Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Polska wyprzedana. Nie ma już ciekawych firm do sprywatyzowania – uważają francuscy bankierzy.

Posted by Marucha w dniu 2015-11-09 (Poniedziałek)

Artykuł pochodzi sprzed czterech miesięcy – admin

Zyskowne mogą być porty lotnicze i energetyka, ale tylko o ile wzrosną ceny prądu. Kopalnie i ich węgiel są niemodne i niedochodowe, a około 270 firm pozostających w rękach skarbu państwa to drobnica. Przedstawiciele francuskiego banku inwestycyjnego Société Générale zauważają ze smutkiem, że w Polsce nie ma już czego prywatyzować.

Oba hasła już nieaktualne. Trwa wyprzedaż ostatnich firm, atomu pewnie nie będzie.

– Zostało niewiele firm, które można jeszcze w Polsce sprywatyzować – twierdzi Andrzej Olszewski, dyrektor zarządzający banku Société Générale. – Oczywiście rząd ma ciągle udziały w wielu spółkach, które są notowane na giełdzie. W sektorze finansowym to choćby PZU i PKO BP. Myślę, że jest tylko kwestią czasu, żeby Skarb Państwa zszedł z obecnych pakietów – przekonuje.

Mityczny Święty Graal Polaków – czyli państwowe firmy, z których sprzedaży można było dokładać do budżetu, wypłacając emerytury i unikać podwyższania podatków, właśnie przestał istnieć. Licząc od 2008 roku sprzedano firmy lub pakiety akcji o wartości 58,2 mld złotych. Każdego roku do budżetu wpadało po kilka miliardów. W tym roku prywatyzacja przyniosła zaledwie 23 mln. Przy czym nie zanosi się na wielkie transakcje.

Banki są już ich

Ciekawe, że w samym środku politycznej dyskusji o repolonizacji banków ruszyła właśnie kampania przekonująca klientów Banku Gospodarki Żywnościowej, że od tej pory nazywać się będzie BGŻ BNP Paripas. To jeden z ostatnich sprywatyzowanych banków, który trafił pod kontrolę zagranicznego inwestora. Jak wyliczał Zbigniew Jagiełło, 60 proc. aktywów bankowych jest w rękach podmiotów zagranicznych. Polski pozostał Bank Gospodarstwa Krajowego obsługujący rządowe programy jak np. Mieszkanie dla Młodych.

Jesienią na giełdę prawdopodobnie wejdzie Bank Pocztowy , ale oferta akcji wartych 200 mln złotych to już tylko cień wielkich transakcji jak debiut giełdowy PZU. To mały bank, z milionem klientów, i zaledwie 12 mln zł zysku.

Andrzej Olszewski z Societe Generale uważa, że nie ma już w Polsce dużych firm wartych uwagi inwestorów. Na twarzy smutek.

Spośród biznesów wartych jeszcze uwagi bankier wymienia porty lotnicze, bo rośnie liczba pasażerów a tym samym wpływy do kas lotnisk. W warszawskiego lotniska Fryderyka Chopina skorzystało 10,5 mln pasażerów, w krakowskich Balicach odprawiono 3,8 mln osób, w gdańskim Rębiechowie – 3,2 mln, a w katowickich Pyrzowicach – 2,7 mln pasażerów. Wbrew zachętom Société Générale trafiły na listę firm o szczególnym znaczeniu i nie będą prywatyzowane.

Olszewski zauważa że branża energetyczna jest mało atrakcyjna ze względu na niskie ceny prądu i konieczność wielkich inwestycji. Raczej nie będzie chętnych na kupno zadłużonych i przynoszących straty polskich kopalni. Co pokazuje decyzja Rządowego Funduszu Emerytalno-Globalnego z Norwegii. Ogłosił, że wycofuje się z finansowania inwestycji węglowych – i sprzedał warte około 70 mln zł akcje polskich firm branży.

Ostatnie złote jaja

Rekordową transakcją MSP była sprzedaż w 2014 roku za ponad 619 mln zł akcji chemicznej spółki Ciech firmie Jana Kulczyka. Dziś ten pakiet akcji jest wyceniany na ponad miliard złotych. Jednak takie kariery jak Kulczyka, który dzięki interesom, ze skarbem państwa, prywatyzacji Browarów Wielkopolskich, Warty i Telekomunikacji znalazł się na pierwszym miejscu listy najbogatszych Polaków to już przeszłość. Wystarczy spojrzeć listę objętych prywatyzacją wśród 270 podmiotów spółek i spółeczek przeważa drobnica. Wyceniana po kilka, kilkadziesiąt milionów złotych od sztuki. Dlatego tym roku dochody z prywatyzacji to zaledwie 23 mln złotych.

Największe prywatyzacje w 2015 roku

9,4 mln zł za 41 proc. udziałów w ciepłowni Veolia Chrzanów
7,2 mln zł za umorzenie 2,69 proc. udziałów w FSO w Warszawie
831 tys. zł za 12,5 proc. udziałów w Centrali Nasiennej w Warszawie

Ostateczna rozprzedaż i likwidacja

Termin handlowo-bazarowy, ale pokazuje, że polskiemu rządowi będzie coraz trudniej wyciągnąć z prywatyzacji przyzwoite pieniądze. Zarazem MSP naciskane na dostarczanie gotówki do budżetu organizuje prawdziwe promocje. Pokazuje to historia prywatyzacji Polskiej Żeglugi Bałtyckiej, firmy przewożącej pasażerów promami po Bałtyku. Po kilku nieudanych próbach sprzedaży cena przedsiębiorstwa została obniżona do 39 mln zł ( brak zainteresowania nabywców). Wtedy do akcji ruszyli bałtyccy konkurenci chcąc za relatywnie niewielkie pieniądze przejąć i wyciąć Polaków z rynku. Tylko jeden kupiony niedawno nowy prom PŻB był warty 140 mln zł. Sprzedaż powstrzymały protesty związkowców i pracowników armatora, którzy twierdzili, że ostatnio spółce lepiej się wiedzie i roczny zysk przewyższy 39 mln ze sprzedaży. Ministerstwo skarbu w czerwcu wycofało się z transakcji.

O tym, że sprzedaje się ostatnie spady po PRL przekonali się Chińczycy. Ci mają pieniędzy w nadmiarze więc chętnie kupują to co idzie pod młotek w Unii Europejskiej. Rok temu zainwestowali Fabrykę Łożysk Tocznych w Kraśniku. Inwestorzy skupując kilka podobnych fabryk chcieli wedrzeć się na rynek poddostawców europejskiego przemysłu samochodowego – i nagle zdziwienie. – Nie spodziewaliśmy się, że firma jest tak przestarzała, aby rozwinąć skrzydła potrzebuje 130 mln zł inwestycji w nowe maszyny – zwierzał się dziennikarzom Weiren Zhao, nowy dyrektor fabryki.

Podobnie było z Polskim Holdingiem Nieruchomości – zlepkiem państwowych firm, posiadających budynki i działki. Teoretycznie jest on jednym z największych, pod względem wartości portfela, podmiotów w sektorze komercyjnym. Ma 140 nieruchomości i blisko 700 ha gruntów na terenie całej Polski (m.in. w Warszawie, Wrocławiu i Trójmieście). w lutym 2013 roku PHN wszedł na giełdę i cena akcji znajduje się poniżej tej z debiutu. Firma jest wyceniana niżej niż księgowa wartość majątku jaki posiada.

miliardomierz

Ostatnia taka tabelka więcej miliardów nie będzie.

 

Gdzie się podziały tamte miliardy?

A teraz najbardziej gorzka pigułka. Co nam zostało z prywatyzacji narodowego majątku? Po kilka procent wpływów miało zasilać fundusz Nauki i Technologi Polskiej, a także Funduszu Restrukturyzacji Przedsiębiorców. Według opracowania Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie większość funduszy wydawano na łagodzenie bieżących kryzysów rządowych. Ginęły gdzieś w przeksięgowaniach budżetu i trafiały a to do pielęgniarek, żądających podwyżek, a to uzupełniały dziurę emerytalną w ZUS.

W 1997 roku padł mądry i perspektywiczny pomysł, aby zyskami z prywatyzacji zasilać Fundusz Rezerwy Demograficznej. Odłożone w nim miliardy miały wspierać wypłaty emerytur po 2020 roku, kiedy ze względu na starzenie się naszego społeczeństwa, a mniejszą liczbę pracujących przydałaby się „poduszka finansowa”. Niestety, kolejne rządy podbierały z zaskórniaków i teraz jest tam zaledwie 18 mld. ZUS co miesiąc na emerytury wydaje 10 mld zł. Oznacza to, że zgromadzone pieniądze wystarczą na niespełna dwa miesiące.

Tomasz Molga
http://natemat.pl

Komentarze 23 to “Polska wyprzedana. Nie ma już ciekawych firm do sprywatyzowania – uważają francuscy bankierzy.”

  1. AlexSailor said

    „Co nam zostało z prywatyzacji narodowego majątku?”
    Jak to co?
    Długi.

  2. Marucha said

    Re 1:
    I sporo nowo utworzonych starych, majętnych rodów.

  3. AlexSailor said

    Po prostu mkniemy ku przepaści.
    Z samej dywidendy z własności państwowej z 1989r. można było utrzymać państwo, przynajmniej 200 tys. uzbrojoną armię, i opłacić każdemu emerytury bez konieczności wpłacania składek na poziomie „na dziś” jakichś 800-1000 zł.

  4. Jawamdam said

    re 3
    Mkniemy ku przepaści. Ale wiemy kto kto na tam wpycha . I te qrwy żydo-chazarskie muszą za to zapłacić.
    Zamiast drugiego policzka będzie wybite żydowskie ślipo. Cieszcie się żydochazarskie szmaty. Wasz koniec nadchodzi powoli…

  5. Marcin said

    Patrzcie państwo jaki ten PRL był zły, biedny i w ogóle,że banda pasożytów ze sprzedaży jego majątku – naszego majątku żyła sobie przez 25 lat.
    Nawet jakby Polacy zmądrzeli i w Polsce nastały rządy Polaków dla Polaków to co dalej?
    Jak to wszystko odbierzemy?
    To koniec.

  6. erfergre said

    lasy, lotos, orlen, kghm jest co kraść jeszcze

  7. Lily said

    Ten,osobnik na tym pierwszym zdieciu,zyciorys i pochodzenie wypisane ma na gebie.
    Wszyscy racjonalnie myslacy,wiedza kto doprowadzil Polske i etnicznych Polakow do obecnego stanu,******** okupant.
    Mysle,ze Rodacy juz sobie to uswiadomili,a jesli nie, to najwyzszy czas na to,albo po nas.

  8. NICK said

    Niewolnicy polscy. Są na sprzedaż.
    W całości. Na narządy. Na mięso armatnie.
    Ho, ho. Co za piękny biznes… .

    A potem międzymorze… . Dla wybranych. Kwestia granic.
    O to zaś niech się martwi Pan Juliusz Prawdzic.

  9. klimek said

    Nic nie wyprzedali ! Tylko w kryminalny i ordynarny sposob rozkradli ! W 89 roku dokonano kryminalnego napadu rabunkowego na Polske przez miedzynarodowe zydowstwo < Nie zadne 60 % bankow tylko okolo 85 % ukradziono Polsce ! Najpierw je Heike Grundbaum – (Hania Gronkiewicz -Waltz ) dokapitalizowala ciezkimi miliardami zlotych a pozniej je opchnelo swoim kolesiom razem z posiadanym a przez te banki forsa ! ! ! ! !

  10. NICK said

    Tekst ok. Ale po co nick’i zmieniać? (9).

    P.S. Dlaczego zmieniacie nick’i? A jest was nieco. ?

  11. Czołgista said

    Takie tematy przechodzą na portalu Lisa ? Szok. Jednak nie można we wszystkim chwalić autora. Ot, na przykład tutaj taki kwiatek:

    „W 1997 roku padł mądry i perspektywiczny pomysł, aby zyskami z prywatyzacji zasilać Fundusz Rezerwy Demograficznej. Odłożone w nim miliardy miały wspierać wypłaty emerytur po 2020 roku, kiedy ze względu na starzenie się naszego społeczeństwa,”

    Mądry i perspektywiczny plan zakładałby utrzymanie i rozwój tych miejsc pracy, a nie podbieranie groszy, które wystarczyły jednie do pierwszego.

  12. Czołgista said

    @3
    A nie lepiej było to wszystko rozwijać zamiast lekką ręką sprzedawać, tak jak to zrobiono na Białorusi i w Rosji ? To tak jakby rodzić miał sprzedać dom, który posiada od pokoleń, i za tę kasę nie pracował, ale balował przez jakieś 5 lat. Wszystko fajnie tylko, jego dzieci zostałyby po tych kilku latach na lodzie i trzeba by było wszystko zaczynać od nowa.
    Rozdawanie kasy kosztem państwowego majątku nie jest dobrym rozwiązaniem, nawet gdybyśmy to my dostali większość pieniędzy, a nie zachodnia mafia.

  13. NICK said

    No tak, P. Czołgisto. Prawda.
    Proceder trwa tak od około roku 1968.
    Wiemy co się wiąże z tą datą.
    Potem oficjalne struktury KOR-owe.
    Załóżmy 1976.
    Potem. No, właśnie… .
    Nie podoba mi się rozróżnianie na tzw. pierwszą i drugą ‚solidarność’. Toż pierwszą współtworzyli ludzie wykształceni, np. prawnicy, profesorowie różnej maści a także Polacy (?) współpracujący, dla zysku, z żydami. NIE wiedzieli? Nie?
    Teraz zaś, niejednokrotnie, pouczają Nas, spijając mleczko ptasie z dzióbka wiadomego. Na forum tutejszym jawiąc się jako męczennicy.
    Tyle.
    Pozdrawiam.

    A jednak była wielka różnica między pierwszą a drugą Solidarnością. Taka jak między KK a Kościołem Posoborowym. Nazwa ta sama…
    Admin

  14. NICK said

    Na ten czas, Adminie, niech tak zostanie.
    [Coś, we nawiasach, chciałem, zapodać… .]
    Aaa, wiem co. Siły lotnicze, we Kujawsko-Pomorskim. Dość aktywne są. Dzisiaj.

  15. Joannus said

    ”A teraz najbardziej gorzka pigułka. Co nam zostało z prywatyzacji narodowego majątku?”

    Jak to co. Żyje się lepiej jak za ”sierżmiężnego PRL”.
    Sznury samochodów na ulicach, markety z towarem, pensje po kilkadziesiąt tysięcy dla niektórych, milionowe odprawy, wczasy za granicą, dopłaty w eurakach do emerytur ”ofiar holocaustu”,czy dalej wymieniać.

  16. Guła said

    Guldynka dawno wyszła z użycia. Zbyt wielki rozrzut i trudno w cokolwiek trafić. Chyba ze Pan na Niebiosach zadecyduje inaczej i skorzysta z przypadkowo z tego garłacza wystrzelonych hufnali.

  17. zeev said

    Majątki, majątki, majątki, złoty cielec….
    Mamy świętego Jana Pawła II. On pomoże. Nie musimy nic robić.

  18. Coraz częściej widuję ogłoszenia o zaginięciach młodych ludzi…

  19. Macko said

    odp 18 – a móglby je Pan pozbierac razem? A potem, po miesiacu moze rzucic liste? Bysm skomletowali, jak to bylo z zasamobójstwowanymi. pozdr

  20. Macko said

    2010 i 2011 – kto byl wtedy u zlobu?

  21. Re: Macko
    Polacy byli i sa okradani od zakonczenia II zydowskiej wojny swiatowej (i duzo wczesniej), tylko dlatego, ze Polacy wogole nie interesowali sie wlasnym Domem (Ojczyzna)…No i zydostwo lichwiarskie zainteresowalo sie naszym narodowym majatkiem wlacznie z naszymi pracowitymi rekami, bo bylismy tak zajeci wszystkim za wyjatkiem pilnowania narodowego bogactwa…
    No i doigralismy sie, a zydzi „wysterowali” nas w dlugi i niekonczace sie rodzaje podatkow…
    ====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. W USA jest podobnie i warto posluchac sobie codziennego raportu na stronie:

    http://x22report.com
    w j.angielskim

  22. Guła said

    ad 16
    „Kolejny moment wyczekiwania pojawił się podczas solidarnościowego karnawału, kiedy to narastała powszechna świadomość, że w komunizmie stan dwuwładzy z natury rzeczy jest przejściowy, więc wkrótce musi dojść do przesilenia – no i 13 grudnia 1981 roku przesilenie nastąpiło: „Dziś w nocy rozkaz dał Generał. Długo się w sobie przedtem zbierał (…) Chytrus! Szabelką nie potrząchał, aż mu wyrosła wielka piącha! Teraz my im dołożym, brachu! Pośle się chamstwa część do piachu, a reszta – do obozu, tyrać!” – perorował Towarzyszowi Szmaciakowi jego przyjaciel, komendant Milicji Obywatelskiej Maczuga. Kolejny moment wyczekiwania związany był już z transformacją ustrojową, pieczołowicie przygotowaną przez generała Kiszczaka z gronem osób zaufanych: któż zostanie przez generała zakwalifikowany do reprezentowania „strony społecznej” i w takim charakterze zaproszony do „okrągłego stołu”, a jeszcze lepiej – do Magdalenki, w której kształtowała się nowa hierarchia autorytetów politycznych i moralnych, obowiązująca aż do dnia dzisiejszego.”
    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3508

  23. Boryna said

    Jest jeszcze do sprzedania firma koło, Legnicy: Wyrób mioteł brzozowych. Ciekaw czy znajdą się chętni?

Sorry, the comment form is closed at this time.