Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Aleksandra I przygoda z Polską

Posted by Marucha w dniu 2015-11-05 (Czwartek)

Nasi rusofobi mają jedną ciekawą cechę – bardziej nienawidzą władców Rosji, którzy byli nam przychylni od tych, którzy w stosunku do Polski stosowali politykę knuta.

To z ich punktu widzenia logiczne – skoro Polska ma być w wiecznym konflikcie z Rosją nie można dopuścić do żadnego kompromisu, nawet dla naszych interesów korzystnego.

Ojcem tej politycznej paranoi jest Maurycy Mochnacki, nie wiedzieć czemu uznawany u nas za geniusza. Owszem, był to geniusz, ale obłędu.

Mając to na uwadze lepiej zrozumieć nasz stosunek do najbardziej propolskiego cara w historii – do Aleksandra I (1777-1825) – na zdjęciu wyżej w polskim mundurze. Ponieważ nie można zaprzeczyć, że prowadził on politykę dla nas korzystną, to najlepiej albo ją zohydzić jako „chytrą grę” i zgoła „pułapkę”, albo zwyczajnie przemilczeć. Dlatego w tym roku milczano w Polsce na temat 200. rocznicy utworzenia w 1815 roku (na Kongresie Wiedeńskim) Królestwa Polskiego, tak samo jak będzie się milczeć w roku przyszłym, kiedy będziemy obchodzić 200. rocznicę utworzenia Uniwersytetu Warszawskiego. Ta wielce zasłużona uczelnia powstała „niestety” z nadania Aleksandra I, wówczas króla Polski.

Najnowsza biografia Aleksandra I autorstwa jednego z najwybitniejszych rusycystów Andrzeja Andrusiewicza jest pracą znakomitą. Nie tylko dlatego, że napisana jest świetnie, łącząc walory naukowe z lekkością narracji, ale przede wszystkim dlatego, że autor jednoznacznie przeciwstawia się dominującym w Polsce tendencjom w nauce i publicystyce.

Autor nie czyni intelektualnych wygibasów i uników, nie szuka dziury w całym, nie próbuje za wszelką cenę pomniejszyć zasługi Aleksandra I dla Polski. Pisze jasno, że racją stanu narodu polskiego było utrzymać to co otrzymaliśmy od Aleksandra w 1815 roku. Tymczasem u nas wynajduje się sztuczne problemy, rozdmuchuje się do niebotycznych rozmiarów incydenty i epizody nie mające wielkiego znaczenia, maluje się obraz Królestwa niemal jako państwa terroru. Ta propaganda, bo inaczej tego nazwać nie można, ma swoje źródła w tamtych latach.

Autor pisze:

„Krytycy Aleksandra powoływali się na rzekomą wypowiedź Mikołaja I, który miał oznajmić, że postępowanie jego brata wobec Polaków było polityczną komedią. W Królestwie narastała konspiracja niepodległościowa, a wraz z nią nienawiść do Rosji i niechęć do tej formy państwowości polskiej, która była dziełem polityki Aleksandra. Postulat niepodległościowe łączono z powstańczymi (rewolucyjnymi). Aleksander obawiał się spiskującego Królestwa i prób przenoszenia polskiej rewolucyjności.

Liberalne Królestwo zakresem autonomii górowało nad Księstwem Warszawskim, pod naciskiem jednak „postępowej” części elit i ulicy, wbrew stanowisku konserwatywnej i umiarkowanej opinii, rozpoczął się proces demontażu Królestwa, który zakończył się jego faktyczną samolikwidacją poprzez zakwestionowanie legalizmu kongresu wiedeńskiego i detronizację cara (1831). Zniszczenie Królestwa było jednym z największych błędów polityki polskiej w XIX w., zaprzepaszczeniem szansy dziejowej”.

Jasno powiedziane i precyzyjnie. Autor odpowiada także na pytanie – jak to się mogło stać? Na początku panowania Aleksandra I był on uwielbiany, wręcz czczony, to na jego cześć Alojzy Feliński napisał „Boże coś Polskę”, na jego cześć pisano wiersze i poematy, wreszcie wybudowano kościół na Placu Trzech Krzyży, gdzie ponoć po dziś dzień za ołtarzem wisi jego obraz.

Ogromna część opinii była przekonana, że Królestwo jest wielką wartością, jednak w chwili próby nie znalazł się nikt, kto siłą stłumiłby rewoltę. Najbliższy był napoleoński weteran Wincenty Krasiński, ojciec Zygmunta, ale i on nic nie wskórał i ledwie uszedł z życiem. Ten paraliż woli Lech Mażewski uznał za przejaw działania tzw. powstańczego szantażu, w którym mała grupa spiskowców w imię gromkich haseł patriotycznych narzuca swoją wolę większości, która uważa, że jest to szaleństwo.

To jest materiał na analizę psychologii narodu polskiego. Ale w tej sprawie jest też jeden bardzo ważny konkret. Opinia publiczna jest jak chorągiewka, kto ma na nią wpływ, ten panuje nad wydarzeniami. A w Królestwie dokonał się w latach 20. XIX wieku swoisty przewrót umysłowy. Kto za nim stał? Autor książki nie ma wątpliwości – wszystkie antycarskie a potem także antyrosyjskie hasła mają swoje źródło w masonerii. Wtedy była to siła potężna. Początkowo popierała Aleksandra jako władcę „postępowego”, ale kiedy ten, pod wpływem ojca Fotija, dokonał zwrotu ku prawosławiu i uderzył w masonerię – zaczęła się bezwzględna wojna.

Autor pisze:

„Zróżnicowanie ideowe rosyjskiej masonerii było ogromne. Poszczególne loże sytuowały się na przeciwstawnych biegunach – od deizmu, racjonalizmu, po reformę prawosławia i mistycyzm. Wpływy wolnomularstwa były tak wielkie, że żaden dokument kancelarii carskiej nie nabierał mocy urzędowej, jeżeli nie przybito na nim pieczęci masonów. W rzeczywistości powstały dwa rządy: jawny — pozbawiony realnej władzy, i tajny — wszechpotężny. Cała Rosja została pokryta siecią lóż, działały one w pięćdziesięciu miastach. Aż czterdzieści cztery organizacje kulturalne (towarzystwa literackie, artystyczne, naukowe) znajdowały się pod wpływem ideowym tego ruchu.

Powstała sytuacja paradoksalna. Mająca poparcie Aleksandra masoneria stała się państwem w państwie. Działała bezpośrednio (ludzie władzy) i pośrednio, przejmując kontrolę nad różnymi sferami życia społecznego, kulturalnego, naukowego, przenikając do wojska i Cerkwi.

To im Fotij wydał walkę. Nalegał na Aleksandra, by podjął antymasońską interwencję. Tak bardzo nienawidził wolnomularzy, że usiłował wmówić cesarzowi, iż każdej loży przewodniczy sam diabeł, który doprowadzi do upadku Cerkwi i zastąpienia jej Kościołem masońskim. Jeszcze groźniej brzmiały ostrzeżenia Metternicha, który w masonerii widział siłę zdolną skutecznie wichrzyć i zburzyć porządek Świętego Przymierza. Na kongresie w Opawie przekonywał Aleksandra, że w Europie istnieje tajna siatka spiskowa zarządzana przez centralę w Paryżu”.

Masoneria uruchomiła ogromną machinę propagandową mającą na celu zdyskredytowanie polityki Aleksandra I, a w następnym etapie doprowadzenie do rewolucji i zabicia cara. Nie ulega wątpliwości, że to wtedy mamy do czynienia z genezą rewolucji 1917 roku. W tej grze rola Królestwa była kluczowa – to Polacy mieli być zaczynem buntu. Inspiracja zewnętrzna była ewidentna.

Oddajmy raz jeszcze głos autorowi książki:

„Największa tajna organizacja masońsko-spiskowa w Królestwie, Towarzystwo Patriotyczne, nie umiała się porozumieć z analogicznymi stowarzyszeniami w Rosji. Tylko w jednej sprawie panowała zgodność poglądów: należy wywołać powstanie w Polsce i w Rosji w tym samym czasie. Społeczeństwo Królestwa nie angażowało się w akcje antyrosyjskie tak dalece, jak niektórzy czynni politycy czy loże masońskie i pozostający pod ich wpływem publicyści i poeci. W łonie polskiej szlachty dokonywała się właśnie zmiana pokoleniowa, a wraz z nią także głęboka zmiana mentalna. Jej przesiąknięci duchem staroszlacheckim przedstawiciele stali już nad grobem, a szeregi tej warstwy uzupełniała młodzież, która miała zgoła inne przekonania, inne pragnienia i czuła potrzebę szerszej działalności publicznej.

Wielu młodych należało do lóż masońskich i stamtąd czerpało inspirację do zemsty za rozbiory. Nie wszyscy spiskowcy — młodzi oficerowie, ludzie kultury — byli masonami, ale wszystkich łączyło głębokie uczucie patriotyzmu. Szydzono i naśmiewano się z Aleksandra — chochla, jak go nazwał wileński spiskowiec Jan Czeczot. Salonowi malkontenci kreowali się na męczenników „sprawy Niepodległości” i ustawicznie narzekali na „petersburskiego tyrana”. Nienawiść do Rosji i jej monarchy zaczęła uchodzić za najwyższą cnotę, za wyraz postawy patriotycznej. O lojalistycznych Polakach mówiono z pogardą: „gente Polonus, natione Moscoviensis”, potępiano ich za to, że „z Polaka przeszli na Moskala, [a] raz stawszy się Moskalem, nim pozostaną”.

W tym czasie większość warstw oświeconych uznawała politykę antyrosyjską za sprzeczną z interesem państwowym, niszczącą polskie aspiracje międzynarodowe, a młodych spiskowców rwących się do buntu traktowano jak szkodliwych maniaków, naiwnie wierzących w odbudowanie Polski przez Francję. Poniżanie Aleksandra, a w jego osobie Rosji, dało początek zgubnemu procesowi przekreślania zdobyczy Królestwa. Odłam odrzucający politykę cesarza był niewielki, ale istniał, miał znaczące wpływy i szedł ręka w rękę z antyrosyjskimi kołami politycznymi na Zachodzie, bezwiednie stając się rzecznikiem obcych interesów”.

Jak wiemy zwieńczeniem tego było nieszczęsne powstanie listopadowe i likwidacja samodzielności Królestwa i jego armii. Nastąpiło to już po śmierci Aleksandra (1825). Jest pewne, że wybuch powstania był inspirowany przez międzynarodowe węglarstwo i masonerię. Polski ruch irredentystyczny w XIX wieku stał się w ten sposób filią międzynarodowego obozu rewolucji, a Polska zakładnikiem w tej wojnie między nim a Rosją.

*                             *                               *

Prof. Adam Zamoyski, w wywiadzie dla dodatku historycznego „Do Reczy” powiedział: „Polska zaś znowu przez kolejne kilkadziesiąt lat była natchnieniem lewicy. Karol Marks uważał naród polski za naród rewolucyjny. Za bojowników o nowy wspaniały świat uwolniony z oków monarchii, ucisku klasowego i religijnego. Polacy udowadniali to na polach bitew. Można ich było znaleźć w szeregach rewolucjonistów całego świata. Bili się na Węgrzech, w Meksyku, pod komendą słynnego Simóna Bolívara „wyzwalali” Amerykę Południową spod władzy monarchii hiszpańskiej”.

Polska była – jak powiedział – Che Guevarą Europy. Na marginesie, kiedy kilka lat temu tenże Adam Zamoyski napisał, że Aleksander I zasługuje na co najmniej popiersie w Warszawie – rzucili się na niego „patrioci” uznając to za niemal zdradę.

Aleksander I jest polskim wyrzutem sumienia, ale jest także ilustracją naszego podejścia do historii. Polega on na negowaniu faktów oczywistych, kreowaniu rzeczywistości alternatywnej i zwyczajnych fałszach. Unosi się nad tym oportunizm świata nauki, który zachowuje się tak jak wymaga tego „opinia”. Znany jest przypadek znanego profesora, znawcy epoki, o której mowa, który 30 lat temu pisał coś zupełnie innego o polityce Aleksandra I niż uczynił to teraz, w nowym wydaniu swojej poprzedniej książki „poprawionej” i przystosowanej do obecnie panującej wykładni politycznej.

Dlatego tym bardziej należą się słowa uznania dla prof. Andrzeja Andrusiewicza za to, że nie dołączył do tego grona i napisał książkę ważną nie tylko o Aleksandrze I, ale i o nas.

Jan Engelgard
A. Andrusiewicz, „Aleksander I. Wielki gracz – car Rosji i król Polski”, Kraków 2015, ss. 626.

Myśl Polska, nr 45-46 (8-15.11.2015)
http://mysl-polska.pl

Komentarzy 48 to “Aleksandra I przygoda z Polską”

  1. Kronikarz said

    , – )

  2. Bronisław said

    Autor pisze także: „Zniszczenie Królestwa było jednym z największych błędów polityki polskiej w XIX w., zaprzepaszczeniem szansy dziejowej”. Tak to trwa od połowy XVI wieku do dzisiaj, iż w dobrym tonie jest bardziej bardziej nienawidzić Rosji, aniżeli kochać Polskę!!! Dlatego „Synagoga Szatana” odnosiła i odnosi dalej ogromne sukcesy!!!

    Pana Autora gorąco pozdrawiam!

  3. MatkaPolka said

    Car Aleksander I utworzył Uniwersytet Warszawski a Car Mikołaj II Politechnikę Warszawską

    Historia Politechniki Warszawskiej sięga pierwszej połowy XIX w. kiedy to podjęto pierwsze starania o stworzenie w Warszawie uczelni technicznej. Poprzednikami dzisiejszej Politechniki była Szkoła Przygotowawcza działająca w latach 1826–1831, Instytut Politechniczny im. Cara Mikołaja II działający w latach 1898–1914 oraz w końcu Politechnika Warszawska od 1915 do 1939. Następnie w czasie II wojny światowej Państwowa Wyższa Szkoła Techniczna działająca w czasie okupacji 1942–1945 i ponownie Politechnika Warszawska od 1945 r

    Car Mikołaj II odwiedził Warszawę jeszcze w tym samym roku, co mieszkańcy wykorzystali przekazując mu swoją prośbę o utworzenie uczelni technicznej i milion rubli zebranych na ten cel. Car zgodził się pod warunkiem zebrania jeszcze 2,5 miliona rubli, co bardzo szybko zostało osiągnięte. Powołano Komitet Budowy szkoły politechnicznej, którego celem było pozyskiwanie terenu i budowa nowych gmachów dla uczelni, wśród działaczy podkomitetu byli między innymi baron Leopold Kronenberg, Maurycy Poznański, Stanisław Rotwand i Edward Natanson[1]. Podkomitet zebrał kwotę 3 462 446 rubli[1].

    12 lutego 1898 r. car zgodził się na utworzenie politechniki[1] i 8 czerwca 1898 r. powstał Warszawski Instytut Politechniczny imienia Mikołaja II z wykładowym językiem rosyjskim.

    Zaprojektowano 6 budynków Instytutu Politechnicznego: Gmach Główny, Gmach Chemii, Gmach Mechaniki, Gmach Fizyki oraz dwa budynki mieszkalne dla administracji i profesorów. Budynki uczelni zostały zaprojektowane dla 1000 słuchaczy studiujących na czterech wydziałach Projekt zatwierdzono w Petersburgu i w maju 1899 roku przystąpiono do jego realizacji. 8 września 1899 r. wmurowano kamień węgielny pod Gmach Główny[1].

  4. Dzonyy said

    „fakt oczywisty”……czepiam się?
    jest słynny „fakt medialny”….była „prawda czasu, prawda ekranu”.

  5. MatkaPolka said

    Moskwa parafia katedralna

    http://pila.salezjanie.pl/o-salezjanach/parafie-inspektorii/Moskwa-parafia-katedralna_2608

    Parafia pw. Niepokalanego Poczęcia NMP
    123557 Moskwa
    Proboszcz ks. Józef Zaniewski

    Parafia – Oratorium – Katecheza
    Centrum Salezjanów Współpracowników

    DZIEŁO SALEZJANÓW W MOSKWIE

    Na wstępie kilka informacji z historii kościoła i parafii katolickiej pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Moskwie, do czasu przybycia Salezjanów i Sióstr Salezjanek do pracy wychowawczo-duszpasterskiej w Moskwie.

    Pierwszy, drewniany, kościół katolicki w Moskwie był zbudowany w końcu XVII wieku. Po pożarze tego kościoła, na jego miejscu została zbudowana kaplica. W latach 80-tych XVIII wieku, z funduszów francuskich, został zbudowany kościół św. Ludwika w Moskwie na Łubiance, a w latach 40-tych XIX wieku, niedaleko od tego kościoła, został wzniesiony, przez Polaków zamieszkujących w Moskwie i okolicy, kościół świętych Apostołów Piotra i Pawła.

    W końcu XIX wieku liczba katolików polskiego pochodzenia mieszkających w Moskwie osiągnęła 30.000 osób. Ponieważ wspomniany wyżej kościół, już nie mógł pomieścić wszystkich parafian, postanowiono zbudować jeszcze jeden kościół katolicki w Moskwie, przy ul. Małej Gruzińskiej, pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Ofiary na budowę tego kościoła składali Polacy żyjący w całym Imperium rosyjskim i za granicą, zesłańcy oraz wielu katolików różnych narodowości, w tym także Rosjan. Architektem kościoła był Tomasz Bogdanowicz-Dworzecki, z pochodzenia Polak. Budowa kościoła trwała 12 lat (1899-1911). Uroczysta konsekracja kościoła odbyła się 21 grudnia 1911 roku.

    Po rewolucji październikowej w 1917 roku, Imperium rosyjskie upadło i zostało przeobrażone w Związek Socjalistycznych Sowieckich Republik (ZSSR). Władze komunistyczne prześladowały Kościół Katolicki i inne wyznania religijne. Zostały zlikwidowane struktury kościelne, zabrane kościoły i inne obiekty kościelne. Wielu kapłanów i innych osób duchownych, a także osób świeckich prześladowano za ich poglądy religijne, więziono lub zsyłano na ciężkie roboty. Bardzo wielu zostało zabitych.

    Proboszcz kościoła Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Moskwie był kilkakrotnie więziony i w 1937 roku rozstrzelany. Wtedy kościół został zajęty przez władze państwowe i przebudowany na mieszkania dla „proletariatu”, a później przekazany różnym przedsiębiorstwom. Przez przeszło 50 lat takiej sytuacji, został zdewastowany i w wielkiej części zrujnowany. Znaczna część terytorium kościelnego została zabrana pod budowę szkoły i jeszcze innych obiektów.

    W ostatnich latach XX wieku w ZSSR nastąpiły wielkie zmiany ustrojowe. W dniu 25grudnia 1991 roku ówczesny Prezydent ZSSR Michał Gorbaczow ogłosił rezygnację ze stanowiska prezydenta, a 26 grudnia 1991 roku Najwyższa Rada Republik ZSSR ogłosiła deklarację o zaprzestaniu istnienia ZSSR. Rozpad ZSSR doprowadził do niezależności 15 Republik (krajów) czyli do powstania 15 niezawisłych państw.

    Te wydarzenia przyczyniły się do przyznania większej swobody religijnej, także Kościołowi Katolickiemu.
    (***)

    Początki dzieła salezjańskiego w Rosji były skromne. Nowo mianowany przez Ojca Świętego Jana Pawła II, Arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz, Administrator Apostolski dla katolików łacińskiego obrządku europejskiej części Rosji, dekretem z dnia 21 kwietnia 1991 roku, wznowił Parafię Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Moskwie. Pismem z dnia 16 lipca 1991 roku Arcybiskup zwrócił się do ks. Augustyna Dziędziela, Delegata Przełożonego Generalnego Towarzystwa Salezjańskiego dla Polski, z prośbą „o skierowanie do pracy duszpasterskiej na terenie Europejskiej Rosji księży salezjanów, którzy dopomogli w odrodzeniu życia religijnego w Białorusi, a teraz mogą pomóc w Rosji. Zamierzam proboszczem parafii Niepokalanego poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Moskwie mianować ks. Józefa Zaniewskiego”. Pierwszym proboszczem tej parafii został mianowany ks. J. Zaniewski dekretem Arcybiskupa z dnia 16 lipca 1991 r. Także jemu i przez jego pośrednictwo, Zgromadzeniu Salezjańskiemu, zostało powierzone zadanie wymagające wielu starań o odzyskanie i odbudowę zrujnowanego kościoła oraz organizację parafii.

    Do Rosji przybywali współbracia z Polski: do Moskwy, Moskwy – Fili, Oktiabrska, Rostowa, i Sankt Petersburga, z Włoch do Gatchiny, ze Słowacji na Syberię – do Ałdana i Yakutska, oraz po jednym z Czech do Moskwy i z Irlandii do Samary.

    Jednocześnie przybyły do Moskwy Siostry Salezjanki i podjęły w parafii pracę wychowawczo-pastoralną. Zaczęto także pracę formacyjną z powołaniami miejscowymi do grup Rodziny Salezjańskiej: Salezjanów, Sióstr Salezjanek, Wolontariuszek Księdza Bosko i Salezjanów Współpracowników.

    Dom dla wspólnoty lokalnej w Moskwie pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, został erygowany 11 lutego 1992 roku. W krótkim czasie w Moskwie i w pobliżu powstały nowe dzieła salezjańskie: w 1994 roku w Oktiabrskim blisko Moskwy, później prenowicjat, obecnie dom rekolekcyjny; a w 2002 w Moskwie na Filach Dom dla dzieci bezdomnych. Przez cały okres istnienia Okręgu Wschodniego, jego siedziba była też w tym Domu.

    Dzieło salezjańskie w Moskwie stopniowo wzrastało, stosownie do zadań powierzonych naszemu Zgromadzeniu przez ks. Arcybiskupa T. Kondrusiewicza: odzyskanie i odbudowa zrujnowanego kościoła oraz organizacja życia parafialnego, aby przygotować wszystko na rozpoczęcie 2000 roku Jubileuszowego. Uroczysta rekonsekracja kościoła i ogłoszenie go katedrą Archidiecezji Matki Bożej z siedzibą w Moskwie nastąpiła w dniu 12 grudnia 1999 roku.

    Obecnie współbracia domu salezjańskiego w Moskwie prowadzą duszpasterstwo parafialne we współpracy z klerem diecezjalnym i zakonnym, z Siostrami Salezjankami i kilkoma kongregacjami żeńskimi oraz różnymi grupami apostolskimi. Aktywnie włączają się Salezjanie Współpracownicy. Msze św. i inne sakramenty święte sprawowane są dla wiernych różnych narodowości w sześciu językach. Prowadzona jest regularna katechizacja dla dzieci i młodzieży, a ponadto kilka grup katechizacji dla dorosłych, przygotowujących się do chrztu lub do przejścia z innych wyznań do Kościoła Katolickiego. Od samego początku obecności Salezjanów w Moskwie czynne jest Oratorium-Centrum Młodzieżowe, a przed kilku laty bursa dla młodzieży. W tutejszej katedrze cotygodniowo odbywają się koncerty muzyki kościelnej. Często przybywają grupy pielgrzymkowe lub turystyczne z różnych krajów. Działalność wychowawczo-duszpasterska jest różnorodna i szeroko zakrojona.

  6. MatkaPolka said

    Władysław IV Waza – Car Rosji

    Vladislaus Quartus Dei gratia rex Poloniae, magnus dux Lithuaniae, Russiae, Prussiae, Masoviae, Samogitiae, Livoniaeque, Smolenscie, Severiae, Czernichoviaeque necnon Suecorum, Gothorum Vandalorumque haereditarius rex, electus magnus dux Moschoviae.

    Tłumaczenie: Władysław IV, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, inflancki, smoleński, siewierski i czernihowski, a także dziedziczny król Szwecji, Gotów i Wandalów, wybrany Carem Rosji.

    Władysław IV Waza urodził się 9 czerwca 1595 r. w Łobzowie pod Krakowem. Był pierwszym męskim potomkiem Zygmunta III Wazy i jego pierwszej żony Anny Habsburżanki. Władysław jako jedyny spośród dzieci zrodzonych z tego związku przeżył okres dzieciństwa i osiągnął pełnoletniość. Od początku widziano w nim dziedzica ojca, albowiem było niemal pewne, że po śmierci Zygmunta III wybór szlachty padnie na najstarszego syna królewskiego. Od 1611 r., dla obeznania się ze sprawami publicznymi, upoważniony został do zasiadania na posiedzeniach sejmowych. Od 15 roku życia uczestniczył w obradach. Jako jedyny następca tronu cieszył się sympatią szlachty, a dla dużej części społeczeństwa był powodem do dumy jako kontynuator dynastii Jagiellonów. Kiedy pojawiał się na ulicach Warszawy witano go entuzjastycznie. W całym kraju wielką popularnością cieszyły się jego portrety, na których był przedstawiony z szabelką w ręku. Już wtedy pisano o nim wiersze, a ksiądz Piotr Skarga polecał go narodowi w swoich Kazaniach sejmowych. Ojciec Zygmunt nie zaniedbywał gruntownego wykształcenia syna.

    Kiedy w 1598 roku zmarła matka Władysława, Anna, został on oddany pod opiekę niezwykle surowej damy dworu Urszuli Meierin. Znała ona bardzo dobrze język niemiecki, a więc Władysław niebawem zaczął władać tym językiem. Jednocześnie uczył się łacińskiego oraz włoskiego. Wcześnie zwrócili na niego uwagę także obserwatorzy zagraniczni. Gdy miał 18 lat, poseł króla hiszpańskiego pisał o nim jako młodzieńcu wielkich nadziei, wyposażonym we wszystkie dary natury, zapalonym żołnierzu.

    Starania o koronę carską

    W 1609 r. wybuchła wojna Rzeczypospolitej z Rosją. Na początku 1610 r. bojarowie, niezadowoleni z rządów cara Wasyla Szujskiego, ofiarowali koronę carską Władysławowi. Rokowania w tej kwestii prowadził hetman wielki koronny Stanisław Żółkiewski. On też zawarł w imieniu królewicza odpowiedni układ z bojarami i zaprzysiągł warunki elekcji pod Moskwą w dniu 27 sierpnia 1610 r..

    Koronacja Władysława na cara miała przypieczętować unię Rzeczypospolitej i Rosji. Rozpoczęto nawet bić monety z imieniem nowego cara Władysława Zygmuntowicza

    Jednak niechęć Zygmunta III wobec przyjęcia przez syna prawosławia – co było warunkiem bojarów rosyjskich do objęcia tronu cara Rosji – przekreśliła te plany. Wojna polsko-rosyjska trwała jeszcze kilka lat, aż do rozejmu zawartego w styczniu 1619 r. w Dywilinie. I chociaż Władysław nigdy nie włożył na głowę korony carskiej, tytuł wielkiego księcia nosił do 1635 r., nie zważając, że Rosjanie, zrażeni polską polityką, wybrali innego władcę – Michała Romanowa.

  7. JO said

    https://gajowka.wordpress.com/kwesta-wojenna-pomoc-tradycja-orthodox/

  8. kfakfa said

    Bardzo to interesujące.Ściągnąłem sobie pdf i mam zamiar przeczytać.

  9. MatkaPolka said

    Dlaczego wpisy o carze Rosji Władysławie IV i Królu Polskim wpadają do spamu

    Nie wiem…
    Admin

  10. MatkaPolka said

    Starania o koronę carską

    W 1609 r. wybuchła wojna Rzeczypospolitej z Rosją. Na początku 1610 r. bojarowie, niezadowoleni z rządów cara Wasyla Szujskiego, ofiarowali koronę carską Władysławowi. Rokowania w tej kwestii prowadził hetman wielki koronny Stanisław Żółkiewski. On też zawarł w imieniu królewicza odpowiedni układ z bojarami i zaprzysiągł warunki elekcji pod Moskwą w dniu 27 sierpnia 1610 r..

    Koronacja Władysława na cara miała przypieczętować unię Rzeczypospolitej i Rosji. Rozpoczęto nawet bić monety z imieniem nowego cara Władysława Zygmuntowicza

  11. jack said

    „wśród działaczy podkomitetu (ds utworzenia Politechniki Warszawskiej) byli między innymi baron Leopold Kronenberg, Maurycy Poznański, Stanisław Rotwand i Edward Natanson[1]. Podkomitet zebrał kwotę 3 462 446 rubli[1].” – a więc za Politechnikę Warszawską trzeba dziękować żydkom ?!?!!?

    Niestety, takie tragiczne wypadki się czasami zdarzają…
    Admin

  12. Maćko said

    Praktycznie i wspólczesnie – wspólpraca polsko-rosyjska, zeby nie powiedziec unia, mialaby niebagatelny wplyw na równowage sil w Deutche Jeuropen. Kropka.



    Ani Szwaby ani Perfide Albion na to pozwolic nie chca, no i , jak widac, skutecznie nie pozwalaja.

  13. MatkaPolka said

    Nie chciała Rosja polskiego króla na cara Rosji – zakończyło się dla obu narodów tragicznie
    Państwo Krzyżackie – Prusy – doprowadziło do upadku Polski i podporządkowaniu Rosji

    Na tronie Polskim Prusy osadziły Augusta II Mocnego Sasa i Augusta III, którzy doprowadzili do rozbiorów Polski.

    Rosje Prusy podporządkowały w inny sposób – osadzili na tronie carskim dynastie Holstein-Gottorp-Romanow. Katarzyna II Wielka Prusaczka ze Szczecina– księżniczka anhalcka Zofia Fryderyka Augusta[3], żona wielkiego księcia, później cesarza rosyjskiego Piotra III, a po dokonaniu zamachu stanu samodzielna cesarzowa Rosji

    Męska linia Romanowów wygasła wraz ze śmiercią Piotra II w 1730 roku. W 1762 r. wnuk Piotra I Wielkiego, książę Holsztynu Karol Piotr Ulryk z dynastii Oldenburgów zasiadł na tronie imperatorów Rosji jako Piotr III Holstein-Gottorp-Romanow. Po okresie panowania jego żony Katarzyny II (1762-1796), jego potomkowie zasiadali na tronie rosyjskim do 1917 r. Od panowania Piotra III Holstein-Gottorp-Romanow niektórzy mówią o dynastii Holstein-Gottorp-Romanow

    Na tronie angielskim państwo krzyżackie Prusy osadziło dynastie Hanowerską Sachsen – Coburg

    Ojciec Wiktorii, Edward August Hanowerski, książę Kentu, był czwartym synem Jerzego III, króla Wielkiej Brytanii w latach 1760–1820. Matką Wiktorii była księżniczka Wiktoria Sachsen-Coburg-Saalfeld, córka Franciszka, księcia sasko-koburskiego na Saalfeld. Książę Kentu miał 50 lat, gdy poślubił niemiecką księżniczkę Wiktorię, wdowę po księciu Emichu Karolu zu Leiningen (z którym miała dwoje dzieci: Karla i Feodorę zu Leiningen).

    Wiktoria, jedyna ich córka, urodziła się 24 maja 1819 r. w londyńskim pałacu Kensington. Jej chrzest odbył się w Cupola Room w Kensington 24 czerwca 1819 r. Chrztu udzielał jej arcybiskup Canterbury Charles Manners-Sutton, a jej rodzicami chrzestnymi byli książę-regent, car Aleksander I Romanow (na cześć którego otrzymała pierwsze imię), królowa Charlotta Wirtemberska i księżna-wdowa Saksonii-Coburga-Saalfeld. Rodzice planowali pierwotnie nadać córce imię Elżbieta, jednak wobec ostrego sprzeciwu stryjów księżniczki zdecydowano się na imienniczy kompromis (imię na cześć cara i matki).

    Mimo iż dzieciństwo spędziła w Wielkiej Brytanii, jej pierwszym językiem był język niemiecki, którym posługiwała się matka i opiekunka. Dopiero w wieku 3 lat rozpoczęła naukę języka angielskiego.
    W 1835 r., w wieku 16 lat, Wiktoria poznała średnioznaczącego niemieckiego księcia, Alberta z Saksonii-Coburga-Gothy (1819–1861), młodszego syna Ernesta I z Saksonii-Coburga-Gothy i Ludwiki, córki Emila, księcia Saksonii-Gothy-Altenburga.

  14. MatkaPolka said

    @11 JACK
    Rzytki zawsze potrafią się wkręcać. Une zawsze się wkręcają, załapują i kradną. Decyzja o powstaniu Politechniki Warszawskiej była decyzją cara.
    Kronenberg był zdrajcą Powstania Styczniowego – zdefraudował pieniądze na broń dla powstańców, za co dostał od cara medal.

  15. Maćko said

    Pytanie do 10 MatkaPolka ( Starania o koronę carską

    W 1609 r. wybuchła wojna Rzeczypospolitej z Rosją. Na początku 1610 r. bojarowie, niezadowoleni z rządów cara Wasyla Szujskiego, ofiarowali koronę carską Władysławowi. Rokowania w tej kwestii prowadził hetman wielki koronny Stanisław Żółkiewski. On też zawarł w imieniu królewicza odpowiedni układ z bojarami i zaprzysiągł warunki elekcji pod Moskwą w dniu 27 sierpnia 1610 r..

    Koronacja Władysława na cara miała przypieczętować unię Rzeczypospolitej i Rosji. Rozpoczęto nawet bić monety z imieniem nowego cara Władysława Zygmuntowicza)

    A dlaczego nie doszlo do tej koronacji? Jakie sily jej przeszkodzily? Chetnie bym sie dowiedzial… uklony

  16. Joannus said

    Świetny artykuł Pana Jana Engelgarda.

    Od ostatniego dziesięciolecia XVIII w. ”niepodległościowa” polityka Polska jawi się niestety jak wytresowany do rewolucji pies łańcuchowy masonerii

  17. JO said

    ad.16. !!

  18. Boydar said

    No co, Panie JO; ma Pan coś na poprzek „znakomitym publicystom” ???

  19. Siekiera_Motyka said

    Dziecinne pytania (1981)

    http://www.cda.pl/video/206302db

  20. Marucha said

    Ja uważam, że artykuł jest do niczego.
    Autor w ogóle nie porusza problemu umów śmieciowych w Polsce.

  21. Boydar said

    Niech Pan Gajowy nie przesadza z tą walerianą, w takie dawce to nawet czysta woda może zaszkodzić 🙂

  22. Zenon K. said

    Aleksander I Romanow nieprzymuszony żadnymi okolicznościami przekreślił traktaty rozbiorowe, przywracając pojęcie „Królestwo Polskie” na mapy świata.
    Aleksander I Romanow podpisał niczym nie przymuszony konstytucję Polski w 1815 roku.
    Aleksander I Romanow złożył w polskie ręce władzę administracyjną, wojskową, ustawodawczą i sądowniczą nad Królestwem Polskim.
    Podczas pierwszego piętnastolecia unii personalnej podpisano unię celną polsko-rosyjską, która była w sumie korzystniejsza dla Polski, niż Rosji.
    W czasach unii personalnej Polski z Rosją, Królestwo Polskie pokonało gospodarkę Prus w wojnie celnej.
    Pod panowaniem Aleksandra I Romanowa carska Rosja oddała Królestwu Polskiemu ujście Niemna jako dostęp do Bałtyku w (bodajże 1823 roku), co zainicjowało budowę Kanału Augustowskiego.
    Za panowania Aleksandra I Polska zanotowała w swej historii największy skok gospodarczy, demograficzny i całkiem spory kulturalny, z eksportem polskiej kultury na obszar Cesarstwa Rosyjskiego.
    Podczas panowania Aleksandra I i Mikołaja I powstawał polski przemysł, kosztem uprzemysłowienia Rosji.
    Dzięki polityce gospodarczej Aleksandra I, wytwory polskich manufaktur zaczęły z powodzeniem wypierać towary brytyjskie i pruskie.
    Aleksander I zachował ciągłość polskiej siły zbrojnej od epopei napoleońskiej i zamiast wziąć do niewoli kapitulujących polskich żołnierzy, z bronią i sztandarami odesłał ich na okupowane ziemie Ks. Warszawskiego, przekreślając kolonialną zależność polskiej państwowości od Francji.
    Staraniem Aleksandra I i jego brata- Konstantego Pawłowicza powstała nowoczesna, doskonale zorganizowana polska siła zbrojna o ogromnym potencjale bojowym (ujawnił się on podczas wojny polsko-rosyjskiej 1830-31, kłamliwie nazywanej „powstaniem”).

    Aleksander I, w jednej z rozmów z polskimi politykami stwierdził z przekąsem że „przyłączył Rosję do Polski”. Jednocześnie zapytał, dlaczego im to nie wystarcza.

  23. JO said

    ad.22. Pan jest nieoceniony!!
    Dziekuje.
    JO

  24. SWO said

    Typowemu Polakowi trudno jest zaakceptować, że powstania XIX wieczne miały naturę głównie rewolucyjno-lewicową, a nie narodowo-wyzwoleńczą. Jest to mit, który jest ustyułowany bardzo blisko samego jądra standardowego polskiego patriotyzmu i niezmiernie trudno nawiązać racjonlany dialog w tym obszarze.

    Nawet osoba, która doszła do takiego etapu, iż uważa Rewolucję Francuską za antyfrancuską i twierdzi z politowaniem, że „jest to niepojęte”, że Francuzi mogą coś takiego świętować i czcić, zapytana o polski kult powstań XiX wiecznych odpowie: „to co innego”, nie rozumiejąc, że miały one takie samo źródło i podobny wymiar.

    Podobnego szoku dozna nasz rozmówca skonfrontowany z twierdzeniem, iż Rosja z tych lub innych pobudek ale jednak za wszelką ceną próbowała zapobiec rozbiorom RP. Rozbiory były kleską polityki rosyjskiej, a nie jej sukcesem. Kolejnną trudnością będzie uzmysłowienie sobie, iż (pomijając praktyczny aspekt zorganizowania zaborów przez Prusy) podstawy ideologiczne rozbiorów RP zostały skontruowane w najbardziej „oświeconych” umysłach zachodnio-paryskiej Europy.

    A to, że RP została zgnita przez swoje własne elity z wydatną pomocą ówczesnych „braci napływowych” wydaje się być fundamentalne w celu wyjścia z niewolinczej percepcji dziejów.

  25. JO said

    ad.22. ad.22. Dzieki Panu jestem dumny z mojego Rodu, ktory… sluzyl w Armii Rosyjskiej oraz Stawal w szeregach…. jako Urzednicy Carscy.

  26. Macko said

    Panie Zenonie, nasi socjocybernetycy zauwazyli, ze Aleksander I szukal w Polsce i Polakach przeciwwagi dla panoszacych sie w Rosji Niemców. I dosc skutecznie jemu i nam sie to udawalo. Na przyklad, mam w rodzinie przodka, który do rewolucji prowadzil w Moskwie dzialanosc uslugowa i swietnie mu to szlo. Gdyby nie rozpetana przez Niemców i Wall Street rewolucja moze … kto wie…? ( mial pierwszy rent-a-car w Rosji )

  27. JO said

    https://gajowka.wordpress.com/zenon-k/#comment-1858

  28. Boydar said

    Powinien pokazać komu trzeba bumagu, jak nie pokazał to znaczy się że zgubił. Sam sobie winien.

  29. JO said

    NyndrO said
    2015-10-15 (czwartek) @ 02:23:00
    Ad 23.* „Pieśń narodowa za pomyślność Króla”,choć wiele osób tytułuje ją jako „Boże,coś Polskę”,bo tak się rozpoczyna.Pozdrawiam,Panie JO.

    26.NyndrO said
    2015-10-15 (czwartek) @ 02:25:37
    C.D. 25.* Odszukałem,że tytuł pierwotny brzmiał : „Hymn na rocznicę ogłoszenia Królestwa Polskiego z woli Naczelnego Wodza Wojsku Polskiemu do śpiewania podany” .

    https://marucha.wordpress.com/2015/10/14/dlaczego-polska-padla-z-koncem-xviii-wieku/#comment-519087

    Pierwotny tekst opublikowany w „Gazecie Warszawskiej” 20 lipca 1816 roku:

    Boże! Coś Polskę przez tak liczne wieki
    Otaczał blaskiem potęgi i chwały
    I tarczą swojej zasłaniał opieki
    Od nieszczęść, które przywalić ją miały
    Przed Twe ołtarze zanosim błaganie,
    Naszego Króla zachowaj nam Panie! ( Dzis powinno byc: Naszego Krola przywroc nam Panie!)- JO
    Tyś, coś ją potem, tknięty jej upadkiem,
    Wspierał walczącą za najświętszą sprawę,
    I chcąc świat cały mieć jej męstwa świadkiem,
    Wśród samych nieszczęść pomnożył jej sławę
    Przed Twe ołtarze…
    Ty, coś na koniec nowymi ją cudy
    Wskrzesił i sławne z klęsk wzajemnych w boju
    Połączył z sobą dwa braterskie ludy,
    Pod jedno berło Anioła pokoju:
    Przed Twe ołtarze…
    Wróć nowej Polsce świetność starożytną
    I spraw, niech pod Nim szczęśliwą zostanie
    Niech zaprzyjaźnione dwa narody kwitną,
    I błogosławią Jego panowanie;
    Przed Twe ołtarze…
    Prawykonanie hymnu nastąpiło w Warszawie 3 sierpnia 1816 roku w imieniny „N. Cesarzowej Marii Teodorówny, matki najukochańszego monarchy naszego”.

  30. NICK said

    Dzięki, że Pan wrócił, Zenonie. Nie tak dawno przywoływałem Pana. Do utarcia mordy. Czyjeść. Zna Pan? Czytał Pan?
    A.
    I nie patrz Pan na wszystkich. Którzy się do Pana „przytulają”. Jak np. p. Maćko.

  31. JO said

  32. JO said

    +++++++++++
    BLESSING/PRAYER FOR RUSSIA

    +++++++++++++++++++++++++++++++

    Almighty and Everlasting God,
    Who watchest mankind plunging to its ruin because Europe, once Christian, has turned its back on thee and handed itself over to their enemies, the servants of Mammon, and yet who hast at the same time by Thy marvellous Providence enabled a great nation, once Communist, to be returning to thy honour and service, grant we beseech thee to Holy Russia to advance ever further in defence of thy interests and to thwart all plans of their enemies to enslave mankind, so that all nations may once again unite beneath the mantle of the Mother of God to praise, honour and serve thy Divine Majesty, world without end, through Jesus Christ Our Lord, Amen .

    Bishop Williamson
    18th July 2015
    Broadstairs
    England

    +++++++++++++++++++++++++

  33. Boydar said

    Zamknięta.

  34. konfuzjusz said

    Słowa wzmiankowanej w tekście pieśni skomponowanej na cześć Aleksandra cara:

    Boze szto Polszu, rodimuju naszu,
    Sławoj lelejał stoł dołgije wieki,
    Ty, otpriaszcziawszi nam gorkuju czaszu,
    Broniej swajej wsiemaguszcziej apieki,
    Nynie k’tiebie my waznosim malienije:
    Otdaj nam swabodu, poszli izbawlienije.

  35. JO said

    Przypominam Gajowiczom, ze Prezydent Duda organizuje w przyszlym roku Obrady NATO w Polsce, ktore maja skutkowac bazami wojskowymi w naszym kraju skierowanymi przeciwko Rosji.

    Zachecam kazdego Gajowicza do przylaczenia sie do „Akcji Ikony”, ktora ma byc „ukoronowana” przekazaniem Darow dla Narodu Rosjskiego, na rece Wladz Federacji Rosyjskiej od Narodu Polskiego, jako wyraz naszej jednosci z Narodem Rosyjskim w tych wojenneych czasach….

    https://gajowka.wordpress.com/kwesta-wojenna-pomoc-tradycja-orthodox/

    JE Biskup R. Willamson przylaczyl sie do Akcji , jednoczac sie z Narodem Rosyjskim, poprzez osobiste jego odreczne napisanie Blogoslawienstwa / Modlitwy za Rosje. Ta odrecznie napisana modlitwa bedzie jednym z naszych Darow.

    Dolaczmy i my wszyscy! Pokazmy, ze nie jestesmy wrogami a Aliantami Rosji!

  36. JO said

    https://gajowka.wordpress.com/msza-w-obrzadku-wschodnim-naszych-dziadow-krolow-polski-carow-rosji-cerkwie-koscioly-modlitwy/

  37. Zenon K. said

    Re:30. W Gajowce jestem niemal codziennie, nie zawsze jednak wystarcza mi czasu na czytanie komentarzy. Niedawno miałem też tygodniową przerwę w korzystaniu z sieci z powodu awarii sprzętu. Proszę podać tytuł artykułu, z przyjemnością nadrobię zaległości.
    Pan Maćko ma sporo racji. W XIX wieku Niemcy (bałtyccy i nie tylko) stanowili sporą cześć elit rosyjskich. Przeciwwagą dla niemieckojęzycznych polityków, oficerów i administratorów nie mogli być Rosjanie, głównie z braku wystarczającej liczby dobrze wykształconych. Przez lata alternatywą dla nich byli Polacy. Ta walka o odniemczenie rosyjskich elit trwała z różnym skutkiem i natężeniem aż do upadku Rosji w 1917. Dobrym przykładem „lojalności” Niemców rosyjskich jest gen.Paul von Renerkampf, który doprowadził do zniszczenia armii gen. Samsonowa pod Tannenbergiem, następnie pozwolił swym rodakom rozbić własną 1 Armię rosyjską, a w bitwie pod Łodzią wypuścił z okrążenia siły niemieckie. Prócz tego zdefraudował poważne sumy z budżetu wojskowego. Dochodzenie wykazało jego niezbitą winę we wszystkich czterech przypadkach, jednak słaby car nakazał mu tylko odejście z armii, zamiast zdrajcę powiesić.
    Niemcy bałtyccy mieli w tym czasie zwyczaj wieszania we własnych domach portretu cesarza niemieckiego obok portretu cara, co dobrze obrazowało ich nielojalność wobec Rosji. Pisał o tym bodajże Roman Dmowski.

    Serdecznie pozdrawiam Drogiego Gospodarza i wszystkich Gajówkowiczów.

  38. Maurycek said

    Rozumiem, że jako rusofil, w przeciwieństwie do rusofobów, chętnie dałbyś im się zgwałcić, mlasnąłbyś im gorącego loda na zawołanie (w ramach „korzystnego kompromisu”, rzecz jasna!) – co tam zabory! co tam okupacja rosyjska! co tam zabrane ziemie, rabunki i zbrodnie! Wszystko to o kant czterech liter rozbić! Ważne, żeby pójść z Ruskimi na „korzystny kompromis” i dawać im ciała gdzie, jak i ile zapragną! Byle tylko nie dać sobie przypiąć łatki „rusofoba”! Oto co jest dla ciebie najważniejsze w polityce. Ważniejsze od tego, że straciliśmy ziemie o powierzchni 3x większej niż obecna Polska – to jest dla ciebie nieistotne, to jakaś tam rusofobia, a Mochnacki to geniusz obłędu! Po prostu pieprzysz, jak chory z obłędu i opętania Zychowicz, znany zwolennik niestawiania oporu bandytom spod znaku swastyki. Idź no do burdelu zwykłego, bo w polityce miejsca na polityczną prostytucję i chęć ulegania rosyjskiej woli gwałcenia Polski – nie ma i być nigdy nie powinno! Choćbyś nie wiem, ile razy zwyzywał patriotów od „rusofobów”, „geniuszy obłędu” i innych głupot… geniuszu cieniastwa, który Mochnackiemu mógłby zębami sznurówki wiązać i językiem prać mu skarpetki!

    Pan jest idiotą, a ponadto gnojem. Takich, jak Pan, winno się izolować, po uprzednim spraniu po mordzie.
    Na razie jest pan odizolowany od gajówki.
    Admin

  39. Boydar said

    No i widzisz Maurycek, trzeba Ci było do lepszej szkoły chodzić; a tak, to się z Ciebie teraz tylko ludzie śmieją.

  40. +++

    +++

    List do JE Biskupa R. Williamsona od Spoleczenstwa Polak-Ortodoks

    +++++++++++++++++++++++++++

    18th July 2015

    To: His Excellency Bishop R. Williamson

    LJCH!

    Your Excellency,

    Our Holy Mother Mary warned us that the world would suffer and that Russia would be a key to the removal of the problems that arise from modernism. It is therefore our great desire to unite ourselves to Mother Russia in whatever way we can. We have at this time chosen to show our allegience by presenting Russia with four icons which we have had specially commissioned; these to be a gift from Community Polak-Orthodox on behalf of Polish Traditionalists; The Polish Nation; Traditional Polish Catholics and Polish Orthodox.

    We know that at the request of Holy Mary Fatima you pray for Russia, we therefore humbly ask if you would very kindly join us in our show of allegiance, by writing a Special Blessing and prayer for Russia which we could give with our icons when our representatives personally present them to President Wladymir Putin or his Aide.

    We thank you for your prayerful consideration Father, and patiently await your reply.

    We keep you always in our prayers.

    Yours in His most excellent service.

    John Alexander
    Representative; Community Polak-Ortodoks

    ***

    (tłumaczenie na jezyk polski listu)

    Roku Pańskiego 2015, 18 lipca.

    Do: JE Biskup R. Williamson.

    Niech Będzie Pochwalony Pan Jezus Chrystus!

    Ekscelencjo,

    Nasza Przenajswiętrza Maria Matka, ostrzegała nas, że Świat-Rodzaj Ludzki będzie cierpieć z powodu modernistycznej filozofii zaistniałej w naszym życiu, a kluczem do wyeliminowania tego cierpienia jest właśnie Rosja.

    To dlatego, naszym wielkim pragnieniem jest zjednoczenie się , w każdy możliwy sposób z Matką Rosja, która stoi dziś przeciwko fałszywej ideologii.

    My, na dzień dzisiejszy postanowiliśmy ukazać Rosjanom nasze z Nimi sprzymierzenie w tej walce, poprzez napisanie i przekazanie Rosji Ikonostasu złożonego z czterech Ikon specjalnie w tym celu przez nas organizowanych.

    To będzie podarunek od „Społeczeństwa Polak-Ortodoks” , które reprezentuje Polskich Tradycjonalistów; Naród Polski – Tradycyjnych Polskich Katolików i Polaków wyznania Prawosławnego.

    My wiemy, że w odpowiedzi na prośbę Matki Bożej Fatimskiej modlisz się Ekscelencjo za Rosję i dlatego unieżnie prosimy Ciebie o przyłączenie się do naszej inicjatywy ukazującej naszą przyjaźń, poparcie, jedność z Rosjanami, poprzez napisanie przez Jego Ekscelencję specjalnego Błogosławieństwa i Modlitwy za Rosję.

    Błogosławieństwo, Modlitwę napisaną przez Jego Ekscelencje pragniemy przekazać wraz z Ikonami osobiście na ręce Ekscelencji, Prezydenta Rosji Wladymira Putina lub Jego Przedstwicieli.

    Polecając zawsze Ciebie Ekscelencjo Panu Bogu,
    Będący w Służbie Trójcy Świętej,

    Społeczeństwo Polak Ortodoks
    oraz reprezentujący Je – JA.

    ++++++++++++++
    ++++++++++++++++++++++
    +++++++++++++++++++++++++++

    His Excellency Bishop R. Williamson’s Blessing/Prayer for Russia

    +++

    Almighty and Everlasting God,
    Who watchest mankind plunging to its ruin because Europe, once Christian, has turned its back on thee and handed itself over to their enemies, the servants of Mammon, and yet who hast at the same time by Thy marvellous Providence enabled a great nation, once Communist, to be returning to thy honour and service, grant we beseech thee to Holy Russia to advance ever further in defence of thy interests and to thwart all plans of thine enemies to enslave mankind, so that all nations may once again unite beneath the mantle of the Mother of God to praise, honour and serve thy Divine Majesty, world without end, through Jesus Christ Our Lord, Amen .

    + Richard Williamson

    18 July, 2015-11-07
    Broadstairs
    England

    ***

    Błogosławieństwo/Modlitwa Jego Ekscelencji Biskupa Ryszarda Willamsona – za Rosję.

    (tlumaczenie w języku polskim wykonane przez CBW&BK&JO).

    +++

    Wszechmogący Wieczny Boże,

    Ty, który patrzysz na rodzj ludzki pośpieszajacy ku własnmu zniszczeniu,

    gdyż Europa, niegdyś chrześcijańska, odwróciła się od Ciebie
    i poddała się rządom jej wrogów,
    sługom bożka Mammona,

    a jednak, w tym samym czasie Boże,
    umożliwiłeś, poprzez dobroć twej Bożej Opieki,
    wielkiemu narodowi, niegdyś raz komunistycznemu,

    być w Stanie Łaski
    i powracającym teraz do twych zaszczytów i posługi;

    zatem modlimy się, uniżenie błagając Ciebie Panie Boże,
    abys dał Świętej Rosji, za twoim wsparciem, z twoją Asystą, Mocą, Błogosławieństwem,

    nieustajacy, niczym nieprzerwany, postęp na froncie obrony twych racji i praw,

    i modlimy się, uniżenie błagając Ciebie Panie Boże,
    abyś dał Świętej Rosji, za twoim wsparciem, z twoją Asystą, Mocą, Błogosławieństwem,

    powstrzymać, przeciwdziałać, zapobiec wszystkim planom twych wrogow dążących do zniewolenia całej ludzkości,

    modlimy się, uniżenie błagając Ciebie Panie Boże,
    by w rezultacie walczącej Świętej Rosji w Służbie Bożej,
    za twoim Jej wsparciem, z twoją Asystą, Mocą, Błogosławieństwem,

    wszystkie narody mogły znowu zjednoczyć się pod płaszczem ochronnym Matki Bożej,

    aby na wieki wieków wychwalać, czcić i służyć Twojemu Boskiemu Majestatowi, przez Jezusa Chrystusa naszego Pana,
    Amen.

    + Richard Williamson
    18 July, 2015-11-07
    Broadstairs
    England

    ++++++++++++
    ++++++++++++++

  41. W/w teksty w jezyku polskim, beda przekazane do tlumaczenia na jezyk rosyjski, by w trzech jezykach :
    angielskim, rosyjskim i jezyku polskim,
    byly zlozone wraz z odrecznie napisana moditwa przez JE Biskupa R. Willamsona
    i tak skomponowane w pieknie oprawiony Albym, byly przekazane Narodowi Rosyjskiemu.

    JA

  42. NICK said

    Jak Pan bywa, Panie Zenonie, to – dobrze. Bardzo dobrze. Pana wiedza historyczna jest mi jedną z najrzetelniejszych u P. Maruchy. [jak ślimak dżdżu]. Nie chodzi mi o P. Maćka. Wyjdzie w praniu. O kogo.
    Pozdrawiam, licząc na Pana aktywność. Ma Pan swoją stronę? Blog?

  43. Zenon K. said

    Re:42 Obecność w Gajówce i na YT (gdzie jedynie komentuję) to prawie cała moja aktywność w sieci. Nie jestem mistrzem długich wypowiedzi, ani porywającego stylu, dlatego żadnego bloga nie prowadzę.
    Pozdrawiam serdecznie.

    Uważam, że ma Pan doskonały styl.
    Admin

  44. NICK said

    Dziękuję. Pozdrawiam. Także skromność, pańską.

  45. revers said

    Z CIA przygody na plw. Synaj sa ciekawsze po odstrzeleniu rosyjskiego samolotu z 214 turystami, w tym 24 dzieci na pokladzie samolotu.

    http://www.makewarshistory.co.uk/?p=1674

  46. JO said

    ad.40.
    Errata…
    Poprawiony tekst:

    https://marucha.wordpress.com/dzialanie/dzialanie-3/#comment-525372

  47. meijijidai said

    […] https://marucha.wordpress.com/2015/11/05/aleksandra-i-przygoda-z-polska/ […]

  48. NICK said

    (43) Normalny przekaz.

Sorry, the comment form is closed at this time.