Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Anucha o Czy Polska ma politykę wschodn…
    Wandaluzja.pl o Wolne tematy (60 – …
    Dziadzius o Step we krwi?
    Rokitnik o Step we krwi?
    Alina@Warszawa o Step we krwi?
    revers o List otwarty do łajdaka
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    Maverick o Eksperci ONZ: „Aborcja podstaw…
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    Maverick o List otwarty do łajdaka
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    Siekiera_Motyka o Wolne tematy (60 – …
    Wandaluzja.pl o Wolne tematy (60 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 497 obserwujących.

O konsekracji biskupiej ks. Faure’ego

Posted by Marucha w dniu 2015-04-11 (Sobota)

Ks. Faure przyjmuje sakrę z rąk bp. Williamsona

Po tym, gdy 19 marca br. w Nova Friburgo w Brazylii bp Ryszard Williamson udzielił ks. Janowi Michałowi Faure’emu sakry biskupiej, na życzliwych im stronach internetowych opublikowano oświadczenia obu duchownych odnoszące się do okoliczności towarzyszących tym święceniom: o zamiarze ich udzielenia poinformowano zaledwie dwa dni przed faktem, a na ceremonię zaproszono jedynie ograniczoną liczbę kapłanów i wiernych.

We wspomnianych oświadczeniach została również ujawniona część powodów, które legły u podstaw decyzji o odprawieniu tego obrzędu.

W kazaniu wygłoszonym podczas święceń bp Williamson powiedział:

„Przepraszam za to, że nie próbowaliśmy zapowiedzieć tej ceremonii wcześniej; było to podyktowane względami bezpieczeństwa i chęcią uniknięcia ewentualnych przeszkód, bo przecież ta uroczystość nie każdemu jest w smak!”.

Niedługo potem w jednym z wywiadów bp Faure wyjaśnił:

„Święcenia musiały przebiec w taki sposób, aby nie zostały zakłócone, bowiem sytuacja bp. Williamsona wciąż pozostaje delikatna. Wybraliśmy klasztor, do którego raczej trudno dotrzeć, co wynikało ze względów bezpieczeństwa”.

Jest to aluzja do tego, że bp Williamson mógłby napotkać na trudności w podróżowaniu w związku ze swoimi wypowiedziami na temat komór gazowych podczas II wojny światowej.

Podczas tego samego kazania bp Williamson oświadczył:

„Mogliśmy modlić się, prosić, żywić nadzieję na znak od Opatrzności, jak to czynił abp Lefebvre w 1988 r., ale myślę, że Kościół nie może dalej istnieć bez biskupów wyświęcających kapłanów, bierzmujących dzieci i dorosłych… W aktualnej sytuacji politycznej III wojna światowa może wybuchnąć w każdej chwili. Z mojej ojczyzny, Anglii, napływają wiadomości, że niektóre wyrzutnie broni atomowej zostały postawione w stan gotowości, żeby zostać użyte w prewencyjnym ataku na Rosję… To szaleństwo, szaleństwo, ale ludzie są szaleni i mają instynkty samobójcze, jak [na przykład] liberałowie, a III wojna światowa będzie wynikiem tych instynktów. Tak się stanie, a wówczas nie będzie można przewidzieć dalszego obrotu spraw. Dlatego pozostanie samemu, aby bierzmować czy wyświęcać… wydaje mi się, że byłoby to nieodpowiedzialne. Sytuacja na świecie nie jest spokojna, jest bardzo niestabilna. Nie wiemy, co się stanie”.

W udzielonym później wywiadzie bp Williamson wyjaśnił, co miał na myśli, gdy odpowiedział na pytanie o to, „co sprawiło, że zdecydował się udzielić sakry właśnie teraz?”

„Z każdym dniem ta decyzja wydawała się coraz bardziej uzasadniona poprzez coraz większe zagrożenie wojną, której już dwa razy – w przypadku Syrii i Ukrainy – udało się uniknąć, a przestępczy Zachód wciąż prowokuje Rosjan. Może nadejść moment, w którym Putin powie «dość» i zdecyduje się zaatakować”.

Odnośnie do potrzeby zastąpienia Bractwa Św. Piusa X – które, jego zdaniem, sprzeniewierzyło się swojemu założycielowi – bp. Faure w wywiadzie udzielonym 2 kwietnia br. francuskiemu tygodnikowi „Rivarol” oświadczył:

„Z ludzkiego punktu widzenia bp Fellay zdradza wiele oznak tego, że jest zdecydowany przyłączyć się do Kościoła posoborowego… Menzingen traci swój autorytet, ponieważ nie jest już wierne prawdzie”.

„Chcieliśmy zapewnić bezpieczeństwo i uchronić tę ceremonię przed ewentualnymi przeszkodami”, „Mogliśmy modlić się, prosić, żywić nadzieję na znak od Opatrzności, jak to czynił abp Lefebvre w 1988 r., ale myślę, że…”, „nie będzie można przewidzieć dalszego obrotu spraw”, „z ludzkiego punktu widzenia” – te osobiste motywacje rzeczywiście mogą wydawać się nazbyt ludzkie, więc zostały okraszone oświadczeniami o nadprzyrodzonej intencji odnośnie do „obrony prawdy” i potrzeby pokornego reperowania „awaryjnego oświetlenia abp. Lefebvre’a” (kazanie bp. Williamsona z 19 marca br.). Niemniej jednak stoją one w jaskrawej sprzeczności z przyczynami konsekracji z 1988 r.

Przywołując obszerne fragmenty kazania abp. Marcelego Lefebvre’a, wygłoszonego podczas celebracji 30 czerwca 1988 r., ks. Jan Michał Gleize, wykładowca eklezjologii w seminarium w Ecône przypomina, jak i dlaczego założyciel Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X dokonał tego ważnego aktu (jakim było udzielenie sakry biskupiej czterem kapłanom FSSPX – przyp. tłum.):

W liście z 8 lipca 1987 r. abp Lefebvre pisze do kard. Ratzingera: „Nieustająca wola unicestwienia Tradycji jest dążeniem samobójczym, które poprzez samo swoje istnienie usprawiedliwia (powinno być „upoważnia” – przyp. tłum.) prawdziwych i wiernych katolików do podejmowania decyzji koniecznych dla ratowania Kościoła i zbawienia dusz” [1]. W dniu konsekracji, 30 czerwca 1988 r., Arcybiskup powtarza tę obserwację, żeby stwierdzić, że konsekracje biskupów są prawowite: „Jest konieczne, abyście dobrze zrozumieli, dlaczego za nic na świecie nie chcemy wiązać tej ceremonii ze schizmą. Nie jesteśmy schizmatykami… Wprost przeciwnie, podejmujemy tę ceremonię, aby zamanifestować naszą więź z Rzymem, aby zamanifestować naszą więź z Kościołem wszech czasów, z papieżem i ze wszystkimi tymi, którzy po II Soborze Watykańskim niestety mniemali, że muszą zaakceptować błędy, które prowadzą do zburzenia Kościoła i zniszczenia kapłaństwa katolickiego… Znajdujemy się w sytuacji przymusowej” [2].

1º Dokonuje się tutaj rozróżnienia pomiędzy ogólną zasadą władzy w Kościele a jej sprawowaniem w konkretnych okolicznościach. Papież z definicji ma obowiązek zapewniania wiernym środków zbawienia, czyli biskupów i kapłanów głoszących prawdziwą katolicką wiarę i administrujących prawdziwe sakramenty według obrządku przewidzianego przez Kościół. Niestety, od czasu II Soboru Watykańskiego następcy Piusa XII na Tronie Piotrowym utrudnili, jeśli nie wręcz uniemożliwili normalne korzystanie z tych zwykłych środków zbawienia. Można się słusznie obawiać, że przy braku ich reakcji wierni Kościoła katolickiego mogą już nie mieć możliwości słuchania prawdziwej nauki czy czerpania łaski płynącej z prawdziwych sakramentów. Istnieje zatem stan konieczności, który nie tylko spowodował, że konsekracje biskupie dokonane 30 czerwca były prawowite, ale wręcz się ich domagał jako środków niezbędnych do zbawienia dusz.

Abp Lefebvre wyjaśnia to wystarczająco: „Wydaje mi się, Umiłowani Bracia, że słyszę głosy wszystkich tych papieży od Grzegorza XVI, głosy Piusa IX, św. Piusa X, Benedykta XV, Pius XII, którzy wołają do nas: «Ale na miłość Boską, na miłość Boską, co wy robicie z naszą nauka, z naszymi kazaniami, z wiarą katolicką? Czy chcecie się jej wyrzec? Czy chcecie dopuścić do tego, żeby ona umarła na tym świecie? Na miłość Boską, musicie wiernie zachowywać ten skarb, który wam przekazaliśmy. Nie opuszczajcie wiernych! Nie opuszczajcie Kościoła!… Jeśli niczego nie uczynicie, aby kontynuować Tradycję Kościoła, który został Wam powierzony, wszystko przepadnie! Kościół zginie, wszystkie dusze przepadną!»” [3].

2º Faktycznie, w Kościele każdy przepis prawa kanonicznego jest podporządkowany zbawieniu dusz. Jeśli zwykłe zastosowanie tego prawa utrudnia czy nawet uniemożliwia osiągnięcie tego zasadniczego celu, to wówczas mamy do czynienia z tym, co prawo Kościoła nazywa stanem konieczności. Upoważnia on każdego członka Kościoła do podejmowania działań dla zbawienia dusz według jego zdolności i zgodnie z otrzymanymi łaskami, nawet pomimo przeszkód stwarzanych przez niesprawiedliwe stosowanie prawa kanonicznego przez władzę. Rzeczywiście, Kodeks prawa kanonicznego głosi: „Wierni mają prawo otrzymywać pomoce od swoich pasterzy z duchowych dóbr Kościoła, zwłaszcza zaś słowa Bożego i sakramentów” [4]. Oznacza to w szczególności, że każdy biskup jest zobowiązany do wykonywania swych święceń w celu zbawienia dusz i wspólnego dobra Kościoła, co może obejmować przekazywanie kapłaństwa i biskupstwa, nawet jeśli najwyższa władza Kościoła niesprawiedliwie przeciwstawiałaby się temu.

3º Wyjaśnieniem postawy abp. Lefebvre’a i Bractwa Świętego Piusa X nie jest zatem osobiste przywiązanie do konkretnego dobra wynikającego z prowadzonego dzieła. Przeciwnie, jest nim ich troska o zbawienie dusz, o jedność wiary i kultu, które stanowią wspólne dobro Kościoła. W zwykłych okolicznościach zachowanie tego wspólnego dobra stanowi odpowiedzialność następcy św. Piotra wraz z biskupami. Inicjatywa z 30 czerwca 1988 r., choć w najwyższym stopniu konieczna, zapewnia jedynie przeżycie tego wspólnego dobra w okolicznościach nadzwyczajnych i w bardzo szczególnym kontekście, w którym następca św. Piotra nie działa już tak, jak prawdziwy następca św. Piotra. To tłumaczy, dlaczego – pomimo że dokonał tego aktu konsekracji biskupów pozornie wbrew woli papieża – abp Lefebvre nigdy nie odmówił utrzymywania kontaktów z przedstawicielami hierarchii, tak, aby w Rzymie był słyszany czysty i integralny głos Tradycji Katolickiej i żeby dzięki temu mogła ona odzyskać należne prawa w całym Kościele.

„W odpowiedzi na to wysłaliśmy list do papieża i powiedzieliśmy mu całkiem jasno: to jest niemożliwe. Tego nie możemy zrobić. Mimo pragnienia jakie żywimy, aby pozostawać z nim w całkowitej wspólnocie, wolimy, w obliczu ducha, który obecnie panuje w Rzymie, i który chce wciągnąć również nas, zachowywać Tradycję, aż wreszcie znajdzie ona w Rzymie swoje miejsce, aż ta Tradycja znów odzyska w Rzymie swoje miejsce we władzach rzymskich, w umyśle władz rzymskich. Będzie to trwało tak długo, jak przewiduje nasz najukochańszy Bóg. Nie jest mi dane wiedzieć, kiedy Tradycja odzyska w Rzymie swoje prawa. Ale uważam za swój obowiązek przygotować środki i drogi do tego przedsięwzięcia, które chciałbym nazywać przedsięwzięciem przeżycia, «operacją przeżycia Tradycji»… I tak samo za kilka lat – kiedy, tego nie wiem, tylko najukochańszy Bóg zna liczbę lat, które muszą upłynąć do tego dnia, kiedy Tradycja w Rzymie znów uzyska swoje prawa – zostaniemy przygarnięci przez władze kościelne, które będą nam dziękować za to, że zachowaliśmy prawdziwą wiarę w seminariach, rodzinach, wspólnotach, w naszych krajach, klasztorach, domach zakonnych – ku większej chwale Boga i ku zbawieniu dusz” [5].

4º Konsekracje z 30 czerwca 1988 r. były zatem aktem roztropności, działaniem inspirowanym zarówno przez prawy rozum, jak i Ducha Świętego. Aby taki akt powtórzyć, twierdząc, że Bractwo Św. Piusa X nie sprostało swojej opatrznościowej roli, trzeba założyć, że nie daje ono duszom środków zbawienia, a w szczególności że nie głosi już autentycznej nauki przez prosty fakt, że nie jest już przeciwne nie mniej autentycznym błędom Soboru. A dowody na to muszą być tym solidniejsze, im rzekomy faktem jest poważniejszy. Oznacza to, że zaledwie wątpliwość, a tym bardziej podejrzenie, nie stanowi wystarczającej przyczyny. Zwykłe powątpiewanie może być usprawiedliwieniem jedynie głupiego pośpiechu, ale nie prawdziwej zapobiegliwości.

Zobacz też: Komunikat Domu Generalnego FSSPX w sprawie święceń biskupich ks. Faure’ego

Źródło: About the consecration of Father Faure by Bp. Williamson

  1. List J.E. abp. Lefebvre’a do kard. Józefa Ratzingera z 8 lipca 1987 r., (w:) Aby Kościół trwał. Arcybiskup Marcel Lefebvre w obronie Kościoła i papiestwa, Warszawa 2011, s. 201.
  2. Kazanie J.E. abp. Marcela Lefebvre’a z 30 czerwca 1988 r. w Ecône, wygłoszone podczas konsekracji biskupich, (w:) Aby Kościół trwał, op. cit., s. 230–231.
  3. Ibid., s. 232.
  4. Codex iuris canonici (1917), kanon 682; Kodeks prawa kanonicznego (1983), kanon 213.
  5. Kazanie J.E. abp. Marcela Lefebvre’a z 30 czerwca 1988 r. w Ecône, wygłoszone podczas konsekracji biskupich, (w:) Aby Kościół trwał, op. cit., s. 234 i 238.

Jakub Pytel
http://news.fsspx.pl

Komentarzy 98 to “O konsekracji biskupiej ks. Faure’ego”

  1. Marek said

    4º Konsekracje z 30 czerwca 1988 r. były zatem aktem roztropności, działaniem inspirowanym zarówno przez prawy rozum, jak i Ducha Świętego. Aby taki akt powtórzyć, twierdząc, że Bractwo Św. Piusa X nie sprostało swojej opatrznościowej roli, trzeba założyć, że nie daje ono duszom środków zbawienia, a w szczególności że nie głosi już autentycznej nauki przez prosty fakt, że nie jest już przeciwne nie mniej autentycznym błędom Soboru. A dowody na to muszą być tym solidniejsze, im rzekomy faktem jest poważniejszy. Oznacza to, że zaledwie wątpliwość, a tym bardziej podejrzenie, nie stanowi wystarczającej przyczyny. Zwykłe powątpiewanie może być usprawiedliwieniem jedynie głupiego pośpiechu, ale nie prawdziwej zapobiegliwości.
    =========
    ktoś mógłby mi wyjaśnić powyższe prostym językiem?
    albo coś nie tak jest z tłumaczeniem, albo coś ze mną nie za bardzo.

  2. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka pszeczytal ten zalaczony link:

    Komunikat Domu Generalnego FSSPX w sprawie święceń biskupich ks. Faure’ego

    I tak sobie mysli, sze mosze byloby lepiej, szeby FSSPX sie niewypowiadal na ten temat.

  3. JO said

    Blagamy Biskupa Willamsona o wiecej Biskupow a Trojce Swieta o Ksiezy gotowych przyjac te Swiecenia.

  4. JO said

    Ad.1. Biskup Williamson nigdy nie wypowiedzial sie, moim zdaniem, ze Bractwo Nie sprostalo swej opatrznosciowej roli. To klamastwo Autora tekstu.

    Rozmowy z Watykanem , oraz proba, a byc moze nieumyslana juz zmiana Formowania Nowych Ksiezy, jest wystarczajaca przyczyna dla odpowiedzialnego Biskupa, w sytuacji jego Przeiez juz bliskiej Smierci z powodu Wieku …, by wyswiecic jak najwieksza, jak to mozliwe, ilosc Biskupow.

  5. Joannus said

    ”Odnośnie do potrzeby zastąpienia Bractwa Św. Piusa X – które, jego zdaniem, sprzeniewierzyło się swojemu założycielowi”
    Co za ulga, w takim wielkim nieszczęściu, gdy widzi się wiernych swojemu założycielowi, którym chodzi o zastąpienie FSSPX – …….bo
    ” Menzingen traci swój autorytet, ponieważ nie jest już wierne prawdzie”
    Jakiej prawdzie, czyżby Objawionej przez Pana Naszego.

    Przez pychę ludzką buntującą się i wyzwalającą ze słodkiego jarzma poddaństwa Panu Jezusowi Chrystusowi, ludzi Kościoła jaki wielkich rzesz wiernych zapatrzonych w błędne idee i pożądliwości światowe, On sam z sobie wiadomych powodów dopuszcza czas próby Kościoła świętego – co nie znaczy iż wyrzekł się tego co Sam zbudował dla zbawienia tych co pozostaną do końca mu wierni.
    Bogu Najwyższemu chwała i dziękczynienie za FSSPX, za to że pozostaje zdrową częścią Kościoła.

  6. JO said

    Ad.5. Gdzie Pan widzi pyche? Czy u Biskupa Williamsona?

  7. Marucha said

    Jestem przekonany, że bp. Williamson postępuje zgodnie ze swym sumieniem i ma na celu dobro Kościoła.
    Według swego najlepszego rozeznania znajduje się w stanie wyższej konieczności.
    I nie jest ważne, czy ów stan wyższej konieczności zaistniał obiektywnie, czy tylko subiektywnie.

    Dziwne, że Bractwo się wypowiada, ale nie Franciszek…

  8. JO said

    Ad.7. Jego Ekscelencja jest Biskupem I w dzisiejszej sytuacji Kosciola , Przy krystalicznej Posludze zwyklych Ksiezy Bractwa Piusa X, jego Ekscelencja w zgodzie ze swoim Sumieniem ma Prawo Wyswiecac, ba , obowiazek wyswiecenia kolejnych Biskupow i nikomu Nic do Tego.

    Zenujace jest, ze Bractwo komentuje i to negatywnie ten Wspanialy Akt Biskupa Williamsona.
    Osobiscie, bedac osoba przytulona do Bractwa, czuje sie zazenowany, zawstydzony.

    Widzi Pan, w zasadzie konieczna jest zgoda papieża… – admin

  9. JO said

    Ad.8. Kazdy, nawet dziecko juz wie, ze Papiez jest w stanie „Choroby” i sie domaganie, prosba… o te zgode to nie tylko strata czasu, ale I Niebezpieczenstwo w tym utraty zycia.

    Pominmy, wiec rozmowe o tej ” zasadzie”. …..

  10. Listwa said

    @1 Marek

    Tłumaczenie jest raczej poprawne, to niestety piszący komunikaty są na bakier ze zdrowym rozsądkiem.
    Dla zrozumienia trzeba dodać opis:

    4º Konsekracje z 30 czerwca 1988 r. były zatem aktem roztropności, działaniem inspirowanym zarówno przez prawy rozum, jak i Ducha Świętego.
    – ogólne stwierdzenie prawidłowe

    Aby taki akt powtórzyć,
    – mowa o świeceniach dokonanch przez bp. Wiliamsona ujetych w założenie że sa one powtórką i kopią świecen bp. Lefebvre z 1988

    twierdząc, że Bractwo Św. Piusa X nie sprostało swojej opatrznościowej roli,
    – przywołanie wypowiedzi i opinii bp. Wiliamsona

    trzeba założyć,
    – autor komunikatu zaczyna stawiać własną tezę i okresla w niej swój warunek uznania poprawności pogladu bp. Wiliamsona na konieczność święceń

    że nie daje ono duszom środków zbawienia,
    – rdzeń warunku postawionego przez autora , który chce wykazać że bp. Wiliamson twierdzi błędnie, gdy mówi że Bractwo nie daje duszom środków zbawienia

    a w szczególności że nie głosi już autentycznej nauki
    – uzupełnienie swej tezy przez autora komunikatu i wypowiedzenie w pełni warunku jaki postawił autor , który w jego opinii musi byc spełniony aby uznać podstawę święceń bp. Wiliamsona za słuszną i występującą. Ma nadzieje obalić słusznośc aktu bp. Wilaimsona zakładając że czytający komunikat są zdania że Bractwo daje wszystie środki do zbawienia i głosi autentyczna naukę

    przez prosty fakt, że nie jest już przeciwne nie mniej autentycznym błędom Soboru.
    – autor komunikatu gmatwa się i zaczepia „o własne nogi” konkludując że bp. Wilamson błędnie twierdzi że Bractwo zaprzestało dawać duszom srodki zbawienia i nie głosi już autentycznej nauki poprzez zaprzestanie sprzeciwu wobec błedów soboru, a pisząc „nie mniej autentycznym błędom Soboru” – potwierdza że są rzeczywiście autentyczne błędy soboru i zgadza sie z bp. Wiliamsonem w tym temacie.

    A dowody na to muszą być tym solidniejsze, im rzekomy faktem jest poważniejszy.
    – autorowi komunikatu chodzi o twierzenie bp. Wiliamsona, gdy ten mówi o zaprzestaniu przez Bractwo sprzeciwu wobec soboru, autor uwaza ze im bardziej bp. Wiliamson upiera się ze Bractwo zaprzestało sprzeciw wobec soboru tym bardziej misi przedstawic na to solidiejsze dowody.

    Oznacza to, że zaledwie wątpliwość, a tym bardziej podejrzenie, nie stanowi wystarczającej przyczyny. Zwykłe powątpiewanie może być usprawiedliwieniem jedynie głupiego pośpiechu, ale nie prawdziwej zapobiegliwości.

    – tu autor schodzi trochę na ziemię w swym :kunszcie słowa” i twierdzi, że istnieje jedynie watpliwość ze Bractwo zaprzestało sprzeciwu wobec nauk soboru , dodając że podejrzenie (wyraża swe kolejne założenie że nie ma dowodów, ani nawet wątpliwości e Bractwo zaprzestało sprzeciw wobec nauk soboru a sa tylko podejrzenia).
    Sednem tego fragmentu wniskowania i twórzości do którego zmierzał od początku to: są tylko podejrzenia , które teraz nazywa powątpiewaniem, a te powątpiewania mogą być tylko usprawiedliwieniem głupiego pośpiechu przy dokonanych świeceniach, anie autentcznej zapobiegliwości w zapewnieniu biskupów dla Bractwa i całego Kościoła.

    Tak mniej więcej w tłumaczeniu na nasze.

    Jest w tym jakaś logika, ale tekst koszmarny , porąbany. A czy ma racje, watpliwe , ale tego autor nie wykazał

  11. Listwa said

    @ 5 Joannus

    „Bogu Najwyższemu chwała i dziękczynienie za FSSPX, za to że pozostaje zdrową częścią Kościoła”

    – na pewno było tak i aby tak pozostało, ale jak Bractwem rządzą tacy ludzie jak autor komunikatu to czarno widzę.
    Ale trzeba robić wszystko aby pomóc , w tym zapobiec błedom. I nie wolno pod żadnym pozorem obrazić sie na Bractwo i macnąć ręką na sprawę. .

  12. Listwa said

    @ 7 Marucha

    … i na pewno każdy biskup prawdziwie Tradycji stoi przed dylematem co zrobić.

    I ma problem przede wszystkim jak powinien postapić i w którą stronę pójść, nie tylko czy może wyświęcić, ale musi rozważyć czy powinien wyświęcić.

  13. Listwa said

    @ 8 JO

    Pan się tak nie wyrywaj przed olkiestrę, zwłaszcza z tym głupim przytulaniem.

    „jego Ekscelencja w zgodzie ze swoim Sumieniem ma Prawo Wyswiecac”
    – po raz kolejny wyłażą z pana postepowania zasady soborowia.

    „ma Prawo Wyswiecac, ba , obowiazek wyswiecenia kolejnych Biskupow i nikomu Nic do Tego.”
    – kolejna bzdura , to pana przekonania nie mają nic do tego.

    Widzi Pan, w zasadzie konieczna jest zgoda papieża… – admin
    Wpis @ 9 JO – Pominmy, wiec rozmowe o tej ” zasadzie”. …..

    – pomijać to sobie pan może krowy w obórce. Sądzę że temat jest powazniejszy i nie można go sprowadzic do pomijania

  14. JO said

    Ad.13. Panie Listwa, Pan juz udowodnil, ze nie tylko trzeba miec wiedze, by rozumiec i potrafic sprostac zadaniom- trzeba miec inne Dary Ducha Swietego tez…
    Pan wszedzie bedzie widzial bledy, u kazdego tylko nie u siebie. Dla Pana kazdy I kazdego wypowiedz bedzie Glupia, nieporawna….a w szczegolnosci moja osoba I Moje wypowiedzi.
    Jak Panu przyjemnosc sprawia, by kazde zdanie moje krytykowac, to bardzo prosze, ale, nich Pan nie zwraca sie do mnie osobiscie. W przeciwnym razie, bede zmuszony co raz pisac, by sie Pan odpier do lil ode mnie.

  15. Listwa said

    @ 14 JO

    Wystarczy że pan zaprzestanie pisać bzdur w temacie Kościoła Katolickiego, a nie będzie pan miał sposobności pisać o „odpier do lil” – niu .

  16. JO said

    Ad.15. W szczegolnosci te BZDURE , gdy okreslam sie bedacym ” przytulonym do Bractwa..” , Panie Glowny Teologu Gajowki .

    Panie Listwa, Ja Pana poznalem, widze , znam Pana osobe berdziej, niz Panu sie wydaje.

    Dla Dobra Witryny Dziennik Gajowego Maruchy, prosze Pana, by do mnie sie staral nie zwracac osobiscie. Prosze, jak Pan chce, krytykowac moje wpisy, ale niech Pan nie Kieruje iCh do mnie a do czytajacych. W przeciwnym razie, nie raz zapewne , choc nie chce tego robic, ale nie powstrzymam sie, by Panu wulgarnie odpisywac, gdyz znajac Pana, wiedzac KIM Pan jest I co robi, innego sposobu nie znajde…nie dajac Rady ignorowac Pana zwroty do mnie.

    Moja prosba do Pana, jest Przy swiadku, ktorym jest Gajowy.
    Dla Dobra Jego Witryny, Pracy, Wielkiego Wysilku, ktorego nie wolno nam marnowac klotniami miedzy Nami .

    JO

  17. Listwa said

    @16 JO

    Dobrze panie JO, na to mogę się zgodzić i spełnić pana prośbę. Będę krytykował pana wpisy nie zwracając się do pana osobiście, o ile wpisy będą w temacie Kościoła katolickiego, a będą błędne. Aby pan nie musiał „wulgarnie odpisywać” zgodnie ze swymi darami, w stylu „by sie Pan odpier do lil” .

    Ps.
    Napisałem „głupie” nie „bzdurne”.

  18. Listwa said

    @ 16 JO

    I ja się z panem nie kłócę panie JO, jest pan w wielkim błędzie, podobnie jak w swoim przekonaniu o poznaniu mnie.

  19. u said

    @ 17

    A skąd ta wiara, skąd ta pewność, że wpisy Pana na temat KK, Bractwa nie maja żadnych blȩdów i mozna je przyjac za pewnik, dogmat w ocenie posługi KK? Tylko Bóg siȩ nie myli, a Pan o tej objawionej nam prawdzie zdaje sie nie pamiȩtać. Pobożnego czlowieka cechuje pokora i swiadomość wlasnych blȩdów. O tym warto pamiȩtać! Moim zdaniem prawdȩ i błȩdy na temat KK każdy intepretuje z jak najlepiej wysublimowanymi intencjami odnośnie wiary i ma nadziejȩ, że jest prostą ścieżka prowadzacą do samego Boga.

  20. Marucha said

    Re 12:
    Oczywiście, akt wyświęcenia biskupa to sprawa niezwykle poważna, nad którą nie można przejść, ot tak sobie, do porządku dziennego, albo pominąć zastrzeżenia.

    Nikt z nas nie ma kompetencji, aby orzekać o słuszności bądź niesłuszności podjęcia decyzji bez zgody papieża. To, co mnie osobiście się wydaje (dobra wola bp Williamsona i stan wyższej konieczności) nie ma większego znaczenia. Ja po prostu modlę się, aby miał on rację i aby doszło do pogodzenia się biskupa z Bractwem.

    Re 14, 16:
    Panie JO, skoro się Pan wypowiada o Kościele w gajówce, to musi być Pan przygotowany na krytykę Pana wypowiedzi. Krytykę dokonaną skądinąd kulturalnie i rzeczowo.
    Tak samo musi być przygotowany każdy inny, włącznie z Maruchą.
    Nie wpadło by mi do głowy domagać się od mych krytyków, aby nie zwracali się do mnie osobiście. Oczywiście mogą się zwracać, do kogo chcą.

    Pana godny uwagi zapał i gorliwość nie zawsze idą w parze z rozeznaniem.

    Re 19:
    Oczywiście, Pani U – Pan Listwa nie jest najwyższą wyrocznią w kwestiach Kościoła i nigdy nie miał pretensji, aby nią zostać.
    Natomiast posiada dużą wiedzę, którą potrafi zaprezentować i nie ucieka się do tanich chwytów (demagogia, święte oburzenie, bulgocące emocje) lecz rzeczowo argumentuje. Jego zdanie wysoko sobie cenię.

  21. JO said

    Ad.19. Pewnosc dotyczaca Prawd Wiary u Pana Listywy wyplywa z Jego gruntownej, glebokiej posiadanej wiedzy o Tradycji Swietej. Pewnosc taka dawniej mieli nasi przodkowie, bo wychowywani I ksztalceni byli na Bazie Tradycji Swietej. To nie jest nic nadzwyczajnego posiadac ta pewnosc, choc nie w tych Masonskich czasach, bedac wychowanym na bazie Modernizmu.

    Moim zdaniem Pan Listwa posiadajac ja, zagubiony jest z powodu swiadomosci jej posiadania ogromu , a w tym braku Umiejetnosci panowania nad swoimi namietnosciami. Inaczej mowiac ta wielka wiedza, ktora posiada, ” zabija posiadajacego”. Nie kazdy powinien posiadac wiedze, a jezeli Ja posiada, to winien upraszac Boga o Laski Ducha Swietego umozliwiajace te wiedze glosic nie tylko slowem, ale I czynem, postawa, podejsciem do drugiego czlowieka…ta Swieta Wiedza Obliguje…, a „nieswietych” opuszcza….bo Ja deformuje… – zderzenie Prawdy z Nieba plynacej z ulomnoscia ludzka daje Obraz czlowieka smutny, ktory odpycha od sluchania przekazywanej przez niego wiedzy.

    Brzemiona cudze nosic powinnismy, tak I ulomnosc Pana Listwy winnismy niesc sluchajac jego wywodow dotyczacych Prawd Wiary, bo Wiedze posiada ,posiada Laske ich rozumienia i talenty dzieki ktorym JE zglebil.
    Powinnismy sie modlic, by Pan Listwa potrafil znalezc droge do lepszej komunikaci z Nami, doskonalac samego siebie.

  22. JO said

    Ad.20. Panie Gajowy, co Ja powinienem to Ja doskonale wiem. Pan nie wie, bo jest Slepy z powodu swojego ciala, podobnego do Pana Listwy, ze Ja odbieram inaczej, szerzej, jak radar, bo jestem Grupa A KRWI , ktora widzi Swiat Przez pryzmat przede wszystkim emocji. Taki jest Pan Roman K, ktorego Pan podziwia, Pan Zbigniew.
    Pan I Pan Listwa NIGDY nie zrozumiecie i nie bedziecie miec tego, co my mamy. My ” widzimy ” was przeswietlajac jak rentgen a WY tylko tyle Ile zobaczycie swoimi oczami oraz Obraz przeanalizujecie swoim Rozumem.

    Problem jest, ze WY umiecie Patrzec, ale pewny poziom uczuc, konieczny w tym do analizy wlasnych dzialan, jest wam NIEZNANY , jego nie posiadacie i to dlatego Nas potrzebujecie, tak jak my potrzebujemy waszego Rozumu I sposobu odbierania.

    Moja Rada do Pana Gajowgo jest taka, by tak jak my ufamy waszemu Rozumowi, jego mozliwoscim, tak I ufajcie troche naszej odmiennosci I mozliwosciom oceny w tym waszych dzialan, w szczegolnosci w momencie gdy przekraczacie Granice cholubiac swoje EGE, nie zauwazajac tego, bo by to widziec potrzeba umic CZUC! Na pewnym poziomie, czego u was brak.

    ——

    No I co do Pana Listwy wywodu, to jego slowa powinny byc delikatne w moim kierunku, w szczegolnosci , ze niepalamy ostatnio do siebie Miloscia.

    Moje wywody, byly na tyle Ogolne, ze przyczepienie sie do nich jest NONSENSEM, lub dowodem na Zla Wole.

    Poza tym, Moje Wpisy mialy charakter nienaukowy a wyrazajacy emocjonalne, Duchowe Poparcie Biskupa Williamsona oraz taki sprzeciw, przeciwko negowaniu Aktu Wyswiecenia Nowego Biskupa.

    Do mojego Wpisu, p.Listwa powinien odpisac rozwiniecie, ale nie celowy opieprz…

    Jezeli Pan tego nie widzi, Gajowy, to tylko
    Otwierdza Pana ulomnosc, ktora opisalem, a ktora jest przyczyna czestych Naszych sporow w Gajowce. Raz jeszcze radze Panu I Panu Listwie pracowac mad Ta swoja ulomnoscia, naprawde mozna Ulomnosci niwelowac, tylko trzeba JE rozpoznac I chciec z nimi walczyc….

    Pozdrawiam Serdecznie, piszac od Serca
    JO

  23. Marucha said

    Re 21, 22:
    Panie JO,

    Zaczyna Pan być totalnie osamotniony w gajówce. Niedługo lubić będą Pana tylko takie osoby, jak np. pewna Pani, która wpada tu dorywczo i nie orientuje się w dyskusjach. Będzie Pan dyskutował sam ze sobą.

    Pana osamotnienie wynika nie tyle z powodu Pana poglądów – ile z powodu sposobu ich prezentowania oraz sposobu prowadzenia dyskusji.
    Mówiąc obrazowo: dwa razy dwa jest pięć, ponieważ jestem tradycyjnym katolikiem i mam poziom uczuć, do jakiego inni nie dorosną.

    Widzi Pan u innych ułomności, np. u p. Listwy. Proponuję, aby zajął się Pan raczej własnymi ułomnościami, jak to przystoi prawdziwemu katolikowi, zamiast wyszukiwać źdźbła w oku bliźniego.
    Czy p. Listwa wystarczająco uprasza Ducha Świętego o łaski, nie może Pan wiedzieć. Wszelkie sugestie w tym kierunku są po prostu niegrzeczne.

    Co mam sądzić o czymś takim?

    co Ja powinienem to Ja doskonale wiem. Pan nie wie, bo jest Slepy z powodu swojego ciala, podobnego do Pana Listwy, ze Ja odbieram inaczej, szerzej, jak radar, bo jestem Grupa A KRWI , ktora widzi Swiat Przez pryzmat przede wszystkim emocji. Taki jest Pan Roman K, ktorego Pan podziwia, Pan Zbigniew.
    Pan I Pan Listwa NIGDY nie zrozumiecie i nie bedziecie miec tego, co my mamy. My ” widzimy ” was przeswietlajac jak rentgen a WY tylko tyle Ile zobaczycie swoimi oczami oraz Obraz przeanalizujecie swoim Rozumem.

    Otóż ja sądzę, iż jest to najzwyklejszy bełkot.

    I na koniec… Pan, będąc jednym wielkim niezrównoważonym kłębkiem emocji, nieustannie zarzuca innym, że nad emocjami nie panują. A wystarczy porównać choćby spokojne i rzeczowe wpisy p. Listwy z Pańskimi.

    Pan jest niestety totalnie niezdolny do spojrzenia na samego siebie z zewnątrz i nie wydaje się, aby cokolwiek mogło tu się zmienić. Ani moje, ani niczyje inne uwagi nie odnoszą najmniejszego skutku.

  24. EKO-LAS said

    Ad. 22
    Szanowny Pan JO, podjął tu arcyważny i nie mniej pomijany w powszechnej przestrzeni, temat DARU, przynależnego niemal każdemu w początkowym etapie zarania ludzkiego bytu. Odnoszę wrażenie, że DAR ten jest istotą niezrozumienia ze strony osób, które daru tego nie posiadają, z racji prawdopodobnego utracenia Łask przez ich historycznych protoplastów. 🙂

  25. JO said

    Ad.23. Pan nie czytal ostatniego , lub jednego z ostatnich wierszy o Panu, tu w Gajowce?

    Co do zrozumienia, to prosze sie nie denerwowac. Pan nie Ma wyksztalcenia medycznego, dlatego, to dla Pana ” belkot „. Proponowalem, ze wysle Panu moja Ksiazke, ktora sprzedaje a jej czesc Dochodu idzie na Posluge Bractwa. Do tej Pory Pan nie podal mi adresu, bym Ja mu wyslal. Rozumiem. Ze jej Pan nie chce miec ani rozumiec o czym do Pana wyzej napisalem.

    Co do samotnosci mojej w Gajowce, to nie jestem mniej samotny niz dawniej a przeciwnie, mam Wsparcie od Gajowiczow, o czym Pan nie wie I sie nie dowie 🙂
    Mile jest tez wsparcie Pani Nutki, ktora Pan tak brzydko opisal…

    Moja samotnosc jest tylko wynikiem Pana blednych analiz w jego glowie pod wplywem pewnych osob , sytuacji oraz Niemalze niepohamowanego pedu postawienia na swoim Przez Pana osobe, w szczegolnosci w stosunku do tych, ktorzy sie z Panem nie zgadzaja w Gajowce. Pan nie Ma racji zawsze, Gajowy.

    – jezeli Pan nie widzi emocji Pana Listwy mimo tu wpisow odwazniejszych ludzi I Bynajmniej nie Pana ” przydupasow” , to Ja pozostawiam to bez komentaza.

    W takiej sytuacji nie bede Panu zaprzeczal widznia mojej osoby taka jak Pan opisuje w szczegolnosci, ze jak Pan Listwa posuwa sie Pan do ” robienia ludzi maluczkimi ” wywodzac Gore Racji zekomych z Pana strony.

    Natomiast robi Pan z Ludzi ” wielkimi ” gdy Panu poklaskuja I jest to Panu na Reke. Nie robi Pan tego Zawsze , ale na tyle czesto, ze to Boli I Zapewne nie tylko mnie, Panie Gajowy.

    Jak pisalem wyzej, brzemiona drugich Musimy nosic ….

  26. pawel said

    Może nie do końca na temat, ale:
    http://wieden1683.pl/news/destrukcyjny-wplyw-sentymentalizmu/

  27. Filo said

    22
    JO
    Dyskusja jest o sprawach bardzo waznych i nie nalezy jej splycac do parteru radarow.
    Ani pan ani ja nie wiemy co powinien zrobic biskup Williamson.
    Jestem przekonany, ze dla niego to jest wiekszy problem niz dla pana czy dla mnie.
    On odpowiada przed Bogiem.
    Jednoczesnie mamy wszyscy powazny problem z postanowieniami II Soboru..
    Sa i tacy, ktorzy twierdza, ze tak pospiesznie zwolany Sobor nie powinien nigdy byc zwolany.

    Dla kazdego katolika sprawa jest szalenie trudna. Ja mam klopoty z chodzeniem do kosciola w ktorym kaza mi sie modlic po zydowsku: czytac teksty nieznanych mi piesni ze sciany, czy klaskac w rece bo wlasnie ochrzczono jakies dziecie.
    Nie moge sie przyzwyczaic do liturgii w jezyku angielskim i nic na to nie poradze.
    A przeciez jestem tylko zwyczajnym wierzacym katolikiem a nie biskupem. I mam czesto problem czy przypadkiem nie obrazam Boga bo sie buntuje przeciwko nowym porzadkom.
    Rownoczesnie nigdy sie nie interesowalem drobiazgowo hierarchia koscielna bo nie bylo takiej potrzeby.
    Ten porzadek rzeczy mi sie zburzyl, tak jak wielu wiernym. Nawet nie mam do kogo sie zwrocic o porade na codzien, bo nawet nasi polscy ksieza nie bardzo sa gotowi do oceniania nowych zasad obowiazujacych w kosciele. Nasi ksieza sa przewaznie na misji co tez podejrzewam ma znaczenie, bo pare lat temu mielismy awanture bo sie naszej parafii ksiadz nie podobal. Osobiscie nie bralem udzialu w tej awanturze ani nie zgodzilem sie podpisywac petycji bo trudno mi oceniac ksiedza, ktory nie bardzo wiem czym sie narazil.
    Mnie wychowali w szacunku dla kosciola i ksiezy.
    Jak mi juz bardzo trudno szanowac bo nie rozumiem co sie dzieje w kosciele, to wole szukac innego kosciola. U nas jest duzo kosciolow katolickich; dwa juz prowadza msze w liturgii lacinskiej. Tyle, ze mam troche daleko (prawie 400 km).
    Wielu katolikow jest w rozterce. Ale sa tacy co uwazaja, ze ich rozterka nie dotyczy; inni sie buntuja, jeszcze inni modla sie, zeby Dobry Bog i Matka Boska dal nam sile i wytrwanie.
    Jest tez duzy klopot z wnukami, ktorzy chodza do katolickiej szkoly.
    Kiedys bylo duzo latwiej byc katolikiem.

    Wiec troche rozumiem biskupa Williamsona. Troche. Bo nie jestem w stanie ogarnac jego wszystkich uczuc zanim podjal decyzje. Nie on jeden zreszta.
    I skoro sa koscioly, ktore przywracaja liturgie lacinska ( nie mam pojecia czy za zgoda Watykanu) – to znaczy, ze jest sens przeczekac obecna burze – bez wzgeldu na radary i grupe krwi. Ja tez mam grupe A ale do glowy mi nie przyszlo, ze moja lepsza polowa jest gorszym katolikiem bo ma inna grupe.
    W ogole do glowy mi nie przyszlo, ze jestem lepszym katolikiem od kogokowiek. Jest to grzech pychy. To juz zakrawa na herezje.
    Rownoczesnie razi mnie w dyskusji o sprawach religijnych uzywanie bezboznych slow.
    Mamy dosc licentia poetica w gajowce, zeby sobie ” ulzyc” przy innych tematach.

    Szanujmy sie nawzajem bo wszyscy mamy te sama rozterke w bardzo trudnych dla Kosciola czasach.

  28. Marek said

    Panie Listwa, dziękuję bardzo za wyjaśnienia.

  29. Marucha said

    Re 25:
    Panie JO,
    O czym ja mam z Panem właściwie rozmawiać? O Pańskich fantasmagoriach? Czy o Pańskim poczuciu, że rozumie Pan rzeczy, jakich inni nie rozumieją i widzi, czego inni nie widzą?
    Wybaczy Pan, mam ważniejsze sprawy na głowie.

  30. JO said

    Ad.27. Panie Filo, mam wrazenie, ze nie do konca Pan Zrozumial o co chodzi w Dyspucie Pomiedzy juz Gajowym, Listwa I JO – Jednak to nie Wazna dysputa, wiec nie bede wyjasnial jej.

    Wazne jest to drugie, co Pan poruszyl. Pan zauwazyl, ze Kosciol sie zmienia …, a przeciez Prawda jest niezmienna.

    Szacunek do Kosciola Pan musi miec, ale I umiejetnosc Rozpoznawania co jest a co nie jest Kosciolem. Co najwazniejsze Pan musi miec zdolnosc do oparcia sie, Powiedzenia NIE, dla tych co Kosciol Nasladuja a nim nie sa. W przeciwnym razie dojdzie do tego, co jest na zachodzie, ze Pana Wnuki, beda chodzic do Katolickiej Szkoly , ktora promuje Gender!!!

    Ostatnio byl Atak na szkole Bractwa Pisa X w Polsce, ktorej o maly wlos by zarzucono brak Tolerancji I Zapewne co by grozilo jej zamknieciem.

    M.in twarda postawa Dyrektora ale I Rodzicow Szkoly, doprowadzila do tego, ze cofnieto zarzut.

    A wiec, szanujmy tych co mamy szanowac a nie szanujmy te rzeczy I ideologie co nie zasluguja na szacunek – Jedna z tych ideologii jest Liberalizm w KKatolickim, na Bazie ktorego jest Nowa Msza oraz Nowe Niekatolickie, Smiertelne nauczanie.

    Szanowac sie nawzajem tu w Gronie Gajowki Zawsze Musmy .

  31. JO said

    Ad.29. Ja do niczego Pana nie namawiam a juz w ogole ze mana rozmawiac w taki sposob jak tu.
    Milej Niedzieli Zycze, Panie Gajowy.
    Nie musi Pan Odpowiadac .

  32. Marek said

    autor komunikatu gmatwa się i zaczepia „o własne nogi” konkludując że bp. Wilamson błędnie twierdzi że Bractwo zaprzestało dawać duszom srodki zbawienia
    ======
    Panie Listwa, jeszcze jedno pytanie, czy Bp Wiliamson, rzeczywiście stwierdził powyższe?
    Jeśli tak, to gdzie uważa, że są dostępne środki zbawienia?

  33. Joannus said

    Ad 11 Listwa
    ” ….ale jak Bractwem rządzą tacy ludzie jak autor komunikatu to czarno widzę.”

    Czarnowidzenie radzę porzucić.

    Święty Apostoł Piotr zaparł się swego Pana, a On pozostawił mu rządzenie.
    Św. Apostoł Paweł prześladował wyznawców, nawet uczestniczył w meczeństwie św Szczepana
    Św. Jan Baptista Maria Vianey do rządzenia raczej się nie nadawał , a gdy życie zakończył, jego zanikająca parafia śmiem przyznać stała się wzorcową.
    W dniu konsekracji słabującego na zdrowiu Sługi Bożego Stefana Wyszyńskiego, wielu widziało czarno jego przyszłość, okazał się
    wielkim.
    Może tyle wystarczy.

    Nie sprowadzajmy zatem tak ważnej sprawy Bożej jaką jest FSSPX do wymiaru czysto ludzkiego, koncentrując się na ludzkich potknięciach czy niedoskonałościach.
    Parafrazując znane słowa – bo jeżeli od Boga jest, baczyć trzeba aby nie okazało się że przeciw niemu występujemy.

  34. Marucha said

    Re 33:
    Panie Joannus,
    W odpowiedzi na podane przez Pana przykłady można wyciągnąć i kontrprzykłady.
    Czarno widział sprawy Kościoła niejaki Mackiewicz już w latach 60-tych. Niestety, sprawdziło się… i z każdym rokiem jest coraz gorzej.

    Czy wiedza o tym, że Kościół jest nie do pokonania, powinna czynić nas obojętnymi na jego los (a zwłaszcza los jego owieczek) w tym trudnym okresie? Czy ma to nam zakneblować usta?

  35. akej said

    Dla mnie jest najwazniejsza wypowiedz bpa Williamsona: „Rozmow z Watykanem nie bedzie dopoki Watykan nie powroci do prawdziwej wiary”. Kropka!

  36. JO said

    Ad.35. I tak Powinno byc, tak postanowil Biskup Lefebwre- zero Rozmow , Poki Watykan sie nie Nawroci .
    Atrykuly Bractwa broniace Biskupa F, glosily przeciwnie, ze niby Zawsze Biskup L byl Otwarty na rozmowy.
    Poktectwo ze strony wladz Bractwa jest razace.To bbb Smutne .
    Ostatnio na stronie Bractwa byl artykul o ostatnich dniach Biskupa L.Rzycilo sie mi oscentacyjne Promowanie Biskupa F, nie Pierwsze …
    Biskup F stracil wiarygodnosc I te moze Wylacznie Odzyskac przyznajac sie do winy wzgledem Tradycji Swietej, Pana Boga, Kosciola, Biskupa W….a nie zenujacymi promujacymi go artykulami.

    Wydaje sie, ze wladze Bractwa zapomnialy co oznacza Pokuta….

  37. Cham Wiejski said

    Proszę Państwa!
    Czy jest tu na sali psychiatra? A może ktoś zna psychiatrę i mógłby go na chwilę sprowadzić w celu przeanalizowania wypowiedzi niejakiego JO?

  38. Marucha said

    Re 35:
    Tu miałbym pewne obiekcje.
    Przecież celem rozmów może być właśnie nawrócenie Rzymu na prawdziwą wiarę.
    A nawet samo głoszenie prawdy prosto w oczy.
    Niech błądzący Rzym wie, że nie ma pełnej władzy nad wszystkimi duszami, bo wciąż należy ona do Chrystusa.

  39. JO said

    I jeszcze Dodam, ze Polska Potrzebuje Biskupa Tradycyjnie Katolickiego, Bisjupa na miejscu, Biskupa jak Biskup Lefebvre.
    Ksiadz, nawet przelozony na Wschod…, nigdy nie zastapi Autorytetu Biskupa. A Ile jest Panstw opuszczonych- bez Biskupa Tradycyjnego?

    Dywagacja, czy Biskup W mogl, czy zrobil dobrze ze…., jest w swietle Faktow zenujaca, gdyz napisze raz jeszcze, kazde juz dziecko wie, ze Watykan dazy do Zniszczenia Tradycji.
    Zamiast wiec Duchowego wsparcia, wyrazu wdziecznosci, Radosci , ze ma Tradycja kolejnego walecznego Biskupa, to od Bractwa mamy zarzuty!, a od Jego Tercjarzy brak Entuzjazmu.

  40. JO said

    Ad.38.

    Powiem publice raz jeszcze, ze rozmawia sie celem Nawrocenia tylko z Tymi co sluchaja I slysza, Patrza I widza.Reszta, to otrzepac pyl I ODEJSC .

    Byl taki moment, ze myslalem, ze Pan to zrozumial I stosowal w Gajowce. Pana wypowiedz do Pana Akieja mnie zdumiala!

    Chce Pan „otrzepać” Rzym?
    No no… ja bym się na to nie zdobył.
    Admin

  41. Baron Srul Radziwiłł said

    Szanowne Proszepaństwo,
    Państwo zechce wybaczyć na wyznawcę judaizmu że się wtrąca do mądra rozmowa z pany katoliki.
    Ja miślę, że najrozsądniejsze by było, żeby z jednego Kościoła Katolicznego zrobić kilka.
    Jeden dla Bractwo Kapłańskie, które potem zerwałoby z Żymem i puściło głęboka klątwa na Franciszka.
    Jeden dla Kościoła Dimondowczego od pani Marta, któryby unieważnił wszystkie katoliczne sakramenty na cały szwiat i wszystkie święcenia księdzów i biskupów.
    Może jeden dla biskup Williamson. Tam bybyło spokojnie.
    I jeszcze kilka innych dla inne biskupy i kardynały.
    Takie Kościoły by sobie nie przeszkadzały i nie byłoby w nich sporów ani kłótni.
    A raz na cztery lata by się urządzało taka Olimpiada między Kościołami, który najpiękniejsza klątwa puści.

  42. JO said

    Ad.40. Biskup Levebvre tak zrobil. Fakt, Pan nim nie jest.( bez obrazy…)

  43. JO said

    Ad.41. A Czemu , Panie Baronie. Ja uwazam, ze nie jest Tragicznie. Wciaz Mamy Papieza, mamy Nowego Biskupa I coraz wieksza Armie Ksiezy Tradycyjnie Katolickiech z coraz wieksza iloscia Tradycyjnych Katolikow.

    To co Pan proponuje, to schizmie , ona nie jest Potrzebna !!!
    To Posoborowie WYMIERA a nie Tradycyjny Kosciol , ktoremu rodza sie dzieci.
    To posoborowie Ma Lesbijki I Pedaly…, ktorzy sie starzeja, lub w desperacji robia IVF…konczace sie albo Smiercia albo nawroceniem…

    Pana optymizm I Wola Pomocy jest przedwczesna… 🙂

  44. Tadeusz said

    http://www.ultramontes.pl/sanborn_zawirowania_w_fsspx.htm

    Zasady obu grup są jednakowe, tzn. Vaticanum II jest ważnym soborem, który został źle zinterpretowany przez modernistów, hierarchia Vaticanum II jest prawdziwą katolicką hierarchią, którą jednak należy po prostu ignorować i nie słuchać we wszystkich sprawach, jak gdyby nie istniała. Działania tej hierarchii muszą być przesiewane przez wiernych by stwierdzić co jest katolickie, a co jest niekatolickie. Prawie nic nie przedostanie się przez sito, nawet kanonizacja świętego, chyba, że to jest „prawdziwy święty”.

  45. Marucha said

    Re 42:
    Lefebvre nigdy nie zerwał z Rzymem, nie zrobiło tego też Bractwo. Przeciwnie, cały czas starało się o zdjęcie ekskomuniki.
    To, co Pan pisze, nie jest zgodne z rzeczywistością.

  46. Baron Srul Radziwiłł said

    Aproposito 43
    Pan sze nie gniewa, że ja, starozakonny się wmieszyłem do dyskusji o otrzepywanie kurz. Co ja wewogóle mogę wiedzieć o Kościół Katolicki? Ja nic nie wiem.
    Ja tylko pamiętam, że jak Rozencwajg i Lutman się pokłócili, to każdy z nich założył sobie własny interes i wzajemne kontakty ograniczyli do obrzucanie na siebie brzydkie wyrazy w towarzystwie.
    Więc ja pomyślałem, że to nie było złe wyjście.

  47. JO said

    Ad.44. To Pan napisal Rzecz Niezgodna z rzeczywistoscia, bo nigdzie nie napisalem, ze Biskup zerwal z Rzymem a przestal z nim rozmawiac, Poki sie nie Nawroci . Czytal Pan Zapewne slynna Ksiazke ” Zycie Biskupa Lefebvre” , to na nia sie Powoluje …

    Nie posadzam Pana o rzniecie Glupa , ale Pana postawa tak wyglada, bo wydaje sie, ze tu kazdy rozumie co oznacza przestac rozmawiac do czasu gdy Rzym sie Nawroci , czyli zacznie LAKNAC Prawy, ” jesc slowa Prawdy” , Wdrazac w zycie Prawde.

    Gdybym napisal tu, ze Pan Jezus Chrystus …jest taki to a taki, to Pan mnie by z hukiem Wyrzucil z Gajowki,mdajac 1 Szanse …

    Coz dopiero Watykan, ktory Mowi, nauczajac o Bogu, ze jest Liberalem, Modernista…etc, etc mimo tego, ze Biskup Lefebvre I inni napisali, wypowiedzieli tyle Nauk ?

    W co Pan GRA, Panie Gajowy , wg .mnie pokazujac tu Twarz , ze niby nie rozumie o co chodzi????

  48. Marucha said

    Re 47:
    Sam Pan sobie zaprzecza (kto chce, niech porówna 40, 42, 47).

    W nic z Panem nie gram. Ani ja, ani inne osoby, które Pan wrzucił na czarną listę.

    Nikt tu się na Pana nie zmówił w tajemnicy, nie ma żadnego sprzysiężenia przeciwko Panu.
    Co najwyżej co poniektóry zmarszczy czoło, czytając, że „Pan lepiej rozumie”, „jest bardziej przenikliwy”, „widzi czego inni nie widzą” itd.

    Wątpię, żeby Rzym sam z siebie się nawrócił.
    Ale gdyby tak się stało, to nie widzę w ogóle żadnego powodu do wznawiania rozmów między Bractwem a Rzymem, albowiem temat rozmów stanie się niebyły.

  49. JO said

    Ad.48. To znaczy, ze Pan nadinterpretowal. Napisalem zaprzestal Rozmow , otrzepal pyl…w znaczeniu zaprzestania rozmow, do czasow nawrocenia, czyli Pragnienia Prawdy a nie z nia Walki …
    Rozmowa z Sedzia I Katem w Jednym wydaniu, to nie podloze do Obrony Kosciola.
    Poza tym, przeciez wiadomo, ze Papiez I Spolka to marionetki, to Masoneria , Zydzi- o jakim Nawroceniu Pan Mowi, gdy to Okupanci a na dodatek Mordercy. I prosze nie lapac za slowka, ze uzywam zwrotu ..Mordercy- Kradnac Wiare, powoduja Smierc…, sieja smierc…

    Tylko zaprzestanie Rozmow do czasu Nawrocenia I skupienie sie, jak Biskup L na Kosciele, jest krokiem do Zwyciestwa , bo ONI albo porzuca ten Teatr , albo po prosu wymra. Podtrzymywanie Rozmow z nimi, to tylko czas, ktory ONI uzywaja przeciwko Kosciolowi, to zagrozenie, to ZGORSZENIE skutkujace brakiem Zaufania , zwatpieniem, podzialami….

  50. Marucha said

    Re 49:
    Powtórzę:
    Gdyby Rzym się nawrócił, to nie widzę potrzeby wznawiania rozmów między Bractwem a Rzymem, albowiem temat rozmów stanie się niebyły.
    W samoistne nawrócenie Rzymu jednak wątpię.

  51. JO said

    I jeszcze jedno – zwrot ” do czasu Nawrocenia ” w gruncie oznacza nie iCh faktyczne Nawrocenie , ale Stan o ktorym Pan napisal. Ten zwrot Ma pewna Mysl , ktora opisuje Stan Watykanu, Papiestwa…a nie przede wszystkim ludzika/ ludzi noszacych tam Tytuly Biskupow I Papieza.

    To Stan . Skupienie sie na nawracaniu pojedynczych osob jest Rzecza osobista, Prywatna I choc Wazna , to nie o to glownie chodzilo Zapewne Biskupowi Lefebvre.

    Trzeba rozdzielic Papiestwo jako Urzad od Prywatnej osoby. Choc to trudno, to konieczne do zrozumienia wg mnie Intencji ” Rozkazu” Biskupa Lefebvre.

    Pan napisal , ze nie widzi mozliwosci Nawrocenia bez Rozmow …- to utopia, bo Nawrocenie jest Laska plynaca z Nieba a nie Rozmow czlowieka z czlowiekiem. Z Rozmow …jest wiedza… A to Zydostwo w Watykanie wcale o nia nie prosi a tylko o ” sposob wykladni, argumenty..” by opracowac strategie kolejnego Ataku .

    Rozmawiajac z Watykanem Wg mnie Bractwo wystawia Nas wszystkich na Niebezpieczenstwo , bo daje sie Poznac Wrogowi …
    To tragiczny blad taktyczny.

    A wszystko to opowiedział Panu osobiście Duch Święty, który wyraźnie podkreślił, że prowadzenie rozmów absolutnie nie może wynikać z natchnienia tegoż Ducha.
    Admin

  52. JO said

    „W nic z Panem nie gram. Ani ja, ani inne osoby, które Pan wrzucił na czarną listę.”- admin

    Gajowka Dzialanie jest dla ludzi , ktorzy Buduja , pracuja ciezko I oddaja swa Prace dla Wspolnego Dzialania, budujac sibie ,innych…
    Dziennik GM to Uniwersytet, tu sie rozmawia.
    Gajowka Dzialanie to Ciezka Praca, gdzie nie Ma MIEJSCA na anarchie, klotnie, wraze insynuacje, dyskredytowanie Swietosci, hierarchii.
    GDzialanie to Zawsze zwyciestwo bo tam dzialaja tylko zwyciezcy. Nie moge pozwolic, by w szeregi GDz weszly osoby, ktore do niej sie nie nadaja, tak jak Pan nie moze pozwolic, by osoby obrazajace Swieta Tradycje , pouczajace, przebywaly wsrod tych, ktore poszukuja Prawy.

  53. JO said

    Ad.51. Tak, Duch Swiety, ktory natchna Magisterium Sw Tradycji, Panie Gajowy. Moja postawa Wynika z Nauki Swietego Magisterium a Pana z jego wlasnych zyczen…
    Raz kolejny Powiem, ze poszukujacy Prawdy to sluchajacy, ktory slyszy….

    Ba, Oczywiste jest, ze moze ze stac cud I Bondziorno sie Nawroci , ba wszyscy Zydzi w Watykanie sie nawroca na Sam Fakt wejscia do Sali Biskupa F.

    Jednak to chodzi o Roztropnosc przede wszystkim wzgledem Kosciola bezpieczenstwa a nie pojedynczego, czy kilku osob, nawet noszacych Tytul Papieza.

  54. Filo said

    45
    Marucha
    Mam pytanie: ( bo tego nie umiem)
    Czy Kosciol rzeczywiscie ekskomunikowal Bractwo i biskupa Levebra czy jak ktos sie nie stosuje do postanowien soborowych jest automatycznie wykluczony z Kosciola?. I jaka to jest roznica w przypadku proby pojednania z Kosciolem?

  55. Joannus said

    ”Rozmawiajac z Watykanem Wg mnie Bractwo wystawia Nas wszystkich na Niebezpieczenstwo , bo daje sie Poznac Wrogowi …
    To tragiczny blad taktyczny.”

    Mimo sympatii , muszę wyznać, pogubił się Pan kiedy wypisuje takie androny.
    A cala dyskusja jak mniemam staje się ludziom bogobojnym niesmaczną.
    Mam tylko nadzieję, iż nie czyta tego obdarowany dzięki Pana inicjatywie i staraniom, Wielce czcigodny przełożony Dystryktu ks. Łukasz Weber.
    Akurat w dniu Niedzieli Białej, aktualnie czczonej powszechnie jako dzień Miłosierdzia Bożego.

    Obojętnie czy nam to się podoba czy nie, misją FSSPX jak rozumiem nie było nigdy i nie jest trzymanie dla siebie i swoich wiernych, Skarbów Kościoła ocalonych dzięki Bożej Opatrzności.

    Pomnijmy wreszcie na słowa Pana Naszego – jeżeli masz coś przeciw swemu bratu, idz i upomnij go.

  56. JO said

    Nie rzuca sie Perel przed Wieprze.
    Nasza Wiara nie jest dla kazdego a li tylko dla ludzi Dobrej Woli. Kto rzuca Perly przed Wieprze musi Liczyc sie z tego faktu konsekwencjami.

  57. Marucha said

    Re 54:
    Paweł VI 22 lipca 1976 papież zawiesił działanie Bractwa, a Marcela Lefebvre’a ukarał suspensą a divinis.
    2 lipca 1988 Jan Paweł II ogłosił w motu proprio Ecclesia Dei adflicta, że abp Lefebvre i czterej wyświęceni przezeń biskupi zaciągnęli na siebie ekskomunikę latae sententiae (wiążącą mocą samego prawa), ponieważ udzielenie święceń biskupich miało miejsce bez mandatu Stolicy Apostolskiej.

    Nie chodziło o postanowienia Soboru, lecz o wyświęcenie biskupów bez zgody papieża.

  58. Marucha said

    Re 56:
    W tej chwili nie mówi Pan, jak katolik.
    Nasza wiara jest dla każdego.
    Niektórzy ją odrzucą, ale nie jest w Pana kompetencjach prorokowanie, kto ją odrzuci, a kto nie.

    Zacytuję p. Joannusa:
    Obojętnie czy nam to się podoba czy nie, misją FSSPX jak rozumiem nie było nigdy i nie jest trzymanie dla siebie i swoich wiernych, Skarbów Kościoła ocalonych dzięki Bożej Opatrzności.

    Dixit.

  59. Joannus said

    Ad 54 Filo
    W uzupełnieniu do udzielonej odpowiedzi Pana Gajowego, dodam – gdyby tego Pan nie wiedział. FSSPX zostało erygowane kanonicznie przez biskupa miejsca zgodnie z obowiązującym prawem kanonicznym bodajże w 1970 r.
    Arbitralne orzeczenie papieża Jana Pawła o zaciągnięcie ekskomuniki przez 5 wymienionych biskupów wraz z szóstym biskupem współkonsekratorem Castro Mayerem z diecezji Campos w Brazylii, zostało czterem żyjących biskupom ”wycofane” przez papieża Benedykta XVI.
    Watykan nie kwestionuje ważności udzielanych sakramentów przez Kapłanów FSSPX, tylko zarzuca nieuregulowany status z powodu braku podporządkowania.
    Dlaczego łatwo się domyśleć, bo przypomina błędny kurs i stanowi znak sprzeciwu na drodze ”ekumenicznej” przebudowy KRK dla włączenie do zjednoczonego światowego

  60. akej said

    @ Marucha (38)
    A ja juz nie mam obiekcji oraz zludzen. Ponoc rozmowy z Rzymem byly. I co? – Niejaki Fellay zachowal sie jak blazen z reka w nocniku…

  61. Marucha said

    Re 60:
    Jak błazen? Na podstawie czego i kto wydał taki osąd?

  62. akej said

    @ Marucha
    Ponoc na ten tema rozmawialismy juz na panskiej stronie. Zarzucono Fellay’owi zdrade SSPX.

    Ja tego nie robiłem. Żadnej zdrady nie było. FSSPX nadal trzyma się swych założeń.
    Admin

  63. JO said

    Ad. 58. Nasza Wiara jest tylko dla ludzi, ktorzy chca dobrowolnie w nia Wierzyc, tylko dla ludzi Dobrej Woli. Przynalezy tylko do Ludzi Wierzacych , to Tylko Nasz Wierzacych Skarb , ktorego mamy obowiazek I Honor bronic, opiekowac sie…
    Wiara oferowana jest wszystkim, ale tylko jest tych, ktorzy dobrowolnie w nia wierza.
    Oferuje sie wiare tym, ktorzy Sluchaja I slysza, Patrza I widza, a pozostalym Zostawia sie iCh pyl…
    Ci co nie chca przyjac Wiary nie maja Prawa przyznawac sie, ze Wiara jest ich. Niestety, Masoneria Klamie …, wielu z nich Glosi , ze Wierzy tylko po to by infiltrowac, zmieniac, Psuc ….

    Takim jest Watykan, z ktorym Biskup F rozmawia, co jest sprzeczne z nauczaniem przedsoborowych Papiezy.
    Wg mnie, Pana opinia jest totalnie bledna I grozna, lub zle przeze mnie odbierana?

    Nie trzeba byc prorokiem by rozpoznac kto odrzuca Wiare . Przeciez glosimy Ja publicznie. Na sile jej sie nie da nikomu wlozyc do Serca …Wytyczne Pana Jezusa jak Ja glosic I komu sa jasne jak slonce.
    Przypominam Panu, ze to Pan wypruwal flaki w Dyspucie z pouczjacymi, az zwrocilem uwage Panu.., od ktorego to czasu, pouczajacych Pan wyrzuca z Gajowki.
    Watykan prywatnie Poucza Wiernych .Robil to JPII, z ktorym Zaden przyzwoity
    Katolik nie powinien rozmawiac. O zgrozo, tak sie nie stalo I za to Placimy.
    Pouczylem Pana na wniosek Pani B- n…, dawno temu….( no ale Pan takich rzeczy nie Pamieta…)

  64. Jaron said

    Witam. Postarm sie najlepiej jak potrafie dlaczego, zastrzegam, moim zdaniem, czcigodny biskup Wiliamson postapil tak, a nie inaczej. Mialem przyjemnosc spotkac b. Wiliamsona kilka razy w Anglii, sluchalem jego kazania i bylem obecny na jednej konferencji. Wg mnie jest to osoba najlepiej orientujaca sie w sytuacji kosciola i w polityce. B. Wiliamson nie boji sie mowic o tym, ze komory gazowe i 6milionow to klamstwo, nie boji sie krytykowac zachod, popierac Rosje i Putina, slowiem czlowiek odwaznie gloszacy prawde bez ogladania sie na siebie. Do czego zmierzam. B. Wiliamson wie, ze bractwo jest zinfiltrowane tak jak zinfiltrowany i przejety zostal Watykan i KK. Kilkadziesiat lat to wystarczajaco duzo dla odwiecznych wrogow KK, ktorym udalo sie zniszczyc od srodka kosciol, aby poradzic sobie z „malutkim” bezbronnym bractwem. B. Wiliamson zostal wyrzucony z bractwa przez b. Fellaya, bez mozliwosci powrotu, za krytyke b. Fellaya, ktory jest kretem albo szefem kretow w bractwie. W tej sytuacji bractwo bedzie pacyfikowane i rozkladane dokladnie tak jak zrobiono z KK, az z bractwa zostanie tylko opakowanie, a w srodku ochyda spustoszenia. B. Wiliamson zrobil dokladnie to co Arcybiskup Lefebvre zrobil w obliczu tragicznej sytuacji KK, tylko ze w bractwie nie jest to jeszcze tak jasno widoczne, ale niestety bedzie postepowalo, az do zniszczenia baractwa, ewentualnie pozostawienia atrapy. B. Wiliamson wg. mnie musial to zrobic teraz bo kto wie ile zostalo mu jeszcze czasu, a w dzisiejszej niestabilnej sytuacji geopolitycznej, tymbardziej nie mozna byc pewnym jutra.

    Staram sie tutaj rozumowac logicznie i skoro KK z papiezem udalo sie przejac, prsejmujac w nim wladze, tak samo przejeto bractwo, przejmujac wladze w bractwie. Zeby uratowac KK arcybiskup wyswiecil 4 biskupow, teraz b. Wiliamson wyswieca jednego i opor przed modernistwem bedzie trwal. A. Lefebvre przykazal zeby zaden z nich w przyszlosci nie roscil sobie pretensji do bycia przelozonym, bo wiedzial ze znajdzie sie jeden judasz, bo nie oszukujmy sie, zawsze jest. Wrogowie KK nie spia i sa wszedzie rowniez w opozycji takze jak tylko dowiedzieli sie o swieceniach w 88roku upewnili sie zeby ich kret tam juz byl. B. Wiliamson zdemaskowal kreta i za to musial odejsc, bez mozlowosci powrotu, to nie byly byle przepychanki. B. Wiliamson wg mnie ratuje co sie jeszcze da uratowac. Na koniec chcialbym dodac, ze chcialbym sie mylic w mojej ocenie, ale poznawszy prawidla dzisiejszego swiata i odklamana hostorie obawiam sie ze tak niestety sytuacja wyglada. Pozdrawiam wszystkich Gajowkowiczow!

    PS najbardziej cieszy mnie to ze jest choc jeden wielki straznik Tradycji Katolickiej w dzisiejszych czasach tj biskup Richard Wiliamson.
    Jesli bym sie mylil w moim rozumowaniu niech Pan Bog mi wybaczy.

  65. akej said

    @ Jaron
    Wielkie dzieki za komentarz. Dla mnie Fellay jest kretem do kwadratu. Jedyna ostoja prawdziwego KK jest tylko i wylacznie bp Williamson.

  66. Marucha said

    Re 64, 65:
    Panowie.
    Nie wątpię, że FSSPX jest obiektem ataku i infiltracji żydowskiej.
    Póki co – Bractwo ani na krok nie odstąpiło od katolickiej doktryny. Jeśli się mylę – to proszę mi pokazać GDZIE odstąpiło.

    Oskarżenie bp. Fellaya o bycie kretem to oskarżenie bardzo ciężkie, wręcz śmiertelne.
    Nie wydaje mi się, aby ktokolwiek miał na to przekonujące dowody, czy choćby silne poszlaki.
    Dlatego mam nadzieję, iż obaj Panowie się mylicie.

  67. JO said

    Ad.64. Czy moge prosic Pana, by do mnie napisal na adres :
    polak.ortodoks@ gmail.com
    W ramach Kwesty na Swieta Posluge.. Dla Biskupa Zebralismy £450 , ktora to kwote pragniemy przekazac Jego Ekscelencji. Niestety, od dluzszego czasu szukajac kontaktu, nie potrafilismy jego znalezc.
    Moze Pan pomoze odnalezc do Biskupa Droge w w/w sprawie.

    Pozdrawiam,
    JO

  68. Marucha said

    Re 67:
    To piękna sprawa, Panie JO.

    Proszę zajrzeć na
    > http://stmarcelinitiative.com/
    a szczególnie na
    > http://stmarcelinitiative.com/donate/request-wire-details/

  69. Listwa said

    @ 19 U said
    Pani zupełnie błędnie podchodzi do sprawy.
    Nie należy podchodzić od strony kto jest nieomylny, kto nie jest pokorny, kto uważa że nie robi błędów, kto i o czym nie pamięta.
    Należy podchodzić od strony poznania prawdy i szukania prawdy, badać gdzie są fakty a gdzie mity, gdzie jest racja a gdzie błąd. Czyli patrzeć od strony faktów i informacji, a nie kto jaki jest i za kogo się uważa.
    Piszę w swoim imieniu jako opinie prywatne, to oznacza , że można krytykowac , poprawiać, wskazywac błąd, nie ma wymogu niczego brać za pewnik. Ale pomyłką byłoby mówić o błedzie , gdy pani błędu nie potrafi wskazac. Pisząc używam swoich poglądów, ale chodzi w nich o pokazanie faktów, dokumentów, wypowiedzi, stanowisk, a nie prezentacje własnych poglądów w temacie KK lub Bractwa, które byłyby wyłącznie pochodną własnych przekonań w oderwaniu od rzeczywistości.

    Zawsze też pani może pomijać moje wpisy i sama zgłębić temat.
    Napisała Pani:
    „Moim zdaniem prawdȩ i błȩdy na temat KK każdy intepretuje z jak najlepiej wysublimowanymi intencjami odnośnie wiary i ma nadziejȩ, że jest prostą ścieżka prowadzacą do samego Boga.
    – błąd , pani musi mieć racje i widzieć sprawy zgodnie z prawdą o nich, bo tylko to może prowadzić do Pana Boga. Same przekonania , nawet jesli sa najbardziej wysublimowane , a są błędne i niezgodne z prawdą są nic nie warte , a moga być zgubne.

  70. akej said

    @ Marucha (62)
    Zapomnial Pan jak na panskiej stronie pomstowano, ze Metzingen zdradzilo idee Abpa Lefebvre?

    Ja też pomstowałem? Na ogół taki pochopny nie jestem…
    Admin

  71. akej said

    @ JO
    Prosze napisac do mnie na moj e-mail. Czekam na odpowiedz i pozdrawiam.

  72. Listwa said

    @ 32 Marek
    autor komunikatu gmatwa się i zaczepia „o własne nogi” konkludując że bp. Wilamson błędnie twierdzi że Bractwo zaprzestało dawać duszom srodki zbawienia
    ======
    Panie Listwa, jeszcze jedno pytanie, czy Bp Wiliamson, rzeczywiście stwierdził powyższe?
    Jeśli tak, to gdzie uważa, że są dostępne środki zbawienia?

    Autor komunikatu chcąc pisać na temat pogladów bp. Wiliamsona powinien te poglądy najpierw przedstawić. Napisał tekst, który ma wyraznie za zadanie kwestionowac słuszność aktu świeceń i zniechęcić do środowiska skupionego wokół bp. Wiliamsona, a nie przedstawić rzeczywistosć i jego poglądy. Ten tekst nie jest miarodajny.
    Aby odpowiedziec na pytanie , oczywiście musimy odejśc od treści komunikatu.
    Z tego co mi wiadomo bp. Wiliamson uważa tak :
    Obecnie Bractwem rządzi grupa kapłanów z bp. Falley’em na czele, którzy w swych poglądach i postawie odchodzą od idei Bractwa bp. Lefebvre. Z jednej strony starają sie oni kierować Bractwo w stronę Rzymu takim jaki on obecnie jest (w stronę komisji Eclessia Dei), z drugiej strony uruchomili mechanizmy zmieniające oblicze Bractwa w kierunku obecnego oblicza indultowców (nawet jeśli organizacyjnie nie zmierzają do formalnych umów indultowych).
    Bp. Wiliamson nie uważa, że obecnie Bractwo zaprzestało dawać duszom srodki zbawienia, ale w przyjętym przez kierownictwo Bractwa kierunku kiedyś może do tego dojść, podobnie jak rzecz się ma z pozostałą częścią kościoła zatopioną w Novus. .
    Nie spotkałem się ze stanowiskiem bp. Wiliamsona, nt. „gdzie on uważa, że są dostępne środki zbawienia?” , zapewne uważa zgodnie z doktryną katolicką, czyli tam gdzie sa ważne święcenia kapłańskie, wazne sakramenty i gdzie jest zachowana i przekazywana doktryna w swej czystości bez błędnych i zgubnych domieszek oraz w łączności z Rzymem i papieżem niezaleznie od tego jaki on jest (czyli nie sedewakantsta).
    Obecnie nie ma podstaw do obaw, że Bractwo utraciło swą zdolność do prowadzeni ludzi do zbawienia. Bractwo to nie tylko najwyższa władza , lecz także kazdy kapłan.

  73. Listwa said

    @ 64 Jaron
    Nawet jeśli bp. Wiliamson jest postacią krystaliczną, to nie jest to powód do opuszczenia Bractwa i odwrócenia sie od niego.
    Jesli bp. Falley nie jest postacią krystaliczną, tym bardziej trzeba bronić Bractwo i mu pomagać, a nie porzucić.
    Nawet jeśli władze Bractwa nie sa krystaliczne nie nalezy sądzic, że Bractwo utracło swą wartość.

  74. Listwa said

    @ 55 Joannus

    ”Rozmawiajac z Watykanem Wg mnie Bractwo wystawia Nas wszystkich na Niebezpieczenstwo , bo daje sie Poznac Wrogowi …
    To tragiczny blad taktyczny.”

    – zgadzam sie z panem , że te zdanie to tragiczny wniosek. Pana błąd polega na tym że połaczył pan te zdanie z taktyką.

  75. Listwa said

    @ 33 Joannus said

    Chętnie bym porzucił, ale nie każdy jest Święty Apostoł Piotr, Św. Apostoł Paweł, Św. Jan Baptista Maria Vianey.
    Co do Sługi Bożego Stefana Wyszyńskiego to zauważyc należy, że to za jego rządów do Polski wchodziło soborowie oraz zaprzestano nauczać w kanonie przedsoborowym , w tym historii Kościoła w czasach soboru.
    A czy od Boga jest to po owocach ich zobaczymy.

  76. akej said

    @ Marucha
    Pan nie pomstowal, ale inni to robili.

  77. akej said

    @ Listwa (74)
    Sadze, ze zamiast rozmow z Watykanem wystarczy aby SSPX otwarcie glosilo ludziom prawdziwa nauke katolicka. Watykan z pewnoscia bedzie o tym dobrze wiedzial a normalnie wyslacy ludzie zrozumia to. Problem polega na tym, ze kler SSPX jest nieliczny. Dlatego czeka go dluga i ciezka praca.
    Poza tym bp Williamson nie odwrocil sie od Bractwa. To Fellay i jego zausznicy po prostu wyrzucili bpa Williamsona bo jego bezkompromisowosc byla im sola w ich oku.

  78. u said

    @ 69

    Panie Listwa ja naprawde nie wiem czy zgodnie z wola Najwyzszego krocze po Jego drogowskazach, czy moze zbaczam z wlasciwej drogi. To Bog oceni, ale z reka na sercu moge przysiac, ze pragnelabym wlasciwie rozumiec i przestrzegac Jego nauki. Dziekuje Bogu za Laske wiary, bo tylko On jest w stanie nas tym obdarzyc, lecz zdaje sobie sprawe z wlasnych bledow i nie obrazam sie gdy ktos mi je wskaze. Rozum niestety mam za krotki, zeby zglebic i spelnic Boże wymagania.
    Moim zdaniem laika w temacie to, cieszy, ze chociaz rozumiem wypaczenia , ktore nekaja KK i raza mnie bezgranicznie. Skoro uwazam, ze w Bractwie hierarchowie bladza to nie staram sie ich usprawiedliwic, lecz raczje nalezaloby sie domagac zeby przestrzegali testament ich Zalozyciela.
    Skoro nie przestrzegaja, to znaczy, ze wybrali inna droge i ciekawe sa POWODY dla ktorych wyrzekaja sie przekonan, ktore tak dlugo glosili.

    W tym temacie nie jestem biegla, bo zycie za krotkie zeby wszystko przestudiowac, mam Laske wiary i za to Bogu dziekuje i dzieki temu nie toleruje teatru ( tak luzna znajoma okreslila to co mialo byc msza w kosciele i byla teatrem w miejsce liturgii – zachwycona) ale mam znajomego ( z kosciola tradycyjnego), ktory utrzymuje juz od paru lat korespondecyjny kontakt z biskupem Williamsonem ( jest bardzo oczytany w sprawach posobrowoych zmian w KK i ciagle poszerza wiedze na ten temat). Zapytam go przy najblizszek okazji o najnowsze WPLYWY,z ktorymi zmaga sie Bractwo. On bedzie wiedzial, bo sledzi zblizenie Bractwa z obecnym Watykanem na biezaco. Ciekawe dlaczego z chwila suspendowania biskupa R.Williamsona przestal uczeszczac na Msze Sw. celebrowana przez kaplanow Bractwa. Wybral sedewakantystow ( biskup Willamson o tym, zostal przez niego powiadomiony) i on uwaza, ze sa blizej Boga, szanuja Tradycje, nie suspenduja kaplanow z powolania i tym samym z wieksza czcia, kultem Boga wywyzszaja.

  79. Marucha said

    Re 76:
    Panie Akej, proszę zatem mi nie wmawiać poglądów i zachowań, z jakimi nie mam nic wspólnego. Od samego początku, konsekwentnie, zajmuję stanowisko bardzo umiarkowane wobec rzekomej „zdrady” FSSPX i cały czas podkreślam, że Bractwo ani na jotę nie odeszło od Magisterium Kościoła.
    Wszelkie domysły, co się może stać w przyszłości, są tylko domysłami a nie faktami.
    Mówienie, że rozmowy Bractwa z Rzymem to zdrada (czy coś w tym stylu) jest niepoważne i pozostawmy to sensatom.

    Re 77:
    Bractwo cały czas robi to, co Pan postuluje: otwarcie głosi prawdziwą naukę katolicką. W tym celu buduje/zakłada własne kaplice, kształci księży, wydaje książki i czasopisma, prowadzi szkoły itp. Co może więcej zrobić?

    Ale rozmowy z Rzymem są konieczne, jeśli Bractwo ma rzeczywiście nieść MISJĘ ratowania dusz, zagubionych w judaistycznych odmętach współczesnego Kościoła. Bractwo nie może spokojnie przyglądać się, gdy miliony owieczek są celowo i świadomie prowadzone w przepaść przez pastuchów wynajętych przez Sanhedryn.
    Misja – to nie zamykanie się we własnym kółku i cieszenie się, że mamy monopol na prawdę. Misja – to nawracanie.

  80. Jaron said

    A propos rozmow z Watykanem, swego czasu nawet ja dalem zwiesc sie polityce Watykanu polegajacej na robieniu dwoch krokow w przod (modernizowanie) i jednego kroku w tyl (uklon w strone tradycji) wykonanego przez papieza Benedykta. Rozmowy bractwa z „mafia” z Watykanu maja taki sens jak dogadywanie sie z kazda inna mafia. Dobry przyklad to rozmowy Slawrowa z Kerrym – bez sensu, bo ini tylko klamia i manipuluja rozmowca, przy okazji powstaje mozliwosc skorumpowania delikwenta wchodzacego do jaskini zbojcow. Za benedykta wydawac sie moglo ze jest jakas szansa na nawrocene Rzymu, ale to tylko uluda, widac to teraz gdy przyszedl Francis z ktorym nie ma o czzym gadac wg mnie probowano na szybciora na ostatnia chwile wciagnac bractwo do novusowskiegoKK zeby przejac jego skromny majatek i w ten sposob zlikwidowac Tradycje. Naszczescie do tego nie doszlo a Watykan juz nie musi udawac przed nami ze mysli logicznie i mozna z nim rozmawiac. Teraz ruszyl walec Franciszka i wszystko co jeszcze zostalo rujnuje. Bractwo niech lepiej pilnuje tradycji i malymo kroczkami niech sie powieksza a nie szuka szybkiego zwyciestwa poprzez nawrocenie Rzymu. Rozmowy beda mialy sens kiedys kiedy wiecej bedzie tradycyjnych katolikow niz modernistow, a i wtedy jedyna rozmowa to o bezwarunkowej kapitulacji soborowcow i ich odejscia.

    Troche mi to przypomina brednie o Polakach, ktorzy mieli nawracac EU wyjezdzajac na zachod, a konczy sie ze Polacy kompletnie traca wiare w tych bezboznych krajach nie mowiac juz o nawroconych w unii.

    Z wilkami w owczej skorze sie nie pertraktuje.

  81. JO said

    ad.80. Tak wlasnie jest I nasza rola jest czuwac I wspirac rozsadnych a nie samobojcow po to by nie ginac razem z nimi.
    ad.68. Dziekuje Panie Gajowy za podanie stron. Poszukiwania Biskupa W kontynuuje!
    Dziekuje za zyczenia na „dobranoc” , a ja na dzien dobry prosze, zycze by Pan sie nie zmienial, nie poddawal… do ostatniego tchu. I ja sie nie bede poddawal i inni, gdy Pan jest, jest razniej i wiecej….

  82. Marucha said

    Re 80:
    Szalenie Pan pewny swego… a czy potrafi Pan zawsze odróżnić wilka w owczej skórze od człowieka zagubionego albo wprowadzonego w błąd?

    Bractwo niech lepiej pilnuje tradycji i malymo kroczkami niech sie powieksza a nie szuka szybkiego zwyciestwa poprzez nawrocenie Rzymu

    Bractwu nie chodzi o jakieś „zwycięstwo”, nie o triumfalne wykazanie „my mieliśmy rację” – ale o zbawienie dusz.

    Rozmowy beda mialy sens kiedys kiedy wiecej bedzie tradycyjnych katolikow niz modernistow,

    Rozmowy – to dla świata jakaś możliwość usłyszenia o Tradycji i o ludziach jej wiernych. To dla myślących impuls do zastanowienia się „czego ci lefebryści właściwie chcą? o czym rozmawiają?”
    Ja w bardzo podobny sposób powróciłem do Tradycji.
    Dzięki rozmowom z Rzymem potwierdzono wszem i wobec nieustającą ważność Mszy Trydenckiej oraz zdjęto klątwę z Tradycji.
    Co prawda Benedykt XVI bardzo różnił się od Franciszka, człowieka brutalnego, z nikim się nie liczącego, a pozującego na łagodnego gołąbka.

  83. Listwa said

    @ 77 Akej said

    Bractwo powinno głosić zdrową naukę niezależenie od prowadzenia bądź nie prowadzenia rozmów z Rzymem.

    Poza tym trzeba brac pod uwage przebieg wydarzeń i upływ czasu. Kiedyś Manzingen angazowało sie w rozmowy i kontakty, prowadziło dialog doktrynalny, potem były żądania podpisania preambuły z 2012 i nieukrywana chęć podpisania przez bp. Falley’a umowy z Rzymem gdy papiezem był Benedykt XVI.

    Teraz jest zupełnie inny okres , jest Franciszek, był mocny protest w samym Bractwie przeciw indultowymi umowami.
    Wyszła sprawa potraktowania Franciszkanów Niepokalanej. Niektórym łuski z oczu opadły i a niektórzy nie moga głosić „podpisujmy bedzie dobrze”

    Mamy teraz inny czas. Bp. Falley zmierza do oddania władzy, biskupi Bractwa się starzeją, trzeba robić kroki.
    My wierni musimy wspomagać Bractwo aby mogło funkcjonować i utrzymało linię.

    Sami dobrzy kapłani Bractwa tego nie zrobią, musimy pomóc.

  84. akej said

    @ Marucha (66)
    Absolutnie nie zgadzam sie z Panem! Widac, ze zapomnial Pan, iz zamiast bronic (lub przynajmniej milczec) bp Fellay dokopywal swemu wspolbratu – bpowi Williamsonowi oskarzanemu i atakowanemu przez zydow za swoja opinie na temat t.zw. holokaustu. Tutaj Fellay pokazal wyraznie kim rzeczywiscie jest! Od tego czasu kompletnie stracilem do tego czlowieka zaufanie.
    @ 79
    Ja niczego nie staram sie Panu wmawiac, ani o cos posadzac. Powien tylko, ze podziwiam Panska cierpliwosc i wytrwalosc odnosnie rozmow SSPX z Rzymem. Ja takiej nie mam. Szanuje Panskie poglady, ale mam prawo wypowiedziec woje. Serdecznie pozdrawiam Pana.

  85. Marucha said

    Re 84:
    Pan Listwa napisał w zasadzie to, co i ja chciałem Panu napisać, tylko zrobił to lepiej, więc ja już nie muszę.
    Nie wiem, jak to było z „dokopywaniem” współbratu, ale – na mój rozum – nie wystawiło to bp. Falleyowi dobrego świadectwa. Pamiętajmy wszakże, że nikt nie jest doskonały.

    Ja również szanuję Pana poglądy w kwestii rozmów. Serce stoi – zdziwi się Pan – po Pańskiej stronie: rozmowy nic nie dają. Ale górę musi wziąć rozum. Rozum mówi, by się nigdy nie poddawać.

  86. Listwa said

    @ 78 U said

    Jest problem i to poważny.
    Przypomnę słowa Pana Jezusa : „mieliście klucze królestwa, sami nie weszliście i nie daliście wejść tym którzy wejść chcieli”.
    Czy pani słyszy? Pan Jezus mówi, że będa tacy co chcieli wejść do królestwa wiecznego szcześcia i zbawienia, a nie weszli przez tych co mieli klucze a nie dali wejść innym.

    Musimy samu szukać i korzystać z posługi mądrych kapłanów oraz wielowiekowej nauki Kościoła oraz jego sakramentów, aby ci co mają klucze nie zastawili nam wejścia i drzwi i nie możemy poprzestać na swoich wrażeniach. Wiara jest podstawą , bez wiary Bogu i w Boga zbawić sie nie możemy, a do tego musimy uwierzyć w Syna człowieczego, czyli w boskość Jezusa Chrystusa, bo tylko od Noego możemy otrzymać zbawienie.

    Ale też nie nalezy się zbytnio przejmować, Pan Bóg kocha ludzi szczerych w stosunku do Niego i prawych i takich zawsze wspomoże. On jest Panem wszystkiego, a nie prawo i przepisy.
    A co do Bractwa i sedewakantystów oraz problemów z obiema grupami – nalezy baczenie uważac gdzie się chodzi i czego słucha, nie mozna kwestionowac posługi Bractwa tylko dlatego ze ktoś z władz niewłasciwie postapił. Sedewakantzm jest slepą uliczką. I nie zmieni tego ich większa gorliwość lub piekniej sprawowane Msze.
    Chcą walczyć i uzdrawiac Kościół – chwalebne , ale różnych usterek samochodu nie naprawia się stwierdzaniem w kazdym przypadku : siedzenie kierowcy jest puste.
    Czasami trzeba naprawić gaźnik, czasami hamulce, a czasami trzasnąć drzwiami, a nie tylko patrzeć na siedzenie.

    Zmierzanie do zbawienia to trud i wysiłek. Pan Jezus powiedział „kto chce iść za mną niech weźmie swój krzyż i niech idzie”. Więc bierzmy i idźmy, ta droga ma swój koniec, tylko cierpienie w piekle jest wieczne. .

  87. Listwa said

    @ 84 Akej
    Nie ma co się niepokoić, wydaje się że wyrzucenie bp. Wiliamsona było opatrznościowe.
    Podobnie jak w Starym testamencie , bracia Józefa z nienawiści do niego sprzedali go Ismaelitom , ci go zawieźli do Egiptu, dzięki temu Józef był drugi po faraonie i sprowadził swoja rodzinę w czasie 7 letniej kleski głodu , tak przeżyli .

    Czy pan nie widzi jak Manzingen piszczy, to prosze poczytac raz jeszcze artykuł główny. A mogli mies bp. Wilaimsona w swych szeregach i przypominać o posłuszenstwie przełożonemu.

  88. Jaron said

    Szanowny Panie Marucha pewnosci nie mam. Ubolewam nad stanem, w ktorym znajduje sie Kosciol Katolicki. Metody wrogow KK sa tak dopracowane, ze zanim sie w nich polapiemy, moze byc za pozno. Uwazam ze w trosce o przetrwanie bractwa i tradycji, musimy byc bardzo czujni, los Tradycji i bractwa zalezy od swiadomosci kazdego katolika tradycyjnego. 50 i wiecej lat temu katolicy nie obronili Kosciola przed modernizmem, prawdopodobnie, dlatego, ze nie byli swiadomi albo zignorowali zagrozenie. Wierze ze swiadomi tradycyjni katolicy, nawet gdy bractwo bedzie zle rzadzone, nie dadza sie oszukac. Mysle, ze bledem naszych rodzicow/dziadkow bylo niedostateczne wyksztalcenie religijne i ‚spuszczenie’ sie na Kosciol w kwestii wiary (czyli ja nie musze rozumiec wystarczy ze ksiadz/Kosciol wie). Kazdy z nas musi strzec i propagowac tradycje, wtedy jak ktos na gorze palnie jakies glupstwo, typu pociac marmurowy oltarz i zrobic z niego krawezniki na parkingu przed kosciolem, a w kosciele postawic drewniany stol, wyda na siebie wyrok i zostanie puszczony w niebyt. Pozdrawiam.

  89. akej said

    @ 88
    Tak bardzo bym nie oskarzal katolikow bo zmiany wprowadzane byly stopniowo. Glownie mam o to pretensje do Episkopatu oraz kleru w krajach katolickich – elity Katolicyzmu. To dzieki nim mamy dzis ten posoborowy bajzel. Przeciez kto jak kto – ale oni chyba doskonale wiedzieli, ze posoborowy KK nie jest ten sam co przedsoborowy. I tu jest przyslowiowy pies pogrzebany. Jedynie Abp Lefebvre odwazyl sie zaprotestowac. Gdyby jego sladem poszli biskupi w krajach katolickich to tego burdelu z pewnoscia by dzis nie bylo. Nie chce mi sie do dzis w glowie pomiescic, ze posoborowie tak latwo zostalo zaakceptowane bez powazniejszych objekcji oraz protestow najbardziej ponoc oswieconej elity KK.

  90. Jaron said

    @akej

    Racja, ja tez nie moge tego pojac. Slepe posluszenstwo? Albo celowe niszczenie?

  91. u said

    @ 86

    „Sedewakantzm jest slepą uliczką”

    A z jakich powodów jest ślepa uliczka, skoro wielba zgodnie z wielowiekowa Tradycja Boga i autentycznie sprzeciwiaja sie „osiagnieciom” II Vaticanum? Wiec w którym punkcie grzesza, w tym, ze sprzeciwiaja sie herezjom, ktore głosi ten od „wzbogacebnia przez zboczencow” – naszej wiary katolickiej i jego najbardziej zasluzenym w niszczeniu KK poprzednicy? Maja racje, niech poczekaja az Bóg ulituje sie nad nami i Duch Swiȩty powola na Namiestnika Chrystusa godnego tego Tronu nastepcȩ ! J

  92. Listwa said

    @ 91 U
    proszę tu poznać opinię o sedewakanrtyźmie:

    https://marucha.wordpress.com/2014/11/16/sedewakantyzm-a-lefebryzm/#comment-429950
    https://marucha.wordpress.com/2014/11/29/sedewakantyzm-na-kruchym-fundamencie-zbudowany/

    Owszem, oni sprawuja Msze, maja dobrą postawę, dużą wiedzę i mówią prawdę, tylko :
    do tego wszystkiego dorzucają sprowadzony do ideologii sedewakantyzm jako środek i narzędzie do naprawy złej sytuacji w Kościele. Środek ten jest nieskuteczny i prowadzi w swej dalszej konsekwencji do zerwania więzi z Kościołem poprzez zerwanie więzi z papiestwem.

  93. Marucha said

    Re 91:
    Z powodów wyłożonych w #92.
    A także dlatego, że skoro wg sedewakantystów nie ma papieża – to KTO zdecyduje, czy i kiedy pojawi się znów godny papież? Kto go intronizuje? Czy sedewakantyści? No bądźmy poważni!

  94. akej said

    @ Marucha (93)
    Dzieki! Tu, wbrew moim poprzednim wypowiedziom (bo cholera czlowieka bierze gdy patrzy na ten posoborowy bajzel!!!), musze Panu przyznac 100% racji! Musze to wszystko przemyslec i uzbroic sie w cierpliwosc.

  95. u said

    @

    No z wylozonej powyzej tezy wynika dowod, ze nawet jak diabel zawlaszczy sobie tron papieski, to nalezy uznac jego zwierzcnioctwo nad KK, byle utrzymac ten nawet ze sponiewieranym Chrystusem ten kosciol, bez raozlamow, w JEDNOSCI _ JAKIEJ???? Nie tak dawno rozmawialam z prosta ale bardzo bogobojna kobieta, juz w starszym wieku i ona mi mowi” nie moge juz uczestniczyc w takim rozrywkowym kosciele na mszy swietej, bo w mijjsce oltarza ksiadz postawil sobie tron, i cio szafarze nie maja prawa udzielac nam Komunii Sw., tabernakullum postawione jest w kacie a przed msza i po sa jakies tance mlodziezy to ja juz wole usiasc sama w kaciku i pomodlic sie do Boga,w ciszy i skupeiniu. Dodala, ze nie chce byc swiadkiem Bozego ponizenia. A Bractwo dokad tio obecnie dazy? Cos wydaje mi sie, ze SLEPA ULICZKE i daj Boze zeby na czas otrzezwieli.

  96. Listwa said

    @ 95 U

    Sama pani widzi jakie jest pani nastawienie po wizytach u sedewakantystów. Przede wszystkim uderzają jaskrawe uproszczenia i trzymanie się sedewakantyzmu wbrew rozsądkowi.

    Pani dalej jest za sedewakantyzmem pomimo argumentów. Jak na tronie papieskim zasiądzie diabeł to proszę powrócić i pogadamy. Teraz diabeł nie jest na tronie i nigdy nie będzie jesli chodzi o ścisłość, niech sedewakantyści poczytają Apokalipse Św Jana , jest tam ten temat poruszony. A co innego Msze Bractwa a co innego liturgie z elementami Mszy Św w Nowus. Prosze nie mieszac od pretekstem rozmów ze starszymi kobietami.

    Pani się myli , to sedewakantyści mają otrzeźwieć

  97. u said

    Panie Listwa ja jestem przede wszystkim katoliczka i nie mam zaslepek na oczach, w tym problem, widze bardzo wyraziscie wypaczenia jakie schizmuja kosciol posoborowy, podobno jeszcze katolicki. Niechbym tylko zauwazyla jakiekolwiek odstepstwa od tradycyjnej liturgii wsrod duchownych – sedawakantystow, to by mnie tam nie bylo. Wybralalbym cichy kacik na modlitwe z nadzieja, ze Bog ja przyjmie, nie uzna za grzeszna.

  98. Listwa said

    @97 U

    To proszę uważać i nie zrobić błędu. Soborowie czymkolwiek by sie nie przejawiało to nie nalezy opuszczać Kościoła, nawet jeśli do tego opuszczenia sprowokowaliby sedewakantysći. A odcinanie się od papiestwa jest takim odejściem. Nie chodzi tylko o liturgię. Katolicyzm to doktryna.

Sorry, the comment form is closed at this time.