Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Profesor Talar – skazany bez kary

Posted by Marucha w dniu 2015-08-03 (Poniedziałek)

Pierwszy wyrok w serii korupcyjnych afer bydgoskich medyków. Sąd uznał, że profesor Jan Talar jest winny, ale nie wymierzył mu kary.

Proces rozpoczął się w marcu ubiegłego roku. Jan Talar, szanowany ordynator Kliniki Rehabilitacji Szpitala Uniwersyteckiego w Bydgoszczy stanął przed sądem pod zarzutem przyjęcia łącznie około 28 tys. zł łapówek. Miał także przyjąć na leczenie do swojej kliniki obywatela Kanady, posługującego się dokumentami swego ojca. Pacjent uniknął w ten sposób opłat za leczenie.

Oskarżony nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Mówił, że zdarzało mu się brać od pacjentów pieniądze czy alkohol, ale nigdy nie żądał tego od nich i traktował te datki jako dowody wdzięczności. Podkreślał, że pieniądze przeznaczał na działalność kliniki. Sąd Rejonowy w Bydgoszczy dał wiarę tym wyjaśnieniom.

– Przesłuchano ponad 70 pacjentów, z których tylko osiem osób potwierdziło, iż wręczyło korzyść majątkową Janowi Talarowi. Oskarżony przedłożył dokumenty, z których wynikało, że na rzecz kliniki przekazał darowizny na łączną kwotę prawie 40 tys. zł. Jedna z nich to respirator za 30 tys. zł. Oskarżony kupował też za własne pieniądze materiały biurowe. Istniało ponadto subkonto kliniki, na które w ciągu 5 lat wpłynęło prawie 230 tys. zł – wyliczała zasługi profesora sędzia Daria Kamińska-Grzelak.

Jan Talar został uznany za winnego większości zarzutów, tylko z jednego sąd go uniewinnił. Temida odstąpiła jednak od wymierzenia kary, uznając popełnione przez lekarza czyny za „występki mniejszej wagi”. Tak stało się, m.in., z przyjęciem 10 butelek koniaku wartości 1000 zł. Zdaniem sędzi Kamińskiej-Grzelak, przekazywanie lekarzom koniaków należy do „zwyczajowych prezentów, które nie mogą stanowić korzyści majątkowej”.

Oskarżony ma wpłacić 3 tys. zł świadczenia majątkowego na rzecz bydgoskiego Hospicjum im. ks. Jerzego Popiełuszki i uiścić 30 zł opłat sądowych. Wyrok nie jest prawomocny. Jan Talar, jak zawsze pod muchą, przyjął go ze spokojem. – Wszystko, co mieliście napisać, już napisaliście. Dziękuję za poświęcony czas – powiedział dziennikarzom po wyjściu z sali rozpraw. Ulga malowała się na twarzach żony oskarżonego i jego adwokata, mec. Janusza Mazura.

Gorycz porażki musiał przełknąć prokurator Wiesław Giełżecki. – Wyrok jest skazujący, choć w kilku przypadkach mam wątpliwości, czy są to rzeczywiście występki mniejszej wagi. Zastanowię się nad ewentualną apelacją – powiedział oskarżyciel.

Jarosław Jakubowski
http://nowosci.com.pl/

Komentarze 33 do “Profesor Talar – skazany bez kary”

  1. AniaK said

    2015-08-02 (niedziela) @ 22:06:12

    Obejrzałam, filmik bardzo ciekawy, a szczególnie końcówka. Termin śmierci na podstawie odkryć Pana Prof.Talara może być świetnym testem na inteligencje dla obu Papieży. Prawdę mówiąc bardzo dziwi mnie bierna postawa Kościoła Katolickiego w tej sprawie. Pal licho lekarzy, ale tu chodzi o sumienia całej masy księży.

  2. AniaK said

    2015-08-02 (niedziela) @ 22:28:02

    A może my by się wspólnie wybrali do Watykanu i osobiście z Nimi porozmawiali w tej sprawie?

  3. AniaK said

    Sorki, trochę z tematu zboczyłam. Chodzi o ten filmik 🙂

  4. Jawamdam said

    Pewnie żydzisko chazarskie. Te sq…ny zawsze są bezkarne. Musimy sami ich karać, bez żydosądów.

    Nie, prof. Talar wygląda na przyzwoitego człowieka. Podpadł swymi poglądami na śmierć mózgową. Jest specjalistą od wybudzania ze śpiączki.
    Admin

  5. anonim said

    Pewnie ma korzenie ale widać za krótkie, książkę godzącą w interes silniej zakorzenionych chwastów (lobby przeszczepowe) napisał wiec dali mu prztyczka w nos…przecież zawsze prokurwator może się obudzić i nowych łapowników znaleźć i na grzywnie się nie skończy.

  6. revers said

    ad4

    ale narazil sie mafii bialo-fartuszkowej od organow ludzkich, o czym czesto dyskutuje z studentami medycyny, z doswiadzona pani dr. med. internistka lekarz rodzinna PL na zachodzie.

  7. AQQ said

    Pacjent
    Skocz do: nawigacji, szukaj

    Pacjent (łac. Homo patiens) – specjalny gatunek człowieka, który dzięki indoktrynacji propagandy medycznej stał się bezwolnym konsumentem leków i usług medycznych. Pojawił się na początku XXI wieku jako zabezpieczenie przed niedoborem pacjentów grożącym bankructwem farmaceutyczno-medycznego kartelu, ergo hodowla tego gatunku stała się priorytetem współczesnej medycyny. Odwiecznymi wrogami pacjentów są lekarze, którzy systematycznie starają się zmniejszyć ich populację poprzez wyleczenie lub łódzkie pogotowie. Unikanie, wyleczenie lub wypatroszenie pacjenta stało się priorytetem współczesnych lekarzy. Z punktu widzenia administracji szpitali i NFZ pacjent jest niepotrzebnym dodatkiem, który psuje tylko finanse tych instytucji.
    http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Pacjent

  8. KOR said

    Mój znajomy, obywatel amerykański, został zoperowany w Polsce za darmo (4 by-passy, sztuczna zastawka aortalna, rehabilitacja). Biega teraz jak miś grizzli, pracuje i cieszy się życiem. Z wdzięczności dla zespołu operacyjnego i rehabilitacyjnego za otrzymane „nowe życie”, przywiózł im do szpitala połówkę świniaka i antałek miodu, ale bez alkoholi. Czy ma płacić NFZ za to?

  9. revers said

    NazwiskoTalar samo mowi za siebie, moglo by rowniez brzmiec Szekel i traci hucpa etyczno-biznesowo-prawna.

    Na jedenj z renomowanch klinik uniwersyteckich zachodnich ,podobny oddzialem klinicznym w jakim pracuje prof.talar ordynuje dr. Zydek, przy szeroko reklamowanych operacjach, zabiegach z medycyna kosmiczna wylacznie, o cenach negocjowanch.

    W praktyce rozmawiasz ze starsza dama w korytarzu klinicznym ktora czeka od 8 rano do 12 godziny na wypais innego pacjenta kliniki, na lozko ,wczesniej musiala dojechac z z tzw. terenu od Laby po Odre,czyli ruszyc po nerke o 5 rano.

    A to dopiero mial byc jednodniowy pobyt pacjentki na diagnostyke przedtransplatycyjna nerki.

    Reszta w kuluarach i prywatnych rozmowach przed zabiegowych, bez posiadania 80 tys. euro w gotowce lub prywatnym grubo-portfelowym ubezpieczeniu zdrowotnym nie zaczynaj.

  10. NICK said

    To ja tak żeby uciąć pewne wątki.
    Znam prof. Talara.
    Nie wiem czy ma „korzenie”, bynajmniej nie słyszałem.
    Nie słyszałem by kiedykolwiek wymuszał korzyści majątkowe. Otrzymuje liczne ‚dowody wdzięczności’, DOBROWOLNE, na koniec terapii. Bywa
    nierzadko, że ich nie przyjmuje, widząc na przykład biedniejszego pacjenta.
    Jest człowiekiem i lekarzem nadzwyczaj etycznym!
    Swymi poglądami na życie człowieka, od poczęcia do naturalnej śmierci, naraża się ciągle „unym przedsiębiorcom”. Jest przez unych szykanowany, podobnie jak przez niektórych przełożonych. Zaliczył wiele ‚dywaników’. Wielokrotnie straszono Go utratą pracy.
    Jego definicja śmierci zaś, jest, prawie, doskonała.
    Wybudzał takich, nad którymi postawiono krzyżyk.

    Uprzejmie zatem proszę byście nie transponowali czegokolwiek. HUK.
    Bo mnie, bezpośrednio, ubodziecie.

  11. Sowa said

    W pracy tez chciałbym otrzymywać alkohol lub pieniądze za wykonywana prace, dzieliłbym sie z ludźmi niczym dobry wujek .

  12. Welna said

    Ad11
    \
    Chcieć nie wystarczy, trzeba jeszcze umieć i mieć możliwość ratowania ludzkiego życia.

  13. NICK said

    Zapraszam na rekrutację przyszłoroczną, zatem!
    W tym roku 18-stu na jedno miejsce.
    A, potem? Sto etapów… . Wyrzeczeń, nauki, rodzina jakby obok… . I tak lat 20, 30.
    A, potem? Licz Pan se uczciwie zarobione talarki.
    Wówczas napiszę o Panu: odpindolcie się od Pana Profesora medycyny Sowy.

    Niby Sowa… .
    A typowy Polak.

  14. anonim said

    Faktem jest że działania Pana Profesora Talara godzą w pewną gałąź przemysłu medycznego znaczy w transplantologię. Przyrównując czarnorynkowe ceny narządów do jakiś wódeczek lub czekoladek jako łapówek robi się z odbiorcy wiadomości idiotę. Nic nowego się nie stało błotem obrzucili ale dali szanse „poprawy”…a mogli zabić.

  15. revers said

    Moja studentka medycyny dala rady NICK, choc musialem jej mnostwo arkuszy matematycznych z medycznej fizyki podsunac, poczawszy od ruchu liniowego po fizyke nuklerna, pare fizykoteraupetycznych, ultrasonograficznych, optycznych ploblemow rozwiazac .

    Do zobaczenia pod sprawnym skalpelem, a oko ma lepiej jak chirurgiczne. Jest jeden mankament tego srodowiska, traci sie kontakt z pacjentem, a nawet z najblizszymi, zdajac sie na laske przyszlych klanow medycznych i farmaceutycznych – latwy lup intelektualny.

  16. revers said

    Liaczac 6 tys $ nerka na szarym rynku a 80 tys.$ w prywatnej klinice, koniak za gora 40-80 $ to jamoluzna lub przykrywka pod grubsza koperte, profity np. przez finansowanie np. za 6-12 tys $ wycieczki zagranicznej na morskim krazowniku w 1 klasie widokowej kajucie.

  17. NICK said

    Mniej więcej, P. Anonim (14).
    Poza tym, że łapówek nie brał. Wróć – (10).

    Zwrócę Pp. uwagę na rzecz bardziej ogólną.
    Jeżeli na 70 świadków, dobranych przez prokuratora, tylko 8 zapodaje, potwierdza ‚fakty’, to…………….. .

  18. NICK said

    p. Revers. (15). Od dawna wiadomo: „Łaska ‚pańska’ na pstrym koniu jeździ”.
    A ten, który korzysta z tej ‚laski’ jest zwykłą qurvą lub (i) złodziejem. [jak pisuje P. Marucha]

  19. anonim said

    To znaczy że Pan Profesor musi na siebie teraz uważać…

  20. NICK said

    Musi.

  21. anonim said

    A prokurator Giełżecki to taki bulopodobny chłopek roztropek, ma wątpliwości zastanowi się nad apelacją.
    http://www.pg.gov.pl/aktualnosci-prokuratury-generalnej/uroczystosc-wreczenia-tytulu-prokuratora-roku.html#.Vb93srWkRUU
    finalista konkursu Prokurator Roku na stronie razem z Seremetem i pozostałą dwójką finalistek.

  22. Czołgista said

    Skazano go za przyjmowanie koniaków. Po prostu kpina. Ważne żeby zaszczuć i zniszczyć człowieka.

  23. Lesnick said

    Znałem prof. Talara osobiście. Wiem ilu ludzi wybudził ze śpiączki i ile osób sparaliżowanych, bezwładnych po wypadkach postawił na nogi. Na początku lat dwutysięcznych w klinice rehabilitacji bydgoskiego PSK „Jurasza” której był ordynatorem pacjentami byli ludzie z całej Polski. Tak jak wspomniał Pan Nick nie przyjmował od biedniejszych pacjentów podarków ba nawet pieniędzy za wizyty!
    Poczytajcie o jego proteście przeciwko wycinaniu serc jeszcze żyjącym pacjentom a później porównajcie wartość koniaku czy whisky z wartością nerki czy innego organu.

    http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/skandal-na-naukowym-sympozjum-prof-jan-talar-pobieramy-narzady-od-osoby-zyjacej,360444.html

    Na koniec chciałem powiedzieć że Talarowi bliżej do angielskiego dżentelmena niż do czosnkowego geszefciarza.

  24. NICK said

    PRAWDA. Panie Lesnick. (23). Dziękuję za świadectwo.
    Dodam, że za wizyty prywatne!
    We prywatnym gabinecie.

  25. AniaK said

    Re23:
    Dlatego bardzo się dziwię, że ani Kościół Katolicki, ani pan Owsiak, ani pan Kulczyk…..nie zainteresowali się Panem Prof.Talarem. Robi się w tym kraju reklamę jakiemuś „wielkiemu” obrońcy życia poczętego panu Chazanowi, który nie wie nawet że podstawą w walce o życie są OITM, a komuś takiemu jak Pan Prof.Talar rzuca się kłody pod nogi.

  26. NICK said

    AniuK. (25).
    Powiedz mi co masz anty Prof. Chazanowi. Mogę się mylić, co wykazałaś niedawno p. Nyndr0.
    Pozdrawiam Cię!

  27. AniaK said

    Re26:
    Widzę NICK-u że Ty nie czytasz wszystkich moich komentarzy. Bardzo mnie to zasmuca. Ja już tu kiedyś robiłam analizę prof.Chazana. Masz szczęście że nie udało mi się kupić gorczycy do ogórków i mam chwilkę czasu 🙂

    Zacznijmy może od Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny w Warszawie. Proponuję małą przechadzkę po szpitalu.

    https://szpitalmadalinskiego.pl/

    Czy Twoim zdaniem tam wszystko gra i buczy? Łóżka OK, łazienki OK….ale czy Ty tam widzisz Odział Intensywnej Terapii Dziecięcej? Jeżeli pan prof. jest takim zagorzałym obrońcą życia poczętego to w pierwszej kolejności powinien pomyśleć o OITD, a potem o innych bajerach. A tak w ogóle to ja bym go bardziej widziała w jakim hospicjum z dziećmi z poważnymi wadami genetycznymi a nie na oddziale ginekologicznym. Myślę, że tam bardziej mógłby się wykazać i wzrosła by jego wiarygodność. Robić z siebie świętego na czyjś koszt to kiepska sztuka.

  28. NICK said

    Aniu.
    I widzę i czytam.
    To co napisałem.
    Odnosi się do Twych ‚adwersarzy’.
    Piszesz mądrze. Nyndr0 się chowa.
    OITD? Racja.

  29. JG said

    Wiesław Giełżecki pracuje obecnie w Prokuraturze Okręgowej w Bydgoszczy, ale wcześniej był prokuratorem wojskowym. Na stronie IPN znajdują się sygnatury akt spraw, w których występował w stanie wojennym wraz z ich krótką charakterystyką. Tegoroczny finalista konkursu „Prokurator Roku” reprezentował wówczas Wojskową Prokuraturę Garnizonową bądź Prokuraturę Pomorskiego Okręgu Wojskowego.
    http://bydgoszcz24.pl/artykul/oskarzyciel-ze-stanu-wojennego-finalista-konkursu-prokurator-roku

  30. AniaK said

    Trochę się uspokoiłam. W końcu udało mi się kupić gorczycę. Byłam już cała wystrachana że moje ogóreczki prosto z pola od gospodarza szlag trafi. Obskoczyłam Lidle, Biedronki, Żabki i gorczycy niet. Już myślałam że im się pomyliła z marihuaną 🙂

    Wrócę może jeszcze do tematu Pana Prof.Talara bo on mi nie daje spokoju. Jestem w stanie zrozumieć środowisko medyczne które chętnie widziałoby Pana Talara na Księżycu, jestem w stanie zrozumieć pana Owsiaka bo interesu może by z Nim nie zrobił, jestem w stanie zrozumieć nawet pana Kulczyka bo on kochał się w złocie a nie w talarach, ale nijak nie mogę zrozumieć przedstawicieli Kościoła Katolickiego. Mam nadzieję, że pedofile i producenci prezerwatyw nie będą mieli mi za złe że się tak trochę wcisnę między wódkę i zakąskę, ale moim zdaniem przedstawiciele Kościoła Katolickiego żeby móc dalej głosić Słowo Boże muszą ustosunkować się do tego problemu bo milczenie w tej sprawie podważa autorytet Pana Boga.

    PS.
    Pedofile trafiają się w każdym środowisku. Usprawiedliwienia absolutnie dla nich nie ma, ale ja bym ich bardziej szukała wśród osób z immunitetami.

  31. NICK said

    No widzisz, Aniu.
    Jakbyś przyjechała, dostałabyś kilo gorczycy – mojej. Tzw. eko.
    Zresztą. Ogórasy i wszystko do nich. I t.d., i t.p. .
    Aaa. Od tygodnia jemy własne pomidorki… .
    Czujesz ten aromat, smak… . 🙂 .
    Dawne odmiany zachowuje moja macierz. Jedzmy pomidorki. Do PaździerNICKa.

    P.S. I. B. podoba mi się Twój wpis – akapit drugi. I P.S.

  32. AniaK said

    Re31:
    Drogi NICK-u, nie wiem czy by mi się to opłacało. Hurtowni póki co nie otwieram, a ogóreczki dostałam gratis z dostawą do domu. W paździerNICK-u może przyjadę na pomidorki. Na razie mam tanie pod nosem 🙂

    PS.
    Pozdrowienia dla Małżonki.

  33. NICK said

    A co Ty, Aniu?
    Na pieniądze przeliczasz? 🙂 .
    Małżonka odwzajemnia.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: