Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Abp Andrzeja Dzięga: politycy popierający in vitro, bez spowiedzi nie mogą przystąpić do Komunii Świętej

Posted by Marucha w dniu 2015-08-04 (Wtorek)

Grzech popełniony publicznie, jakim jest udział w stanowieniu prawa naruszającego godność życia ludzkiego, stanowi szczególną formę zgorszenia – głosi oświadczenie abp. Andrzeja Dzięgi przekazane KAI.

Przewodniczący Rady Prawnej KEP stwierdza też, że „poprzez głosowanie za ustawą dopuszczającą in vitro lub jej podpisanie nie zaciąga się automatycznie ekskomuniki”.

Oświadczenie abp. Andrzeja Dzięgi kończy się słowami: „W tak ważnej kwestii dotyczącej życia ludzkiego i godności człowieka powtarzamy za św. Pawłem: ‚W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem!’ (2 Kor 5, 20)”.

Publikujemy treść dokumentu:

Warszawa, dn. 3 sierpnia 2015 r.

OŚWIADCZENIE
w sprawie konsekwencji na płaszczyźnie sakramentalnej, wynikających z głosowania i podpisania ustawy dotyczącej procedury in vitro.

W związku z pytaniami o interpretację sprawy głosowania w Parlamencie i podpisania ustawy dotyczącej procedury in vitro kierowanymi m.in. do Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski, podaję poniżej kilka wyjaśnień.

1. Przyjęta przez Polski Parlament ustawa dotycząca in vitro – za cenę urodzin dziecka – godzi wprost w życie innych dzieci poczętych podczas tej procedury oraz w nienaruszalność życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci (por. Evangelium vitae, 58-63). Z tego powodu ustawa ta nie może być przez katolika w żaden sposób zaakceptowana. Pan Prezydent RP i parlamentarzyści, którzy poparli ustawę dotyczącą in vitro, równocześnie publicznie wyrazili swoje poglądy, które stały się źródłem poważnego zgorszenia wielu wiernych, co „jest postawą lub zachowaniem, które prowadzi drugiego człowieka do popełnienia zła” (KKK, 2284). Kto z katolików świadomie i dobrowolnie podpisuje się lub głosuje za dopuszczalnością metody in vitro, tym samym podważa communio, czyli swoją pełną wspólnotę z Kościołem katolickim (KPK, kan. 204-205, 208-214).

2. Głosowanie w Parlamencie [Sejmie lub Senacie] ma rangę deklaracji publicznej i tak też jest rozumiane przez obywateli Rzeczypospolitej. Dla tych obywateli, którzy należą do Kościoła katolickiego, głosowanie to ma także rangę publicznego oświadczenia woli. Należy przy tym zakładać, że każdy poseł oraz senator – podejmując w tych sprawach decyzję w Parlamencie – działał w sposób świadomy oraz z pełną wolnością wewnętrzną. Gdyby jednak ktoś z parlamentarzystów nie miał w momencie głosowania pełnej wiedzy lub miałby wiedzę fałszywą, lub miał ograniczoną aktualną świadomość, musiałby to publicznie oświadczyć. Analogicznie winien postąpić ten, kto miał odebraną lub ograniczoną wolność. To samo dotyczy Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

3. W kwestii osób przystępujących do sakramentów świętych, według Kodeksu Prawa Kanonicznego: „Kto ma świadomość grzechu ciężkiego, nie powinien bez sakramentalnej spowiedzi (…) przyjmować Komunii świętej (…)” (KPK, kan. 916). Tak więc, jeśli ktoś świadomie i dobrowolnie opowiedział się przeciw godności człowieka przez głosowanie lub podpisanie ustawy legalizującej procedurę in vitro, a chciałby przystępować do Komunii świętej, najpierw powinien pojednać się z Bogiem i wspólnotą Kościoła przez sakrament pojednania, wyrazić żal za popełniony grzech, postanowić poprawę i dokonać zadośćuczynienia. W tym przypadku musi być pewność, że dana osoba zmieniła opinię i przyznaje się do popełnionego błędu. W omawianym przypadku trzeba pamiętać, że grzech popełniony publicznie, jakim jest udział w stanowieniu prawa naruszającego godność życia ludzkiego, stanowi szczególną formę zgorszenia. Z tej racji, taka osoba powinna ze swej strony powstrzymać się od przystępowania do Komunii świętej, dopóki nie zmieni publicznie swego stanowiska.

4. Co do osób udzielających sakramentów trzeba stwierdzić, iż faktyczne odmówienie komukolwiek Komunii świętej jest niezwykle trudne, ponieważ nigdy nie wiadomo czy dana osoba nie była wcześniej u spowiedzi i nie uzyskała rozgrzeszenia z tego grzechu, okazując żal, postanowienie poprawy i zadośćuczynienie Panu Bogu i ludziom. Jest to sprawa bardzo delikatna. Ze względu na trudność w dokonaniu jednoznacznej oceny, czy w tym przypadku zachodzi sytuacja trwania „z uporem w jawnym grzechu ciężkim” (Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 915), bezpieczniej jest przekazać tę sprawę do oceny ordynariusza.

5. Poprzez głosowanie za ustawą dopuszczającą in vitro lub jej podpisanie nie zaciąga się automatycznie ekskomuniki. Według Kodeksu Prawa Kanonicznego takową ma prawo nałożyć ordynariusz po dokładnym zbadaniu danej sprawy (por. KPK, kan. 750; kan. 1371 § 1).

W tak ważnej kwestii dotyczącej życia ludzkiego i godności człowieka powtarzamy za św. Pawłem: „W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem!” (2 Kor 5, 20).

/-/ + Andrzej Dzięga
Arcybiskup Szczecińsko-Kamieński
Przewodniczący Rady Prawnej KEP

/-/ Ks. dr Andrzej Maćkowski
Sekretarz Rady Prawnej KEP

KAI
luk

http://www.pch24.pl

Komentarzy 19 do “Abp Andrzeja Dzięga: politycy popierający in vitro, bez spowiedzi nie mogą przystąpić do Komunii Świętej”

  1. zawisza said

    W tym przypadku musi być pewność, że dana osoba zmieniła opinię i przyznaje się do popełnionego błędu. W omawianym przypadku trzeba pamiętać, że grzech popełniony publicznie, jakim jest udział w stanowieniu prawa naruszającego godność życia ludzkiego, stanowi szczególną formę zgorszenia. Z tej racji, taka osoba powinna ze swej strony powstrzymać się od przystępowania do Komunii świętej, dopóki nie zmieni publicznie swego stanowiska.

    4. Co do osób udzielających sakramentów trzeba stwierdzić, iż faktyczne odmówienie komukolwiek Komunii świętej jest niezwykle trudne, ponieważ nigdy nie wiadomo czy dana osoba nie była wcześniej u spowiedzi i nie uzyskała rozgrzeszenia z tego grzechu, okazując żal, postanowienie poprawy i zadośćuczynienie Panu Bogu i ludziom. [ i nie wiadomo czy osoba przeprosiła publicznie;)]

    I ten fragment anuluje to oświadczenie.
    Po spowiedzi popierający in vitro publicznie się z tego poparcia wycofuje. I żaden ksiądz nie ma wtedy dylematu czy udzielać komunii Św.

    według Kodeksu Prawa Kanonicznego: „Kto ma świadomość grzechu ciężkiego, nie powinien bez sakramentalnej spowiedzi (…) przyjmować Komunii świętej (…)” (KPK, kan. 916)
    Nie powinien?! hehe Święty Jan Paweł II Wielki Doktor Kościoła miał poczucie humoru…

  2. Moher49 said

    To żadna kara, pójdzie taki do spowiedzi, uzyska rozgrzeszenie i dalej robi to samo. Ale dobre i to, kościół w Polsce mam nadzieję się budzi.

  3. NICK said

    Kwiatek?
    Do kożucha!

  4. marta15 said

    jezeli sie idzie do spowiedzi ze swiadomoscia, ze i TAK sie ten grzech bedzie kontynuuowac ,to taka spowiedz jest obraza Pan Boga , jest absolutnie NIEWAZNA.
    To jest policzek wymierzony Panu Bogu, a uklon w strone diabla.
    Pomijajc fakt, ze spowiedz w sekcie V-2 i tak jest niewazna.

  5. RomanK said

    Pani Marto…mysli pani ,ze ktos to wezmie sobie do serca????
    Przeciez ani ten co sie poddaj ani ten co robi nie maja ani seca…… ani sumienia.
    Najlepiej, zeby ustalic ile odpalic proboszczowi od aborcji..ile mamusiamordusia ile klinikarzeznika.i mozna wydac komunie katolikom prawdziwie polskim wg zaswiadczenia..

  6. marta15 said

    ad 5 panie Romanie, kazdy jak sobie posciele, tak sie wyspi.
    Pan Jezus nie ciagnal Judasza za uszy i mu na sile nie tlumaczyl, zeby nie robil tego co zaplanowal.. Mamy tzw WOLAN wole. Wiemy co mamy robic, a to ze robimy inaczej to juz nasza decyzja.
    Za to bedziemy odpowiednio potraktowani jak juz nasze serce i mozg przestana pracowac. Ludzie NIE maja prawdziwej wiary dlatego NIE boja sie ani Boga, ani Jego Sprawiedliwosci.

  7. marta15 said

    tu jest ciekway artykul na temat ogojetnosci ( indifference) . Obojetnosc, wbrew pozorom jest grzechem, jest przeciwienstwem milosci, jest udawaniem ZE SIE NIE WIDZI, nie zauwaza zla. I na te obojetnsc ( indifference) cierpia miliardy tzw. katulikuf. ( w rzeczywistosci pogan i ateistow ).
    Nie zauwazaja oni ZLA, ani wlasnego, wewnatrz siebie, ani tego wokol nich, wsrod ich najblizszych, czy znajomych , ani tego Zla jakie sie dzieje na swiecie.
    Mysla, ze jezeli, tak jak strusie, wloza glowe w piasek i beda udawac, ze tego Zla nie ma ,to jest to OK. Ignorance polaczona z indifference. ( ignorancja polaczona z obojetnoscia) .
    I don’t know and I don’t care ,czyli inaczej ,Nie wiem i guzik mnie to obchodzi.
    ——-
    „..”….If indifference is the opposite of charity, as you say, why
    aren’t demons and satan indifferent to us? Why are they “prowling
    throughout the world seeking the ruin of souls”, as the St. Michael
    prayer says?

    Excellent question. Because satan and the demons are, remember,
    fallen ANGELS. Their NATURE is ANGELIC. Angels, of both types, are
    pure, massive intellects. They have no matter, no physical bodies.
    Indifference is tied to sloth, which is a function of a physical
    nature.
    Creatures of angelic nature have to, as part of their nature, either
    love ferociously or hate ferociously, but indifference is IMPOSSIBLE
    given their nature.
    The hatred of the demons is borne from envy – envy of mankind which
    has been redeemed by Christ and has the potentiality of seeing God –
    something which they can never, ever do.

    It is a subtle point, but can be better grasped by remembering this example:

    Is it possible to love and hate someone at the same time?
    Sure. We have all experienced this to one degree or another.

    Now, is it possible to LOVE AND BE INDIFFERENT towards someone at
    the same time? Nope.
    That is completely illogical and makes no sense whatsoever.
    Likewise, the statement “I both hate and am indifferent toward you” is
    also self-contradicting gibberish. It simply makes no sense.
    Thus, we see that indifference is indeed the exclusive antipode of
    charity, or love, and must NEVER , ever, ever be hailed or respected
    as virtuous……”

    http://www.barnhardt.biz/

  8. marta15 said

    ad 7 pan NIC, absolutnie NIC nie rozumie z tego co sie dzieje.

  9. marta15 said

    „..Have you noticed that nine of the Ten Commandments are proscriptions? They tell us what we shalt NOT do.
    Surely this is an important clue. We worship God by disciplining and controlling our lower nature.
    The only affirmative Commandment is to „honor your father and mother.” The other nine are concerned with obeying, i.e. self-discipline:
    You shall have no other Gods; not make idols; not take His name in vain; not work on the Sabbath; not commit murder; not commit adultery; not steal; not bear false witness (lie) and finally, not covet your neighbor’s wife or possessions…”
    http://www.henrymakow.com/

    czy zauwazyliscie ze 9 na 10 przykazan Bozych mowi nam o tym czego NIE powinnismy robic. My czczcimy Boga poprzez nie robienie tego czego On nam zakazal, porzez kontrole nad naszymi instynktami, pozadaniami.
    Poprzez zdrowa dyscipline. Nie uleganie naszym zachciankom, etc.
    Jedyne przykazanie nakazujace jest czwarte: „szanuj ojca i matke swoja”. Wszystkie inne mowia: nie rob tego, nie kradnij, nie zabijaj, nie czcij innych , faklszywych bozkow, nie pozadaj, nie czyn krzywpoprzysiestwa i oszczerstw, nie pracuj w niedziele, nie uzywaja Boga imienia w niecnych celach.itd..

  10. Isreal said

    gdzie ten biskupek miał rozum jak nas ciągnął do eurokołchozu???!!!

  11. ojojoj said

    Ale o co chodzi? Wyspowiada sie gosciu, dostanie na pokute zakaz picia alkoholu przez dwa dni i po sprawie – niebo znowu otwarte. Po 2-im soborze, nie trzeba w ramach pokuty naprawic to co sie komus zlego wyrzadzilo, wystarcza 2-e zdrowaski.

    Nie takie to pewne z tym „otwartym Niebem”.
    Myśli Pan, że odwalenie spowiedzi bez szczerego przekonania, iż się źle czyniło, wystarczy Bogu?
    Spowiedź to nie jest kupno biletu.
    Admin

  12. ERROR 404 NSZ said

    Pan Bóg jest zdrojem miłosierdzia , ale lubi jak się go traktuje poważnie.

    Pozdrawiam , ERROR 404 NSZ

  13. parva said

    No wlasnie ,jaka maze byc forma zadoscuczynienia za popelniony niezwykle ciezki grzech ,ktorego straszne skutki sa nie do oszacowania , a spowoduja swoista kaskade wykroczen przeciw Prawom Bozym ?

  14. marta15 said

    ad 13
    Pan Bog jest w stanie przebaczyc kazdy grzech ,o ile zal za niego jest doskonaly i postatnowienie poprawy calkowite.
    Przyklad sw Pawla i innych grzesznikow majacych na swych rekach czesto morderstwo, prostytucje czy inne ciezkie grzechy.
    Pan Bog jest milosierny dla tych co tego milosierdzia PRAWDZIWIE , na kolanach, z pokora i bojaznia boza szukaja.. Pan Bog jest swiadomy , ze czlowiek, sam z siebie jest bardzo slaby i predzej czy pozniej upada.
    Temu tez oferuje nam sakrament spowiedzi. ale ten sakrament jest obecnie traktowany jak bluznierczo czyli ludzie ida do niego BEZ postanowienia poprawy czesto ze swiadoscia ze nadal bede ten grzech , z ktorego sie niby spowiadaja, popelniac ( przyklad-stosowanie antykoncepcji, cudzolostwo, masturbacja, wspolzycie przed slubem, praca w niedziele, rozne nalogi alkoholowe i nie tylko ).

  15. Re: 14 Marta 14…
    Nie prosze Pani, nie kazdy grzech Bog przebacza…, a na „krzywy ryj” do Krolestwa Niebieskiego nie da sie, tylko dlatego, ze czlowiek postanowil poprawe…
    Niech kazdy prosi Boga o lagodny wymiar cierpienia…na jaki sam czlowiek sobie zasluzyl podczas swej pielgrzymki w czasie (swego zycia)…
    ==============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Jest wazne jak zyjesz, ale jeszcze wazniejsze „kto” po ciebie przyjdzie i przeprowadzi Cie na „druga strone”…

  16. Dictum said

    Wynająłem płatnego zabójcę, żeby mi zlikwidował parę osób, ale słyszę, że to jednak dla hierarchów Kościoła trochę nie w porządku, więc za radą biskupa Dzięgi idę do spowiedzi, mówię, co zrobiłem, nawet może szczerze żałuję, ale niestety zabójcy nie mogę już odwołać i maszyna, którą nakręciłem, toczy się. Ludzie są likwidowani, ale ja jestem w porządku, bo się wyspowiadałem.
    Kpina z Boga.

    Oremus!

  17. Antares said

    Komendant Oświęcimia Rudolf Hoss przed wykonaniem wyroku poprosił o katolickiego księdza – podobno spowiadał się parę godzin. I co taki też wejdzie do nieba? Zresztą na Gajówce cały czas się mówi, że żeby być zbawionym trzeba być katolikiem – ludzie inaczej wierzący won do piekła. To wg tych kryteriów poszedł do nieba bo hoss zanim wstąpił do SS był katolikiem, ba nawet był ministrantem.

  18. Dictum said

    ad. 17.
    Być katolikiem to spełniać WSZYSTKIE zasady wiary katolickiej.
    Złamanie którejś czyni z katolika człowieka NIEPRAWOWIERNEGO.
    Litościwy Bóg dał narzędzia do powrotu – spowiedź, pokuta i POPRAWA, czyli ZANICHANIE GRZECHU. Katolik ma jasno i twardo powiedziane, co jest konieczne do zbawienia.
    I nikt tu nie wyrokuje, kogo Pan Bóg zbawi. Każdy niech ocenia siebie i o siebie się martwi.
    Zmartwienie o zbawienie nnych możemy tylko uskuteczniać modlitwą, nigdy wyrokiem.

    Dobrze Pan to wyłożył.
    Nie nasza to sprawa oceniać, co się z człowiekiem dzieje po śmierci. Możemy oceniać jego życie.
    Admin

  19. ojojoj said

    Panie Gajowy, wlasnie chodzilo mi o to ze po 2-im soborze przecietny katolik mysli ze do raju trzeba stanac w kolejce za biletem. Pamietam jeszcze w latach 70-ych jako zadoscuczynienie, ksiadz mi kazal np. przeprosic tych co obrazilem i np. matce kupic kwiaty czy cos. A teraz, mowi mi taki po drugiej stronie kratki zebym za pokute odmowil 2-ie zdrowaski i dal biednemu. Co ma biedny na ulicy do tych ktorych obrazilem czy wkurzylem i wogole do moich grzechow?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: