Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Mechanizm „bail in” w Polsce, czyli jak okradać obywateli, którzy trzymają oszczędności w banku

Posted by Marucha w dniu 2015-08-14 (Piątek)

Najpóźniej do 2016 roku kraje członkowskie UE mają wdrożyć dyrektywę BRRD w sprawie reguł restrukturyzacji banków oraz określenia kluczowych zasad finansowania mechanizmu uporządkowanej likwidacji banków.

Pozwala ona na przejmowanie przez bank oszczędności obywateli w sytuacjach kryzysowych i opiera się na mechanizmie już zastosowanym na Cyprze w 2013 roku.

Komisja Europejska przygotowała dyrektywę pt. „Bank Recovery and Resolution Directive” (BRRD), zgodnie z którą bank zagrożony bankructwem będzie mógł – w majestacie prawa – zabrać swoim klientom środki zgromadzone na rachunkach oszczędnościowych. Treść dyrektywy opublikowana została już w maju 2014 roku, a od stycznia 2015 miała być wdrażana w poszczególnych państwach, tak by w roku 2016 wszystkie kraje unijne posiadały jednolity system.

Pod koniec maja tego roku KE wysłała ponaglenie do kilka państw, w tym do Polski, dając zaledwie dwa miesiące na dostosowanie krajowego prawa do prawa unijnego w zakresie restrukturyzacji banków, grożąc jednocześnie – w razie uchylania się od tego „obowiązku” – wniesieniem sprawy do Trybunału Sprawiedliwości i wielomilionowymi karami.

W 2013 roku, gdy cały cypryjski sektor bankowy stanął na granicy bankructwa, rząd zastosował mechanizm „ball in”, który polegał na wprowadzeniu specjalnego „podatku ratunkowego”. Od depozytów do 100 tys. euro zabierano na ratowanie instytucji finansowych 6,75 proc. wartości oszczędności, a od depozytów powyżej 100 tys. euro – 9,9 proc.

Nowe zasady „okradania obywateli w majestacie prawa” – jak często piszą dziennikarze odnosząc się do dyrektywy unijnej – zostały opracowane po kryzysie finansowym w 2008 roku. Przywódcy świata postanowili na posiedzeniach grupy G20, że w celu ratowania banków posłużą się pieniędzmi podatników.

Po jednym z takich spotkań G20 poseł do Parlamentu Europejskiego Gunnar Hökmark, autor projektu ustawy o ratowaniu banków przekonywał, że nowy system „bail-in,” wysyła jasny komunikat do akcjonariuszy banków i wierzycieli, że sami będą musieli uporać się ze swoimi problemami, a nie obarczać kosztami „restrukturyzacji” podatników [czyli najbezczelniej w świecie odwrócił prawdę o 180 stopni – admin]. Jednak faktem jest, że to właśnie na zwykłych zjadaczy chleba, którzy trzymają swoje oszczędności w banku, przerzucona została odpowiedzialność za nieuporządkowaną politykę bankowców.

Już w marcu „Economic Times” donosił, że według waszyngtońskiego Instytutu Finansów Międzynarodowych (IIF), który prezentuje stanowisko globalnych instytucji finansowych „cypryjskie podejście dotyczące przerzucania odpowiedzialności za ratowanie banków na deponentów i wierzycieli, prawdopodobnie stanie się modelowym postępowaniem w przypadku upadłości banków w innych miejscach w Europie”.

Warto pamiętać, że przed atakiem na system bankowy na Cyprze, konfiskaty depozytów bankowych były rozważane w kilku innych krajach. Ponadto silne podmioty finansowe, które wywołały kryzys bankowy na Cyprze, są również architektami programów oszczędnościowych narzuconych w Unii Europejskiej i Ameryce Północnej.

Nowe reguły postępowania zostały zatwierdzone przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Europejski Bank Centralny znacznie wcześniej, a kryzys cypryjski miał być swoistym papierkiem lakmusowym, sprawdzającym działanie nowego mechanizmu.

Ostatecznym celem jest stworzenie systemu, eliminującego konkurencję ze strony małych banków z daleko posuniętą centralizacją i koncentracją władzy instytucji finansowych.

Zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w USA istnieją już od dawna przepisy dotyczące konfiskaty depozytów bankowych. We wspólnym dokumencie Federal Deposit Insurance Corporation (FDIC) i Banku Anglii zatytułowanym „Resolving Globally Active, Systemically Important, Financial Institutions” przewidziano procedury, zgodnie z którymi depozyty upadających banków zostaną zamienione na „kapitał własny”. Oznacza to, że skonfiskowane pieniądze z kont bankowych zostaną wykorzystane w celu wypełnienia zobowiązań finansowych upadających banków. W zamian, posiadacze skonfiskowanych lokat bankowych, staną się akcjonariuszami upadającej instytucji finansowej.

W 2013 roku rząd kanadyjski opublikował dokument pt. „Praca, wzrost i trwały dobrobyt. Gospodarczy plan działania 2013″. Przekazany on został wówczas do parlamentu wraz z projektem budżetu na 2014 rok. Dokument przewidywał wprowadzenie procedury „bail in” dla banków o znaczeniu systemowym.

Banki te – zgodnie z przedstawionym projektem – miały w razie kryzysu być dokapitalizowane poprzez „szybką konwersję niektórych zobowiązań w kapitał regulacyjny.” Innymi słowy, w razie zagrożenia bankructwem bank mógłby „dokapitalizować się,” wykorzystując w tym celu pieniądze swoich klientów, czyli konfiskując oszczędności zgormadzone na lokatach w zamian za akcje upadającej instytucji bankowej.

Kanadyjski plan z 2013 roku przyznawał, że proponowane ramy „bail-in” były zgodne z reformami w innych krajach i „kluczowymi standardami międzynarodowymi.” Dodajmy „standardami” konfiskaty depozytów bankowych, które od kilku lat są dyskutowane za zamkniętymi drzwiami w różnych instytucjach, gdzie spotykają się prezesi banków centralnych i ministrowie finansów najważniejszych państw.

Jedną z takich instytucji jest Rada Stabilności Finansowej (FSB) z siedzibą w Bazylei w Szwajcarii oraz Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS). Szefem FSB jest były prezes Banku Kanady Mark Carney, który w 2013 roku został powołany przez rząd brytyjski – jako pierwszy obcokrajowiec – na szefa Banku Anglii.

Obecnie FSB koordynuje wdrażanie procedury „bail-in” we współpracy z krajowymi organami finansowymi, MFW i BIS.

Przewodniczący FSB, Carney odegrał kluczową rolę w kształtowaniu mechanizmu „bail-in” dla upadających banków kanadyjskich. Przed rozpoczęciem kariery w bankowości centralnej był starszym dyrektorem w jednym z największych banków inwestycyjnych na świecie – Goldman Sachs. Banku, który działa jako doradca finansowy dla wielu rządów, korporacji i miliarderów, a który przygotował plan „ratowania” instytucji finansowych w UE.

Goldman Sachs, zatrudniający byłego premiera Polski Kazimierza Marcinkiewicza, przyznał się do osłabienia walut krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w wyniku czego zarobił „dużo ponad to, co zakładał”.

Źródło: natwestinternational.com., reuters.com., oide.sejm.gov.pl., bs.net.pl., globalresearch.ca.
Agnieszka Stelmach
http://www.pch24.pl

Komentarzy 19 do “Mechanizm „bail in” w Polsce, czyli jak okradać obywateli, którzy trzymają oszczędności w banku”

  1. Nieważny said

    Niech od razu wezmą wszystkie środki w majestacie prawa a nie tak się pierdzielą z tym…

  2. Marcin said

    Przecież to jest rozbój w biały dzień! Z której stronie jakby nie patrzeć trzymają gojów i tak za jaja bo jeśli wycofasz kasę z lokat czy depozytów i wsadzisz „w skarpetę” to i tak po powiedzmy 5 latach 10 tys euro nie będzie tyle samo co na początku. Nie wycofasz i tak cie okradną. Ciekaw jestem jakby każdy tego samego dnia wyciągnął w gotówce swoje oszczędności to wtedy przekonalibyśmy się ile byłoby tej tzw „gotówki” w obiegu? 5-10%?

  3. matirani said

    No to nie trzeba trzymac oszczednosci w bankach. I tyle. Ziemia, nieruchomosci, narzedzia, dla odwaznych jakies metale…

  4. Marcin said

    Ad 3
    Przeważająca część Polaków NIE MA żadnych oszczędności!

  5. Jawamdam said

    Znowu jakiś żydowski geszewcik?

    Za to dedykuję żydkom wierszyk:

    Ja goi-zwierzę tylko w żyda wierzę
    Bo choć to Qrwa i złodziej
    To w pewnym sensie dobrodziej
    I jeśli chce mnie zjeść
    Najpierw musi dać mi jeść

    Sralom wampirki

  6. Jawamdam said

    Re 4

    Nie ma oszczędności ale za to każdy ma nóż i wiele fajnych pomysłów kierkuckich.

  7. Zerohero said

    @Matirani

    Na nieruchomości trzeba mieć wielki kapitał. Dla szaraczka dobry jest metal (można już za 1500zł kupić np. monetę), ale tu kilka uwag:

    1. Kupujemy FIZYCZNY metal. Tylko. Żadne tam słowa honoru Srula wydającego poświadczenie, że „nasze” złoto jest w srulowym skarbcu.
    2. to musi być tzw. złoto inwestycyjne, czyli zwolnione z VAT. Oczywiście jeśli zapłacimy VAT, to też możemy wyjść na swoje, ale dopiero gdy metal podskoczy o wartość zapłaconego VAT. Nie musi wcale podskoczyć. Może spaść…
    3. Różnica w cenie skupu i sprzedaży jest na tyle wysoka, że takie operacje wykonujemy rzadko.Metal jest inwestycją (zabezpieczeniem) na lata a nie rachunkiem bieżącym.
    4. Nie podniecamy się chwilowymi zmianami. Metal jest inwestycją na lata.
    5. Unikamy zakupów gdy media trąbią, że złoto idzie w górę. Kupujemy gdy mówi się, że metal to kiepski interes. Niestety nigdy nie ma pewności jak ukształtują się ceny w przyszłości. Czy np. jak już nieco wrosło, to będzie załamanie.
    6. i oczywiście bez paranoi typu trzymanie wszystkich oszczędności w złocie…

    @Marcin

    Ma Pan rację, ale.. bywają np. biedni, którzy latami HAROWALI (często za granicą), oszczędzali i zaoszczędzili w banku np. 80tys zł na czarną godzinę albo dla dzieci. Dla takich ludzi konfiskata konta byłaby tragedią. W takim przypadku można 1/4 pieniędzy władować w metal.

  8. ALI BABA said

    …”oraz Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS)…CZYLI CAPO DI TUTTI CAPI..tych 3 pozostałych banków , które tylko wydają się takie bardzo ważne.!!

  9. jotesz said

    Wprowadzenie symbolu wartości materialnej, jakim były muszelki, monety, wreszcie specjalnie zadrukowany papier, było od początku zamierzonym oszustwem w celu zagarnięcia prawdziwej wartości materialnej. Było też przejawem postępującego egoizmu, gdyż człowiek mógł odtąd gromadzić więcej, niż potrzebował – nawet wtedy, gdyby utrzymywał armię i prowadził wojnę. No i mógł wreszcie skutecznie kantować naiwnych, płacąc im erzacem za rzeczywistą pracę. Efekt? Dziś najbogatsi są bankierzy, a najbiedniejsi są producenci żywności. Ale jest szansa, bo jest jeszcze jedna kasta wydrwigroszy obok bankierów – są to prawnicy. Ta kasta nawet nie udaje uczciwości, a wręcz głosi interesowność, na czym wszyscy możemy skorzystać. Otóż należy przestać słuchać o upraszczających życie kartach kredytowych i debetowych (służą jedynie do zamazania i zawyżania wartości depozytów bankowych), a w zamian kupować ułamki nieruchomości. Będzie to wymagać licznych zapisów notarialnych i opłat na rzecz prawników, ale niech tam. Ziemia czy budynek, może też tracić na wartości, ale jest bytem realnym w odróżnieniu od pieniądza i konta bankowego. Oczywiście, Skarb Państwa może nieruchomość obłożyć podatkiem, a nawet ją skonfiskować i oddać bardzo zasłużonemu na rzecz Państwa obywatelowi albo jakiemuś szantażyście, zwykle przedstawicielowi wywiadu. Ale czy Państwo i Skarb Państwa będzie istnieć bez banków a banki bez naiwnych klientów? – idiotów pożyczających bankom pieniądze bez oprocentowania, a nawet czasem płacących bankowi za przechowanie pieniędzy, jak za skrytkę na dworcu?

  10. Kojak said

    NO COZ ? TYPOWY BEZCZELNY WYBRYK KRYMINAlNY ZYDOWSTWA TE KRYMINALNE WYNATURZENIA SA FUNDAMETETM ZYDOWSKIEJ EGZYSTENCJI I RACJI BYTU 1 BEZ NICH ZDYCHAJA JAK ROBACTWO POLANE SRODKIEM DYZYNFEKCYJNYM

  11. revers said

    Przecież to jest rozbój w biały dzień! Z której stronie jakby nie patrzeć trzymają gojów i tak za jaja bo …

    jak nie podatkiem inflacyjnym, to okupacyjnym przjeciem depozytow- a z powszechnym bezgotowkowym obrotem via Bank karta to natychmiastowa kara lub smierc finansowa.

  12. mam said

    Pi… a pieniadze trzymacie po tych tzw bankach , po tzw kredyt na lichwie tez lecicie do banku wiec o czym ta mowa?
    Lichwa musi zniknac. amen
    przeciez tzw banki i ich wlasciciele przejeli planete we swoje wladanie jak bog powiedzial a co to ten bankier to nadczlowiek? litosci
    rozumem to ludzie podobni sa do czego?
    Takie to wszystko proste.
    Bog ma zejsc ponownie zeby wam to powiedziec?
    mowi ale nie sluchacie.

  13. Rafał Z said

    Bail in to nie jest tylko kradzież. Gdyby potrzebowali tylko kasy to by ją sobie po prostu wydrukowali i wpompowali w system ot co. Jeśli w skali europejskiej dojdzie do bezpośredniego zamachu na oszczędności to będzie oznaczać że wchodzimy w nowy etap wyłaniania się struktur rządu światowego… po przez chaos oczywiscie

  14. Re: Artykul…
    W dalszym ciagu sluszna wiekszosc Polakow (lemingow) trzyma swoje oszczednosci w zydowskich bankach majac „nadzieje”, ze owe beda „rosnac” i majac nadzieje ze beda bezpieczni na przyszlosc.
    Coz mozna poradzic na „narodowa” glupote majac na uwadze „telAwizyjne” przeoranie swiadoomsci na zydowski talmud, ktory az zieje nienawiscia do polskich (polako-jezycznych) „lemingow”…, ktorzy w zadnym stopniu nie zdaja sobie sprawy z konsekwencji…
    ==============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  15. Plausi said

    Dlaczego bank stał się złodziejem

    Wynika to z mechanizmu kryzysu

    http://pppolsku.blogspot.com/2012/09/wybrane-teksty-1.html#Formula

    a dokładniej z mechanizmu lichwy.

  16. jotesz said

    @Zerohero:
    Inwestycja w złoto nie ma sensu, bo to taki sam erzac, jak papierowe pieniądze czy diamenty. W miarę wzrostu ich wartości, opłaca się fałszowanie próby, odzysk złota przemysłowego czy wydobycie złota zanieczyszczonego metalami ciężkimi, np. rtęcią. Od tego momentu, w postępie geometrycznym przybywa ilości tego kruszcu i jego realna wartość spada. Bo nie jest ważne, ile jednostek monetarnych kosztuje złoto, lecz ile za jeden gram można kupić chleba i ziemniaków oraz, ile metrów kw. gruntu można kupić za jedną uncję. Jeśli się weźmie pod uwagę, że chleb i ziemniaki ulegną spożyciu lub zepsuciu i rozkładowi, to pozostaje tylko zakup gruntu. I nie jest to zakup dla bogaczy. Można zebrać się w tysiąc osób, złożyć się po 100 zł i kupić działkę między 500-2000 mkw. Działka ma wtedy tysiąc właścicieli, ale wartość gruntu zależy tylko od tego, czy się go kupiło po zawyżonej wartości, niczym jakieś akcje, czy po wartości realnej, czyli strawnej dla naszego portfela. Bo wartość gruntu rośnie zawsze wtedy, kiedy NIE CHCEMY GO SPRZEDAĆ. A gruntów nie przybywa, w odróżnieniu od złota.

  17. Re: 16 Jotesz…
    Inwestycja w zloto czy srebro nie jest zadna inwestycja, ale zamiana papierowego spekulacyjnego banknotu (lub monety) na fizyczny ciezar metalu szlachetnego, ktory nie ulega (podlega) „inflacji” ani zmiany ciezaru (uncji czy kilograma), bowiem ciezar jest dokladnie taki sam (i sie nie zmienia)…
    A wracajac do rosnacych gruntow, to pisze szanowny Pan bzdury… Grunty mozna powiekszac odbierajac je morzu czy oceanowi vide Japonia czy Chiny…
    wiec prosze juz wiecej nie pieprzyc publicznie bzdur z laski swojej…
    =========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  18. matirani said

    Wstepnie napisze, ze milo by nam wszystkim byly, gdyby zbiór uzywanych w tekstach obelg zostal ograniczony do minimum.

    ZeroH – jak koledzy z listy napisali, mozna szukac jak kupic ziemie przymniejszym stanie rezerw.
    Co do pieniedzy, to Pan Roman dawno juz pisal, ze lepiej miec srebro niz papier. Pozostaje ryzyko kradziezy, wiec lepiej sie posiadanym srebrem nie chwalic. Platyne jeszcze latwiej ukryc bo mniejsza i wyglada byle jak.
    Srebro ma duzo zastosowan przemyslowych wiec jego cena powinna sie utrzymac w czasie.
    Srebrna monete latwiej zamienic na biezace wydatki niz zlota.

    Panie Jasko – grunty mozna pomnazac w podany przez Pana sposób ale na najblizsze 50 lat nie bedzie zapotrzebowania na tak drogie inewstycje w teren. Wiec nie podwaza to przydatkosci posiadania dzialki 100km od Warszawy czy NYC. Nieprawdaz? A za 50 lat nas juz nie bedzie a dzieciom przyda sie kawalek ziemi. Zalesiony, na przyklad, debami. 😉

    Cenna jest uwaga o bojkocie. Ani GWno ani Telwizja anie Banqrvy nie moga dzialac, jesli my, ludzie, nie bedziemy ich uzytkowac. Kropka.

    pozdrawiam ferjane gajówkowa
    Macko

  19. revers said

    Ale to trwa w najlepsze, z modyfikacjami juz od 15 sierpnia 1971 roku.

    wyplukani z kruszcow, kamieni, gotowki, skazani na lepsza komune korporacyjna, lub jedna korporacje FED-u..

    http://tarpley.net/how-nixon-and-the-british-destroyed-the-best-monetary-system-the-world-has-ever-had/?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=rss

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: