Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Polski ekspert: Polska jest używana tylko jako karta przetargowa

Posted by Marucha w dniu 2015-08-03 (Poniedziałek)

Korespondent radia ”Sputnik” Leonid Sigan rozmawiał z politologiem Mariuszem Olszewskim – jednym z siedmiu posłów na Sejm, którzy zagłosowali przeciwko wstąpieniu Polski do NATO.

Na łamach polskich mediów coraz częściej ukazują się utyskiwania niektórych polskich polityków, że na szczycie NATO w lipcu przyszłego roku w Warszawie nie będzie decyzji o budowie stałych baz w Polsce.
Jaki jest Pański stosunek do tej idei, skoro Pan, jako poseł na Sejm, głosował przeciw przystąpieniu Polski do Paktu Północnoatlantyckiego?

— Niestety problem ten dotyka tak naprawdę efektywności polskiej dyplomacji, ponieważ, jak Pan zauważył w swoim pytaniu, następuje tylko utyskiwanie polskich polityków, tzn. polityków, którzy nie mają żadnego wpływu na to, czy te bazy będą, czy nie będą. Z polskimi politykami nikt na scenie geopolitycznej w tej chwili się nie liczy. W związku z tym, tak jak już kilka miesięcy temu wspominałem między innymi u Państwa, sprawa baz jest tylko sprawą przejściową, sprawą dotyczącą pewnej gry geopolitycznej, a nie realnym postawieniem sprawy, czy bazy będą w Polsce, czy tych baz nie będzie. Ta gra geopolityczna toczy się między Stanami Zjednoczonymi a Rosją w kontekście oczywiście, tak jak od początku twierdzę, rozgrywki na Pacyfiku między Waszyngtonem a Pekinem.

Polska jest tutaj używana tylko jako karta przetargowa i to, czy będą bazy, czy nie będą, jest kwestią gry zastępczej. Polscy politycy na to nie mają żadnego wpływu, a w listopadzie przyszłego roku zobaczy Pan, że ta sprawa w ogóle ucichnie, ponieważ wtedy odbędą się wybory prezydenckich w Stanach Zjednoczonych i w ogóle problem Polski zniknie. Obawiam się, że także inne problemy zaczną w ogóle inaczej być traktowane, ponieważ problemy Polski, problemy tarczy, problemy uzbrojenia Polski, problemy pozycji Polski w NATO są podnoszone tylko wtedy, kiedy w Stanach Zjednoczonych odbywa się kampania wyborcza, zresztą podobnie jak i w Polsce. Kiedy sytuacja wraca do „normy”, to znaczy już po wyborach, sprawy ucichają i toczą się normalnym rytmem, tzn. każde z państw ma swoje interesy gospodarcze, geopolityczne i one wyznaczają główne kierunki działań najważniejszych osób w państwie. To samo dotyczy Polski.

Sprawa jest dyskutowana na kilka dni przed zaprzysiężeniem Andrzeja Dudy, który sprawę stałego stacjonowania żołnierzy bloku uczynił za swój główny cel w polityce zagranicznej. I na dodatek sprawa jest dyskutowana przez wybitnych polityków Zachodu tuż przed wyborami do Sejmu. Ale ani Platforma Obywatelska, ani PiS nie chcą uchodzić za partie ustępujące stanowisku Rosji w tej sprawie. Więc, na jakie reakcje należy się spodziewać?

— Polscy politycy powinni odróżniać kampanie wyborcze od realnej polityki. Realną polityką jest to, co może rzeczywiście się stać i to, co może rzeczywiście być wzmocnieniem Polski w Europie Środkowo-Wschodniej. Proszę nie zapominać, że Polska jest w takim momencie, że płynnie przechodzi z kampanii prezydenckiej do kampanii do Parlamentu. W związku z tym te sprawy będą pojawiać się non stop i będą licytacje między Platformą Obywatelską a między PiSem, kto jest bardziej polski, kto jest bardziej amerykański, kto jest bardziej europejski.

Poczekajmy do 25 października, wtedy ten tuman kurzu na polu kampanii wyborczej opadnie i będzie to zupełnie inna Polska. Wszystkim polskim politykom bym po prostu doradzał, aby trzymali się realnych interesów Polski i stąpali mocno po ziemi, jeśli chodzi o to, co Polska może osiągnąć, a nie co byśmy chcieli, żeby osiągnęła i żebyśmy uważali na to, aby polskie interesy nie wdawały się w gry podczas kampanii wyborczych innych państw.

 A tymczasem Niemcy wystąpiły o wznowienie prac Rady Rosja-NATO. Więc dialog z Moskwą uważają za konieczny?

— Mnie bardziej interesuje to, co się dzieje w tej chwili na linii wiceministrów spraw zagranicznych Rosji i Stanów Zjednoczonych, bo to są realne rozmowy, natomiast apele Niemiec i ich rola po nieudanej operacji dotyczącej porozumień mińskich, które, jak widzimy po tym, co dzieje się w Ługańsku, w Doniecku, stały się porażką. W związku z tym to jest kolejna inicjatywa, która pojawi się w przestrzeni medialnej i na tym się skończy, natomiast w planie najważniejsze jest to, co zostanie ustalone między ministerstwami spraw zagranicznych Rosji i Stanów Zjednoczonych. Tam dzieje się realna polityka. Cieszę się, że te rozmowy zostały podjęte i myślę, że na efekty tej polityki musimy poczekać, bo one będą realne.

Ma Pan na myśli spotkanie Nuland — Karasin?

— Tak jest.

http://pl.sputniknews.com/

Komentarze 4 to “Polski ekspert: Polska jest używana tylko jako karta przetargowa”

  1. Kojak said

    Z POLSKIM POLTYKAMI NIKT SIE NIE LICZY ? A GDZIE CI POLSCY POLITYCY SA ? POLSKA PRZECIEZ ABSOLUTNIE NIE POSADA SWOJEGO MSZ ! TE KTORE JEST JET OPANOWANE PRZEZ POGROBOWCOW BANDYTOW ,ZBRODNIARZY I KANALIE WIADOMEGO POCHODZENIA ! TE BYDLO ZWYCZAJNIE SIE BRZYDZI POLSKA A JEJ INTERESY MA ZWYCZAJNIE W DUPIE ! LICZY SIE UKAZ KTORY PRZYCHODZI Z USRAELA ! TYLKO I WYLACZNIE, ON SIE LICZY I ON JEST REALIZOWANY TAK BEDZIE ZAWSZE JAK POLACY NIE OBALA OSZUSTOW I ZLODZIEJI KTORZY RZADZA POLSKA !

  2. Zbyszko said

    Pierdz…ć amerykańskie okupacyjne bazy wojskowe w Polsce. I chwała Panu Bogu że ich nie będzie. Jest to chyba jakiś w końcu głos Pana Boga w sprawie tej wyniszczającej nas „pomocy” Zachodu, jaka nas spotkała po tzw Transformacji.
    Jest to chyba najwyższy już sygnał do utworzenia silnej polskiej armii, jak chociażby takiej jaka jest na Białorusi, która może postawić się każdej armii europejskiej.
    Tylko jak doprowadzić do tego, by to ewentualnie odrodzone silne Wojsko Polskie było dowodzone przez polskie dowództwo?

  3. Zbyszko said

    My Polacy chyba nie chcemy stałego stacjonowania obcych wojsk okupacyjnych w Polsce. Chyba mamy jeszcze na tyle swoich młodych, ale starszych Polaków zdolnych do obrony swojej Ojczyzny i nie musimy stać u bram Unii na kolanach, by nam tu ewentualnie zapewniło jakąś obronę Kraju, która w razie czego zostanie albo wycofana do ich krajów macierzystych albo stanie przeciw Polakom w obronie obcych interesów gospodarczych w przypadku gdyby Polacy się zorientowali że są wyczesywani i chcieli swoją gospodarkę wziąć w swoje ręce

  4. AlexSailor said

    Dobry artykuł.
    Uświadomi mi, jak bardzo głupia i samobójcza jest polityka Niemiec, które są w dużym stopniu okupowane.
    Zastanawiam się, czy UE jest rzeczywiście projektem niemieckim, czy też ich władze zostały doń zainspirowane i stworzyły ją w interesie mocarstwa zza oceanu, a może i innych niepodległych państw.

    Np. biorąc stan gospodarki niemieckiej pod koniec XX wieku, gdyby nie UE, jak stałyby one dzisiaj.
    Czy wzrost gospodarczy mierzyliby ułamkami procenta, czy też byłby dwucyfrowy.

Sorry, the comment form is closed at this time.