Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Polska dyplomacja drepcze w miejscu

Posted by Marucha w dniu 2015-10-30 (Piątek)

Oceniając wczorajszą wizytę prezydenta Andrzeja Dudy (28.10) w Paryżu można w zasadzie powtórzyć większość obserwacji poczynionych w czasie wrześniowej podróży głowy państwa do Berlina.

Rozmowy z prezydentem Francois Holland`em, przewodniczącym Zgromadzenia Narodowego Republiki Claudem Bartolone`m oraz przewodniczącym Senatu Gérardem Larcherem były w zdecydowanej mierze kurtuazyjne, a w kwestii relacji dwustronnych, ograniczające się do „bezpiecznych” tematów wymiany kulturalnej i młodzieży oraz postulowanej poprawy i tak dobrych relacji gospodarczych.

Tymczasem to, co rzeczywiście należałoby w relacjach polsko-francuskich poprawić, to przede wszystkim kwestie wspólnej polityki na arenie UE, rewitalizacji Trójkąta Weimarskiego oraz wypracowania spójnej polityki wobec konfliktu na Ukrainie i w Syrii.

Według danych Ministerstwa Gospodarki obroty handlowe pomiędzy obydwoma krajami przekroczyły bowiem w ub. r. po raz pierwszy wartość 15 mld euro, a w Polsce działa ponad 1300 przedsiębiorstw z udziałem francuskiego kapitału. Polskie inwestycje we Francji to głównie aktywność firm budowlanych i transportowych.

Do Francji sprzedajemy głównie wyroby przemysłu elektromaszynowego, artykuły rolno-spożywcze, a także produkty chemiczne (ubiegłoroczna wartość naszego eksportu to ponad 9 mld euro), a importujemy produkcję elektromaszynową, chemiczną i metalurgię. W tym roku ogłoszono też, że MON zakupi we Francji śmigłowce „Caracal”, których część zakładów produkcyjnych i serwisowych będzie umiejscowiona pod Łodzią. Na tle relacji gospodarczych z innymi krajami europejskimi, są to więc bardzo przyzwoite wyniki.

Gorzej jest, jeżeli chodzi o politykę. Oczywiście, szybki wybór Paryża na kolejną stolicę, którą odwiedza nowy polski prezydent jest sam w sobie sygnałem pozytywnym, niemniej jednak w obecnej dobie za sygnałami muszą iść konkretne działania. A tu jest już mniej idyllicznie. Sam Trójkąt Weimarski, skupiający obok Francji i Polski także Niemcy, pomimo zbliżania się do ćwierćwiecza swojej historii, spotkań głów państw (ostatnie odbyło się dwa lata temu w Warszawie) i regularnych, niemal corocznych rozmów szefów MSZ, wydaje się dzisiaj formułą bez głębszej treści i strukturą bardziej formalną, niż dynamiczną.

A szkoda, bo przy odpowiednich chęciach byłby to dużo ważniejszy i skuteczniejszy dla naszej polityki zagranicznej instrument oddziaływania na UE i jej politykę wewnętrzną i zewnętrzną niż wyraźnie przeceniana przez naszych decydentów Grupa Wyszehradzka.

Problem z Weimarem tkwi po obydwu stronach. Polska najwyraźniej nie potrafi pozyskać od dłuższego czasu Paryża dla żadnej ważnej z naszego punktu widzenia sprawy (chociażby kwestii energetycznych i polityki wschodniej). Francja również nie wydaje się palić do wzmocnienia Weimaru – Paryż w wyniku kryzysu gospodarczego wyraźne ustąpił miejsca Berlinowi i niemal zupełnie wycofał się z aktywności na obszarze Międzymorza, koncentrując się na Bliskim Wschodzie.

W 2015 roku można tylko z rozmarzeniem wspominać o jeszcze nie tak dawnym i jakże zajadle krytykowanym w Polsce duecie „Merkozy”, czy jeszcze wcześniejszej erze relacji Jacquesa Chiraca i niemieckich kanclerzy.

Francja Hollande`a wyraźnie ustąpiła palmę pierwszeństwa w UE Niemcom Merkel. Trójkąt Weimarski byłby też znakomitym sposobem do czynniejszego włączenia się Polski w tzw. format normandzki czuwający nad procesem pokojowym z Mińska, problem tylko w tym, że zarówno Berlin jak i Paryż nie uważają stanowiska Polski w konflikcie ukraińskim za jakkolwiek konstruktywne i suwerenne, postrzegając je, nie mówiąc oczywiście o tym wprost, jako ekspozyturę stanowiska amerykańskiego. Przywódcy zapowiedzieli zwołanie kolejnego szczytu prezydentów Trójkąta Weimarskiego w przyszłym roku jeszcze przed lipcowym szczytem NATO, więc warto byłoby, aby przynajmniej w formacie szefów MSZ dokonać do tego czasu poważnej refleksji i namysłu nad ożywieniem tej formy współpracy regionalnej.

Hollande i Duda poruszyli w swoich rozmowach także problem Syrii. I o ile tutaj politycy mówią wspólnym głosem, to warto zauważyć, że kurczowe trzymanie się przez Warszawę narracji o konieczności obalenia władzy prezydenta Baszara al-Asada przy zupełnym braku wypracowanych innych rozwiązań (polscy politycy nie byliby nawet w stanie wskazać nazwiska jednego lidera czy jednego środowiska politycznego będącego w stanie zastąpić Asada), wskazuje na całkowity brak suwerenności polskiej polityki w sprawie tego konfliktu, nawet w takim stopniu, jaki prezentują rządy Viktora Orbana na Węgrzech, Roberta Fico na Słowacji, Bohuslava Sobotki w Czechach czy nawet Angeli Merkel, coraz częściej wspominającej, że legalny syryjski rząd musi być częścią pokojowego planu dla rozdartej wojną Syrii. Co więcej, przyczynia się, w sposób mniej lub bardziej intencjonalny, do przedłużania tego konfliktu.

Nieco dziwić też może lansowanie przez Polskę w czasie rozmów w Paryżu ewentualnego porozumienia największych gospodarek świata w kontekście zbliżającego się szczytu klimatycznego w Paryżu. Jeżeli nawet do niego dojdzie, to przecież głównymi aktorami porozumienia nie będzie nasz kraj, lecz Chiny Indie, Brazylia, USA i Rosja. Tego typu dyplomatyczne komunikaty nie wychodzą więc poza sferę rytualnej, dwustronnej retoryki politycznej, którą można sobie zwyczajnie darować.

Podsumowując, mieliśmy do czynienia z poprawną wizytą i rozmowami, które jednak w niewielkim, jeżeli nie żadnym stopniu przełożą się na efekty polityczne.

Łukasz Kobeszko
http://mysl-polska.pl

Nie wiem, czego innego można by wymagać od dyplomacji kraju, który nie jest suwerenny, a nawet demonstracyjnie okazuje wiernopoddańczość wtedy, gdy nie jest wymagana.
Admin

Komentarzy 20 to “Polska dyplomacja drepcze w miejscu”

  1. Gajos said

    Prezydent Duda pojechał przeprosić że nie kupi Caracal-ów.

  2. Zerohero said

    Pan Duda musi być niepocieszony, że z powodu konieczności zachowania pozorów musi zwlekać z wizytą w Izraelu. Po udziale Dudy w posiezeniu knessetu niektórzy polscy goje zaczeli szemrać. Jeszcze nie czas, jeszcze nie czas. Niech szemrze wyłącznie margines.

  3. Jabo said

    Najbardziej mnie rozśmieszyło stwierdzenie o dobrych relacjach gospodarczych między Polską a Francją. One są dobre, ale tylko dla Francji.,jak i też dla wszystkich krajów tzw. ‚starej unii”. O jakim eksporcie my mówimy. To tylko wywóz tanio wyprodukowanych przez tubylczą siłę roboczą towarów z których zysk francuskie filie wytransferują do swych macierzystych firm we Francji. Wszystkie te wspaniale inwestycje zachodnie, które są w Polsce lokowane za cenę wieloletnich ulg podatkowych, to tylko montownie, które można w ciągu kilku dni przenieść na drugi koniec świata.

  4. Rok said

    „…całkowity brak suwerenności polskiej polityki w sprawie tego konfliktu, …”

    Autor oczekuje polskiej + suwerennej polityki dlatego ze ten prezio nazywa sie Duda a wczesniej Marcinkiewicz?
    Co za naiwnosc! Co my mamy wspolnego z Syria i Asadem?

  5. Maćko said

    Najwiekszym bledem sa pierwsze dwa slowa tytulu. Ironia?

  6. JerzyS said

    Sadze , że prezydent Duda i jego zaplecze nie jest wystarczająco przygotowane intelektualnie , do zadania którego się podjęli!

  7. Maćko said

    A moze bez „duplomacji”? Bez organizacji?
    RAND Corporation i ich wnioski

  8. revers said

    Co tam w Auchanie,Carrefour sprzedaja? nadal chinszczyzne z francji, czy juz po TTIP przez hendle centrale w NY.

  9. Witek said

    Wybitny reżyser na łamach równie wybitnej gazety złozył swoistą Deklarację Ideową PIS 🙂

    Pomysł na mocarstwo

    Rodakom marzącym o większej Polsce rzuciłem więc pomysł, jak można to zrobić. Należy sprowadzić pół miliona Żydów z Izraela. Przyjadą do „ziemi przodków” ze swymi talentami, z pieniędzmi, kontaktami na całym globie i przepotężnym lobby w Waszyngtonie. Rozruszają polską gospodarkę, a gdy zadomowią się nad Wisłą, wtedy wymuszą na USA ochronę bezpieczeństwa naszego kraju, tak jak wymusili ochronę Izraela, czasem wbrew interesom Stanów Zjednoczonych. Tylko w ten sposób Rzeczpospolita może znów zostać mocarstwem regionalnym.

    A dlaczego Żydzi mieliby do nas przyjeżdżać? Dlatego, że na Bliskim Wschodzie robi się coraz bardziej niebezpiecznie. Także w Europie Zachodniej, gdzie islam umacnia swoje pozycje, nie ma dla nich dobrej atmosfery. Skoro w Rzeczypospolitej do czasu Holocaustu mieszkała większość Żydów europejskich, byłby to poniekąd ich powrót do ojczyzny. W Polsce nie ma wielu muzułmanów ani wrogo nastawionych islamskich imigrantów. Kościół katolicki zachowuje mocne wpływy, a wyzbyty doktrynalnego antysemityzmu, dąży do dialogu z judaizmem. Polska jest w Europie terenem chyba najbardziej dla nich dogodnym. W zamian za gościnę mieliby rozwijać nam gospodarkę. Jak to wygląda w praktyce w Palestynie, opisuję w rozdziale „Izrael, cud cywilizacji”.

    Niektórzy uznali mnie oczywiście za zdrajcę narodu. Polska z pół milionem bystrych i bogatych Żydów byłaby innym krajem. W porównaniu z nimi jesteśmy niedouczeni, leniwi umysłowo, niekonsekwentni, prowincjonalni, niesolidarni i biedni. Z tych powodów znaleźlibyśmy się we własnym państwie na pozycji obywateli drugiej kategorii. Ale zmusiłoby to nas do wielkiej pracy nad charakterem narodowym; pilnego uczenia się od nowej, żydowskiej elity.

    http://niezalezna.pl/72452-geniusz-zydow-na-polski-rozum

  10. Kronikarz said

    Ilu tam agentów wpływu pentagońkich od chazarskiego brzechania na As.ada i WWP. Ilu też będzie potrzeba, by wskazać odpowiedniego dla tej trzódki .amachow.a…

  11. revers said

    wlasnie wrocila do karakali, swidnik na trawke, jak to po obietnicach przedwyborczych bywa

    http://www.biztok.pl/gospodarka/a-jednak-caracale-pis-zmienia-przedwyborcza-retoryke-i-juz-chce-francuskie-smiglowce_a22597

  12. maasteer said

    Taka to polska dyplomacja i elyty:

    Wikileaks potwierdza – polskie władze planowały sprzedaż lasów aby spłacić wątpliwe roszczenia żydowskie

    Gdy kilka miesięcy temu prawicowe media donosiły o nocnej próbie zmiany prawa, podjętej w Sejmie, która miała umożliwić sprzedanie polskich lasów państwowych celem przeznaczenia pozyskanych w ten sposób środków na pokrycie bardzo wątpliwych roszczeń żydowskich, wydawało się to zbyt wielką bezczelnością. Okazuje się jednak, że nie była to raczej historia wyssana z palca, ponieważ potwierdzają to dokumenty ujawnione przez demaskatorski portal Wikileaks.
    ————————————————————————————
    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wikileaks-potwierdza-polskie-wladze-planowaly-sprzedaz-lasow-aby-splacic-watpliwe-roszczen

  13. Ehze said

    I pomyslec, ze kiedys Polska osadzila swego cara w Moskwie!

    I dlatego szybko trzeba bylo osadzic tam Niemke Katarzyne „wielka” zwana!

    eh!

  14. Marucha said

    Re 13:
    Tak, Opatrzność niejeden raz rzucała Polsce perły pod nogi.
    Wszystkie wdeptano w błoto.

  15. Guła said

    Dziewiątka. Co ty pitolisz? Przecież to szarańcza. Nie dostrzegasz jeszcze co zrobili z krajem od osiemdziesiątego roku? Pod hasłem spłaty długów (Gierkowskich rzecz jasna – byś nie miał wątpliwości)
    Ta banda sfinansowała sobie kredytami przewrót w kraju, i skonfiskowała majątek za te własnie długi „niezależnie.pl” (z należnymi odsetkami rzecz jasna)
    Ty lepiej nie kombinuj. Niechaj studnie zaczną kopać na pustyniach z pożytkiem dla świata.

  16. Guła said

    Tylko przypominam, ze obiecali dostarczać wodę pitną w zrujnowanych krajach bliskowschodnich.

  17. RomanK said

    ad9////…i patrzcie ten glupi SSyn..sie nawet nie wstydzi pisac takich banialuk:-)))))) zadza juz Polska 97 lat z przerwa 6 lat…i co???
    Ich geniusz cepa i bystrosc kibla Polakom dala????
    Kosher Shise…
    To zadki zygownik ten Niezalezny wychodek Polin Shtyme:-0))

  18. Bronisław said

    Re: 17. Panie Romanie, a gubernatora Hansa Franka również Pan uważa za „rasowego” Niemca?!!!

    Łączę pozdrowienia!

  19. bradr said

    re 9: Przecież w Polsce więcej żydow niż w izraelu. I co? I Polska praktycznie nie istnieje.

  20. brad said

    re 9:
    Przecież w Polsce jest więcej zydow niż w izraelu. I co? Polska leży i kwiczy od dawien dawna.

Sorry, the comment form is closed at this time.