Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Władysław Bartoszewski (1922-2015)

Posted by Marucha w dniu 2015-04-25 (Sobota)

Nie będzie w gajówce popularna bodaj cząstkowa obrona postaci Władysława Bartoszewskiego. Skoro jednak gajowy co jakiś czas przypomina, iż każdemu należy oddać sprawiedliwość, oddajmy ją również zmarłemu.
Admin

Na postać Zmarłego nie można patrzeć tylko przez pryzmat jego politycznego zaangażowania w ostatnich latach życia. Zbyt wiele było bowiem w tym czasie emocji, zbyt wiele złych i nieprzemyślanych wypowiedzi, zbyt wiele sztucznego kadzidła.

Ale Bartoszewski żył aż 93 lata i trzeba na jego życie patrzeć całościowo.

Ci, którzy widzą w nim jedynie stronnika PO, wykorzystywanego do doraźnej walki politycznej, kreowanego na nie podlegający ocenie autorytet – będą mieli rację tylko częściowo.

Mimo że nigdy nie ukończył studiów i nie był profesorem (pomijam fakt, że był na paru uczelniach tzw. wizytującym „profesorem”), czego nie dementował – jego dorobek jest imponujący. I paradoks polega na tym, że najbardziej twórczy okres życia intelektualnego przypadł na lata 60. i 70. XX wieku, w PRL.

Bartoszewski nigdy nie miał kłopotów z wydawaniem swoich książek, bo pisał o martyrologii narodu polskiego – dokumentował zbrodnie niemieckie. Jego pomnikowe dzieła to: „Warszawski pierścień śmierci 1939-1944”, „1859 dni Warszawy” i „ Ten jest z Ojczyzny mojej. Polacy z pomocą Żydom 1939-1945”. Niektóre z tych książek wydał w „reżimowych” oficynach – Książce i Wiedzy czy „moczarowskim” Interpressie.

Po dziś dzień te książki mają ogromną wartość poznawczą i dokumentacyjną. W tym czasie tylko Bartoszewski pisał o gehennie ludzi z obozu narodowego – o działaczach „Falangi” Wojciechu Kwasieborskim, Andrzeju Świetlickim i Tadeuszu Lipkowskim – rozstrzelanych 21 czerwca 1940 roku w Palmirach, o aresztowanych przez Gestapo i wywiezionych do KL Auschwitz prof. Witoldzie Teofilu Staniszkisie i prof. Romanie Rybarskim. Wreszcie w książce „Ten jest z Ojczyzny mojej…” pisał o heroicznych postawach ludzi ze Stronnictwa Narodowego i ONR występujących w obronie Żydów – w tym o mec. Leonie Nowodworskim i Janie Mosdorfie.

Mało kto dzisiaj wie, że Bartoszewski wychował się w atmosferze narodowo-katolickiej, jego przyjaciółmi byli słynni poeci „Sztuki i Narodu” – Wacław Bojarski, Zdzisław Stroiński i Tadeusz Gajcy. On sam za młodu paradował z mieczykiem Chrobrego w klapie marynarki. Ewolucja poglądów ideowych zaprowadziła go potem w zupełnie inne rejony, ale nigdy nie wypierał się swoich dawnych znajomości.

Bartoszewski nie musiał się „podpierać” tytułem „profesora”, którego tak często nadużywali jego wielbiciele lat ostatnich. Uczyniono go maskotką warszawskiego i krakowskiego salonu, a on się temu bez oporu poddawał. Te hołdy i peany miały w sobie coś sztucznego i zacierały w społecznej świadomości to, co było jego rzeczywistą zasługą życiową.

Niech ten krótki tekst przypominający te zasługi będzie także podziękowaniem za tę tytaniczną pracę, jaką włożył w dzieło upamiętniania ofiar niemieckiego terroru.

Jan Engelgard
http://www.mysl-polska.pl

Komentarzy 26 do “Władysław Bartoszewski (1922-2015)”

  1. rebeliant80 said

    Autorowi przypominam, że Bartoszewski twierdził, iż w czasie wojny bardziej obawiał się Polaków niż Niemców, i był bodaj jedyną osobą, która została zwolniona z obozu koncentracyjnego ze względu na zły stan zdrowia. Jego działalność już w czasie trwania tzw. IIIRP całkowicie rujnuje i tak moim zdaniem wątpliwy dorobek z lat wcześniejszych

    Autor o tym doskonale wie. Skupił się na wybranym okresie życia Bartoszewskiego z czasów PRL.
    Admin

  2. Adam Lechicki said

    „O zmarłym mówi się albo dobrze albo wcale…”

    To jest oczywiście zakłamanie i manipulacja – takie myślenie!

    O człowieku zmarłym, jak i żywym mówi się zawsze CAŁĄ PRAWDĘ, i tylko prawdę, choćby negatywna i hańbiąca była!!!

    O człowieku świadczą jego czyny. Konsekwencje tych czynów trwają znacznie dłużej niż życie danego człowieka – dlatego należy o nich ZAWSZE mówić PRAWDĘ!

    Stan człowieka, czyli to czy jest żywy czy umarły – nie mają tutaj ŻADNEGO znaczenia!
    Prawda o życiu człowieka i jego czynach oraz konsekwencjach NIE MOŻE umierać wraz z człowiekiem!

    Tylko ci, którzy pragną UKRYĆ prawdę, twierdzą, że o zmarłych należy mówić tylko dobrze albo wcale!
    To są CI SAMI ludzie, którzy prawdę o życiu danego człowieka UKRYWALI za jego życia, a następnie ukrywają również po śmierci – dlatego wymyślają takie pseudofilozoficzne brednie!

    (tak na marginesie to ci sami ludzie wymyślają powiedzenia, że pieniądze szczęścia nie dają, choć sami są bogaci, ale robią to po to, aby motłochowi – w ich rozumieniu – lżej było znosić własną biedę, i żeby się nie zbuntowali)

    Podobnie sprawa ma się z modlitwą za duszę zmarłego i z przebaczeniem mu.

    Modlić się za duszę zmarłego należy ZAWSZE, a tym bardziej, im wiemy dokładniej, że jego dusza tego potrzebuje, ponieważ, żył dany człowiek w zakłamaniu i jego czyny były złe.

    Jednak modlitwa za dusze takiego zmarłego, nie jest tożsama z przebaczeniem mu i odpuszczeniem mu jego win. Tą różnicę należy zawsze podkreślać! To, że modlę się za czyjąś duszą, nie znaczy to, że pochwalam jego życie, i jego czyny.

    Przebaczenie człowiekowi następować może wtedy, kiedy dany człowiek zrozumiał swoje błędy, przyznał się do nich, okazał skruchę i zadośćuczynił złu, które uczynił.

    Z tego co mi wiadomo, pan „profesor”, nie zrobił rachunku sumienia choć czasu miał sporo, nie żałował, nie okazał skruchy, aż do swej śmierci. Teraz już nie dowiem się czy ten stan uległ zmianie, ponieważ zmarł. Skąd mam więc wiedzieć, czy odmienił się i zasługuje na otrzymanie ode mnie przebaczenia?

    Teraz, kiedy już zmarł, nie wykonując wcześniej rachunku sumienia, spotkał się z Bogiem, i do Boga teraz należy tylko przebaczenie mu, ponieważ teraz już tylko Bóg wiedzieć może, czy pan profesor stojąc przed Nim zrozumiał swe błędy i się pokajał, czy tez może nadal, także po tamtej stronie, jest zatwardziały.

    Tak więc w takiej sytuacji jak ta – MUSZĘ przebaczenie pozostawić Bogu, ponieważ nie dysponuję odpowiednimi informacjami, czy dusza pana „profesora” odmieniła się.

    Modle się więc za jego duszę, aby odnalazła Światło po drugiej stronie, oraz mówię Panu Bogu, że przebaczam mu natychmiast, jak tylko Pan Bóg mu przebaczy. Bo tylko On wiedzieć teraz może, czy to przebaczenie ma rację bytu.

    Nie rozpędzajmy się więc w fałszywym rozumieniu tego jak należy widzieć kontrowersyjnych zmarłych, oraz w fałszywym rozumieniu przebaczania dla samej zasady, oraz w utożsamianiu modlitwy za zmarłych z wybielaniem ich biografii.

    Nie dawajmy się zwariować i rozumujmy mądrze, bo dziś ani za życia danego człowieka nie pozwala nam się mówić prawdy o nim, ani po jego śmierci również. Zamyka nam się usta chcące mówić prawdę i w czasie kiedy ktoś żyje, i także wtedy gdy umrze,
    A tak nie jest i nie będzie! Nie wszystkich da się otumanić!

    STOP ZAKŁAMANIU, HIPOKRYZJI, OBŁUDZIE I MANIPULACJOM PSEUDOFILOZOFICZNYM!!!

  3. kama said

    popieram w calości wypowiedz Adama Lechickiego

  4. Marucha said

    Re 3:
    Tak, to mądra wypowiedź.

  5. Raynold said

    A propos powyższego, co na temat profesora bez matury mówi w bulu i nadzieji nasz p rezydent: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/komorowski-bartoszewski-wzorem-patrioty/v4xckc
    I zauważcie że Onet pod artykułami o „profesorze” zablokował dodawanie kondolencji 🙂

  6. Zawsze patrzył jak coś UGRAĆ na Polakach, aby DAĆ żydom! Jest już w PIEKLE ... said

    Od momentu kiedy Bydlaszewski został agentem Mosadu i misiem żydowskich rozczeniowców tzn. 35 lat temu oraz przestał przejmować się PRAWDĄ, to stał się PROSTYTUTKĄ, którą był do puki się skończył …

    Znał system żydo-komunistyczny od środka. Dlatego tak ochoczo przyłączył się „transformacji” ustrojowej w której pilnował, aby polski majątek rozkradli Żydzi, co jemu sprawiało tyle RADOŚCI.

    Większość powojennego życia politycznego jak trwały zmagania „Chamów” z „Żydami” to stał na uboczu pisał kroniki i patrzył jak może ON SAM dla siebie coś na tym UGRAĆ.

    Po 1990 roku zdecydowanie wrócił do swoich korzeni żydowskich i lojalności etnicznej, eksportując z Polski myśli do Izraela OSŁABIAJĄCE Polaków jak tylko potrafił. Właśnie to ŚITWA KOMPRADORSKA „rządu warszawskiego” którą popierał od tego okresu definiuje „patriotyzmem” jako WASALSTWO wobec żydów lub ZAWSZE jakiś kolonialistów z wyrzeknięciem się polskich interesów.
    Dla Bartoszewskiego dbanie o polskie interesy to był faszyzm.

    Bartoszewski jako minister MSZ-u dozorował ROZMONTOWANIE polskiego ducha narodowego pomagając Michnikowi i OBCYM oligarham na prywatny ich użytek i też OBCYCH państw żerujących na Polsce.
    Takiego „prowadzenia polityki zagranicznej” w III RP jako jedynie SŁUSZNEJ wersji został nauczony przez POLIT-BIURO żydo-masońskiej międzynarodowej mafii.

    To właśnie dzięki takim „politykom” jak Bydlaszewskiemu polscy obywatele NIE mają państwa, tylko taką ATRAPĘ i tylko ATRAPĘ – co z rozbrajającą szczerością przyznają misie ministrowie twierdząc:

    „Ch*j, dupa i kamieni kupa … ”

    Bezkarny sprzedawczyk i oszust Komorowski uczeń Bartoszewskiego będzie chawlił tego żydowskiego chłystka, że jako minister MSZ-u PRZYSPOSOBAŁ przez lata ogłupianie polskiego zaplecza do coraz bardziej gorącego konfliktu żydo-banderowców z Rosją na użytek żyd-masońskiej waszyngtońskiej mafii i bank-sterów żydowskich.

    Polscy obywatele NIE dajcie się ogłupac. Ta wojna zaraz za polską wschodnia granicą to też DOROBEK Bartoszewskiego, czyli faktyczna wojną Żydów z Rosją za pomocą zrobionych w konia Ukraińców przez żydów.

  7. Dictum said

    Próżność, megalomania i łakomstwo na zaszczyty odbiera rozum. Zaprzeczył swoim postępowaniem wszystkiemu, co – jak czytamy – wyniósł z domu i z wychowania. Jego działania przez ostatnie dziesiątki lat były wszystkie przeciwko Polsce.
    Niech sam Pan Bóg dokona rozliczeń. My zapamiętamy zmarłego jako osobę groteskową, o której można myśleć jedynie z politowaniem. Co znaczą jakieś wcześniejsze zasługi (które zresztą były „po linii i na bazie”), skoro na koniec – w pojęciu każdego uczciwego Polaka – zeszmacił się i to paskudnie.

  8. karlik said

    Ad.5 ” ..co na temat profesora bez matury”
    Maturę zdał w 1939 roku, zadałem mu kiedyś kilka pytań na które nie udzielił odpowiedzi , przy bigosie i piwie prywatnie..
    Odwoływał się do honoru Niemców którzy gwarantowali to co nie było podpisane..
    Osobiście sprawił na minie wrażenie miłego dziadka..
    Zapaliłem mu świeczkę..

  9. Mordka Rosenzweig said

    Re artykul:

    „Ale Bartoszewski żył aż 93 lata i trzeba na jego życie patrzeć całościowo.”

    Jak to na grzybach czas szybko leci!

  10. NC said

    Re 2, pan Adam Lechicki: Zgadzam się w pełni. Nie dajmy kneblować ani naszych słów, ani naszych myśli. Tylko prawda daje nadzieję.

  11. janusz wozniak said

    Oby się nie okazało ze z czasem p. Engelgard …jest również jak Bartoszewski ,, gudlaiskim patriota,, Ps. Miałem ,,przyjaciol,, ks.Pralatow , wzorcowy model księży Patriotow Katolickich, pogardzali Nami. Obaj Zydzi urodzeni w Radomiu… Ilu ,,takich polakow,, mamy???

    Pan Engelgard pisze i działa od b. wielu lat. Nic nie daje powodu do rzucania takich brudnych podejrzeń.
    Admin

  12. Siekiera_Motyka said

    Sp. Pan Bartoszewski zostawił Polakom ostaniom lekcje o tym kto jest kto. Ale trzeba uważne słuchać:

    „Władysław Bartoszewski o słowach szefa FBI

    19.04. | Władysław Bartoszewski ostro wypowiedział się o słowach dyrektora FBI Jamesa Comeya. – A co mnie ten głupi goj w Ameryce obchodzi, że ktoś w Ameryce jest głupi to co mnie to obchodzi?? – pytał. To jest przykre – dodał.”

    http://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/wladyslaw-bartoszewski-o-slowach-szefa-fbi,1414224.html?playlist_id=18502

  13. revers said

    Slava jewro herojom.

    Barman cos wiedzial kto pilnowal w obozach i gettach porzadku jak nie zydowskie gestapo, to zydowskie kapo.
    Ostatnio w Berlinie zlaziono grob zydwskiego Gestapo, przezyl wojne i mial sie jak Bartman dobrze.

    https://wzzw.wordpress.com/2013/09/16/%E2%98%9E-wladyslaw-bartoszewski-bartman-zyd-kolaborant-zdrajca-%E2%98%9A%E2%97%99%E2%97%99%E2%97%99%E2%97%99/

  14. re1truth2 said

    Taa, przy 13
    W Wiadomościach reda’ch’turka Janowska przy wielkim stryju Braunie kandydata. Oznajmiła wszem i wobec cytat „nie mamy konkurencji w tym kraju…”.
    Polak i Polka powiedziałby jesteśmy najlepsi w Polsce lub nie mamy konkurencji u nas.
    To kto to mówi, kto nas „informuje…”…kłamie i głosi propagandę.

  15. To ten co na L4 said

    Aaaaaaaaaaa, to ten co na L4 z Oświęcimia wyszedł; chyba jedyny taki szczęściarz 🙂

  16. anATOM said

    nie jedyny moj dziadek terz wizytowal

  17. Feluś said

    Episkopat zgłosi się w całości na zbiórkę w Katedrze w jarmułkach

  18. Piotr_36 said

    Władek cnął. Jako katolik tradycyjny nie życzę sobie katolickiego pochówku tego człeka. Pamiętam jak obsrywał naszą Matkę Kościół Katolicki z innymi parchami. Zapamiętajmy księży którzy celebrowali pogrzeb.

  19. revers said

    To tyczy sie Bartmana i nowego szefa FBI

    http://www.nacjonalista.pl/2015/04/23/kamil-bazelak-dosc-klamstw-to-zydzi-mordowali-polakow/

    Bartmna gmina w slubie nazistow.

  20. Eliza said

    No comment

    „BARTOSZEWSKI – POLACY TO OCHRZCZONY MOTŁOCH

    Władysław Bartoszewski, nazywany profesorem przez dziennikarzy mainstreamu, u boku Komorowskiego i Tuska wziął udział 1 sierpnia 2013 roku w państwowych uroczystościach poświęconych kolejnej rocznicy Powstania Warszawskiego.

    WŁADYSŁAW BARTOSZEWSKI UWAŻA IŻ POLACY
    UPAMIĘTNIAJĄCY ROCZNICĘ POWSTANIA WARSZAWSKIEGO
    TO OCHRZCZONY MOTŁOCH

    http://aleksanderszumanski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1076&Itemid=2

    Przed warszawskimi uroczystościami Bartoszewski udzielił wywiadu „prawicowej” dziennikarce TVN Katarzynie Kolendzie – Zaleskiej, w którym osoby biorące udział w rocznicowych obchodach nazwał motłochem.

    Natomiast zdaniem „profesora” wygłoszonym publicznie „ochrzczeni uczestnicy uroczystości popełnili świętokradztwo”.

    Bartoszewski nie popełnił więc świętokradztwa, bo nie jest ochrzczony chrztem rzymsko – kat..Muzeum Narodowe w Warszawie z Grand Prix w konkursie Sybilla 2014 ….. ”
    komentarz: http://3obieg.pl/bartoszewski-polacy-to-ochrzczony-motloch

    a na innych stronach:
    http://dzieje.pl/aktualnosci/kardynal-marx-o-bartoszewskim-czlowiek-wiary-nadziei-i-milosci
    „Merkel: Bartoszewski niezłomnym bojownikiem o wolność i pojednanie › Kardynał Marx o Bartoszewskim: człowiek wiary, nadziei i miłości
    ….26-04-2015 EUROPA I ŚWIAT PO 1989 R. – Kardynał Marx o Bartoszewskim: człowiek wiary, nadziei i miłości
    Przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec kardynał Reinhard Marx napisał o zmarłym Władysławie Bartoszewskim, że wbrew wszystkim przeciwnościom losu pozostał wierny wierze katolickiej; był człowiekiem wiary, nadziei i miłości.

    Bartoszewski przeżył obóz Auschwitz i powstanie warszawskie, nie stając się pełnym nienawiści wrogiem wszystkich Niemców – napisał kard. Marx w opublikowanym w sobotę liście. Rządzący po wojnie komuniści wsadzili go do więzienia, lecz nie udało im się złamać tego „intelektualisty i opozycjonisty” – podkreślił arcybiskup Monachium i Freisingu.

    „Wbrew wszystkim ekstremalnym przeciwieństwom w swoim życiu pozostał wierny wierze katolickiej – był człowiekiem wiary, nadziei i miłości” – czytamy w oświadczeniu kardynała Marksa.

    Niemiecki hierarcha podkreślił, że Bartoszewski był „ojcem założycielem” polskiej demokracji, piastował stanowisko ministra spraw zagranicznych, a potem – aż do śmierci – był doradcą premiera. Zaznaczył też, że Bartoszewski przywiązywał dużą wagę do stworzenia nowych relacji pomiędzy Kościołami w obu krajach.

    „Duch Bartoszewskiego będzie wśród nas, gdy w przyszłą środę wielu polskich wiernych, wśród nich duża grupa polskich biskupów i księży, przyjedzie do Dachau na uroczystości 70. rocznicy wyzwolenia obozu” – napisał kard. Marx”.

    i na http://info.wiara.pl/doc/2449737.Pozegnanie-Wladyslawa-Bartoszewskiego-4-maja

    „Pożegnanie Władysława Bartoszewskiego – 4 maja
    dodane 2015-04-25 13:01
    PAP |

    … Pogrzeb Władysława Bartoszewskiego odbędzie się 4 maja w Archikatedrze św. Jana Chrzciciela. Potem na warszawskich Powązkach Wojskowych odbędzie się ceremonia pogrzebowa. „W poniedziałek w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w gabinecie prof. Bartoszewskiego zostanie wystawiona księga kondolencyjna” – powiedziała w sobotę PAP rzeczniczka rządu……”

  21. Anka said

    @siekiera
    Ten nadpobudliwy dziadek bagatelizuje słowa goja z FBI. Problem polega na tym, że dziada nikt w Ameryce nie słucha, a dyrektora FBI słucha cały świat.
    Wypowiedz dziada jest równie uwłaczająca. No właśnie – nie dajmy się dalej ogłupiać !
    @Revers
    Akurat o tym wiedziałam od rodziców i nie było dla mnie takie zachowanie żydostwa tajemnicą. Zdarzało się, że mówiłam znajomym o policji żydowskiej, kapo żydowskim w obozach, że żydzi sprzedawali swoich. Niektórzy mówili wprost, że jestem antysemitką i zmyślam, inni przeżywali dysonans poznawczy, inni bagatelizowali. Obecnie coraz więcej mówi się o współpracy żydostwa z Niemcami (nie mylić z nieistniejącym narodem nazistowskim) i z Rosjanami.

  22. JO said

    Mam przeswiadczenie, ze byla ( ..i jest…) Armia Ludzi, ktora miala „glejt” na patriotyzm, pisanie ksiezek o polskich bohaterach …po to by zdobyc zaufanie Polakow i w odpowiednim momencie uzyc je.
    Przekonany jestem, ze zmarly Bartoszewski byl jedna z takich osob i nie jest wazne, czy rozumiel w pelni czy tylko w czesci, czy nie rozumiel w ogole swojej roli bedac manipulowanym. On wydal ZLE owoce. Przyklepnal smierc dla Polakow i dla Polski. Jezeli tego nie rozumial, to tylko dlatego , ze popelnil grzech zaniedbania, co i tak nie „zrzuca” go z piedestalu Zdrajcow, mordercow, klamcow….

    Bartoszewski to „replika/blizniak…” JPII, Macharskiego, Glempa, Mazowieckiego, Kuronia, Walesy, Muszynskiego, Suchockiej, ……armi zydow udajacych Polakow.

  23. Siekiera_Motyka said

    Ad. 21 – Mało że bym tego nie zauważył bo była to wersja filmiku początkowo gdzie było potrzebne poczekać do zakończenia reklamy. Druga wersja na tej samej stronę TV24 nie miała tych 3-4 sec. wypowiedzi (bez reklamy). Tak że tylko cierpliwy miał szanse to usłyszeć.

    Mnie się spodobało to że „autorytet narodowy” był złapany używać słowo które jest anty-aryjskie i jest przez nich unikane publiczne używać. ALE jednak widać że „u swoich” tak jest używane (co doskonale wiem) kiedy mówią o nas gojach. Pierwszy raz to słyszę na żywo w publicznym wystąpieniu znanego Polskiego Starszego Brata. Prof. Hartmann na pewno tego nie robi.

  24. Maverick said

    Bartoszewski sam przyznał się ze nie bał się SS a bał się Polaków.

    A Polacy nigdy tego nie rozszyfrowali, był po prostu ich szpiclem i donosicielem, a bał się Polaków ze go rozszyfrują. To była znana metoda żydowskich donosicieli.

  25. Maverick said

    Panie Marucha opublikowanie tego linku poszerzyło by horyzonty wielu ogłupianych Polaków.

    https://wzzw.wordpress.com/2013/09/16/%E2%98%9E-wladyslaw-bartoszewski-bartman-zyd-kolaborant-zdrajca-%E2%98%9A%E2%97%99%E2%97%99%E2%97%99%E2%97%99/

    Fragment: „Podczas uroczystości 60. rocznicy wyzwolenia obozu KL Auschwitz, Aleksander Kwaśniewski wymienił zasłużonych więźniów obozu, do których zaliczył takie nazwiska, jak m.in. Józef Cyrankiewicz, Tadeusz Borowski, Seweryna Szmaglewska, Bronisław Czech, Xawery Dunikowski. Władysław Bartoszewski i innych. Pominął m.in. Witolda Pileckiego i św. Maksymiliana Kolbego. „

  26. Maverick said

    Bartoszewski, a Rotmistrz Pilecki Witold Pilecki był żołnierzem AK i współzałożycielem Tajnej Armii Polskiej, był dobrowolnym więźniem Auschwitz-Birkenau, organizatorem potężnego ruchu oporu w obozie i autorem pierwszych na świecie raportów o Holokauście, tzw. Raportów Pileckiego, które spisał po ucieczce z Auschwitz. Pilecki do Auschwitz pojechał w tym samym transporcie co Bartoszewski. W tym samym czasie w Auschwitz był też Cyrankiewicz. Pilecki został zamordowany i skazany na zapomnienie przez komunistów (Cyrankiewicz z racji wysokiej pozycji mógł mu wtedy pomóc ale nie zrobił tego, Bartoszewski zresztą również nie próbował pomagać Pileckiemu, a po jego śmierci przyczynił się do niszczenia pamięć o nim), Zarówno Cyrankiewicz jak i Pilecki znali się z Auschwitz. Pilecki organizował ruch oporu, to samo podobno robił Cyrankiewicz (lub ukradł Pileckiemu zasługi! wg rodziny Pileckiego Cyrankiewicz miał być konfidentem SS). Nie są znane dokładne dzieje Bartoszewskiego w Oświęcimiu, nie wiadomo jakie były ich relacje, ale faktem jest, że Bartoszewski został legalnie zwolniony z Auschwitz, tłumaczył się, że dzięki wstawiennictwem przyjaciół z PCK. Rodzi się pytanie: co zdecydowało aby nie pomóc Pileckiemu uniknąć śmierci (czy nawet pomóc w mordzie sądowym!) a potem dopilnować aby zapomniano o nim na wiele lat?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: