Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Pańszczyźniaki

Posted by Marucha w dniu 2015-03-25 (Środa)

Jak wiadomo, „najcięższa jest dola chłopa”. Na tym patencie ruch ludowy jedzie już ponad 100 lat, początkowo wspomagany wyrzutami sumienia co wrażliwszych, albo wykolejonych przedstawicieli warstwy ziemiańskiej.

Wrażliwcy współczuli doli chłopa, nieraz posuwając się tak daleko, że stawali się chłopomanami, dopatrując się w tej warstwie społecznej jakichś nadzwyczajnych, a tajemniczych właściwości. W postaci karykaturalnej pokazało się to w Rosji, jako że Rosjanie, bardziej pryncypialni od Polaków, zwłaszcza po pijanemu, we wszystkim mają skłonności do przesady – ale również w Polsce – co pokazał Stanisław Wyspiański w „Weselu”, dobrotliwie obśmiewając postać Pana Młodego, co to „pod spód więcej nic nie wdziewał” i „od razu się lepiej miewał”.

Chodziło oczywiście o kalesony, ale nie tylko, bo Lucjan Rydel („Pan Rydel, Pan Rydel na odsiecz jedzie z Toni, na odsiecz jedzie z Toni, sam jeden ma w gębie siłę trzystu koni!”) w dowód swego chłopomaństwa chodził też boso i z gołą głową.

Chłopi oczywiście przyjmowali te hołdy pod swoim adresem z królewską powagą, ale po cichu się z chłopomanów naigrawali. Myślę, że podobnie naigrawają się Ukraińcy ze swoich polskich sojuszników, którzy traktują Ukraińców jak naród specjalnej troski, któremu rozsądniej jest się nie sprzeciwiać – z czego Ukraińcy znakomicie nauczyli się korzystać, podobnie jak aktywiści ruchu ludowego nauczyli się obcinać kupony politycznej renty od przekonania, że „najcięższa jest dola chłopa” – a wiadomo, że chłopem jest każdy – chyba, że jest babą.

Źródłem przekonania, że najcięższa jest dola chłopa, jest pańszczyzna. Była to forma zapłaty za korzystanie przez chłopa z ziemi należącej do dziedzica i początkowo, tzn. w wieku XII miała charakter raczej symboliczny (do 4 dni w roku), ale w wieku XVI podwyższono ją do 1 dnia roboczy w tygodniu od łanu, to znaczy – prawie 18 hektarów. Potem co i rusz podwyższano wymiar pańszczyzny, aż wreszcie doszło do 7 dni w tygodniu od łanu, co oznaczało, że jeśli przepracował dzień z dwoma synami i parobkiem, to zaliczano mu 4 dni.

Pańszczyzna może nie byłaby tak uciążliwa, gdyby nie postępujące równolegle coraz ściślejsze przywiązanie chłopa do ziemi, karanie „zbiegostwa”, czyli samowolnego opuszczenia miejsca osiedlenia, z jednoczesnym rozszerzaniem możliwości rugowania chłopa z ziemi, której był użytkownikiem. W dodatku w XVI wieku wyjęto chłopów spod jurysdykcji sądów królewskich i poddano sądownictwu patrymonialnemu, co właściwie czyniło z nich niewolników.

Minęły wieki, podczas których zlikwidowane zostały dotychczasowe formy poddaństwa, a potem na pewien czas przywrócone, co prawda pod hasłami nieubłaganego postępu, w postaci kołchozów. Kołchoźnik nie miał żadnej własności, był przypisany do ziemi i karany za „zbiegostwo” i tylko korzystał z przywileju bycia sadzonym przez „trójkę” NKWD. W tej dziedzinie korzystał z równości wobec prawa. Te formy poddaństwa zostały obecnie skasowane, ale to nie znaczy, że nie zostały zastąpione innymi.

Warto tu zwrócić uwagę, że chłop pańszczyźniany wprawdzie był uciskany, ale z żadnych świadectw nie wynika, żeby był bezdomny. Mówiąc krótko – stać go było na chałupę, a to przekonanie przetrwało aż do naszych czasów w stylizowanej na ludowo góralskiej przyśpiewce, że „co to za gospodarz, co nie ma chałupy”.

Tymczasem dzisiaj, zwłaszcza w miastach, pod tym względem jest zdecydowanie gorzej. Oto młodzi ludzie zakładający rodziny odczuwają lęk wobec konieczności zapewnienia sobie i rodzinie mieszkania. Na kupno za gotówkę przeważnie ich nie stać, wynajmowanie na dłuższą zwłaszcza metę mija się z celem, bo na skutek nieobecności na polskim rynku przedsiębiorcy zwanego kamienicznikiem, czynsze są wysokie, więc jedynym wyjściem jest zaciągnięcie w banku kredytu. To jednak oznacza konieczność spłacania go przez 30-40 lat, w trakcie których narastają procenty powodujące, iż trzeba wyłożyć kwotę dwu, a niekiedy nawet trzykrotnie przewyższającą rynkową wartość mieszkania.

Konieczność spłacania kredytu przez 30 do 40 lat powoduje, że kredytobiorca nie może sobie pozwolić na utratę zajęcia, zwłaszcza na czas dłuższy niż kilka miesięcy, a to zmusza go do przyjmowania każdych warunków. Co więcej, konieczność spłacania kredytu sprawia, że cała rodzina staje się przypisana „do ziemi” i chociaż nie ma kar za „zbiegostwo” jako takie, ale „zbiegostwo” nadal jest dotkliwie represjonowane finansowo, przy wykorzystaniu niezawisłych sądów.

Okazuje się, że po upływie 400 lat znowu pojawia się u nas kategoria osób o statusie podobnym do statusu chłopów pańszczyźnianych, przy czym z pańszczyzny tej korzystają nie tyle właściciele ziemscy, co finansowi grandziarze, tworzący lichwiarską międzynarodówkę.

Sytuacja jest o tyle gorsza, że o ile dawny dziedzic był rzeczywiście właścicielem ziemi, a więc realnie istniejącej wartości, to bank jest pośrednikiem w dystrybucji pieniądza fiducjarnego, kreowanego przez banki emisyjne dosłownie z niczego. Banki emisyjne produkują z niczego walutę, którą obywatele muszą posługiwać się pod rygorem odpowiedzialności sądowej na zasadzie wydawanych przez rządy przepisów o prawnym środku płatniczym.

Warto zwrócić uwagę, że rządy przeważnie są właścicielami banków emisyjnych, z którymi wchodzą w rodzaj przestępczej zmowy na szkodę własnych obywateli. Fiducjarny pieniądz produkowany przez bank emisyjny i rozprowadzany przez banki komercyjne, które w banku emisyjnym „pożyczają”, jest wprawdzie fikcyjny, ale już ludzka praca, za te pieniądze kupowana, jest już prawdziwa, podobnie jak naprawdę dokonuje się przechwytywanie własności.

Wygląda na to, że pańszczyźniany ucisk na naszych oczach się odradza, przybierając tylko bardziej zakamuflowane, bardziej skomplikowane formy i doprowadzając państwo do degeneracji. Przybiera ono postać organizacji przestępczej o charakterze zbrojnym, której funkcjonariusze w osobach Umiłowanych Przywódców, skaczą z gałęzi na gałąź przed finansowymi grandziarzami.

Stanisław Michalkiewicz
http://www.michalkiewicz.pl

Komentarzy 65 to “Pańszczyźniaki”

  1. NICK said

    Nic nowego na Gajówce.

  2. AlexSailor said

    Zwykle z przyjemnością czytam Michalkiewicza.
    Tym razem jednak wyprodukował pomieszanie z poplątaniem i dym zasłaniający rzeczywistość.

    Co ma wspólnego chłop, chłop pańszczyźniany czy współczesny z ukrem???????????????????!

    Po drugie, chłop został spodlony, okradziony, zakazano mu kupna ziemi, i był traktowany jak zwierzę pociągowe.
    Żadne wyjątki, ani zaklęcia o familijnych stosunkach z dworem tego nie zakłamią.

    O ile jeszcze można jakoś to przełknąć w przypadku niewolników, jeńców i osadników zagranicznych, to w
    przypadku miliona – do dwóch – wolnych chłopów z pokaźnymi majątkami, trzeba to określić jako zbrodnię.
    Tą właśnie zbrodnię obiecał zakończyć Jan Kazimierz ślubując we Lwowie Matce Boskiej przy koronowaniu.

    Co zaś mają ukry wspólnego z dzisiejszymi posiadaczami kredytów, tego już zupełnie nie da się zrozumieć.
    Podobnie chłopi.

  3. jaworscy said

    Tylko KORWIN obroni nas przed ŻYDAMI ,

    dlatego chcą go zamordować ! ! !

  4. Boydar said

    Nie wróżę Panu dobrze, Panie Alex 🙂

  5. Jacek said

    warto obejrzec

  6. NICK said

    Dobrze, że Jaworskich nie chcą.
    Autentycznie.

  7. NICK said

    Bo to dziwne by być mogło.
    Ozjasza G., antyżyda, zamordować a jego popleczników, też ‚antysemitów’, już nie?

  8. Marucha said

    Re 2:
    Nie wiem, gdzie Pan zauważył w artykule cokolwiek o porównywaniu Ukrów z kimkolwiek, a zwłaszcza z posiadaczami kredytów. Więc pomijam ten wątek jako urojony.

    Myślą przewodnią artykułu jest wykazanie, iż sytuacja chłopa pańszczyźnianego w Polsce, nad którym wszyscy się litują, nie była wcale gorsza, a może nawet pod pewnymi względami lepsza, niż współczesnego nam Polaka. Taki chłop np. zawsze miał własny dach nad głową

    Współczesny Polak został spodlony, okradziony i jest traktowany jak bydło robocze. Jest tak samo przywiązany do swego miejsca, jak chłop pańszczyźniany, a ponadto zniewolony przez banki i miliony przepisów unijnych. Polak niedługo nie będzie wiedział, czy wolno mu piardnąć w lesie.

    Król Kazimierz? Może i miał dobre zamiary. A wyszło, jak wyszło: Judeopolonia.
    I wcale nie wiem, czy niesprawiedliwości tamtych czasów były większe, od współczesnych.

  9. Kar said

    re:3/Jaworscy

    ..jako kandydat do „zamordowania” to za dlugo szwenda sie po bozym swiecie ?..dawno juz powinien zejsc i nie smrodzic

  10. kfakfa said

    Jan Kazimierz postać bycza lecz na kartach Sienkiewicza ,śpiewali dwaj w futrach przebrani .

    Aha.
    Admin

  11. RSA said

    Pamiętajmy, że pańszczyznę podwyższono z z 1-4 dni rocznie do 1 dnia tygodniowo w roku 1520. To żeby pamiętać, że w średniowieczu chłop miał dużo lepiej niż w epokach późniejszych.
    Po drugie, pamiętajmy, że pańszczyznę w Królestwie Polskim zniósł w roku 1864 car Aleksander II (ten od sprzedaży Alaski) – w czym zresztą kontynuował dzieło ojca.

  12. Guła said

    Taki na ten przykład wielki reżyser – wiadomego pochodzenia, przypisał cechy Sobiepana – literackiego, Janowi Kazimierzowi. Uj nie lubili JKM sarmaci, za religijność, za próbę uwolnienia chłopstwa z poddaństwa, za – pod karą gardła, zakazu w RP innych wyznań niż wiary katolickiej. W końcu i za uwolnienie kraju z Potopu.
    Ale, jak wiadomo prawie wszystkim, bezpośrednio po tem miały miejsce Mątwy – uniemożliwiające jakiekolwiek działanie JKM i emigracja – jak to z Polonusami z reguły bywa.

    Król przysięgał w imieniu narodu. I chyba nie było większego wojownika w naszej historii.

  13. NICK said

    „Ioannes Casimirus, Dei Gratia rex Poloniae, magnus dux Lithuaniae, Russie, Prussiae, Masoviae, Samogitiae, Livoniae, Smolenscie, Severiae, Czernichoviaeque; nec non Suecorum, Gothorum, Vandalorumque haereditarius rex etc.”
    A zwłaszcza trzy ostatnie. Wiki.

  14. kfakfa said

    Pod Mątwami to chyba Leszczyński sprawił lanie „wojownikowi” ? Dla korony zrzucił kieckę biskupa ,by ją po laniu przywdziać ponownie ?

  15. Hans said

    Propagandówę wycięto
    Admin

  16. Zenon K. said

    Re:14. Pod Mątwami wojska królewskie pokonał J.S.Lubomirski- wódz wielkiego formatu, znacznie zdolniejszy od Czarneckiego. Wykorzystał ukształtowanie terenu, wciągnął w zasadzkę przeciwnika i pokonał szarżą z dwóch kierunków naraz. Szans obrony w zasadzie nie było.
    Nie ujmuj chwały Janowi Kazimierzowi, bo do dowodzenia pod Beresteczkiem nikt się nie garnął. Dowództwo wziął król i koncertowo rozbił kozactwo i Tatarów: wykorzystał prawidła zachodnioeuropejskiej sztuki wojennej, słabo znanej na Kresach i odniósł wielkie zwycięstwo. Sukcesami początkowymi tej bitwy nawet pospolitaków natchnął nadzieją, że ci zamiast tradycyjnie sfajdać się w hajdawery i uciekać, porzucając broń i wozy-o cudzie!-wzięli udział w bitwie.
    Mątwy dopełniły tylko jego czary goryczy spowodowanej trudami rządzenia rozpolitykowaną , zarozumiałą i zanarchizowaną szlachtą polską, którą właśnie przechodziła do fazy zupełnego upadku.

  17. JO said

    Ad. 16. Bzdury Pan wypisuje Panie Zenonie, nie po raz Pierwszy …

    Niech Pan przez p. Zenonem bije pokłony czapką, panie JO.
    Pan Zenon wie co pisze, a nie pisze co wie.
    Admin

  18. Zenon K. said

    Jeśli chodzi o pańszczyznę, to zjawisko było tak zróżnicowane, że konia z rządem temu, co całość ogarnie.
    Czytam sobie oto o gospodarce w powiecie szkłowskim na Litwie w poł.XVII wieku- i okazuje się że… nie było w nim pańszczyzny w ogóle!Czytam dalej- okazuje się, że aby była pańszczyzna musiała być odpowiednia ilość folwarków. Tam były ledwie trzy-za mało! Korzystać musiały te folwarki z siły najemnej i jakiś ludzi dworskich, a chłopi całego powiatu płacili czynsz.
    Były sytuacje, kiedy chłop zabijał konia, by nie uiszczać pańszczyzny sprzężajnej. I gdzie indziej (bodaj przypadki stwierdzone w lustracjach królewszczyzn), że byli chłopi, posiadający dwa lub więcej koni- jakby się w sprzężajnym odrobku lub transporcie specjalizowali. W jednych wsiach były „wojny o miedzę”, by zagospodarować tyle, ile się da i były takie, gdzie statystycznie połowę areału gospodarstw ugorowano. Czasem chłop zasiedlał dwie chałupy, czasem dwie rodziny zamieszkiwały w jednej, a druga stała pusta-ani słowa o tym, by nie nadawała się do zamieszkania. Byli chłopi specjalizujący się w gospodarowaniu w ogrodach, na łąkach, w partactwie (rzemiosło bez uprawnień), hodowli świń, handlu wołami.
    Z handlem wołami trafiłem na ciekawe przypadki: dwóch chłopów i wiejski pop brali kredyt na zakup wołów. Mieli nieco własnych i planowali dokupić, by popędzić na Śląsk i sprzedać z zyskiem. Kredyt krótkoterminowy dostali u kupca w pobliskim miasteczku- w wysokości bagatela, ponad 4000 złotych! husarski rumak bojowy kosztował powyżej 200zł. Za tyle forsy, ile wzięli kredytu można było kupić całą wieś. Oto zdolność kredytowa pańszczyźnianego chłopa. Możemy poczuć się jak golce…
    A i byle kmiotek mógł z płodami roli rozbijać się po wszystkich targach, za nic mając opłaty miejskie- był z nich zwolniony. Nie był kupcem. Próby wymuszenia haraczu na chłopach za przejazd drogami leżącymi w dobrach szlachty kończyły się w sądach. Czasem jednak handlujący chłopi byli mordowani dla zysku przez swych szlacheckich wspólników w interesach, po czym też zostały papiery sądowe.
    Sytuacja chłopa była zatem zróżnicowana- i to mocno, niekoniecznie w miarę upływu czasu (zaostrzanie poddaństwa), ale i w różnych rejonach geograficznych. Pewnikiem wiele zależało od bezpośrednich wzajemnych relacji dworu i chałupy.

  19. JO said

    Ad.15. Polska wytworzyla- ZYDOW. To bylo w zalozeniach Polskiego Krolestwa, stety, czy niestety. To my oddalismy im miejsce, gdzie w innych krajach zajelo mieszczanstwo Narodowe .

    Polska miala jeden Nadod I Zydow..stany I Zydzi …
    Niestety Ta Polityka Byla Zla …., przyplacil za nia caly Swiat.

  20. Zenon K. said

    Re 17 Co sie Panu nie podoba, panie Jo

  21. JO said

    Ad.18. Teraz lepiej..:)

    Niech Pan nie poklepuje protekcjonalnie p. Zenona po plecach, bo o historii wie on chyba więcej, niż my tutaj razem wzięci.
    Admin

  22. JO said

    Ad.20. Tylko tyle, ze nie Ma kropki nad „i” . Szlachta sama sie nie zanarchizowala. Ja sqrwiono I to nie wiekszosc nawet. Ja oszukano.., w wiekszosci. Kiedys nie bylo internetu..
    Ja po przemysleniu Historii Polski Jestem Dumny, gdyz to wlasnie Polacy , Narodowcy, w tym Krol potrafili dla Dobra Wspolnego Wyrzec sie suwerennosci, by zmienic geopolityke Narodu, ktory tylko tak mogl przetrwac i pomoc trwac innym.
    My przystapilismy do Unii z Rosja, ktora Masoneria nazwala Rozbiorami.
    Narod Polski nie upadl. Przeciwnie…Jako jeden z nielicznych Narodow trwal do konca.

    Pan powtarza Masonska mantre o niudolnosci Polakow.

    Patrzac na Litwe dzis, ktora to Wielkie Dzielo Prowadzila poprzez Sejm Grodzienski, Owoce tego sa po dzis Dzien widoczne, mimo Zydowsko – Masonskiej Rewolucji …

  23. NICK said

    Obaj. Chcecie iść. W zaparte.
    Po co?

  24. Marucha said

    Panie Zenonie, bardzo lubię Pana wpisy.
    Bije z nich rzeczowość i kompetencja – jednym słowem profesjonalizm.
    Nie ma w nich żadnych wymyślonych własnym rozumem teorii, które pasują do naszych oczekiwań, ale niekoniecznie do faktów.
    Szkoda, że tak rzadko Pan się tu pojawia.

  25. Zerohero said

    @2, AS

    Pan Michalkiewicz poruszył temat bardzo ważny, wręcz fundamentalny, a niemal nieobecny w polskiej debacie publicznej (mówię o tej z 2 obiegu, bo pierwszy…). Pan się natomiast „zawiódł”…Ciekawe! Bank w momencie udzielania pożyczki „drukuje” pieniądz. Spłatą jest realna płaca. Innego pieniądza nie ma. Zatem pańszczyzna. Pańszczyzna była subtelniejszą formą niewolnictwa, kredyt z pieniądza dłużnego doszedł do maksimum wyrafinowania. Za skomplikowane, nie zgadza się z Pańskim światopoglądem? Czyżby to był światopogląd prawniczo-handlowy?

  26. Zenon K. said

    Panie Gajowy, jestem tu prawie codziennie, jeśli tylko czas pozwala, a ostatnio pozwala często. Szczerze mówiąc w Gajówce znacznie bardziej wolę czytać i rozważać o czym się tu dowiedziałem, niż pisać o historii. Robi Pan ogromną, pozytywną pracę, za którą panu bardzo serdecznie dziękuję. A jeśli chodzi o moje pisanie, to cieszę się, że nie zanudzam przynajmniej Pana.

  27. RomanK said

    Pan Zenon K poruszyl temat dosc skrzetnie omijany przez publikujacych historykow…
    Nie wszyscy chlopi byli panszczyzniani…bylo duzo wolnych kmieci. Ktorzy gospodarzyli na swoim, zajmowali sie handlem..a jesli brakowalo im ziemi z roznych powodow brali ziemie od dziedzica za panszyzniany odrobek i tylko w tym celu utrzymywali i konie i parobkow, ktorych jedynym zajeciem bylo odrabianie panszczyzny z powierzonej ziemi. Najczesciej jednak placili czynsz, lub dzielili sie po umowionej proporcji plonem.
    Sytuacja w Polsce chlopstwa wogole, a panszczyznianych chlopow w szczgolnosci pogorszyla sie po przepchaniu w Sejmie w latach 1566-58 ustaw o Arendzie,,i Propinacji.,
    TO wlasnie to..oddanie majatku i ekonomii Polski w rece Arendarzy zydowskich , sprowadzilo chlopa do pozycji bydlecia..a szlachte do pozycji bandy prozniakow…i praktycznie do 1664 roku…bylo juz po Rzeczypospolitej…dwa pokolenia…
    Krolowie mogli tylko posprzatac….rzady glupimi prozniakami to zadna przyjemnosc, ani zaszczyt…gadac tez nie ma o czym:-))))

  28. JO said

    Ad.27. Tak jak malo sie mowi o sytuacji Chlopow w Rzeczpospolitej tak I Panowie nie chcecie nic mowic o sytuacji Rycerstwa, ktore zostalo zamienione na Szlachte w Nazwie I przejete Przez Oligarchow – Magnaterie, ktora dokoptowala Potem Nowa Szlachte w tym Zydow.

    Nad Niemnem kazdy czytal i ogladal. Szlachta w olbrzymiej ilosci pochodzaca od Wojow a potem Rycerstwa Byla zagrodowa, chodaczkowa…po prostu czesto bardziej uboga niz Chlopi.

    Magnateria – Oligarchowie doprowadzili do Ruiny Rycerstwo I ich stronnictwo, ktorym byli chlopi, ktorzy z dawna pracowali na Rowni rozniac sie zadaniami w spoleczenstwie.

    Pan Zenon I Pan Roman uogolniacie z pokrzywdzeniem Szlachty Odwiecznej – Rycerstwa, ktore bo lojalne , Przez wlasnych Przywodcow zostalo zbydlecone lub ginelo w Wojnach…

    To na ten Fakt powinien byc postawiony stres w Waszej Dywagacji a nie nieustajace dopier … Dalanie Rycerstwu , ktoremu do Piet ani WY ani wasi przodkowie nie dorastacie. I nie pisze tego zlosliwie ale takie sa Fakty.

    Pan idealizuje rycerstwo/szlachtę i widzi ją taką, jaką by Pan chciał, żeby była.
    Admin

  29. Przecław said

    Dzięki szlachcie Łokietkowi udało się pokonać trudności, zjednoczyć ziemie Polskie, odrodzić Królestwo Polskie, zniweczyć zakusy germanizacyjne, w sytuacji gdy wydawało się, że wszystko już stracone.
    Szlachta najpierw doprowadziła do takiego ustawienia sojuszy międzynarodowych aby umożliwić walkę z największym wrogiem Słowiańszczyzny, którym byli Krzyżacy działający w zmowie i finansowani przez lichwiarzy z Londynu. Już w latach 1391-1394 rycerstwo polskie w krwawej walce pokonało cztery krucjaty angielsko-szkocko-krzyżackie podjęte w celu ograbienia, zniewolenia i kolonizacji Litwy i Ziem Słowiańskich na wschód od Polski. W jednej z tych wypraw siły polsko-litewskie wysłały na tamten świat 30 tysięcy najeźdźców spośród 76-tysięcznej armii najeźdźczej. Trzeba zaznaczyć, że kuzyn Jagiełły Witold zdradził własny naród już na samym początku, biorąc udział w bratobójczych walkach po stronie Krzyżaków i wydając im na łup i w niewolę całą Żmudź.
    Szlachta przez cały okres istnienia Rzeczypospolitej kierowała się zdrowym instynktem samozachowawczym i nie dopuściła do bezpośredniego przejęcia rządów przez Habsburgów lub Hohenzollernów, pomimo korumpowania Jagiellonów, Wazów, Korybuta, a nawet Sobieskiego przez podsuwanie im swoich żon.
    Postulat wyboru „piasta” był dominujący wśród szlachty już od samego początku wolnych elekcji. Ciekawe, że na tym haśle były próby wyboru Fiodora Rurykowicza w r.1575 na króla Polski, w przeciwstawieniu się Maksymilianowi Habsburgowi..Ostatecznie szlachcie udało się przeforsować Batorego, który występował z planem uwolnienia Moskwy spod niewoli lichwiarzy londyńskich reprezentowanych przez „The Muscovy Company”. Po 10 latach rządów Batorego i jego zwycięskich walkach z wojskami lichwiarzy w Moskwie, oni otruli go i do końca rządów tzw.Iwana Groźnego wymordowali 20% słowiańskich mieszkańców państwa moskiewskiego.

  30. Filo said

    Z Michalkiewiczem mozna sie zgadzac albo nie, ale on probuje porownac sytuacje obecnego obywatela ( i wiejskiego i miejskiego) z sytuacja chlopa panszczyznianego. A nie wolnego chlopa, bo przeciez nie kazdy chlop i nie w kazdej epoce musial odrabiac panszczyzne. Bywali tez bardzo bogaci chlopi i tacy co uwazali, ze kmiec na zagrodzie rowny wojewodzie; bywalo chlopstwo pasowane na rycerza i takie co to ‚chytrze bydla z pany kmiecie’. Bywali tez najmici; i ci wolni i ci bezdomni co sie tulali za zarobkiem; sezonowi zence i zbuntowane chlopstwo.

    Nie zawsze lubie argumenty Michalkiewicza ale pewnie wszystkie sa warte dyskusji.
    Wiec pan JO troche przesadza wsadzajac cala szlachte do nobliwego korca.
    Bo polska szlachta tez nie byla zrobiona na fabrycznej tasmie produkcyjnej. Mielismy bardzo swiatlych ale tez i zupelnie zdegenerowanych osobnikow ze szlacheckim rodowodem.. Bardzo czesto te nie bardzo szlachetne osobniki napadaly na dwory bardziej szlachetnych – i na odwrot.
    Czesto tez po sejmikach gardlowali rozni najemni przez obce panstwa wielcy dostojnicy polskiej arystokracji i nie bardzo drobnej szlachty. I mamy tez wiele przykladow bohaterstwa i cnot wszelakich wsrod wszystkich warstw spolecznych.
    Nie ma o co kruszyc kopii.

    Pan Zenon podal przyklad rozwarstwienia wsrod chlopow w roznych epokach i roznych regionach. I bardzo dobrze. Bo zdarza sie, ze powolujac sie na jakies wydarzenia historyczne nie znamy albo nie pamietamy szczegolow.
    Michalkiewiczowi chodzilo zdaje sie tylko o chlopa panszczyznianego a nie wolnych kmieci czy Drzymalow na wozie.
    .
    Wiec gdy chodzi o to porownanie – to ja dalej nie mam pewnosci, kto mial gorzej: chlop, ktory placil dziesiecine ( a wiec 10-ta czesc zbiorow/dochodow) czy obecny (zatrudniony) inzynier, ktory placi ponad 70 roznych podatkow. I do tego nie wiadomo komu, jak np. podatek koszerny.

    Wiec byc moze juz lepiej byloby wrocic do czasow panszczyznianaych, w ktorych to czasach rzady nie byly scentralizowane a obywatele tak podkablowani, kontrolowani i zadluzeni do 10 tego pokolenia jak obecnie.

  31. Przecław said

    Panie Marucha, jak to się stało że mój wpis j.w. wypadł z rubryki „najnowsze komentarze”, która znajduje się po prawej stronie, pomimo ze starsze komentarze nadal tam są ?

    Nie wiem! Może akurat miała miejsce kolejna aktualizacja systemu?
    Admin

  32. Zenon K. said

    Re:29 Jeśli już łączymy chłopów i Łokietka, pozwolę sobie wtrącić słówko o tym, jak kmiecie za Łokietka okryli się laurem wawrzynu.

    Podczas najazdu na Wielkopolskę A.D.1331, niemieccy mnisi-rycerze po spaleniu Słupcy zdobyli Pyzdry- duży wtedy wielkopolski ośrodek handlu. Usiłowali porwać przebywającego w nim królewicza Kazimierza, który zdążył jednak opuścić miasto. Uciekająca przed mordem, pożogą i rabunkiem wielkopolska ludność wiejska zgromadziła się ze swym dobytkiem nad łańcuchem jezior w okolicach Bnina i Kórnika. Przesmyki między jeziorami nakładem ogromnej pracy zostały szybko silnie ufortyfikowane wałami i ostrokołami. Umocnienie to miało wg Długosza długość 7 mil (zapewne jednak razem z jeziorami). Rejza krzyżacka, po spaleniu Środy podzieliła się na 2 oddziały, siejąc dalej typowo teutoński terror. Jeden z owych hufców, liczący 3000 jazdy, pomaszerował w stronę Kórnika. Zastawszy chłopskie umocnienia, które trudno było obejść- zaczął je szturmować: za wałem czekał w charakterze nagrody zgromadzony dobytek tysięcy chłopów. Dowiedziawszy się o tych wydarzeniach Władysław Łokietek naprędce zgromadził dość szczupły zastęp rycerstwa-głównie dworzan- i wysłał go do Wielkopolski. Chłopi i towarzysząca im garstka rycerzy trzymali się dzielnie, odpierając szturmy Krzyżaków. Tymczasem hufiec nadworny, prowadzony przez swego marszałka, powiadomiony przez chłopów o trwającym oporze wyszedł niespodziewanie na tyły Krzyżaków, którzy znaleźli się w matni. Pogrom był zupełny, krzyżacki oddział został całkowicie zniszczony. Bitwa w łuku Warty była zwycięstwem prawdopodobnie większym od osiągniętego tegoż roku pod Płowcami. Tam bowiem wszystkich zbitych było ponad 5000, a koło jeziora Zaniemyśl poległych i ewentualnie wziętych do niewoli Krzyżaków było ok.3000. Większa liczba wziętych do niewoli Niemców jest raczej mało prawdopodobna- chłopi nie mogli liczyć na wykup za wziętych do niewoli, więc jeńców po prostu nie brali.
    Starcie to zostało zupełnie niemal „zapomniane” w naszej historiografii, mimo swych rozmiarów i wyniku.

  33. JO said

    Ad. 29. Pan Zenon I przede wszystkim Pan Roman K prezentuja kompleksy prawdziwe lub udawane z powodu pochodzenia chlopskiego, ktore to rozumieja niepokatolicku, siejac w Gajowce dywersje berdzej lub mniej swiadomo.

    „sarnie ” we wlasnego gniazda historie opluwajac swietosc wlasnych elit jest niedpouszczalne, karygodne I zasluguje na potepienie I daleko posuniete w Gajowce konsekwencje.

    Panie JO, proszę bardzo… ma Pan wiele zasług w gajówce, po co się ośmieszać?
    Admin

  34. JO said

    ad.30. Bynajmniej, nie cala szlachte Panie Filo wkladam do Nobliwego korca. Bynajmniej…prosze sobie przeczytac raz jeszcze moje wpisy.

    Problem to istotny I dzis, ktory poruszamy, gdyz na baize takiego podejscia jakie reprezentuja Panowie Zenon I Roman K ObZydzamy sobie wlasna historie I samych siebie, poprzez obZydzanie wlasnych przodkow.

    Z takim podejsciem , to tylko kopac sobie dol lub od razu miec Zone murzynke lub meza Murzyna. Po co byc Polakiem? To przeciez taki obciach , ze az starch pomyslec….

    Zaden Polak nie opluwa Polski I swojego wlasnego Narodu, nie tylko, ze taka jest zasada, ale I nie ma co opluwac tu a przeciwnie.

    Przeciez Gajowy to tez Polak. Lusia Oginska to tez Polka. Lepper to Polak I cala lista zabitych, prawych I godnych. To jest elita, ktora wciaz trwa, walczy I to dzieci Polskigo Narodu. To esencja polskosci w ludzkim wydaniu.

    Kazdy z nas wie w jakim polozeniu geopolitycznym znajduje sie Polska. Nach Drank Osten trwa. Slowianszczyzne? Ba – POLSKE I jej ziemie nam Germanie, teutoni zabrali robiac z niej Niemcy. Przeciez tam okazuje sie to sa wlasnie pokolenia Slowian – LECHITOW, ktorych teraz Turcy maja zastapic. Dzis Polske depopuluja, ba Germania. Z taka predkoscia to juz za 30 lat bedziemy mowic po germansku wszyscy.

    Panowie Zenon I Roman K juz opluwaja Polakow, bo przeciez tacy idiocy, tacy zli.

    Z powierzchownej analizy wyglada, ze maja racje ale jednak to nie tak. Maja racje tylko wzgledem Zdrajcow I totalnych idiotow, ale jednak wiekszosc to Polacy oszukani a wczesniej pozbawieni Swoich Elit. Czy godzi sie w czambul gnoic cala polska historie z powodu tego talmudycznego napadu, talmudycznej manipulacji?

    Jakim trzeba byc czlowiekim, by tak opluwac? ….Bo napewno nie Polakiem.

    Razeszcze napisze, ze punkt myslenia I krytyki powinien byc na prawdziwych zdrajacach, oszustach a nie rzeszy pokrzywdzonych I zmanipulowanych tak w dzisiejszych czasach jak I w przeszlosci.

    Na przykladzie historii Lechii I potem Polski mozemy budowac tezy, ktore pozwola nam przetrwac / trwac , ale nie rozpatrujac przeszlosci I terazniejszosci w sposob „srania” na zyciodajne punkty tworzace Narodowosc, jej spojnosc, jej sile.

    Panie Zenonie, proponuje by Pan uzywal swojej wiedzy na ujawnianie manipulacji Talmudycznej jaka miala miejsce na naszym narodzie, upubliczniania Bohaterow I metod ich walki z Talmudem, ktory jak sie okazuje byl od zarania dziejow baza manipulacji, przy pomocy ktorej dzielono , rozsadzano nasz narod od srodka.

    Przykladem Dobrej publicystyki w tym temacie jest Pan Przeclaw a I Pan Joannus.

    Pan , Panie Gajowy, strzelil BYKA dokonujac wpisu pod adresem Pana Zenona, ze:

    „Bije z nich rzeczowość i kompetencja – jednym słowem profesjonalizm.
    Nie ma w nich żadnych wymyślonych własnym rozumem teorii, które pasują do naszych oczekiwań, ale niekoniecznie do faktów.”

  35. JO said

    ad.33. To nie sa Moje zaslugi…. a w tym wiekszosci Gajowiczow. Sam od siebie NIC nie robie…, jezeli robie sam od siebie to tylko gafy…., licze jednak, ze z powodu moich slabosci inni Gajowicze beda bardziej aktywni oraz jeden drugiemu brzemiona beda niesc, w tym moje wlasne…

  36. Zenon K. said

    re:33
    Panie Jo.
    Spokojnie, ja tylko staram się oddać historyczną prawdę. Jeśli Pan tego nie wie-to wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniu na wiedzę historyczną spieszę donieść, że w dawnych wiekach kmiecie i chłopi potrafili niezgorzej walczyć. Każdemu rycerzowi od XIII wieku poczynając-towarzyszył tzw. poczet, czyli grupka zbrojnych, rekrutowana z reguły ze stanu kmiecego. Lżej opancerzeni, uzbrojeni w lżejsze od piechotnych kusze i broń białą (miecze, kordy, tasaki, a od XVw. także szable) mieli za zadanie chronić boków i pleców rycerza, szarżującego z kopią na wroga. zanim dochodziło do starcia wręcz, owi konni kusznicy strzelali z kusz do wrogiego oddziału, rażąc głównie wierzchowce przeciwnika. Podczas starcia twarzą w twarz- wspierali rycerzy. Ich rola była ogromna: poza samym udziałem w bitwach prowadzili zwiad, osłaniali przemarsze wojska, wykrywając ewentualne zasadzki, bronili sił głównych podczas odwrotów. W formacji tej służyło także wielu „kożuchowych” rycerzyków o majątku zbyt małym na wystawienie własnego pocztu. Ale przeważali plebeje. W bitwie pod Koronowem w 1410r. to właśnie jazda strzelcza odegrała decydująca rolę: ostrzeliwała Krzyżaków, a przy próbach kontrataku-chowała się za plecami ciężkozbrojnego rycerstwa, po czym ponawiała szarpanie wroga. Rycerz-kopijnik wystawiał poczet zaleznie od swego majątku: z reguły posiadał kilku pachołków i od 1 do kilkunastu konnych strzelców. W II poł. XVw, kiedy prym zaczynają wieść oddziały zaciężne- w Polsce formuje się 2 typy chorągwi: kopijnicze (strzelcy stanowią 2/3 oddziału) i strzelcze (strzelcy stanowią 80-90%). Szlachcie ZAWSZE towarzyszyli zbrojni plebeje i zawsze przeważali liczbą nad szlachetnie urodzonymi. Może się to Panu nie podobać, ale to fakt. W tym okresie zacieżni rycerze wystawiają nieraz oddziały z 2 lub trzema kopijnikami i wielu strzelcami. Poza samym rycerzem-właścicielem pocztu, pozostałymi kopijnikami są najczęściej ludzie pochodzenia chłopskiego. Jeśli założymy, że rycerze u schyłku średniowiecza stanowili 20% kawalerii, to pewnie byłaby to liczba zawyżona. W oddziałach pieszych, poza „korpusem oficerskim” i bardzo nielicznymi ubogimi nobilami, których nie stać było nawet na konia- są sami plebejusze.
    Na ostatek dodam, że do połowy XVw. przeżyło się pospolite ruszenie i władcy zaczynają polegać na wojsku zaciężnym, gdzie zupełnie nie liczyło się pochodzenie, tylko jakość uzbrojenia kombatantów i to, co potrafią. Niejeden poczet zaciężny wystawiali bogatsi mieszczanie, sołtysi, młynarze. A przyczyną tego był fakt, że się szlachcie nie chciało uczyć wojaczki i ćwiczyć umiejętności. Nie bez znaczenia było i to, że zbrojni plebejusze nauczyli się radzić z jazdą rycerską, dzięki broni skutecznej z dystansu: kuszy, rusznicy, hakownicy, wszelkiej piki, gizarmy, partyzany, wekiery, cepów żelaznych, wideł bojowych, także systemu walki w taborach (patrz husyci). W wyścigu zbrojeń rycerstwo pozostało w tyle- niekarny amator konno z kopią nie miał racji bytu. Coraz mniejsze miał zawodowiec uzbrojony w „drzewko”, choć u nas ewoluował w husarię i z powodzeniem przetrwał do XVIII wieku.
    Jeśli zarzuca mi Pan kompleksy i niskie pochodzenie, to dumniejszy jestem z dokonań moich plebejskich przodków, niż np. z pochodzenia rodziny ze strony matki. Może Pan nie wierzyć- płynie we mnie krew Warniów, Jastrzębców i Ślepowronów. I co z tego? Czyż mój chamskiego rodu pradziad nie nabył krwią swoistego szlachectwa, walcząc w zwycięskim Powstaniu Wielkopolskim? Jeśli obowiązek obrony kraju przejęli plebejusze, to przesądy stanowe nie mają racji bytu. Bo każdemu kto się mieni klejnotem, a nie wie dokładnie od kiedy i za co go przodkowie mają (bo mogą mieć i za pieniądze i za chrzest, a nawet i bezprawnie), ja mogę z dumą powiedzieć, że ja wiem dokładnie za co w rodzinie znalazło się kilka Virtuti Militari i Krzyży Walecznych: za spełnienie przez chama obowiązku przynależnego szlachcie.
    Niech Pan wreszcie przestanie pogardzać Polakami nieszlacheckiego pochodzenia. Katolik jest synem pokory. Jeśli jest Pan dumny z pochodzenia swoich przodków- niech Pan pozwoli innym cieszyć się i być dumnymi z pochodzenia swoich.

  37. Przecław said

    Na marginesie informacji o zapomnianych krucjatach Zachodniej Europy w celu kolonizacji Litwy, zwanej w angielskich dokumentach „cis-Polonią”, warto wspomnieć równie zapomnianego bohatera, księcia mazowieckiego Henryka z Rawy Mazowieckiej. Imię Henryk pisano wtedy w Polsce jako Jędrzych, a w Czechach do tej pory pisze się Jindrich, co chyba świadczy o słowiańskim pochodzeniu tego imienia. Żył on w latach 1368/70-1393. Początkowo przeznaczony do stanu duchownego i wyznaczony na biskupa Płocka, podjął się misji dyplomatycznej do zdrajcy Witolda, przebywającego wtedy wraz z Krzyżakami w specjalnie wybudowanyej warowni nieopodal Wilna, z której miała wyruszyć kolejna wyprawa na zdobycie bronionego przez polskich rycerzy i pod polską komendą Wilna. Ów Jędrzych musiał użyć nielada sprytu aby Krzyżacy dopuścili go do Witolda, następnie udało mu się przekonać Witolda, aby odwrócił sojusz i opuścił Krzyżaków, w zamian za nie karanie go za zdradę i zgodę na administrowanie Litwą z ramienia Jagiełły /wbrew powszechnemu mniemaniu Jagiełło nigdy nie zgodził się na przekazanie tytułu Wielkiego Księcia Litewskiego Witoldowi i sam nim pozostał/.http://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_mazowiecki W zamian Witold wydał swoją siostrę Ryngałłę, ponoć piękną. za Jędrzycha. Po roku jednak Krzyżacy bądź Anglicy otruli go z zemsty za bezpowrotne udaremnienie im kolonizacji Litwy i Rusi.
    Bez Henryka/Jędrzycha Mazowieckiego w ogóle by nas nie było, w dniu dzisiejszym, szwargotalibyśmy dziś po niemiecku. Ten książe mazowiecki uratował całą Słowiańszczyznę i zasuguje na pamięć jako jeden z naszych największych bohaterów.

  38. Przecław said

    Aby nie było wątpliwości, opieram się na informacjach podanych w znakomitym artykule Jolanty Gancarz zamieszczonym w najnowszym, szóstym numerze kwartalnika „Szkoła Nawigatorów”, a także III tomie „Baśni jak niedźwiedź” Gabriela Maciejewskiego. Te pozycje są dostępne za pośrednictwem portalu http://www.coryllus.pl

  39. Marucha said

    Re 34:
    Panie JO, ilość nie przechodzi w jakość.
    Rzeczowe i kompetentne wpisy p. Zenona K. (wygląda mi na zawodowego historyka) kontrastują z Pańskimi, pełnymi emocji, fantazji i agresji. Nazwać wpisy p. Zenona „opluwaniem Polaków”?

    Ja tak sobie myślę, że „opluwanie Polaków” to jest wszystko, co nie zgadza się z wykoncypowanym we własnej głowie Pana JO wizerunkiem Polaków.
    Paranoja i chujnia.

  40. Zenon K. said

    Panie Gajowy!
    Dziękuję za wyróżnienie mojego komentarza. Gdyby Pan zasygnalizował zamiar umieszczenia go jako artykuł- postarałbym się bardziej wycyzelować tekst.
    Historykiem jestem z pasji i wykształcenia, z zawodu- ku mojemu nieutulonemu żalowi-nie.

    Może Pan go wycyzelować, a ja zrobię aktualizację. Bo to temat ciekawy i mało znany.
    Admin

  41. JO said

    ad.36. Panie Zenonie. Wlasnie Pan wie, ze ja nie jestem spokojny I jak Pan „nie zachowuje pewnej historycznej I nie tylko …proporcji, „homeostazy”, to ja zaczynam Panikowac. Byc moze oceniam przez to Pana wypowiedzi niewlasciwie, ale to z przyczyn jak wyzej.

    I ja cenie sobie Pana wpisy. Chcielbym by jednak one posiadaly pewne zrozumienie nie tylko dla sily przeciwnika I slabosci z Naszej Strony, ale I czasow ostatecznych w jakich sie znajdujemy. Polske I Polakow reprezentuje TYLKO Elita, zwana kiedys NARODEM. Cala reszta to albo zdrajcy albo totalni kretyni albo ta czesc naszego Narodu, ktora jest Owcami I wymagac od nich tylko mozna posluszenstwa a nie myslenia. Atakowanie tych, co posuszni…, za to ze byli posluszni „wrazym liderom” jest tym czego nie akceptuje, gdy widze Pana ogolne wypowiedzi w kierunku Stanu Rycerskiego, w ktorym sie niegdys bylo li tylko gdy bylo sie Prawym, Szlachetnym, zylo w zgodzie z Chrzescijanskim Etosem Rycerskim.

    Tylko z tego punktu wyjscia atakowanie Szlachty Polskiej – jako Stanu Rycerskiego nie ma sensu a wrecz jest totalnym bledem. To cos takiego jak atakowanie Kosciola Katolickiego za to, ze byly Krucjaty, ze Palono na Stosie, ze Skazywal Zydow na margones spoleczny I jak wielu mowi, ze ich mordowal.

    I jeszcze jedno, nie kelpie teraz Pana po plecach. Nigdy tego nie robiolem I nie mam zamiaru robic.

    Pan , Pan Przeclaw, Pan Akiej, Matka Polka I jeszcze kilka osob… powinniscie opracowywac w Gajowce tematy Historyczne, by wydac Ksiazke do Historii Polski I Swiata….

    NIKT za nas tego nie zrobi. Poki co pisza dla nas Historie sami wrogowie.

  42. JO said

    „Niech Pan wreszcie przestanie pogardzać Polakami nieszlacheckiego pochodzenia. Katolik jest synem pokory. Jeśli jest Pan dumny z pochodzenia swoich przodków- niech Pan pozwoli innym cieszyć się i być dumnymi z pochodzenia swoich.” Z.

    Nigdy tego nie robilem.

    Mam jednak respect do Elity Mojego Narodu, taki jaki sie ma do Tytulu Matki I Ojca. Ta elita wyszla z tego samego pnia co I inne stany.

    To Pan nie ma respektu. Pan patrzy na chlopstwo jak w XIX/XX wieku modernisci, co wysmial Wyspianski w Weselu.
    Pan nie zna swojego miejsca. Ma Pan kompleksy, ktore wylaza przy kazdym Pana wpisie na temat historii Polski.
    Przyczyna tego jest, jak sadze, ze Pan jest miksem, mezaliansem jakich teraz sa miliony. Mezalans chlopa z szlachcianka forsowali Zydzi by wlasnie stworzyc takiego kogos jak Pan. Trzeba miec wielka sile charakteru by skutkom takiego mezaliansu sie oprzec. Metoda Dziel I rzadz…to miksowanie stanow , narodow, ras.

    Ja nie mowie tego by Panu dokopac. Ja cenie Pana, dlatego pisze, by Pana nieco uswiadomic dla jego dobra I dobra wspolnego…

    Panie JO, z całym szacunkiem dla Pana pracy… mam już dość takich bredni, jak powyżej.
    Pańskie fantasmagorie świadczą bardziej o Panu, niż o p. Zenonie, którego Pan po chamsku obraża.
    Admin

  43. JO said

    Panie Zenonie, jezeli Pana obrazilem, to nieswiadomie. Za to przepraszam.

    Dodam, ze mam takie przekonania jakie napisalem, bo w mojej rodzinie jest podobna sytuacja jaka Pan opisal w swojej. Moj pradziad zostal wykluczony z Rodziny za mezalians z chlopka – Rusinka. To co napisalem to wiedza… z doswiadczenia na wlasnej Rodzinie…, ale I z obserwacji osob wlasnie z takich rodzin, w tym poza Polska. W Anglii mieszanie Klasowe doprowadzilo do wielu problemow ze znalezieniem sie nie tylko w srodowisku ale I w sposobie patrzenia na klasy.. To wielki problem „tabu” , o ktorym sie nie mowi.

    Panie Gajowy, I Pana przepraszam za kontrowersje. Tematu juz nie ciagne w tym wpisie.

  44. Przecław said

    27, 42
    Pan JO ma sporo racji co do zasady obiektywnego przedstawiania elity, która była motorem napędowym państwa polskiego, jednakże zupełnie nie rozumiem co ma do zarzucenia Zenonowi K ? Pan JO nie odpowiedział co konkretnie zarzuca Zenonowi K, ale napisał różne dziwne rzeczy i nie wiem dlaczego wrzucił go do jednego worka z RomanemK.

    Poniżej cytat z pana RomanaK:
    „Sytuacja w Polsce chlopstwa wogole, a panszczyznianych chlopow w szczgolnosci pogorszyla sie po przepchaniu w Sejmie w latach 1566-58 ustaw o Arendzie,,i Propinacji.,
    TO wlasnie to..oddanie majatku i ekonomii Polski w rece Arendarzy zydowskich , sprowadzilo chlopa do pozycji bydlecia..a szlachte do pozycji bandy prozniakow…i praktycznie do 1664 roku…bylo juz po Rzeczypospolitej…dwa pokolenia…
    Krolowie mogli tylko posprzatac….rzady glupimi prozniakami to zadna przyjemnosc, ani zaszczyt…gadac tez nie ma o czym:-))))”

    Jest to dywagacja typowa dla żydowskich historyków, którzy starali się poniżyć i opluć podstawy państwa polskiego, tak aby już nigdy sie podniosło się z niebytu, a na jego miejsce wybudować różne twory i pot-wory ja np. banderowski monster służący niewolniczo żydowskim właścicielom.
    Jasne, że ustawa o arendzie i propinacji była błędem i przyczyniła się do osłabienia Polski, jednakże ta sama Polska zachowała szereg mechanizmów samonaprawy i dlatego należało ją zniszczyć. Dlatego lichwiarze już w r.1648 z’organizowali „powstanie Chmielnickiego” tj.Camerona-krzywego nosa, nakazali swoim niewolnikom-carom moskiewskim zaatakowanie Polski, w drodze zamachu stanu narzucili w r.1796 Polsce władzę wrogiej Słowianom , w tym Polakom, masońskiej dynastii z Saksonii, którzy praktycznie sprowadzili Polskę do statusu kondominium rosyjskiego, a w końcu przeprowadzili rozbiory i.t.p.

    Przepraszam, nie mam teraz czasu na dłuższą analizę.

  45. JO said

    ad.44. Panie Przeclawie. Widze w Pana wpisie pewna niekonsekwecje. Pan „zarazil mnie” interpretacja historii, ktora naucza, ze Stanislaw August Poniatowski doprowadzil do ukladu z Carewiczem, ktory w zasadzie zmienil orientacje geopolityczna naszego Panstwa z zachodniej na calkowicie Wschodnia.

    Rozumiem, ze Pana wpis:
    „….a w końcu przeprowadzili rozbiory i.t.p. ” – dotyczy Rozbioru dokonanego przez Austro-Wegry I Prusy a nie Cestarstwo Rosyjskie, ktoremu Krol August Powierzyl reszte Polski by ja ratowac.

    Uwazam, ze ten fakt powinien byc wszem I wobec zawsze podkreslany I z tego powodu nazywanie Reakcji Rosyjskiej Zaborami lub sugestia taka w tym kierunku jest bledna…..

    Pod „zaboram Rosyjskim” Kultura Polska kwitla, narod sie mnozyl I wzrastal w ekonomiczna sile, podczas gdy pod zaborami Prus I Austro-Wegier Narod Polski byl depopulowany, ograbiany, germanizowany.

  46. Przecław said

    #46
    Pan przesadza, zbytnio upraszcza i przeskakuje epoki.
    Poniatowski zrobił to co mógł najlepszego i chwała mu za to. Ale zabór był zaborem i tak należy to nazywać, on nie mógł temu zapobiedz. Szczęśliwie się stało, że już w rok po abdykacji tron carski zajął Paweł, który był zwolennikiem odbudowania Polski, a po wojnach napoleońskich Aleksander I, który kontynuował dorobek Księstrwa Warszawskiego i stworzył podwaliny pod pełną odbudowę Polski. Jednakże nie zapominajmy, że zarówno Paweł, jak jego syn Aleksander, a także brat Aleksandra Konstanty, namiestnik Królestwa Polskiego, zwolennik odbudowy Polski, wszyscy oni zostali zamordowani, wiadomo przez kogo. Paweł zdobył tron tylko dlatego, że tego dopilnował, a o mały włos nie wszedł by na tron jakiś wredny skórwiel.
    Plany Unii Polsko-Litewsko /czytaj Rusko/-Moskiewskiej miał Kanclerz i Hetman Wielki Koronny Jan Zamoyski i jego następca Hetman Stanisław Żółkiewski, na przełomie XVI i XVII wieku, jednakże nie doszło do tego, gdyż uniemożliwiła to dywersja angielsko-habsburska, inspirowana przez lichwiarzy. W okresie Poniatowskiego na podobną unię było trochę za’póżno, jako że Moskwa ukształtowała już wtedy system samodzierżawia, który służył jej lichwiarskim kolonizatorom, jednakże nadalistniała szansa na współpracę słowiańskich narodów Polski, Rusi i Moskwy i w ograniczonym zakresie do tej współpracy doszło.

  47. JO said

    ad.46. Jezeli , jak Pan napisal kiedys, Krol Poniatowski mial Uklad z Carewiczem Pawlem I m.in., na baize tego ukladu oddal Korone Pawlowi – abdykujac, to czy w takim razie mozna mowic o Rozbiorze Polski przez Rosje?

    Rozumiem, ze w istocie do rozbiorow doszlo. Rozbiory mialy miejsce pod wzgledem formalno-prawnym, ale czy na kwestie Dzialn Rosji przez pryzmat planow I umow Carewicza Pawla I Poniatowskiego a w istocie calego sejmu Grodzienskiego I Targowicy – mamy patrzec jako na Rozbior Polski przez Rosje, czy tylko rzeczywisty akt polityczny, ktorym Polske przeciez w zamiarze broniono!? ???? (jak Pan wywodzi)

    Jak z dyskusji z Panem wczesniejszej wynika, to dzialania Poniatowskiego , i przekonany jestem dzialania Targowicy byly inspirowane umowa I najwiekszym dobrem Polski, w tej skomplikowanej sytuacji w jakiej znalazl sie sie Narod Polski. Przeciez targowica byla kontynuacja mysli :

    „Plany Unii Polsko-Litewsko /czytaj Rusko/-Moskiewskiej miał Kanclerz i Hetman Wielki Koronny Jan Zamoyski i jego następca Hetman Stanisław Żółkiewski, na przełomie XVI i XVII wieku,”

    W swietle tego co Pan ujawnil w Gajowce mam wewnetrzny opor nazywac dzialaniami Rosji – Rozbiorem

    Wg mojego przeswiadczenia, Rozbior przeprowadzili Prusy I Austro-Wegry , ale nie Rosja, ktorej dzialania nazwal bym Unia poprzez Inkorporacje.

    Mam banknoty z czasow ostanich Carow Rosji I na nich jest Orzel Bialy. Litwa (majaca oddzielne prawa..)przez Rosje byla slusznie uwazana za Rus, ktora to nazwa na te tereny I u nas istniala…, wiec to Panstwo Krolestwa Rzeczposplitej przejete zostalo na innych warunkach….

    Panie Przeclawie, probuje spojrzec na ten temat inaczej nic to masoni nas przez wieki ucza. Pan zrobil wylom w moim mysleniu o tych czasach.

  48. Zenon K. said

    Panie Jo. Nie chowam do Pana urazy, poznałem już Pana na tyle, że wiem jak się Pan łatwo zagotowuje, zdążyłem się przyzwyczaić przez kilka lat obecności w Gajówce.
    Ale nie mogę ukrywać faktu jak zachowywało się pospolite ruszenie pod Beresteczkiem, czy w relacji J.Ch.Paska. Pan Pasek, sam szlachciura nie oszczędza w „Pamiętnikach” swojego stanu. Ale polecam Panu fragment o jego oswojonej wydrze, którą podarował następnie królowi Janowi III. Wiem, że kocha Pan Sarmację i że zwierzęta- także. Proszę się podelektować tym połączeniem. Pasek to świetny gawędziarz, prawdziwa uczta dla sarmackiego ducha. „Pamiętnik” dostepny jest w necie za darmo.
    pozdrawiam.

  49. JO said

    ad.48. Czytalem Paska, ale dziekuje za „linka” 🙂

    Panie Zenonie. Jezeli Pan bedzie pisal takie artykuly, to w Gajowce Dzialnie zrobilem Strone dla Urywkow z Historii, gdzie mozemy je wklejac. Mam taka ambicje…, odnalezc Pana wypowiedzi w Gajowce, ktore sobie zapisywalem czesto w komputerze I tam je wkleic rowniez.

    Dziekuje, ze Pan nie zywi do mnie urazy i stara sie moje nieusprawiedliwione niczym, obrazliwe czesto dla innych w tym znow teraz dla Pana, pokazywanie emocji i wywody zrozumiec.
    Bede delikatniejszy.., bede sie staral.

    Pozdrawiam Pana serdecznie,

    JO

  50. Marucha said

    Re 49:
    Tu raczej nie wystarczy taka podstronka.

    Warto by zrobić zaprzyjaźnioną witrynę dla p. Zenona – coś jak Kulinarne Fantazje p. Barta – dać mu do niej klucze.
    I niech tam pisze nam wszystkim na pożytek!

    Co Pan na to?
    Ja chętnie dopomogę przy rozruchu, podobnie jak to było z Kulinarnymi Fantazjami.

    Tytuł witryny mógłby być, np. „Historia Polski przez Polaków opisana”, albo „Historia Polski odkłamana”…

  51. NICK said

    Kochani jesteście.
    Niektórzy to kochane urwipołcie. Nawet. Są.

  52. Zenon K. said

    Re:50 Panie Gajowy!
    Wolę jednak pozostać w Gajówce- nie piszę aż tak często, a tu jest dobry klimat. Obecnie tworzę pracę- tak dla higieny mózgu- o tym jak sanacja rozbroiła Polskę na 1939 rok. Już kiedyś skrobnąłem w Gajówce kilka słów o tym, a mam pewne podejrzenia, że w grę wchodzić może i zdrada wśród-przynajmniej niektórych- czynników decyzyjnych wysokiego szczebla. Za jakiś czas, jak Bóg da, zamieszczę o tym jakiś artykulik za pozwoleniem Szanownego Gospodarza.

    Czekamy z niecierpliwością!
    Admin

  53. JO said

    Ad.50. Bardzo prosze by Pan taka strone zrobil!
    Pana Przeclawa I Zenona atrykuly tam bysmy wklejali, redagowal by Pan Zenon . Wreszcie by bylo profesjonalnie oowstaniu Warszawskim, o Pilsudskim no I przezde wszystkim o wspolczesnej Historii Polski.

    My Potrzebujemy takiej strony.
    Panie Zenonie, niech Pan sie nie da Prosic.

  54. Przecław said

    #45 JO
    Panie JO, ja się z niczego nie wycofuję i wielokrotnie to udowodniłem. Nigdy nie pisałem, że zaborów nie było /to akurat Pan wymyślił/, ani że Rosja w nich nie uczestniczyła. Pisałem, że Poniatowski wybrał najlepsze rozwiązanie i ani nie przypadkowo, ani nie pochopnie, ale opierając się na wytrawnej znajomości polityki europejskiej. Poniekąd Poniatowski kontynuował linię Zamoyskiego, ale przecież warunki były inne, bo Augustowie, zwłaszcza od bitwy połtawskiej w r.1709 sprowadzili RP do poziomu kraju uzależnionego trwale od Rosji /która sama była kolonią angielską pod prusko-niemieckim zarządem/.

    Poniatowski trafnie przewidział zdobycie tronu carskiego przez Pawła i nowe przychylne dla Polski perspektywy. Bezpośrednie rozmowy prowadził z carem po przyjeździe do Petersburga, po ok. miesiącu, gdy dowiedział się o nich poseł pruski, został otruty, w niecałe pięć lat po objęciu tronu zamordowany został car Paweł. Paweł usiłował wyrwać Rosję spod zależności od Imperium Brytyjskiego, co niedawno przyznał Aleksander Dugin. Stwierdzenie Dugina jest naruszeniem jednego z głównych rosyjskich taboo, tj szczycenia się z pokonania wojsk Napoleona. Tymczasem z tego co powiedział Dugin jasno wynika, że dla Rosji lepsze było by przyłączenie się do Napoleona i Francji, wspomaganej wojskami odradzającej się Polski, ale z to wyrwanie się spod uzależnienia brytyjskiego.
    Poniatowski przyłączył się do Targowicy w r.1792, ale przecież jej nie inicjował, to trzeba rozróżniać. Targowicy nie należy demonizować, ale to nie znaczy, że jej inicjatorzy byli osobami godnymi uznania, na pewno nie byli. w dalszym ciągu administrowania Targowica podjęła z powodzeniem walkę przeciw agresji Prus, została jednak zdradzona przez rząd Katarzyny II, która jednostronnie złamała gwarancje dane rządowi Targowicy.

  55. JO said

    Dziekuje.
    W zasadzie , to Pan potwierdzil, ze Rosja nie Dokonala Zaborow 🙂 , a Zrobili to Anglicy z Prusakami.., a w tej sytuacji Poniatowski zrobil reorientacje Geopolityczna Krolestwa conajmniej moralna. Przeciez wybral Rosjan a nie Niemcow, wybral Wschod a nie Zachod.

    W Szkolach za PRL nie uczono tego o czym Pan tu Uczy.
    Od Pana dowiedzialem sie, ze Krzywonos to Zyd Cameron.

    Mam I Pana wiele wpisow, bede JE, w miare mozliwosci czasowych wklejal do Gajowki Dzialanie.

    Intryguje mnie jeszcze jedno…jak polaczenie sie z Napoleonem moglo byc Lepsze dla Rosji I Polski, skoro Napoleon szerzyl Masonskie Idealy, byl Masonem, Kukielka w Rekach mocodawcow z Londynu…?

    Nie wiem, czy takie wpisy pasują do „Gajówki-działanie”.
    Nie może ona rozrastać się we wszystkich kierunkach, lecz powinna się skupić na tym, do czego została stworzona.
    Zresztą jej konstrukcja nie nadaje się do nieustannego, dynamicznego rozszerzania, lecz raczej jest ukierunkowana na treści statyczne, rzadko się zmieniające.
    Admin

  56. Przecław said

    Masońskie ideały Napoleona na pewno nie były dobre, ale W.Brytania miała także masońskie ideały, co widać teraz dokładnie. Napoleon emancypował się od masonerii i masoni go uwięzili, a następnie otruli. Napoleon emancypował się jednak zbyt powolnie i niezdecydowanie, brak zdecydowania w poparciu Polski było jego największym błędem i doprowadziło go do klęski, co sam przyznał w pamiętnikach pisanych na wyspie św.Heleny.
    To co napisałem o Poniatowskim nie jest niczym szczególnym, o tyle że każdy historyk specjalizujący się w okresie XVIII stulecia ma podobną opinię o nim, wiadomo jednak że o tzw. powszechnej opinii nie decydują historycy, ale dyletanci będący na usługach rozmaitych gadzinówek typu szechterowska Gwiazda Śmierci, czy sakiewiczowa Gazeta Polska, albo odgrzebany z lamusa sanacyjny wycierus Karol Zbyszewski.

  57. NICK said

    (53) – JO.
    Od sraczki do żółtaczki.
    Pisząc szczerze?
    Ach. Mierzi mnie, mierzi. By coś napisać. Swędzi mnie, swędzi. Siłą wielką się powstrzymuję!!! Pisać dzisiaj? Nie.
    Spoko… .

  58. JO said

    Ad.57. Pan mnie troche rozsmiesza, Panie Nick. 🙂

  59. JO said

    Ad.56. Dziekuje Panie Przeclawie.

  60. NICK said

    A Pana postawa we Gajówce? Mnie? Zamartwia. Pan, jak zwykle, ni w ząb się nie odniósł. Nigdy! Wprost! Do moich pytań. Wielu na przestrzeni. Uważam Pana za Talmudystę. Syjonistę.
    Proszę Pana Maruchę o bana. Z ostatecznym wpisaniem do akt. Wtedy się wyzwolę. Pozostając czytelNICKiem.
    Nie przyjmę żadnych wyjaśnień. Od nikogo. Od teraz.

  61. JO said

    Ad.60. 🙂
    Panie Nick, czy to Pan, czy ktos sie podszywa pod Pana?

  62. NICK said

    Pan Marucha wie! Kim jestem. Teraz i w ogóle. Dodam. Do (60). Pana pytań też, nie pragnę.
    I po co, talmudycznie Pan pytasz? Miast – ewangelicznie?
    Zdając sobie sprawę, że, talmudycznie to można ‚jemiołowić’ choćby na okrętkę? Łopatą, Panu nie przyłożę. Zrobią to inni. Też zapodam: 🙂 .

  63. Marucha said

    Re 61:
    To Pan NICK, Ten sam, co zawsze.

  64. JO said

    Ad.63. Dziekuje.

  65. JO said

    To prawda, Strona Gajowka Dzalanie jest Statyczna w konstrukcji , choc dynamiczna , ostatnio burzliwa na stronach za wejsciem na Haslo oraz na adresie : polak.ortodoks@gmail.com. Zadna z nowoutworzonych Sron nie jest do pisania dla czytelnikow, a sluzy wylacznie do „skipowania” w roznych celach…poznawczych, ideologicznych, odstresowania sie, czy rozpoznawczych, propagandowych (to niewlasciwie powiedziane…)

    Za parawanem tej strony jest bbbb duzo emocji. Listy, ktore dostalismy I dostajemy sa pelne rozpaczy, bezsilnosci, ale I woli dzialania, proby jakiegokolwiek dzialania.

    Chce napisac, ze trzymajac Obraz tej Strony Statyczny jak uprzednio, kontrast z tym co ostatnio nastapilo oraz tym co Gajowicze nosza w Sercu by byl zbyt duzy, co by wyobcowywalo Gajowke Dzialanie od tych, ktorzy sie w nia angazuja.

    Apel o Spoldzielni I reakcja na niego, oraz czesciowe wyniki tego Aktu z obu stron -od Gajowki i Gajowiczow ukazaly nam obraz, ktory dzis wolalbym jeszcze nie opisywac.

    Nic sie nie zmienilo, Panie Gajowy, stare Akcje Ida swoim juz Zyciem. Stala ilosc darczyncow wspomaga Kwesty.

    Gajowka zamowila Pierwsza Ikone. Czekamy na Pierwsze sprawozdanie z jej powstawania.

    Doszedl temat Spoldzielni, ktory wciaz Zyje , albo ktorego nie daje sie ” udusic ” mimo checi, desperackiego dzialania przykrego dla mnie conietorych osob. On wywolal te zmiane.

    Ufam, ze jak wszystko sie ustabilizuje, to I Strona bedzie przywrocona do bardzej Statycznej Formy.

    Na marginesie,

    Bylo by dobrze, by pomysl Pana Gajowki Historii Polski, byl przez kogos zrealizowany. Gajowka to skarbnica wiedzy…

Sorry, the comment form is closed at this time.