Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Miecz w ustach Zbawiciela. Rzecz o bojaźni Bożej.

Posted by Marucha w dniu 2015-07-12 (Niedziela)

W Apokalipsie świętego Jana czytamy o „mieczu z wychodzącym z obu stron ust Syna Człowieczego”. Choć Pan Jezus doczekał się tysięcy różnych rodzajów ikonografii, w naszych kościołach próżno szukać przedstawienia Zbawiciela wynikającego z tego fragmentu Pisma Świętego.

Nasz Pan to przecież nie tylko potulność, jest on także mocą, miecznikiem Bożej sprawiedliwości i Bożego gniewu. Czyż nie zapominamy dziś zbyt często o wspaniałej cnocie bojaźni Bożej? – zastanawia się Plinio Corrêa de Oliveira.

Św. Jan Ewangelista pisze w Apokalipsie: „A z ust jego miecz z obu stron ostry wychodził: a oblicze jego, jako słońce świeci w swej mocy. A gdym go ujrzał, upadłem do nóg jego jako martwy. I włożył prawą rękę swoję na mię, mówiąc: Nie bój się! Jam jest pierwszy i ostateczny. I żywy, i byłem umarły, a oto jestem żywiący na wieki wieków i mam klucze śmierci i piekła”. (Ap 1 , 16-1 8)

Trzymanie miecza w ustach to symbol bycia rycerzem, wojownikiem. Na krótko przed Zmartwychwstaniem Bóg-Człowiek był umarły, a mimo to powstał z martwych. W dodatku, Jezus Chrystus zapewnia, że ma klucze do piekła. Innymi słowy, Bóg rozgromi i wyśle do piekła wszystkie dusze, które nie okażą skruchy. Rozeta górnej kaplicy Sainte-Chapelle wysławia sprawiedliwość Bożą.

Przytoczyłem cytat z wizji św. Jana, która znajduje się w Apokalipsie. Jest to zatem tekst natchniony przez Ducha Świętego.

Trudno byłoby dzisiaj znaleźć w którymkolwiek kościele przedstawienie Pana naszego, Jezusa Chrystusa z mieczem w ustach. Co więcej, wierni byliby przerażeni, gdyby taki obraz znalazł się w ich kościele. Myślę, że nie byliby zdolni modlić się przed takim wizerunkiem. Gdybyśmy tylko znaleźli się w posiadaniu kopii takiego witraża, postawilibyśmy ją na ołtarzu w naszej kaplicy.

Wielbimy wszelkie przejawy łagodności Jezusa Chrystusa. Jednakże nasz Pan to nie tylko potulność, jest on także mocą, miecznikiem Bożej sprawiedliwości i Bożego gniewu. Ponieważ Zbawiciel jest doskonały, wielbimy Jego doskonały gniew. Wielbimy ten gniew tak samo jak adorujemy Jego Boską łagodność.

Tak właśnie wyobrażam sobie kościół w Królestwie Maryi. Jeśli znalazłaby się w nim figura lub witraż przedstawiający Jezusa Chrystusa w taki sposób jak na załączonym obrazie, wierni modliliby się przed takim wizerunkiem. Błagaliby o dar bojaźni Bożej czy strachu przed piekłem. Prosiliby o wstręt do grzechu, o strach przed piekielnymi cierpieniami.

Bojaźń jest pierwszym krokiem do osiągnięcia pełni miłości Bożej.

Plinio Corrêa de Oliveira
fragmenty wykładu z 12 kwietnia 1989 roku

Tekst w języku polskim ukazał się pierwotnie w piśmie „Krzyżowiec”. Pismo można zamawiać pisząc na adres:  krzyzowiec@krucjata.org.pl

http://www.pch24.pl

Dzisiejsza wizja Chrystusa to sama mniłość, a Kościół to stowarzyszenie ludzi, którzy starają się być mili dla siebie i są uwrażliwieni na ekologię.
Admin

Komentarzy 13 to “Miecz w ustach Zbawiciela. Rzecz o bojaźni Bożej.”

  1. Dictum said

    Najlepiej urządzać w kościele parodię nabożeństw (pikniki, grille, tańce, disco, sztuki cyrkowe itp.), bo Jezus to fajny kumpel, a jeśli co na poważnie – to pełen WYŁĄCZNIE miłosierdzia. Po co się frasować – bawmy się!

  2. Joannus said

    ”Dzisiejsza wizja Chrystusa to sama mniłość, a Kościół to stowarzyszenie ludzi, którzy starają się być mili dla siebie i są uwrażliwieni na ekologię
    Admin”

    Obawiam się nie bez podstaw, że ta dzisiejsza wizja jest karykaturalna w stosunku do wielowiekowej prawdy głoszonej przez Kościół Święty.
    Miłosierdzie Boże jest związane ze Sprawiedliwością.Jest nagroda jest i kara. Bez Bojazni Bożej mamy mniej więcej wymarzony przez bezbożników Kościół.
    Jednym z bardzo trujących owoców posoborowej przebudowy jest wyrugowanie Bojazni Bożej, według Autora natchnionego – będącej początkiem mądrości. Będącej zarazem niezawodną drogą dla sprawiedliwych, z którą upojeni posoborowym schowmeństwem wolnomyślicielcy wierni świadomie czy nie rozmijaj się.Nieustanny bełkot o mniłości ma praktyczne zastosowanie niczym mgła, aby tej drogi już nie szukali i nie odnalezli.
    Dlatego mamy I to nie tylko w Polsce taki cuchnący rozkład moralności, bo w zapomnienie poszła nauka – Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło karze.

  3. elo said

    A tu jeszcze rycina z XIII wieku.
    http://dawneuzbrojenie.blogspot.com/2011/07/miecz-w-kulturze-biblijnej-czesc-3.html
    To co napisaliście naprawdę daje do myślenia, bo prawda – dziękuję.

  4. Yah said

    Co zrobić jak ludzie przestali prosić ” …. i nie wódź nas na pokuszenie…” . Zresztą po co prosić jak grzech jest taki przyjemny, wystarczy być dla siebie miłym bo przecież ” … trzeba miłować bliźniego swego jak siebie samego…”, a że ta „miłość” wiedzie na manowce to do głąbów już nie dociera.

  5. re1truth2 said


    Albrecht Duerer

  6. Josek said

    IDZCIE PRECZ szatany z POLSKICH ZIEM. masony zydzi niemcy anglicy francuzi I roznej masci postepowcy rodem z masoneri. KROLOJ NAM JEZU CHRYSTE. AMEN

  7. Rokitnik said

    Jednakoż, Pan BÓG nie może jedynie wpatrywac się w Polskę.
    Dlatego skoro wobec ZŁA nie następuje interwencja Niebios ( raczej nigdy ) to My, jako Jego dzieci powinniśmy wziąć MIECZE sprawiedliwości w swoje ręce / tak utrwaliła się Cywilizacja / Albowiem rzeczą CHWALEBNĄ i SŁUSZĄ JEST bronić DEKALOGU czyli prawa BOŻEGO, danego nam przez Stwórcę.!!!!

  8. NICK said

    A ja napiszę po swojemu.
    Każdy Katolik Prawdziwy ma swoje pojęcie Bożej Bojaźni (m.in. boję się swej jaźni, co by nie ubodła Pana Boga).
    To są Sprawy zasadnicze. Trudno tu coś poradzić więc temat opuszczam. A myślę o nim codziennie.

    Czy jest na sali Dobry Ksiądz?

  9. RomanK said

    Na pikniki grile i BBQ nie chodzcie,,zrobcie swoja impreze nabozenstwo na miare waszej wiary,,,,,np ..Marsz Przeblagalny Biczownikow….Z Krakowa do Rzymu przez Budapeszt, Wenecje,
    Zobowiazuje sie sfinansowac zaopatrzenie w bicze..obojetnie ile sie zglosi boczownikow….

  10. RomanK said

    Ludzie jesli mozecie pomyslcie. Jest tyle roznych konkurencyjknych sekt, odlamow, rytow, zarowno katolickich jak i schizmatyczkich, jak i heretyckich,.,.jak i ultra tardycjonalisycznych..do wyboru i koloru.
    Zobaczcie ile lat w Polsce operuje Barctwo Piusa X..zupelnie swobodnie, z pasiadanymi miejscami, nieruchomosciami, kaplicami, szkolami..strukturami….etc…zadnego tloku tam nie ma jak widac,,,,

    Kazdy moze poprostu pojsc i dolaczyc??? pomoc, -tak ,czy inaczej….
    Drzec ryje pod nickami…jaki sens…chcesz zmiany zmieniaj…siebie..i od siebie zaczynaj,,zorganizuj grupe tradycyjna, wystap do biskupa..jak wiele grup Moto Propium….
    Pamietaj roliczac beda cienibei i tylko z tego cos powinien….nikt cie tam nei zapyta io zadnego blizniego…czhyba tylko w kontekscie cos mu uczynil….

    NIE MA ŻADNYCH SEKT KATOLICKICH.
    Jest jeden Kościół Powszechny.
    Wszelkie sekty automatycznie przestają być katolickie.
    Admin

  11. JerzyS said

    „NIE MA ŻADNYCH SEKT KATOLICKICH.”

    Oczywiście , że nie ma
    -ŻADNYCH SEKT KATOLICKICH!

    Nu, a kto tu o sektach?
    Może raczej o rytach!

    Jest ryt rzymskokatolicki
    i i greckokatolicki -to ten co świecił widły i siekiery

    Jest ortodox
    jest lefesbrysta
    Sedekwantysta
    itp

    i wiele innych rytów!!

    Co na to sam Bóg?
    Tego nie wiemy,
    poza objawieniami które mówią,
    -która religia jest bardziej prawdziwa , a która jest.mniej prawdziwa!

    Pan myli ryty z mniej lub bardziej sformalizowanymi grupami wewnątrz Kościoła Katolickiego.
    Admin

  12. RomanK said

    Panie Jerzy pan powie panu Gajowemu co sie objawilo Mance Zakonnicy w Gwozdziance….kolo Nozdrzca:-)))) w latach 70 tych wczesnych:-))) i co ksiadz Piklowski widzial w Piekle:-)))
    Panie Gajowy mnie pan nie musi tego tlumaczcy pan sprobuje pani marcie et consortes…ja papiezowi roboty odebrac nie chce, ani biskupowi zadnemu, ani nawet katechecie choc go bestyje neiraz musze zastapic… zeby dzieciska calkiem nie poglupilay:-))))

  13. Peryskop said

    W Apokalipsie świętego Jana czytamy o „mieczu wychodzącym z obu stron ust Syna Człowieczego”. Choć Pan Jezus doczekał się tysięcy różnych rodzajów ikonografii, w naszych kościołach próżno szukać przedstawienia Zbawiciela wynikającego z tego fragmentu Pisma Świętego.

    To nie do końca prawda.

    Wizerunku w formie graficznej Zbawiciela z „mieczem wychodzącym z obu stron ust” może i nie ma, ale w naszych kościołach są przedstawienia werbalne takiej apokaliptycznej symboliki.

    Oto co w tym temacie miał do powiedzenia ks. prałat Roman Kneblewski, wyznający zasadę „..Kościół jest Kościołem Walczącym…”

    http://gazetawarszawska.com/kosciol-swiety/1713-kosciol-jest-kosciolem-walczacym

    [28.06.2015]

    35 I rzekł do nich: «Czy brak wam było czego, kiedy was posyłałem bez trzosa, bez torby i bez sandałów?» Oni odpowiedzieli: «Niczego». 36 «Lecz teraz – mówił dalej – kto ma trzos, niech go weźmie; tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz!11 37 Albowiem powiadam wam: to, co jest napisane, musi się spełnić na Mnie: Zaliczony został do złoczyńców12. To bowiem, co się do Mnie odnosi, dochodzi kresu»12. 38 Oni rzekli: «Panie, tu są dwa miecze». Odpowiedział im: «Wystarczy».

    Przepraszać za Krucjaty? – Nigdy!

    [Tuba Cordis 28 VI A.D. 2015]
    Tuba Cordis
    Published on Jun 26, 2015

    opis pod filmem

    Dzisiaj, gdy masowo mordowani są nasi bracia-chrześcijanie, czy nie należałoby powrócić do najprawdziwiej europejskiej tradycji pielgrzymek zbrojnych, znanych jako krucjaty? Czyż ludzki plankton Zachodu oprócz wiary zatracił również instynkt samozachowawczy?! – Przypominamy wypowiedź ks. prałata Romana Kneblewskiego z 29 IX A.D. 2013.

    ==

    W ramach dyskusji nad artykułem czy nie należałoby się zastanowić nad kwestią – jak mamy odbierać słowa ks. prałata Romana Kneblewskiego, któremu „miecz wychodzi z obu stron ust” ?

    Bowiem z innych prelekcji ks. prałata Romana Kneblewskiego wynika jednoznacznie, że jest on zdecydowanym propagatorem Krzyżactwa pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny.

    Proszę zwrócić uwagę na tezę ks. prałata, że krzyżowcy „nie nawracali mieczem”.

    To prawda – nawracali krzyżem tych, którzy ulegli i przystali na przyjęcie chrześcijaństwa.

    Natomiast mieczem eliminowali pogan opornych na oferowane pośrednictwo w „zbawieniu”.

    A gdy pogan brakowało, to starali się mieczem eliminować chrześcijan – jak pod Grunwaldem.

    Czasem podstępnie też prowokowali nawróconych już Prusów, aby móc organizować kolejne krucjaty powtórkowe, głównie dla zaboru płodów rolnych, inwentarza, ziemi, czy niewolników.

    Mówi o tym m.in. prof. dr hab. Tomasz Jasiński, Dyrektor Biblioteki Kórnickiej:
    Krzyżacy – prekursorzy postępu czy barbarzyńcy
    cz. I i II
    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/krzyzacy-prekursorzy-postepu-czy-barbarzyncy-cz-i/
    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/krzyzacy-prekursorzy-postepu-czy-barbarzyncy-cz-ii/

    Do napastliwości krzyżactwa nawiązano także w filmie opartym na źródłach historycznych:
    Krzyżacy (TVP Historia 2011)

    Więc nie uciekniemy od pytania co z tym „Bożym mieczem” w ustach ?

Sorry, the comment form is closed at this time.