Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wojna trwa

Posted by Marucha w dniu 2015-02-11 (środa)

Zmieniło się w ostatnich miesiącach bardzo wiele. Jeszcze kiedy wyjeżdżałem do Doniecka to dominowała pośród ludzi postawa biernego odbioru tego co się dzieje na wschodzie. Absurdalność medialnych przekazów kwitowano przeważnie wzruszeniem ramion, a w radykalniejszych sytuacjach zmianą kanału. Na którym przeważnie prezentowano dokładnie to samo.

Pośród wszystkich za/przeciw polskiego odbioru sprawy noworosyjskiej nie podkreśla się tego, co dla Polaków powinno być najważniejsze, bo o ich los tutaj chodzi. Czy Noworosja stanie się nowym Naddniestrzem,czy wejdzie w skład Federacji nie ma, aż takiego znaczenia jak to, że toczy się obecnie regularna batalia o nasze umysły.

Po jednej stronie ringu mamy armię telewizji i prasy,wspieranej przez niegłosowane ustawy i fundacje wzajemnego obrotu gotówki, po drugiej stronie do walki staje…nikt. Niemal przy każdej okazji mówi się jak to rosyjska propaganda próbuje zdominować polskie dusze, a Dugin (margines większy niż Macierewicze) ma za swój święty cel zniszczenie Polski. Tymczasem rosyjskich mediów właściwie polski odbiorca nie interesuje. Zaryzykuję stwierdzeniem, że jest im wręcz kompletnie obojętne, co się u nas mówi – oczywiście ciężko nie skorzystać ze schetynizmów.

Dla Rosji Polska jest jakimś europejskim folklorem politycznym,doskonale zdają sobie sprawę, że Warszawa własnej polityki nie prowadzi i należy rozmawiać dalej: z Berlinem, Paryżem. Rzeczypospolita jest dla mediów wschodnich tylko obrazem unijnej forpoczty, głośnej, ale bez politycznego znaczenia.

Narożnik pozostaje nieobsadzony,ponieważ skoro my nie chcemy walczyć o siebie, to dlaczego miałby to zrobić ktoś inny? „Ani zachód, ani wschód nie wydobędzie Polski(…)”.

Może jednak zawalczymy? Stawka jest wysoka – Polska jest forpocztą unijnego świata, ale równie dobrze może stać się frontem zniszczenia „tego”. Jak niegdyś Polska przyczyniła się do rozpadu sowieckiego sojuszu [??? – admin], tak może stać się zarzewiem rozpadu atlantyckiego sojuszu. [Już niech lepiej Polska nic nie robi, tylko siedzi cicho na dupie. Przynajmniej kretyństw unikniemy. – admin]

Dlatego media zasypują nas lawiną propagandy, aby jasno postawić warunki gry: albo Unia, albo Rosja. Nie tędy droga, Polski interes jest nad Wisła, a nie Renem, bądź Wołgą. Sami powinniśmy decydować o swoim losie, podczas kiedy politycy sprzedali naszą niepodległość – śmią twierdzić, że tejże nieboszczce zagraża euro-azjatyzm. Może i zagraża, nie witam międzynarodówek z entuzjazmem. Jednak najpierw trzeba mieć czegoś bronić.

Można pałać miłością do zachodu i tego co zdaje się reprezentować [Można zakochać się w prostytutce albo gangsterze, to prawda… – admin]. Nie daje to jednak mandatu do takich manipulacji, jakimi posługują się dzisiejsze dzienniki – nie tyle, co jednostronny przekaz, ale wręcz nachalnie „objawiony”. Informacje się zresztą wykluczają, a przekazanie czegokolwiek, co nie jest uwielbieniem dla Ukrainy, wiąże się już ze znanymi określeniami.

Jak więc prowadzić kampanię odfałszowania, urealnienia tego wszystkiego co wiąże się z tą wojną?

Jak pokazać ofiary ukraińskich celowych ostrzałów i beznamiętnie stwierdzić, że to ludzie strzelają do swoich rodzin/bliskich/sąsiadów? Słynna fraza”ktoś”? Nie kpijmy sobie z faktów.

Dla większości ludzi sprawa Noworosji jest jasna: nie interesuje ich. Co najwyżej posłużą się gotowym schematem myślowym, który nie wytrzymuje najdrobniejszej próby. Ludziom zwyczajnie nie zależy już na polityce, zwłaszcza ukraińskiej. Jednak natrętna propaganda zrobiła swoje, wielu mimo woli zastanowiło się, dlaczego za wszelką cenę lansuje się jeden niepodważalny obraz, za którego krytykę traci się pracę? I coraz więcej ludzi dostrzega, że w mediach są wyłomy – coraz większe, wystarczy tylko spojrzeć i okaże się, że nie wszystko jest takie, jak główne danie podane wygodnie na tacy.

Toczy się wojna, ale w jej cieniu toczy się nie mniej krwawa walka o to jak daleko w społecznej manipulacji można się posunąć. Dzisiaj powstańców nazywają terrorystami, a jutro to może nas tak nazwą.
1111
http://tragediadonbasu.net

Komentarze 3 to “Wojna trwa”

  1. wanderer said

    Te wszystkie chore sojusze atlantyckie moga sie rozpasc w pizdu. Jest jeden wazny sojusz moim skromnym zdaniem, sojusz wszystkich panstw slowianskich stajacych po stronie dobra z Rosja, taki sojusz powinien powstac i byc pielegnowany, bo w tych czasach nie ma juz innych wartych sojuszy mozye byc tylko sojusz dobra, sojusz panstw stojacych po stronie dobra przeciwko zlu, ktory i tak juz ma swoje sojusze i pakty. Niech te dranie z sojuszu Nato juz nie wycieraja sobie geby mowieniem o dobru. Jak te szmaty moga mowic o dobru mordujac tysiace jak nie miliony ludzi dobrych, prawych wielbiacych Boga i Dobro?! Po owocach ich poznacie! Ich owoce to wprowadzanie butem „demokracji”, „misje pokojowe i stabilizacyjne” z tysiacami ofiar stabilizowanego kraju, pokojowo mordowani przywodcy krajow ktorych „zaglaskuja” na smierc. Ich „wsparcie gospodarcze” to lichwa, „pomoc dla kraju” w postaci przyslania lepszej, bardziej humanitarnej broni ktora nie bedzie palila zywcem fosforem, tylko urywala humanitarnie leb – ot, to cala prawda czym jest ten sojusz! Sojusz z diablem.
    Jedyna nadzieja to sojusz slowianskich krajow z Rosja i krajami ja popierajacymi. Kraje ktore maja rzady okupacyjne dzialajace przeciwko sojuszowi dobra, musza sie najpierw spod nich wyzwolic, i pozniej po rozliczeniu sie ze swych zbrodniarzy i ich zbrodni wesprzec i wspolnie budowac sojusz Dobra. To jedyna i ostateczna alternatywa dla swiata. W przeciwnym razie juz tylko pozostalo nam oczekiwac ponownego przyjscia Jezusa.

  2. ALI BABA said

    ad 1..Jedyna nadzieja to sojusz slowianskich krajow z Rosja i krajami ja popierajacymi:,,BEŻ WĄTPIENIA…Wystarczy przeczytać B. Tejkowskiego ” W obronie Polski..W obronie Słowiańszczyzny..Wyd. Polska Wspólnota Narodowa..

  3. ALI BABA said

    ad 1..”Jedyna nadzieja to sojusz slowianskich krajow z Rosja i krajami ja popierajacymi.” BEZ WĄTPIENIA…Wystarczy poczytać B. Tejkowskiego..”W OBRONIE POLSKI..W OBRONIE SŁOWIAŃSZCZYZNY..WYD.POLSKA WSPÓLNOTA NARODOWA..

Sorry, the comment form is closed at this time.