Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Lily o Tożsamość Ukrainy
    bronek o Tożsamość Ukrainy
    Lily o Wolne tematy (48 – …
    Lily. o Wolne tematy (48 – …
    Lily o Wolne tematy (48 – …
    Yagiel o Wolne tematy (48 – …
    Sebastian o Wolne tematy (48 – …
    Boydar o Tożsamość Ukrainy
    bronek o Prawdziwa Europa szuka azylu w…
    bronek o Tożsamość Ukrainy
    Krzysztof M o Tożsamość Ukrainy
    Tadeusz Kaktus o Prawdziwa Europa szuka azylu w…
    Tadeusz Kaktus o Upały i irracjonalizm z b…
    Tadeusz Kaktus o Tożsamość Ukrainy
    revers o Ławrow: nazywanie NATO sojusze…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Pod banderowskim sztandarem

Posted by Marucha w dniu 2015-03-06 (Piątek)

Borys Iwanowicz Tarasiuk, co wybił Rosji zęby

W numerze 8 (23 lutego-1 marca 2015) tygodnika „wSieci” ukazał się wywiad z Borysem Iwanowiczem Tarasiukiem, który przeprowadzili redaktorzy Jacek i Michał Karnowscy.

Podali oni, że ich rozmówca był dwukrotnym (1998-2000 i 2005-2007) ministrem spraw zagranicznych Ukrainy, uczestnikiem „pomarańczowej rewolucji” i „rewolucji godności”, a obecnie jest deputowanym z ramienia partii Batkiwszczyna.

Nie podali, że był długoletnim członkiem Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, w latach 1975-1991 pracownikiem radzieckich służb dyplomatycznych, w latach 1987-1990 instruktorem wydziału spraw zagranicznych KC Komunistycznej Partii Ukrainy, a w niepodległej już Ukrainie przywódcą „umiarkowanie nacjonalistycznej partii politycznej” (jak twierdzi Wikipedia) o nazwie Ludowy Ruch Ukrainy oraz twórcą Instytutu Współpracy Euroatlantyckiej.

Wywiad – zatytułowany „Wybiliśmy zęby Rosji” – został poświęcony głównie aktualnej sytuacji po podpisaniu drugiego porozumienia mińskiego.

Pozwolę sobie nie komentować ocen bieżącej sytuacji politycznej zaprezentowanych przez Borysa Tarasiuka, w tym refleksji, że „putinowska agresja zjednoczyła naród”. Ale warto zwrócić uwagę na fragment, w którym Tarasiuk mówi, że „by walczyć dalej, będziemy potrzebowali realnego wsparcia. I wówczas Niemcy, Francja, USA, ale także Polska będą musiały się zdeklarować” oraz że „jeżeli obecna próba ustalenia rozejmu się załamie – Zachód będzie miał tylko jedno wyjście: dostarczyć Ukrainie broń, pomoc militarną”.

Widać tutaj jasno wyartykułowane dążenie do umiędzynarodowienia konfliktu w Donbasie, które stanowi główną strategię pomajdanowych władz Ukrainy od początku tego konfliktu.

Ciekawy jest również fragment, w którym Borys Tarasiuk opowiada o „reformach” będących następstwem majdanowej rewolty: „zgodnie z porozumieniem z MFW podnieśliśmy czterokrotnie cenę za gaz, odchudzamy administrację o 50 tys. urzędników, zmniejszamy emerytury, świadczenia socjalne, także pensje”.

Nie mogę też nie zacytować fragmentu, gdzie na pytanie o ocenę narodowych zasobów Ukrainy rozmówca braci Karnowskich mówi: „od 23 lat oligarchowie i różne klany rabują Ukraińców, a wciąż mamy sporo”. Zapewne na tyle dużo, że wystarczy i dla Poroszenki, i dla Kołomojskiego, i dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego, i dla Georga Sorosa.

Z kolei na braciach Karnowskich „wrażenie robi dzielność ukraińskich żołnierzy”. Przepowiadają w związku z tym klęskę Rosji, „która sąsiednim narodom nie ma nic do zaproponowania poza przemocą, poza nahajką”. Przywołują też znane słowa Lecha Kaczyńskiego wypowiedziane w Tbilisi w 2008 roku, by ze swoim rozmówcą dojść do konkluzji, że Zachód musi pomóc Ukrainie bronią i pieniędzmi.

Oczywiście po redaktorach „wSieci” nie można się spodziewać, by zamiast pochwały dla „rewolucji godności” zwrócili swojemu gościowi uwagę, że wszystkie problemy Ukrainy – łącznie z „rosyjską agresją” – wzięły się stąd, że tzw. „majdan” był antydemokratycznym przewrotem, w wyniku którego obalono legalne, konstytucyjne władze. Chociaż z drugiej strony należałoby tego od nich wymagać zważywszy na to, że w stopce tygodnika „w Sieci” znajduje się informacja: „największy konserwatywny tygodnik opinii w Polsce”. Zaś istotą konserwatyzmu – jak mnie uczono dawno temu w komunistycznej szkole – jest legitymizm i kontrrewolucja, a nie aplauz dla rewolucyjnych przewrotów.

Najważniejsza część wywiadu, na której pragnę się skupić, znajduje się jednak na końcu. Bracia Karnowscy zadają swojemu rozmówcy – który postulował uznanie UPA za organizację niepodległościową – pytanie jak w związku z tym, że Polacy nie mogą zaakceptować tradycji UPA „rozwiązać problem pamięci o Ukraińskiej Powstańczej Armii”? Na co Borys Tarasiuk odpowiada: „Czas przestać żyć bolesną przeszłością. Mówię to jako polityk, który zajmuje się rozwijaniem relacji ukraińsko-polskich od 1990 r. Zarówno ukraińscy, jak i polscy politycy zrobili bardzo dużo, by zamknąć ten problem. I zaliczam siebie do tej grupy. A jednak wciąż wracacie do tej sprawy, pytacie o to, niektórzy polscy politycy podnoszą tę kwestię. Moim zdaniem to strona polska ponosi większą winę za fakt, że kwesta UPA wciąż dzieli nasze narody”.

I tutaj sielanka – która towarzyszyła czytelnikowi przez cały wywiad – nagle się skończyła. Pan Borys Iwanowicz jakby walnął pięścią w stół (chociaż w rzeczywistości pewnie tego nie zrobił). Wciąż wracacie do tej sprawy, a my sobie tego nie życzymy. Winę za to, że sprawa UPA dzieli ponoszą nie ci, którzy gloryfikują jej zbrodnie i stawiają pomniki zbrodniarzom, ale ci, którzy domagają się pamięci i sprawiedliwości dla ofiar. Krótko, jasno, zwięźle.

W zasadzie już o nic więcej pytać nie trzeba, dlatego bracia Karnowscy zdobyli się tylko na to, by zauważyć, że „ta sprawa jest jednak realnym problemem np. dla Polaków, których przodkowie zginęli na Wołyniu”. Na co Borys Iwanowicz dalej wali pięścią (albo butem, jak Nikita Siergiejewicz Chruszczow) po stole: „A wiecie, ilu Ukraińców zginęło w czasie Wielkiego Głodu i podczas II wojny światowej? Od siedmiu do ośmiu milionów. W rodzinie mojego ojca, w okolicach Żytomierza, było trzynaścioro dzieci. Siedmioro z nich zginęło. Więc ja mówię: przerzućmy tę kartę z naszej historii, idźmy do przodu, skupmy się na teraźniejszości i przyszłości”.

Na tym wywiad się kończy. Należy zatem domniemywać, że redaktorzy „w Sieci” zgodzili się ze swoim gościem, iż należy „przerzucić tę kartę historii” w stosunkach z Ukrainą. Podobnie zresztą jak przerzucono ją w stosunkach z Niemcami. Nie można jej tylko jakoś przerzucić w stosunkach z Rosją, gdzie Katyń jest nieustannie eksploatowany politycznie przez stronę polską, mimo pokajania się za tę zbrodnię kolejnych przywódców ZSRR i Rosji od Gorbaczowa poczynając.

W propozycji pana Borysa Tarasiuka, by „przerzucić tę kartę historii” jest zasadniczy mankament. Otóż na „tej karcie historii” budowana jest co najmniej od 2004 roku (z przerwą w latach 2010-2014 na prezydenturę Wiktora Janukowycza) ukraińska świadomość narodowa, polityka historyczna i ideologia państwowa.

Propozycja pana Tarasiuka sprowadza się zatem nie tylko do tego, by Polacy milczeli w sprawie pamięci ofiar ludobójstwa wołyńsko-małopolskiego, ale także by uznali fakt gloryfikacji sprawców tego ludobójstwa jako bohaterów domniemanego ruchu niepodległościowego przez ich epigonów na dzisiejszej Ukrainie. Nie można oprzeć się wrażeniu, że znacząca część elit politycznych Polski już ten fakt uznała, stając w istocie pod czerwono-czarnym sztandarem OUN-B.

Każdy kto widział migawki z obchodów pierwszej rocznicy przewrotu kijowskiego nie mógł nie zauważyć, że „prezydent Europy” Donald Tusk, prezydent RP Bronisław Komorowski oraz eurodeputowany PiS i wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki defilowali pod tymi flagami w Kijowie. Tak samo zresztą jak rok wcześniej na spowity czerwono-czarnymi flagami „majdan” pielgrzymowała cała polska „klasa polityczna”.

Należy też z uwagą pochylić się nad pierwszą częścią ostatniego akapitu wywiadu Borysa Tarasiuka. Proponuje on swoistą licytację martyrologii. Nie chce zauważyć, że ludobójstwo jest ludobójstwem bez względu na to czy w jego rezultacie ginie sto tysięcy czy dziesięć milionów ludzi. Powoływanie się na ukraińskie ofiary II wojny światowej przez epigona tzw. integralnego nacjonalizmu ukraińskiego jest cynizmem zważywszy, że wśród tych ofiar były setki tysięcy Żydów, komunistów i zwolenników radzieckiej Ukrainy oraz że część z nich zginęła z ręki UPA, a także ukraińskich formacji wojskowych i policyjnych w służbie niemieckiej.

Natomiast odwoływanie się do Wielkiego Głodu, zawyżanie liczby jego ofiar, jak i zawłaszczanie ich martyrologii celem usprawiedliwienia zbrodni UPA jest ulubionym chwytem propagandowym banderowców. Gdyby ktoś nie wiedział po czym można poznać banderowca to właśnie po tym, że na pytanie o zbrodnie UPA odpowie, że komuniści byli gorsi i że podczas Wielkiego Głodu Ukraińcy wycierpieli więcej. Ale to nie byli ci Ukraińcy, którzy należeli do Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Zwolennicy ideologii Doncowa i Bandery nie ginęli podczas Wielkiego Głodu i Wielkiego Terroru stalinowskiego, ale cieszyli się w tym czasie pełnią praw obywatelskich i narodowych w II Rzeczypospolitej Polskiej. Właśnie dzięki temu mogli w ogóle zaistnieć jako ruch polityczny, bo w stalinowskim ZSRR nie mieliby takiej szansy.

Jeżeli pan Borys Tarasiuk potrafi rozmawiać takim tonem w sytuacji, gdy Ukraina jest na krawędzi bankructwa i rozpadu, to należy sobie zadać pytanie jakim językiem będzie rozmawiać Ukraina z Polską, gdy dzięki dostawom broni z Zachodu spacyfikuje Donbas oraz okrzepnie politycznie i gospodarczo? Najprawdopodobniej takim, jaki na facebooku zaprezentował pewien ukraiński student kształcony na koszt polskiego podatnika w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Student ten, podpisujący się jako Iwan Kaniszczuk (Ivan Kanishchuk), prowadził na facebooku dyskusję z polskimi kolegami i w jej trakcie zaproponował program rozbioru Polski i eksterminacji jej ludności. Pozwolę sobie zacytować kilka jego wypowiedzi (pisownia oryginalna):

„Bandera jest bohaterem, bo zabijał takich jak ty. (…) tak zwaną „Polskę” trzeba rozdzielić między Rosją, Niemcami, Ukrainą, bo to nie wasza ziemia. A potem uczynić rzeź polską, żeby agresor był zniszczony (…). Już pisałem na facebooku, że popieram rzeź wołyńską i uważam, że zginęło tam za mało okupantów. Taki kraj jak Polska nie ma prawa na istnienie za setki lat okupacji nie tylko ziem ukraińskich. Nie trzeba mi postów wysyłać, bo oni mnie śmieszą (…). Polski nacjonalizm zdechł 2 grudnia 1991 roku, kiedy Polska była pierwszym państwem na świecie i wyznała niepodległość Ukrainy. No a jak coś zdycha, to piszczy w obrazie niedobitków UPA (…). Polska już ciągnie na swoich plecach Ukrainę do Europy, taki macie grzech za swoją okupację, będziecie to robić wiecznie” (cyt. za: kresy.pl, 2.03.2015).

Jego wypowiedzi potwierdzają dobitnie to o czym wielokrotnie pisał i mówił Wiktor Poliszczuk (1925-2008), a mianowicie, że integralny nacjonalizm ukraiński (na którym teraz jest budowana pomajdanowa Ukraina) nie zmienił się od lat 30. ubiegłego stulecia. Jest wciąż taki sam, a zoologiczny antypolonizm – obecnie tymczasowo wyciszony ze względów taktycznych – stanowi jego jądro. Elity polityczne obecnej Polski najprawdopodobniej są świadome tego, że to co wyrasta na pomajdanowej Ukrainie jest budowane na fundamencie położonym przez Stepana Banderę, nawet jeżeli ubiera się w kostium „liberalizmu”, „demokracji”, „eurointegracji” i Bóg wie czego jeszcze.

Mimo to konsekwentnie realizują politykę dyktowaną z zewnątrz i nawiązującą do koncepcji Jerzego Giedroycia. Wsparcie wojskowe, o którym mówił wicepremier Tomasz Siemoniak („udzieliliśmy pomocy o wartości 4 milionów euro dla armii ukraińskiej i szykujemy następną partię”, forsal.pl, 7.02.2015), tworzenie litewsko-polsko-ukraińskiej brygady, zamiar wysłania do Kijowa „misji wojskowej”, pompowanie na Ukrainę pieniędzy z polskiego budżetu, których od 25 lat odmawia się na ważne cele społeczne – to wszystko służy wspieraniu państwa, które prędzej czy później zacznie prowadzić politykę antypolską. Taka jest bowiem logika wynikająca z ideologii, jaką na pomajdanowej Ukrainie uznano za źródło tożsamości ukraińskiej, a zbrodnicze formacje zbrojne odwołujące się do tej ideologii – w tym kolaborujące z Niemcami hitlerowskimi – wyniesiono na piedestał jako „ruch narodowowyzwoleńczy”.

Świadomość tego powinni mieć ci wszyscy, którzy wierzą, że bezkrytyczne popieranie pomajdanowej Ukrainy jest polską racją stanu. Wśród nich moją uwagę zwrócili ostatnio studenci z Mińska Mazowieckiego, którzy zgłosili się na ochotnicze szkolenie wojskowe, ponieważ „mają dość pogróżek rozjuszonego rosyjskiego przywódcy” („Młodzi Polacy szykują się do wojny. Studenci ćwiczą, bo boją się Rosji”, fakt.pl, 27.02.2015). Walczyć będą pod sztandarem czerwono-czarnym, nie biało-czerwonym.

Bohdan Piętka
http://mysl-polska.pl

Kiedyż wreszcie ta Rosja napadnie na Polskę?
Może przy okazji uwolni nas od banderowskich skurwysynów…
Admin

Komentarze 22 do “Pod banderowskim sztandarem”

  1. wanderer said

    Kiedys, choc wiedzialem o ukrainskich zbrodniach, ukraincy byli mi calkiem obojetni.
    Teraz zaczynaja mnie coraz bardziej wku.wiac.

  2. Dzonyy said

    A mi się to podoba. Cóż za piękny artykuł. Niepotrzebnie pan Piętka się wkurza. Pan minister Piechociński też nie potrzebnie się martwił, że ukraińskim elitom płynie za mało demokracji w żyłach. Okazało, się, że płynie i to całkiem sporo. Dzięki pomocy elit pochodzących z Polski, o czym jest mowa powyżej. Wszystko wskazuje na to, że będzie dobrze. Będzie w pełni demokratyczne państwo pod nazwą Ukraina, zakończy się wojna z Putinem, dzięki pomocy pochodzących z Polski elit. Za wolność waszą i naszą.

  3. adsenior said

    Jak Karnowscy stali się uczniami Szechtera i powielają szambo gówna wymiotnego, podobnie jak Sakiewicz.

  4. Kojak said

    Przerazenie budzi wypowiedz tego wrecz bandyty ! Polacy nie chca zrozumiec i zapominiec UPA ? Bydlak ! Motto rzadzacych Polska Zydow jest ze gwarancja niepodleglosci Polski jest niepodlegla Ukraina. Przerazenie budzi takze fakt ze gwarancja niepodleglosci Polski jest Ukraina rzadzana przez pogrobowcow zbrodniarzy z UPA ! To wrecz horror ! Nie darmo on sie odwoluje do walki zbrojnej nie patrzac na nic ! To przecierz zywcem wielbiciel zbriodniarzy z UPA! Dla nich zycie Polakow to nic ! To sa smieci przenaczone do utylizacji skoro przechodzi do porzadku dziennego nad zbrodniami UPA ! Ich bandytyzm w mysleniu i dzialaniu nic a nic sie nie zmienil ! Dalej mysla tak jak zbrodniarze z UPA Kiedy przyjdzeie odpowiedni moment znowu nam zaczna rezać Lachow i Polakom odrabywac glowy jak chlop kurze na pienku ! Niestety tak to wyglada i nie chce byc inaczej !

  5. marrkerr said

    Jeśli konflikt na Ukrainie zakończy się i nie będzie jego eskalacji to trzeba z niego wyciągnąć też pozytywy:
    1) politycy ujawnili się kogo reprezentują i kim są
    2) Ukraina będzie znacznie słabsza, mniejsza i mniej ludna
    To dużo

  6. Filo said

    Mnie zainteresowal fragment o Facebook-u.
    Otoz ludzie maja powazne problemy z prawem malujac na fejsbuku duzo mniej obrazliwe teksty niz tej arcyklasyczny przyklad mowy nienawisci.

    Widac polskie prawo i wladze w Polsce postanowily wspolnymi silami razem z Ukrami popierac ludobojstwo narodu polskiego.

    Nie znam innego powodu dla ktorego mozna sie odgrazac i w eterze, prasie i na forum publicum wszystkim bez wyjatku Polakom.

  7. qwerty said

    @5 -„Jeśli konflikt na Ukrainie zakończy się i nie będzie jego eskalacji to trzeba z niego wyciągnąć też pozytywy”

    Zakończy… nie łudź się, to cisza przed burzą. te gostki to światowej klasy rewolucyjni podpalacze
    – Levy i lord Risby-

    „Powstanie Agencji ds. Modernizacji Ukrainy ogłosił we wtorek w Wiedniu publicysta i filozof Bernard-Henri Levy. Celem agencji jest – jak poinformowano – „plan Marshalla” dla tego ogarniętego wojną kraju.”

    „Ukraina jest dotknięta trzema plagami – sowietyzmem, korupcją, wojną” – wskazał Levy i podkreślił, że trzeba się tym plagom przeciwstawić, odbudowując gospodarkę na wzór programu amerykańskiej pomocy gospodarczej dla Europy po II wojnie światowej.

    Ma to nastąpić z udziałem czołowych polityków ostatnich lat. Jak informuje austriacka agencja APA, były komisarz unijny ds. rozszerzenia Guenter Verheugen ma pracować nad modelami zintegrowania Ukrainy z UE, a były niemiecki minister finansów Peer Steinbrueck ma się zająć zagadnieniami podatków i finansów. W „planie Marshalla” dla Ukrainy były unijny komisarz ds. handlu Peter Mandelson zajmie się problematyką handlu, a były francuski minister spraw zagranicznych Bernard Kouchner, lekarz i założyciel organizacji Lekarze bez granic – obszarem służby zdrowia. Do walki z korupcją pozyskano byłego polskiego premiera Włodzimierza Cimoszewicza.

    http://www.pb.pl/4025086,40524,ogloszono-projekt-planu-marshalla-dla-ukrainy

  8. P. Markerr (wpis nr 5) ma jednak sporo racji. Nie ma co wyłącznie płakać i szykować się tylko mentalnie, psychicznie na własny (polski) pogrzeb; gdyby się głębiej się zastanowić i pogadać z tym i owym, to po majdanowej rewolcie i jej następstwach sporo drgnęło w zakresie podniesienia się świadomości politycznej tych Polaków, którzy nie ulegli jeszcze całkowitej anihilacji narodowej i zdebileniu.

  9. qwerty said

    cd. rząd coś przebąkiwał ostatnio o przyjmowaniu w niedługim czasie tys. emigrantów z ukrainy..

  10. PS. Przepraszam Pana za zgubienie jednego „r” – zrobiłem to nieumyślnie!

  11. Dzonyy said

    Peter Mandelson zajmie się problematyką handlu.
    ha ha ha ha

  12. MatkaPolka said

    WIAROŁOMNI SYNOWIE ŻYDOWSKIEGO NARODU

    … Przeczytałem na kilku ukraińskich forach internetowych takie oto „naziolki”, dla was na przekąskę. Stefan Bandera ochrzczony żyd, unita. Greko-katolik ze wsi Ugryniw Staryj, niedaleko Kałusza, a urodzony w okresie rządów austro-węgierskich w Galicji.

    Ojciec: Adrian Bandera –greko -katolik z rodziny mieszczańskiej Moshe i Rozalii [z domu Bielecka, polska żydówka] Bander. Roza, typowe żydowskie imię. Matka: Mirosława Głodzińska – polska żydówka, takich Żydów nazywa się jeszcze halachicznymi czyli że są po matce.

    UWAGA! Pytanie: skąd u Słowianina, jakoby, może pojawić się nazwisko „BANDERA”. Jeżeli nie od Rumunów to co najmniej od słowa „bander[sza]”, to znaczy żyd[ówka] -właściciel[ka] burdelu.

    Wyjaśnienie pochodzenia jego nazwiska jest proste. Współcześni „ukro-” tłumaczą je jako „bandera [chorągiew]” ale w języku jidysh oznacza ono „priton” [spelunka, zamtuz, burdel tłum.]. I nie jest to słowiańskie nazwisko i nie ukraińskie. To jest włóczęgowskie przezwisko kobiety, która posiadała burdel. Takie kobiety na Ukrainie były nazywane „BANDERSZAMI”.

    Według zwyczaju narodu żydowskiego narodowość przekazuje się po matce a nie po ojcu i ona przekazała swoje nazwisko przodkowi Stepana Bandery.

    […] Na krwawych rękach banderowców jest krew:

    Znany jest fakt, że „Ukraińcy” to jest polska nazwa mieszkańców wschodnich kresów Polski, mieszkających w pobliżu granic Rosji. Ukronacjonaliści to etniczny, pograniczny tygiel -a typowy przykład takiego Ukra to chrzczony żyd, unita Stepan Bandera, a dziś dzięki rączkom Juszczenki -Bohater Ukrainy.

    Zastępca Bandery, Jarosław Siemionowicz [Szmulewicz] Stećko, także chrzczony żyd-unita, i także jego żona i współpracownica, Hanna-Eugenia Josifowna, która przybrała partyjny pseudonim „Jarosława”, i w 1992 roku powróciła na Ukrainę gdzie stanęła na czele Kongresu Ukraińskich Nacjonalistów została obsypana zaszczytami „niezależnej” Ukrainy. Zgodnie z tradycją nacjonalistów zakończyła swoje plugawe życie w Monachium, tak jak i sam Bandera.
    A drugi ważny współpracownik Bandery w walce to też żyd Lew Rebet, redaktor „Ukrainskyj Samostijnik”, jeden z przywódców „Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów za Granicą” [OUN {Z}].

    I wreszcie Roman Joskowicz Szuchewycz -„bitny generał”. Szef jerozolimskiego Yad Vashem, Joseph Lapid, wskazał na więzi pomiędzy batalionem „Nachtigall”, dowodzonym przez Romana Szuchewycza, a niemieckimi władzami, a też udział batalionu „Nachtigall” pod dowództwem Szuchewycza, w pogromie Żydów we Lwowie [lipiec 1941].

    Lapid opierał się na dokumentach dostępnych w archiwum a dotyczących batalionu „Nachtigall” i Romana Szuchewycza.

    Egzemplarze tych dokumentów były przekazane delegacji ukraińskiej kiedy Juszczenko w jarmułce pojawił się w Izraelu z prośbą o pomoc w nagłośnieniu idei ludobójstwa Ukraińców.
    Rzekomo chrześcijański Juszczenko płaszczy się w Jerozolimie przed żydam

    Za: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/wiarolomni-synowie-zydowskiego-narodu-2014-09

  13. MatkaPolka said

    Jak wiadomo OUN i UPA przeprowadzały czystki etniczne nie tylko przeciwko Żydom ale i przeciwko Polakom, Węgrom, Słowakom i innym mniejszościom narodowym i nawet przeciwko Ukraińcom, którzy nie współpracowali z banderowcami. Ale z jakiegoś powodu orły ze Służby Bezpeky Ukrainy zatroszczyły się akurat właśnie stosunkami żydów i UPA.

    W okresie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej (II Wojna Światowa.) w latach 1941-1945 banderowcy

    Bestialsko wymordowali ponad 5 milionów cywilów mieszkających na Zachodniej Ukrainie i

    Wysłali na roboty przymusowe ponad 5 milionów Ukraińców, z których połowa nie powróciła.

    Na krwawych rękach banderowców jest krew:

    *-wymordowanych kijowian w Babim Jarze w liczbie ponad 100 tysięcy ludzi

    *-wymordowanie jednej czwartej Białorusinów i białoruska wieś Chatyń

    *-wymordowanie ponad 1 miliona Żydów

    *-wymordowanie ponad 1 miliona Ukraińców

    *-wymordowanie ponad 500 tysięcy czerwonoarmistów

    *-wymordowanie ponad 200 tysięcy Polaków a także mordowanie Czechów, Słowaków, Węgrów, Jugosłowian, Francuzów, itd.

    *Banderowcy tłumili powstania narodowe przeciwko faszystom w Warszawie i Pradze.

    *Banderowcy bronili Berlina przed Armią Czerwoną.

  14. Marcin said

    Prezydent Czech jest doskonale znany z ostrego języka i moralizatorskiego tonu. Grupa Ukraińców, która wysłała do niego list „w obronie Stepana Bandery” (Bandera to przywódca nacjonalistów ukraińskich w czasie II wojny światowej, współodpowiedzialny za zbrodnię wołyńską, który na Ukrainie uznawany jest za bohatera narodowego – przyp.red.)., właśnie się o tym przekonała.

    „Szanowni Ukraińcy, otrzymałem od was list w obronie Stepana Bandery. Pozwólcie mi zatem zadać dwa pytania” – rozpoczyna swój list Zeman. Dalej stawia sprawę jasno: „Po pierwsze, czy znacie rozkaz Bandery: »Zabijcie każdego Polaka między szesnastym a sześćdziesiątym rokiem życia?” Jeśli nie znacie, nie jesteście Ukraińcami. A jeżeli znacie, to czy się z nim zgadzacie, czy nie?” – pyta prezydent Czech.

    „Jeżeli się zgadzacie, tu kończy się nasza dyskusja” – czytamy.

    W dalszej części Zeman udziela krótkiej lekcji historii. „Dla Waszej wiedzy chciałbym stwierdzić, że Stepan Bandera miał zamiar stworzyć wasalne wobec Niemiec państwo ukraińskie. Miał poparcie Alfreda Rosenberga, ale dlatego, że Hitler zdecydował, że po wygranej wojnie zasiedli Ukrainę niemieckimi rolnikami, projekt został anulowany, a Bandera został wysłany do obozu koncentracyjnego. Coś podobnego stało się zresztą na naszym terytorium w przypadku Jana Ryse Rozsévača, założyciela Flagi” – pisze Milosz Zeman.

    I dalej: „Ponadto chciałbym zwrócić uwagę, że już prezydent Juszczenko ogłosił Banderę bohaterem narodowym, a teraz jest w przygotowaniu podobna deklaracja w sprawie pana Szuchowycza, znanego z tego, że w 1941 roku we Lwowie rozstrzelał tysiące Żydów”.

    Zeman pisze też, że „nie może gratulować Ukrainie takich narodowych bohaterów”. „Cieszę się, że mogłem poszerzyć Waszą wiedzę i życzę wielu sukcesów w pracy” – kończy list.

  15. marta15 said

    ad 13
    czyli banderowcy to taki wspolczesnu ISIS.
    Wykreowany i oplacany po to aby usuwac tych wszystkich ,ktorzy sa niepozadani.
    Swoich i nie-swoich. Zwykle tych zwyklych, szarych, prostych ludzi.
    Kto i dlaczego w tym maczal , ( i nadal macza ) ,brudne, krwawe paluchy?
    Ta reinkarnacja banderowcow i banderowstwa jest celowo wywolana.
    Zeby wywolac strach, zamet, rzezie i pozoge?
    „Order out of chaos”?

  16. marta15 said

    tak jak psychopaci i fanatycy z ISIS ( utworzeni i wspomagani przez israeli/usa/arabia saudyjska i tem podobne)
    dzialaja obecnie w panstwach muzulmanskich, niosac tam przerazenie, smierc, tortury i obledne ideologie ,
    tak i szykuja nam Bander-ISIS w panstwach Europy Wschodniej aby i tam grupy psychopatycznych, oblednych fanatykow nioslych strach, przerazenie, mordy, tortury, gwalty, rzezie i pozoge.
    Kto to wspiera i kto tym kieruje??
    Ci sami co utworzyli i wspomagaja muzulmanskie ISIS, bez zwatpienia.
    Czemu polsko-jezyczny rzad i srodowiska scisle zwiazane z sekta watykanska- 2 ( Fronda, Sakiewicz z Gazety tzw, Polskiej) tak aktywnie, zajadle i glosno wspieraj Bander-ISIS ??

  17. marta15 said

    tu ciekway artykul na temat obojetnosci cerkwi greko-katolickiej i prawoslawnej wobec mordow na Wolyniu
    ( a czesto byly tez i otwarte zachety do owych mordow). Prosta , ciemna masa dostawala czesto zachete od swych popow i „ksiezy ” , ze jest ok mordowanie Lachow i tem podobnych.
    Podobnie dziala ISIS , oni tez mysla ze Allah im blogoslawi w owych mordach, ktore czynia i czekaja na nich hurysy w muzlumanskim raju .
    Niewiele czesto trzeba aby uruchomic mechanizm oblednej nienawisci w ludziach.
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/ukraina-rola-cerkwi-w-dzialalnosci-oun-upa-2015-03

  18. albowiem wszystkich nas zjedzą świnie said

    Marta 15, więcej, więcej drewna a stos będzie płonął równo..
    Oho.. I jeden pop ci uciok.. Oo tam jak te brzózki..

  19. Anzelm said

    Dmowski zawsze godny cytowania, aż do bólu:

    14 – Mściciel z 27 WDP AK said
    2015-03-06 at 11:10
    Jakże i dziś aktualna ta wypowiedź: „Rosjanie musieliby być najniedołężniejszym w świecie narodem, żeby łatwo pogodzić się z utratą olbrzymiego obszaru, na którym znajdują się ich najurodzajniejsze ziemie, ich węgiel i żelazo, który stanowi o ich posiadaniu nafty i o ich dostępie do Mo¬rza Czarnego. Następnie eksploatacja tego węgla i żela-za z wszystkimi jej konsekwencjami w ustroju i w życiu gospodarczym kraju. Wielkie zagadnienie przedstawia pobrzeże czarnomorskie, etnicznie nie będące ukraińskim, stosunek do ziem dońskich, do nieukraińskiego Krymu, a nawet do Kaukazu. Naród rosyjski, ze swymi tradycjami historycznymi, z wybitnymi instynktami państwowymi, stopniowo do uporania się z tymi zagadnie¬niami dochodził i na swój sposób je rozwiązywał. Nowy naród ukraiński musiałby od razu znaleźć swoje sposoby sprostania tym wszystkim zadaniom i niezawodnie do¬wiedziałby się, że jest to nad jego siły.
    Co prawda, znaleźliby się tacy, którzy by się tym zajęli, ale tu właśnie występuje tragedia.
    Nie ma siły ludzkiej, zdolnej przeszkodzić temu, ażeby oderwana od Rosji i przekształcona na niezawisłe państwo Ukraina stała się zbiegowiskiem aferzystów całego świata, którym dziś bardzo ciasno jest we włas¬nych krajach, kapitalistów i poszukiwaczy kapitału, organizatorów przemysłu, techników i kupców, speku¬lantów i intrygantów, rzezimieszków i organizatorów wszelkiego gatunku prostytucji: Niemcom, Francuzom, Belgom, Włochom, Anglikom i Amerykanom pośpieszyliby z pomocą miejscowi lub pobliscy Rosjanie, Polacy, Ormianie, Grecy, wreszcie najliczniejsi i naj¬ważniejsi ze wszystkich Żydzi. Zebrałaby się tu cała swoista Liga Narodów…

    Te wszystkie żywioły przy udziale sprytniejszych,
    bardziej biegłych w interesach Ukraińców, wytworzyłyby przewodnią warstwę,
    elitę kraju. Byłaby to wszakże szczególna elita,
    bo chyba żaden kraj nie mógłby poszczycić się tak bogatą kolekcją

    międzynarodowych kanalii.,”

    R Dmowski

    http://wirtualnapolonia.com/2015/03/06/putin-na-ukrainie-nie-ma-juz-walk-ani-ofiar-choc-sytuacja-zlozona/#comment-148381

  20. Janek said

    Kolejny rozkaz przyszedł z centrali, tym razem na Downinig Str, aby wesprzeć kolorową rewolucje na Ukrainie , a to znaczy że potężne siły wspierają ten przewrót. Pozostaje się tylko modlić o przetrwanie i byc może narazie konformiści niech pocieszą się władzą. Świadomi powinni zas rozszerzać świadomość i podnosić ducha narodowego.

  21. Marek said

    Ktoś tu kiedyś pisał, że Michnik powiedział na jakimś spotkaniu w Australii: jak trzeba będzie, to użyje się Ukraińców przeciw Polakom.
    Można uznać, że już jesteśmy w tym miejscu scenariusza. W zasadzie, ukry i zydy mogą zacząć się bać chodzić po ulicach.

  22. Parva said

    http://www.historycy.org/index.php?showtopic=49563&st=15
    zawiera fragmenty uchwały krajowego prowidu organizacji ukraińskich podjętej 22 06 1990.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: