Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Syria stawia na Polskę

Posted by Marucha w dniu 2015-11-03 (Wtorek)

Tajemnicą poliszynela jest wstydliwy fakt, że od czasu zmieniania kursu na Zachód, Polsce przypadła rola frajera.

Nie twierdzę, że za czasów PRL było przyjemniej. Rzecz w tym, by w końcu zacząć mówić własnym głosem, zerwać z poddaństwem wobec światowych mocarstw i pomyśleć o interesie narodowym.

Okazją do polepszenia wizerunku Polski – która raz na zawsze powinna odrzucić przypisaną jej rolę marionetki wykorzystywanej w globalnych rozgrywkach – jest propozycja Syrii, która otwiera swój rynek na nasze inwestycje.

Sami Syryjczycy mają o Polakach jak najlepsze zdanie – podziwiają nasze doświadczenie w odbudowie własnego państwa, życzliwie oceniają naszą przeszłość historyczną oraz doceniają za stanowisko wobec obecnej sytuacji w Syrii. To tylko niektóre przykłady, jakie skłoniły Syryjczyków do tego, by o odbudowie swojego kraju rozmawiać właśnie z Polakami.

O tym, na ile wejście na syryjski rynek jest atrakcyjne, nie trzeba nikogo przekonywać. A przynajmniej nikogo o zdrowych zmysłach. Nikt trzeźwo myślący nie powinien mieć przecież wątpliwości co do tego, jaki interes mają ci, którzy odpalają konflikty na Bliskim Wschodzie. Tymczasem Polska ma szansę uzyskać znaczne korzyści na drodze pokojowej.

Ropa, gaz, wpływy w regionie

Ze skarbami skrywanymi pod ziemią jest tak, że są one zarówno dobrodziejstwem jak i przekleństwem. Od wieków Zachód bywał niezwykle zachłanny na cenne surowce, co potwierdza historia kolonializmu. Na ostatnim etapie dziejów wkraczanie na cudze terytoria odbywa się pod pretekstem „zaprowadzania demokracji”. Od lat prowodyrem do tego typu „misji” są Stany Zjednoczone, które działając z podszeptu Izraela wykorzystują sojuszników z NATO – tych bardziej wyrachowanych, takich jak Francja i Wielka Brytania oraz tych bardziej naiwnych, takich jak Polska. [Czy aby chodzi o „naiwność” władz? – admin]

Niechlubnym przykładem naszego żyrowania cudzym interesom jest wysłanie polskich żołnierzy do Iraku. Po latach okazało się, że żadnej broni masowego rażenia tam nie było, a pretekst – co potwierdził ówczesny premier Wielkiej Brytanii – był mistyfikacją. Znamienne, że o ostatniej wojnie w Iraku na polskojęzycznej Wikipedii poczytamy pod hasłem „stabilizacja Iraku” – takiej retoryki nie powstydziłby się sam Goebbels.

Po Iraku przyszedł czas na Arabską Wiosnę, by wreszcie dotrzeć do Syrii. Specjaliści od „wprowadzania demokracji” napotkali tam jednak na wielki opór demokratycznie wybranego przez samych Syryjczyków prezydenta. Baszar al-Assad – w przeciwieństwie do jego odpowiedników z pobliskich krajów – nie dał się ani wypędzić, ani obalić, ani zabić. Tym razem Polska oficjalnie pozostała z boku. Przykro jednak, że medialna propaganda pozostawia wielki niesmak, jak chociażby sformułowania Polskiej Agencji Prasowej, która sytuację na syryjskich ziemiach kłamliwie określa jako „wojnę domową”.

Wracając jeszcze do Iraku. W skrócie bilans jest taki: pełno trupów – zarówno wśród cywilów, jak i żołnierzy; kraj doszczętnie zniszczony; destabilizacja; wzrost siły terrorystów, w tym z tzw. „Państwa Islamskiego”. Nie przywołuję Iraku jedynie po to, by zobrazować ogrom tragedii i zniszczenia, ale głównie dlatego, by przypomnieć o zaangażowaniu Polski, również za czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Pamiętam, że jeszcze jako minister sprawiedliwości i prokurator generalny z sejmowej mównicy nawoływał do konieczności zaangażowania Polski w szykowaną wojnę. Później, już jako prezydent wystosował list do żołnierzy, którzy powrócili z Iraku. Podkreślił w nim, że decyzja o wysłaniu misji do Iraku była słuszna ze względu na strategiczne interesy Polski. Wyraził także przekonanie, że ofiara i wysiłek żołnierzy nie poszły na marne, ponieważ Irak – zdaniem byłego prezydenta – przestał być punktem zapalnym i Irakijczycy będą mogli żyć w bezpiecznym kraju.

Problem w tym, że Lech Kaczyński nie tylko pomylił się w swojej diagnozie (Gdzie te strategiczne interesy? Gdzie ten bezpieczny kraj?) , ale dla środowiska Prawa i Sprawiedliwości – które właśnie przejęło władzę w Polsce – tragicznie zmarły prezydent niezmiennie pozostaje wzorem. Stąd moje obawy, że Polska może odrzucić ofertę Syryjczyków, bo jest ona sprzeczna z interesami Stanów Zjednoczonych, przed którymi politycy PiS biją pokłony. W tym poniżającym dla Polski poddaństwie nasz narodowy interes może zostać zepchnięty na dalszy plan.

Bez jednego żołnierza

Tymczasem propozycja Syryjczyków daje powody do dumy. Poniekąd jest to nagroda za naszą postawę – dotychczas nie zaangażowaliśmy się w wojnę w Syrii, pomimo że jesteśmy oficjalnym sojusznikiem Zachodu, który siłą „zaprowadza demokrację”.

Jak przyznał dr Idris Mayya, chargé d’affaires Ambasady Syrii w Warszawie – Syryjczycy bardzo doceniają rozsądne i spokojne stanowisko Polski. Dyplomata z uznaniem podkreślił, że strona polska od początku wzywała do dialogu, jako jedynej drogi rozwiązania kryzysu w Syrii. Mamy więc do czynienia z bardzo ciekawym zjawiskiem. Podczas gdy na Bliskim Wschodzie walczą ze sobą różne armie, to właśnie stojącej z boku Polsce Syryjczycy proponują wejście z inwestycjami, kiedy sytuacja już się ustabilizuje.

Stajemy przed niepowtarzalną okazją wygryzienia Amerykanów, Brytyjczyków, Francuzów, Turków czy Saudyjczyków – którzy prowokując i finansując konflikt mają nadzieję zbić na tym interes i poszerzyć swoje wpływy w regionie.

Rangę niecodziennej propozycji podkreśla niedawna wizyta syryjskiej delegacji w Polsce. Syryjczycy przyjechali za zaproszenie Krajowej Izby Gospodarczej. Na kilkunastoosobowej liście gości znaleźli się między innymi: przewodniczący delegacji Nadal Fallouh, wiceminister Przemysłu, przedstawiciele Izby Przemysłowej i Handlowej dla Damaszku i jego Prowincji oraz przedstawiciele Syryjskiej Agencji Inwestycyjnej – w tym dyrektor generalny i dyrektor Planowania Inwestycji.

O celu wizyty Syryjczycy opowiedzieli podczas specjalnej konferencji prasowej, zwołanej 22 października w siedzibie Ambasady Syryjskiej Republiki Arabskiej w Warszawie. Dzień wcześniej zostali przyjęci w siedzibie Agencji Rynku Rolnego. W trakcie kilkudniowej wizyty odbyli także rozmowy z przedstawicielami Krajowej Izby Gospodarczej.

Syryjczyków interesuje przede wszystkim współpraca z sektorem spożywczym, chemicznym i budowlanym. Podczas trwającej kilka lat wojny została zniszczona infrastruktura techniczna i drogowa kraju, ucierpiało rolnictwo, przemysł i handel. Najemnicy z grup terrorystycznych doszczętnie zniszczyli wiele fabryk, zarówno państwowych, jak i prywatnych. Polacy zostali poproszeni o pomoc w odbudowie tego, co zostało zrównane z ziemią.

Na spotkaniu z dziennikarzami członkowie syryjskiej delegacji potwierdzili, że rozmowy z polskimi przedstawicielami odbyły się w pozytywnej atmosferze; nawiązane zostały mocne kontakty, które dają dobre rokowania na przyszłość. Syryjczycy podkreślili, że bardzo sobie cenią doświadczenie Polaków. Problem w tym, że polskojęzyczne media przedstawiają ich ofertę albo zniekształconą, albo w ogóle na jej temat milczą. Blokada w przekazie powoduje, że informacja o syryjskiej propozycji współpracy ma ograniczone możliwości dotarcia do polskich przedsiębiorców.

Propaganda w natarciu…

Była to kolejna już konferencja prasowa z siedzibie syryjskiej ambasady, na której widziałam dziennikarzy z największych mediów. I po raz kolejny głos płynący z Syrii został przemilczany – nadaremno szukałam relacji. Nie znaczy to, że wizyta syryjskiej delegacji została całkowicie pominięta. Trafiłam na jeden bardzo perfidny tekst, opublikowany na portalu wPolityce.pl – medialnej tubie partii Prawo i Sprawiedliwość. Już sam tytuł obnaża intencje anonimowego autora: „Agencja Rynku Rolnego przyjmuje delegację reżimu Assada. Robienie interesów z dyktatorem to realizacja naszych interesów?”.

Z tekstu, zareklamowanego jako „NASZ NEWS”, dowiadujemy się, że osoba go pisząca nawet nie była na żadnym spotkaniu z syryjską delegacją i opiera się jedynie o doniesienia. Tekst udowadnia między innymi, że mamy do czynienia z obleśnym lizaniem zadka USA i obsesyjną niechęcią do Rosji. Potwierdza to już sam wstęp: „Reżim syryjski jest od miesięcy jest napiętnowany przez świat Zachodu. To jemu prezydent Barack Obama stawiał ultimatum, to jego świat izoluje. Jednak okazuje się, że w syryjskim reżimem rozmawia nie tylko Władimir Putin i Rosja. Jak dowiaduje się portal wPolityce.pl również w Polsce przedstawiciele Assada są przyjmowani.”

Autor teksu, który nie miał odwagi podpisać się imieniem i nazwiskiem, pochyla się także nad – jak to określił – „opozycją próbującą obalić krwawy reżim…”. Nie wyjaśnił jednak, kto jego zdaniem zniszczył państwowe i prywatne fabryki – czy owa „opozycja”, czy też „krwawy reżim” – w końcu zniszczony majątek tego kraju należał do wszystkich obywateli Syrii, bez względu na ich polityczne sympatie.

Kompletnym niezrozumieniem sytuacji w Syrii – a może jedynie rżnięciem głupa? – anonimowy autor tekstu szczególnie popisał się na końcu, puentując słowami: „Czy robienie interesów z Assadem, który ma na rękach krew niewinnych Syryjczyków, to realizacja polskich interesów narodowych? To przecież m.in. przez działania Assada Europa staje się celem fali imigracji z Syrii. Polska akceptuje to?”.

[Autor to zwykła sprzedajna prostytutka, której „poglądy” i „zrozumienie” są bez znaczenia. – admin]

Polacy nie dali się ogłupić

Pocieszające w tym żenującym tekście anonimowego autora jest to, że nie muszę teraz punktować jego zmanipulowanych sformułowań. Zrobili to za mnie sami Czytelnicy portalu wPolityce.pl, którzy w komentarzach nie szczędzili krytyki tej ordynarnej propagandzie. Błyskotliwe riposty moich Rodaków napawają optymizmem. Oto kilka przykładów.

@sword uk: Reżim to ISIS wspierany przez USA. Gdyby nie Assad już wszyscy chrześcijanie zostaliby wymordowani.
@Marek: Czytam i nie wierzę, że wpolityce takie głupoty wypisuje. To chyba USA jest winne temu co dzieje się na Bliskim Wschodzie. Dyktator, bo nie chce wprowadzić prawa szariatu?
@Karol: Assad nie walczył z chrześcijaństwem w swoim kraju. Opamiętajcie się.
@analityk: Przestańcie pieprzyć o reżimach, kiedy chodzi o POLSKIEGO rolnika, POLSKĄ gospodarkę. Najwyższy czas wziąć przykład z krajów tzw. unii… Czech, Słowacji, Węgier… nie pisząc już o Niemczech.
@Polak: (…) Assad jest tym dobrym, bo to on walczy z islamistami wspieranymi przez Amerykanów i Saudów, i wbrew temu co mówią zachodnie media, Assada wspierają głównie Syryjczycy, z Rosją też się dogadajcie!
@dex: Co za propaganda, jak można wciskać taki kit. I to ma być niezależne dziennikarstwo?
@Polka: wPolityce sięgnęło ostatniego dna. (…) Assad nigdy nie walczył z Chrześcijanami i gdyby nie on ISIS już dawno byłoby w Europie.
@darek: Z USA też robimy interesy, a ten kraj dowodzony przez pokojowego noblistę ma więcej krwi na rękach niż legalnie urzędujący prezydent Syrii.

Powyższe wpisy pokazują nastroje Polaków. Tego typu opinie można zobaczyć także na innych forach internetowych, w tym portalach społecznościowych. Wszystko wskazuje na to, że polskich interesów będą musieli przypilnować sami obywatele. Na dziennikarzy nie ma co liczyć.

Co się zaś tyczy polityków, którzy właśnie objęli w Polsce rządy – no cóż, dotychczasowe doświadczenie pokazuje, że trzęsą portkami przed wujem Samem z USA. Jeśli sami z siebie nie będą chcieli realizować polskiego interesu, konieczne staną się naciski ze strony ich własnych Wyborców.

Agnieszka Piwar
Myśl Polska, nr 45-46 (8-15.11.2015)
http://mysl-polska.pl

Komentarzy 21 to “Syria stawia na Polskę”

  1. Tomahawk said

    A co jeśli do współpracy dojdzie, a „polską stronę” będą reprezentować powiązane z obecnym układem firmy-krzaki nastawione na przewały?

  2. AlLach czyli Polak said

    Tęczowy korpus postępu

    18 października 2015

    Nadchodzi zima. Czuję w kościach, że w tym roku będzie wyjątkowo sroga.
    A jak uczy nas nasza bogata i ciekawa historia sroga zima to najlepsza gwarancja spokoju od wszelkiej maści islamskiej swołoczy. Tak samo jak przed stuleciami zniechęcała ona Tatarów i Turków do niesienia na nasze zimie sztandaru proroka, dzisiaj powstrzyma na chwilę inwazję tak zwanych uchodźców. No bo jak poradzą sobie w walce z mrozem ci dzielni młodzi mężczyźni, którzy pozostawiwszy w domu swoje kobiety i dzieci, idą bohatersko walczyć o wygodne, leniwe życie w ogarniętej starczym zidioceniem zachodniej Europie. Jak się uporają z przymrozkami, odziani jedynie w kuse koszulki „lacoste”, za jedyne okrycie mając pokrowce do ajfonów?

    A jeśli wbrew wszelkiej logice postanowią wybrać trasę przez naszą piękną
    Ojczyznę (na przykład przez Bieszczady) może spotkać ich kila przykrych niespodzianek. Dajmy na to fauna. Jestem wielkim zwolennikiem programu introdukcji wilka. Okazuje się, że prócz walorów przyrodniczych powtórne osadzenie tego sympatycznego zwierzaka w naszych lasach może mieć nieoczekiwanie całkiem pragmatyczny aspekt. Zresztą nic wilki, rysie, niedźwiedzie… Są przecież ludzie.

    Już widzę oczyma duszy mojej wycie wszelkiej maści telewizyjnego lewactwa.
    To rytualne samobiczowanie i sarkanie jak to nietolerancyjna, ciemnogrodzka
    polsko-katolicka zima oraz równie ksenofobiczne polskie, katolickie wilki nienawiści przerzedzają szeregi sympatycznych, praco-sceptycznych uchodźców. Zapewne w przypadku apokalipsy zombie te same autorytety” ubolewałyby, że strzelamy do żywych trupów zamiast dać się przez nich ubogacić kulturowo.

    Tymczasem jednak fala uchodźców zdaje się chwilowo słabnąć. Wynika to z faktu, że główny sponsor wycieczki – państwo islamskie (ISIS) ma obecnie inne zajęcia. Mianowicie wycofuje się na z góry upatrzone pozycje. A to zaledwie po kilku dniach działań operacyjnych rosyjskiej misji wojskowej w Syrii. Jeśli nie oglądacie wiodących mediów i nie wiecie co o tym myśleć służę wyjaśnieniem.
    Negatywny bohater tej historii: Pan Władimir Putin (prawdopodobnie będący reinkarnacją Hitlera) na zaproszenie legalnych władz Syrii strzela do terrorystów z ISIS. Tych samych, którzy lubują się w widowiskowym mordowaniu chrześcijan i chwaleniu się tym w internecie. Terroryści byli finansowani i zbrojeni po cichu przez tego dobrego, czyli USA, co powoduje obecnie pewną konsternację w stosunkach międzynarodowych.
    Proszę więc zapamiętać raz na zawsze: islamski dzikus obcinający głowę dziecku i sponsorujący go Amerykanie są dobrzy. Przywracający porządek Putin, Rosjanie oraz umiarkowany prezydent Syrii Baszszar al-Asad są źli. Kto myśli inaczej ten ruski szpieg.

    Tymczasem Rosja spuszcza ISIS regularny łomot. Było zresztą do przewidzenia, że akurat Putin nie da się nabrać na ględzenie o islamie – religii pokoju. W końcu prezydent Federacji Rosyjskiej był przez pół życia obywatelem ZSRR, państwa na wskroś miłującego pokój. Zniewolenie przez sowietów całych narodów, wszelkie wojny i inne awantury odbywały się zawsze pod sztandarem walki o pokój na świecie. Ergo: trafiła kosa na kamień.

    Wróćmy jednak do samych uchodźców. Ci, którzy już dopchali się do socjalnego raju zachodniej Europy są wyraźnie rozczarowani. Jak donoszą ostatnio media brakuje im przede wszystkim towarzystwa Pań. Oczywiście gdyby nie zostawili kobiet na placu boju, sami bohatersko wiejąc, problemu by nie było. Ale jest. To wbrew pozorom niezwykle poważna kwestia. Jej rozwiązanie od razu znaleźli internauci. Niestety wiodące media, w ramach walki z szerzeniem mowy nienawiści, nie zezwalają na swobodną dyskusję w tej materii. Pomimo to, dążąc do realizacji standardów Unii Europejskiej, pragnę zaproponować rozwiązanie tej ważkiej kwestii.

    Powołajmy Tęczowy Korpus Postępu i wyślijmy jego członków do uchodźców.
    Niech przedstawiciele postępowych, lewicowych środowisk przekażą młodym islamistom radosną wiadomość: w Unii Europejskiej każdy może sam wybrać płeć. Nie wolno dać się ograniczyć takim czynnikom jak biologia czy tym bardziej religia. Każdy brodaty muslim może przyjąć gender i w mgnieniu oka zmienić się w powabną hurysę. Natomiast najmłodszemu pokoleniu proponuję rozdać broszury o zaletach wychowania w rodzinach homoseksualnych.
    Unia już od dawna sponsoruje takie materiały, więc to tylko kwestia przetłumaczenia ich na język arabski.

    Oczywiście Tęczowy Korpus Postępu nie będzie działał społecznie. W jego budżecie należy uwzględnić przede wszystkim koszty administracji, zaradzania
    i promocji oraz diety dla wolontariuszy. Wszystkie te koszty pokryje Europejski Fundusz Społeczny. A jak będzie potrzeba kanclerz Merkel chętnie sięgnie do budżetów państw na tyle małych i słabych, że niezdolnych do obrony swoich interesów. Akcję należy powtarzać do skutku. Czyli do ostatniego islamisty albo do ostatniego lewaka.

    Przemysław Piasta – historyk i przedsiębiorca, prezes stowarzyszenia „Tak dla Poznania”:, w latach 2005-2006 wicemarszałek województwa wielkopolskiego.

  3. jazmig said

    Nie miejmy złudzeń. PiS tak głęboko nienawidzi Rosji i wierzy USA, że zrobi wszystko, czego jankesi sobie zażyczą, w zamiast na kilkunastu amerykańskich żołnierzy w Polsce i baterii przestarzałych rakiet Patriot.

  4. miron said

    Badzcie dobrej mysli – system juz dawno upadl! , tylko oczy tego nie widza

  5. Joannus said

    Perspektywa owszem niezła,tylko mało realna. Problem w tym, iż nie mamy już firm z doświadczeniem technicznym i potencjałem. Takich jakie były w dobie PRL-u, na kontraktach w Iraku, Libii i innych państwach tamtego rejonu świata.

  6. Czołgista said

    @3
    Oni nienawidzą Polaków i nasz majątek narodowy sprzedali za przysłowiowe szklane paciorki, więc strach pomyśleć jak potraktują Syryjczyków.
    Znowu warto zwrócić uwagę na kolejny przykład niezwykłej koordynacji mediów niezależnych i reżymowych.

  7. […] za:  https://marucha.wordpress.com/2015/11/03/syria-stawia-na-polske/ […]

  8. klimek said

    Nie ma absolutnie jakichkolwiek szans zeby sprzedajne i zupelnie pozbawione charakteru psy łancuchowe z PIS bedace na amrykanskIej smyczy cokolwiek najmniejszego zrobily dla Polski bez pozwolenia bandytow z Usraela ! PIS ? Partia Interesow Syjonistycznych ! To jest prawdziwa nazwa tej atrapy !!!

  9. anonim said

    Jak tylko Syryjczycy dokształcą się w kwestii Polskiej zdrady Iraku…bo czyż wydanie wrogom tego kraju planów budynków które się budowało wiedząc że ci nieprzyjaciele je zbombardują nie jest zdradą? Szybko im minie stawianie na Polskę.
    Jakże inaczej wyglądają w świetle tego faktu nasze „nieudane” interesy z Irakiem po jego odSadamieniu przez USA, mimo wszystko nawet pokonanym Irakijczykom udało się pokazać nam wała za naszą zdradę.

  10. Ehze said

    Dziwne, ze z nasza pro usraelska polityka oni daja nam jeszcze szanse.
    Dziwne.

  11. Boydar said

    Może oni wiedzą coś, czego my (my ?) wiedzieć nie chcemy 🙂

  12. GM said

    Wizyta syryjskiej delegacji w RP to zwieńczenie prac tak wyśmiewanego tutaj Premiera Piechocińskiego z PSL. Nie sądźcie, bo sami też będziecie sądzeni.

  13. GM said

    PS. Z tą RP to trochę się zapędziłem, może zostańmy przy określeniu PRL-Bis, choć w moim odczuciu jest ono niesprawiedliwe wobec PRL 😉

  14. Listwa said

    Z takich okazji powinno się korzystać.

  15. JO said

    ad.13.
    Ja uwazam, ze nie jest niesprawiedliwe. PRL bylo rzadzone bez przerwy przez te sama sitwe, ktora dopuscila do rzadzenia lub inaczej mowiac – nie oddala wladzy do konca- tej najwazniejszej – wojsko- Jaruzeliki ( zyd jak Pilsudski , ktory ukradl nazwisko – matrioszka) oraz bezpieki w Polsce – Zyd Kiszczak.

    Oni wiedzieli juz w czasach Soboru Wat II co sie swieci i dlatego dopuscili Gierka po to by przyblizyc liberalizm – modernizm do Polakow, ktory przeciez szedl z duchem Posoborowym.

    Kropka nad I byl wybor Zyda Wojtyly otraz jego decyzje judaizacji Episkopatu, Kulu..

    Trzeba wyraznie powiedziec, ze choc PRL gospodarczo byl dla Polakow b dobry, to pod wzgledem ideologicznym wlasnie niestety mimo powstrzymywania go przez JE Kardynala Wyszyskiego, to ten Duch wszedl do Polski.

    Za PRL ani nie przywrocono do szkol Religii , ani filozofii, ani nie uczono prawdziwej historii Polski.

    PRL = PRL Bis a roznice to tylko krok w „reformie”

    Wiem, ze Pan Gajowy nie zgodzi sie z tym spojrzeniem….i wielu innych Gajowiczow. Jednak nie chodzi mi o szczegoly, ktorymi mozemy sie dzis zachwycac. Chodzi o sedno sprawy, ktora przede wszystkim w PRL powinna byc rozwiazana, by mowic, ze jest Roznica pomiedzy PRL i PRL Bis.

    Smiem stwierdzic, ze II RP=PRL=PRL BiS

    Te trzy formy panstwowosci byly ZYDO-MASONSKIE, gdzie Polacy mieli tylko troche lub wcale do gadania…

    Madrosc Etapu.

    Polacy nie zdobyli sie na niepodleglosc od czasow 1926 roku, ktora dostali od Ostatniego Cara Rosji jak na talerzu a nam sie wciskalo w PRL wlasnie, ze to dzieki Pilsudskiemu, no i Dmowskiego nazwisko nawet gdzies tam bylo ale NIKT nie wskazal , ze Ostatni Car Rosji wydal na to zgode.

    Ba, powiedziano, ze duma sie zgodzila – ale mowiono, ze Duma Rewolucujna.

    Nikt w PRL nie podkreslim, ze CARA decyzja byla Kluczowa.
    Przez caly okres PRL podkreslano jaka to byla zla ta Carska Rosja i cwiczono nas Mickiewiczem, pieknym Mickiewiczem ale jak FALSZUJACYM podejscie do Historii.

    Tak – PRL = PRL Bis

  16. JerzyS said

    W Polsce studiowało wielu Syryjczyków

  17. GM said

    Słusznie Panie JO, ja w dalszym ciągu nie potrafię spojrzeć całościowo na to co się dzieje w świecie tzn. zapominam, że gra nie toczy się o miejsca pracy czy też kolej żelazną, a o zbawienie duszy nieśmiertelnej.
    Kolejny raz dziękuję za przypomnienie 🙂

  18. JO said

    ad.17. Rosja odrzuca Liberalizm-modernizm.

    PRL modernizm przyjela ostatecznie z otwarymi ramionami. II RP po 26 roku zrobila to samo co PRL.

    Toco sie dzieje na naszych oczach w Rosji to Oblocze Bozej Laski i danie odpowiedzi na Rosjan na Boze Wyzwanie!

    Rosjanie za Wiare, odrzycajac modernizm, oddaja ZYCIE!! Bez takiej postawy jak to robia Rosjanie Polska NIGDY nie odzyska niepodleglosci.

    My , jak kozly, barany idziemy na „Marsze Niepodleglosci” wyrazajac romantyczne oburzenie na jakas rzeczywistosc, nie wiedzac w zasadzie po co i dlaczego w Marszu Niepodleglosci Uczestniczymy.

    Idziemy za Haslami: Precz z Unia, Precz z Moskwa stawiajac wysoko flage „Posoborowego rozumienia Polskosci” czyli Bohaterow jak JPII, Pilsudski, Dmowski ego ubranego przez nas w Posoborowe i romantyczne Idee za nic majac Tradycje Swiete, chyba , ze tylko jako „Kwiatek do Kozucha”, na ktory w razie czego mozemy slownie wskazac, bo juz wlasnym zyciem to to juz nie.

    Jestesmy jak w Weselu Wyspianskiegi – w chocholim tancu, gdzie ZYDO_ MASON gra nam jego muzyje a my tanczymy, tanczymy, tanczymy trzymajac juz tylko SZNUR , niegdyc nalezacy do „Zlotego Rogu”, ktorym przeciez kiedys byla nasza Swieta Tradycja.

    Rosjanie tego „Zlotego Rogu” nie wypuszczaja z reki – oddaja zycie by go miec, ten skarb, ten zyciodajny skarb.

    Nie dziwmy sie, ze my jako narod Umieramy!

  19. GM said

    Re. 18. Z tą Rosją to ogólnie ciężka sprawa, osobiście jestem pełen podziwu dla zmian jakie tam zaszły i w dalszym ciągu mają miejsce. Mając na uwadze fakt, że Rosjanie byli w dużo gorszej nędzy duchowej niż Polacy, zmian tych nie da się inaczej wytłumaczyć niż uznając je za Łaskę Bożą – wynagrodzenie cierpień tego umęczonego, jak żaden inny na świecie narodu. Z drugiej jednak strony zdecydowana większość obywateli FR nie wierzy w Boga, więc nie jestem do końca przekonany czy są gotowi oddać życie za Świętą Tradycję?

  20. JO said

    ad.19. W Noworosji wlasnie Rosjanie oddaja Zycie za Swieta Trojce.
    Przed Wojna na Ukrainie, to wlasnie Putin zdecydowal o rozeslaniu po calej Rosji Ikony Matki Bozej Kazanskiej, jak to przed wojnami robili kiedys Royjkscy Carowie dla dobra , wspomozenia Niebios Rosyjskiego Narodu.

    Caly Narod Rosyjski berze udzial w ekonomicznej wojnie w tym wspierajac Rosjan w Noworosji.

    To Rosjanie Walcza w Sysrii – za Wiare, w tym broniac Syryjskich Chrzescian za ktorych jako nieliczni na Swiecie oficjalnie sie wstawili w tym DZIALANIEM.

    Poza tym, trzeba wyraznie powiedziec, ze choc wiekszosc Rosjan stracila WIEDZE na temat Trojcy Swietej to nie starcila do konca Etyki Chrzescijanskiej, Tradycji Chrzescijanskiego Zycia.

    My wszyscy popelniamy grzechy, jednak to Rosjanie oficjalnie jako Panstwo Poparlo Chrzescijanstwo i co najwazniejsze, zrobilo je oficjalnie Panujacym w Federacji Rosyjskiej. Rosja nie wystepuje jako Panstwo Laickie – jak PRL BIS a jako Panstwo wielowyznaniowe z pierwszoplanowym wyznaniem Religii Prawoslawnej.

    To jest przyczyna, dla ktorej Rosja Oficjalnie zakazuje promowania antychrzesnijanskich filozofii, czego w PRL Bis Nie ma.

    W Rosji liberalizm jest najwyrazniej zakazany.

    Tak, na naszych oczach widzimy Laske Boza, ale jak wyzej napisalem, jest tez odpowiedz na te Laske ze strony Rosyjskiego Narodu i co rowniez wazne Rosyjskiech Wladz w tym , przede wszystkim Prezydenta Rosyjskiej Federacji.

    Rosja dzis wystepuje w Roli jaka kiedys posiadala Rzeczpospolita Polska.

    Dzis PRL Bis nie przypomina NICZYM dawnej Rzeczpospolitej a w mediach dudni, ze ja kontynuuje…

    Co za zenada z naszej strony…z naszej Polakow strony, bo nie chodzi mi o Zydo-Masonerie, ale nas Polakow, ktorzy zatracilismy totalnie wiedze czym byla Rzeczpospolita i wiare naszych przodkow. Dalismy sie zjudaizowac. Rosja, mimo milionow zamordowanych..nie dala sie zjudaizowac.

    Tak, Rosja nie miala „Pamieza Polaka” Papieza Judeopolaka, ale mimo wszystko, wsrod nas samych nie ma juz Wiary a antywiara. My nie tylko nie wierzymy w Boga Prawdziwego jak to moze Rosjanie mowia o sobie, ale my wierzymy w w bozkow, ktorych z siebie robimy. Wierzymy czynem w bozka Mammona!!! , ktorego Rosjanie odrzucaja oddajac wciaz Zycie za Matke Rosje – czyli Dobro Wspolne – Katolickie Dobro Wspolne, ktore to podejscie jak bardzo czyni nas ludzi milym Panu Bogu.

  21. watazka said

    2
    Allach czyli Polak(?)

    Putin nie walczy z islamem co stwierdzil bardzo publicznie biorac udzial w otwarciu odrestaurowanego meczetu w Moskwie.

    Islamisci z ISIS maja tyle wspolnego z islamem co pana Soros z budowaniem pokoju na swiecie.

    Zlapano izraelskiego pulkownika, ktory przewodzil hordom islamistow:

    Moze jednak warto posluchac samego Putina co mysli o ISIS i kto te „religijna” grupe stworzyl:

    http://www.veteransnewsnow.com/2015/11/02/putin-tells-everyone-exactly-who-created-isis/

Sorry, the comment form is closed at this time.