Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Świat wobec Paryża. Broń masowego potępienia.

Posted by Marucha w dniu 2015-11-15 (Niedziela)

W następstwie piątkowych ataków na terenie Paryża liderzy wszystkich ważniejszych państw nie zawahali się przed sięgnięciem po najsilniejszą broń, jaką mają w posiadaniu, a której panicznie boją się terroryści. Użyli mianowicie bezwzględnego potępienia.

W charakterze środków rażenia posłużyły niezawodne media, w tym społecznościowe. Przed tweetami wysyłanymi z oficjalnych kont nie było ucieczki. Powiało prawdziwą grozą.

Obok potępienia posłużono się także wyświechtanymi sloganami i obietnicami bez pokrycia. Zszokowany okazał się być szef Komisji Europejskiej, Jean Claude-Juencker. Wyrazy solidarności i współczucia przesłał za pośrednictwem Twittera także szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Stolica Apostolska stwierdziła, że papież jest w szoku i potępia manifestację przemocy oraz nienawiści.

Autorzy komunikatów niczym ognia unikali choćby najmniejszych konkretów, wskazania na źródła problemu czy też przyczyn, które doprowadziły do tego, iż Paryż stał się „stolicą europejskiego terroryzmu”.

Premier Wielkiej Brytanii, James Cameron powiedział, że zrobi wszystko by pomóc ofiarom paryskiej masakry. Z kolei Barack Obama nazwał paryskie wydarzenia aktem przemocy przeciwko ludzkości: To atak na uniwersalne wartości, które wszyscy podzielamy – powiedział prezydent USA. O wartościach mówiła także kanclerz Niemiec: Wierzymy w szczęście każdego z nas, szacunek wobec naszych obywateli, ale wierzymy też w tolerancję. Uważamy, ze nasza wolność jest ważniejsza niż każdy rodzaj terroru. Pozwólcie nam dać terrorystom taką odpowiedź, w której sami będziemy pewni naszych wartości. Na koniec Angela Merkel zaznaczyła, że wartości te powinno się umacniać dla całej Europy, „teraz tym bardziej niż do tej pory”.

To wystąpienie najlepiej prezentuje logikę politycznego zaślepienia, prezentowaną przez obecną klasę rządzącą. Można to porównać do zgromadzonego nad umierającym konsylium lekarskiego, które stwierdza, że skoro uprzednio zaordynowane lekarstwa nie pomogły na tajemniczą chorobę toczącą pacjenta, to trzeba je zaaplikować jeszcze raz, podwajając ich dawkę.

Wszyscy jesteśmy Paryżanami. Kim „będziemy” następnym razem?

Prezydent Francji piątkowe ataki w Paryżu nazwał „aktem wojny”. To duże słowa, trudno ocenić, czy Francois Hollande zdaje sobie z tego sprawę. Wojen nie wygrywa się bowiem za pomocą propagandy, oburzenia i marszów solidarności. Wojna oznacza – by przywołać słowa Carla von Clausewitza – prowadzenie polityki innymi środkami. Czym jest wojna, z jakimi działaniami się wiąże i jakie są jej konsekwencje, Państwo Islamskie właśnie pokazało Europejczykom po raz kolejny.

Media postawiły na ubolewanie i moralistykę. Na większości pierwszych stron francuskich gazet pojawiły się hasła: „Horror”, „Paryska rzeź” czy „Krwawe oblężenie”. Le Parisien idąc w ślad za prezydentem Hollande napisał: „Tym razem to wojna”, także Le Figaro odniósł się do „wojny w centrum Paryża”. Tragedię we Francji skomentowały także gazety brytyjskie: „Masakra w Paryżu” – można przeczytać na pierwszej stronie The Sun, The Times oraz The Independent. Daily Mirrror donosi o paryskiej rzezi, The Daily Telegraph o „Krwawym oblężeniu Paryża”. Podobny ton utrzymują gazety niemieckie. Sueddeutsche Zeitung napisał o „najciemniejszej nocy w Paryżu”, zaś Frankfurter Allgemeine Zeitung o „francuskim 11 września”. Der Spiegel nazwał Paryż miastem „straumatyzowanym”.

Chociaż media karmią się terroryzmem w takim samym stopniu, w jakim terroryzm karmi się mediami, od jakiegoś czasu niewątpliwie coraz trudniej wymyślać chwytliwe nagłówki. Ile razy wszyscy możemy być Amerykanami, Hiszpanami, Londyńczykami czy Charlie Hebdo?

Brutalną prawdą jest to, że zamachy we Francji nikogo nie zaskakują. Są kolejną odsłoną teatru, który na naszych oczach rozgrywa się już od niemal 15 lat. Robią jeszcze wrażenie, ale przecież nie dlatego, że do nich dochodzi, ale dlatego, że stają się coraz wymyślniejsze i coraz bardziej widowiskowe.

Europa po prostu już się przyzwyczaiła do tego, iż przestaje być miejscem bezpiecznym. Państwo Islamskie zapowiedziało przecież, że wraz z uchodźcami wyśle na Stary Kontynent armię bojowników. Jednocześnie w swoich materiałach propagandowych nawoływało europejskich muzułmanów do prowadzenia dżihadu w swoich krajach. Strategia ignorowania faktów i wyśmiewania potencjalnych zagrożeń zawiodła właśnie po raz kolejny.

Zimna krew czy bezczynność?

Jak wyjść z obecnej sytuacji obronną ręką? Najczęściej stosowanym chwytem jest utworzenie wyimaginowanej grupy, na którą można przerzucić wszelką winę i którą można obarczyć wszelką odpowiedzialnością: są nimi bardzo abstrakcyjni szaleńcy i barbarzyńcy.

Widać to wyraźnie w komentarzu Corriere della Sera, które donosi: „to ludzkość została zaatakowana przez barbarzyńców”. Internetowe wydanie The National przekonuje, iż „nie można utożsamiać ekstremistów z muzułmanami. Szaleństwo nie zależy ani od koloru skóry ani od religii”. Media zaklinają także, aby nie dać się złapać w pułapkę przemocy. Belgijskie Le Soir podkreśla, że trzeba „odebrać broń tym, którzy stracili rozum”, a jednocześnie „odsunąć ich od poruszonych społeczeństw, które straciły nadzieję”.

W bardzo podobnym tonie pisze dziennik La Libre Belgique, gdzie jeden z artykułów zatytułowano: „Bądźmy silniejsi niż nienawiść”. Z gazety tej można się dowiedzieć, że walka z religijnymi fanatykami będzie długa i zapewne będzie miała jeszcze kolejne krwawe etapy. Przypuszczalnie „krwawe etapy” oznaczają następne zamachy terrorystyczne. Jednakże społeczeństwa, które stały się ofiarami zamachów, muszą – według dziennikarzy – zachować zimną krew. Wydaje się jednak, że autor komentarza pomylił „zimną krew” z „apatią”, bo zgodnie z ideą poprawności politycznej oraz chorej i źle rozumianej tolerancji, zaleca Europejczykom milczenie i cierpliwą bezczynność.

Na szczęście pozostaje jeszcze jeden zawsze wierny wróg, ku któremu można skierować resentyment opinii publicznej. Jest nim naturalnie śmiertelnie groźne widmo rasistowskich nacjonalizmów.

W studio TVN24 Sławomir Sierakowski przekonywał, że ofiarami zamachów w Paryżu jest nikt inny, ale uchodźcy, którzy „uciekają przed terrorystami”, zaś prawdziwy problem stanowią „prawicowi hejterzy”. W Guardianie Natalie Nougayrède pisze: „(…) muzułmanie we Francji coraz bardziej będą się obawiać kojarzenia [ich] z fanatyzmem i terrorem. Populistyczne, skrajnie prawicowe grupy mogą napędzać nienawiść”. The Guardian nie martwi się bowiem o obecność we Francji komórek Państwa Islamskiego. Nie jest zbytnio przejęty ilością jego popleczników i sympatyków. Gazety nie interesuje także, ilu jeszcze dżihadystów mogłoby się przedostać na teren tego kraju korzystając z tzw. kryzysu uchodźców. Pani Nougayrède dokonuje intelektualnej ekwilibrystyki, aby winą za przelaną przez islamistów krew obarczyć skrajną prawicę, bowiem to ona według dziennikarki Guardiana, nie zaś popełniane przez wyznawców Mahometa akty przemocy „napędzają nienawiść”.

Identyczną technikę zastosowano na jednym z najpoczytniejszych serwisów dla amerykańskiej inteligencji, zwanym Salon. Według „salonowych” mądrości, ataki terrorystyczne w Paryżu dowodzą, że „skrajna prawica musi stonować swoją retorykę i złagodzić obraźliwy język”. Dlaczego przemoc jest dowodem niewłaściwej semantyki, nie zaś całkowitej porażki polityki multi-kulti, pozostaje niewyjaśnione.

Monika Gabriela Bartoszewicz
http://www.pch24.pl/

Komentarze 22 to “Świat wobec Paryża. Broń masowego potępienia.”

  1. Tomahawk said

    > Wojen nie wygrywa się bowiem za pomocą propagandy, oburzenia i marszów solidarności.

    Musieliby zacząć od wskazania winnych tego stanu rzeczy, czyli siebie. Stąd łzawe marsze, kondolencje i patetyczne nicnierobienie, bo oni nic nie mogą wiec pozostaje teatr cieni, pantomima. Byle kolejne pensja wpłynęła na konto, a potem choćby potop.

    Ponieważ rachunek wystawić im mogą tylko ci co jeszcze trochę myślą, dlatego na wszelki wypadek nazywają ich faszystami czy ekstremistami, piętnują jednocześnie zwiększając zatrudnienie w policjach jawnych i tajnych (o co przy powszechnej biedzie nie trudno). I czekają na nowego pana, a nowy pan już idzie, a jak przyjdzie to wprowadzi nowe zwyczaje, jak np święto psiego mięsa.

    Żeby ubogacić i uróżnorodnić Europę, w której jak wiadomo nie ma nic wartościowego.

  2. Zerohero said

    No, a PCH24 kogo obciąży winą?

    młotek – zalewających Europę muzułmanów

    czy

    rękę – międzynarodowego Eskimosa, a w najlepszym razie scentralizowany system zarządzania tubylcami w Unii Europejskiej? To wszak on otworzył bramę, on steruje propagandą, on kontroluje polityków…. Większość „przebudzonych” kieruje swoją energię wyłącznie na niechęć wobec imigrantów czym niestety przypomina byka zwodzonego przez torreadora.

  3. Gość said

    Dzicz żydo-chazarska na STOS! Uwolnić ludzkość od globalistycznego gówna, tych Sorosów, Rotszyldów itd. i im podobnych bestii z nierządu światowego razem z masonami. Oby ich łby turlały się po rynsztokach wszystkich miast. Zresztą wszystko do tego powoli zmierza. Na tym świecie nie ma nic stałego i oni też są TYLKO przejściowi, Qrwy i złodzieje.

  4. Zerohero said

    @Tomahawk

    Takie święto nam nie grozi z dwóch powodów:

    1. Azjaci z Dalekiego Wschodu mają na Europę szlaban, gdyż zbyt przypominają białych. Żółci nie stworzą dzielnic do których nie wjeżdża straż pożarna, nie obciążą socjalu, nie mają problemów z nauką w szkole ani z pracą. Proszę zauważyć, że podobny szlaban mają od dawna Polacy na USA. Niemcy z kolei wolą szukać siły roboczej (he he) wśród Sudanczyków niż Ukraińców i Rosjan.

    2. z psim mięsem Chińczycy mogą się pożegnać bez bólu. Natomiast muzułmanin przeważnie nie wyrzeknie się swojej religii. Z kolei murzyn będzie umysłowo murzynem na zawsze, bo to są geny. Armia amerykańska robiła kiedyś badania i okazało się, że murzyni mieli średnio puszkę mózgową mniejszą o 2%. Czytałem to w antyrasistowskim opracowaniu, którego autor przyznał ten fakt, ale próbował sprytnie zamydlić podnosząc kwestię, że przecież są biali o mniejszym mozgu niż czarni i czarni o większym mózgu niż biali. To jest nieśmieertelny argument typu wolę mieć za sąsiada arabskiego profesora niż polskiego żulika. Kto by nie wolał, ale co z tego wynika?

  5. http://www.cnbc.com/2015/11/14/poland-tells-eu-no-more-migrants-without-security-assurances.html

  6. Dictum said

    Kiedy mamy do czynienia z jakąś zarazą, stosuje się ostre środki, żeby zaraza się nie rozprzestrzeniała, czyli nie wpuszczamy NIKOGO z terenów zakażonych. Ale teraz co tam! Wpuśćmy wszystkich i ewentualnie, może, jak się uda, wytropimy tych zakażonych.
    Nie trzeba zresztą tropić, sami się objawią – jak w Paryżu.

  7. arcybolesnaprawda said

    http://www.gazetawarszawska.com/zamach/2581-zydzi-stoja-za-zamachami-we-francji

  8. AQQ said

    Sala koncertowa Bataclan, która stała się w piątek główną scenerią ataku terrorystów w Paryżu, od dawna była „na muszce’” terrorystów, ponieważ „dzierżawili ją Żydzi” – pisze paryski „Le Point”. (http://www.tvn24.pl)

    juz chcą się ogrzać*

  9. Z bólem i przykrością dowiedziałem się o straszliwych zamachach w Paryżu. Me królestwo chce wyrazić potępienie dla sprawców tych obrzydliwych czynów i wyraża nadzieję, że dosięgnie ich wkrótce sprawiedliwość.

    Podpisano
    Król Maciuś Pierwszy

    Ot, tyle właśnie potrafi robić ONZ i „opinia światowa”. Pamięta ktoś elfy J.R.R Tolkiena? Też siedziały w swoich lasach… i wysyłały słowa potępienia 🙂

  10. Maciejasz said

    To ciekawe, że pojawiają się głosy przyrównujące te zamachy do wojny… Czyżby nas do niej przygotowywali?

  11. NICK said

    Od dawna. P. Maciejasz. (10).

    Swoją drogą. Tak długiego okresu tzw. pokoju? Na ziemiach dawniej polskich. Daaawno nie było.

  12. markglogg said

  13. Halszka said

    @8
    Pewnie ta sala wysoko ubezpieczona. Jak wieże World Trade Center.

  14. NICK said

    Celne!. P. Halszka.
    (13).

  15. revers said

    re13

    http://www.timesofisrael.com/jewish-owners-recently-sold-pariss-bataclan-theater-where-is-killed-dozens/

    A to dzien wczesniej maskara na targu w Bejrucie

    http://www.cbc.ca/news/world/beirut-dual-explosions-lebanon-1.3315846

  16. Moher49 said

    Obłuda, wszystkie służby wiedzą kto to finansuje i organizuje. Udawane smutki na gębach, udawana bezradność a sprawcy śmieją się i kombinują następne rzezie.

  17. Tomahawk said

    @4 Zerohero

    1. Mam znajomego księdza, który uczy religii w jednej czy dwóch warszawskich szkołach podstawowych, m.in są tam Czeczeni i Wietnamczycy. Po pierwsze cały czas się biją (między sobą i z polskimi dziećmi) a po drugie nic nie umieją i się nie uczą i w ogóle ledwo dukają po polsku – ale są przepychani z klasy do klasy. Znam opowieści szkolnej pani pedagog w jednej z warszawskich szkół średnich – tylko Wietnamczycy otwarcie olewają szkołę i cały ten system, rodzice nie przychodzą wzywani bo nie mają czasu itd itp. Śmieją sie nauczycielom w twarz, przyjeżdżają pod szkołę samochodami za kilkaset tys zł.

    2. To „święto” pokazuje ich mentalność, czyli mentalność ludzi dla których barbarzyństwo (dla Europejczyka) jest częścią ich kultury. Oczywiście – ktoś powie – a w Europie jest eutanazja, aborcja itd itp … tak, ale tutaj NIKT przy zdrowych zmysłach nie uzna tego za normalne i nie zrobi z tego święta. A ja wolę najbardziej zdegenerowanego Polaka od każdego innego obcego.

    Prędzej czy później takie święta tutaj zostaną wprowadzone.

  18. re1truth2 said

  19. re1truth2 said

    Podpis: Francois Holande Holds Meeting At Le Bataclan

  20. Tomahawk said

    @4 Zerohero c.d.

    >Żółci nie stworzą dzielnic do których nie wjeżdża straż pożarna, nie obciążą socjalu, nie mają problemów z nauką w szkole ani z pracą.

    1. ” ~znalezione wklejone 22 godzin i 4 minuty temu

    Chciałbym, aby ktoś również podjął temat Wólki Kosowskiej w aspekcie niszczenia POLSKIEGO HANDLU. Przez kilka lat byłem właścicielem firmy handlującej tekstyliami, całość towaru kupowałem właśnie w Wólce (ponieważ dzięki temu miejscu większość szwalni na Mazowszu padła), znam dobrze tamtejszych kupców (głównie Wietnamczyków i Chińczyków) i bardzo dziwi mnie fakt, że kompletnie nikt nie zauważa jak tragiczny w skutkach dla lokalnych przedsiębiorców jest ten dziki handel, czarny rynek w tym pseudohandlowym centrum, a naprawdę ogromnej dziupli paserskiej! Tam prawie każdy handlujący jest przestępcą! Nikt nie wystawia faktur (faktury można tam kupić w prawie każdym boksie za 10% ich wartości), nikt się uczciwie nie rozlicza się z podatków, kwitnie handel narkotykami, azjatyccy pracownicy są zatrudniani na czarno, a gdy US lub inny urząd chce ich skontrolować to nagle nikt nie mówi po polsku i taka kontrola jest niemożliwa! Sam byłem tego świadkiem, a potem śmieją się z naszych urzędników w kułak! Tam mnóstwo towaru pochodzi z przemytu (częstotliwość pożarów bardzo zastanawiająca), mnóstwo jest podróbek, polscy pracownicy opowiadali mi, że tam nikt nie wie co to znaczy remanent czy kasa fiskalna! Znam mnóstwo osób uczciwie prowadzących firmy (w tym ja), którym przestało się to opłacać, ponieważ ja muszę uczciwie rozliczać się z podatków, muszę legalnie zatrudniać pracowników, a Azjaci tego nie robią! I nie muszą!”
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019393,title,W-Wolce-nie-sprzedawano-miesa-z-psow-Wietnamczycy-oburzeni,wid,17078266,wiadomosc.html?ticaid=115f2f

    2. „(…)Skonfiskowane mięso zostało poddane utylizacji, Sanepid jednak nie potwierdził przypuszczeń Straży Granicznej, jakoby zachodziło podejrzenie, że choćby jego część stanowi mięso psie” – napisali w liście skierowanym do Teresy Piotrowskiej, minister spraw wewnętrznych.(…)”

    Tak wygląda wg Wietnamczyków koza:

    A tak dla porównania psy:

    I dalej…

    Wietnamczycy oskarżają funkcjonariuszy o rasizm. – Działania Straży wyrządziły szkodę i Polakom i Wietnamczykom. Zachwiano zaufanie – mówi Ton Van Anh, wietnamska działaczka społeczna i dziennikarka…..(…)”

  21. Tomahawk said

    A o pozycji i wpływach mafii azjatyckich w Polsce niech świadczy to, że panuje a ich temat kompletna cisza. Całkowita. Nawet teraz w czasie tego antyimigranckiego rozwolnienia w mediach nikt w tą stronę nie patrzy. Ani dziennikarze, ani straż graniczna, ani skarbówka, ani policja, ani prokuratura, ani politycy czy agenciaki od bezpieczeństwa. NIKT.

  22. Tomahawk said

    Vietnamese Guy Drowning Cat Before Cooking
    http://www.liveleak.com/view?i=d66_1447623878

Sorry, the comment form is closed at this time.