Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Koniec III RP końcem Polski?

Posted by Marucha w dniu 2015-06-28 (Niedziela)

III RP stanowiła łatwy kąsek dla zachodniej agresji hybrydowej. Żydzi, którzy mają wiodącą rolę w tym projekcie, po kilkuset latach goszczenia w naszej Ojczyźnie, doskonale poznali mentalność Polaków. Znają infantylna emocjonalność, bezkrytyczne uwielbienie zachodu i sentymenty mesjanistyczne.

Dlatego, już u samego zarania III RP, społeczeństwo otrzymało z ich rąk mesjasza. Był nim stary komunistyczny aparatczyk, „profesor” Leszek Balcerowicz. Po uprzednim przeszkoleniu w USA, uzyskał on stanowisko żelaznego wicepremiera, w każdym z kolejnych rządów. Nawet gabinet premiera Olszewskiego, nie oby się bez jego osoby.

Balcerowicz, jako kapłan bóstwa „wolnego rynku”, w przeciągu kilku lat doprowadził do totalnej grabieży realnej gospodarki i zawłaszczenia polskiego systemu finansowego przez banki zachodnie. Wszelka krytyka „mesjasza” byłą niedopuszczalna, a „elity” bezkrytycznie spijały z jego warg wszystkie ekonomiczne mądrości.

Po kilku latach gospodarczej „transformacji”, Polacy z PRL-owskich biedaków przekształcili się w „europejskich” nędzarzy. Pozbawieni z dnia na dzień środków utrzymania, emigrowali en masse. Skala miękkiego ludobójstwa dokonana przy pomocy „transformacji” jest tak wielka, ze przyćmiewa dokonania Hitlera i Stalina w stosunku do Narodu Polskiego. Na dodatek ludobójstwo to kontynuowane jest po dzień dzisiejszy.

Pismo mówi jednak: ”nie bójcie się się tych, którzy jedynie ciało mogą zabić, a duszy nie”. Dlatego znacznie groźniejsze rezultaty przyniosła zmasowana kampania ogłupiania i demoralizacji Narodu. Aby w całej pełni można ją było przeprowadzić, należało wpierw wtłoczyć III RP w system unijny. Pomimo, ze UE nosi wszelkie znamiona szatana, członkostwo Polski w jej strukturach uzyskało poparcie kościoła.

Kluczowa role w tym dziele, propaganda medialna złożyła na barki Papieża JP2., jako gorącego zwolennika idei „Re-chrystianizacji Europy” na polski rachunek. Jak łatwo można było przewidzieć, projekt ten w wykonaniu polskich niewolników i prostytutek musiał zakończyć się niepowodzeniem. Jednak, katastrofalny moralny, polityczny i materialny koszt tego eksperymentu, Polska ponosi do dziś.

Wszelka krytyka działalności „największego z rodu Słowian”, była i jest w polskim społeczeństwie nieakceptowana. Z czasem, JP2 uzyskał nie tylko patent świętego, ale de facto status, drugiego po Chrystusie, Mesjasza. W przededniu kanonizacji, plakaty rozklejane po polskich miastach krzyczały: „Jezus Chrystus Pierwszy, Jan Paweł Drugi”[1], tym samym budując w społecznej podświadomości „dynastyczną równorzędność” tych dwu postaci. Niepostrzeżenie, zmasowana propaganda mediów i kościoła przekształciła niedobitki polskich katolików, z chrześcijan w „wojtylan”.

Wydawałoby się, że gorzej już być nie może. Ale nie, polityka obecnych „demokratycznych” władz III RP i „opozycji” z PiSu, pcha Polskę do niebezpiecznej konfrontacji z Rosja, konfrontacji mogącej zakończyć się nuklearną anihilacją naszego kraju. Pozycjonowanie Polski na pierwszej linii III Wojny Światowej, toczącej się już pomiędzy zachodem a Rosja i Chinami, to kolejna zbrodnia wymierzona w nasza Ojczyznę.

Od 25 lat III RP poddawana jest zmasowanej wojnie hybrydowej, w większości przedstawionych poniżej obszarów.

Pojęcie „wojen hybrydowych” rozpowszechniło się w zachodniej doktrynie militarnej w obecnym stuleciu, jednak ich poszczególne elementy stosowano również w przeszłości. Przykładem, w obszarze cywilizacyjnym, może być niemiecki Kulturkampf[2] wymierzony w Polaków z zaboru pruskiego, lub napad na radiostacje Gliwice, w zakresie prowokacji militarnych. Jednak pełnię tego pojęcia świat poznaje dopiero obecnie, kiedy to zachód pozbył się już jakichkolwiek pozorów zachowa moralnych w życiu publicznym.

W celu zniszczenia lub podporządkowania sobie przeciwnika, stosuje on wszystkie możliwe sposoby militarne i nie-militarne. Przy czym, w zależności od specyfiki sytuacji, stosuje je wszystkie, lub tylko ich cześć, równocześnie, albo w z góry zaplanowanym porządku.

Do metod „zabójczych”, z angielskiego zwanych „lethal methods”, należą:

  • konwencjonalna wojna na lądzie, morzu i w powietrzu;
  • wojna przy użyciu broni masowego rażenia – nuklearnej, biologicznej, chemicznej itp.;
  • wojna „przez pośredników” (proxy war[3]), której współczesne przykłady to stworzenie przez CIA terrorystycznych organizacji takich jak Al-Kajda, czy ISIS w celu rozmontowania systemu politycznego krajów muzułmańskich;
  • zakamuflowane ataki bronią masowego rażenia, które po raz pierwszy użyto w podboju Ameryki, rozprowadzając wśród Indian koce skażone chorobami zakaźnymi, co doprowadziło do eksterminacji pierwotnej populacji północnego kontynentu, zaś współczesnymi ich przykładami mogą być: sztucznie wygenerowana epidemia Eboli w Afryce, czy rozpowszechnianie genetycznie modyfikowanej żywności;
  • rewolucje, np. „kolorowe rewolucje” kreowane przez CIA w państwach post-sowieckich, w celu zainstalowania w nich swych kolonialnych reżimów;
  • zamachy terrorystyczne i inne prowokacje, tzw. „false flag[4]” mające dać pretekst do agresji, lub legalnie sankcjonowanego terroru wymierzonego we własne społeczeństwa, przykładem, których mogą być „zamachy 9/11”;
  • mordy polityczne, np. zabójstwo Kadafiego.

Do metod bez użycia przemocy fizycznej zalicza się:

  • wszelkiego rodzaju wojny cybernetyczne, rozbijanie systemów informatycznych, podsłuch, itd.;
  • wojny gospodarcze, np. sankcje nałożone na Rosję, manipulowanie cenami surowców, kursów wymian walut, niszczenie realnych gospodarek państw, itd.;
  • tworzenie „wirtualnej rzeczywistości”, która stanowi najwyższą formę kłamstwa i propagandy;
  • kulturkamf, polegający na niszczeniu rodzimych kultur i zastępowaniu ich zachodnia prymitywna i ogłupiającą pop-kulturą, obniżanie poziomu edukacji, poprzez przystosowywanie narodowych systemów szkolnictwa do „standardów zachodnich”;
  • rozmyślna demoralizacja podbijanych społeczeństw poprzez zmuszanie ich do akceptacji „zachodnich wartości”, itd.

Listę tą można by długo kontynuować, ale już tylko zaprezentowane powyżej przykłady kwalifikują się na miano szczytowego osiągnięcia szatana. Aby nie monopolizować tematu, zacytuje w tym miejscu Amerykanina, Dr Andre Vltchek:[5] który trafia w sedno sprawy:

The Empire lies continuously. It lies in the morning, during the day, in the evening, even at night, when most of the people are sound asleep. It has been doing it for decades and centuries. For grand deceits it relies on countless numbers of propagandists who pose as academics, teaches, journalists and “public intellectuals”. Perfection in the art of disinformation has been reached.

Imperium (zachód) kłamie ciągle, rano, w dzień, wieczorem, w nocy, kiedy większość śpi. Robi to już od dekad i stuleci. Aby stworzyć wielkie kłamstwo, polega na niezliczonych propagandzistach, którzy pozują się na akademików, nauczycieli, dziennikarzy, intelektualistów. Perfekcja w sztuce dezinformacji została już osiągnięta.

Hilary Clinton stwierdziła niedawno, że inwazja Iraku była „pomyłką”. Inwazja ta, jak i wszystkie pozostałe zbrodnie Euroatlantyckiego Imperium Zła (US&EU), nie była oczywiście „pomyłką”, ale agresją dokonaną z całą premedytacją. Zakładając jednak, ze bierzemy za dobra monetę kolejne kłamstwo płynące z Waszyngtonu, nie możemy nie zauważyć, że ta „pomyka” kosztowała życie, zdrowie i dobrobyt milionów ludzi. Używając analogii z życia zwykłych śmiertelników, gdy kierowca wjedzie na przejście dla pieszych i zabije przechodnia, to zwykle odpowiada karnie za ten błąd. Przyznanie się do „pomyłki” przez panią Clinton, nie wywołało żadnej reakcji „demokratycznej” opinii publicznej, ani działań organów prawnych państwa mieniącego się być „wzorcem demokracji”.

Powyższy przykład ilustruje całkowitą bezkarność zakłamanych i zbrodniczych „elit” Imperium. Przeważnie ukrywają one swe przestępstwa za licha zasłoną kłamstw, ale nawet w przypadku przyznania się do winy, ich członkowie nie muszą obawiać się żadnych konsekwencji. „Elity” są ponad i poza prawem, będącym tylko obowiązkiem maluczkich.

Należy tu z cala mocą podkreślić, że na obecnym etapie „elity” owe odróżniają się od najgorszych społecznych szumowin jedynie wybujałymi rozmiarami egoizmu i pychy. Członkowie tych „elit” nie reprezentują sobą żadnych pozytywnych wartości, a ich kondycja stanowi wymowną ilustracje stopnia degrengolady cywilizacji zachodu. Ludzie ci, bez wątpienia, stanowią bezpośrednią przyczynę większości zła, jakie panoszy się niepodzielnie na naszej ziemi.

Oczywiście każdy z nas obarczony jest odpowiedzialnością za ten stan rzeczy, ale w nierównym stopniu. Głównymi winowajcami są ci, którzy odpowiadają za ład moralny i duchowy społeczeństwa. W naszym przypadku jest to Kościół Katolicki. Powołany do tej roli przez Zbawiciela..

Zwracając się ponownie ku przykładowi z życia codziennego zauważmy, że jeśli ktoś w obawie przed rabusiami najmie firmę ochroniarska, to oczekuje od niej skutecznego działania. Jeśli częstotliwość i rozmiary włamań gwałtownie rosną, a ochroniarze, miast zwalczać rabusiów, głośno biadolą z powodu swego zakłócanego przez złodziei wypoczynku nocnego, to racjonalnym rozwiązaniem jest zwolnienie z pracy gnuśnych stróżów i zastąpienie ich innymi bardziej efektywnymi.

Wydaje się, że w odniesieniu do kościoła, doszliśmy właśnie do takiego momentu. Należy podkreślić, że w tym przypadku, „pracodawcą” jest sam Chrystus, i to on a nie kto inny będzie dokonywał „zwolnień”. Tak wiec powtórki z reformacji nie będzie. Jednak każdy z członków kościoła ma nie tylko prawo, ale i OBOWIĄZEK oceny i napomnienia bliźnich. Jest to wyraźnie sprecyzowane w Piśmie Świętym i żadnych wyjątków dla hierarchii kościelnej w nim nie ma.

Nasi „duszpasterze” głośno lamentują, ze „kościół jest atakowany z zewnątrz i wewnątrz”. Kościół został powołany przez naszego Pana właśnie do walki ze złem. W tym kontekście chroniczna niechęć do jakiejkolwiek formy walki ze strony hierarchii kościelnej jest trudna do zaakceptowania.

Kościół wyrósł do swej prominencji na krwi Chrystusowej i wielkiej rzeszy męczenników. Dzięki usytuowaniu swej władzy w Rzymie, stolicy wielkiego imperium, stal się On nie tylko rozsadnikiem Chrześcijaństwa, ale również wspanialej kultury i cywilizacji greko-romańskiej. Niestety, po upadku Imperium Rzymskiego, role rozsadnika przejęły na siebie dzikie i brutalne plemiona germańskie. I od tego momentu zaczyna się powolna degeneracja kościoła hierarchicznego.

Germanie wzięli się ostro za „nawracanie pogan”, zgodnie z zasadą: „dobry poganin, to martwy poganin”, wyniszczyli ludność słowiańską z terenów obecnych Niemiec na wschód od Łaby i tylko kunszt polityczny Mieszka I pozwolił nam Polakom uniknąć podobnego losu, na obszarze od Odry do Bugu. Przyjęty przez Mieszka Chrzest Polski nie osłabił germańskiej krucjaty w stosunku do naszego Narodu i dopiero sromotna klęska Zakonu i całego zachodniego rycerstwa pod Grunwaldem, położyła temu kres. Nie zmitygowało to jednak ekspansji Niemiec na wschód, a w późniejszym okresie kolonialnym, całego zachodu na resztę globu. Zbrodnie tego okresu motywowane były wtedy „misją cywilizacyjną”, a kościół radował się osiągnięciami misjonarzy, którzy podążali za armiami europejskich rabusiów i zbrodniarzy.

Pragmatyczne podejście Watykanu do zadania chrystianizacji, było zapewne przyczyna, dla której „nie zauważył” on największej w historii zbrodni ludobójstwa, jaką było wymordowanie Indian z obszaru Ameryki Północnej. Watykan od dawna zdaje się nie zauważać konkretnych zbrodni, ograniczając się do ogólnikowego szerzenia zasad moralnych. I właśnie w tej strategii można upatrywać jego totalnej klęski. [Indian z Ameryki Północnej wymordowali przede wszystkim protestanci – admin]

Kościół został powołany przez Zbawiciela do „duszpasterstwa”. Oznacza to, że ma on nie tylko cytować Przykazania Boskie, ale na każdym szczeblu drabiny społecznej (w parafii, diecezji, państwie i na poziomie globalnym) pokazywać wiernym konkretne przykłady postępowania zgodnego i sprzecznego z dekalogiem. Ogólnikowa modlitwa powszechna „o pokój”, „o dobre sprawowanie władzy”, itp. bez wskazywania kto jest agresorem wojennym, lub szkodnikiem na państwowym etacie, zwłaszcza w momencie gdy każdy widzi nadchodzącą wichurę wojny, czy powszechne skorumpowanie oficjeli, jest z jednej strony kpiną ze zdrowego rozsądku wiernych, a z drugiej obrazą Zbawiciela, którego stawia się w pozycji kelnera przyjmującego zamówienie od biesiadników.

Bowiem obowiązkiem ludzi, pod moralnym przywództwem hierarchów, jest wdrażanie w życie zasad przekazanych nam przez Boga, a nie domaganie się od Niego jakiejś interwencji rozwiązującej problemy społeczeństwa, które bez konkretnych wskazówek od swych „duszpasterzy” nie jest w stanie zaradzić złu. Gdyby intencją Chrystusa było jedynie promulgowanie swego nauczania, to powołałby do życia organizacje „lektorów Słowa Bożego” a nie DUSZPASTERZY!

Hierarchia kościelna wybrała jednak drogę „lektorów”, jako wygodny sposób na swą misję, tym samym de facto wycofując się z obszaru moralnego państw i społeczeństw.

Życie jednak nie zna próżni i na miejsce kościoła weszli fałszywi prorocy, twierdzący, że jeżeli namiestnicy Boga na ziemi są w praktyce obojętni na losy większości ludności, to albo Boga w ogóle nie ma, albo jest On zły. Zaowocowało to reformacją, rewolucją francuska ( walka z „tłustymi prałatami”), rewolucją bolszewicką (walka z „zachłannymi popami”), co w ostatecznym rozrachunku doprowadziło do nazizmu, komunizmu i obecnie globalizmu (NWO).

Nie otrzeźwiło to jednak naszych „pasterzy”. Z uporem godny lepszej sprawy, kontynuują obraną strategie, pozostając głuchymi na nawoływania do sanacji. Nadal manipulują wiernymi, stawiając się tym samym ponad Stwórcą, który dał ludziom wolną wolę, bez względu na to czy ich wybór jest zgodny z Jego życzeniem, czy nie. Swoje postępowanie coraz pośpieszniej maskują zasłoną rytuału i celebry.

Z tego powodu, kościół hierarchiczny przypomina swoisty teatr fantazji, którego repertuar niewiele ma wspólnego z otaczającą rzeczywistością. W czasie, gdy nad ludzkością zawisła śmiertelna groźba konfliktu nuklearnego, Ojciec Święty Franciszek, zauważając sam fakt rozpoczęcia III Wojny Światowej[i], martwi się jednak o kondycję środowiska naturalnego naszego globu[ii], a nie o same jego przetrwanie.

Papież Jan Paweł II stanowi osobny rozdział w historii Polski i kościoła. Wielu Polaków upatruje w Nim „daru Bożego”, zapominając jednak, że istnieje też bogata kategoria „dopustów Bożych”. Karol Wojtyła lokuje się zapewne gdzieś po środku.

Jego wybór na Stolicę Piotrową skatalizował ruch Solidarności, który w fundamentalnej mierze przyczynił się do upadku Sowieckiego Imperium Zła. Pozostałe społeczno-polityczne rezultaty Jego działalności nie są już tak pozytywne. Jeszcze zanim został Papieżem, pokazał, że troska o Polskę i Polaków nie znajduje się wysoko na liście jego priorytetów. Kiedy to, sławetny list biskupów polskich do niemieckich zaszokował opinie publiczną owego czasu, na zadane mu pytanie, „za co Polacy maja przepraszać Niemców?”, odparł, że „zawsze jest za co przepraszać”.

Cynizm tej odpowiedzi i pogarda dla niezliczonych ofiar niemieckiego barbarzyństwa, ilustruje dobitnie fakt, ze wbrew propagandzie, nie był on aż tak „wielkim polskim patriotą”, jak to sugerują jego apologeci. Jeszcze przed dekadą gdakali oni z dumą o tzw. „pokoleniu JP2”, które miało pokazywać skale jego zbawiennego wpływu na rodaków. Dziś nikt nie przywołuje już tego terminu.

Poziom człowieczeństwa (a właściwie jego całkowity brak) „pokolenia JP2”, kompromituje Jego osobę. Bo przecież „po owocach go poznacie”! Działalność polityczna „największego z rodu Słowian”, wydała jeszcze wiele zgniłych owoców. Wspomnę tu o najważniejszych, takich jak popieranie wejścia Polski i innych krajów post-sowieckich do UE, czy rozpad i wojnę domową w Jugosławii, którą skatalizował Watykan, jako pierwszy uznając „niepodległość” Słowenii.

Dzisiejsza działalność kościoła krajowego wpisuje się w opisaną powyżej ogólną strategię Watykanu, która dziwnym trafem pokrywa się zawsze z interesami narodowymi Niemiec. Bez słowa sprzeciwu, od ćwierć wieku, przygląda się biernie procesowi likwidacji Narodu i państwa wpisując się w „poprawność polityczną” zdrady narodowej, zwanej eufemistycznie „porozumieniem ponad podziałami.

Okres wyborów prezydenckich miałem okazję spędzić wśród „owieczek Ojca Dyrektora”. Umożliwiło mi to ocenę efektywności oddziaływania Jego mediów na poglądy i związane z nimi zachowania odbiorców. Z mieszanymi uczuciami skonstatowałem fakt ich wysokiego profesjonalizmu w zakresie propagandy medialnej. Z mieszanymi, bo z jednej strony profesjonalizm, to cenna cecha, z drugiej zaś fakt wprzęgnięcia jej w PiSowską propagandę, wywoływał uczucie abominacji.

Jakby jednak nie było, kunszt propagandowy rydzykowych mediów dorównywał niewątpliwe mistrzostwu TVN24 („całe kłamstwo całą dobę”); tym bardziej że przekaz oferowany odbiorcom był praktycznie niemożliwy do uzasadnienia przy pomocy nawet najbardziej pokrętnej logiki.

Wizerunek III RP oferowany przez Ojca Doktora-Dyrektora, to obraz Polski pod zakamuflowana rosyjska okupacja. Wywodząca się z okrągłostołowego układu władza, administrowana jest przez siatkę agentów WSI[6], które pomimo ze zostały utworzone w 1991 roku, wysługiwały się ZSRR, a po jego rozpadzie putinowskiej Rosji. Wybór kandydata PiS, Andrzeja Dudy, na stanowisko prezydenta III RP, miałby, według słów „pana premiera” Kaczyńskiego, rozbić układ okrągłego stołu i w następstwie tego uwolnić Polskę od ruskiej okupacji. Po tym „pierwszym kroku”, w III RP można będzie „nieco poprawić demokrację”.

Ponieważ odbiorcy dzwoniący z zapytaniami do „pana premiera”, wyrażali jedynie swe uwielbienie i bezwarunkowe poparcie dla jego prezydenckiego kandydata, to nikt nie zdał mu przynajmniej kilku z następujących pytań:

  • Na jakiej podstawie, uczestnik okrągłego stołu[7], pan Kaczyński, twierdzi, że wybór jego kandydata na prezydenta , wprowadzi nowy „pozaokrągłostołowy układ”?
  • Czemu to „pan premier” i Jego ugrupowanie czekało aż 25 lat by zrobić „pierwszy krok” (własne słowa J. Kaczyńskiego), w kierunku poprawy demokracji w IIIRP?
  • Czemu to agenci rosyjskiego WSI, sprawujący (według PiSu, J. Kaczyńskiego i mediów Ojca Dyrektora) totalna władzę w III RP, pchają nasza Ojczyznę do militarnej konfrontacji z tym nuklearnym mocarstwem? Czyżby nie powinni robić coś wręcz odwrotnego, służącego interesom Rosji, a nie żydowskiej szajki rządzącej Stanami Zjednoczonymi i ich wasalami z UE?

Pytań do „pana premiera” można by mieć więcej, chociażby o autentyczna przyczynę zerwania w połowie kadencji koalicji PiS-LPR-Samoobrona, pod groteskowym pretekstem „rozwiązłości i korupcji” wicepremiera Leppera. Czyżby niezbędne Polsce reformy mniej dlań znaczyły niż rozporek jego wicepremiera? Być może, autentyczne próby sanacji prowadzone przez koalicjantów PiSu, zmusiły zagranicznych sponsorów p. Kaczyńskiego, do wydania mu polecenia o dymisji rządu i przedterminowych wyborach?

Ale kto by tam grzebał się w przeszłości, gdy rozpiera nas radość z powodu wymiany jednego żydowskiego figuranta w pałacu prezydenckim, na drugiego, tym razem szabas goja?

Rywalizacja dwu „poważnych” kandydatów na prezydenta charakteryzowała się niezwykłą miałkością poruszanych tematów. W agonalnym momencie dla państwa i społeczeństwa, oraz w krytycznej sytuacji międzynarodowej, w każdym momencie grożącej wybuchem konfliktu nuklearnego, kandydaci rozwodzili sie nad wiekiem emerytalnym, kredytami we frankach, „bonami opiekuńczymi”, czy innymi „istotnymi” sprawami plasującymi się na poziomie zagadnienia dostępności darmowego papieru toaletowego w publicznych szaletach i nawet w tym zakresie, obiecując swym wyborcom przysłowiowe gruszki na wierzbie.

W przypadku pana Dudy, ośrodki decyzyjne zleciły mu jednak poważne zadanie i to zadecydowało chyba o jego wygranej w drugiej turze. Agencje prasowe rozpisują się[8] o jego „nacjonalistycznych” planach stworzenia sojuszu z Ukraina i Litwa, w celu zrównoważenia wstrzemięźliwej postawy Niemiec i Francji w odniesieni do konfliktu z Rosja.

Wyrażając się kolokwialnie, Waszyngton wytypował trzy wspomniane kraje do zaognienia stosunków z Federacja i przyspieszenia wybuchu szerokiego konfliktu zbrojnego w tym rejonie Europy. Innymi słowy, za przyjemność rezydowania pana Dudy w Belwederze, Polska i Jej społeczeństwo może potencjalnie zapłacić nawet anihilacją nuklearna.

Przy okazji, w zamian za „zaszczyt” bycia antyrosyjskim taranem w amerykańskich rekach, III RP dosłuży się jeszcze pejoratywnego przydomku „nacjonalistyczna”. Będzie to prawdziwy majstersztyk żydowskiej przewrotności. Jakby się jednak sprawy nie potoczyły, posiadanie takich „sojuszników” jak Litwa i Ukraina, postawiłoby każde szanujące się państwo w wysoce wstydliwej sytuacji, no, ale jakie państwo, tacy sojusznicy.

Od swego zarania, III RP prowadzi niezmiennie politykę wymierzoną w najżywotniejsze interesy Pastwa i Narodu. Za wyjątkiem kilku nieśmiałych prób mitygowania tego trendu w początkowym jej okresie, prowadzona jest ona z żelazną konsekwencja, która po ćwierćwieczu doprowadziła do de facto rozsypywania się struktur państwowych i anihilacji społeczeństwa. Obecnie, na pustoszejące jej terytorium, Unia Europejska zamierza skierował strumień muzułmańskich emigrantów, przybywających masowo do brzegów Grecji i Włoch z ogarniętych chaosem państw morza śródziemnego. W praktyce oznacza to koniec etnicznej Polski, oczywiście przy założeniu, że wcześniej nie dokonają tego rosyjskie rakiety.

Warto w tym momencie zadać sobie pytanie, w jaki sposób doprowadzono społeczeństwo do stanu, w którym bez odruchu sprzeciwu popełnia samobójstwo? Odpowiedzią na nie jest zapewne fakt toczenia się na obszarze III RP tzw. wojny hybrydowej[9].

Przy okrągłym stole spotkali się, z jednej strony przedstawiciele władz komunistycznych, reprezentujących stronę rządowa i tzw. „opozycji”, składającej się z tajnych współpracowników tychże (TW), czyli również reprezentantów strony rządowej. Ta wielka mistyfikacja gwarantowała okupantom ciągłość władzy nad Polska. Z drugiej zaś strony, układy Gorbaczow-Reagan przekazywały naszą Ojczyznę i inne państwa „demokracji ludowej” do zachodniej sfery wpływów. W rezultacie tego, powstała III RP, będąca „przeflancowana” forma PRLu.

W „Polsce Ludowej”, komuniści byli na świeczniku, a ich TW w ukryciu penetrowali i niszczyli Naród. W „wolnej Polsce”, układ się odwrócił. Tajni Współpracownicy znaleźli się na politycznej scenie, a byli komuniści, zaczęli z ukrycia sterować państwem. Jedni i drudzy, zgodnie z logika układów USA-ZSRR, przewerbowali się ze służby Kremlowi na prace dla zachodnich ośrodków władzy. Przy czym, do dnia dzisiejszego, tej prostej logiki nie jest w stanie pojąc polskie społeczeństwo, upatrując dzisiejszego wroga na wschodzie a nie na zachodzie.

Upadek rządu Olszewskiego stanowi kres autentycznych prób wyrwania się z dominacji obcych ośrodków decyzyjnych. Niedobitki polskich patriotów, znajdujących się jeszcze w politycznej grze, usunięto, jako „oszołomów”, lub „populistów”. Według koncepcji panów Kaczyńskich, III RP miała powielić amerykański model „demokracji”, gdzie u władzy zmieniają się na przemian dwie partie polityczne, prowadzące de facto identyczna pro oligarchiczną politykę. Emanacją idei tych panów, był tzw. POPiS, który nie został zrealizowany, a koalicje PiS-Samoobrona-LPR, rozwiązano w połowie kadencji.

Od tego momentu nastąpiła w III RP „mała stabilizacja”. PO udawało, że rządzi Polską, a PiS że jest „opozycją”. Dopiero dziś, kiedy niezadowolenie społeczne sięgnęło zenitu, ospali „politycy” establishmentu, przerwali swa „koronkowa robotę” i zaczęli energiczną kampanię polityczną. Efektem wyborów prezydenckich, była wymiana jednego figuranta na drugiego. Teraz zaktywizowani „politycy” robią wszystko, by w parlamentarnych wyborach większość uzyskał POPiS, a nie jakieś nieprzewidywalne partie „oszołomów” lub „agentów putinowskiego WSI”.

W dobie, kiedy myślenie obywateli polega na umiejętności odbierania kłamliwych informacji z ekranów telewizorów, tabletów i komputerów, sprawę najwyższej wagi stanowi jednorodność tych kłamstw, tworzących w zbiorowej społecznej świadomości „wirtualną rzeczywistość”.

Istnienie niezależnych mediów, docierających nawet do kilku procent odbiorców, stanowi śmiertelne zagrożenie dla światowej „elity” NWO. Nawet niewielki dysonans w przekazie propagandowym, mógłby skatalizować procesy myślowe odbiorców, co doprowadziłoby do katastrofalnych dla władzy rezultatów.

Gdyby społeczeństwa zachodu znały prawdę, a nie totalne kłamstwa „wirtualnej rzeczywistości”, władza oligarchii finansowej i jej sług w poszczególnych państwach, prysnęła by jak bańka mydlana. Stad tez, nawet nieśmiałe próby przebicia się z informacja przez anglojęzyczne media takie jak RT, powoduje histeryczna reakcje na zachodzie i próby administracyjnego zakazania tej „propagandy”.

W III RP, nadzieją na wolne pro-polskie media, było Radio Maryja. W okół niego gromadzili się ci, którzy wierzyli w Boga, Ojczyznę i sens dalszego trwania Polski i Polaków.

Odbiorcy koszernych mediów głównego nurtu, polskojęzyczni „europejczycy”, nie stanowili zagrożenia dla okupanta. Byli oni kontenci z roli niewolnika w Unii Europejskiej. Znalezienie „intratnej” pracy na zmywaku, wydanie siostry za „zachodniego nadczłowieka”, lub choćby unijnego Turka czy Araba w pełni satysfakcjonowało ich aspiracje. Neutralizacja polskich patriotów, stanowiła warunek konieczny ostatecznego sukcesu, polegającego na likwidacji pastwa i Narodu.

Zdrada narodowych interesów przez „imperium Ojca Dyrektora”, polegająca na wpisaniu się w polityczna poprawność zachodu, stanowi największe osiągniecie szatana w Polsce.

Zadanie postawione przed Ojcem Doktorem-Dyrektorem, nie było łatwe. Co prawda jego „owieczki” tradycyjnie dystansowały się od Rosji, ale nie zapominały też o zbrodniach niemieckich, czy ukraińskich i zdecydowanie odrzucały żydowski wyzysk naszego społeczeństwa. Stad tez wynikła absurdalna „koncepcja polityczna” lansowana przez te media, a zakładająca „ukryta okupacje” III RP przez połączone siły Rosji i Niemiec, która to stanowi źródło całego zła i z którą to jedynie „patriota” Duda może się uporać.

„Owieczki” wierzą, że Duda „ma polskie serce” i musi mieć żydowską żonę, bo inaczej nie dana by mu była ta „zbawcza misja”. Taka „koncepcja” może jedynie opierać się na wierze, bo nawet najgłupszy rozum odrzuciłby ją w automatycznym odruchu.

Pierwszy etap sukcesu (wybory prezydenckie) został osiągnięty. Kolejna próba szatańskich kłamstw „imperium Rydzyka” zbliża się z wyborami parlamentarnymi. Sukces wydaje się być pewny. Jedyne, co może zastanawiać, to fakt, że odbywa się to pod sztandarami Matki Boskiej. Jednak, wyjaśnia to niezwykła nienawiść szatana do Bogarodzicy, którą to stara się nie tylko pokonać, ale również ośmieszyć. Znamy to z naszej historii – przykład stanowi szatańska organizacja pt. Zakon Krzyżacki ( pełna nazwa:Zakon Szpitala Najświętszej Maryi Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie[10]). Był on w prostej linii organizacyjnym i narodowym poprzednikiem Prusaków, cesarstwa Wilhelma i Rzeszy Hitlera, czyli tych państw, które poczyniły najwięcej zbrodni w stosunku do Polaków.

Obecne nieśmiałe próby reformowania państwa na drodze „demokratycznej” (wybory prezydenckie i parlamentarne), można przyrównać do przedśmiertnych drgawek organizmu znajdującego się w stadium agonii. III RP przekroczyła już punkt, z którego nie ma odwrotu (tzw. point of no return). Zaledwie kilka dodatkowych lat utrzymania obecnych trendów plus kilka milionów muzułmańskich uciekinierów, agresywnych i płodnych, których Unia zamierza osiedlić w Polsce, zagwarantuje ostateczna likwidacje etnicznej polskości miedzy Odra a Bugiem, a wiec osiągniecie zaplanowanych od wieków celów.

Należy w tym miejscu podkreślić, ze sytuacja pozostałych państw Euroatlantyckiego Imperium Zła (US&EU) nie jest wiele lepsza, a to ze względu na toczącą się już hybrydowa III Wojnę Światową. Jej militarna strona nie została jeszcze w pełni przez NATO rozwinięta, a to jedynie dzięki zręczności Putina, który uniknął wielu prowokacji, dających pretekst do totalnej agresji na Rosję i Chiny.

Bliski wschód już eksplodował, ale wojny na Ukrainie i morzu chińskim są ciągle w fazie wstępnej. Zapewne jednak sytuacja zmieni sie raptownie w najbliższej przyszłości, a to za sprawą małej rosyjskiej enklawy Naddniestrza[11]. Ta pozbawiona dostępu do morza republika, została całkowicie zablokowana przez NATO i jego „sojuszników” z Ukrainy i Mołdawii. Zaopatrzenie żyjących tam Rosjan i kontyngentu rosyjskich sił stabilizacyjnych możliwe jest jedynie droga lotnicza, za zgoda wspomnianych państw.

Wcześniej czy później Putin zmuszony będzie do naruszenia przestrzeni powietrznej sąsiadów, co zachodnia propaganda, w oka mgnieniu, nazwie „aktem agresji”, dającym pretekst do rozpoczęcia wojny totalnej z Rosja.

Trudno przewidzieć konsekwencje tego nadchodzącego konfliktu, ale z całą pewnością będą one katastrofalne. To, że zachodnie „elity” prą doń pomimo wszystko, świadczy wymownie, nie tylko, o ich całkowitym zaprzedaniu złu i głupocie, ale i pełnej niepoczytalności. Któż, bowiem, przy zdrowych zmysłach, dla kariery i pieniędzy, gotów jest ryzykować własnym życiem?

To, ze III Wojna Światowa jest faktem dokonanym, nikt nie usiłuje nawet ukrywać przed społeczeństwami. Zauważył to nawet Ojciec Święty Franciszek, który w Sarajewie użył dokładnie tego terminu dla określenia obecnej sytuacji na naszym globie.

Poza kłamliwym oskarżaniem o agresje ze strony rosyjsko – chińskiej, zachodnie „elity” popełniają poważny błąd, opierając nadal swój modus operandi na odwiecznej doktrynie, którą lapidarnie streszcza następujące obiegowe stwierdzenie: „the West is best, to hell with the rest” (zachód jest najlepszy, niech piekło pochłonie całą resztę). Widocznie nikt nie objaśnił im, że przy obecnym poziomie technologii wojennej, piekło może stać się również ich stacją docelową. W tym kontekście tytułowe pytanie, dotyczące Polski, pozostaje ciągle bez wiarygodnej odpowiedzi.

[1] http://wf2.xcdn.pl/files/14/04/24/318706_jp2c_34.jpg
[2] http://en.wikipedia.org/wiki/Kulturkampf
[3] http://en.wikipedia.org/wiki/Proxy_war
[4] http://en.wikipedia.org/wiki/False_flag
[5] http://www.counterpunch.org/2015/05/15/how-to-fight-western-propaganda/
[6] http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojskowe_S%C5%82u%C5%BCby_Informacyjne
[7] http://pl.wikipedia.org/wiki/Okr%C4%85g%C5%82y_St%C3%B3%C5%82_%28historia_Polski%29
[8] http://rt.com/news/261901-duda-poland-president-vote/
[9] http://en.wikipedia.org/wiki/Hybrid_warfare
[10] http://pl.wikipedia.org/wiki/Zakon_krzy%C5%BCacki
[11] https://pl.wikipedia.org/wiki/Naddniestrze

[i]http://news.yahoo.com/pope-francis-says-senses-atmosphere-war-world-100033959.html
[ii] http://ncronline.org/feature-series/francis-environment-encyclical

Ignacy Nowopolski
http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl

Komentarzy 19 to “Koniec III RP końcem Polski?”

  1. lopek said

    Zgadam się z p. Ignacym – jednak nie wspomniał on o rzeczy najważniejszej, którą jest walka ciemnych mocy z białą rasą w ogóle. Zdaniem owych ciemnych mocy – to tylko biała rasa może szatanowi przeszkodzić w budowie piekła na ziemi i stąd działania wymierzone we wspomnianą białą rasę.

  2. Metro said

    To jest świetny tekst. Ten autor specjalizuje się zresztą w bardzo wnikliwych tekstach.

    W sprawie wojny mam pewną inromację/przepowiednię/plotkę (niepotrzebne skreślić).

    Zapewnie część czytelników kojarzy ten filmik: https://www.youtube.com/watch?v=sGAjOzjgaDQ

    Przemawia tam szejk Imran Hosein, islamski dysydent. Szejk Hosein zajmuje się eschatologią i nawołuje do sojuszu świata islamu z chrześcijaństwem. Chrześcijaństwo to oczywiście kościół prawosławny a nie papiści czy heretycy.

    Szejk Hosein tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=oiI7vniIvD8
    mówi że do wojny nuklearnej pozostało dwa lata. W islamie dużą wagę mają sny, istnieje rozwinięty system ich interpretacji.

    Szejk Hosein mówi że dwa lata przed 9/11 miał sen, który jak się okazało, był proroczy, zapowiadał to wydarzenie. Niedawno szejk Hosein miał sen który interpretuje jako wybuch bomby atomowej.

    Jak autor tego tekstu zauważył, dużo ludzi pracuje na to, aby prezydent Włarymir Władymirowicz odpalił taką bombę nad Polską, w obronie przed atakiem Imperium Zła.

  3. Boydar said

    Analiza przekazu zawartego w topikowym artykule, przekracza moją dyspozycyjność czasową, a nie wykluczam (hi!), że także i merytoryczną. Obserwując jednak ewolucję sposobów opisu rzeczywistości w wykonaniu Pana Nowopolskiego, śmiem twierdzić, że sprawy mają się dobrze a nawet coraz lepiej.

    Kiedy Autor na swój (a może i nasz) prywatny użytek rozwiąże fascynującą skądinąd zagadkę – „… Czemu to agenci rosyjskiego WSI /…/ pchają nasza Ojczyznę do militarnej konfrontacji /…/ powinni robić coś wręcz odwrotnego, służącego interesom Rosji …”, to albo będzie miał spotkanie w piątek wieczorem, albo to będzie już poniedziałek rano i wszyscy obudzimy się w nowej, polskiej rzeczywistości. Na dwoje babka wróżyła … (tfu!)

  4. Joe said

    Zarowno Kuklinski jak i Nowopolski maja dla Polakow PRZEKAZ ze Rosja dokona Nuklearnej Sterylizacji na terytorium
    Przywislanskim…Kto za tym stoi??Odpowiedz mam ,ale POczekam.

  5. parva said

    Zetknęłam się z wypowiedzią prof. Bartnika,że warunkiem nominacji w polskim KK dokonywanych przez JPII było pochodzenie żydowskie ,, ten film chyba to potwierdza.

  6. Antares said

    No cóż Panie Gajowy, jeszcze raz Pan pokazał że nieprawomyślne poglądy nie są puszczane na Gajówce, zupełnie jak w wyborczej szechtera, z tą różnicą ze tam trzeba dobrze mówić o żydkach a tu o kościele katolickim. Każda inna próba spojrzenia na historię z perspektywy innej niż katolicka jest zła, po mimo że sam Pan często krytykuje kościół katolicki, tylko oczywiście Pana krytyka jest uzasadniona. Dlaczego innych Pan nie cenzuruje? np. takich którzy w kółko dają odnośniki do niedorzecznych przepowiedni albo takich którzy w zwykłych ludzkich gestach widzą zawsze diabła. Dziękuje i pozdrawiam.

  7. MatkaPolka said

    Dobry artykuł przeglądowy i treściwy

    Warto uzupełnić w dodatkowe informacje

    Oczywiście bazy USA i obce wojska na terenie Polski mają służyć do pilnowania Polaków – w zachowaniu zdobyczy. Na wszelki wypadek gdyby Polacy chcieli się zbuntować – kiedy zatapia się polskie kopalnie i zamyka polskie stocznie zastępuje niemieckimi. Obecność Bundeswehry byłoby źle odbierane.

    No cóż – kanclerzyca Merkel w 2011 przysłała neofaszystowskie bojówki na Marsz Niepodległosci, żeby polakom odechciało się świętować i myśleć o Niepodległości; w latach następnych Marsz Niepodległości rozbijano jużsiłami rodzimej kanalii i jak się okazuje również ukraińskimi adeptami polskiej szkoły Policyjnej

    Wojna z Rosja ma służyć i być „do ostatniego Polaka i do ostatniego Ukraińca” Polacy maja być wybici – przygotowuje się teren do osadnictwa Niemieckiego i żydowskiego

    RADIO MARIA – TO KONCEPT NIEMIECKI –

    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/rydzyk_imperator_jak_tworzyla_sie_potega_33080.html

    W 1986 roku wyjechał do Niemiec. Z uwagi na znaczne utrudnienia w otrzymaniu paszportu, jakim poddawani byli w ówczesnym PRL duchowni, bezproblemowy wyjazd Rydzyka na Zachód stwarza pewne domniemania i niedomówienia. W świetle lektury księdza Isakowicza – Zaleskiego duchowny chcący udać się na stypendium czy staż zagraniczny, musiał deklarować jeśli nie współpracę z aparatem bezpieczeństwa, to przynajmniej przychylność komunistycznej władzy.

    Rydzyk pilny uczeń

    Po paru miesiącach pobytu w klasztorze zakonu redemptorystów na terenie południowych Niemiec, Rydzyk po prostu zniknął. Zerwał kontakt z polskimi władzami zakonu. Okazało się, że wcześniej otrzymał nakaz powrotu od generała zakonu. Nie uśmiechało mu się wracać do swoich owieczek oraz biednej i targanej niepokojami społecznymi Polski.

    Zakosztował dobrobytu w parafii Oberstaufen w Bawarii. Tam natknął się na rozgłośnię Radio Maria International w Balderschwang. Tam przyszły potentat medialny uczył się technik socjotechnicznych oraz medialnego PR. Tam też zobaczył, jak wielką potęgą polityczną i finansową może być rząd dusz kierowany poprzez głośniki radiowe
    .
    Władze Bawarii stację zamknęły. Po pewnym czasie zmieniła ona swoją nazwę na Radio Horeb, a prawa do nazwy Radio Maria odsprzedano dobremu uczniowi Rydzykowi za bezcen.

    Jeszcze na terenie Niemiec powstał w jego głowie pomysł utworzenia fundacji Servire Veritati – Instytutu Edukacji Narodowej. Fundacja organizowała wykłady, sympozja, spotkania oraz zajmowała się działalnością wydawniczą. Tak powstał pierwszy człon imperium medialnego.

    POLSKA I WSZYSTKIE INNE KRAJE SĄ METODYCZNIE PODBIJANE PRZEZ IMPERIUM SZATANA

    Banki, Think -Tanki, NGO – Non Government Organizations, I w końcu prawdziwe Tanki

    KTO FINANSUJE I ZADANIUJE INSTYTUT SOBIESKIEGO?

    The Stockholm Network

    ZAGRANICZNI NADZORCY POLSKI

    Polskie instytuty badawcze:

    * Centrum im. Adama Smitha
    * Centrum Analiz Społeczno – Ekonomicznych
    * Centrum Europejskie Natolin
    * Fundacja Odpowiedzialność Obywatelska
    * Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową
    * Instytut Europy Środkowo-Wschodniej
    * Instytut Spraw Publicznych
    * Instytut Studiów Strategicznych
    * Instytut Tertio Millenio
    * Kolegium Europy Wschodniej
    * Ośrodek Myśli Politycznej
    * Ośrodek Studiów Wschodnich
    * Polski Instytut Spraw Międzynarodowych
    * Polsko-Amerykańska Fundacja Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego (PAFERE) (USA)
    * Hudson Institute (USA)
    * cesifo Institut für Wirtschaftsforschung (Niemcy)
    * Institue of Economic Affairs (Wielka Brytania)
    * Instituto de Libre Empresa (Peru)
    * Instituto Libertad y Desarrollo (Chile)
    * Institute of Public Affairs in Melbourne (Australia)
    * Konrad Adenauer Stiftung (Niemcy)
    * Liberalni Institut (Czechy)
    * Lithuanian Free Market Institute (Litwa)
    * Manhattan Institute (USA)
    * Margaret Thatcher Foundation (Wielka Brytania)
    * Max-Planck-Institut für Gesellschaftsforschung (Niemcy)
    * Open Republic Institute (Irlandia)
    * Stiftung Wissenschaft und Politik (Niemcy)

    ZDRAJCY POLSKI

    *Rada Programowa Instytutu Sobieskiego

    prof. dr hab. Henryk Ćwikliński
    dr Rafał Stroiński
    Tomasz Chmal
    Mirosław Gruszka

    *ENERGETYKA*

    * Tomasz Chmal
    * Paweł Nierada
    * Grzegorz Pytel
    * dr Robert Zajdler

    *FINANSE PUBLICZNE*

    * Mirosław Barszcz
    * Janusz Kobeszko <
    * dr Marian Moszoro
    * Maciej Rapkiewicz
    * dr Grzegorz Szczodrowski

    *GOSPODARKA*

    * dr hab. Krystyna Bobińska
    * dr Marek Dietl
    * Paweł Dobrowolski
    * Jarosław Górski
    * dr Łukasz Hardt * dr Agata Kocia
    * dr Rafał Stroiński
    * Paweł Szałamacha

    *NOWE TECHNOLOGIE*

    * Konstanty Donimirski
    * Krzysztof Komorowski
    * Robert Kroplewski
    * Bartłomiej Michałowski
    *POLITYKA* *MIĘDZYNARODOWA*

    * Maciej Golubiewski
    * Andrzej Maciejewski
    * dr Przemysław Osiewicz
    * Radek Pyffel
    * dr Witold Waszczykowski
    * Jakub Kumoch

    *PRAWO*

    * dr Justyn Piskorski
    * Łukasz Rozdeiczer
    * prof. dr hab. Kazimierz Świrydowicz
    *MIASTO I TRANSPORT*
    * dr Michał Beim
    * Piotr Libicki
    * Jan Strumiłło

    *ADMINISTRACJA PUBLICZNA I BEZPIECZEŃSTWO NARODOWE

    * Paweł Soloch

    *EKONOMIA POLITYCZNA

    ** Jan Filip Staniłko
    * Leszek Skiba

    *OCHRONA ŚRODOWISKA*

    * prof. dr hab. Piotr Tryjanowski

    *OCHRONA ZDROWIA*

    * dr hab. n. med. Krzysztof Krajewski Siuda

    *POLITYKA SPOŁECZNA*

    * Bartosz Marczuk

  8. MatkaPolka said

    Kto kieruje globalizacją?

    Think Tanki, kuźnie nowych idei
    http://www.ksiegarnia.difin.pl/index.php?id=1447

    W książce jest mowa o Think Tankach, które są współczesnymi kuźniami i laboratoriami nowych idei. O tych specyficznych instytucjach w Polsce bardzo rzadko pisano. Tymczasem Think Tanki odgrywają niezwykle ważną rolę w procesie globalizacji, a zwłaszcza w kształtowaniu gospodarki światowej.

    Poznanie roli tych instytucji w określaniu priorytetów politycznych, gospodarczych i społecznych głównych podmiotów, a zwłaszcza państw, w międzynarodowych stosunkach gospodarczych jest niezbędne dla zrozumienia mechanizmów rządzących światową polityką i gospodarką.

    Koncepcje formułowane przez Think Tanki przekładają się na konkretne działania decydentów i mają wpływ na losy milionów ludzi. Poznanie specyfiki działania Think Tanków jest tym ważniejsze, że są to instytucje pozostające poza demokratyczną kontrolą.
    W książce Autor scharakteryzował najważniejsze Think Tanki działające w Stanach Zjednoczonych, w Wielkiej Brytanii, w Niemczech i w Polsce. Idee propagowane zwłaszcza przez amerykańskie Think Tanki stały się podstawą globalnej ekspansji gospodarczej i politycznej koncernów międzynarodowych i instytucji finansowych.
    Kim rządzą fabryki myśli

    Think tank to bardzo modne określenie od wielu lat funkcjonujące na styku świata gospodarki i polityki.

    To także coraz prężniej działająca, i to już nie tylko – jak przed laty – głównie w USA gałąź organizacji. Wciąż jednak najlepiej rozwinięta w Stanach Zjednoczonych, gdzie specjalista z Uniwersytetu Pensylwania, zajmujący się tą tematyką, naliczył w 2009 roku już ponad 1,8 tys. think tanków; w Chinach jest ich 428, a w Wielkiej Brytanii 285.
    W Polsce organizacji, które deklarują, że należą właśnie do tej grupy, jest stosunkowo niewiele – 41. Przebijają nas pod tym względem chociażby Ukraina, Rumunia, Hiszpania i Szwajcaria. Tadeusz Kaczmarek, doktor nauk ekonomicznych, wyjaśnia, czym są tzw. fabryki myśli, czyli think tanki („niezależne instytucje badawcze, których celem jest kształtowanie procesu polityki”), opisuje ich początki i rolę, jaką mogą odgrywać na świecie dzisiaj, oraz najczęściej używane narzędzia.
    Książkę – jak reklamuje na okładce wydawca – która jest pierwszą publikacją na rynku opisującą ten temat – można potraktować jako podręcznik akademicki, ale także po prostu jako kompendium wiedzy na temat think tanków.
    „Kto kieruje globalizacją? Think tanki – kuźnie nowych idei” Tadeusz T. Kaczmarek, Difin
    Magdalena Lemańska 13-06-2011

    Czołg myśli w natarciu

    „Think tank” tłumaczy się zwykle jako „zbiornik myśli”, gra słów może wydobyć z tego określenia inne znaczenie – „czołg myśli”. Które z tych określeń jest dziś bliższe prawdy? Jaki wpływ mają na zmiany zachodzące w światowej polityce i gospodarce?

    Think Tanki są z założenia ośrodkami niezależnymi, non profit, zajmującymi się badaniami i analizami dotyczącymi spraw publicznych. Ich rola w procesie globalizacji jest znacząca.„Poznanie roli tych instytucji w określaniu priorytetów politycznych, gospodarczych i społecznych głównych podmiotów, a zwłaszcza państw, w międzynarodowych stosunkach gospodarczych jest niezbędna dla zrozumienia mechanizmów rządzących światową polityką i gospodarką” – pisze Tadeusz T. Kaczmarek, autor książki. Jest to istotne, bowiem koncepcje opracowywane przez zespoły Think Tanków przekładają się działania decydentów. Jak chociażby Brookings Institution z siedziba w Waszyngtonie, najbardziej prestiżowy i wpływowy TT na świecie, który przygotował koncepcję planu Marshalla, miał wpływ na utworzenie Organizacji Narodów Zjednoczonych, reformę podatków i politykę zagraniczną USA. Jego działalność jest wspierana przez rządy USA, Japonii i Wielkiej Brytanii.

    Specyfika działalności Think Tanków, usytuowanych poza demokratyczną kontrolą, ale dysponujących możliwością wpływania na losy milionów ludzi, wpisuje je w popularne teorie spiskowe o nieformalnych grupach rządzących światem. Autor nie ucieka od tych skojarzeń – opisuje Bilderberg Group, Club of Rome czy CIA uważaną za mega Think Tank w globalnym świecie.
    Think tanki są ważnymi ośrodkami wpływającymi na długofalową politykę. Przedstawiane jako organizacje niezależne i apolityczne są powiązane z władzą przez ekspertów, którzy też przecież mają swoje poglądy i sympatie. Prace badawcze i prognostyczne (dane 2009r.) prowadziło kilka tysięcy instytucji deklarujących się jako TT. Najwięcej w USA – 1815, gdy w Chinach – 428, Wielkiej Brytanii – 285, Polska w tym zestawieniu zajmuje 25 miejsce z 41 TT. Należą do nich m.in.: Ośrodek Studiów Wschodnich, Instytut Sobieskiego, Centrum im. Adama Smitha, Fundacja im. Stefana Batorego czy Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Autor zauważa, że globalne oddziaływanie polskich Think Tanków na gospodarkę i politykę nie jest zbadane.
    Siłą oddziaływania idei przewyższa moc rażącą najbardziej wyszukanej broni. Polityka uprawiana przy udziale Think Tanków jest bardziej skuteczna niż wykorzystująca czołgi na polu bitwy.

  9. MatkaPolka said

    Dobry artykuł przeglądowy i treściwy

    Warto uzupełnić w dodatkowe informacje

    Oczywiście bazy USA i obce wojska na terenie Polski mają służyć do pilnowania Polaków – w zachowaniu zdobyczy. Na wszelki wypadek gdyby Polacy chcieli się zbuntować – kiedy zatapia się polskie kopalnie i zamyka polskie stocznie zastępuje niemieckimi. Obecność Bundeswehry byłoby źle odbierane.

    No cóż – kanclerzyca Merkel w 2011 przysłała neofaszystowskie bojówki na Marsz Niepodległosci, żeby polakom odechciało się świętować i myśleć o Niepodległości; w latach następnych Marsz Niepodległości rozbijano jużsiłami rodzimej kanalii i jak się okazuje również ukraińskimi adeptami polskiej szkoły Policyjnej

    Wojna z Rosja ma służyć i być „do ostatniego Polaka i do ostatniego Ukraińca” Polacy maja być wybici – przygotowuje się teren do osadnictwa Niemieckiego i żydowskiego

    RADIO MARIA – TO KONCEPT NIEMIECKI –

    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/rydzyk_imperator_jak_tworzyla_sie_potega_33080.html

    W 1986 roku wyjechał do Niemiec. Z uwagi na znaczne utrudnienia w otrzymaniu paszportu, jakim poddawani byli w ówczesnym PRL duchowni, bezproblemowy wyjazd Rydzyka na Zachód stwarza pewne domniemania i niedomówienia. W świetle lektury księdza Isakowicza – Zaleskiego duchowny chcący udać się na stypendium czy staż zagraniczny, musiał deklarować jeśli nie współpracę z aparatem bezpieczeństwa, to przynajmniej przychylność komunistycznej władzy.

    Rydzyk pilny uczeń

    Po paru miesiącach pobytu w klasztorze zakonu redemptorystów na terenie południowych Niemiec, Rydzyk po prostu zniknął. Zerwał kontakt z polskimi władzami zakonu. Okazało się, że wcześniej otrzymał nakaz powrotu od generała zakonu. Nie uśmiechało mu się wracać do swoich owieczek oraz biednej i targanej niepokojami społecznymi Polski.

    Zakosztował dobrobytu w parafii Oberstaufen w Bawarii. Tam natknął się na rozgłośnię Radio Maria International w Balderschwang. Tam przyszły potentat medialny uczył się technik socjotechnicznych oraz medialnego PR. Tam też zobaczył, jak wielką potęgą polityczną i finansową może być rząd dusz kierowany poprzez głośniki radiowe
    .
    Władze Bawarii stację zamknęły. Po pewnym czasie zmieniła ona swoją nazwę na Radio Horeb, a prawa do nazwy Radio Maria odsprzedano dobremu uczniowi Rydzykowi za bezcen.

    Jeszcze na terenie Niemiec powstał w jego głowie pomysł utworzenia fundacji Servire Veritati – Instytutu Edukacji Narodowej. Fundacja organizowała wykłady, sympozja, spotkania oraz zajmowała się działalnością wydawniczą. Tak powstał pierwszy człon imperium medialnego.

    POLSKA I WSZYSTKIE INNE KRAJE SĄ METODYCZNIE PODBIJANE PRZEZ IMPERIUM SZATANA

    Banki, Think -Tanki, NGO – Non Government Organizations, I w końcu prawdziwe Tanki

  10. MatkaPolka said

    KTO FINANSUJE I ZADANIUJE INSTYTUT SOBIESKIEGO?

    The Stockholm Network http://www.stockholm-network.org

    ZAGRANICZNI NADZORCY POLSKI

    Polskie instytuty badawcze:

    * Centrum im. Adama Smitha
    * Centrum Analiz Społeczno – Ekonomicznych
    * Centrum Europejskie Natolin
    * Fundacja Odpowiedzialność Obywatelska
    * Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową
    * Instytut Europy Środkowo-Wschodniej
    * Instytut Spraw Publicznych
    * Instytut Studiów Strategicznych
    * Instytut Tertio Millenio
    * Kolegium Europy Wschodniej
    * Ośrodek Myśli Politycznej
    * Ośrodek Studiów Wschodnich
    * Polski Instytut Spraw Międzynarodowych
    * Polsko-Amerykańska Fundacja Edukacji i Rozwoju Ekonomicznego (PAFERE) (USA)
    * Hudson Institute (USA)
    * cesifo Institut für Wirtschaftsforschung (Niemcy)
    * Institue of Economic Affairs (Wielka Brytania)
    * Instituto de Libre Empresa (Peru)
    * Instituto Libertad y Desarrollo (Chile)
    * Institute of Public Affairs in Melbourne (Australia)
    * Konrad Adenauer Stiftung (Niemcy)
    * Liberalni Institut (Czechy)
    * Lithuanian Free Market Institute (Litwa)
    * Manhattan Institute (USA)
    * Margaret Thatcher Foundation (Wielka Brytania)
    * Max-Planck-Institut für Gesellschaftsforschung (Niemcy)
    * Open Republic Institute (Irlandia)
    * Stiftung Wissenschaft und Politik (Niemcy)

  11. Jacek said

    Dla lepszego zrozumienia roli jak w historii Polaków od końca lat 60tych ubiegłego wieku odgrywa sekta watykańska warto przeczytać jednym ciągiem (za http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=15793&Itemid=46 i http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=15783&Itemid=46)

    Przerażające wydarzenia w diecezji Albenga-Imperia – czy to jest wizja Kościoła papieża Franciszka ?

    Stanisław Krajski 24 Czerwiec 2015

    https://kukonfederacjibarskiej.wordpress.com/2015/06/24/przerazajace-wydarzenia-w-diecezji-albenga-imperia-czy-to-jest-wizja-kosciola-papieza-franciszka

    O wydarzeniach w diecezji Albenga-Imperia, która położona jest w północnych Włoszech można się dowiedzieć chyba tylko z prasy włoskiej i tam informacje też są skąpe. Więcej informacji uzyskamy studiując prasę lokalną z Ligurii czy rozmawiając z Polakami, którzy pojechali do Ligurii w poszukiwaniu pracy.

    Diecezja ta od lat była nietypowa. Papież Jan Paweł II mianował jej ordynariuszem bp. Mario Olivieri. Za pontyfikatu papieża Benedykta XVI Biskup Ordynariusz zaczął stopniowo wprowadzać Mszę Świętą Trydencką w parafiach, gdzie chcieli tego i kapłani. Jednocześnie nie pozwolił na zlikwidowanie seminarium duchownego (w większość diecezji włoskich zlikwidowano seminaria diecezjalne powołując w ich miejsce seminaria regionalne – jedno na kilka diecezji) W seminarium tym wprowadził tradycyjne nauczanie. Większość wyświeconych przez niego kapłanów odprawiała już tylko Mszę Świętą Trydencka i sprawowała sakramenty w starym rycie. Biskup nakazał też usuniecie stołów ze starych kościołów, gdzie był tradycyjny ołtarz.

    Pod koniec 2014 roku pojawiła się informacja, że papież mianuje w tej diecezji biskupa-koadiutora, a zatem takiego biskupa pomocniczego, który po odejściu biskupa ordynariusza na emeryturę przejmie jego stanowisko. Biskupem tym został bp Guglielmo Borghetti. Biskup Ordynariusz wyznaczyli górskie rejony diecezji jako rejony, które mają być pod opieka bp. Borghetti.

    Na pierwszym spotkaniu nowego biskupa pomocniczego z kapłanami odczytał on bullę papieża Franciszka, z której wynikało, że przejmuję on całość władzy w diecezji. Bp Olivieri miał tylko formalnie pozostawać ordynariuszem.
    Bp Borghetti ogłosił, że wstrzymuje święcenia kapłańskie ( i faktycznie w tym roku nie wyświecono żadnego kapłana). Po jakimś czasie usunął z seminarium większość kleryków, pozostawiając tylko czterech. Jednemu z nich nakazał podjąć „jakieś studia świeckie” i powrócić po ukończeniu studiów.

    Następnie zlikwidował seminarium. Tych trzech kleryków ma kontynuować naukę w najbliższym seminarium regionalnym. Ogłosił, że liczba kapłanów w diecezji jest wystarczająca na najbliższe 15 lat (wiele parafii jest nieobsadzonych, a wielu kapłanów jest proboszczami 3-4 parafii).

    Oznajmił, że tradycja i Msza Trydencka należą do przeszłości i w przeszłości powinny pozostać. Nowa Mszą Święta to, jak oświadczył Msza „ubogacona” i należy wszystkich w nią wdrażać.

    Zlikwidował funkcję proboszcza. Ci, którzy byli proboszczami mają być teraz doradcami świeckich, którzy mają zarządzać parafiami.

    Nakazał kapłanom powstrzymywanie się od odprawiania Mszy Świętych w tygodniu i organizowania w kościołach jakichkolwiek modlitw czy adoracji. Kapłani powinni wyjść na ulice i tam „łowić dusze”.

    Zaczął likwidować mniejsze parafie. Oznajmił, że do jesieni zamknie się wszystkie parafie poniżej 500 mieszkańców (takich jest bardzo dużo w diecezji). Budynki parafialne i plebanie zostaną wynajęte lub przekształcone w schroniska dla emigrantów, dla bezdomnych, garkuchnie, ośrodki pomocy.

    Kapłani z tych parafii zostaną zgrupowani razem w największej plebanii skąd będą rozjeżdżać się codziennie „z posługą duszpasterską”. Część kapłanów (najprawdopodobniej ci najbardziej tradycyjni) zostanie zgrupowana w budynkach byłego seminarium pod bezpośrednią „opieką” (kontrolą?) nowego biskupa, skąd dojeżdżać będą do często bardzo oddalonych miejsc diecezji.

    Bp Borghetti wciąż podkreśla, że realizuje tylko wolę papieża.

    Wydaje się, że warto zacząć szczegółowo śledzić wydarzenia w tej diecezji. Będę to robił i informował na bieżąco czytelników.

    Wiele wskazuje na to, że mamy tu do czynienia z testowaniem pewnych procedur, które potem będą wdrażane w innych diecezjach i Kościołach lokalnych.

    Zacząłem przeszukiwać Internet w poszukiwaniu informacji o bp. Borghetti. Jedną z pierwszych na jakie natrafiłem była informacja o jego wystąpieniach w nazywanym przedszkolem masonerii Rotary Club – patrz:

    http://www.rotarypitigliano.org/index.php?option=com_content&view=article&id=16:settembre-2011&catid=12&Itemid=114

    Jeffrey Sachs, po pokonaniu Polski, doradził papieżowi Drukuj Email
    Wpisał: Jeffrey Sachs
    24.06.2015.

    Jeffrey Sachs, po pokonaniu Polski, doradził papieżowi

    [doradza ciągle ???? md]

    Kim są ludzie, którzy doradzali papieżowi podczas pisania encykliki „Laudato Si”?

    2015-6-24 pch24

    Jednym z doradców Franciszka, który pomagał mu przygotować encyklikę „Laudato Si”, jest dobrze znany w Polsce ekonomista Jeffrey Sachs. Sachs to zwolennik aborcji i polityki kontroli urodzeń. Ostatnio był on jednym z prelegentów biorących udział w watykańskiej konferencji na temat zmian klimatycznych. Innym doradcą był Hans Joachim Schellnhuber.

    „Watykan został przeniknięty przez wyznawców radykalnego ruchu zielonych, który jest w swej istocie antychrześcijański i antyludzki, godzi w biednych i sprzeciwia się rozwojowi” – pisze Catherine Snow, związana z Acton Institute. Podstawowe katolickie wartości, takie jak świętość życia ludzkiego i troska o zbawienie dusz, są przez współczesnych ekologów znienawidzone. Według nich najważniejszym globalnym problemem jest przeludnienie, a ludzie są głównymi sprawcami zmian klimatycznych – ocenia Snow.

    Jeffrey Sachs uważany jest za jednego z najbardziej wpływowych ekonomistów na świecie. Doradzał rządom w Europie Wschodniej, w Afryce, Azji i Ameryce Południowej, próbującym poradzić sobie z kolejnymi kryzysami gospodarczymi. W 1989 roku – jako 35-latek – doradzał „Solidarności”. Przygotował wstępny projekt tzw. planu Balcerowicza. W 1999 roku prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył go Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

    Sachs, jeden z najmłodszych profesorów Harvarda, w 2002 roku został dyrektorem Instytutu Ziemi Columbia University w Nowym Jorku, gdzie opracowuje projekty ustaw dotyczące ochrony zdrowia i rozwoju. Jest specjalnym doradcą Sekretarza Generalnego ONZ Ban Ki-moona. Wcześniej doradzał Kofi Annanowi w sprawie Milenijnych Celów Rozwoju. Był nawet dyrektorem Projektu Milenijnego ONZ. Doradza Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu, Banku Światowemu, OECD, WHO i Programowi Rozwoju NZ.

    Jeffrey Sachs jest zwolennikiem drastycznej kontroli urodzeń. W 2011 roku wezwał do radykalnego ograniczenia liczby ludności Nigerii, uzasadniał to demograficznymi problemami Indii i Chin. Jego zdaniem ubóstwo można zlikwidować w ciągu dwudziestu lat i to w prosty sposób: ograniczając dzietność. Profesor Sachs postuluje upowszechnienie antykoncepcji i aborcji. W 2013 roku podczas jednej z debat w ONZ, ekonomista twierdził , że „świat stał się bardzo zatłoczony”, dlatego „strategicznymi celami ONZ powinny być aborcja i inne metody kontroli populacji, które pozwolą ograniczyć przyrost tam gdzie wynosi on powyżej 2,1 dziecka na kobietę”.

    Hans Schellnhuber to niemiecki naukowiec, który uważa, że jeśli temperatura Ziemi podniesie się o 2 stopnie Celsjusza, dojdzie do wielkiej katastrofy. W 2009 roku twierdził, że kulę ziemską może zamieszkiwać nie więcej niż 1 mld ludności – obecnie liczbę tą szacuje się na 7,2 mld. Schellnhuber jest dyrektorem Instytutu Zmian Klimatu w Poczdamie, który zmusił niemieckich decydentów do przyjęcia radykalnej polityki klimatycznej. Jego przewidywania oparte są na komputerowo generowanych modelach.

    Krytycy twierdzą jednak, że mijają się one z rzeczywistością. Dane satelitarne potwierdzają, że nie było żadnego globalnego ocieplenia w ciągu ostatnich 18 lat. Pokrywa lodowa zwiększyła się, a liczba huraganów spadła – argumentują. Wszystkie przewidywane przez Schellnhubera katastrofy nie miały miejsca. Być może dlatego w 2011 roku niemiecki naukowiec zmienił wcześniejsze prognozy, przewidując, że zapowiedziane katastrofy nastąpią nie w 2020, ale w 2030 roku. Według krytyków taka korekta to zachowanie uzasadniające ocenianie prognoz klimatycznej zmiany jako „moralnej krucjaty w poszukiwaniu teorii naukowej”.

    Schellnhuber jest również dyrektorem Niemieckiej Rady Doradczej w Sprawie Globalnych Zmian. Rada składa się z dziewięciu naukowców. Ich głównym zadaniem jest doradzanie decydentom w Niemczech i na całym świecie, w jaki sposób walczyć ze zmianami klimatycznymi. Drakońskie zalecenia Rady dla rządu Merkel spowodowały, że rachunki za prąd w Niemczach poważnie wzrosły. Niemiecki naukowiec wraz ze swoimi kolegami po fachu chce, by w Radzie docelowo zasiadało kilku niewybieralnych członków, mianowanych dożywotnio, którzy mieliby prawo weta decyzji parlamentu w sprawie klimatu. Uczony postulował, by do ustawy zasadniczej Republiki Federalnej Niemiec wprowadzić zapis o ochronie klimatu, jako priorytecie państwa. „Frankfurter Allgemeine Zeitung” oskarżył Schellnhubera o chęć przemodelowanie niemieckiego porządku konstytucyjnego.

    Portal Spero News sugeruje, że papież Franciszek – jak się może wydawać – został „uwiedziony przez doradców, takich jak Schellnhuber” i wprowadzony w błąd w sprawie zmian klimatycznych. Portal dodaje, że wbrew temu, co sugerują ekstremiści, globalnego ocieplenia po prostu nie ma.

    Grupa ponad 90 naukowców skierowała do papieża list otwarty, w którym sugeruje, że Ojciec święty nie został poinformowany o wszystkich faktach dotyczących teorii zmian klimatycznych. Dodano, że postulowane przez papieża rozwiązania mogą wpędzić mieszkańców najbiedniejszych krajów w jeszcze większą nędzę.

    Źródło: speronews.com, AS.

  12. Jacek said

    PS

    „Warto w tym momencie zadać sobie pytanie, w jaki sposób doprowadzono społeczeństwo do stanu, w którym bez odruchu sprzeciwu popełnia samobójstwo?”

    główna bronią przeciw Polakom jako katolikom i jako narodowi był i jest JPII.

  13. Easy Rider said

    Ad 11 – Jacek.

    Główną bronią ideologiczną przeciwko Polakom oraz narzędziem ich sterowania stała się po 1989 r. religia. To nie tylko Dżejpit, ale również tzw. Radyjo, także całe zastępy żydostwa udające katolików, z „MB w klapie” włącznie. Proszę przypomnieć sobie, jakie były najważniejsze problemy Polski po tzw. „odzyskaniu niepodległości”:

    – aborcja ( w kontekście religijnym),
    – konkordat,
    – przywrócenie religii w szkołach,
    – zwrot majątków kościelnych.

    Najlepiej wyraził to niejaki „Kobra” Goryszewski:

    Nie jest ważne, czy w Polsce będzie kapitalizm, wolność słowa, czy będzie dobrobyt – najważniejsze, aby Polska była katolicka.. No i jest – więc o co chodzi? Tym bardziej, że jest „katolicki głos w twoim domu”.

    —————-
    Nie, Polska nie jest katolicka. Jest albo obojętna, albo judeokatolicka.
    Admin

  14. re1truth2 said

    1. Cytat [18 listopada 1965 podczas obrad Soboru Watykańskiego II orędzie podpisało 34 polskich biskupów, m.in. kardynał Stefan Wyszyński i Karol Wojtyła. Autorem i inicjatorem listu był arcybiskup wrocławski Bolesław Kominek. List był konsultowany z polskimi i niemieckimi biskupami oraz niemieckimi intelektualistami.]
    2. Cytat [Uklęknięcie Willy’ego Brandta (niem. Kniefall von Warschau) – historyczny gest kanclerza Republiki Federalnej Niemiec Willy’ego Brandta pod Pomnikiem Bohaterów Getta podczas wizyty w Warszawie 7 grudnia 1970, ]
    3. Cytat [W lipcu 1946 utworzono Komisję Budowy Pomnika, w skład której weszli: Adolf Berman, Icchak Cukierman i Bernard Falk. Wykonanie projektu zlecono rzeźbiarzowi Natanowi Rapaportowi. Prace rozpoczęto w 1947. Budowę prowadziła firma budowlana Mariana Pliszczyńskiego. Firma „inż J. Fedorowicz” wykonała prace kamieniarskie, a odlewem rzeźby zajęła się paryska gisernia Eugene Didiera. Autorem oprawy architektonicznej pomnika był Leon Suzin.]
    4. Cytat [Pomnik Powstania Warszawskiego – wybudowany w 1989 roku monumentalny pomnik ku czci bohaterów powstania warszawskiego zlokalizowany na wschodniej stronie placu Krasińskich w Warszawie. Budowę pomnika poprzedziła zbiórka pieniędzy i surowców potrzebnych do jego wykonania. Pomnik tworzą postacie powstańców. Część z nich wchodzi do kanału (nawiązanie do ewakuacji Starówki), a część wybiega spod wielkiego pylonu.]

    5. Teraz chyba wiecie przed kim klękał Wiluś, a dlaczego nie przed Polakami zamordowanymi podczas okupacji.

    6. Powstanie w getcie zginęło około 50 tysięcy [W swojej relacji z całej akcji pacyfikacyjnej w getcie Jürgen Stroop chronologicznie podaje konkretne liczby złapanych i zabitych „Żydów oraz polskich bandytów” czasem wyszczególniając ich polską narodowość:
    pod datą 22 kwietnia Stroop notuje, że jego siły zabiły „203 Żydów i bandytów” oraz „35 Polaków zabito poza gettem”,
    pod datą 23 kwietnia „200 Żydów i bandytów”,
    27 kwietnia „24 polskich bandytów zabitych w bitwie; 52 polskich bandytów aresztowano”,
    28 kwietnia „10 bandytów zabitych i 9 aresztowano”,
    8 maja „aresztowano 60 ciężko uzbrojonych bandytów”,
    9 maja podaje, że „złapano 1037 Żydów i bandytów oraz, że zastrzelono 319 bandytów i Żydów. W sumie złapano 51.313 Żydów; 254 Żydów i bandytów zastrzelono poza gettem”,
    10 maja „złapano 187 bandytów i Żydów”,
    11 maja „złapano 931 Żydów i bandytów oraz 53 bandytów zastrzelono”,
    14 maja „154 Żydów i bandytów zastrzelono”,
    15 maja „67 „bandytów i Żydów zastrzelono”,
    16 maja „zniszczono 180 Żydów, bandytów i podludzi”.] https://pl.wikipedia.org/wiki/Akcja_Getto
    7. Powstanie Warszawskie [ Hans Frank zapisał w swoim dzienniku pod datą 14 grudnia 1943: „Mamy w tym kraju jeden punkt, z którego pochodzi wszystko zło: to Warszawa. Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostanie ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju”[2].
    W tej sytuacji wybuch powstania warszawskiego (1 sierpnia 1944) został potraktowany przez nazistowskich przywódców jako doskonała okazja do rozwiązania „polskiego problemu”. Podczas przemówienia dla dowódców okręgów wojskowych i komendantów szkół wygłoszonego w Jägerhöhe 21 września 1944 Reichsführer-SS Heinrich Himmler wspominał, że na wieść o wybuchu powstania udał się natychmiast do Hitlera, któremu oświadczył: „Mój Führerze, pora jest dla nas niezbyt pomyślna. Z punktu widzenia historycznego jest [jednak] błogosławieństwem, że Polacy to robią. Po pięciu, sześciu tygodniach wybrniemy z tego. A po tym Warszawa, stolica, głowa, inteligencja tego byłego 16-17-milionowego narodu Polaków będzie zniszczona, tego narodu, który od 700 lat blokuje nam Wschód i od czasu pierwszej bitwy pod Tannenbergiem leży nam w drodze. A wówczas historycznie polski problem nie będzie już wielkim problemem dla naszych dzieci i dla wszystkich, którzy po nas przyjdą, ba, nawet już dla nas”…
    Zwykle nazwą plan Pabsta określa się plan autorstwa nazistowskich architektów Huberta Grossa i Ottona Nurnbergera z 1940, dedykowany Hansowi Frankowi, wykonany pod kierunkiem[1] Friedricha Pabsta (od 1939 naczelnego architekta miasta Warszawy, projektującego modelowe osiedla dla Niemców rozmieszczone wokół centrum miasta). Przewidywał on zburzenie większości zabudowy Warszawy[2][3] i zamienienia jej w prowincjonalne miasto[4], służące Niemcom w charakterze ogromnego węzła komunikacyjnego[5] i ośrodka w którym zamieszkiwałaby niemiecka elita i grupa polityczna (niem. Ortsgruppe), licząca ok. 40 000 ludzi[6], zarządzająca podbitymi przez III Rzeszę terenami na wschodzie.] – rzeź Woli https://pl.wikipedia.org/wiki/Rze%C5%BA_Woli#Rozkaz_Hitlera_o_zniszczeniu_Warszawy – śmierć około 65 tysięcy ludzi [cywilów, cywilów] tylko w tej dzielnicy]

  15. Boydar said

    Dziesięć milionów „solidaruchów” to sprzedawczyki, neokatechumenalna mniłość to katolicyzm, Pan Jezus był żydem, Rosjanie mordowali Polaków a Niemki gwałcili milionami …; co qurwa jeszcze wymyślicie ?

  16. Straszyć nas wojną, w zwykłym jej rozumieniu, nie trzeba bo my dobrze wiemy, że Polska się nie postawi, bo i z czym i po co- to może i lepiej. Prawdziwa wojna toczy się o przysłowiowy rząd dusz i tego trzeba sie obawiać. Na przykład znikająca tradycja zawierania małżeństw, demolowanie małych społeczności poprzez konieczność emigracji zarobkowej, brak w nich młodzieży, alkohol jako podstawa rozrywki (albo gry) itd, itd.

  17. NC said

    Re 15 – Prawdopodobnie to już wszystko, teraz będzie się to powtarzać 24 godziny na dobę, i wymagać zdania egzaminu ze znajomości tych tez od każdego, kto ma madzieję na uzyskanie pracy w Polin.

  18. Yah said

    Dwa wydarzenia, w Moskwie i Warszawie, prawie w tym samym czasie, burzenie świątyń, w jednym wypadku walka z chrześcijaństwem, a w drugim z symbolem tyranii. Czy aby na pewno? Czy godziło się to robić? Czy nie przyszła przez to kara Boska kilkanaście lat później?

  19. Plausi said

    Sprostowanie

    „doskonale poznali mentalność Polaków” nie tyle poznali, ile ją ukształtowali od wieków.

    Naród, który od setek lat ponosi kęski i popełnia żywotne błędny, weźmy choćby tzwl. Powstanie Styczniowe, po którym żydowscy spekulanci masowo przejomowali majątki Polaków, i jest jeszcze z tych klęsk dumny, to albo oszalał, albo stał się zomb jakiś złowróżbnych sił.

    http://wiadomosci.onet.pl/forum/,1,926236,109766436,czytaj.html

    O „polskich” elitach tak pisał przed przeszło wiekiem Heine

    http://pppolsku.blogspot.com/2012/02/fi.html#Heine

    Kto właściwie tworzy naród polski ?

Sorry, the comment form is closed at this time.