Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (64 – …
    I*** o Instytut Rodła we Wrocław…
    Katarzyna T o Wolne tematy (64 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (64 – …
    I*** o Duchowa przestrzeń Polski?
    wanderer o Wolne tematy (64 – …
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    Sebastian o Facet o ksywce „Margot”
    wanderer o Wolne tematy (64 – …
    Antares o Wolne tematy (64 – …
    Piskorz o Duchowa przestrzeń Polski?
    Boydar o Instytut Rodła we Wrocław…
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    revers o Segregacja pacjentów. Koronawi…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 524 obserwujących.

Miód z Roundup-em?

Posted by Marucha w dniu 2015-03-18 (Środa)

Roundup – najpopularniejszy na rynku środek chwastobójczy. Produkowany przez Monsanto, światowego giganta w branży genetycznie modyfikowanej żywności.

Sprzedawane przez Monsanto nasiona GMO charakteryzują się właśnie tym, że podczas gdy Roundup niszczy wszystko co napotka na swojej drodze, one uchodzą z tego cało, a roślina, mimo oprysków, rozwija się wydając plon.
Rozwiązanie bardzo wygodne, nieprawdaż? Jednak niezalecane. W zeszłym roku Holandia, jako kolejny kraj, zakazała stosowania tego toksycznego (tak, nie bójmy się tego słowa) środka na terenie swojego kraju. A miesiąc temu, alternatywne media obiegła informacja, że aż 75% zebranych na terenie Stanów Zjednoczonych próbek powietrza i deszczu zawierało Roundup! Okazuje się, że środek ten można znaleźć także w miodzie…

Tekst źródłowy:
http://www.cornucopia.org/2015/03/honey-including-organic-contains-monsanto-roundup-herbicides-toxic-glyphosates/

Tłumaczenie:

Większość miodów zawiera toksyczny glifosat pochodzący z Roundup’u  (5.03.2015)

Wyniki ostatniego badania przeprowadzonego przez naukowców z Uniwersytetu w Bostonie wskazują na znaczne ilości glifosatu w produkcie, którego najmniej byś o to podejrzewał: w miodzie.

W ramach badania sprawdzono kilka produktów żywnościowych zakupionych w sklepach spożywczych w Filadelfii: miód, kukurydzę, syrop klonowy, mleko sojowe, tofu i sos sojowy. Aż w 62% próbkach miodów konwencjonalnych oraz 45% miodów ekologicznych, poziom glifosatu przekraczał wartość graniczną.

Nie można ignorować informacji o obecności glifosatu w dużej porcji naszego jedzenia. Glifosat jest głównym składnikiem sztandarowego środka owadobójczego firmy Monsanto: Roundup’u. Warto zwrócić uwagę, że poziom glifosatu był znacznie wyższy w miodach pochodzących z krajów, w którym zezwolono na uprawę roślin GMO, zaś najwyższy poziom osiągnął w miodzie ze Stanów Zjednoczonych.

Myślicie, że w Polsce nie ma bandytów z Monsanto i ich Roundup-u?

Jak to możliwe, by tak duża ilość z 69 próbek miodu, w tym 11 z miodu organicznego, zawierała tak wysokie stężenie glifosatu?

Są dwie przyczyny. Po pierwsze, zakładając, że jedna pszczoła może przelecieć ponad 6 mil (prawie 10 km) w poszukiwaniu nektaru i przez rok przynieść go aż 250 funtów (113kg), nie ma możliwości by na swojej drodze nie napotkała na szkodliwe substancje. Nawet najbardziej oddalone ule nie są w stanie zachować 100% czystości, kiedy tak dużą ilość pestycydów, herbicydów, i toksyn wprowadzają do powietrza miasta, fabryki i rolnictwo przemysłowe.

Drugie źródło to wosk używany przez pszczoły w ich ulach. Zgrożeniem dla pszczół są roztocza Varroa, zewnętrzny pasożyt rozmnażający się właśnie w ulu. By się go pozbyć, konwencjonalni pszczelarze używają pestycydów. W ten sposób wosk pszczeli zostaje zanieczyszczony substancjami chemicznymi, których z czasem jest coraz więcej i coraz łatwiej przedostają się one do miodu. Ekologiczni pszczelarze nie korzystają ze środków owadobójczych bezpośrednio w ulu, jednak w ich przypadku problemem jest źródło pochodzenia wosku. Badanie na obecność resztek pestycydów w ulach wykazało, że ponad 98% z nich było zanieczyszczonych przynajmniej jednym środkiem owadobójczym. Przy tej skali zanieczyszczenia wosku nie jest możliwe, by pszczelarze ekologiczni którzy kupują wosk dostępny na rynku, mogli ochronić ul przed toksynami.

Czy można jeszcze znaleźć miód wolny od herbicydów i pestycydów? Najprawdopodobniej nie.

W krajach, które zakazały upraw genetycznie modyfikowanych, poziom herbicydów w miodzie jest niższy, ale są one nieustannie nagabywane przez Monsanto i ich spółki, chcące wszelkimi sposobami wejść na rynek. Większa ilość chemii w rolnictwie to większa ilość herbicydów i pestycydów w ulach, co wpłynie pośrednio na kolonie pszczół. A Albert Einstein przewidział, że: „gdy zginie ostatnia pszczoła, ludzkości pozostaną tylko 4 lata” (…)

https://xebola.wordpress.com

Komentarzy 97 do “Miód z Roundup-em?”

  1. JO said

    Powiedzmy to Rolnikom….
    Odpowiedz w wiekszosci: …”..eetooom….Rondup jest dobry…”

  2. Basik said

    W Polsce ci truciciele już od dawna mają swoje agendy i spółki. Przoduje Wrocław i jego okolice. trują nas nie tylko herbicydami i pestycydami ale także rtęcią zawartą w syropie glukozowo-fruktozowym. Produkcja syropu jest o wiele tańsza od produkcji cukru. Syrop wytwarza się zazwyczaj najtańszą metodą i wykorzystuje sodę kaustyczną, natomiast sodę wytwarza się metodą rtęciową, dlatego jest tak silnie zanieczyszczona. Dzisiaj słodzi się praktycznie wszystko syropem a nie cukrem. Ten syrop może być jeszcze gorszy od aspartamu a w sklepach nie znajdziecie nawet jednej czekoladki lub napoju, który by był słodzony czymś innym jak ten szajs zwany syropem.
    Zgadnijcie jakie nazwy mają w Polsce spółki, należące do tych trucicieli?

  3. JO said

    ad.2. To tlumaczy czemu Placy zatracili zdolnosc myslenia, reagowania …ostatnia zdolnoscia , ktora organizm zatraca to odruch kopulacji, no ale rozrodczosc to Nam zlikwidowano Wolnoscia Kobieca – feminizmem…tabletkami…modernizmem…zachowujac Nam ten odruch, by poprzez niego manipulowac…

  4. Siekiera_Motyka said

    Temat Oceanu Spokojnego i Fukushimy jest kompletnie omijany. Widocznie radioizotopy są zdrowe bo są „naturalne”.

    „10.000 młodziutkich lwów morskich martwe na jednej wyspie koło Kalifornii – Eksperci: „Jest coraz szalenie … To jest kryzys … Nigdy nie widziałem czegoś takiego … Bardzo trudno widzieć tak wiele śmierci” – TV: „Liczby szybują w niepokonującym stopniu” – „Kobieta jest zakopuje na gnijących ssaków po wykopaniu grobów na plaży (WIDEO)”

    http://enenews.com/experts-10000-baby-sea-lions-dead-one-california-island-getting-crazy-very-difficult-death-crisis-tv-numbers-skyrocketing-alarming-rates-woman-digging-graves-beach-bury-dead-bodies-videos

    FOX podaje ilu się uratowało ale nie ilu zginęło !!
    http://www.foxnews.com/science/2015/03/16/hundreds-starving-sea-lion-pups-stranding-on-california-beaches-rescue-centers/

    Tu tak samo,
    http://laist.com/2015/03/15/sea_lion_strandings.php
    Czemu tak jest? Naukowcy nie wiedzą i „Proszę iść spać”.

  5. SoS said

    OBUDZ SIE NARODZIE POLSKI.

  6. Boydar said

    „… Samael występuję jako dwunastoskrzydły anioł, którego imię tłumaczy się jako „trucizna Pana” (adekwatnie do „Jad Boga”). Jak dowiadujemy się na początku książki, przed upadkiem Samael nosił imię Sa’ael co tłumaczy się „Jak Syn Boga”, ale po upadku Bóg uzupełnił jego imię o literę „m” (oznaczającą śmierć i zniszczenie)…”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Samael_(imi%C4%99_demona)

  7. Boydar said

  8. NICK said

    Jeśli chodzi o warriozę [?] Po co pestycydy? Nie rozumiem. Doktorzy od ‚braci mniejszych’ wyjaśnią.

    „Czy można jeszcze znaleźć miód wolny od herbicydów i pestycydów? Najprawdopodobniej nie.”
    Można. Tekst zawiera ‚lokowanie’ produktu. Mojego. Zamówieniom? Odmawiam.

  9. bardzo said

    Basik, proszę, zostawmy tę rtęć. Mówimy tu o ilościach mniej niż śladowych.

    Natomiast HFCS, o którym mowa, (high fructose corn syrup) jest szkodliwy z innych przyczyn, o których mówi się na zaprzyjaźnionym portal kulinarnefantazje.wordpress. Chodzi w skrócie o zaburzenia przemiany materii skutkujące między innymi aparycją taka jak u typowej Amerykanki.

    Należy inwestować w zakup większych ilości polskiego albo białoruskiego miodu, póki tani. Wartość pójdzie w gore, a miód jest jedynym znanym środkiem żywnościowym, który z czasem ani sie nie psuje, ani nie straci właściwości odżywczych. Scukrzanie sie miodu nie jest psuciem. Podobnie z propolisem i innymi pszczelarskimi produktami.

  10. Boydar said

    Albo Pan NICK zapłaci podatek od nie zgłoszonego przychodu w postaci reklamy, albo proszę o jakąś łapówkę. Tertium coś tam.

  11. NICK said

    Dobra, Fiskusie jeden. Łapówa to tylko u mnie, na moim terenie, znaczy. Tylko czekam na instruktaż budowy kuszy. Od kolegi Ozdrab. Obiecał przecież. I ?

  12. Boydar said

    Prądem ? Bohatera ? Nu Zajac … ja ci dam kuszę …

  13. NICK said

    Lepiej kałacha!
    P.S. Ugoszczę tym wszytkim co najlepsze z pisaniny mojej i dzieł moich. BorowoTucholskich.
    Szczerze pisząc. „Tworzę” wszystko od 2008. To krótko i długo, zarazem. Tu, na wsi zabitej dechami… .

  14. Polon said

    Ten artykół można sobie o kant d.. rozwalić.
    A rundapem to jest zasuszany rzepak, dlatego olej „kujawski” wywaliłem z mojej kuchni.
    A zasięg pszczoły miodnej w Polsce wynosi 3km, a jka ma coś dać pszczelarzowi to max 2km.

    Dane liczbowe też?
    Admin

  15. Boydar said

    A Polonem Litwinienko …

  16. Polon said

    Panie Gajowy,które dane liczbowe?
    Miód przestanę jeść jak lipę, akację i wrzos zaczną pryskać. Z miodem jak z jajkiem. Wiem co jem jak to kontroluję.

    A kogo ołowiem panie Boydar?

  17. Polon said

    Frajerom polecam miód „manuka” z NZ

  18. Boydar said

    Panie Polon, moja „polityka” jest dość prosta. Jeżeli ktoś wyraża się pochlebnie o stosowaniu roundup’u jest dla mnie idiotą. W dodatku trującym. Nie mam czasu na tłumaczenie ani na zastanawianie się, że może poeta miał co innego na myśli. Jak nie umie pisać zrozumiale w sprawach wagi najwyższej, niech spier.dala do baletu, tam jest wszystko proste. Pański tekst (14) nawet przy maksymalnej tolerancji jest dwuznaczny. A Gajówkę czyta pół miliona lemingów miesięcznie. Pan możesz sobie pisać co chcesz, ale ja będę kopał w dupę za każdym razem kiedy zobaczę.

  19. NICK said

    E, tam. Polon radioaktywny jest. Pisałwszy. Rok temu? Ma swe ofiary. Wiecie!

  20. KaRabin said

    Obecnie kupuję wyłacznie miód MANUKA .Zawsze byłem zwolennikiem polskiego miodu gdyż był najlepszy na świecie.Niestety obecnie dzięki takim praktykom przeczuciem się na Australijski.

  21. EKO-LAS said

    „A Gajówkę czyta pół miliona lemingów miesięcznie.”

    30% komentarzy ALBO I WIĘCEJ to takie, gdzie CELEBRYTY się lansują. Dla tego pó miliona „lemingów” więcej szacunku proszę. Bez nich jest tutaj PUSTKA.

  22. Polon said

    Ad 18
    Co do dwuznaczności to panie Boydar, u mnie jest tak, że beczkę miodu szlag trafi jak się łyżkę dziegciu doda.
    Ja się pochlebnie o stosowaniu rundapu nie mam ochoty wypowiadać. A ten artykół może jest aktualny za wielkim morzem, lecz nie nas.
    Przestraszony leming może panu przypadkowo coś odstrzelić.

  23. Marucha said

    Re 22:
    Lekko zmieniony wariant lemingowej mądrości: „u nas do tego nigdy nie dojdzie”.
    A tymczasem Monsanto ma w Polsce filię i sprzedaje Roundup w najlepsze.
    Partnerów biznesowych mają od cholery i trochę, zob.
    > http://www.monsanto.pl/gdzie-kupic/partnerzy-w-polsce
    (trzeba mapkę trochę powiększyć).
    Poza tym wszystko jest w najlepszym porządku.

  24. NICK said

    No toż. Przestań poprawiać statystyki- EKO.
    Paaanie Marucha. Wypier z nim. Na zbity pysk.

    Młyny mielą powoli 😉
    Admin

  25. Polon said

    Panie Gajowy czy wie pan co są w stanie zrobić ludzie dla pieniędzy? Wstać rano i iść do pracy.
    Jak traktuje się pszczoły „i nie tylko” za wielką wodą przedstawia film „Więcej niż miód”

  26. Basik said

    Jakoś nie widzę na tej mapce Cargill, kupionego w 1998 r przez monsanto. Ta mapka to tylko mały wycinek działalności

  27. NICK said

    Admin.
    Toż przecież.
    Ta moja amnezja… . Także słów moich.

  28. revers said

    Rowniez Watykanowi nie przeszkadza GMO, co ogloszono uroczyscie.

  29. Polon said

    Ad 20 Taniej będzie dla pana kupować fruktozę i glukozę reszta prawie bezużyteczna.
    Nie wspomnę czym są „miody w sieciach sklepów”. Lepiej jeść chińskie zupki;)

  30. EKO-LAS said

    Panie Marucha przecież ja tutaj grzeczny jestem, czemuż to Pan mnie do mielarki wrzucił? Przecie miodek bez monsato zdrowy, ale nieekonomiczny jest. Taką wolność świadomego wyboru tego, co będzie zajadać, to człowiek z natury prawa posiada. Ma ten człowiek chęć na wódę to pije, ma potrzebę na dymek to pali. Czy ten człowiek nie wie, że to go zabija? On doskonale wie, że zdrowia od tego nie przybywa, a mimo to postępuje wedle swego świadomego wyboru.

  31. NICK said

    Kuźwa. Dlaczego mam tak dobrą pamięć, węch i słuch.
    Dzięki, Boże.

  32. Marucha said

    Re 30:
    Demagogizuje Pan.
    Co innego świadomie się truć – a co innego być trutym po kryjomu, oszukańczo.
    Świadome trucie się można zwalczyć.

  33. Marucha said

    Re 28:
    A co Watykanowi przeszkadza?
    Watykanowi przeszkadza tylko, gdy mu słupki popularności spadają.

  34. EKO-LAS said

    Re 32.
    Nie demagogizuję, tylko celowo naprowadzam rozmowę w kierunku ukazania obłudy. Przecież wystarczyłoby na etykiecie sprzedawanego miodu umieścić informację o występowaniu w sprzedawanym „miodku” chemii z monsato, i taki człowiek już po kryjomu nie byłby truty prawda?
    Byłby świadomy tego co robi, to byłby jego wybór.

  35. revers said

    ad7

    Napis Monsanto najlepiej wygalda na sztanadrowych proporcach III rzeszy niemieckiej, oddzalow SS, Wehrmachtu w koolku z laurami, jakie kiedys setkami rzucano na Placu pod Kremlem, a jakie teraz mozna spotkac podczas defilad w Rydze przy cakowitej akceptacji tzw. „miedzynarodwej spolecznosci” i „opiniotworczych medii pierwszego scieku”.

  36. Marucha said

    Re 34:
    Teoretycznie tak.
    Tylko trzeba wówczas dać temu człowiekowi szansę na zakup żywności BEZ trucizn, nie GMO.

  37. NICK said

    P. EKO. Proszę założyć własną „pasiekę”, dołączając właściwe informacje o EKOlogiczności. Wówczas zakupimy produkta nie – trute. Wcale nie po kryjomu.
    No. To do roboty.

  38. towarzysz0 said

    Jeżeli mówimy poważnie A, to się nie da wykręcić sianem.
    Gdy rozumiemy, do jakiej przepaści prowadzi rundap i spółka, to nasuwa się jedyne rozwiązanie – z miasta na wieś musi się ustawić ciąg ludzi, do pracy na roli. Bo naiwnością jest zwalanie całej winy na rundap. On jest tylko takim wdziecznie brzmiącym symbolem. Te wynalazki chemikow, biologów i fizyków są odpowiedzią na oczekiwania ludzkie lekkiego życia szeroką i wygodną drogą. Czyli robimy kółko. Chciało się wygody człowiekowi i beztroski, i krok za krokiem tracił więzi z prawdziwym życiem. Dopiero teraz widzimy, że im nowsze rozwiązanie techniczne, to niesie bardzo zaskakujące przykrości dla życia ludzkiego.
    Nie da się zrezygnować z rundapu nie zmieniając radykalnie sposobu życia. Rundap zmieni nazwę dla zmyłki, ale wcześniej czy później prawda wypłynie na wierzch.
    Kryzysy uwidaczniają się na każdej płaszczyźnie. I widocznie nic nie uratuje nas od tąpniecia. Teoretycznie jest do odwrócenia, ale wymaga świadomej rezygnacji od dotychczasowego, zabójczego dla nas na dalszą metę, luksusu.

    I co ciekawe. Niezależnie, czy my tego zaaprobujemy, czy też nie – totalny kryzys ustawi nas tam, gdzie nasze miejsce. Ale jeśli nie zrobimy tego dobrowolnie, to upadek niekontrolowany będzie znacznie boleśniejszy.

    Przepraszam, za te mondrowanie się. Ale walczyć przeciwko temu nie da się pojedynczo. Tylko razem, ale nie przed ekranem.
    A tej akcji, która się teraz tworzy, nie rozumiem. Bo, po pierwsze, nie będąc producentem, ani handlarzem, nie rozumiem sensu transkontynetalnej spółdzielni. A może co ważniejszego – nie rozumiem, jak można przystępować do jakiejś organizacji, której się nie zna ( nawet ujawnienie nazwiska jeszcze nie pozwala mi na poznanie człowieka, dopiero po realnej rozmowie rozpoczyna się niekończący się proces poznawania)

  39. revers said

    d34, ad36

    takie miody juz sa z onaczeniem „BIO” na naklejce lub w sklepach sieci „Bio company”, tylko nikt nie da gwarancji na jak dlugo bedzie utrzymana w czystosci chemicznej, genetycznej biosfera, tj. kwitaty lip, rzepaku, wrzosow, kanadyjskich drzew klonowych, innych upraw lub lasow.

    Biosfera w przypadku upraw monsanto kukurydzy potrafi nierz przenosic sie setki kiloometrow na uprawy jeszcze nie skazone GMO, przez wiatr, opady atmosferyczne, owady.

  40. NICK said

    Jak to ująć… . Hmmm… . Wypowiedź kolegi doktora Towarzysza0… .Może tak: nie jest bez racji?

  41. NICK said

    Paaanie Revers. Oznaczenia „BIO”?
    NIC nie znaczą.

  42. towarzysz0 said

    To co Pan, Panie Nicku, robi sam na wsi zabitej dechami, to jest bardzo dobry kierunek. Ale sam będąc na tej wsi, nie daleko pan ujedzie.

    Taka akcja, dla przykładu w Rosji, Sterligow robi praktyczny webinar, dla ludzi rzeczywiście chcących wyjść ze ślepego zaułka.

    http://webinar.sterligoff.ru/

    Nie wiem, może to komercyjna podpucha. Ale do tej pory nie znalazłem poważnych argumentów, słuchająć licznych krytyków tego ekscentrycznego Rosjanina.

  43. NICK said

    Nie jestem tam sam… . Na blisko 400 mieszkańców, około setki, w razie potrzeby, ładnie współpracuje. W większości bezgotówkowo.
    Obowiązanym przyznać, że ostatnio nieco się pogarsza. Główna przyczyna? Odchodzą od Boga.

  44. Rokitnik said

    Pasieke i to towarową miałem. Nie było (wówczas) tego Monsato i randapu..ale TRUTO opryskami od „zawsze”?! Pszczółki są za delikatne by takie eksperymenty przetrzymać. Dkatego uwazam powyzsze rozważania teoretyków za deczko wydumane..Pszcoły w zetknieciu się z trucizną ” padają ” zazwyczaj ne dolatując do ula.Po wtóre, na mostku z a w s z e oczekują strażniczki i taką podtrutą albo inaczej pachnącą pszczółkę robotnicę- po prostu nie wpuszczą do ula!
    PSZCZOŁY giną ( głównie ) tracąc orietacje w terenie ” dzięki ” falom wszechobecnej obecnie telefonii komórkowej. Trucie jest oczywiście problemem ale pomyysł Kol.Eko-Las by OZNACZAĆ miody trącone tym świństwem, sa po prostu kuriozalne????
    Ps. Pozdrawiam pszczelarza p.NICK -a!!!

  45. towarzysz0 said

    Ad 44
    ” PSZCZOŁY giną ( głównie ) tracąc orietacje w terenie ” dzięki ” falom wszechobecnej obecnie telefonii komórkowej.”

    Jeśli to prawda, to jakich wy jeszcze dowodów potrzebujecie do podjęcia decyzji Wielkiego Powrotu. Rozumiem, że jest to decyzja bardzo ciężka. Ja również drepczę w miejscu.

  46. NICK said

    Nie zauważyłem ewidentnego wpływu telefonii komórkowej. Może dlatego, że zasięg jest bliski zeru? Chociaż, gdzie indziej… . Pozdrawiam.
    P.S. Zasadniczo kończę. Rano „sprzedaż usług… .”

  47. Rokitnik said

    at.45
    Już RAZ wróciłem. Szybko mnie ” wyleczono” okradając doszczętnie przy jawnej drwinie tzw. wymiaru sprawiedliwości, adwokatów ( moich !) oraz prokuratury w Katowicach. Nie wspomnę radosnym rechocie obłowionych polaczków.?? A mimo to, – gotów jestem wracac PONOWNIE ale juz bez sentymentów..

  48. towarzysz0 said

    Ad 47
    Otoz dlatego jest potrzebna jest wspólnota. W ideale – życie w dosłownym sąsiedztwie. Ale na początek może być to wymiana doświadczeń. Mówi Pan coś o doswiadczeniach chorobowych, o terapii smiechowej dobrodusznych bliźnich. To doświadczenie jest bardzo ważne. Rosjanie mówią, że za jednego bitego siedmiu niebitych oddadzą. Otóż to sentymenty nie są potrzebne. Ten Powrót nie robimy z powodów patetycznych. On jest dla nas odżywczy i ratujący. Aby był skuteczny, roztropność nakazuje, czerpać z doświadczeń.

  49. revers said

    ad41

    wiem ze nie wiele znacza, w „Bio Company” jest wiekszy wybor, najlepszy jest bezposredni kontakt z poducentem tj. pszczelarzem ekologicznej zywnosci.

    Mialy byc EAN kodu etykiety, ale jak w Obama wstrzymal to z TTIP napewno nie przejdzie transatlatycznie.

  50. ozdrab said

    Panie Nick, sporządzenie kuszy to temat na kilka artykułów. Trzeba zacząć od prostego łuku. Nie, nie musimy go sobie robić, chyba że chcemy, ale zasade postępowania musimy znać. Potem trzeba opisać jak zrobic łuk o naciągu złożonym. Nie chce się wcinac w wątek nie na temat, ale gdy tylko temat podejdzie, to zaczniemy o tym rozmawiać. Obietnice podtrzymuję. W zamian liczę na maleńki słoiczek kitu pszczelego (nie mylic z kitem w ucho). Bardzo lubiłem za Bardzo młodu oporządzac pszczoły, ale odkąd mnie pocięły w kilka krytycznych miejsc jak miałem lat 17, mam uczulenie i unikam takiej działalności, odtąd miód musze kupowac, a kitu to może od groma wokół, ale nie o taki kit sie rozchodzi…

    (żartuję z tym słoiczkiem, przeciez i tak czegoś takiego do Usa nie wpuszczą)

  51. Dzonyy said

    Przede wszystkim, nasiona rzepaku są GMO, czyli te, o których mówi artykuł. Z roślin siewnych, głównie rzepak stanowi pożytek dla pszczół, nie ma przecież miodu żytniego (co inne – owszem, ale miód akurat nie), ani koniczynowego. Roundup sprzedaje się w Polsce od dawna. Rację ma przedmówca, pszczoła w Polsce leci na pożytek ok 2 km, ale jakie to ma znaczenie, kiedy pasieka jest 500 m od uprawy rzepaku? Pszczelarz podwozi ule, stawia gdzie chce i…. pozamiatane. Swoją drogą, pszczoła lecąca 10 km, czyli tam i z powrotem daje 20 km. Nie jestem pewny, czy ta pszczoła sama nie jest GMO.

  52. Boydar said

    Nie bardzo wierzę w bezpośredni wpływ GSM. 300:900 i jeszcze na dwa to ca. 16 cm. Teraz dominuje 1,8 GHz, czyli bardziej. Trzeba zapytać pszczelarzy kiedy było mocniej w plecy i zestawić z rozwojem LTE. Wpływ być może, ale nie direct. Przystawiałem pszczole komórkę do ucha, nie była specjalnie zainteresowana.
    Jeśli już coś je myli technicznie, to prędzej wędrówka biegunów. I tu znowu wypada sprawdzić – są kierunki obojętne pod tym względem, a są krytyczne. Jak się rozkłada pomór na mapie. Poza tym, nowe jak się lęgną, to przyjmują świeże koordynaty, aż tak szybko kompas nie wędruje. Tak czy inaczej stawiam na chemię i te qurwy z sekty Moona.

  53. Syriusz said

    No to ja szczesliwy zyjac w tym australiskim buszu.
    Najblizsza farma, gdzie moga stosowac opryski to trzcina cukrowa oddalona ode mnie o 50km. Na moim Valley istnieje tylko przydomowa hodowla bydla, ktorego jest celem zarcie trawy aby obnizyc koszta jej strzyzenia a po drugie aby moc widziec jadowite weze, pelzajace w poblizu zabudowan i unieszkodliwienie ich gdy pchaja sie do domow. Takze miod od nas jest perfekt. Ja sam tez przymierzam sie do pszczelarstwa. Pierwszy ul juz mam i zaznajomienie sie z pszczolkami rowniez. Nastepnych 10 bedzie w tym roku. Dwa lata temu przywiozlem do Polski, do rodziny kilka duzych sloikow miodu i cala walize owocow cytrusowych z moich przydomowych drzewek. I to byl najlepszy dla nich prezent.
    Pod koniec pobytu kupilem na targu miod i to bylo dla mnie zaskoczenie. W porownaniu z moim miodem tamto to byl syf za 40 zl za sloik.
    My tu sprzedajemy po $6.50 za kilo a ten z NZ to moze byc chinski.
    Do Au wiele produktow z Chin jest zakazanych wiec ida przez NZ jako ich przpakowane.
    Pozdrawiam

  54. Dzonyy said

    Szczęśliwa kraina „Aussie”. Tylko, żeby nie te zwierzęta różniaste, pełzające, łażące, pływające niewidocznie pod wodą tudzież widocznie, byłby raj.
    W Polsce faktycznie sporo jest miodu chińskiego, sprowadzany z Chin, przepakowywany i sprzedawany niby, że polski. Kupować tylko od producentów, nigdy w wielkich sklepach.

  55. Pszczelarz said

    Destrukcyjny wpływ mikrofal, w tym telefonii komórkowej, na rodziny pszczele jest udowodniony empirycznie. I nie chodzi tu o promieniowanie rozproszone z naszych telefonów, a o silne wiązki mikrofal pomiędzy stacjami bazowymi. Oto wielokrotnie obserwowane fakty. Nad pasieką złożoną z 20 pni przebiega radiolinia pomiędzy BTS telefonii komórkowej. Kiedy występuje pożytek (wiosna, lato) pszczoły latają nisko nad ziemią, z kwiatka na kwiatek, i rodziny rozwijają się w miarę normalnie. Późnym latem, gdy zanika pożytek, pszczoły penetrują większy obszar i wznoszą się na wysokość 15-20 metrów. Na tych wysokościach wpadają w wiązkę mikrofal o stosunkowo dużej gęstości energii, co powoduje reset pamięci pszczoły. Pszczoła ta już nie wróci do ula. Efekt jest taki, że na początku września z silnych rodzin, w ciągu do dwóch tygodni, we wszystkich 20-tu rodzinach, pozostaje garstka pszczół z matką, zapasy pokarmu i trochę czerwiu zakrytego – rodziny są stracone. Oto rozwiązanie tak zwanego tajemniczego znikania pszczół – plagi w całym „cywilizowanym” świecie.

  56. Boydar said

    „… wpadają w wiązkę mikrofal o stosunkowo dużej gęstości energii, co powoduje reset pamięci pszczoły …”

    Tak może być, ale wydaje się, że dwadzieścia metrów n.p.g. to nie jest wartość dla linków. Maszty (zawieszenie talerzy) są wyższe. Coraz też więcej jest spięte szkłem.

  57. Dzonyy said

    Cholera wie Panie Boydar, z tą techniką i z pszczołami. Pszczoła na 20 metrach też wydaje się dużo, ale…

  58. NICK said

    Prawda? Panowie?
    Te odległości i wysokości… 🙂 .

  59. NICK said

    dobrze, że nie fruwacie tak wysoko… .
    Choć ciekawy byłby reset… .

  60. Pszczelarz said

    Nie wspomniałem o radarach: meteorologicznych, wojskowych i innych, których działanie na mechanizm pamięci pszczoły jest podobne. O subtelności tego mechanizmu pamięci pszczoły świadczy fakt, że po narkozie (usypianie pszczół podtlenkiem azotu w celu zabiegów hodowlanych) pszczoła „nic nie pamięta” nawet zapachu matki i musi wszystkiego uczyć się od nowa. Na szczęście bardzo szybko się uczy. Strach pomyśleć, gdyby ten mechanizm dotyczył człowieka, to po narkozie kompletna amnezja.

  61. Syriusz said

    U mnie nie pracuja telefony komorkowe

  62. Dzonyy said

    Jak śpiewał artysta „… na 20 metrach trudno złapać grunt”

  63. Kar said

    re:59/pan Nick

    ..te stwory nie nadaja sie do reset’u…Amen! To sa nieloty-kanapowce napierda..ce wsciekle sieczke 24godz./dobe..

  64. Marucha said

    Re 60:
    To bardzo ciekawe.
    Czy mógłby Pan, o ile czas pozwoli, napisać trochę więcej?
    Jak zachowuje się pszczoła pozbawiona pamięci? Czym się to objawia?
    Jak poznać, że już się na nowo nauczyła tego, co jej potrzebne? Jak długo to trwa?

  65. revers said

    ad 60 czyli poznym latem powinno wylanczac sie bts-y, lub wprowadzic limit polaczen – bo na uwage uzytkownikow nie powinno sie liczyc, zwlaszcza pan ktore zawsze maja wiele do powiedzenia przez komorke lub@63 typy.

  66. Dzonyy said

    🙂

  67. revers said

    .. lub wprowadzic wyzsze taryfy polaczen polowa sierpnia-poczatek wrzesnia, ale zwiazek przszelarzy powinien zalozyc sprawe operatorkom sieci pobliskich bts-ow..

  68. Boydar said

    Linki BTS’ów nie zmniejszają ERP w zależności od ruchu. Żadne zresztą chyba.

  69. Bebebe said

    Bardzo proszę panów o szerszą wypowiedź na temat manuka.Od 6 lat leczę siebie i córki tylko srebrem koloidalnym i miodem manuka, który dostaję w paczkach z Nowej Zelandii.w efekcie od 6 lat dzieci nie przechorowałem ani jednego dnia.po Manuce i srebrze gorączka nawet 39,6 spada do 37 po dwóch lub trzech godzinach, na drugi dzień nie ma śladu po grypie.Tzw.żołądkówki nie rozwinęły nam się nigdy, mimo że są epidemie.w ub.miesiącu w klasach było po sześć osób, i wiem, że grypa ponoć była bardzo brutalna.Manukę używam na wszystko, rany oparzenia, bolące gardło, nadkwasotę…
    Więc czy jest to placebo, w dodatku szkodliwe,czy rację ma pan KaRabin, i warto dalej sprowadzać?
    I jeszcze…srebra już w aptekach nie ma.Czy ktoś z Gajówkowiczów ma może wypróbowanego dostawcę z internetu?błagam o linka.Zeby to nie było oszukane srebro, tylko już wypróbowane…

  70. KaRabin said

    Panie „Polon”,co Pan jadasz? Bo z pańskich postów wynika ,że żyjesz pan tylko miłością do bliźniego 🙂 Proszę podać pańskie tygodniowe menu

  71. KaRabin said

    Szanowny panie Bebebe,miód Manuka jada się u mnie systematycznie ale bez szaleństw.Staram się kupować z jak największym „plus”, nie wychodzi tanio ,no ale w końcu jestem KaRabin to mnie stać 🙂 (dla tych z mniejszym rozumieniem ,to żart). Czy to placebo?,jeśli pomaga to co za różnica? Na przeziębienia ,wypryski oparzenia,choroby skóry polecam Olejek z Drzewa Herbacianego działa cuda.

  72. Pszczelarz said

    Re 64:
    Usypianie pszczół podtlenkiem azotu stosuje się:
    – przy łączeniu rodzin pszczelich, gdyż każda rodzina ma specyficzny zapach pochodzący od matki i przy połączeniu rodziny „wycięły” by się nawzajem. Po narkozie nie pamiętają swego indywidualnego zapachu i po kilku godzinach mieszania się w ulu przyjmują zastany zapach jako swój – pszczoły nie żądlą się przy połączeniu. Czasem wystarczy pół godziny aby pszczoły po obudzeniu zapamiętały nowy zapach i wystawiły strażniczki na mostku.
    – przy poddawaniu nowej matki pszczelej, usypia się wszystkie pszczoły i poddaje nową matkę też uśpioną. Po wybudzeniu pszczoły przyjmują zapach nowej matki jako swój. Czas nauki – kilkadziesiąt minut.
    – przy przemieszczaniu pszczół w obrębie pasieki (tu ścisłe nawiązanie do resetu od mikrofal). Przemieszczenie ula o kilka metrów w tej samej pasiece spowoduje, że wszystkie pszczoły wracające z terenu osiądą na ziemi w miejscu poprzedniego położenia ula i nie trafią do swojego ula. Aby temu zapobiec wieczorem gdy wszystkie pszczoły są w ulu usypia się rodzinę i przemieszcza na nowe miejsce w pasiece. Rano pszczoły wylatują a stwierdziwszy, że coś z lokalizacją jest „nie tak” wykonują loty rozpoznawcze nowej lokalizacji i uczą się jej. Nauka zajmuje im kilkanaście do kilkudziesięciu minut. Przy przemieszczaniu uli na odległości ponad 2 km nie ma tego problemu, gdyż większość pszczół nie znajdzie się w obrębie starego „żerowiska”, choć zdarza się, że pojedyncze sztuki wracają na stare miejsce.
    O zdolnościach i szybkości uczenia się pszczół najlepiej świadczy przekazywanie informacji przez tak zwany „taniec pszczół”. Pszczoła, która znajdzie źródło pokarmu poprzez „taniec” na plastrze w ulu przekazuje „dokładną mapę” lokalizacji pożytku. Robotnice w ulu śledząc „taniec” w ciągu kilku minut wczytują mapę i bezbłędnie lecą do celu – system lepszy niż nasze GPS. Genialne, tylko ta nieszczęsna podatność na reset, chociaż – gdyby pszczoła musiała wszystko trwale pamiętać, to miałaby mózg większy niż ma człowiek (proporcjonalnie).

  73. Rokitnik said

    Wszystko co zapodał p.pszczelarz jest prawdą. Dodałbym tylko, że ulami w czasie wziątku mozna manewrować bez usypiania / chodzi o nalot paszczoły lotnej /, co zwiększa przyrost nektaru cyrka 3 krotnie. Trik polega na tym,ze pszczółka obciązona nektarem traci swoisty zapach ula i strazniczki ja przepuszczają. Odstawiony ul, pozbawiony w zasadzie pszczół zbieraczek i tak szybko dochodzi do siebie albowiem Królowa Matka w ciągu doby składa okołó 2000 jajeczek, a struktura ula wewnątrz nie jest zachwiana. Czasami robiłem taka ” sztuczkę ” by sie mi pszczoły nie wyroiły ( co było widać ),a do pasieki dojeżdżałem z dośc daleka.

  74. revers said

    no taka pamiec pszczoly potrzebuje do mojego super computera.

  75. Bebebe said

    Panie karabin, działa nawet manuka bez tzw.plusa:) olejki herbaciane mam stosuję, a mając dwie lewe ręce,chociaż bardzo pracowite, szybciej goję rany bitewne czyli kuchenne maściami z meleleuca, też z Nowej Zelandiii.
    Tak tylko spytałam się o Manukę, bo ktoś wyżej jakoś sarkastycznie nspisał komentarz, i pomyślałam, że więcej się dowiem.
    A propos ceny, nawet jeśli u nas manuka kosztuje od 50-120 zł za słoiczek, nadaje się dla całej rodziny i na wiele problemów, to dla porównania koszt kuracji tfuuuu, antybiotykowej z lekami osłonowymi i wykrztuśnymi dla jednej osoby też chyba kosztuje ok.stówki?to dla rodzinki razem chorującej na grypkę lub rotawirusy, lub zapalenie krtani to parę stówek?

  76. Marucha said

    Re 72, 73:
    Fascynujące! Zazdroszczę Panom i tej wiedzy i tych doświadczeń.

  77. NICK said

    Coraz ciekawiej, cholercia… .
    Coś nic o trutniach. 🙂 .

  78. Dzonyy said

    i o lataniu też nic(k)… 🙂 I’m too shy to fly 🙂

  79. Marek said

    NICK said
    2015-03-19 (czwartek) at 13:33:45

    Coraz ciekawiej, cholercia… .
    Coś nic o trutniach. 🙂
    ======
    Szanowny panie, czy w każdym wątku musi być o zydach?
    🙂

  80. Marek said

    Uprzedzam, nie znam się na pszczelarstwie, w tym na trutniach.
    A być może źle je oceniłem, to przepraszam z góry.

  81. NICK said

    Ocena poprawna p. Marku. 🙂 .
    No to lecę… .
    Wróć. Resetuję, znaczy.

  82. Boydar said

    „Uważaj tylko synku na kominy, lataj nisko i powoli” – cytata

  83. NICK said

    Wzięte z sieci: „niech się tata nie zamartwia”.

  84. bart said

  85. NICK said

    P. Bart (84). Bardzo adekwatnie Pan zapodał. A jak się skojarzy Nasze wpisy ze słowami piosenki. To ho, ho. Fantazja.
    P.S. Nie wracam do „kulinarnych”. Czasu brak a szkoda. Zwłaszcza jak chce się czynić wiele innych, i, nowych rzeczy.

  86. Polo, said

    Dlaczego opowiadać o pszczołach, kilku forumowiczów nie tylko miód wyprodukuje ale i miód pitny nawarzy. To na zdrowwie.

    MIÓD PITNY DLA SŁOWIAN TO JAK WINO DLA RZYMIAN (skrut). A spotkałem kilky „ludzi” po studiach, którzy doskonale „znali” whyski, ale nie znali miodu pitnego

  87. bardzo said

    Panie Nick. Kulinarne to nie tylko gary. Podobnie jak Malarstwo Białego Człowieka to nie tylko malarstwo. I tu i tu znajdujemy podteksty, andaluzje i przytyki, z których można skleic równoległy nurt całej tej narracji. Wie Pan na ten przykład, czemu na początku nie sprostowałem natychmiast przejęzyczenia „sznycel tatarski”? Niech Pan sie domyśli (miało być oczywiście befsztyk tatarski).

    Skoro już żem u mikrofona, to może sie jeszcze ustosunkuje do szanownego przedmówcy. Miody się syci. (chociaż muszę uczciwie stwierdzic, ze mamy tez miody niesycone). Warzy się (czyli gotuje) piwo, nie miody. Warzy, a nie waży. Waży sie najwyżej samemu samego siebie po spożyciu piwa. Wódki się pędzi. Mleko sie doi, a mleczarkę… no co, co się robi z mleczarką? Otóż mleczarkę się chwali, albo wręcz adoruje, Czasem to popłaca, a czasem nie, zależnie od naszej daty urodzin.

    No dobrze juz dobrze. Krowę się doi, a nie mleczarkę. Nie mleko znaczy się.

    „Co tak pędzicie, kumie? Bimber. Ale gdzie tak pędzicie? W piwnicy”.

  88. NICK said

    Pan mi tłumaczy. Dobrze! A po co jak krowie na miedzy?
    Toć wiem doskonale, że Pana kulinarne dzieło. Jest Dziełem, ponad kulinarnym… .
    Zauważam od dawna Pana wielki wkład we dzieła PanaMaruchowe. Jest Pan fachowcem, co się zowie.
    P.S. Coraz mniej lubię podteksty. Bo czasy takie. I, bez, unych, podtekstów, ciepło Pana Pozdrawiam. 🙂 .

  89. zolo du said

    Panie Nick:
    zważywszy na, cyt:
    „P.S. Ugoszczę tym wszytkim co najlepsze z pisaniny mojej i dzieł moich. BorowoTucholskich.
    Szczerze pisząc. „Tworzę” wszystko od 2008. To krótko i długo, zarazem. Tu, na wsi zabitej dechami… .”
    i że to jakbym sam pisał – może byśmy się spotkali na żywo – ja też z Borów od 2008 tworzę. 668699966

  90. NICK said

    Aa. Nie odniosłem się do „Malarstwa…”. Powiem tak – dzieło dobre. Autor? Mam od dawna ugruntowane stanowisko. Od lat ośmiu? Co zagruntowałem – nie zmieniam.

    A ja myślałem, że tylko krowa nie zmienia zdania.
    Mnie dość mile zaskoczył Łysiak swym artykułem „Pieprzyć Ukrainę”, zwłaszcza że wiedziałem o jego niechęci do Rosjan.
    Admin

  91. bart said

    Czy mogę dostac instrukcję obsługi, jak nalezy stosowac olejek herbaciannego drzewa na przeziebienia? I na inne rzeczy, bo mam dwa flakoniki jako że to było zalecane na grzyba. Myslalem ze mam grzyba, a to nie był grzyb tylko starość, a olejek został.

  92. Dzonyy said

    Zagadka na piątek (piątek, 20 marca 2015 , 7:22 czasu środkowoeuropejskiego) – czym sie różni pszczelarstwo od pszczelnictwa? Tylko plis, bez zaglądania do babci wikipedii 🙂

  93. Filo said

    O te pszczoly jest od dawna awantura; to znaczy wielu specow probuje sie awanturowac ale nikt ich nie slucha.
    Ponoc pszczoly sa szalenie wrazliwe na zanieczyszczenie srodowiskowe. Faktycznie traca orientacje i nie trafiaja do ula.
    W wielu regionach ppszczoly calkowicie wyginely.
    Bardzo szkodliwe dla pszczol sa nawozy sztuczne i spryskiwanie pol i lasow swinstwami.
    Prawdziwy miod jest rzeczywiscie leczniczy
    U nas manuka jest w takiej samej cenie jak inne naturalne odmiany miodu.
    Natomiast bardzo trzeba uwazac na skladniki, ktore nie zawsze sa podawane do publicznej wiadomosci.
    Na rynku, w Europie zapytalem pani, ktora sprzedwala „domowy” miod jaki cukier dodaje do miodu.
    Pani sie przyznala, ze dodaje „corn syrup” bo taki jest prikaz Unii.
    Nie mam pojecia czy, i co dodaja do miodu w Nowej Zelandii – ale na pewno sie nie przyznaja.
    Tak jak sie nie przyznali, ze zielony groszek mrozony pochodzi wlasciwie z Chin, a ” pisalo” ze z Nowej Zelandii.
    Teraz to juz wszedzie klamia..
    Kiedys bardzo dobre sery nowozelandzkie i tasmanskie – teraz bardzo sie pogorszyly odkad zakazano sprzedawac swiezego mleka wiec sie produkuje sery na sztucznych bakteriach; podobnie jogurty.

  94. Bebebe said

    Panie Bart,
    Kropelkę olejku na palcu wmasować pod nosem,a jeszcze lepiej wsadzić do nosa:)uwaga, jeśli jest otarta skóra od chusteczek, może trochę piec.
    I dobrze mieć w domu tzw.kominek, takie coś, pod spód wstawiamy świeczkę a na górze jest zbiorniczek na wodę, do której dodaje się kilka kropel olejku zapachowego.
    Więc dodajemy ok.6 kropel olejku herbacianego.zapach może nie jest najprzyjemniejszy, ale ładnie czyści zatoki i ponoć wybija bakterie i wirusy.stosuję czasem, ponieważ rzedko łapią nas katary.
    Zdrowia życzę…

  95. Boydar said

    „… pestycydów i innych czynników …” , ciekawe jakie to „czynniki” …

    http://agrobiznes.money.pl/artykul/wymieranie-pszczol—co-dziesiatej,184,0,1740984.html

  96. bart said

    Dziekuje za porady. Nie jest zapach najprzyjemniejszy, ale ja lubię. Spróbuję, Tak wmasowanie (mam nadzieję, że nie zaszkodzi na delikatna skóre pod nosem) jak i kominek, a tzw. kominek mam produkcji hinduskiej w kształcie takiego fikuśnego płaskiego czajnika. Trzymam w nim polonijne gazety zwinięte w rolkę, nie powiem, do czego je używam (nie, wcale nie do tego co natychmiast przychodzi na mysli, albowiem czajnik stoi w salonie, a nie wprost przeciwnie).

    W zamian szykuję przepis na mydło. Jak zgromadzę materialy, to nie omieszkam sie podzielić z Gremium. Chociaz teraz to sie na najwyższych szczeblach propaguje żeby bez mydła…

    pozdr.

  97. bart said

    Panie Filo. Te sery. Na jakich znowu sztucznych bakteriach??????

Sorry, the comment form is closed at this time.