Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wiara katolicka czy degrengolada?

Posted by Marucha w dniu 2015-08-02 (Niedziela)

„Kościół po soborze przypomina wielki plac budowy.
(…) na tym placu zagubiono projekt budowy
i każdy teraz ją kontynuuje wedle swego upodobania”.
(Kard. Joseph Ratzinger, Raport o stanie wiary).

Pan Jezus mówi: „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł?” (Mt 16, 26). Sprawa duszy! Jesteśmy odpowiedzialni przede wszystkim za zbawienie własnej duszy.

Kościół jest po to, aby prowadzić ludzi do Nieba. Jedynie wiara katolicka jest prawdziwa. Jedynie wiara katolicka prowadzi do zbawienia duszy. Jedynie wiara katolicka prowadzi do Nieba. Nie są to partykularne, arbitralne opinie katolików, które na zasadzie równouprawnienia mogą być zestawiane z innymi opiniami.

Kwestia jest poważna, bo dotyczy prawdomówności Pana Boga. Pan Bóg JEST. Pan Bóg jest prawdomówny. Pan Jezus mówi prawdę: „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16, 16). To oczywiste, że mówiąc te słowa Pan Jezus nie ma na myśli jakiejkolwiek wiary. Pan Jezus nie mówi, że modernistyczne mutacje wiary dają zbawienie duszy. Nie dają!

W tym zbawiennym nurcie prawdy sytuują się także słowa wyznania wiary św. Atanazego: Quicumque vult salvus esse, ante omnia opus est ut teneat catholicam fidem – „Ktokolwiek pragnie być zbawiony, przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary”.

Wiara katolicka jest jedyną wiarą dającą zbawienie duszy. Wiara katolicka ma swoje źródło w Bogu, który jest prawdomówny. Wiara katolicka ma swój trwały fundament w Bożym Objawieniu zawartym w Piśmie Świętym i Tradycji (rozumianej tak, jak ją niezmiennie przez wieki rozumiał Kościół).Modernizm – rozumiany tak, jak jest wieloaspektowo przedstawiony w encyklice św. Piusa X Pascendi – jest nurtem zwodniczym. Nie daje zbawienia duszy. Jest sumą błędów. „Błąd jest manifestacją zła w dziedzinie intelektu” (Ks. R. Ringrose).

Wiara katolicka wywyższa Boga.
Modernizm wywyższa własne idee.

Wiara katolicka żyje Tradycją.
Modernizm tępi Tradycję.

Wiara katolicka uczy pokory.
Modernizm nadyma się pychą.

Wiara katolicka uczy szacunku i czci dla Najświętszego Sakramentu.
Modernizm rozpowszechnia nonszalancję i prostactwo wobec Najświętszego Sakramentu.

Wiara katolicka uczy z pokorą klękać przed Bogiem.
Modernizm ruguje zuchwale postawę klęczącą.

Wiara katolicka prowadzi ku Niebu.
Modernizm prowadzi ku ziemi.

Wiara katolicka prowadzi do wiecznego zbawienia, do Nieba.
Modernizm prowadzi do wiecznego potępienia, do piekła.

Wiara katolicka prowadzi do nadziei.
Modernizm prowadzi do rozpaczy.

Wiara katolicka prowadzi do miłości.
Modernizm prowadzi do egoizmu.

Wiara katolicka prowadzi do życia z Bogiem.
Modernizm prowadzi do ateizmu.

Wiara katolicka prowadzi do życia w łasce uświęcającej.
Modernizm prowadzi do życia w grzechu.

Wiara katolicka prowadzi do klarownych rozróżnień sumienia.
Modernizm prowadzi do zamglenia sumień.

Wiara katolicka grzech i błąd przezwycięża łaską i prawdą.
Modernizm oswaja grzech i błąd tolerancją i relatywizmem.

Wiara katolicka prowadzi do cierpliwej pracy nad sobą.
Modernizm prowadzi do szukania ekscytujących atrakcji.

Wiara katolicka prowadzi do świętości.
Modernizm prowadzi do degrengolady.

Wiara katolicka jest prawdą, zbawia, porządkuje, buduje.
Modernizm jest błędem, nie zbawia, bałagani, rujnuje.

Rzymski katolik żyje wiarą cierpliwie i wytrwale.
Zwolennik modernizmu „podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem i miotanej to tu, to tam” (Jk 1, 6).

Czasy pomieszania powszechnego wtargnęły w sam środek Kościoła. Chodzi o wymiar ludzki Kościoła. „Nawet prorok i kapłan niczego nie pojmując błąkają się po kraju” (Jr 14, 18). Odstępstwo od wiary jest powszechne i akceptowane przez ludzi podających się za katolików. Miliony odchodzą od prawdziwej wiary. Czynniki establishmentowe, od których mielibyśmy prawo oczekiwać zdrowej nauki i umocnienia w wierze, okazują się w niejednym przypadku rozsadnikami niepokoju i relatywizmu, gdy wykrzywiają i deformują proste drogi Pańskie, i podkręcają atmosferę oczekiwania na bliżej niesprecyzowane dalsze zmiany i nową otwartość.

Co więcej, katolicy, którzy w spokoju ducha pragną czynić to, co Kościół przez wieki czynił i modlić się tak, jak Kościół przez wieki się modlił, są przez te czynniki niejednokrotnie traktowani opresyjnie. Szanowni Państwo, Tradycja jest w niełasce!

Proces degrengolady nasila się. Uważajmy zatem, „czuwajmy i bądźmy trzeźwi!” (1 Tes 5, 6). „Trwajmy mocno w wyznawaniu wiary” (Hbr 4, 14). „Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia” (2 Tm 1, 7).

Św. Ignacy Antiocheński pisał: „Zaklinam was zatem nie ja, lecz miłość Jezusa Chrystusa, abyście przyjmowali wyłącznie pokarm chrześcijański, a powstrzymywali się od trującej rośliny, to jest herezji” (List do Trallan). „Kto przyjmuje obcą naukę, nie jest w zgodzie z męką Chrystusa” (List do Filadelfian).

Każdy z nas do siebie może odnieść polecenie św. Pawła: „O, Tymoteuszu, strzeż depozytu wiary unikając światowej czczej gadaniny i przeciwstawnych twierdzeń rzekomej wiedzy, jaką obiecując niektórzy odpadli od wiary” (1 Tm 6, 20-21).

Obrona życia nie wystarczy. Jeśli obronimy całokształt wiary katolickiej, obronimy wszystko, co dobre i słuszne. Jeśli obronimy całokształt wiary katolickiej, zapewnimy zbawienie swojej duszy. Jeśli obronimy całokształt wiary katolickiej, przekażemy przyszłym pokoleniom najdrogocenniejszy skarb. Te kwestie musimy widzieć w szerokiej integralnej perspektywie strategicznej i w tej perspektywie roztropnie podejmować adekwatne i cierpliwe działania. Bez opieszałości.

Nauka Boża – Boże Objawienie zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji – jest prawdziwa, spójna, niesprzeczna, pewna, prowadząca do zbawienia duszy. Pożywny, zdrowy, soczysty pokarm dla dusz. W celu coraz lepszego jej poznawania zakładamy Biblioteki ‘58. Konieczność!

Rozumiejmy powagę chwili. Świeci Boże światło nadziei: W czasach pomieszania powszechnego jest możliwe zachowanie katolickiej wiary. Naglący i zaszczytny obowiązek!

Decyzja za wiarą katolicką – przeciw modernizmowi – jest brzemienna w skutki. Chodzi przecież o życie w prawdzie i o zbawienie duszy. Jesteśmy odpowiedzialni przede wszystkim za zbawienie własnej duszy. Nic ponad to!

http://sacerdoshyacinthus.com/

Komentarzy 17 to “Wiara katolicka czy degrengolada?”

  1. Wiara katolicka prowadzi do klarownych rozróżnień sumienia.
    Modernizm prowadzi do zamglenia sumień.

  2. Joannus said

    ”Obrona życia nie wystarczy. Jeśli obronimy całokształt wiary katolickiej, obronimy wszystko, co dobre i słuszne. Jeśli obronimy całokształt wiary katolickiej, zapewnimy zbawienie swojej duszy. Jeśli obronimy całokształt wiary katolickiej, przekażemy przyszłym pokoleniom najdrogocenniejszy skarb.”

    Bardzo cenne i godne zakonotowania slowa. Pokazują jak zwodnicze są troski o wybrane fragmenty, przy pogwałceniu całości. Mam na uwadze słowa ogłoszonego wszem i wobec za wzór swiętości ”rodaka”. Hasło- brońcie życia, podchwycone przez RM, z jednoczesnym propagowaniem, pochwałą praktycznie, a jeszcze lepiej wdrażaniem modernizmu słuchaczom tego radia.
    Modernizmu świetnie wypunktowanego w porównaniach z wiarą katolicką, w powyższym tekście wielce prawego Sacerdosa Hiacyntusa. Porównaniach jednocześnie i dobitnie pokazujących jak modernizm jest na każdym polu wiary szkodliwy i zabójczy.
    Świetny tekst na dzisiejszą Niedzielę i nie tylko, za umieszczenie którego nie oprę się, aby nie podziękować Gospodarzowi.
    Prześwietny Autor, wielce prawy w służbie Pana Naszego.
    Dający jakby nie było odpór bełkoczącym o upadłym i już straconym Kościele, bo sami znalezli miejsce w swoim lepszym, ”wolnym od herezji i papieża”
    Nadzieją jakiegoś powstrzymania wszechogarniającego kryzysu wiary i zamętu jest Sacerdos Hiacyntus i jemu podobni, tak jak wielkie dzieło Boże, dane nam na progu rozpędzającej się niszczycielskiej fali modernistycznej – FSSPX.

  3. Radosław37 said

    Zdjęcie w artykule dobitnie ukazuje stan Kościoła. Bronek wykluczył się samodzielnie podpisując ustawę in vitro, kardynał zaś „przejął stery” w wyniku masońskiego spisku żydokomuny.

  4. Moher49 said

    Pan Komorowski, pani Gronkowiec-Waltz, wszyscy posłowie popierający złodziejskie, bandyckie oraz niemoralne ustawy, powinni być wykluczeni z kościoła katolickiego. Prawosławni z góry Athos już dawno by takich obłożyli klątwą kościelną. A nasz kościół sprzedał się i drzemie.

  5. Glos Prawdy said

  6. zawisza said

    Ksiądz Kardynał Kazimierz Nycz dąży do świętości. Naśladuje przecież największą świętość soboro-kościoła Świętego Jana Pawła II Wielkiego który udzielał soboro-komuni szefowi sekty Teize Rogerowi.

    Dla równowagi Andrzej Duda prawdziwy katolik za antykatolickim in vitro

    Andrzej Duda, prezydent PiS
    „Czy uważa pan, że rządowy projekt dotyczący in vitro doprowadzi do tego, że zarodki będą niszczone?”,
    kandydat PiS na prezydenta podkreślił, że uregulowanie sprawy bioetycznej jest bardzo ważne, a kwestia zarodków powinna być uregulowana tak, żeby chroniła życie ludzkie.
    Dopytywany wyjaśnił: „Dopuszczam możliwość, że tworzy się tyle zarodków, ile jest potrzebnych do tego, by kobieta mogła zajść w ciążę. Nie zgadzam się na ich zamrażanie”.
    Wyjaśnił, że prywatnie nie popiera in vitro, ale jako prezydent rozumie, że są rodzice, którzy nie mogą mieć dzieci i szukają rozwiązania tej sytuacji. – Dlatego zaakceptuję in vitro, ale bez zamrażania zarodków – powiedział.
    Andrzej Duda zapytany o legalizację związków partnerskich odpowiedział: „Być może potrzebne jest uregulowanie osobistych relacji ludzi, które umożliwią im np. uzyskanie w szpitalu informacji o stanie zdrowia. Ale jestem absolutnie przeciwny rozwiązaniom, które podważają wartość małżeństwa. Nigdy nie zgodzę się na związki jednopłciowe”.


    Agata i Kinga Kornhauser Duda wyglądają jakby były już w synagodze i lansować się jak prezydent elekt nie muszą.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Agata_Kornhauser-Duda
    Nawet judeo-wiki nie podaje żeby imitowała wiarę katolicką

  7. Chłop i basta said

    Chyba obaj są masonami?

  8. NICK said

    Zdjęcie.

    Biesy bezczeszczą Hostię. Ciało Żywe.

    Teatr spalonych aktorów z piekła rodem – spalonego teatru.

    Większość widowni klaszcze. Inni to klakierzy.
    Ohyda.

  9. RomanK said

    CO to jest – sumienie –wg pana -panie Krzysztofie????

  10. Sam said

    Oni wszyscy powinnii byc aresztowani przez NAROD POLSKI I rozstrzelani.

  11. Franek said

    Modernizm postępuje. A wierni….? Jak głupie barany nie widzą tego. Ostatnio nastąpiła zmiana trzymania Hostii przez księdza na Baranku Boży. Przed tą modlitwą ksiądz łamie Hostię na połowę i odłamuje mały kawałek wkładając go do kielicha z winem, jako połączenie ciała i krwi. Pozostałe dwa kawałki trzymał razem złączone w kształcie okrągłej Hostii, podnosił i była modlitwa „Baranku Boży…”. Teraz trzyma te dwa kawałki jeden na drugim i do góry wystają dwa rogi. Przypomina mi to rogi diabla. Coraz bardziej widać dokąd to wszystko zmierza.

  12. Siostrzenica Zagloby said

    Moze nie na temat ale bardzo interesujace, otoz wczoraj 2 go sierpnia 2015 mial miejsce Protest Polskiego Patriotycznego Barda -Solo przed Katolickiem Kosciolem w slynnym na caly swiat Nisku kolo Stalowej Woli ,,gdzie Rodzinie nie patologicznej porwano 3 kie dzieci ,Panstwu Balutom, zwyklej kochajacej sie rodzinie.W zdumienie mnie napawa fakt ,gdy okazuje sie ze z chwila gdy Pan Krzysztof zaczal deklamowac swoje wiersze , wielebny proboszcz tak gorliwie chcial go zagluszyc dzwonami – czyzby chcial zagluszyc wlasne sumienie ?????????????

  13. Krzysztof said

    Modernizm=satanizm….

  14. Edward said

    A Pan Gajowy kiedys napisal ze Kosciol pozostal ten sam tylko
    ludzie zmienili sie! Nic bardziej glupszego.
    A jak to sie ma do „i bramy piekelne……………..”?

  15. marta15 said

    ci wszyscy ktorzy nadal uparcie twierdza, ze sekta watykanska -2 to KOsciol Katolicki i ja w najmniejszym stopniu wspieraja , popelniaja grzech smiertelny i sa na prostej drodze do piekla.

    Pani jest już od dawna tak powtarzalna i przewidywalna, że bez względu na Pani racje robi się to nudne.
    Admin

  16. NICK said

    Jakby nie patrzeć. Tzw. kościół posoborowy jest KRETEM.

  17. Roman Dorna said

    „Na kogo można liczyć, aby uratować nasz Kościół? Nie na naszych biskupów, naszych kapłanów ani członków zakonów. To wasze zadanie, ludu wiernego! Pan Bóg dał wam rozum, oczy i uszy, abyście uratowali Kościół. Wasza misja to pilnować, aby wasi kapłani zachowywali się jak kapłani, biskupi jak biskupi, a zakonnicy jak zakonnicy!” (sługa Boży abp Fulton J. Sheen)

    Wspanialy Biskup i wspanialy kaznodzieja. Problem zaczyna sie wtedy, gdy ci swieccy ktorzy chca i probuja podjac sie tego zadania, nie znajduja zadnej „ambony” do gloszenia prawdy i na miare swych sil, ratowania Kosciola.
    Tak tez stalo sie z tym tekstem http://tajnekomplety.com/articles/My_Lud_Polski.php ktory rozeslany do bardzo wielu stron „narodowo – katolickich”, zostal calkowicie przemilczany.
    Nie „uzebral” do tej pory, nawet 1000 podpisow. Grzech zaniedbania, pociagajacy za soba, grzechy cudze.
    Pomozcie, podpisujcie, rozsylajcie. Z kazdego slowa, dzialania i jego braku, bedziemy musieli stanac przed Sadem.

Sorry, the comment form is closed at this time.