Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Św. Rita z Cascia – patronka spraw najtrudniejszych

Posted by Marucha w dniu 2015-05-20 (Środa)

Z ziemi włoskiej do Polski

O kulcie św. Rity na Półwyspie Apenińskim krążą legendy. Ale patronka wzywana w sprawach trudnych i beznadziejnych staje się coraz bardziej znana także w naszym kraju. Przykładem jest mała parafia Czarna koło Ustrzyk, gdzie na comiesięczne nabożeństwo przyjeżdża bardzo dużo ludzi.

Żywot św. Rity z Cascia

Święta Rita urodziła się w Roccaporena niedaleko Cascia (Włochy). Na chrzcie otrzymała imię Małgorzata (Margarita), nazywano ją jednak zdrobniale Ritą.

W wieku 12 lat, zgodnie z życzeniem rodziców poślubiła Paola Manciniego. Mimo iż prosiła rodziców by pozwolili jest wstąpić do zakonu, wydali ją za mąż za człowieka o trudnym i wybuchowym charakterze, mającego wielu wrogów. Przez lata Rita cierpliwie znosiła jego styl bycia. Z czasem małżonek złagodniał pod jej wpływem. Zginął jednak tragicznie zabity niedługo po swoim nawróceniu.

Małżonkowie mieli dwóch synów, którzy pod wpływem wydarzeń postanowili pomścić śmierć ojca. Kiedy nie udało jej się przekonać ich do zmiany planów zaczęła prosić Boga by ich powstrzymał. Zamiarów nie zrealizowali ponieważ zmarli niebawem z powodu zarazy jaka nawiedziła ich okolice. Zanim zabrała ich śmierć święta matka zdołała ich jeszcze skłonić do żalu za grzechy, w tym za niedopełnioną zbrodnię jakiej się chcieli dopuścić.

Po śmierci męża i synów Rita, mająca wówczas około 36 lat, zapragnęła zrealizować swoje marzenie o wstąpieniu do klasztoru. Konwent augustianek, do którego chciała być przyjęta nie przyjmował jednak wdów. Opowieść o tym, jak w nocy Pan otworzył przed nią drzwi klauzury należy do najbardziej znanych opowieści o cudach związanych z jej życiem.
Wobec tak wielkiego znaku mniszki zdecydowały się ją przyjąć. W klasztorze św. Rita nie miała lekko. Należała do grona sióstr konwersem, a więc tych które wykonywały cięższe prace. Nigdy się jednak nie skarżyła.

Jako mniszka została obdarzona przez Pana Jezusa jeszcze jedną szczególną łaską. Z racji wielkiego nabożeństwa do męki Pańskiej, pewnego dnia podczas adoracji krzyża prosiła Pana o to by mogła choć symbolicznie uczestniczyć w Jego cierpieniach. Otrzymała cierń z korony, tkwił w jej czole przez resztę jej życia, powodując nieustanny ból. Cierń – inaczej jednak niż prezentuje się go na portretach świętej – pozostawał niewidoczny. Ślad rany można jednak zobaczyć na jej czole po dzień dzisiejszy.

Odeszła do Pana 22 maja 1457 roku. Natychmiast po śmierci zasłynęła wieloma cudami. Dlatego jej ciało umieszczono w szklanej trumnie w kościele w Cascia – cudownie zachowane po dzień dzisiejszy.

http://www.swietarita.pl

Czarna k. Ustrzyk Dolnych, kościół parafialny pw. Podwyższenia Krzyża Św., gdzie co miesiąc odbywają się nabożeństwa do św. Rity.

Kliknij, aby powiększyć

Kliknij, aby powiększyć

Modlitwa Skuteczna
W Sprawach Beznadziejnych
Święta Rita z Cascia

O potężna i sławna Święta Rito, oto u twoich stóp nędzna dusza potrzebująca pomocy, zwraca się do ciebie z nadzieją, że zostanie wysłuchana.

Ponieważ jestem niegodny z tytułu niewierności mojej, nie śmiem spodziewać się, że moje prośby będą zdolne ubłagać Boga. Dlatego wyczuwam potrzebę, aby mieć za sobą potężną orędowniczkę, więc ciebie wybieram sobie, Święta Rito, ponieważ ty właśnie jesteś niezrównaną Świętą od spraw trudnych i beznadziejnych.

O droga Święta, weź do serca moją sprawę, wstaw się do Boga, aby uprosić mi łaskę, której tak bardzo potrzebuję i o którą tak gorącą proszę (tutaj wyrazić łaskę, o którą się prosi).

Nie pozwól mi odejść od ciebie nie będąc wysłuchanym. Jeżeli jest we mnie coś, co byłoby przeszkodą w otrzymaniu łaski, o którą proszę, pomóż mi usunąć tę przeszkodę: poprzyj moją prośbę swymi cennymi zasługami i przedstaw ją swemu niebieskiemu Oblubieńcowi, łącząc ją z twoją prośbą. W ten sposób moja prośba zostanie przedstawiona przez ciebie, wierną oblubienicę spośród najwierniejszych. Ty odczuwałaś boleść Jego męki, jak mógłby on odrzucić twą prośbę i nie wysłuchać jej?

Cała moja nadzieja jest więc w tobie i za twoim pośrednictwem czekam ze spokojnym sercem na spełnienie moich życzeń. O droga Święta Rito, spraw, aby moja ufność i moja nadzieja nie zostały zawiedzione, aby moja prośba nie była odrzuconą. Uproś mi u Boga to, o co proszę, a postaram się, aby wszyscy poznali dobroć twego serca i wielką potęgę twego wstawiennictwa.

O Najsłodsze Serce Jezusa, które zawsze okazywało się tak bardzo czułe na najmniejszą nędzę ludzkości, daj się wzruszyć moimi potrzebami i nie bacząc na moją słabość i niegodność, zechciej wyświadczyć mi łaskę, która tak leży mi na sercu i o którą prosi Cię dla mnie i ze mną Twoja wieczna oblubienica, Święta Rita.

O tak, za wierność, jaką Święta Rita zawsze okazywała łasce Bożej, za wszystkie zalety, którymi uhonorowałeś jej duszę, za wszystko co wycierpiała w swym życiu jako żona, matka i w ten sposób uczestniczyła w Twej bolesnej męce i wreszcie z tytułu nieograniczonej możliwości wstawiania się, przez co chciałeś wynagrodzić jej wierność, udziel mi Twej łaski, która jest mi tak bardzo potrzebna.

A Ty, Maryjo Dziewico, nasza najlepsza Matko Niebieska, która przechowujesz skarby Boże i rozdzielasz wszelkie łaski, poprzyj Twoim potężnym wstawiennictwem modły Twej wielkiej czcicielki Świętej Rity, aby łaska o którą proszę Boga, została mi udzielona.
Amen.

Za https://www.facebook.com/swritapatronka

Zamieściłem ten artykuł w ściśle określonym celu, którego nie muszę przedstawiać.
Admin

Komentarzy 35 to “Św. Rita z Cascia – patronka spraw najtrudniejszych”

  1. Cracovia Pany! said

    Szanowny Adminie, też uważam, że bez pomocy z góry już po nas. Dobrego dnia.

  2. No tak, pozostała nam już tylko Św. Rita. Ale to nie jest patronka spraw najtrudniejszych, to jest patronka spraw beznadziejnych…..

  3. NICK said

    Sprawy Nasze SĄ beznadziejne.

  4. JO said

    ad.1. Tylko SLEPY nie widzie pomocy z Gory.
    Tylko DEBIL moze sugerowac , ze jej nie ma.
    Bez insynuacji do Pana, Panie Cracovia…., ale za przyczyna Pana wpisu.

    Pomoc z Nieba Mamy, jest nie Nasz Tradycyjnie Katolicki Kosciol i Jego Magisterium, w kolo ktorego kazdy z nas musi dzialac.
    Wystarczy sie jego sluchac.

  5. JO said

    „Sprawy nasze beznadziejn”
    To sa slowa Wywrotowca. Zaden Katolik tego nie wypowie, bo nadzieja nigdy nie umiera.
    Ludzie -Slowianie kiedys tak nazywali swoje corki, ale i celtowie – „Hope” to kiedys bylo Imie wdla Dzieci w Anglii…
    Jak Upadlismy, skoro mowimy, ze nasze sprawy sa beznadziejne. Tylko Kopad w tylek i za burte z takimi.

  6. NICK said

    Jak widać istnieją też beznadziejne przypadki osobowe… .
    Panaceum brak.

  7. JO said

    Religia/Wiara nie jest dla Boga a dla Ludzi.
    Sw Rita przypomina dla kazdego, ze nie ma beznadziejnych przypadkow, ludzi…zawsze jest nadzieja, ktora jest Pan Bog.

    To nie w Bogu tkwi problem a w nas, ludziach, ktorzy sie od Pana Boga odwracaja czyniac sobie problemy.

    W Modlitwie Sw Rita prosi o usunieciu przeszkody w otrzymaniu lask. To przeszkody w tym w nas samych, nasza ludzka natura powoduje, ze widzimy az to, ze „sprawy, ludzie sa bez nadziei”.
    W modlitwie, analizujemy wlasne niedoskonalosci-grzechy i pokutujac wchodzimy na DROGE/PRAWDE/Zycie ponownie , gdzie nie ma spraw i ludzi beznadziejnych. Ba, nawt tym, ktorym trzeba odebrac zycie nie odbieramy nadziei, gdyz polecamy ich Bogu , jego Lasce , wierzac, ze za jej przyczyna i taki czlowiek moze miec nadzieje!

    Placzaca Matka z powodu swojego nieszczescia – dziacka, ktore pije, pali, kopuluje i ma w dupie Matke….moze zmienic Dziecko Modlitwa , ktora jest tez Zyciem,, dzialaniem. Nie zmieni nic sama pijac, kradnac, nie szanuac siebie i innych.

    Tak i my Dzieci Polskie musimy zaczac pokutowac i zmieniac nasze postepowanie z Qurewskiego na Bogu Mile.

    Piepszone klepanie ozorem nic nie da, nawet gdy bedzie sie Wrzeszczalo sie Ustnuie modlac, nic to nie da, gdy nie bedzie pokuty – Dzialania, wyrzeczen dla dobra innych, w tym publiczych wyrzeczen.

  8. Marucha said

    Re 5:
    Skoro „żaden katolik” nie wypowie słowa „beznadziejny” – to po jaką cholerę Św. Rita jest patronką właśnie „spraw beznadziejnych”? Może Pan to wytłumaczyć?

    Re 6:
    Zupełnie się z Panem zgadzam.
    Przypadek beznadziejny,
    I Św. Rita chyba by się podjęła interwencji…

  9. JO said

    ad.8.
    Sa slowa dla maluczkich i wiedza dla Rozumiejacych Wiare.
    Jak prostym ludzim wytlumaczyc, ze nie ma beznadzieji? Lepiej im podac wyjscie tak jak to zrobila Swieta, zwana Ryta od Beznadziejnych Spraw.
    Wsrod Katolikow jest wiele takich sformulowan, ktore z pozoru wydaja sie byc proste do zrozumienia a w rzeczywistosci wymagaja Ksiedza nauczym jak interpretowac trzeba.
    Np.:
    – co to milosc
    – co to prawda
    – ekumenizm, tolerancja, kara smierci, wojna sprawiedliwa, ale i mestwo…
    Nasze cialo reaguje stresem i czesto mozey odczuwac a nawet analizujac – widziec sprawy totalnie przegrane, ale to sa tylko sprawy POTENCJALNIE beznadziejne, bo dla Katolikow Wierzacych NIE ma beznadziei.

  10. JO said

    Modlimy sie wsparcie Sw Ryty wtedy, gdy tak upadamy, ze nie widzimy szans …., ale modlimy sie o Laske Widzenia Drogi Wyjscia, bo wyjscie ZAWSZE jest, ale z powodu naszych grzechow my nie potrafimy isc, widziec.
    Modlmy sie wiec do Swietej Ryty o to , by jak Ona otrzymala Laski , tak i my bysmy je otrzymali w walce z masoneria, bysmy zrozumieli nasze cele/widzieli je i drogi do ich osiagniecia.
    Jak latwo jest upiec chleb i sprzedac/oddac go drugiemu polakow, a jak zarazem niemalze niemozliwe.
    Jak latwo jest wyrzucic spodnie i zaczac nosic spodnice dla kobiety a zarazem jak ciezko.
    Jak latwo jest zadzwonic do Bractwa …by oddac go pod jego opieke a zarazem jak ciezko.
    Jak Latwo jest wyslac pieniadze na Publiczna Zbiorke dla Ksiezy…a jak zarazem niemalze niemozliwe..
    Jak Latwo jest Wsponie Dzialac na rzecz Dobra Wspolnego jakiegokolwiek a zarazem niemaze niemozliwe.

  11. Marucha said

    Re 9, 10:
    Ależ Pan lubi (proszę wybaczyć dobór słów) pieprzyć i nawijać…

  12. JO said

    ad.11.
    Nie lubie. Mam dysleksje i nie jest latwo mi sie wypowiadac.
    Wiem, ze Pan nigdy nie bedzie widzial tego co ja widze i na odwrot…Roznice grup krwi…i to dlatego ludzie sa nawzajem sobie potrzebni.

  13. NICK said

    A Święta Rita z Cascia?
    Patrzy.
    Ciekawym jak ocenia „dyskusję”.

    Módl się za nami… .

  14. Marucha said

    Re 12:
    Dysleksja nie jest Pana winą i nikt się jej nie czepia.
    Chodzi o jakąś ewidentną skłonność do niezbyt trafnego rozdzielania włosa na czworo.

  15. JO said

    ad.14.
    By rozwiac problem prosty, dyslektycy „rozdzielaja wlos na czworo”. Czesto wowczas dochodzi do genialnych odkryc, wydawalo by sie niemozliwych..
    Czesto, do niczego nie dochodzi a tylko reakcji jaka Pan ma..
    Taki juz moj los. To powoduje, ze korzystam z pomocy osob grupy 0…

    Dysleksja nie na tym polega. – admin

  16. revers said

  17. NICK said

    Módl się za nami. A, teraz, szczególnie za mnie. Ucisz mnie, proszę.

  18. NICK said

    Jest tyle ważnych spraw. Jest zimno, deszczowo, ponuro.
    Właśnie wyją syreny alarmowe. Czy to powtórka ćwiczeń? Czy już na serio? Nie włączę radia. Realnie piszę.

  19. NICK said

    Znowu wyją syreny.
    To na pewno tylko ćwiczenia.

  20. NICK said

    Z przerwami, wyją już ponad godzinę. [Ze czterech słyszalnych kościołów, jeden uderzył we dzwony o 17.53.] Sygnał ciągły, niemodulowany, trzyminutowy. Bydgoszcz. Centrum. Tylko informuję. Nie potrafię zinterpretować.

  21. Panie JO… Nie jestem w stanie doczytać do końca żadnego pańskiego komentarza. Chcę, ale nie mogę… Pan wie, dlaczego?

  22. RomanK said

    O ..typowy Kosciolek Podkarpcia..ten w Czarnej…z typowymi drzewami wokol ogrodzenia…dzis w wielu miejscach wycieto te drzewa…Tak samo wokol cmentarzy????a moze to stare zdjecie???

    Jeśli dobrze pamiętam, drzewa nie są wycięte.
    Admin

  23. Marucha said

    Re 20:
    I nadal nie wie Pan, co to za wycie? Jeśli się Pan dowie, niech Pan napisze.

    Re 21:
    Takie ogólne uwagi… komentarz winien być zwięzły, maksymalnie skondensowany, jasno sformułowany, nie zawierać powtórzeń.

  24. NICK said

    Zapewne ćwiczenia to były a nie alert. Do wojny. Więc dookreślam. Zawiadamianie, poprzez dźwięk syren, modulowany, w odpowiednich do rodzaju zagrożeniach (nuklid, classic war… .) i interwałach czasowych… .

    Wycie syren, we Polsce? Po latach milczenia, oznacza wojnę. Wkrótce.

  25. Zdravko said

    Może panu JO chodziło o to, że przymiotnik „beznadziejny” jest używany tylko i wyłącznie jako określenie sytuacji z naszej perspektywy. Dla Boga nie ma bowiem spraw beznadziejnych. Natomiast nie rozumiem zupełnie dlaczego pan JO się tak gorączkuje (pytanie retoryczne). Przecież Bóg z miłości do człowieka, daje nam do pomocy aniołów i świętych, o czym często nie zdajemy sobie sprawę, przez co marnujemy ich potencjał. Niektórzy z nich na skutek doświadczeń między wymiarowych (Niebo-Ziemia) zyskują różne przydomki, które są krótką charakterystyką ich specjalizacji. Są bardzo często nadawane przez ludzi, właśnie na podstawie autopsji. Nie ma w tym nic złego, i nie umniejsza to wielkości Boga, a wręcz przeciwnie, ukazują Jego potęgę rozwiązując przez stawiennictwo św. Rity przypadki z pozoru opisane właśnie jako beznadziejne.

  26. Marucha said

    Re 25:
    Pan JO jest człowiekiem myślącym emocjami (co nie przeszkadza mu zarzucać emocjonalność innym).
    Ponadto dość często nie widzi, na czym polega sedno sprawy, lecz walczy zawzięcie o jakieś kwestie poboczne, mniej istotne dla zagadnienia, którym poświęca ogromną energię.

    Oczywiście, że dla Boga nie ma spraw beznadziejnych. Z ludzkiej perspektywy – są. Na przykład sprawą zupełnie beznadziejną jest nakłonienie p. JO aby nie marnował czasu na fantasmagorie i własne wyobrażenia.

  27. JO said

    ad.26. Panie Gajowy. Co tu gadac. Pan jest grupa 0, ktora nie jest emocjonalna na poziomie jaki sa ludzie grupy A. Pan uzywa analityki, nie powiem ze Rozumu, by Pan nie ulecial w gore… Analityka nie jest czyms mniejszym czy wiekszym od czucia, ktorym operuje grupa A, nie mylic z emocjami…

    My widzimy swiat inaczej, nie oznacza ze ktorykolwiek z nas sie myli, raczej UZUPELNIA. To dlatego Chrustus powiedzial, ze nalezy nosic brzemiona drugich, czyli wspierac , pomagac…

    Do Pana mowic czasem to jak do Sciany. Od lat tlumacze Panu a Pan jak tepy uczen…malo kuma, bynajmniej nie z mojej winy. Prosze poszukac w internecine o czym mowie, jezeli moje tlumaczenie do Pana nie dochodzi , bo w tym temacie cos jednak jest.

  28. Marucha said

    Re 27:
    No, tego to już za wiele….

    Od lat tlumacze Panu a Pan jak tepy uczen…malo kuma, bynajmniej nie z mojej winy. – pisze Pan.

    Aha. To Pan mnie tłumaczy, a ja nie rozumiem…

    Cała gajówka jest świadkiem, że chyba od początku jej istnienia nieustannie muszę Pana hamować w jego nieroztropnych, czasami wręcz irracjonalnych wypowiedziach, w jego z dupy wziętych fantasmagoriach i teoriach, w jego agresywności, chęci do potępiania innych…

    Ortodoksja w Pana wykonaniu przeradza się w swoją parodię.

    Nie wiem, czy w sumie więcej Pan pomógł gajówce, czy jej zaszkodził. Ludzie odchodzili stąd zrażeni Pana nastawieniem („Czy wy, tradycjonaliści, tacy jesteście?”). Zarzucano Panu nawet chamstwo w odniesieniu do innych osób.

    Ludzie piszą, że nie są w stanie doczytać do końca Pana komentarzy. Pytają, po co Pana trzymam w gajówce i skąd taka moja tolerancja dla kogoś, kto potrafi rozpieprzyć najciekawszą dyskusję swoimi uwagami zupełnie nie odnoszącymi się do meritum. Wie Pan o tym?

    Nie wiem, czy Pana sposób widzenia świata w jakikolwiek sposób uzupełnia moje widzenie. Wątpię. Ja nawet nie chcę, aby go uzupełniał. Bo to nie uzupełnienie, a jakieś wypaczenie.

    Nie jestem sam w Pana ocenie, co nieustannie manifestuje się na łamach gajówki.
    Inni są surowsi ode mnie.
    Ale do Pana to nie dociera.
    Pan ma zaburzoną percepcję rzeczywistości.

  29. JO said

    ad.28. Nie ukrywam, nie zaprzeczam, ze moglbym wypowiadac sie nieco wyrazniej. Nie jestem doskonaly. Jak ktos nie potrafi brzemienia innych nosic, bedac egoista, to ja sie nie dziwie, ze opuszcza Gajowke. Watpie, by to bylo z mojego powodu. Moje wpisy nie sa tak czeste jak kiedys i nie sa tak emocjonalne jak kiedys…lata juz temu. W zasadzie ostatnio moje wpisy sa spokojniesze od Panskich, Panie Gajowy.

    Nie narzucam nikomu mojej ortodoksji. Kazdy ma „swoja droge ortodoksji”, tu schematow nie ma.

    Poza tym, nie ulefga krytyce tylko ten, ktorego nie ma, lub nie robi nic. To chyba Pan gdzies zacytowal kogos.

    Co do „kumania”, ja oceniam, ze jest Pan „tepym studentem” w jednym temacie – roznicy pomiedzy nami wyplywajacej z posiadania Inneg Grupy Krwi, co wplywa na sposob widzenia , odbiori i interpretacji sytuacji. Pan mnie strofuje czesto za to Kim jestem a nie za meritum sprawy. Potrafi Pan objasniac fantasmagorie Romana K, a eksploduje przy moich wypowiedziach daleko mniej szokujacych od w/wymienionego. To trwa juz lata!

  30. NICK said

    Panie Gajowy. Jedno jest pewne. Duży PLUS w Niebie.

  31. Marucha said

    Re 29:
    Ja Pana strofuję głównie za pisanie bredni, ale także za jakąś zapalczywość w potępianiu innych.
    Aha – i za skuteczne rozpierdolenie wielu ciekawych dyskusji.

  32. Marucha said

    Re 30:
    Wie Pan, Panie Nicku?
    Robiąc, co robię – informując, edukując, zapisując w kronikach, przy okazji bluzgając na Polskę, Polaków i władze – jakoś nigdy nie pomyślałem o jakichkolwiek zasługach dla Nieba.
    To, co robię, wydaje mi się tak normalne i oczywiste dla Polaka, że nie widzę w tym żadnej zasługi, a jedynie psi obowiązek.

  33. NICK said

    Plusy w Niebie są tylko bezinteresowne, podobnie jak Pana działalność.
    Nie pamiętam czy ja Panu kiedykolwiek podziękowałem?
    Dziękuję niniejszym.

  34. Zdravko said

    Wychodzi na to, że nie rozumiemy pana JO głównie między innymi, że mamy inną grupę krwi.

    Kuźwa mać, piszemy w tym samym języku, co ma to wspólnego z grupą krwi? Grupa krwi w żaden sposób nie determinuje sposób interpretacji pańskich wywodów. Ja jakimś cudem podobnie jak pan Marucha (i inni) nie rozumiem pańskiego naskakiwania na innych, którzy mają choćby trochę inne zdanie. Sam pan przyznał, ze popełnia pan błędy. Czemu atakuje pan za to innych?

    To dlatego Chrustus powiedzial, ze nalezy nosic brzemiona drugich, czyli wspierac , pomagac…

    TAK!!! Pełno zgoda!! Ale to nie znaczy, że należy to robić rzucając błotem.

  35. Wy obywatelu Nick niebo zostawcie w spokoju. Niebo sobie świetnie poradzi i bez obywatela. Wy, obywatelu Nick lepiej zajmijcie się tym, co na Ziemi.

    ( 🙂 )

Sorry, the comment form is closed at this time.