Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ordynat, mecenas i polityk… (2)

Posted by Marucha w dniu 2015-07-19 (Niedziela)

Część pierwsza:
https://marucha.wordpress.com/2015/07/08/ordynat-mecenas-i-polityk-1/

Po wielu naradach i dyskusjach 15 sierpnia 1917 r. powołano w Lozannie Komitet Narodowy Polski , pod przewodnictwem Romana Dmowskiego. Jego wiceprezesem i skarbnikiem został Maurycy Zamoyski.

Komitet 28 sierpnia 1917 r. powiadomił mocarstwa Entent i USA o swym programie – zjednoczenia i niepodległości Polski, przy pomocy zachodnich sojuszników i demokratycznej Rosji [19].

Komitet, dzięki aktywności Dmowskiego i Zamoyskiego, informował mocarstwa zwycięskiej koalicji o niepodległościowych terytorialnych aspiracjach Polaków, patronował Armii Polskiej we Francji, powołanej w czerwcu 1917 r. i o akcji mobilizacji ochotników polonijnych do jej szeregów. Hrabia, w imieniu Komitetu, przekazał w październiku 1918 r. dowództwo nad tą armią, i wszystkimi oddziałami polskim walczącymi po stronie Ententy, gen. Józefowi Hallerowi.

Jako skarbnik i szef administracji był duszą Komitetu. Oddał do dyspozycji Komitetu zastaw biżuterii rodzinnej wartości 6,5 mln franków. W 1918 r. Komitet uzyskał od państw Ententy pożyczkę, płaconą w ratach miesięcznych w wysokości 300 tys. franków [20]. W 1919 r. ten dług przejęło państwo polskie.

Hrabia, oceniając realistycznie sytuację polityczną, zdecydowanie przeciwstawił się ogłoszeniu Komitetu – Rządem Polskim na emigracji. Był zwolennikiem zawarcia kompromisu z Józefem Piłsudskim – Tymczasowym Naczelnikiem Państwa, celem powołania koalicyjnego rządu polskiego. Za taki rząd traktował gabinet Ignacego Paderewskiego, którego obdarzał, wraz z żoną, wielką estymą.

Z chwilą mianowania Dmowskiego szefem Polskiej Delegacji Pokojowej, faktycznym kierownikiem prac Komitetu był Maurycy Zamoyski. Dzięki jego zabiegom, popartym przez Ignacego Paderewskiego, został on posłem I klasy RP w Paryżu, Eustachy książę Sapieha w Londynie, Kazimierz książę Lubomirski w Waszyngtonie, Konstanty Skirmunt w Rzymie. Osiągnięcia hrabiego jako polskiego posła w Paryżu są imponujące:

– współpracując z Polskim Biurem Prac Kongresowych, przygotowywał materiały dla głównych Delegatów Polski: Dmowskiego i Paderewskiego na rzecz przyłączenia Gdańska, Pomorza Gdańskiego, Warmii i Mazur, Górnego Śląska i Śląska Cieszyńskiego do Polski, powrotu armii gen. Hallera do kraju;

– był on współorganizatorem pomocy Francji dla Polski w czasie wojny polsko- bolszewickiej, Powstania Wielkopolskiego, powstań śląskich;

– należał do głównych architektów sojuszu politycznego i wojskowego polsko-francuskiego z 1921 r., mocą tego sojuszu działała w Polsce Francuska Misja Wojskowa i Francja pomogła Polsce w kształceniu oficerów dyplomowanych;

– 15 marca 1923 r. Zamoyski przyjmował w imieniu Rządu Polskiego, uchwałę Konferencji Ambasadorów, stwierdzającą uznanie granicy wschodniej Rzeczypospolitej;

– więzi kulturowe polsko-francuskie przez cały okres II Rzeczypospolitej, dominowały nad więzami tego typu z innymi krajami europejskimi. Istotny wpływ na ten stan rzeczy miał poseł a następnie minister spraw zagranicznych, w gabinecie Władysława Grabskiego – Maurycy Zamoyski [21].

Hrabia starał się realizować zasady programu Związki Ludowo-Narodowego, opracowanego min przez Władysława i Stanisława Grabskich, a przyjętego na zjeździe warszawskim 27 października 1919 r. W sprawach polityki gospodarczej program stanowił:

„Polska ma za wiele ludności rolniczej, za mało przemysłowej. Stąd płyną wszystkie niemal nasze niedomagania ekonomiczne, brak zarobków w kraju dla setek tysięcy ludzi, którzy muszą emigrować po pracę za granicę, nadmierne rozdrobnienie własności ziemskiej, zależność finansową Polski od obcych kapitałów, brak silnego stanu średniego w narodzie.

Niedomagań tych nie usunie się żadnymi sposobami, póki Polska się nie uprzemysłowi i nie stanie w tym względzie na równi z narodami zachodniej Europy… Jednocześnie Związek Ludowo-Narodowy stawia, jako jedno z najważniejszych zadań polityki narodowej, zapewnienie miastom, przemysłowi i handlowi polskiego charakteru. Obowiązkiem władz państwowych, ciał samorządowych i całego narodu jest wspomagać wszelkimi sposobami rzemiosła, przemysł i handel rodzimy” [21a]

W sprawie polityki zagranicznej program domagał się rezygnacji z odtworzenia Wielkiego Księstwa Litewskiego, szerokiego dostępu Polski do Bałtyku, respektowania granicy etnograficznej, uzupełnionej terytoriami o dominacji polskich wpływów cywilizacyjnych. Na wschodzie Europy Polska miała się stać ostoją pokoju i wolności pamiętając jednocześnie o groźbie zaborczości niemieckiej.

Olbrzymi autorytet hrabiego, zdobyty w latach pierwszej wojny światowej, Konferencji Pokojowej w Wersalu i w kierowaniu polskim poselstwem w Paryżu spowodował wysunięcie jego kandydatury na Prezydent RP, przez Związek Ludowo-Narodowy. Prowadził przez cztery tury głosowania, uzyskując kolejno: 222, 228, 228 i 224 głosów. Przegrał w piątej turze uzyskując 227 głosów wobec 289 zdobytych przez Gabriela Narutowicza. O sukcesie Narutowicza zadecydowały głosy PPS, PSL „Wyzwolenia”, Bloku Mniejszości Narodowych i po wahaniach Witosa, głosy PSL „Piasta”.

Od burd ulicznych odciął się zdecydowanie. Pisał on do Narutowicza, po jego wyborze:

„Uznaję z szacunkiem wolę narodu i ubolewam nad zacietrzewieniem, które sprawia, iż pełni Pan swe nowe obowiązki, w goryczy, trudzie i niebezpieczeństwie. Zwróciłem się do mego Stronnictwa, aby nie łączyło mego nazwiska, mojego dobrego imienia obywatela z motłochem, obrzucającym Szanownego Pana kamieniami” [22].

Łagodny charakter i miłe obejście Zamoyskiego początkowo powodowały, że był on kandydatem na Prezydenta samego Narutowicza. Według wspomnień Macieja Rataja i kardynała Aleksandra Kakowskiego, nowy Prezydent chciał, dla uspokojenia nastrojów społecznych, powierzyć tekę ministra spraw zagranicznych Maurycemu Zamoyskiemu [23]. Sam Witos, wbrew większości swego klubu parlamentarnego, był zwolennikiem kandydatury Zamoyskiego. Klub ZLN, widząc wahania PSL „Piasta”, gotowy był zrezygnować z kandydatury Zamoyskiego na rzecz wspólnego kandydata PSL „Piasta” i ZLN prof. Kazimierza Morawskiego – prezesa Polskiej Akademii Umiejętności [24].

Pełniąc obowiązki ministra spraw zagranicznych w drugim gabinecie Władysława Grabskiego , od 19 stycznia do 27 lipca 1924 r. Zamoyski starał się dostosować polską politykę zagraniczną do potrzeb wielkich reform walutowo-gospodarczych premiera i organizować pomoc swej partii dla tych reform. Doprowadzając 29 stycznia tegoż roku do nominacji dr. Henryka Strasburgera na stanowisko generalnego komisarza RP w Gdańsku Zamoyski starał się zaktywizować politykę bałtycką, a przede wszystkim miejsce Polski w Wolnym Mieście Gdańsku [25]

Nowy minister zmierzał do poprawy stosunków gospodarczych i politycznych ze Związkiem Sowieckim i Republiką Weimarską. W rezultacie jego zabiegów 11 lutego 1924 r. rozpoczęły się w Genewie rokowania polsko-niemieckie w sprawie realizacji Traktatu Wersalskiego odnośnie praw mniejszości, ich obywatelstwa i opcji. Wyniki tych rokowań pozwoliły gabinetowi W. Grabskiego na przyspieszenie polonizacji Pomorza, Wielkopolski i G. Śląska [26].

Sukcesem zabiegów Zamoyskiego było doprowadzenie 16 lutego do Konferencji Bałtyckiej w Warszawie, z udziałem Finlandii, Łotwy, Estonii i Polski, na którą przyjęto wspólną platformę postępowania wobec Rosji i zasady wzajemnej współpracy gospodarczej i kulturalnej [27].

10 marca 1924 r. Rada Liga Narodów wyraziła Polsce uznanie za pojednawcze stanowisko w rokowaniach polsko-niemieckich w sprawie wykonania postanowień Traktatu Wersalskiego. Nazajutrz z entuzjazmem przyjął Zamoyski uchwałę Sejmu w sprawie przyspieszenia budowy Gdyni [28].

Sukcesem jego dyplomacji było przyznanie Polsce przez Ligę Narodów, 14 marca tegoż roku, półwyspu Westerplatte jako miejsca wyładunkowego dla polskich materiałów wojennych korzystających z portu gdańskiego [29].

3 kwietnia 1924 r. Zamoyski doprowadził do rozpoczęcia w Warszawie rokowań polsko-sowieckich, w sprawie konwencji kolejowej, która umożliwiała ożywienie kontaktów gospodarczych [30]. W wyniku starań Rządu Polskiego 13 kwietnia wrócił do Polski z więzienia sowieckiego arcybiskup Jan Cieplak [31]. Wkrótce 28 kwietnia udało się Polsce odzyskać 108 więźniów skazanych na śmierć lub długotrwałe więzienia przez sądy sowieckie.

Po zatwierdzeniu 3 maja 1924 r. przez Radę Ambasadorów statusu Kłajpedy, odzyskanej przez Litwinów, Zamoyski rozpoczął starań o dostęp do tego portu towarów polskich [32]. Efektem starań Zamoyskiego o poprawę stosunków polsko-czechosłowackich było zawarcie 8 maja 1924 r. konwencji w sprawie Jaworzyny. Kilka wsi pogranicznych tego regionu pozostało przy Polsce [33].

W tym czasie bojówki bolszewickie i szaulisów litewskich zaczęły napadać na przygraniczne miejscowości polskie. Odpowiedzią Rządu Polskiego na te incydenty było powołanie Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP). Dzięki zabiegom polskiej dyplomacji Rada Ambasadorów 23 maja 1924 r. udzieliła upomnienia rządowi litewskiemu za naruszanie pokojowych zasad międzypaństwowych [34].

1 czerwca tegoż roku, przy poparciu polskiego MSZ-u, ludność polska na Litwie, boleśnie dyskryminowana, złożyła w Lidze Narodów petycje w sprawie swojej sytuacji (zamykanie szkół polskich, zakaz korzystania z języka polskiego w miejscach publicznych, przejmowanie własności polskiej) [35]. 5 czerwca doszło do podpisania porozumienia z Niemcami w sprawie odszkodowań dla wywłaszczonych kolonistów niemieckich, którzy masowo opuszczali Polskę. Sprawa ta była omawiana na 29 Sesji Rady Ligi Narodów [36].

Słabła w tym czasie europejska pozycja Francji, głównej sojuszniczki RP na rzecz Republiki Weimarskiej, wraz z tym słabła pozycja Zamoyskiego, głównego orędownika przyjaźni polsko-francuskiej. W czerwcu 1924 r. minister Zamoyski doprowadził do znacznej poprawy stosunków polsko-tureckich, czego wyrazem było przyjęcie posła polskiego Romana Knolla w dniu 25 czerwca przez prezydenta Turcji – Kemala Paszę [37].

17 lipca 1924 r. M. Zamoyski przekazał swe obowiązki ministra spraw zagranicznych Aleksandrowi Skrzyńskiemu, rzecznikowi umocnieni kontaktów polsko-brytyjskich i roli Polski w Lidze Narodów oraz w innych organizacjach międzynarodowych. Po brutalnych personalnych atakach posłów lewicy Zamoyski czuł się zagubiony i w pewnym sensie samotny. Postanowił wycofać się z aktywnego życia politycznego, nie akceptując brutalnego języka posłów. Stan zdrowia podpowiadał mu zwolnienia tempa pracy i skoncentrowanie się na sprawach ordynacji i wielodzietnej rodziny.

W świetle badań prof. Janusza Roszkowskiego w II RP na 41 polskich ordynacji rodowych największą była ordynacja Zamoyskich, której obszar zmalał z 190 tys. ha w 1921 r. do 64 tys. ha w 1938 r. Po niej występowała ordynacja Dawigródek (155 tys ha) Stanisława i Karola Radziwiłłów, Nieśwież ( 80 tys. ha) Albrechta i Leona Radziwiłłów, Ołyka ( 27, 6 tys. ha) Janusza Radziwiłła, Łańcut (32 tys. ha) Alfreda Potockiego, Kozłówka (13,6 tys. ha) Antoniego Zamoyskiego, i Sieniawa (11 tys, ha) Adama Czartoryskiego.

Przypomnijmy, że w tym czasie Polska posiadała 32 % chłopskich gospodarstw karłowatych – do 2 ha, 30 % gospodarstw małorolnych – od 2 do 5 ha, 35 % gospodarstw średniorolnych – od 2 do 10 ha i 13 % gospodarstw większych powyżej 10 ha. Ludność chłopska stanowiła 52 % ogółu ludności Polski w latach 30 tych XX wieku.

W tej sytuacji problem reformy rolnej był najtrudniejszym do realizacji problemem społecznym epoki M, Zamoyskiego, który zgodnie z programem swej partii tolerował jedynie reformę prywatną, opartą na respektowaniu kapitalistycznego rachunku ekonomicznego. Dbał o uprzemysłowienie swych folwarków w postaci budowy mleczarni, młynów, cukrowni, gorzelni, browarów, cegielni i innych zakładów przemysłowych. Zaczął stosować na większą skalę nowoczesnych maszyn rolniczych, na czele z traktorami.

Kilka folwarków wydzierżawił. Ordynat część produkcji roślinno-mlecznej przeznaczał szkołom i ochronkom oraz Towarzystwu Ociemniałych w Laskach. W przemyśle rolno-spożywczym największy dochód przynosiły gorzelnie oraz cukrownia „Klemensów” .

W swym kompleksie leśnym ordynat starał się prowadzić wzorową gospodarkę uprawy lasów. Eksportem drzewa zajmował się „Paged”. W ordynacji M. Zamoyskiego pracowało kilkanaście tysięcy ludzi, których zarobki były wyższe od przeciętnych [38].

Hrabia boleśnie przeżył przewrót majowy marszałka J. Piłsudskiego, tym bardziej, że Rada Naczelna Związku Ludowo-Narodowego, którego prezesem był Stanisław Głąbiński domagała się w lutym 1926 r. zasadniczych reform w postaci wzmocnienia w zmienionej Konstytucji roli władzy wykonawczej, umocnienia zasad praworządności i zaostrzenia sankcji wobec ruchu komunistycznego i obcych żywiołów zwalczającym państwo polskie. Domagano się odbiurokratyzowania aparatu rządowego i samorządowego oraz reformy systemu podatkowego [39].

Stosunki hrabiego z R. Dmowskim uległy w latach 30. ochłodzeniu. Utrzymywał on natomiast serdeczne stosunki z metropolitą krakowskim Ks. Adamem Sapiehą, a częstymi gośćmi w jego domu byli: Seweryn książę Czetwertyński, Adam hrabia Tarnowski Roman Lasocki.

Po odejściu z MSZ hrabia przez kilka lat pełnił funkcję prezesa Rady Naczelnej Organizacji Ziemiańskich i Związku Zamoyskich, którego zebrania odbywały się w Pałacu Błękitnym. Związek dla zubożałych rodzin szlacheckich, spauperyzowanych prze rewolucję bolszewicką, głównie z Podola, prowadził kasę zapomogowo-pożyczkową. Jako prezes Kuratorium Fundacji Kórnickiej hrabia dbał o subwencję dla Uniwersytetu Poznańskiego w wysokości 75 tys. dolarów oraz o subwencję dla Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie oraz szkoły żeńskiej w Kuźnicach.

Po pierwszym zawale w 1932 r. musiał przeżyć proces brzeski i dekret prezydenta Ignacego Mościckiego o Berezie Kartuskiej a najbardziej sierpniowy strajk chłopski 1937 r. na terenie jego ordynacji. Radosne wieści o inwestycjach copowskich docierały do niego na łożu śmierci.

Zmarł 5 maja 1939 r. Uroczystości żałobne zorganizowano najpierw w kościele Św. Antoniego w Warszawie przy ul. Senatorskiej a później w kościele kolegiackim w Zamościu. Został pochowany w krypcie Zamoyskich. Żegnali go m.in: Józef Beck – jako przedstawiciel Prezydenta RP, wiceminister Jan Szembek, ambasador Józef Lipski, prezesi związków ziemiańskich, przywódcy Stronnictwa Narodowego i olbrzymia rzesz pracowników ordynacji.

Wielki Rodak Ignacy Jan Paderewski traktował Maurycego Zamoyskiego jako najofiarniejszego obywatela Rzeczypospolitej. Uważał go za prawdziwego pioniera kultury i obywatelskiego obowiązku wobec ojczyzny i narodu [40].

prof. Marian M. Drozdowski
Odczyt M.M Drozdowskiego, wygłoszony 16 maja 2012 r w Związku Ziemian

Przypisy:
[19] zob. Marian Leczyk, „Komitet Narodowy Polski a Ententa i Stany Zjednoczone”, Warszawa 1966
[20] „Maurycy hrabia Zamoyski”, s. 113
[21] zob. Janusz Pajewski, „Ministrowie spraw zagranicznych 1918-1939”, Warszawa 1978
[21a] „Powstanie II Rzeczypospolitej”, s. 520.
[22] M.M. Drozdowski, „Gabriel Narutowicz Prezydent RP we wspomnieniach, relacjach i dokumentach”, Warszawa 204, s.11.
[23] Tamże, s. 55.
[24] Tamże, s. 94.
[25] „Kalendarz Niepodległości”, Warszawa 1939, s. 29.
[26] Tamże, s. 42.
[27] Tamże, s. 47.
[28] Tamże, s. 70-71.
[29] Tamże, s. 74.
[30] Tamże, s. 94.
[31] Tamże, s. 104.
[32] Tamże, s. 124.
[33] Tamże, s. 129.
[34] Tamże, s. 144.
[35] Tamże. s. 153.
[36] Tamże, s. 163.
[37] Tamże s. 177.
[38] „Maurycy hrabia Zamoyski”, s. 169-186.
[39] Biuletyn Polityczny, nr 1, maj 1926, s. 29-30.
[40] Tamże, s.217.

Myśl Polska, nr 29-30 (19-26.07.2015)
http://mysl-polska.pl

Pięknej postaci Maurycego Zamoyskiego, ofiarnego patrioty i męża stanu nie da się nawet porównać z tym gnojem, jaki stanowi dziś polskojęzyczną klasę polityczną.
Admin

Komentarzy 9 to “Ordynat, mecenas i polityk… (2)”

  1. Ident said

    „Polska ma za wiele ludności rolniczej, za mało przemysłowej. Stąd płyną wszystkie niemal nasze niedomagania ekonomiczne, brak zarobków w kraju dla setek tysięcy ludzi, którzy muszą emigrować po pracę za granicę, nadmierne rozdrobnienie własności ziemskiej…
    Niedomagań tych nie usunie się żadnymi sposobami, póki Polska się nie uprzemysłowi i nie stanie w tym względzie na równi z narodami zachodniej Europy…”
    Po wejściu Polski do EU widzimy zanik polskiej wsi z całą jej otoczką ekonomiczno-socjalno-kulturowo-religijną.
    Procesy niszczenia polskiego rolnictwa wdrażany obecnie przez kolejne ekipy rządzące.
    Jakby żył Zamoyski ugryzł by się w język.

  2. błysk said

    Z tego co pamiętam to Zamoyskiego zawdzięczamy odzyskanie Morskiego Oka dla Polski. Zasługi dla Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu olbrzymie m.in. był on głównym darczyńcą finansującym Komitet ,min. wygrywał w karty > Na pewno błędem Narodowej Demokracji były forsowanie Zamoyskiego na prezydenta ze względu na ówczesnych chłopów.

  3. Jacek said

    Piękne wspomnienie. Wspaniały Polak. Młot na lewactwo a więc i talmudyzm. Nie znam w równoległej historii innych narodów europejskich porównywalnej postaci. Niestety na jego oczach Europa staczała się pod rządy talmudystów, po opuście najlepszej krwi jaki jej talmudyści urządzili za pomocą swych knechtów pruskich.

    „Polska ma za wiele ludności rolniczej, za mało przemysłowej. Stąd płyną wszystkie niemal nasze niedomagania ekonomiczne, brak zarobków w kraju dla setek tysięcy ludzi, którzy muszą emigrować po pracę za granicę, nadmierne rozdrobnienie własności ziemskiej, zależność finansową Polski od obcych kapitałów, brak silnego stanu średniego w narodzie.
    Niedomagań tych nie usunie się żadnymi sposobami, póki Polska się nie uprzemysłowi i nie stanie w tym względzie na równi z narodami zachodniej Europy… Jednocześnie Związek Ludowo-Narodowy stawia, jako jedno z najważniejszych zadań polityki narodowej, zapewnienie miastom, przemysłowi i handlowi polskiego charakteru. Obowiązkiem władz państwowych, ciał samorządowych i całego narodu jest wspomagać wszelkimi sposobami rzemiosła, przemysł i handel rodzimy” 
    „Polska ma za wiele ludności rolniczej, za mało przemysłowej.” to była za jego czasów właściwa diagnoza. Dzisiaj po rabunku komunistycznym ( ‚przekształcenia ustrojowe” to integralna cześć tego rabunku) diagnoza brzmi: Polska ma za wiele ludności „miejskiej”, czyli współczesnego lumpenproletariatu a stad miliony „ludzi, którzy muszą emigrować po pracę za granicę” i ‚zależność finansowa Polski od obcych kapitałów, brak silnego stanu średniego w narodzie”.

    Stad i recepta na dziś jest analogiczna do recepty Zamoyskiego:

    „Niedomagań tych nie usunie się żadnymi sposobami, póki Polska się nie uprzemysłowi „ ( dzisiaj oznacz a to również ufinansowi ) „i nie stanie w tym względzie na równi z narodami zachodniej Europy… Jednocześnie Związek Ludowo-Narodowy stawia, jako jedno z najważniejszych zadań polityki narodowej, zapewnienie miastom, przemysłowi i handlowi polskiego charakteru. Obowiązkiem władz państwowych, ciał samorządowych i całego narodu jest wspomagać wszelkimi sposobami rzemiosła, przemysł i handel rodzimy”

    Panie świeć na jego dusza. 

  4. Joannus said

    ‚Pięknej postaci Maurycego Zamoyskiego, ofiarnego patrioty i męża stanu nie da się nawet porównać z tym gnojem, jaki stanowi dziś polskojęzyczną klasę polityczną.
    Admin”
    Od biedy nożna porównać, aby stwierdzić totalne przeciwieństwo w każdym calu i detalu.
    Szkoda, że w gronie panteonu wielkich Polaków nie ma swego miejsca Hrabia Maurycy Zamoyski, a nagłaśniani są tragiczni bohaterowie walk, często sprawcy nieszczęść.
    Kto wie o tym, że reforma złotego z odstępstwem od upadającej marki powiązanej z pieniądzem niemieckim, możliwa była dzięki wsparciu Ordynata Zamoyskiego.
    Polecam przy okazji czytelnikom głębsze zapoznanie się z życiem i działalnością podobnej postaci Seweryna księcia Światopełk Czetwertyńskiego.

  5. Anzelm said

    Pozwolę sobie jednak na takie porównanie, bez obrazy proszę,

    dookoła: cholera; dżuma; syfilis i dur wszelki – a my tu gadamy, że

    rumianek jest dobry na wszystko!

    To dlaczego ktoś jest sekretarzem a inny szefem?

    Bo wiedzieli współcześni co ile jest warte, a nie co gadają.

    Dmowski i DOboszyński nie są kukiełkami – oni podali potrawę:

    Polska Katolicka Suwerenna – inni tylko asystowali!

    Więc kto jest autorytetem? – sekretarka , czy pryncypał?

    Oto jest Polaków pytanie!

    Mieszanie pryncypiów, uwłaczanie autorytetom, równanie strawy z kloaką,

    oto metody uwłaczania roztropności – Cnoty kardynalnej.

    Apostołów było 12-tu, ale jeden zdradził, więc na jego miejsce przybył nam. . .

    Największy 12-ty Św. Paweł! – i ta logika niech nas prowadzi, słuchajmy największych a nie

    lusterkowych odbić . . .

  6. SAP said

    Panie Anzelmie
    Wyrazy uznania, za mądre słowa. Czytajmy mistrzów.

  7. sulavix said

    ad 5 (Anzelm)

    „…Apostołów było 12-tu, ale jeden zdradził, więc na jego miejsce przybył nam. . .

    Największy 12-ty Św. Paweł! …” a jakim to sposobem Szaweł/Paweł stał się apostołem ? no i kto pozbawił Judę Iskariotę apostolstwa? nie można też zapomnieć o Macieju; jak by nie liczyć tą metodą apostołów było wiecej niż 12 a jak Pan słusznie pisze było ich dokładnie 12;

  8. Jacek said

    ad Anzelm

    Hola, hola, porównywanie Maurycego Zamoyskiego do sekretarki to nie tylko absurd ale ordynarne chamstwo.

    Dmowski zawdzięczał bardzo wiele Zamoyskiemu, nie tylko niezwykle istotne wsparcie finansowe, ale również analizy polityczne, i praktycznie niezbędne dla skutecznej polityki międzynarodowej, nadzwyczaj efektywne kontakty międzynarodowe Zamoyskiego postawione na jego użytek. Bez tego poparcia jest zasadniczo wątpliwe czy Dmowski by zaistniał na arenie międzynarodowej na poziomie na jakim zaistniał. Nawiasem mówiąc, droga Dmowskiego „do Polski katolickiej” byla dosyć powikłana i długa, a w sumie pragmatyczna.

    Przeszkoda dla Zamoyskiego w działalności politycznej jako osoba pierwszoplanowa, było to ,ze był najwyższej rangi arystokrata, katolikiem i ziemianinem na dużą skale. Czym dokładnie nie był Dmowski. W atmosferze ztalmudyzowanej Europy, wykrwawionej przez IWS i wydanej na pastwę rewolucji komunistycznych w celu wyeliminowania, również fizycznego, Europejczyków takiego formatu jak Maurycy Zamoyski, czy na znacznie mniejsza niestety skale książę Lwow (Rurykowicz) w Rosji (nawiasem mówiąc różnica między Rosja i Polska w tym czasie sprowadziła się do tego,ze Zamoyski miał Dmowskiego, zaś Lwow, miał Kierenskiego) Maurycy Zamoyski słusznie nie starał się odgrywać pierwszoplanowej roli. Pozniej jego kandydatura na prezydenta Polski została de facto utracona przez agenturę talmudyczna w Polsce co efektywnie zamknęło powrót Polski do jej naturalnego rozwoju duchowego i materialnego w tym czasie. Z czego skutkami borykamy sie do dzisiaj.

    Miara geniuszu narodowego polskiego jest fakt,ze dwaj tak rożni a tak wybitni Polacy jak Zamoyski i Dmowski potrafili tak skutecznie współpracować na rzecz odbudowy narodu i jego państwa. Chociaż należy pamiętać, ze Dmowski był pochodzenia szlacheckiego i per saldo zaniósł szlachectwo pod strzechy.

  9. Joannus said

    Ad 8
    Godny uwagi i uznania komentarz. Dziękuję.

Sorry, the comment form is closed at this time.