Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Coca-Cola opłaca naukowców podważających sens ograniczania kalorycznych napojów

Posted by Marucha w dniu 2015-08-17 (Poniedziałek)

Amerykański dziennik „New York Times” opisał praktyki koncernu Coca-Cola. Informuje on, że firma opłaca naukowców krytykujących sens stosowania diet i ograniczania napojów kalorycznych. Ma to związek z ogólnoświatowym spadkiem konsumpcji słodkich napojów.

Coca-Cola Company powołała w tym celu specjalną organizację Global Energy Balance Network, która otrzymała na starcie 1,5 mln dolarów na rozpoczęcie swojej działalności. Jej celem ma być przekonywanie konsumentów, że otyłość nie jest spowodowana nadmierną liczbą kalorii, lecz niewystarczającą aktywnością fizyczną.

„New Tork Times” przeprowadził własne śledztwo, z którego wynika, że od 2008 r. pieniądze od koncernu pobierają trzej naukowcy, zajmujący się badaniami nad otyłością. Jeden z nich jest założycielem wspomnianej organizacji finansowanej przez Coca-Colę, drugi doradza amerykańskiemu rządowi federalnemu, natomiast trzeci zasiadał w komisjach Światowej Organizacji Zdrowia.

Działania Coca-Coli są związane ze spadającą sprzedażą słodkich napojów, które zdaniem naukowców powodują nie tylko otyłość, lecz również choroby serca i cukrzycę, przez co ćwiczenia mają jedynie skromny wkład w spadek wagi. Przeciwko produktom tego rodzaju prowadzona jest duża ilość kampanii społecznych.

Na podstawie: nytimes.com, nowyobywatel.pl.
http://autonom.pl/

Sprostytuowanie zawodu dziennikarza nastąpiło już dawno. Specyfiką naszej epoki wydaje się być sprostytuowanie naukowców.
Admin

Komentarzy 25 do “Coca-Cola opłaca naukowców podważających sens ograniczania kalorycznych napojów”

  1. ALI BABA said

    A może ktoś. kto wie jaki jest skład Coca -Coli i wypowie się na ten temat…Wiem tylko tyle /nie x to słyszałem/, że wystarczy polać trochę tego napoju na śrubę..i zaraz puszcza.!!

  2. Mały_kinol said

    Zawiera dużo kwasu fosforowego. To właśnie duża ilość tego kwasu powoduje że ludzie nie zwymiotują gdyż 1/3 objętości to syrop glukozowo-fruktozowy. Spróbujcie sobie wypić taką ilość załóżmy któregoś z tych soków „zagęszczonych” aroniowy czy jaki kolwiek 😀 Nawet 97% tego to nic innego jak syrop z kukurydzy i koło aronii to nawet nie stało. Wypijcie sobie pół butelki tego i ciekawe czy nie zbierze się na wymioty. Kwas fosforowy ma temu zapobiec.

  3. adsenior said

    „Uceni” tak samo jak dziennikarzyny, łatwo się za mamonę prostytuują!

  4. Zbyszko said

    Polecam wykłady Jerzego Zięby (na YouTube). Dowiemy się z nich, jakie spustoszenie w organizmie powoduje cukier.

  5. anATOM said

    Szczury i inne gryzonie to omijają o pieskach już nie wspominając więc jest to trutka na ludzi innej opcji nie ma,lemingi ludzkie się za ten napitek dadzą pochlastać gumką myszką jub szarym mydłem.

  6. Konserwa said

    Mnie kiedyś pewien doktor na grypę jelitową przepisał cole i nie wiem jak ale pomogło.Do tego to się tylko nadaje .

  7. Dziad Wernyhora said

    Plastik w płynie. Ale dobre do czyszczenia kibli.

  8. KOR said

    Na pocieszenie: wiadomości są zwięzłe, więc polecam młodym i starszym

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_fosforowy

    Kwas fosforowy (E338, nazwa Stocka: kwas ortofosforowy(V)), H3PO4 – nieorganiczny związek chemiczny z grupy kwasów tlenowych, składnik kwasów nukleinowych
    Zastosowanie: W przemyśle spożywczym jest stosowany jako dodatek (E338) do napojów gazowanych (np. Coca-Coli) jako regulator kwasowości. Stosowany jest też do wytwarzania fosforanowych powłok ochronnych na metalach, do wytwarzania wielu środków farmaceutycznych, oczyszczania soków w cukrownictwie, odkamieniania armatury w ciepłownictwie, jako płyn do lutowania, w stomatologii, do wyrobu kitów porcelanowych, w lecznictwie i laboratoriach analitycznych. Jest także składnikiem fosolu – odrdzewiacza do stali.

    http://biokurier.pl/aktualnosci/2071-kwas-fosforowy-e-338 – Zagrożenia związane z nadmiernym spożyciem E 338

    https://www.google.pl/search?q=images+for+coca-cola&client=ubuntu&hs=7If&channel=fs&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0CCUQsARqFQoTCKfW8KOpsscCFcefcgodocgOyA&biw=1855&bih=985#channel=fs&tbm=isch&q=images+for+trucizna++coca-cola
    http://z1.figa.pl/z1.figa.pl/b19a337d6587370d4f5c608e36529844.jpg – Naukowcy ostrzegają: Coca Cola może spowodować przedwczesny poród!
    http://p7.biztok.pl/9c599764b1a3752bb28364cca0e5a0ff.jpg – PepsiCo i Coca Cola zamykają fabryki w Rosji

  9. vorph said

    w moim przypadku doskonale sprawdza się do udrożniania instalacji rur w kuchni.
    cola jest lepsza od kreta

  10. Zdravko said

    Coca Cola po części ma rację. Jeśli ktoś chce zachować organizm w dobrej formie to nie powinien stronic od aktywności fizycznej. Aktywność fizyczna podtrzymuje kondycję oraz strukturę mięśniową. Część z panów i pań jest już wieku przedemerytalnym (albo i starszym) więc doskonale sobie zdaje sprawy jakie te czynniki są ważne.

    Z drugiej jednak strony aktywność fizyczną powinno się łączyć odpowiednią dietą. Żywienie również jest ważne. O łączeniu tych dwóch czynników „zapominają” zarówno „naukowcy” od Coca Coli jak i dietetycy.

    Trochę bardziej rozszerzoną wersję artykułu

    http://innpoland.pl/119703,coca-cola-finansuje-naukowcow-ktorzy-wina-za-otylosc-obarczaja-brak-cwiczen-a-nie-zla-diete-w-polsce-tez

    Swoją drogą. Pamiętam kiedyś latem, w ciągu 1,5 tygodnia wypiłem zgrzewkę (6 2litrowych butelek) jakieś tańszego zamiennika Coca Coli. Potem przez miesiąc miałem drgawki mięśnia obszernego przyśrodkowego. Latał mi po całej udzie. Do tego jeszcze dochodziły niewielkie bóle głowy.

    Pół roku później wypiłem tyle samo Coli w takim samym czasie, z tą różnicą, ze dolewałem wody święconej. Żadnych przygód nie miałem. Nic mnie nie bolało, a mięśnie były na swoim miejscu 🙂 . Musze oczywiście uczciwie dodać, ze w pierwszym przypadku była to biedronkowa Cola a druga z Netto. Wątpię jednak by miało jakieś szczególne znaczenie.

    Prawdę mówiąc do dzisiaj piję Cole oraz Pepsi i to dość często, tyle że je za każdym razem błogosławię. Praktycznie taki sam skutek jak z wodą święcona (nie chce mi się co chwile zawracać d*pe księdzu by mi święcił cały baniak wody). Jak tylko zapomnę pobłogosławić, to od razu przypomina mi o tym ból głowy.

    Zresztą w historii były już bardziej radykalne przypadki, chociaż jeśli dobrze pamiętam św Szczepan poświęcił Wino z trucizną i nic mu się nie stało.

  11. Niktoś said

    @1: Łatwo sobie unaocznić ile cukru jest w każdym posiłku: Proszę wziąć (metodą Jerzego Zięby 😉 podzielić podaną na opakowaniu ilość cukru (ten rosyjski „haker” chyba wspominał o 55 gramach) przez ilość, która się mieści na łyżeczce od herbaty (około 5-6 gramów) i wsypać taka ilośc (w przypadku coca-coli jest około 11) np do zwyczajnej szklanki. Nie trzeba tego gotować by zobaczyć ile tego jest. Należy zwrócić uwagę, że czasem zamiast pisać cukry, na opakowaniu podają ‚węglowodany’, a to w końcu są naprawdę wielocukry.

  12. NICK said

    Paaanie Zdravko. Pan to serio? Zwłaszcza z ‚musculus vastus medialis’?

  13. Zdravko said

    Re 12 Pan Nick

    No tak, Nie jest dobry z anatomii, ale to raczej ten mięsień. Po zatem każdy organizm może inaczej reagować na daną substancję.

  14. NICK said

    Wie Pan, Zdravko, substancje zawarte w ‚colach’, w tym kwas fosforowy mogą oddziaływać na układ nerwowy i mięśniowy. Wyobrażam sobie, że takze w postaci skurczy. Natomiast powinny reagować, ewentualnie, inne mięśnie… . Tak mówi patofizjologia.

    A ma Pan zdolności – dar – jak św. Szczepan?
    Można podjechać z kilkoma zgrzewkami coli? Bo u mnie wywołuje zgagę.

  15. aaaaaaaaaa said

    Kobieta zmarła przez Coca-Colę. Przedawkowała

    http://www.sfora.pl/swiat/Kobieta-zmarla-przez-Coca-Cole-Przedawkowala-a42678

  16. Zdravko said

    Re 14: Nick

    Każdy ochrzczony może błogosławić napoje, jedzenie. Nie bez powodu, kościół zaleca modlitwę przed i po posiłku. Ja nie mam żadnych zdolności paranormalnych, to Duch święty działa swoja mocą. Wystarczy go z wiarą poprosić.

    Nigdy nie zgłębiałem tajniki fizjologii patologicznej, wiem tylko, że do drgawek dochodziło nad lewym kolanem, mniej więcej w miejscu właśnie „mięśnia obszernego przyśrodkowego”.

  17. NICK said

    Pana Wiara musi być najszczersza. Po-Zdravko.

  18. marta15 said

    ad 10 ale pan bredzi panie zdravko, ze az przykro sluchac.

  19. re1truth2 said

    P280: Stosować rękawice ochronne/odzież ochronną/ ochronę oczu/ochronę twarzy.
    P301+P330+P331: NIE wywoływać wymiotów.
    P305 +P351 +P338: W PRZYPADKU DOSTANIA SIĘ DO OCZU: Ostrożnie płukać wodą przez kilka minut. Wyjąć soczewki kontaktowe, jeżeli są i można je łatwo usunąć.
    P309: W przypadku narażenia lub złego samopoczucia:+P310: Natychmiast skontaktować się z OŚRODKIEM ZATRUĆ lub lekarzem.

    Wyjaśnienie znaku ostrzegawczego
    C Produkt żrący

  20. re1truth2 said

    No to Zdravko, kako se imasz?
    http://www.ciop.pl/CIOPPortalWAR/appmanager/ciop/pl?_nfpb=true&_pageLabel=P27600224401410431343241&id_czynn_chem=338

  21. marta15 said

    pan zdravko posypuje jedzenie arszenikiem.ale wczesniej go swiecona woda oblewa

  22. Zdravko said

    Re 18-21: pani Marta15 i p. Re1thrth2

    To czy państwo mi wierzą, mam tam gdzie słońce nie zagląda.

    Kwas ortofosforowy jest rozpuszczony do tego stopnia, że nie wywoła żadnych oparzeń. Stężenie jest jednak dość wysokie. Jednak to, że Cola rozpuszcza zęby, to mit. Sam jak byłem mały to przez tydzień trzymałem mleczaka w szklance Coli. Ku mojemu zdziwieniu zmienił tylko kolor. Do żadnego rozpuszczenia nie doszło.

    Pani Marta15 oczywiście nie widzi różnicy między tym faktem, że osoba trzecia może dodawać truciznę do żywności, a tym, że ktoś celowo samemu to robi. Dlatego odpowiednio się zabezpieczam niezależnie czy pije wodę czy jem pieczywo.

  23. NICK said

    „Kwas ortofosforowy jest rozpuszczony do tego stopnia, że nie wywoła żadnych oparzeń. Stężenie jest jednak dość wysokie.”
    Winno być: jest rozpuszczony prawie całkowicie, jednocześnie – stężenie jest dość niskie. Ale, rozumiem intencje. Także o szkodliwości. Jest szkodliwy. Mniej niż się pisze. I, nie jest Nam potrzebny we coli. Mamy dosyć innych, naturalnych, źródeł ortofosforanów.
    Z drugiej strony. Kwas pruski, cyjanowodór, HCN. Dużo gorszy. a, od zarania dziejów, spożywamy go. Ostatnio mniej. Np. dodając do kompotu wiśniowego kilka wiśni nie drylowanych. Znakomicie poprawia smak a żadnej krzywdy zdrowiu nie czyni.

    Oponent we (20) – Re1truth2 przesadził. Podając dane przemysłowe a nie spożywcze. A te się różnią o co najmniej jeden rząd wielkości. Czasem trzy rzędy.

    Prawdopodobnie nawet ‚woda królewska’, w stężeniu 1 promil, nie będzie nam szkodzić.

  24. Boydar said

    A mnie się koncepty Pana Zdravko bardzo podobają.

  25. marrkerr said

    To był św. Antoni z Padwy – zatruli mu jedzenie, a on je pobłogosławił i zjadł i nic mu się nie stało.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: