwalski patent.

    I był tu inny problem podjęty , a nie jaką treść powinny mieć pisma lub w ilu przypadkach wystarcza dostarczanie zwykłych kserokopii , czego Józef Bizoń miesza ?

    Po trzecie :

    uregulowania prawne odnośnie „Taksa (opłata) jaką pobiera notariusz za poświadczenia” mówią o stawce maksymalnej. Stawka pobierana może być niższa od określonej prawem stawki maksymalnej.

    Ja płaciłem 7,5 za dokument ( i do 3 stron), ale być może w Boguchwale i Rzeszowie mają tylko maksymalne stawki.

    Fakt , popełniłem błąd.

    https://notariusz-wroclaw.pl/OplatyNotarialneTaksaPoswiadczenia.php

  19. Ad. 17 – Peryskop.

    Ten pan – o nicku Peryskop – specjalista od słania swych pism do BBN (Biura Bezpieczeństwa Narodowego) znany jest z tego, że on już tak ma.
    Wszelka merytoryczna na argumenty dyskusja jest z nim niemożliwa i lubuje się on w atakach ad personam (z użyciem publicznych pomówień, wyzwisk,,,) w stosunku do swoich adwersarzy. Blog MP opanowany jest przez satanistów, ludzi nie cierpiących Kościoła Chrystusowego, szyderców.

    Na MP „wielce wiarygodny” Peryskop pisze odnośnie pw poruszanego przeze mnie tematu:
    „Peryskop – 4 stycznia 2015 at 12:43

    Tracisz wiele.
    Tam w Gojówce J.B. z 6,00 zł za stronę doszedł już do 7,50 zł i idzie dalej jak duża buża”
    http://www.monitor-polski.pl/szczecinek-polskie-gestapo-w-akcji/comment-page-5/#comment-200681

    Prawdomówność Peryskopa jest wręcz przerażająca.
    U Pana Maruchy już się Listwą zrobił.
    I Listwa wymyśliła 7,50 zł.
    https://marucha.wordpress.com/2015/01/23/szczecinek-polskie-gestapo-w-akcji/#comment-446685

    No i Listawa jako Peryskop pisze tam:

    „Te metody operacyjne (i wiele innych) wyszły na jaw podczas prób opanowania Monitora Polskiego, skąd został ostatnio grzecznie acz skutecznie odprawiony.”

    https://marucha.wordpress.com/2015/01/23/szczecinek-polskie-gestapo-w-akcji/#comment-446733

    A czego najlepszym dowodem tej odprawy jest mój ostatnio dokonany tam wpis

    „J.B.
    24 stycznia 2015 at 01:17
    Ad. Peryskop …..” pod
    http://www.monitor-polski.pl/znakomita-inicjatywa-zydow-uzbroic-mieszkancow-europy-na-wzor-usa/comment-page-9/#comment-200651
    =====
    Swą taktykę przekrętni połączoną z atakami ad personam usiłuje teraz przenieść na ten blog zszywając to z blogiem monitor-polski.pl opanowanym jw. już podano.

  20. Marucha said

    Re 19:
    Peryskop i Listwa to dwie różne osoby.

  21. W taki razie – w związku z informacją podaną przez Pana Maruchę pod ad. 20 – bardzo przepraszam Listwę za utożsamienie Listwy z Peryskopem.

  22. RomanK said

    NO wlasnie niejednemu psu Mucek:-)))
    Zastanawiam mnie tylko jedno,..watek dotyczy zachowan takich psichjuchow- jak ten tu oficer, Polak, Katolik, policjant…
    I ludzie uzywaja pojecia extremista islamski:-)))))) Boja sie Islamu,,,gotowi protestowac….
    Wierzcie mi w zadnym kraju muzulmanckim cos takiego nie byloby mozliwe…..
    A w Polsce…popatrzcie..sady , prokuratury, policja….TO jest wlasnie klasyczny Terroryzm!!!!!!
    A propos…pan Jozef jest prawnicza wyrocznia…..a pan Pokora specjalista od slania pism do BBN/// wszystko PRAWDA..ZATEM NIe MA O CO SIE KLOCIC…I proponuje zamknac watek panie Gajowy:-)))

  23. Pitagoras said

    Re 20:
    Panie Marucha – pisze Pan dwie różne osoby, czyli rozumiem, że dwa różne IP, nie znam się na tym, ale czy mając program, można zmienić IP czy Pan jest w stanie to rozpoznać?

    IP można zmienić. Jestem w stanie (na ogół, nie zawsze) rozpoznać, czy ktoś zmienił sobie IP.
    Natomiast tylko z dużym trudem można zmienić inne cechy charakterystyczne, ale o tym mówić nie chcę.
    Admin

  24. Listwa said

    @ 21 Józef Bizoń

    Prawdą jest że Listwa i Peryskop to dwie różne osoby.

    Kilkakrotnie płaciłem u notariusza po 7,50 za potwierdzanie „za zgodność z oryginałem”, stawki mogą być różne w różnych miejscach.

  25. Peryskop said

    Re #20 #24
    Ja również oświadczam, że nie jestem Listwa.

    Re #19 pisze sobie Józef Bizoń tak:
    Ad. 17 – Peryskop.
    Ten pan – o nicku Peryskop – specjalista od słania swych pism do BBN (Biura Bezpieczeństwa Narodowego) znany jest z tego, że on już tak ma…

    Mam przede wszystkim tak, że nienawidzę krętaczy.
    I jest całkiem zrozumiałe, że oni mnie też nienawidzą.

    Nawet teraz łże zarzucając mi „słanie pism do BBN”, choć DOSKONALE ZNA KRET z Boguchwały, że początek odpowiedzi ówczesnego Zastępcy Szefa BBN generała bryg. Tadeusza Bałachowicza idzie tak:

    „Szanowny Panie,
    W odpowiedzi na pismo skierowane do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Aleksandra Kwaśniewskiego w sprawie produkcji, wykorzystania oraz skutków użycia amunicji zawierającej uran proszę o przyjęcie następujących wyjaśnień…”

    A Józef Bizoń zna również resztę zacytowanej odpowiedzi, jak i treść mojego oficjalnego pisma do ówczesnego Prezydenta RP, aby go ostudzić w zapałach inwazji na Irak. Nie jest to dokument tajny:

    Warszawa, 26 luty 2003

    Pan Aleksander Kwaśniewski
    Prezydent RP
    Warszawa

    Panie Prezydencie,
    W nawiązaniu do Pana niedawnej wypowiedzi podczas konferencji w Davos wobec aktualnej sytuacji międzynarodowej, że ”nadszedł czas na debatę o wartościach i o sprawach ludzkich„ – zwracam się w kwestii wykorzystania amunicji zawierającej uran. Bo bezsprzecznie pokój
    jest wielką wartością, a oszczędzenie zbędnych cierpień jest bez wątpienia sprawą ludzką. Gdyby poruszona tu sprawa była szerzej znana – zapewne moje wystąpienie byłoby zbędne.

    Uran zubożony (ang. depleted uranium, zazwyczaj oznaczany popularnym skrótem DU) jest produktem odpadowym w procesie wzbogacania uranu 238U dla potrzeb energetyki jądrowej lub pochodzi ze zużytych prętów paliwowych z reaktorów. Z uwagi na duży ciężar właściwy (o 70% większy niż ołowiu) pocisk z DU, tzw. penetrator, dzięki większej energii kinetycznej skuteczniej niż konwencjonalny przebija pancerz pojazdu i pokonuje umocnienia obronne. Szczególną cechą pocisku z DU, odróżniającą go wyraźnie od amunicji konwencjonalnej, jest kombinacja efektów toksycznych i radiacyjnych. Uran jest piroforyczny i pocisk wykonany z DU podczas przebijania przeszkody nagrzewa się od tarcia i znaczna część (do 70%) jego masy ulega gwałtownemu spaleniu, rozpryskując się w pył trujących i promieniotwórczych związków uranu. Emitują one promieniowanie jonizujące o stosunkowo niewielkim natężeniu, jednak wystarczającym, aby to oddziaływanie na organizm człowieka było patogenne. Bowiem roznoszone przez wiatr drobiny (o średnicy mniejszej od 5 mikronów) związków uranu są absorbowane poprzez drogi oddechowe, a penetrując do wody i gleby – trafiają do łańcucha pokarmowego. Okres połowicznego rozpadu 238U wynosi 4,5 miliarda lat.

    Ponadto, podobnie jak ołów – uran jest pierwiastkiem ciężkim, a jego rozpuszczalne sole są toksyczne, natomiast jego nierozpuszczalne związki w obecności tlenu stopniowo przechodzą w związki rozpuszczalne. Wydalanie uranu z organizmu jest bardzo powolne – u weteranów amerykańskich wojny z Irakiem nawet po 9 latach stwierdzono obecność promieniotwórczych izotopów uranu w organizmie wydalanych z moczem. Objawy umiarkowanej ekspozycji na pył DU przypominają grypę: bóle stawów, krzyża oraz nerek, osłabienie mięśni, krwawienia błon śluzowych, kłopoty z pamięcią, przygnębienie oraz dezorientacja. Mimo małego zasięgu i stosunkowo niskiej intensywności promieniowania – długotrwała ekspozycja na izotopy uranu jest dla naszego systemu immunologicznego szkodliwa. Promieniowanie jonizujące wywołuje bowiem zmiany w cząsteczkach oraz efekty radiacyjne w komórkach organizmu, a w konsekwencji zmiany genetyczne oraz nowotwory – głównie krwi, płuc, kości i nerek.

    Ponieważ DU jest kłopotliwym odpadem promieniotwórczym – jego cena jest bardzo niska.
    W 1999r odpady DU tylko w USA przekraczały 650 tysięcy ton (w postaci hexafluorydu). Opisane zastosowania militarne są właściwie tanią, ale przestępczą metodą ich „utylizacji”, bo odbywa się to zazwyczaj na terenach obcych państw, bez zachowania obowiązujących norm i z narażeniem ludności cywilnej. Uran jest bardzo podatny na korozję i dlatego okres przechowywania amunicji DU jest ograniczony, a zatem jego zapasy mogą prowokować do wszczynania konfliktów. Armie USA i W. Brytanii użyły penetratorów z DU dla artylerii oraz broni lotniczej w wojnie z Irakiem w 1991r i w późniejszych jego bombardowaniach, pozbywając się w ten sposób ok. 300 ton DU. Na mniejszą skalę wojska W. Brytanii i USA dokonały „utylizacji” odpadów uranu w ten sam sposób także podczas interwencji NATO w Kosowie, Bośni i Serbii, a w 2001r w Afganistanie. Armie RFN, Holandii i Szwajcarii mają na wyposażeniu penetratory z wolframu (o jeszcze większym ciężarze właściwym niż uranu), który nie jest promieniotwórczy i mniej prowokuje do ataku, bo jest trwalszy i droższy od DU.

    Pentagon z jednej strony oficjalnie utrzymuje, że uran występuje przecież w przyrodzie, że promieniowanie DU jest nikłe i że brakuje obiektywnych, naukowych dowodów na jego szkodliwość. Ale jednocześnie w swoich instrukcjach ostrzega, że woda i żywność skażone DU są nieprzydatne do spożycia, a przebywanie w odległości mniejszej niż 25 m od miejsca skażenia DU wymaga stosowania kombinezonów ochronnych z urządzeniami oddechowymi.

    Dzisiaj aby zdobyć wiarygodne informacje nie wystarczy telewizor, czy sięgnięcie po gazetę. Dwuznaczność oficjalnych opinii jest znamienna. Rada Programu Ochrony Środowiska ONZ ogłosiła w Genewie w 2001r, że zastosowanie przez NATO amunicji z DU w Kosowie wiązało się z „niewielkim ryzykiem”. Ale w tym samym raporcie stwierdzono też: „w poszczególnych sytuacjach ryzyko może być wysokie” i dlatego należy zebrać resztki pocisków, zabetonować skażone miejsca oraz informować o zagrożeniu lokalną ludność. Jest tu charakterystyczne, że zawierającą te oceny notatkę w „Rzeczpospolitej” z 14.03.2001r (dział Nauka i Technika) zatytułowano: „Zubożony uran raczej niegroźny”. A tuż obok w tym samym wydaniu
    tej samej gazety (dział Świat) jest również inna notatka o tych samych ustaleniach z Genewy zatytułowana nieco obiektywniej: „ONZ: Uran niegroźny i groźny”, w której czytamy: „używane przez NATO podczas wojny w Kosowie pociski ze zubożonym uranem nie stanowią ogromnego zagrożenia dla zdrowia”. Ale dalej stwierdzono: „w pewnych sytuacjach ryzyko dla zdrowia może być wysokie”. Niestety, tych sytuacji szczególnych nie sprecyzowano.

    Często przekaz jest niejasny, gdy zależy na ukryciu prawdy. Zwolennicy DU pomniejszają zagrożenia twierdząc, że przecież nie wszystkie penetratory są celne. Ale z uwagi na większą prędkość rdzeń podkalibrowy z DU, mający formę pręta z lotkami, charakteryzuje się lepszą celnością; ponadto niecelny penetrator zagłębia się w grunt i wtedy trudno go zlokalizować i usunąć, a tam ulega korozji i groźne związki DU przenikają do wód gruntowych. Statystyką też łatwo manipulować. „W Polsce na 100.000 mieszkańców [na białaczkę] zapada 6 osób,
    w W. Brytanii – 11. Taki właśnie odsetek zachorowań odnotowano wśród obecnych i byłych żołnierzy sił pokojowych wysłanych w latach 90-ych do Bośni i Kosowa” podała za CLOR „Rzeczpospolita” z 12.01.2001r. Jeśli połączono zbiory odniesienia o różnych wskaźnikach prawdopodobieństwa i „taki właśnie odsetek zachorowań” tj. 11 czyli najwyższy, odnotowano dla całej grupy żołnierzy – a zatem czy dla naszych nie był on niemal dwukrotnie wyższy niż normalny w Polsce tj. 6? Jeśli założyć, iż wśród „obecnych” żołnierzy nie było chorych, bo ci (zaangażowani w odkażanie terenu lub sprzętu) odesłani byliby już do domu – to wskaźnik wynikowy został zaniżony przez włączenie do zbioru odniesienia selekcjonowanego podzbioru „obecnych” tj. zdrowych. W Bośni użyto znacznie mniej DU niż w Kosowie i połączenie tych rejonów dodatkowo wskaźnik zaniża. Ponadto syndrom DU może objawić się po latach.

    Aby mieć świadomość zagrożeń dla człowieka, wynikających ze stosowania amunicji z DU, wystarczy skojarzyć fakty z trzech dziedzin: (1) fizyko-chemiczne właściwości tego materiału, (2) warunki walki oddziałów pancernych i lotnictwa, a także (3) wpływ mas bardzo drobnego pyłu DU, toksycznego i emitującego promieniowanie jonizujące, na niezwykle złożony i subtelny w swej istocie system immunologiczny człowieka. Wciąż ujawniane są niepokojące dane o bagatelizowaniu zagrożeń dla zdrowia przy wprowadzaniu wątpliwych „ulepszeń” (ostatnio UE obniżyła dopuszczalne normy canthaxanthin’u – pigmentu dodawanego do pasz, aby żółtko jaja, skóra kurczaka i mięso łososia wyglądały smaczniej; chociaż upoważnione, atestowane agencje sprawdziły kiedyś naukowo, że pigment nie szkodzi – teraz stwierdzono, że poprzez łańcuch pokarmowy przechodzi do siatkówki oka i powoli niszczy nam wzrok).

    Niezależne źródła podają, że dziesiątki tysięcy amerykańskich weteranów wojny z Irakiem cierpi na schorzenia wynikłe z radiacyjno-toksycznych efektów użytego DU w 1991r. Proces chorobowy jest osobniczo zróżnicowany. Także u mieszkańców rejonów Kabulu i Jalalabadu wykryto niedawno koncentracje różnych postaci uranu do 20x ponad wartości przeciętne, wynikające ze śladowego występowania izotopów uranu w przyrodzie. Wg niezależnych źródeł odnotowano tam również, tak jak wcześniej w Iraku, wzrost liczby poronień oraz
    wad wrodzonych i nowotworów u dzieci. Czyż nie smucą nas te doniesienia w kontekście odbudowania szkoły muzyczno-plastycznej w Kabulu przez Polską Akcję Humanitarną pod przewodnictwem p. Janiny Ochojskiej – dzięki ofiarności polskiego społeczeństwa?

    Zdradliwej natury amunicji z DU nie daje się już dłużej ukryć. Organizacje pozarządowe czynią starania o zakaz stosowania opartej na DU broni masowego rażenia poprzez jej potępienie i wprowadzenie sankcji. Jednym z aktywistów jest były Prokurator Generalny USA Ramsey Clark. W rezultacie, mimo wysiłków lobby zbrojeniowego by problem bagatelizować, doniesienia w mediach nt. niehumanitarnych aspektów użycia tej broni są coraz liczniejsze.

    I tak do skutków stosowania broni DU powrócono w styczniu br. w dziale Nauka / Przyroda światowego serwisu BBC w związku z odmową W. Brytanii oraz USA współ-finansowania programu podjętego przez UE dekontaminacji terenów b. Jugosławii po interwencji NATO:
    http:/news.bbc.co.uk/2/hi/science/nature/2684891.stm
    tamże
    DU-link http://www.iacenter.org/depleted/du.htm
    ponadto
    http://www.antenna.nl/wise/uranium/dhap99.html

    W 1996r Trybunał Praw Człowieka w Genewie potępił amunicję z DU, zaliczając ją do broni masowego rażenia. Amunicja z DU jest o tyle szczególna, że niszczy zarówno żołnierzy atakowanych tą amunicją, jak i atakujących, niezależnie od strat wśród ludności cywilnej.
    W 2002r Podkomisja Ochrony Praw Człowieka ONZ oddaliła argumenty delegacji W. Brytanii, USA i Norwegii (eksportera amunicji do USA), potwierdzając zakwalifikowanie pocisków z DU do kategorii broni masowego rażenia m.in. z uwagi na to, że zagrożenia wykraczają poza czas i rejon operacji wojskowych i dotyczą także ludności cywilnej, jak również środowiska.

    Stosowanie amunicji z DU bezsprzecznie obniża barierę psychologiczną przed zastosowaniem broni nuklearnej. Bronie masowego rażenia są zabronione na mocy konwencji genewskich. Niestety, władze USA nie ratyfikowały protokołu z 17.06.1925r, zakazującego stosowania gazów duszących, trujących i podobnych, oraz środków bakteriologicznych. Rządy USA nie ratyfikowały też konwencji o zakazie produkcji, używania, składowania i rozpowszechniania min przeciwpiechotnych, podpisanej w Ottawie w 1997r przez 130 państw. Obecny rząd USA nie uznał powołanego 1.07.2002r przez 87 państw Międzynarodowego Sądu Kryminalnego
    w Hadze – stałej instytucji dla sądzenia zbrodniarzy wojennych. USA zwróciły się do państw-sygnatariuszy o zagwarantowanie immunitetu. Spośród państw europejskich udzieliła go Rumunia. Według tygodnika TIME przedstawiciele władz USA pół roku temu zapowiedzieli, że jeśli obywatele amerykańscy zostaliby postawieni przed MSK – zostaną odbici siłą.

    Wiarygodność władz USA jest coraz częściej kwestionowana. Dziennik Aftonbladet zacytował
    w dniu 24.12.2002r wypowiedź szwedzkiego generała Bo Pellnäs’a – uczestnika misji ONZ
    na Bałkanach, że tam USA „fabrykowały dowody dla zabezpieczenia swoich interesów”. Teraz organizacje prawnicze w USA, W. Brytanii i w Kanadzie wystosowały niezależnie pisemne ostrzeżenia do przedstawicieli swoich rządów, że za pogwałcenie prawa międzynarodowego w związku z zapowiadaną wojną z Irakiem – mogą być potem sądzeni za zbrodnie wojenne.

    Te fakty niepokoją, zwłaszcza w kontekście tradycyjnej, wzajemnej sympatii, jaka łączyła
    i łączy naród polski z narodem amerykańskim – niezależnie od stanu bieżących stosunków międzynarodowych. Wspólny dla obu narodów jest bowiem Biały Orzeł w naszych godłach, umiłowanie wolności i demokracji, a także wspólni bohaterowie: Puławski i Kościuszko.

    Gdy pojawiają się konflikty i napięcia – ich negatywnym skutkom należy przeciwdziałać. Dlatego zwracam się do Pana Prezydenta z uprzejmą prośbą o wyjaśnienie:

    1. wobec doniesień o przypadkach chorób i zgonów wśród żołnierzy armii USA, W. Brytanii, Francji, Grecji, Włoch, Portugalii, Czech i Węgier, których zaistnienie kojarzone jest z ekspozycją na uran zawarty w amunicji zastosowanej przez USA i W. Brytanię – jakie podobne przypadki pogorszenia zdrowia stwierdzono wśród polskiego personelu poprzednich i obecnych misji w Afganistanie, na Bałkanach i na Bliskim Wschodzie (nie trafiłem na wyniki badań zapowiadanych w 2001r przez min. B. Komorowskiego);

    2. czy polskim żołnierzom i oficerom, którzy mogą być wkrótce zaangażowani w konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie, zapewniono odpowiedni sprzęt, a także przeszkolenie nt. zasad postępowania podczas działań bojowych oraz po ich zakończeniu, w szczególnych warunkach zagrożeń skażenia uranem terenu, wody, atmosfery, sprzętu, a także ludzi – w efekcie możliwego ponownego użycia amunicji z DU przez armie USA i W. Brytanii;

    3. jakie są szacunkowe długofalowe implikacje społeczne i finansowe leczenia nowotworów oraz innych chorób powstałych wśród polskiego personelu wojskowego (oraz służb pomocniczych) wskutek skażenia toksycznymi i promieniotwórczymi związkami uranu w efekcie działań wojennych lub po ich zakończeniu, wraz z wynikającymi ze skażeń świadczeniami (renty, odszkodowania itp.), a również kto poniesie te dodatkowe koszty;

    4. czy któryś ze zwolenników tej broni poddał się próbie wdychania i spożywania pyłu DU;

    5. czy kontraktowana jesienią 2002r dla polskiej armii nowoczesna broń p-panc produkcji izraelskiej, obejmuje wariant z wykorzystaniem uranu zubożonego;

    6. czy członkowie polskiej misji wojskowej są uprzedzeni, że jako uczestniczący w wojnie
    po stronie używającej broni masowego rażenia, mogą być potem sądzeni za zbrodnie wojenne przed Międzynarodowym Sądem Kryminalnym w Hadze;

    7. czy Rzeczpospolita Polska przyznała – lub czy rozważa przyznanie komukolwiek -immunitetu, warunkowo lub bezwarunkowo, od odpowiedzialności za zbrodnie wojenne przed Międzynarodowym Sądem Kryminalnym w Hadze.

    Z uwagi na bezpieczeństwo obywateli RP (w tym także Pana i mojego oraz naszych rodzin), a także obywateli innych państw – zwracam się też z uprzejmą prośbą o podjęcie inicjatywy dla położenia kresu stosowania broni z DU. Obecny kryzys jest sprzyjającą okazją, aby Polska wystąpiła z inicjatywą zakazu stosowania tej broni masowego rażenia, nie służącej celom defensywnym. Zdaję sobie sprawę, że wypracowanie decyzji nie będzie łatwe, bo implikacje są złożone. Ale żeby odgrywać należną nam rolę w Europie – musimy przełamując kompleksy działać asertywnie. W obecnej, napiętej sytuacji podjęcie zdecydowanych kroków w tym kierunku może być doniosłym impulsem pokojowym, świadectwem naszej suwerenności, dalekowzroczności, europejskiej świadomości i odpowiedzialności, wykraczającej poza interesy doraźne. Nie ulegajmy argumentom, że przyniesie to tylko niewielką poprawę skoro wszystkie inne zagrożenia wciąż pozostaną, bo powinny one być sukcesywnie redukowane.

    Sądzę, że po opanowaniu przez polityków chwilowego zakłopotania, idea ta – wobec coraz bardziej masowych manifestacji w obronie pokoju – spotka się z powszechnym poparciem w kraju i zagranicą. W dalszej perspektywie proponowana inicjatywa zapewne wpłynie na podniesienie na arenie międzynarodowej rangi naszego kraju – a tym samym również jego obecnych elit. Będzie także kontynuacją dokonań naszych pokojowych Noblistów: Prezydenta Lecha Wałęsy oraz działaczy międzynarodowej organizacji naukowców PUGWASH.

    Kopie niniejszego pisma przekazuję do odpowiednich instytucji, a także mediów, ponieważ wprowadzenie zakazu stosowania amunicji z uranem zubożonym, wraz z surowymi sankcjami międzynarodowymi za złamanie tego zakazu, leży w interesie wszystkich ludzi dobrej woli. Zwłaszcza tych, którzy posiadają wiedzę, jak trudno jest przywrócić utracone zdrowie.

    Oczekując na pozytywną reakcję Pana Prezydenta,

    /-/ ….

    kopia:
    1. Marszałek Sejmu RP
    2. Marszałek Senatu RP
    3. Prezes Rady Ministrów RP
    4. Minister Spraw Zagranicznych RP
    5. Minister Obrony Narodowej RP
    6. Minister Zdrowia RP
    7. Minister Sprawiedliwości RP
    8. Episkopat Polski
    9. Prezydent Lech Wałęsa
    10. Polski Komitet PUGWASH
    11. Polska Akcja Humanitarna
    12. Helsińska Fundacja Praw Człowieka
    13. Fundacja „POROZUMIENIE BEZ BARIER”

    – na kopii pieczęcie oraz podpisy wszystkich 14 odbiorców z datą doręczenia: 27.02.2003

    ==

    Józef B. niejednokrotnie na Monitorze Polskim usiłował się pastwić nad tą korespondencją ujawnioną tam przez Tadeusza Kisiela vel Zenobiusz w desperackiej próbie deprecjonowania mojej osoby.

    Wskazane pisma zostały umieszczone w internecie bez mojej zgody i wiedzy jako załączniki przy oficjalnym piśmie interwencyjnym po linii służbowej dot. zdrowotnych zagrożeń od chemtrails.

    Próby wyśmiewania oraz wykręcenia tamtej korespondencji na moją niekorzyść świadczą dobitnie kim w istocie są Józef Bizoń oraz Tadeusz Kisiel – obaj lansujący się jako zaangażowani katolicy i patrioci. Ajakże !

    Na marginesie dodam, że Zdzisław G., występujący onegdaj tu w Gojówce jako „Kapsel” (w duecie z ajentką o nicku „Aga”) chciał podlansować Józefa Bizonia na Monitorze Polskim i rozgłosił tam, że nasz katoliban i „bojownik o sprawiedliwość” złożył bodaj w 2002 roku protest wyborczy do Sądu Najwyższego.

    Pomimo wielu próśb Józef Bizoń utajnił odpowiedź, jaką dostał z SN na swoje wystąpienie, mające ilustrować jego zasługi „patriotyczne” i „społeczne”.

    W tym stanie sprawy podejrzewam, że otrzymał info, o niewłaściwości adresata. A teraz udziela tu rad experckich jak postępować wobec sądów, żeby nie zostać wykiwanym !

    Ostrzegam przed zakompleksionym konfabulantem, oszczercą i mitomanem z Boguchwały, który teraz poszedł do Monitora z płaczliwym donosem:

    http://www.monitor-polski.pl/szczecinek-polskie-gestapo-w-akcji/comment-page-5/#comment-200783

  26. z sieci said

    Pani Aneta na mieszkanie socjalne czekała sześć lat. Nie doczekała się. Praktycznie z dnia na dzień wraz z trojgiem dzieci została wyrzucona z wynajmowanego mieszkania na ulicę. W akcie desperacji „na dziko” zajęła jeden z opuszczonych lokali przy ul. Skibińskiej w Lublinie, w którym mieszka od czterech lat. Teraz kobieta ma być eksmitowana do noclegowni i z powodu braku mieszkania może stracić dzieci, którymi ma zająć się sąd rodzinny – podaje TVP Info.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019383,title,Lublin-chca-eksmitowac-matke-z-trojgiem-dzieci-bo-zajela-lokal-bez-zezwolenia,wid,17205097,wiadomosc.html

  27. W sieci jednak co nieco z Peryskopa oryginałów pozostało.
    Więc zamiast elaboratów podaję linki.
    Ciekawe o co temu gościowi Peryskopowi chodzi?
    Do tego spowiadać mi się przed nim każe, bo on tak chce.
    A może ktoś na szczytach nie może mnie strawić?

    Warszawa, 12.04.2010 Pułkownik inż. Janusz Gudajtys
    Główny Specjalista ds. Obronnych w IBIB PAN

    Szanowny Panie Pułkowniku,
    reszta tu
    http://pldocs.org/docs/index-37371.html

    a potem lecimy po kolejnych stronach tu

    http://pldocs.org/docs/index-37371.html?page=2

    http://pldocs.org/docs/index-37371.html?page=3

    http://pldocs.org/docs/index-37371.html?page=4

    http://pldocs.org/docs/index-37371.html?page=5
    =======
    Proszę sobie sprawdzić czy i ile, a także czy i który materiał zniknął z sieci wskazany linkami w pismach słanych przez Peryskopa.
    Oczywiście może to i być zwykły przypadek.

  28. Ps.
    Aa – bom zapomniał.
    Prezydent przekazał według właściwości do BBN, bo najwidoczniej uznał, że pismo Peryskopa było źle zaadresowane.

    Zresztą BBN podlega Prezydentowi RP.

    Biuro Bezpieczeństwa Narodowego (BBN) – polski urząd realizujący powierzone przez Prezydenta RP zadania w zakresie bezpieczeństwa narodowego. Biuro jest merytoryczno-organizacyjnym zapleczem (funkcja sekretariatu) Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Biuro_Bezpiecze%C5%84stwa_Narodowego

    Więc o co się rzuca Peryskop?

  29. bladymamut said

    W książce Dokumenty Pruskie Edmunda Osmańczyka jest pewien fragment, który daje do myślenia odnośnie państwa prawa.
    Hans Frank posiadał dar, który cenił wysoko Hitler, znający dobrze swój naród; darem tym była umiejętność legalizowania każdego czynu, umiejętność, która po okresie teoretyzowania zabłysnąć miała w Trzeciej Rzeszy terroryzmem prawa. Hans Frank wiedział równie dobrze jak Hitler, że naród niemiecki, naród stadowy, nie zrobi rewolucji, aby mogła powstać Trzecia Rzesza, natomiast usłucha każdego prawa, jeśli zostanie ono wydrukowane w „Reichsgesetzblatt”.
    Dlatego partia hitlerowska wbrew rewolucyjnej legendzie doszła do władzy drogą legalną, większością głosów w wyborach. Gdy to się stało, Frank opracował ustawę o „zglajchszaltowaniu” partii niemieckich, ustawę uchwaloną przez legalnie wybraną większość parlamentu. Podobnie jak w procesie lipskim, gdzie Frank przed trybunałem Rzeszy broniąc oficerów Reichswehry, oskarżonych o przynależność do NSDAP, doprowadził do przeprowadzenia dowodu legalności partii… przez zaprzysiężenie Adolfa Hitlera, iż partia jego pracuje legalnie w ramach konstytucji weimarskiej. (Masz, Cyganie, świadki? Mam żonę i dziatki!).
    Resztkom sumienia niemieckiego potrzebne były te zastrzyki legalizmu, znieczulające Niemca na cudzy ból. Ulubionym powiedzeniem Franka i milionów Niemców było:
    „Postępujemy według prawa…” (rechtsgemass)! Kariera Franka polegała właśnie na tym, że zawsze umiał wymyślić prawo, uzasadniające postępowanie takie czy inne. Od ustaw norymberskich po warszawskie getto wszystko miało uzasadnienie „prawniczo-ideowe i prawniczo praktyczne”.

  30. Peryskop said

    Re #29

    Dzięki za te cenne, bo wciąż aktualne uwagi.

    Ale trzeba dodać, że tamto podpinanie nikczemnych planów pod przepisy prawa nie zaczęło się od Franka czy Hitlera.

    Ogromny udział w przygotowaniu tamtej operacji otumanienia milionów obywateli mieli filozofowie niemieccy – a przed wszystkim Georg Friedrich Hegel i Friedrich Wilhelm Nietzsche, który posiali ziarenka dekonstrukcji ładu moralnego społeczeństwa.

    A na potulne przyzwalanie Niemców na zaciskanie im umysłów miał też wpływ kryzys ekonomiczny po nałożeniu kontrybucji po klęsce Rzeszy w I wojnie św.

    Tak tak – „świętej” dla jej animatorów i beneficjentów.

    Ten mechanizm powtarzany jest zatem i dziś:
    1) postmoderniści ułożyli nowe „fundamenty” NWO;
    2) neo-frankiści „dopasowują” magatony przepisów;
    3) barony medialne zagrzewają gojów do podbojów.

    A skundlone krety z B.o.g.u.c.h.w.a.ł.y jak Józef B., oraz Roman K., Tadeusz K., Piotr B., Andrzej S. i inni „wierni” – starają się zamulać nam w głowach.

  31. Pitagoras said

    30 – Peryskop
    Zdumiewające jest to, że odnosisz się do wpisu 29 Bladymamut —– a nie do wpisu 28 Józef Bizoń???
    Znamienne aby nie napisać przewidywalne!
    😦

    Nonsens. Z powodu wrzucania na forum komentarzy, jakie system zatrzymał do moderacji, zmienia się ich numeracja.
    Admin

  32. Peryskop said

    Re #31

    Dołączam zatem Pitagorasa vel szuwax.pl aka szujax do grona skundlonych kretów, udających „wiernych” i podstępnie starających się zamulać nam w głowach.

  33. Ad. 30 – Peryskop

    Opracowania_MATRIX_UE_2002
    https://jozefbizon.wordpress.com/opracowania-matrix-ue-2002/

    Nic te opracowania nie straciły na swej wartości, a wręcz przeciwnie.
    I jeśli to można nazwać zamulaniem to ja jestem ciekaw komu Peryskop służy.

    Ciekawe kto Peryskopowi (kumplowi po fachu Piotra B.) dał glejt jego bezkarności, bo takiego drugiego to ze świecą trzeba szukać po internecie (i nie tylko po internecie)?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: