Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Drugi Cud nad Wisłą

Posted by Marucha w dniu 2015-08-15 (Sobota)

Teoretycznie wreszcie wszystko jest w porządku. Mamy święto radosne, zwycięskie, w pięknych okolicznościach przyrody i z elementem religijnym.

W tak sympatycznym kontekście nie rażą już nawet ani uparte zaprzeczanie pewnym historycznym oczywistościom, ani pomieszanie pojęć (w rodzaju co to Bitwa Warszawska, a co cała operacja warszawsko-puławska i kto czym dowodził itp.).

Czepiając się detali – niektórzy piłsudczycy, z bólem uznając że źródło historyczne to jednak jest pewien argument przeciw ideologii – godzą się na „kompromis”. Brzmieć miałby on „Rozwadowski coś tam wymyślił, ale Piłsudski najpierw poprawił, potem zadecydował, a ostatecznie genialnie wykonał!”. No, czyli per saldo to „wicie rozumicie, macie tam kwiatek, ale jasne czyj jest wieniec!”. Niestety, inne kłamstwo nadal pozostaje kłamstwem.

Polacy wygrali w historii wiele bitew. Mniej chyba mieli wygranych kampanii, a w każdym razie dzisiejsze, infantylne podejście, mylące starcia armii z pojedynkami – każe nam zapominać, że celem bitew nie jest generalnie ani ocalenie, ani odparcie wroga. Naród, zwłaszcza o naszym potencjale – powinien szczególnie rozumieć lekcję napoleońską, że dążyć należy do zniszczenia przeciwnika, wyłączenia możliwości dalszej prowadzenia przez niego wojny.

Plan Rozwadowskiego zakładał płytki, szybki kontratak spod Garwolina, pozwalający na efektywne okrążenie bolszewików związanych bojem w Bitwie Warszawskiej.

Jak wiadomo niedoszły lekarz będący wówczas Naczelnym Wodzem WP targany był sprzecznymi emocjami, które jak zawsze rządziły jego decyzjami. Z jednej strony nie wierzył w utrzymanie Warszawy, z drugiej nie rozumiał i nie ufał pracy sztabowej, z trzeciej nie słuchał raportów i nie chciał dopasowywać do bieżącej sytuacji.

Rację mieli strategicznie Rozwadowski, a taktycznie Haller, który operacyjnie popędzał Sikorskiego nad Wisłą i Wkrą. Ta trójka wygrała Bitwę Warszawką.

Cała operacja warszawsko-puławska nie dała jednak spodziewanego efektu. Armie bolszewickie nie zostały zniszczone. Nie udało się to nawet w pełni nad Niemnem, kiedy Piłsudski znowu zmienił plan Rozwadowskiego. Ostatecznie wojna była wygrana, ale nie tak, jak być mogła. Cieszmy się jednak ze zwycięstwa, choć trochę to radość w polskim stylu, na znanej zasadzie „dobrze, że coś zrobili”…

Pomińmy to jednak .W końcu i tak dobrze, że chociaż z grubsza tzw. ogół wie kiedy to było, choć już z kim się biliśmy („no jak z kim, z Ruskimi!”) to się tłumaczy kapkę mylnie. Dla wyższej racji – patriotyzmu i szacunku dla armii, można już nawet machnąć ręką na oczywisty utylitaryzm parad wojskowych, mających (śmieszną w istocie) agresywnością na obce zamówienie – pokryć faktyczny fatalny stan Sił Zbrojnych RP.

Nie, ogół niech świętuje. Wygraliśmy, odzyskaliśmy niepodległość, udowodniliśmy następnie, że nie wiemy co z nią robić – nieważne. Istotniejsze z politycznego punktu widzenia jest pytanie, które muszą zadawać mający ambicje wpływania na życie polityczne Polski. Brzmi ono: dlaczego 15. sierpnia mieliśmy bolszewików pod Warszawą?

Oczywiście, odrzućmy od razu infantylne odpowiedzi, że „komuniści już tacy są”, albo że „to Ruskie były, czyli jeszcze gorzej”. Nie, prawdziwa jest odpowiedź najprostsza – bolszewicy byli nad Wisłą, bo my poszliśmy nad Dniepr. Nie chcieliśmy uczestniczyć w pokonaniu Lenina, nie umieliśmy się z nim dogadać – więc naraziliśmy na szwank nasze bezpieczeństwo, samo istnienie świeżo odzyskanego państwa, a docelowo może i przetrwanie narodu – dla ukraińskiej mrzonki. Dla wskazanych przez loże przywódców w Kijowie – musieliśmy się bić pod Warszawą.

Ponieważ teraz nasi rządzący – oczywiście w farsownej formie – znów powtarzają ten sam błąd, nasuwa się pytanie drugie – czy kiedy znowu skończy się to nieszczęściem, to czy te paradne czołgi wystarczą na drugi Cud nad Wisłą? Bo tym razem, to już naprawdę musiałby być cud.

Konrad Rękas
http://konserwatyzm.pl

Komentarzy 47 do “Drugi Cud nad Wisłą”

  1. Mariusz said

    Z tego co gdzieś kiedyś wyczytałem w jakiejś publikacji zagranicznej, głównym sprawcą „cudu nad Wisłą” był marszałek Tuchaczewski – dzięki swemu beznadziejnie nieudolnemu dowodzeniu.
    A co do naszych aktualnie „rządzących”… Widać gołym okiem że pomimo upływu prawie 100 lat od tamtych czasów „klimat” w kraju jest prawie ten sam – wywijanie szabelką, liczenie na cuda, reguła „boso ale w ostrogach”, no i oczywiście jesteśmy „Silni!, Zwarci!, Gotowi!”.

    Silni! – w gębie
    Zwarci! – przy żłobie
    Gotowi! – do ucieczki

  2. Joannus said

    ”…więc naraziliśmy na szwank nasze bezpieczeństwo, samo istnienie świeżo odzyskanego państwa, a docelowo może i przetrwanie narodu – dla ukraińskiej mrzonki.”

    Bolszewicy doszli pod Warszawę, bo chcieli zdobyć całą Europę , a Polskie Wojsko zatrzymało pochód, jak zwykle prawda zniekształcona utrwalonym zakłamaniem
    To nieprzygotowany pochód ”wodza” na Kijów spowodował kontrofensywę armii bolszewickiej i wycofywanie się naszych, o stratach nie wspomnę.
    Drugie zakłamanie to przypisywanie odporu wroga, wielkopomnej zasłudze ”genialnego wodza”, tymczasem eliminuje się wielkie i powszechne modły ludu do Najświętszego Serca Jezusowego, które przez Hetmankę – Niepokalaną Dziewicę Pannę Maryję Wniebowziętą okazało swe miłosierdzie błagającemu Kościołowi z ludem miast i wsi.
    Dla przykładu, Generał Józef Haller z błagalną modlitwą o pomoc, przed bitwą przez noc leżał krzyżem w Kościele pw. Św. Zbawiciela w Warszawie, kiedy w tym czasie ”wódz” szkodnik strefił i wyjechał.
    Przykre to, że lud wierzący woli zasługami stroić masona sprawcę nieszczęść, zamiast Swego Pana i Jego Błogosławioną Matkę.
    15 sierpnia z największego święta skłaniającego ku czci Wniebowziętej robi się fety dla masona niby ”zwycięzcy”

  3. KOR said

    @ Naród, zwłaszcza o naszym potencjale – powinien szczególnie rozumieć lekcję napoleońską, że dążyć należy do zniszczenia przeciwnika, wyłączenia możliwości dalszej prowadzenia przez niego wojny
    .-
    III STRATEGIA ATAKU
    Ogólnie rzecz biorąc najlepszą polityką wojny jest zachowanie bez szwanku stanu swojego i wroga; niszczenie jest przeciwne tej zasadzie.
    Sun_Tzu_sztuka_wojny.pdf
    To elementarz armii amerykańskiej
    Dobranoc

  4. Zenon K. said

    W uzupełnieniu artykułu dodam, że kontratak z rejonu Garwolina-co postulowali gen. Rozwadowski i gen.Weygand – doprowadzić musiał nie tyle do odparcia, co zniszczenia większości sił nieprzyjaciela. Odciągniecie tych sił aż nad Wieprz przez Piłsudskiego uratowało siły bolszewickie od całkowitego pogromu.
    Dziś wszędzie trąbią o „kryzysie” pod Radzyminem. Prawda jest taka, że gen. Rozwadowski nakazał d-cy 1 Armii, gen. Franciszkowi Latinikowi (bardzo zapomnianemu dziś wybitnemu dowódcy-szczególnie mocno skonfliktowanemu z czesanymi pudlami Piłsudskiego) „wystawić” jedną z dywizji (11DP) na pobicie przez nieprzyjaciela, by dać złudzenie powodzenia natarcia na Warszawę. Pisze wręcz Rozwadowski: „na to liczyłem i miałem na to odpowiedź przygotowaną”. Oczywiście do żadnego przełamania nie mogło dojść, wobec bliskiej obecności dalszych wielkich jednostek polskich-10 i 19 DP, które przejęły odcinek i następnego dnia odbiły Radzymin. Zepchnięta 11 dywizja zachowała swą sprawność bojową mimo poniesionych strat.
    Osobno należy wspomnieć o osławionej „grupie mozyrskiej”, która istniała jedynie chyba w głowie Piłsudskiego. Skutkiem tego nasza kontrofensywa „uderzyła” w pojedynczą dywizję bolszewicką- rozciągniętą na 200 km(!). Normy odcinków frontu przewidziane dla dywizji to góra30-40km. W praktyce oznaczało to przez pierwsze dni- „walki” samotnych patroli krasnoarmiejców z siłami 5 dywizji i brygady kawalerii…

  5. Anzelm said

    Ad. 1 – Tak dla zdemaskowania autorstwa tego
    „odkrywczego odbrązowienia” Polaków.

    Silni! – w gębie, są tylko Ci – przy głosie . . .

    Zwarci! – przy żłobie, są tylko Ci – w pierwszej linii . . .

    Gotowi! – do ucieczki, są tylko Ci, którzy się już nażarli . . .

    Teraz mamy pełne i sensowne twierdzenie, jeżeli ma być choć trochę logiczne,

    A nie typową dla tułaczy światowych – mistyfikatoryką bez sensu i składu,

    ale ubliżającą wrogom.

  6. Toni said

    Zgadzam się z Joannusem (2). Są teraz, bo i 95 lat temu też były siły silne w gębie, które propagandowo urabiają ludek, by czcił „wodza”, który żadnym wodzem narodu nie był, a tylko dla swoich przydupasów i ich dzisiejszych popłuczyn. Wtórują tej propagandzie właśnie ci, co są zwarci przy żłobie, bo i 90 lat temu podobni im zostali zwarci przez „wodza” przy żłobie dzięki jego zamachowi stanu. Okazali się później (zaledwie 19 lat później) gotowi do ucieczki i spieprzyli we wrześniu ’39 do Rumunii.

    Podobnie będzie i dzisiaj (tu zgadzam się z autorem Rękasem), że jak dojdzie co do czego, to dzisiejsi piewcy zasług „wodza” będą spieprzać gdzie pieprz rośnie po tym kolejnym nieudolnym „sięganiu po Kijów”. Drugiego Cudu nad Wisłą nie będzie, bo kto za takich gnojów i tworzone przez nich państwo wyzysku z rozrastającym się żłobem dzięki fiskalizmowi i zadłużeniu – kto będzie za coś takiego nadstawiał karku? Powszechnych modlitw błagalnych też nie będzie, bo rządzący nami gnoje skutecznie ludek sobie poddany z wiary ograbiają popierając szatańską rewolucję obyczajów nazywaną przez nich „postępem”.

  7. fx27 said

    http://www.polskatimes.pl/artykul/968927,porucznik-jan-kowalewski-kryptolog-dzieki-ktoremu-wygralismy-z-bolszewikami,id,t.html?cookie=1

  8. Anzelm said

    Ad. 6 – strzał w 10-kę!

    Te sepleniące gnidy po prostu mówią postęp mając brakujące „D” w d

    czyli ukrywają co myślą, a myślą PODSTĘP! – teraz rozumicie . . .

  9. Mariusz said

    5.

    Z mojego wpisu chyba dość jasno wynika kogo miałem na myśli „opisując” hasło „Silni!, Zwarci!, Gotowi!” – „A co do naszych aktualnie „rządzących”…
    Jeśli jednak nie, to oczywiście dobrze że pan uzupełnił i „rozszerzył” opis. 🙂

  10. maniek said

  11. Anzelm said

    Ad. 9 – i tak powinno się rozmawiać między Polakami.

    Nikt nie jest perfect . . .

    Ale gdy wrogowie zobaczą, jak się uzupełniamy! – a nie niszczymy, opluwamy, ironizujemy!

    Uciekną tak jak w 1920 tym – to pewniejsze jak wszystkie banki pejsate!

  12. Siggi said

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/historia/272587,1,bitwa-warszawska-kto-stoi-za-tym-zwyciestwem.read

  13. RomanK said

    ad `1…Budionny….winien Budionny..nie posluchal rozkazu Tuchaczwskiego….i za pozno dokonal manewru wspomagajacego….gdyby byl posluchal…zatrzymali by sie nad Sekwana…
    Trzy dni zadecydowaly o calej kampanii…

  14. RomanK said

    Tak wlasnie tak rozmawia sie po polsku….: tak tak prosze panow..jakoby panom patoczka z geby plynela zgadzam sie w pelni ,,,,ale…..z drugiej strony to w zasadzie jest odwrotnie:-))))

  15. Siggi said

    Zbigniew Stonoga uciekł z Polski przed więzieniem? „Odlatuję poza Europę”

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Zbigniew-Stonoga-uciekl-z-Polski-przed-wiezieniem-Odlatuje-poza-Europe,wid,17778213,wiadomosc.html

    Zbigniew Stonoga​ uciekł z Polski przed więzieniem? Przedsiębiorca poinformował, że jest „w drodze do bezpiecznego państwa”. – Odlatuję poza Europę – powiedział.

  16. Gloria said

    Bedzie to kolejny cud jak nasz dzielny pan prezydent osobiscie poprowadzi nasze wojsko na Moskwe – do zwycieskiego konca. W pierwszym szeregu. Wlasna piers nastawi.
    I uratuje jeczaca pod ruskim batem Ukraine.

  17. oko said

    Panie Gajowy
    Błysk światła w 1989 roku nas oślepił,ale moje oko widzi ciemność.A z tej ciemności w miarę upływu lat wyłaniają się postacie powszechnie znane,a jednak obce.Obce i groźne dla naszego narodu.Postacie,które powoli ,ale systematycznie realizują plan zniszczenia Polski i wymazania jej z mapy Europy.Aby to się udało trzeba ludziom robić „wodę z mózgu”.Jednym z najprostszych sposobów jest zamieszczanie w internecie i w środkach masowego przekazu,nieprawdziwych lub sprzecznych ze sobą artykułów i komentarzy.Tak,aby czytelnik tracił orientację komu wierzyć,a komu nie.I tu dochodzimy do sedna sprawy.Nie każdy z internautów potrafi analizować i uwiarygadniać sobie,gdzie prawda,a gdzie fałsz.Teraz możemy zrozumieć jaka jest przyczyna takiej tolerancji władzy w odniesieniu do istniejących portali.Teraz jasna i przemyślana jest postawa władzy w odniesieniu do mendiów i internetu.(Niech sobie polaczki piszą co chcą),niech w ten sposób rozładują swoje emocje,a my będziemy mieszać im w głowach i zniewalać.

  18. semperparatus said

    Piłsudas robił wszystko na opak…kiedy trzeba było-zarówno ze względów ogólnoludzkich,chrześcijańskich jak i polskiego interesu narodowego-robić wojnę…i to łatwą wojnę-to on jej nie zrobił…Mowa jest oczywiście o pakcie Piłsudski-Lenin,który dopomógł bolszewikom w wygraniu wojny domowej i w zniszczeniu patriotycznej Rosji…i który w konsekwencji doprowadził do zagłady 60 mln prawosławnych Rosjan…
    A kiedy trzeba było od wojny się wstrzymać-bo bolszewicy-naciskani przez „białych”dawali nam -lekką ręką-tereny do „linii Dmowskiego”…to Piłsudas wojnę zrobił…oczywiście nie w interesie Polski ale w interesie ukraińskich nacjonalistów i Anglii kierującej cała sprawą zza kulis…
    Ale czego się można było spodziewać po agencie wieku wywiadów…człowieku,który się nawet nie uważał za Polaka…duchowego sojusznika bolszewizmu a później Hitlera…Nie za darmo wystawili mu pózniej Niemcy(w okresie okrutnej okupacji hitlerowskiej)wartę honorową przy jego grobie…Musiał się im dobrze zasłużyć…

  19. Dziadunio* said

    Pieprzenie kotka przy pomocy młotka!!

  20. Pitagoras said

    Oko – bardzo celna uwaga

  21. Joannus said

    Wykładnia oficjalna ”Cudu nad Wisłą” uzmysławia jedno, żyd z masonem ustawili Polakom głowy do tyłu aby widzieli wszystko za sobą i odwrotnie od rzeczywistosci, a nie widzieli tego co na przodzie i rzeczywiste zgodne z prawdą. Temu służy mitomania patriotyczna z pozoru.
    Dlatego mamy taki stan ogłupienia tzw lemingów.

  22. revers said

    „Bezprawne więzienie
    Co prawda wojska gen. Rozwadowskiego zostały wyparte z Warszawy, ale nie rozbite i stanowiły nadal znaczną siłę. W takich okolicznościach Rozwadowski i Stanisław Haller liczyli na honorowe zakończenie konfliktu. Ponadto 22 maja Piłsudski wydał rozkaz do wojska, w którym przyznał racje obu walczącym stronom, zapowiadając niewyciąganie konsekwencji wobec pokonanych oraz zgodę i pojednanie. Jednak najbliższe dni zweryfikowały obietnice marszałka. Niebawem część internowanych oficerów zwolniono. Natomiast generałów: Rozwadowskiego, Zagórskiego, Malczewskiego i Jaźwińskiego oskarżono o przestępstwa natury kryminalnej i odstawiono do Wojskowego Więzienia Śledczego nr I przy ul. Dzikiej 19 w Warszawie. Stamtąd 26 maja przetransportowano ich do WWŚ nr III na Antokolu w Wilnie.
    Więzienne warunki egzystencji gen. Rozwadowskiego i jego towarzyszy były ciężkie, cele stanowiły jedną wielką ruinę, nie były ogrzewane, a ambulatorium zamknięte. Po interwencji jednego z zastępców komendanta, dawnego podwładnego generała z czasów obrony Lwowa, wyremontowano cele dla generałów. Zdaniem niektórych badaczy to właśnie wtedy postanowiono otruć gen. Rozwadowskiego, malując ściany jego celi farbą z arszenikiem.”

    typowe cuda agenturalne, generalowie faktyczni tworcy zwyciestwa nad Wisla, nie wspominajac o „w ostaniej minucie” dostawie broni z zelanych zapasow Wegierskich , w tym gen Rozwadowski po francuskich szkolach wojskowych gina w nie wyjasnionych okolicznosciach typowych dla „seryjnych mordercow” z agentury austro-niemieckiej do ktorej nalezal wodz Pilsudzki.

    http://www.bitwawarszawska.pl/index.php?cmd=zawartosc&opt=pokaz&id=78

  23. Marucha said

    Re 17:
    Panie Oko,
    Oczywiście wszyscy tutaj wiemy, czym jest dezinformacja i jak działa.
    Nikt z nas nie jest w stanie samodzielnie weryfikować wszelkich wiadomości, jakie krążą w przestrzeni medialnej – Internet, TV, radio, prasa. Jedynym sposobem dochodzenia do prawdy, albo zbliżenia się do niej, jest w miarę wolna dyskusja. Gajówka okazuje się być całkiem niezłym forum, gdzie mogą ścierać się poglądy.

    Czy władza jest aż tak tolerancyjna wobec istniejących antysystemowych portali?
    Nie wiem, co o tym sądzą właściciele/założyciele już zamkniętych witryn czy stron na Facebooku. Albo ci, których ciągano po sądach za jakąś „obrazę”, np. prezydenta, albo narodu obrzezanego.

    Oczywiście Pan nie musi pisywać na Internecie. Może Pan np. zacząć tworzyć partyzantkę. Po co nam wiedza, po co informacje…

    Re 19:
    O co Panu chodzi? Kto pieprzy i o czym?

    Re 20
    Celna – w którym punkcie?

  24. Marucha said

    Add 23:
    Tak w pewnym związku z powyższym – co i raz pojawiają się tutaj różni tacy, którzy podważają sens istnienia gajówki i forum (w miarę) wolnej wymiany myśli.

    Począwszy od tych, którzy uważają iż takie fora są celowo tolerowane przez rządy – poprzez tych, którzy sugerują, iż gajowy jest przez owe rządy wynajęty właśnie do odciągania ludzi od prawdziwej działalności – skończywszy na tych, którzy maja gajowemu za złe, że stworzył portal, zamiast podziemnej armii partyzanckiej.

    Wszystkim tym (oprócz tych wymienionych na pierwszym miejscu) mówię: całujcie mnie w δupε.

  25. Pitagoras said

  26. revers said

    Moze tak jaka inna tv diva siegnie za ruskiego maksima i pociagnie seria po sowietach.

  27. kfakfa said

    ad 26

    tzw.film niejakiego Hoffmana

    scenariusz -wraz z Hoffmanem,Jaroslaw Sokół -anglista, literaturoznawca, tłumacz i wydawca

  28. Pitagoras said

    Tak jakoś wychodzi, że zupełnie się zrozumieć nie możemy, co do osiągnięć Polaków i wielkiej naszej siły!

    Ostatni czas – podśmiechujki z Powstania Warszawskiego, dziś kolejne. Cóż począć, gdy mam w domu po pradziadku Krzyż Walecznych z 1920
    a panowie chcecie, abyśmy się ‚całowali’ a na słowa Oko alergia i nerwowość.
    Chyba nikt nie podważa sensu istnienia Gajówki, ale właśnie chodzi o wymianę myśli.

  29. Pitagoras said

    Może ktoś coś wysłucha?

  30. revers said

    Ustawa była krótka i składała się z czterech artykułów w brzmieniu:
    Art. 1 Pamięć czynu i zasługi JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO – Wskrzesiciela Niepodległości Ojczyzny i Wychowawcy Narodu – po wsze czasy należy do skarbnicy ducha narodowego i pozostaje pod szczególną ochroną prawa.
    Art. 2 Kto uwłacza Imieniu JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO, podlega karze więzienia do lat 5.
    Art. 3 Wykonanie niniejszej ustawy porucza się Ministrowi Sprawiedliwości.
    Art. 4 Ustawa niniejsza wchodzi w życie z dniem ogłoszenia[5].

    http://okres-prl.blog.onet.pl/2011/03/09/kult-marszalka-pilsudzkiego-wymuszony/

    Czeakamy na powtorke z historii, w koncu cos pan prezydent Duda wniosl kk na temat „slow” pod adresem najwyzszgo na swieczniku i urzedzie ponownie.

  31. Guła said

    Nad jaką znowu Sekwaną …
    Myśmy byli nad Dnieprem to une chcieli nad Wisłę.

  32. revers said

    i poklosie

    http://www.konserwatyzm.pl/artykul/4453/zabici-w-walce-bratobojczej-12-14-maja-1926-r

  33. Guła said

    Tak czy inaczej dostali tak w dupę, że dwadzieścia lat spokoju było (jedyny taki przypadek)

    A swoją drogą to rzeczywiście odbyło się głosowanie tuż przed bitwą – na wniosek delegacji Wielkopolskiej o pozbawienie Piłsudskiego dowództwa która to delegacja jak jeden mąż głosowała za. Więc tak do końca nie wiadomo kto był wodzem naczelnym.

  34. zenek z profila said

    No musze powiedzieć że jakoś nie mogę zrozumieć tego posłannictwa Polski ani jakiegoś mesjanizmu głoszonego przez niektórych nawiedzonych.No bo już ratowaliśmy cywilizacje łacińską pod wiedniem i nie długo po tym byliśmy eliminowani z mapy właśnie przez bronionych.Nie za długo po tym znowu broniliśmy cywilizacji zachodniej przed nawałą bolszewicką i znowu nie za długo byliśmy ofiarą spisku zorganizowaną właśnie przez tych bronionych.Wygląda że mamy jajieś upodobanie do wkładania pzlca między drzwi i potem płaczu że palec zmiażdżony.No jedynym wyjaśnieniem jest to że rządzą nami zdrajcy bo jakoś takich problemów nie mają szwedzi już od wieków.Tak sem myślem s poważaniem.

  35. rok2 said

    Witam!
    12.08.1920 roku Piłsudski złożył na ręce Witosa rezygnację ze stanowiska Naczelnika Państwa,czego Witos nie podał do publicznej wiadomości {Piłsudski bał się,że plan Rozwadowskiego się nie powiedzie, a po wszystkim zaczął „przypisywać” sobie zasługi,usuwając Rozwadowskiego w cień}

  36. Joannus said

    Ad 28
    ”Ostatni czas – podśmiechujki z Powstania Warszawskiego, dziś kolejne”.
    Traktowanie dyskusji nad tragicznym sprawstwem powstania, w kontekście braku szans i poniesionych ogromnych strat, to dla Pana ”podśmiechujki”.

    Tłumaczy to tylko brak rzeczywistej i głębokiej więzi z narodem, jak i odurzenie emocjonalnym hurapatriotyzmem podsycanym przez falę obowiązującej poprawności polityczno-historycznej.
    Bo jak inaczej widzieć można zaślepienie ”wyczynami malowanych bohaterów” przynoszących Narodowi cierpienia i straty w imię cudzych interesów.

  37. semperparatus said

    Re36…W pełni popieram Pana Joannusa…pseudo-patriotyzm takich osób jak Pitagoras przynosi narodowi tylko klęski i straty…

  38. błysk said

    Powiem krotko : bolszewicy zostali pokonani pod Warszawą i nad Wkrą ,przez Sikorskiego. Odwrót rozpoczęli 15 sierpnia 1920 roku ,a przyczyniła się do tego Najświętsza Maryja Panna ,która ukazała się bolszewikom 14 sierpnia nad Wólką Radzymińska i 15 sierpnia nad Ossowem /niektórzy podają też i Radzymin/.Piłsudski nie miał żadnego udziału w zwycięstwie : 12 sierpnia zrezygnował z funkcji naczelnego wodza i naczelnika państwa i uciekł nad Wieprz,a pojawił się w Warszawie w Sztabie Generalnym dopiero 18 sierpnia by, dowodzić tylko pościgiem za cofającym się nieprzyjacielem. Faktycznym wodzem i zwycięzcą w 1920 roku był generał Tadeusz Rozwadowski ,którego Piłsudski uwięził w 1926 roku i który w 1927 r.zmarł z podejrzeniem otrucia. Kiedy prawda o 1920 zwycięży?

  39. Marucha said

    Re 28:
    Chodzi o wymianę myśli i wrzucenie co poniektórych do śmietnika.
    Nazywanie „podśmiechujkami” rzeczowej, konkretnej krytyki zarówno Powstania Warszawskiego, jak i pewnych aspektów Wojny Bolszewickiej, nie ma z wymianą myśli wiele wspólnego, gdyż apeluje nie do rozumu, ale do sentymentów.

  40. Oko said

    Re 23

    Panie Marucha

    Mój komentarz (17) ma charakter ogólny i nie wyróżnia Pana portalu.
    Pana portal wyróżnia się natomiast wielkim zainteresowaniem komentatorów.
    Życzę powodzenia.

  41. karlik said

    Ad. 31.”Nad jaką znowu Sekwaną …”
    Nikt nie brał poważnie zamiaru marszu na zachód, jest to bajka propagandowa..
    Gdyby było inaczej, Niemcy czy Czechosłowacy by pomogli Polakom zamiast przeszkadzać..
    „Jakiś szubrawy chłystek, poseł Sołtyk, złożył interpelację, wydrukowaną w pismach, a żądającą wyjaśnienia o wywiezieniu w kilku automobilach za granicę państwa polskiego [mienia mego] i publicznego przez tegoż podpułkownika Wieniawę-Długoszowskiego.”
    http://archiwumcaw.wp.mil.pl/caw/gen_wieniawa.htm

  42. Gloria said

    Pilsudski z Petlura a Duda z Poroszenko: Hajda na Kijow
    Historia sie powtarza – a jak sie nie powtarza to i tak sie powtarza.
    Tylko po co nam kolejne dramaty Powstania Waszawskiego?.

    Zeby historia mogla czegos nauczyc to trzeba ja przede wszystkim znac.

  43. Guła said

    „Nawet złożenie na ręce premiera Witosa wniosku o dymisję miało swoje racjonalne uzasadnienie, gdyż w razie przegrania bitwy jego osoba stanowiła przeszkodę w ewentualnych rokowaniach pokojowych. Było to zatem posunięcie taktyczne i tak zostało zakwalifikowane przez Witosa, który nie skorzystał z okazji i nie użył tego dokumentu przeciwko Piłsudskiemu. W tym ujęciu obydwaj wykazali się niedoścignionymi obecnie walorami mężów stanu.
    O skali polskiego zwycięstwa w tamtej wojnie nie decydowała wygrana bitwa warszawska – ów rzeczywisty cud nad Wisłą, ale bitwa niemeńska z odtworzonymi siłami Tuchaczewskiego i ponowną próbą marszu na zachód.
    Ta bitwa wyperswadowała bolszewikom wszelkie dalsze zamierzenia w tej mierze mimo posiadania jeszcze wielkich rezerw. Kropką na „i” był zagon na Korosteń wykazujący, że bolszewicy będą bici przy każdej okazji.
    Niestety zabrakło podobnego akcentu w rokowaniach ryskich, w których żądania polskiej delegacji stanowiły rezygnację nie tylko z możliwych osiągnięć, ale nawet stanowiły złamanie ustalonych warunków i pełnomocnictw.
    Najwyraźniej dla niektórych delegatów wygranie z Piłsudskim było ważniejsze od wygrania z bolszewikami.
    I na tym polegał błąd Piłsudskiego, znacznie poważniejszy w skutkach aniżeli zamach majowy. W warunkach wojennych oddał dobrowolnie dyktatorską władzę naczelnika państwa przyjmując ograniczone „małą konstytucją” uprawnienia.”
    http://3obieg.pl/cud-nad-wisla-95-rocznica

  44. revers said

    Janusz Korwin-Mikke totalnie odpłynął? Tym razem sprawa grozi nawet międzynarodowym skandalem. – Ukraina to nasz wróg – oświadczył lider partii KORWiN wypowiadając się w imieniu Rzeczpospolitej. I to w prokremlowskich mediach!

    Podczas lektury wywiadu, którego kontrowersyjny polityk udzielił rosyjskiemu „Sputnikowi” aż włos jeży się na głowie! Znany rusofil stwierdza, że Polska powinna zawiązać sojusz z Rosją przeciwko Ukrainie. – Teraz Rosja jest naszym sojusznikiem, a Ukraina wrogiem. Nie mamy roszczeń terytorialnych do Rosji, mamy je co do Ukrainy. Mamy je nawet co do Niemiec – oświadczył polityk w rozmowie ze „Sputnikiem”.

    http://www.fakt.pl/polityka/janusz-korwin-mikke-ukraina-to-nasz-wrog-,artykuly,566144.html

  45. Czołgista said

    @15

    Po tym co nawygadywał o Michalkiewiczu aż prosi się, aby skuć mu mordę. Nie wiadomo czy to agent, czy idiota, ale na jedno wychodzi.

  46. Czołgista said

    @44
    Właściwie to jest to darmowa reklama Sputnika i Korwina.

  47. Zenon K. said

    Re:43 Kiedy Pan dorośnie i wreszcie wyrośnie z zaczadzenia Piłsudskim?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: