Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    revers o Wolne tematy (52 – …
    Boydar o Herbert, czyli skąd się w…
    UZA o Inne aspekty przemysłu co…
    Głos Prawdy o Wolne tematy (52 – …
    Lily o Inne aspekty przemysłu co…
    Nic do ciebie nie o Sprawowanie władzy nad państwe…
    Lily o Inne aspekty przemysłu co…
    revers o Wolne tematy (52 – …
    Marek o Inne aspekty przemysłu co…
    gnago@o2.pl o Ludzi wybitnie uzdolnionych łą…
    gnago o Śmierć lekarza rodzinnego
    I*** o Herbert, czyli skąd się w…
    bryś o Wolne tematy (52 – …
    bryś o Śmierć lekarza rodzinnego
    Igor Niefiedow o Wolne tematy (52 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 548 obserwujących.

Żydokomuna się odradza

Posted by Marucha w dniu 2015-07-21 (Wtorek)

Któż jest najbardziej zainteresowany podtrzymywaniem moralnego pionu Kościoła katolickiego w Polsce? Okazuje się, że przede wszystkim dwa środowiska.

Pierwsze – skupione wokół żydowskiej gazety dla Polaków, kierowanej przez pana red. Adama Michnika, a drugie – środowisko ubeckie, skupiające zarówno ubeków starszej generacji, co to jeszcze samego znali Stalina, a w każdym razie – Jakuba Bermana, jak i ubeków generacji nowej, co to noszą garnitury, mówią językami, a ich żony potrafią nawet bezbłędnie zjeść bezę.

Ten klarowny obraz zakłóca nieco środowisko skupione wokół judeochrześcijańskiego portalu „Fronda”, będącego własnością pana Tadeusza Grzesika, który nie tylko działa w osobliwy sposób na katolickim odcinku frontu ideologicznego, ale też jest niezwykle aktywnym partyzantem Prawa i Sprawiedliwości. Co z tego ma – trudno powiedzieć – ale coś tam pewnie musi mieć, zważywszy, że PiS, które otrzymuje sowitą subwencję z budżetu, chyba sam wszystkiego nie zjada i swoich partyzantów jakoś tam wynagradza.

Bardzo zatem możliwe, że w odróżnieniu od bezpieki, która przerzuca koszty funkcjonowania agentury na sektor prywatny, wynagradzając swoich konfidentów bezkarnością, socjaliści z Żoliborza postępują odwrotnie – sektor formalnie prywatny podłączają do pieniędzy budżetowych jeśli nawet nie bezpośrednio, to poprzez publiczne zamówienia, jak nie w rządzie, to w samorządach itp.

Dlatego – co przenikliwie zauważył jeszcze za głębokiej komuny felietonista Hamilton („w warszawskiej urzędówce „Kultura” komunistyczny parobek Hamilton…”) – w Polsce są dwa światopoglądy, bo są dwie kasy. Z tego między innymi powodu tak trudno dokonać w naszym nieszczęśliwym kraju zmiany ustanowionego w roku 1989 w Magdalence przez generała Kiszczaka i grono osób zaufanych ekonomicznego modelu państwa w postaci kapitalizmu kompradorskiego, który jest jednym z najważniejszych czynników blokujących narodowy potencjał ekonomiczny.

Zmieniają się rządy; raz zewnętrzne znamiona władzy piastuje obóz płomiennych dzierżawców monopolu na patriotyzm, innym razem znowu – obóz zdrady i zaprzaństwa – ale kapitalizm kompradorski jak nie drgnął przez ostatnie 25 lat, tak nie drgnął. Zresztą – jakże ma drgnąć, kiedy zarówno przywódcy obozu płomiennych dzierżawców monopolu na patriotyzm, jak i obozu zdrady i zaprzaństwa są zakładnikami własnego zaplecza politycznego, które muszą odpowiednio wynagradzać – oczywiście nie z prywatnej kieszeni, bo skąd u gołodupców taka fortuna – tylko przystawiając ich do sutek Rzeczypospolitej, dzięki czemu rozkwita sto kwiatów i zakładane są stare rodziny.

Nic zatem dziwnego, że i pan Grzesik uwija się jak w ukropie tym bardziej, że pewnie inkasuje też za „judeochrześcijaństwo”, tylko prawdopodobnie już z innej kasy. Niech mu tam będzie na zdrowie; jak zauważył Guy Sorman, początki każdego kapitalizmu są „mroczne”, a cóż dopiero – kapitalizmu kompradorskiego, jaki panuje w naszym nieszczęśliwym kraju?

Sęk w tym, że biznes pana Grzesika ma taką specyfikę, że wszystkich niewierzących, czy to w „judeochrześcijaństwo”, czy to w pana prezesa Kaczyńskiego, musi on zdyskredytować moralnie, jako uczestników „Targowicy”, których na „tzw. Prawicę” wykreowała „Moskwa”. Ciekawe, że lista tych kreatur we „Frondzie” robi się coraz dłuższa, więc jak tak dalej pójdzie, to może się okazać, że jedynym prawdziwym Polakiem – oczywiście poza panem prezesem Kaczyńskim, którego podejrzewać o cokolwiek byłoby niegrzecznie – jest właśnie pan Tadeusz Grzesik. Niczym u Gogola: „u nas odin prokuror czestnyj czeławiek, a i on – prawdu skazat’ – swinia”.

Ale mniejsza już o pana Grzesika; niech tam każdy orze, jak może – bo ważniejsze jest oczywiście odrodzenie w naszym nieszczęśliwym kraju żydokomuny. Stało się ono widoczne na tle zmagań wokół zapłodnienia w szklance, na które szalenie snobują się ostatnio wszystkie środowiska postępowe. Charakterystyczne przy tym jest to, że w przeforsowanie nie tylko jurydycznego uregulowania zapłodnienia w szklance, ale i refundowania takich zabiegów z pieniędzy podatkowych zaangażowała się nie tylko komuna w postaci ubeckich dynastii starszej i nowszej generacji, ale również – a może nawet przede wszystkim – żydowska gazeta dla Polaków i skupione wokół niej środowisko.

Oto pan Wiesław Dębski, co to jeszcze samego znał Stalina, ubolewa nad zatwardziałością polskich biskupów, za sprawą których w naszym nieszczęśliwym kraju „pustoszeją kościoły”. Chodzi o to, że biskupi cierpią na „brak miłości”. No a jakie na to jest remedium? Bardzo proste – trzeba – jak radzi pan Dębski – „kochać ludzi”.

No dobrze – ale skąd czerpać wzory? Wprawdzie pan Wiesław Dębski już tego nie wyjaśnia, ale nietrudno się domyślić, że niedoścignionym wzorem do naśladowania będą – jak to śpiewał Marek Grechuta – „nieskromne kobiety”. One co noc kogoś kochają, czasami – jak trafi się dobry fart – nawet kilka osób jednocześnie i jestem przekonany, że nie mają nic przeciwko zapładnianiu w szklance, a nawet i poza szklanką, więc naśladownictwo nie nastręczałoby żadnych kłopotów. Wtedy – kto wie – może zapełniłyby się również kościoły tłumami – jak śpiewał Stanisław Grzesiuk – „miłości głodnych płeciów” i wszystko byłoby gites tenteges. Oczywiście kościoły trzeba by wtedy ponazywać trochę inaczej, chociaż niekoniecznie, bo być może w ramach „judeochrześcijaństwa” można by te wszystkie funkcje jakoś pogodzić pod jedną formułą.

Żydowska gazeta dla Polaków idzie dalej i zgodnie z leninowskimi normami dotyczącymi organizatorskiej funkcji prasy, mobilizuje dzieci urodzone w następstwie zapłodnienia w szklance, żeby dawały świadectwo swojej normalności. To świadectwo jest oczywiście bezcenne, chociaż z drugiej strony niepodobna zapomnieć o aforyzmie Franciszka ks. de La Rochefoucauld, że „nikt nie jest zadowolony ze swojej fortuny, każdy – ze swego rozumu”.

Zatem jeśli nawet nie wypada zaprzeczać takim deklaracjom, to cóż nam szkodzi zastanowić się nad tym, jaki interes może mieć żydowska gazeta dla Polaków w propagowaniu zapłodnienia w szklance? Wiadomo, że przede wszystkim chodzi o zmuszenie Kościoła katolickiego do pogodzenia się z koniecznością niszczenia „nadprogramowych” embrionów ludzkich, przy czym nie jest jasne, czy chodzi tu tylko o embriony mniej wartościowych narodów tubylczych, czy również o embriony pochodzące z komórek rozrodczych osób narodowości żydowskiej.

Wbrew pozorom jest to okoliczność ważna, bo któż może zagwarantować, że już w niedalekiej przyszłości wobec klinik prowadzących zapłodnienia w szklance nie zostaną wysunięte roszczenia majątkowe z tytułu holokaustu? Przecież aktualna formuła, według której roszczenia te są uzasadniane, już bardzo blisko zatrąca o kwestie rozrodczości: ci którzy zostali zamordowani, no to zostali zamordowani, ale ILUŻ SIĘ WSKUTEK TEGO NIE URODZIŁO? W takiej sytuacji lepiej dmuchać na zimne i byłoby dobrze, gdyby pan prezydent Komorowski również ten aspekt sprawy wziął pod uwagę. Ale to by nie wyjaśniało do końca zaangażowania w sprawę zapładniania w szklance żydowskiej gazety dla Polaków i skupionego wokół niej środowiska.

Musimy wobec tego przypomnieć fałszywą pogłoskę, według której zapłodnienie w szklance ma być sposobem na rozszerzenie kukułczą metodą żydowskiej puli genetycznej. Któż bowiem, na tym świecie pełnym złości może zagwarantować, że wpuszczony do szklanki plemnik rzeczywiście pochodzi od Rodryga Podkowy z pierwszej wyprawy krzyżowej, a nie od jakiegoś jurnego handełesa? Biorąc pod uwagę stopień skorumpowania środowiska lekarskiego, żadnej pewności mieć nie można.

Ciekawe, że ta możliwość dobrze wyjaśnia również przyczyny zaangażowania w tę sprawę środowisk ubeckich, zarówno starszej, jak i nowszej generacji. Chodzi oczywiście o międzynarodową konferencję naukową MOSTY, jaka 18 czerwca odbyła się w Warszawie z udziałem ubeków polskojęzycznych oraz ubeków izraelskich. Wprawdzie chodziło tam przede wszystkim o ofertę, jaką polskojęzyczni ubekowie złożyli Amerykanom, że w zamian za umożliwienie dalszego pasożytowania na mniej wartościowym narodzie tubylczym, mogą dla Amerykanów utrzymywać tubylców w ryzach – ale któż może wiedzieć, czy polskojęzyczni ubekowie nie złożyli jakichś obietnic ubekom izraelskim w zamian za ich rekomendację?

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Komentarzy 67 do “Żydokomuna się odradza”

  1. Panie Michalkiewicz, a zrzuć pan te kurtynę do końca i nie baw się pan w tę językową ekwilibrystykę! Polacy chcą wreszcie normalnie pracować i normalnie zarabiać, a nie non stop spłacać nie swoje długi!

  2. RomanK said

    Heheheheheh -panie Ryszardzie….pan Stanislaw to zakaski dla koneserow serwuje..kiszka z piwem obok ….dwie ulice:-))))
    TO chyba doskonala odpowiedz wszystkim piewcm PRL i osiagiec Gierkowszczyzny:-)))) dskonale zapisane mowa jawnie skryta:-)))cyt”/

    …Dlatego – co przenikliwie zauważył jeszcze za głębokiej komuny felietonista Hamilton („w warszawskiej urzędówce „Kultura” komunistyczny parobek Hamilton…”) – w Polsce są dwa światopoglądy, bo są dwie kasy. Z tego między innymi powodu tak trudno dokonać w naszym nieszczęśliwym kraju zmiany ustanowionego w roku 1989 w Magdalence przez generała Kiszczaka i grono osób zaufanych ekonomicznego modelu państwa w postaci kapitalizmu kompradorskiego, który jest jednym z najważniejszych czynników blokujących narodowy potencjał ekonomiczny.

    Zmieniają się rządy; raz zewnętrzne znamiona władzy piastuje obóz płomiennych dzierżawców monopolu na patriotyzm, innym razem znowu – obóz zdrady i zaprzaństwa – ale kapitalizm kompradorski jak nie drgnął przez ostatnie 25 lat, tak nie drgnął. Zresztą – jakże ma drgnąć, kiedy zarówno przywódcy obozu płomiennych dzierżawców monopolu na patriotyzm, jak i obozu zdrady i zaprzaństwa są zakładnikami własnego zaplecza politycznego, które muszą

    Uwaga!! Uwaga!!!! sedno i przyczyna….:-)))

    odpowiednio wynagradzać – oczywiście nie z prywatnej kieszeni, bo skąd u gołodupców taka fortuna – tylko przystawiając ich do sutek Rzeczypospolitej, dzięki czemu rozkwita sto kwiatów i zakładane są stare rodziny.

  3. Zenek said

    Ja szanuje i podziwiam szarmancki styl pana Michalkiewicza ale dalej nie moge sobie przypomniec kiedy to mielismy w Polsce ‚gleboka komune” ani nie mam tej pewnosci ze za zmiany magdalenkowe odpowiada gen. Kiszczak. I dalej nie rozumiem pojecia ‚kompradorski kapitalizm’. Ale to juz widac moja wina.
    Gdy chodzi o te roszczenia to zgadzam sie, ze zakulisowe machloje i utargi moga zaciemniac obraz prawdziwych powodow do tego wydumanego odszkodowania. Bo ten zydowski ambasador z USA bardzo wyraznie powiedzial, ze Polska tych kamienic nie ukradla tylko je uwlaszczyla. Wiec Polacy nie sa zlodziejami ale zaplacic musza.Byc moze wywod Michalkiewicza jest w temacie zydowskich negocjacji zwlaszcza wydumanej okazji do zrobienia zysku znikad.

  4. Jakub said

    Drogi Panie RomanieK.

    Wychodzi na to, że największymi „piewcami PRL i osiągnięć Gierkowszczyzny” są antykomuniści, zgrupowani między innymi w Ministerstwie Skarbu Państwa. Bo to oni właśnie zorganizowali ową Konferencję na temat „20 lat przekształceń własnościowych w Polsce’ i wydali z tej okazji piękną pod względem graficznym, 26 stronicową książeczkę, z której pozwoliłem sobie zaczerpnąć garść danych. Między innymi dane o wpływach z prywatyzacji przedsiębiorstw, zbudowanych w większości w okresie tej „Gierkowszczyzny”.
    Nawiasem mówiąc, po raz pierwszy spotkałem się z takim określeniem „przerwanej dekady” i dziękuję Panu za tak owocne i efektowne wzbogacenie naszej mowy ojczystej:)

  5. NICK said

    Musimy pamiętać, że, coby P. Michalkiewicz nie napisał to P. Roman go poprze, nawet, hm, sednem i przyczyną.

    Po cichu powiem, że to takie są ‚uwarunkowania’.

    A tu Pan przesadził, z tym poparciem co by nie napisał.
    Admin

  6. Jakub said

    A ja miałem okazję podyskutować korespondencyjnie z Panem redaktorem Michalkiewiczem na temat bilansu zamknięcia PRLu.
    Oczywiście, ani ja jego, ani on mnie nie przekonał, ale ta dyskusja była prawdziwą ucztą intelektualną. Pan Stanisław Michalkiewicz nie rzuca na prawo i lewo hipotezami wyssanymi z palca. Każde jego stwierdzenie jest poparte faktami. Czyta też i wnikliwie analizuje argumenty swojego oponenta i potrafi przyznać mu kiedy trzeba rację.

  7. Joannus said

    Tak błyskotliwy w językowych wywijasach autor mógłby zająć się chociaż raz żydo-liberałami. Odstawiając na jakiś czas, razwiedkę, żydokomunę i kapialistów kompadorskich, niechby korzystając z pomocy kumpla guru Korwina opisał czytelnikom szkodliwość tego toksycznego i szkodliwego monstrum. Wszak ma dobrą pamięć, doświadczenie i zmysł obserwacji.

  8. RomanK said

    Panie Jakubie….zapomina pan ze najwieksze zmiany wprowadzili po 1989 roku wlasnei co wyksztalceni na natykomunistow -na zagranicznych stypendiach najbardziej wiernik sekretarze PZPR….zapelniajacy gabinety panow – Walesy , Kwasniewskiego, Kaczynskiego i zasiadajacy do dzis za Komorowskiego….
    Dlatego ma pan racje..pan Stanislaw dobrze widzi, na ktorej nodze wiecej nagniotkow i ma to doskonale udokumentowane. Bez tego..no powiedzmy dawno by go nie bylo:-)))
    Jak podaja wczoraj w polce namy ok 16 tys ludzi , ktorzy posiadaja dochody wieksze niz 1 mln zlotych rocznie….kto zalozy sie ze mna, ze wsrod tych ludzi ne ma nikogo z kim si eprzyjaznilem:-))))

  9. RomanK said

    Panie Zenku..kapitalizm kompradorski..to jedna z wielu historycznych mutacji socjalizmu nazwijmy go zeby sie trzymac konwencji..illuminackiego…pan Stanislaw uzywa pojecia „dzierzawcy” porzucjac dawne staropolskie i nieelegancko sie kojarzace slowo „arendarze”:-)))

  10. NICK said

    „Wszystko być może”, Adminie.
    Chodzi o to, że zauważyłem poparcia jawne i milczące.
    Krytyk nie spostrzegłem, ot, co.

    Nadto, pewne nagrody zobowiązują i uzależniają, dodatkowo i wzajemnie.
    Odetchnąłem z ulgą, gdy Pan twardo we strzemię (wstrzemięźliwość), na podobne zakusy odpowiedział. Pan wie… o co biega. Także to, co sądzę o części ‚towarzystwa’… .
    Nie dopowiadam ale i nie logogryfuję, zbytnio.
    Myślę, że na tym etapie, tak zostać powinno.
    Pan prowadzi.

  11. Guła said

    Oj Panie Nick, Pan mecenas ma wyrobione zdanie od nie mniej niż kilkunastu lat na temat Stanisława Michalkiewicza i Jemu się jeszcze nie zdarzyło, że zacytuję Szanownego Pana: ” coby P. Michalkiewicz nie napisał to P. Roman go poprze, nawet, hm, sednem i przyczyną.”

  12. RomanK said

    Szanowny Gulo….pan wie ze sa sytuacje, kiedy belfer musi dojsc do wniosku, ze szkoda nawet kija:-))))

  13. Marucha said

    Re 10:
    Moja internetowa znajomość z p. Romanem datuje się z czasów dużo dawniejszych, niż zaaluzjowane przez Pana zobowiązania i uzależnienia.

    Proszę przyjąć do wiadomości, iż jedyne moje „uzależnienia” czy „zobowiązania” wynikają wyłącznie z mych osobistych przekonań, osądów, sympatii czy antypatii – mniej lub bardziej subiektywnych, choć o obiektywizm się staram. Nie ma na mnie wpływu żadna żyjąca osoba fizyczna, chyba że chodzi o wpływ duchowo-intelektualny, a więc niematerialny i nie ujęty w żadne układy

    Skądinąd z p. Romanem też bywa, że się nie zgadzam, co nietrudno zauważyć od czasu do czasu. Jak choćby w kwestii wspólnego dla katolików i muzułmanów Boga.

  14. aa said

    propozycja dla chrzescijan-pokazac trzy litery zydoklechom zzydzonego k.k . wypiac sie na ich zzydzone msze, falszywe zzydzone pseudokazania wyssane z talmudu, nie dac grosza na tace, nie wposcic talatajstwa „po koledzie” i gremialnie przejsc na prawoslawie-jedyna chrzescijanska niezzydzona ostoja Kosciola Chrystusowego. Cerkiew jest w kazdym miejscu-na szczescie- w Polsce kwitnie i czeka Wkrotce tez rozpocznie sie z boza pomoca budowa nowej cerkwi w Warszawie Ta wiec brac slowianska wracajcie do maciezy a parchy i szabesgoje niech zdechna na progu ich bluznierczych boznic

  15. NICK said

    Gospodarzu. (13).
    „Proszę przyjąć do wiadomości, iż jedyne moje „uzależnienia” czy „zobowiązania”…”
    Toż pisałem odwrotnie, znaczy, że Pan nie ma (ulga) takowych!!!
    A P. Roman ma. Wydaje się, że napisałem wyraźnie… .

    Długość znajomości niekoniecznie musi stanowić.

    Podobnie jak ocena P. Guły, że: „…Pan mecenas ma wyrobione zdanie od nie mniej niż kilkunastu lat na temat…”.
    A o czym ten „argument” ma świadczyć? Bo, Gospodarz, drzewiej, pouczył mnie, że ‚tylko krowa nie zmienia zdania’.
    Dodam: na wsze tematy.

    Oj,oj.

  16. RomanK said

    Nu panie NIck.,.pan to ma wybujale ambicyje i ego:-))))) krowa:-)))) ho :-))) widzicie go :-))) krowa:-)))))) Jeszcze troche bedzie pisalo…MY z krowa:-)))))

  17. RomanK said

    Panie Gajowy… panowie…Ile znaczen ma slowo i Pojecie Jedyny!- Jeden BOG!
    I jezeli jest Jedn BOG….a wielu wyznawcow..i kazdy z wyznawcow wyobraza go sobie po swojemu..i bija sie nawzajem i morduja o to , ze ten ma bledne wyobrazenia…czy zle….
    Jak to wplywa na Istote Jedynego- Jednego Boga????
    Czy ma wplyw ???? czy nie ma zadnego?? A jak ma to jaki????
    Jako pomoc przypomne , ze nikt, nigdy nie widzial BOGA!

    Panie Romanie, my czcimy Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Muzułmanie tego nie robią. Więc o czym my mówimy?
    Ja mogę szanować konkretnych muzułmanów, ale ich religii? Nigdy w życiu.
    Admin

  18. marta15 said

    „..Jako pomoc przypomne , ze nikt, nigdy nie widzial BOGA.”
    ale wielu widzialo i przebywalo z Synem Bozym, ktory zyl 2000 lat temu na naszej biednej ziemi, ktora Go nie przyjela gdyz potraktowala to co mowil ,za wielka obraze i zniewage..
    I te same tlumy, ktore tysiacami za Nim szly wojajac Alleluja, niedlugo potem jednym glosem krzyczaly, „ukrzyzuj Go, daj nam w zamian zloczynce Barbasza. My wolimy Barabasza. Niech zyje Barabasz.Kochamy zboja Barabasza a nienwidzimy Jezusa, Krew jego na nas i na syny nasze..”
    Laska tlumu jak widac na pstrym koniu jezdzi. Nawet apostolowie sie wystraszyli i pochowali w mysie dziury.
    I ten Syn Bozy wyraznie powiedzil, ze nie NIE MA innej drogi do Ojca, Boga Jedynego jak przez Niego. NIE ma. I On ustanowil swoj Kosciol, a Piotra widzialna Glowa na Ziemi i ten Piotor ma przywilej nieomylnosci i obowiazek zachowania nauki Boga i swietego Magisterium KK bez zmian.

  19. RomanK said

    Panie Waclawie…oooo..owszem..pan nei musi szanowac ich i napewno nie szanuje za wiele rzeczy,,ich Religia a ich Bog to dwie rozne sprawy…Ich religia tak a nie inaczej pojmuje Boga ,ktorego nei widzieli….A Chrzecijanstwo inacze????….Zreszta Islam jest herezja chrzescijanska:-)))
    Tak- powstal jako jedyna herezja poza Kosciolem i stworzona zostala przez czlowieka, ktory nei byl Chrzescijaninem ani duchownym ..to ja rozni od nnych ruchow antytrynitarnych i monofizyckich,,,,..ale to herezja…
    Takie pojmowanie wprowadzili Arianie….w pewnym okresie oni stanowili 90 % duchownych calego Kosciola…niech pan zauwazy ile bylo ruchow tzw Antytrynitarianskich w tym Bracia Polscy…nie wiem dlaczego -moze wlasnei dlatego- zwani Arianami,….
    Ale jak pan zauwazy to nei ma zadnego wplywu na to, ze TO sa Monoteisci…..wierzcy w Jednego Jedynego Boga Stworcy Wszechrzeczy…co zreszta powtarzaja….Allah Akhbar,.,…
    Allach jest Wielki i Jedyny nei ma Boga nad Allaha…a Mahmet jest tylko Prorokiem Allaha….

  20. 15vagabunda said

    Ad.14 Aa. Tak zwana słuszna racja.

  21. NICK said

    Schiza, jak widać to mało. Czy Kronikarz, zganiony, aż tak się mylił???

    Paaanie gównojadzie(16). Napisz Pan po polsku i nie pindol o dys-coś tam. Bo w tym temacie jesteście podobni.
    Ałtorytety, qórva mać.

    P.S. Ze „gównojadem” nawiązuję pięknym za nadobne. W temacie obok.

  22. Boydar said

    A ja, zupełnie nie a’propos zwracam uwagę, że nikt nigdy nie widział elektronu. Już prędzej dziurę.

    Im bliżej Pan Roman jest pewności, że został zrobiony w trąbę, tym bardziej rozpaczliwie absurdalnych „argumentów” się chwyta aby ten przełomowy moment od siebie oddalić. Zupełnie niepotrzebnie; ani to boli, ani wstydu nie przynosi. A jaka ulga i spokój gdy jest już „po wszystkim” ! Tylko roboty więcej; i posprzątać wypada, i jakiś dom, i drzewo …

  23. marta15 said

    ad 19 ale pan pieprzy panei Romanie.
    Pan juz chyba glupieje od tej madrosci swojej wlasnej i przyciasnej

  24. Joannus said

    Ad 17
    Psuje Pan wartość swych komentarzy takimi jak niżej ”wkładkami”, o niekiedy złośliwych nie wspominając.
    Cytuję
    ”Jako pomoc przypomne , ze nikt, nigdy nie widzial BOGA!”

    Tak było ale tylko do czasu Bożego Narodzenia.
    Kto widzi mnie widzi i Ojca – czy to prawda czy przenośnia w ustach Pana Jezusa.
    Pan mój i Bóg mój – św.Apostoł Tomasz uległ złudzeniu czy wyznał prawdę
    Pan Nasz Jezus Chrystus, czy ktoś tego nie uznaje czy uznaje –
    jest Bogiem, który z Ojcem i Duchem Świętym jest jednością.
    Są trzy Osoby Boskie ale tylko jeden BÓG NAJŚWIĘTSZY I JEDYNY TERAZ I NA WIEKI WIEKÓW.

  25. NICK said

    A tak, bliżej końca, „Panie Wacławie” (19). Teraz pisze.
    A to on, nikt inny! Pozwolił sobie, onegdaj, zapodać inne imię. Co wywołało malutką rewolucję.
    A PO CO? To zrobił? Czego się spodziewał? Dobrego???
    Miesza. Mąci.

  26. Marek said

    Tak jest jak pisze p Joannus. P. Roman nie zwykl przyznawac sie do bledu. Wszystko sie lepii.

  27. Marek said

    Wsxystko wie lepii:)

  28. RomanK said

    Jakiego bledu panie Marek???? przecie o to pytam???? powiedz pan gdzie jest blad?

  29. Boydar said

    @ Pan Jan (23)

    Właściwie to wcale nie chcem zabierać głosu w tej kwestii.

    Kiedy Mojżesz udał się zaproszony przez Stwórcę na górę Synaj, pomimo że rozmawiał z Nim przez czterdzieści dni, nie ujrzał Boga; widział obłok. Kiedy Pan przemawiał do tego samego Mojżesza z krzewu gorejącego, i wówczas nie widział Go, widział krzew. Przykład z Bożym Narodzeniem jest również moim zdaniem nietrafiony – widzieliśmy ziemską, ludzką postać, przyjętą przez Boga dla bezpośredniego kontaktu z ludźmi – nic nie wskazuje na to, że ciało jakie przyjął z krwi i kości Swej Matki, różniło się od ciała innych. Boga nie można zobaczyć, On nie jest z tego świata ani z tej rzeczywistości. Możemy jedynie postrzec formy jakie zechce przyjąć dla realizacji swego Bożego Planu; ale nie Jego Samego. Mówi także o tym Pismo – Zejdź i ostrzeż lud, by się nie tłoczył do Jahwe, aby [Go] zobaczyć, gdyż mogłoby poginąć wielu (19,21), sądzę, że nawet i ten fragment dotyczy nie samego Boga a wyłącznie wspomnianej, „okazjonalnej” formy (krzew, obłok).

    Panem Listwą nie jestem, ale tak właśnie jak wyżej napisałem, te sprawy rozumiem.

  30. NICK said

    Po raz n-ty pytam. Uznaje Pan Jezusa Chrystusa za Pana Naszego?
    A i Jego Matkę Świętą? Za Naszą Panią i Królową Polski?
    ZNIŻA SIĘ pAN PRZED NIMI??? Jako sługa, najpodlejszy? Uznaje pAN zwierzchność Trójcy Świętej,klękając i, wobec Nas, zarzeka się Pan grzechów? Do tej pory czynionych?

    P.S. Piszcie, coś. Teolodzy!!!!!

  31. Maasteer said

    Ad 14 Aa
    Pani Marta chyba nie przeczytała Pańskiego komentarza 🙂

  32. RomanK said

    ad.28… Sw Jan 5- 37 et qui misit me Pater, ipse testimonium perhibuit de me: neque vocem ejus umquam audistis, neque speciem ejus vidistis:

  33. ojojoj said

    Nie wiem jak inni, ale jak czytam Herr Stasia to mi sie bebechy wywracaja. Pogmatwane, popierdziane, tu ironia tam anty-ironia, czasem belkot czasem cos na rzeczy, popluje na „zasrancen” zeby potem im wspolczuc. Ten czlowiek nie pisze normalnie.

  34. ojojoj said

    Chcialbym tez dodac, ze przeczytalem wlasnie poprzedni artykul Michalkiewicza i zupelnie jakby ktos inny go pisal w porownaniu z artykulem powyzej. „Wrogowie Polski w Kongresie Stanów Zjednoczonych” czytalo mi sie normalnie, natomiast to powyzej, co wyglada jak jakas opowiesc, poprostu nie moglem strawic.

  35. Marek said

    P. Romanie,
    Niech p. nie rznie gloopa. Blad jest taki, jakim go opisal Gospodarz. Bog islamistow nie jest bogiem chrzescijan I odwrotnie. I zeby to uznac, nie trzeba Go widziec na wlasne oczy

  36. RomanK said

    ad34. Owszem – ale to pana blad. Przykro mi, naprawde….ale to nie moja wina:-)))
    CO to jest mnonoteizm normalnie wiedza studenci na poziomie szkoly sredniej.

  37. Macko said

    Nick – Pan RomanK czesto gesto Michalkiewicze krytykowal, z czym polemizowalem nie raz. Drugi raz mi Pan dzisiaj podpada. Nie wiem Pan a pisze…

  38. u said

    Moze zydokomuna sie bujac, oj bujac, maja nawet swego papieza, ktory im poblogoslawi w farcie.

  39. HDKK (Honorowa Dywizja Komandosów Kultury) said

    Tak między nami. Kto powiedział, że Najwyższego nie można zobaczyć, czy inaczej doświadczyć? Trzeba tylko otworzyc oczy i uszy i rozejrzeć się dokoła. Rzecz jasna nie będzie to stary dziadek z długa brodą i koniecznie siwą, ale może zobaczymy Go w inny sposób.

    Ale wielu tak Go szuka, żeby nie zobaczyć. A szczególnie, żeby nie usłyszeć.

    Zdaje się, że kiedys rozmawialiśmy o tym z panią U…

  40. NICK said

    Maaaćko, stań z boku i patrz.
    Jeżeli jeszcze nie zdjąłeś bielma ze swych oczu albo jak jesteś innowiercą.

    Nawiasem. Mało dziś było? Aby sprawy pewne udowodnić???

  41. Boydar said

    @ Pan Ojojoj (32,33)

    „… Ten człowiek nie pisze normalnie …”

    To jest szersze zagadnienie i niezmierniem kontent, że zostało zauważone i dość dobrze nazwane.
    Moja radość porównywalna jest z radością człowieka na bezludnym (lub wyludnionym) lądzie, który ujrzał świeży ślad stopy na piasku. Tak, Pan Michalkiewicz nie pisze normalnie. Bo cóż dla normalnego człowieka znaczy „normalnie”; znaczy niesprzecznie, znaczy spójnie, znaczy z myślą. U SM tego nie ma; i jak sięgnę pamięcią, nigdy nie było. Jeśli było w pewnym zakresie, to właśnie „w pewnym zakresie” i okazjonalnie. Powyższe nie odnosi się jedynie do zacnego Stanisława, jest cechą wielu „znakomitych publicystów”, występujących także na niniejszym forum Pana Gajowego Maruchy.

    Próby dociekania przyczyn bez znajomości tła zjawiska skazane są z góry na porażkę; trzeba czegoś więcej niż jest napisane. Podobnie, widząc żywego bliźniego (a nawet żyda) winniśmy zdawać sobie sprawę, że osobnik ten w niedalekiej przeszłości spożywał posiłki, sikał, a obecnie oddycha. Można to nazwać naszą (obserwatorów) świadomością uwarunkowań zewnętrznych. W przypadku „Pana Stasia” potrzebna jest „świadomość uwarunkowań wewnętrznych”; konkretnie zaś dysonansu poznawczego, targającego „znakomitego publicystę”. Otóż jest to człowiek bez wątpienia wybitnie inteligentny (analogicznie jak nasz Pan Roman, choć słowo „analogicznie” nie ma na celu porównania) któremu w otaczającej rzeczywistości „coś” od jakiegoś czasu zaczęło nie sztymować. Do tego stopnia, że zaczyna uwierać jak ostry kamień w sapogach. O ile jednak kamyk z buta można przystanąć i wytrząsnąć, przyczyna „tego” uwierania wymaga wytrząśnięcia całego dotychczasowego życia ze szczególnym uwzględnieniem przekonań. Nie każdy jest skłonny do takiego wysiłku, wielu woli dać odciąć sobie całą nogę niż przyznać publicznie, że się całe życie dawało robić w trąbę różnym cwanym gapom.

    No więc pisze Pan Stanisław, bo wena i poczucie misji są imperatywne, ale od czasu do czasu udaje się na stronę aby wyrzygać niestrawności jakich się nabawił. Jeżeli odejdzie nieco dalej, tekst jest względnie czysty; jeśli zaś tylko odwróci głowę (np. z pośpiechu), wtedy właśnie mamy na kartce „takie różne kwiatki”.

    Panu Ojojoj kłaniam się najuprzejmiej.

  42. Boydar said

    Panie NICK’u, a u Pana to która na osi ? Tak się tylko głupio pytam …

  43. NICK said

    Biorę pod uwagę strefy czasowe.
    Ale, dobrze – ostatnio. A nie: dziś.
    Wolałbym merytoryczniej… .

  44. Boydar said

    „… Mało dziś było? …”

    Co to znaczy „dziś” ?

  45. Wojtek said

    Można powiedzieć, że jedną z miar wielkości człowieka jest jego umiejętność przyznania się do błędu.
    Również dopuszczenie refleksji – a może jednak się mylę…

    Niektórym piszącym tutaj tak bardzo tego brakuje

  46. Deklaracja Stanisława Michalkiewicza że FILARAMI Polskiego Kościoła są obecnie Starzy Ubowcy i Michnikowszczyzna czyli KOMINTERN zgadza się z tym, co słyszałem kilkanaście lat temu, że BEZ GLEMPA NIE BYŁOBY BALCEROWICZA no i oczywiście Mazowieckiego. Wobec tego Polski Kościół NA WAŁĘSIE tak Dostał, że przekwalifikowuje się z Judeochrześcijaństwa na Żydokomunę, co jest operacją IZRAELSKĄ.
    20 lat temu przyglądałem się obrzydliwej prowokacji AMERYKAŃSKIEJ, że PZPR to ONR !!!??? DOWÓD na to był taki, że Prawdzice – a Miłosz znał mego dziadka, który uważał go za glizdę polityczną – przeszli ze służby od Paderewskiego do Stalina. Prawdzice byli jednak zakładnikami Lenina i Stalina a glizda polityczna zakładnikiem być nie mogła.

  47. Zenek said

    32
    Ojojoj
    Ja sie z panem zgadzam. Ten artykul jest rzeczywiscie mocno skomplikowany. To znaczy, ja rozumiem, ze pan Michalkiewicz pracowal ‚ na wierszowke’ a przeciez argument ma bardzo dobry i bardzo prosty:
    Jesli zydzi zglaszajacy pretensje majatkowe zupelnie bezpodstawnie – to znaczy nie musza udawadniac, ze im sie zaplata nalezy ani ze wzgledu na pokrewienstwo ani udokumentowanie jakiegokolwiek prawa do tych roszczen, to pan Michalkiewicz sie pyta czy te uprawnienia beda dotyczyc zydkow urodzonych z probowki.
    Bardzo istotne pytanie z punktu widzenia prawnego. I precedens juz byl.

    Kilknascie lat temu legalne, prawowite i bardzo bogate malzenstwo przechodzilo kuracje in vitro. Ich przyszle pokolenie czekalo na odpowiedni moment w banku spermy.
    Alisci malzenstwo zginelo w katastrofie samolotowej nad Andami.
    Wedlug prawa, to tej spermy w banku nie wolno zniszczyc bez zgody obu stron. Koniec. Kropka.

    Mozna ja wiec w danym przypadku ratowac tylko w jeden sposob: znalezc zywa potencjalna mame..
    Pytanie bylo dosc istotne: ten narodzony ‚ w szklance’ osobnik bylby naturalnie prawowitym spadkobierca milionowej fortuny bogatych ofiar katastrofy.
    Sprawa nie jest prosta.
    Znajac juz przypadki korupcji i przecieku informacji program in vitro moze przynosic kokosy ‚posrednikom’ prcederu in vitro. Pan Michalkiewicz nawet niesmialo sugeruje kto bylby zainteresowany w nowym ‚biznesie’.
    Slusznie wiec Michalkiewicz sugeruje dosc skromnie i szalenie zagmatwanie, ze do tych roszczen o polskie kamienice mozna sie spodziewac nieskonczona ilosc chetnych nie tylko obecnie zywych ale i tych milionow przyszlych noworodkow ” ze szklanki”.
    Cytat wiec z Gogola o uczciwym prokurorze , ktory prawde mowiac tez jest swinia jest tu bardzo istotny..

    Szkoda tylko, ze sie tak pan Michalkiewicz zakalapuckal w meandry wlasnych dosc niesfornych zlotych mysli, ze nie dla wszystkich ten tekst jest czytelny..
    Jest to tak zwane nonszalanckie lekcewazenie publiki kiedy sie albo przecenia albo niedocenia czytelnika.
    Dlatego nigdy nie lubilem Prousta bo mnie przecenial.
    Ani Hemingwaya – bo mnie nie docenial

    a podobno nalezy:
    Nil mirari, nil indignari, sed intellegere (nie dziwic sie, nie oburzac, ale starac sie zrozumiec) Niesprawdzone na gajowce..

  48. Marucha said

    Re 47:

    Nil mirari, nil indignari, sed intellegere (nie dziwic sie, nie oburzac, ale starac sie zrozumiec) Niesprawdzone na gajowce..

    Sprawdzone. Wiele razy. Wbrew zdrowemu rozsądkowi, bo trzeba było od razu kopa w żopę i won.

  49. Zenek said

    48
    Jak zwykle nie pojal sarkazmu.
    Ale udowodnil trafnosc przyslowia.

  50. Marucha said

    Re 49:
    Więc niech mnie, tępego młota nie rozumiejącego sarkazmów oświeci – gdzie był u Pana ten sarkazm,
    Niech Pan choć raz bezpośrednio odpowie na pytanie.

  51. matirani said

    Re 40 Nick… JA TEZ : „Wolałbym merytoryczniej… .”!!!
    Stoje na boku, GWna nie czytam, aftorytetów absolutnych ani idolów nie mam. Do szpiku kosci docieram. Wiec prosze oo konkretne i zargumentowane… wytknalem Panu blad informacyjny do potwierdzenia, wiec realny. Pozdr

  52. maniek said

    @2 RomanK

    Michalkiewicz bredzi i kłamie bezczelnie jak i pan

    http://www.prawica.net/arch/35390

  53. maniek said

    O awangardowej roli PRL-u mówią twarde fakty polityczne, gospodarcze i finansowe

    Trudno się nie uśmiechnąć, gdy człowiek słyszy powtarzane nieustannie przez PiS zarzuty pod adresem obecnej władzy, że po ośmiu latach rządów koalicja PO-PSL zostawia po sobie tylko ruiny. Przecież po 1989 r. obecni politycy PO takie same brednie wygłaszali pod adresem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. A były premier Bielecki opowiadał, że okres PRL to czas większych zniszczeń niż okupacja niemiecka. Opowieści o ruinach po PRL są tak samo wiarygodne i uczciwe, jak brednie o ruinach po PO. Z tą dość zasadniczą różnicą, że po PRL zostało 1650 przedsiębiorstw przemysłowych, z których 650 nowe władze doprowadziły do upadku. A pieniędzmi z wyprzedaży reszty kolejne rządy ratowały budżet państwa.

    Może więc absurdalne zarzuty PiS wymuszą na politykach PO jakąś refleksję na temat tego, jak to jest z ruinami? I jakie to uczucie, gdy trzeba tłumaczyć, że się nie jest wielbłądem? Postępowanie prawicy w sprawie majątku PRL jest czystą schizofrenią. Biorą z tego dorobku, ile się da i kłamią, że sprzedają jakieś ruiny.

    Ale prawica z oceną tego okresu naszej historii ma dużo większe problemy. Jej kłamstwa mają bowiem krótkie, ideologiczne nóżki. Ogłupianie młodszych pokoleń jeszcze się udaje. Po części dzięki wsparciu prawicowych mediów, które stanowią zdecydowaną większość rynku medialnego. I dzięki kompletnej indolencji intelektualnej i braku wyobraźni partyjnej lewicy.
    Jak również tego ciągłego tchórzostwa, które wielu politykom żyjącym z wyborców lewicowych nie pozwala wyjść z uczciwą oceną powojennej Polski. Łasząc się do pogardzających nimi rządzących i powiązanych z tą władzą mediów, przejdą do historii. Ale tylko jako oportuniści i karierowicze.

    Jeszcze przyjdą politycy, którzy opowiedzą o tym najśmielszym projekcie społecznym w całej historii Polski. Nie trzeba idealizować PRL. Wystarczy opierać się na twardych faktach i sięgnąć po roczniki statystyczne. Niech mówią liczby. …..

    Czytaj całość ..
    https://cyklista.wordpress.com/2015/07/22/o-awangardowej-roli-prl-u-mowia-twarde-fakty-polityczne-gospodarcze-i-finansowe/
    http://www.tygodnikprzeglad.pl/polityka-oglupiania/

  54. NICK said

    P. Maćko. (51).
    Kot, da się odwrócić ogonem. Ale to tylko bywa.
    Człowiek, jak Pan i ja, częściej odwraca. Staram się tego nie czynić. Pan? Tak.
    Zdanie, otóż mam takie, że to Pan winien wykazać gdzież to P. Roman krytykuje P. St.Michalkiewicza.
    Ja, wykazać tego nie mogę. Nie widzę.
    I, jeszcze, pytanie. Potrzebne to Panu? Ta ‚wymiana’. Azaliż adwokatowanie mecenasowi?

  55. Marek said

    CO to jest mnonoteizm normalnie wiedza studenci na poziomie szkoly sredniej.
    ======
    RomanK
    Ależ pan się kompromituje. To że pan ma jedną jedyna żonę i ja mam jedną jedyną żonę, nie znaczy , że mamy tę samą żonę.
    To co wyżej rozumie dziecko z gimnazjum, a także szkoły podstawowej.
    Jest pan wyjątkowo upartym…

  56. Maćko said

    Re 52 Maniek. Czemu tak agresywnie? Co Pana sklania do napisania, ze „Michalkiewicz bredzi i kłamie bezczelnie jak i pan ( RomanK znaczy sie )” ( Pan z duzej litery po polsku sie pisze ). Podany link koryguje pewne cyfry podane przez SM a autor sam podaje, ze nie znalazl wypowiedzi profesora na ten temat. To nie znaczy ze podane sa falszywe. Popiera krytyke swoimi wyliczeniami, które tez nie musza byc prawdziwe. W sumie, mamy pare komunikatów które nie stanowia prawdy, bo nie tworza, na razie, informacji.
    Re 54 Nick. Pan rzucil oskarzenie latwe i szybkie w stosunku do RomanaK opierajac sie na jednym jego wpisie. Ja pisze z Panem Romanem od blisko 20 lat. Ok, nie podalem przykladów ale to Pan rzuca oskarzenie wiec Pan jest winny pochopnosci w ocenach innych. A oczerniac podle i pochopnie jest nieladnie wsród czlonków cywilizacj lacinskiej.
    Do jakiej, mam nadzieje, sie Pan zalicza, nieprawdaz?
    pozdrawiam
    Macko

  57. NICK said

    Pozostawmy zatem ocenę. Innym.
    Szczerze pisząc? Niepotrzebnie wlazłem we temat ten. Bo to nie mój problem jest… .
    Trzym się Pan dzielnie.
    NICK.

  58. RomanK said

    Panie Marku… zona..”jedna” jest dla pana. Mam nadzieje. Ale tego kwiatu jest pol swiatu….zatem, jesli pan powie- ze -ze sasiadem macie jedna- jedyna zone – to panu uwierze,,, znajac panskie upodobania i umyslowoscc i logike.
    Wie pan co -pisze pan o kompromitacji.-.pan nawet nie wie co to znaczy..a to juz jest zalosne.
    Przymiotnik Jedyny- nie czyni zony- BOGIEM i odwrotnie….rozumie pan ,czy trzeba trzasnac szufla???
    Tak jestem upartym..szczegolnie majac do czynienia z tak glupimi nie z wlasnej winy:-)))

  59. Maćko said

    Re 57. Nick – Usiłuję.. trzymać się dzielnie. I nawet mi to wychodzi. Dziękuję.
    Teraz co do oceny. Nic nam do innych. Albo coś jest albo tego czegoś nie ma.
    ( Jak powiadał Mazur, profesor zresztą, to: jak coś musi być, to jest … dygresja moja przy okazji)
    Opinia innych jest funta klaków warta. Raz, że kim są ci inni? Dwa, że opinie to ma nawet Kopacz ( choć wcale nie wygląda że własną ) więc co nam po niej. Trzy, że z faktu niezaprzeczalnego, że 100 milionów pokrzykuje że coś jest normalne absolutnie nie wynika że to coś takie jest.
    Pozdrówka
    Maciej L. Raniewcz

  60. RomanK said

    Panie Maniek…to czym sa i jakie sa osiagniecia obecnych rzadow, nei swidczy wcale o tym, ze komunistyczne rzady byly dobre….Swiadcza wrecz przeciwnie tylko o tym , ze o wiele gorsi sa ich nastepcy.. i jakiego dna siegaja….
    Ja rozumiem pana frustracje ..ale niech pan je kieruje pod wlasciwym adresem…przeciez to co jest obecnei jest tylko kontynuacja poprzedniego..konsekwencja schowanego w komorze sztandaru zamienionego na bankowy baner:-)))

    PS. Panie Mcieju sa sytuacje- ze trzeba popatrzec na kij i powiedziec ,,szkoda kija…

  61. NICK said

    Oho. Roman. Lepiej stąd wyjdę. Pa.

    o

  62. Jacek said

    Jak to “się odradza”? Kachal jest jeden. Tyko sposób gnojenia goi jest rotacyjny. Jeżeli ktoś ma wątpliwości niech popatrzy na „kwestie ukraińska”.

    Wielu się wydaje np. ze Kuronie i Michniki wraz z Mazowieckimi i Geremkami zniszczyły im „Polske Ludowa” a to tymczasem kachal, z którego nadania zastała „założona” doszedł do wniosku ,ze już mu sie „Polska Ludowa” nie opłaca. Czemu błogosławił „największy z rodu slowian”. Tak, tak , Panowie i Panie, w 1980 roku „przekształcenia własnościowe” na terenie Polski już były w toku. Już dekadę wcześniej „naukowcy polityczni” prlu uczyli „Keynes’a.”, a odpowiednio ustawieni aparatczycy w pzpr i „sluzbach ‚ ( czyli twardy kachalski trzon „wyzwolicieli” i „założycieli” „Polski Ludowej”) już byli zaawansowani w uwłaszczaniu się tym razem nie jako „przedstawiciele ludu pracującego miast i wsi” czyli właściciele „Polski Ludowej” ale jako twarde jadro „gospodarki rynkowej”. Swietujta sobie ludziska 22 lipca i spiewajta „barke” co to została na brzegu. Oj dana dana.

  63. Marek said

    Panie Roman. Pan z wyznania islamistow, iz wierza w jedynego Boga, co czyni ich monoteistami zgodnie z definicja monoteizmu, wyprowadzil teze, ze wierza w tego samego Boga, co chrzescijanie. Moze I jestem glupi. Ale moja glupota podpowiada mi, ze nie moze to byc ten Sam Bog. A Panu jakos swoja podpowiada. Nic na to poradzic nie moge. Przykro mi.

  64. matirani said

    62 Jacek. Uklony, pelna zgoda. Juz w latach 70 zapraszano za granice kadry komunistyczne, obdarowywano, goszczono, glaskano i przekupywano selekcjonujac material na przyszlych kontrolerów Polski. Centrum sterowania sie nie zmienilo, dalej jestesmy kolonia Korporatokracji. Pozdrówka. Macko

  65. Guła said

    @15 Bywa też, że ludzie miewają „krowi okres” poza sobą Panie Nick. Na myśli mam fakt, posiadane przez nich wyrobione generalnie zdanie na „wsze tematy” – skoro Pan ten termin uwzględnił, ponieważ zjedli w swoim życiu stosowną ilość „beczek soli” – które to beczki z solą – jak wiemy – symbolizują wyjątkowe życiowe doświadczenie. Pan Mecenas to raczej, za przeproszeniem Panie Mecenasie, Buhaj znaczy Byk, Odyniec, Basior.

  66. Guła said

    Jak Pan Stanisław Michalkiewicz.

  67. Guła said

    A Gajowy Marucha też przecież.

    A co? – admin

Sorry, the comment form is closed at this time.