Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Anucha o Czy Polska ma politykę wschodn…
    Wandaluzja.pl o Wolne tematy (60 – …
    Dziadzius o Step we krwi?
    Rokitnik o Step we krwi?
    Alina@Warszawa o Step we krwi?
    revers o List otwarty do łajdaka
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    Maverick o Eksperci ONZ: „Aborcja podstaw…
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    Maverick o List otwarty do łajdaka
    osoba prywatna o Wolne tematy (60 – …
    Siekiera_Motyka o Wolne tematy (60 – …
    Wandaluzja.pl o Wolne tematy (60 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 497 obserwujących.

Proces Eligiusza Niewiadomskiego

Posted by Marucha w dniu 2015-06-05 (Piątek)

Taki jest los ideowców: kulka, sznur albo gnicie w więzieniu. Prawdziwym zbrodniarzom wznosi się pomniki i pisze o nich w książkach do historii.
Admin

16 grudnia 1922 r. Eligiusz Niewiadomski w Galerii Zachęta zamordował Gabriela Narutowicza – pierwszego Prezydenta II RP. Przypomnijmy, że Narutowicz został wybrany przez parlament kilka dni wcześniej w atmosferze skandalu i bardzo ostrych protestów prawicy (przekonanej wcześniej, że to jej uda się przeforsować swojego kandydata). [Narutowicz nawet nie ochrzcił swoich dzieci, co w tamtych czasach było rzeczą wręcz niesłychaną – admin]

W Warszawie wybuchły zamieszki. Jadącego na zaprzysiężenie do Sejmu Narutowicza obrzucano błotem, śniegiem i lodem. Ponury finał zdarzeń – czyli popełniona przez Niewiadomskiego zbrodnia – miał konsekwencje prawne. Zabójcę prezydenta trzeba bowiem było osądzić. Proces rozpoczął się bardzo szybko, bo 30 grudnia 1922 roku przed Sądem Okręgowym w Warszawie, Wydziałem VIII Karnym. Adwokat Niewiadomskiego po procesie udostępnił w formie książkowej stenogram z tego procesu. Między innymi w oparciu o powyższe źródło możemy się dowiedzieć, jak ten proces wyglądał.

Eligiusz Niewiadomski urodził się w roku 1869. Był malarzem i urzędnikiem średniego szczebla (zatrudnionym przez pewien czas w nawet w Ministerstwie). Nie był bezpośrednio powiązany z konkretnymi formacjami politycznymi, ale na pewno mocno sympatyzował z prawicą, zwłaszcza endecją. Zaraz po zamordowaniu Narutowicza nie stwarzał oporu, oddając się bez protestów w ręce policji. Niechętnie też patrzył na jakąkolwiek próbę jego prawnej obrony. Domyślał się, że wyrok będzie skazujący, a kara będzie ostra. W pewien sposób nawet mu na tym zależało. Chciał bowiem potraktować proces jako swoistą tubę propagandową, dzięki której mógłby nagłośnić swoją postawę i swoje poglądy.

Na pytanie sądu, czy przyznaje się do winy Niewiadomski odparł więc, że do winy nie – ale do złamania prawa – jak najbardziej, za co gotów jest ponieść surowe konsekwencje. Następnie zaczął bardzo szczegółowo wyjaśniać przesłanki uzasadniające – w jego przekonaniu – zamordowanie Narutowicza. Wzbudzało to pewną irytację sądu oczekującego na konkrety: Niewiadomski bardzo długo opowiadał bowiem o tym, jak oceniał poszczególne wydarzenia historyczne (np. kolejne rządy II RP) i jakie miał przemyślenia na temat zagrożeń dla Polski. Z punktu widzenia procesu nie były to wypowiedzi odnoszące się do meritum sprawy, ale proces przecież nie był zwyczajny.

Z zeznań zabójcy Prezydenta wynikało, że za główne zagrożenie dla kraju uważał on Józefa Piłsudskiego. To jego też pierwotnie chciał zamordować. Wśród przeważających argumentów na rzecz zgubnej roli Naczelnika Polski było powołanie przez niego w roku 1918 lewicowego rządu Jędrzeja Moraczewskiego, a także utrącenie później kandydatury prawicowego Wojciecha Korfantego na premiera. Socjalizm wspierany przez Piłsudskiego miał zdaniem Niewiadomskiego Polskę doprowadzić do zguby.

Gdy okazało się, że Piłsudski nie kandyduje na stanowisko Prezydenta, a zamiast niego funkcję tę obejmuje Narutowicz, Niewiadomski – jak zeznawał – uznał, że to jest również intryga tego pierwszego, która ma doprowadzić do rządów „miękkiej ręki” w Polsce, oznaczających de facto „bezrząd” i przyzwolenie na wszelkie działania lewicy.

Wskazywał: „Miękka ręka potrzebna jest złodziejom, paskarzom, bandytom, przeniewiercom grosza publicznego, chłopstwu, które się wykręca od płacenia podatków, żydostwu, spiskowcom, zdrajcom stanu; potrzebna jest aferzystom politycznym”.

Do Narutowicza Niewiadomski zbyt wielu uwag personalnych nie miał, uważał go nawet – jak deklarował – za uczciwego człowieka. Jednakże uznał, że w takiej sytuacji jedynym rozwiązaniem jest odebranie mu życia. W imię ochrony przed rzekomym bezrządem, bałaganem i lewicą. Przyznać trzeba, że zeznania oskarżonego były dosyć chaotyczne. Od ogólnej sytuacji w Polsce bardzo łatwo i szybko przechodził do omawiania szczegółowych zaniedbań popełnianych przez jakichś ministerialnych urzędników. Także wypowiedzi te nie przybliżały zanadto do wyjaśnienia szczegółowych okoliczności zamachu. Ułatwiały jedynie poznanie psychiki zamachowca.

W sytuacji, gdy Niewiadomski w swych zeznaniach bardziej skupiał się na ideologii, w procesie karnym potrzebni byli inni świadkowie. Znaleźli się wśród nich między innymi Stanisław Car, szef Kancelarii Prezydenta oraz Karol Kozłowski, prezes Galerii Zachęta. Opisywali oni okoliczności całego zdarzenia związanego z zamachem, a także to w jaki sposób Narutowicz otrzymał zaproszenie do Zachęty.

Niewiadomski korzystał ze swojego prawa uczestniczenia w rozprawie i zadawania pytań. Koncentrował się on jednak na precyzowaniu wyrażanych względem niego ocen. Obruszył się na przykład na informację, że tuż po zamachu jedna z osób określiła go jako „wariata” zwolnionego z pracy z Ministerstwa Kultury i Sztuki. Niewiadomski gorliwie wyjaśniał, że on sam złożył dymisję z Ministerstwa w związku z tym, że fundusze ministerstwa zostały wbrew jego opinii przez premiera przeznaczone na inne cele. Były to marginalne z punktu widzenia procesu sprawy. Tym niemniej znów dawały pewien obraz Niewiadomskiego: człowieka, który z pozycji urzędnika ministerialnego potrafił personalnie obrazić się na premiera za podjęcie innych niż preferowanych przez niego decyzji politycznych…

Niewiadomskiemu został przydzielony z adwokat z urzędu, Stanisław Kijeński. Można odnieść wrażenie, że prawnik ten co najmniej sympatyzował z niektórymi prawicowymi poglądami. Na pewno też szanował wolę Niewiadomskiego w zakresie tego, żeby jego słowa i wypowiedzi trafiły szeroko do opinii publicznej. Jak już wskazano, w roku 1923 wydał on stenogram całego procesu, zamieszczając na jego początku biografię Niewiadomskiego, raczej mu przychylną. W samym procesie Kijeński zbyt aktywny – na prośbę samego Niewiadomskiego – nie był. Starał się akcentować tylko to, że po zamachu Niewiadomski od razu się poddał i nie stwarzał żadnych problemów. Trochę bardziej natomiast zaangażował się w trakcie mowy końcowej. W pierwszej kolejności zakwestionował to, że do niniejszego procesu przystąpił na prawach strony (uczestniczącej w całym postępowaniu) adwokat reprezentujący opiekuna małoletnich dzieci Narutowicza. Po drugie, wsparł w pewnym sensie rozważania Niewiadomskiego.

Ogłosił: „Mamy dopiero cztery lata własnego życia. Organizm w takim wieku mocny nie jest. Potrzebuje on silnej, zorganizowanej, ciągłej pieczołowitości, aby nabrał sił. Trzeba czekać. Ale jeśli w kraju wiele zrobiono, kto to wszystko zrobił, kto zorganizował, zbudował? Społeczeństwo, nie rząd. I to właśnie pan Niewiadomski zaznaczył. Gdzie jest rząd mocny tam społeczeństwo słabe rośnie w siłę i energię, a gdzie jest rząd zły, to niestety wiemy, co się staje ze społeczeństwem, bo jesteśmy potomkami tych, co zginęli przez słaby rząd. Niewiadomski nosił w sobie tragedię bólu, bo widział na każdym kroku słabość poczynań, albo, jak on się wyraził, zbrodniczość poczynań rządu. Gdybyśmy mieli rząd mocny, tobyśmy nie w tem miejscu stali co dziś”.

Adwokat pośrednio poparł więc sposób rozumowania wyrażony przez Niewiadomskiego. Kontestował również to, że Narutowicz został wybrany na Prezydenta dzięki głosom przedstawicieli mniejszości narodowych, a nie tylko głosów Polaków. W procesie na tego rodzaju wypowiedzi zdecydowanej repliki udzielili zarówno prokurator jak i przedstawiciel opiekuna dzieci Narutowicza. Tego samego dnia, w którym proces się rozpoczął (30 grudnia 1922 r.) sąd uznał Niewiadomskiego za winnego i skazał na karę śmierci. Od wyroku odrębne zdanie złożył jeden z sędziów Jan Kozłowski, kwestionując wymiar kary. Twierdził on, że kara jest zbyt wysoka.

Sam Niewiadomski karę zaakceptował. Więcej: 14 stycznia 1923 r. napisał specjalny list do sądu:

„Oznajmiam niniejszym, że wyrok przyjmuję. Wszelkie podania o ułaskawienie, o ileby takowe z czyjejkolwiek bądź strony wpłynęły, proszę uważać za złożone bez mojej wiedzy i wbrew mojej woli. O ileby na podaniu znalazł się mój podpis, proszę uważać go za nieautentyczny. Nadto upraszam wysoki Sąd, aby przesyłając akta sprawy do p. Prezydenta Rzeczypospolitej, raczył nie pominąć niniejszego pisma oraz aby wyświadczył mi wysoką łaskę i powstrzymał się od wnoszenia swego głosu o złagodzenie wyroku”.

Rzeczywiście, 29 stycznia Prezydent Stanisław Wojciechowski oświadczył, że ani w aktach sprawy ani w sumieniu nie znajduje powodów, aby mógł skorzystać z prawa łaski. 31 stycznia 1923 Niewiadomski został rozstrzelany. Przed śmiercią deklarował, że umiera szczęśliwy, mając świadomość tego, że zablokował przez swój czyn zbrodnicze plany Piłsudskiego…

Jeżeli zastanowimy się przez chwilę nad okolicznościami związanymi z zamachem na Narutowicza, nie dojdziemy do zbyt optymistycznych wniosków. Zaledwie kilka lat po odzyskaniu niepodległości w II RP ma miejsce zdarzenie, do którego trudno szukać wyraźnej analogii w długiej historii Rzeczypospolitej szlacheckiej. Na pewno więc zdarzenie to było wielkim szokiem dla wielu obywateli, znacząco pogłębiając podziały polityczne.

Można dodać, że historia w Dwudziestoleciu mogłaby potoczyć się trochę inaczej, gdyby Prezydentem pozostał Narutowicz: osobowość zupełnie inna niż Stanisław Wojciechowski, czy Ignacy Mościcki. Niewiadomski chciał wykorzystać proces w celu nagłośnienia swojej postawy. Poniekąd mu się to w jakiejś części udało. Skutkowało to chociażby masowym zamawianiem mszy świętych za jego duszę. Z drugiej jednak strony również wszystkie zamierzenia i wizje Niewiadomskiego – poprzez dokonany przez niego zamach – nie zostały zrealizowane.

Maciej Nowak

Cytaty pochodzą z: Stanisław Kijeński „Proces Eligiusza Niewiadomskiego o zamach na życie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Gabriela Narutowicza w dniu 16 grudnia 1922 r.” Perzyński, Niklewicz i S-ka, Warszawa 1923.
Myśl Polska, nr 23-24 (7-14.06.2015)
http://mysl-polska.pl

Artykuły o Niewiadomskim zamieszczaliśmy wielokrotnie. Zobacz np:
> https://marucha.wordpress.com/2011/02/15/tragizm-postaci-eligiusza-niewiadomskiego/
> https://marucha.wordpress.com/2012/12/16/umieram-za-polske-ktora-gubi-pilsudski/
> https://marucha.wordpress.com/2012/12/16/adolf-nowaczynski-o-zabojstwie-gabriela-narutowicza/
> https://marucha.wordpress.com/2012/12/21/w-kazdej-partii-bylby-krancowym-radykalem/
> https://marucha.wordpress.com/2013/12/27/historyczne-wydarzenie-ktore-obroslo-mitami-dlaczego-eligiusz-niewiadomski-mogl-zabic-prezydenta-narutowicza/
> https://marucha.wordpress.com/2014/06/26/niewiadomski-zabic-prezydenta-patryk-pleskot/
> https://marucha.wordpress.com/2014/06/27/smierc-narutowicza-operacja-falszywej-flagi/
> https://marucha.wordpress.com/2015/02/11/dla-was-zbrodniarz-dla-nas-bohater-eligiusz-niewiadomski/

Admin

Komentarze 43 to “Proces Eligiusza Niewiadomskiego”

  1. Zenek said

    No coz, Narutowicz jest bohaterem Szwajcarii – nie Polski.

  2. Marucha said

    Re 1:
    Próbują i u nas zrobić z niego bohatera, choć absolutnie niczego nie zdążył dokonać. Ma w Polsce swój plac w Warszawie, ma swoją ulicę w Łodzi. Ma też sporo pomników. Na zdjęciu poniżej – pomnik na pl. Narutowicza w Warszawie.

    Plac Narutowicza z góry:

  3. Listwa said

    Zrobił błąd, jak już zdecydował się na taki krok to powinien w piłsudskiego walić. Widać, że wiedział o jego zgubnej roli, musial tez wiedzieć że piłsudski na stanowiska dopuszczał tylko marionetki mu posłuszne.

    Niewiadomski usunął marionetkę i narobił hałasu. A tragiczny zamach majowy piłsudski i tak zrobił, którego owocem było także bardzo wielu zabitych.
    Ale jedynie Niewidomski był mordercą, piłsudski tylko wprowadzał „wolność i demokrację”.

  4. JO said

    Gdybysmy byli NIewiadomskimi, to w kogo powinnismy „walic” dzis?

  5. efka said

    Dlaczego media są ślepe? Przecież chodzi o narodowość i fakt, że przedstawiciel mniejszości narodowej ośmielił się zająć najwyższy urząd w państwie. Dziś wielu ma ten sam problem, gdyż Salcia jako pierwsza dama, po raz kolejny jest nie do zaakceptowania.

  6. Listwa said

    @ 4 JO

    Panie JO , proszę się nie odrywać od swojej pracy.

  7. Zenek said

    Osobiscie nie podzielam zadnego zamachu stanu. Mordowanie prezydentow to jest amerykanski obyczaj.
    Byly argumenty zeby wybrac Narutowicza ktory sprawdzil sie w Szwajcarii jako znakomity inzynier i organizator.
    Polska powstawala z trzech roznych zaborow o roznej strukturze a nawet jezyku. Trzeba bylo to skleic wszystko razem do kupy co samo w sobie bylo wyzwaniem.
    I podobno dlatego wybor padl na Narutowicza
    Narutowicz byl inzynierem i jako taki bardzo sie przydal Szwajcarii.
    Niektorzy opowiadaja, ze z nedznej Szwajcarii Narutowicz zrobil nowoczesne pastwo jakim Szwajcaria zostala do dzis. Obojetnie co myslimy o obecnym zarzadzaniu i szwajcarskiej koterii.
    Ja ani nie jestem za kara smierci dla Niewaidomskiego ani nie popieram zamordowania Naruszewicza.
    Ale uwazam ze stala sie dziejowa niesprawiedliwosc. Do Pilsudskiego nikt skutecznie nie strzelil.

  8. JO said

    ad.7. Nie mordowanie a zabijanie. Zabijanie jest naszym obowiazkiem, ktory jezeli nie wypelnimy, to msci sie na nas. Gdyby Rzeczpospolita nie byla taka mnnnilosciwa – litosciwa, to bysmy byli dawno Unia Azjatycka a tak jestesmy ginacym Narodem, ktory tkwi po uszy w mnnnilosci JPII, ktory postawil kropke nad I.

    Co do Pilsudskiego – to Szatan „pilnuje” swoich…dzis jest tego przykladem….

  9. JO said

    re.8. I dodam co do pilnowania Szatana swoich….prosze zauwazyc, ze Szatan jest tam, gdzie jest Brak prawdziwej Milosci. Co oznacza, ze jezelki powolujac sie na Milosc nie odbierzemy Zycie Mordercy, co jest naszym obowiazkiem wzgledem Molosci Przykazania, to Szatan wowczas zbiera swoje zniwa – wysyla na nas swoje Zombi jak Pilsudski, Geremek, Mazowiecki, Suchocka, Balcerowicz, Glemp, Muszynski..etc, etc, etc…

    Pan Bog nam daje swoje Prawo a ze my jego nie uzywamy, to I tak mamy…

  10. Zenek said

    8
    JO
    JO niech mowi sam za siebie.
    Do moich obowiazkow nigdy nie nalezalo zabijanie. Zamach na prezydenta jest morderstwem obojetnie co pan JO sobie mysli.
    Narutowicza zamordowano w 5 dni po wyborach. Nie widze takiego obowiazku.
    Narutowicz byl ministrem od robot publicznych gdzie bardzo sie sprawdzil jako budowniczy i organizator, byl prezydentem Akademii Nauk i przewodniczacym Rady Odbudowy Polski po odzyskaniu niepodleglosci.. W 1922 roku zostal ministrem spraw zagranicznych.
    Pomagal czynnie w regulowaniu Wisly.

    Niewatpliwie bardziej nadawal sie na prezydenta niz znakomity skadinad grajek Paderewski.
    Wiec zabojstwo takiego czlowieka w trakcie rozmowy z dyplomata brytyjskim jest morderstwem jakbysmy tego nie nazwali.
    Prezydent Kaczynski nigdy nie byl moim ulubionym prezydentem. I nigdy by nie dostal mojego glosu.
    A jednak uwazam, ze jesli w Smolensku byl zamach to Kaczynski i inni czlonkowie rzadu byli zamordowani. Nie chodzi o Lecha Kaczynskiego. Chodzi o urzad prezydenta.

    Panie JO
    Argument, ze obowiazkiem czlowieka bylo zamordowanie drugiego czlowieka bo inaczej szatan nas ukarze jakos mi dziwnie nie pasuje do nauk Kosciola Katolickiego.

    Kim byl Gabriel Narutowicz?

    http://odkrywcy.pl/kat,122994,title,Kim-byl-Gabriel-Narutowicz,wid,15180974,wiadomosc.html?smg4sticaid=614fe0

    Prezydent Polski Gabriel Narutowicz

    http://www.president.pl/en/president/polish-presidents/gabriel-narutowicz/

  11. Marucha said

    Re 10:
    Panie Zenku… Ludwik XVI, skazany na gilotynę, nie został świętym dlatego, że w swej karygodnej pobłażliwości nie rozkazał zabić buntowników, przez co zaraza Rewolucji Francuskiej pociągnęła za sobą setki tysięcy ofiar i rozprzestrzeniła się na cały świat, przy okazji niszcząc Kościół.

  12. Listwa said

    @ 8 JO

    Nie wystarczy uznać, że można zabić, trzeba mieć 100 % rację, bo inaczej jest to zwykłe morderstwo.
    I nie mamy żadnego obowiązku zabijać, mamy obowiązek bronić, nawet zabić jeśli trzeba w obronie. Tak nawet uczy soborowy katechizm, który ma problem z określeniem co jest cudzołóstwem.

    Trzeba brać pod uwagę adekwatność odpowiedzi i sytuację, nie można wszystkich spraw rozwiązywać zabijaniem. Trzeba mieć bardzo dobry osąd, a nie pochopność w wyrokach.

    A Ludwik XVI miał władzę , obowiązki, namaszczenie – a nie obronił. Poczuł soborową mniłość i współczucie.

  13. JO said

    ad.12. Nie inaczej interpretuje obowiazku zabijania przez Katolika, jak to wlasnie Pan opisal, Pani Listwa.
    Sad, to my tu np, tworzymy w sytuacji braku „namaszczonych” I ich dzialan.., obowiazki musimy wypelnic my. Jezeli tego nie zrobimy, to czeka nas kara, konsekwencje.

  14. JO said

    ..Panie Litwa
    (zjadlo mi literke..)

  15. JO said

    klawiatura..Panie Listwa

  16. Zenek said

    14
    JO
    Panie JO
    Zjadlo panu nie tylko literke.
    Ja nie popieram zabijania bo Bog mnie nie naznaczyl do wymierzania sprawiedliwosci.

    Staram sie nie popelnic grzechu pychy, ze ja wiem kto ma prawo do zycia a kto nie.

    I z cala pewnoscia nie popieram mordow politycznych ani w Libii, w Iraku, ani w Polsce ani na Ukrainie.

  17. Zenek said

    11
    Marucha
    Ja rozumiem ze niektorzy uwazaja ze gdyby zaciukali Lenina toby nie zamordowali rodziny carskiej i w ogole nie byloby rewolucji..
    Albo gdyby Bushowi ktos zrobil ‚przysluge’ toby nie bylo napadu na Irak.
    Otoz chyba nie ma takiej gwarancji.
    Ale wierze ze po zamordowaniu Olafa Palme Szwecja sie zaczela bardzo ‚globalizowac’ a po zamordowaniu Kennedy’go jeszcze bardziej sie banki rozpasaly.
    Zamordowanie arcyksiecia Ferdynanda w Sarajewie bylo pretekstem do wybuchu wojny.
    Mordowanie jako narzedzie polityczne mnie nie bardzo przekonuje. Na ogol wszystkie partie walczace uwazaja ze maja racje.

    A wracajac do prezydenta to smierc Narutowicza nie uratowala Polski przed Pilsudskim.
    I chyba nie bardzo wiem przed czym Polske uratowala.

  18. Marucha said

    Re 17:
    Panie Zenku, istnieje coś takiego, jak prawo do samoobrony, wciąż jeszcze w zasadzie uznawane nawet przez najbardziej zażydzone i zgnojone kraje świata.
    Ja też nie jestem za zabijaniem, ale w pewnych sytuacjach staje się ono koniecznością.

  19. Joannus said

    Ad 18
    ”…ale w pewnych sytuacjach staje się ono koniecznością.”

    Oczywiście.
    Podam przykład.
    Dzielna kobieta nazwiskiem Corday zmylając strażników i przemyciwszy nóż uśmierciła Marata kata rewolucjonistę, a i demona w ludzkim ciele, co to dosłownie pił codziennie ludzką krew.
    Pan Zenek podając wybrane fakty pod swój pogląd,prezentuje lansowany humanizm, zapominając o pełnej nauce Kościoła.
    W Godzinkach ku czci Niepokalanego Poczęcia NMP jest też przytaczana Judith wojująca, która dla ratowania swoich ucięła głowę Holofernesowi, używając podstępu dla ratowania swego ludu.

  20. JO said

    Ad.19. Ratujmy wiec Nasz Lud. Szykujmy sie. Kazdy duchowo niech sie szykuje z Nas.

  21. Jacek Kowalewski said

    Już kiedyś pisałem o tym ale gwoli prawdy historycznej przypomnę o tym co wiem o sprawie Eligiusza Niewiadomskiego.
    Mój dziadek Arkadiusz Kowalewski, na przełomie wieków dość znany artysta malarz warszawski i rówieśnik E.N. był jego przyjacielem i narodowcem. Istnieje przekaz w mojej rodzinie, że zabójstwo Narutowicza wylosował syn Eligiusza, on zaś dokonał tego aby uchronić potomka przed śmiertelną konsekwencją tego czynu. Tyle przekazał mi mój Ojciec, miałem wówczas 18 lat, mało interesowałem się polityką ale to zapamiętałem.

    Bardzo dziękuję za ten niezwykle ciekawy okruch historii!
    Admin

  22. vortex said

    Czy ktoś wie gdzie jest grób Eligiusza Niewiadomskiego? Jeżeli kiedyś jeszcze w życiu będę w Warszawie, to chciałbym na jego grobie złożyć wielki bukiet kwiatów.
    A narodowcy na 11 Listopada powinni zaczynać i kończyć swoje marsze przy tym grobie, to był poważny zawodnik godny czci Polaków. A może to 16 grudnia powinien być polskim świętem państwowym? To też rocznica strzałów na Kopalni Wujek, gdy reżim z pełną premedytacją dokonał mordu na dzielnych bardzo polskich górnikach. Bo to byli tacy Polacy co nie pękali. Można było oczywiście potrzymać ich na tej kopalni kilka dni i sami by wyszli. Ale to nie o to chodziło, chodziło o zastraszenie reszty – czołgać się Polacy płasko przy ziemi, taki mamy dla was komunikat. I do dzisiaj się tak czołgamy, to już wtedy ktoś zaplanował.
    A ci co na Wujku strzelali zostali w III RP brygadą AT ( antyterrorystyczną ) , nikt jak widać nie miał zastrzeżeń, przeszli pozytywnie weryfikację – to cała prawda o III RP ( a co na to Kaczyński, musiał wiedzieć, bo był w środku???). Wtedy w latach 90tych tego jeszcze nie wiedziano powszechnie. Ale osoby co na ich proces chodziły opowiadały mi zadziwiające rzeczy – oni się śmiali w oczy rodzinom, kpili, drwili, podczas rozprawy ostentacyjnie rozkładali gazety i je czytali, czasem coś pokrzykiwali. Macie to bagno III RP.

  23. vortex said

    Ja chyba gdzieś wtedy 16 grudnia 1981 roku przeszedłem na system partyzancki, żadnych tam manifestacji, podnoszenia łapek do góry ze znakiem V, żadnych głupich listów protestacyjnych ( gdzie lista podpisów jest dla służb listą klientów do wyjęcia). Trzeba knuć, konspirować, a wrogów Polski likwidować. A naiwnych Polaków co wierzą w liberalne baje rodem z Hollywod ( i różne inne baje ) za mordę brać. Jak oni myślą że samymi pokrzykiwaniami na wiecach nową Polskę zbudują, to są idioci. I są też lenie i cwaniacy. Ile kosztuje ryknąć sobie „Jarosław Polskę zbaw” ( i podobne tyki gówno warte)? Gówno kosztuje. I tacy to są „patrioci” co nas do zguby prowadzą.

  24. HDKK said

    Inżynier nie ma czasu, żeby byc złym człowiekiem.

    Prawdopodobnie obydwie strony konfliktu mogły mieć dobre intencje.

    Jesteśmy owocem nieporozumień.

    Cholerny świat!

  25. Trak said

    Człowiek wyniesiony na urząd traci swą prywatność. Nie jest osobą samą dla siebie staje się reprezentantem i wynajętym fachowcem do reprezentowania. To jego zadanie i tak się wielu idealistom by wydawało ale ten człowiek nie przychodzi znikąd ma ze sobą bagaż doświadczeń i przeszłości można go zatem podejrzewać o chwalebne i tez podłe zamiary.
    Niewiadomski nie był szaleńcem a Narutowicz jawił mu się jako forpoczta zdradzieckich planów, zabił go, bo nie istniało w jego mniemaniu inne rozwiązanie problemu. Został stracony, czego się sam spodziewał ale też niektórym otworzyły się oczy.
    Życie w ogóle a w szczególe życie polityka nie wartością samą w sobie lecz narzędziem, które może się zużyć lub zostać zużyte. To tylko potencjał możliwości służący celowi i ten sposób pojmowania życia jest jest bardzo daleki ludziom współczesnym.
    Oni kochają żyć. W obronie tego życia i jego smakowitości dokonają każdej zdrady, każdej podłości, kłamstwa i czują się usprawiedliwieni, bo zagrożenie ich życia było.
    Ja szanuję czyn i osobę Niewiadomskiego nie dlatego aby stawiać jemu pomnik ale bydlęciem nie był, nie kierował się prywatą i podłością wobec ofiary ale swoistym poczuciem obowiązku, jako obywatel.
    Też bym go stracił za zabójstwo gdybym był sędzią, bo złamał prawo, ale żal by mi go by było bardzo.

  26. Marucha said

    Re 25:
    W zasadzie zgadzam się z Pana poglądami. Z jednym wyjątkiem: nie dostałby kary śmierci. Bo mnie bardziej chodzi o sprawiedliwość, niż o literę prawa, zwłaszcza w jej wersji ekstremalnej.
    Mogli skurwiele ułaskawić Banderę?

  27. RomanK said

    Juzci , a nie mowilem Sad ….a Sprawiedliwosc to dwa wzajemnie sie wykluczajace pojecia.

  28. Marucha said

    Re 27:
    Nie wiem dokładnie, kiedy Sąd i Sprawiedliwość poszły sobie innymi drogami.
    Ale podejrzewam, że mniej więcej wtedy, kiedy pojawił się pierwszy parchaty prawnik.

  29. Zenek said

    Nic mnie nie przekona do mordow rytualnych.
    Kazdy sobie moze wierzyc w co chce . Ja mam prawo miec swoja opinie na temat uzasadniania mordow politycznych.

    A z cala pewnoscia Niewiadomski nie dzialal we wlasnej obronie. Zwlaszcza, ze uwazal Narutowicza za uczciwego czlowieka.
    Z cytowanych zeznan Niewiadomskiego jasno wynika, ze byl to mord na tle politycznym:

    Chcial ratowac kraj przed rzadami Pilsudskiego (nie uratowal) A jakos do Pilsudskiego nie strzelal, mimo, ze go uwazal za wieksze zagrozenie dla kraju. Jakas paranoja.

    Przyznal sie ze nie lubi lewicy bo to rzady ‚miekkiej reki’.

    Uwazal, ze tylko rzady twardej reki (cokolwiek to znaczy) moga uratowac Polske przed .m.inn. chlopstwem, ktore sie wykreca od placenia podatkow. Klasyk.

    Zdumiewajace jest, ze morderca przyznaje sie do zlamania prawa, czyli zgadza sie, ze dzialal nielegalnie. Podstawa istnienia kazdego panstwa jest poszanowanie prawa.

    A jeszcze bardzie zachwyca pomysl ze sam sie przyznal ze zamordowal uczciwego czlowieka:” Personalnie nic nie mial do Narutowicza i uwazal go za uczciwego czlowieka ale uwazal ze jedynym rozwiazaniem jest odebranie mu zycia.”.
    Prawde mowiac przyznal sie do zamordowania niewinnego czlowieka.

    A w ogole to zdaje sie, ze ten psychol dzialal na wasna reke i nie zarzucal prezydentowi ani tyranii an lamania prawa, ludobojstwa ani nawet proby dyktatury.

  30. Zenek said

    19
    Joannus
    Cytat:
    „Pan Zenek prezentuje lansowany humanizm zapominajac o pelnej nauce Kosciola”

    Pan Zenek nie zapomina, ze podstawa nauk Chrystusa byl lansowany prze Niego humanizm.
    Porownanie Narutowicza do Marata jest wyjatkowym niewypalem. Marat byl morderca.
    Podobnie jak porownywanie praktyk Starego Testamenu do nauk Ewangelii.

  31. Rokitnik said

    No i znowu pole do przemyśleń?
    Jako Chrześcijanin faktyczny a nie deklarowany, przychylam się do wypowiedzi p. Zenka.
    Jednakże, mając na względzie wyższą koniecznośc wynikającą z faktu UTRTY SUWERENNOŚCI OJCZYZNY; zmowy, łotrostwa, przekupstwa, zawłaszczenia instrumentami porozumienia z Narodem a także terroru psychicznego i fizycznego – nie wahałbym się sięgnąć po metodę p. Niewiadomskiego.
    Patrząc TAK a nie przez ” mniłosierdzie ” CHRONIMY Narodową substancję, lub …niwelujemy straty po n a s z e j stronie !
    Stąd w czasie wojny WYROKI na K A T Ó W ( gen. Kuczera ) i szmalcowników, były bezwzględnie WYKONYWANE. Nie z zemsty czy widzimisię jakiejś grupki ( wku..onej ) tylko z ramienia Państwa Podziemnego.

    Na marginesie dodam, że to co mamy ( czyli bagno moralne, szujostwo, ch …dupa i kamieni kupa w POLSE, to wlaśnie będna teoria co do ” samonaprawy niejakiej d*** kracji.”!? To SKUTEK i KONSEKWENCJA .Dziwicie się bezradnosci i obserwujecie, że nasi „cisi ” o k u p a n c i ( pasożydy ) z sojusznkami mają nas w absolutnej P O G A R D Z I E.???

  32. Rokitnik said

    Ale wracając do tego nieszczęśnika, któremu się zdawało, że dobrze czyni dokonując samosądu ( z losowania?) ? Mogłbym ten desperacki akt zaliczyć do SAMOBUJSTWA w afekcie? Psychika owego człowieka wykreowala wizję, że SAM zatrzyma ZŁO właśnie pączkujące ? NIC NIE POWSTRZYMAŁ ( niestety ) zaś uznanie jego CZYNU za akt bohaterski , to naprawdę olbrzymia przsada.??

    Historia szczerzy zęby w grymasie sarkazmu. Narodowcy współcześni jak IDIOCI maszerują 11 listopada dla…uczczenia powrotu „geniusza z twierdzy Magdeburskiej”.! Wcale się nie dziwię UBECJI i Policji, że ich leją? Chłop jak nie dostał wpierdol, to nie wiedzial kto jest jego PANEM.

    Jak już „uwalic” to należało ZIUKA, a nie Narutowicza

  33. Marucha said

    Re 29:
    Panie Zenku, w konkretnym przypadku Niewiadomskiego można oczywiście dyskutować, czy zabójstwo Narutowicza można uznać za obronę konieczną. Obronę nie własnej osoby, lecz kraju.
    Ale przypominam, że Narutowicz był masonem i bezbożnikiem
    > http://www.loza-galileusz.pl/1.polscy.wolnomularze.php
    co w moich oczach dyskwalifikuje człowieka.

  34. Joannus said

    Ad 29
    ”A w ogole to zdaje sie, ze ten psychol dzialal na wasna reke”

    Zdawać się może wiele. Fakty są inne /vide wpis 21/, przecież świadomie ryzykując konsekwencją utraty życia, eliminował masońską prezydenturę odrodzonej z Bożej Opatrzności Katolickiej Polski.

    Ad 30
    Komentarz stanowił przyznanie racji odnośnie stwierdzenia Gospodarza o ”konieczności w pewnych sytuacjach”.
    Co tu nie pasuje.Konieczność taką uzasadnia wszak słuszność wymierzania kary śmierci.

  35. Boydar said

    „… wylosował …” – Pan Jacek Kowalewski (21)

    Cóż by to miało znaczyć ???

  36. JO said

    ad.34. Kiedys brano na powaznie slowa Papiezy…. – masoneria byla poza Kosciolem I dla Katolikow w Polsce nie bylo do zaakceptowania by Mason rzadzil Katolicka Polska, bo wiadomo, ze po to by ja zrujnowac, by zrujnowac Kosciol.

    Tylko Smierc sie nalezy dla tych co siegaja po taka wladze z zamiarem bezboznym.

  37. Boydar said

    Jeżeli napiszemy Kościół z Dużej Litery, Panie JO, to w zasadzie nic się nie zmieniło 🙂

  38. Welna said

    Ad. 2
    Często bywam na pl. Narutowicza, i wygląda on inaczej niż na zdjęciu. (układ jezdni, tramwaje) To chyba jest jakaś propozycja przebudowy.

  39. ??? said

    Miał to zrobić z Piłsudskim!

    Księża w kościela agitują, żeby głosować na piłsudczyka Dudę z neosanacyjnego PiS.
    Dziś nawet świecka Akcja Katolicka nawołuje na swojej stronie internetowej do brania udziału w głosowaniu w wyborach, powołując się na „wielkiego patriotę” i „rycerza” Piłsudskiego!

  40. Siostrzenica Zagloby said

    RE.39. Potwierdzam z cala pewnoscia ze w Polsce Poludniowej zostalo przeprowadzone przymusowe „glosowanie”
    przez KK bo to z Kosciolow zbierali glosy za Kandydatem Duda , gdy ktos nie chcial sie podpisac wowczas straszono ze nie bedzie slubow abo pogrzebow czy chrzscin udzielonych – tak postawiono sprawe, dlatego mielismy niby taka wielka statystyke na Kandydata DUde.
    Przypomina mi sie jeszcze jeden analogiczny fakt czesto pomijany gdy zyl JPII i to wlasnie agitacja szla przeprowadzona przez Kosciol, bowiem odgornie Biskupi mieli zabronic ksiezom na parafiach jakichkolwiek glosow negatywnych na temat Unii Europejskiej .Ksiezom wowczas tak samo „zakneblowali usta ” aby nie odradzali od
    glosowania przeciwko wejsciu Polski do Unii , a juz Bron Boze odzegnywali sie aby Polacy domagali sie Referendum w tej sprawie . Zatem prosta odpowiedz jak bardzo Hierarchia Koscielna upaprana jest w Polityke przeciwko Narodowi Polskiemu . .

    Bo ta hierarchia to głównie żydowskie ścierwa, które powinny zadyndać.
    Admin

  41. Ad. 11

    Nie było Rewolucji Francuskiej. Była Rewolucja Antyfrancuska.

  42. Zenek said

    40
    Krzysztof M
    I to by bylo na tyle gdy chodzi o troske obecnego kosciola o rozwoj duchowy katolickiej Polski

    Czemu ja sie zloszcze na obecna administracje koscielna?

    UWAGA

    Wlasnie zmarl w wiezieniu w Iraku ostatni chyba katolik na Bliskim Wschodzie. Mial 79 lat i Amerykanie wydali na niego wyrok smierci. Czekal na egzekucje.

    Gdyby Tariq Aziz byl muzulmanska kobieta przetrzymywana w wiezieniu w Iranie oczekujaca na egzekucje cala prasa swiatowa by sie o tym rozpisywala o tym jaka to swinia ten Iran..

    Tariq Aziz byl ministrem w rzadzie Sadama Husseina. Okupanci amerykanskcy mordowali wszelkie sily oporu przy poparciu wlasciwie calego swiata jako ze Hussein w oczach swiatowej demokracji byl bardzo brzydkim dyktatorem.

    Zaden glos katolicki nigdy nie stanie w obronie Tariqa – irackiego patrioty z ktorego zrobiono przestepce.
    Ksieza maja inne zajecia. Pilnuja amerykansko-zydowskich wyborow.

  43. Zenek said

    42
    Styl mi sie jakos wymknal w pospiechu..
    Powinno byc: cala swiatowa demokracja by sie o tym rozpisywala.

Sorry, the comment form is closed at this time.