Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Zakłamywanie prawdy o długach Gierka

Posted by Marucha w dniu 2015-07-23 (czwartek)

Artykuł pochodzi z 16 grudnia 2012 roku i był zamierzony jako polemika z „G*** Wyborczym”.
Admin

Kredyty zaciągnięte w latach 70. nie zostały przejedzone. Wybudowano 557 nowych przedsiębiorstw i 2,5 mln nowych mieszkań. Uniknięto bezrobocia

W latach 70. wybudowano 557 nowych przedsiębiorstw, w tym:

71 fabryk domów,
18 zakładów mięsnych, 16 fabryk odzieżowych,
14 chłodni,
10 zakładów elektronicznych,
10 fabryk mebli,
9 zakładów hutnictwa żelaza i metali nieżelaznych,
9 elektrociepłowni,
7 elektrowni,
7 fabryk samochodówi ic h części,
5 cementowni,
5 kopalni węgla kamiennego.

Temat długu Gierka co jakiś czas pojawia się w mediach; obecnie pretekstem jest informacja, że Polska spłaciła swoje zadłużenie zagraniczne z czasów PRL. „Gazeta Wyborcza” w numerze 276. z 26 listopada 2012 r. koryguje wiadomość „spłaciliśmy dług Gierka”, dodając: „nowym długiem”. Stąd tylko krok do następnej konkluzji: Polska dlatego jest obecnie zadłużona, że musi spłacać dług Gierka, i tak będzie jeszcze przez wiele lat.

Czy można skuteczniej otumaniać Polaków? Zwłaszcza tych, którzy nie zajmują się tematem na co dzień i o długach Gierka wiedzą niewiele więcej, niż przeczytają w „Gazecie Wyborczej” i innych tytułach, zobaczą w telewizji lub usłyszą w radiu.

Wielkość długu Gierka

„Gazeta Wyborcza” informuje, że dług Gierka w przeliczeniu na obecne dolary wynosi 72 mld, i zamiast cieszyć się z tego, stara się nastraszyć czytelników. Dlaczego należy się cieszyć? Bo
1 dolara długu zaciągniętego na początku lat 70. spłaciliśmy dolarem o pięć razy mniejszej sile nabywczej. W latach 70. kupowaliśmy przecież na rynkach światowych towary po innych cenach niż dzisiaj. Przeliczanie długów Gierka na dzisiejsze dolary nie ma więc żadnego sensu poza epatowaniem czytelnika wielkością liczb.

Dług Gierka trzeba liczyć w ówczesnych „twardych” dolarach, a nie w dolarach dzisiejszych, „miękkich”. Według „Gazety Wyborczej” w roku 1980 wyniósł on 24,1 mld dol. Nie jest to dokładnie taka sama liczba, jaką podawano parę lat temu – wtedy dług Gierka wyceniono na 23 mld dol. Różnica nie jest wielka, ale jest.

To nie wszystko. Do długu Gierka zaliczono też kredyty handlowe zaciągnięte przez przedsiębiorstwa handlu zagranicznego na sfinansowanie bieżących transakcji towarowych; według szacunków wyniosły one 3 mld dol. Bez kredytów handlowych nie byłoby handlu zagranicznego. Od dziesiątków lat nikt bowiem nie rozlicza się w gotówce. Kredyty te muszą być jednak spłacane na bieżąco. Te z końca lat 70. zostały spłacone już dawno.

Do zwrotu pozostały natomiast kredyty inwestycyjne o wartości ok. 20 mld dol. Część (ok. 15%) została wykorzystana na sfinansowanie importu zaopatrzeniowego, część – na zakup pasz dla rolnictwa. Z tego stwierdzenia (wbrew temu, co sugeruje „Gazeta Wyborcza”) nie wynika jednak, że kredyty te zostały przejedzone; pasze przeznaczone zostały bowiem dla zwierząt hodowanych na eksport. Import zaopatrzeniowy też posłużył rozwojowi produkcji na rynki zagraniczne.

Kredyty Gierka czy kredyty PRL?

Zgodnie z szacunkami Europejskiej Komisji Gospodarczej zadłużenie z lat 70. stanowiło 9,8% ówczesnego dochodu narodowego. W zestawieniu z obecnymi długami wielu krajów jest to obciążenie niewielkie, ale według kryteriów zadłużenia z tamtych lat wręcz katastrofalne. Z tego przecież powodu Edward Gierek został odsądzony od czci i wiary, zwolniony ze stanowiska i internowany.

Za jaką część tych długów odpowiada Gierek? Formalnie został odsunięty od władzy 5 września 1980 r., faktycznie nie miał żadnego wpływu na sytuację w kraju już od 1 sierpnia 1980 r., gdy wyjechał na Krym, by spotkać się z Breżniewem. W tym czasie zastępował go na stanowisku I sekretarza KC PZPR Stanisław Kania, który podejmował najważniejsze decyzje strategiczne. Po powrocie do kraju w połowie sierpnia Gierek był już „na wylocie”, czekając na dymisję.

Po jego odejściu w drugiej połowie 1980 r. podjęto wiele decyzji dotyczących stosunków gospodarczych z zagranicą, mających poważny wpływ na zadłużenie Polski. Czy Gierek też za to odpowiada? Z pewnością ten dług nie był już długiem Gierka, lecz innych polityków PRL.

Jeszcze ważniejszą sprawą, która nie może być pominięta przy ocenie długów Gierka, jest zanotowana w pierwszej połowie 1980 r. tendencja do szybszego wzrostu polskiego eksportu niż importu. Import, mocno trzymany w ryzach przez państwo, nie zwiększał się jak poprzednio, rósł za to eksport na skutek ograniczenia barier w dostępie do rynków Europy Zachodniej. Zostały one wprowadzone tuż po kryzysie naftowym, gdy w wyniku olbrzymiego wzrostu cen paliw zwiększyły się wielokrotnie wydatki państw zachodnioeuropejskich na zakup ropy, a ich bilanse handlowe stały się ujemne.

Kraje zachodu kontynentu zaczęły szukać ratunku w ograniczaniu importu, nie tylko ropy naftowej, lecz także wielu innych towarów, również z Polski. Gdy w roku 1980 ograniczenia te zostały przez Zachód zmniejszone, pojawiły się szanse, by Polska przyspieszyła eksport. Wykorzystano to tylko częściowo, w pierwszej połowie roku. Potem rozpoczęły się strajki. Najpierw w lipcu, później w drugiej połowie sierpnia i w następnych miesiącach.

Gierek był gotowy rozmawiać z robotnikami, zwłaszcza że personalnie go nie krytykowano (jeżeli nawet, to rzadko). Być może przekonałby strajkujących, że są lepsze metody niż przerywanie pracy. Miał w końcu doświadczenia z rozmów z robotnikami w grudniu 1970 r. Jego koledzy z kierownictwa partii nie dali mu jednak takiej szansy, wiedząc, że w czasie rozmów z Breżniewem na Krymie odrzucił możliwość wykorzystania wojska i milicji do „negocjacji” ze strajkującymi. W rezultacie w drugiej połowie 1980 r. zamiast zwiększenia polskiego eksportu na Zachód nastąpiło jego drastyczne załamanie. „Gazeta Wyborcza” milczy na ten temat.

Gierek przy tym nie tylko importował na kredyt, lecz także kredyty spłacał (wraz z odsetkami). Łącznie w latach 70. spłaty wyniosły ok. 40 mld dol. Po wprowadzeniu stanu wojennego Zachód w ramach retorsji odmówił Jaruzelskiemu udzielenia nisko oprocentowanych kredytów handlowych. W rezultacie Polska musiała kupować towary niezbędne do konsumpcji i zaopatrzenia przemysłu za wysoko oprocentowane kredyty, zaciągane na spekulacyjnym rynku eurodolarowym w Londynie. W efekcie w latach 80. zadłużenie na Zachodzie zwiększyło się w stosunku do poprzedniej dekady, osiągając w 1989 r. 42,3 mld dol., choć Polska w tym czasie nie wybudowała ani jednej fabryki. Kto jest zatem sprawcą tego wzrostu zadłużenia?

Jak wynika jednak z artykułu „Gazety Wyborczej” to właśnie Gierek odpowiada za podwojenie polskiego zadłużenia w latach 80. Przedmiotem renegocjacji z Klubem Paryskim była bowiem kwota kredytów rządowych zaciągniętych przez Polskę (32,8 mld dol.) zarówno w latach 70., jak i 80., dwukrotnie przekraczająca poziom zadłużenia z lat 70.

Nieco mniejsze zadłużenie przedsiębiorstw (14,4 mld dol.) renegocjowano z Klubem Londyńskim. Łącznie uzyskano w obu Klubach obniżkę o ok. 14 mld dol.

Proponuję nazwać te kredyty kredytami PRL zamiast kredytami Gierka. W innym przypadku należy postawić pytanie, co Gierek miał wspólnego z wprowadzeniem stanu wojennego, z nałożeniem retorsji kredytowych na Polskę i z lawinowym wzrostem naszego zadłużenia. Po zdymisjonowaniu nie miał przecież żadnego wpływu na rzeczywistość polityczną i gospodarczą. Przez prawie półtora roku siedział w izolacji w domu, po 13 grudnia 1981 r. – w ośrodku dla internowanych, a po uwolnieniu w grudniu 1982 r. do chwili śmierci (lipiec 2001 r.) przebywał w Ustroniu, pozostawiony na uboczu życia politycznego.

Na co poszły długi Gierka

Kredyty zaciągnięte za czasów Edwarda Gierka nie zostały przejedzone, jak napisała „Gazeta Wyborcza”. Wręcz przeciwnie – w latach 70. wyraźnie zwiększył się udział akumulacji w dochodzie narodowym Polski; w połowie tej dekady stanowiła ona 38% dochodu narodowego i była na poziomie tzw. tygrysów azjatyckich, znajdujących się pod tym względem w światowej czołówce.

W porównaniu z dekadą wcześniejszą Polska zwiększyła udział akumulacji w dochodzie narodowym o 10 punktów procentowych. Obecnie akumulacja nie przekracza 20% dochodu. Jeżeli już mielibyśmy mówić o przejadaniu dochodu narodowego, to ma ono miejsce właśnie dzisiaj.

Oczkiem w głowie Gierka była modernizacja gospodarki – nie tylko przemysłu, lecz także rolnictwa, infrastruktury, dróg, linii kolejowych i dworców, jak również budowa mieszkań. W latach 70. wybudowano 557 nowych przedsiębiorstw, w tym 71 fabryk domów, 10 fabryk mebli, 16 fabryk odzieżowych, 18 zakładów mięsnych, 14 chłodni, 7 fabryk samochodów i ich części, 10 zakładów elektronicznych, 5 cementowni, 5 kopalni węgla kamiennego, 7 elektrowni, 9 elektrociepłowni, 9 zakładów hutnictwa żelaza i metali nieżelaznych. Zelektryfikowano ok. 2 tys. km linii kolejowych; twardą nawierzchnię uzyskało ponad 10 tys. km dróg.

Zbudowano prawie w całości polską energetykę, w tym elektrownie węglowe – Bełchatów (4400 MW), Kozienice (2600 MW), Jaworzno III (1200 MW), Dolna Odra (1800 MW), Rybnik (1800 MW), Połaniec (I blok) – oraz wodne w Żarnowcu (700 MW) i Włocławku (160 MW), które wciąż dostarczają połowę zużywanego w Polsce prądu. W ciągu 30 lat, które minęły od tego czasu, wybudowano tylko jedną elektrownię (o mocy 4400 MW). Reszta wymaga modernizacji – według szacunków pochłonie to 100 mld euro. W latach 70. poprowadzono też dziesiątki tysięcy kilometrów linii przesyłowych prądu; po 30 latach i one wymagają wymiany, co będzie kosztować przynajmniej 100 mld euro.

To pokazuje skalę wysiłku inwestycyjnego Polski tamtego okresu. W efekcie uniknięto bezrobocia, mimo że w wiek produkcyjny weszło wtedy 2 mln młodych ludzi, którzy ukończyli 18 lat. W samym przemyśle liczba miejsc pracy zwiększyła się o 800 tys.

Szybszy wzrost dochodu narodowego do podziału niż wytworzonego (w wyniku większego importu niż eksportu) umożliwił także wyraźne podniesienie poziomu życia ludności. Warto o tym pamiętać bez względu na to, co piszą gazety – prawdy nie da się zakrzyczeć. Wzrosły przede wszystkim płace i inne dochody ludności, jak również renty i emerytury, stypendia i zasiłki z ubezpieczenia społecznego. Ludność wsi została objęta bezpłatną opieką lekarską, zwiększyła się liczba szpitali i łóżek szpitalnych.

Oddano do użytku 2,5 mln nowych mieszkań; gdyby nie one, do dziś miliony rodzin nie miałyby własnego kąta. Oczywiście mieszkania były gorsze niż dzisiaj. Prawie zawsze budowano je z tzw. wielkiej płyty, produkowanej przez fabryki domów. Z mieszkań uciekało też ciepło, przez co były niedogrzane. Ale miały łazienki i WC, a dla 10 mln ludzi, którzy wprowadzili się do nowych domów, były pierwszymi samodzielnymi mieszkaniami.

Polska starała się budować tak samo jak Niemcy i Francja, Włochy i Hiszpania. To od nich kupowaliśmy fabryki domów, od nich uczyliśmy się, jak budować z wielkiej płyty. Ale dużo wody musiało upłynąć w Wiśle, zanim opanowaliśmy tę technologię, tak jak trzeba. Innej technologii wielkoprzemysłowej budowy mieszkań wtedy jeszcze nie było. Pojawiła się dopiero w następnych dekadach, a czas naglił. Ludzie bez mieszkań, zwłaszcza młodzież, czekali na nie.

Jak wyglądałaby dziś Warszawa bez Ursynowa i Bielan, Bródna, Służewca i Stegien? Czy ktoś policzył dokładnie setki tysięcy mieszkań, które powstały w tym czasie w stolicy? Jak jeździlibyśmy po Warszawie bez Trasy Łazienkowskiej, Wisłostrady i wielu innych dróg, ostentacyjnie nieremontowanych przez dziesiątki ostatnich lat?

Technologie jak na Zachodzie

„Ludzie odpowiedzialni za gospodarkę w Polsce kupowali technologie nowoczesne jak na standardy PRL, ale przestarzałe według standardów zachodnich”, napisała „Gazeta Wyborcza”. To nie do końca jest prawdą. Zdarzały się takie przypadki, ale regułą była sprzedaż takich samych technologii, jakie były stosowane w Niemczech, we Francji czy we Włoszech.

Nie zmieniło to jednak faktu, że wytwarzane z ich wykorzystaniem produkty nie były takie same, zwłaszcza jeśli chodzi o jakość i niezawodność. Np. produkowane na Śląsku fiaty 126p dopiero po roku zbliżyły się pod tym względem do włoskiego pierwowzoru. Inne były bowiem kwalifikacje polskich robotników, ich kultura i dyscyplina (nawet na Śląsku, gdzie różniły się na korzyść w stosunku do reszty kraju). Inna niż na Zachodzie była też polska stal.

Dlatego trzeba było budować nie tylko fabryki przemysłu przetwórczego, lecz także huty, stalownie i inne zakłady tego typu. Z biegiem czasu jednak, choć powoli, standard polskich wyrobów zbliżał się do zachodniego.

Wszystkie technologie stosowane w Polsce i na Zachodzie były od połowy lat 70. przestarzałe z punktu widzenia potrzeby przeciwdziałania kryzysowi energetycznemu. Stworzono je przed kryzysem, kiedy nikt się nie liczył z zużyciem prądu czy benzyny. Dlatego od połowy lat 70. namawiałem Gierka, by zdecydowanie ograniczyć import fabryk i maszyn z Zachodu, mimo że otrzymywaliśmy na ich zakup kredyty oprocentowane na 5%, co przy ówczesnej inflacji (7%) było niezwykle opłacalne. Skoro wytwarzane przez nie produkty były przestarzałe, bo pożerały energię i surowce, lepiej było poczekać na nowe technologie, które powstawały w biurach konstrukcyjnych od czasu kryzysu energetycznego.

Czego nie widzą redaktorzy „Wyborczej”

Niestety, redaktorzy „Gazety Wyborczej” nie mogą się oderwać od tradycyjnego pojmowania zadłużenia zagranicznego. Ciekaw jestem, jak oceniają oni dług zagraniczny Stanów Zjednoczonych, sięgający bilionów dolarów. Bo ocena obecnego zadłużenia zagranicznego Polski zawarta w artykule z „Gazety Wyborczej” jest nieprawdziwa. Zamiast porównywać je z dochodem narodowym, za punkt odniesienia przyjęto porównanie z abstrakcyjną wielkością długu Gierka, wynikającą z przeliczenia go na obecną wartość dolara. Jakie to ma znaczenie i czemu ma służyć?

Żeby zbagatelizować obecne zadłużenie Polski, „Gazeta Wyborcza” wzięła ponadto pod uwagę tylko długi rządów i samorządów, pomijając zobowiązania firm prywatnych i banków. Państwo – stwierdza „Gazeta Wyborcza” – nie gwarantuje ich spłaty. Ale to nieprawda. Co się stanie, gdy przedsiębiorstwo bądź prywatny bank splajtuje? Czy ich długi zagraniczne pójdą w zapomnienie? Wtedy bankructwa następowałyby lawinowo. Niestety, również za nie odpowiada rząd.

Łącznie zatem obecne zadłużenie Polski wynosi 324 mld dol., w tym zadłużenie rządu i samorządów – 128 mld dol., banków – 61 mld i przedsiębiorstw prywatnych – 135 mld. Stanowi to ok. 55% dochodu narodowego Polski. Dług jest więc ponad pięciokrotnie większy niż ten z lat 70.

To porównanie nie wyczerpuje jednak tematu. Wymaga uzupełnienia o efekty długów Gierka. Bez fabryk wybudowanych w latach 70. obecnie nie byłoby czego prywatyzować. W roku 2004 media obiegła wiadomość, że za majątek sprzedany przez Polskę inwestorom zagranicznym, zwłaszcza za fabryki i inne obiekty, wpłynęło ok. 40 mld dol. A ile wpłynęło w latach 2005-2012? Zapewne więcej. Niestety, nie znalazłem dotyczących tego informacji. Kwoty te zasiliły rezerwy dewizowe państwa bądź jego budżet.

W świetle kryteriów, które „Gazeta Wyborcza” przyjęła do oceny długów Gierka, obecne zadłużenie Polski jest alarmująco wysokie. Jeżeli jednak przyjmiemy kryteria wykorzystywane współcześnie do oceny stopnia zadłużenia innych krajów, Polska mieści się w grupie państw wysoko zadłużonych, ale bez powodu do alarmu. Ubiegłoroczny eksport wynosił 190 mld dol., czyli dług był prawie dwukrotnie wyższy niż eksport, a zgodnie z kryteriami z lat 70. spłaty kredytów i odsetek nie powinny stanowić więcej niż 30% eksportu.

I mimo to nikt nie trąbi na alarm, bo współcześnie polityka kredytowa została oderwana od wielkości eksportu i importu. Przy ocenie polityki kredytowej lat 70. też trzeba to zrobić, bo wtedy nowa polityka finansowa (kredytowa) była już w świecie faktem, tylko krytycy Gierka albo o tym nie wiedzieli, albo nie chcieli wiedzieć. Dziś jest podobnie.

Tekst wysłany do „Gazety Wyborczej” jako polemika nie został opublikowany.

Paweł Bożyk
Autor jest profesorem doktorem habilitowanym, dyrektorem Centrum Studiów Wschodnich, profesorem Akademii Ekonomicznej Vistula. Przez osiem lat pełnił funkcję osobistego doradcy ekonomicznego Edwarda Gierka, był szefem jego zespołu doradców

http://www.tygodnikprzeglad.pl

Komentarzy 70 to “Zakłamywanie prawdy o długach Gierka”

  1. kfakfa said

    30 mld Gierka/według juden zaitung 72mld usd/ .Dzisiejszy „dług”-przekręt- prawdopodobnie pona 1 bilion – 1000 miliardów dolarów.

  2. Jan Rokicki said

    Lista 44 sukcesów koalicji PO-PSL:
    1) Afera taśmowa;
    2) Afera hazardowa;
    3) Afera wyciągowa;
    4) Afera stadionowa;
    5) Afera autostradowa;
    6) Afera stoczniowa;
    7) Afera Amber Gold;
    8) Afera Elewarru;
    9) Afera z informatyzacją MSW;
    10) Afera z budową gazoportu w Świnoujściu oraz dostawami gazu z Kataru;
    11) Afera z budową elektrowni atomowej (od 5 lat trwa „wybieranie” jej lokalizacji, a kasa dla zarządów specjalnych spółek leci);
    12) Afera z celowym opóźnieniem publikacji przez Rządowe Centrum Legislacji ustawy o rajach podatkowych;
    13) Grabież Polakom połowy oszczędności emerytalnych zgromadzonych w OFE (153 mld zł);
    14) Wydłużenie obowiązku pracy (wieku emerytalnego) o 7 lat u kobiet i o 2 lata u mężczyzn;
    15) Rozrost biurokracji (sto tysięcy nowych etatów);
    16) Drastyczny wzrost zadłużenia kraju (z 530 mld zł do blisko 1 bln zł);
    17) Podniesienie VAT-u na wszystko;
    18) Podwyższenie o 1/3 składki rentowej (ZUS) dla przedsiębiorców;
    19) Zamrożenie na 8 lat kwoty wolnej od podatku, kwot uzyskania przychodu oraz progów podatkowych;
    20) Podniesienie akcyzy na paliwo;
    21) Likwidacja ulg podatkowych (budowlana, internetowa);
    22) Zmniejszenie o 1/3 zasiłku pogrzebowego;
    23) Wprowadzenie nowego podatku paliwowego – tzw. opłaty zapasowej;
    24) Nałożenie na Lasy Państwowe haraczu w postaci podatku od przychodu (a nie dochodu!);
    25) Prace nad wprowadzeniem podatku smartfonowego i tabletowego;
    26) Prace nad wprowadzeniem podatku audiowizualnego;
    27) Przyjęcie zabójczego dla polskiej gospodarki pakietu klimatycznego;
    28) Zgoda na wprowadzenie do Polski GMO;
    29) Przyjęcie ustawy o ograniczeniu dostępu obywateli do informacji publicznej;
    30) Przyjęcie ustawy o ograniczeniu wolności zgromadzeń;
    31) Przyjęcie ustawy o „bratniej pomocy” (tzw. ustawa 1066);
    32) Spuszczenie w sejmowym klozecie kilku milionów podpisów złożonych pod obywatelskimi inicjatywami referendalno-ustawodawczymi;
    33) Utajnienie raportu o nieprawidłowościach w ZUS, do jakich doszło w latach 2008-2013;
    34) Próba nocnej zmiany Konstytucji RP, która umożliwiłaby sprzedaż Lasów Państwowych;
    35) Doprowadzenie do tragicznego stanu publicznej służby zdrowia (czekanie po kilka lat na wizytę u lekarza specjalisty);
    36) Podpisanie z Rosją niekorzystnej umowy gazowej (najdroższy gaz w Europie!);
    37) Blisko 3-letni paraliż legislacyjny w sprawie wydobywania gazu łupkowego
    38) Drenaż Funduszu Rezerwy Demograficznej;
    39) Wyprzedaż majątku narodowego za ponad 65 mld zł (w tym spółek strategicznych, takich jak Azoty Tarnów);
    40) Ograniczenie potencjału militarnego kraju;
    41) Brak przemyślanej i suwerennej polityki zagranicznej;
    42) Wszechobecny nepotyzm i kolesiostwo (tysiące stanowisk opłacanych z publicznej kasy dla platformianych kolesi).
    43) Afera solna. Zamiast soli spożywczej jedliśmy sól przeznaczoną do posypywania dróg. Nikt za to nie poniósł konsekwencji.
    44) Afera lekowa. Przez bierność kolejnych rządów Platformy Obywatelskiej z Polski wywieziono leki o wartości 5 mld. zł. Medykamenty trafiały m.in. do niemieckich aptek, a polski pacjent szukać musiał droższych zamienników

  3. maniek said

    23 lipca 1955 r. dokonano oblotu samolotu szkolno-treningowego PZL TS-8 Bies, pierwszego naprawdę nowoczesnego samolotu zaprojektowanego i budowanego w Polsce po wojnie z użyciem silnika polskiej konstrukcji.
    TS-8 Bies używany był w lotnictwie polskim od roku 1957 do lat 70.
    W 1957 r. prototyp pobił trzy międzynarodowe rekordy w tej klasie samolotów.

  4. RomanK said

    Cala wielka afera z kryzysem i zlamaniem i wydarzebniami Sierpniowymi byla dokladnei zaaranzowanym przez Sluzby rocessem przejecia ogromnego majatku wypracowanego przez 2 pokolenia POlakow…i przykrywka dla wytransferowanych poteznych kapitalow w procesie importu za Kick Back!

  5. Lesnick said

    Ad. 4
    Prawdopodobnie tak. Gierek w wywiadach udzielanych Rolickiemu wspominał o prowadzonych grach i prowokacjach m.in. tow. Kani. O wywołaniu strajków w 1976roku dziwnym trafem tylko w Radomiu, Łodzi i Ursusie…

  6. Lesnick said

    mówił też o tym że służby w tamtym czasie były tak potężne że samo KC mogło nie wiedzieć o wszystkich akcjach.

  7. Shia said

    Mnie tylko zastanawia jedno,

    Skoro bylo tak dobrze, to czemu bylo tak zle?

  8. RomanK said

    Tak bylo planowane….z rozpiska na role wlacznei z selekc ja ludzi..na tych co trzeba sie bylo pozbyc i tych ktorych trzeba bylo przeszkolic i tych -ktorych trzeba bylo ..uwiarygodnic!
    Etap Koncowy Ostatniej Midzynarodowki….ktory poszedl zle….:-))) TYlko Temu ze Ruskie sluzby okazalu sie….poprostu Ruskie:-))))

  9. mironik said

    http://unitraklub.pl/galeria
    co było a nie jest, większość sprzętu jak bez zbędnych ozdóbek to i wygląda znakomicie do dziś.

  10. Marucha said

    Re 7:
    Shia, czy ty umiesz czytać po polskiemu ze zrozumieniem?
    Jak nie, to spadaj. Gajówka to nie szkoła specjalna.

  11. jazmig said

    Można zaklinać rzeczywistość na wiele sposobów, ale nie ulega wątpliwości, że PRL to była dziadownia.

    Proszę porównać wskaźniki takie jak śmiertelność noworodków i dzieci, przeciętna długość życia Polaków, jakość towarów dostępnych dla przeciętnego śmiertelnika itp. rzeczy.

    PRL odstawała od świata zachodniego o co najmniej 20 lat praktycznie na wszystkich polach. Produkowaliśmy przestarzałe samochody, telewizory, radioodbiorniki, magnetofony, a magnetowidów w ogóle nie produkowaliśmy.

    Trudno było niemal o wszystkie towary. Kolejki, w których tygodniami czekało się na zakup pralki automatycznej, mebli i innych tego rodzaju dóbr to przecież była wtedy norma.

    Mam rodzinę na wsi i wiem, jaki był problem z kupnem węgla, nawet na specjalne kwity za sprzedane państwu tuczniki.

    Tak było za Gierka, a za Jaruzelskiego było jeszcze gorzej.

  12. Joannus said

    Ad 2
    Wyliczanka owszem, jednak dla klarowności wolałbym nie tylko PO z PSL ale cały POPIS łączony i rozłączony.
    A tak Pana tekst niestety pracuje dla PIS

  13. Jakub said

    @7
    Pewnie zaraz przeczytamy o kartkach na cukier itp. Przypomnę więc, że te „kartki” dawały prawo zakupu 2 kg cukru miesięcznie po cenie dotowanej, czyli 10,50 zł/kg. Cukru w wolnej sprzedaży, po 26 zł/kg, było ile kto zechciał.

  14. Jakub said

    @11
    W krajach zachodnich oczywiście już w latach 70 był Internet, laptopy, smartfony i wszystko inne.
    Tylko Polakom wredny Gierek zabraniał z tego korzystać.

  15. Marucha said

    Re 11:
    To proszę porównać przyrost naturalny Polaków, bezrobocie, opiekę zdrowotną, bezpłatne wczasy i sanatoria, budownictwo mieszkaniowe etc.

    PRL odstawała od świata zachodniego o 20 lat?
    Po pierwsze – bzdura.
    Po drugie – dziś odstaje pewnie z tysiąc lat, bo w zasadzie nie ma już własnego przemysłu i myśli technicznej.

    Owszem, było w PRL wiele rzeczy, które nadawały się do poprawki. Ale rozwalono wszystko. Bo się zachodni bandyci bali polskiej konkurencji.

  16. Jakub said

    Głos Cadyka ustalił, że było źle, więc żadna dyskusja Panie Gospodarzu nie ma zapewne sensu.

  17. Joannus said

    AD 7 / 11
    Oj tak, było bardzo, dopiero zbiorowym wysiłkiem ludu strajkującego i wrzucających głosy do urn, przy poparciu demokratycznego zachodu i kapitału strategicznych inwestorów, kapitału co to granic nie zna, zrobiło się dobrze. Wielu nie musi pracować, banki pieniądze dają skolko ugodno, nawet namawiają. Moc rozrywek, co krok punkty ze złocistym trunkiem.
    Tak Panowie wyjście z nędzy PRL dobrze widzicie, i możecie mieć satysfakcję bo nie jesteście osamotnieni w ocenach. Za waszymi plecami stoją rzesze podobnych. A co tam państwo czy przeciwni waszym poglądom, grunt ”aby było lepiej”

  18. Lesnick said

    ad. 17 Rzeczywiście jednym z najważniejszych jeśli nie najważniejszym osiągnięciem 25lecia „wolnej” Polski poprzełomowej jest zniesienie przymusu pracy… zresztą po co? szkoda czasu, lepiej obejrzeć w telawizji kabarety i wiadomości.

  19. Janka said

    Niezły artykuł. Kilka uwag i uzupełnień:

    1. Rzeczywiście generatory z DOLMELu w Bełchatowie miały moc 360MW a w czasie zimy stulecia dawały bez problemu 400MW – nie było lepszych na świecie

    2. Polski Fiat 126p i zdanie „Inna niż na Zachodzie była też polska stal…” Akurat polska stal biła na głowę wszystko, co robili u siebie makaroniarze. Była w Polsce Huta stali szlachetnej BAILDON ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Huta_Baildon ) poczytajcie sami cały artykuł ( tutaj tylko urywek: …Zbudowany przez Baildona wielki piec według planów Ephraima Ludwiga Abts był pierwszym tego typu na kontynencie europejskim, z którego 10 listopada 1796 pierwszy raz otrzymano surówkę ) Po 1989 roku sqvrvysyńskim solidaruchom przeszkadzała to ją rozmontowali, po to żeby stalownie szwedzkie nie miały konkurencji. Tak samo zresztą postąpiona z zakładami elektrotechnicznymi ELTA w Łodzi, który robił światowej klasy transformatory. Co do stali – w PRLu -nie było walcowni blachy na zimno – używanej głównie do puszek – jako że komuniści nie byli tak totalnymi idiotami, żeby produkować stal do tak kretyńskich zastosowań.

  20. RomanK said

    ad `12 Co wy Jakubie fandzolicie….jak wolna sprzedaz?? GDZIE??? Zeby zrobic bimber musiolek sie pszczylorzy prosic o cukier , tym co im wytruli pszczoly….albo padly..i ostol sie im ino przydzial….

  21. Marucha said

    Re 21:
    Po wprowadzeniu w 1976 roku kartek na cukier, rozpoczęto także sprzedaż niereglamentowaną po tzw. cenach komercyjnych, ponad dwukrotnie wyższych od cen urzędowych. Oprócz cukru, droższe, ale łatwiej dostępne, były także produkty spożywcze, jak wędliny, mleko, sery itp. Podobny system sprzedaży dotyczył artykułów i towarów luksusowych. Największe różnice były widoczne w dystrybucji samochodów.

    Za http://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/320244,Zycie-na-kartki

  22. NICK said

    Paaanie Jazmig.
    Przemysły: stoczniowy, wydobywczy, metalurgiczny, włókienniczy, chemiczny, elektroenergetyczny [związany z węglami], część elektromaszynowego, wiele działów rolnictwa (…), plasowały Nas w PIERWSZEJ dziesiątce NA ŚWIECIE, W tym technologicznie! Eksportowaliśmy te przemysły do, praktycznie, wszystkich krajów.

    Wspominałem tu niedawno, że każdy OBR, przy większości zakładów, miał takie prototypy, że wywiady gospodarcze rozwierały szczęki.
    Wszystko to właśnie było jednym z głównych czynników rozwalenia PRL-u a owczy pęd solidarnościowy temu dopomógł. [także moja rodzina]

  23. Marucha said

    Re 22:
    Zabić matkę w nadziei, że obca kobieta będzie lepsza.

  24. maniek said

    @11 Troll Jazming jak zawsze bredzi

    Te głupek potrafił nawet po 3 latach wejść na czyjegoś bloga i swój idiotyczny komentarz wstawić bo ktoś to zaklinował.

    Zbanujcie durnia..

    Tak było dobrze i jest tam post tego trolla
    http://matusiakj.blogspot.it/2012/12/powtorka-z-historii.html

  25. Zdziwiony said

    @ 20.
    „tym co im wytruli pszczoly….albo padly..i ostol sie im ino przydzial….”
    Bzdury Pan piszesz!
    Pszczół wtedy nie truto, a „ostoł” się im miód z lat poprzednich w postaci dojrzałej, albo miodu pitnego. Zresztą, kto miał owce, to miał co chce, a kto miał pszczoły to miał miód.
    Najgorzej mieli ci co zerwali z wielką wzgardą ze swoją „wólką” i na siłę stali się miastowymi, stając się z czasem lumpenproletariatem. Jeżdziłem wtedy do Czechów, od których nauczyłem się żyć też z działki rolnej, oprócz pensji. No, ale czasu wolnego na popołudnia i urlopu na wczsy nie było, ale miałem miód i to co chcę (samochód też miałem). Zaznaczam mieszkałem i zawodowo pracowałem wtedy w dużym mieście.

  26. Joannus said

    Ad 25
    Likwidacja polskich cukrowni z produkcją cukru w innej technologii przyczyniła się do trucia pszczół.
    Pszczelarz dokonując podkarmienia ostatnim zasobem cukru dla dwóch ostatnich uli podał ”nowy”. Pszczoły w nich stały się agresywne, wściekłe nietypowo i wyginęły.

  27. Zdziwiony said

    Re. 26
    Wiem o tym, ale czym wytłumaczyć, że ich też w lasach nie ma.

  28. NICK said

    Tak. P. Zdziwiony (25).
    Doświadczam tego na bieżąco. Tym chętniej to czynię, że żarło dzisiaj dużo gorsze – marketowe.
    O zdrowie dbać trzeba, swoje i rodziny. Wymiana z sąsiadami… .Jakoś leci.
    Czasem pijam jeszcze ‚miejskie’ mleko, bladobiałe, bez smaku, sterylne. Organizm, mądrzejszy, odrzucać zaczyna.

  29. Nihil novi said

    http://wps.neon24.pl.neon24.pl/post/124283,nasze-prl-vs-iii-zydo-rp

    „Kto pamięta, że (…)

    wybudowano:

    Trasę Warszawa-Katowice (Gierkówka, niecałe 300 km – jedna z nielicznych dziś dróg dwujezdniowych o tej długości w Polsce);
    Trasę Łazienkowską wraz z drogami dojazdowymi w Warszawie;
    Dwujezdniową drogę Tuszyn-Łódź;
    Szpital „Centrum Zdrowia Dziecka”;
    Szpital „Centrum Zdrowia Matki Polki”;
    Rafinerię ropy naftowej w Gdańsku;
    Odlewnię żeliwa w Koluszkach;
    Zakłady Dziewiarskie „Kalina” w Lodzi;
    Zakłady produkcji dywanów „Dywilan” w Lodzi;
    Zakłady odzieżowe „Cotex”;
    Zakład produkcji profili giętch w Bochni;
    Zakłady przetwórstwa owocowo-warzywnego w Leżajsku i Lipsku;
    Hutę miedzi w Głogowie;
    Produkcja blach walcowanych na zimno w Hucie im. Lenina (obecnie im. Tadeusza Sendzimira);
    Płocką Fabrykę Maszyn Żniwnych (wyd. 2,5 tys. sztuk kombajnów zbożowych BIZON);
    Zakłady mleczarskie w Węgrowie, Ciechanowie, Chodzieży, Zabrzu;
    Produkcja autobusu Jelcz w Kowarach;
    Zakłady mięsne w Ostródzie, Sokołowie Podlaskim, Zielonej Górze;
    Port Północny i nafto-port (mieliśmy wtedy własne tankowce);
    Zakład kineskopów kolorowych na licencji amerykanskiej w Piasecznie (wtedy jedyny zakład w Europie produkujący tej klasy sprzęt);
    Produkcja układów scalonych i półprzewodników w Naukowo-Produkcyjnym
    Centrum Półprzewodników CEMI w Warszawie,
    11 elektrowni (w tym największa, Kozienice I – o mocy 1200 MW; po 1989 r. – zero elektrowni) – i wiele, wiele innych.
    W latach 70′ oddawano do użytku ok. 300 tys. mieszkań rocznie, a obecnie ok. 1/3 tej liczby, w latach 90-tcyh jeszcze mniej;
    W latach 1970-75 płace wzrosły o 40%;
    W dekadzie 1970-80 – wzrost PKB o ok. 80% (po 1989 r. potrzeba było na taki sam wyczyn 20 lat);
    Spożycie mięsa na głowę było wyższe niż dziś, mięsa nie myto i nie nasączano (Constar);
    1982 (rok kryzysu wywołanego przez „Solidarność” finansowaną przez CIA);
    Od tego roku mierzy się w Polsce liczbę osób żyjących poniżej minimum socjalnego na 24 %, obecnie – powyżej 60%!
    We wrześniu 1980 r. (kiedy Gierek odchodził) zadłużenie Polski w Klubach Paryskim i Londyńskim wynosiło ok. 17,6 miliardów dolarów. Na osobę (615 USD) było ono mniejsze niż na Węgrzech (836 USD) lub Jugosławii (856 USD).”

    Uzupelniajaco, komentarz jednego z komentatorow od „Gajowego Maruchy.”

    15vagabunda said
    2015-07-20 (poniedziałek) @ 00:05:32

    z sieci:
    „Oto niektóre inwestycje PRL:
    -Przemysł paliwowo-energetyczny- Kopalnie: Zagłebie Lubelskie (węgiel kamienny), Zagłębie Górnośląskie (w.kam, odbudowa i rozbudowa), Zagłębie Wałbrzyskie (w.k)
    -Koksownie: Kraków, Częstochowa, Zdzieszowice, Zagłębie Wałbrzyskie i Górnośląskie (16 zakładów)
    -Kopalnie: Turoszów, Bełchatów, Zagłębie Konińsko-Tureckie (węgiel brunatny)
    -Gaz ziemny (wydobycie): Kotlina Sandomierska, Ostrów Wielkopolski, Podkarpacie
    -Magistrale gazowe: Przemyśl-Stalowa Wola-Puławy-Warszawa-Włocławek-Gdańsk, dolina Baryczy-Głogów
    -Elektrownie wodne: Solina (138 MW), Myczkowce (8 MW), Rożnów (50 MW), Czchów (8 MW), Dychów (75 MW), Porąbka (12 MW), Tresna (20 MW), Pilchowice (12 MW), Otmuchów (8 MW), Turawa (8 MW), elektrociepłownia w Koronowie (28 MW), Żydów (150 MW, 1971, szczytowo-pompowa na jeziorze), Włocławek (160 MW)
    -Elektrownie i elektrociepłownie bazujące na węglu kamiennym i brunatnym: Kozienice (1600 MW, 70-te), „Dolna Odra” (1600 MW 70-te), Rybnik (800 MW 70-te) – moce początkowe, Opole, Jaworzno (3 obiekty), Bełchatów (5000 MW 70-te i 80-te), Turów, Konin-Turek, Skawinia, Kraków, Blachownia-Kędzierzyn, Bielsko, Stalowa Wola, Warszawa, Łódź
    -Elektrownie atomowe: Żarnowiec (70-te, niedokończona)
    -Przemysł metalurgiczny.Huta Częstochowa (całkowicie nowa, 2 piece + stalownia 60-te), Huta Kościuszko w Chorzowie (2 piece 60-te, nie istnieje), Huta w Krakowie (kombinat metalurgiczny i miasto, aglomerownia, produkcja surówki itd (kupiona przez Turka i zliwkidowana), 50-te) Bochnia (filia huty krakowskiej, gł. profile gięte i blachy transformatorowe, 1968), Huta Katowice (nowocześniejsza , m.in. specjalistyczne stopy do implantacji wewnątrzustrojowej, obecnie w stanie upadłości), Huta Warszawa (stale jakościowe, 60-te), Zawiercie, Ostrowiec Świętokrzyski
    -Przemysł metali nieżelaznych. kopalnie cynku i ołowiu: Olkusz, Bolesławiec, kop. w Pomorzach, Trzebionka produkcja surowca : Katowice, kombinat górniczo-hutniczy w Bolesławcu, Miasteczko Śląskie (1967),huta miedzi w Legnicy (1954), Zagłębie Lubińsko-Głogowskie (m.in. Głogów, 60-te), Lublin, Polkowice, Runda (kopalnie, 60-te i 70-te), huta Żukowice (1971)huta aluminium w Malińcu (1966), Huta Skawinia przetwórstwo aluminium: Skawinia, Kęty
    -elektromaszynowy.
    -środki transportu: Zakłady Cegielskiego w Poznaniu (parowozy, lokomotywy, silniki okrętowe, ciężkie lokomotywy spalinowe, wagony osobowe), Chrzanów „Fablok”, „Pafawag” Wrocław, „Dolmel”, wagony towarowe (Zielona Góra, Świdnica, Ostrów Wielkoposki, Chorzów), „Konstal” Chorzów, Ursus (ciągniki, 1947 odbudowa), Starachowice (samochody ciężarowe, 1948), Lublin (samochody dostawcze „Żuk”), Nysa (samochody dostawcze), FSO w Warszawie, Bielsko-Biała i Tychy (Syrena, Mały Fiat na lic. włoskiej 1971), Sanok (autobusy, mikrobusy, przyczepy, 1958), Jelcz (samochody ciężarowe na lic. francuskiej Berliet, autobusy na lic. czechosłowackiej, ciężkie -samochody ciężarowe w tym Leyland, Steyer, 1960), Poznań („Tarpan” – samochód dla rolinictwa), motocylke i rowery (Warszawa, Świdnik, Kielce, Szczecin, Bydgoszcz, Skarżysko-Kamienna, Czechowice-Dziedzice), skutery (Warszawa)
    -przemysł okrętowy: Gdańsk (drobnicowce, trampy, duże statki rybackie-przetwórnie wraz z chłodniami, 1948, 1976), Gdynia (suchy dok, masowce pow. 100 tys. DWT, Szczecin, Ustka (łodzie ratunkowe, kutry i mniejsze jednostki, w likwidacji), stocznie remontowe Gdańsk, Gdynia, Szczecin (produkcja kutrów rybackich, holowników, pogłębiarek, lodołamaczy, kutrów pilotowych, barek), „Zgoda” w Świętochłowicach (małe i średnie silniki okrętowe, 1957), Cegielski w Poznaniu (duże silniki okrętowe), Elbląd (śruby okrętowe i inne elementy konstrukcji), Warszawa, Gliwice, Sosnowiec, Tarnowskie Góry, Nysa, Kraków, Bygdoszcz, Toruń, Grudziądz, stocznie rzeczne w Koźlu, Wrocławiu, Nowej Soli, Krakowie, Warszawie, Modlinie, Płocku, Toruniu, Gdańsku (2 ostatnie miasta – produkcja statków do żeglugi rzecznej i przybrzeżnej), Płonie (kontenery, 1975)
    -przemysł lotniczy (odbudowa i rozbudowa, nowe zakłady): Warszawa, Lublin, Biała Podlaska, Mielec (samoloty rolnice), Świdnik (śmigłowce), Bielsko-Biała (szybowce).
    -Przemysł maszynowy-produkcja obrabiarek (350 typów): „Rafamet” w Kuźni Raciborskiej, Fabryka Urządzeń Mechanicznych w Porębie, Warszawa (zakłady im. Świerczewskiego), Pruszków, Skarżysko-Kamienna, Wrocław, Bydgoszcz, Poznań, Łódź, Katowice, Dąbrowa Górnicza, Kraków, Tarnów, Andrychów, Jarocin, Pleszew
    -produkcja kotłów i turbin parowych: Sosnowiec, Kielce, Łódź, Racibórz (kotły, 1952), Elbląg („Zamech” turbiny)
    -silniki spalinowe: Warszawa, Andrychów, Mielec, Świętochłowice + Poznań + Gdańsk (silniki okrętowe), Nowa Dębna, Bielsko Biała
    -produkcja maszyn górniczych: Katowice, Zabrze, Mikołów, Sosnowiec, Rybnik, Bytom, Oświęcim, Kraków (pewne podzespoły), Wałbrzych, Piotrków Trybunkalski, Gorlice (urządzenia i sprzęt wiertniczy dla górnictwa ropy i gazu)
    produkcja maszyn i urządzeń dla hutnictwa: Zabrze, Katowice, Gliwice
    -produkcja maszyn i urządzeń dla przemysłu chemicznego: Kielce (Zakłady Aparatury Chemicznej), Kraków (Zakł. im. Szadkowskiego), Toruń, Nysa, Świdnica, Gliwice, Wyry, Skierniewice, Kościan, Opole
    -produkcja maszyn i ciężkiego sprzętu dla przemysłu materiałów budowlanych i budownictwa: Bydgoszcz, Warszawa, Gliwice, Zabrze, Poznań, Szczecin, Stalowa Wola (żurawie, dźwigi, koparki), Kraków, Wrocław, Solec Kujawski (maszyny drogowe i budowlane)
    -produkcja maszyn włókienniczych: Łódź (3 zakłady), Zduńska Wola, Bielsko-Biała, Dzierżoniów, Kamienna Góra, Zielona Góra
    -produkcja maszyn rolniczych: Płock i Poznań (kombajny zbożowe), Stzelce Opolskie, Brzeg, Grudziądz, Inowrocław, Włocławek, Kutno, Jawor, Słupsk, Dobre Miasto, Lublin
    produkcja maszyn i urządzeń dla przemysłu spożywczego: Świdnica (kompletne curkownie), Nuysa (gorzelnie), Warszawa, Wrocław, Gniezno, Olsztyn, Białystok, Kraków (przemysł tytoniowy)
    -Przemysł precyzycjny- mechanika precyzyjna i optyka : Warszwa (aparaty fotograficzne, mikroskopy, instrumenty pomiarowe i geodezyjne), Jelenia Góra (szkło optyczne), Katowice (okulary), Łódź (aparatura filmowa), Kraków (aparatura pomiarowa), Włocławek (manometry i termometry), Poznań (gazomierze), Toruń i Wrocław (Wodomierze), Świebodzice, Łódź (zegary), -instrumenty lekarskie (Warszawa, Milanówek, Nowy Tomyśl), łożyska toczne (Poznań, Kraśnik, Kielce, Warszawa), Skarżysko Kamienna (maszyny liczące, 70-te), Radom (maszyny do pisania)
    Przemysł metalowy- odletwictwo: GOP, Warszawa, Kraków (armatura z metali kolorowych), Kielce (armatura), Końskie, Opoczno, Skarżysko-Kamienna, Węgierska Górka, Nowa Sól, Chocianów, Poznań, Olesno Śląskie, Śrema (70-te), Kutno (70-te), Radom (70-te), Koluszki (70-te)
    -wyroby blaszane i naczynia: Rybnik, Olkusz, Kraków, Wrocław, Brzesk
    wyroby AGD: Grudziądz, Jawor (piece i kuchenki), Wrcoław, Bydgoszcz, Rzeszów, Rybnik (lodówki), Kielce, Olkusz, Myszków (pralki), Przemyśl, Radom (maszyny do szycia)
    -Przemysł elektrotechniczny i elektroniczny- kable energetyczne i teletechniczne (Kraków, Czechowice-Dziedzice, Będzin, Ożarów, Bydgoszcz, Szczecin), żarówki (Katowice, Pabianice – odbudowane i rozbudowane zakłady, Piła), silniki eletryczne dużej mocy i generatory (Wrocław „Dolmel” Żychlin – odbudowa, Bielsko-Biała, Cieszyn, Tarnów, Poniatowa, Brzeg) transformatory i -trakcje elektryczne (Łódź) liczniki i elektryczna aparatura samochodowa (Świdnica), elektrody węglowe (Racibórz – odbudowa, Biegonice), Warszawa (telewizory i odbiorniki radiowe oraz zestawy grające, magnetofony, lampy, półprzewodniki, tranzystory, układy scalone, elektryczne i elektroniczne przyrządy pomiarowe, aparatura teletechniczna), radiole i telewizory (Gdańsk, Dzierżoniów, Bydgoszcz), aparaty telefoniczne (Radom, Łódź), Kraków (aparatura teletechniczna), Wrocław (” Elwro” elektroniczne maszyny techniki obliczeniowej), Błonie (elektronika), Zabrze (Mera-Elzab, elektronika wszelkiego rodzaju, w tym dla statków, górnictwa), Tychy (elektronika górnicza), Gdańsk (elekotrnika przemysłu okrętowego)
    -Przemysł chemiczny- przemysł siarkowy: Wizów, Busk, Tarnobrzeg (kombninat, 50-te), Staszów, Grzybów, Jeziorko, Machów, Police, nawozy sztuczne (Kędzierzyn, Tarnów, Puławy, Włocławek- nawozy azotowe), Kraków, Poznań, Toruń, Machów, Gdańsk, Police, (nawozy fosforowe),
    -włókna i tworzywa sztuczne (Tomaszów Mazowiecki, Chodaków, Jelenia Góra, Wrocław, Gorzów Wielkopolski, Szczecin, Toruń, Blachownia Śląska, Łódź, Tarnów, Puławy, Pionki, Wąbrzeźń, Pustków, Gliwice, Oława, Kalisz, Warszawa, Jasło), produkcja barwników, farb i lakierów (Zgierz, Pabianice, Wola Krzysztoporska, Bydgoszcz, Wrocław, Warszawa, Gdańsk, Łódź, Szczecin, Włocławek, Radom, Kalisz, Dębica, Cieszyn – Polifarb), przemysł farmaceutyczny ( Warszawa, Kraków, Poznań – Jelfa, Polfa, Łódź, Pabianice, Jelenia Góra, Sarogard Gdański),
    -przemysł zielarski „Herbapol” (Poznań, Bydgoszcz, Kutno, Wrocław, Kraków, Lublin, Białystok), -kosmetyki i środki piorące (Warszawa, Kraków, Poznań, Łódź, Katowice, Racibórz, Bydgoszcz, Starogard Szczeciński), wyroby gumowe (Dębica, Olsztyn – opony, Bydgoszcz, Grudziądz, Wolbrom, Sanok, Piastów, Trzebinia, Łódź) artykuły sanitarne i sportowe (Grudziądz, Kraków)
    -Przemysł mineralny- cementownie (Wierzbica, Nowiny koło Kielc, Rejowiec, Chełm Lubelski, Działoszyn, Bieławy, Opole, Kraków, Rudniki, Małogoszcz, Wejherowo), wapno budowlane, nawozowe, gipsy (Stzelce Opolskie, Gogolin, Górażdzę, okręg kielecki, Chrzanów, Kraków, Wojcieszów, Bielawy-Piechcin Pinczów – „Dolina Nidy”, Lwówek, Lubań), szkło (Szklarksa Poręba, Szczytna, Stronie Śląskie, Zawiercie, Wałbrzych – porcelana, Jaroszowiec
    – szkło walcowane, Jelenia Góra, Piotrków Trybunalski, Sandomierz – szkło okienne, Jelenia Góra, Katowice, Boguchwała, Radom, Tułowice, ogółem ponad 60 zakładów)
    -Przemysł drzewno-papierniczy i poligraficzny- płyty drzewne (Czarna Woda, Przemyśl, czrnków, Koniecpol, Szczecinek, Suwałki, Morąg, Świeradów-Zdrój), meble (Warszawa, Łódź, Radomsko – -meble gięte, Poznań, Swarzędz, Bydgoszcz, Świdnica, Olszyna Lubańska, Kraków, Kalwaria Zebrzydowska, Gdańsk, Słupsk – meble okrętowe, Wyszków, Nowe, Goleniów, Kozienice, Zamość), zapałki (Czechowice-Dziedzice, Częstochowa, Sianów, Gdańsk, Bystrzyca Kłodzka), stolarka budowlana (Wołomin, Okartów, Grybów), sprzęt sportowy (Kętrzyn, Gdańsk, Chojnice, Łódź, Zakopane i Szaflary – narty), wyroby z wikliny (Rudnik, Nisko, Trzciel, Ujście),
    -instrumenty muzyczne (Jordanów – instrumenty dente, skrzypce, Lublin – strunowe, Bydgoszcz – akordeony i i. elektryczne, Legnica i Kalisz – pianina i fortepiany, Częstochowa – zabawki),
    -papier i wyroby z papieru (Krapkowice, Szczecin, Niedomice, Włocławek, Bydgoszcz, Jeziorna, Żywiec, Klucze, Kostrzyń, Ostrołęka – kombinaty, Przechów),
    -maszyny i materiały poligraficzne (Warszawa, Łódź, Kraków, Bytom, Katowice, Poznań, Wrocław, Bydgoszcz, Rzeszów, Gdańsk, Szczecinm Toruń)
    -Przemysł lekki- przemysł włókienniczy (Łódź – zlikwidowany- i Białystok – zlikwidowany – odbudowa i rozbudowa, Dzierżoniów, Bieława, Pieszyce, Wałbrzych, Lubań, Kamienna Góra, Prudnik, Zielona Góra, Bielsko-Biała – nie istnieje, Andrychów, Bytom – w upadłości, Sosnowiec, Zawiercie, Częstochowa), przemysł odzieżowy (Warszawa, Elbląg, Ostrów Wielkopolski, Gubin, Słubice, Zgierz, Pabianice, Brzeziny, Wrocław, Poznań, Kraków, Bydgoszcz, Szczecin, Toruń, Legnica, Dzierżoniów), przemysł skórzany (Nowy Targ, Prudnik, Oleśnica, Będzin, Skarżysko, Łuków, Augustów, Słupsk, Chełm Lubelski – buty), garbarstwo (Brzeg, Kluczbork, Radom, Kraków, Skoczów, Kalisz, Bydgoszcz, Gniezno, Braniewo, Białogard), futra (Prochowice, Kraków, Nowy Targ, Żywiec, Bielsko-Biała, Gdańsk, Środa Śląska)
    -Przemysł spożywczy- Warszawa, Gdynia, Szczecin, Wrocław, Kraków (b. dużo)
    -Linie kolejowe normalnotorowe – 22,4 tys. km, w tym 9,3 tys. zupełnie nowych.
    -Sieć drogowa – 100 tys. km ulepszonej nawierzchni, transport PKS – ponad 1000 przystanków (lata 70-te), transport miejski (267 w stosunku do 37 miast przed wojną), trasy Katowice-Warszawa, Kraków-Katowice, Katoiwce-Wrocław
    -Flota morska – przed wojną praktycznie nie istniała, tylko do 1965 roku zbudowaliśmy na własny użytek 140 jednostek dalekomorskich i 533 kutry rybackie. W 1986 posiadaliśmy 1956 jednostek pływających bez okrętów wojskowych, w tym 85 promów pasażerskich. obecnie mamy kilkadziesiąt kutrów, kilka holowników i 3 promy.
    -Czynny tabor kolejowy – w 1986 r mieliśmy 1809 lokomotyw elektrycznych, 2600 spalinowych, 704 parowozy i 161260 wagonówRocznik1987.346 wszystko to zostało zbudowane w PRL
    Tabor autobusowy: w 1986 mieliśmy 23397 autobusówRocznik1987.348
    -Rurociągi: ropociągi (1965-1975) 1181 km, rurociąg „Przyjaźń”, gazociągi: Przemyśl-Warszawa-Płock-Gdańsk, Przemysl-Sandomierz-Łódź, Lubaczów-Kraków-Czechowice, GOP-Garki-Poznań-Piła-Szczecin, Garki–Kalisz-Włocławek-Grudziądz-Gdańsk
    -Sieci energetyczne – 400 000 km
    -Sieci cieplne (centralne ogrzewanie) – 7 tys km sieci rozdzielczej i magistralnej
    -Infrastruktura komunalna: Miasta posiadające wodociągi w 1986 – 775 (164 w 1938), kanalizacje – 700 (w 1928 – 120), gazową – 429 (w 1938 – 106), elektryczną 813 na 813 (w 1938 – 481)
    15 parków narodowych, w tym trzy dalsze strukturalnie, technicznie i ekonomicznie przygotowane do powołania, które zostały utworzone już po 1989r. Powierzchnia parków – 183 tys. ha, w tym 55,7 tys. ha ochrony ścisłej
    Ogólem, w okresie PRL zbudowano ponad 7500 dużych zakładów, a prawie 16 tys. mniejszych odbudowano. „

  30. Zdziwiony said

    @ 28.Spodziewałem się Pana zdania. Mamy co robić w Polsce. Ziemia polska zarasta chaszczami, trza ją poplewić i zło z niej wyplenić, bo z marzeń nici.

  31. Czarny Kanarek said

    Mała uwaga w temacie cukru za Gierka.

    W latach 70 tych Kanarek mieszkał sam, najpierw jako student, a potem jako młody naukowiec. Przed wprowadzeniem kartek na półce u niego stało kilo cukru, najwięcej dwa kilo. Po wprowadzeniu kartek, dystrybuowanych w zakładzie pracy (w tym przypadku na uczelni), półki u Kanarka uginały sie pod ciężarem kilkunastu, a w szczytowym okresie trzydziestu kilo cukru. Na krasnal tyle cukru? Ale wykupić trzeba było żeby się kartka nie zmarnowała. Trochę sie rozdało rodzinie, znajomym, a bimber łatwo było odpędzić z alkoholu technicznego.

    Przy teraźniejszym stanie wiedzy, cukier bezdyskusyjnie nadawałby się do produkcji bimberku, przy którym polmosy mogą się schować.

    Potem przez chwilę były kartki na mięso, ale kanarki nie są specjalnie mięsożerne, więc żywiły sie rybami i produktami mleczarskimi (całkiem nienajgorszymi jak na owe czasy). A następnie Kanarek wyfrunął do ciepłych krajów i zapomniał wrócić. Przez co dalsze restrykcje żywnościowe nie stały sie jego udziałem. Socjalne też nie.

  32. RomanK said

    Zdziwiony…jak opylili rzepak w PGR..poszlo 180 pni….panu moze w miescie nie truli,,mnie i chrzesnemu tak,,,,NIgdy nie powiedzieli,kiedy beda opylac SSyny….na raz….gdyby nie przydzial cukru trudno byloby przezyc. a tak bimber lepiej placil- jak miod i partyjni kupowali tez,
    Jazmig masz racje…te cuda techniki wyjezdzaly z montowni i quzwa dym sie ciagnal za nowiutkimi fiatami,jak za gruchotem amerykanskim po 40 latach….
    Zreszta- jak sie PRL odkul, ze zrobilo sie ludziom imogli zjesc wiecej miesa,,,i smalcu, ubrac lepiej…to zrobiono pucz i wysiudano Gomolke..zeby mozna byla teraz ukrasc co zreszta zrobiono….\
    Tak quzwa mialem dwa okrety i siedem obrabiarek, plus dwie sztaby stali nierdzewnej…i osiem rolek papy…..ino butow nie moglem kupic:-))))

  33. NICK said

    Ojejku. Dużo tu tego.
    P. Zdziwiony. Właśnie!
    P. Joannus (wybaczyłeś mi?). Racja. My, pszczelarze, kupujemy cukier polski, buraczany, bo pszczółki Nasze najbardziej go lubią. A jest jeszcze kilka normalnych cukrowni. Polskich.
    P. Nihil novi. Panu szczególne podziękowania. A lista nie jest zamknięta.

    Dodatek.
    Okres Gierka zostawił wieś polską wymurowaną!!!

    P.S. Prywatnie. P. Towarzyszu0. Dzisiaj do Pana zadzwonię.

  34. emjot said

    Przeczytajcie Państwo uważnie… ten artykuł wiele wyjaśnia, o ile nie wszystko… i zawarte w nim fakty nigdy nie zostały oprotestowane: Jak papież-Polak Jan Paweł II zaprzągł polskich księży do współpracy z CIA przeciw PRL/ https://forumdlazycia.wordpress.com/2015/04/27/jak-papiez-polak-jan-pawel-ii-zaprzagl-polskich-ksiezy-do-wspolpracy-z-cia-przeciw-prl/

  35. oko said

    @ 11.Jazmig
    Panie Jazmig,Pan wie,że jest prawda,półprawda
    i gówno prawda.Tylko półprawdę i gówno prawdę
    można znaleźć w komentarzu p.11.
    To byłoby na tyle!

  36. maniek said

  37. maniek said

    Żeby dokonać sensownych porównań gospodarki PRL z gospodarką współczesnej Polski, trzeba brać pod uwagę trzy uwarunkowania, z którymi musiała się zmierzyć Polska Ludowa, a z którymi nie musi się mierzyć współczesny rząd

    Odbudowa Polski z ruiny wojennej,
    Zacofanie gospodarcze i społeczne oraz ogromne obszary nędzy, odziedziczone po Polsce przedwojennej,
    Ogromny przyrost naturalny – od 23,930 mln w roku 1946 do ok. 38 mln w roku 1989. Za PRL przybyło ponad 14 mln Polaków. Oznacza to, że średnio co roku rodziło się ok. 326 tysięcy nowych obywateli.
    Wszystkim PRL zapewniała darmową edukację od żłobka po studia, darmową opiekę zdrowotną, często bardziej rozbudowaną niż obecnie – np. darmowe gabinety dentystyczne w szkołach, oraz miejsca pracy (zerowe bezrobocie). Przy tym wszystkim praktycznie nie istniało zjawisko bezdomności.

    Tymczasem ze współczesnej Polski uciekło za granicę 2,3 mln Polaków.

    Mimo to współczesna Polska, w przeciwieństwie do PRL, nie zapewnia wszystkim miejsca pracy (bezrobocie utrzymuje się według ostrożnych kalkulacji powyżej 10%, czyli co najmniej co dziesiąty Polak nie ma pracy).

    PRL zapewniała darmową edukację od żłobka po uniwersytet i wybudowała grubo ponad tysiąc szkół. Tymczasem współczesna Polska zamknęła ok. 1000 szkół, utrzymując duże klasy, wprowadziła odpłatność za studia wieczorowe i zaoczne, wprowadziła opłaty za drugi kierunek. Ponadto część dzieci kształci się prywatnie, co stanowi mniejsze obciążenie dla budżetu.

    PRL zapewniała powszechną, bezpłatną opiekę zdrowotną. Tymczasem współczesna Polska prywatyzuje służbę zdrowia, powołując się na zbyt duże koszty.

    Za PRL budowano więcej mieszkań niż we współczesnej Polsce (w latach 1950-89 wybudowano ponad 5 mln mieszkań). Praktycznie nie istniało zjawisko bezdomności. Tymczasem we współczesnej Polsce liczba bezdomnych przekroczyła 43 tysiące.

    Współczesne rządy twierdzą, że PRL zostawiła kraj w ruinie. Tymczasem nigdy w historii Polski nie zbudowano tyle fabryk jak za PRL. W ciągu 40 lat zbudowano 1615 nowych zakładów przemysłowych o zatrudnieniu 100 i więcej osób. Współczesne rządy rzeczywiście musiały się bardzo „natrudzić”, żeby zamknąć wiele z nich, a resztę sprzedać za bezcen zachodnim korporacjom.

    KAŁUŻYŃSKI O EMIGRANTACH POLITYCZNYCH (Kott, Pomianowski, Miłosz, itp.)

    Wszyscy ci panowie robili, co mogli, żeby wpakować nam na łeb System w jego najgorszym okresie i obiektywnie stwierdzam, że zasłużyli mu się. Jednak potem znaleźli się oni na zachodnich uniwersytetach, stypendiach, Noblach itp. My zaś zostaliśmy tutaj, wznosiliśmy tę piramidę Cheopsa i przez ten czas zrobiło się to i owo, np. wydało się tyle książek, ile przedtem nie było, odkąd Polska istnieje, zbudowało się więcej instytucji kulturalnych niż od Mieszka I, nie mówię już o drogach, fabrykach, kopalniach. Udało się jakoś usunąć bezrobocie i “zbędne ręce” na wsi, załatwiło się oświatę bezpłatną na wszystkich szczeblach, w wymiarach nieznanych w tym kraju, zlikwidowało się analfabetyzm, który przed wojną obliczano, w niektórych okolicach, na 70 procent […]

    Zygmunt Kałużyński, Bankiet w domu powieszonego

    KAŁUŻYŃSKI O FILMIE “PRZESŁUCHANIE”

    Dwie największe ciekawostki rezerwuję na koniec. Film [“Przesłuchanie”] został nakręcony […] za władzy zwanej komunistyczną, przez komunistyczne Ministerstwo Kultury, zaś środki dostarczyła reżyserowi ówczesna komunistyczna buchalteria.

    Druga ciekawostka: reżyser jest obecnie obywatelem kanadyjskim, nasz kraj określił jako “ogród zoologiczny” […]

    A jednak premiera “Przesłuchania” ma pewną wartość: prowadzi do formułowania pytania, gdzie kończy się rozprawa ze zbrodniami systemu i zaczyna szkalowanie własnego kraju? Wygląda na to, że jest to granica niemożliwa do ustalenia, niby obie liczby niewymierne w matematyce, które gdzieś powinny być, ale nigdzie ich nie ma.

    W tymże numerze “Filmu” Bożena Janicka stwierdza: “Jest to film tabu i nikt by dziś nie ośmielił się go zaatakować”. Przepraszam Panią, ja się ośmielam.

    Zygmunt Kałużyński, Pamiętnik rozbitka, BGW, 1991

    https://prlplus.wordpress.com/

  38. maniek said

    Andrzej Gwiazda polska za PRL była potęgą, 20% większe spożycie mięsa w najczarniejszym 1981 jak 2012 (dziś pewnie ponad 30% )

    Andrzej Gwiazda o tym, jak Zachód z premedytacją niszczył polski przemysł

  39. maniek said

    http://ciborowski.host247.pl/bieda_i_bogactwo.htm

  40. MatkaPolka said

    Jak żydzi polscy, CIA, Jan Paweł II niszczyli Polskę Gierka

    PRZERWANA DEKADA

    Druga Polska Edwarda Gierka – anatomia upadku Mariusz Agnosiewicz

    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9555

    Spis treści:
    Międzynarodowe przyczyny obalenia Gierka
    Paweł VI gasi opozycję w Polsce
    1978 — wybuch wojny psychologicznej
    Wyszyński sojusznikiem Gierka
    Ku Kościołowi narodowemu
    Śmierć Wyszyńskiego i internowanie Gierka
    1982 — wybuch wojny ekonomicznej
    Reaktywacja realnego socjalizmu w fazie gnilnej
    1989 — drugi etap budowy nowego systemu
    *
    Wraz z upadkiem Gomułki narodził się wyjątkowy, następnie zdeformowany historycznie
    projekt zastąpienia w Polsce realnego socjalizmu — socjalizmem narodowym. Brzmi groźnie,
    nieprawdaż? To jedna z przyczyn owej deformacji. Projekt utrzymał sie przez 10 lat, a zakończył się nie tak jak głosi zwycięska historiografia — bankructwem ekonomicznym i buntem społecznym, lecz wielką operacją zagranicznych służb specjalnych. Niniejszy tekst jest rekonstrukcją tego procesu oraz próbą odpowiedzi na pytanie, jak doszło do tego, że trzydzieści lat — dosłownie: trzy dekady — po obaleniu Gierka od roku 2013 mówi się już o „Gierkomanii” w Polsce. Media wciąż jeszcze dmuchają i przyklepują ten proces, lecz sądzę, że jest on już nie do zatrzymania jako że do Gierka zaczęły się odwoływac mniej lub bardziej jawnie praktycznie wszystkie siły polityczne, zarówno tzw. lewica, jak i tzw. prawica, nie wyłączając z tego tzw. centrum. Ad rem.

    Międzynarodowe przyczyny obalenia Gierka

    Istnieje dostatecznie dużo przesłanek, by podważać oficjalną wersję upadku Gierka
    spreparowaną przez zwycięzców. Krytycyzm wobec historii pisanej przez zwycięzców to jedna
    z ważniejszych dyrektyw krytycznej historiografii. Istniało wiele powodów, by USA obawiała się
    prężnego rozwoju Polski, która w latach 70. zaczęła eksportować swoje towary do kolejnych krajów kapitalistycznych, rzucając wyraźne wyzwanie kapitalizmowi.

    W latach 70. doszło mianowicie do spektakularnego odwrócenia trendów, kiedy kraje bloku
    wschodniego zaczęły skutecznie wygrywać rywalizację z blokiem amerykańskim. Przyczynił się do
    tego cały kompeks czynników: porażka w Wietnamie, nie tylko militarna, ale i wizerunkowa, kryzys naftowy i energetyczny uderzający głównie w kraje zachodnie, kontrkultura hippisowska na Zachodzie, rewolucja w Iranie i utrata wpływów USA w tym kraju, lewicowy papież Paweł VI.

    W latach 70. USA zaczęły osuwać się w dół, a kraje socjalistyczne wzrastały. A wśród tych krajów Polska zaczęła wyrastać na gwiazdę całego tego procesu. Ludzie nosili wówczas na pochodach hasła „Gierek — czołowy przywódca międzynarodowego ruchu robotniczego”.

    ZSRR zaczęło bowiem popełniać błędy USA i zmianę trendów potraktowało jako okazję do ofensywy militarnej. Ugrzęzło w konsekwencji w Afganistanie. Polska natomiast nie tylko błyskotliwie się rozwijała, stając się realnym pomostem i łącznikiem między Wschodem a Zachodem, ale i zaczynała odnosić spektakularne sukcesy jako gwarant ładu między Wschodem i Zachodem. Kulminacyjnym elementem tego procesu był akt Końcowy Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie z Helsinek z roku 1975, który był realizacją propozycji polskiego ministra Adama Rapackiego.

    W konsekwencji tego dogadały się ze sobą kraje dwóch stron żelaznej kurtyny, które nastepnie po
    raz pierwszy w dziejach uchwaliły umowę międzynarodową o prawach człowieka, która miała być
    prawnie wiążąca dla jej członków. Polska nie podążyła za Rosją w imperializmie socjalistycznym, lecz zaczęła rozwijać się na zachodnich rynkach ze swoimi produktami.

    Była to dla Polski sytuacja idealna: USA traci impet międzynarodowy i popada w coraz większe
    problemy ekonomiczne, Zachód Europy pogrążony w dekadencji i relatywistycznym zwątpieniu
    zaczyna na nowo odkrywać „uroki marksizmu”, po drugiej stronie Rosja grzęźnie w Afganistanie
    realizując tę samą ściezkę porażki, co i USA. W Polsce tymczasem umacnia się silny ustrój
    gospodarczy i spektakularne sukcesy na arenie międzynarodowej, póki co bardziej prestiżowe niż
    ekonomiczne, ale ekonomiczne są już tuż tuż.

    (***)

    A także swoją wyjątkową pozycją jako najprężniejszego elementu bloku wschodniego:
    „(…) droga socjalistycznego rozwoju postawiła Polskę w rzędzie krajów, których gospodarka liczy się w świecie, że wzrost siły Polski i dobrobytu społeczeństwa może być tylko wynikiem dalszej, wytężonej pracy całego narodu. Polska jako drugi co do wielkości potencjału po ZSRR kraj wspólnoty wnosi określony, poważny wkład w umacnianie siły i znaczenia wspólnoty. Dlatego też zrozumiały jest fakt, że Polska stanowi jeden z głównych celów rozpętywanych przez imperializm kampanii propagandowych przeciwko krajom socjalistycznym”.

    W tym okresie w Polsce zaczęto instalowac broń jądrową z Rosji (Trzemeszno, Sypniewo, Podborsko). Niezależnie i w tajemnicy przed Rosją, Gierek dążył także do tego, by Polska własnymi siłami dołączyła do klubu atomowego. Żarnowiec w tym okresie to był projekt zdecydowanie nie tylko „cywilny”. W Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie rozpoczęły się próby laserowej syntezy termojądrowej. W 1971 w Marynarce pojawiła się III Flotylla Okrętów, a w niej m.in. dywizjon Okrętów Podwodnych oraz dywizjon niemieckich Kutrów Rakietowych Osa-1 oraz dywizjon polskich Kutrów Torpedowych Lis-2 — do niszczenia statków, samolotów i łodzi podwodnych. W tych latach, trzy dekady po wojnie w polskiej marynarce pojawił się pierwszy admirał. W skład flotylli wchodziła także 55 Kompania Chemiczna.

  41. Marucha said

    Z jakiegoś sentymentu zrobiłem sobie typowe PRL-owskie danie z baru mlecznego: makaron z twarogiem, śmietaną i cukrem.
    Smakowało dobrze.
    Niestety zapomniałem zrobić zdjęcie, ale załączam obrazek z Internetu najbardziej przypominający to, co miałem na talerzu:

  42. MatkaPolka said

    Polska 1975, Polska Kronika Filmowa

    Edward Gierek – „Nikt mnie już o nic nie pytał”

    opis (za TVP):
    Projekt budowy pomnika Edwarda Gierka oraz nadawanie jego imienia placom, ulicom i obiektom użyteczności publicznej są pretekstem do przyjrzenia się z perspektywy czasu osobie I sekretarza oraz realiom życia polityczno-społecznego lat 70. Bogate materiały archiwalne, m.in. kroniki filmowe z okresu propagandy sukcesu i spotkania przywódcy partii z robotnikami w zakładach pracy przywołują klimat epoki Gierka. Komentarzem do prezentowanych zdjęć są refleksje samego bohatera filmu zarejestrowane w 1996 roku przez Janusza Rolickiego w wywiadzie zatytułowanym „Spowiedź życia Edwarda Gierka”.

    Stary już wówczas, schorowany człowiek opowiada o swojej roli w dziejach partii i kraju oraz o ideałach, w które wierzył i starał się realizować. Jego opinie uzupełnione są wypowiedziami historyka z Instytutu Studiów Politycznych PAN, działacza opozycji oraz ludzi, którzy osobiście znali I sekretarza. Ze wspomnień syna, prof. dr hab. Adama Gierka wyłania się mniej oficjalny, bardziej prywatny wizerunek tej nadal budzącej żywe emocje postaci. Poznajemy także motywy działania ludzi, którzy chcą uczcić pamięć Edwarda Gierka poprzez m.in. wzniesienie mu monumentu. „Gierek, to człowiek, który w powojennej historii kraju najwięcej uczynił dla Polski” – tłumaczy jeden z nich. Edward Gierek został mianowany I sekretarzem Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w grudniu 1970 roku i sprawował tę funkcję do września 1980 roku. W pierwszej połowie jego kadencji stopa życiowa społeczeństwa wzrosła o blisko pięćdziesiąt procent. Wielu Polaków dobrze pamięta tamten okres dobrobytu i człowiekowi, który był jego sprawcą są w stanie wiele wybaczyć, nawet braki w sklepach i kartki żywnościowe.

  43. maniek said

    Polska PRL 1974 r

  44. maniek said

    Polska Zwykły dzień 1964

  45. maniek said

    Choć nie mieści się to w głowie, to pod koniec II RP, w latach 1934-1938 plony uzyskiwane w polskim rolnictwie były niskie i praktycznie takie same jak przed I wojną światową. 25 lat i żadnego postępu!

    Postęp dokonał się dopiero w latach PRL. Pokazuje to tabelka poniżej. Część tabelki, dotycząca lat przed II wojną światową, opracowana została na podstawie przedwojennego „Małego rocznika statystycznego 1939”. Część dotycząca lat po II wojnie światowej zawiera dane z „Rocznika statystycznego 1971”.

    czytaj.. http://www.prawica.net/arch/35835

  46. maniek said

    Spora część obywateli II RP o prądzie elektrycznym wiedziała jedynie z opowiadań bywałych w wielkim świecie.

    Polecam dziś kolejną tabelkę z „Małego rocznika statystycznego 1939”, czyli ostatniego przedwojennego. Informuje ona o zaopatrzeniu mieszkań w dużych miastach (powyżej 20 tys. mieszkańców) i innych (poniżej 20 tys. mieszkańców) w instalacje. Podaje też dane szczegółowe dla największych polskich miast.

    Dane w tabeli są z 1931, bo wtedy był spis. Następny spis powinien był być po 10 latach, czyli w 1941, ale wtedy nie mógł on już dojść do skutku. Pewną wskazówką, jak zmieniała się sytuacja, może być jednak dla nas Gdynia. Tam mamy spis „połówkowy”, czyli po 5 latach.

    Ogólnie tabelka budzi przerażenie. Jest to obraz nędzy i rozpaczy II RP. Stan ten nie wynika z czasu historycznego, bo przecież mamy w tabelce śląskie Katowice i Chorzów, które mają całkiem inne wskaźniki.

    Kolejne lata aż do 1939 nie przyniosły istotnej zmiany. Tragiczna beznadzieja II RP została jeszcze zdruzgotana przez wojnę i taki był punkt startu PRL.

    Przez lata komunizmu patriotycznym obowiązkiem Polaka było przedstawiać II RP w jak najjaśniejszych barwach, a PRL w najczarniejszych. Był to element walki z komuną. Komunę jednak dzielnie ugrobiliśmy i wkrótce minie 25 lat od magicznej daty 4 czerwca 1989. Chyba stać nas już na powiedzenie prawdy o II RP (i o PRL). Czy może wciąż nas nie stać?

    http://www.prawica.net/arch/35776

  47. maniek said

    Gospodarka bez prądu?

    http://www.prawica.net/arch/36363

  48. maniek said

    Wolna Polska nie potrzebuje stali

    Państwom, które się rozwijają, stal jest potrzebna. Zwijającym się raczej nie.

    Z pierwszego wykresu widzimy, że II RP przez całe dwudziestolecie (1919-1938 włącznie) nigdy nie udało się osiągnąć poziomu produkcji stali, który w 1913 na późniejszym jej terytorium osiągnęli zaborcy. Warto o tym pamiętać, gdy kolportuje się pogląd, jakoby zaborcy zaniedbywali rozwój gospodarczy zabranych ziem. Zaniedbywała raczej II RP.

    Drugi wykres pokazuje zmianę, którą przyniósł PRL a trzeci to obraz pogromu Polski, dokonanego przez rządy III RP

    Dalej.. http://www.prawica.net/arch/36992

  49. MatkaPolka said

    DLACZEGO POLSKA I POLACY BYLI I SĄ CAŁY CZAS NISZCZENI

    http://polacy.eu.org/2140/dlaczego-polska-i-polacy-byli-i-sa-caly-czas-niszczeni

    Polacy!!! Przeczytaj cie to wszyscy. Dlaczego „przyjaciele” Polski zniszczyli nas w 1939-1945. Dlaczego ci sami „przyjaciele” zniszczili nas w 1989-2012. Kto się bał i boi Polski i Polaków. Najwieksi „przyjaciele” Polski i Polaków to amerykanie.

    Polska 1939-1945 i 1989 – 2012

    Szperając w sieci postanowiłem połączyć te dwie istotne dla Polski i Polaków informacje. Kto i dlaczego nas niszczył i niszczy?!! Kto i dlaczego nas się bał i boi?!! Dlaczego jesteśmy ciągle pod okupacją?!! Dlaczego uchodzący za naszych przyjaciół amerykanie sprzedali nas, zniszczyli w czasie i po IIwś?!! Dlaczego ci sami przyjaciele amerykanie sprzedali nas i zniszczyli (niszczą do chwili obecnej) w 1989-2012?!! Kim byli i są ci „przyjaciele” amerykańscy?!! Kto rządził i rządzi Ameryką?!! Kto tym wszystkim sterował i steruje.?!!
    Możecie się ze mną nie zgadzać, ale przeczytajcie i podajcie dalej – wszystkim Polakom. Trudno jest walczyć nie widząc wroga. To jest jeszcze jeden dowód na niszczące partie zainstalowane w Polsce po wojnie i po 1989 do dnia dzisiejszego. To byli i są jak ja ich określam pachołki i wszarze. To byli i są mordercy Polski i Polaków. Dogłębne przemyślenia pozostawiam panstwu. Kiedy Polska się rozwinie gospodarczo?!! Kiedy pozbędziemy się biedy?!! Kiedy nasze rodziny, dzieci, przyjaciele nie będą głodować, odbierać sobie życia?!! W tym układzie, proszę państwa nigdy!!!

    Musimy to wszyscy zrozumieć!!! Musimy przestać popierać wszystkie partie zainstalowane przez tych „przyjaciół” w Polsce. Musimy wszyscy walczyć o wyzwolenie Ojczyzny Polski i Polaków. Dla przykładu zobaczcie, że ci sami „przyjaciele” już tylko Polakom blokują zniesienie wiz do tej zas….. Ameryki.
    A oto te dwie informacje zapewne znane. Jednak połączone w całość pokazują trwanie II wś na terenie Polski.

    1) Hitler o Polakach

    W sieci można znaleźć interesującą opinię o Polakach zawartą w „Głosie Wielkopolskim” z 1947 roku. Pochodzi ona z odnalezionego przez Amerykanów tajnego memoriału Hitlera skierowanego do Himmlera 4 marca 1944 roku. Dzisiaj gdy polskość jest dezawuowana na każdym kroku a my, Polacy mamy wyjątkowo niskie mniemanie o samych sobie warto czasami przytoczyć co mają o nas do powiedzenia najbardziej zaciekli wrogowie. Według niedoszłego malarza z Braunau:

    „Polacy są najbardziej inteligentnym narodem ze wszystkich, z którymi spotkali się Niemcy podczas tej wojny w Europie… Polacy według mojej opinii, oraz na podstawie obserwacji i meldunków z Generalnej Gubernii, są jedynym narodem w Europie, który łączy w sobie wysoką inteligencję z niesłychanym sprytem. Jest to najzdolniejszy naród w Europie, ponieważ żyjąc ciągle w niesłychanie trudnych warunkach politycznych, wyrobił w sobie wielki rozsądek życiowy, nigdzie niespotykany.

    Na podstawie ostatnich badań, powadzonych przez Reichsrassenamt uczeni niemieccy doszli do przekonania, że Polacy powinni być asymilowani do społeczności niemieckiej jako element wartościowy rasowo. Uczeni nasi doszli do wniosku, że połączenie niemieckiej systematyczności z polotem Polaków dałoby doskonałe wyniki”.

    Tekst ten nie powinien dziwić, ponieważ jest on typowym wyrazem kompleksu jaki Niemcy od stuleci odczuwają w stosunku do nas. Jeżeli ktoś nie wierzy to proszę sobie poczytać opinie na temat Polski Fryderyka II lub Ottona von Bismarcka w których obsesyjna nienawiść miesza się z mniej lub bardziej ukrytym podziwem.

    Data powstania memoriału, 4 marca 1944 roku nie jest przypadkowa. Opinie Fuehrera o Polakach była prawdopodobnie efektem klęski tzw. General Plan Ost przewidującego eksterminację milionów Słowian z Europy Środkowej. Pierwszy etap tych zamierzeń Niemcy rozpoczęli na Zamojszczyźnie przystępując do wysiedlania ludności. Ku zdziwieniu okupantów doprowadziło to do zbrojnego oporu w warunkach niemieckiej przewagi i masowego terroru.

    Decyzja o podjęciu walki okazała się słuszna mimo, że za każdego zabitego Niemca ginęły całe polskie wsie. Najeźdźcy zorientowali się jednak, że Polacy nie pójdą biernie na rzeź a wymordowanie wszystkich stawiających rozpaczliwy opór wymagałoby zbyt dużej ilości wojska tak potrzebnego na froncie. Wygraliśmy makabryczną licytację z diabłem, któremu musiało to zaimponować.

    2) A tutaj trafiłem na spisek przeciw Polsce

    „My bardzo chętnie poprzemy waszą niepodległość, ale powiedz, co zrobić z Waszym przemysłem?”. Szczęka mi opadła, więc mi tłumaczył: „Na Japonię mieliśmy 20 lat czasu, aby się przygotować na ich atak. Okazało się to niewystarczające. Wy z waszym wykształceniem i z waszym przemysłem w ciągu dwóch lat zdestabilizujecie rynki światowe, a my nie będziemy mogli się temu przeciwstawić. Więc, jeśli powiesz, co zrobić z waszym przemysłem, to poprzemy waszą niepodległość.”

    Warunkiem poparcia niepodległości przez USA było zniszczenie polskiej gospodarki. Warunkiem przyjęcia do UE, jak nam wmawiała wewnętrzna propaganda, była likwidacja hutnictwa, górnictwa, stoczni, cementowni, cukrowni itd. Państwa europejskie przed wejściem do UE, swój przemysł intensywnie dofinansowywały, a nam kazano nasz przemysł zniszczyć. Nasze rządy i społeczeństwo na to pozwoliły. Plan zniszczenia gospodarki pod nazwą „Planu Balcerowicza” Polacy z Lechem Wałęsą na czele przeprowadzili ochoczo. Bezwzględnie wykorzystano ciężką psychozę, na którą zapadliśmy w 1989 roku. Z tej psychozy musimy się otrząsnąć, musimy znaleźć odwagę, by przyznać się, że daliśmy się oszukać jak dzieci. I przypomnieć sobie, że przecież przez wieki nie byliśmy niedołęgami.

    Po I wojnie światowej od zera potrafiliśmy zbudować II RP, wielkim wysiłkiem całego narodu stworzyliśmy nowoczesny przemysł. Zbudowaliśmy Centralny Okręg Przemysłowy, zbudowaliśmy Gdynię. Polska doganiała czołówkę europejską. Do dzisiaj się tym chlubimy. Po II wojnie, mimo jarzma komunizmu, potrafiliśmy zbudować tak potężny przemysł, że jego konkurencji na rynkach obawiały się nawet USA. Pamięć o Katyniu, Smoleńsku, Jałcie, pamięć o 1939, 1945 i o 1989r nie prowadzi do wrogości z Niemcami, Rosją, Anglią i USA. Pamięć ta musi być żywa, aby nie odbierać politykom argumentów. Szczególnie politycy nie powinni wypominać tego bez potrzeby. Kanclerz Schroeder powiedział: „Niemcy o naszych interesach na wschodzie myśleć muszą zawsze, mówić – nigdy”. Politycy krajów konkurencyjnych znają wiedzę społeczeństwa i jego nastroje /mają wywiad/. To wystarczy by miarkowali swe naciski. Wywołanie społecznej psychozy może całkowicie ubezwłasnowolnić polityków.

    Taką sytuację mieliśmy 1989r, gdy Polacy gotowi byli rozszarpać każdego krytyka „planu Balcerowicza”, co kosztowało nas utratę przemysłu. W 2004 gdyby „ulica” nie oszalała: „chcemy do Unii”, politycy mogli wytargować bardzo korzystne warunki w traktacie akcesyjnym. Irlandczycy kolejnym „nie” wywalczyli warunki tak korzystne, by powiedzieć „tak”. Niemcy, Francja czy Anglia, mogą bezkarnie łamać zasady UE. Nie tylko z powodu swego bogactwa, lecz również dlatego, że wszyscy wiedzą iż te narody będą bronić swych interesów, z wyjściem na ulicę i zmianą rządu włącznie. Gdy jednak PiS spróbował wesprzeć finansowo stocznie, UE za karę nakazała ich likwidację. Stoczniowcy poszli „na bruk”, lecz ani jeden nie „wyszedł na ulicę”. – całość http://www.google.pl.

    Dokładam jeszcze punkt następnty z bardzo istotnym komentem kolegi Pawła Tonderskiego pod innym moim art.

    3) Tak, ten program w Polsce jest prowadzony od lat siedemdziesiątych XX wieku, nosi on nazwę dekapitalizacji przemysłu polskiego, jeżeli można zdekapitalizować czyjś przemysł, ekonomię i gospodarkę, to można i zdekapitalizować cały naród. Ten plan wymyślili ludzie z Grupy Bilderberg, m. in. Kissinger.

    „Mogę tylko przypomnieć, że totalna dekapitalizacja polskiego majątku narodowego prowadzona jest od 1975 roku, zgodnie z Programem Kissingera z 1972 roku – „Program strategiczny działalności gospodarczej rządu Stanów Zjednoczonych w krajach postkomunistycznych”. Został opracowany w 1970 roku przez zespół prof. R. Pipesa. Zatwierdzony w 1972 roku przez Departament stanu do realizacji.”

    SKORO JEST TAK DOBRZE, TO DLACZEGO JEST TAK ŹLE

    https://bladymamut.wordpress.com/2012/06/25/skoro-jest-tak-dobrze-to-dlaczego-jest-tak-zle

  50. MatkaPolka said

    DLACZEGO POLSKA I POLACY BYLI I SĄ CAŁY CZAS NISZCZENI

    http://polacy.eu.org/2140/dlaczego-polska-i-polacy-byli-i-sa-caly-czas-niszczeni

    Polacy!!! Przeczytaj cie to wszyscy. Dlaczego „przyjaciele” Polski zniszczyli nas w 1939-1945. Dlaczego ci sami „przyjaciele” zniszczili nas w 1989-2012. Kto się bał i boi Polski i Polaków. Najwieksi „przyjaciele” Polski i Polaków to amerykanie.

    Polska 1939-1945 i 1989 – 2012

    Szperając w sieci postanowiłem połączyć te dwie istotne dla Polski i Polaków informacje. Kto i dlaczego nas niszczył i niszczy?!! Kto i dlaczego nas się bał i boi?!! Dlaczego jesteśmy ciągle pod okupacją?!! Dlaczego uchodzący za naszych przyjaciół amerykanie sprzedali nas, zniszczyli w czasie i po IIwś?!! Dlaczego ci sami przyjaciele amerykanie sprzedali nas i zniszczyli (niszczą do chwili obecnej) w 1989-2012?!! Kim byli i są ci „przyjaciele” amerykańscy?!! Kto rządził i rządzi Ameryką?!! Kto tym wszystkim sterował i steruje.?!!
    Możecie się ze mną nie zgadzać, ale przeczytajcie i podajcie dalej – wszystkim Polakom. Trudno jest walczyć nie widząc wroga. To jest jeszcze jeden dowód na niszczące partie zainstalowane w Polsce po wojnie i po 1989 do dnia dzisiejszego. To byli i są jak ja ich określam pachołki i wszarze. To byli i są mordercy Polski i Polaków. Dogłębne przemyślenia pozostawiam panstwu. Kiedy Polska się rozwinie gospodarczo?!! Kiedy pozbędziemy się biedy?!! Kiedy nasze rodziny, dzieci, przyjaciele nie będą głodować, odbierać sobie życia?!! W tym układzie, proszę państwa nigdy!!!

    Musimy to wszyscy zrozumieć!!! Musimy przestać popierać wszystkie partie zainstalowane przez tych „przyjaciół” w Polsce. Musimy wszyscy walczyć o wyzwolenie Ojczyzny Polski i Polaków. Dla przykładu zobaczcie, że ci sami „przyjaciele” już tylko Polakom blokują zniesienie wiz do tej zas….. Ameryki.
    A oto te dwie informacje zapewne znane. Jednak połączone w całość pokazują trwanie II wś na terenie Polski.

    1) Hitler o Polakach

    W sieci można znaleźć interesującą opinię o Polakach zawartą w „Głosie Wielkopolskim” z 1947 roku. Pochodzi ona z odnalezionego przez Amerykanów tajnego memoriału Hitlera skierowanego do Himmlera 4 marca 1944 roku. Dzisiaj gdy polskość jest dezawuowana na każdym kroku a my, Polacy mamy wyjątkowo niskie mniemanie o samych sobie warto czasami przytoczyć co mają o nas do powiedzenia najbardziej zaciekli wrogowie. Według niedoszłego malarza z Braunau:

    „Polacy są najbardziej inteligentnym narodem ze wszystkich, z którymi spotkali się Niemcy podczas tej wojny w Europie… Polacy według mojej opinii, oraz na podstawie obserwacji i meldunków z Generalnej Gubernii, są jedynym narodem w Europie, który łączy w sobie wysoką inteligencję z niesłychanym sprytem. Jest to najzdolniejszy naród w Europie, ponieważ żyjąc ciągle w niesłychanie trudnych warunkach politycznych, wyrobił w sobie wielki rozsądek życiowy, nigdzie niespotykany.

    Na podstawie ostatnich badań, powadzonych przez Reichsrassenamt uczeni niemieccy doszli do przekonania, że Polacy powinni być asymilowani do społeczności niemieckiej jako element wartościowy rasowo. Uczeni nasi doszli do wniosku, że połączenie niemieckiej systematyczności z polotem Polaków dałoby doskonałe wyniki”.

    Tekst ten nie powinien dziwić, ponieważ jest on typowym wyrazem kompleksu jaki Niemcy od stuleci odczuwają w stosunku do nas. Jeżeli ktoś nie wierzy to proszę sobie poczytać opinie na temat Polski Fryderyka II lub Ottona von Bismarcka w których obsesyjna nienawiść miesza się z mniej lub bardziej ukrytym podziwem.

    Data powstania memoriału, 4 marca 1944 roku nie jest przypadkowa. Opinie Fuehrera o Polakach była prawdopodobnie efektem klęski tzw. General Plan Ost przewidującego eksterminację milionów Słowian z Europy Środkowej. Pierwszy etap tych zamierzeń Niemcy rozpoczęli na Zamojszczyźnie przystępując do wysiedlania ludności. Ku zdziwieniu okupantów doprowadziło to do zbrojnego oporu w warunkach niemieckiej przewagi i masowego terroru.

    Decyzja o podjęciu walki okazała się słuszna mimo, że za każdego zabitego Niemca ginęły całe polskie wsie. Najeźdźcy zorientowali się jednak, że Polacy nie pójdą biernie na rzeź a wymordowanie wszystkich stawiających rozpaczliwy opór wymagałoby zbyt dużej ilości wojska tak potrzebnego na froncie. Wygraliśmy makabryczną licytację z diabłem, któremu musiało to zaimponować.

    2) A tutaj trafiłem na spisek przeciw Polsce

    „My bardzo chętnie poprzemy waszą niepodległość, ale powiedz, co zrobić z Waszym przemysłem?”. Szczęka mi opadła, więc mi tłumaczył: „Na Japonię mieliśmy 20 lat czasu, aby się przygotować na ich atak. Okazało się to niewystarczające. Wy z waszym wykształceniem i z waszym przemysłem w ciągu dwóch lat zdestabilizujecie rynki światowe, a my nie będziemy mogli się temu przeciwstawić. Więc, jeśli powiesz, co zrobić z waszym przemysłem, to poprzemy waszą niepodległość.”

    Warunkiem poparcia niepodległości przez USA było zniszczenie polskiej gospodarki. Warunkiem przyjęcia do UE, jak nam wmawiała wewnętrzna propaganda, była likwidacja hutnictwa, górnictwa, stoczni, cementowni, cukrowni itd. Państwa europejskie przed wejściem do UE, swój przemysł intensywnie dofinansowywały, a nam kazano nasz przemysł zniszczyć. Nasze rządy i społeczeństwo na to pozwoliły. Plan zniszczenia gospodarki pod nazwą „Planu Balcerowicza” Polacy z Lechem Wałęsą na czele przeprowadzili ochoczo. Bezwzględnie wykorzystano ciężką psychozę, na którą zapadliśmy w 1989 roku. Z tej psychozy musimy się otrząsnąć, musimy znaleźć odwagę, by przyznać się, że daliśmy się oszukać jak dzieci. I przypomnieć sobie, że przecież przez wieki nie byliśmy niedołęgami.

  51. NICK said

    Tylko jak, powyższe, przekuć na zwycięstwo… .

  52. Joannus said

    Ad 33 NICK
    ”P. Joannus (wybaczyłeś mi?). Racja.”
    Nie wybaczyłem bo nie było takiej potrzeby, chyba my tutaj piszący w większości nie możemy ustawiać się emocjonalnie przeciw sobie za przeciwne lub niekiedy niemiłe zwroty. Bądzmy jednością myśli i ducha, bo zatomizowane ogłupione czy zagubione masy nas wchłoną jak gnojówka wylane mleko.
    Po prostu nie zrozumiał Pan mojej intencji, skierowanej nie ukrywam do jednego z bardziej lubianych Gajówkowiczów.
    Pozdrawiam.

  53. Joannus said

    @ Maniek
    Panie robisz Pan więcej roboty służącej prawdzie niż nagłaśniacze i słuchacze radia w każdym domu, zwanego niezależnym i głoszącym tylko prawdę. Więcej aplikujesz Pan odtrutkę na jad z niego sączony, jad od wężów RWE, KOR i wielu innych promienników fal dezinformacji i pogardy graniczącej z nienawiścią, do wszystkiego co swoje Polskie.
    Dzięki.

  54. NICK said

    (50)
    P. Janie.
    .

  55. maniek said

    @ Joannus
    Dzięki


    Polska, zrujnowana i ograbiona podczas II wojny światowej, postanawia unowocześnić swe rolnictwo. Mają być produkowane polskie traktory, choć nie mamy w tej dziedzinie żadnych wcześniejszych pozytywnych doświadczeń. Jak wyglądała realizacja tego zadania na tle innych producentów, liczących się wówczas w świecie, pokazuje tabela:

    W latach Władysława Gomułki, budując od zera, PRL przebił się do światowej elity producentów ciągników. W 1975 mieliśmy zapewne 7. miejsce w świecie..

    58 tys w 75 roku vs zaledwie 3 tys dziś

    http://www.prawica.net/arch/39882

  56. Joannus said

    Re 50 ad 52 chyba nieprecyzyjnie się wyraziłem. Nie przebaczyłem bo nie gniewałem się i stąd zwrot ”nie było takiej potrzeby”.
    Za ewentualny inny odbiór słow przepraszam.
    Pozdrawiam.

  57. maniek said

    [..]Polska produkuje obecnie około 312 litrów mleka na mieszkańca rocznie. Nie jest to dużo, bo np. w ostatnim roku Władysława Gomułki (1970) produkowaliśmy 446 litrów na mieszkańca rocznie.

    Białoruś ma ok. 25% tej ludności, co Polska, ale jej produkcja mleka już dziś sięga 53% polskiej produkcji, a nasz sąsiad nie ukrywa, że chce w nieodległym czasie osiągnąć ponad 80% polskiej produkcji. Ponieważ część polskiego mleka, opuszcza Polskę jako surowiec przez zachodnią granicę, a ponadto większe mamy chyba spożycie bezpośrednie w stanie naturalnym, więc te ponad 80% polskiej produkcji oznaczać by musiało praktycznie tę samą wielkość przerobu w Polsce i na Białorusi

    http://www.prawica.net/arch/39179

  58. NICK said

    Zrozumiałem wprost. Bardzo dziękuję. Pan, zdecydowanie, nie ma za co przepraszać.
    Dzięki za pozdrowienia. Odwzajemniam.

    Nazywa się to kurtuazją. Ja mam powód. Pan nie. I, niech tak zostanie. HUK.
    Idźmy razem. Do innych.

  59. maniek said

    II RP osiągnęła w 1938 niebotyczny poziom spożycia mięsa 16,5 kg na głowę rocznie. !!!
    (mięso jadali nieliczni, ci którzy choć raz w tygodniu byli lepiej sytuowani)
    http://www.ahistoria.pl/index.php/2010/10/reportaz-z-miedzywojennej-polski/
    [..]„Wielu wieśniaków nigdy nie ogląda mięsa, chleba, mleka, żyje tylko na ziemniakach. Rosnąca rzesza bezrolnych chłopów zaludnia miejskie slumsy albo zastanawia się nad rewolucją”[..]

    Kiedy już 1955 spożycie mięsa w Polsce wynosiło 37,7 kg na głowę. W latach 1956-1970 Gomułka doprowadził je do 53,0 kg na głowę.

    W 1980 spożycie było ~30-40% wyższe jak obecnie ba nawet 1988 roku było wyższe po latach sponsorowanych rewolt ,embarga itd.

    http://www.prawica.net/arch/39574#comment-638605

  60. maniek said

    W nędzy syfie IIRP zapóźnienie przemysłowe Polski względem Wielkiej Brytanii sięgało 130 lat
    http://ciborowski.host247.pl/bieda_i_bogactwo.htm

  61. maniek said

    Zapis rabowania Polski
    http://www.naszapolska.pl/index.php/categories/kronika-wyprzedazy-polski/18164-zapis-rabowania-polski

  62. maniek said

    Rośnie fascynacja Gierkiem w 11 lat po jego śmierci? „Powinno się brać przykład z tamtych czasów”
    http://natemat.pl/25279,rosnie-fascynacja-gierkiem-w-11-lat-po-jego-smierci-powinno-sie-brac-przyklad-z-tamtych-czasow


    Gomułką fascynacja powinna rosnąć

  63. maniek said

    @47

    Proszę zwrócić uwagę na ogromny rozwój w ZSRR

    ->1927 kok produkcja energii względem Niemiec
    ZSRR 16% zaledwie
    Polska 9%

    ->1938
    ZSRR już 81%
    Polska tylko 7%

    Polska przed wybuchem IIWŚ była już znacznie zacofana w stosunku do ZSRR

  64. maniek said

    @63 Potwierdzenie

    Przedwojennych polskich statystyków trudno podejrzewać o szczególną sympatię do ZSRR (w 1939 obowiązywała nazwa ZSRR a nie ZSRS). Zapewne z przykrością informowali, że w latach 1928-1938 światowy przemysł, liczony bez ZSRR, skurczył się o 2 proc., ale liczony razem z ZSRR urósł aż o 19 proc.

    Fascynujące jest, że sytuacja w jednym tylko państwie mogła w tak ogromnym stopniu wpływać na obraz przemysłu całego świata. Wyjaśnienie jest w ostatnim wierszu tabeli. W latach 1928-1938 przemysł ZSRR urósł niemal sześciokrotnie !!!

    Dla mnie osobiście na podkreślenie zasługuje rzetelność statystyków. W Polsce 1939 roku ZSRR był raczej źle widziany. Statystycy nie ukrywali jednak prawdy, nie manipulowali, tylko pokazywali, jak naprawdę jest. Nie lukrowali też obrazu Polski. Pokazywali, jak przemysł II RP „rwał do przodu” w porównaniu np. z Rumunią czy Grecją. Dlatego lubię statystyków.

    http://www.prawica.net/arch/35597


    To dlatego uny wywołały wojnę przy tak szybkim wzroście kiedy reszta się zwijała jeszcze parę lat a ZSRR był by potęgą nie do zatrzymania.

  65. maniek said

    Następny mit trollni „Polska i Włochy znajdowały się na zbliżonym poziomie rozwoju gospodarczego” 🙂

    Otóż polska nędza II RP była jakieś ~8X biedniejsza, bardziej zacofana a to że teraz jesteśmy tylko 3X biedniejsi zasługujemy PRL która już w latach 70 dogoniła Włochy, ba dogoniła startując nie nie z poziomu nędzy IIRP lecz z poziomu zgliszcz po IIWŚ praktycznie z niczego.


    Polska i Włochy w 1938

    Profesor Eugeniusz Rychlewski (ekonomista!) stwierdził. że w 1938 Polska i Włochy znajdowały się na zbliżonym poziomie rozwoju gospodarczego. Stanisław Michalkiewicz (inteligentny i błyskotliwy publicysta) powtarza tę brednię za profesorem. Czy głoszenie niedorzeczności ma jakieś granice? …

    –> http://www.prawica.net/arch/37709

  66. MatkaPolka said

    SKORO JEST TAK DOBRZE, TO DLACZEGO JEST TAK ŹLE

    https://bladymamut.wordpress.com/2012/06/25/skoro-jest-tak-dobrze-to-dlaczego-jest-tak-zle

    I pomyśleć

    POLSKA MOGŁABY BYĆ WIELKA POTĘGA – SĄ WSZYSTKIE KU TEMU PRZESŁANKI. I kiedyś była

    Wielka Polska, Polska Mocarstwowa, Wielkie Czechy i Morawy mogą powstać jedynie przy Wielkiej Mocarstwowej Rosji

    Jak to się dzieje, ze państwo krzyżackie – Prusy – Międzynarodowy Krzyżak i przebiegły Międzynarodowy Żyd z Manhattanu potrafił podporządkować Polskę – przeciwnik znacznie mniej liczny i słabszy – potrafił podporządkować Rosję Carską, i Rosje Sowiecka i dalej to robi i nigdy nie przestanie, czego najlepszym dowodem wojna na Ukrainie.

    Jak to się dzieje, że MK i MŻ potrafi konfliktować i skłócić narody słowiańskie, – aby się nawzajem wyżynały?

    TRWA WOJNA, BEZWZGLĘDNA WOJNA PRZECIW POLSCE – Polska jest niszczona – rabunek Polski trwa, Polska się wyludnia – straty demograficzne Polski są większe niż w II wojnie światowej.

    Trwa wojna Niemiec – odrodzonego Militaryzmu Pruskiego przeciw całej Europie Słowiańskiej

    RABUNEK KAPITAŁOWY W POLSCE TRWA – BANKI WYWOŻĄ MILIARDY

    Z raportu organizacji Global Financial Integrity (GFI) wynika, że Polska jest liderem w UE jeśli chodzi o drenaż kapitału przez zagraniczne podmioty. Oficjalne statystyki NBP na temat bilansu płatniczego Polski również nie napawają optymizmem. W ciągu ostatnich 10 lat zagraniczne koncerny, rządy czy instytucje unijne wytransferowały poza granice naszego kraju równowartość ok. 540 mld zł!

    Zgodnie z oficjalnymi statystykami NBP w latach 2005 – 2014 z naszego kraju wypłynęła bezpowrotnie równowartość 540 mld zł! Owoce polskiego wzrostu gospodarczego były bezlitośnie drenowane przez zagraniczne spółki i przedsiębiorstwa.

    Z raportu organizacji Global Financial Integrity (GFI) wynika, że Polska jest niechlubnym liderem w Unii Europejskiej, jeśli chodzi o transfer kapitału przez zagraniczne podmioty. Zdaniem ekspertów z GFI z naszego kraju, co roku wypływają gigantyczne kwoty dywidend i nieopodatkowanych zysków zagranicznych koncernów, które traktują Polskę przede wszystkim, jako rynek zbytu dla swoich dóbr i usług. Przy okazji tworzą u nas montownie, magazyny czy centra usług wykorzystujące Polaków, jako tanią siłę roboczą. Płacą nam 3, 4-krotnie niższe pensje niż pracownikom zatrudnionym w swoich krajach
    (***)
    Trzeba odwrócić tą sytuacje i zdecydowanie wystąpić przeciw agresorowi
    Jak wojna to wojna – trzeba krwi

    W Polsce przeciwnik jest dobrze zidentyfikowany – to niemiecka agentura – Niemiec zawsze wysługiwał się Żydem. To loże masońskie, synagogi, to skorumpowany „rzont polski”, to Kne-Sejm i Kne-Senat, to ambasady
    Niemiec, USA i Izraela

    Władysław Broniewski „BAGNET NA BROŃ”

    Kiedy przyjdą podpalić dom,
    ten, w którym mieszkasz – Polskę,
    kiedy rzucą przed siebie grom
    kiedy runą żelaznym wojskiem
    i pod drzwiami staną, i nocą
    kolbami w drzwi załomocą –
    ty, ze snu podnosząc skroń,
    stań u drzwi.
    Bagnet na broń!
    Trzeba krwi!

    Są w ojczyźnie rachunki krzywd,
    obca dłoń ich też nie przekreśli,
    ale krwi nie odmówi nikt:
    wysączymy ją z piersi i z pieśni.
    Cóż, że nieraz smakował gorzko
    na tej ziemi więzienny chleb?
    Za tę dłoń podniesioną nad Polską-
    kula w łeb!

    Ogniomistrzu i serc, i słów,
    poeto, nie w pieśni troska.
    Dzisiaj wiersz-to strzelecki rów,
    okrzyk i rozkaz:
    Bagnet na broń!

    Bagnet na broń!
    A gdyby umierać przyszło,
    przypomnimy, co rzekł Cambronne,
    i powiemy to samo nad Wisłą.

    SŁOWIAŃSKA SIŁA

    Słowianie Liczba ludności % ludności słowiańskiej ogółem

    Rosja 122, 500 000 – 85,3% , Ukraina 50, 568 000 – 96,6% , Polska 38, 032 000 – 98,7%
    Czechy 10, 197 000 – 98,6%, Białoruś 10, 157 000 – 98,1%, Bułgaria 7, 500 000- 88,5%
    Serbia 6, 155 100 – %85,0- Kazachstan 7, 563 000 – 44,0% , Słowacja 4, 658 000 – 87,4%
    Chorwacja 4, 423 000 – 91,7%, Bośnia i Hercegowina 3, 515 700 – 97,8%
    Słowenia 1, 882 000 – 94,2%, Macedonia 1, 510 000 – 73,2%, Czarnogóra 506 000 – 81,6%, Mołdawia 1, 234 000 – 28,3%, Łotwa 1, 171 000 -44,0%, Litwa 689 000 -18,1%, Estonia 552 000 – 35,2%, Kirgizja 1, 088 000 – 24,0%, Tadżykistan 480 000 – 8,4%, Azerbejdżan 459 000 – 6,2%, Turkmenistan 408 000 – 9,5%, Uzbekistan 1 928 000 – 9,1%

    Niemcy 2, 025 000 – 2,5%

    Gruzja 346 000 – 6,3%, Grecja 186 000 – 1,8%, Węgry 140 000 – 1,3%, Włochy 180 000- 0,3%, Rumunia 172 000 – 0,8%, Kosowo 97 300 – 5,3% ,Albania 5 000 – 0,2% Austria 63 000 – 0,8%

    – W SUMIE 280, 390 100 podobnych do siebie nawzajem ludzi białych, mających w użyciu ponad 60% słów wspólnych.

  67. MatkaPolka said

    Bij żydów

  68. Guła said

    Polemika z gazetą żydowską dla Polaków. Śmieszne.

    „Od pier dolcie się od generała” – stąd i brak analizy 10 lat rządów generalskiej hunty ( Ileż lat można pić było sobie z dzióbków) – ino pobieżnie, która zadłużyła kraj na poziomie kredytów gierkowskich a samą wartość przypisano Gierkowi. Da się jeszcze sprawdzić na Wikipedii.To piśmidło pełne jadu matactwa i szachrajstwa pod zarządem Michnika podlega nacjonalizacji. W końcu jest to dar Polonii (też potrafię, no nie) na potrzeby narodu.

  69. maniek said

    Tak stało „wikipedia” zanim uny pejsate to skasowały jako niewygodne

    pl.wikipedia.org/wiki/Bieda
    „”””Mimo że w 2004 roku PKB w Polsce wzrósł o 5,3%, większość wskaźników ubóstwa uległa pogorszeniu.
    Według GUS w zeszłym roku poniżej minimum socjalnego żyło prawie 60% Polaków.
    W 2003 roku było to 59%, w 2002 58%, w 2001 57%, w 1996 47%,
    a w 1989 wskaźnik ten wynosił tylko 15% !!!!””””””

  70. […] 2015-07-23 (czwartek) @ 12:15:30 […]

Sorry, the comment form is closed at this time.