Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kłamstwa i fałszerstwa ekonomii, polityki i historii

Posted by Marucha w dniu 2015-08-29 (sobota)

Przed i po rewolucji

Zalecamy ekonomistom, politykom i historykom, zwłaszcza utytułowanym, aby zgromadzone przez ostatnie prawie 30 lat książki i materiały, zamknęli do szaf na klucz, a klucz wrzucili do rzeki, zostawiając tą wiedzę w spadku … swoim wnukom i prawnukom.

Jak ich potomkowie przeczytają za kilkadziesiąt lat, tą wiedzę zgromadzoną i/lub napisaną przez ich dziadków i pradziadków, to będą sią zastanawiać:

Jak ich przodkowie mogli wymyślić, przyswoić i stosować w realnej rzeczywistości tyle horrendalnych bzdur, podobnych do tej w średniowieczu, że „Ziemia jest płaska, a kto dojdzie do końca Ziemi to wpadnie do Piekła”? Nic dziwnego, że doprowadziło to do globalnej katastrofy.

W związku z tym, polecamy Dociekliwym i Samodzielnie Myślącym Czytelnikom wnikliwe przestudiowanie poniższych tekstów, głównie sąsiadujących ze sobą kolejno na naszej stronie:

Jeśli te teksty zainspirują Czytelników do pogłębiania tej wiedzy, to polecamy szereg innych opracowań na naszej stronie internetowej.

Nie polecamy czytania tym osobom, które męczy czytanie, myślenie i chcą zachować dotychczasowy zaprogramowany ogląd rzeczywistości, ponieważ: UMYSŁ JEST JAK SPADOCHRON, NIE DZIAŁA – KIEDY NIE JEST OTWARTY.

Redakcja KIP
http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/

Komentarzy 14 to “Kłamstwa i fałszerstwa ekonomii, polityki i historii”

  1. janek.o said

    Podoba mnie się bardzo ten klub 🙂

  2. Amadeus said

    Szanowny klubie inteligencji Polskiej jeżeli chcecie uchodzić za inteligentyn i do tego łamaczy bdur to co to ma znaczyś te sformułowanie:

    „Jak ich przodkowie mogli wymyślić, przyswoić i stosować w realnej rzeczywistości tyle horrendalnych bzdur, podobnych do tej w średniowieczu, że „Ziemia jest płaska, a kto dojdzie do końca Ziemi to wpadnie do Piekła”? Nic dziwnego, że doprowadziło to do globalnej katastrofy.”

    Katastrofa to jest dopiero wtedy gdy brenie chce się czyścić innymi bredniami.

  3. MatkaPolka said

    1 września nadchodzi rocznica wybuchu II wojny światowej.

    W wyniku II wojny światowej rozpętanej przez zbrodniczą, nazistowska III Rzesze niemiecką Polska utraciła 8 mln swoich obywateli, a uwzględniając zmiany terytorialne ok. 12 mln – tzn. 33% swojej populacji.
    To największy odsetek wśród krajów dotkniętych wojenna hekatombą.

    Oddanie czci ofiarom wojny jest naszym obowiązkiem. Przypominanie o ofiarach wojny jest tym bardziej ważne, że obecnie w znacznej mierze obserwujemy powtórkę tego procesu depopulacji Polski – ponownej Agresji Niemiec na Polskę i kraje Europy środkowo wschodniej, tej NIEWIDZIALNEJ WOJNY, pod płaszczykiem Unii Europejskiej ( pierw Polska, a teraz Ukraina)

    Przypomnijmy, zatem na czym polegał „Generalplan Ost”(GPO) – niemiecki, zbrodniczy plan zagłady Słowian.

    Fragmenty książki dr Andrzeja Szcześniaka Google books

    Tajna oświata i wychowanie w okupowanej Warszawie: …

    Procent grup narodowych przeznaczonych do eliminacji oraz wysiedleń na terenach okupowanych przeznaczonych przez III Rzeszę na niemiecką kolonizację
    Grupa narodowa

    Procent przeznaczony do eliminacji lub wysiedlenia

    Polacy 80-85%
    Rosjanie 50-60% przeznaczonych do eliminacji oraz 15% do wysłania na zachodnią Syberię.
    Białorusini 75%
    Ukraińcy 65%
    Litwini 85%
    Łotysze 50%
    Estończycy 50%
    Czesi50%
    Łatgalowie 100%

    Generalny Plan Wschodni, czyli plan zagłady Słowian

    http://racjapolskiejlewicy.pl/generalny-plan-wschodni-czyli-plan-zaglady-slowian/7664

    General Plan Ost (GPO), czyli plan zagłady Słowian został wcielony w życie jeszcze przed wybuchem wojny. W maju 1939 roku główny urząd SD utworzył komórki „Zentral Stelle” II/P (Polen), których zadaniem było sporządzenie list „osób przewidzianych do ujęcia w Polsce”. Niestety można odnieść wrażenie, że w zbiorowej pamięci funkcjonują jedne jej aspekty, gdy tymczasem pozostałe przechodzą bez większego echa. „Plan zagłady Słowian” to książka, która podejmuje problem odwiecznego parcia Niemców na Wschód, aby przez eksterminację, szczególnie Polaków, realizować ideę zdobycia dla niemieckiej „rasy panów” rzekomo należnej jej „przestrzeni życiowej”. Hasło „Generalplan Ost” mogą Państwo, obok innych, przeczytać w Encyklopedii „Białych Plam”.

  4. MatkaPolka said

    Żydzi co zrozumiałe nagłaśniają Holocaust. Amerykanie (jeśli pominąć wojnę na Pacyfiku) chełpią się lądowaniem w Normandii. Również takie wydarzenia, jak Bitwa pod Stalingradem są powszechnie znane. W Polsce poza sztandarowymi punktami kampanii wrześniowej ,takimi jak obrona Westerplatte, nagłaśnia się w ostatnich latach Powstanie Warszawskie. Niewiele się jednak mówi (a jeśli mówi, to stosuje się często skandaliczne uproszczenia) o tym czym był nazizm i skąd wziął się fenomen Adolfa Hitlera. Gdyby podążać za reżyserem filmu „Hitler – narodziny zła” należałoby stwierdzić, że pewnego dnia w jego osobie narodziło się zło wcielone, które uwiodło Niemców. Niestety jest to zbyt piękne, aby było prawdziwe. Hitler był człowiekiem z krwi i kości. Wyrósł w pewnym środowisku, stykał się z pewnymi ludźmi i chłonął pewne idee. W jego myśli nie ma w zasadzie (jak chcieliby niektórzy) niczego szczególnie zaskakującego.

    Zebrał w jedną całość i niestety wcielił w czyn myśli głoszone już przed nim. Narodowy Socjalizm był doktryną konfrontacji więc potrzebował wroga, by po pierwsze ukazać siebie jako jedyną alternatywę wszelkiego zła i po drugie, by poniekąd usprawiedliwić swe czyny. Miał trzech głównych wrogów m. in. Habsburgów.
    Hitler, będący pod dużym wpływem szowinistycznego środowiska Młodych Niemców szczerze ich nienawidził za zdradę niemieckiej rasy (słowo klucz) i bratanie się ze Słowianami. Po pierwszej wojnie, co go pewnie ucieszyło, „problem” Habsburgów sam się rozwiązał. Pozostało jeszcze dwóch głównych wrogów stojących na przeszkodzie „rasie panów”. Byli to Żydzi (o ich losach napisano już tomy ksiąg, więc nie ma sensu rozpisywać się na temat „ich win”) oraz Słowianie, ze szczególnym uwzględnieniem Polaków. Na marginesie należy dodać, że nazizm był bardzo giętki i często odchodził od swoich żelaznych reguł, co obrazuje dobrze słynne zdanie Goeringa „O tym kto jest Żydem decyduję ja”.

    Polacy jako zajmujący „przestrzeń życiową rasy panów” nie mogli na takie szczęście liczyć i dla nich przewidziany był tzw. General Plan Ost (GPO) czyli mówiąc wprost plan zagłady Słowian. Rozpoczął się tzw. małym GPO, mającym miejsce jeszcze przed wybuchem wojny. W maju 1939 roku główny urząd SD utworzył komórki „Zentral Stelle” II/P (Polen), których zadaniem było sporządzenie list „osób przewidzianych do ujęcia w Polsce”. Podobne zadania miało berlińskie Gestapo. Tutaj z kolei tworzono listy osób wrogo nastawionych do tradycji niemieckiej. Efektem końcowym działań obu tych instytucji były listy gończe zawierające ponad 61 tysięcy nazwisk. Była to podstawa do właściwego GPO.

    Listy gończe były podstawą dla Operacji Tannenberg, której celem było fizyczne wyeliminowanie kierownictwa narodu polskiego. Dowódcą operacji został Reinhard Heydrich 25 sierpnia 1939. Realizacją miał zająć się Specjalny Referat Do Spraw Operacji Tannenberg. Przydzielono mu osiem specjalnych GO (Grup Operacyjnych) oraz dodatkowo 16 Samodzielny Oddział Operacyjny. Jednostki te od początku kampanii wrześniowej działały na tyłach Wehrmachtu. Jednak pierwszymi ofiarami GPO stali się jeszcze w lipcu 1939 działacze Związku Polaków w Niemczech. Około 2 tysięcy z nich zesłano do obozów koncentracyjnych, skąd wielu już nie powróciło. Już 7 września 1939 Heydrich stwierdził, że spośród czołowych warstw narodu polskiego należy unieszkodliwić również te osoby, które nie znajdowały się na listach gończych. Do 25 października 1939 dokonano ponad 760 masowych mordów. Zabito 20,1 tys ludzi. Już od samego początku kampanii wrześniowej tworzono obozy dla jeńców i ludności cywilnej. Z czasem spora część obozów została przekształcona w KL. Już pod koniec września w obozie, w Gdyni przebywało 6,2 tys., w Wielkopolsce 9,4 tys., a do 26 października w Stutthof ponad 7 tys. osób. Równolegle następowały też pierwsze wysiedlenia. Po 26 października 1939, gdy władzę przejęła niemiecka administracja cywilna nastąpiła kolejna fala aresztowań i rozstrzeliwań wg specjalnych list gończych.

    W większości były to skoordynowane działania takie jak Intelligenzaktion Pommern (jesień 1939) – ponad 23 tys. zabitych, Intelligenzaktion Masowien (przełom 1939/40)- 6/7 tysięcy zabitych, Intelligenzaktion Litzmanstad ( 9/10 listopad 1939) – aresztowano 1500 osób część następnie rozstrzelano, Intelligenzaktion Schlesien (wiosna 1940) – 2000 zamordowanych, Intelligenzaktion Posen (1939/40)- około 12tys zabitych. To oczywiście nie wszystkie tego typu akcje, by wspomnieć choćby o Sonderaktion Lublin – 2000 tys. zabitych czy też Sonderaktion Krakau, gdy aresztowano 183 pracowników naukowych wywiezionych następnie do KL Oranienburg. W listopadzie 1939 roku miała miejsce tzw. Burgerbraukeller – była to fala aresztowań, do której pretekstem był zamach na Hitlera w Monachium oraz przypadający akurat dzień 11 listopada. Akcja była łagodniejsza niż poprzednie, gdyż zainteresowała się nią światowa opinia publiczna, a Niemcy regenerujący siły po niedawno zakończonej kampanii udawali przynajmniej, że w pewnym stopniu się z nią liczą. Od maja do lipca 1940 roku przeprowadzono AB akcję (nadzwyczajną akcję pacyfikacyjną), w której śmierć poniosło 3,5 tysiąca osób. Oprócz wszystkich wyżej wymienionych planów fizycznej eliminacji Polaków na tyłach Wermachtu przeprowadzano wiele mniejszych akcji (często nie dających się podciągnąć pod eliminację inteligencji) jak np. pacyfikacja wsi Gałki.

    W kwietniu 1940 roku z rozkazu Himmlera do obozów koncentracyjnych wysłano kontyngent 20 tys. członków inteligencji. Wiązało się to z powolnym upajaniem się Himmlera siłą, potęgą i niezachwianą wiarą w zwycięstwo Niemiec, co zaczynało rodzić w jego głowie coraz bardziej nierealne plany, takie jak np. Germanizacja Generalnej Guberni czy przesiedlenia na Syberię.

    Na całe szczęście trwająca wojna odkładała w czasie te plany. W 1942 roku mimo licznych zwycięstw na froncie Niemcy nie posiadały tak dużego zaplecza, by przesiedlać ludność z olbrzymich terytoriów (nie tylko polskich), Himmler nakazał więc tworzyć „wyspy”, tereny całkowicie germańskie otoczone autochtoniczną ludnością. Eksperymentalnym obszarem był teren powiatów: zamojskiego, biłgorajskiego, tomaszowskiego i hrubieszowskiego.

    12 listopada 1942 roku Himmler wydał rozkaz uznający Zamojszczyznę za pierwszy obszar osadniczy w Generalnej Guberni. Akcję przesiedleńczą rozpoczęto 28 listopada 1942 roku porzucono ją całkowicie w czerwcu 1943, gdyż w obronie ludności stanęły oddziały partyzanckie, których Niemcy nie mogły spacyfikować tak, by całkowicie bezpiecznie przesiedlić własną ludność (klęski na froncie wschodnim sprawiły, że nie mogli oni do walki z partyzantką rzucić tak dużych sił jakby chcieli). Po klęskach w roku 1943 i ogłoszeniu wojny totalnej Hitler rozkazał zawiesić do zakończenia wojny akcje przesiedleńcze. Na koniec należy wspomnieć, że słabnąca Rzesza do końca swoich dni nie zaprzestała zbrodniczych działań wobec Słowian. Wraz z przedłużaniem się walk, kierownictwo nazistowskie zaczęło zdawać sobie sprawę z kurczącego się zaplecza ludzkiego.

    Powzięto więc program „odzyskiwania wartościowej krwi”. W pierwotnych planach mieli nim być objęci mieszkańcy pozostałych krajów germańskich. Wojna jednak przedłużała się, a straty rosły. Naziści dwoili się i troili, by w jakiś sposób uzasadnić pozyskiwanie materiału ludzkiego spoza kręgów germańskich. Wynajdywano więc jednostki o częściowym pochodzeniu germańskim, możliwe do zgermanizowania itp. Ofiarami tych pseudonaukowych działań mogło paść nawet 200 tys. polskich dzieci – spora część sierot. W skrajnych przypadkach zdarzało się nawet wyrywać dzieci niemalże z rąk rodziców. Dlaczego akurat dzieci? Nazistowscy eksperci wierzyli, że po odpowiednim praniu mózgu z dzieci będzie można stworzyć nowych Niemców, którzy nie będą pamiętali kraju swego pochodzenia. Plan fizycznego eliminowania (nie uwzględniłem w tym tekście wielu bardzo dotkliwych represji np. robót przymusowych, nieprowadzących do bezpośredniej eliminacji) całych grup etnicznych dotyczył nie tylko Żydów, ale również ogromnej rzeszy Słowian oraz Romów, o których gehennie też można by wiele napisać.

    Źródło: Andrzej Leszek Szczesniak „General plan Ost – plan zagłady Słowian”
    Adolf Hitler „Mein Kampf”

  5. MatkaPolka said

    Żydzi co zrozumiałe nagłaśniają Holocaust. Amerykanie (jeśli pominąć wojnę na Pacyfiku) chełpią się lądowaniem w Normandii. Również takie wydarzenia, jak Bitwa pod Stalingradem są powszechnie znane. W Polsce poza sztandarowymi punktami kampanii wrześniowej ,takimi jak obrona Westerplatte, nagłaśnia się w ostatnich latach Powstanie Warszawskie. Niewiele się jednak mówi (a jeśli mówi, to stosuje się często skandaliczne uproszczenia) o tym czym był nazizm i skąd wziął się fenomen Adolfa Hitlera. Gdyby podążać za reżyserem filmu „Hitler – narodziny zła” należałoby stwierdzić, że pewnego dnia w jego osobie narodziło się zło wcielone, które uwiodło Niemców. Niestety jest to zbyt piękne, aby było prawdziwe. Hitler był człowiekiem z krwi i kości. Wyrósł w pewnym środowisku, stykał się z pewnymi ludźmi i chłonął pewne idee. W jego myśli nie ma w zasadzie (jak chcieliby niektórzy) niczego szczególnie zaskakującego.

    Zebrał w jedną całość i niestety wcielił w czyn myśli głoszone już przed nim. Narodowy Socjalizm był doktryną konfrontacji więc potrzebował wroga, by po pierwsze ukazać siebie jako jedyną alternatywę wszelkiego zła i po drugie, by poniekąd usprawiedliwić swe czyny. Miał trzech głównych wrogów m. in. Habsburgów.
    Hitler, będący pod dużym wpływem szowinistycznego środowiska Młodych Niemców szczerze ich nienawidził za zdradę niemieckiej rasy (słowo klucz) i bratanie się ze Słowianami. Po pierwszej wojnie, co go pewnie ucieszyło, „problem” Habsburgów sam się rozwiązał. Pozostało jeszcze dwóch głównych wrogów stojących na przeszkodzie „rasie panów”. Byli to Żydzi (o ich losach napisano już tomy ksiąg, więc nie ma sensu rozpisywać się na temat „ich win”) oraz Słowianie, ze szczególnym uwzględnieniem Polaków. Na marginesie należy dodać, że nazizm był bardzo giętki i często odchodził od swoich żelaznych reguł, co obrazuje dobrze słynne zdanie Goeringa „O tym kto jest Żydem decyduję ja”.

    Polacy jako zajmujący „przestrzeń życiową rasy panów” nie mogli na takie szczęście liczyć i dla nich przewidziany był tzw. General Plan Ost (GPO) czyli mówiąc wprost plan zagłady Słowian. Rozpoczął się tzw. małym GPO, mającym miejsce jeszcze przed wybuchem wojny. W maju 1939 roku główny urząd SD utworzył komórki „Zentral Stelle” II/P (Polen), których zadaniem było sporządzenie list „osób przewidzianych do ujęcia w Polsce”. Podobne zadania miało berlińskie Gestapo. Tutaj z kolei tworzono listy osób wrogo nastawionych do tradycji niemieckiej. Efektem końcowym działań obu tych instytucji były listy gończe zawierające ponad 61 tysięcy nazwisk. Była to podstawa do właściwego GPO.

    Listy gończe były podstawą dla Operacji Tannenberg, której celem było fizyczne wyeliminowanie kierownictwa narodu polskiego. Dowódcą operacji został Reinhard Heydrich 25 sierpnia 1939. Realizacją miał zająć się Specjalny Referat Do Spraw Operacji Tannenberg. Przydzielono mu osiem specjalnych GO (Grup Operacyjnych) oraz dodatkowo 16 Samodzielny Oddział Operacyjny. Jednostki te od początku kampanii wrześniowej działały na tyłach Wehrmachtu. Jednak pierwszymi ofiarami GPO stali się jeszcze w lipcu 1939 działacze Związku Polaków w Niemczech. Około 2 tysięcy z nich zesłano do obozów koncentracyjnych, skąd wielu już nie powróciło. Już 7 września 1939 Heydrich stwierdził, że spośród czołowych warstw narodu polskiego należy unieszkodliwić również te osoby, które nie znajdowały się na listach gończych. Do 25 października 1939 dokonano ponad 760 masowych mordów. Zabito 20,1 tys ludzi. Już od samego początku kampanii wrześniowej tworzono obozy dla jeńców i ludności cywilnej. Z czasem spora część obozów została przekształcona w KL. Już pod koniec września w obozie, w Gdyni przebywało 6,2 tys., w Wielkopolsce 9,4 tys., a do 26 października w Stutthof ponad 7 tys. osób. Równolegle następowały też pierwsze wysiedlenia. Po 26 października 1939, gdy władzę przejęła niemiecka administracja cywilna nastąpiła kolejna fala aresztowań i rozstrzeliwań wg specjalnych list gończych.

    W większości były to skoordynowane działania takie jak Intelligenzaktion Pommern (jesień 1939) – ponad 23 tys. zabitych, Intelligenzaktion Masowien (przełom 1939/40)- 6/7 tysięcy zabitych, Intelligenzaktion Litzmanstad ( 9/10 listopad 1939) – aresztowano 1500 osób część następnie rozstrzelano, Intelligenzaktion Schlesien (wiosna 1940) – 2000 zamordowanych, Intelligenzaktion Posen (1939/40)- około 12tys zabitych. To oczywiście nie wszystkie tego typu akcje, by wspomnieć choćby o Sonderaktion Lublin – 2000 tys. zabitych czy też Sonderaktion Krakau, gdy aresztowano 183 pracowników naukowych wywiezionych następnie do KL Oranienburg. W listopadzie 1939 roku miała miejsce tzw. Burgerbraukeller – była to fala aresztowań, do której pretekstem był zamach na Hitlera w Monachium oraz przypadający akurat dzień 11 listopada. Akcja była łagodniejsza niż poprzednie, gdyż zainteresowała się nią światowa opinia publiczna, a Niemcy regenerujący siły po niedawno zakończonej kampanii udawali przynajmniej, że w pewnym stopniu się z nią liczą. Od maja do lipca 1940 roku przeprowadzono AB akcję (nadzwyczajną akcję pacyfikacyjną), w której śmierć poniosło 3,5 tysiąca osób. Oprócz wszystkich wyżej wymienionych planów fizycznej eliminacji Polaków na tyłach Wermachtu przeprowadzano wiele mniejszych akcji (często nie dających się podciągnąć pod eliminację inteligencji) jak np. pacyfikacja wsi Gałki.

  6. MatkaPolka said

    cd..

    W kwietniu 1940 roku z rozkazu Himmlera do obozów koncentracyjnych wysłano kontyngent 20 tys. członków inteligencji. Wiązało się to z powolnym upajaniem się Himmlera siłą, potęgą i niezachwianą wiarą w zwycięstwo Niemiec, co zaczynało rodzić w jego głowie coraz bardziej nierealne plany, takie jak np. Germanizacja Generalnej Guberni czy przesiedlenia na Syberię.

    Na całe szczęście trwająca wojna odkładała w czasie te plany. W 1942 roku mimo licznych zwycięstw na froncie Niemcy nie posiadały tak dużego zaplecza, by przesiedlać ludność z olbrzymich terytoriów (nie tylko polskich), Himmler nakazał więc tworzyć „wyspy”, tereny całkowicie germańskie otoczone autochtoniczną ludnością. Eksperymentalnym obszarem był teren powiatów: zamojskiego, biłgorajskiego, tomaszowskiego i hrubieszowskiego.

    12 listopada 1942 roku Himmler wydał rozkaz uznający Zamojszczyznę za pierwszy obszar osadniczy w Generalnej Guberni. Akcję przesiedleńczą rozpoczęto 28 listopada 1942 roku porzucono ją całkowicie w czerwcu 1943, gdyż w obronie ludności stanęły oddziały partyzanckie, których Niemcy nie mogły spacyfikować tak, by całkowicie bezpiecznie przesiedlić własną ludność (klęski na froncie wschodnim sprawiły, że nie mogli oni do walki z partyzantką rzucić tak dużych sił jakby chcieli). Po klęskach w roku 1943 i ogłoszeniu wojny totalnej Hitler rozkazał zawiesić do zakończenia wojny akcje przesiedleńcze. Na koniec należy wspomnieć, że słabnąca Rzesza do końca swoich dni nie zaprzestała zbrodniczych działań wobec Słowian. Wraz z przedłużaniem się walk, kierownictwo nazistowskie zaczęło zdawać sobie sprawę z kurczącego się zaplecza ludzkiego.

    Powzięto więc program „odzyskiwania wartościowej krwi”. W pierwotnych planach mieli nim być objęci mieszkańcy pozostałych krajów germańskich. Wojna jednak przedłużała się, a straty rosły. Naziści dwoili się i troili, by w jakiś sposób uzasadnić pozyskiwanie materiału ludzkiego spoza kręgów germańskich. Wynajdywano więc jednostki o częściowym pochodzeniu germańskim, możliwe do zgermanizowania itp. Ofiarami tych pseudonaukowych działań mogło paść nawet 200 tys. polskich dzieci – spora część sierot. W skrajnych przypadkach zdarzało się nawet wyrywać dzieci niemalże z rąk rodziców. Dlaczego akurat dzieci? Nazistowscy eksperci wierzyli, że po odpowiednim praniu mózgu z dzieci będzie można stworzyć nowych Niemców, którzy nie będą pamiętali kraju swego pochodzenia. Plan fizycznego eliminowania (nie uwzględniłem w tym tekście wielu bardzo dotkliwych represji np. robót przymusowych, nieprowadzących do bezpośredniej eliminacji) całych grup etnicznych dotyczył nie tylko Żydów, ale również ogromnej rzeszy Słowian oraz Romów, o których gehennie też można by wiele napisać.

    Źródło: Andrzej Leszek Szczesniak „General plan Ost – plan zagłady Słowian”
    Adolf Hitler „Mein Kampf”

  7. veri said

    4. @ Matka Polka

    / … Byli to Żydzi (o ich losach napisano już tomy ksiąg, więc nie ma sensu rozpisywać się na temat „ich win”) / –

    – Hitler na ich temat wypowiadal sie tak :

  8. MatkaPolka said

    Sprawozdanie w przedmiocie strat i szkód wojennych Polski w latach 1939-1945

    http://www.worldcat.org/title/sprawozdanie-w-przedmiocie-strat-i-szkod-wojennych-polski-w-latach-1939-1945/oclc/750025520

  9. semperparatus said

    Ideologia niemieckiej „rasy panów”(Herrenvolk)została żywcem adoptowana z Talmudu…z tą tylko formalną zmianą,że w miejsce jednego narodu wybranego(Żydów)wstawiono inny naród wybrany(Niemców)…Inne głowne punkty doktryny…walka z religią,nienawiść do innych(niższych)narodów,skrajny materializm…oraz światowy „mesjanizm’zmierzający do podboju całego świata..bvły wspólne dla obu „programów”….

  10. MatkaPolka said

    NAZISTOWSKIE KORZENIE „BRUKSELSKIEJ UE”
    http://www.relay-of-life.org/pl/chapter.html
    (.)
    TO, CO ZAWSZE CHCIAŁEŚ WIEDZIEĆ O „BRUKSELSKIEJ UE” –LECZ NIKT NIE ŚMIAŁ CI POWIEDZIEĆ
    (.)
    *WALTER HALLSTEIN: Wybitny nazistowski prawnik i główny architekt Brukselskiej Unii Europejskiej
    *Kartel makroregionalny (niem. Das Großraum-Kartell) i jego sieć organizacyjna
    *DZISIEJSZA BRUKSELSKA UNIA EUROPEJSKA: Co kartel naftowofarmaceutyczny i jego polityczni poplecznicy chcieliby przed Tobą ukryć?
    *OSIEMSET LAT PO AKCIE MAGNA CARTA: Rządy Brukselskiej Unii Europejskiej mogą zakończyć wieki wolności i niezależności Wielkiej Brytanii
    *Kto jest kim w Brukselskiej Unii Europejskiej
    (.)
    Oficjalne dokumenty Kongresu USA i norymberskich trybunałów zbrodni wojennych jednoznacznie pokazują, że II wojna światowa była nie tylko przygotowana, lecz także logistycznie i technicznie wsparta przez największy i najbardziej znany w owym czasie kartel naftowo-farmaceutyczny, a mianowicie,
    NIEMIECKI KARTEL IG FARBEN, W KTÓREGO SKŁAD WCHODZIŁY BAYER, BASF, HOECHST I INNE FIRMY CHEMICZNE.
    (.)
    Podsumowanie aktu oskarżenia z Norymbergi dowodzi, ze bez IG Farben II wojna światowa nie miałaby miejsca
    (.)
    Książka ta jest także wyjątkową okazją dla tych wszystkich polityków i partii politycznych zwabionych, by wspierać brukselską UE bez znajomości jej historii lub rozumienia jej prawdziwego celu.
    (.)
    Dotyczy to 27 przywódców państw, którzy podpisali „Traktat lizboński”, większość z których nie rozumiała, że ich podpisy tworzyły „Akt pełnomocnictwa” dla kartelu i jego udziałowców, umożliwiający przejęcie kontroli nad Europą. Politycy ci i partie polityczne mają teraz szansę dokonania całkowitego nawrotu i publicznego odwołania swego poparcia dla modelu Europy, który był budowany przez dziesięciolecia kłamstw i oszustw.
    (.)
    KILKA ŚRÓDTYTUŁÓW
    (.)
    Demokracja zmienia się w dyktaturę
    Jak interesy korporacyjne kontrolują Unię Europejską?
    (.)
    • prezydent
    Brukselska Unia Europejska przedstawia się światu, jako świetlany przykład demokracji XXI wieku. W rzeczywistości jednak nic bardziej nie mija się z prawdą.
    (.)
    Udziałowcy kartelu naftowo-farmaceutycznego
    A jak wybrali prezydenta Europy?
    (.)
    Koniec demokracji i powrót do średniowiecza
    Faktycznie, system rządzenia UE odwraca wszystkie demokratyczne osiągnięcia cywilizacji europejskiej na przestrzeni minionego tysiąca lat i przesuwa cały kontynent z powrotem do czasów średniowiecza, kiedy to autokratyczni monarchowie rządzili Europą poza jakąkolwiek demokratyczną kontrolą.
    (.)
    Czy społeczeństwo Europy dobrowolnie zrezygnowało ze stuleci demokracji?
    (.)
    Udziałowcy kartelu pozbawili ludzi ich demokratycznych praw!
    (.)
    500 MILIONOM EUROPEJCZYKÓW ODMÓWIONO ICH DEMOKRATYCZNEGO PRAWA DO GŁOSOWANIA na „Lizboński akt pełnomocnictwa”
    To naruszenie wszelkich zasad demokracji przez kartel nie jest żadnym zbiegiem okoliczności. Badania opinii publicznej przeprowadzone w całej Europie wskazały na odrzucenie koncepcji „brukselskiej UE” przez ogromną większość ankietowanych. Oszukańczą naturę „brukselskiej UE” najlepiej charakteryzuje fakt, że podczas gdy udziałowcy kartelu okrzykują ją jako ikonę demokracji, to brakuje jej najbardziej
    (.)
    Główny architekt brukselskiej UE
    Pytania, które pilnie wymagają odpowiedzi, to: jak architekci brukselskiej UE mogli zbudować tak niedemokratyczny twór z demokratycznych krajów europejskich i kim byli ci ludzie?
    Otóż, kluczowym architektem brukselskiej UE był WALTER HALLSTEIN (1901- 1982), wybitny adwokat w nazistowskich Niemczech.
    (.)
    Politycy, którzy przekazali kontynent europejski w rece kartelu
    TWARZE WSPÓŁCZESNYCH NEO – NAZISTÓW: Merkel, Sarkozy, Tusk, Prodi, Zapatero i inni…
    (.)
    relay-of-life.org/pl/pdf-files/relay-pl-chapter01.pdf strony 68 69
    (.)
    13 grudnia 2007r., ci europejscy politycy podpisali lizboński „Akt o pełnomocnictwach”. Robiąc to, przekazali cały kontynent europejski w ręce kartelu. Dokładnie tak, jak niemiecki parlament w 1933 roku, politycy ci utorowali drogę dyktaturze i podbojowi świata w imieniu interesów korporacyjnych.
    I tak jak w 1933 roku, dali temu przejęciu pseudo-demokratyczną przykrywkę.

  11. MatkaPolka said

    DEKOLONIZACJA POLSKI

    http://podgrzybem.blogspot.com

    Bez wszechstronnej dekolonizacji będziemy mogli tylko pomarzyć o jakimkolwiek realnym rozwoju.

    I. Gospodarcza kolonia

    Podstawowym wyzwaniem stojącym zarówno przed prezydentem Andrzejem Dudą, jak i przed spodziewanym nowym rządem tworzonym, bądź współtworzonym przez PiS, będzie dekolonizacja Polski – i to nie tylko na płaszczyźnie politycznej, ale również w sferze gospodarczej. O skali kolonialnego drenażu może świadczyć chociażby raport amerykańskiego watchdoga „Global Financial Integrity” pokazujący skalę nieopodatkowanych transferów finansowych ze 145 krajów za lata 2003-2012 („Illicit Financial Flows from Developing Countries: 2003-2012”). Wedle tych danych Polska znajduje się na 17 pozycji ze skumulowanym wypływem kapitału na poziomie 82,393 mld USD. Jest to absolutny rekord jeśli chodzi o kraje UE. Następna jest zajmująca 33 miejsce Bułgaria z łącznym „cumulative illicit outflows” w wysokości 25,354 mld USD. Można do powyższego dodać jeszcze np. raport Fundacji Republikańskiej z 2013 roku dotyczący płacenia podatku CIT przez sieci supermarketów w 2011 roku: Kaufland (6,4 mld zł przychodu) – zero CIT; Carrefour (przychód 7,9 mld) – 14 mln zł zwrotu; Tesco (11,9 mld przychodu) – brak danych nt. CIT; Lidl (7,6 mld przychodu) – 57,4 mln zł CIT; Biedronka (25,3 mld przychodu) – 241 mln zł CIT.

    Kolejną patologią są tzw. „specjalne strefy ekonomiczne”. Działające w nich podmioty są traktowane preferencyjnie – podatki, opłaty lokalne itd., czego efektem jest zwiększenie ucisku fiskalnego wobec przedsiębiorstw, które nie miały szczęścia zakotwiczyć się w którejś ze „stref” oraz napędzanie zadłużania się państwa i samorządów – bo pieniądze na wydatki publiczne tak czy inaczej jakoś trzeba pozyskać. Dobrze obrazuje to prospekt „Investing in Poland 2014” – województwo warmińsko-mazurskie chwaliło się w nim: „Mamy największą stopę bezrobocia w Polsce i najniższe zarobki. Dzięki temu zapewniamy inwestorom bogate zasoby taniej siły roboczej”; dodając następnie: „dla województwa warmińsko-mazurskiego maksymalną wysokość pomocy przepisy ustalają na poziomie 50% kwalifikowanych kosztów nowej inwestycji lub 50% dwuletnich kosztów pracy nowo zatrudnionych pracowników”. Czyli nie tylko ulgi i zwolnienia, lecz również gotowy grosz przerzucający koszta „prywatnej” inwestycji na sferę publiczną. Później zresztą taki zadomowiony już „inwestor” może szantażować władze lokalne groźbą zamknięcia zakładu, żądając dalszych ulg – casus Michelina w Olsztynie.

    II. Biali Murzyni

    Idźmy dalej. Mamy oto osławiony „elastyczny rynek pracy”, skutkujący lawinowym wzrostem osób pracujących na śmieciówkach oraz zjawiska „working poor” – czyli „pracującej biedoty” – ludzi, których mimo pracy w pełnym wymiarze nie stać na zaspokojenie elementarnych potrzeb życiowych. Wg. raportu OECD „Employment Outlook 2014” Polska znajduje się na 26 pozycji jeśli chodzi o wysokość zarobków (na 32 ujęte w zestawieniu kraje), za to odsetek osób zatrudnionych na umowy czasowe plasuje nas na 2 miejscu (pierwsze jest Chile). Na temat „working poor” dostępne są jedynie dwa zestawienia, oba sprzed lat, zupełnie jakby nie chciano tykać tematu: badanie CBOS z 2008 roku mówi o 6,6% dorosłej populacji, zaś raport Komisji Europejskiej z 2010 – o 11%. Z tymi danymi harmonizują informacje Polskiego Forum HR, wedle których funkcjonuje w Polsce 5210 agencji zatrudnienia, zaś w 2015 wartość rynku pracy tymczasowej powinna wzrosnąć o 15%. Innymi słowy, agencje zatrudnienia – współczesne „wypożyczalnie niewolników” na użytek gospodarczych kolonizatorów Polski – przeżywają prawdziwy rozkwit.

    Na marginesie – ostatnio zrobił się szum o fabrykę Jaguara, która ostatecznie powstanie na Słowacji. Słowacki rząd, prócz licznych przywilejów, dofinansuje inwestycję kwotą 360 mln euro, co zatwierdzić ma Komisja Europejska. Charakterystyczne – pomoc publiczną dla stoczni KE każe zwracać, a na pomoc publiczną dla fabryki Jaguara entuzjastycznie wyraża zgodę. Według Janusza Piechocińskiego firma Jaguar Land Rover prócz działki, infrastruktury itd. (wszystko na koszt państwa), żądała m.in. rynku pracy pozwalającego wybrać co 20 ofertę spośród ubiegających się chętnych. Czyli – tanich pracowników w obszarze dużego bezrobocia, co pozwalałoby na szantażowanie ich groźbą zwolnienia. Zwróćmy uwagę na paranoidalność sytuacji – dwa kraje prześcigają się w dogodzeniu międzynarodowemu koncernowi, co stawia tenże koncern w pozycji pana sytuacji, a rządy w roli rywalizujących o jego względy petentów. W zamian koncern proponuje śmieciową pracę w montowni dla iluś tam białych Murzynów na półniewolniczych warunkach – i w zasadzie nic poza tym, bo do budowy fabryki dołoży się państwo, zyski zostaną wytransferowane za granicę, zaś podatki – o ile Jaguar nie wydębił sobie zwolnień (a zapewne wydębił) – groszowe. Śmieciowe pensje lokalni „prole” i tak wydadzą w dyskontach należących do innego z kolei międzynarodowego giganta, może nawet jak Lidl i Kaufland kredytowanego dodatkowo przez Bank Światowy (to osobny kryminał – BŚ oraz EBOiR wsparły Grupę Schwarz w latach 2004-2013 kredytami na łączną kwotę ponad 1 mld USD na ekspansję w Europie Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce), który to gigant również wytransferuje zyski za granicę. Gdzie tu interes? Co ma z tego kraj – gospodarz takich „inwestycji”? Okrągłe zero – i to w najlepszym wypadku, bo sądzę, że gdyby wszystko rzetelnie podliczyć, to wyjdzie na nielichym minusie. To jest właśnie kolonializm o którym tu piszę. Zatem, nie płaczmy po Jaguarze.

    III. W kieszeni banksterów

    Skolonizowane państwo boi się wyciągać do „wielkich” rękę po należne mu podatki. Wg. raportu MFW sporządzonego na zlecenie Ministerstwa Finansów (też ciekawe, że polskie ministerstwo nie było w stanie samodzielnie ogarnąć tematu), wydajność w zakresie poboru podatków spadła w latach 2008 – 2013 z 16 do 13,1 pkt. PKB. W zamian za to mamy najniższą kwotę wolną od podatku w Europie – poniżej minimum socjalnego, co sprawia, że część Polaków płaci państwu haracz od nędzy. Innym przejawem kolonialnego uzależnienia, jest galopujące zadłużanie państwa, sprawiające, iż Polska siedzi w kieszeni międzynarodowych spekulantów. Tu ciekawostka – koszt obsługi zadłużenia Skarbu Państwa niemal pokrywa się z wpływami z PIT. Dane za 2013 – wpływy z PIT to 42,9 mld zł, koszty obsługi zadłużenia – 42,7 mld zł. Ostatnio rząd Ewy Kopacz pożyczył od Banku Światowego 912,7 mln euro na kiełbasę wyborczą, zaś obecne tempo zadłużania Polski jest tak imponujące, że konstytucyjny próg 60% PKB możemy osiągnąć już pod koniec 2019 roku. Ale z czegoś pieniądze trzeba brać, jeśli kolonialny nie-rząd pozwala się ordynarnie rżnąć międzynarodowemu biznesowi chociażby na tzw. „cenach transferowych”, wedle których rozliczane są zakupy od zagranicznych podmiotów w ramach tej samej grupy kapitałowej, co pozwala nabijać koszty i unikać opodatkowania. W naszej skarbówce pracuje zaledwie ok. 100 specjalistów od problematyki cen transferowych. Nie dziwi więc, iż wg raportu „Paying Taxes 2013” Banku Światowego nasz system podatkowy zajmuje 114 pozycję spośród 183 państw, zaś wg OECD mamy najmniej efektywny system podatkowy spośród wszystkich członków organizacji. To jest klasyczna „mętna woda” w której mogą łowić ryby (czyli unikać opodatkowania) nasi kolonizatorzy.

    No i wreszcie banki – teoretycznie krwiobieg gospodarki, faktycznie zaś – rak wysysający z niej siły witalne. Rekordowe zyski sektora, będącego głównie w zagranicznych rękach, pozostające w ostatnich latach na poziomie 15-16 mld zł., to nic innego jak kolonialna dywidenda pochodząca z toksycznych produktów spekulacyjnych, takich jak łże-kredyty frankowe, polisolokaty, czy jedne z najwyższych w Europie kosztów usług bankowych. Znamienna jest tu reakcja rozbezczelnionych banksterów na projekt ustawy regulującej sytuację frankowiczów. KNF, która miast być organem nadzoru, jest w istocie figurantem bankowego lobby, szybciutko „wyliczyła”, że banki „stracą” 22 mld zł. No więc – nie „stracą”, tylko nie zarobią tyle, ile sobie założyły, na drenowaniu kieszeni klientów. Uwolnione w ten sposób 22 mld tak czy inaczej trafią na rynek – ludzie wydadzą je na towary i usługi zamiast przynieść w zębach bankowi. Od tych 22 mld państwo zbierze chociażby VAT. Tymczasem Związek Banków Polskich już szantażuje nas „zamrożeniem” gospodarki poprzez „wstrzymanie akcji kredytowej” oraz wzywa na dywanik szefów klubów parlamentarnych i prezydenta Dudę. Czyli relacja kolonizator – niewolnik jak się masz. Trzeba przyznać, że dotychczasowe rządy, ze szczególnym uwzględnieniem tandemu PO-PSL, sprawiającego wręcz wrażenie banksterskiej ekspozytury, dołożyły wszelkich starań, by banki poczuły się właścicielami parceli między Odrą a Bugiem.

    „Dla zagranicznych firm na Węgrzech era kolonizacji się skończyła” – oznajmił w 2013 roku Viktor Orban. Chciałoby się usłyszeć coś podobnego z ust naszych polityków – a potem zobaczyć konkretne czyny. Bez wszechstronnej dekolonizacji będziemy mogli bowiem tylko pomarzyć o jakimkolwiek realnym rozwoju.

    Gadający Grzyb

    Zobacz również

    DRENAŻ KOLONIALNY

    http://blog-n-roll.pl/pl/drena%C5%BC-kolonialny#.VeH_1X34WSp

    Matematyka nigdy nie kłamie. Kiedyś postawiłem takie pytanie:

    „Liczby mówią za siebie ale co innego przykuło jeszcze moją uwagę:

    Skumulowany wzrost PKB w latach 2009 – 2013 wyniósł: 297,3 mld zł (oficjalne dane, nic nie zmyślam)

    Napływ środków z EU – 300 mld (sam widziałem jak się chwalili)

    Przyrost zadłużenia – 279 mld (oficjalne dane, nic nie zmyślam)

    Razem napłynęło – 579 mld zł.

    Eksport przewyższa import, na saldzie obrotów bieżących nic takiego niepokojącego się nie dzieje.

    No to k…. gdzie jest 281,7 mld zł????”

  12. Amadeus said

  13. AlexSailor said

    Ad. 7 @Veri

    Wstydu pan nie masz zamieszczając takie g**no.

    Po pierwsze, inflacja i kryzys gospodarczy w Niemczech spowodowany był PRZEGRANIEM I WŚ.
    Niemcy musiały oddać część Polskich Ziem, bogatą Wielkopolskę, arcy bogaty Śląsk (częściowo), ważny i bogaty port w Gdańsku (niezależne od Niemiec państwo-miasto).
    Ponadto musiały zniszczyć swój potencjał militarny i zapłacić odszkodowania.
    Oczywiście straciły też bogate okręgi przemysłowe na rzecz Francji, zyski z kolonii na rzecz innych państw (częściowo).

    Po drugie kryzys gospodarczy za oceanem dodatkowo pogrzebał niemiecką gospodarkę, a na dodatek ci idioci prowadzili wojnę celną z Polską, co jak wiadomo zawsze przynosi straty.

    Po trzecie, już po I WŚ Niemcy zaczęli odbudowywać swój potencjał militarny, a Hitler nabrał kredytów, które roztrwonił na bezsensowne zbrojenia, które stały się przygotowaniem do II WŚ.

    To bydle w polityce wewnętrznej, prócz terroru wprowadziło półniewolnictwo względem własnych obywateli, np. przypisując robotnika do miejsca pracy jak chłopa pańszczyźnianego.

    Cały bum gospodarczy Niemiec przed II WŚ, to właśnie kredyty (lokowane najczęściej w bezsensownych zbrojeniach), radosna działalność banku emisyjnego, oraz feudalno-korporacyjne zarządzanie gospodarką.
    Ot taki obóz koncentracyjny o złagodzonym rygorze podlany sosem ideologii rasy panów (niewolników państwa).

    Kretyńska polityka Hitlera, który był prowadzony na smyczy przez Stalina i Zachód, doprowadziła Niemcy do katastrofy, to jest pewnego bankructwa w III kwartale 1939r.
    Gdyby nie wybuch II WŚ we wrześniu, to Niemcy zostałyby wykupione i zamienione w kraj kolonialny w centrum Europy przez wszystkich do koła z Polską i Polakami włącznie.

    Kompromitujesz pan przesłanie narodowe i antyzłodziejskie (pieniądz z powietrza i podatki) przez ten materiał filmowy.
    Proszę się zastanowić.
    Skoro Hitlerowi tak bardzo przeszkadzali banksterzy, to dlaczego zamierzał i w dużym stopniu zrealizował wymordowanie Polaków, Rosjan, Białorusinów, i innych nacji?
    Skoro tak oburzało go złodziejstwo banków i bankierów, to dlaczego rabował i rabunkowo eksploatował inne kraje, jak Polska.

    Jeśli ten gnój przeciwstawiał się niewoli narzuconej przez zachodnich bankierów, to dlaczego uczynił z Polaków i innych nacji niewolników, dlaczego mordował tak zawzięcie i metodycznie.

    Otóż ten pański dziad Hitler był kretynem i półgłówkiem, który powinien siedzieć w szpitalu psychiatrycznym (może dlatego tak mordował chorych psychicznie).
    Udawało mu się – osiągnął sukcesy w pierwszej fazie wojny tylko dlatego, że był niemal prowadzony za rękę przez macherów z Anglii, stanów i ZSRR, a późnej przez swoją nieobliczalność – jak na wariata przystało.

    To bydle miało niesamowite szczęście, że nie skończyło w radzieckim łagrze albo na brytyjskiej szubienicy pod koniec 1941r.

    Bilansem działalności tego psychopaty jest 7.500.000 zutylizowanych Niemców, 10.000.000 wymordowanych Polaków (sami bankierzy nieprawdaż??), 24.000.000 poległych w większości Rosjan, ponad milion zamordowanych Jugosłowian, i po kilkaset tysięcy takich narodów jak np. Grecy.
    Gdzie zatem ta wojna z zachodnimi bankierami lub choćby z zachodem.

    Do kupy Francuzów, Brytoli i Amerykanów poległo w walce z Niemcami jakiś milion.

    Trzeba nic nie rozumieć, żeby publikować przesłanie psychopaty Hitlera w takiej formie.
    Wystarczy trochę wyobraźni i można podłożyć pod ten głos-tekst obraz przedstawiający bombardowanie Wielunia, mordowanie Polaków w Bydgoszczy, katownie gestapo, łapanki i niewolniczą pracę, obozy śmierci, eksperymenty na żywych dzieciach, palenie Warszawy, wieszanie i rozstrzeliwanie, w tym z ustami związanymi gipsem.
    Palenie wsi, porywanie dzieci, rozstrzeliwanie jeńców, itp.

    Jeśli jest pan Polakiem, to proszę się dobrze rozpędzić i walnąć łbem w mur.
    Może się panu poprawi.

  14. AlexSailor said

    Ad. 11 @MP

    „No to k…. gdzie jest 281,7 mld zł????””

    Pożarła biurokracja, radosne posady rządowe i samorządowe z oprzyrządowaniem ??
    Dopłaty do emerytur mundurowych, topienie kasy w ofensywne zbrojenia?
    Wydane 100 mld zł na Euro 2012 może?

Sorry, the comment form is closed at this time.