Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Mysterium Iniquitatis, czyli Rzeź Wołyńska jako zbiorowe opętanie

Posted by Marucha w dniu 2015-07-07 (Wtorek)

Kiedy zaczynamy dłużej zgłębiać przebieg mordów UPA na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej trudno nie dostrzec w nich przerażającego diabelskiego rytuału. Nie da się go wyjaśnić tylko polityką, czy okrucieństwem wojny. Wiele wskazuje, że źródła tamtych wydarzeń tkwią znacznie głębiej, także w sferze demonicznej.

O teorii zbiorowego opętania sprawców banderowskiego ludobójstwa słyszałem po raz pierwszy od ks. prof. Józefa Mareckiego. Zdziwiłem się, że jako katolik sam wcześniej o tym nie pomyślałem. Skąd bowiem takie okrucieństwo i wyrafinowanie w zadawaniu cierpienia? Nie da się ich wyjaśnić jedynie celami politycznymi, chęcią zastraszenia, czy nawet udziałem w tej zbrodni wielu byłych członków Ukraińskiej Policji Pomocniczej, unurzanych wcześniej w żydowskiej krwi podczas Holokaustu na Wołyniu.

Polityczne przesłanki działań UPA podawane przez licznych badaczy w literaturze na ten temat są oczywiście prawdziwe, ale nie tłumaczą wszystkiego. Jak bowiem wyjaśnić, że tak masowo znęcano się nad bezbronnymi istotami torturując je przed śmiercią?

Takie „urozmaicenia” nie mogły wynikać z zimnej kalkulacji. Gdyby oprawcy tylko nią się kierowali, nie traciliby na to czasu. Nie w takiej skali. Osobiste porachunki? Zadawniona sąsiedzka wrogość? Może w niewielkiej części przypadków. A co z pozostałymi? Jak wyjaśnić święcenie toporów i innych narzędzi zbrodni przez księży grekokatolickich, które – choć nie było stałym rytuałem – to jednak było częste?

W poszukiwaniu zalążków antychrześcijańskiego podłoża Rzezi Wołyńskiej natrafiłem niedawno na relację Krystyny Zielkiewicz, z domu Żelazik, z dawnej osady wojskowej Niweck w gminie Dąbrowica w powiecie Sarny. Opowiada ona o przedwojennej walce polskiego KOP-u z sowieckimi dywersantami na Kresach. W jej wspomnieniach pojawia się jednak zaskakujący wątek:

Z czasem bandy dywersyjne przestały nękać przygraniczną ludność. Zaczęła się innego rodzaju penetracja. Zaczęły powstawać grupy religijne, gdzie jacyś podejrzani osobnicy pojawiali się i urządzali spirytystyczne seanse, z cudami poruszających się obrazów itp. Zaczęto obserwować te zjawiska. Gdy już była zwerbowana (przez sektę – red.) odpowiednia ilość osób, zakupiono tereny. W tym czasie państwo rozpoczęło sprzedaż ziemi małorolnym chłopom. Na zakupionych gruntach pobudowano baraki i uczestnicy sekty zaczęli przenosić swe rodziny na nowy teren. Często chłopi, członkowie sekty, sprzedawali swe grunta i pieniądze przeznaczali na nowo nabyty teren.

To już wzbudziło czujność odpowiednich czynników. Zaczęto uważnie obserwować co się dzieje. Rodziny skomasowane w barakach prowadziły życie zbiorowe, wspólnie pracując. Żywiono się w stołówce, a dzieci razem zgromadzone powierzono wspólnej opiece. W pewnym momencie (władze) otoczyły teren i okazało się, że znajdowali się tam agenci Rosji, którzy po prostu założyli kolektywne gospodarstwo. Kilku dywersantów złapano i aresztowano, ale głównego kierownika tej akcji nie znaleziono. Albo go nie było na terenie, albo uciekł. Sądownie rozdzielono grunta chłopom, którzy wpłacili pieniądze, resztę skonfiskowano. Było to bardzo krótko przed wojną.

Można by to zdarzenie złożyć na karb działania zwykłej agentury sowieckiej, próbującej stworzyć tajny kołchoz jako swoją bazę wypadową. Może był to także swoisty eksperyment, aby sprawdzić, czy pod polską administracją da się przerabiać chłopów na ludzi sowieckich, aby po zajęciu tych terenów wykorzystywać ich potem do wyłapywania „wrogów ludu”.

Ale seanse spirytystyczne i „fruwające obrazy” zdecydowanie nie należały do sowieckiego repertuaru. Co więcej – robiono to chyba wyjątkowo skutecznie, skoro udało się namówić ukraińskich chłopów by dobrowolnie pozbyli się ziemi i stworzyli kołchoz. Przecież włościanie zawsze dawali takim pomysłom potężny odpór, który bolszewicy musieli łamać krwią, żelazem i drutem kolczastym, a na Ukrainie także sztucznym głodem.

Najwyraźniej mieliśmy tu do czynienia z sektą i jest raczej wątpliwe, aby autorka wspomnień zmyśliła tę historię. Ile jeszcze było przed wojną na Kresach takich przypadków, które już wtedy tworzyły swoiste duchowe preludium do późniejszego diabelskiego festiwalu? Ten obszar jest dzisiaj nadal niezbadany, a mógłby rzucić dodatkowe światło na antychrześcijański wymiar późniejszych wydarzeń.

Nieprzypadkowo późniejsi okupanci na tym terenie – sowieccy i niemieccy – zaciekle zwalczali Kościół katolicki i spowodowali w nim wielkie straty. Robili to zarówno bezpośrednio poprzez eksterminację, jak i w formie ukrytej. Niemcom na rękę więc było kiedy cerkiew grekokatolicka zaczęła tworzyć swoistą „religijną inspirację” dla późniejszego ludobójstwa.

Pani Ewa Siemaszko, jeden z najlepszych znawców tematu banderowskiego ludobójstwa, mówiła kiedyś na wykładzie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim o sakralizacji zła. Nie chodzi tylko o święcenie toporów. Do zbrodniczej agitacji przeciwko Polakom wykorzystano np. nowotestamentową przypowieść o kąkolu i pszenicy:

Zbierzcie najpierw chwasty i zwiążcie je w snopy, by spalić, a pszenicę zwieźcie do mojego spichlerza.

Pani Siemaszko zwraca też uwagę na obrzęd tzw. „wici chlebowych”, którego dokonywano w cerkwiach przed wyruszeniem na rzeź. Zachowała się nawet relacja o tym jak jeden z duchownych został zastrzelony przez upowców, gdy wracał do domu po wieczornym nabożeństwie, w kilka dni po tym, jak nie przyjął do cerkwi wici chlebowych i podczas niedzielnej liturgii wystąpił przeciwko mordowaniu niewinnych ludzi. Bez wątpienia był to więc obrzęd przygotowujący do rzezi na Polakach.

Ewa Siemaszko przypomina, że nad księżmi, najczęściej rzymskokatolickimi, pastwiono się zawsze wyjątkowo okrutnie, nawet jak na upowskie „standardy”. Często atakowano też wiernych w kościołach, czego liczne przykłady możemy znaleźć w zachowanych relacjach. Nie bez znaczenia jest też data rozpoczęcia ataku: prawosławne święto Piotra i Pawła. Ta data miała, oczywiście, uśpić czujność przyszłych ofiar, lecz czy nie była także świadomą profanacją?

Znamienny jest fragment wywiadu z ks. prof. Józefem Mareckim na portalu Polonia Christiana:

Moim zdaniem na Wołyniu mieliśmy do czynienia z czymś co można nazwać zbiorowym opętaniem i to wzmożone działanie diabelskie doprowadziło do tak strasznych wydarzeń. Amok jaki ogarnął morderców, dosłowne pławienie się we krwi, może być tego najlepszym dowodem.

Ksiądz Marecki przypomina słowa biskupa Marcjana Trofimiaka. Kiedy zapytano go, co się wtedy stało odpowiedział: Mysterium Iniquitatis – Tajemnica Nieprawości.

Tak jak nie można zrozumieć „Misterium Fidei” – Tajemnicy Wiary, o której mówimy w trakcie każdej Mszy Świętej, tak i tajemnica zła pozostaje dla nas niewyjaśniona. Jak szalona musiała być nienawiść do Polaków i utożsamianego z nimi Kościoła Rzymsko-Katolickiego, że kazała zburzyć wszelkie ślady po ich obecności na tych ziemiach! Kościoły były palone, dochodziło do notorycznych znieważeń – profanacji Najświętszego Sakramentu, o czym duchowni greko-katoliccy doskonale wiedzieli. Święte Świętych obecne na ołtarzu podczas Mszy zostało zmieszane z krwią ludzką.

Stąd powstała idea wypracowana przez bpa Trofimiaka „niedokończonych mszy wołyńskich”. Uczestniczą w nich od 10 lat nie tylko łacinnicy, także ludzie którymi kieruje poczucie przyzwoitości. Są to msze ciche, żałobne, odprawiane z użyciem czarnych szat liturgicznych. (…) W Małopolsce Wschodniej ponad 120 kapłanów, na Wołyniu ok. 20 kapłanów zginęło; nie dokończyło Mszy Św. odprawianych lub w zamówionych intencjach. Duchowni ci zostali albo aresztowani przez ukraińską policję, bądź zginęli przy ołtarzu. Ileż to Mszy Św. niedokończonych, ile gregorianek przerwanych, czy wreszcie ile hostii sprofanowanych! Ofiarami agresji padały także słynące cudami święte obrazy.

Można przytoczyć liczne przykłady bezpośredniego udziału duchownych grekokatolickich w tych rzeziach, jak chociażby napad na Korościatyn, rodzinną miejscowość ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, gdzie dowodził jeden z księży grekokatolickich wraz z córką. Zdarzały się zarówno przypadki osobistego uczestniczenia kapłanów w mordach, jak i karania śmiercią tych księży grekokatolickich, którzy sprzeciwiali się zbrodni.

Największym zarzutem jaki dziś można postawić sporej części obecnego grekokatolickiego duchowieństwa na Ukrainie jest bierność wobec tamtych zbrodni i profanacji, akceptacja zła. W Internecie można zobaczyć film z alumnami grekokatolickiego seminarium duchownego we Lwowie, którzy śpiewają piosenkę sławiącą ludobójców z UPA i wykrzykują banderowskie hasła. A wszystko w ramach łańcuszka tzw. Ice Bucket Chellange, czyli oblewania się wodą w charytatywnym celu.

Takie przypadki nie są bynajmniej odosobnione. Szokujące było kiedy na Majdanie grekokatolicki ksiądz Michał Arsenycz nawoływał do zbrodni i gloryfikował Dmytro Danyłyszyna, zabójcę przedwojennego polskiego posła Tadeusza Hołówki.

A przecież tenże Hołówko nie był bynajmniej wrogiem Ukraińców, już prędzej endeków, dążących do polonizacji. Ukraińcy uważali go i nie bez racji za swojego sojusznika, postulował liczne polskie ustępstwa na rzecz Ukraińców. „Zawinił” właśnie tym, że chciał zgody, że wraz z podobnie myślącymi Ukraińcami chciał pozytywnie nastawić ich do państwa polskiego i mógł doprowadzić do pojednania. Nie było to bowiem na rękę tym, którzy chcieli konfliktu, mordu, krwi. I mimo, że społeczność ukraińska potępiła potem zamordowanie Hołówki, duchowny ten nadal każe swoim wiernym czerpać wzór z jego zabójców.

Tłumaczenie fragmentów:

Czy ludzie gotowi do każdych poświęceń dla ojczyzny, w tym swego życia, tolerowaliby dzisiaj takich Tabaczników i Janukowyczów? Czy nie postąpiliby z nimi jak Danyłyszyn? Tylko przez zamach (atentat) można prowadzić z nimi walkę. Z wrogiem nie może być innej rozmowy niż siła. Z wrogiem nie może być innej rozmowy jak rozmowa kul i wystrzał z armat. Z wrogiem nie może być innej rozmowy jak rozmawia z nimi nasz karabin. (…) Chcemy przekonać się, że jutro żaden Chińczyk, ani Murzyn, ani Żyd, ani Moskal nie przyjdzie nam ziemi odbierać.

Ksiądz Arsenycz jest z Matejowców na Pokuciu, gdzie popełniono wiele zbrodni na Polakach i Żydach. Jak widać, diabelskie ziarno, które niegdyś dało na Wołyniu tak krwawy plon, pozostało w wielu ludzkich duszach, pomimo upływu dziesięcioleci. Najbardziej przeraża, że także w duszach tych, którzy mienią się być dusz ludzkich inżynierami i chrześcijańskimi pasterzami swoich braci w wierze.

Aleksander Szycht
http://kresy24.pl/

Uwaga: nie polecam witryny Kresy24.pl, którą łatwo pomylić z przyzwoitym portalem Kresy.pl.
Admin

Komentarze 33 to “Mysterium Iniquitatis, czyli Rzeź Wołyńska jako zbiorowe opętanie”

  1. Metro said

    Chochły są pokręcone. To nie moja tematyka ale z pewnością coś może być na rzeczy. Tutaj jest jedno z ich osiągnięć: http://novorossia.today/monsters-from-the-punitive-battalion-azov-crucified-and-burnt-the-militia-video-18/

    Zuchy z batalionu Azow okrzyżowali powstańca i spalili go żywcem. To jest przejaw jakiegoś odjazdu psychicznego, oczywiście zbiorowego.

    Czytałem że Dmitro Jarosz, inny ważny zuch, ma dobre kontakty w Jednostce Syjonistycznej, w bandyckim żydowskim państewku w Palestynie. Tam był szkolony. Samo słowo „jarosz” podobno znaczy w ichniej mowie „wódz” czy „fuhrer”.

    Rozmawiałem niedawno z kobietą z Ukrainy Zapadnej. Oni wierzą że Noworosję bombarduje Rosja, że zniszczenie ich kraju, które teraz się odbywa, wszystko jest dziełem Rosji. To ukrzyżowanie to pewnie też zrobili Rosjanie.

    Biedne te chochły i tyle.

  2. GIETRZWAŁD said

    …bardzo ciekawe są komentarze pana Kazimierza i pana Włodzimierza oraz inne pod artykułem na stronie kresy24.pl,
    szkoda,że nie można tego skopiować,
    może szanowny pan Marucha ma jakiś na to sposób…?
    pozdrawiam

  3. czarny kanarek said

    Czarny Kanarek nie zwykł jest powiadać takie rzeczy jak poniżej, zdając sobie sprawę z tego, iż grzechem jest nawoływanie do pozbawiania kogoś życia. Na przykłąd człowieka, innego zwierzęcia Bożego, a nawet banderowca. Ale w sytuacji zagrażającaj naszemu życiu, albo życiu rodziny, grupy społecznej czy narodu należy przedsiębrać wszelkie dostępne środki obrony. Zatem Czarny Kanarek z pełna świadomością powiada, że owo towarzystwo powinno byc metodycznie odstrzelone i zutylizowane. Bez żadnych wymyślnych kombinacji, bez emocji zemsty, czy innej formy rewanżu, po prostu na zimno usunięte z kategorii istniejących.

    Pan Gajowy zapewne pamięta, a może i nie, naszą zażartą dyskusję, spór nieomalże, w temacie tak zwanej kary śmierci sprzed lat szesnastu na innym forum. Kanarek zawsze był i jest przeciw karze śmierci, co nie jest tematem tego wątku, a jedynie przypomnieniem Kanarkowego szacunku dla życia i jeszcze jednego aspektu, ale o tym kiedy indziej. Jednak tu, w obliczu zagrożenia narodowego, nie idzie o pastwienie się nad skazancem, tylko o usunięcie wrzodu i zapobieżenie infekcji na społeczeństwie. Na obozy odosobnienia, czy inne placówki karno-wychowawczo-zapobiegawcze po prostu nas nie stać.

    Tak zdaniem Kanarkowym byc powinno. Ale przecież świat całym sercem i całą duszą, jesli je ma, pragnie wyeliminowania Polaków z cywilizacji, a w szerszym aspekcie, wszystkich Słowian i Słowiańszczyzny. Dlatego wykorzystuje jak tylko może prądy neobanderowskie, pozbawiając równocześnie ofiary jakiejkolwiek możliwości obrony, poczynając od fizycznej, poprzez prawną, a kończąc na etycznej, za pośrednictwem środków masowego ugniatania umysłów.

    W ten sposób, pewnego pięknego poranka, najprawdopodobniej w Wielki Piątek o szóstej nad ranem (zwyczajem amerykańskich sił policyjno militarnych), przyjdą i nas zniszczą, a my nie będziemy mogli w tej sprawie kiwnąć palcem, osaczeni niemocą (brakiem środków do obrony), jurysdykcją i ogólnoświatową opinią, jakobyśmy nie zasługiwali na istnienie.

    Wymazanie nas potem z historii rzeczywistości to tylko kwestia kilku lat.

    Czy zatem jedynym sposobem na przetrwanie jest mimikra jak w przypadku chartumskiego Greka z „w pustyni i w puszczy”?

  4. Budziwoj said

    „Uwaga: nie polecam witryny Kresy24.pl, którą łatwo pomylić z przyzwoitym portalem Kresy.pl.”
    Admin

    Witryna Kresy24.pl jest witryną dla dla RUSSOPHOBÓW!

  5. Budziwoj said

  6. Budziwoj said

    http://pl.sputniknews.com/opinie/20150706/630558.html

  7. Budziwoj said

    Russophobia w Polsce sięga szczytów psychopatycznej mentalności.

    http://pl.sputniknews.com/polska/20150707/637575.html

  8. Marucha said

    Re 2:
    Trochę okrężną drogą skopiowałem wspomniane przez Pana komentarze.

    Kazimierz 13 października 2014 w 21:23

    SZANOWNI PAŃSTWO. Co się dziwicie, że banderowska dzicz tak postępuje. Oni zawsze, od swego powstania, mieli za cel wycinać wszystkich kto nie z nimi. Przecież Poleska „Sicz” A. Melnyka, jak nie chciała podporządkować się Banderze, to ich też wycięto. Mnie w tej dyskusji chodzi o co innego. Mówimy o mordach na Wołyniu, teraz o Majdanie, ale to nic nie daje i nie da. My na Ukrainie nic nie zrobimy, ale zróbmy porządek najpierw u siebie, bo to dzięki polskim prezydentom (Kwaśniewski, Wałęsa, Kaczyński i Komorowski), banderowcy na Ukrainie doszli do władzy. Lech Kaczyński(23.12.2005 – 10.04.2010 r) w swojej kancelarii, zatrudniał Ukrainkę, udającą Polkę – Bogumiłę Berdychowską. To ona zebrała podpisy 134 „wybitnych” intelektualistów w Polsce przeciw postawienie w Warszawie pomnika ofiarom UPA na Wołyniu. To ona 11 lipca 2008 r. wysłała Lecha Kaczyńskiego do Sopotu, na Festiwal Kultury Ukraińskiej, zamiast na imprezę Kresowian w Warszawie, poświęconą rocznicy ludobójstwa na Wołyniu. To jej brat Zygmunt Berdychowski (radny PO), jest założycielem „prywatnego” (za pieniądze CIA i OUN) Forum Ekonomicznego w Krynicy, z olbrzymią możliwością oddziaływania w Polsce i Europie, na rządy i na media.

    To nie kto inny, jak PiS ma u siebie wiceprezesem, Ukraińca Marka Kuchcińskiego, który woził bele płótna pomarańczowego do Lwowa. To Lech Kaczyński obsadził IPN Ukraińcami: Januszem Kurtyką, Grzegorzem Motyką, Ihorem Hałaidą, Andrzejem Arseniukiem i dziesiątkami innych. To dzięki nim, Ukraiński IPN w Polsce, od 1991 roku nie skazał ani jednego bandyty z UPA za zbrodnie, a odwrotnie: wszystkich skazanych bandytów z UPA przez Wojskowe Sądy Rejonowe operacji „Wisła” – zrehabilitował, bez wyroków sądowych, i zaliczył ich do „Osób represjonowanych przez PRL ze względów politycznych” – na równi z AK, WiN i NOW. Przeciwko zbrodniom UPA sprawy umorzył, a zajmuje się „zbrodniami komuny” i trupami, tylko nie UPA. To właśnie Lech Kaczyński popierał „pomarańczową ” rewolucję na Majdanie w Kijowie w 2004 r. Spotykał się potem 20 razy z Wiktorem Juszczenką i pomimo, że ten Ukazem Nr 965/2007 z dnia 12.10.2007 r. nadał tytuł bohatera Ukrainy rzeźnikowi Wołynia Romanowi Szuchewyczowi – nie odciął się od niego. Dnia 14.10.2007 r.tj w rocznice powstania UPA, odsłonięto pomnik Stepana Bandery we Lwowie i strona polska nie zareagowała. 28 lutego 2009 r. po uroczystości w Hucie Pieniackiej, Lech Kaczyński pojechał z Wiktorem Juszczenką do Brodów, gdzie złożył wieniec pod pomnikiem poległych w walce z Armią Czerwoną w 1944 r.SS-owców z dywizji SS „Galizien”. Pod takim pomnikiem noga prezydenta RP nigdy nie powinna stanąć, ale Lech stanął i złożył wieniec, bo to był widoczny antyrosyjski gest. Uczestniczył w nadaniu W. Juszczence przez KUL w Lublinie, tytułu doktora honoris causa 04 czerwca 2009 r.

    Podobną politykę prowadzi Jarosław Kaczyński, który popierał w 2014 r.banderowców na Majdanie i wznosił hasła UPA: . To Polski Senat 03.08.1990 r. podjął haniebną uchwałę, potępiającą operację wojskową „Wisła” przeciw UPA. To polski Sejm III RP odmówił uznania w lipcu 2014 r.rzezi wołyńskiej, jako ludobójstwo i ustanowienia 11 lipca Dniem Pamięci i Męczeństwa ofiar UPA na Wołyniu. To polski rząd wysyła na Ukrainę banderowcom pomoc wojskową i przyjmuje na leczenie bandytów w szpitalach. To w Polsce Ukraińcy są wojewodami, prezydentami miast, posłami, ministrami, rektorami wyższych uczelni, a milionowa rzesza Polaków na Ukrainie nie ma nawet sołtysem Polaka? W Przemyślu pan Grzegorz Schetyna oddał DOM Ukraińcom, dwupiętrowy olbrzymi gmach, w zamian za budynek „Sokoła” we Lwowie. DOM Ukraińcy mają, a Polacy we Lwowie figę z makiem. W tym DOMU w Przemyślu pełno symboli UPA i portretów Bandery, Szuchewycza i innych bandytów. Czyli oficjalnie w Polsce akceptuje się głoszenie faszyzmu nacjonalistycznego OUN. W Hruszowicach koło Przemyśla stoi, nielegalnie postawiony, gigant – pomnik, oddający honor wszystkim sotniom i kureniom UPA, które były w Polsce. W Sahryniu w powiecie hrubieszowskim, taki sam nielegalnie postawiony przez nacjonalistów z Łucka na Wołyniu. Władz polskich nie stać na odwagę, by rozebrać pomniki UPA.

    Trzeba wiedzieć, że po wysiedleniu Ukraińców na Ziemie Zachodnie i Północne,młodzież ukraińska ukończyła wyższe studia i nikt im nie zaglądał do podniebienia, czy mają niebieskie czy żółte. To oni utworzyli różne towarzystwa wydawnicze i historyczne. Mają bogatą prasę i strony internetowe. Wydawane w Warszawie ukraińskie „Nasze słowo” wraz z tymi towarzystwami i kadrą naukową, utworzyli w Polsce V Kolumnę OUN, która ściśle realizuje tajną Uchwałę OUN z 22 czerwca 1990 r. Przykładem była działalność w Sejmie 8 grudnia 2013 r. posła PO, Ukraińca Myrona Sycza – syna Aleksandra Sycza ps. „Kukurydza”, który będąc dwa lata w sotni UPA „Kruka” w powiecie jarosławskim, mordował Polaków i palił wsie. Będąc w Komisji Mniejszości Narodowych w Sejmie, chciał przeforsować uchwałę potępiającą przez Sejm operację wojskową w/g dyrektywy zawartej w tajnej uchwale OUN z 22 czerwca 1990 r. Dopóki więc w Polsce będzie takie jawne poparcie ze strony rządu dla banderowskiej działalności na Ukrainie, to nie dziwmy się, że tam tak się dzieje, a dzieje się – niestety – z aktywną polską pomocą. Ostatni – hańbiący – przykład byłego prezydenta Lecha Wałęsy, który pobrał z Banku PKO BP 100- tysięcy naszych dolarów i zawiózł je 11 października 2014 r. banderowcom do Kijowa, jako swoją nagrodę. Problem więc tkwi, nie na Ukrainie, a w Polsce i tym w pierwszej kolejności wszyscy Kresowianie powinni się zająć. Powinni zrozumieć to wszyscy Polacy, a nie tylko Kresowianie, którzy w tych sprawach zrobili bardzo dużo i dzięki im za to. Trzeba zlikwidować V Kolumnę OUN w Polsce i przestać ich popierać. Jutro – 14.10.2014 r. przypada 72 rocznica powstania UPA i prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, oraz faszysta „Swobody” Ołeh Tiahnybok, zapowiedzieli, że parlament Ukrainy – obradujący w tym dniu – podejmie uchwałę o uznaniu UPA za ruch wyzwoleńczy, a bandytów Dmytra Jarosza mordujących ludność cywilną w Doniecku, za spadkobierców UPA. Unia Europejska i polski rząd wraz z parlamentem, chyba kolejny raz, nie zauważą żadnego zagrożenia dla Polski,tylko mówić będą o embargu Rosji, które sami sobie zafundowaliśmy.

    Włodzimierz 13 października 2014 w 22:02

    Znalazłem podobny komentarz w internecie, opublikowany wcześniej. To są fakty, z którymi w pełni zgadzam się i posyłam do przeczytania przez zainteresowanych tymi sprawami.

    NIC SIĘ NIE DZIEJE PRZYPADKOWO. U K R A I N A Z BADEROWSKIM RZĄDEM MORDUJE MIESZKAŃCÓW UKRAINY.

    Nic się nie dzieje przypadkowo, a wszystko jest dokładnie sterowane. Wybory prezydentów Ukrainy: Leonida Krawczuka i Leonida Kuczmy przebiegały spokojnie i nikt nie żądał ich ustąpienia przed upływem kadencji. Dlaczego?. Bo OUN i UPA były rozbite i nie było komu mieszać. Ale w tych spokojnych latach, powróciło tysiące nacjonalistów OUN z zagranicy. Jak w 2004 r. wybory wygrał Wiktor Janukowycz, to właśnie Kwaśniewski, pierwszy nie uznał tych wyborów (otrzymał od zięcia Kuczmy milion dolarów), a za nim Unia nie uznała tych wyborów. By nie doszło do takiej sytuacji jak dziś, Wiktor Janukowycz ustąpił, a w powtórzonych wyborach wygrał oczywiście Wiktor Juszczenko. Jak to się odbyło? Ano, postawiono na tym samym Majdanie 200 namiotów, darmowe jedzenie, zablokowano prace urzędów i premiera, płacono za dobę każdemu łebkowi z Majdanu po 200 hrywien za udział, a USA i diaspora dały na to 400 milionów dolarów. Jeździli tam z niepokojem, by wybory wygrał Juszcenko , Lech i Jarosław Kaczyńscy, Bronisław Geremek, Donald Tusk, Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski, który – prezydenckim samolotem – zawiózł na Ukrainę 30 tysięcy Gazety Wyborczej, z artykułem Michnika, o poparciu dla Wiktora Juszczenki. Z Polski pojechało w tym czasie na Ukrainę 10 tysięcy rzekomych wolontariuszy, a faktycznie Ukraińcy mieszkający w Polsce, by agitować na rzecz Juszczenki.

    Wszystkie te starania doprowadziły do tego, że Juszczenko wybory wygrał. Miała to być , pod jego kierownictwem, DEMOKRATYCZNA – „pomarańczowa” Ukraina. Nie trzeba było długo czekać, a Juszczenko bardzo szybko odrodził na Zachodniej Ukrainie (głownie : Lwów, Tarnopol, Stanisławów, Równe i Łuck na Wołyniu), na nowo struktury OUN i UPA. Dał banderowcom przywileje równe kombatantom II wojny światowej, zalegalizował ich struktury i organizował pochody manifestacyjne przez OUN – UPA w Kijowie, Lwowie i innych miastach. Płonące pochodnie, w organizowanych wieczorami pochodach, sztandary UPA i dywizji SS „Galizien”, banderowskie mundury i odznaczenia, miały świadczyć o bohaterstwie UPA i jej sile. W takich województwach jak: Lwów, Tarnopol, Stanisławów (Iwano-Frank), Łuck i w Równo i Chmielnicki, wszystkie funkcje we władzach wojewódzkich, powiatowych i miejskich obsadził nacjonalistami z OUN – UPA, rodzinami policji ukraińskiej z okresu okupacji i bojownikami dywizji SS „Galizien”. Co gorsze, Romanowi Szuchewyczwi (Ukaz Nr 965/2007 z dnia 12.10.2007 r.) i Stepanowi Banderze (Ukaz Nr 46/2010 z dnia 20.01.2010 r.) nadał tytuły bohaterów narodowych Ukrainy. To samo uczynił w stosunku do wnuka Bandery – Stefana Bandery i syna Romana Szuchewycza – Jurija. Postawiono, wciągu zaledwie czterech lat, setki pomników ku chwale UPA, nazwano ich imieniem ulice, place, szkoły. W kinach pokazywano film „Żelazna sotnia”, dowodcy sotni UPA „Hromenki” o jej bohaterstwie w Bieszczadach, szkalujący Wojsko Polskie, walczące z UPA.

    We wszystkich szkołach uczono o tylko o „bohaterstwie” UPA i doznanych krzywdach przesiedlonych, pomijając całkowicie ludobójstwo UPA na Wołyniu i całych Kresach wschodnich. W kolejnych wyborach, które odbyły się w 2011 r. Wiktor Juszczenko, za swą banderowską politykę, dostał od wyborców tylko 4% głosów. Na prezydenta Ukrainy wybrano ponownie Wiktora Janukowycza, w sposób demokratyczny – uznany przez wszystkich, tylko nie przez OUN i UPA. Oni dalej mobilizowali się, byli finansowani przez CIA i Unię Europejską. Wiedząc, ze wyborów w 2015 roku nie wygrają, postanowili (w cichej zmowie z USA i Unią) zrobić pucz, czyli rebelię zbrojna na Majdanie. Wszystko więc , co dzieje się obecnie na Ukrainie, to jest właśnie wynik ich działań, za które zrzucają winę na Rosję. Jak faszyści z OUN i UPA defilowali jawnie w Kijowie i głosili hasła faszystowskie, to Unia i USA były ślepe i nie widzieli nic.

    Nic więc nie było przypadkowe, co dzieje się na Majdanie w Kijowie, a świadome i starannie zaplanowane działania. Nasi politycy, na polecenie Unii, bronili Juliji Tymoszenko niczym świętej niewolnicy i cały czas popierali banderowskie działania na Ukrainie i w Polsce. Do tych działań próbowano nawet wykorzystać Sejm III RP. Przykładem w tej sprawie jest poseł PO Myron Sycz – syn banderowca Aleksandra Sycza. Przy poparciu innych wpływowych Ukraińców w Polsce, chciał on przeforsować uchwałę Sejmu, potępiająca Wojsko Polskie, za operację wojskową „Wisła” przeciw UPA.

    Teraz leje się krew na Majdanie w Kijowie i obarcza się tym milicjantów prezydenta W. Janukowycza, ale kamienie, butelki z benzyną, kije bejsbolowe i siekiery, to nie miała w rękach milicja, tylko „pokojowi” manifestanci z „prawego skrzydła”, a de facto, wyszkolone bojówki UPA pod wodzą Dmytra Jarosza. Taka jest prawda i nie ulegajmy fałszywej propagandzie, że to naród ukraiński za tym stoi. Ukraina liczy około 45 milionów mieszkańców, a na Majdanie to są faszyści z OUN i opłacone przez nich bojówki, oraz zastraszona ludność terrorem przez bojówki Ołeha Tiahnyboka – przywódcę faszystowskiej partii „Swoboda”.

    Zaczęło się to wszystko zło, niestety, od uchwalenia przez polski Senat 03.08.1990 r. uchwały o potępieniu operacji wojskowej „Wisła”, która rozgromiła UPA. W ślad za tym, 18 kwietnia 2002 r. A. Kwaśniewski – jako prezydent RP – nazwał operację „Wisła” haniebną. Kolejno w 2004 r. – po wyborach na Ukrainie na prezydenta Wiktora Janukowycza – pierwszy w Europie, nie uznał wyboru Wiktora Janukowycza, a syna banderowca – Wiktora Juszczenkę opiekunkę banderowców – Julije Tymoszenko.

    Wybór na prezydenta Wiktora Juszczenkę nie był więc przypadkowy. Jako zwykły księgowy z Tarnopola, nie był znany wyborcom z działalności politycznej i nikt mu nie mógł zarzucić związków z OUN czy UPA. Popierający go polityczni prowodyrzy OUIN, wiedzieli natomiast dokładnie kogo chcą mieć swoim prezydentem. Wiedzieli , że Juszczenko porzucił poprzednią swoją żonę, a ożenił się z podstawioną mu przez działaczy OUN – Kateryną Czumaczenko – aktywistką OUN w USA w organizacji „Płast”. Jako aktywistka OUN, została starannie przeszkolona przez CIA, a następnie zatrudniona w Departamencie Stanu. Dla CIA stanowiła więc doskonałą „agentkę wpływu”- po wyborze W. Juszczenki na prezydenta. Przyznanie więc tytułów bohatera Ukrainy dla zbrodniarzy Romana Szuchewycza i Stepana Bandery, jest większą zasługą jego żony Kateryny – agentki CIA – niż W. Juszczenki.

    Antyrosyjska choroba, Lecha i Jarosława Kaczyńskich, zaowocowała w Polsce tym, że w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego prym wodziła Ukrainka – uchodząca za Polkę – Bogumiła Berdychowska. Jej koleżanka, również Ukrainka, prof. Aleksandra Hnatiuk, była I-szym doradcą Ambasadora III RP w Kijowie i organizowała konkursy dla uczniów gimnazjum o polityce Gedroycia. W PiS wiceprezesem został Marek Kuchciński – Ukrainiec z Przemyśla, uchodzący za Polaka, który w 2004 r. osobiście woził na Ukrainę bele płótna pomarańczowego z Polski, bo zabrakło go na Ukrainie. PiS obsadził wiele stanowisk w IPN Ukraińcami – zwolennikami bandery – by broń Boże nie prowadzono spraw przeciwko UPA.

    Nic dziwnego, że od 1990 r. olbrzymia kadra pionu śledczego IPN w Polsce( ponad 100 prokuratorów), nie osądziła dotychczas ANI JEDNEGO zbrodniarza z UPA za dokonane zbrodnie. Nie tylko, że nie osądziła, to wszystkich bandytów z OUN – UPA, skazanych przez Wojskowe Sądy za popełnione zbrodnie, IPN – bez wyroków sadowych -zrehabilitował i zaliczył ich w poczet osób „Represjonowanych przez PRL ze względów politycznych”. Uznał więc de facto ich działalność na terenie Polski od 1944 r. do 1948 r. za legalną.

    W kancelarii prezydenta B. Komorowskiego podobnie. Znaleźli się na czołowych miejscach zwolennicy Bandery: Henryk Wujec -jako doradca prezydenta. Przyjacielem prezydenta jest Ukrainiec, udający Polaka – Władysław Berdychowski – brat Bogumiły. Jest on założycielem w Krynicy „prywatnego” Forum Ekonomicznego na Europę Wschodnią, siedliska pro banderowskich polityków, ekonomistów i historyków. Pod tym szyldem V Kolumn OUN w Polsce, ma możliwość działania nie tylko w Polsce, ale w skali europejskiej. Trzeba być naiwnym by wierzyć, że zrobił to z „prywatnych” funduszy, a pochodzą one z CIA i OUN.

    Przykładem wywrotowej działalności OUN w Polsce – pod patronatem prezydenta RP – jest działalność posła Myrona Sycza w parlamencie, odmowa Kresowianom realizacji ich postulatów, związanych z obchodami 70 rocznicy upamiętnienia ofiar ludobójstwa na Wołyniu. Brak potępienia przez Sejm RP OUN – UPA, SS „Galizien”, jako organizacji zbrodniczych i zakwalifikowania zbrodni na Wołyniu jako ludobójstwa. Uwieńczeniem tych haniebnych działań w popieraniu barderyzmu, był aktywny udział w poparciu bandytów z UPA na Majdanie: Jarosława Kaczyńskiego, Donalda Tuska, Radosława Sikorskiego i innych polityków.

    I niech nikogo – co dzieje się w sprawie Ukrainy ze strony polskich polityków – nie dziwi , bo to jest agentura amerykańska. Oni muszą robić to, co im CIA nakazuje. Białoruś na razie porzucili, bo tam się nie udało, a jak opanują Ukrainę, to do Białorusi szybko powrócą i znajdą znów jakąś Engelikę BORYS, jako bohaterkę i opozycjonistkę. To jest polityczna wojna przeciw Rosji i nasze straty czy Ukrainy- finansowe czy ludzkie – nie wchodzą w rachubę , tak jak było w Iraku czy w Afganistanie.

    Politycy polscy nie chcą zrozumieć dwóch podstawowych spraw. Pierwsza – to jest ta, że Ukraina , jako suwerenne państwo, nie może istnieć w takim stanie, w jakim jest. Gdyby teraz odłączyła się od Rosji, z bohaterami Stepanem Banderą i Romanem Szuchewyczem, to będzie prowadzić nieustanne wojny przeciwko wszystkim sąsiadom, by utworzyć „Soborną Ukrainę”. Jej granice zostały przez OUN wyraźnie nakreślone i pretensje terytorialne obejmują wszystkich jej sąsiadów. Faszystowska partia „Swoboda”, już teraz domagała się przyłączenia Przemyśla do Ukrainy, a apetyty banderowskie na tym się nie kończą. Nasze miasta od Włodawy, Chełma, Hrubieszowa, po przez Lubaczów, Jarosław, Przemyśl, Sanok i Ustrzyki, aż do Nowego Sącza , czyli tzw. „Zakierzoński” kraj, zostały włączone w granice tej „Sobornej” Ukrainy. Tereny sąsiadów też.

    Sprawa druga. Jeżeli Ukraina rozpadnie się i Zachodnia Ukraina odłączy się od reszty Ukrainy, to tym bardziej, będzie to siedlisko zgrai „wściekłych psów”, które na długie lata, Polsce i Europie przyniosą destabilizację pokojowego życia.
    Po to, by Ukraina stała się prawdziwie demokratycznym i pokojowym państwem wobec sąsiadów, najpierw trzeba wypalić z korzeniami wszelkie ideologie OUN, rozebrać pomniki postawione bandytom i zdelegalizować na zawsze wszystkie przybudówki faszystowskie typu „Swoboda”.
    Takiej dezynfekcji ounowskiej swołoczy Unia Europejska nie przeprowadzi.

    Może to jest na dzisiaj nie modne, ale tylko Rosja jest w stanie tego dokonać, pod warunkiem, że pomoże jej Polska i nie będzie wtrącać się w te sprawy Unia Europejska. Pomoc Polski dla Rosji polegałaby na tym, by Sejm RP uznał OUN – UPA i SS „Galizjen” oraz policję ukraińską z okresu okupacji, za organizacje zbrodnicze, potępił dokonane na Polakach ludobójstwo i zakazał działalności OUN – UPA w Polsce. Przy obecnych włodarzach Polską, jest to niemożliwe i Polska sama, swoimi rękami, szykuje Polakom następną rzeź wołyńską.
    Przykre to, co piszę, ale taka jest realnie sytuacja.

    Polska już przed Majdanem przygotowała się na taki scenariusz. Były u nas wiece ukraińskiej młodzieży z poparciem banderowców. Sejm odmówił uznania ludobójstwa UPA za ludobójstwo, rząd nie poparł obchodów Kresowianom upamiętnienia ofiar UPA w 70 rocznicę ludobójstwa 11 lipca 2013 r. W Polsce już przyjęto na leczenie bandytów z Majdanu. W Hruszowicach w powiecie przemyskim stoi nielegalny pomnik gigant ku chwale wszystkich kureni i sotni, które walczyły w Polsce, by oderwać od niej terytorium zwane „Zakierzońskim ” krajem Ukrainy i nikt go nie usuwa.. To nie są przypadki a jawne popieranie ze strony Polskiego Rządu V Kolumny OUN w Polsce i faszystów UPA na Ukrainie. Którzy w Krakowie i w Warszawie organizują, co jakiś czas, protesty pod ambasadą Rosyjską. Wysunęliśmy się w związku z tym na pierwsze miejsce wrogów Rosji w Europie, najlepszych przyjaciół USA i ich banderowców. Taką mamy sytuację na koniec 2014 r.

    Tymczasowo posiadający obywatelstwo polskie, pan Radosław Sikorski ,nie martwi łsię tym, jakie zapalne ognisko rozłożył koło Polski w postaci enklawy OUN przy granicy z Polską, bo ma żonę amerykankę Elizabeth Applebaum i w każdej chwili spokojnie wyjedzie do USA lub Izraela.

  9. czarny kanarek said

    Co tu dywagować. Polskie władze jak widac stają w jednym szeregu z innymi antypolskimi sferami. To proste. Polacy sa pod okupacją polakożerców.

    Przeżyć – to teraz wysuwa sie na pierwszy plan na liscie priorytetów.

  10. revers said

    wg. kresy24 na Krymie rowniez znaleziono diably w ziemi i wpieto pare foszopwayh zdjec ze smietnikow ze swojej europejskiej okolicy, pare grobow z cmenarzy i rozkopanych dolow.

    Widocznie redaktorz-y/-ki kresow za duzo prochow biora, bo takie majaki moze opisywac po narkotynowych ucztach, a takze po grzybkach psychogennych podawanych czasami na wyrost w wielkich europejskich szpitalach..

    Mogli by sie przejsc do rzymskich, paryskich, jerozolimskich katambul – tam dopiero jest co odkrywac, na okraglo raz przez ekipe izraelska, raz arabska, czy palestynska.

  11. Chłop i basta said

    Nowy rząd może być dalej pod kontrolą Ukrainców i ich protektora J. Kaczora.

  12. NICK said

    Lucyferianie maści wszelkiej.
    Wiadomo co z nimi robić. W Imię Chrystusa i Królowej Naszej.
    Dalej to Ociec poprowadzą.

  13. Marcin said

    Po przeczytaniu komentarza Kazimiwrza umieszczonego przez gajowego zwatpilem. Siedzimy w jeszcze wiekszym gownie niz mi sie wydawalo a Polakow zupelnie nie interesuje prawda i tematyka zbrodni wolynskiej ale chyba zainteresuje juz niedlugo jak trzeba bedzie uciekac przed banderowska siekiera w realu. To jest xbiorowe opetanie ku..jego mac.

  14. MatkaPolka said

    Ukrainian economy after a year of „reforms”: Banana republic without bananas
    http://fortruss.blogspot.se/2015/07/ukrainian-economy-after-year-of-reforms.html

    When „foolproofing” fails: Banana republic without bananas
    by Yuri Lukashin
    http://blogs.korrespondent.net/blog/politics/3514298

    Ukraina to ZBIOROWE OPĘTANIE – efekty ekonomiczne – sytuacja gospodarcza po roku przemian – tak to jest jak Międzynarodowy Żyd i Międzynarodowy Krzyżak dorywa się do władzy

    POLSKA JUŻ TO PRZERABIAŁA

    Ukraina – „Bananowa Republika” bez bananów
    Gospodarka Ukrainy po roku reform

    Jak dobre były „zachodnie reform” dla Ukrainy – tak samo dobre jak dla Bułgarii, Mołdawii, Polski, Rumuni,
    Gruzji, Serbii, Libii, Syrii, Iraku….

    SŁAWA UKRAINIE – HEROJOM SŁAWA

    MINIMALNE MIESIĘCZNE WYNAGRODZENIE

  15. MatkaPolka said

    Ukraina – „Bananowa Republika” bez bananów
    Gospodarka Ukrainy po roku reform

    Jak dobre były „zachodnie reform” dla Ukrainy – tak samo dobre jak dla Bułgarii, Mołdawii, Polski, Rumuni,
    Gruzji, Serbii, Libii, Syrii, Iraku….

    SŁAWA UKRAINIE – HEROJOM SŁAWA

    MINIMALNE MIESIĘCZNE WYNAGRODZENIE

    Ukraińska Gospodarka – Statystyka
    PORÓWNANIE Skorumpowany Stary Reżim (Janukowicza) – Rok po Nowych Progresywne Reformy

    As we all know, the so-called „evolution of dignity” put the Ukrainian economy in unprecedented state of depression and decay. On top of the destruction of a once-promising country, the stunning insistence with which Ukraine is committing suicide is simply surprising; if the current Ukraine goes down in history at all, it will most likely be as one of the most striking examples of mass delusion.

    Jak wszyscy wiemy, tak zwany „ewolucja do godności” spowodowała, że ukraińska gospodarka stoczyła się w stan bezprecedensowej depresji i rozkładu. Ukraina kraj niegdyś bardzo obiecującym, obecnie tkwi w szokującym uporze, popełnienia samounicestwienia samobójstwa, który jest po prostu zaskakujący; jeśli obecna Ukraina bankrutuje w ogóle, to jest to najprawdopodobniej, jako jeden z najbardziej uderzających przykładów masowego złudzenia, halucynacji i opętania

    Ukraina to kraj gdzie zawiodły wszystkie środki społecznej kontroli (Foolproofing Measures ), aby nie dopuścić „Szaleńca z Laboratorium” do władzy. A bardziej precyzyjnie zawiodły wszelkie środki społecznej kontroli, żeby nie tylko nie dopuścić do władzy gwałtownych i szalonych imbecyli, ale również trzymać ich z daleka od ludzi

    Dla tych co nie wiedzą: „Foolprofing Measure” to termin techniczny stosowany przy projektowaniu skomplikowanych urządzeń, aby zapobiec przypadkowemu lub celowemu zniszczeniu, lub wypadkowi w ogóle – aby ochronić samo urządzenie od zniszczenia, a środowisko od wypadku.

    Jednak to, co się stanie, jeśli idioci organizują się w tłum, zjednoczony, na przykład, pod auspicjami kretyńskiej ideologii etnicznej/ideologicznej wyższości i deklarują sobie za „elitę narodu”, a przejęcie władzy przez użycie bezwzględnej siły. I pamiętajmy, ich przywódcy będą podlegać selekcji negatywnej – najwyższe pozycje będą zajmowane przez najbardziej ekstremalnych i gorliwych idiotów *.

    Przykładem Oleg Lyashko: człowieka z dwoma wyrokami za kryminalne oszustwa, który przyznał się do homoseksualnej prostytucji na wideo i przesłuchiwał podejrzanych nagich „separatystów”, bez żadnego uzasadnienia prawnego, etc … był trzeci w wyborach prezydenckich i ma 5 co do wielkości partii w Najwyższej Radzie

    Nawiasem mówiąc, określenie „Banana Republic” został wymyślony przez pisarza O. Henry w „Kapusta i Królewie”, a ta w tej powieści jest bardzo podobna do tego, co widzimy w świecie rzeczywistym. Powieść rozgrywa się w fikcyjnym kraju Ameryki Łacińskiej o nazwie „Anchuria”, który istnieje głównie przez eksport owoców tropikalnych do Stanów Zjednoczonych. Ludności żyje w skrajnym ubóstwie, a elity regularnie organizują rewolucje ludowe i przewroty pałacowe przeciw sobie samym sobą. Jednakże, bez względu na to, ile razy „skorumpowanego reżimu” zostanie zmieniony podczas kolejnej „rewolucji godności”, ludzie stają się coraz biedniejsi, a rząd coraz bardziej skorumpowany. Rząd jest w rzeczywistości, marionetką amerykańskiej mega korporacji nazwie „Vesuvius Fruit Company”, która organizuje cale przedstawienie.

    Dlatego, zgodnie z pierwotnym oryginałem powieści, klasyczna Republika Bananowa w rzeczywistości nie ma suwerenności, wyborów, mass mediów, polityki – wszystko to jest tylko show dla tubylców, zaaranżowana przez chciwych akcjonariuszy chciwych neokolonialnych korporacji.

    Dlaczego istnieją republiki bananowe? Dlaczego, w prawdziwym świecie, większość krajów zostało „BANANIZOWANE” do pewnego stopnia, a mniejszości są „pierwsze kraje świata” – w którym pierwsze zlokalizowani są marionetkarze (operatorzy lalek) i gdzie przepływają i koncentrują się korzyści z tego systemu.

    (***) (***)

    Kilka liczb: W rok od czasu rewolucji, sprzedaż nowych samochodów spadła o 76%, a produkcja samochodów osobowych i innych pojazdów spadła o całe 93,5%!

    Produkcja stali, który wcześniej dawała ponad 30% przychodów kraju w twardej walucie, został zredukowany o ponad jedną trzecią w porównaniu do roku poprzedniego.

    Innym wskaźnikiem: sprzedaż benzyny na stacjach benzynowych (bez Krymu) zmniejszyła się o 40,7% (w porównaniu marca 2015 do marca 2014 r, zgodnie z Ukrainy Biura Statystyki państwa). To jest wielki wskaźnik rzeczywistej sytuacji gospodarczej, dużo lepszy niż abstrakcyjnych liczb PKB.

    Inny przykład: w ciągu zaledwie roku, Ukraina straciła prawie jedną trzecią swoich banków (49 z 180). Co więcej, niektóre z tych, które „zbankrutowała były Glownymi” (Delta Bank na przykład). Właściwie cały system bankowy Ukrainy jest technicznie w stanie upadłości, ponieważ te banki wciąż istnieją (nawet „główne”, takie jak Privatbank, OshadBank, Ukreximbank) są w większości przypadkow utrzymywane przy życiu przez ogromne zastrzyki finansowe ze strony rządu. Wiele się mówić o 15 następnych banków na skraju bankructwa; niektóre z „głównych” też mogą tam być. Warto podkreślić, że Fundusz Ubezpieczeń Kont Bankowych wysechł jakiś czas temu, więc jeśli następny wielki bank upadnie, wszystkie poprzednie panikuje finansowe będą wyglądały blado w porównaniu.

    I oczywiście, „efekt domina” wprowadzony w ruch przez „rewolucyjne reform” będą miały wpływ nie tylko przemysł i banki, ale spowoduje coraz większe szkody wszędzie. Jakiekolwiek liczby powymyśla banda reformatorów Yatsenuka nominalny PKB Ukrainy w dolarach spadła TRZYKROTNIE z powodu upadku Hrywny. Prosta arytmetyka: nominalny PKB 2013 – 1,566 bilionów (trylionów USA) hrywien, więc o 180 miliardów dolarów po kursie wymiany 8,1 h / $. 2014 PKB był 1,465 bilionow hrywien, przy obecnym kursie, który jest o 62,000,000,000 dolarów. Ostatni raz widział taki kraj upadek był ponad dwie dekady temu.

    Reszta artykułu i statystyk i komentarzy po angielsku

  16. GIETRZWAŁD said

    ad 8,
    …serdeczne dzięki,
    pozdrawiam

  17. Boydar said

    Jakiej przeglądarki używacie Gietrzwałdzie ?

  18. GIETRZWAŁD said

    Boydarze, nie mogę robić reklamy bo lis może spłonąć a poza tym bez adwokata-nie mylić z likierem jajecznym nic nie zapodam…:)
    pozdrawiam

  19. Lata chyba 50-te. Dziewczynka idzie z ojcem ulicą. Ktoś idąc z naprzeciwka ich mija. Dziewczynka czuje, jakby całe zło nagle zwaliło jej się na głowę, w oczach ciemno, w duszy nagły mrok i beznadzieja, paniczny strach… Pyta ojca „kto to był?” – „DIABEŁ” – odpowiedział ojciec, który pamiętał dobrze, kto go przesłuchiwał na UB…

  20. Ad. 3

    🙂

  21. Boydar said

    Prawdę rzekłszy, nie widzę problemu … jedyne co nie działa to prawy klawisz gryzonia, no i co z tego ?

  22. GIETRZWAŁD said

    ad 21
    …myślistwo, to trudna sprawa ale warto tropić grubego i cwanego zwierza…
    również serdeczne dzięki za pomoc…

    idę podlać ogród wodą, a ostatnią grządkę innym specjałem
    pzdr

  23. stach said

    Ukraińcy nienawidzą Polski i w niej nadal mieszkają ciekawe ?

  24. wiesiek40 said

    kiedyś zatrudniałem dwie ukrainki,jedna z nich 20-letnia,oglądała mecz Polska :Anglia.Słyszę z drugiego pomieszczenia: „o dostali poliaki,dostali!”.Pytam dlaczego nienawidzisz Polaków?Odpowiedż: „bo poliaki”.

  25. NICK said

    A co to jest „pzdr”, Gietrzwałdzie?

  26. Boydar said

    I nic z tym na pstryk się nie zrobi, Panie Wieśku. A nawet na dwa pstryki. Zapewne Duch Święty może im dusze naprawić ale my możemy się tylko celnie ostrzeliwać. Smutne i beznadziejne.

  27. GIETRZWAŁD said

    Nick, to taki skrót od pozdrawiam, dla wtajemniczonych 🙂
    pozdrawiam

  28. Boydar said

    No, i po co było drażnić rekina ?

  29. GIETRZWAŁD said

    …mam jeszcze inny skrót, ŻUN – dodam dla ułatwienia,
    że „to” w naszym ogrodzie się panoszy
    a my jesteśmy okopani pod ichnymi gRZĄDkami…
    pozdrawiam

  30. władca rumunów said

    Pamiętam jak pokurwieńce od pseudoksiędza Natanka wypisywali w internecie pierdoły na temat katolickiego przewrotu na Ukrainie, o różańcach na Majdanie.

    Podobnie i mmedia ojca dyktatora toruńskiego muchomora sromotnikowego!

  31. Ktos Taki said

    https://marucha.wordpress.com/2015/07/11/ludobojstwo-niepotepione/#comment-497050

  32. Ktos Taki said

    NAGLASNIAC TEMAT;

    dzisiaj Polacy wyslac prosze do kazdego znajomego(i do nie znajomego…mozna np; do wojta czy gazety lokalnej ) list, smsa czy telefon PRZYPOMINAJACY O ZABRODNI NA WOLYNIU!

    Do komputerow, telefonow itp. Rodacy!

    ZAMAWIAJCIE W KAZDEJ PARAFII MSZE UPAMIETNIAJACE ludobojstwo na Wolyniu.

    zamawiajcie tez msze w polskich kosciolach i kaplicach za granica;

    jak ktos nie chce we wlasnej parafii, to niech pojedzie do wsi czy miasta dalej…

    zamawiajcie msze w CALEJ POLSCE.

    Niech cala Polska, caly swiat pamieta.

    DUSZE WOLYNIAN WOLAJA O PAMIEC.

    Kto zbrodni nie ukarze , staje sie wspolodpowiedzialny !

  33. Ktos Taki said

Sorry, the comment form is closed at this time.