Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Leo o Walka z wiatrakami – wal…
    Zbigniew Kozioł o Wolne tematy (11 – …
    revers o Wolne tematy (11 – …
    Dziennik 1925 Andre… o Walka z wiatrakami – wal…
    revers o Dymitriada, czyli jak PiS Rosj…
    Krzysztof M o Wolne tematy (11 – …
    Ale dlaczego? o Dymitriada, czyli jak PiS Rosj…
    Siekiera_Motyka o Walka z wiatrakami – wal…
    revers o Dymitriada, czyli jak PiS Rosj…
    revers o Jak były rektor KUL ułożył mod…
    Carlos o Wolne tematy (11 – …
    Szczepan Zbigniewski o Kultura przeciw tradycji
    revers o W domu wisielca
    UZA o Walka z wiatrakami – wal…
    Marek o Dymitriada, czyli jak PiS Rosj…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

W pieniądzach pieniędzy szukać trzeba

Posted by Marucha w dniu 2015-04-07 (Wtorek)

Większość z nas w trakcie całego swojego życia boryka się z pewnym zasadniczym problemem, mianowicie z chronicznym brakiem pieniędzy. Nawet kiedy udaje się nam zarobić ich więcej, problem ten nie znika i pieniędzy zawsze zdaje się ubywać proporcjonalnie do tego, ile ich zarabiamy.

Zawsze jest coś na co nam ich nie starcza, zawsze pojawia się jakiś niespodziewany wydatek i zawsze też większa suma pieniędzy niesie również z sobą większe ryzyko. Jest to przede wszystkim ryzyko nieroztropnego zarządzania majątkiem i pojawienia się irracjonalnych zachcianek.

Nawet jeśli nie posiadamy dużych ilości pieniędzy, nie wszyscy z nas mają zdolność oszczędzania i perspektywicznego planowania wydatków. Jako, że jednak wszystko na świecie może przy odrobinie szczęścia posiadać całkowity porządek, mężowie mają od tego swoje żony, z kolei Państwa posiadać winny w tym celu świadomych obywateli.

Budżet każdego Państwa nie różni się zasadniczo niczym od budżetu jakiegokolwiek gospodarstwa domowego. Każda rodzina posiada swoje stałe wydatki, podobnie jak i posiada je Państwo. Zwyczajni ludzie by przeżyć muszą kupić jedzenie, odzież jak i zapłacić rachunki za prąd czy wodę, z kolei każde Państwo utrzymać musi policję, aparat sądowniczy, administrację i infrastrukturę. Tak zatem jak rodzina może starać się o zmniejszenie zużywanych ilości wody czy prądu, bądź też kupować mniej jedzenia kiedy marnuje i w efekcie wyrzuca go obecnie mnóstwo, tak również Państwo może oszczędzać pieniądze ukracając panującą w nim biurokrację i może również przestać tworzyć niepotrzebne w nim i zarazem kosztowne stanowiska administracyjne.

Z pewnością tego typu działania mogą przynieść znaczne oszczędności, podobnie jak rodzina oszczędzić może na uprawie czegoś we własnym ogródku miast kupować to ze sklepu w znacznie gorszej postaci. Niestety, są to cięcia w wydatkach bolesne i tym trudniej jest je przeprowadzić, im dalej posunięto granicę niegospodarności.

W obecnym Państwie Polskim widać szczególnie, iż można to zjawisko porównać nawet do tak skrajnego przypadku jakim jest nowotwór. Administracja, która rozrasta się od ponad dwudziestu pięciu lat (szczególnie w jednostkach samorządowych) stanowi ogromny procent wydatków z budżetu, a jej efektywność nie zwiększyła się ani odrobinę, mimo powszechnego dziś dostępu do telefonów i komputerów. Jest to przede wszystkim koronny argument przeciwników odchudzania administracji publicznej, mianowicie możliwość pogorszenia się świadczonych przez nią usług.

A czy jakikolwiek Polak, który miał do czynienia z działaniem urzędników poza granicami Polski może pomyśleć, iż te usługi mogą być gorsze niż obecnie? Teraz, kiedy urzędnik siedzi przed obywatelem, robi to z pozycji Pana na włościach, do którego przychodzi na klęczkach chłop błagając o łaskę, gdyż plony tego roku były mniej urodziwe niźli ostatnimi razy. Jest to forma aparatu władzy totalitarnej, której zadaniem jest możliwie jak najbardziej gnębić, obrabiać i wyniszczać obywatela, a nie służyć mu radą i pomocą, choć teoretycznie to właśnie w tym celu administracja publiczna w ogóle istnieje, podobnie jak i cała władza w Państwie.

Można zatem stwierdzić, iż to w jaki sposób przeciętny Polak jest traktowany w jakimkolwiek urzędzie, jest również lustrzanym odbiciem stosunku całościowej władzy do każdego obywatela.

Rodzinny budżet często nie jest wystarczający na inwestycje takie, jak kupno samochodu bądź mieszkania, co wykorzystują banki, jak i instytucje parabankowe udzielające rozmaitych pożyczek. Niestety, o ile zwyczajni obywatele nie mają w tej sytuacji wielu alternatywnych możliwości, o tyle też Państwo posiada ich wiele, lecz uzależnione od instytucji międzynarodowych zostaje ich wszystkich pozbawione.

Zależność od Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego czy Unii Europejskiej musi stanowić również utratę Państwa Niepodległego i Suwerennego, gdyż pozbawione zostaje ono wszelkich naturalnych instrumentów koniecznych do prowadzenia własnej polityki monetarnej. Państwo to nie może już posiadać waluty opartej na realnej wartości towarów produkowanych w kraju, na złocie czy na czymkolwiek innym istniejącym realnie bądź będącym zdolnym do dokładnego przezeń wyliczenia, lecz oddaje ono decyzje o tejże waluty wartości w ręce najbogatszych rodzin na świecie, międzynarodowych spekulantów i lichwiarzy, którzy ustalają to podług swych własnych egoistycznych celów, a nie interesów jakichkolwiek Narodów.

Wymusza to też na każdym z Państw zaciąganie długów, które są praktycznie niemożliwe do spłaty. Pieniądze w tym celu tworzone są między innymi przez powyżej wymienione instytucje w sposób wirtualny, jednakowoż spłata tych długów i odsetek od nich odbywa się pod postacią oddawania realnie wypracowanych dochodów, czy to pieniędzy, czy to ziem i środków produkcji bądź surowców naturalnych. Jest to zatem mechanizm, który umożliwia transfer ogromnych ilości pieniędzy i towarów w ręce garstki ludzi na świecie, kosztem wszystkich Państw i ich obywateli.

Ileż zatem zyskać może jakiekolwiek Państwo, które nie jest od tychże instytucji uzależnione, lecz tworzy pieniądz podług realnych jego potrzeb? Ile zyskać może takie Państwo, które nie traktuje pieniądza jako towaru, a jedynie jako zwyczajny środek oceny wartości realnych towarów i usług, który umożliwia ich kupno, sprzedaż i wymianę? Mniej więcej tyle zyskać może ono, ile zyskałaby większość rodzin w kraju, gdyby nie konieczność spłaty bankowych długów oraz ryzyka i strachu jaki wiąże się z podejmowaniem takich zobowiązań.

Większość podatków nakładanych przez Państwo na obywateli pozostaje w niewidocznej formie i odprowadza się je dzięki pracodawcom, bądź poprzez wydawanie pozostałych pieniędzy na wszystko czego sprzedaż, produkcja i transport jest opodatkowane. W przypadku obecnego Państwa Polskiego, wszystko pozostaje w zasadzie opodatkowane po kilkakroć. Niestety, Państwo swe wydatki zna dogłębnie i zaraz po administracji publicznej oraz spłacie wirtualnych długów, wydaje ono najwięcej pieniędzy na emerytury dla swoich obywateli. Dla tych wszystkich osób, które przecież przez prawie całe swoje życie były pozbawiane ogromnych części pensji właśnie w tym celu, by Państwo później nie musiało ich utrzymywać. Wejście w ten błędny i nielogiczny krąg było łatwe, jednakowoż skrajną głupotą wyborców było przyzwolenie na pozostanie w nim, gdyż to właśnie doprowadziło w szczególności finanse naszego Państwa na skraj przepaści.

W dalszej kolejności podstawowy wydatek budżetu stanowi zwyczajne marnotrawstwo. Nie jest to żadna stała, ni też możliwa do wyliczenia suma. Znając jednak stopień korupcji i nepotyzmu panujący w kraju, słysząc co jakiś czas o ogromnych sumach pieniędzy wyrzucanych w błoto możemy sobie wyobrazić jak ogromna jest to skala i ile miliardów złotych tracimy tylko dlatego, iż system ten utworzono właśnie z myślą o tym, by nie działał na rzecz dobra publicznego, a jedynie wąskiej grupy uprzywilejowanych obywateli.

Mamy zatem miliony złotych wydawane na muzea do których nikt nie chodzi prócz nielicznych, wyjątkowo głośnych i chamskich wycieczek zza granicy, na lotniska z pustymi terminalami, na paszkwile filmowe i muzyczne, które przedstawiają Polskę i Polaków w jak najgorszym świetle, na gazety należące do zagranicznych koncernów medialnych, na rozmaite grupy przedstawicieli głośnych mniejszości, na integrację grup nigdy się nieintegrujących, jak i na nieistniejące projekty, budowy i badania, które istnieją jedynie w urzędniczej dokumentacji.

W przypadku budżetu domowego można to jedynie przyrównać do sytuacji w której rodzina kupuje niepotrzebne jej rzeczy, które potem kurzą się na strychu i w piwnicy, bądź też przeznacza ogromne sumy pieniędzy na rozmaite piramidy finansowe, których przedstawiciele znikają wraz z całymi budynkami firm tak szybko, jak dostają przelewy na konta bankowe.

Bardzo często słyszymy, iż Państwo musi znajdywać nowe źródła pozyskiwania pieniędzy na coraz to nowsze wydatki budżetowe. Potrzeba opłacić składkę członkowską Unii Europejskiej vel Unii Berlińskiej, spłacić odsetki od części fikcyjnych długów, dofinansować w razie kryzysu zagraniczne banki i koncerny, jak i wpłacić wielomiliardowe odszkodowania za rzekome zbrodnie Polaków w trakcie II wojny światowej (nigdy jednak nie domagaliśmy się odszkodowań za działania III Rzeszy, Związku Radzieckiego albo za ludobójstwo Polaków na Wołyniu, choć Ukraina nie odcina się od swych neonazistowskich zbrodni i tradycji, a zatem odpowiada nadal za wydarzenia tamtych lat, podobnie jak za zniszczone miasta, zrabowane dzieła sztuki i miliony ofiar odpowiadać mogą w głównej mierze Niemcy).

By sprostać wszystkim tym wydatkom, Państwo znajduje tylko dwie możliwości: zaciągnąć więcej pożyczek, bądź podwyższyć podatki. Naturalnie, podatki nigdy nie dotyczą zysków finansowych banków, ani wielu sieci hipermarketów, a jedynie Polaków żyjących i tak na minimalnych stawkach i planowo przez „swoje” Państwo pozbawianych miejsc pracy i jakichkolwiek chęci oraz powodów do dalszego życia w swojej Ojczyźnie.

Przysłowie tymczasem mówi, iż pieniędzy w pieniądzach szukać trzeba. Może zatem miast mówić o „znajdowaniu nowych sposobów finansowania Państwa”, obywatele zechcą głośno powiedzieć wybieranym przez nich przedstawicielom, iż oszczędności większe niż można sobie w ogóle wyobrazić, są łatwe do odnalezienia w sumach pieniędzy już przez Państwo obecnie wydawanych i żadne nowe sposoby nie są tutaj konieczne, byśmy mieli co rok do dyspozycji ponad sto dodatkowych miliardów złotych? Jednakowoż pacjent z tyloma guzami nowotworowymi (nie tylko z rakiem administracji, lecz również korupcji, nepotyzmu, sabotażu gospodarczego i polityki neokolonialnej) potrzebuje ogromnej motywacji na czas całego leczenia i siły, by przetrwać wszystkie te radykalne zabiegi. Chyba jednak nikt nie myśli, iż jest w tym jakakolwiek alternatywa?

Ostatecznie złośliwy nowotwór z przerzutami nie zniknie tak po prostu, w wyniku naszych pustych próśb ni szczęścia. Nie znajduje się jednak obecnie nikt, kto podjąłby się roli onkologa.

Dla trzeciego numeru Magazynu Polonijnego OWP
Robert Grunholz
Szwecja

Magazyn Polonijny numer trzeci i czwarty do pobrania na:
http://www.owp.org.pl/index.php?option=com_remository&Itemid=27&func=select&id=5

https://rgrunholz.wordpress.com

Komentarzy 21 do “W pieniądzach pieniędzy szukać trzeba”

  1. semperparatus said

    Podobny mechanizm działa także w innych państwach „zgniłego zachodu”…Polska nie jest tu wyjątkiem…Są one naroślą pasożytniczą na ciele narodów…bo też taki jest ich cel…służba międzynarodowym elitom finansowym kosztem zwykłych obywateli…Bez usunięcia tego wrzodu jakakolwiek poprawa jest niemożliwa…Ale tu powstaje pytanie:czy wycięcie tego nowotworu jest w ogóle możliwe…?I ew.w jaki sposób?Jestem w tej kwestii pesymistą niestety…uważam,że obecne elity są tak przesiąknięte złem,że wszelka ich poprawa jest niemożliwa…a więc próba ich usunięcia doprowadzi do światowej wojny i zagłady ludzkości…A więc mamy fatalną alternatywę:pogłębianie się wyzysku i faszystowskiej opresji,albo światowa wojna…

  2. NICK said

    Dzięki P. Robercie.
    Ładnie. Chciałoby się rozwinięcia niektórych kwestii acz, wiadomo, że tekst ograniczony być musiał do pewnych rozmiarów.

    (1) „A więc mamy fatalną alternatywę:pogłębianie się wyzysku i faszystowskiej opresji,albo światowa wojna…” Też jestem pesymistą. Może większym, uważając, że wszystko [w tym pogłębianie…] prowadzi do wojny światowej.
    Gdyby tak ktoś podjął się ocenienia wpływu ‚kryzysów” na wybuchy „wojen”? Na przykład czy obecny „kryzys” nie jest największym w historii? To i wojna może być największa?
    Wiem, że było we Gajówce. Wiele razy. Teraz, jednakowoż, mamy kolejne, nowe dane. W tym niespotykane wcześniej.

  3. MrMr said

    Kluczem jest świadomość. Dopiero wtedy, gdy odpowiednio duży procent populacji uświadomi sobie swoje położenie i jego przyczyny, może nastąpić zmiana. Że świadomością nie jest najlepiej, wszak większość ludzi żyje tylko po to, by chleb na nawóz przerabiać. Kiedy ona się rozszerzy, kiedy ludzie zaczną wreszcie posługiwać się tym, co noszą pod kapeluszem? Ano może wtedy, jak zaczną chodzić do lasu po żołędzie, by mieć co do gara włożyć. Wtedy pozostaje mieć nadzieję, że są już na tyle świadomi, by nie pójść na wojnę. Trzeba po prostu przestać grać w tę grę, w którą nas tzw. elity wkręcają. Nikt nie ma tyle wojska i tyle policji, by się temu przeciwstawić.

  4. Plausi said

    A co Państwo na państwo ?

    „każde Państwo utrzymać musi policję, aparat sądowniczy, administrację i infrastrukturę”

    to wydaje się nam pewnym nieporozumieniem, jeśli nie błędem. Państwo, jako organ przemocy, nic nie musi, w szczególności są liczne przykłady że wcale nie „utrzymuje infrastruktury” czy „aparatur sądowniczego”. W Polsce została część infrastruktury jak drogi czy kolej sprywatyzowane i państwo ich nie „utrzymuje”. Nie tylko w Polsce, w USA zostały więzienia,, część „aparatu sądowniczego”, także sprywatyzowane.

    O przejmowaniu infrastruktury wodnej przez lichwiarzy od państwa pisaliśmy gdzie indziej.

    W krainie U istnieje niby państwo, gdzie funkcje policji i wojska przejęły prywatne bandy banderowskie.

    Dobrze sobie w tym miejscu uświadomić czym właściwe jest państwo, gdyż to determinuje, jakie formy może państwo przyjąć. Jest rzeczą do przyjęcia, że im bardziej państwo jest prywatyzowane, tym bardziej kraj państwa jak i jego ludność stają się własnością osób prywatnych, „odbiciem stosunku całościowej władzy do każdego obywatela” są te stosunki własnościowe. Niezależnie od plotek na temat państwa, znane przypadki państw były zawsze instrumentami pewnej części społeczeństwa kraju, nigdy całości, ale o tym widzą już co sprytniejsi maturzyści.

    „Zależność od Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego czy Unii Europejskiej …. „, czyli po prostu zależność od MWF, co wyjaśnia zależność społeczeństwa jak dalej w tekście opisano.

    „Bardzo często słyszymy, iż Państwo musi znajdywać nowe źródła pozyskiwania pieniędzy na coraz to nowsze wydatki budżetowe” i znajduje je bez trudu

    „za działania III Rzeszy, Związku Radzieckiego albo za ludobójstwo Polaków na Wołyniu”, należy też uwzględnić odpowiedzialność takich krajów jak nasi odwieczni przyjaciele Francja i W. Brytania, które walnie się do napadu na Polskę przyczyniły, jak też USA, które w końcu finansowały nie tylko III Rzeszę ale i jej przeciwników, gwarantując przez to, że wojna mogła trwać tyle lat, za co otrzymują odsetki od 1939 do dziś, odsetki za I Wojnę zostały spłacone przed pięciu laty.

    Tu małe wyjaśnienie, przez wymienione wyżej państwa, należy rozumieć zarejestrowanych tam odbiorców łupu wojennego i odsetek MWF.

    Aby jednakże pieniądz nie został zbyt powierzchownie potraktowany, odwołujemy się do wcześniejszego tekstu, zajmującego się tym tematem.

    W świetle powyższego, stwierdzenie semperparatus, 1: „Polska nie jest tu wyjątkiem „, rozumie się samo przez się.

  5. TERAZ transmisja ze spotkania Grzegorza Brauna z wyborcami w Częstochowie! said

    Transmisja zaczyna się o godz. 19:00 czasu polskiego i 12:00AM czasu w Chicago.
    Bezpośrednią transmisje można słuchac za pomocą internetu tutaj:

    http://www.radiochrystusakrola.pl/

  6. marta15 said

    W USA ,ktora jest juz finansowym bankrutem ,niedlugo zacznie sie przetrzebienie zbednych owiec.

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/united-satanists-of-america-stan-wojenny-i-trumny-dla-amerykanow-2015-04

  7. NICK said

    (3) „profesjonaliści” się opóźniają. Wykonywają próby. Mikrofonu. Gawiedź podniecają. Przyjdzie „król złoty”. Pierwsze słowa o tym jak trudno. I, że miał ‚kłopoty’. A potem gawiedź rzeknie: Tyś! na wsze miernoty! Braunie. A cóż po tym?……. Gawiedzi?

  8. Birton said

    „p……..e Żydy ” – tak powiedział kiedyś dwa razy pewien pan w autobusie w rozmowie o bankierach, ale drugi mu zwrócił uwagę że nie „p…e” tylko „j…e , powinny wszystkie wyzdychać” i wtedy wysiadłem..

  9. Re: Artykul…
    Najsmutniejsze jest to, ze ci co posluguja sie pieniedzmi nie jest zainteresowane skad I na jakiej podstawie maja moznosc nabywac potrzebne artykuly I uslugi…
    Ich interesuej tylko JEDNO: Co (I kogo) moge sobie za te pieniadze kupic…
    Czy maja zaufanie do rzadu? Absolutnie NIE…Wiekszosc obarcza rzad za to, ze coraz mniej moga sobie kupic za zarobione pieniadze, ale NIGDY nie obarczali bankierow (banki), ktore de facto kontrolowalo I kontroluje rzad, a mimo tego trzymaja pieniadze (oszczednosci) na „procent” tylko dlatego, zeby zarobic, a nie dlatego, ze bankierzy sa (byliby) zlodziejami I oszustami… Kasa sie liczy, a bankierzy „mnoza” pieniadze przez „ponczkowanie” I jak „pieniadzowy towar” rosnie niemalze od „renki”…
    =================================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  10. Grzegorz Braun mówi że Polska MUSI byc NEUTRALNA wobec podpuszczonych "ukrów" said

    Polska jako państwo NIE może uczestniczyć w NAPUSZCZANIU jednego naszego sąsiada państwa na DRUGIE inne państwo SĄSIADA. To jest ABSURD !
    Suqinsyny z żydo-masony z Brukseli i New Yorku nas Polaków SZCZUJĄ na Białoruś i Rosję, abyśmy się tłukli miedzy sobą …

    To NIE ma dalej co UDAWAĆ i życ w zakłamaniu żeby NIE mówic otwarcie, że tymi co MIESZAJĄ nam w Europie Wschodniej to LUDOBUJCY z centralnej żydowskiej MELINY „biały dom” z Waszyngtonu, którzy CELOWO skłócają narody, a potem występują zmuszają wszystkich skonfliktowanych, aby to oni byli jako „mediatorzy” NARZUCAJĄ przez to swoje ZWIRZCHNICTWO aby żydy-waszyngtońskie oni mogli ZAROBIĆ oraz PODPORZADKOWAĆ w 100%

    Właśnie tym BANDYTOM żydowskim z Waszynktonu chodzi o to aby wszyscy bili się na Świecie a żydy z Waszyngtonu podsyłają broń, na czym zarabiają, a potem pretendują na ROZJEMCÓW !

    A won ŻYDY z Waszyngtonu !

    http://www.radiochrystusakrola.pl/

  11. Ad.2

    No niestety Panie NICK, teksty do MP mają ograniczoną objętość, lecz większość kwestii poruszam w innych swoich artykułach. No i nie robię tego ja jedyny.

    Ad.4

    Chodziło raczej o zdrowe Państwo, a nie jego karykaturę.

    Naturalnie, Francja, Wielka Brytania i USA są równie winne, lecz ich winę trzeba by udowodnić, jaka by prawda nie była. Z kolei udowodnić winę Niemców za np. zniszczoną Warszawę, problem to żaden.

    Narody te nie są całkiem temu winne, ale ze względu na ich głupotę i afirmację rozmaitej maści psychopatów, chętnie widziałbym podatników tych krajów łożących na nasze zachcianki. W rzeczywistości innej, gdzie Polacy byliby równie zgodni, sprytni i mściwi jak Eskimosi.

    Ad.9

    Ma Pan rację, ale jeśli większość osób nie wie kto jest premierem ich kraju, jeśli nie rozumieją faktu oddawania za bezcen danych osobowych, to nie wiem czy można oczekiwać od nich zrozumienia dla procesów bankowych i cyrkulacji pieniądza. Ludzie nie są głupi, a nieoduczeni i do nauki wszelkiej skutecznie zniechęceni.

  12. Boydar said

    @ (10)

    Tyle tylko, ze Waszyngtonu w obecnym kształcie za chwilę może nie być, a „… centralna żydowska melina …” dalej będzie funkcjonowała w najlepsze. Jeżeli p. Braun z takim „przekonaniem” nap…dala na Waszyngton a dyskretnie acz stanowczo pomija City, to znaczy tylko, że to ja mam rację a on jest wyłącznie tani cwaniak z Torunia.

  13. Dość said

    A nie lepiej poszukać barteru w barterze?

  14. RomanK said

    ,,panie Dosc..bo tego co przed oczami nie widac:-)))))
    Zdecydowana wiekszosc ludzi…oferuje wlasnie- jako barter..siebie..soja wlasna prace..w ktora wlicza sie zdrowie, czas, sily…a te czesci skladowe to poprostu nasze zycia!
    Ludzie zaminiaja 1/3 wlasnego zycia w barterze, za jakies tam medium wymiany , ktore upowaznia ich do oplacenia wlasnych i wlasnych rodzin potrzeb..jakie musza zalatwic w nastepnej 1/3 wlasnego zycia….bo 1/3 zycia pochlania im sen..regeneracja….
    Panstwo, zabiera ludziom 1/3 z tego co uzzyskuja za wlqasne zycie…pod byle pozorem..najczesciej zapokojenia potrzeb prozniaczych kast sluzacych zagrabionym ludziom panstw…wpod przykrywka demokratycznych rzadow….
    Daj takiemu Zlodziejowi i oszustwi jeszcze prawo kreacji pieniadza:-))) tak jak obecnie….
    idzcie na niego glosowac…
    Pewien madry czlowiek Abraham Lincoln powiedzial:
    Nie ma na swiecie czlowieka, zdolnego w jakikolwiek sposob rzadzic drugim czlowiekiem, bez tego drugiego w mniejszym lub wiekszym stopniu zgody!
    Jakze sie mylil…a przeciez on wprowadzil grren bucks:-)))))

  15. marta15 said

    „…Jest to bardzo ważna publikacja. Wprowadza ona po raz pierwszy oficjalnie do publicznego dyskursu, a więc także do społecznej świadomości, termin: „zbędni ludzie”.
    Nie przypadkowo autorami publikacji są Żydzi.
    To właśnie żydowsko-masońskie organizacje pracują od lat 1960. nad realizacją depopulacji społeczeństw na skalę globalną. To co wyciekało ze spotkań Grupy Bilderberg, Klubu Rzymskiego (już w latach 1970. przewidywał ograniczenie ludności Polski do liczby 17 mln), co nieśmiało określane było w nieoficjalnym obiegu informacji jako neomaltuzjanizm, przybrało dzisiaj nie tylko realną groźbę likwidacji znacznej części ludzkości, ale uzyskało przede wszystkim wszelkie możliwości techniczne, prawne i polityczne do realizacji tej zbrodniczej, syjonistycznej wizji (nie tylko aborcja i eutanazja).
    Ten zbrodniczy postulat poprzedzało sformułowanie: zrównoważony rozwój.
    Przez wielu przyjmowane w dobrej wierze i kojarzone z nowoczesnością procesów społeczno-politycznego rozwoju.
    Niewielu jednak zdawało sobie sprawę, że rozwój społeczno-gospodarczy bazuje na relacji tzw. czynników produkcji (ekonomia żydowskiego kapitalizmu celowo zarzuciła termin: siły wytwórcze narodu), czyli: „ludzi”, „ziemi” i „kapitału” (istotą jest kapitał rzeczowy, nie finansowy).
    Posłużono się w sposób zakłamany szeroko pojętą ekologią (ochrona środowiska – ale nie człowieka, ocieplenie klimatu, itp.), co logicznie wskazuje na ograniczenie rozwoju poprzez niejako naturalną barierę intensywnego wykorzystania „ziemi” i „kapitału”.
    Zatem jedynym czynnikiem możliwy do „regulowania” są ludzie – „zbędni ludzie”. Oto zbrodnicze cele Międzynarodowego Żydostwa i ich syjonistycznych, ponadnarodowych organizacji.

    D.Kosiur……………..”

    http://wps.neon24.pl.neon24.pl/post/121077,szczera-rozmowa-jak-zyd-z-zydem-o-przyszlosci-czyli-o-nwo

  16. AlexSailor said

    @Nick
    A może sprecyzuje pan, co zarzuca Braunowi?
    Czy też ma pan mu przywalić i nie bardzo wie jak??

  17. AlexSailor said

    @Boydar
    Zawsze źle i czegoś brakuje???
    Ale źle Pan trafił.
    Braun widzi i mówi o Londynie.
    Posunął się nawet do tego, że twierdzi, że mieliśmy czterech a nie trzech zaborców.
    Tym czwartym właśnie kupcy z Londynu działający w interesie rządu i rodziny panującej.
    O roli City (Londynu) w rozpętaniu wojny w Polsce w 1939 też mówił parę razy.

  18. Boydar said

    @ Pan Alex

    Zaryzykuję. Proszę o linki.

  19. Sam said

    Braun chce niszczyć ustalony porządek.
    Po co ?! Przecież wszystkim żyje się dobrze.
    Nikt nie protestuje.

    Bez tego ustalonego przez mądrych ludzi porządku to była by tylko nędza i bida.

  20. NICK said

    P. Alex.
    Proszę częściej czytać Gajówkę. Było wiele argumentów… .
    Jest też wyszukiwarka.

  21. Boydar said

    Czy domyśli się Pan Sam co to jest ?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: