Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Jurgielt ponad podziałami

Posted by Marucha w dniu 2015-06-09 (Wtorek)

Pan Dziedziczak energicznie zaprzeczył, jakoby w Sejmie miała postać oficjalna grupa lobbystów Izraela. Podkreślił, że wyłącznie lubi Izrael, ceni jego politykę (także wobec Palestyny) i dlatego nawołuje do wspierania Izraela w interesie, ma się rozumieć, Polski. Co da się uskutecznić w zupełnie nieoficjalnym ugrupowaniu.
Admin

No proszę! Trudno o lepszą ilustrację postępów reaktywowanego po słynnym zresetowaniu przez prezydenta Obamę swojego poprzedniego resetu w stosunkach amerykańsko-rosyjskich Stronnictwa Amerykańsko-Żydowskiego. Pan poseł Dziedziczak, były rzecznik premiera Jarosława Kaczyńskiego, wyczekał do zakończenia wyborów prezydenckich, by teraz utworzyć w Sejmie do spółki z posłem Michałem Szczerbą z Platformy Obywatelskiej parlamentarną grupę lobbystów Izraela.

Okazuje się po raz kolejny, że w sprawach istotnych dla państwa i narodu polskiego, obóz płomiennych dzierżawców monopolu na patriotyzm znakomicie potrafi kolaborować z obozem zdrady i zaprzaństwa. Tak samo kolaborował w sprawie Anschlussu Polski do Unii Europejskiej, tak samo kolaborował w sprawie ratyfikacji traktatu lizbońskiego, o którym prezes Kaczyński potem mówił, że „zagraża” niepodległości Polski, tak samo kolaborował w sprawie emerytur dla izraelskich Żydów, no a teraz kolaboruje w sprawie lobbowania na rzecz Izraela.

Najwyraźniej Platforma Obywatelska ze Stronnictwa Pruskiego truchcikiem przechodzi na z góry upatrzone pozycje w Stronnictwie Amerykańsko-Żydowskim, któremu Prawo i Sprawiedliwość dochowało wierności nawet pod młotem i teraz liczy się z możliwością przejęcia zarządu nad mniej wartościowym narodem tubylczym.

Warto w związku z tym przypomnieć, że izraelski prezydent Riwlin, który w jesieni ubiegłego roku odwiedził Warszawę gwoli uczestniczenia w celebracji otarcia Muzeum Historii Żydów Polskich, którego celem jest opracowanie dla mniej wartościowego narodu tubylczego politycznie poprawnej wersji narodowej historii, w przeddzień przyjazdu do Polski udzielił wypowiedzi Polskiej Agencji Prasowej, w której m.in. powiedział, że celem jego wizyty jest uczestniczenie w tej uroczystości, więc nie będzie wywracał żadnego protokołu, ale oczywiście pamięta o sprawie żydowskich roszczeń majątkowych wobec Polski oraz o „złożonych obietnicach i podpisanych umowach”.

Ta deklaracja dowodzi, że – po pierwsze – nie tylko organizacje „przemysłu holokaustu” w rodzaju Światowego Kongresu Żydów, ale również władze Izraela angażują się w wyegzekwowanie od Polski tak zwanych „roszczeń majątkowych”, będących po prostu haraczem, jaki pod pretekstem holokaustu chcą nałożyć na Polskę w sytuacji, gdy „okres niemieckiej pokuty dobiegł końca”.

Po drugie – że ktoś złożył stronie żydowskiej jakieś „obietnice” w tej sprawie, a nawet – popodpisywał „umowy”. Te „obietnice” i te „umowy” stanowią tajemnicę dla polskiej opinii publicznej i dobrze byłoby wykorzystać kampanię wyborcza do przeegzaminowania ot, chociażby pana posła Dziedziczaka, co on na ten temat wie.

Jeśli nic na ten temat nie wie i w dodatku tworzy w Sejmie grupę lobbującą na rzecz Izraela, to znaczy, że jest cymbałem, którego pod żadnym pozorem nie wolno wybierać na posła. Gdybyśmy bowiem zapytali o to samo wołu czy osła, to też nic by nie wiedział – ale kto wybierałby do Sejmu wołu, czy osła? Jeżeli natomiast wie, ale jak dotąd skutecznie ukrywa to przed opinią publiczną, to jeszcze gorzej – bo to znaczy, że to łajdak, którego tym bardziej nie wolno wybierać do Sejmu.

Żaden uczciwy człowiek nie powinien popierać łajdaków, ani nawet cymbałów, więc jeśli pan poseł Dziedziczak, czy pan poseł Szczerba ponownie dostana się do Sejmu, to będzie to nieomylny znak, że nasz mniej wartościowy naród tubylczy zatraca instynkt samozachowawczy, na czym postanowili żerować nie tylko przedstawiciele obozu zdrady i zaprzaństwa, ale również płomienni dzierżawcy monopolu na patriotyzm, nie mówiąc już o Żydach, zarówno tych z organizacji „przemysłu holokaustu”, jak i tych z Izraela.

Warto także uzmysłowić sobie skutki realizacji przez Polskę żydowskich roszczeń majątkowych, Szacowane są one na 60, może nawet 65 miliardów dolarów. Środowisko, które na terenie Polski dysponowałoby majątkiem tego rzędu, miałoby dominującą pozycję ekonomiczną, a co za tym idzie – dominującą pozycję społeczną i polityczną. Byłaby to po prostu szlachta mniej wartościowego narodu tubylczego, naród polski we własnym kraju zostałby zdegradowany do roli narodu drugiej kategorii ze wszystkimi tego konsekwencjami, a w dodatku sytuacja ta byłaby trudno, albo nawet wręcz nieodwracalna.

Mamy zatem ewidentny konflikt interesów między Izraelem, który poprzez swojego prezydenta i innych dygnitarzy angażuje się w tę sprawę, a Polską. Co zatem w tych okolicznościach oznacza utworzenie przez pana posła Dziedziczaka i pana posła Szczerbę grupy lobbującej na rzecz Izraela w Sejmie? Czy to przypadkiem nie zdrada polskich interesów państwowych i narodowych? Jakie stanowisko zajmuje grupa lobbująca na rzecz Izraela w sprawie żydowskich roszczeń majątkowych, jaki ma stosunek do „złożonych obietnic i podpisanych umów?”

Od kiedy rozpoczął się upadek I Rzeczypospolitej? Niektórzy wskazują, ze rozpoczął się on od klęski ruchu egzekucyjnego za Zygmunta Augusta, a inni – że po „potopie szwedzkim”, po którym pojawiła się w Polsce warstwa społeczna, jakiej przedtem nie było – mianowicie „szlachta-gołota”. Byli to ludzie kompletnie pozbawieni środków do życia, ale mający prawa polityczne, którymi bardzo szybko nauczyli się frymarczyć.

Tak doszło do pojawienia się w Polsce plagi jurgieltu, to znaczy – obcej agentury. Jurgieltnicy nie bronili przecież za wszelką cenę polskich interesów państwowych, przeciwnie – koszem polskich interesów państwowych bronili interesów państw obcych, które im jurgielt płaciły. Naturalnie jurgieltnicy wcale się tym nie chwalili, przeciwnie – właśnie oni najgłośniej wykrzykiwali patriotyczne frazesy, tak samo, jak dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość. Kiedy jednak już się patriotycznie nakrzyczeli, to truchcikiem bieli do ambasadora, albo jakiejś dygnitarza drobniejszego płazu, żeby zainkasować jurgielt.

Polskę zgubiła agentura, a właściwie nie tyle może ona sama, co jej bezkarność. Bo właśnie bezkarność sprawiła, ze agentura stała się w Polsce polityczną potęgą, potrafiącą skutecznie zablokować każdą próbę wzmocnienia państwa. Oto w 1720 roku stanął w Poczdamie tajny traktat prusko-rosyjski, którego celem było zablokowanie każdej próby powiększenia wojska w Polsce. Chociaż takich prób było całkiem sporo, a niektore dochodziły nawet do fazy ustawodawczej, agentura potrafiła każdą skutecznie zablokować, oczywiście za parawanem patriotycznego frazesu. W rezultacie Polska została rozebrana przez państwa poważne, w których agenci brani byli bez ceregieli na powróz, podczas gdy w Polsce do dnia dzisiejszego uchodzą za sól ziemi czarnej i dzierżawią monopol na patriotyzm.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Komentarze 42 to “Jurgielt ponad podziałami”

  1. Marcin said

    Za taj( przyszłej ) kadencji Kne-sejmu Lasy pójdą pod młotek. Kryminaliści teraz kombinują jak to zrobić. Jak widać musi być zajebista presja żydostwa jak takie „inicjatywy” powstają.

  2. Boydar said

    No przecież pisałem, że Pan Stasio się zorientował, że chcą Go wydymać, w dodatku bez mydła. Ktoś ma pppproprooblem …

  3. Kojak said

    No coz ? wiadomo kazdemu kto choc troche sie orientuje i sledzi wydarzenia ze PO i PIS to te same zydowskie szajki . Maja inne akcenty . PIS stroi sie w piorka rzecznika Polski i jej interseow a w wiadomo ze to bezczelnosc i wszawa załgana propaganda majaca oglupic Polakow ! Trzymać ich w swojej stajni, kanalizowc ich niezadowolenie i nie dopuszcza do sytuacji aby Polakom przyszedl go glowy pomysl zalozenia prawdziwie polskiej parti ktora by autentycznie reprezentowala i realizowala polskie sprawy i interesy ! To jest cel istnienia parchow z PIS !

  4. RomanK said

    Partyniactwo drży przed referendum!
    Ogłoszenie ogólnonarodowego referendum przez prezydenta Komorowskiego jest niezwykłą szansą na zmianę ustroju Polski.
    Komorowski ogłosił referendum z czysto interesownych pobudek, chcąc pozyskać elektorat Pawła Kukiza. Stąd pierwsze pytanie o jednomandatowe okręgi wyborcze – główny i jedyny postulat wyborczy Kukiza.
    Przypomnijmy, że Platforma w 2004 r. zapowiadała wprowadzenie JOW w wyborach do Sejmu, ale swoich obietnic nie dotrzymała. Formalnie jednak Komorowski – zwłaszcza przed drugą turą wyborów – mógł się przedstawiać jako odwieczny zwolennik JOW. Referendum miało ten wizerunek uwiarygodniać.
    Teraz kiedy wybory wygrał Duda Komorowski jakoś nie kontynuuje tematu JOW, ale jego wniosek formalnie rzecz biorąc – został przyjęty przez Senat i musi zostać zrealizowany.
    Oczywiście – nikogo nie trzeba przekonywać bo każdy to widzi sam, jak tzw. „klasa polityczna” boi się JOW-ów. Wbrew propagandzie, jaką uprawiają partyjni liderzy, JOW – owszem wytwarza system dwupartyjny, ale na pewno nie partii PiS i PO. Obie te partie do wyborów w JOW się w obecnym kształcie nie nadają. Gdyby było inaczej i JOW-y były dla nich korzystne, to już dawno byłyby wprowadzone.
    Gdyby więc najbliższe wybory odbyły się w systemie z JOW (nawet gdyby to był system mieszany) to największe straty poniosłaby i Platforma i PiS, a największym zwycięzca były antysystemowy Ruch Kukiza.
    Ludzie mają dość partii „systemowych”, one same nie maja wartościowych kadr, kandydatów, których można by wystawić i wygrać wybory, a do Kukiza garną się ludzie, którzy dotąd tkwili na marginesie życia publicznego, ale którzy mają autorytet we własnych środowiskach. Ruch Kukiza bez trudu wyłoniłby kandydatów zdolnych dominować Sejm. Przykładem jak działa JOW mogłyby być tu wybory na Węgrzech w 2010 r. Węgierski parlament liczył wówczas 385 posłów, z czego 175 wybierano w JOW-ach, pozostałych z list partyjnych i w okręgach wielomandatowych. Blok Orbana – Fidesz zdobył w sumie 263 mandaty, ale w okręgach jednomandatowych na 175 miejsc fideszowcy zdobyli aż 173 mandaty (98,86%). To dzięki JOW-om, nawet w systemie mieszanym, Orban uzyskał w parlamencie konstytucyjną większość.
    Gdyby więc jesienne wybory w Polsce odbywać się miały nawet w systemie mieszanym 50/50 Ruch Kukiza – jako ruch buntu – mógłby zdominować polityczną scenę. No dobrze, ale co ma do tego referendum?
    Otóż zgodnie z art. 125 Konstytucji jeżeli w referendum ogólnokrajowym weźmie udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania, wynik referendum jest wiążący.
    A zatem – jeżeli do referendum pójdzie 50% i jeden wyborca i jeżeli większość opowie się za wprowadzeniem JOW – wybory będą musiały się odbyć w JOW-ach – zapis konstytucyjny jest jasny. Sejm będzie musiał zmienić kodeks wyborczy, a żaden przepis konstytucyjny nie zabrania mu tego uczynić nawet dzień przed ogłoszeniem wyborów.
    O to czy obywatele poprą JOW w referendum jestem zupełnie spokojny. Były przeprowadzane badania w Nysie w roku 2000, robił je potem CBOS – wyniki były jednoznaczne. 75% badanych Polaków popiera wybór posłów w JOW. Teraz po sukcesie Kukiza sądzę że wynik będzie jeszcze lepszy.
    No dobrze, ale przecież referendum może zostać odwołane. Już są „konstytucjonaliści” gotowi uzasadnić, że referendum może być „niekonstytucyjne”. To jest bardzo ciekawy pogląd, bo gdyby go wziąć serio oznaczałby, że sama Konstytucja jest „niekonstytucyjna”. Zasadą naczelną bowiem wszelkiej demokracji jest suwerenność Narodu. „Władzę zwierzchnią sprawuje w Rzeczypospolitej Naród przez swych przedstawicieli lub bezpośrednio” – artykuł 4 Konstytucji jest właściwie cytatem ze wszystkich fundamentalnych zasad demokracji począwszy od amerykańskiej Deklaracji Niepodległości, Konstytucji Amerykańskiej,. Konstytucji 3 Maja czy francuskiej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela. Nie sposób sobie wyobrazić demokracji, w której Naród nie mógłby legalnie wyrazić swej woli w referendum.
    A zatem nasze partyjne elyty znalazły się w pułapce. Trzeba tylko byśmy tę pułapkę domknęli zapewniając frekwencję w referendum 6 września.
    Janusz Sanocki

  5. RomanK said

    Naturalnie jurgieltnicy wcale się tym nie chwalili, przeciwnie – właśnie oni najgłośniej wykrzykiwali patriotyczne frazesy, tak samo, jak dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość. Kiedy jednak już się patriotycznie nakrzyczeli, to truchcikiem bieli do ambasadora, albo jakiejś dygnitarza drobniejszego płazu, żeby zainkasować jurgielt.

  6. marta15 said

    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3403
    „..A skoro obywatelom to nie szkodzi, to dlaczego mieliby przejmować się niewypłacalnością swoich państw? „Jeść, pić tańcować – bida musi sfolgować” – no nie? Nie ma zatem najmniejszego powodu do zmartwień – chyba, że pani Natalia Jaresko kłamie.
    Ale czyż pani Natalia Jaresko może kłamać?
    To jest wykluczone, bo pani Natalia Jaresko jest przecież ministrem Finansów w rządzie premiera Arszenika Jaceniuka, który żyje samą prawdą i to od rana do wieczora.
    W przeciwnym razie rząd pani premierzycy Ewy Kopacz przecież nie żyrowałby mechanicznie i w ciemno wszystkich poczynań władz w Kijowie.
    Takie mechaniczne żyrowanie i obcmokiwanie jest możliwe tylko dlatego,
    że w odróżnieniu od zimnego ruskiego czekisty Putina, który jest ojcem kłamstwa, władze w Kijowie aż tryskają prawdą i tylko prawdą. ..”

  7. re1truth2 said

    re 4 i 5
    Jestem z miasta, jestem z Opola – cytat ” rzeczpospolitapolska / 16 Październik 2013 6 Votes
    Tego zdradzieckiego układu można bronić na różne sposoby.

    Nomenklatura okrągłostołowa jest wszędzie, nawet wśród liderów JOW-ów. Dlaczego tak się dzieje, że ci sami ludzie, którzy brali udział w rozmowach przy okrągłym stole są dzisiaj po różnych stronach barykady. Czy na pewno po różnych stronach? To jest sprawą bardzo wątpliwą.
    Można być w centrum działań jak np. Aleksander Kwaśniewski, Tadeusz Mazowiecki, Jarosław Kaczyński, Grzegorz Kołodko, Andrzej Olechowski ale można być na obrzeżach (przy mniej zauważanym stoliku)[nowoczesna.pl] jak Janusz Sanocki. Można sugerować, że jest się przeciwnikiem układu okrągłostołowego będąc jednocześnie jego uczestnikiem jak w przypadku Janusza Sanockiego.

    Janusz Sanocki był członkiem KLD (razem z Tuskiem), członkiem UPR (z JKM), kandydatem do Sejmu, kandydatem do Senatu ( z ramienia PIS), Burmistrzem Nysy, radnym sanockim, kandydatem do PE w 2009 roku z ramienia Prawica RP. Dla tego pana nie ma znaczenia, w jakiej partii będzie i z której będzie startował do żłobu, byleby się załapać (chociaż udaje, że te partie nie są z jego bajki). Umie się zakręcić, aby być przy korycie, bez względu na to, w towarzystwie jakich świń zajmie miejsce. Będąc kandydatem do Senatu robi podwójne salto, najpierw chwaląc działalność Łukaszenki (tak było mu w danym momencie wygodnie), by za chwilę w liście do Prezesa Jarosława Kaczyńskiego nazywać Łukaszenkę dyktatorem (rozdwojenie jaźni).”
    Źródło https://wiernipolsce.wordpress.com/2013/10/16/janusz-sanocki-cichy-obronca-ukladu-okraglego-stolu/

  8. SAP said

    „Ludzie mają dość partii „systemowych”, one same nie maja wartościowych kadr, kandydatów, których można by wystawić i wygrać wybory, a do Kukiza garną się ludzie, którzy dotąd tkwili na marginesie życia publicznego, ale którzy mają autorytet we własnych środowiskach.”
    Autor raczy kpić. Jakich środowiskach? Czy autor nie wie, że prawie KAŻDE ŚRODWISKO jest skażone wiadomym bakcylem, jeśli nie gentycznym to mentalnym? …że prawdziwe autorytety to margines tych środowisk?…że liderów nie wyłania się tam z dołu do góry tylko z boku?…że isnieje coś takiego w tych środowiskach jak histeryczy strach przed inteligentniejszm konkurentem, a jak lider powie, że
    2+2=5 to wszscy to akceptują, by nie stracić członkowstwa w środowisku, bo środowisko jest szczelne i nie przyjmuje byle kogo?

    „Ruch Kukiza bez trudu wyłoniłby kandydatów zdolnych dominować Sejm.”
    Wyłoniłby? Raczy Pan kpić. Kaktus albo Kukiz mi na dłoni wyrośnie jak Kukiz będzie mial zaszczyt poprosić kogoś prawdziwie fachowego, wybitnego do gry. Kaktus mi na dłoni wyrośnie jak zaprosi choćby tą panią co ją utrącili w konkursie na stolec ZUS. Kaktus mi na dłoni wyrośnie jak zaprosi Gajowego, choć zasłużył jak nikt.

  9. SAP said

    antycypuję:
    a. Rozstawi kram z kandydatami za 5 12-sta.
    b. Wejdą grube ryby urzędniczego biznesu i ich spokrewnieni kooperanci z laurką wielkich bojowników JOW.
    c. Obieca, że zaprosi również profesjonalistów ale wicie… po wyborach, po wyborach…

  10. Boydar said

    Weź Pan nie kracz ! Przeczyta i zaprosi, na złość. I Gajowy odmówi, każdy normalny by odmówił. I co wówczas wysmerfuje Pan JO ? „Mogłeś Gajowy Marucho mieć udział w rządzie, ratować Kkraj, Naród, Ojczyznę, a Ty wolałeś klepać w klawiaturę !” Albo jakoś tak. Tak że, nie kracz Pan.

  11. revers said

    „Oto w 1720 roku stanął w Poczdamie tajny traktat prusko-rosyjski, którego celem było zablokowanie każdej próby powiększenia wojska w Polsce. ”

    Takie frazesy to moze przechodzily 300 lat temu, teza to sie robi na lini faszington/tel-aviv/bruksela, czyli NATO.

    A Czesi-Slowacy maja juz swoje pulki w Nowejrosji, bez pomocy jurgentnikow, choc grozi im 5 lat ancla, ze wysugiwali sie w obcych panstwach.

    http://www.aktuality.sk/clanok/277366/exkluzivne-v-separatistickej-armade-na-ukrajine-zalozili-cesko-slovensku-jednotku-hovorili-sme-s-nimi/

  12. NICK said

    Myślę, że taki „cookies” to nawet ikony by zawiózł gdzie trzeba.
    W tym przypadku Pan Gajowy by się zastanowił, choć chwilę. Przed odmową.

  13. SAP said

    Gajowy – jako Papa Smerf – wykończyłby Gargamela i Klakiera w 5 min.

  14. Joannus said

    Nie podoba mi się nieustanny narracyjny bełkot Michalkiewicza ze słowem o ”mniej wartościowym narodzie” – czy aby nie unosi się z zapach cebulki z czosnkiem, z rodziawionej gęby z samozachwytu nad polotem do pisania felietonów.

    Taki ma styl. Gajowy często stosuje dużo gorsze określenia. – admin

  15. Boydar said

    A jaka była by zasługa zwykłych Smerfów ? Kawę i cookies by Papie donosiły ?

  16. Lily said

    „Rzady,moga sie zmienic,jak w kazdym demokratycznym panstwie,ale polityka wobec Izraela pozostanie taka sama”.
    Oswiadczenie L.K,do swoich.
    On rozpoczal,nastepni tylko kontynuuja jego testament…
    Tak wiec,kto byl architektem tego co mamy?.
    Trzeba pamietac,ze dr Duda,to czlowiek Kaczynskich.

  17. Boydar said

    To już weszło do kanonu, Panie Janie, i nie znaczy dosłownie to co znaczy, przynajmniej u Michalkiewicza. Niech się Pan spróbuje dowiedzieć, co do kanonu nie weszło, a czego nauczają w jesziwach. Nawet tych na terenie IIIRP.

  18. SAP said

    Cierpienie ponoć szlifuje talent. On się troszczy, kpi, denerwuje, że źle i be, że naród głupi, leniwy, a tamci, że oni i źli i potwory. I tak w kółko od 20 lat. Jak się robi to samo bardzo długo, to nawet partacz zostaje mistrzem.

  19. NICK said

    P. Joannus.
    Jak najbardziej się unosi i wiemy o tym. Ostatnio zaiskrzyło wśród unych frakcji, jak zauważył P. Boydar. A Sclerosis Multiplex? Unych frakcją jest.
    Sc. Muliplex nie jest określeniem przypadkowym. Choć Alzheimer byłoby lepszym. Un – SM – nie pamięta, że My pamiętamy.

  20. re1truth2 said

    Re 9
    Cytat komentarzy z sieci tylko dwóch sterowanych:
    +25 / -32
    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ryba (gość) • 07.09.12, 08:37:03

    panie kukiz. wodzów to my już mamy kolejny oszołom nam nie jest do niczego potrzebny.

    +56 / -50
    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    obywatel (gość) • 06.09.12, 20:57:17

    Panie Kukiz,nikogo nie ciekawi co ty tam sobie pleciesz i podśpiewujesz. Daj sobie spokój , wypij piwo i przestań się nachalnie reklamować i promować.

  21. jowram said

  22. Jawamdam said

    W imadle rzeczywistości
    Trzeszcza Polaków kości
    Nierząd szczęki zaciska
    Cieszą się chazarskie kurwiska

  23. Amsterdamer said

    ad 21. To chyba najsmutniejsza rzecz jaka widzialem w swoim zyciu.. I po co gineli Polacy walczacy za Polske ze slowami „w imie Boga”

    Majac konsumentow -producentow gowna i nic lub malo ponaddto nie zaslugujemy by nas syjonisci traktowali jak ludzi a nie jak bydlo. bo bydlo tylko zre i sra tak jak Ci przy stolikach

  24. Czarny kanarek said

    Prafia Zbawiciela jest najliczniejsza parafia w Warszawie, wlicza studentów z pobliskich akademików. Tu był pogrzeb Korfantego. Zdjęcie zrobione spod Metodystów, znanych z intensywnych kursów angielskiego. Troche nie kojarzymy, skąd tam sie wzięła piwiarnia.

    Tęcza na początku wcale nie miała oznaczać symbol zboków, tylko pokój w junii, ale ktoś pewnego razu ja przededykował i mamy to, co jest.

    Zdjecie stanowi doskonałe ujęcie sprzeczności społecznych współczesnej epoki. Żyjemy w czasach ostatecznych. Smutne.

  25. Tekla said

    Amerykański ekonomista i miliarder George Soros opowiada się za zapewnieniem Kijowowi nowoczesnego sprzętu wojskowego i nowego wielomiliardowego kredytu. Dowiedzieliśmy się o tym z korespondencji Sorosa z prezydentem Ukrainy Petro Poroszenką, która przeciekła do Internetu.

    Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/swiat/20150609/495448.html#ixzz3cdJnwwPP

  26. Yah said

    Wszyscy na zdjęciu przy stolikach to nie nasi, przecież widać po fizjonomii. Wiec nie ma co się dziwić. Dziwić się należy , że nie dotarło do pustych łbów że rdzenni w Polsce stanowią mniejszość. Czas na nowo wyznaczyć granice i odsiać ziarna od plew – innej rady nie ma. Niestety towarzystwo rdzenne jeszcze do tego nie dojrzało i obawiam się, że nigdy nie dojrzeje. Zbyt naiwne i łatwowierne. Rdzenni przetrwają tylko w Rosji – jak Bóg da 😦

  27. Aguirre said

    ad 24) Jacy nie nasi? co Pan pier… Jakby ich ubrać po bożemu i ustawić w procesji to też byś Pan rozpoznał „nie naszych” ? Ci młodzi ludzie to jest efekt prania mózgów w szkołach wg państwowego programu „edukacyjnego” wprowadzonego przez ONZ-towskie ekspozytury w naszym pięknym kraju + ogłupiające media i lansowanie globalistycznej mody (gwiazdy rocka, pop itd.). Ci ludzie nie są sobą, za parę lat jak zmieni się moda będą wyglądali jeszcze inaczej. To kopie/klony gwiozdek z TV, wmówiono im, że tak jest cool, na zewnątrz zimne egoistyczne spojrzenie, lansik, sztuczny luz a w środku całkowite zagubienie ale nikt się do tego nie przyzna – Maski/Gęby. To doprawdy smutne.

  28. Guła said

    Kukiz?
    Gdyby sam działał jak „Korwin” jak kandydat PSL i pozostali … to nigdy w życiu nie osiągnął by takiego wyniku wyborczego. On nawet nie był w stanie zebrać 100 tyś wymaganych podpisów. Zatrzymał się na trzydziestu.

    Przesadziła grupa wrocławska z punktami procentowymi dla tego grajka równo – w każdym okręgu po 20%

  29. Boydar said

    Niestety, nie ma Pan Aguirre tym razem racji. Pan Yah słusznie spostrzegł. Ich „my” wypisane jest na twarzach, nie w ubiorze.

  30. Guła said

    A jakich to żądań domagała się społeczność potwierdzaj niniejsze zebranymi prawie milionem podpisów. A które łaskaw był wetknąć do pieca – własnymi rękami (rękoma pieści się) – pan Schetyna. A? Może ktoś pamięta bom zapomniał.

    Wybory wygra ten kto ma najwięcej szmalu i najwięcej swoich ludzi w skompromitowanych systemach nie tylko wyborczych.

  31. Guła said

    cd 28 Bez względu na system wyborczy.

    Ja mam bardziej przyziemne problemy z tymi znerwicowanymi narwańcami którzy uważają, że jak ktoś już osiągnął emeryturkę, to za robotę jemu nie trzeba płacić.
    J**ał to pies, nawet do głowy mnie to nie przyszło.

  32. Guła said

    „Na gębie noszą zakazanej” – jak napisał ichni poeta. Ale to parabola. Na ten przykład rodzaj łysiny mają jeden niepowtarzalny. Reflektorowy, tak ją nazywam. Tę łysinę.

  33. Yah said

    Panie Aguirre dziwne jest tylko to, że podatnością na to pranie mózgu wykazują się tylko osobnicy o określonej fizis. Przynajmniej część rdzennych wykazuje do tego wszystkiego dystans. Natomiast warto zauważyć, że obcy wykazują dużą aktywność w demoralizowaniu rdzennych – narkotyki, zdrada małżeńska itp. co przy naiwności rdzennych jest łatwe do zrobienia. To co Pan pisze o polskiej szkole to zasłona dymna, żeby naiwni rdzenni nie zorientowali się, że są mniejszością tym kraju. Oszukał Pana ktoś? Niech Pan mu się bacznie przyjrzy – wszystko staje się jasne. Zresztą w Kościele tez jest ich pełno co widać po „ohydzie spustoszenia”. Związki tworzą z reguły osoby o podobnym pochodzeniu i te są udane. Nawet jak jedno i drugie puszcza się na wszystkie strony – im to nie przeszkadza – taka mentalność Jeśli powstają związki mieszane to tylko po to żeby : rozbić istniejąca rodzinę rdzennego , wykorzystać rdzennego, żeby zaharował się na śmierć spełniając idiotyczne zachcianki „swojej pani”, zrobić sobie z nim dziecko( żeby urozmaicić geny) a następnie go porzucić, poprzez „odpowiednią atmosferę” w domu wpędzić go nałóg i wykończyć przejmując majątek. Niech Pan przeanalizuje takie przypadki w otoczeniu i zastanowi się jakie kobiety to robiły. Tak ma Pan racje to wszystko bardzo smutne.

  34. Boydar said

    @ Pan Yah (31)

    A wytykają mi, że to ja po śliskim łażę 🙂

  35. Yah said

    To nie łażenie po śliskim tylko ostrzeżenie. Ktoś przeczyta i skorzysta – dobrze. Nie skorzysta – jego strata. Nie będę się powtarzać. Ale wytykają Panu słusznie – wiem to z własnego doświadczenia- jak się Pan poślizgnie to nikt nie pomoże, tylko będą się przyglądać. Nie warto Panie Boydar, chyba nie warto. Czasami zastanawiam się, czy warto ludzi ostrzegać, czy te ostrzeżenia, to nie sypanie piasku w Boże młyny. Kto miał przejrzeć na oczy już przejrzał, a reszta ….. na przemiał. Smutne to wszystko …

  36. Easy Rider said

    Niegdysiejsi jurgieltnicy przynajmniej byli pragmatyczni, gdyż brali konkretną, regularną kasę za swoją działalność.
    Natomiast dzisiejsi lobbyści USraelscy – to tzw. гавноеды, czasem tylko ktoś ich poklepie po plecach albo ewentualnie załapią się na jakieś stanowisko, ale oni w zasadzie działają z pobudek niematerialnych, będąc produktem indoktrynacji („pożyteczni idioci” lub janczarzy).

  37. Boydar said

    „… chyba nie warto …”

    „Wielki sztorm pozostawił na plaży tysiące rozgwiazd. Brzegiem oceanu powoli szedł starzec. Delikatnie brał każdą rozgwiazdę do ręki i odnosił do wody. Z naprzeciwka nadszedł młodzieniec i zdumiony rzekł – po co to robisz , starcze?! Przecież tych rozgwiazd jest tu tysięcy! I tak wszystkich nie uratujesz! Twoje starania zupełnie nie mają znaczenia! Starzec w milczeniu podniósł kolejną rozgwiazdę i wkładając ją do wody rzekł – Dla niej ma ..”

    Jak mi Pan odpowie, kto to napisał, będę wdzięczny.

  38. SAP said

    To co mówi pan Yah to prawda, z tym że ten proceder „uwiedzenia”, a następnie wyzucia z majątku odbywa się też w skali państw. Każdy układ z gargamelami, kończy się nędzą. Teraz dymają Ukrainę.

  39. Yah said

    ad 34

    Haruki Murakami ? Ale nie jestem pewien, cytat wydaje mi się znany

  40. Yah said

    Panie SAP niestety w skali państw i w skali rodzin. Zbyt wiele takich przypadków wiedziałem w czasie kilkudziesięciu lat – zdrady, alkoholizm, narkomania, samobójstwa. Co ciekaw te osoby nie zdają sobie sprawy dlaczego tak postępują. Co ciekawe wysokonakładowa prasa kobieca usprawiedliwia takie postępowanie. Ciekawe dlaczego? Jak wiem.

  41. MatkaPolka said

    Młody pokazuje czerwoną kartkę posłom w Sejmie!

    Published on Jun 1, 2015

    Dzień dziecka w Sejmie – przemawia – Wojciech Cichy.

    „Tej siły już nie powstrzymacie. Dziś pokazaliśmy im żółtą kartkę, tylko po to by na jesień pokazać czerwoną!”

    Prawdziwym problemem naszego pokolenia jest brak perspektyw na przyszłość i wielka emigracja młodych ludzi. (…) większość młodych ludzi nie wiąże przyszłości z tym krajem – powiedział Wojciech Cichy w Sejmie.

    – Proszę mi powiedzieć, jak to się stało, że 70 proc. tegorocznych maturzystów chce wyjechać z tego kraju? Ja wam powiem. Nie chcemy upadłej służby zdrowia, kiedy i tak za wszystko płacimy prywatnie. Nie chcemy niedziałającego systemu emerytalnego, który okrada nasze rodziny. Nie chcemy podatku dochodowego, który karze uczciwie zarabiających, a nagradza krętaczy – wyliczał.

    – Czy nie zastanawia was, jaką politykę prowadzą rządzący przed wyborami? Nagłe obietnice zmian, tematy zastępcze, tematy in vitro, związków partnerskich, pomników – oceniał rząd.

    I dodał: „chcemy dumnej i bogatej Polski”. – Tej siły już nie powstrzymacie. Dziś pokazaliśmy im żółtą kartkę, tylko po to, by na jesień pokazać im czerwoną – podkreślił, po czym wyjął czerwoną kartkę. Jego wystąpienie zostało gorąco przyjęte.

    Jak co roku w Dniu Dziecka zebrał się Sejm Dzieci i Młodzieży. Była to jego XXI sesja obrad. Tego dnia w parlamencie zasiedli uczniowie ze szkół z całej Polski, którzy zastanawiali się nad tym, jakiej przestrzeni publicznej potrzebuje młodzież.

    Sejm Dzieci i Młodzieży liczy 460 posłów. Organizacja izby wzorowana jest bowiem na procedurach obowiązujących w prawdziwym Sejmie, co ma przybliżać uczestnikom zasady polskiego parlamentaryzmu. Debata plenarna oraz poprzedzające ją prace komisji odbywają się według wcześniej uchwalonej ordynacji wyborczej oraz Regulaminu Sejmu Dzieci i Młodzieży.
    MŁODY POKAZUJE CZERWONĄ KARTKĘ POSŁOM W SEJMIE!

    LICEALISTA MASAKRUJE POSŁÓW W SEJMIE! TEGO SIĘ NIE SPODZIEWALI!

    „Pragnę Wam powiedzieć, że cały ten projekt — Sejm Dzieci i Młodzieży, jak i ta uchwała, nad którą dziś debatujemy – to zwykła szopka zorganizowana przez rządzących” – zaczął swoje przemówienie Feliks. Jego słowa spotkały się z oklaskami.

    Feliks kontynuował. „Próbuje się nam wmówić, że możemy mieć jakiś wpływ na nasz kraj. A tak naprawdę nic nie możemy zmienić. W ciągu 25 lat tu do Sejmu zostało złożonych kilkadziesiąt wniosków obywatelskich. Każdy z osobna poparło minimum pół miliona Polaków. Prawie wszystkie te inicjatywy zostały odrzucone jedną ręką przez siedzących tu na co dzień posłów. Naszą jedyną możliwością wyboru jest wybranie sobie raz na pięć lat pana, który będzie nam coś ograniczał, będzie nam coś nakazywał, który będzie nam mówił, jak mamy żyć” – tłumaczył młody „poseł”.

    Odniósł się do tez, jakie słyszy w wypowiedziach polityków. „Często słyszę, że 25 lat demokracji, to 25 lat wolności. Otóż nie. Chciałbym wam powiedzieć, że demokracja nie równa się wolność. Obecnie mamy demokrację, a nie mamy prawdziwej wolności. Państwo narzuca nam przymus ubezpieczania się, państwo narzuca nam program edukacyjny, państwo, a właściwie już niedługo Unia Europejska, zakaże nam tradycyjnego wędzenia. Państwo wtrąca się w większość aspektów naszego życia. Kilka tygodni temu Wojciech Cejrowski powiedział, że w Arizonie jako cudzoziemiec ma więcej swobód obywatelskich niż w Unii Europejskiej, jako obywatel. Czy to, że państwo będzie nam odbierać w przyszłości ponad połowę naszych zarobków, to wolność? Uważam, że nie” – mówił Feliks.

    Dominik Feliks zakończył apelem: „Powiedzmy dosyć państwu opiekuńczemu, skończmy ze spuścizną komunizmu”

    LICEALISTA MASAKRUJE POSŁÓW W SEJMIE! TEGO SIĘ NIE SPODZIEWALI!

  42. Czarny Kanarek said

    Pan Dziedziczak energicznie zaprzeczył, jakoby w Sejmie miała postać oficjalna grupa lobbystów Izraela. Podkreślił, że wyłącznie lubi Izrael, ceni jego politykę (także wobec Palestyny) i dlatego nawołuje do wspierania Izraela w interesie, ma się rozumieć, Polski. Co da się uskutecznić w zupełnie nieoficjalnym ugrupowaniu.
    Admin

    Panie Admin, Pan mnie nie rozśmieszaj, bo ja mam zajady.
    A poza tym, to wcale w sumie nie jest śmieszne.

    Woda jest mokra.

Sorry, the comment form is closed at this time.