Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Podatek katastralny – katastrofa przyszłości?

Posted by Marucha w dniu 2015-07-15 (Środa)

Dzisiaj krótko, lecz dobitnie. W trakcie kampanii wyborczej, między pierwszą a drugą turą wyborów prezydenckich, przez Internet przewinęła się wiadomość, jakoby „Prezydent Komorowski chciał ostatnim tchem wprowadzić w Polsce podatek katastralny”, czyli nową formę opodatkowania nieruchomości.

Informacja ta przybrała rozmiar Tsunami i wywołała dreszczyk niepokoju na plecach niejednego Polaka. Zgodnie bowiem z powszechnie panującą opinią, podatek katastralny (a raczej: katastrofalny) „wyrzuci polskie rodziny na bruk”, „stukrotnie podniesie koszty utrzymania rodzin”, „jest kolejnym przejawem oderwania się rządzących od rzeczywistości”.

Z tym ostatnim nie polemizuję, ale to temat na inną historię. Natomiast pierwsze dwie, wraz z samą strukturą podatku, są na tyle interesujące, że postaram się je Wam przybliżyć, m.in. na prośbę jednego z naszych Facebookowych Czytelników. Zapraszam do lektury!

Na czym polega podatek katastralny

Zacznę od tego, że podatek katastralny nie jest wymysłem polskim. Znajduje on swoje zastosowanie w niektórych państwach Europy Zachodniej, m.in. w Wielkiej Brytanii oraz we Francji. Jest on jedną z alternatyw opodatkowania nieruchomości, ale co trzeba jasno powiedzieć – jest to również jedna z najdroższych dla podatników alternatywa.

Jeżeli chodzi o samą konstrukcję prawną, podatek ten jest dość prosty i logiczny. Podstawą jego obowiązywania jest tzw. kataster, czyli spis nieruchomości. Nie jest to jednak zwykły spis, ponieważ uwzględnić on powinien przede wszystkim szacowaną wartość nieruchomości (czytaj: nieruchomości gruntowej wraz z zabudową mieszkalną oraz użytkową).

Różne są sposoby kreowania tej wartości na potrzeby katastru – może to robić sam właściciel nieruchomości (na podstawie zaufania państwa do obywatela), może to również robić biegły rzeczoznawca, powoływany przez właściwy organ podatkowy (na podstawie braku zaufania państwa do obywatela), również można przyjąć system mieszany, oparty na zasadzie „zaufanie jest rzeczą dobrą, ale kontrola jest lepsza” (np. właściciel nieruchomości jest zobowiązany do podania wartości szacunkowej nieruchomości, po czym wartość ta jest weryfikowana przez urzędników; system ten obecnie funkcjonuje w Polsce w odniesieniu np. do określania wartości masy spadkowej).

Kataster to podstawa i najtrudniejsza część pracy do wykonania przy wdrażaniu tego podatku. Jeżeli spis ów funkcjonuje, w jaki sposób zatem ustala się wysokość zobowiązania podatkowego? System najbardziej klasyczny jest bardzo prosty. Wysokość podatku stanowi ustalony odgórnie „procent” wartości nieruchomości. Wartości te nie mogą być zbyt wysokie, a o przyczynach tego piszę poniżej.

Jak wygląda to obecnie

Zanim przejdę do omawiania skutków, kilka zdań na temat obecnego systemu opodatkowania nieruchomości w Polsce, tak żebyśmy mieli ustalony wspólny obraz sytuacji.

Ustawa o opłatach i podatkach lokalnych konstytuuje w swojej treści tzw. podatek od nieruchomości. Działa on w sposób następujący: rada gminy (rada miasta) jest władna do tego, aby w drodze uchwały (aktu prawa miejscowego) ustalić wysokość stawki podatku, odpowiednie dla gruntów, nieruchomości budynkowych, gruntów rolnych i innych, podlegających opodatkowaniu. Stawki te są niskie, ponieważ ustawodawca ustalił progi maksymalne podatku, np. stawka podatku od budynku mieszkalnego nie może przekroczyć 0,75 zł za metr kwadratowy powierzchni. Poprzednie zdanie zdradza nam również sposób, w jaki ten podatek jest naliczany, tj. stawka dla konkretnej nieruchomości jest mnożona przez ilość metrów kwadratowych, składających się na jej powierzchnię.

Efekt? Jest to jeden z najmniej odczuwalnych podatków w naszym systemie. Co więcej, jeden z moich redakcyjnych kolegów (wolnorynkowiec) uważa, że podatek od nieruchomości jest podatkiem „usprawiedliwionym społecznie”. Można się z tym zgodzić, bądź nie, nie zmienia to jednak faktu, że nie stanowi on problemu przy rozliczaniu rocznego budżetu rodziny czy przedsiębiorstwa.

Skutki podatku katastralnego

Inaczej sprawa wyglądałaby w momencie, gdybyśmy byli obciążeni podatkiem katastralnym. Załóżmy, że jesteśmy właścicielami nieruchomości lokalowej (mieszkania przeznaczonego do celów niekomercyjnych) o łącznej wartości 0,5 mln złotych oraz o powierzchni 75 m2 (powierzchnia nieruchomości jest tylko pośrednio istotna dla celów podatkowych, ponieważ od niej w dużej mierze zależy wartość nieruchomości – nie jest jednak czynnikiem branym pod uwagę bezpośrednio przy ustalaniu wysokości podatku). Dla celów uproszczenia naszego działania, przyjmijmy, że nie bierzemy pod uwagę gruntu, na którym postawiony został blok z naszym mieszkaniem (wartości kwotowe tej zmiennej będą niewielkie)

W obecnej sytuacji, biorąc pod uwagę stawkę maksymalną podatku od nieruchomości mieszkalnych, kwota podatku wyniesie 56,25 zł. Mało, prawda?

Przy podatku katastralnym dokonujemy innego działania. Zakładamy stawkę podatku na poziomie 1% wartości nieruchomości. Przy powyższych założeniach, kwota podatku do zapłacenia wyniesie… 5000 zł. Dużo, jak na polskie standardy. Możemy sobie tylko uzmysłowić, jaką tragedią będzie zapłacenie nawet tysiąca złotych rocznie dla kogoś, kto zarabia minimalna krajową.

Ku Europie? To się nie uda

Pytanie pojawia się jedno – komu miałby służyć podatek katastralny? Na pewno nie obywatelom, choć być może dzięki temu obrót nieruchomościami w Polsce zaktywizowałby się (ludzi nie byłoby stać na to, aby przez lata żądać cen z kosmosu). To jest chyba jedyny pozytyw, który jestem w stanie sobie wyobrazić na ten moment.

Mogę sobie natomiast wyobrazić, że duża część polskich nieruchomości zostałaby skupiona w rękach dużych podmiotów deweloperskich, których obroty pozwalają na ponoszenie takich ciężarów podatkowych. Efekt? Polacy, których nie będzie stać na spłatę podatku, będą sprzedawać swoje nieruchomości w zamian za prawo najmu. Powoli wyzbywalibyśmy się naszej podstawowej enklawy, jaką jest własny dach nad głową. Taką tendencję obserwujemy np. w Niemczech, gdzie własność prywatna nieruchomości jest czymś mało spotykanym.

Na marginesie – pojawiają się spekulacje, według których kasa z podatku katastralnego miałaby zostać przedłużona na obsługę długu, który powstał za rządów obecnej koalicji. Na ile jest w tym prawdy – trudno powiedzieć. Pozostawiam to w ramach ciekawostki.

Jest jednak kilka argumentów, naprawdę mocnych, które przemawiają za tym, że podatek ten jednak nie wejdzie w życie.

1. Pierwszy, argument polityczny. Wprowadzenie tego podatku byłoby dla każdego rządzącego gwoździem do jego politycznej trumny. Nikt przy zdrowych zmysłach, bez odgórnego zobowiązania, nie pozbawi się wyborców na własne życzenie. [Nie jesteśmy pewni, iż rządzący są przy zdrowych zmysłach – admin]
2. Drugi argument – prawny. Co do zasady, ten sam element obrotu prawnego, przedmiot, czynność nie mogą być podwójnie opodatkowane. Pociąga to za sobą konieczność usunięcia z polskiego ustawodawstwa podatku od nieruchomości i napisania ustawy, która będzie miała „ręce i nogi”. Co prawda, obecna koalicja jest znana z pisania ustaw na kolanie, ale tutaj operacja jest zbyt poważna, żeby można było pozwolić sobie na fuszerkę. [Można, można… – admin]
3. Trzeci argument – nazwijmy go unijnym. Żaden akt prawa wspólnotowego nie nakłada na Polskę wprowadzenia takiego obowiązku podatkowego. Inaczej sprawa wygląda z katastrem, bo ten już mamy – i nazywa się Zintegrowany system informacji o nieruchomościach. Przynajmniej na papierze (patrz: link). [No i co z tego, że nie nakłada? Mało to razy władze III RP wybiegały przed orkiestrę? – admin]

Póki co, możemy spać spokojnie. Miejmy tylko nadzieję, że wiatr z Zachodu nie przyniesie nam konieczności wprowadzenia tego podatku.

Jeżeli macie jakieś pytania bądź wątpliwości odnośnie tego, czym jest podatek katastralny i jak działa, piszcie i pytajcie mnie w komentarzach – będę stawał na głowie, żeby udzielić Wam satysfakcjonującej odpowiedzi.

Piotr Czarnojańczyk
Przyszły prawnik, autor publikacji naukowych z zakresu prawa administracyjnego. Jego zainteresowania prawne oscylują wokół prawa publicznego oraz jego styku z innymi dziedzinami. Na łamach portalu wSamoSedno.pl podejmie się misji zbliżenia ludzi do prawa. A na co dzień – piłka nożna, muzyka, samochody i motocykle.

http://www.wsamosedno.pl

Komentarzy 46 do “Podatek katastralny – katastrofa przyszłości?”

  1. Janka said

    Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Wg eufederastów ww podatek winien wynosić od 0.2% do 2% wartości nieruchomości, ponoć. Różnica jest kolosalna. Druga sprawa kataster czyli wzór i przepis na „wartość” nieruchomości – jest utrzymywany przez władze np. Niemiec od stuleci. W Polin – nie widzę szans na jego wdrożenie… Wreszcie po trzecie: jak to robią Helvetowie: podatek katastralny jest obliczany tam od wartości netto nieruchomości. To znaczy jeśli na dalej nieruchomości jest hipoteka + kredyt: płaci się tylko różnicę. Stąd sprytni Helveci od pokoleń zadłużają się pod zastaw hipotek , nawet na 105% wartości (rolując jeden kredyt za drugim) – i nie płacą podatku katastralnego w ogóle. Jeżeli w Polin wprowadzą podobne regulacje a zapewne tak będzie, „państwo” i „władze lokalne” zobaczą strumień pieniędzy z podatku katastralnego „jak świnia niebo”

  2. Boydar said

    „… podejmie się misji zbliżenia ludzi do prawa …”. A może by tak „prawa do ludzi” ? Tak się tylko głupio pytam …

  3. Marcin said

    „Co sze odwlecze to nie uczecze”. A od czego mają jeszcze Dudę?

  4. 15vagabunda said

    Podatek katastralny słuszny jest bo – jest to podatek ad valorem nie od powierzchni. Zatem słusznie że właściciele willi o wysokim standardzie [ zwłaszcza gdy jest to ich 5-ta willa] będą płacić więcej niż właściciel skromnego domu będącego jedynym miejscem zamieszkania rodziny. Wreszcie podatki zaczną dotykać tych bogatszych a nie tylko warstwy najbardziej obdzieranej z dochodu czyli zwykłych ludzi. Dzioooora budżetowa może zacznie się zapełniać. Może.

    I na tym się kończą zalety. Bo do tego trzeba mieć swoje władze inaczej będzie jak z sądownictwem, założenia słuszne tylko realizacja bokiem wychodzi i robi się państwo totalitarne.

    System podatku jest już przygotowany więc mogą go wprowadzić lada moment.
    I wprowadzą jeśli nie zacznie się zmniejszać zadłużenie państwa. A jeśli wprowadzą to będzie rzeźnia bowiem nie po to wbijali nadwiślańcom do łbów przez 25 lat że socjalizm [ czyli socjal, tak to skojarzone] jest be aby teraz tego nie wykorzystać.
    Wystarczy że puszczą bajkę dla gawiedzi że wdowy będą miały ulgi w katastrze a od razu niezawodny PolakenVolk zacznie drzeć ryja – żadnych ulg, precz z socjalizmem !

    Podatek zasadniczo trzyma się poziomu 1% ale …ale … we wszystkich krajach są ulgi a nawet dopłaty od państwa na ten podatek więc jest rzeczywiście o wiele niższy np. 0,02%
    Przy 1% procencie ci którzy teraz płacą 30-50 zł rocznie, płaciliby od 2500 zł i w górę rocznie. Żeby było uczciwie podatek powinien się zatrzymać kwotowo na poziomie 50 zł może ciut wyżej dla osób spełniających kryteria „normalnej rodziny” itd.
    Czyli podatek może wynosić 1% ale ulgi muszą być bo inaczej podatnik nie wytrzyma obciążenia !
    Jeśli tak dużo dla zwykłych ludzi to czy dla nich jeszcze wyżej ?
    No właśnie dlatego jeszcze nie wprowadzają katastru bo mają z tym ból d…y tak by ich ten podatek uderzył po kieszeni.

    Jedyną wskazówką czy blisko nam do katastru czy jeszcze jest czas są projekty ustaw. Jak władza zacznie fundacjować, kombatancić, wymyślać strefy ochrony np. krajobrazu lub mnożyć kulty religijne i przywileje dla mniejszości [ cele publiczne] na terenie Polski to znaczy że kataster wchodzi a oni już swoje nieruchomości upchnęli w bezpieczne strefy bezpodatkowe pod w/w szyldami.

  5. NICK said

    Przyszły prawnik? A już publikacje naukowe ma? Mam nadzieję, że nie „narodowości prawniczej” jest.

    Po spisaniu j.w. przeczytałem tekst. No, powiedzmy… . Jaki-taki.
    Spalił się w zarodku od „Ku Europie? To się nie uda”.
    Można by wieeele zarzucić. Kilka z zarzutów podał Nam Admin. Pozwolę sobie tylko do punktu nr ‚1’. Dodam do Admina: rządzeni też.
    Teraz przypomnę sprawy kardynalne. Autor pisze: o argumencie politycznym, gwoździu do trumny (politycznej), zdrowych zmysłach, pozbawianiu się wyborców. Do tego na własne życzenie.
    Przecież, do qurvy jędzy i nędzy, tych rzeczy w dawnej Polsce nie ma!!! Bynajmniej we znaczeniu dawnym – prawdziwym. Zwłaszcza „wyborów” i ich pochodnych. Cóż inne rozważania zatem? Wtrącił też: „bez odgórnego zobowiązania”. Nie wiem co o tym myśleć… .

    Kataster będzie. Żaden „kandydat polityczny” o nim, „wyborczo”, nie wspominał. Wojny być nie musi. A te torby, z którymi pójdziemy wniwecz, nawet te torby, chudną.

    Zauważmy. To jest ważny temat. Ale, też, już, zastępczy.

    Śpijcie, Rycerze.

  6. NICK said

    Przeczytałem pierwsze zdania (4). Kolego. Żadna urawniłowka. Podatek katastralny będzie całkowicie sterowalny. Wedle potrzeb unych. I to z samego założenia… .

  7. Kojak said

    15 vagabunda ! Opowiada pan brednie ? Willa o wysokim standardzie ? Podatki DLA nabogatszych? Przyjdziec jakls cieĆ i wedlug wlasnegio widzimisie ustali co jest wysokim standardem ! Opodatkowanie najbogatszych to prymitywny i prostacki spoSOb myslenia wszelkich lewackich oszolomow ! Zabrac bogatym dac biednym , ich zawisc i standard ducha sie polepszy na pewno ze kogos kto ma ,zeszmaca i zgnoja mu życie To smierdzi na odlegosc lewactwem i prymitywnym komunizmem ! Jeszcze sie nikomu nigdy nie polepszylo jak okradna bogatego i dadza tzw biednemu na miske kartofli zeby nie wyciagnal kopyta ! Pytanie; ko jest biedny i dlaczego? Raz uruchomiony podatek bedzie katastrofa ! Tych uczonych panskich wyliczen absolutnie nikt nie bedzie sobie bral pod uwage ! ! Dla nich to sa istne pierdoly ! liczy sie i bedzie sie liczyla tylko kasa . A nie masz kasy to za morde na zbity ryj na bruk a w razie oporu pała prze łeb !

  8. AQQ said

    Jak można płacić podatki od czegoś co jest konieczne do przeżycia i każdy za to zapłacił kupując czy budując. bezprawne wyłudzanie i złodziejstwo!

    Chyba ze ktoś ma kilka nieruchomości…ale taki znajdzie obejścia.

    już mają mapki http://mapy.geoportal.gov.pl/imap/

  9. efka said

    Nie wiem co jest słuszne, a co nie. W Polskich warunkach podatek katastralny jest bardzo trudny do wprowadzenia. Podatek od nieruchomości w ostatnich latach bardzo wzrósł za sprawą frywolności samorządów.
    Na przestrzeni 15 lat odnotowuję 300% wzrostu obciążeń i każde kolejne może skończyć się wyprawą z kosą na posiedzenie rady w ratuszu.

  10. NICK said

    Ble, ble, ble. (9)

  11. Guła said

    Jak nie podatek od nieruchomości to co? Jak nie teraz to kiedy? A no zaraz PO wygranych wyborach?
    …………..
    Ale przyszłość Europy, to jedna sprawa, a drugą sprawą jest przyszłość naszego nieszczęśliwego kraju. Najwyraźniej nasi okupanci musieli uznać, że z jakichści powodów lepiej pasują im rządy Platformy Obywatelskiej i PSL, toteż kazali mądralom wyliczyć koszty obietnic składanych przez panią Beatę Szydło. Wyszło im, że byłyby to koszty wysokie – ale chyba nie wyższe, niż wysokość polskiego długu publicznego, który w najłagodniejszym szacunku wynosi mniej więcej tyle samo, co straszliwy dług grecki – a w szacunku mniej łagodnym, jest prawie trzy razy większy od długu greckiego. Bezwstyd i łajdactwo urzędówki z Woronicza poszedł już tak daleko, że do komentowania kosztów obietnic pani Szydło zaproszono panią premierzycę Ewę Kopacz, która przecież w długu publicznym naszego nieszczęśliwego kraju ma swój potężny udział. Ale nie ma w tym nic dziwnego; nasi okupanci, na swój obraz i podobieństwo, przekształcają III Rzeczpospolitą w organizację przestępczą o charakterze zbrojnym, a funkcjonariuszom medialnym przypada w tej organizacji rola prostytutów, męskich i żeńskich.
    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3427

  12. Guła said

    Podatek dla samorządów swoja drogą – na ten podatek zamachu nie ma. A podatek katastralny na rzecz państwa, znaczy partii, swoją drogą.
    Kolizji nie ma.

  13. Guła said

    To wszystko już było: Chatka na Kurzej Łapce, czy też Wóz Drzymały …

  14. NICK said

    Co Pan Guła spokojny, lepiej niż Michalkiewicz lecz cytując onego, wyłożył.

  15. chirho432 said

    od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem poddania Państwu dać pod rozwagę następujący punkt widzenia, otóż przy pełnej (bez hipoteki) własności mieszkania czy też domu niewątpliwie kataster winien zapłacić właściciel ale… kto winien zapłacić kataster (w jakich proporcjach) w sytuacji gdy to BANK jest właścicielem hipotecznym?? Przecież gdy Bank wyłożył pieniądze i sfinansował nam zakup danej nieruchomości to my stajemy się WŁAŚCICIELAMI dopiero gdy w 100% spłacimy nasz dług wobec Banku!! A więc podany podany w ad.1 przykład sprytnych Helvetów pewnie i na gruncie prawa polskiego dałoby się prawnie uzasadnić. pozdrawiam

  16. 15vagabunda said

    Ad.7.Zaiste głupi jesteś Kojak i populistyczny, typowy produkt propagandy ONYCH. Niewiele zrozumiałeś a najgłośniej krzyczysz.
    Podatek katastralny jest od WARTOŚCI i taki teoretycznie powinien być więc ten kto ma bardziej wartościową nieruchomość płaci więcej, to za trudne do zrozumienia ?
    Już ci tak sparobkowano myślenie, znaczy sprawicowano że liżesz panu z zaśpiewem i prosisz żeby delikatniej bił ?

    Nie rozmawiamy o procedurach wyceny nieruchomości tylko o wysokości stawki podatku !

    A wartość ustala się inaczej, na podstawie wcześniejszych wycen umieszczając jednostkowe wyceny w tabelach taksacyjnych. Nie będę cię tu uczył wyceny nieruchomości, wysoki standard też się odnotowuje to chyba oczywiste. Standard jest podstawową cechą w wycenie nieruchomości obok lokalizacji, wieku, stanu technicznego oraz elementów wykończenia. Waga cechy „standard” w zależności od typu nieruchomości może wynosic nawet 20 % wartości więc dużo !
    „Zabrac bogatym dac biednym „ pojechał jak gimbaza pawiem po browarze.

    Ad. 8. Nie płacą podatków za rzeczy do przeżycia ci którzy mają pecha mieszkać w kraju rządzonym przez dyktatora, pecha ponieważ USA szybko im organizuje wojnę i ich szczęście potrwa krótko.
    Skoro my nie jesteśmy w takim państwie podatek płacić będziemy ale jak mówię on może być symboliczny lub dla osób o niskich dochodach wyrównywany przez państwo w całości.
    Mapy taksacyjne i tabele taksacyjne już są gotowe i cały czas uzupełniane. To wszystko jest przygotowane, zasady wyceny też są jasne i cały czas ta wycena trwa. Będzie kwestia uaktualnienia współczynnikiem i tyle.

    Chodzi cały czas o stawkę dla domów/mieszkań i mądre, sprawiedliwe taryfy. Podatek katastralny może być świetnym rozwiązaniem ale może też być zarzynaniem ubogich. [ pomijam oszacowaną wartość bo jak wyżej. To już jest zrobione.]

    Teraz te ulgi – inna sytuacja rodziny z dziećmi, osoby samotnej, studiującej, uczącej się, emeryta, inwalidy tu powinny być zastosowane ulgi. Więc w zasadzie specjalnych ulg nie miałaby tylko para w sile wieku, dobrze zarabiająca, bezdzietna, bez innych obciążeń np. opieki i zdrowa jak koń.
    Oczywiste że inna stawka podatku będzie od domów/mieszkań będących miejscem zamieszkania a domów/mieszkań kolejnych – komercyjnych, rekreacyjnych i oczywiście nieruchomości użytkowych, usługowych. To wszystko jest do wyliczenia i można ludziom krzywdy tym podatkiem nie robić ale trzeba tego chcieć.

    Wątpię czy taki jest cel władzy skoro nieświadomych ludzi niemal zmusiła do nieco samobójczego wykupywania nieruchomości. Kto sobie zdaje sprawę z obowiązków właściciela i kosztów ten sobie poradzi ale zdaje się że większość nie przewidziała konsekwencji finansowych i prawnych.
    Na własność musi być człowieka stać, inaczej lepiej dla niego że jest na bezpiecznym socjalu i ktoś tam go w myśleniu wyręcza.
    Pierwsza zasada kapitalizmu „prawicowi” teoretycy od siedmiu boleści – kupujący ma mieć kasę a nie bonifikatę ! Inaczej sprawdzi się powiedzenie – łatwo przyszło – łatwo poszło !

    To było wyzłośliwienie się.

    Oczywiście państwo ma obowiązki wobec obywateli za podatki które z nich zdziera i powinno stawać na głowie żeby obywatele mieli dach nad głową. Poważne państwo zdaje sobie sprawę że najlepszymi pracownikami, klientami sklepów, rodzicami i wreszcie wyborcami są ludzie z zaspokojonymi potrzebami mieszkaniowymi.
    Chyba że władza chce zeslumsowić kraj, zamienić w siedlisko gangów i patologii.
    Bezdomni prędzej czy później zasilą kolejkę do pomocy społecznej a na koniec i tak trzeba im będzie zafundować dach nad głową,chociażby w schronisku. Pomijam kwestię kryminalizowania się środowiska bezdomnych.
    Ustawa o własności lokali i wspólnoty, temat rzeka i kolejna pułapka zastawiona na zachłyśniętych kapitalizmem.
    Wspólnotom życzę szczęścia bo cóż tu można życzyć, wystarczy niekompetentny zarząd lub zarządca i zaczyna się jazda bez trzymanki.

    Może ktoś ma wiedzę jak wygląda sytuacja z kontami bankowymi wspólnot w Grecji bo w Polsce wspólnoty mają konta w takich bankach że ratuj się kto może.

  17. NICK said

    Tu nie ma co rozważać. (15, Chir…). Vide (6). Bankstery, czy jak by ” ich” nie nazwać; będą sterować procentami udziału we katastrze. Dalej? Proszę sobie dośpiewać.
    Poza tym. Własność? ŻADNYCH GWARANCJI!

  18. NICK said

    P. (15) Vb. Pindolisz Pan. Także wcześniej.
    „Oczywiście państwo ma obowiązki wobec obywateli za podatki które z nich zdziera i powinno stawać na głowie żeby obywatele mieli dach nad głową.” I, inne. Cytata wystarczy.

  19. 15vagabunda said

    Ad.15 „Pełną własność” masz w momencie wpisu do księgi Wieczystej [ wcześniej akt notarialny]. Nie ma znaczenia czy twoja nieruchomość jest zadłużona czy nie. Możesz mieć ją zadłużoną z tytułu jej kupna przy pomocy kredytu ale wyobraź sobie sytuację że mając już nieobciążoną nieruchomość [ spłaconą] bierzesz kredyt [ kredyty] zabezpieczony hipoteką na nieruchomości. W ten sposób co kilka lat zmieniałby się właściciel nieruchomości w której mieszkasz. To by zagrażało bezpiecznemu oraz sprawnemu obrotowi nieruchomościami. Dlatego księga wieczysta ma aż dwa działy na takie grzeszki III Obciążenia i IV Hipoteki. Jak ktoś chce obciążoną i zadłużoną to może taką od ciebie kupić bo nawet z tymi grzeszkami jesteś właścicielem. Najwyżej wartość twojego prawa własności do nieruchomości jest mizerna.

  20. snag said

    I15vagabunda @ 4 – „na tym się kończą zalety” ,…

    W Stanach w moim stanie podatek od nieruchomosci (domy mieszkalne, mieszkania co-op i condominia) jest przeznaczony exluzywnie na infrastructure iedukacji, znaczy szkoly I podlegajacym publicznemu sektorowi uczelnie i uniwersytety i ich wyposazenie , w szkolach i liceach ksiazki sa za ‚darmo’, slyszalem tez ze ubodzy* maja lap top’y I internet ze znizka ale nie znam szczegolow ,…

    W moim Stanie 4 osobowa rodzina z dochodem ponizej $39.500 ma status ubogiej I kwalifikuje sie na subsydia zywnosciowe popularnie znane jako food stamps a dzieci w szkolach na ‚darmowe’ posilki ,…

  21. snag said

    Kojak @ 7 – „Przyjdziec jakls cieĆ i wedlug wlasnegio widzimisie ustali co jest wysokim standardem !” ,…

    Sam piepszysz, od tego sa niezalezne firmy wyceny, inspektorzy, dokumentacja w bankach i firmach ubezpieczeniowych, statystyki kryminalne, etc. ktore zanim dadza pozyczke czy ubezpiecza odrobia zadanie domowe, Jesli uwazasz ze placisz za duzo to od tego jest specjalny oddzial czy niezalezne sady odwolawcze gdzie przedstawiasz udokumentowana sprawe I czekasz na decyzje ,…

    Uo Jezu… jeszcze uwierzę…
    Admin

  22. 15vagabunda said

    Ad.18. Zdążyłem powiedzieć że wytresowane przez prawicowe think -tanki małpy, zero myślenia kategoriami interesu narodu. Ważne żeby dobrze zrobić władzy, najchętniej jak są to obcy agenci bo parobkowatość Polaków przejawia się w zachwycie nad wszystkim co z zachodu. Dlatego z taką łatwością zrobili z Polski Judeopolonię bo Polak kompletnie nie jest w stanie ogarnąć jakie pieniądze płyną z jego podatków i są wyrzucane w błoto, przeznaczane na prywatne biznesy władzy ale też na urządzenie się tutaj obcych.
    Ukraińcy bawią się w Polsce dobrze,codziennie spotykam kilka sztuk, czyżby to państwo miało obowiązki tylko wobec żydów, watykańczyków i ukraińców że im dla odmiany funduje wszystko mimo że tu podatków nie płacą ?
    Co ty w ogóle wypisujesz, tak samo obywatel ma swoje obowiązki jak i władza, regulacja tych zależności odbywa się za pomocą systemu podatków i opłat dla dobra jednej i drugiej strony a wyraźna asymetria dowodzi że kraj nie jest suwerenny, mieszkańcy są najemną siłą roboczą nie obywatelami.
    Nie dziwi mnie że coraz częściej pada określenie „polskie raby”, Niemcy piszą „polskie klauny”. Trzeba się szanować a nie klęczeć przed władzą wątpliwej jakości.
    „W latach 2003-2012, a wiec w ciągu ostatnich dziesięciu lat wywieziono z Polski bez opodatkowania ponad 53 mld USD przy czym przed członkostwem naszego kraju w UE i w pierwszych jego latach były to kwoty nie przekraczające 2 mld USD rocznie ale w kolejnych latach wyraźnie rosły i doszły ponad 10 mld USD rocznie. „
    Czyli krótko – państwo nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, okrada naród, pozwala też aby inni nie wywiązywali się ze swoich obowiązków i okradali naród a co mają Polacy – oni właśnie mają obowiązki.

  23. RomanK said

    Podatek….to przymusowa danina na rzecz panstwa .
    Podatek od nieruchomosci jest zlodziejstwem, gdyz wymusza dan na rzeczy, ktora nabyl wlasciciel za pieniadze ,ktore byly juz opodatkowne -jako jego wynagrodzenie , czy dochod! Opodatkowane byly wszystkie materialy budowlane i praca przy budowie.Wszystko kilkakrotnie …..
    W zdecydownej wiekszosci kataster dotyczy mieszkan, ktore ludzie kupuja za pieniadze zaoszczedzone i od ktorych juz zaplacili wiele roznych podatkow, a w przypadku kredytowania dodatkowo odsetki w ktorych jest podatkowy udzial panstwa.
    Podatek katastralny zamienia wlasciciela w posiadacza… wlascicielem czyniac instytucje, na rzecz ktorej nalezy placic dany podatek – dan. TO jest metoda uzurpacji!
    W przypadku USA…koszt przecietny domu mieszkalnego wynosi 4 letnie dochody- rodziny.
    W Polsce 12 letnie…w Chnach 18 letnie…
    Nieruchomosci komercyjne sa opodatkowane od dochodu- jaki przynosza…..nawet dzierzawcy placa ten podatek, jak kazdy jeden -jako koncowy odbiorca uzytkownik, bo tak sa zaliczane w poczet kosztow. Tak, ze podatek ten placi zarowno ten ktory jest posiadaczem nieruchomosci, jak i dzierzawca -czesc czynszu.
    Rozumiem, jesli taki podatek jest placony na rzecz miasta ,ktore ma na utrzymaniu szkoly, szpitale etyc tzn jako podatek celowy jako zryczltowana usluga socjalna przypisana miastu i rozni sie od wysokosci uslug i ich standaru w poszczegolnych miastach…ale jako podatek panstwowy jest niczym innym tylko rozbojem!

    Ludzie- bunt przeciwko Tyranii…jest aktem posluszenstwa Bogu!

  24. RomanK said

    Jeszcze raz- zeby kazdy mial pelna swiadomosc!
    Podatek katastralny ma tylko sens wtedy i tylko wtedy, gdy jest podatkiem celowyjm -na cele jano i wyraznie okreslone i uzasadnione koniecznoscia spoleczna , ktore nie sa opodatkowane i finansowane z innych from podatku.
    Dlatego zawsze musicie zadac pytanie swoim poslom,,,,komu ma sluzyc ten podatek i co ma nim byc finansowane!
    Podatek katastralny jest zawsze i powinien byc tylko i wylacznie forma reinwestycji w swoje wlasne srodowisko, w swoja wlasna spolecznosc. na potrzeby miejscowe tak jak finsuje kazdy naprawy, energie czy malowanie wlsnych mieszkan i domow,,,,.dlatego kazde zwiekszenie taxu katastralnego musi miec dobre racjonalne dyktowane potrzebami spolecznosci uzasadnienie i wytlumaczenie i musi byc wyrazona zgoda wiekszosci spolecznosci w procesie przeglosowania danej poprawki do zmiqan taxu.
    W Polsce to jeszcze jedna forma wymuszenia dani na calym narodzie, dla niektrolowanych wladz- ktore uzurpuja sobie prawo bycia waszymi panami – waszego zycia i wszystkiego co posiadacie!
    Ta klasa polityczna jaka uzurpuje sobie do tego prawo na zadne zaufanie Polakow nei zasluguje~!
    Ustroj polityczny Polski musi byc zmieniony natychmiast!!!!

  25. Czarny kanarek said

    Podatek katastralny w Kraju nie służy do tego, aby władza miała pieniądze. Podatek katastralny służy do tego, aby ludzie nie mieli pieniędzy.

    Diabeł tkwi w następującym szczególe. W warunkach krajowych podejrzewam, że wartość nieruchomości określana będzie przez urzędnika, który nie musi uzasadniać swojej decyzji. W USA jak na dzień dzisiejszy, można negocjowac z municypalną władzą wysokość wyceny nieruchomości.

    W naszej dzielnicy wysokośc podatku od nieruchomości wynosi około półtora procenta rocznie. To jest niedużo, ponieważ w sąsiedniej metropolii ten sam podatek jest prawie dwukrotnie wyższy przy równocześnie wyższych wartościach domów o porównywalnym metrazu i standarcie, o czym decydują następujące trzy czynniki: location, location, location. Co się przekłada na nasze, za dom o powierzchni 200 m kw płaci się podatek rzędu 2000 dol. rocznie, podczas gdy w mieście za taki sam dom płaci sie pięc do sześciu tysięcy. Rodziny, którzy nie moga sobie pozwolić na płącenie takich podatków wystepują o zmniejszenie wysokości podatku z uwagi na niskie dochody, albo w ogóle o umorzenie. Władze lokalne wolą zrezygnować z części revenue niż pozbywac się właściciela domu w okolicy, ponieważ jeden zlicytowany dom za podatki naraza całą okolicę na spadek wartości domów, a tym samym na spadek liczbowej wartości zebranej masy podatkowej. Także większa niż normalnie liczba sprzedanych domów obniża standart dzielnicy, a tego władze nie chcą. Tu tez chodzi trochę o to, żeby ludziska nie mieli w kieszeni za dużo oszczędności, bo mniejsza troska jednostki o rodzinne finanse stwarza ryzyko zaistnienia większego marginesu myślenia jednostki, co jest niezbyt mile widziane przez jakąkolwiek władzę. Ale przede wszystkim idzie tu o mozliwości finansowania lokalnych przedsięwzięć, choć to jest dośc daleko idące uproszczenie, za które mnie zaraz pan Jasiek z T. zruga jak kulawa sukę. (calculated risk)

    Wracając do meritum. W Polin nie sądzę, aby istniały jakiekolwiek możliwości odwoływania sie od wyceny urzędnika, a jesli nawet prawo w drodze wyjątku może pozwoli na taka ewentualnośc, to jakie mamy sądy i kogo one reprezentują, to już było niedawno omawiane nigdzie indziej jak tu.

    Reasumując. Nie sam podatek katastralny jest zagrożeniem, ale sposób w jaki ustala się jego wysokość (w relacji do realnych dochodów przeciętnej rodziny) i w czyjej gestii jest ta procedura. (jego wysokośc pan urzędnik i jego widzimisię).

    Zresztą, skoro i tak żyjemy w czasach ostatecznych, to ta cała dyskusja ma znaczenie wyłącznie teoretyczne.

    Dobranoc.

  26. Miet said

    Re.23.
    Panie Romanie, to co Pan pisze dotyczy też i każdego innego podatku – np. podatki od kupna czegokolwiek.
    Kupuje Pan samochód – płaci Pan podatek. Płaci Pan pieniędzmi, które już były opodatkowane wcześniej (podatek dochodowy).

    U nas w Kalifornii podatek katastralny wynosi około 1% wartości posesji.
    Co roku na wezwaniu podatkowym dostaję dokładne wyszczególnienie na co ten podatek jest przeznaczony.
    Tak jak zapodał p. Snag, główna część przeznaczona jest na szkolnictwo i wszystko co z nim związane.

    Oczywiście ja bardzo nie lubię podatków, wolałbym nie płacić żadnego ale jak to zrobić?
    W Ameryce jest takie powiedzenie, że łatwiej jest się wybronić w sądzie przed karą śmierci za zabójstwo, niż przed karą za defraudacje podatkowe.:-)))

  27. Pelagia said

    rzeczoznawcy od wyceny nieruchomości sa z tego samego środowiska co bankierzy. tyle w temacie. Bogaty sobie poradzi z takim rzeczoznawcą, biedny sie nie odwoła od wyceny, nawet jak mu jego dziuple wycenią drożej niż ogromną super piekną willę

  28. 15vagabunda said

    Ad.27. Mylisz się rzeczoznawcy nie mają nic wspólnego z masowa wyceną do celów taksacyjnych podobnie jak maja g. do gadania gdy chodzi o wyceny dla banków czy dla ogólnie celów podatkowych. Rzeczoznawcy muszą dostarczać kopie swoich jednostkowych wycen urzędasom a ci wklejają te kwoty do exela wychodzi im średnia jaka ma wyjść. Jakby co to wina rzeczoznawców bo oni opierali się o dane od rzeczoznawców. To niech pozwolą rzeczoznawcom do końca prowadzić masową wycenę – tzn aż do ustalenia wartości w tabelach wtedy będą mogli na nich przerzucać odpowiedzialność. Problem jest dokładnie odwrotny – odsunięcie rzeczoznawców od decydowania o wartości do celów podatkowych. Rzeczoznawca odpowiada osobiście za błędną wyceną a weź i zrób coś urzędnikowi a jeszcze lepiej komputerowi który przeliczał tabele taksacyjne. Wina oprogramowania !
    Przy czym jak mówiłem problem wyceny to najmniejszy problem, jak się władza uprze to i od najmniej wartej nieruchomości dowali taki podatek że mało kogo będzie stać analogicznie jak to jest z innymi obciążeniami obywateli w tym chorym kraju.

  29. Pelagia said

    jaśnie pan 15 vagabunda wie wszystko najlepiej a inni pewnie wiedza tyle co nic. Skoro wcześniej napisałam o rzeczoznawcach, to znaczy,że mam podstawy do tego. Co oczywiście nie wklucza dalszego działania urzedów i państwa.

  30. wanderer said

    re.23
    Panie Romanie, zgadzam sie w tym komentarzu z Panem w zupelnosci.

    „Ludzie- bunt przeciwko Tyranii…jest aktem posluszenstwa Bogu!” te Pana motto powinni sobie wklepac do lbow wszyscy ktorzy staraja sie „zrozumiec” decyzje naszych okupantow. Prawda i dobro ma zawsze zwyciezac, a jak ktos tego nie rozumie albo sie ugina niech sobie poda reke z synagoga szatana.

  31. Josek said

    Z powyzszych wpisow widac ze polacy wogule sie nieorientuja oco chodzi..
    Czas POLACY bysmy sie wzieli za naszych okupantow (pseudo wadza).
    Czlowiek zdrowy duchowo I prawidlowo myslacy zawsze bedzie sie buntowal przeciwko tyrannii wladzy.Tylko niewolnik cieszy sie ze ma co do gara wzucic.
    Korytko jest wazne tylko dla NIEWOLNIKOW.

  32. obserwator said

    Duzy problem stanowi tez wycena nieruchomosci. Powtorze za jednym prawnikiem: obecnie „wladza” wyceniajac dana nieruchomosc bierze jej cene rynkowa, doklada do tego kilka podobnych nieruchomosci w poblizu i co najmniej jedna o zblizonym metrazu ale w atrakcyjnej lokacji (w Warszawie na ten przyklad bezposrednio przy linii metra). W efekcie atrakcyjnie polozona nieruchomosc zawyza srednia, z ktorej sie wyprowadza wartosc danej nieruchomosci nawet o 30-40%. Mozna to dosc latwo sprawdzic teraz – obliczajac sobie samemu podatek od wieczystego uzytkowania gruntow uprzednio ustalajac prawdziwa wartosc nieruchomosci i porownujac ja z kwota, ktora sie placi:

    (z http://www.infor.pl/prawo/gmina/nieruchomosci/303766,2,Oplata-za-uzytkowanie-wieczyste-gruntu.html)

    „użytkownik ma obowiązek dokonywania corocznych opłat, których wysokość uzależniona jest od celu na jaki nieruchomość została oddana. I tak:

    0,3 proc. – ceny nieruchomości przeznaczonej na cele obronności, pod budowę obiektów sakralnych, na działalność charytatywną,
    1 proc. – ceny nieruchomości przeznaczonej na cele rolne, mieszkaniowe i działalność sportową,
    2 proc. – ceny nieruchomości przeznaczonej na działalność turystyczną,
    3 proc. – ceny za pozostałe nieruchomości gruntowe.”

  33. 15vagabunda said

    Ad.29 . No wyobraź sobie Pelaśka że Vagabunda wie. A ty się dobrze zastanów czy przypadkiem winą za wadliwy system podatkowy obarczyć nie rzeczoznawców tylko lekarzy albo notariuszy mogą też być aptekarze bo w tych zawodach zostało jeszcze kilku Polaków których niezwłocznie należy ubić albo wygonić do Anglii. Boisz się że ktoś prawdę mówi o rządowej i urzędniczej klice oraz o nieuczciwych zamiarach legislacyjnych jakie mają wobec Polaków ?

  34. veri said

    15. @vagabunda

    ” Nie rozmawiamy o procedurach wyceny nieruchomości tylko o wysokości stawki podatku ! ” –

    – rozumiem … ” ich obchodzi tylko jedna rzecz – czy zgadzasz się na rabunek. Tak czy nie ? ” :

  35. veri said

    Podatek od wartości nieruchomości … w prawie jest taka klauzula, że nie można karać dwa razy za to samo przestępstwo. Kataster łamie tę zasadę – przecież materiały i praca ( przy budowie domu ) zostały już opodatkowane.

  36. AQQ said

    U. S. tzw rabunkowy ma mundre wyceny np. 15-letni Ford Ka stoi za 4,100!!!!! a zakupić można za 1-2tys. kierownik jak ma litośc może obniżyc 30% z ceny 4,100

  37. ad.7 – „Przyjdzie jakis cieĆ i wedlug wlasnego widzimisie ustali co jest wysokim standardem !”
    No pewnie. Natomiast gdybyś chciał sprzedać swój domek jednorodzinny, to kupiec albo licencjonowany pośrednik powie, ze to rozpadajaca sie stara szopa do remontu kapitalnego.

  38. snag said

    Miet @ 26 ,…

    W sadzie DA musi udowodnic wine i przekonac 12-tu przysieglych a w IRS nie oni a ty musisz udowodnic zes niewinny co w oceanie zarzadzen jest niemozliwe ,…

  39. z sieci said

    Wiesiek40 said

    2015-07-09 (czwartek) @ 11:32:03
    Na studiach prawniczych uczą PRAWA.Po studiach absolwent idzie do pracy-w sądzie,prokuraturze,etc.Szybko go nauczą nie stosowania prawa ale jego interpretacji.Jeśli jest „mało kumaty”,musi zmienić miejsce pracy.”Pogonić towarzycho,przywrócić udział społeczeństwa w sądach”.Kiedyś postulowano utworzenie instytucji Sądu Przysięgłych”.Znamienny był hałas jaki środowiska tzw.”prawnicze” uruchomiły przeciwko takiemu rozwiązaniu.Na podstawie własnych doświadczeń /12 lat postępowań sądowych w Polsce + Trybunał w Strasbourgu/ stwierdzam:nie spotkałem ani jednego sędziego który respektuje prawo-ani co do ducha ani co do litery.Co więcej spotykałem wielu którzy kłamali bezczelnie w urzędowych dokumentach.Sądy w Polsce to doskonały interes dla tych kilku czy kilkunastu tysięcy grandziarzy udających prawników.

  40. Joannus said

    Ad 35
    Ma Pan rację. Jednak potrzebna jest forsa na odszkodowania starszym braciom w wierze JP II, obsługę zadłużenia, zagospodarowanie limitu uchodzców i napływu ukrów i wielu innych potrzeb. Potrzebna jest od zaraz, bo dochodowy potencjał wytwórczy z bankami poszedł w siną dal, a pozostaje tylko jedna droga, wycisnąć z ludu obdarowanrgo wolnością i demokracją.

  41. zawisza said

    ad 32

    Wycena nieruchomosci jest także brana z aktów notarialnych.
    Cenę podaje sprzedający/kupujący dla US. Jak się „pomyli” to dopłata + odsetki.
    Wersja najbardziej opłacalna dla rządu to p. katastralny od wyceny ustalonej przez podatnika( ciemny lud się ucieszy) i dalsze gierki US na niedopłatę i odsetki

  42. snag said

    Admin @ 21 ,…

    Tak przynajminie jest tutaj – Zaden bank czy unia kredytowa nie da pozyczki na dom bez uprzedniej wyceny do ktorej zatrudniaja niezalezne firmy, inspekcji czy wszystko jest zgodne planem domu, wszelkie poprawki jak scianki niezgodne z orginalnym planem domu lub niezarejestrowne w magistracie musza byc usuniete prywatny septic system jak jest musi przejsc inspekcje inspektora sanitation department, przecieki usuniete lub wymieniony jesli nie dziala nalezycie w najgorsza pogoed (jesienne deszcze) szambo musi byc puste, dom musi byc ubezpieczony firma ubezpieczeniowa sprawdza nie tylko wymieniona dokumentacje a rowniez statystyke kryminalna w okolicy, robi to cylklicznie ustalajac stawki, inspektorzy sa zrzeszeni i ubezpieczeni podobnie jak lekarze czy firmy budowlane kazdy kto nie dba o dobra opinie zyskuje wiecej niz traci na lapowkach. Oczywiscie zdarzaja sie sie szelmy ale ci maja ktotkie zycie w zawodzie – W biurze podatkowym jest wydzial odwolawczy a poza niezalezny sad ,…

    Szukasz pan skorumpowanych szelm polacz pan oczka lancuszk z zydami i voila, szybko znajdziesz pan przyklad ze sa ,…

    Ci w tym przykladzie to inspektorzy budunkow mieszkalnych w NYC.

    Building inspectors took bribes to ignore code violations: DA
    ———————————————————————————
    http://nypost.com/2015/02/10/nyc-building-inspectors-pocketed-bribes-from-landlords-contractors-da/

    http://www.homeinspector.org/

  43. snag said

    Przepraszam w 41 powinno byc kazdy kto dba o dobra opinie zyskuje wiecej niz traci na lapowkach ,…

  44. snag said

    Jeszcze jedno strazacy w razie pozaru czy pogotowia jada z planem domu na ekranie compa wozu czy medic1 karetki, jesli cos sie stanie ktoremus z nich z powodu niedopatrzenia, przeoczenia czy na skutek korupcji, magistrat jest odpowiedzialny ,…

    Na koniec ciekawostka o ktorej dowiedzialem sie odwiedzajac znajomego, Strazacy maja passwords czy elektroniczne klucze do elektronicznych zamkow w budynkach mieszkalnych i domach seniorow ktore sa zamkniete w nocy ,…

  45. @ Autor

    „Mocne argumenty, które przemawiają za tym, że podatek ten jednak nie wejdzie w życie:

    1. Pierwszy, argument polityczny. Wprowadzenie tego podatku byłoby dla każdego rządzącego gwoździem do jego politycznej trumny. Nikt przy zdrowych zmysłach, bez odgórnego zobowiązania, nie pozbawi się wyborców na własne życzenie.
    2. Drugi argument – prawny. Co do zasady, ten sam element obrotu prawnego, przedmiot, czynność nie mogą być podwójnie opodatkowane. Pociąga to za sobą konieczność usunięcia z polskiego ustawodawstwa podatku od nieruchomości i napisania ustawy, która będzie miała „ręce i nogi”. Co prawda, obecna koalicja jest znana z pisania ustaw na kolanie, ale tutaj operacja jest zbyt poważna, żeby można było pozwolić sobie na fuszerkę. [Można, można… – admin]
    3. Trzeci argument – nazwijmy go unijnym. Żaden akt prawa wspólnotowego nie nakłada na Polskę wprowadzenia takiego obowiązku podatkowego. Inaczej sprawa wygląda z katastrem, bo ten już mamy – i nazywa się Zintegrowany system informacji o nieruchomościach.”

    _________________________________________________

    Nie wiem, ile autor liczy sobie wiosen, ale chyba niewiele i o polityce pojęcie ma mgliste.
    Argumenty przytoczone przez Autora są niepoważne.
    1. Trzeba na prawdę dużej wiary, żeby ufać w demokratyczność wyborów. Wybory są fikcją – 25 lat żydowskiego kapitalizmu i takiej samej demokracji dostarczyło aż nadto dużo dowodów.

    2. Czy istnieje jakikolwiek problem z zastąpieniem jednej ustawy drugą – sejm, który uchwala ok. 1000 nowych ustaw – praw każdego roku wykona zadanie od ręki. Warto wiedzieć, że ustawa o podatku katastralnym jest od dawna przygotowana i z pewnością zostanie wprowadzona, ponieważ wymusi to dramatyczna sytuacja budżetu centralnego i budżetów gmin, których zadłużenie (systematycznie rosnące) przekracza średnio 60% – 70% wielkości budżetów (zadłużenie jest wynikiem inwestycji infrastrukturalnych wymuszonych traktatem akcesyjnym). Dopływ gotówki dla gminnych budżetów może być zrealizowany jedynie poprzez wpływy z podatków katastralnych – innych rezerw już nie ma, ponieważ rozwój gospodarczy jest ustawowo (prawnie) wyeliminowany i to zarówno na poziomie gminnym i państwowym.

    3. Obowiązek wprowadzenia podatku katastralnego został zawarty w traktacie akcesyjnym, a potwierdzony traktatem reformującym (lizbońskim) poprzez wzmocnienie obowiązku ujednolicenia prawa na obszarze UE.

    Autor być może nie wie jako aspirujący prawnik, ale z ekonomicznego i etycznego – co łączy się z prawem -, punktu widzenia podatek katastralny jest grabieżą zasobów, które powstały z opodatkowanych już raz dochodów. Jedyny rozsądny ekonomicznie i etycznie dopuszczalny podatek może być pobierany od uzyskiwanego dochodu, każdy inny podatek jest grabieżą. – Ciekawe, że po wygłoszeniu podobnego stanowiska przez prof. R.Kukułowicza (doradzał S.Wyszyńskiemu, JPII) w radiu Maryja już nigdy więcej nie został zaproszony do tej rozgłośni.

    Warto wiedzieć, że Polska jest jednym z niewielu państw świata, gdzie 80% mieszkań i domów jest prywatną własnością Polaków – jest kogo i z czego wywłaszczać. Żyd zaplanował to już w latach 1980.

  46. Ruski Agent said

    Taaa… jebany rzeczoznawca wyceni zgniłą chałupę na kilka milionów złotych i będziemy płacić jak za zboże!

    Ile ten tępy naród będzie jeszcze cierpiał zanim wpadnie na pomysł, żeby zrobić zamach stanu?

Sorry, the comment form is closed at this time.