Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

James i JoAnne Moriarty o sobie i Libii

Posted by Marucha w dniu 2015-06-22 (Poniedziałek)

James i JoAnne Moriarty
Who are James and Joanne Moriarty? Our story intro
Libyan War The Truth
24 września 2013

Byliśmy przedsiębiorcami i od stycznie 2007 roku prowadziliśmy działalność w Libii.

Wyprodukowaliśmy unikalny enzym, który odmładza szyby naftowe i oczyszcza doły szlamowe, czyści rurociągi i zbiorniki, i robi mnóstwo fajnych rzeczy z ropą. Nagraliśmy sobie w Libii ogromną ilość zamówień na okres od 2007 do 2011 roku na łączną wartość 5 miliardów dolarów. Podpisaliśmy umowę joint venture z funduszem inwestycyjnym Social Security Investment Fund z Zanzur, w pobliżu Trypolisu, w Libii. Zaczęliśmy budować zakład produkcyjny, aby zrealizować kontrakty na nasz enzym, kiedy w lutym 2011 wybuchła tzw. rewolucja libijska.

Chciałabym zaznaczyć, że Libijczycy nie byli żadną miarą ekstremistycznymi muzułmanami. Część Koranu, dodana przez ajatollaha Chomejniego i traktująca o zabijaniu niewiernych, została wyrzucona w Libii przez Kaddafiego, który powiedział, że nie należy ona do Koranu. Z tego powodu nad Kaddafim przez ponad 20 lat wisiała fatwa skazująca go na śmierć, wydana przez ekstremistycznych radykalnych muzułmanów. Wszystkie religie z księgą były w Libii dozwolone. Emancypacja kobiet była wprowadzona przez Kaddafiego w latach 70. ubiegłego wieku. Kobiety nie musiały nosić specjalnych ubrań i wszystkie, o ile tylko tego chciały, były wykształcone. Były lekarzami, prawnikami, ministrami, właścicielkami firm, lub po prostu żonami zajmującymi się domem – w zależności od tego, na co się decydowały.

Połowa krajowego dochodu z ropy naftowej trafiała do 5,5-milionowej ludności. Cała opieka zdrowotna była darmowa, a jeśli nie można było otrzymać potrzebnej opieki w Libii, można było pojechać w tym celu do dowolnego innego kraju z którymś z członków rodziny i wszystkie koszty i wydatki zostały w pełni opłacone przez państwo. Szkolnictwo było bezpłatne, łącznie ze stypendium i pokryciem kosztów w razie studiowania zagranicą.

Kiedy pobierała się libijska para, na dobry start otrzymywała w prezencie od rządu 46 tysięcy dolarów. Za swoje pierwsze lokum, kondominium o powierzchni 230 m2, płacili 10% wynagrodzenia przez 20 lat, po czym mieszkanie przechodziło na ich własność. Benzyna kosztowała 44 centów za galon (ok. 3,8 l), wszystkie usługi komunalne (prąd, woda, gaz) były darmowe. Jeśli ktoś był głodny i nie miał pieniędzy, szedł do składów żywności, gdzie mógł dostać ryż, mleko, ser, mąkę – i pieniądze na zakup mięsa. Przeciętne wynagrodzenie w Libii było najwyższe w Afryce, wyższe niż w Chinach czy Indiach i wynosiło 15800 dolarów rocznie. Jeśli ktoś miał średnie wykształcenie i nie mógł znaleźć pracy, do czasu jej znalezienia otrzymywał pieniądze od państwa.

Libijczycy byli szczęśliwi. Nie było podatku, jedynie firmy płaciły jakiś podatek, ale był minimalny. Rząd dzielił się majątkiem Libii ze swoim narodem, nie było czegoś takiego jak opodatkowanie ludzi w celu wsparcia państwa. Nie było powodu do rewolucji. Owszem, była garstka niezadowolonych radykalnych islamistów, którzy próbowali narzucić Libii prawo szariatu i radykalny islam, ale bez powodzenia, bo stanowili zaledwie 3 do 5% społeczeństwa. To z tymi właśnie ludźmi skumały się NATO i USA, żeby przejąć władzę w Libii.

W kwietniu 2011 roku zostaliśmy zaproszeni do Trypolisu, do uczestniczenia w pracach pozarządowej komisji ds. ustalania faktów (Fact Finding Commission). Przyjęliśmy zaproszenie i w maju 2011 roku pojechaliśmy do Trypolisu. Spędziliśmy mnóstwo czasu z Ludami Libii*, poznając prawdę na temat ich kraju i rządu. Byliśmy również świadkami ogromnych zbrodni wojennych popełnionych przez NATO na niewinnych Libijczykach.

Ponieważ ta tak zwana rewolucja w Libii nie miała powszechnego poparcia, NATO, USA, Wielka Brytania, Francja, ONZ, Katar i Izrael musiały wprowadzić do Libii tysiące najemników z Al-Kaidy. Widzieliśmy hordy terrorystów, którzy zostali uzbrojeni, sfinansowani i przeszkoleni przez wyżej wspomnianą grupę. Mamy w swoich rękach prywatny dokument napisany w języku hebrajskim, będący porozumieniem między przyszłymi rebeliantami i Mosadem. Umowa stanowi, że Izrael będzie zapewniał rebeliantom broń i szkolenia, dopóki ci nie przejmą kraju, a w zamian za to Izrael będzie mógł umieścić swoją bazę wojskową gdzieś w Górach Zielonych w Libii.

Wojna przeciwko Libii była planowana przez długi czas. Dennis Kucinich był w posiadaniu dokumentów, ujawniających prowadzone gry wojenne na Morzu Śródziemnym z udziałem Francji, Wielkiej Brytanii i USA przeciwko mitycznym dyktaturom w Afryce Północnej, bogatym w ropę. Wszystko miało rozpocząć się 21 lutego. Wojna faktycznie zaczęła się 17 lutego. Głównym powodem do zniszczenia Libii była panafrykańska waluta oparta na złocie – dinar.

Kaddafi planował utworzenie banku afrykańskiego i poprowadzenie Afryki ku wolności – wolności od papierowych bankierów, imperialistów, którzy kontrolowali biedne kraje i ich majątek. Ta oparta na złocie waluta zniszczyłaby papierowych bankierów, których pieniądze nie są niczym poparte. Zniszczeni zostaliby ci papierowi bankierzy, FED i EURO, stanowiące własność grupy Rothschild. Z tego powodu Kaddafi musiał nie tylko być odsunięty od władzy, ale musiał umrzeć. Gdyby udał się na wygnanie, jego usta wciąż by żyły.

“Gadhafi’s creation of the African Investment Bank in Sirte (Libya) and the African Monetary Fund to be based in Cameroon will supplant the IMF and undermine Western economic hegemony in Africa.” —Gerald Pereira, an executive board member of the former Tripoli-based World Mathaba

Drugim powodem wojny libijskiej był AFRICOM, amerykańska dominacja wojskowa w Afryce. Libia była najsilniejszym państwem w Afryce i Libia odrzuciła możliwość, żeby USA kiedykolwiek przejęły nad nią kontrolę wojskową. Trzecim powodem był pozew, złożony przez Kaddafiego (Libię) przeciwko krajom Europy Zachodniej za wszystkie złamane traktaty i wszystkie zbrodnie popełniane w Afryce przez setki lat przez zachodnich Europejczyków oraz za utratę dochodów spowodowaną embargiem nałożonym na Libię na ponad 30 lat. Należy tu nadmienić, że Libia nie jest winna zamachu nad Lockerbie (1988 r.), co udowodniła była współpracownica CIA [Susan Lindauer].

Pozew opiewał na ponad 7 bilionów dolarów i miał solidne podstawy. Zachodnia Europa nie mogła sobie pozwolić na tego rodzaju dług, z radością więc dołączyła do zniszczenia suwerennego kraju, Libii. 21 sierpnia NATO zdecydowało, że wystarczająco długo już czekano, żeby Libijczycy uporali się ze swoim zamachem stanu, i siłą zdobyło Trypolis. Byliśmy w dużym hotelu w pobliżu portu. Widzieliśmy, jak NATO brało swoje śmigłowce Apache i kosiło z nich niewinnych ludzi na ulicach. W pierwszej godzinie natowskiego ataku na Trypolis na ulicach zginęło 1300 ludzi, a 5000 zostało rannych. NATO przeprowadzało także naloty bombowe i używało wielkich karabinów zamontowanych na furgonetkach.

Bombardowanie i zabijanie trwało całą noc i jeszcze trzy następne. Do ​​portu w Trypolisie przypłynęły z Bengazi kolejne statki wyładowane rebeliantami z Al-Kaidy. Wysypano ich na drogach wokół Trypolisu. Wszyscy byli brodaci i uzbrojeni w AK-47. Jeżdżąc wokół Trypolisu, co 500 metrów ustawiali punkty kontrolne. Złupili każdy sklep i dom, do którego zdołali się dostać, włamali się do każdego pojazdu i skradli wszystko, co chcieli. Przejęli hotele i stworzyli w nich ośrodki tortur. Zadzwonił rosyjski ambasador i zaproponował umieszczenie naszego nazwiska na liście pasażerów do zabrania przez statek ratunkowy, wysłany przez premierem Malty. Kilka osób z Zachodu pytało nas, jak zamierzamy wydostać się z Libii. Powiedzieliśmy, że próbujemy dostać się na statek ratunkowy wysłany przez Maltę, pytali, czy mogą dołączyć do nas, a my obiecaliśmy poprosić o dopisanie na listę ich nazwisk. Dołączyli do nas: niemiecki trener piłkarski FIFA w Libii, siostra prezydenta Mauretanii, jakiś książę Bahrajnu, człowiek z Teksasu, którego nie znaliśmy i Filipinka, która pracowała w hotelu.

Zapakowaliśmy się na hotelową furgonetkę i wyjechaliśmy późnym popołudniem, żeby znaleźć statek, który miał przybić do jednego z portów w Trypolisie. Byliśmy zatrzymywani w każdym punkcie kontrolnym przez brodaczy z Al-Kaidy, którzy strzelali ze swoich AK-47 w powietrze i krzyczeli Allah Akbar. Nasz kierowca mówił im po arabsku, że jesteśmy dziennikarzami, więc pozwalali nam przejechać. Chętnie nas przepuszczali, bo media kłamały na temat rebeliantów, trzymając ich stronę. Nie znaleźliśmy statku, a po kilku godzinach jeżdżenia w tę i z powrotem wzdłuż nabrzeża zapadł zmrok. Wszędzie wokół strzelano, po ulicach wałęsały się brodate typy z Al-Kaidy. Nie wiedzieliśmy, że rebelianci ostrzelali statek i że był on 5 km od brzegu, na Morzu Śródziemnym. Nasza ostatnia wyprawa na molo zgubiła nas. Nagle zostaliśmy otoczeni przez grupę małych pickupów, z których wyskoczyła banda Al-Kaidy. Celując w nas z karabinów, powiedzieli: „gra skończona”. Pod bronią zabrali nas do swojego ośrodka tortur w hotelu Radisson.

Odebrali nam wszystkie nasze rzeczy i paszporty. Przesłuchiwali nas i nagrywali przesłuchania z pomocą brytyjskiej ekipy filmowej. Słyszeliśmy torturowanych mężczyzn, ale nie mogliśmy nic zrobić. Wreszcie, po wielu godzinach, kiedy zrobiło się już jasno, powiedzieli, że nas puszczą wolno. Tuż przed tym przyszedł wielki tłusty szejk z długą brodą, spojrzał na nas z pogardą i powiedział do nas coś po arabsku. Kierowcę naszego wana zastąpiono jakimś człowiekiem, którego znaliśmy z hotelu. Powiedzieliśmy, że chcemy teraz dostać się na statek ratunkowy. On na to, że samochód wraca do hotelu; spieraliśmy się z nim, ale odciągnął nas na bok i powiedział: „Nie zrozumieliście tego, ale szejk powiedział: „Kiedy będą szli do statku ratunkowego, zabij ich, poćwiartuj i spal ciała, i obwiń o to Kaddafiego”. Zdecydowaliśmy się wrócić do hotelu. Za ostatnie pieniądze, jakie nam zostały, musieliśmy wykupić się od najemników, żeby nas puścili – za każdego zabitego dostawali 2500 dolarów, a za spalenie ciał ­– 1000 dolarów. Zostaliśmy bez grosza.

Wiedzieliśmy, że jesteśmy na ich liście, i wiedzieliśmy dlaczego. Amerykański prawnik i podwójny szpieg pracujący dla Hezbollahu umieścił wszystkie nasze nazwiska na liście i wysłał ją do nich. Kolejnym cudem okazał się przyjaciel siostry prezydenta Mauretanii, który miał przyjaciela, który był odpowiedzialny za statek IOM (biura imigracji). Następnego dnia udało im się przemycić nas na statek do Bengazi. To uratowało nam życie, bo wiedzieliśmy, że najemnicy z Al-Kaidy szukają nas, żeby znów im zapłacić. Podróż tym statkiem była piekielna. 2 dni spędzone w ukropie, bez klimatyzacji, wszędzie dookoła okna, nic do jedzenia z wyjątkiem gorącej wody, spleśniałego chleba i przeterminowanych soków w kartonach, po których wszyscy biegli do łazienki. Na statku było ze 300-400 uchodźców i 2 toalety. Nasz przyjaciel z IOM zaopiekował się nami w Bengazi i zabrał nas do hotelu. Na szczęście lista z naszym nazwiskiem nie dotarła do Bengazi, ponieważ padła komunikacja.

Jeden z szefów rebeliantów przyszedł do hotelu, bo usłyszał, że tam jesteśmy. Fakt, że był z nami książę Bahraju, zrobił na nim wrażenie, więc kupił nam obiad – nie jedliśmy nic przez 4 dni. Udało mu się ulokować nas w samolocie wylatującym z Bengazi (chociaż reszta Libii była objęta zakazem lotów). Wyszliśmy na czarny jak smoła asfalt, wsiedliśmy do rozklekotanego 727, który startował z czarnego asfaltu. Przelecieliśmy nisko nad Tunisem i wylądowaliśmy około 04:30. Ta historia to dopiero początek przygód, ale przynajmniej jakoś uwolniliśmy się od rebeliantów z Al-Kaidy. Kiedy dotarliśmy z powrotem do Teksasu, w centrum kontroli paszportów lotniska Houston Jimmiego zabrało FBI. Mnie pozwolono przejść, a to ja miałam przy sobie 200 GB dowodów, wywiadów, filmów, zdjęć, zeznań świadków, itd. Jimmy był przesłuchiwany przez 3 godziny. Dopiero później mieliśmy się dowiedzieć, że wtedy wziął nas na cel nasz rząd. Naszą zbrodnią było to, że byliśmy świadkami zbrodni wojennych i ludobójstwa, popełnionych w Libii przez gang NATO. Jako że byliśmy namierzeni, wszystkie próby uzyskania pracy zarobkowej lub odbudowania naszego biznesu, straconego w Libii, spełzały na niczym.

Kiedy NATO przekazało Libię w ręce Al-Kaidy, więziono, torturowano i zabito wielu Libijczyków. Wielu innych wyjechało, żeby przeżyć. Obecnie na uchodźstwie są 2 miliony. Jesteśmy bardzo blisko z Ludami Libii, niemal codziennie rozmawiamy z plemiennymi przywódcami na uchodźstwie. Mianowali nas swoimi oficjalnymi rzecznikami. Próbowaliśmy przekonać Kongres, że naknociliśmy w Libii i w zasadzie wręczyliśmy Libię, spokojny, muzułmański kraj, Al-Kaidzie. Nikt nie był zainteresowany. Przywódcy plemienni zaczęli przekazywać tajne informacje na temat ruchów Al-Kaidy w Libii, my zaczęliśmy przekazywać te informacje doktorowi Jerome Corsiemu, który ochoczo ujawniał prawdę. Następnie skontaktował się z nami wywiad USA (4 różne oddziały).

Mieliśmy w domu wizyty trzech 3 różnych wydziałów wywiadu amerykańskiego, zbierających poufne informacje od naszych przywódców plemiennych. Ale odkryliśmy, że nie mają zamiaru nic zrobić w związku z tymi informacjami, wykorzystywali jedynie do ostrzegania Al-Kaidy, a nie powstrzymania ich, przestaliśmy więc przekazywać im informacje. Jedną z osób z wywiadu była pewna kobieta; po wyjściu od nas zadzwoniła i powiedziała, że jeśli chcemy żyć, musimy zamknąć się i przestać gadać o Libii i że oni (rząd) „delikatnie” nas zaatakował (zrujnował nam życie i sytuację materialną) i że mieliśmy szczęście, ponieważ mogli zdecydować się na „śmiertelny” atak. Zostaliśmy dosłownie zniszczeni, ale zdecydowaliśmy się otworzyć usta, a nie zamknąć. Zdajemy sobie sprawę, że jedyną ochroną dla nas jest przekazanie tych informacji jak większej rzeszy ludzi. W przyszłym miesiącu zostaniemy bezdomni, bowiem nie mamy już nic do sprzedania ani środków na nasze wydatki. Mamy nadzieję na rozpoczęcie prezentacji i jakieś honoraria; być może gdzieś po drodze spotkamy dobrych ludzi, którzy zechcą zatrudnić dwoje bardzo produktywnych, inteligentnych i utalentowanych ludzi.

Ale nie przestaniemy opowiadać naszej historii.

Przypis Pracowni:
*Ludy Libii: Tradycyjny system rządów Berberów zasadza się na egalitaryzmie. System egalitarny oparty jest na międzyplemiennych konsultacjach i współpracy w ramach rady plemiennej, mających na celu znalezienie najlepszej opcji dla całej grupy. Tak było przez dziesiątki tysięcy lat i działało bez większych problemów, poza przypadkami obcych inwazji i naturalnie występujących okresów głodu.

Jednym z najbardziej fascynujących aspektów egalitarianizmu jest to, że taki system eliminuje biedę i zapobiega pojawieniu się w społeczeństwie jednostek wyjątkowo bogatych czy posiadających nadmierną władzę. A to z tego prostego powodu, że egalitarna konstytucja (“zwyczajowe prawo” społeczności plemiennej) gwarantuje dzielenie się zbiorami ze wszystkimi członkami społeczności – a nie kumulowanie dóbr przez elitarny 1%.

Każde plemię ma przedstawiciela w Radzie Plemiennej – swojego przywódcę. W egalitarnej radzie plemiennej starszyzny są kobiety i mężczyźni, szczerzy i otwarci członkowie społeczności, którzy przewodzą głównie dając innym przykład swoim postępowaniem. Nie ma skomplikowanych procedur wyborczych. Pokojowe rozwiązania wprowadzane są drogą sumiennego dialogu w Radzie, opartego na rozumie i logice, głównie w celu uniknięcia konfliktu. Bolesne doświadczenia nauczyły ich, jak żyć w trudnych warunkach środowiskowych. Często powtarzają, że głód i wojny sprzyjają rozkwitowi korupcji i zbrodni.
Więcej: Libyan People

Tłumaczenie: PRACowniA

Warto zajrzeć:
Sekret Najpotężniejszej Dewaluacji Świata
Muammar Gaddafi, the African Who Cleansed the Continent from the Humiliation of Apartheid
I na Pracowni:
Szesnaście rzeczy, których Libia już nigdy nie doświadczy…
Libia, Zrozumieć to właściwie: Rewolucyjna Panafrykańska perspektywa
Dwa lata od wyzwolenia humanitarnego przez NATO Libia w stanie anarchii

https://pracownia4.wordpress.com

Komentarzy 21 to “James i JoAnne Moriarty o sobie i Libii”

  1. Jan said

    Prawda jest dziś zakazana. Prawdy ludzie nie chcą słuchać…Więc króluje kłamstwo, oszustwo, obłuda…Czy świat się ostanie? Czy jest jeszcze szansa?

  2. ENKI said

    Klęska Libii i Libijczyków jest klęską świata arabskiego i Afryki. Jak potwierdzają James i JoAnne Moriarty, Libia Kadafiego uważana była za kraj dobrobytu i spokoju. Libię stawiały za wzór i do takiego celu dążyły inne społeczeństwa muzułmańskie, i nie tylko muzułmańskie w Afryce i Azji.

    Okrutnym, publicznym, zamordowaniem Kadafiego sponiewierano ideę wodza i państwa suwerennego, opiekuńczego, jakim była Libia. Haniebne zamordowanie Saddama Husajna i Muamara Kadafiego przywódców świata arabskiego jest dobitnym świadectwem niszczenia cywilizacji islamu.

    Ten barbarzyński niszczycielski cios jest wymierzone w ludzkość świadomą, z jakim męczeńskim trudem my, ludzie dźwigamy się na człowieczeństwo. Bo Konrad Lorenz – laureat Nobla za badanie zachowania zwierząt- powiedział, że „człowiek współczesny jest kimś pośrednim, kimś w drodze do stania się pełnym człowiekiem”.

    Wojny z Irakiem, Afganistanem, Libią, Syrią cofają nas w tym dążeniu do człowieczeństwa, cofają do epoki kamienia! Nikt tu nie jest postronny, agresorzy przerzucają skutki agresji na Europejczyków. Jako amerykańscy wasale, urzędnicy UE zmuszają kolejne kraje do przyjęcia uciekinierów z piekła, które agresorzy urządzili. Urządzili po to, by przejąć bogactwa Libii i Iraku; naftę, złoto.

    Mieszkając kilka lat wśród Arabów, byliśmy codziennie świadkami, jak oni uczestniczyli w życiu Libii, jak bardzo liczyli na libijskie przywództwo czy na możliwość pracy w Libii. Kultura arabska nie miała granic. Dzisiaj ma granice: wojny, nędzy, niewoli, śmierci. Nikt tego chaosu nie uzna za demokrację, to stabilizacja GLOBALNEJ PRZEMOCY.

    Najgłębsze wyrazy uszanowania i solidarności dla Państwa James i JoAnne Moriarty, to oni prowadza nas dziś do człowieczeństwa.

  3. Boydar said

    Na miejscu Holokaustów, zaczął bym się pakować, tylko dokąd 🙂

  4. KOR said

    Woziłem z Hamburga wielkiej średnicy rury do Libii na budowę gigantycznego wodnego projektu zasilania wodą miast i osiedli, upraw rolnych. Inwestycja ta służyła człowiekowi, a nie zachciankom zaimponowania światu wyspą palmową, kilometrowej wysokości wieżowcami w Arabii Saudyjskiej i Emiratach. Woziłem tysiące pielgrzymów do Mekki. Woziłem amerykańskich i polskich specjalistów od poszukiwania i wydobycia ropy naftowej z Malty do Trypolisu. Polacy jechali do pracy w Libii legalnie, natomiast Amerykanie mieli to zakazane. Podczas powrotu z pracy w Libii, Amerykanie wyrzucali do morza swoje paszporty, aby nie było w nich śladu pobytu w ziemi zakazanej, przed przybyciem na Maltę. Na Malcie zgłaszali w swojej ambasadzie zagubienie paszportów i dostawali nowe, co było hipokryzja do kwadratu.
    Państwo James i JoAnne Moriarty nie uciekli z Libii w porę wyrzucając amerykańskie paszporty do morza, które nie były warte konstytucji USA.

  5. Marucha said

    Re 2:
    Nie chodzi o niszczenie cywilizacji islamu.
    Chodzi o niszczenie każdego, bez względu na ustrój i religię, kto odważa się wykazywać niezależność od USRaela i jego banksterów.

  6. Reblogged this on Pekok Antylichwiarz.

  7. Zenek said

    Po przeczytaniu tych wszystkich okrutnych pierdol nie tylko na gajowce ale i w tak zwanej oficjalnej prasie na temat islamu i muzulmanow wyznaje z cala odpowiedzialnosci, ze moj poglad na polski ciemnogrod sie nie zmienil.

    I kiedy czytam jakie to Araby brudasy, gwalca kobiety, traktuja kobiety jak zwierzeta itp.. wiem jedno : kazda Polka by chciala miec tak dobrze jak mialy kobiety za czasow Araba plemiennego – Kadafiego. I kazde polskie dziecko mogloby tylko marzyc o takim dziecinstwie jak kiedys w Libii.
    I kazdy Polak chcialby miec tak kulturalna i oczytana babe jak przecietnie wyksztalcona Libijka.
    Patrze na Kopacz, Szydlo, Anie Grodzka – przedstaicielki polskiego narodu. Rzygac sie chce.
    Trzeba by zobaczyc kobiete-minister z Bliskiego wschodu. Plynna znajomosc przynajmnie 5-u jezykow, niespotykana w Polsce erudycja i maniery.

    Szczerze wyznaje, ze choc jestem juz dosc wiekowy plakac mi sie chcialo – nie klamie- czytajac tyle koszmarnych bredni na temat islamu. Skad tyle nienawisci do ludzi o ktorych nic nie wiemy?
    Polak gowno wie ale ma duzo do gadania.

    Ja znam Bliski Wschod.
    Adwokaci arabscy sa najlepszymi adwokatami na swiecie.
    Na tematy religijne rozmawia sie z nimi z duzo wieksza przyjemnscia niz np. z panem JO.
    Polacy to chcieli mnie ukamienowac za to ze przeciez mowie prawde: ze islam uznaje Jezusa i czci Go jako Proroka.
    ZYdzi Go nienawidza. Zydow sluchamy. O Arabach nie chcemy nic wiedziec.

    A jednak

    Polak jolop, debil, kretyn i duren wierzy tylko i wylacznie w zydowska propagande.

    Izrael podbija Bliski Wschod. Izrael buduje rurociagi naftowe z Basry do Izraela. Morduje wszystkich Libijczykow bo potrzebny jest Lebensraum dla Izraela.
    Izrael buntuje Kurdow, ktorych i tak stlamsi jak przyjdzie pora.
    Rozwalili caly Bliski Wschod, teraz zajeli Wzgorza Golan bo tam jest rzeka – i nie tylko rzeka Litani. Morduja Syryjczykow: I chrzescijan i wszystkie inne wyznania.
    Zeby to robi bezkarnie nalezalo zrobic z Arabow potwory i kanalie. Swiat uwierzyl. latwiej wtedy NIE potepiac mordercow kolebki naszej cywilizacji.

    Prasa izraelska na kilka lat przed napascia na Libie wypisywala idiotyczne artykuly o tym jak to Bengazi jest kolebka zydowska.

    Polak nigdy nie slyszal o kulturze arabskiej. Nie slyszal o Omar Kayyamie, Saadim, Firdausim, Awicennie.. Polak nie wie o tym, ze Kopernik opieral sie na dzielach uczonych arabskich opisujac o obrotach cial niebieskich.

    Dla Polaka Arab to brudas. Bo Polak nie wie, ze to Araby pierwsi budowali kible publiczne. I kible publiczne w krajach arabskich jako zywo w niczym nie przypominaja polskiech smierdzacyh miejskich wychodkow.

    Dla Polaka kretyna kazdy muzulmanin to Arab. Turek, Bahaj z Iranu, Pakistanczyk czy Afganczyk, Malaj, Indonezyjczyk – to wszystko brudne obdarte Araby z zakwefionymi babami.
    Idiota Polak jest przekonany ze pod Wiedniem to Araby napadly na chrzescijanstwo.
    Polak nie wie, ze Araby szanuja chrzescijan. Nie chce wiedziec.
    Polak nie wie, ze kraje Bliskiego Wschodu Syria, Libia, Irak, Turcja, Egipt a kiedys i Afganistan byly swieckimi panstwami. Wszystkie religie mogly praktykowac. Nie bylo terrorysow w iraku zanim USA/

    Polak teraz sie wymadrza, ze to sie miedzy soba leja sunnici z szyitami i ze tak sie leja juz od 12 wieku.

    Polak to duren na zydowskim pasku. Wczoraj mi tez madrale (Anglosasy) opowiadali o tych wojnach religijnych na Bliskim Wschodzie bo to sunnici napadaja biednych Chazarow i te sunnity to wojuja i zagrazaja swiatu.

    I ja, jak zwykle polecialem na calosc i wszyscy sie prawie obrazili ale byli w szoku. Dobrze im tak.
    A ja sie zapytalem tylko, czy katolickie Niemcy napadly na katolicka Polske z powodow religijnych?

    Nie moge zapomniec ani darowac Polakom ze tak chetnie polecieli mordowac Serbow. Ze chcieli sie dorobic na kontraktach w Iraku zabijajac tysiace znakomitych ludzi, ktorzy zadnemu Polakowi nie zrobili krzywdy.
    Nie moge i teraz darowac Polakom tej francowatej slepej nienawisci do Rosjan.

    I nie moge darowac tym glupawym kretynom, ktorzy glosuja na ktorakolwiek zydowska partie w Polsce. Innych nie ma.
    Pan Sikorski, ktory polskie wojska wysylal i do Serbii, Iraku i do Libii robi za bawidamka politycznego i lalusia publicznosci.
    Zaden Polak nigdy nie protestowal przeciwko polskim wojskom w Kosowie.
    eraz muzulmany z Kosowa masow stamtad uciekaja.
    Polacy maja obowiazek ich wszystkich przyjac bo widac zle ich chronia przeciwko nedzy i Serbom.

    Ale za to humanitarni Polacy, ktorzy walcza o rowne prawa na swiecie stadami lataja po ulicach calujac po dupie pedalow., bo to wazniejsze niz dzieci irackie.

    Moje pytanie do tych madrali co uwazaja, ze muzulmanie (ale tylko Arabowie) nie maja wstepu do Europy:
    No to gdzie ci Libijczycy maja pojsc?

    Moze sie i ja doczekam ze Polacy beda spierd… do Afryki bo ich ani bratnie USA ani Anglia juz nie chca.

    Polak nie rozumie, ze Bog nam po cos dal 10 Przykazan.
    Nie po to, zeby sobie polski bigotek wybieral, ktore mu sie prawo boskie podoba a ktore moze miec w dupie.

    Ryczec mi sie chce na sama mysl ile wspanialych ludzi zostalo bestialsko pomordowanych w imie ropy naftowej. Niektorych znalem osobiscie.

    25 tysiecy irackich naukowcow wymordowano w straszliwej rzezi. Na uniwersytecie w Bagdadzie pracowal tez Polacy.
    Spotkalem wielu znakomitych ludzi – nawet nie wiem ilu z nich jeszcze zyje.
    I juz na Bliski Wschod nie wroce. i tylu ksiazek nie zdazylem tam kupic.

    Polacy pomogli zydom rozpieprzyc Jugoslawie i przepedzic Serbow z Kosowa. Pomagali i dalej pomagaja mordowac ludzi Bliskiego Wschodu.
    Polacy pokazali prawdziwe kolory na majdanie.
    A teraz wydaja ostatnie pieniadze na zbrojenia, zeby pomagac zydom i USA wymordowac Rosjan.

    Mamy jakies takie poslannictwo dziejowe zeby pomagac w niszczeniu wlasnego gatunku??

    Polacy popierajac wojny na Bliskim Wschodzie popieraja te pania, ktora kazala bombardowac Serbie: (ta sama pani proponuje teraz wojne z Rosja)

    Madeleine Albright o mordowaniu dzieci w Iraku:

    http://investmentwatchblog.com/madeleine-albright-the-deaths-of-500000-iraqi-children-was-worth-it-for-iraqs-non-existent-wmds/

  8. Marucha said

    Re 7:
    Tak, Islam to wspaniala religia.
    Tylko skad sie biora hordy muzulmanskich kryminalistow w Niemczech, Szwecji, Francji, Wielkiej Brytanii…

  9. Boydar said

    Panie Zenku drogi, pisze Pan z zacietrzewieniem godnym lepszej sprawy. I pisze Pan też (między innymi, oczywiście), np. tu – „… Patrze na Kopacz, Szydło, Anię Grodzkąprzedstawicielki polskiego narodu …”. W powiązaniu z innym zdaniem – „… Polak jołop, debil, kretyn i dureń, wierzy tylko i wyłącznie w żydowska propagandę … ” przypomniało mi się smutne zdanie od Jana Kochanowskiego, choć przecie nie z „Trenów ” – „Ziemię pomierzył i głębokie morze; wie, jako wstają i zachodzą zorze; wiatrom rozumie, praktykuje komu. A sam nie widzi, że ma kur wę w domu.”

    W jaką propagandę Pan jest zasłuchany, pisząc powyższe ?

  10. SAP said

    Arabskie barany na jedno „ku ku, bum” i zaszlachtowanie ich pasterza rozpiechrzli się w popłochu. A więc jak to jest z ich inteligencją? Jak to jest z ich światłymi naukowcami? Skoro 5 mln kałachów rozdanym obywatelom nie wystarczyło by przepędzić orków? Dlaczego te arabskie owieczki nie szturmują bram swoich arabskich bogatych braci, a pchają się do morderców ich ukochanego przywódcy? Dlaczego ich inteligentni przedstawiciele nie zawiążą przymierza z wiadomym mocarstwem zdolnym ich obronić? Dlaczego siedząc w Europie zyskali sobie opinię nierobów, zboków i gwałcicieli?

  11. Zenek said

    Boydar
    Byl pan na Bliskim Wschodzie?

    To samo co pan mi opowiadali Polacy jak bronilem Serbow! No moze byli mniej uprzejmi bo mnie wyzywali od roznych takich.

    Ja nie moge scierpiec znieczulicy. Nie znosze krwi, okrucienstwa i mordowania bezbronnych. Swoje widzialem. I tez pare razy uciekalem przed bombami..
    Ludzie ktorzy nie maja wyobrazni nie maja pojecia co to znaczy sie bac i uciekac przed samolotami. Nie da sie skryc
    Niech sie pan zapyta tych z Donbasu co to za przyjemnosc. Serbowie tez sa blizej.
    W koncu sie nie znamy i nie musi mi pan wierzyc.

    A o Kopacz pisze bo znam roznice miedzy kobieta -politykiem z Libii czy nawet z Jordanu a pania Kopacz, Grodzka ..

    Akurat to nie ja jestem zasluchany w zydowska propagande.
    Polska jest calkowicie pod rzadami zydow i teraz banderowcow, Polacy uciekaja z kraju a pan ma do mnie pretensje, ze smiem bronic tych dla ktorych nie ma miejsca na Bliskim Wschodzie.
    No to gdzie maja pojsc?

    Powtarzam: Izrael zburzyl juz caly Bliski Wschod. Zeby moc to zrobic BEZKARNIE i krasc rope i zloto Bliskiego Wschodu z poparciem miedzy innymi Polakow nalezalo rozpetac anty-arabska propagande.
    O tych Arabach opowiadali Polacy bajki o zelaznym wilku, bo im sie muzulmany wszystkie kojarza z Arabami bo tak chce propaganda.

    Awanture na Bliskim Wschodzie wywolaly Stany Zjednoczone, CIA, i NATO.
    Amerykanie stworzyli ISIS, AL Kaide i ISL – sprzedaja im bron.

    Libie kazal zbombardowac OSOBISCIE wszechmocarny Bernard Henry-Levy. Nie pamietam, zeby go ktos za to skrytykowal.
    Bo mordowac wolno.
    Nie wolno uciekac przed morderca.

    Panie Boydar, to moze podyskutujemy tych ISIS skad maja bron, co porabiaja i dlaczego ludzie uciekaja z Bliskiego Wschodu.
    W amerykanskich abramsach jezdza po pustyn tam i z powrotem jak krowy na pastwisku najemnicy jacys islamisci i nikt im nic zlego nie robi.
    Robia sobie zdjecia grupowe, pozuja do gazet.
    Samoloty i drony amerykanskie bombarduja cywilne osiedla a nie ISIS. Czy to nie dziwne?

    Czy pan koniecznie chce usprawiedliwiac radosna dzialalnosc USA i Izraela na Bliskim Wschodzie a obwiniac ofiary?

    Przeciez nie od dzis wiemy, i pan to tez wie, ze udalo sie sklocic rozne grupy religijne, grupy etniczne i cale narody przez specow od wywolywania konfliktow.
    Majdan nie spadl z nieba. Pomaranczowa rewolucja tez nie.
    Potem sie tych skloconych uwaza za glowna przyczyne konfliktu i traktuje sie jak terrorystow.
    Poroszenko oglosil mieszkancow Donbasu, ze to terrorysci. I zglosil do Unii i ONZ. Nie wiem jak sie skonczy ale wszyscy w Zachodniej Ukrainie ierza ze w Donasie sami terrorysci.

    Bialy gowniarz wsciekly i mlody w Charleston, ktory zastrzelil modlacych sie murzynow w kosciele nie jest zadnym przestepca tylko mlodym wariatem, ktory to juz od pol roku planowal, zeby mordowac. Breivik tez nie jest terrorysta. On po prostu nie lubi emigrantow wiec zabil 78 swoich rodakow nie-emigrantow. Wolno? Wolno. Co chwile mu zmieniaja playstation bo sie nudzi.
    Chodzi mi o ustalenie winnych i ustalenie ofiar. I tu zdaje sie jest problem dla tych, ktorzy nigdy nie byli ofiara nalotow, pozaru, zbrojnych napadow itp.

    A czy to tez wymyslona przeze mnie propaganda?:

    http://www.dailymail.co.uk/news/article-3132915/UK-terror-police-radicalised-groomed-runaway-wives-Shock-claim-husbands-women-fled-Syria-children.html

    Za co oni nas tak nie lubia?

    http://www.voltairenet.org/article187299.html

  12. Boydar said

    Nie, nie, nie !

    Mnie się wyłącznie rozchodzi o to, ze te qurwy co je był łaskaw Pan Zenek wymienić, to one nic z Polską za wyjątkiem Paszportu nie mają.

  13. Zenek said

    8
    Marucha
    Opowiadamy o dwoch roznych rzeczach.
    O uchodzcach, ktorzy przyplywaja na lodkach i mieszkancach Europy.
    Nie wszystkie muzulmany to uchodzcy i nie wszystkie muzulmany to Araby.
    Muzulmanie w Europie to tez emigranci wzglednie potomkowie emigrantow .
    Z bylych kolonii europejskich.

    I znowu BLAGAM
    Nie mylic uchodzcy z emigrantem.

    Panie Marucha
    Tu gdzie sie zawsze bedziemy roznic to opinia ze religia to przestepstwo.
    Bo wtedy jak wygladaja katolickie Niemcy???

    Przestepstwo to jest lamanie praw religijnych.
    Nie bede nauczac nikogo Koranu bo nie jestem muzulmaninem ani misjonarzem, ale to Koran opowiada, ze zabic czlowieka to zabic swiat.

    Grupy przestepcze to sa grupy przestepcze bez wzgledu na wyznanie.
    Kiedy Indira Gandhi kazala wymordowac ponad 2 tysiace Sikhow w Amritsar w 1984 w ich swietej swiatyni Golden Temple – Sikhowie w kilka lat pozniej zamordowali pania Indire Gandhi. Ona ich uwazala za terrorystow wiec kazala zamordowac modlacych sie bezbronnych ludzi.

    Religia nie jest problemem. Problemem jest interpretacja.
    Awantury w Europie sa wywolywane sztucznie.
    Nie wierze, ze kazdy muzulmanin to poboznis ale wierze ze wiekszosc z nich wolalaby miec szanse wrocic do swojego kraju.

    Moi bardzo dobrzy znajomi Polacy, ktorzy musieli uciekac z Egiptu i z Syrii tez wierza, ze kiedys wroca na Bliski Wschod. Do Polski nie chca. Mnie w Iraku i Katarze tez muzulmanie nie przeszkadzali. Sam widzialem w Katarze kosciol katolicki, ktory rzad kataru wybudowal dla pracownikow z Filipin, ktorych na Bliskim Wschodzie tez bylo pelno. Polakow byl dosc duzo.
    Bardzo mile wspominam wizyte w Iranie.
    Cudny byl kiedys Liban chrzescijansko-muzulmanski w ktorym rzadzili do spolki chrzescijanie z muzulmanami. Izrael musial wszystko spieprzyc. Beirut byl nazywany Paryzem BW.

    Bojowki w Europie nie moga reprezentowac islamu podobnie jak banderowcy nie reprezentuja katolikow – a przeciez obnosza sie z Krzyzem i obrazami swietych.

    Zeby sobie pan Marucha i pan Boydar nie wyobrazali, ze ja o wlasnych doswiadczeniach klamie a swoje opinie wyssalem z palca i propagandy:

    Z prasy brytyjskiej:

    http://www.theoccidentalobserver.net/2015/06/the-jewish-hidden-hand-behind-muslim-ethnic-antagonism-in-the-uk/

    Z prasy amerykanskiej

    http://investmentwatchblog.com/29-million-in-hush-money-for-charleston-shooting-victims/

    A teraz cos z prasy australijskiej:

    Subject: comment to the article Terror talkfest

    GideonPolya
    Posted Friday, 12 June 2015 at 9:01 am | PERMALINK
    Bernard Keane is spot on in asking the Elephant in the Room obvious: “If we want to stop radicalisation, we might as a first step end our habit of invading and bombing Muslim countries?”, noting , of course, that all terrorism – whether non-sate terrorism or state terrorism (e.g. US state terrorism, UK state terrorism , French state terrorism, Apartheid Israeli state terrorism, Qatari state terrorism, Turkish state terrorism, Saudi Arabian state terrorism or indeed Australian state terrorism) – is vile and evil.

    Australia has been invading and bombing Muslim countries since 1896 (Sudan War, 1886; WW2, RAN, 1941), has been killing Iraqis off and on since 1915 (9 million post-1914 Iraqi deaths from Western violence or Western-imposed deprivation ), and has been an enthusiastic partner in the post-1990, Zionist-promoted, US War on Muslims (13 million Muslim deaths from Western violence or Western-imposed deprivation and 25 million Muslim refugees) (for details and documentation resolutely ignored by Western Mainstream media see Gideon Polya, “As UK Lackeys Or US Lackeys Australians Have Invaded 85 Countries (British 193, French 80, US 70)”, Countercurrents, 9 February, 2015:http://www.countercurrents.org/polya090215.htm ; Gideon Polya, “Australia’s Seventh Iraq War”, MWC News, 28 February 2015: http://mwcnews.net/focus/analysis/50028-australias-seventh-iraq-war.html ; Gideon Polya, “12th Anniversary Of Illegal Iraq Invasion – 2.7 Million Iraqi Dead From Violence Or War-imposed Deprivation”, Countercurrents, 23 March, 2015: http://www.countercurrents.org/polya230315.htm ; “Muslim Holocaust Muslim Genocide”:https://sites.google.com/site/muslimholocaustmuslimgenocide/ ; Iraqi Holocaust, Iraqi Genocide”: http://sites.google.com/site/iraqiholocaustiraqigenocide/ ; “Afghan Holocaust, Afghan Genocide”:http://sites.google.com/site/afghanholocaustafghangenocide/ ; “Palestinian Genocide” : http://sites.google.com/site/palestiniangenocide/ ).

    Successive American governments (backed by US lackey Australia) claim to be leading a global fight of Western civilization against Muslim extremists but the Awful Truth is that American governments lie and that a pro-One Percenter, religious fundamentalist-dominated, Neocon American and Zionist Imperialist (NAZI)-perverted US state terrorism has an appalling record of supporting and exciting religious fundamentalist rebels (jihadis) against modern, secular regimes in Muslim countries with the collateral trashing of democracy, women’s rights, and children’s rights (see Gideon Polya, “Fundamentalist America Has Trashed Secular Governance, Modernity, Democracy, Women’s Rights And Children’s Rights In The Muslim World”, Countercurrents, 21 May, 2015: http://www.countercurrents.org/polya210515.htm ).

    Zero (0) Australians have ever been killed in Australia by non-state terrorists belonging to a Muslim-origin terrorist organization (Monis may have been a lone wolf or even linked to Australian Intelligence) yet it appears likely that Australian Intelligence (unintentionally) killed 3 Australians in the 1978 Hilton Bombing; that Australian Pine Gap targeting of a US drone strike executed an Australian non-state terrorist in the Yemen recently without charge or trial ; and that scores (?) or even hundreds (?) of Australians have been killed by Australia or its allied “foreign fighters” in the Syrian and Iraq civil wars.

  14. marta15 said

    ad 11 zgadzam sie z panem Zenkiem w wielu sprawach. Ostatnio tez mialam dyskusje „przy stole” z niedouczonym polactfem, ktore geby szeroko otworzylo, jak powiedzilam, ze ja nie mam nic przeciw Putinowi i tak wlasciwe to co oni do niego maja.
    Summa sumarum, towarzystwo patrzylo sie na mnie jakbym ich babcie chciala zabic,
    bo jak ja tu, smiem, sie nie zgodzic z ich wypranymi przez mainstreamowa propagande ptasimi mozgownicami. zalosc chwyta za serce jak sie to slyszy.
    ta glupota po prostu powala.

  15. Kazek said

    Byłem wtedy na Malcie .Widziałem jak w centrum miasta stał brytyjski śmigłowcowiec z którego śmigłowce latały na Libię.

  16. Zenek said

    14
    Marta15
    Mnie sie rozchodzi o proporcje.
    Z roznych wpisow i wypowiedzi wynika, ze bardziej sie boimy muzulmanow niz bankow i lichwy bankowej.

    Europa sie rozwala nie przez muzulmanow ale przez ….
    hej

    Putina.
    Pani Marto
    prosze to przekazac znajomym

    Europa stracila na antyrosyjskich sankcjach okolo 100 miliardow euro:
    Caly Krym chyba tyle nie kosztuje, a tyle rabanu.

    http://wakeupfromyourslumber.com/eu-losses-from-anti-russia-sanctions-estimated-at-e100-bln-die-welt/

  17. RomanK said

    Panie Zenek …..pan woli wino z octem i zolcia…czy cykute straight????
    Czy przygotowac obydwa…na wszelki wypadek??:-))))

  18. wi42 said

    @16 i poprzednie Zenek
    Dzięki za wpisy. Może gdzieś górują emocje, ale bez nich prawie niemożliwe opowiedzieć o tym co Pan opisał.

  19. Joannus said

    Dla Pana Zenka

  20. Joannus said

  21. ENKI said

    5. Szanowny Panie Gajowy, zgadzam się, że nie tylko cywilizację islamu, Słowian też i innych…
    Stół, który ma cztery nogi, ma trzy nogi.

Sorry, the comment form is closed at this time.