Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Szarak o 10 postaw toksycznych osó…
    Boydar o Komunikacja drzew, czyli jak r…
    Szarak o Prof. Nalaskowski: „Bardziej c…
    Anucha o Wolne tematy (46 – …
    Boydar o 10 postaw toksycznych osó…
    Boydar o Czy „katolicki syjonizm” trafi…
    Boydar o Księżniczki i Piotrusie Pany,…
    Sarmata o Prof. Nalaskowski: „Bardziej c…
    Szarak o 10 postaw toksycznych osó…
    Wandaluzja.pl o Wolne tematy (46 – …
    lewarek.pl o Prof. Nalaskowski: „Bardziej c…
    Moher49 o Pół litra do obiadu
    lewarek.pl o Komunikacja drzew, czyli jak r…
    Lily o Wolne tematy (46 – …
    Jacek o Populizm i Socjalizm
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 493 obserwujących.

Putin o suwerenności i nieingerencji

Posted by Marucha w dniu 2015-11-01 (Niedziela)

Bez rewelacji obeszło się tym razem w tradycyjnym wystąpieniu Władimira Putina na dorocznym zebraniu Dyskusyjnego Klubu „Wałdaj”, które odbyło się w Soczi w dniach 19-22 października.

Zwracał uwagę pojednawczy wobec Zachodu ton wypowiedzi prezydenta Rosji, choć generalnie potwierdził on linię polityczną zmierzająca do umocnienia suwerennej pozycji Moskwy w polityce światowej i do budowy wielobiegunowego świata.

Ten łagodny ton narzucał poniekąd sam temat tegorocznych debat z udziałem ekspertów i politologów z 30. krajów: „Wojna i pokój – człowiek, państwo i zagrożenie wielkiego konfliktu w XXI wieku”.

Prezydent Rosji nawiązał do postaci znanego z pacyfistycznych poglądów Lwa Tołstoja: „W swojej wielkiej powieści „Wojna i pokój” nazwał on wojnę wydarzeniem przeciwnym ludzkiemu rozumowi i ludzkiej naturze, a pokój uważał za błogosławieństwo”. Sam również zaprezentował się w roli orędownika pokojowych metod rozstrzygania sporów w konfliktach między państwami. „Rzeczywiście, pokój, pokojowe życie były i pozostają ideałem ludzkości” – stwierdził.

Sojusznicy czy wasale?

Tocząc rozważania wokół tego tematu Putin potwierdził swoje konserwatywne podejście do zagadnienia stosunków międzynarodowych. Podkreślił, że podstawą pokojowych okresów w światowej historii była równowaga sił między mocarstwami. Trudno w tym nie dostrzec równocześnie aluzji do koncepcji wielobiegunowości.

„Próby narzucenia wszelkimi środkami modelu jednostronnej dominacji, jak już nieraz o tym mówiłem, przywiodły do rozregulowania systemu prawa międzynarodowego i globalnych regulacji. A to oznacza, że istnieje zagrożenie, iż konkurencja – polityczna, ekonomiczna, militarna – może wymknąć się spod kontroli” – przestrzegał.

W słowach tych zawarta była oczywiście sugestia, że winę za powstanie tych zagrożeń ponoszą Stany Zjednoczone, jednak prezydent Rosji akcentował wolę porozumienia z tym supermocarstwem. „Najważniejsze, żeby postrzegać się nawzajem jako sojuszników we wspólnej walce, postępować godnie i otwarcie. (…) Jestem przekonany, że doświadczenie, jakiego nabraliśmy i w ogóle obecna sytuacja pozwolą nam w końcu dokonać prawidłowego wyboru – wyboru w stronę współpracy, wzajemnego poszanowania i zaufania, wyboru na rzecz pokoju” – postulował w kontekście walki z Państwem Islamskim w Syrii.

Jednak zdecydowanie cieplej niż o USA wspominał o perspektywach współpracy z Niemcami i Francją, szczególnie wobec konieczności uregulowania sytuacji na Ukrainie. Z zadowoleniem skonstatował, że Angela Merkel i François Hollande, choć popierają obecne władze w Kijowie, to „zadowalająco obiektywnie oceniają sytuację” i rozumieją, że „problemy, które tam zaistniały nie składają się tylko z dwóch kolorów – białego i czarnego, wszystko jest bardziej złożone”.

Rosyjski prezydent wystąpił wręcz jako obrońca interesów ekonomicznych Francji i Niemiec w związku z faktem, że przedsiębiorstwa z tych krajów padają ofiarą szykan ze strony USA z powodu łamania sankcji nałożonych przez Waszyngton na Moskwę. „Tylko w ubiegłym roku na jeden z francuskich banków została nałożona kara prawie 9 miliardów dolarów. Toyota zapłaciła 1,2 miliarda dolarów, niemiecki Commerzbank podpisał porozumienie o wpłacie do amerykańskiego budżetu 1,7 miliarda dolarów, itd.” – przytaczał dane.

W tym kontekście relacje pomiędzy USA za Zachodnią Europą określił Putin jako stosunek lenny: „Tak postępują z sojusznikami? Nie, tak postępują z wasalami, którzy ośmielili się działać wedle własnego uznania – karzą ich za złe postępki”.

Poczynił także wyraźną aluzję do planów narzucenia Unii Europejskiej „niemal na zasadzie konspiracji” kontrowersyjnego porozumienia Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP), którego celem jest według niego uzyskanie przez USA „jeszcze większej renty ze swojej dominacji i rozprzestrzeniania swoich standardów regulacji ekonomicznych, handlowych i technologicznych”.

Zasada suwerenności i nieingerencji

Hegemonicznym praktykom USA Władimir Putin przeciwstawia zasadę suwerenności państw narodowych i nieingerencji w ich wewnętrzne sprawy. Złośliwie zauważył w związku z tym, że choć Rosja uważa konstytucję USA za niedemokratyczną, to przecież nie będzie dążyła do jej zmiany („Wszyscy dobrze wiedzą, że dwukrotnie w historii USA do władzy dochodził prezydent, który był wybrany przez większość elektorów, za którą stała mniejszość wyborców. To jest demokratyczne? Nie. Demokracja to władza ludu, większości ludu”).

Zasady nieingerencji bronił Putin szczególnie w odniesieniu do sytuacji w Syrii, podkreślając, że o tym czy prezydent Baszszar al-Asad ma odejść ze swojego stanowiska „może rozstrzygnąć tylko sam naród syryjski”. Mówiąc o sytuacji w Syrii zwrócił także uwagę na rozbieżne cele Rosji i USA na tym odcinku: „Celem USA jest pozbyć się Assada. Naszym celem jest pokonanie terroryzmu, walka z terrorem i pomoc dla prezydenta Assada, aby odniósł zwycięstwo nad terroryzmem”.

Najbardziej ostre słowa pod adresem Waszyngtonu padły w kontekście Iranu, którego oficjalny przedstawiciel – spiker parlamentu Ali Laridżani – był jednym z gości debaty. Putin zwrócił tu uwagę na dwulicowość Waszyngtonu, który kontynuuje prace nad tarczą antyrakietową, mimo rozwiązania irańskiego problemu jądrowego.

„To znaczy, że kiedy spieraliśmy się z naszymi amerykańskimi partnerami mieliśmy rację. Próbowali po prostu kolejny raz wprowadzić nas w błąd. A mówiąc wprost – oszukiwali. Rzecz nie w hipotetycznym irańskim zagrożeniu jądrowym, którego nigdy nie było. Rzecz w próbie zniszczenia strategicznej równowagi, zmiany układu sił na swoją korzyść. W takim kierunku, żeby nie tylko dominować, a mieć możliwość dyktowania swojej woli wszystkim: i swoim geopolitycznym konkurentom, ale myślę, że i swoim sojusznikom. To nadzwyczaj niebezpieczny scenariusz rozwoju sytuacji, włączając w moim przekonaniu również same Stany Zjednoczone” – przekonywał.

Charakterystyczne, że stosunkowo niewiele miejsca poświęcił tym razem rosyjski przywódca problemowi ukraińskiemu. To kolejne potwierdzenie, że sytuacja tam stopniowo się uspokaja i Ukraina schodzi z listy gorących tematów w polityce międzynarodowej.

Warto jednak zauważyć, że prezydent Rosji powtórzył swoje fundamentalne stanowisko, iż Rosję i Ukrainę łączą szczególne relacje. „Stanowisko Rosji nie polega na tym, że my walczymy przeciwko wyborowi dokonanemu przez naród ukraiński. My uznajemy każdy wybór Ukrainy, to dla nas bratni kraj, bratni naród, ja w ogóle nie czynię różnicy między Rosjanami a Ukraińcami. Ale jesteśmy przeciwni takiej formie zmiany władzy jak zamach stanu. Jest to złe rozwiązanie gdziekolwiek na świecie nie miałoby miejsca, a na przestrzeni postradzieckiej jest absolutnie nie do przyjęcia” – wyjaśniał.

Rosja światowym liderem

Bardzo ciekawy był wątek wystąpienia Władimira Putina poświęcony problematyce wewnętrznej. Przede wszystkim prezydent Rosji przekonany jest, że jego kraj może stać się jednym ze światowych liderów, co wynika z wielu jego atutów. Jako jeden z najważniejszych rosyjski przywódca wymienił wysoki poziom wykształcenia ludności i rozwój nauki, a także wielonarodowość Rosji. Ocenia, że na drodze ku temu celowi nie staną na przeszkodzie amerykańskie sankcje, które nie przyniosły znaczących strat gospodarce rosyjskiej i nie naruszyły strategicznych rezerw finansowych państwa.

Za większy problem uważa Putin obniżkę cen na surowce energetyczne, ale Rosja zmniejsza swoje uzależnienie od ich eksportu. Podkreślił, że udział sektora naftowo-gazowego w rosyjskim PKB zmniejszył się w ciągu ostatnich pięciu lat z 14 do 9 procent, co stanowi dużą różnicę wobec 45-procentowego udziału w przypadku Arabii Saudyjskiej i 30-procentowego w Wenezueli.

Troską napawa prezydenta Putina fakt, że z powodu kryzysu spadły płace realne Rosjan, jednak rząd zamierza zrekompensować to poprzez wzrost świadczeń społecznych, zaś płace wkrótce powinny wrócić do poprzedniego poziomu.

Ton wystąpienia rosyjskiego lidera świadczy o jego silnym przekonaniu o rosnącej potędze Rosji, czego przejawem jest udana operacja militarna w Syrii, ale także o pewności siebie wynikającej z własnej mocnej pozycji politycznej. Właśnie w trakcie trwania obrad Klubu Wałdajskiego ośrodek badania opinii publicznej WCIOM poinformował, że poparcie społeczne dla prezydenta osiągnęło rekordowy poziom 89,9 procent.

Jacek C. Kamiński
Pełny tekst wystąpienia Władimira Putina: http://kremlin.ru/events/president/news/50548
http://mysl-polska.pl

Komentarzy 17 to “Putin o suwerenności i nieingerencji”

  1. Henry said

    Putin at Valdai Forum 2015-World between War and Peace – FULLSPEECH

  2. Henry said

    Informacje te nie przeszly przez sitko propaganda zachodniej.

    „Putin: USA wprowadzają świat w błąd w sprawie tarczy antyrakietowej

    Putin: USA wprowadzają świat w błąd w sprawie tarczy antyrakietowej
    Prezydent Rosji Władimir Putin oskarżył USA o wprowadzanie świata w błąd w sprawie tarczy antyrakietowej. Putin oznajmił, że mimo rozwiązania problemu programu atomowego Iranu Waszyngton kontynuuje prace nad swoim systemem obrony przeciwrakietowej.

    Gospodarz Kremla powiedział to podczas spotkania z uczestnikami trwającej w Soczi dorocznej sesji Klubu Wałdajskiego, międzynarodowego forum dyskusyjnego, skupiającego znanych publicystów, politologów, ekonomistów i historyków specjalizujących się w sprawach rosyjskich.

    Putin przypomniał, że we wtorek Stany Zjednoczone przeprowadziły pierwszy test swojej tarczy antyrakietowej w Europie, a wcześniej w trybie jednostronnym wystąpiły z traktatu o ograniczeniu systemów obrony przeciwrakietowej (ABM) z 1972 roku.

    – Problem irańskiego programu nuklearnego został rozwiązany. Żadnego zagrożenia ze strony Iranu nie ma. Przyczyna, która rzekomo zmusiła naszych amerykańskich partnerów do budowy systemu obrony przeciwrakietowej, zniknęła. Mieliśmy prawo oczekiwać, że również prace nad tarczą antyrakietową USA zostaną zakończone. Tak się nie stało. Wszystko jest kontynuowane – powiedział.

    – Nas i cały świat próbowano po raz kolejny wprowadzić w błąd lub – mówiąc prościej – oszukać – podkreślił.

    Prezydent FR oświadczył, że celem USA jest „zburzenie równowagi strategicznej, zmiana stosunku sił na swoją korzyść, by móc nie tylko dominować, ale także dyktować wszystkim swoją wolę – zarówno swoim geopolitycznym konkurentom, jak i swoim sojusznikom”.

    Moskwa konsekwentnie powtarza, że po osiągnięciu porozumienia z Iranem w sprawie jego programu atomowego Rosja nie widzi powodów do kontynuowania przez USA budowy tarczy antyrakietowej w Europie. Minister spraw zagranicznych FR Siergiej Ławrow oświadczył nawet, że słowa prezydenta USA Baracka Obamy o tym, że konieczność utworzenia systemu obrony przeciwrakietowej w Europie zniknie po rozwiązaniu irańskiego problemu nuklearnego, okazały się nieprawdą.

    Zawarte 14 lipca przez Teheran i sześć mocarstw (USA, Rosję, Chiny, Wielką Brytanię, Francję i Niemcy) porozumienie przewiduje, że Iran radykalnie ograniczy swój program nuklearny i nie będzie dążył do wejścia w posiadanie broni jądrowej w zamian za stopniowe znoszenie międzynarodowych sankcji gospodarczych nałożonych na ten kraj.

    Budowa tarczy antyrakietowej w Europie jest jednym z głównych punktów spornych w relacjach między Rosją a USA i NATO. Moskwa uważa ten projekt za zagrożenie dla swego bezpieczeństwa. Żąda od Waszyngtonu gwarancji prawnych, że amerykański system nie będzie skierowany przeciwko FR. Stany Zjednoczone odmawiają takich gwarancji, a Sojusz Północnoatlantycki zapewnia, że tarcza nie jest wymierzona w Rosję, lecz ma na celu obronę przed ewentualnym atakiem ze strony dyktatur położonych na Bliskim Wschodzie.

    Moskwa utrzymuje, że rozmieszczenie elementów tarczy antyrakietowej USA w Europie niesie w sobie realne ryzyko dla rosyjskich sił odstraszania nuklearnego. Podkreśla, że wyrzutnie, które mają być zainstalowane w Polsce i Rumunii, naruszają układ o likwidacji rakiet średniego i krótszego zasięgu (INF), ponieważ mogą służyć również do wystrzeliwania pocisków manewrujących średniego zasięgu.
    Kreml niejednokrotnie groził, że w wypadku niekorzystnego dla Rosji rozwoju sytuacji z budową tarczy antyrakietowej w Europie, Moskwa odstąpi od dalszych kroków w sferze rozbrojenia i kontroli zbrojeń, a także zastosuje kontrposunięcia.”

  3. Dictum said

    A ja jestem przeciw dwubiegunowości mocarstw. Rosja się odradza i daj jej, Panie Boże, siłę.
    A ludzi w skarłowaciałej pod rządami NWO Amerykce, Panie Boże, w opiece swej miej.

    A tu „prorocza” historyjka:
    Obama znalazł się na tamtym świecie. Po pewnym czasie prosi św. Piotra, żeby mu pozwolono na chwilę wrócić na Ziemię, bo chce popatrzeć na swoje dzieło, czyli sprawdzić, jak się ma zaprowadzane przez niego pokój i demokracja. Św. Piotr przekazał prośbę Szefowi.
    Obama dostał pozwolenie i wylądował w Ameryce w jakimś barze. Zamówił drinka i rozpytuje ludzi, co słychać. Dowiaduje się, że wszędzie jest pokój, sprawiedliwość i dobrobyt. Pyta o Bliski Wschód – pokój i demokracja. Pyta o Afrykę – pokój, demokracja, dobrobyt. Pyta o Europę – pokój, miłość, zgoda. Bardzo zadowolony z siebie widzi, że może wracać na górę. Jeszcze przed odejściem pyta, ile się należy za drink i słyszy odpowiedź – dwa ruble.

  4. Boydar said

    „.. Zwracał uwagę pojednawczy wobec Zachodu ton wypowiedzi prezydenta Rosji …” – cytat z artykułu

    Nie ! Putin, całkiem spokojnie tłumaczył tym dupkom starą prawdę – „dłużej klasztora niż przeora”, tylko une w oryginale nic by nie zrozumiały.

  5. Tomahawk said

    > Jako jeden z najważniejszych rosyjski przywódca wymienił wysoki poziom wykształcenia ludności i rozwój nauki, a także wielonarodowość Rosji.

    Bo Rosja to po pierwsze PAŃSTWO. Natomiast Polska to przede wszystkim NARÓD. Naród zbudowany wokół ukształtowanej na przestrzeni wieków tożsamości. Dlatego Rosjanom tak łatwo przejść od ZSRR to współczesnej Rosji dlatego tak łatwo było zaakceptować czy to monarchię, czy bolszewizm czy to co jest obecnie. Najważniejsze tam jest, aby istniało państwo i BYŁO RZĄDZONE (tacy sami są Niemcy).

    Te „narody” bez państwa nie przetrwają, inaczej niż Polacy dla których najważniejsza jest tożsamość i Narodowa Idea z której dopiero wynika państwo i jego forma prawna i administracyjna. Jeśli ta zostanie zachowana to przetrwają, jeśli zostanie zatruta (co teraz trwa, patrz” zaproszenie przez Tumanowicza Dudy na tzw Marsz Niepodległości – ostatni etap podmianki) to naród przestanie istnieć. Zwrotnica zostanie po cichu (w zasłonie odwracających uwagę wrzasków) przełożona i pozornie nic się nie zmieni, a zmieni się wszystko .

    ps
    JUDEOPOLONIA Nieznane karty historii PRL: http://docdro.id/EWB5OJk

  6. […] Źródło: Putin o suwerenności i nieingerencji […]

  7. Jan said

    Brawo Rosja, Brawo Putin. W myśleniu rosyjskim zwycięża myślenie i etyka chrześcijańska. To daje nadzieję na uratowania świata. W polityce USA zwycięża pazerność i gangsterka wsród polityków i mafii finansjery .

  8. Kronikarz said

    , – )

  9. Carlos said

    Czy nikomu nie mowi cokolwiek,ze Putin dwukrotnie dostal poparcie od wybitnego antykomunisty Solzenicyna i nie jest komunista mimo ze byl w KGB? Ze tacy oficerowie jak Putin wzieli sobie do serca list od Solzenicyna -chyba- z roku 1974 i probuja zmienic Rosje ( z coraz lepszym skutkiem) na normalny,chrzescijanski kraj?W naszym katolickim kraju wiesza sie odchody na krzyzu !!! W Rosji dostaje sie za taki czyn 5 lat !!! Co wy na to rusofobi?

  10. markglogg said

    No i jeszcze jedna ciekawa wersja ROZPADNIĘCIA SIĘ WYSOKO NAD ZIEMIĄ rosyjskiego Airbusa, jaka pojawiła się na http://nathanel.neon24.pl/post/127052,katastrofa-rosyjskiego-airbusa-w-egipcie-zginelo-224-osoby

    Nathanel 01.11.2015 22:49:43
    Może to sprawca ?
    Samolot został zestrzelony prawdopodobnie pociskiem rakietowym AIM-120C-7 przez amerykański myśliwiec F-22 z terytorium Izraela. Samolot wystartował na południe około 9:15 z bazy lotniczej Ramon na terenie Izraela, jednak nie naruszył przestrzeni powietrznej Egiptu. Samolot ten przybył na Izraelskie lotnisko kilka dni wcześniej z Europy, podczas manewrów NATO na Morzu Śródziemnym. Obecnie samolot ten odleciał na płd-wsch, być może do jakiejś bazy w Iraku.

    (Te rakiety AIM-120C-& to prawdopodobnie odpowiednik francuskich Ekocet, powietrze-powietrze, którymi można strzelać do latających obiektów na odległość większą niż 20 km. A w takiej mniej więcej odległości od granicy Izraela przez kilkanaście minut leciał feralny Airbus.)

    No i nawet, gdyby to była prawda, gdyby Ruskie na miejscu katastrofy znaleźli nie tylko ślady prochu, ale i kawałki tej USrackiej rakiety, to i co by się stało? Przemilczano by sprawę, tak jak to było w wypadku malezyjskiego Boeinga nad Donbasem. Bo z konieczności była by WOJNA ŚWIATOWA, do której „liberalna” Rosja absolutnie nie jest gotowa.(Już kiedyś, w 2000 roku, w ten sposób Putin poddał sprawę zatopienia „Kurska”. Ale wtedy Rosja była bardzo słaba.)

    Proszę zauważyć, że malezyjski Boeing nad Donbasem spadł 17 lipca 2014, akurat w momencie, gdy „powstańcy z Donbasu” zaczęli rozgramiać niedojdów UKR-armię Poroszenki. I tych powstańców ofensywa została automatycznie, przez to „zestrzelenie”, zatrzymana.

    A na portalu http://jeznach.neon24.pl/post/127062,sobota-31-10-2015 Bogusław Jeznach, akurat w dniu katastrofy Airbusa, długo opisuje zwycięskie postępy armii syryjskiej, wspartej przez lotnictwo FR. Na Russia24 od dwóch dni o kolejnych bombardowaniach Syrii przez armię z (coraz mniejszą) czerwoną gwiazdką ani słowa. I obawiam się, że od momentu tej katastrofy na Synaju, nasz Putin bardzo spokornieje wobec Władców Świata i nie będzie się już upierał, aby utrzymać przy władzy prezydenta Assada. A to by oznaczało i jego smętny koniec w nie tak odległej przyszłości.

    Obym się mylił, ale właśnie na takich „wolnoamerykańskich” zagrywkach polega WOJNA HYBRYDOWA.

  11. volviak19 said

    http://www.defence24.pl/270437,niespodziewane-rosyjskie-cwiczenia-lotnicze-w-kaliningradzie

    „Czy w polskim tzw. „wojsku” zdarzyły się w ostatnim czasie jakieś niezapowiedziane ćwiczenia, sprawdzenie gotowości bojowej większych jednostek itp.? A może jednak wszystkie są zapowiadane z kilku tygodniowym wyprzedzeniem, żeby się „zawodowcy” nie nachlali dzień przed (w ramach odpoczynku po pracy), a kadra żeby zdążyła powalczyć o zwolnienia lekarskie? Odpowie ktoś i mnie podtrzyma na duchu? :)”

    „gonzo
    To takie powitanie nowego rządu w RP.”

  12. Maćko said

    10. Markklog – zasieg rakiet powietrze-powietrze które USrAel sprzedaje byle komu ( poza Polska ) to 120km . Czyli na swoim wlasnym wyposazeniu musza miec rakiety z zasiegiem odpowiednie wiekszym. Pozdr

  13. markglogg said

    Ad Maćko. Dzięki za info o zasięgu rakiet powietrze-powietrze US Army. To uwiarygadnia podejrzenia „Nathanela” na Neon24.

    A mnie interesuje jeszcze jeden szczegół (o naprawie ogona rosyjskiego Airbusa w roku 2001 na Rossija24 dużo mówiono – mógł li się on urawć , ot tak, w dobrych warunkach pogodowych, w 2015?) :

    Otóż słuchałem w dzisierjszych wieczornych „vesti” na Russija24. Według „śledczych” z Rosji, którzy są na miejscu katastrofy, śladów materiałów wybuchowych na nie spalonym ogonie nie ma. I na dobrą sprawę nie wiadomo, dlaczego samolot rozleciał się w powietrzu i pilot nie zdążył zawiadomić ziemi, co się stało. „Czarne” (tj. czerwone) skrzynki, z samopisami dokumentującymi co się w samolocie działo, znaleziono w dobrym stanie i odesłane zostaną one do producenta Airbusa we Francji dla odczytu. Czyli biznes as usual — a mnie ciekawi, w jaki sposób, w zaledwie kilka godzin po katastrofie, „wojownicy ISIS” potrafili wysłać w eter filmik ze śladem – ewidentnie Airbusa – na którym zachodzi dobrze widoczny wybuch i potem spada on paląc się. Najwyraźniej ISIS ma laboratoria, które pracują nawet w soboty, i które w ciągu kilku godzin zdolne wyprodukować filmik z imitacją zestrzelenia samolotu o dowolnej formie – tak przynajmniej Ruskie interpretują ten krótki filmik jako podróbkę (przygotowaną przed katastrofą? Byli li „wojownicy” ISIS prorokami?).

    Więcej nie typowych ciekawostek w końcowych komentarzach na: https://wiernipolsce.wordpress.com/2015/10/28/armia-fr-wciaz-z-czerwona-gwiazdka-oslepila-us-army-z-biala-gwiazdka-oraz-panstwo-islamu-na-terenach-syrii-i-pld-turcji/

  14. Maćko said

    Markglogg . RT podaje, ze samolot rozerwal sie na DWA kawalki po wybuchu/wypadku/rakiecie . Na zalaczonym filmie jest 1 kawalek. To tylko uwaga typu informacyjnego. Nie wartosciuje, Informuje.
    Co do tworzenia obrazów cyfrowych to wszystko zalezy od komputera i programisty. Mozna i w godzine wypocic dobre przyblizenie niskiej jakosci byle wypadku.
    Pozdrawiam

  15. NICK said

    A po wypoceniu?
    Przemyć się należy.
    Pozdrawiam.
    Oczy – wiście.

  16. markglogg said

    Z tym filmikiem ISIS to chyba jednak lipa. Pokazują jak samolot spada paląc obficie paliwo zgromadzone w jego kadłubie. A tymczasem na Synaju znajdują rozrzucone bagaże pasażerów nie mające żadnych śladów osmaleń – a zwłaszcza na „urwanym” ogonie nic takiego nie widać. Więc chyba Ruskie mają rację. Inż. Andrew Chronowski z Kanady przypuszcza, że ogon się urwał, bo był uszkodzony i remontowany w Egipcie przed 14 laty, a wstrząsy silników wpadły w rezonans z częścią ogonową samolotu.

  17. markglogg said

    No i jeszcze coś ciekawego, co w tym momencje możemy przeczytać na pasku informacyjnym http://global.parom.tv/ru/rt : Egyptian medical examiner: passegers bodies show traces of an explosion on board; blast probably occured before the plane hit ground;

    A więc jednak wybuch na pokładzie samolotu?

    Pozdr.

    MG

Sorry, the comment form is closed at this time.