Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Zatajone przed Polakami bogactwa Polski, czyli największe oszustwo PRL-bis (tzw. III RP)

Posted by Marucha w dniu 2015-05-05 (wtorek)

Stanowczo protestuję przeciwko dość bezmyślnemu nazywaniu Trzeciej RP jakąś „PRL-bis”. PRL, w odróżnieniu od III RP było państwem dość poważnym, które zapewniło bezprecedensowy rozwój gospodarczy a także duży przyrost naturalny. O niektórych zdobyczach PRL obecni Polacy nie mogą nawet marzyć.
Protestuję również przeciwko demonizacji roli Rosji i celowemu jej myleniu ze Związkiem Sowieckim.
Admin

Nic tak nie pokazuje niewyobrażalnej podłości rządów „warszawskich” przez ostatnie 25 lat, ich świadomego antypolskiego charakteru, świadomej eksterminacji i zmuszania do emigracji naszego narodu jak sprawa zatajanych niezwykłych bogactw Polski.

Nic tak precyzyjnie nie pokazuje gorliwego służenia obcym interesom, a zarazem bezprzykładnej głupoty rządów warszawskich przez ostatnie 25 lat jak sprawa ukrywanych przed narodem bogactw naturalnych naszego kraju. Przez zaprzedanie i głupotę rządzących jest blokowany szybki rozwoju Polski i dobrobyt całego społeczeństwa w tym naszych “elit”.

Polska jest NAJBOGATSZYM krajem świata położonym w sercu Europy. Oczywiście na nasze bogactwa, które Pan Bóg dał Polakom jest wielu chętnych. Dla przykładu Niemcy w swojej konstytucji nadal uznają granice sprzed 1937 roku. Oszustwem rządów warszawskich jest wmawianie Polakom, że Niemcy uznały naszą granicę zachodnią.

Poniższe zestawienie opracował mgr inż. Andrzej Łodziński – nasz Komandor, pełnomocnik na Polskę. Powstało ono w oparciu o powszechnie dostępne dane geologiczne. Można sprawdzić poprzez Internet podane tu liczby!

polskie-zloza_1

Złoża metali w okolicach Suwałk (tytan, wanad, żelazo i metale ziem rzadkich).

Zasobność – 1 500 000 000 ton rudy (1,5 mld ton);

Wartość samego tytanu to 355 000 000 000 $ (355 mld $). Całkowita wartość złoża przekracza 1 000 000 000 000 $ (bilion $).
W USA Mówimy trylion dolarów, bowiem Anglosasi na miliard mówią bilion.

Rzecz w tym, że prócz 50 milionów ton tytanu złoże to zawiera najwyższej jakości rudy żelaza (w całej Europie, włącznie ze Szwecją i Uralem, złoża rud żelaza akurat pokończyły się) oraz ogromne ilości bezcennych dla techniki tzw. metali ziem rzadkich. Bez tych metali nie jest możliwa żadna nowoczesna produkcja elektroniczna czy militarna.

Złoża molibdenu, wolframu, miedzi pod Myszkowem (Jura Krakowsko-Częstochowska). Obok tych metali zawsze występuje złoto, srebro i selen.

Zasobność – 726 000 000 ton rudy (726 milionów ton);
Wartość samego tylko molibdenu – 14 520 000 000 $ (14,52 mld $).

Złoża niklu pod Ząbkowicami Śląski. Obok niklu w złożach występuje złoto i platynowce.

Zasobność – 14 000 000 ton rudy (14 mln ton);
Wartość tylko niklu około 4 000 000 000 $ (4,00 mld $).

Złoża wysokiej jakości węgla kamiennego na Lubelszczyźnie. Węgiel „zanieczyszczony” jest złotem.

Zasobność – 40 000 000 000 ton (40 mld ton);
Wartość – 4 800 000 000 000 $ (4 800 mld $ = 4,8 biliona $).

Złoża węgla brunatnego pod Legnicą.

Zasobność – 15 000 000 000 ton (15 mld ton);
Wartość – 87 000 000 000 $ (87,00 mld $).

Złoża złota w różnych lokalizacjach głównie na terenie Dolnego Śląska.

Zasobność – 350 ton kruszcu;
Wartość – 14 000 000 000 (14,00 mld $).

Złoża miedzi i złota w rejonie Bytomia Odrzańskiego.

Zasobność:
Miedź – 8 000 000 ton metalu (8 mln ton)
Złoto – 100 ton kruszcu

Wartość razem około 62 500 000 000 $ (62,50 mld $).

Konwencjonalne (nie łupkowe) złoża gazu ziemnego, lokalizacja Ziemia Lubuska, Wielkopolska i Podkarpacie.

Zasobność – 1,7 bln m3
Wartość – 510 000 000 000 $ (510 mld $)

RAZEM (podsumowując tylko wartość tytanu ze złoża pod Suwałkami) – 5 847 020 000 000 $ (5 847,02 mld $ = 5,847 biliona; w USA 5,847 tryliona $)

Jednak to wcale nie wszystko!

Ropa, która płynie do Polski rurociągiem „Przyjaźń” jest wydobywana z głębokości około 7 km w Tatarstanie, około 1000 km na wschód od Moskwy. Surowiec ten nie jest najwyższej jakości ponieważ jest silnie zasiarczony. Przedstawione powyżej dane pochodzą głównie z raportu z 15 letniego programu poszukiwań geologicznych, jaki zainicjował Edward Gierek w 1971 roku. Prace nad raportem ukończono w 1985 roku. Jednak w raporcie wykazano tylko złoża do głębokości 4km. Sowieci zakazali władzom PRL wiercić głębiej niż 4km! Dlaczego? Czyżby pod naszymi stopami znajdowały się szczególnie ważne złoża?

Polska w całości leży na ogromnym złożu ropy i gazu (w dodatku daleko wychodzącym w polski szelf bałtycki), bowiem twór geologiczny skał porowatych, który jest jak gąbka nasączony gazem i ropą, zaczynający się w Zatoce Perskiej, a kończący w Morzu Północnym pomiędzy Szkocją i Norwegią osiąga swoją kumulację właśnie w Polsce! Tylko, że to ogromne złoże znajduje się na głębokości 5 km – Polska zachodnia i północna i 7 km – Polska południowo-wschodnia. Te głęboko położone złoża szacowane są na 650 mld ton, co daje 4764,50 mld baryłek. Złoża Arabii Saudyjskiej oszacowane są na 265 mld baryłek!

Eksploatacja głębokich złóż jest dzisiaj z punktu widzenia technicznego możliwa. Wartość tej ropy, biorąc pod uwagę obecne ceny wynosi – 300 163,5 mld $, czyli 300,1635 biliona $ (w USA 300,1635 trylionów $).

polskie-zloza_2

W powyższym wyliczeniu nie uwzględniono złóż uranu, srebra, cynku, ołowiu, bursztynu, siarki i soli oraz innych.

Jedno musimy wszak dopowiedzieć!

Polska leży wskutek unikalnego zbiegu czterech płyt tektonicznych na terenach idealnych do produkcji najtańszej i najczystszej energii elektrycznej, jaka powstaje z wyprowadzenia na powierzchnię gorących wód termalnych, albo rozgrzania wody o gorące skały do pary wodnej (geotermia) wystarczającej do napędu turbin elektrycznych.

Ten fenomen geotermalny jest w Polsce tak unikalny, że jego szacunkowa wartość w możliwości produkcji taniej energii elektrycznej i praktycznie darmowej energii cieplnej – w przeliczeniu na tony paliwa umownego – daje wartość co najmniej 70 razy większą niż wartość zasobów ropy i gazu pod dnem Morza Północnego!

Fenomen geotermalny w Polsce odkryto w ramach wspomnianego 15 letniego programu badań geologicznych. Sowieci tak się przestraszyli tych informacji, że polski geniusz geologiczny, prof. Feliks Sokołowski (znany i ceniony i w USA), miał zakaz jakichkolwiek publikacji na ten temat!

Ogólnie uważa się, że Polska wykorzystując geotermię może szybko zwiększyć produkcję energii elektrycznej 15 razy, natomiast pełne możliwości energetyczne naszego kraju to zwiększenie produkcji energii – 150 razy! Dzięki temu możemy być naturalną potęgą energetyczną formatu światowego fundując niezależność energetyczną wszystkim ościennym krajom!

Tymczasem polityka zdrajców stanu to zamykanie kopalń (gdzie jest udokumentowanych 16 miliardów ton wysokiej jakości węgla) by zrobić miejsce dla dotowanego węgla z Rosji oraz wyprzedaż polskich zakładów energetycznych państwowym firmom francuskim, które natychmiast podnoszą dla odbiorców ceny, jak również zachwycanie się drogą i nisko efektywną energetyka wiatrową, którą wciskają nam Niemcy. Niemcy sprzedają nam stare wiatraki jednocześnie u siebie forsownie rozwijają energetykę opartą o spalanie węgla brunatnego i geotermię.

W Polsce wiele mówiło się o łupkach (ang. Shale Gas) zatajając przy okazji informacje o ogromnych pokładach gazu naturalnego w podziemnych zbiornikach (ang. Tighten Gas). Na takich zbiornikach stoją np. dwa miasta polskie: Poznań i Rzeszów. Ukrywając wiedzę o naszych bogactwach władza warszawska podpisała z Rosją maksymalnie niekorzystne umowy na dostawy gazu i ropy. Obecnie płacimy Rosji najwyższe na świcie ceny za ropę i gaz (zdrajca Cimoszewicz, zdrajca Pawlak).  [A wszystkiemu winna Rosja… -admin]

Przyczyny szczegółowe polityczne zatajania przed Polakami bogactw Polski

Zatajanie przed Polakami bogactw naturalnych Polski miało prócz przyczyn ogólnych (wygnanie polskiej młodzieży z kraju i eksterminacji Polaków wskutek głodowych rent i emerytur oraz żałośnie niskich zarobków; w historii politycznej świata jest to znana praktyka eksterminacji ekonomicznej, która umożliwia skuteczne zlikwidowanie całych narodów; ogólnie cała polityka tzw. III RP to eksterminacja ekonomiczna plus drastyczny atak na dobre imię Polski i Polaków, czyli eksterminacja prawdy historycznej i godności osobistej/narodowej) również i równoległe bardzo konkretne przyczyny polityczne:

  1. Antracyty na Lubelszczyźnie odkryto już przed II wojna światową. Po roku 1946 podjęto kontynuację badań geologicznych. Sowieci zakazali kontynuować badania nad antracytami na Lubelszczyźnie pod koniec lata 40-tych, gdy z kolejnych odwiertów potwierdzało się zanieczyszczenie antracytów złotem (dane z dwóch odwiertów potwierdzały też bardzo silną radioaktywność, co wskazywało na dodatkowe bardzo bogate złoże Uranu /lub Plutonu?/).
    Zanieczyszczenie złotem węgla była tak wysokie, że Stalin przestraszył się, że gdy Amerykanie się o tym dowiedzą – zrewidują Jałtę i Poczdam i zabiorą Sowietom Polskę. Sowieci nakazali zniszczyć dokumentację wykonanych odwiertów! Polscy technicy i inżynierowie zdołali jednak część najważniejszej dokumentacji zachować. Dokumentacja ta jest przechowywana do dziś.
  2. Złoża polimetaliczne na Suwalszczyźnie, zwłaszcza ogromne zasoby metali ziem rzadkich wymusiłyby “Alliance cordiale” Polska – Chiny. Po prostu dwa jedyne kraje na świecie, które mają takie zasoby – Chiny i Polska – musiałyby koordynować swoje ruchy, a Chiny zrobiłyby co w ich mocy by te zasoby nie wpadły pod kontrolę ich konkurentów (Rosja, USA, Niemcy).
  3. Ruszenie polimetali na Suwalszczyźnie (podobnie jak i innych bogactw) spowoduje też “zalanie” budżetu szybkimi dochodami. Dzięki temu, że skała, w której znajdują się złoża polimetaliczne jest wolna od niebezpiecznych gazów, a złoża są płytko pod powierzchnią eksploatacja byłaby tania i bezpieczna. W ogóle te bogactwa wiążą się z ogromnym przyrostem dochodów budżetu, co bezpośrednio przekłada się na szybkie wzmocnienie państwa polskiego, w tym Wojska Polskiego. Spodziewane dochody będą tak duże, że Polska po prostu nie będzie miała na co wydawać pieniędzy. Niemcom i Rosji nie w smak taka opcja!
  4. Bogata dzięki swoim złożom Polska jako potęga umożliwiłaby szybki postęp gospodarczy całego regionu Europy Środkowej i Wschodniej oraz wykreowanie silnego bloku politycznego skupionego wokół Polski. To na dobre przekreśliłoby i plany ekspansji Rosji na Europę [jakie, k**wa, plany??? – admin], a Niemiec na wschód jednocześnie stabilizując pokój na kontynencie.
  5. Jakiekolwiek „ruszenie” przez Polskę swoich złóż ropy i gazu oznaczałoby konieczność podzielenia się przez Rosję paliwowym tortem w Europie z Polakami. W dalszej kolejności do podziału zysków musieliby dopuścić nas inni eksporterzy, zwłaszcza z nad Zatoki Perskiej.

Oczywiście – nic nigdy nie będzie, dopóki w Polsce będzie “rząd warszawski”, a nie suwerenny rząd polski!

Bez mówienia o tych tematach kampanii wyborczej się nie wygra! Wiedza o bogactwach Polski ruszy do urn nawet najbardziej zaciekłą absencję wyborczą! I nawet pijacy na moment wytrzeźwieją! Niech tylko zjawi się jeden kandydat, który powie prawdę. Niech do Polaków dotrze jak od ponad 25 lat są oszukiwani i eksterminowani! Powodem są nasze bogactwa, na które jest wielu chętnych.

[Agitkę na rzecz Grzegorza Brauna opuszczamy – admin]

http://www.eprudnik.pl

Komentarzy 106 to “Zatajone przed Polakami bogactwa Polski, czyli największe oszustwo PRL-bis (tzw. III RP)”

  1. Feluś said

    Zmowa milczenia dotyczy też zasobów ropy koło Gołdapi.

  2. Boydar said

    Płyniemy ? To płyńmy, na żaglach. Na motor przyjdzie czas w porcie. Jeszcze nie pora …

  3. AlexSailor said

    @Adminie drogi

    Gdyby teraz doszło do eksploatacji tych bogactw, to niemal wszystko by nam ukradli.
    Precyzując – dostalibyśmy z tego brud, smród i ubóstwo.
    Degradacje środowiska, wywłaszczenia za pół ceny, syf, kiłę i malarię.
    A całe zyski znalazłyby się daleko od naszych polskich kieszeni.
    Więc może dobrze, że się tych bogactw nie rusza.

    Oczywiście spowodowane jest to chęcią przejęcia nawet nie za 1/10, ale za 1/1000 wartości przez zadłużenie Polski i dyktat z pozycji wierzyciela.

    Musimy odzyskać Polskę, np. w kawałek w najbliższych wyborach (niestety niemal pewne, że nie odzyskamy).
    Wtedy nawet nie bogactwa, ale samo doskonałe położenie do robienia interesu na tranzycie, na szlakach handlowych, da nam wysokie dochody.

    Przypomnę, że jest kandydat, który chce wszystko rzeczywiście i formalnie oprzeć na Bogu i Jego Błogosławieństwie.
    Niestety.
    Obawiam się, że limit cudów już się wyczerpał.
    Bo nie dosyć, że taki kandydat jest – cud pierwszy, to jeszcze zebrał te 100 tys. podpisów – moim zdaniem cud drugi.
    Czy Pan Bóg zechce po raz trzeci – pozostaje mieć nadzieję.
    Może wszystko, i Jemu tak samo łatwo przychodzi zechcieć jak i nie zechcieć.
    Ale jeszcze ta Sprawiedliwość – w końcu oddał w nasze ręce decyzję.
    I na prawdę nie nie jest aż tak ważne, czy wybory zostaną sfałszowane, czy wygra, czy dostanie większość, czy nawet wejdzie do II tury.
    Ważne jest, żeby było tych 50 sprawiedliwych, którzy go poprą dlatego, że chce (przynajmniej obiecuje) postąpić tak, jak opisano w Starym Testamencie – oprzeć się na Bogu a nie na sobie, ludziach, czy innej ułudzie.
    A to wszystko nie w pustym dewotyzmie, tylko z logicznym i konsekwentnym wnioskowaniem.

    Trudno. Wybaczy Pan tą beznadziejną agitację.
    Obawiam się, że to może być już ostatnie, oby chociaż jedno z ostatnich, kół ratunkowych rzuconych z Góry.

  4. Boydar said

    Przecież kapitał nie ma narodowości, to komu Panie Alex będziesz chciał oddawać ?
    Trzeba przeżyć tu i teraz, przy możliwie najmniejszych stratach. I poczekać na zmianę pogody.
    Wprawdzie czekamy już dość długo ale karta nie świnia, nad ranem przyjdzie 🙂

  5. Marucha said

    Re 3, 4:
    Na wstępie – słusznie prawi, za Januszem KM, p. Boydar. Kapitał podobno nie ma narodowości. A w czyich rękach znajduje się kraj, jego ziemia, jego bogactwa naturalne – nie ma znaczenia. Byle by rządził „suweren”. Suweren z gołą dupą, będący marionetką w rękach tych, co mają pieniądze.
    Jakim pojebem trzeba być, żeby coś podobnego głosić. Albo parchatym agentem.

    Co do p. Aleksa… oczywiście, że te bogactwa są przeznaczone na tzw. „wyprzedaż”, czyli rozdanie za darmo. Kwestia najbliższych kilku lat, moim zdaniem.

  6. parva said

    Kapitał nie ma narodowości ,ale właściciel to już na pewno

    Suwalskie złoża warte więcej niż złoto całego świata…

    Autor: Jan Wyganowski

    Data publikacji: 09.03.2009 00:42

    Debatę na temat kopalni rud polimetalicznych w Szurpiłach k. Suwałk w ramach dyskusji nad strategią dla tzw. Ściany Wschodniej proponuje Jerzy Ząbkiewicz, przewodniczący Stowarzyszenia Samorządna Suwalszczyzna. – Pospierajmy się na argumenty, a nie wyobrażenia – przekonuje przewodniczący.

    Jak bumerang powraca (przynajmniej w kręgach naukowców oraz mieszkańców Suwalszczyzny) w ostatnich miesiącach sprawa złóż polimetalicznych na Suwalszczyźnie. Spierają się ze sobą zwolennicy i przeciwnicy ich wydobywania. Jedni widzą wielką szansę gospodarczą nie tylko Polski północno-wschodniej, ale całej Rzeczypospolitej. Inni snują księżycowy krajobraz, gdyby nie daj Bóg – ktoś odważył się wbić kilof w piękną ziemię suwalską.

    Droższe od złota

    W ciągu trwających 40 lat badań geologicznych odkryto na Suwalszczyźnie niemal całą tablicę Mendelejewa. W Krzemiance i Udrynie, na głębokości 850 do 2,3 tys. metrów pod ziemią, zalega 1,5 mld ton rud polimetalicznych! Jest tu ok. 50 mln ton tytanu niezbędnego do produkcji samolotów, okrętów podwodnych i statków kosmicznych. Jest też wanad – jeden z najtrwalszych metali, a także anotrozyt – magmowa skała głębinowa, cenny materiał budowlany, kamienie półszlachetne. Wszystko to jest warte (licząc po cenach rynkowych) z 355 mld USD! A niezależny ekspert Stanisław Palka uważa, że „… zasoby ok. 30 pierwiastków tam występujących liczone od spągu złoża warte są biliony dolarów. Najprostsza konkluzja brzmi: suwalskie złoża są warte więcej niż złoto całego świata…”.

    A mimo to nie tylko tych skarbów nikt nie wydobywa, ale w „Bilansie zasobów kopalin i wód podziemnych w Polsce” z 2002 roku, wydanym przez Państwowy Instytut Geologiczny w Warszawie, w dziale „Rudy żelaza, tytanu i wanadu” zapisano: „dla złóż rud magnetytowo-ilemitowych występujących w suwalskim masywie zasobowym zostały opracowane i przyjęte w 1996 roku kryteria bilansowości zatwierdzone przez ministra OŚZNiL. Zasoby złóż Krzemianka i Udryń zostały zatwierdzone jako pozabilansowe. W tym stanie, w Polsce, praktycznie brak jest rud żelaza… głównym dostawcą rud i koncentratów tytanowych jest Norwegia oraz Kanada, Wielka Brytania i Niemcy…”.
    Sformułowanie „pozabilansowe” oznacza, iż „… zasoby złoża posiadają takie cechy, które powodują, iż ich eksploatacja nie jest możliwa obecnie, ale przewiduje się, że będzie możliwa w przyszłości w wyniku postępu technicznego, zmian gospodarczych itp…”.

    Schylić się po skarb

    Grupa naukowców, która wiosną 2004 roku powołała nawet konsorcjum ds. dalszego zbadania złóż (wchodzą w jego skład przedstawiciele Akademii Górniczo-Hutniczej z Krakowa, Wojskowej Akademii Technicznej oraz Państwowego Instytutu Geologicznego) oraz działacze Stowarzyszenia Samorządna Suwalszczyzna uważają, że właśnie nadszedł najwyższy czas, by schylić się po suwalski skarb.

    Kopalnia miała ruszyć już pod koniec lat 70. Za Gierka wzięto od rządu RFN 750 mln marek pożyczki. Zbudowano w Suwałkach fabrykę domów, duże osiedle mieszkaniowe, powołano do życia kopalnię. Rocznie miano wydobywać metodami z lat 60. 8 mln ton rud. Gród nad Czarną Hańczą, szalenie wówczas (obecnie też) opóźniony w rozwoju, stał się stolicą województwa. Planiści zakładali, iż z 30-tysięcznego miasteczka stanie się 130-tysięczną aglomeracją.
    Od samego początku protestowali ekolodzy. Kto był w okolicach Suwalskiego Parku Krajobrazowego, ten bez wątpienia „zaraził się” arcypiękną przyrodą: polodowcowymi jeziorkami, wzgórzami, lasankami, czystym jak kryształ powietrzem. Ale to nie bunt miłośników przyrody, lecz kryzys gospodarczy spowodował, że w latach 80. rząd przesunął termin rozpoczęcia budowy kopalni na koniec wieku. Potem były ważniejsze sprawy na głowie. I gdy wydawało się, że wszyscy o suwalskim tytanie i wanadzie zapomnieli, koncepcję najpierw odkurzył Jerzy Ząbkiewicz. Jeszcze głośniej zrobiło się o niej, gdy wyszła sprawa amerykańskiego offsetu w ramach zakupu F-16. Wydobywaniem rud zainteresowała się bardzo konkretnie jedna z amerykańskich firm. Jako że oficjalnie były one wciąż „pozabilansowe”, znalazła już inne miejsce na świecie. A konsorcjum otrzymało wówczas negatywną odpowiedź na swój wniosek o dofinansowanie dodatkowych badań złóż. Resort nauki, podpierając się opinią Ministerstwa Ochrony Środowiska i Zasobów Naturalnych, uznał, że nie ma ekonomicznego i ekologicznego uzasadnienia dla „drążenia” sprawy suwalskich skarbów.

    Nowe możliwości

    Innego zdania są zwolennicy kopalni. – Jest XXI wiek – tłumaczy Jerzy Ząbkiewicz, przewodniczący Stowarzyszenia i górnik oraz ekonomista w jednej osobie. – Są technologie pozwalające pogodzić górnictwo z ochroną środowiska. Wystarczy pojechać w rejon Kiruny w Szwecji czy też zwiedzić fińskie kopalnie. Suwalskie złoża znajdują się w górotworze składającym się ze skał krystalicznych wytrzymałych na tyle, by podczas urabiania rudy, nie zachodziła potrzeba stosowania nawet obudowy dla zapewnienia bezpieczeństwa górników, zaś temperatura na poziomach eksploatacyjnych stwarza właściwy klimat pracy dla przyszłych górników. Nie ma tu nawet zagrożeń gazowych! Ruda zalega bowiem w bezwonnym i bezgazowym złożu. Wydobycie byłoby zatem i bezpieczne, i ekologiczne, gdyż proces wstępnej obróbki surowca miałby miejsce wewnątrz kopalni. Po co dziesiątki tysięcy mieszkańców Śląska ma jeździć do pracy aż np. do Finlandii (m.in. do Turku), że o Niemczech nie wspomnę, skoro mogliby przenieść się wraz ze swoją wiedzą, kwalifikacjami, doświadczeniem na Suwalszczyznę. No i po co nasze huty mają importować za grube miliony rudy z innych krajów? – przekonuje Ząbkiewicz.

    Natomiast Stanisław Palka w swym obszernym uzasadnieniu potrzeby zajęcia się wydobywaniem suwalskich rud, jakie skierował już przed kilkoma laty do Ministerstwa Ochrony Środowiska i Zasobów Naturalnych, pisał m.in. „… zakłada się zastosowanie technologii bezodpadowej, a więc nie będą powstawały hałdy… Istnieją wiarygodne dane pozwalające sądzić, że złoża norweskie są na wyczerpaniu, a wiadomo, że złoża fińskie zostały już wyczerpane… Kopalnie w Finlandii były użytkowane w latach 1949-1985 i były to kopalnie typu głębinowego o wydajności l,4 mln ton rudy rocznie. Nie było żadnych problemów ekologicznych…”.

    Małymi krokami

    Jerzy Ząbkiewicz proponuje, by ze względu na różne jeszcze niewiadome oraz koszty rozpocząć wydobywanie małymi krokami, np. od jednej soczewki na 50 tys. ton wydobycia rocznie, co by pozwoliło użytkować suwalskie skarby przez… kilkaset lat! Pilotażowy odwiert mógłby powstać w miejscu nieczynnej już żwirowni w Potaszni k. Suwałk. Znajduje się tam obecnie… dzikie wysypisko śmieci, bo tyle pozostało z nie mającej nic wspólnego z ekologią żwirowni o mocy przerobowej 5 mln ton rocznie. Ale zostało też zaplecze techniczne w postaci torów kolejowych, linii energetycznej itp. Rudy byłyby transportowane tam tunelem z głębi ziemi. W dodatku kilka kilometrów dalej są tereny Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej oraz Parku Naukowo-Technologicznego Polska-Wschód. W strefie ma nawet zakład jeden z potencjalnych odbiorców bieli tytanowej.

    Przy okazji dyskusji o suwalskich rudach światło dzienne ujrzała informacja, że tutejsza ziemia kryje i inne skarby. W Tajnie w pobliżu Augustowa zalega kilkanaście rzadkich metali niezbędnych m.in. do produkcji nowoczesnych silników elektrycznych, supermagnesów, luminoforów, półprzewodników specjalnych, nadprzewodników odnawialnych i czystych źródeł energii. Głównym surowcem są związki niobu, zastępujące obecnie w nowoczesnej technologii wanad. Jak twierdzi J. Pałka, te złoża mogą stanowić co najmniej 80 proc. zasobów Unii Europejskiej! Jerzy Ząbkiewicz proponuje zatem: – Skoro tyle obaw co do celowości wydobywania rud, to niech spotkają się w Suwałkach zwolennicy i przeciwnicy koncepcji. Niech podyskutują, tak jak to miało miejsce w połowie lat 70. za pierwszego wojewody suwalskiego, nieżyjącego niestety już Eugeniusza Złotorzyńskiego, niech pospierają się na argumenty, a nie wyobrażenia. Skoro znani z wielkiej troski o środowisko Finowie wydobywali rudy, skoro następne co do wielkości złoża tytanu znajdują się aż w Australii, skoro w ślad za tymi pierwiastkami mogłaby przyjść na kresy Rzeczypospolitej nowoczesna myśl techniczna i technologia, to może jednak warto podebatować, nim cokolwiek zbudujemy lub uznamy, że nie warto budować. Tylko wówczas trzeba też odpowiedzi na inne pytanie: co w zamian? Z rolnictwa na górzystych, kamienistych suwalskich polach trudno wyżyć. Turystyka może zaś być tylko dodatkiem, a nie głównym źródłem dochodu. Suwalszczyzna to nie piaski Hiszpanii czy Francji. Tu sezon trwa 2-3 miesiące – przekonuje szef Samorządnej Suwalszczyzny, dodając: – rozpoczęcie wydobywania rud polimetalicznych dałoby pracę około 10.000 ludzi. Trzy tysiące pracowałoby w samej kopalni, pozostali w jej otoczeniu.
    Przypomnijmy, że obecnie na Suwalszczyźnie bez pracy pozostaje około 9 tys. mieszkańców. Po 2013 roku – przekonuje J. Zubkiewicz – Unia Europejska swoją pomoc finansową ukierunkuje na innowacyjność, nowe technologie, zamiast – jak obecnie – dawać pieniądze na budowę dróg, wodociągów, kanalizacji. Zmienią się zatem priorytety. Pierwszeństwo będą miały inwestycje w wiedzę, innowacje. Może warto zatem, m.in. za te pieniądze rozpocząć przynajmniej badania nad m możliwościami wydobywania rud polimetalicznych spod pięknej ziemi suwalskiej.

  7. AlexSailor said

    @Marucha

    Z innej strony.
    Warto, i jest o co walczyć, o co się starać.
    Bo nie tyraniem i ciężką pracą ludzie się dorabiają – patrz taki JE prezydent BK lub były premier a teraźniejszy „prezydent” „nowej zjednoczonej Jewropy” (zaciągając z rosyjska).

    To ile tych bilionów jest w Polskiej ziemi??
    1000 a może 10 tysięcy – dolarów???
    Na łebka, w tym dzieci w wieku lat dwóch wypada – 1 ooo 000 ooo 000 ooo / 40 ooo 000 = 25 milionów USD = 80 milionów złotych = 21 ooo uncji złota = 650 kg złota.
    Jeszcze raz – na każdego Polaka łącznie z osiadłymi przybłędami.
    Które są tak głupie, że zamiast mieć w tym udział, kombinują jak tu pozbyć się wszystkiego.

    Pomnóż to drogi Polaku przez dwóch, czterech, a może sześciu członków najbliższej rodziny.

    Warto napisać nową deklarację pt. „Do czego dążymy, o co walczymy”.

    A jaki jest procent od tych dóbr – przyjmując oprocentowanie bez inflacji – 3%.
    Samego procentu od kapitału byłoby 2 4oo 000 zł rocznie.

    Jak ktoś się brzydzi procentem (wielki sukces naszych wrogów), to może sam inwestować, produkować, handlować (a fe – znowu brak ciężkiej pracy), orać, siać i zbierać.
    Nawet lepiej, jak ktoś potrafi i jest w stanie.

    Niestety.
    Jestem dziwnie pewny, że Polacy palcem nie kiwną by objąć w posiadanie te bogactwa i raczej sprzedadzą je i siebie samych, swoje dzieci, obcym.
    Przypomnę, że JE prezydent nowej zjednoczonej itd. już szykuje przysłanie nam 250 tys. dzikusów, być może zaprzysiężonych żołnierzy dżihadu, a reakcja żadna.
    To jest Polacy wybiorą Bronka lub tego drugiego.
    W najlepszym razie JKM, który chce sprzedać lasy dziesiątkami tysięcy hektarów bogaczom z zza granicy, żeby sobie przyrodę pielęgnowali, a nam bilety za wstęp sprzedawali.
    Nie Polakom np. kilka procent po hektarze, dwa, żeby mieli, ale bogaczom za zadrukowane papierki.

  8. 3calypso said

    iluzja-demokracji w Polsce niszczy polskie nadzieje na niezaleznosc: https://wolnewybory.wordpress.com

  9. Lesio said

    Trzecia erpe to żydowska kurwa a nie żadne państwo.

  10. @3
    Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że bieda w Polsce jest szczęściem w nieszczęściu. Czy gdybyśmy żyli na takim poziomie jak narody „Starej Europy”, to w Polsce byłaby szansa na jakikolwiek objaw buntu? Tamte narody zupełnie pogrążyły się w hedonizmie i konsumpcji (bo je na to stać), a w Polsce większość ludzi musi liczyć każdy grosz i jest coraz gorzej. To, że jeszcze nie ma zamieszek na ulicach, wynika tylko z tego, że wbrew temu, co nam zarzucają np. Żydzi, jesteśmy łagodnym narodem (co już przed wojną, raczej z niesmakiem, zauważył Władysław Studnicki). Grecy są zamożniejsi od nas, a mimo tego od 8 lat dochodzi tam do regularnych zamieszek na ulicach, jedyna tamtejsza antysystemowa siła, czyli Złoty Świt (Syriza jest częścią systemu) na stałe weszła do głównonurtowej polityki i zdobywa sobie rzesze nowych zwolenników, głównie w młodym pokoleniu Greków.
    Skuteczny bunt, moim zdaniem, jest możliwy tylko w narodach biednych (Grecy są takowym w ramach krajów „Starej Europy”). Czemu nie buntują się Szwedzi, Holendrzy, Niemcy, Norwegowie, Duńczycy, Anglicy? Bo mają za dobrze. Jeżeli zasiłek dla bezrobotnego lub samotnej matki w tych krajach to 4-5 tys zł. (plus mieszkanie socjalne), to kto tam się będzie buntował? Paradoksalnie te narody, z powodu zamożności w której żyją, mają moim zdaniem mniejsze szanse na przetrwanie globalizmu, niż biedne narody takie jak nasz, czy Grecy, ponieważ względny luksus w którym się pławią, osładza im zniszczenia globalistycznej okupacji dokonywane na polu duchowym, kulturowym i demograficznym, a to od tych elementów zależy istnienie narodu, a nie od grubości portfela. Tacy dajmy na to Irlandczycy przetrwali 800 lat gehenny, żyjąc w materialnej biedzie, ale zachowując wiarę, rodzinę, kulturę (poza rodzimym językiem, który zatracili na rzecz języka okupanta), przyrost naturalny
    http://www.tomaszgabis.pl/2014/08/10/armin-mohler-ludobojstwo-na-zielonej-wyspie/
    a teraz , gdy od około półtorej pokolenia żyją w zamożności, staczają się w niebyt i nie wiadomo, czy przetrwają już nawet nie 800 lat, tylko 80. U nas wybuch buntu jest możliwy, bo jest bida, która w pewnym momencie może przelać czarę goryczy, a u nich?

  11. Marucha said

    Re 7:
    Panie Alex, jeśli założymy iż dorobienie się jest celem życia, to są stosunkowo łatwe sposoby, aby je osiągnąć: kradzieże, oszustwa, napady itd. Pewne ryzyko jest, ale gdzie go nie ma?
    A mówiąc na serio – dorabianie się winno być wynikiem konkretnej pracy, a nie manipulacji giełdowych.

  12. Boydar said

    Eeee tam, Panie Gajowy, Pan nie wie jak takie sprawy się załatwia. Przecież wszystkie banki są prywatne. Nie jesteśmy więc winni (nie rozpatruję kwestii prawomocności tego długu, bo to inna bajka) narodom (ew. państwom) tylko prywatnej mafii. Mafia ma strukturę, owszem, ale prawa dziedziczenia obowiązują. Wystarczy więc … i sprawa jest załatwiona. Zresztą, największe majątki z tytułu unikania podatków przeflancowane zostały na różne fundacje. Fundacje też nie mają narodowości. I to też jest do załatwienia. Niedługo się Pan przekona, jakie to proste i dobrze zaplanowane 🙂
    A coorvina do tych spraw nie mieszajmy, bo figurynka zawsze powtarza o co mu oficer napisali. Swoich poglądów nie ma, a nawet jeśli, to kogo one obchodzą.

    Korwin może i figurynka, ale ile szkody narobił w młodym pokoleniu… i zgodził się na rolę figurynki chyba nie bez udziału świadomości.
    Przy okazji spytam: co jest proste i dobrze zaplanowane, bo jakoś nie chwytam.
    Admin

  13. Boydar said

    „… co jest proste i dobrze zaplanowane …”

    To ma być niespodzianka, nie mogę nic powiedzieć 🙂

  14. Naprzod said

    Kule musza zaswistac By bydlo z wiejskiej usunac

  15. Gospodarka Surowcowa, która nie inwestuje w technologię, prowadzi do KOLONIALNEJ.
    Niech mi ktoś powie, czy ZAREJESTROWANIE przez FED 750 tysięcy ton złota, które pochodziło NIEWĄTPLIWIE z twierdzy MODLIN, znalazło się w Modlinie z twierdzy Por Bazyn nad Bajkałem: https://marucha.wordpress.com/2015/04/16/por-bazyn-zagadkowa-budowla-na-syberii-czym-byla-i-kto-ja-zbudowal// czy z kontrybucji chińskich?
    Włast napisał do Władców Zachodu: JA MAM CAŁE GÓRY ZŁOTA, ALE NIE KOPIĄ GO LUDZIE W WIELKIM ZNOJU, TAK JAK U WAS, ALE MYSZY I MRÓWKI. Przez wieku uchodziło to za wierutną bzdurę, ale w XIX w. znaleziono gryzonie i owady, które – gdy da się im jeść – przekopują złotonośną ziemię w poszukiwaniu samorodków i drobin złota: SĄ TO ŚWISTAKI INDYJSKIE I MRÓWKI KALIFORNIJSKIE.

  16. NICK said

    P. Juliuszu. Czy sądzi Pan, że tu jest ktoś z ta wiedzą?
    A Pana przypuszczenia?

  17. Boydar said

  18. NICK said

    Dodajmy, że prawie wszystkie te bogactwa kopalne, były znane już w II RP, choć mniej dokładnie.
    Oznacza to, że pieczę nad nimi sprawował i sprawuje tzw. rząd światowy v. koalicja państw ważnych.
    Perspektywa korzystania z nich przez Polaków? Podobno widział ją ktoś, za horyzontem… .

  19. Marucha said

    Re 18:
    Nasi przodkowie, parchatosarmaci (jak ich nazywa RomanK) przesrali Polskę w XVII wieku.
    Jak kto chce, niech wierzy, że z gówna zrobimy bicz, a Polska się odrodzi.

  20. Nemo said

    @13 Boydar

    Dziękuję za tą wstawkę panie Boydar 🙂

  21. tj said

    Proponuję w pierwszej turze głosować na kandydata wg swojego uznania nie zważając na notowania. Natomiast w 2-ej turze jeżeli nie ma naszego kandydata to skreślić obu i dopisać nazwisko naszego kandydata. Bedzie to głos nieważny ale wyrazimy swoje preferencje.

  22. RomanK said

    Panie Gajowy..!!!!! TYlko se nie nasi…:-))) Moi przodkowie nigdy nie byli Sarmatami…
    Otoz Polakow…wg doktryny Maciavelliego ..zamieniono , dobrowolnie i chetnie w…….Sarmatow….. Wlacznie z jezykiem…z braku sarmackiego poslugiwali sie belkotem lacinsko, rusko -francusko- polskim:-)))) Podsuwajac im nauczycieli …prawie tak glupich -jak dzis…zrobili z nich takich glupkow…ze Jakob Frank widzac to posluzyl sie tym terminem ,zapraszajac Zydow z calej Europy do Polski…i w procesie konwersji falszywej przejeli herby, majatki i corki najlepszych rodow Polskich zamieniajac sie w parchatasarmacje….
    Tym samym terminem posluzyl sie Jakob Frank bis czyli Lech Walesa..zapraszajc Zydow po raz drugi…do rabowania Polski tlumaczac-ze tym razem wszyscy glupi, a najlepsze pieniadze robi sie na glupkach…

  23. RomanK said

    Panie Tj… panska propozycja przypomina mi wypadek z Podhala, kiedy doszlo do zbiorowego gwaltu….
    Otoz Jontek widzac, ze gwalca sasiadke…najpierw byl zaskoczony..potem zaczal krzyczec,..chlopy..chodzta ..chodzta ….babe dupcom,,dupcom!!!!
    Na koniec widzac ,ze nikt nie zawolal milicje,,,som se tyz podupcol….
    Tak to nie bedac gwalcicielem, nie inicjujac gwaltu, Jontek wyrazil swoje preferencje- jak wyzej, mimo, ze nie mialy zadnego znaczenia lagodzacego:-))))
    .

  24. AlexSailor said

    Ad. 10 @Rzecznik

    To nie tak.
    Biedni się nie buntują.
    Buntują się ci, którzy mają za co, ewentualnie opłacani przez tych, którzy mają czym.

  25. JO said

    ad.19. A Pan powtarza glupoty Romana K.

    Gdzie Pan znajdzie Parchatosarmatow? Ktorzy to?
    W XVII wieku przesrali Polske? Moze Pan mi powie jak przesrali Polske? W karty grali?

    Sprawa nie jest taka prosta jak to Roman K i Pan glupio opisuje.

    Więc niech Pan nam opisze, jak przesrano Polskę i kto to zrobił. Może, kurde, Maorysi z Nowej Zelandii?
    Admin

  26. KOR said

    Sprzedaż lasów to sprytny zabieg rządzącej kliki, który pośrednio przejąłby również zasoby minerałów, które znajdują się pod nimi.

    Obecnie (stan w dniu 31 grudnia 2013) obszary leśne zajmują 9177,2 tys. ha, co stanowi 29,4% powierzchni kraju
    http://www.walily.bialystok.lasy.gov.pl/documents/62696/22965593/Zasoby+le%C5%9Bne+w+Polsce.pdf
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Lasy_w_Polsce

  27. JO said

    ad.26. Po to ten zamach…

    re.25. Kazdy kto traci ducha Katolickiego przestaje byc Polakiem, choc Pan Gajowy uwaza, ze by tworzyc Narod to trzeba miec Geny tylko….
    Upadek Tak Polski jak i innych Katolickich Krolestw rozpoczal sie od Reformacji a nie wieku XVII. Rozpoczal sie wielka intryga trwajaca setki lat.

    Rosja za Cara Piotra I byla potega dzieki wsparciu wlasnie Masonerii…i zwrocono ja przeciwko wlasnie Polsce….
    Polska byla Jedynym Krajem, ktory walczyl a sbo sie nie dal „rozlozyc” moralnie. To wojny i rewolucje w Polsce doprowadzily do Upadku Poolski a nie jakas wydumana przeez Romana K i powtarzana przez Gajowego Sarmatoparchateria…

  28. […] nigdy nie da się spłacić. Rzeczywistość jest wręcz żenująca że 35mln zdrowy naród z żyznej centralnej europy wciąż naiwnie wierzy w to że generuje same straty. Żyjąc w takiej obłudzie Polacy skazani są […]

  29. Marucha said

    Re 27:
    Pan JO niby czyta, czyta… a nic nie rozumie. A czego nie zrozumie, to sobie skonfabuluje…

    Pan gajowy nic nie mówił o „tworzeniu narodu” a tylko podał jedyne, sensowne i precyzyjne kryterium przynależności do danej narodowości. Naród to ludzie, którzy mają wspólnego przodka. I tyle. Wszystko inne to rzewne pierdoły i bajania.

    Pan gajowy nie zajmował się w ogóle oceną moralną członków narodu, a w szczególności czy kochają swój naród, są mu wierni, w co wierzą, czy są w stanie stworzyć państwo itd.

    Pan JO ma wielkie trudności z akceptowaniem ścisłych definicji.

    Pan gajowy, w odróżnieniu od p. JO wie, co pisze. Ruch Reformacji w Polsce nigdy nie zagrażał Kościołowi Katolickiemu, ograniczał się w zasadzie do sfer średnich i wyższych w pewnych regionach Polski. Jego wpływ na upadek Polski był niewielki, wręcz marginalny.
    Jeszcze na przełomie XVII i XVIII wieku Polskę można było uratować, ale nikomu na tym nie zależało.

  30. rafal z said

    Mowa o zasobach w Polsce. Pamiętacie „głodomór” na Ukrainie. Jedne z najlepszych gleb na Ziemi i co się stało? Kilka milionów ludzi umarło z głodu! I można by tak wymieniać w nieskończoność. Nie wiem czemu się oburzacie, że spauperyzowany naród zachowuje się jak dziecko i nie potrafi się obronić. Potężne Niemcy są pod butem USraela. Potężna Japonia jest wasalem syjonistycznej hydry. Prawdopodobnie przy następnym przesileniu politycznym / upadek systemu monetarnego będziemy świadkami próby podporządkowania sobie całego świata.

    Być może błąd… tej garstki Polaków, którzy z grubsza zdają sobie sprawę z otaczającej rzeczywistości polega na tym, że luźna koncentracja sił i środków jest ukierunkowana na Polskę jako całość, gdy tymczasem jest to zadanie na chwile obecną niewykonalne. Chyba bardziej racjonalnym rozwiązaniem byłoby skoncentrowanie się na budowaniu mikro organizacji społeczno ekonomicznych z rozdrobnioną własnością, pozwalających… funkcjonować w obecnym (nie)porządku prawnym

  31. JO said

    ad.29. 🙂

    Reformacja byla Wielkim zagrozeniem dla Polski – …Powstanie PRUS…Zarzydzenie Rosji….(Piotr I…)…no i osaczenie Polski przez w sumie reformacjkie i heretyckie Krolestwa – Rosja, Prusy , Turcja..Niemieckie Ksiestwa/Panstwa..

    Definicje Narodu ma Pan z Sufitu Wzieta. Narod w Rozumieniu Katolickiem jest tylko Jeden – Krew i Religia – a nie sama Krew.To Pan nie akceptuje rzeczywistosci w tym temacie i tkwi w bledzie , ktory powoduje konsekwencje zlego nauczaniea w Gajowce czytelnikow w tym temacie.

    Przyklad Narodu – Krew Luzyczan i nie tylko jest Polska i Co? i sa oni Polskim Narodem, czy moze stali sie narodem Niemieckim. No ale Panu cos wytlumaczyc (JAak Pan sie uprze..) tylko mozna „maczuga” a to jest poza moim zasiegiem… 🙂 No i tak , Plske mozna bylo uratowac w XVII i XVII wieku ale tylko przylaczajac do Rosjk

  32. Ad. 29

    Rodzina – Ród – Naród.

  33. Joannus said

    Kim są ci ”parchosarmaci” wartało by doprecyzować bo brzmi jakoś urągliwie, kojarzy się z wsadzeniem do wora z tym napisem rzesz przodków naszych godnych pamięci i szacunku za ich trudy, pracę i walkę, osądzonych i wynagrodzonych życiem wiecznym, cieszących się Chwałą Bożą
    O ile wiem to parchów i sarmatów od wieków nienawidzą pokolenia ukrów.
    Jeżeli są to kolaboranci geszefciarskiego pasożyta,to lepiej ich poszukać wśród żyjących, co to ostatnimi czasy walcząc z komuną zapomnieli komu i czemu naprawdę służyli.
    Można gdybać co mogli a co nie mogli uczynić elity I-ej Rzeczypospolitej w zaistniałych uwarunkowaniach historycznych, jednak pretensje o brak zabezpieczenia oazy dobrobytu bez żyda do dnia dzisiejszego, przystoi romantyczno- roszczeniowym marzycielom.
    Jednozdaniowe oceny zahaczają o ideologię, gdyż w pełni obiektywnie można pisać tak naprawdę tylko o historii starożytnej.

    Podtrzymywana masońska propaganda o sprawstwie upadku I-ej Rzeczypospolitej miała i ma na celu zwalenia win na jej znienawidzone ofiary i porządek. Zresztą taka sama taktyka stosowana jest do ”skostniałego” Kościoła wymagająca nieustannych reform.
    Albo wytrych z konstytucją 3 maja, co to miała dzięki masonom obcym i swoim wyzwolić z zacofania i upadku, niczym różdżka czarnoksiężnika.

  34. Marucha said

    Re 31:
    Zaczyna mnie an wkurwiać. To się źle skończy, Mam dosyć zasrywania gajówki bezsensownymi dyskusjami.

    Jest Pan upartym jak osioł IGNORANTEM, który arogancko tworzy własne definicje z dupy wzięte, niezgodne z tym, co pisze np. wybitny historyk Tadeusz Miller.
    Członkiem polskiego narodu może być katolik, ateista, buddysta, pederasta, morderca, albinos etc. Decydują tylko GENY, panie JO.

    To, co Pan pisze – krew + religia – to Pański wymysł. Nie w Pana mocy jest odbieranie polskości nawet sataniście, jeśli ma polskie geny, polskich rodziców, dziadków itd.

    Co to, kurwa, za przykład z Łużyczanami? Pojebało Pana? Kto twierdzi, że są Niemcami? Właśnie dlatego, ze mają łuzyckie geny, sa Łużyczanami – a nie z powodu religii, czy miejsca zamieszkania.
    St

    Pański wyjątkowo rozchwiany umysł i tak nie pojmie tego, co ja tu piszę. Piszę dla innych, żeby nie dali się zwodzić jakimś z dupy wziętymi teoriami.

  35. Ad. 34

    Satanista z rodziców Polaków może przestać być satanistą. A Polakiem będzie do śmierci. Razem z krwią posiada pamięć genetyczną setek pokoleń Polaków.

    Dokładnie.
    Bycie z narodu Polaków nie ma NIC wspólnego z wiarą, moralnością czy poglądami.
    Admin

  36. marta15 said

    reg pan JO
    „..Kazdy kto traci ducha Katolickiego przestaje byc Polakiem, ..”
    pan wymysla jakies swoje wlasne pseudo-definicje i co gorsza, pan w nie gleboko wierzy.
    czyzby ,wedlug pana ,Pan Bog, w Bibli powiedzial ,ze jak Polak to tylko katolik ??
    Osobiscie, absolutnie nie przypominam sobie takiego fragmentu w Bibli czy w naukach Magisterium KK.
    Moze pan mi je laskawie przytoczy??

    No i muszę poprzeć Panią Martę.
    Admin

  37. marta15 said

    ad 36 a swoja droga to mozna zastosowac metode odwrotnosci i wedlug pokretnej logiki pana Jo powiedziec:
    „kazdy kto nabywa ducha katolickiego staje sie Polakiem”.
    czyli inaczej „wszyscy katolicy to Polacy”. a idac dalej, po co ich nazywac katolikami/chrzescijanami ?
    zacznijmy ich nzywac Polakami , i tak, zamiast Kosciola katolickeog bedziemy mieli ( wedlug logiki pana JO) Kosciol Polski lub Kosciol Polakow. 🙂

  38. Aśka said

    Podaję jeszcze kilka linków opisujących nasze bogactwa:

    http://www.q4.pl/?id=17&news=60641

    http://www.bibula.com/?p=38541

    http://www.wykop.pl/ramka/2043018/suwalki-zloza-tytanu-warte-7-bilionow-zl-i-zmowa-milczenia/
    18 cze 2014 14 07:07
    Czy tajne służby robią wszystko, żeby Polska nie została potęgą energetyczną?
    Mateusz Baczyński Redaktor Onet Wiadomości
    Obserwuj222

    Do księ­garń tra­fi­ła wła­śnie naj­now­sza po­wieść Do­mi­ni­ka W. Ret­tin­ge­ra pt. „Klasa”. Akcja książ­ki toczy się wokół te­ma­tu złóż war­tych mi­liar­dy do­la­rów, które znaj­du­ją się na Suwalszczyź­nie. Do dziś nikt ich nie wy­do­by­wa ze wzglę­du na to, że teren ob­ję­ty jest programem NA­TU­RA 2000. Do akcji wkra­cza­ją jed­nak tajne służ­by i wiel­ka za­gra­nicz­na korporacja, która kry­mi­nal­ny­mi me­to­da­mi chce uzy­skać mo­no­pol na wy­do­by­cie cennych surowców. Czy to tylko fik­cja li­te­rac­ka? – Taki sce­na­riusz jest praw­do­po­dob­ny – mówi gen. Roman Polko, były do­wód­ca jed­nost­ki woj­sko­wej „Grom”.

    Polska mogłaby być potęgą gospodarczą

    Temat, wokół którego toczy się akcja książki nie jest wymysłem autora, ale udokumentowanym faktem. Na Suwalszczyźnie znajdują się największe złoża tytanu i wanadu w Europie. To niezwykle cenne surowce wykorzystywane m.in. w przemyśle zbrojeniowym czy technologii kosmicznej. – To jednak nie wszystko. Możemy tam znaleźć praktycznie całą tablicę Mendelejewa. Jeden z ekspertów powiedział nawet, że złoża, które się tam znajdują są warte więcej niż wszystkie kopalnie złota na świecie – przyznaje w rozmowie z Onetem Dominik Rettinger.

    Za najcenniejszy surowiec na Suwalszczyźnie uznawany jest tytan. Używa się go w konstrukcjach statków kosmicznych, samolotów czy okrętów. Ponadto produkowane są z niego implanty i narzędzia chirurgiczne. Cena rynkowa tytanu wynosi około 25 tysięcy dolarów za tonę. A według wyliczeń geologów na Suwalszczyźnie leży aż pięćdziesiąt milionów ton tego surowca. Łączna wartość wszystkich złóż znajdujących się na Suwalszczyźnie to około 7 bilionów złotych.

    Złoża na Suwalszczyźnie odkryto już w latach 70. Żeby uruchomić kopalnię w tamtym rejonie, Edward Gierek zdecydował się na wzięcie pożyczki od RFN w wysokości 750 mln marek. Wówczas wybudowano w Suwałkach osiedle dla 20 tysięcy górników, których miano sprowadzić z Górnego Śląska. Ostatecznie, ze względu na kryzys gospodarczy i polityczny (początki „Solidarności”), te plany porzucono. Po 1989 roku pojawiły się jednak nowe bariery.

    Ekolodzy inspirowani przez Moskwę?

    Główny argument przeciwników eksploatacji złóż na Suwalszczyźnie opiera się na podkreślaniu wartości ekologicznej tego terenu, który objęty jest programem NATURA 2000.
    [ więcej pod wskazanym linkiem ]

  39. maciej said

    Drogi Autorze. Kto niby zataja te informacje? Zdecydowaną większość z tego co tu napisane dowiedziałem się ze zwykłej lekcji geografii. A zaznaczę, że było to w gimnazjum.

    A do jakiej szkoły Pan chodził i kto i kiedy to Panu powiedział?
    Bo mnie w szkole tego nie uczono.
    Admin

  40. Marucha said

    Taka „biologiczna” definicja narodu jest JEDYNĄ OBIEKTYWNĄ DEFINICJĄ.
    Dlatego, że jest oparta na wymiernych, weryfikowalnych kryteriach – a nie na subiektywnych odczuciach i wartościowaniach.

    Marian Hemar, piękna postać – choć dla Polski wielce zasłużony, choć Polskę kochał bardziej, niż niejeden Polak – Polakiem wszakże nie był, lecz ochrzczonym Żydem

    Nie rozumiem, jak można dyskutować z oczywistościami.

  41. revers said

    jak na razie zlozami wegla lubelskiego, ktore ciagna sie pod Donbasss, zajal sie strategiczny koszerny inwestor z australi. Koncesje na wydobycia pod ustawiony przetrag ma w kieszeni, bo tubylcy nie maja szans na obejscie podatkow od gruntow, czy podatku minerlanego ktory strategiczny inwestor z kangurlandii nie zaplaci.

    To samo jest z miedzia Polska z w Zaglebiu Lubuskim ktorym z kolei zainteresowala sie pejsaty ineresik z Kanady.

    Zaglebiem rybnickim zajal sie juz pejs niemiecki , bo bedzie sie mu bardziej oplacac budowac kopalnie wegla w Polsce bo tez wie ze nie zapaci podtaku minerlanego, lub nie bedzie musial pokrywac wysubowanych kosztow rewitalizacji srodowiska po bylych sztolniach, haldach jakie musial by zaplacic na zachodzie.

    A tak po za tym zchorowani astma nastoletni goje-tubylycy umieraja w wiezieniach bez pomocy medycznej, w wieku 16-18 lat na Slasku bo chcieli ogrzac mieszkanie, pomoc matce i mlodszej siotrze w niekompletnej rodzinie w potrzebie i wyzbierali na torach lub haldach kamieni pare brykietow wegla na opal i zostali na tyej czynnosci przylapani przez Policje-SOK, osadzeni i osadzeni z wyrokiem w wiezieniu.

    Takie sa prawa i praffka w Pejsopolonii, jak to ujal kiedys ujal Dostojewski: „Prawo jest po to zeby ukryc niepraworzadnosc”, jak wywiez z kraju goim miliardy to dobre praffo, geszeft, jak ukrasc mi pare brykietek weglowych to wiezienie i smierc.

  42. Boydar said

    Ja nie zapomnę, jak kiedyś Pan JO jeździł na Romantyzmie jak na łysej kobyle. Jako że nie do końca pojmowałem w czym rzecz, choć coś mi się nie podobało, pomyślałem sobie, że widać jeszcze nie pora na zrozumienie. I teraz dopiero zajarzyłem – plusy dodatnie się odpychają 🙂

    Pan JO niestety, często, pisze co wie i co sobie wymyśli – ale niekoniecznie wie co pisze.
    Admin

  43. NICK said

    No właśnie. Kolejne przesilenie. Pewnie jeszcze kilka. Trzeba. Syndrom „Rysia-pysia”?
    Zalecam, przepraszam, proszę Gospodarza, by przeanalizował swe witryny, zaglądając – dogłębnie.

  44. Lena said

    Dlaczego Gospodarz Pana JO wyp…dolił??

  45. Boydar said

    Po czem Pani Lena wnosi ?

  46. Lena said

    Zdążyła zauważyć

  47. Marucha said

    Re Boydar, Lena:
    Właściwie to nie muszę się tłumaczyć. Ale zrobię to.
    Dyskusja z p. JO to jakaś czarna dziura, która nigdy się nie kończy.
    Upierdliwe trzymanie się jakichś z własnej dupy wziętych definicji i określeń wk**wia mnie do białości.

  48. Boydar said

    Acha … a Stępień to jakiś Pani krewny ?

  49. JO said

    ad.44. Nic takiego nie mialo miejsca.
    ad.47. Starzeje sie i nie mam juz tyle smialosci tego robic wzgledem nikogo, tym bardziej Pana, Panie Gajowy – д

  50. parva said

    Wysłuchałam,kiedyś wypowiedzi na YT ,realisty politycznego rodem z USA, który żwrócił uwagę ,że na terenach bogatych w złoża mineralne tworzone są parki narodowe lub inne formy ochrony ,jakiegoś obszaru o „szczególnych walorach ” aby m nie dopuścić przedwczesnej eksploatacji złóż ,które mają być zachowane dal elit NWO ,kiedy stanie się już faktem

  51. Kar said

    re;48

    ..piekna bestia, czy to Pana ? Mialem kiedys podobnego..niesamowite kocisko

  52. Marucha said

    Re 49:
    Panie JO, Pan wie, że cenię Pana za wiele rzeczy – przede wszystkim za dużą integralność Pańskiej katolickości.
    Ale proszę mi wierzyć (Pan tego nie zrobi, ale powiedzieć muszę…), że zanim zacznie się wysnuwać własne definicje i teorie, warto sprawdzić, co w tej mierze zrobili przed nami więksi i mądrzejsi od nas.

  53. Lena said

    Nie, a po czemu miałby być??
    Jejku, co on się tak na mnie gapi.
    (zaraz mnie Gospodarz też wyp…doli bo zamulam)

    Jest zamulanie z wdziękiem i zamulanie muliste.
    Admin

  54. NICK said

    Łódka? Fajnie, na Zalewie Żurskim. Ze sto razy nią płynąłem. Ponieważ pływać nie umiem, zejdę na brzeg. Łódkę zostawiam.
    Drzewiej, we Ustce, wypływałem na pełne morze. Kajakiem. Głupi byłem.

  55. Boydar said

    Nie mój (zdjęcie z netu), ale niewiele mu brakuje.


    Nie gapi się, tylko stara dopasować kąt widzenia do Pani spostrzegawczości. I, jak sądzę, osiągnął pełny sukces.

  56. Zdziwiony said

    Re. Pan JO, Pan/i Marta 15, Pan Marucha

    Jak Zofia Kossak widziała postępowaie w związku z wiarą Niemców, Polaków i żydów.

    Podobnie jak za upadek Rzeczpospolitej obciążała poniekąd polską społeczność
    katolicką, która w mniemaniu pisarki, katolicka była tylko nominalnie, tak za sukces partii narodowo-socjalistycznej w Niemczech obarczała winą niemieckich katolików, którzy poprzez swoją bierność, neutralność, żeby nie powiedzieć sprzyjanie ruchom nazistowskim szerzącym się w Niemczech, dopuścili do przejęcia władzy przez Hitlera.
    W opublikowanej w roku 1942 broszurze „Sprawiedliwie” oraz w artykule „Tylko oni” z 1943 roku, pisarka ostro skrytykowała ich postawę, nie bojąc się wprost zrzucić na nich odpowiedzialności za ten „błąd pierworodny, tak ciężko i boleśnie opłacany (…) przez cały świat”. Pisała: „Katolicy niemieccy mają wiele win na sumieniu. Pierwszą i zasadniczą było niedostrzeżenie w porę właściwej istoty ruchu nazistowskiego.
    Użyczyli mu swego poparcia (kardynał Innitzer) względnie życzliwej neutralności.” I
    dalej: „Wprawdzie katolicyzm polski jest sam wyjątkowo bierny (…) niemniej
    krytykowano, potępiano ostro. Fala oburzenia sięgnęła aż po Watykan nieskory do
    rzucenia klątwy na niemieckich współwyznawców.” „…Weszli w sojusz, popłynęli. Biskupi, księża entuzjazmowali się Führerem.
    Zamykali oczy na wszystko co ujawniało właściwe dążenia nazizmu podnosząc w niebo jego zasługi jako pogromcy komunizmu. Potem nadszedł czas, że czad doktryny totalistycznej, wizja materialnej potęgi uderzyły do głowy katolikom niemieckim.
    Milcząco zgodzili się na wszystkie wymogi tej doktryny, wszystkie konsekwencje tej wizji. (…) milczeli przyzwalająco, gdy okrucieństwa niemieckie w Polsce napełniły
    echem grozy cały świat. (…) milczeli, gdy rzesze polskie wysiedlano z domów
    wypędzając nocą na mróz bez prawa zabrania czegokolwiek. Milczeli, gdy owe rzesze wygnańców zamykano w barakach bez pożywienia i opału, milczeli, gdy matki polskie kąpały nowonarodzone dzieci w czarnym płynie zwanym kawą, a stanowiącym jedyne ciepłe pożywienie współtowarzyszy, milczeli wobec masowych zbrodni dokonywanych w Wawrze i Aninie, w Palmirach, w ogrodzie Sejmowym. Milczeli, gdy rozstrzeliwano umysłowo chorych w Owińsku i Chełmie. (…) Milczeli, gdy po wsiach i miastach polskich odbywały się obławy na ludzi (…) gdy dzieciom polskim odciągano krew dla transfuzji. Katolicy obowiązani bać się więcej Boga niż ludzi milczeli, milczeli, milczeli…”

    W broszurze „Sprawiedliwie” Zofia Kossak podsumowuje: „… Lepiej umrzeć niż
    zgrzeszyć!… Pod obuchem prześladowań katolicy niemieccy odnaleźli to stanowisko, które Polacy oszmiańscy zajęli samorzutnie, odruchowo.”
    Jest tu odniesienie do pierwszych akapitów broszury, w których Zofia Kossak przytacza obrazek z Oszmiany przedstawiający Niemców, Polaków i Żydów. Scena rozgrywa się nad dołem egzekucyjnym. Niemcy nakazują Żydom ułożyć się w dole, zaś Polakom, każą pogrzebać ich żywcem. Polacy nie wykonują rozkazu. Wówczas Niemcy nakazują, aby Polacy i Żydzi zamienili się miejscami, po czym Żydzi, jako ci, którzy nie znają przykazania „Lepiej umrzeć niż zgrzeszyć” wykonują rozkaz Niemców i rozpoczynają zasypywanie Polaków. Niemcy wstrzymują rozkaz, każą znowu zamienić się miejscami Polakom i Żydom. Ale i tym razem Polacy nie wykonują rozkazu pogrzebania Żydów żywcem. Zofia Kossak ukazuje w obrazku Polaków, jako wiernych chrześcijańskim zasadom, nawet w obliczu grożącej im śmierci.

  57. Ad. 40

    „Taka „biologiczna” definicja narodu jest JEDYNĄ OBIEKTYWNĄ DEFINICJĄ.”

    – W przeciwnym razie za 30 lat będziemy mieli w Polsce miliony czarnych, brązowych i żółtych „Polaków”. 🙂

    … z czego p. JO sobie chyba sprawy nie zdaje.
    Admin

  58. Ad. 56

    „Katolicy obowiązani bać się więcej Boga niż ludzi milczeli, milczeli, milczeli…” ”

    – Czy aby na pewno tego katolicyzmu to ich dobrze uczono? Cisi i pokornego serca WOBEC ŚMIERTELNYCH WROGÓW? A może w takich chwilach katolik ma obowiązek myśleć przede wszystkim o miłości bliźniego?

    Czy ich ze szczętem nie pogięło?

  59. Ad. 57 (Admin)

    Mechanizm się powtarza. Przed wojną histeria dotyczyła „józkowej kasztanki”, ułanów, nie oddawalnych guzików itp. a dziś histeria dotyczy JPII, wiary, miłości, kremówek i czego tam jeszcze.

    Chyba musimy potężnie w doopę dostać… Bo jakie inne wyjście? Tylko młodych żal…

  60. Zdziwiony said

    Re. 58. „Katolicy obowiązani bać się więcej Boga niż ludzi milczeli, milczeli, milczeli…” ”

    Wg pana niemcy dobrze czynili, że milczeli, milczeli, milczeli…

  61. jowram said

    Pan Braun wypadł niezaprzeczalnie najlepiej. Bez kartki, na temat, prosto między oczy.

  62. Andrzej B. R. said

    Tak dla podtrzymania picowania:

    a czy małpa jest też STWÓRCĄ?

    toć przecie musi bo JEST . . .

    taka jest wartość większości wypocin a la’ – myślę więc piepszę . . .

  63. Marucha said

    Re 61:
    Pan Braun dobrze mówi i dobrze wypada.
    Warto jednak zauważyć, że jego antysemickie wypady jakoś nie są kwitowane wściekłym wyciem i furiackimi atakami żydomediów.
    Co mi daje nieco do myślenia.

  64. Marucha said

    Re 59:
    Chyba musimy potężnie w doopę dostać… Bo jakie inne wyjście? Tylko młodych żal…

    Dostajemy niemal codziennie w duppę. Na wszystkich polach. I co?
    Bierze się zimny okład na duppę i wystawia ją na nowe kopniaki.

  65. Andrzej B. R. said

    Ad. 64 – w starej Warszawie bywał pogląd:

    masz miękkie serce, musisz mieć twardą pupę . . .

    masz miękką pupę, musisz mieć . . .

    Serce Bydlaka!

    Kto bierze do ust słowa Antychrysta,

    jest nim! – choć tego nie wie!

  66. NICK said

    Albo inaczej pisząc i krótko. Braun został dopuszczony. Do „walki” o prezydenturę. Dopuszczony. Wedle zabezpieczania. ‚unych’ tyłów. N-ta kolumna.

  67. Lena said

    Re 63
    Panie Gajowy jak można go atakować skoro:
    „… Na konferencji prasowej Grzegorz Braun zadeklarował, że jest antykomunistą i jednoznacznie potępia sowietów. Kandydat na prezydenta Polski, Władymira Putina uważa za kontynuatora zbrodniczego sowieckiego komunizmu. Dla Grzegorza Brauna Rosja putinowska to Rosja post sowiecka, kontynuująca reżim sowiecki.,,”( http://www.bibula.com/?p=81371 )

  68. Marucha said

    Re 67:
    Swoją drogą… Bibuły o jakiekolwiek sensowne podejście do Rosji podejrzewać nie można. Ten sam wózek, co GazPol, Niezależna etc.

  69. Andrzej B. R. said

    Ad. 67 – Diabeł nieustannie deklaruje, że wierzy!

    Ale nikt nie wie jakie z tego wyciąga wnioski?

    Z wyjątkiem tych . . .

    co mu uwierzyli, biada synom Judasza!

  70. RomanK said

    Pani Leno…strach przed bojkotem..jest tak wielki..ze Uklad schowal sie za parawanem Antysystemowym…to co gada dzis pan Braun..nie jest zadnym antysemityzmem, zadnym faszyzmem, zadnym czarnosecinstwem ale ,,antysystemowa opozycja….
    Czuje pani blussa????
    Grozba wiekszego bojnkotu niz zwykle..sa przygotowani na 40%…bo tyle na wybry chodzi idiotow…ale gdzyby musieli tylko liczyc na urzdasow to klapa…
    Niech pani pomysli ..jak zachowaliby sie w obliczu Bojkortu Zorganizowanego…???

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/05/04/adam-doboszynski-konstytucja-3-maja-a-masoneria/

  71. s1awek said

    Panie Gajowy, na Grzegorza Brauna jeszcze nie ma oficjalnej nagonki (piszę oficjalnej, bo w internecie nie mając na niego żadnych konkretnych „haków”, próbują zrobić z niego wariata, proszę na to zwrócić uwagę, bo to jest oficjalna linia walki z nim) gdyż jest na etapie ignorowania. Jeszcze go ignorują, a nie za długo będą wyśmiewać.
    Śledzę jego „karierę” od dłuższego
    czasu i nie znalazłem naprawdę nic do czego mógłbym się przyczepić. Jak na razie to jedyny człowiek o którym mogę tak powiedzieć, nie ma na niego absolutnie żadnego „haka”.

  72. Andrzej B. R. said

    Panie RK – Bojkot zorganizowany to Piekło!

    po co Pan tak kluczy . . .?

    Piekło to enklawa rewolucjonistów, jak np Judasz!

    Gdzie sieę Pan tam zapodział?

  73. EKO-LAS said

    Z całym uszanowaniem dla Pana Maruchy, niech będzie tak łaskawy i w swojej encyklopedycznej zawziętości określi JEDYNĄ OBIEKTYWNĄ DEFINICJĘ ” śniegu”, w taki sposób aby dla każdego człowieka na świecie miał on takie samo znaczenie w swej występującej różnorodnej strukturalnej konsystencji. Niechaj Pan Marucha zdefiniuje w taki sposób ten śnieg, aby każdemu kojarzył się wyłącznie z jedną strukturą chociaż widzieć będą oni różnorakie jego odmiany. Przecież śnieg to śnieg i koniec, prawda? Definicje znaczeń tylko i wyłącznie w krótkim okresie czasu posiadają powszechne jednorodne znaczenie. Znaczeniowość ulega naturalnemu „rozwarstwieniu” z upływem czasu i nikt na to nic nie poradzi..
    Ps. To jest moja wyłączna, prywatna teoria podlegająca ochronie prawnej 🙂

    Po definicję śniegu proszę sobie zajrzeć do Wikipedii, a potem nam tu napisać, jakie Pan ma zastrzeżenia.
    Jeśli Pan ich nie wymieni, to wywalę z gajówki, bo wkurwiają mnie upierdliwi ignoranci.
    Admin

  74. wanderer said

    Braun jest koncesjonowanym kandydatem. Świetnym papierkiem lakmusowym potwierdzającym ten fakt są właśnie media. Jak świetnie Pan Gajowy zauważył na jego antysemickie wystąpienia nikt nie wyje. Bo wyjce dali mu przyzwolenie, bo widzą że społeczeństwo kipi i coraz więcej ludzi otwiera oczy i staje się świadome na to co się dzieje i kto tym kieruje. Braun to koncesjonowana marionetka na zagospodarowanie siły i głosów ludzi, którzy powoli przecierają oczy, ale do końca nie są świadomi i nie posiadają wiedzy.
    Póki nie będzie prawdziwego polskiego kandydata z krwi i kości nie ma na kogo głosować.

  75. Re: 74 Wanderer…
    Pewnie Pan jest przekonany, ze polski kandydat z krwi I kosci sam z wlasnej woli poda sie na talerzu ku przetartych oczu swiadomych I posiadajacy wiedze szukajacych….
    Powiem Panu w sekrecie: „NIc z tego !!! Nic takiego nie nastapi. Zaden taki sie nie pojawi…Zaden taki nie zamierza sie ujawniac….,
    Trzeba go samemu na wlasna reke odszukac (odnalezc)… Innej mozliwosci nie ma…
    ======================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Prawde bardzo trudno odnalezc, a jeszcze trudniej ja zrozumiec i pojac…

  76. Toni said

    Ad. 63 i 66.
    Pan Grzegorz Braun to człowiek pokroju Hemara, tylko z dłuższą perspektywą przyjęcia katolicyzmu w rodzinie. Grzebiąc się osobiście w swojej genealogii, pan Braun dogrzebał się do swoich przodków z drugiej połowy XVIII w. pochodzących ze Lwowa. Wiem o tym z drugiej ręki (pierwsza to Pana Brauna, a druga – według mego określenia – to ręka jednego z jego współpracowników, który dopytywał pana Brauna o pochodzenie ze względu na niepolskie jego nazwisko).

    Chociaż osobiście odwołuję się do endeckiej szkoły politycznej (i mam do tego pełne prawo ze względu na poglądy i ludzi, którzy je we mnie ukształtowali), to zupełnie mi nie przeszkadza pochodzenie pana Brauna. Tym tematem wpisuję się częściowo w namiętną dyskusję prowadzoną tutaj między Gajowym a panem JO. Uważam, że kontrowersja, czy naród pojmować ściśle rasistowsko, czy też dopuszczać kulturowe odniesienia, nie jest zagadnieniem z zakresu wykluczania, a raczej zagadnieniem, które w dłuższej perspektywie czasowej znajduje wzajemne dopełnienie. Mamy bowiem w historii Polski przykład litewskich możnowładców, których nasi możnowładcy w wyniku Unii przyjęli do swoich herbów i szlachta litewska na przestrzeni dwóch wieków spolonizowała się, ale pierwotny materiał genetyczny nie był u nich materiałem Piasta Kołodziej (choć mieszanie genów nastąpiło, bo mieliśmy koligacje małżeńskie po obu stronach).

    Wracając zatem do genealogicznego drzewa rodziny pana Brauna, wiemy, że też były w nim koligacje i mieszanie genów z pogwałceniem owej zasady ciągłego pochodzenia od kobiety z wiadomej rasy. Ponadto, trzeba pamiętać, że w przypadku wyznawców judaizmu ze wschodniej Europy (z ziem dawnej Rusi Kijowskiej, a potem wschodnich ziem I-szej Rzeczpospolitej) zagadnienie pochodzenia rasowego wyznawców judaizmu jest wielce problematyczne. Nie jest to bowiem materiał genetyczny starożytnych hebrajczyków, a z dużym prawdopodobieństwem, ocierającym się o pewność, możemy powiedzieć, że mamy do czynienia z chazarskim, czyli z turańskim, a nie semickim materiałem genetycznym.

    Z uwagi jednak na powyższe, gdzie wielu zainteresowanych oraz wielu ignorantów, nie zaprząta sobie głowy takimi dystynkcjami, jak te zarysowane powyżej, trudno, aby zainteresowani oraz ignoranci, wytaczali przeciwko panu Braunowi działa z amunicją antysemityzmu. I bardzo dobrze! Tylko ktoś, kto może wykazać się podobnym rodowodem, może mocniej wypowiedzieć publicznie prawdę, za którą ktoś inny natychmiast byłby sponiewierany i zniszczony…

  77. wanderer said

    ad.75

    Ja zdaję sobie z tego sprawę. I zgadzam się z Panem. Ja tyklo stwierdziłem fakt. Wielokrotnie o tym pisałem, że prawdziwych patriotów w mediach się nie znajdzie. To samo z kandydatami. Prawdziwych wartościowych ludzi którzy mogliby być kandydatami w mediach się nie uświadczy. Ci prawdziwi, wartościowi nie mają szans przebicia. Dodatkowo muszą uważać na siebie. Wielu z nich zostało zamordowanych vide Ratajczak i inni.
    Sądzę, że nie czytywał Pan dokładnie moich wcześniejszych komentarzy i przez to nie zna Pan mojej opinii w tym temacie.

  78. Rokitnik said

    Panie Jaśku.
    Mechanizm wyłaniania kandydatow w ” wyborach ” jest tak zabagniony, że przeciętny zjadacz chleba w naszym Rodzimym kraju ma tylko autentyczny WSTRĘT do takich wyścigow.
    Przebić sie do ELEKCJI mogą tylko desperaci dysponujący niezłym kapitałem ( nawet złożonym ) ale posiadający takze pewne walory i przymiotu ducha jak; obycie z MeRdiami, dysponujący doskonałą wiedzą historyczną, siłą głosu, dokonaniami, CZASEM własnym i desperacją ! Wszystkie te cechy posiada rzeczony Grzegorz Braun…..I ponieważ jest REALNY a nie wydumany w ” sztabach ” , można go sekować niewybrednie / na co są rozliczne wywiady i konferencje reżimowców/.
    Znam wielu podobnych ewentualnych Kandydatów, i to z autentycznym POLSKIM wywodem SZLACHECKIM na najwyższy Urząd w Państwie. Maja jednak wszyscy ONI jedną zasadniczą wadę – brak KASY ( realnej ) by w zdominowanym przez ogłupiacze TELAWIZYJNE przebić się do wyborców. Nawet gdyby TUTAJ staneli w szranki wyborcze Rotmistrz Pilecki z Majorem Hubalem Dobrzańskim – to jak znam Rodaków – t a k ż e by ich zwyczajnie oleli !!! Daje to asumpt do głoszenia TU ( i ówdzie) , że ” przecież nie ma na kogo głosować „? Widzi Pan, jeśli przez całe 70 lat zwalcza się szlachetność, promuje kulturę kajnacką ( wypić, poper.., ukraść, zakąsić na cudzy koszt ) – to nikt nie będzie się dla takich wychylał „pro publico bono „…

  79. Rokitnik said

    Ps. Oczywiście szlacheckość w rzeczonych przypadkach wiąże się autentycznie z Kulturą Narodową i osobistą, Chrześcijaństwem, porzadnościa wszelaką etc. SĄ TACY ” o Rycerstwie spod Kresowych stanic, o obrońcach naszych Polskich granic „…..ech,…gdzieżeś Ty POLSKO dzisiaj?

  80. Re: 76 – 77 (Toni I Wanderer…)…
    Obawiam sie, ze Panowie niczego nie zrozumieli co mialem okazje napisac…
    Wy ciagle w kolko piszecie o mozliwosciach, szansach, finansach Itd., itd.,, a wogole nie zwracacie uwagi na sens wlasnego zycia I jego ograniczonego w nim czasie….
    Czlowiek nie zyje dla samego siebie, ani dla „samych innych”…, ani bynajmniej dla innych, by zyc dla siebie…
    No coz, w zyciu nie chodzi o bogactwo, slawe, czy kase, ale chodzi o zupelnie cos innego…I o to wlasnie to „inne” chodzi…wiec nie „kombinujcie” jak konie pod gore I otworzcie swe oczy na faktyczna rzeczywistosc zapodana nam wszystkim ponad 2000 lat temu…ukazywana (dzien w dzien) przed naszymi oczami…
    ====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  81. Re: 78 Rokitnik…
    Czy Pan Jezus Chrystus kandydowal do jakikcholwiek wyborow???
    Czy Pan Jezus Chrystus namawial kogokolwiek do czegos niezgodnego z wlasnym sumieniem???
    Czy Pan Jezus Chrystus kazal komukolwiek sluchac tego co On Sam mial do powiedzenia???…

    Panie Rokitnik…Najwyzszy czas sie obudzic z „roznych” form „wyborczych” I „kampanii” gownianych kolaborantow…..
    =====================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com
    http://ojczyzna.pl

    P.S. Jesli Bog (Jego Syn, Matka I Duch Swiety) nie bedzie na pierwszym miejscu naszego zycia, to NIC NIE BEDZIE NIGDY W NASZYM ZYCIU NA WLASCIWYM MIEJSCU !!!!

  82. Rokitnik said

    Co tu dużo gadać? Ja o chlebie a p.Jasiek o niebie…
    Jedyny który po ostatnim ” marszu z 11 listopada 2014 ” roku nie popadł w zachwyt nad TLUMAMI był p.Grzegorz B. ON tak jak p.Jasiek z Toronto, najwyrażniej już dojrzał do tego, by skontastować ze smutkiem że wszystko to jest CYRK d**okratyczny – z małpami polskiej menadżerii.

    A tak wogóle to juz mi sie przejadło wystepować jako” adwokat” kandydata. W Polsce NIC nie jest na WŁAŚCIWYM miejscu.!! I stąd nasze utrapienia.
    Pozdrawiam

  83. Boydar said

    Pozwolę sobie powtórzyć –

    http://wps.neon24.pl.neon24.pl/post/122090,zydo-rezim-skryty-za-antysystemowym-parawanem

  84. https://marucha.wordpress.com/2015/05/05/zatajone-przed-polakami-bogactwa-polski-czyli-najwieksze-oszustwo-prl-bis-tzw-iii-rp/
    36. Marta15 said – 2015-05-05 (wtorek) at 18:03:22
    reg pan JO

    JAK POLAK TO KATOLIK było formułą ANTYPADEREWSZCZAŃSKĄ Romana Dmowskiego. Paderewski rozbił Narodową Demokrację, gdyż uważał, że Dmowski reformuje ją CHADECKO. Z rozbicia ND powstał Obóz Narodowo-Radykalny a ND przekształciła się w Stronnictwo Narodowe. Potem nastąpił dalszy podział na chadecką ONR-Falangę Hlonda i Sapiehy oraz faszystowski ONR-Szaniec Paderewskiego. Było to Przeciw chadecji śląskiej Korfantego.
    Ponieważ Paderewski pochodził z ukraińskiej szlachty prawosławnej to JAK POLAK TO KATOLIK miało chronić przed „schizmatyzmem”. Paderewski był Faszystą anglosaskim, co przyczyniło się do parlamentarnego zamachu stanu Mussoliniego. Faszyzm włoski był jednak ŻYDOKRATYCZNY, co odstręczało narodowców.
    Dmowski stawiał sprawę, że Przekwalifikowywanie kapitału kryminalnego z Żydowskiego na Kominternowski nie ma sensu i może być Mylące, gdyż Kominternowcy Powrócą ze swym kapitałem do ŻYDOSTWA – no i obecnie jaki Amerykanin przyzna się do Kominternu? Zbił miliardy na ciężkiej pracy w Gułagu jako DYSYDENT – bo mógł płodzić Amerykanów przez zapładnianie Polek i Nierosjanek.

  85. EKO-LAS said

    Panie Marucha, Pana wola. Wywalaj Pan. 🙂

    Ok.
    Admin

  86. Marucha said

    Re 76:
    Panie Toni, nie ma żadnej „dyskusji” między gajowym a JO w kwestii, co to jest naród. Jest TŁUMACZENIE panu JO, co to jest naród.

    A Pan też, jak mi się wydaje, nie rozumie prostych rzeczy.

    Można być Polakiem z narodowości, genetycznym – a przy tym być łajdakiem, zdrajcą itp.

    Można być obywatelem Polski, asymilowanym cudzoziemcem, a być jej wiernym i postępować wobec Polski szlachetnie. Ale taki Polak z wyboru nie może powiedzieć, że „moi przodkowie walczyli pod Grunwaldem”.
    Z czasem, w miarę następnych pokoleń, obca krew miesza się z polską. Choć nie zawsze. Tzw. „całkowicie spolonizowani Żydzi” zachowują swą żydowskość, Polska jest dla nich tylko żerowiskiem. Nazwie Pan ich Polakami?

  87. @AlexSailor (24)
    „To nie tak.
    Biedni się nie buntują.
    Buntują się ci, którzy mają za co, ewentualnie opłacani przez tych, którzy mają czym.”

    Gdyby tak było, to w pierwszej kolejności zbuntowałyby się narody takie jak Niemcy czy Amerykanie (są bogaci, mają miliony sztuk broni palnej w domach), a tu nic. Te narody nie są w stanie nawet wytworzyć ruchu w rodzaju Złotego Świtu, co niezamożnym Grekom się udało.
    W zateizowanych społeczeństwach, gdzie nie da się zmobilizować ludzi odwołując się do chrześcijańskiego kodu kulturowego, tylko materialna bieda jest w stanie zaktywizować ludzi do buntu.
    Oczywiście później, gdy bunt się rozwinie i ewentualnie trzeba będzie np. prowadzić wojnę, pieniądze na nią są rzecz jasna potrzebne, ale ja pisałem o warunkach samego zaistnienia buntu, a tu (w przypadku zdechrystianizowanych społeczeństw) zamożność wręcz przeszkadza. Po co taki np. Holender ma się buntować, skoro opływa w luksusie, a chrześcijański dorobek cywilizacyjny jest mu obcy i nie będzie o niego kruszył kopii?

  88. @Zdziwiony (56)
    Znalazłem taką pracę doktorką w necie: Beata Gdak, ”Okupacyjna twórczość literacka i dziennikarska Zofii Kossak”, Katowice 2012
    http://www.sbc.org.pl/Content/93099/doktorat3256.pdf

  89. […] https://marucha.wordpress.com/2015/05/05/zatajone-przed-polakami-bogactwa-polski-czyli-najwieksze-os… […]

  90. Lily said

    Re 48;Boydar
    To slodkie zwierzatko to Pana wlasnosc?.

  91. Toni said

    Ad. 86
    Zapewne są tacy ludzie co to nie rozumieją prostych rozróżnień, czym jest naród, narodowość czy polskość.
    Osobiście, podobnie jak wielu rozsądnych ludzi, wystarczająco dobrze rozumiemy, co to jest naród w sensie etnicznym, co to jest polskości, pojmowana szerzej, w sensie kulturowym, oraz co to jest obywatelstwo polskie nadawane przez państwo zawierające w jakiś sposób w swej nazwie słowo „Polska”. Czy za każdym razem trzeba te oczywistości wyłuszczać? Być może tak, bo debilki zachodnioeuropejskie mają w tej kwestii pojęciowość spłaszczoną: dominujące u nich kryterium miejsca urodzenia, tzw. kryterium ziemi, zrównuje całkowicie pojęcie przynależności do narodu w sensie etnicznym z obywatelstwem.

    Tak, panie Toni.
    Tłumaczę te rzeczy od dawna.
    I wtedy niezawodnie zrywa się do boju p.JO…
    Admin

  92. Hihi said

    ja mam inna teorie. Polacy czekają aż wszystkie złoża na całym świecie sie skończą a wtedy zalejmy świat drogimi dobrami. Dzieki takiemu podstępnemu ruchowi zarobimy jeszcze więcej. Polacy nie bedą musieli płacić podatku i Zusu. Opieka medyczna bedzie bezpłatna a na emeryturę w wieku 35 lat będziemy latali na Seszele :)))

  93. mmm said

    Ktoś kiedyś zadał pytanie ” który kraj jest najbogatszy na świecie?” Odpowiedź : Polska jest najbogatszym krajem świata (wiadomym było od zawsze) : zaborcy złupili kraj , hitlerowcy złupili kraj , komuna złupiła kraj i jeszcze było co ukraść (wcale nie mało) za czasów jaśnie oświeconych ” przywódców III RP ( z jednym wyjątkiem)

  94. JO said

    ad.91. Zrywam sie do Boju.

    Pojecie Narodowosci jest trylko jedno, oparte o nadprzyrodzonosc w tym prawo naturalne.

    Co innego jest Etnicznosc a co innego narodowosc – etnicznosc to plemiennosc, to w rozumieniu Pana Gajowego jest Narodowoscia. Jest to oczywiscie blad Pana Gajowego, ktory powoduje skutki…
    Pan Toni Ma racje co do roznicy Obywatelstwa od Narodowosci…
    Pan Gajowy wyrwal sie jak filip z konopii, bo ja problemow ze zrozumieniem tej roznicy nie mam.

    Po co sie wyrywac wiec , Panie Gajowy?

    Pan jesteś nieludzko upierdliwy IGNORANT, w pewnych sprawach tępy niewyobrażalnie.
    Pan nawet nie rozumie, że to co napisał Toni o obywatelstwie i narodowości – to właśnie ja od długiego czasu powtarzam i nauczam. To jest to, co odróżnia Polskę od innych krajów, które tego rozróżnienia nie robią.
    Pana pomysł, aby Polaków – niekatolików wykluczyć z narodu polskiego (jak, kurwa? geny im wyoperować?) jest tak chory, że nie ma sensu go komentować.

    Pan nie rozumie żadnego ścisłego, precyzyjnego rozumowania, bo Pana umysł jest jednym wielkim kłębowiskiem subiektywnych odczuć, fantazji, domysłów, włąsnych z dupy wziętych teorii itd.
    Poczytałby Pan sobie, co na ten temat pisze wybitny historyk, Tadeusz Miller. Ten od 3000 Lat Historii Polski – zamiast bredzić.
    Admin

  95. JO said

    ad.94. Czy sie zminily. To co mialo miejsce 3000 lat temu , sie juz nie wroci, bo stalo sie COS 2015 lat temu, przez co to KOSCIOL Tworzy narody a reszta to tlum lub plemiona.

    Moze jestem ignorantem, ale wybieram te moja swiadomosc, lub „jej brak”, niz pewnosc, ze tylko zwiazek krwi jest determinanta NARODU.

    Kurwa mać, ileż to zdrowia kosztuje „dyskusja” z ignorantami… i na jaki poziom człowiek przy okazji spada…
    Idź Pan i załóż własną szkołę historyczną. Opartą na fantasmnagoriach, konfabulacjach, dogłębnych przekonaniach i objawieniach.
    Admin

  96. JO said

    ad.84. Zdanie „polak to Katolik” mozna latwo zle zrozumiec, wypaczyc.

    Uwazam, ze chodzi w nim o pewnego Ducha, a w zasadzie Swietego tylko Ducha. Tu nie chodzi o to by mierzyc ile w Katoliku Katolickoscia ale o to , co kiedys mieli nasi Pogansce Przodkowie – DUCHA, ktory powodowal , ze umielismy zaprzec sie samego siebie dla Dobra Wspolnego.

    Jezeli tego ktos – Polak nie ma, to przestaje byc polakiem, Slowianinem a jest zwykla gnida….

    Polskosc wiec okrealana jest przez Geny , Ducha oraz Miejsce Ojcowizny-Ojczyzny, gdzie odnajdujemy Wspolna Rzecz, gdzie pracujemy, walczymy o nia.

    Rozbisie tych 3 rzeczy i wskazywanie na jedna by okreslic defonicje nadodu…to pomylka.

    Tak, 2015 lat temy, nasze poczucie Narodowosci weszlo na Nadprzyrodzone, Wspaniale poziomy….to dlatego DUMNI jestesmy, ze jestesmy Polakami.

    To Pan sobie kuźwa określaj „polskość”, na podstawie pomiaru natężenia Ducha Świętego i innych nadprzyrodzonych parametrów.
    Ale odpizdol się Pan od naukowej definicji NARODU.
    Admin

  97. JO said

    ad.95.
    Czy moge Pana zaprosic kiedys na kieliszek dobrej Wodki?

  98. […] nigdy nie da się spłacić. Rzeczywistość jest wręcz żenująca że 35mln zdrowy naród z żyznej centralnej europy wciąż naiwnie wierzy w to że generuje same straty. Żyjąc w takiej obłudzie Polacy skazani są […]

  99. Marucha said

    Re 97:
    Nie musi być jakaś super, byle by sponiewierała 🙂
    Zobaczymy, może latem?

  100. JO said

    No to mamy umowe 🙂
    Zapraszam!
    Do tematu wrocmy latem, wiec 🙂

  101. JO said

    …a co do Ducha… , to albo sie go ma, albo sie go nie ma. Tu nie chodzi o pomiary a WYCHOWANIE i jego owoce …
    Sa granice poza ktorymi juz sie nie jest Slowianinem, Polakiem, Rosjaninem a po prostu zwykla gnida.
    Co tu rozumiec lub sie sprzeczac. Jasne jak Slonce.

  102. […] Rzeczywistość jest wręcz żenująca, —  że 35mln zdrowy naród z żyznej centralnej europy   […]

  103. marta15 said

    „..Uwazam, ze chodzi w nim o pewnego Ducha, a w zasadzie Swietego tylko Ducha. Tu nie chodzi o to by mierzyc ile w Katoliku Katolickoscia ale o to , co kiedys mieli nasi Pogansce Przodkowie – DUCHA, ktory powodowal , ze umielismy zaprzec sie samego siebie dla Dobra Wspolnego…”

    Pan, panie Jo to zaslugje na jakis dyplom specjalnych zaslug w bredzeniu i tworzeniu widzimi-sie-niowych teorii.
    Chce pan powiedzec ,ze „poganscy” przodkowie mieli tego samego „ducha” co katolicy? O jakim duchu pan mowi??
    Tym co sie ukazuje na zamku w Pcimiu Dolnym o 12 w nocy??
    a moze tym do ktorego sie odwoluja satanisci w czasie swych celebracji czarnych mszy??

  104. Ad. 94 (Admin)

    „Pan nie rozumie żadnego ścisłego, precyzyjnego rozumowania, bo Pana umysł jest jednym wielkim kłębowiskiem subiektywnych odczuć, fantazji, domysłów, włąsnych z dupy wziętych teorii itd.”

    – To jest myślenie histeryczne. Myślenie emocjami. Myślenie serduszkiem.

  105. w said

    Stalin na pewno bardzo się bał, że mu Amerykanie Polskę zabiorą! Pan Autor, to chyba z komisji Macierewicza! Że też się nie bał eksploatować uranu w Kowarach… Artykuł na Prima Aprilis!

  106. A zakaszewski said

    Zabić to za malo

Sorry, the comment form is closed at this time.