Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Zmarł docent Kossecki

Posted by Marucha w dniu 2015-11-19 (czwartek)

Dziś, 18 listopada 2015 r, zmarł docent Józef Maria Stefan Ferdynand Kossecki herbu Rawicz, urodzony 18 stycznia 1936 r. w Kaliszu.

Józef Kosecki był inżynierem budownictwa przemysłowego, politologiem, cybernetykiem społecznym, dziennikarzem, publicystą, nauczycielem akademickim i politykiem.

Urodził się w rodzinie oficera Wojska Polskiego Stefana Kosseckiego (1889-1940) i Jadwigi z domu Zaremba herbu własnego (1895-1979).

Był znakomitym uczonym, wykładowcą, popularyzatorem nauki, promotorem kilkuset prac naukowych, patriotą, działaczem narodowym, założycielem Narodowej Akademii Informacyjnej. Do ostatnich chwil życia niezwykle aktywny, wygłaszał prelekcje, opracowywał nowe zagadnienia, doradzał.

Jego największą zasługą jest prawdopodobnie stworzenie dziedziny wiedzy, Cybernetyki Społecznej – nauki o procesach, celach i metodach sterowania społeczeństwem – na bazie Polskiej Szkoły Cybernetyki.

Módlmy się za Jego duszę.

Polecam witryny:
http://www.socjocybernetyka.pl/
http://naiwarszawa.pl/
Wiele wykładów doc. Kosseckiego można znaleźć na Youtube.

GM

Komentarze 352 to “Zmarł docent Kossecki”

  1. RomanK said

    Rodzinie, wszystkim znajomym i bliskim skladam wyrazy szczergo wspolczucia i zalu.
    Jego smierc jest dla nas wszystkich POlakow wielka strata.

    Niech Aniolowie zawioda go do Raju, niech odpoczywa w Pokoju Wiecznym!
    Amen!

  2. Listwa said

    Ciekawe czy pozostawił następcę w genach i w profesji.

  3. Maćko said

    Świętej Pamięci Józef Kossecki. Współtwórca Polskiej Szkoły Cybernetyki, zapalony wykładowca, wizjoner i analityk wielkich procesów społecznych. Twórca NAI. Doostatnich dni służył idei informacyjnego odrodzenia Polski. Wczoraj odszedł od nas na zawsze. Trudno się z tym pogodzić. Niech spoczywa w pokoju!

    Jaka szkoda! Podziwiac go musimy! Do konca wykladal i uczyl nas myslenia, wiedze przekazywal. Wspanialy Czlowiek.
    KTO GO ZASTAPI??????
    Czuje taki wielki zal, jak po stracie kogos bardzo bliskiego.
    Zawsze odpisywal na maile.

  4. Lovshak - Rusofil said

    Umysł jak brzytwa, gdyby więcej ludzi zapoznało się z jego wykładami…. mniej byłoby zwolenników gwiazdy śmierci, autorytetów pokroju Baumanna, Kraśki Tvnu i tym podobnego ścieku…

    Cześć jego pamięci !!!!

  5. Pitagoras said

    O zmarłych mówi się dobrze, albo wcale!
    Osobiście nie rozumiem wielu kwestii w świecie.
    http://niniwa22.cba.pl/narbutt_pan_minister_i_pan_x.htm

    Każdy człowiek staje na rozdrożu i sam wybiera swoją drogę…

  6. Maćko said

  7. Maćko said

  8. Maćko said

  9. Maćko said

    https://socjocybernetyka.files.wordpress.com/2011/02/c5bcyciorys-wikipedia.pdf

  10. Siggi said

    Cześć Jego pamięci !!!

  11. Siggi said

    Świeć Panie nad Jego duszą !

  12. Robert said

    Byłem na kilkugodzinnym spotkania z Jego udziałem. Niesamowity intelekt i wspaniała postawa patriotyczna. To OLBRZYMIA STRATA.

  13. Maćko said

    odp. 5 Pitagoras – Niech Pan nie publikuje bzdetów o Kosseckim. Prosze zauwazyc, ze w okresie za który sie go podejrzewa o wspólprace, to on zostal zkazany i on siedzial w wiezieniu. Nikt inny. Czyli jakim mógl byc agentem czy donosicielem jesli odisedzial wyrok bioracna siebie cala wine?
    Jego praca nad socjocybernetyka bardzo przeszkadza tak zydokomunie jak i zydokapitalizmowi, nie wsominajac juz o dominujacych nad Polska Niemcach.

    Prosze zauwazyc, ze nawet na JPII rzuca sie rózne oszczerwstwa.

    Poniewaz profesor Marian Mazur powiadal., ze nie ma ludzi zlych ani glupich sa tylko zle poinformowani, to polecam sie informowac. Wiernie a nie dezinformacyjno symulacyjnie.

  14. Parva said

    Jaka ogromna strata dla Polski i Polaków,Ten wspaniały CZŁOWIEK, umiał łączyć dyscypliny pozornie odległe i dzięki ich znajomości wyciągał istotne dla nas wnioski Wykłady ,których na szczęście jest wiele , pokazują jego osobę i umysł praktycznego patrioty Gdyby jego dorobek dostąpił większej popularyzacji i stał się podstawą działania ludzi pretendujących do uczciwego rządzenia naszym krajem to byłby chyba najpiękniejszy pomnik dla niego i wreszcie początkiem czegoś dobrego dla nas i Polski. Odchodzi” stara gwardia ” wykształconych w kanonie klasycznym.

  15. Listwa said

    @ 5 Pitagoras

    To ten ?

    Waldemar Kuczyński, właśc. Marian Waldemar Kuczyński (ur. 22 listopada 1939 w Kaliszu) – polski ekonomista, dziennikarz, publicysta, polityk,
    były minister przekształceń własnościowych.

    uczestniczył aktywnie w zebraniach utworzonego w 1962 z inicjatywy Karola Modzelewskiego Politycznego Klubu Dyskusyjnego. Po ukończeniu studiów został asystentem na Wydziale Ekonomii UW. W 1966 został usunięty z PZPR i zwolniony z pracy na UW. Otrzymał nakaz pracy w Zakładach Mechanicznych „Ursus”. W 1968 uczestniczył w spotkaniach dyskusyjnych studentów i młodej inteligencji, w tym w spotkaniu z 4 marca 1968, na którym przygotowywano wiec w obronie relegowanych z UW studentów Adama Michnika i Henryka Szlajfera. Po wiecu, który odbył się 8 marca 1968, został 10 marca 1968 aresztowany. Zwolniono go po około pół roku[2].

    Jesienią 1981 przygotował razem z Ryszardem Bugajem dla Komisji Programowej I Krajowego Związku Delegatów związku wariant programu gospodarczego, w którym stopniowe urynkowienie gospodarki łączono z silnym nadzorem społecznym i mocną ochroną grup najuboższych. W stanie wojennym został internowany (13 grudnia 1981) w Białołęce, a następnie w Jaworzu. Został zwolniony 12 lutego 1982 z powodu ciężkiej choroby córki. W sierpniu 1982 wyjechał do Francji, gdzie pracował w Szkole Zaawansowanych Studiów Społecznych w Paryżu. Był też komentatorem Radia Wolna Europa, publicystą „Aneksu”, „Kultury” i nowojorskiego „Nowego Dziennika”[2].

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Waldemar_Kuczy%C5%84ski

    Cieszy się że mu córcia zachorowała ? We Francji raczej ciepło miał.

    Powrócił do Polski w lipcu 1989. Uczestniczył w tworzeniu rządu Tadeusza Mazowieckiego i opracowaniu jego programu. We wrześniu tego samego roku został mianowany na podsekretarza stanu w Urzędzie Rady Ministrów jako szef zespołu doradców premiera. We wrześniu 1990 stanął na czele nowo powołanego Ministerstwa Przekształceń Własnościowych. Rozpoczął prywatyzację przedsiębiorstw państwowych, sprzedając w ofercie publicznej akcje pięciu pierwszych firm, przygotował utworzenie Giełdy oraz Komisji Papierów Wartościowych[2]. Odszedł ze stanowiska wraz z dymisją rządu w grudniu 1990.

  16. JerzyS said

    Dziś rano po otrzymaniu tej smutnej wiadomości od pani Elżbiety, żony Pana ś. p. J. Kosseckiego,
    powoli zacząłem sobie uświadamiać, jak ogromną stratę ponieśliśmy.1

    Był mi bardzo bliski. Nauczył nas całkiem innego spojrzenia na Świat
    Nie znam nikogo kto już dziś mógłby Go zastąpić!
    Ś. p. J.Kosseecki pozostawił nam po sobie ogromny kapitał intelektualny.
    To od nas zależy jak go wykorzystamy.

    Był olbrzymiej energii , człowiekiem pogodnym , skromnym, niezwykle utalentowanym i pracowitym.
    Potrafił jeszcze kilka lat temu przyjechać ponad 300km swoim własnym samochodem.
    Dać kilkugodzinny wykład który kończył się między 22:00, a 23:00 i później dyskutować aż do 5 :00 rano.
    Na drugi dzień jechać dalej
    ś.p. J.K. tez miał wspaniałych mistrzów i nauczycieli
    To co od nich otrzymał , wielokrotnie pomnożył i przekazał dalej..

    Zostawił nam tez skarb w postaci praw autorskich do swoich dzieł.
    Każdy może je kopiować wydawać ,, cytować, rozpowszechniać.
    Warunek: -powołać się na źródło !
    Jeszcze we wrześniu zdążył wydać swoja ostatnią ksiązkę!

    Pomódlmy się i pozostawmy w Pamięci tego wspaniałego człowieka

  17. JerzyS said

    W czasie niemieckiej okupacji najcenniejszą działalnością Ruchu Oporu , było Tajne Nauczanie.
    Obecnie ta działka jest przez historyków i IPN jest najbardziej ignorowana i przemilczana!
    Realizacja Planu Himllera i Ostforshung trwa.

    Docent kontynuował działalność Ruchu Oporu od czasów okupacji niemieckiej!

  18. Pitagoras said

    13 Maćko
    https://lustronauki.wordpress.com/2008/10/03/jozef-kossecki/

    http://ipn.gov.pl/publikacje/ksiazki/koncesjonowany-nacjonalizm.-zjednoczenie-patriotyczne-grunwald-19801990

    Nie atakuję nikogo, tylko próbuję się ponownie czegoś nauczyć, myślę, że nie tylko ja mam niejednoznaczne myśli.
    Prawda sama się obroni.

  19. NICK said

    Świeć Panie nad Jego duszą, nad którą pochylają się (duszą, znaczy), agnostycy.
    Ale, skoro, modlił się przed wykładami… . Wykładając, cybernetycznie, Słowo Boże… .

    Mi wystarczy Słowo. Boże.
    I niech nikt ponad Słowo, nie wyrasta. Słowo mi wystarczy.

  20. Pitagoras said

    Listwa – tak cuda:

  21. Borys said

    Jeśli ktoś współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa, to jest to zaleta, a nie wada. Służył bowiem Polsce i obronności państwa.
    Była Polska feudalna i szlachecka. Była Polska kapitalistyczna i rozbiorowa. Była Polska sanacyjna i socjalistyczna. Ale zawsze byliśmy i będziemy Polakami.
    W Anglii współpracę ze służbami specjalnymi uważa się za zaszczyt. W USA taka współpraca jest czymś zwyczajnym i przynoszącym zarobek. Popularna wśród studentów. W Japonii, każdy wyjeżdżający na za granicę turysta ma małe, ale konkretne zadanie wywiadowcze.
    Tylko polaczki szydzą i tępią oficerów SB oraz ich współpracowników. Dlatego teraz polski wywiad i kontrwywiad nie istnieje.
    Współpracownik SB, np. inżynier, był przeszkolony wywiadowczo i kontrwywiadowczo, a więc kitu nie dał sobie wcisnąć. Patrzył uważnie na łapy gościom zagranicznym, i sam bacznie obserwował pracę zakładów gdy był na delegacji zagranicznej. Teraz nikt nikogo nie szkoli.
    O! Pardąsik! Antoni Maciarewicz nadawał oficerskie nominacje pracownikom kontrwywiadu po 17 dniach szkolenia! Po SIEDEMNASTU dniach!! Takie mamy dzisiejsze SB…

  22. Pitagoras said

    Nie weszło – nawet prof. Kieżun był donosicielem.
    To też napisał ten pan na FB.

  23. RomanK said

    Panie Jerzy S… serdecznie wspolczuje , po stracie Przyjaciela….mysle, ze pustke po nim wypelnia panowie Rafal Brzeski i pan Maciej Wegrzyn..
    Niestety swiadomosc, ze zapukano w nasza polke…daje nam lepsze poczucie czasu.

  24. Borys said

    Ad 17, JerzyS. IPN jest czysto żydowską agenturą. Nie można więc być zaskoczonym. Nie można mieć o nic do nich żalu. Oni robią swoje.
    My również róbmy swoje i informujmy wszystkich dookoła, czym jest IPN.

  25. NICK said

    No to ja się. Odpędzam. Piszcie sobie.

  26. wanderer said

    Niech odpoczywa w pokoju wiecznym.

  27. Listwa said

    @ 20 Pitagoras

    Cud to będzie jak on się swoimi grzechami zajmie. Od przekształceń własnościowych jakie rozpoczął niech rozpocznie.

  28. Borys said

    Ad 22, Pitagoras. Pitagoras to jest Pan jedynie z nicku. Bo głowy Pitagorasa to Pan nie ma.
    Dla Pana współpraca z SB to tylko donosicielstwo? Co?
    A gdy kolega, np. w zakładach „Łucznik”, często zostawał pół godziny dłużej po zakończeniu pracy, to poinformowanie oficera etatowego o takim fakcie, to też donosicielstwo? Przecież zakłady „Łucznika” to były zakłady zbrojeniowe.
    A jak ktoś poinformował SB o izraelskich kontaktach p. Dawida Warszawskiego, to też donosicielstwo?
    Niedawno prasa podała informację, że ABW dokonało w ciągu roku pół miliona podsłuchów telefonicznych. Niby absurd, bo kto przetworzy taką liczbę informacji, ale w rzeczywistości jest to tragedia. Tragedia polskich służb specjalnych.
    Tak wielka liczba podsłuchów świadczy jedynie o tym, że z dzisiejszymi służbami specjalnymi, żadem Polak nie chce współpracować! ABW praktycznie nie ma Tajnych Współpracowników. „Donosicieli” wg „Pitagorasa”. Dlatego ABW musi się zdać na jedynie podsłuchy. To jest porażka.

  29. Pitagoras said

    Borys – nie lubię, gdy ktoś stosuje nadinterpretację.
    Nie widziałem tego filmiku prędzej – REWELACTJNY WYKŁAD’zik’. (jeśli chodzi o czas a tyle mądrości w nim)

  30. karlik said

    Bardzo smutna wiadomość, zapaliłem świeczkę, by wskazywała, że ktoś pamięta..
    Podobała mi się kiedyś jego wypowiedź, że służył Polsce, bez względu kto był u władzy…

  31. NICK said

    Żeś pan zapodał, Borysie, tyle bzdur, że księżyc. We nowiu się chowie.

  32. JO said

    Pan Profesor byl Gajowiczem….

    „Rodzinie, wszystkim znajomym i bliskim skladam wyrazy szczergo wspolczucia i zalu.
    Jego smierc jest dla nas wszystkich POlakow wielka strata.

    Niech Aniolowie zawioda go do Raju, niech odpoczywa w Pokoju Wiecznym!
    Amen!”

    https://gajowka.wordpress.com/bohaterowie/#comment-1925

  33. Pitagoras said

    Nadałem 5, to i 33 też powinien być.
    http://prawdazwyciezy.blogspot.com/2012/06/doc-jozef-kossecki-jest-nie-winny-ipn.html

    Stan Tymiński też coś napisał.
    http://radio.radiopomost.com/ze-swiata/2829-etyka-i-prawo-w-polsce

    Wielcy ludzie może stąpają niezbyt prostymi drogami?!

  34. JerzyS said

    Pan Maciej pisze:
    Wczoraj zmarł nasz kochany Docent Kossecki, pogrzeb będzie w środę 25.11.

    Pogrzeb odbędzie się w środę – to jest 25 XI AD 2015 – o godzinie 12.00 na Cmentarzu Północnym na Wólce Węglowej (ten sam cmentarz, na którym pochowani są Koledzy Pana Docenta
    – prof. Marian Mazur
    i reżyser Bohdan Poręba).
    Msza Święta w kaplicy sala A.
    Doczesne szczątki Pana Docenta zostaną złożone do grobu Jego matki Jadwigi Kosseckiej (W – VI-4-1 13/14).
    Wdowa – Pani profesor Elżbieta Kossecka – prosiła przekazać, iż z powodów technicznych w najbliższym czasie na nagrobku nie pojawi się
    nazwisko Pana Docenta.

  35. jerzyczek said

    Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci na wieki wieków, amen.

  36. Lily said

    Wieczny,odpoczynek racz Mu dac Panie.
    Szlachetni/wartosciowi ludzie dla Polski,tak szybko odchodza od nas.

  37. NICK said

    Nie ten czas. By Prawdę powiedzieć. I, nie moja to przypadłość. HUK.

  38. Borys said

    Ad 31, Nick. Szanowny Panie Nick. Łatwo Panu zarzucić, że ktoś mówi bzdury. Te bzdury przestaja być nimi, jeśli się co nieco wie. Miałem przyjemność poznać Pana Kosseckiego, rozmawiać z nim i znać jego poglądy nie tylko z książek. Podarował mi nawet kopię swojej pracy na temat lustracji tajnych współpracowników i agentów SB, którą przygotowywał do druku, lub na publiczne wystąpienia. Nie pamiętam, był to 1992, lub 1993 rok.
    Poniżej cytuję fragmenty opracowania z 1994 r., które kilka lat temu ściągnąłem z internetu, ale niestety tej strony już nie ma. Prawdopodobnie pracę napisał, bądź oficer SB, bądź ktoś ze stowarzyszenia „Grunwald”. Całe opracowanie liczy zaledwie 25 stron, zdecydowałem się jednak skopiować dla Pana, aż siedem stron. Jeśli się uda Panu przebrnąć, to możliwe, że zmieni Pan nieco zdanie na temat „bzdur”. Oto wybrane fragmenty.

    Wywiad i kontrwywiad
    Spośród kilku departamentów MSW istniały dwa ważne departamenty – wywiad
    i kontrwywiad. O znaczeniu tych służb dla każdego państwa nie ma co mówić szerzej, gdyż jest to dla każdego jasne. Powiemy tylko, że wywiad jest głównym źródłem informacji dla rządu o sytuacji gospodarczej i politycznej innych państw; kontrwywiad natomiast jest siłą obronną przed agenturami obcymi. Dość wspomnieć o roli kontrwywiadu w zabezpieczeniu przemysłu np. przed kradzieżą myśli technicznej.
    Od stanu wywiadu i kontrwywiadu mogą zależeć losy państwa, bowiem zależnie od poziomu funkcjonowania tych służb, państwo może funkcjonować prawidłowo lub może się wykoleić. Wykolejenie państwa może nastąpić bardzo szybko, jeśli na strategiczne decyzje polityki wewnętrznej i zagranicznej będą miały wpływ obce agentury.
    Budowa sieci kontrwywiadu i agentur wywiadu za granicą, a szczególnie wywiadu głębokiego, trwa dziesiątki lat, jest bardzo kosztowna, pracochłonna i często pochłania ofiary w ludziach. Zniszczona może być natomiast bardzo szybko.
    Tak jak w każdym państwie, również i w Polsce, sieć kontrwywiadu opiera się głównie na obywatelach państwa. To właśnie spośród członków społeczeństwa rekrutują się informatorzy i agenci kontrwywiadu. I ta sieć jest bardzo cenna.
    Podobnie jest z wywiadem. Wielu obywateli danego państwa, wyjeżdżając z różnych okazji za granicę, często współpracuje ze Służbami Specjalnymi. Na przykład w Stanach Zjednoczonych współpraca obywateli z FBI lub CIA jest zwykłą praktyką, a w Anglii współpraca z SIS nawet wyróżnieniem. Co drugi Japończyk (niektórzy uważają, że każdy!) przy okazji wyjazdu za granicę dostaje dodatkowe polecenie od specjalnych służb.
    Wywiad i kontrwywiad działają tam, gdzie rozstrzyga się przyszłość państw, narodów i cywilizacji, tj. w laboratoriach naukowych, zakładach energii atomowej, placówkach badawczych nad nowoczesną technologią, w ośrodkach politologicznych i wreszcie w administracji i strukturach rządowych. Przepływ informacji musi się więc odbywać na właściwym poziomie: naukowiec – naukowiec, polityk – polityk, a nie na styku np. profesor atomistyki – właściciel butiku z bielizną.
    Agentami bądź tajnymi współpracownikami wywiadu i kontrwywiadu, którzy mają istotne znaczenie dla przemysłu czy polityki, mogą być i bywają osoby o znacznym dorobku naukowym lub przedstawiciele różnych dziedzin życia kulturalnego o ugruntowanej pozycji społecznej. Tylko oni są bowiem w stanie dotrzeć, jako równorzędni partnerzy, do właściwych placówek, rozpoznać i ocenić informację, myśl czy wiadomość, następnie ją przekazać i zrobić z niej użytek w kraju. Zważywszy wartość potencjału ludzkiego i wagę działań, nie wolno nam tych tajnych współpracowników stracić. Stanowią bowiem zbyt cenny nabytek.

    Wywiad i kontrwywiad są jednym z najistotniejszych czynników obronności
    państwa i tym samym posiadają znaczenie strategiczne

    Nasz ideolo, Antoni Maciarewicz, nawołuje do ujawnienia tajnych współpracowników dawnej SB. Jeśli tak, to należy również żądać ujawnienia agentów:

    – amerykańskiej CIA,
    – niemieckiej BND /Bundesnachrichstendienst/,
    – angielskiej Secret Inteligence Service,
    – rosyjskiego KGB,
    – izraelskiego MOSSAD,
    – ekspozytur masonerii,
    – watykańskiego Opus Dei,

    oraz wszystkich innych, rozpracowanych przez polskie Służby Specjalne do roku 1989.

    Służby specjalne po 1945r

    1) UB
    Lenin w swoich dziełach pisał bez ogródek, że naród pozbawiony własnej inteligencji, jest jak ciągliwa, bezwolna masa, z którą można zrobić, co się chce. I miał rację.
    Komuniści jasno zdali sobie sprawę, że pierwszym etapem tuż po zdobyciu władzy, jest pozbawienie narodu jego rodzimej inteligencji. Ciało pozbawione mózgu jest niezdolne do jakiegokolwiek skoordynowanego i celowego działania, stać je jedynie na konwulsyjne skurcze pod wpływem silnych bodźców. Podobnie naród pozbawiony rodzimej inteligencji jest pozbawiony możliwości skutecznej samoobrony przed atakiem od wewnątrz. Po upływie pewnego czasu zaczyna się zachowywać tak, jak życzy sobie obca, przyszyta głowa.
    Ta własność społeczeństw, pozbawionych rodzimej inteligencji i prawdziwe cele komunistów, tłumaczą fakt masowego mordowania inteligencji narodowej, gdziekolwiek komuniści się pojawili. Tak było nie tylko w Rosji po 1917 roku, ale tak było w rewolucji komunistycznej w 1919 roku na Węgrzech, której przewodził Bela Kun (na szczęście stłumionej), tak było w Hiszpanii, w trzyletniej wojnie domowej, w której pokonał komunistów gen. Franco, tak było w Polsce i innych krajach, gdzie siłą narzucono komunizm, czyli również tak było w Mongolii, Chinach, Wietnamie, na Kubie i wreszcie w Kambodży. W tej ostatniej komuniści, tj. Czerwoni Khmerowie urządzili taniec ludożerców – wymordowano 3 mln ludzi.(nie wiadomo, jak wobec tego nazwać wymordowanie 50-60 milionów ludzi w Związku Radzieckim w latach 1917- 1956).
    W Polsce, z równą zajadłością mordowali polską inteligencję zarówno hitlerowcy jak i komuniści. Część polskiej inteligencji bezpowrotnie rozproszyła się po świecie, więc ją również należy traktować jako stratę, pozostałą wyrzynano w kraju do 1956 roku. Łatwo obliczyć: okres od 1939 do 1956, daje 17 lat fizycznego wyniszczania polskiej inteligencji narodowej. Upiorne żniwo.
    Za mordy UB na Narodzie Polskim, odpowiedzialni są „internacjonaliści”, którzy przybyli za frontem w dwóch falach, tzw., „puławskiej” i „natolińskiej”. Był to żywioł narodowo i duchowo Polakom obcy. Co potem wyprawiali z Polakami, wszyscy wiemy.
    Ale jednak istniał cichy odpór. Szczególnie ważny był w wojsku i milicji. Co prawda, najwyższe i najważniejsze stanowiska zajmowali obcy, ale niższe i średnie zajmowali Polacy. Musimy podkreślić z całą mocą, że nawet najbardziej zatwardziali polscy komuniści, nie byli zdolni do tak masowych mordów na Polakach. Tę rzeźnię sprawił żywioł duchowo Polakom obcy.
    O zwierzęcej wręcz nienawiści żywiołów obcych do Polaków niech świadczy fakt, że do walki z Polakami UB zaangażowało nawet niemieckich agentów gestapo (to nie jest pomyłka w druku!), tych, którzy podczas okupacji rozpracowywali Armię Krajową, Bataliony Chłopskie oraz inne Organizacje Narodowe. Po wojnie wykorzystywani byli przez UB jako ludzie zorientowani w podziemiu polskim. Niektórzy z nich później zajmowali nawet wysokie stanowiska w administracji państwowej i partyjnej. Nazwiska i dowody ich zbrodni posiadała Komisja do Badania Zbrodni Hitlerowskich. Byli jednak nie do ruszenia. Takich metod nie mógł stosować Polak, natomiast bez oporu robił to żywioł obcy.

    Między Polakami a nimi wyrosła nienawiść. Gdy zdarzyła się polityczna okazja, Polacy uderzyli. W 1956 r. Gomułka dochodzi do władzy, z UB i z wojska odsuwane są ze stanowisk żywioły obce. Jeden z największych katów, Józef Światło (Flajszfarb) ucieka za granicę, pewna część popełnia samobójstwo, inna jest wystrzelana w domach bądź w koszarach. Wystarczy posłuchać wspomnień starych UB-owców, którzy byli wtedy młodymi ludźmi. (Ta historia nigdy nie będzie napisana). Na wyższe i średnie stanowiska wtargnęli Polacy.
    Od razu zaprzestano rozstrzeliwań, ludzi wypuszczono z więzień, rozpoczęły się rehabilitacje pomordowanych i uwięzionych. UB przekształciła się w SB.

    2) SB
    To była pierwsza wygrana Polaków z wrogiem wewnętrznym. Gdy komunistyczna elita sprawująca władzę zdała sobie z tego sprawę, że nie posiada już pełni władzy, ale musi ją dzielić z Polakami, przystąpiła do walki o jej odzyskanie. Wtedy tym, którym terror stalinowski jakoś nie przeszkadzał, nagle zaczęły przeszkadzać częściowo odzyskane swobody demokratyczne. Powstają zalążki „opozycji”, pojawiają się Kuroń, Michnik, Modzelewski i inni. Zadaniem tej sztucznej opozycji jest, po planowanym obaleniu Gomułki, odsunąć Polaków od władzy. Ale Polacy znowu wygrywają walkę. Po marcu 1968 roku średnie i w znacznej mierze wyższe szczeble administracji państwowej przejmują Polacy (do marca 1968 roku: np. ministerstwo handlu zagranicznego 100% to żywioł obcy, ministerstwo handlu wewnętrznego 90% – żywiołu obcego). Stopniowe przejmowanie władzy przez Polaków jest procesem powolnym, ale nieodwracalnym. Istnieje już Polska inteligencja techniczna i coraz to większa naukowa, zaś polityczna jeszcze w formie szczątkowej.

    Przyjmując do milicji, komuniści stosowali zasadę naboru spośród najniższych i najbiedniejszych rodzin robotniczych i chłopskich. Liczyli na to, że umysły czyste i proste, bez większych tradycji rodzinnych, łatwo poddadzą się indoktrynacji i zostaną wychowani na dobrych komunistów w duchu internacjonalistycznym. Początkowo dawało to efekty, ostatecznie idee i hasła komunizmu są porywające, ale w miarę upływu czasu, im bardziej wykształcony i inteligentny Polak, tym mniej czerwony.
    Proces ten nie ominął i SB. W latach osiemdziesiątych, w SB Polaków-komunistów było już niewielu, bowiem posiadanie legitymacji partyjnej już o niczym nie świadczyło (jak zresztą wszędzie). Roczniki powojenne tj. 40-te i 50-te, w połowie lat 80, to są już porucznicy, kapitanowie i niezbyt liczni jeszcze oficerowie starsi, ale już z kilkunastoletnim stażem w wywiadzie czy kontrwywiadzie.
    Kadra Służb Specjalnych coraz lepiej uświadamiała sobie rolę żywiołu obcego w PZPR i w Polsce. Patrzyła bowiem na wszystko z bliska. Materiały, jakie zebrano na wielu aparatczyków, wystarczyły, by wsadzić niejednego na długie lata do więzienia. Ale niewiele można było zrobić, bowiem wierzchołek władzy sprawowali komunistyczni internacjonaliści. Odradzała się polska inteligencja, ale narodowa. Przeszczep głowy się nie udał. Niemniej potrzeba było jeszcze kilkunastu lat, aby nastąpiło samorzutne przejęcie władzy przez Polaków.
    Tak to było z drugiej strony.

    Sytuacja dojrzała już jednak na tyle, że można było tego swobodnie dokonać przy odgórnym poparciu. Uważamy, że nadarzyła się taka okazja w stanie wojennym. Gdyby gen. Jaruzelski dokonał wtedy istotnych zmian w oparciu o Polskie Siły Narodowe, co mógł zrobić, to dzisiaj mielibyśmy inny ustrój, bez strat w przemyśle i kadrze. A przede wszystkim Polska nie byłaby rządzona przez „europejczyków”, ale przez Polaków.
    Nie posądzamy generała Jaruzelskiego o złe intencje, bo z góry nie należy nikogo o nie posądzać, faktem jest jednak, że nie zrobił tego kroku. Uważamy, że było to historyczne i życiowe przeoczenie generała Jaruzelskiego.
    Liderzy elity polskiej komunistycznej Międzynarodówki, widząc że za lat kilka, a najwyżej kilkanaście stracą władzę w sposób przez nich niekontrolowany, postanowili nas wyprzedzić
    i jako ex-komuniści, przybrani już w piórka jastrzębi opozycji, dokonali nie tyle zamachu stanu, ile przewrotu pałacowego. Im się bowiem nic nie stało i w innych już barwach, obsadzili najwyższe stanowiska w nowym Państwie Polskim.
    Pierwszym ich posunięciem było zneutralizowanie Sił Zbrojnych. Znaczną część kadry oficerskiej i podoficerskiej, zarówno wojskowej jak i cywilnej, szczególnie Służb Specjalnych obu rodzajów sił, zwolniono do domów. Zaś wydział Przestępstw Gospodarczych, jak wspomnieliśmy, w ogóle rozwiązano.
    To był koniec SB.

    3) W obronie Służb Specjalnych
    W roku 1918 Polska odzyskała niepodległość i tę datę uważamy za datę powstania Państwa Polskiego. Kadrę oficerską tworzyło kilkudziesięciu generałów, kilkuset pułkowników i majorów, kilkanaście tysięcy oficerów młodszych i kilkadziesiąt tysięcy podoficerów. Skąd rekrutowała się ta kadra? Otóż kadra ta rekrutowała się z armii zaborców.
    Czy możemy powiedzieć, że oficerowie ci, służąc armiom zaborczym, przestali być Polakami? Wydaje nam się, że nie. Gdy tylko bowiem pojawiła się możliwość utworzenia armii polskiej, opuścili oni swoją dotychczasową służbę i zaczęli tworzyć Wojsko Polskie.
    Postawmy zarzut jeszcze raz, bo jest to rzecz istotna – stała się bowiem aktualna, zupełnie niespodziewanie, po 1989 roku.
    Czy możemy oficerom polskiej kadry z 1918 roku zarzucić, że wysługiwali się zaborcy? Przecież nawet dobrze po polsku mówić nie umieli. I tak na przykład gen. Thommeé, dowódca Grupy Operacyjnej „Piotrków”, 12 września 1939 r. na odprawie w sztabie 2 dywizji piechoty Legionów zwrócił się do dowódcy tejże dywizji słowami „niech pan idzie na Arszau” – mając na myśli Warszawę. Gen. Wiktor Thommeé dowodził potem obroną twierdzy Modlin.
    Generał Kutrzeba zdobył wykształcenie wojskowe w armii austriackiej, czynny oficer tej armii w I wojnie światowej, ale w okresie Polski Niepodległej – Komendant Wyższej Szkoły Wojennej. Dowodził polskimi siłami w bitwie nad Bzurą. Idźmy dalej.
    Generał Unrug w I wojnie światowej dowodził flotyllą niemieckich łodzi podwodnych, a od 1919 roku – w Polskiej Marynarce Wojennej. We wrześniu 1939 r. dowodzi obroną Wybrzeża, idzie do niewoli niemieckiej i przebywa w niej aż do 1945 roku.
    I żeby nie mnożyć więcej przykładów, zakończmy na generale Andersie. Służył czynnie w armii rosyjskiej w I wojnie światowej. Dalsze jego losy wszyscy dobrze znamy.
    Czy o tych wszystkich oficerach i tysiącach innych, możemy powiedzieć, że „wysługiwali” się zaborcy? Czy rzeczywiście można o nich powiedzieć, że to „sługusy” niemieccy i rosyjscy? Każdy zdaje sobie sprawę z tego, że nie. Zastanówmy się wobec tego, dlaczego nie można ich uważać za „sługusów” obcych państw?
    Rozważmy sytuację młodego człowieka, który żył np. pod zaborem rosyjskim i bardzo interesował się wojskiem. Lubił wojsko i chciał w nim służyć. Czy mógł służyć w Wojsku Polskim? Nie mógł, bo go nie było. Jeśli zaś bardzo pragnął być w wojsku, to musiał iść do armii obcej, gdyż innego wyboru nie miał.
    Powyższa sytuacja nie jest wymyślona, dokładnie tak bowiem było z generałem Stefanem Grotem – Roweckim, późniejszym dowódcą Armii Krajowej. Lubił wojsko i chciał zostać oficerem. Podjął decyzję wstąpienia do wojska, do armii carskiej. W wykonaniu tego zamiaru przeszkodziła wojna.
    Tak było z tysiącami Polaków. Powtarzamy więc, że fakt służenia w armii zaborcy nie oznaczał, że przestawało się być Polakiem. Bogu należy składać dzięki, że byli tacy ludzie, którzy, mimo wszystko, zdecydowali się służyć w obcej armii. Tylko dzięki nim, w chwili uzyskania niepodległości, mieliśmy wykwalifikowaną kadrę dowódczą.
    Łatwo zaś przewidzieć skutki polityki oczyszczania Wojska Polskiego z ludzi, którzy poprzednio byli oficerami niemieckimi, austriackimi czy rosyjskimi. Armia Polska nigdy by po prostu nie istniała. Bowiem zbiorowiska amatorów uzbrojonych w karabiny, armią nazwać nie można.
    Równolegle do powstawania Wojska Polskiego, powstawały Służby Specjalne, wywiad i kontrwywiad. W tym wypadku nasza wiedza jest dużo skromniejsza, bowiem dane są bardzo skąpe. Informacje na temat formowania, organizacji i rekrutacji funkcjonariuszy Służb Specjalnych, są z reguły utajniane i tym samym bardzo trudno osiągalne, nawet dla historyków. Wiemy tylko, że wielu pracowników i agentów III Oddziału, ze służby rosyjskiej przeszło do służby polskiej. Podobnie rzecz się miała ze służbami niemieckimi i austriackimi.
    Jeśli zaś władze Polski z Józefem Piłsudskim na czele, „oczyściłyby” aparat Służb Specjalnych z pracowników i agentów, pracujących poprzednio na rzecz zaborcy, jako elementów niepewnych, to z polskich Sił Specjalnych nie zostałoby nic. Na szczęście zrobiono jednak inaczej.
    Między zmianą ustroju w 1989 roku, a odzyskaniem niepodległości w 1918 roku, zachodzi pewna analogia. Polska pod zaborem, co prawda, nie była, ale była krajem satelickim Związku Radzieckiego. Uzależnieni byliśmy politycznie i w znacznym stopniu gospodarczo, różnie w różnych okresach. Po roku 1956 sytuacja w Polsce była pod wieloma względami bez porównania lepsza, niż sytuacja w jakiej była pod zaborami.
    Powtórzmy zatem pytanie, jakie stawialiśmy poprzednio. Mianowicie, co miał zrobić młody człowiek, który chciał służyć w wojsku czy policji? Czy miał możliwość wybrać sobie armię czy policję, jaką chciał? Niestety nie, nie miał bowiem żadnego wyboru. Mógł służyć tylko w wojsku i policji, jakie były. A te były socjalistyczne.
    I tak na przykład, czy ktoś, kto był funkcjonariuszem SB Wydziału Kontrwywiadu sekcji niemieckiej automatycznie przestawał być Polakiem? Czy jest to równoważne z wysługiwaniem się komunie?
    Przyjmijmy na próbę założenie „hura – patriotów”, że każdy uczciwy Polak nie powinien wysługiwać się komunie i nie wstępować ani do wojska ani do policji. No cóż, Służby Specjalne w powojennej Polsce, tak czy inaczej, powstałyby na pewno. Żadne bowiem państwo nie może bez nich funkcjonować. Jeśli zaś Polacy gremialnie odmówiliby pracy w wojsku czy policji, to zastąpiono by ich Rosjanami, Niemcami, Czechami i różnymi mniejszościami narodowymi. Rezultat końcowy byłby taki, że w 1989 roku, tj. po odzyskaniu całkowitej swobody, liczba polskich oficerów Służb Specjalnych wynosiłaby – zero. Stało się jednak inaczej i w chwili upadku socjalizmu, Polska dysponowała dobrze wyszkoloną kadrą oficerską wojskową i cywilną. Kadra ta mogła być wykorzystana do służby nowemu rządowi.
    A co zrobiono? Rozpuszczono do domów fachowców Służb Specjalnych cywilnych i wojskowych i liczba wykwalifikowanej kadry znowu wynosi zero.
    Polacy w 1918 roku tak głupi nie byli.

    NALEŻY PODNIEŚĆ PROBLEM OBRONNOŚCI
    I NIEZAWISŁOŚCI BYTU PAŃSTWA POLSKIEGO
    JAKO PROBLEM NAJISTOTNIEJSZY !

    Generał Kutrzeba, dowódca polskich sił zbrojnych w bitwie nad Bzurą uważał, że marszałek Śmigły-Rydz powinien był wydać Niemcom rozstrzygającą walną bitwę w wielkim łuku Wisły. Miała ona wszelkie szanse powodzenia. Kutrzeba wykonał swój zamiar w ograniczonym zakresie, bowiem do walki mógł rzucić tylko swoją Armię „Poznań” i część Armii „Pomorze”. Mimo to, bitwa nad Bzurą, stała się największą bitwą w II wojnie światowej w Europie, aż do czasu wielkich okrążających bitew w Rosji.
    Dzisiaj, wobec panoszącego się wroga wewnętrznego w Polsce, nie możemy mówić o jakiejkolwiek odbudowie Kraju. Każde działanie, każdy – nawet najlepszy plan gospodarczy – może być obrócony wniwecz przez dywersyjne działanie.
    Zakład produkcyjny, ziemia jeszcze dzisiaj polskie, jutro mogą być sprzedane lub nawet oddane w obce ręce. Plany gospodarcze tracą sens. Zanim zaczniemy gospodarować, musimy najpierw stoczyć walkę z wewnętrznym wrogiem.

    Musimy wydać bitwę! I nie tylko w wielkim łuku, ale wzdłuż całego biegu Wisły !!

    4) Komentarz
    Polskie siły Cichego Frontu poniosły bezprzykładną klęskę. Widać, że na pełną dojrzałość odrodzonej polskiej inteligencji narodowej potrzeba więcej niż czterdziestu lat. Przegraliśmy walkę z Organizacją o co najmniej dwuwiekowej tradycji, która nigdy nie miała przerwanej ciągłości historycznej. Brakło nam oficerów I i II Oddziału Służb Specjalnych Polski międzywojennej, oficerów Armii Krajowej i inteligencji narodowej. Ich trupy leżą na polach Katynia, obozów koncentracyjnych i dziedzińcach kazamatów UB.
    Brakło ich teraz, w walce. Te siły, które stworzyły komunizm jako narzędzie do zdobycia i utrzymania władzy i które uważają, że w tym celu należy wymordować narodową inteligencję, mają rację. Skuteczność tej metody potwierdza się w całej rozciągłości.
    Po roku 1989 rozwiązano znaczną część Wojskowego i Cywilnego Korpusu Oficerskiego. Rozpuszczono do domów oficerów operacyjnych Wywiadu i Kontrwywiadu, Biura Obserwacji i innych wydziałów Służb Specjalnych. Jeśli na przełomie lat 90-tych można było spotkać oficera kontrwywiadu, z 15-letnim stażem, handlującego na bazarach pietruszką, to znaczy, że nas rozpieprzyli. Proszę wybaczyć, ale nie znajduję innego określenia.

    Ludzie, którzy tworzyli komunistyczną mafię, żyją sobie spokojnie wśród nas, jak gdyby nigdy się nic nie stało; żyją ci, którzy w kazamatach katowali kobiety i mężczyzn, tylko za to, że walczyli z Niemcami w AK, BCh, NSZ i innych organizacjach; żyją ci, którzy w więziennych celach mordowali strzałem w tył głowy, tysiącami rozstrzeliwali na dziedzińcach UB i żywcem jeszcze grzebali w ziemi.
    Żyją spokojnie ci, którzy decydowali o polityce, kulturze i wychowaniu; ci, którzy tłumili polską myśl techniczną; ci, którzy odepchnęli kadrę Szarych Szeregów od wpływu na wychowanie młodzieży, kadrę, która zdała egzamin w walce z Niemcami – tak zniszczono Polskie Harcerstwo.
    Żyją spokojnie ci, którzy przez 45 lat niszczyli polską tradycję, wdeptali w błoto kapitał moralny polskiego czynu zbrojnego i opluwali polską historię.

    Oto co się dzieje w Państwie, gdy wygra i rządzi nim obca agentura.

    Oni żyją dalej i wychowali nowy narybek, tej samej mafii nieustannie wrogiej Polsce. Ich pyski widzimy co dzień w telewizji i czytamy smrodliwe wypowiedzi w prasie. Każdy może ich zobaczyć.

    Polska powojenna przeżyła dwa wielkie kryzysy polityczne i w obydwu przypadkach obce agentury odegrały znaczącą rolę. Pierwszy kryzys, kiedy w 1944 roku, za pomocą zewnętrznej siły (Armii Czerwonej), żywioł obcy, zorganizowany w mafijne struktury polityczne, zdominował rządy w Polsce. Drugi kryzys, to rok 1989. Ludzie, którzy tworzyli komunistyczną mafię, istnieją nadal. Przecież nie wyparowali! (o ile nam wiadomo). Ich wpływ na losy Polski, od czasów Magdalenki, próbowaliśmy zaznaczyć.
    To miał na myśli Józef Piłsudski, kiedy na Zjeździe Legionistów w Kaliszu 7 sierpnia 1927 roku, wypowiedział słynne słowa :

    „Gdy, proszę państwa, w r. 1918 po przyjeździe z Magdeburga stanąłem do pracy państwowej polskiej i gdy w tym samym mundurze, w którym tu przemawiam, reprezentowałem Polskę i formowałem już wojsko polskie, miałem wgląd w sprawy świata nieco głębszy niż poprzednio i mogę Panów zapewnić, że agentury państwowe, które się o polską skórę targowały i które się o nią układały według własnej woli, miały głębsze znaczenie, silniejsze i pewniejsze niż wszystko, co agenturą nie było.”

    I dalej:

    „Widziałem starania ustawiczne i stale idące bez ustanku w jednym i tym samym kierunku, aby agentury obce, płatne, były możliwie na górze państwa. Szły one krok w krok obok mnie jako Naczelnika Państwa, szukając wytworzenia kilku rządów w Polsce – obok rządów, stojących przy mnie – rządów agentów stojących poza mną. Widziałem uśmiechy reprezentantów obcych państw, gdy śmiało mi w oczy patrząc mogli powiedzieć, że moje zamiary mogą być zniszczone zupełnie nie przez kogo innego, jak przez polskich agentów. Widziałem to proszę Państwa, i nie raz uciekałem ze swymi zamiarami do odległego pokoju, aby sekretów państwa nie wydać na rozszarpanie obcym. Uciekałem nieraz od moich najbliższych pomocników dlatego, aby moje prawdy i moje zamiary nie były wydane na łup kogokolwiek bądź, byle był cudzoziemcem. Nigdy nie byłem pewien, że gdy piszę rozkaz, nie będzie on czytany prędzej w biurach wszystkich obcych państw niż przez moich podwładnych. Nigdy nie byłem pewny, czy taki lub inny mój zamiar polityczny nie będzie natychmiast skontrolowany przez agentury państw obcych z taką siłą i pewnością, że musiałbym się go wyrzec.”
    Na zakończenie swego przemówienia stwierdził:

    „Lecz zwycięstwa nad agenturami nie odnieśliśmy wcale. Agentury jak jakieś przekleństwo idą dalej bok w bok i krok w krok (…)

    Moi Panowie, gdy wziąłem za temat tę prawdę, wybrałem ją rozmyślnie i nie dla czego innego, jak dlatego, aby kropkę nad >>i<< postawić, aby nie było powiedziane, że my musimy menażować prawdy agentury. Polskę, być może, czekają i ciężkie przeżycia. Podczas kryzysów – powtarzam Panowie – strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym.”

    B I B L I O G R A F I A

    Biuletyn Gł. Kom. Badań Zbrodni Niemieckich w Polsce,
    Tom IV (wyd. 1948 r.)
    Borodziej Wł, Terror i polityka, Warszawa 1985.
    Chajn L., Polskie wolnomularstwo 1920-1938, W-wa 1984.
    Dakowski M., Przystawa J., Via Bank i FOZZ – o rabumku finansów Polski, Wyd. ANTYK 1992.
    Dmowski R., Polityka polska i odbudowanie państwa, W-wa 1988.
    Heda A., Wspomnienia "Szarego", Warszawa 1991.
    Kossecki J., Korzenie polityki, z przedmową St. Tymińskiego, Warszawa 1992.
    Kossecki J., Tajemnice mafii politycznych, Kielce 1991.
    Krajski St., Masoneria Polska, Warszawa 1993.
    Lewicki St., Canaris w Madrycie, Warszawa 1989.
    Rowecki St., ppłk, Walki uliczne,
    Załącznik I – "Czerwona Strategia",
    Załącznik II – "Przygotowania Z.S.S.R. do wzniecenia wojny domowej", Wojskowy Instytut Naukowo – Wydawniczy, Warszwa 1928.
    Przegląd Zachodni, Rocznik 1945, 1960.
    Szarota T., Stefan Rowecki-"Grot", Warszawa 1983.
    Wielka Encyklopedia Wojskowa, Wyd. MON, Warszawa 1967.

  39. Boydar said

    Świeć Panie nad Jego duszą …

    Fakt bezsprzeczny iż ktoś umarł, nie czyni z niego świętego. W żadnym tego słowa znaczeniu. Świętej pamięci Pan Kossecki z analizy wszystkich YT które miałem okazję obejrzeć niczego mądrego do naszej sytuacji nie wniósł. Niczego.

    Nie przyglądał bym się Jego wykładom gdyby nie postawa Pana Gajowego. Kiedy pierwszy raz zakwestionowałem wkład Pana Kosseckiego w nasz rozwój duchowy i intelektualny, otrzymałem jednoznaczną kontrę. Ponieważ rzadko nie zgadzam się z Gajowym Maruchą w kwestiach zasadniczych, moje obserwacje miały charakter szukania własnego błędu; gdzie się mylę.
    Z przykrością donoszę, że się nie myliłem i nadal podtrzymuję to stanowisko.
    Pan Kossecki był dla mnie, może i przyzwoitym człowiekiem, przecież bliżej Go nie znałem, trudno więc ocenić po paru godzinach odsłuchania klipów; jednak reprezentował jedynie typ naukowca, dla którego sama nauka jest celem, zaś środki używane do jej podtrzymywania są sprawą drugorzędną.

    Podam jeden tylko przykład, bo łańcuch jest tak mocny jak najsłabsze ogniwo. Panu Kosseckiemu bez problemu przechodzą przez gardło (przechodziły) takie słowa jak – „… Dmowski i Piłsudski /w sprawach interesu Polski/ potrafili współdziałać …”. Ja sobie nie przypominam, aby Piłsudski działał kiedykolwiek w dobrze pojętym interesie Polski. Swojej kliki, tak, ale nie Polski. Pan Kossecki takie wstawki miał co w co dziesiątym zdaniu. W co trzecim zaś, promował swoje książki. Tak, umarł kapłan, kapłan socjocybernetyki. Świeć Panie nad Jego duszą.

    Ja nie piszę o Panu Kosseckim źle, bo o zmarłych źle mówić nie należy. Pragnę jednak zauważyć, że we wszystkich komentarzach powyżej, przytaczamy obraz postaci zmarłego przez pryzmat dokonań. A to człowiek umarł, jedyne na tym świecie białko z duszą. Czy umarł naukowiec, czy umarł niosący oświatę, dobro, prawdę, to się dopiero okaże. Czasem prędzej czasem wolniej, czasem nigdy. I ja nie człowieka oceniam, oceniam dokonania. Świeć Panie nad Jego duszą.

  40. Boydar said

    W trakcie pisania komentarza (39), Pan Borys wkleił swój obszerny (38). Trudno z oczywistych względów oceniać mi jego wartość, zakładam jednak, że takie właśnie są źródła. Wynika więc z nich jasno, że przydatność nauki rozwijanej i kultywowanej przez Pana Kosseckiego, nie ma znaczenia dla społeczeństwa jako takiego. Ma natomiast bardzo istotne, fundamentalne wręcz znaczenie dla tych, którzy społeczeństwo trzymają za mordę, w Polsce od niepamiętnych czasów. Szczególnie zaś, kiedy kadry służb coraz częściej zastępowane są programami komputerowymi i algorytmami przewidującymi reakcje narodu. Wnioski nasuwają się same. Przynajmniej dla mnie, ale ja przecież zawsze wyciągam wnioski odmienne …

  41. błysk said

    Kossecki ,świeć Panie nad jego duszą , był współpracownikiem Służby Bezpieczęństwa w latach 1962 -1990 .Zwerbowano go już po wyjściu z więzienia ,prawdopodobnie dlatego,że nie mógł znaleźć pracy. Jego wykłady po roku 1990 były , jak się wydaje , dość dobre, za wyjątkiem oczywistego głoszenia nieprawdy o dziejach Ligii Narodowo-Demokratycznej ,o której głosił,że była kierowana przez zmarłego Walentego Majdańskiego/zmarły nie może zaprzeczyć / i która jego zdaniem zakończyła działalność w roku 1992. To wszystko oczywiście należy traktować jako fantazję. Niejaki Borys głosi pochwałę służb tajnych PRL ,choć te zawsze służyły żydostwu .Głupstwo do kwadratu i koszałki opałki.

  42. NICK said

    Nie zapodał Pan niczego, czego bym nie wiedział. Panie Borys. (138).

  43. NICK said

    Jakby to powiedzieć… .

  44. NICK said

    A, może? Wróć do (19).

  45. Borys said

    Ad 40, Boydar. Szanowny Panie. Nie chodzi o to, aby wyciągać wnioski „zawsze odmienne”. Wnioski należy wyciągać wszystkie. A nie tylko „odmienne”. Taka jest rola logiki.

    Prace p. Kosseckiego, są zasadniczo naukowe i jako takie nie podlegają moralnej ocenie. To jest tak, jakby Pan chciał potępić badania genetyczne, bo wiedzę stąd uzyskaną można użyć przeciwko ludziom, tzn. do „trzymania ich za mordę”. O trzymaniu za mordę nie decyduje wiedza, ale ci, którzy tej wiedzy używają. Tę samą wiedzę można użyć zarówno do złych celów, jak i dobrych.
    Broni się Pan przed „trzymaniem za mordę”, a ja się pytam JAK się Pan obroni? Paskiem od spodni bijąc pod dupie Hitlera, Stalina, Rockefellera? Czy powie im Pan tak do słuchu, że, aż im w pięty pójdzie?
    A jak Pan pozna, że już rozpoczęto atak społeczny? Po jakich symptomach? Może Pan mieć nakładany kaganiec, ale Pan nawet tego nie zauważy. A dlaczego Pan nie zauważy? To zaraz Panu powiem:

    Bo Pan nie ROZPOZNA ataku społecznego.

    Natomiast zauważy Pan skutki ataku. Ale dopiero wtedy, gdy już będzie Pan tak skrępowany, że nie wykona Pan żadnego ruchu. Wiedza, jaką dostarcza Pan Kossecki daje Panu broń, za pomocą której, może Pan wcześnie rozpoznać wrogie działania przeciwnika i skutecznie mu się przeciwstawić.
    Mało tego, wiedzy p. Kosseckiego może Pan użyć przeciw wrogowi.

    (A ludzi trzymano za mordę od zarania dziejów. I będą trzymać. To jest stała społeczna.)

  46. Macko said

    Docent uczyl rozpoznawac agentów wplywu. Rafal Brzeski tez.
    Warto pod tym kontem przeczytac powyzsze komentarze.

    Warto zarejestrowac sobie kto co pisze i brac to pod uwage przy omawianiu tematów patriotycznych.

    Albowiem celem agentury jest oslabianie sily przebicia idei unifikujacych.
    Demontowanie oporu.
    Dezorganizowanie rodzacych sie wiezi laczacych Polaków w wysilku walki z okupantem.
    Lamanie naszego „oporu bez organizacji”, oporu sieciowego.

    Dlatego nie dajmy sie zwiezc na manowce jalowych dyskusji, talmudystycznych rozwazan o sprawach malo istotnych, dlugich wymian na temat co ktos mial na mysli czy chcial wyrazic.
    Fakty, fakty, dokonania, nauczania, prawda i walka o Wolna Polske, o zwiekszanie mocy swobodnej Polaków. Tylko to sie liczy.

    Widac juz kto prace docenta bedzie kontynuowac a kto klody pod nogi bedzie rzucac.

    Sursum corda, Rodacy. Nas jest wiecej, musimy o tym zawsze pamietac.
    Wrogów wsród nas jest niewielu, choc sa aktywni.
    Maja prosty cel – niszczyc nas.

    Nasze zadanie jest trudniejsze – dawac im opór, uczyc cie, budowac bazy odnowy, utrzymywac struktury oporu, szerzyc wiedze pozytywna.
    Dlatego jednoczmy sie, ludzie dobrej woli, nas jest wiecej i razem mozemy duzo.

    Maciej L. Raniewicz

  47. Easy Rider said

    O zmarłych dobrze albo wcale, dlatego może lepiej porozmawiajmy o samej „cybernetyce społecznej”.

    Dziwi mnie fascynacja Gajowego tą pseudonauką, która powstała na gruncie poglądów wywodzących się z okresu Oświecenia, który zanegował istnienie nie tylko Boga, ale również wszelkiej sfery duchowej człowieka i w ogóle wszelkiej transcendencji.
    Stąd też, obowiązujący do dzisiaj m. in. w medycynie, a wywodzący się stamtąd (chociaż nie wyrażony wprost) paradygmat człowieka, jako wyłącznie skomplikowanej maszyny. Społeczeństwo – to w tym ujęciu zbiór maszyn, którymi można sterować i już mamy pseudonaukę opartą na pseudowiedzy o rzeczywistości. Socjologia – to nauka humanistyczna, natomiast „cybernetyka społeczna” – to odhumanizowany, kartezjański bękart, pretendujący do traktowania go jako poważnej dziedziny nauki.

  48. Macko said

  49. NICK said

    Wróć pan,. Do (31). Szkoda tracić czas. Na odpowiadanie. Podkreślę raz ostatni. NIE cybernetyka a Słowo. Boże. Ostatecznie mi wyjaśnia. Wiedziałem, że tutejsi agnostycy, polonijni, zaćwierczą. Dobra rada dla was: odpierdolcie się od tu i teraz. Od mojej Ojcowizny. Służcie waszej, nowej, „obczyźnie”.

  50. Pitagoras said

    LND
    http://www.polishclub.org/2011/02/02/marian-baranski-liga-narodowo-demokratyczna/

  51. Macko said

    Odp 47 eays rider – Marian Mazur powiedzial kiedys, ze nie ma ludzi dobrych ani zlych. Sa tylko dobrze i zle poinformowani.
    W pierwszym przyblizeniu zaloze ze nalezy Pan do ludzi zle poinformowanych.
    Oczywiscie, jesli Pan juz przeczytal Metacybernetyke, Nacjokratyzm Naukowy, WPŁYW TOTALNEJ WOJNY INFORMACYJNEJ NA DZIEJE PRL, Jak Sterowac Spoleczenstwem, Jakosciowa Teorie Informacji czy Cybernetyke a Zarzadzanie to ma Pan swoje zdanie i moze je precyzyjnie przedstawic i obronic.
    😉
    ( Mark Twain to byl madry facet )

  52. Boydar said

    @ Pan Borys (45)

    Kiedy na drodze zatrzymuje mnie Policja (rzadko ale się zdarza), zawsze im mówię „dziękuję za pouczenie”. Panu też dziękuję.

    Natomiast Pańskie pytanie „… ja się pytam JAK się Pan obroni?…” wkracza w zakres informacji niejawnej, który z racji przepisów ustawy nie może być Panu udostępniony. Warunkami niezbędnymi dla uzyskania dostępu są dysponowany poziom certyfikatu oraz kompetencja w sprawie. Tej ostatniej niestety nie mogę Panu przyznać. Causa finita.

  53. NICK said

    No i modlił. Się. CYBERNETYCZNIE. Jawienie Praw? To mi wyłożyło Słowo. Pana mojego.
    Idźcież na mirabelki. Durnie.

  54. Zerohero said

    Bardzo smutna wiadomość. Obejrzałem sporo Jego wykładów na YT.

  55. NICK said

    Chciałoby się.
    Elaborować.
    A Pan JO. We dyskusyji? Jak Pan się tu znalazł?

  56. Marucha said

    Panie Boydar (39, 40),

    Właściwie nie mam wiele do dodania do tego, co wysłowił w #45 p. Borys.
    Osoba doc. Kosseckiego, jego osobiste zalety, wady, czyny szlachetne, błędy, wygląd i wzrost – nie mają żadnego znaczenia dla oceny nauki, jaką reprezentował. Podobnie żadnego znaczenia nie ma, do czego ową naukę można wykorzystać.

    Pan ocenia socjocybernetykę bardzo nisko, twierdząc, iż przyda się jedynie tym, którzy trzymają społeczeństwo za mordę, a społeczeństwu nie przyda się na nic. To mi trochę przypomina jęki feministek z lat 80-tych, że algebra to nauka męsko-świńsko-szowinistyczna i winna być przez kobiety bojkotowana, bo im nie jest przydatna do niczego.

    Otóż, panie Boydar, wszelka wiedza może służyć każdemu, kto zechce po nią sięgnąć. Choćby na przykład po to, aby zdać sobie sprawę z tego, kto i w jaki sposób go dyma. A może nawet dać mu w zęby.

    Panie Easy Rider,
    Pojechał Pan po bandzie. Zabrakło jeszcze klasycznego już określenia „burżuazyjna, reakcyjna pseudonauka”.

  57. NICK said

    Wypada mi wysiąść z tego pociągu. Wysiadam. Gospodarzu.

  58. Macko said

    Zle poinformowanym polecam wysluchac:

    i wziac pod uwage w ocenie docenta Kosseckiego.

    No właśnie – admin

  59. Marucha said

    Re 49:
    „Nie cybernetyka, a Słowo Boże…”

    Jakie jeszcze nauki proponuje Pan wyrugować i zastąpić Słowem Bożym?
    Może matematykę, którą mało kto rozumie, a jeszcze mniej wie, czym się zajmuje?
    Może medycynę, która wszak bazuje na obmierzłej statystyce?

    A czy pomyślał Pan, że Słowo Boże może manifestować się na wiele sposobów? Że może przejawić się w mądrym kazaniu księdza proboszcza, w wierszu, w pieśni, a nawet w nauce?
    Ponoć Duch Święty wieje, kędy chce.

    PS. Śpieszę wyjaśnić, że nie twierdzę, iż Duch Święty wieje przez książki doc. Kosseckiego. Twierdzę jedynie, iż takiej możliwości nie można wykluczyć a priori, bez szczegółowego zbadania.

  60. Rob said

    Dziękuję Mistrzu, że wskazywałeś gdzie i jak patrzeć, by dostrzegać. Pokój Twojej duszy.

  61. Macko said

    Dywersja dąży więc do zdestabilizowania wszystkich tych kluczowych elementów funkcjonowania
    społeczeństwa.
    Podważając obraz władzy w oczach społeczeństwa dąży się więc do obniżenia
    autorytetu moralnego państwa. To obniżenie autorytetu jest z kolei wykorzystywane
    jako świadectwo nieudolności rządzących i zachęta do wypowiedzenia im
    posłuszeństwa. Mocna i ścisła sieć powszechnego braku szacunku i zaufania paraliżuje
    jednocześnie władzę i opinię publiczną”15.
    „(…) Wiele się mówiło i nadal mówi o „milczącej większości”, to znaczy
    przytłaczającej większości obywateli każdego z krajów „obrabianych” przez dywersję, i
    dziwi się jej obojętności. Stanowi to mityczną nadzieję rządów wystawionych na próby
    destabilizacji.
    Tymczasem milcząca większość jest wytworem dywersji. Jednym bowiem z
    celów i działań dywersyjnych jest właśnie sparaliżowanie i spowodowanie zobojętnienia
    mas. (…) Zdobycie władzy będzie dziełem małej grupki, nielicznej mniejszości, tej,
    która wie, czego chce i co robi (nawiasem mówiąc – tylko ona jedna to wie). Sprawą
    zasadniczej wagi jest więc, żeby w momencie przejmowania władzy nie doszło do
    żadnej przeciwstawnej interwencji. Co za tym idzie, działania wywrotowe implikują
    narzucenie większości milczenia; milczenia równoznacznego z apatią, a nie
    dezaprobatą dla wywrotowców, jak się to zbyt często pochopnie sądzi.
    Ale jak ubezwłasnowolnić opinię publiczną?”16.
    „Tylko mass media (…) są zdolne do wykreowania określonej opinii publicznej,
    wywoływania psychozy zbiorowej bez konieczności zgromadzenia w tym celu tłumów.
    Jest to właśnie jedna z cech informacji. Oddziałują one na każdego z osobna i
    oddzielnie, kreując jednocześnie zjawiska zbiorowe”17.
    Mass media muszą jednak otrzymać odpowiednią „pożywkę”. „Podstawowy
    materiał”, który stanowi ową „pożywkę” dla środków masowego przekazu
    wykorzystywanych w działaniach dywersyjnych pochodzić może z następujących
    źródeł:
    – gwałtowne działania małych grupek stosujących przemoc (dzikie strajki,
    demonstracje, zamachy, akcje partyzantki leśnej i miejskiej) na terytorium danego kraju;
    – informacje na temat analogicznych gwałtownych działań zaprzyjaźnionych
    grup bojowych działających poza terytorium danego kraju;
    – wszelkie pomyłki i błędy przeciwnika oraz jego propagandy, jak również
    wszelkie posunięcia władz i wypowiedzi ich przedstawicieli oraz sojuszników na terenie
    danego kraju, a także w innych krajach – jeżeli są one również obiektem działań
    wywrotowych;
    – konkretne wydarzenia i tzw. informacje bieżące dotyczące zarówno danego
    kraju jak i innych krajów18.
    „Środki masowego przekazu (radio, telewizja, film, prasa wielonakładowa)
    można podzielić na dwie tendencje: te, które stanowią wsparcie, oficjalne lub

    139
    utajone, działań destabilizujących i te, które nie są nim bezpośrednio. Chodzi o to,
    żeby wykorzystywać obydwa te rodzaje mass mediów, oczywiście każdy inaczej,
    jako urządzenia nagłaśniające i rozpowszechniające „podstawowe surowce”.
    (…) Innymi słowy – i to właśnie stanowi sedno naszej koncepcji dywersji –
    różne działania bezpośrednie z użyciem przemocy nie stanowią awangardy ruchu,
    który rozwijając się i rozszerzając, przerodziłby się w naprawdę masowy ruch
    rewolucyjny. Takie postrzeganie zjawiska jest archaiczne i już nieaktualne. Działania
    bezpośrednie służą jedynie zasilaniu prawdziwej operacji „rewolucyjnej”,
    zasadzającej się całkowicie na destabilizacji. Ta destabilizacja mas w celu
    całkowitego ich oderwania od zdyskredytowanej władzy, uczynienia ich biernymi i
    pozbawionymi inicjatywy (sterroryzowanymi lub w jakimś stopniu aprobującymi, albo i
    jedno i drugie) zostanie dokonana za pomocą mass mediów, ponieważ mass media są
    idealnym nowoczesnym narzędziem manipulowania opinią publiczną”19.
    „Bez mass mediów żaden woluntaryzm rewolucyjny nie miałby najmniejszych
    szans powodzenia. Stąd też możemy skonstatować wyjątkową «chrapkę» na mass media
    we wszystkich grupach stosujących bezpośrednią przemoc.
    Dowodów na to dostarcza nam codziennie w sposób pośredni prasa; otóż godne
    jest szczególnej uwagi, że wśród żądań grup stosujących przemoc i dysponujących
    jakimkolwiek środkiem nacisku (okupacja lokalu, przetrzymywanie jakiejś osobistości
    lub zakładników) figuruje zawsze odczytanie w telewizji proklamacji albo komunikatu i
    opublikowanie go w prasie, bez względu na komentarze towarzyszące tej
    publikacji”20.
    Z punktu widzenia działań destabilizujących, Roger Mucchielli dzieli mass
    media na cztery następujące kategorie:
    I. Pisma wydawane przez grupy bezpośredniego działania, które spełniają
    dwa zadania: a) służą jako nośnik propagandy wśród grup, które chce się przeciągnąć na
    swoją stronę; b) dostarczają organom prasowym docierającym do szerokiej opinii
    publicznej „informacje”, którym te nadadzą rozgłos; do tej kategorii należą również
    „pirackie audycje” propagandowe w radiu i telewizji oraz tzw. filmy zaangażowane.
    II. Dzienniki i czasopisma przeznaczone dla masowego odbiorcy
    bezpośrednio i świadomie uczestniczące w działaniach destabilizujących.
    … cd na stronie 140 z
    Józef Kossecki
    WPŁYW TOTALNEJ WOJNY
    INFORMACYJNEJ
    NA DZIEJE PRL

  62. Marucha said

    Re 57:
    Naszły mnie dość dziwne myśli, których chwilowo nie chcę ani nie potrafię sformułować.
    Mam nadzieję, iż są to myśli błędne.

  63. Borys said

    Ad 47, Easy Rider. Szanowny Panie, Jezu, jeden jęk…
    1) Prace p. Kosseckiego, to nie jest żadna pseudonauka, lecz kontynuowanie prac wybitnego polskiego uczonego Mariana Mazura. Trochę się na matematyce i fizyce znam, i zapewniam Pana, że wszystko jest logiczne i oparte na faktach.
    2) To, że jakieś poglądy powstały w okresie Oświecenia, nie znaczy, że one są błędne. Czy np. prace Archimedesa są błędne, bo powstały w Starożytności? Czy prace Kopernika są błędne, bo powstały w Odrodzeniu? Czy prace Newtona z dynamiki i grawitacji są błędne, bo powstały w epoce Oświecenia?
    3) Istnienie Boga zanegowali pierwsi Starożytni Grecy. Oświecenie m.in. te zagadnienia również badali i rozwijali.
    4) „paradygmat człowieka, jako wyłącznie skomplikowanej maszyny” nie wywodzi się z Oświecenia, ale z medycyny. Człowiek jest skomplikowana maszyną. Czy Pan chce, czy nie chce. Oczywiście człowiek nie jest wyłącznie skomplikowaną maszyną. Powie to Panu każdy lekarz.
    5) Co do społeczeństwa jako zbioru maszyn, to powiem Panu tak. Roczna liczba utonięć w Polsce wynosi ponad 500 osób. Wszyscy wiedzą, że w wodzie można się utopić (wiedza = sfera duchowa, transcendencja i te rzeczy, jak Pan mówi). A mimo tej całej „duchowości” w następnym roku znowu tonie 500 osób. Wygląda to na prawo statystyczne. Czy może prawa statystyki też należy odrzucić? Co więcej, pierwsze badania nad statystyką pojawiły się właśnie w Oświeceniu! Jeśli odrzucimy prawa statystyczne, to musimy odesłać do diabła całą termodynamikę, bo opiera się właśnie na prawach statystycznych.
    Za pomocą matematyki (i cybernetyki) opisuje się i bada wzajemne zachowanie grup ludzkich, wymianę poglądów itp. Okazuje się, że wymianą poglądów między ludźmi znakomicie opisuje równanie dyfuzji wzięte z fizyki. Prawo to nazywa się dyfuzją poglądów. Złośliwie mogę powiedzieć, że wymianę „duchowości” opisuje równanie dyfuzji. To właśnie można przeczytać w podręcznikach socjologii, szanowny Panie. Socjologia nie jest nauką humanistyczną, jest nauką praktycznie ścisłą, w której bez matematyki, ani rusz! Tak jest i już.
    6) Cybernetyka społeczna (Marian Mazur, Józef Kossecki) odkryła i pozwala nam odkryć nowe prawa rządzące nie tylko człowiekiem, ale społeczeństwem. Zrozumienie tych praw, wcale mnie nie ODHUMANIZOWAŁO, szanowny Panie Rider.
    7) A teraz Panu powiem, co to jest odhumanizowanie. Nauka przysługuje tylko ludziom. Zwierzętom nie przysługuje. Wspólną cechą ludzi i zwierząt są uczucia. Zwierzęta również mają rozum, ale mały w porównaniu z człowiekiem. Człowiek nie składa się tylko z uczuć.
    Nasza, europejska, techniczna cywilizacja powstała na gruncie nauki greckiej i tylko greckiej. Nauki ścisłe, przyrodnicze, techniczne przejął o Europy cały świat. Taka to jest potęga, taka to jest siła.
    A Pan mi tu coś mówi, że: „cybernetyka społeczna” – to odhumanizowany, kartezjański bękart”!
    Właśnie rezygnacja z osiągnięć jest ODHUMANIZOWANIEM człowieka, wpychając go jakieś rozmazane odmęty „duchowości”. W jakieś duchowości islamskie, judajskie, katolickie, hinduskie…
    Dziękuję.

  64. Boydar said

    @ Pan Gajowy

    Ulegnę presji, wszakże pod warunkiem. Niech ktoś mi wykaże z użyciem socjocybernetyki, że jestem dymany oraz dodatkowo, że będzie to novum którego nie rozumiałem i nawet o nim nie wiedziałem.

    Niniejszym, składam Panu Gajowemu najszczersze wyrazy uznania; spodziewałem się raczej burzy z piorunami co najmniej takiej, jaka przeszła u mnie cztery godziny temu. Jeden huk grzmotów i ściana wody.

    Z dedykacją dla Wszyskich –

  65. Pitagoras said

    53 dostał po łapkach, a może niesłusznie?!
    Poznałem prace śp. Pana Kosseckiego wiele rozmyślając nad innym człowiekiem, większość z Was zna przynajmniej Nick
    blogowy Peryskop., być może uczeń mistrza, lub kolega uczelniany?
    On też w większości uwielbiał analizować, analizować i analizować.
    Cóż z tego – może 10% populacji ogarnie co z tego płynie, żyjemy w demokratycznym ustroju, więc mniejszość i tak przegra.
    Oni mają media głównego ścieku!

  66. revers said

    czytalem Mazura, Kosseckiego ale cybernetyke trzeba zaczynac od virusow, DNA, przez bakterie, komorke, po zlozone oraganizmy i spolecznosci.

    Inaczej mozna wykonczyc spolecznosc juz an poziomie komorki np. rozrodczej lub immunologicznego systemu.

    http://www.monitor-polski.pl/prof-maria-dorota-majewska-szczepienny-holocaust/

  67. Macko said

    Revers – Joel de Rosnay – Le Macroscope. 😉
    Zaczyna wlasnie od drobinek aby dojsc do calosci.
    Dlatego ani Mikroscop ani Teleskop, tylko Makroskop.
    Czyli cybernetyka.

  68. NICK said

    Niczego i nigdy nie ruguję. Nie widzę. Ducha Świętego w osobie S.P. Kosseckiego, KTÓRY negował, poprzez swe teoryje nauki najprostsze. Ewangeliczne. Negacja? To zaprzeczanie lub zapodawanie sposobu. Na tam inne takie… .
    Wróćmy zatem. Do (19)

  69. Macko said

    odp 68 – Nick – Wasc wysluchal paru minut z #58?

  70. NICK said

    A jak mamy TU schodzić. Do poziomu cybernetyki? Kiedy mamy przekaz inny? Nasz?

  71. Macko said

    Wpis 19 to opinia.

  72. Marucha said

    Re 64:
    Znajdzie Pan to w wielu wykładach i tekstach doc. Kosseckiego.
    To, że jesteśmy dymani, wie intuicyjnie każdy jako tako rozumny człowiek.
    W nauce chodzi jednak o to, aby maksymalnie wyeliminować dość nieścisłe i zawodne pojęcie intuicji i zastąpić je ścisłym opisem, najlepiej matematycznym.

    Ludzie od początku dziejów wiedzieli, że jabłko spada z jabłonki na ziemię. Po co więc Kepler czy Newton poświęcili czas na badanie tego i podobnych zjawisk? Po co wyjaśniali, dlaczego jabłko spada? Po co wyprowadzali jakieś wzory?

  73. NICK said

    Mamy, P. Maćku, nieporozumienie. Cóż zrobić? Ja nic nie zrobię.

  74. Pitagoras said

    66 – Panie Rewers i uczniowie cybernetyki.
    No właśnie i co my możemy z tym zrobić nowy prezydent podpisał ustawę szczepionkową, WHO i być może ONZ też coś podrzucą, jaką mamy broń dla wszystkich, aby się przed tym bronić?
    Panie Maćko, Marucha – macie jakiś pomysł?
    Sama wiedza tu niestety nie wystarczy!

  75. NICK said

    Matematyczny. Opis. Opis Boga?

    Co Pan wypisuje?
    Nie wszystko da się opisać. Co nie znaczy, że nie powinno się niczego ściśle opisywać.
    Nb. polski matematyk i filozof, o. Bocheński, twierdził że da się udowodnić istnienie Boga przy pomocy metod matematycznych.
    Admin

  76. Pitagoras said

    75 – jeśli to prawda, że Hipoteza Riemanna będzie obroniona/udowodniona, to krok do boskiej matematyki a tym samym…

  77. jerzyczek said

    @39 Panie Boydar.
    „J. Słowacki stworzył Piłsudzkiego” – M. Rymkiewicz

    „…Lecz zaklinam was,
    niech żywi nie tracą nadziei,
    i przed narodem niosą oświaty kaganiec,
    a kiedy trzeba, na śmierć,
    po kolei, jak kamienie przez Boga
    rzucane na szaniec…”
    J. Słowacki

    „Legiony, to żołnierska nuta,
    Legiony, to ofiarny stos,
    Legiony, to żołnierska buta
    Legiony, to straceńców los,
    My pierwsza brygada,
    Strzelecka gromada,
    Na stos, rzuciliśmy swój życia los,
    Na stos, na stos…”

    Pieśń I Brygady, o której mówił Piłsudzki: „kulturę polską ożywiły polskie pieśni żołnierskie. Jeżeli pieśń ma jakieś znaczenie, jeżeli to co jest piękne, co odpowiada głębokiej potrzebie duszy ma jakiś wpływ, to pieśń żołnierska…”

    Jak zabraknie argumentów albo niezbędnej do polemiki na argumenty wiedzy, trzeba umieć dać w ryja. Aby móc to zrobić trzeba mieć „morale”. Wiedzę daje m.inn. polski naukowiec J. Kossecki, a morale wyłożył „polski tyrteusz” K. Gaszyński.

  78. NICK said

  79. Boydar said

    Tu się muszę zgodzić. Wzory wyprowadzali, badali i weryfikowali, bo ich dręczyło pytanie czy logika rozumnego postrzegania jest prawidłowa a mechanizmy powtarzalne. Zapewne socjocybernetyka ma na względzie dokładnie to samo.
    Tylko ja, w przeciwieństwie do np. Pana NICK’a nie neguję prawdziwości socjocybernetyki. Wydaje się nawet, że i Pan NICK nie neguje. Tylko że jądro socjocybernetyki jest tak samo przydatne człowiekowi jak zasady konstrukcji reaktora atomowego. Po cóż więc propagować te metody jako cudowne remedium na bolączki skoro jest to wiedza dla wąskiej grupy specjalistów. Pożytek zaś z niej będzie miało społeczeństwo tylko wtedy, gdy ci specjaliści będą pracowali dla dobra Ojczyzny. Wróg zaś nie zatrudni specjalistów jeszcze lepszych. Widziałem kiedyś film, na którym (w jakimś dzikim kraju) do białego bohatera wystartował machając łapami tamtejszy karateka czy inny kravmagik. Nasz białas popatrzył ze zdziwieniem, wyjął gana i odstrzelił tamtemu durny łeb, i poszedł dalej. Czy owa socjocybernetyka nie jest porównywalna z wysublimowanymi arkanami sztuk walki wręcz w obliczu nadlatującego Su35 ? Być może nie, ale ja żadnej pewności nie mam. Zauważam natomiast, co zupełnie nieprofesjonalnie wskazuje Pan NICK, że twórcy socjocybernetyki, podobnie jak inni zbawcy świata lub tylko swojej rasy, próbują opanować ludzkie ego przy pomocy mechaniki. Nawet jeśli jest to tylko mechanika algorytmów. Ponieważ nie jest to mechanika Kabały postęp uważam za i tak znaczący. A przecież nasze życie jest znacznie prostsze i łatwiejsze, bez stawiania ogrodzenia wokół Tory; wystarczy przeżegnać się z rana prawą ręką.

    W (64) uciekła mi litera ‚t’, gdyby Pan Gajowy zechciał poprawić, byłbym zobowiązany.

  80. NICK said

    Boże, mój Boże. Pana Boga? Ściśle opisywać? Matematycznie? Wedle Bocheńskiego?

    Admin. Co z Panem?

  81. Boydar said

    Panie NICKU, o.Bocheński nie proponował matematycznego opisu Boga, tylko matematycznie konsekwentne udowodnienie faktu Jego istnienia. Jest różnica, sam Pan przyzna. Można wykazać kreatywną księgowość, ale nie wskaże ona rytu na zdefraudowanych monetach ani poszczególnych nawet nominałów. Przykład może pozornie bluźnierczy ale to szczególny przypadek; każdy jeden będzie bluźnierczy, bo Boga nie można porównać do nikogo ani niczego.

  82. NICK said

    Nie o tym pisałem. Lubelaku.

  83. SAP said

    Pan Borys reklamuje chyba sektę scjentologów. Kult nauki jako jedyna słuszna religia. W tym Edenie wiedzy radzę uważać na owoce takiej jednej jabłoni.

  84. Krzysztof Nowak said

    Przeczytaj, skopiuj i wylij niezwocznie PROTEST do Kongresmenw wspierajcych danie od Polski przez ydw 65 miliardw $$! – Polish Club Online |   | |   | |   |   |   |   |   | | Przeczytaj, skopiuj i wylij niezwocznie PROTEST do Kongr…15 Listopad 2015   APEL PATRIOTYCZNEGO KLUBU DYSKUSYJNEGO W NOWYM JORKU   Polski Patriotyczny Klub Dyskusyjny w Nowym Jorku wystpuje z AP… | | | | View on http://www.polishclub.org | Preview by Yahoo | | | |   |

  85. NICK said

    A i łódki? Nie potrzebuję.

  86. Boydar said

    Każdy potrzebuje. Jak nie takiej to innej. Ale doceniam.

  87. Listwa said

    Na filmie @ 29 Pitagoras Dmowski a Piłsudski , przedstawiona tam analiza nie była zbyt wysokich lotów.
    Nie bardzo pojmuję jak można dojść do uznawania dorobku i zasług Piłsudskiego.
    Piłsudski miał wsparcie masoneri i jej pieniędzy, z czego Dmowski nie korzystał. I cała w tym cybernetyka społeczna.

    A że był na kazdym kroku przez nią pilnowanym co przytoczył @ 38 Borys to i gadał co wokół siebie widział ” Nigdy nie byłem pewny, czy taki lub inny mój zamiar polityczny nie będzie natychmiast skontrolowany przez agentury państw obcych z taką siłą i pewnością, że musiałbym się go wyrzec.”
    Na zakończenie swego przemówienia stwierdził:

    „Lecz zwycięstwa nad agenturami nie odnieśliśmy wcale. Agentury jak jakieś przekleństwo idą dalej bok w bok i krok w krok (…) „

  88. Pitagoras said

    87 Wielu się wypowiadało Dmowski/Piłsudski przed kilkoma dniami.
    Specjalnie wybrałem, czy aby wszyscy są jednomyślni? Co do kwestii Boga myślę tak samo.

    Sam czekam na odpowiedź poważniejszą, bo tyczącą prawie tu i teraz!

    74 – jak wdrożyć cybernetykę w realny problem?!

  89. Boydar said

    Ja Panu powiem, Panie Pitagoras. Trzeba przestać bić kur.wy i złodziei a zacząć wieszać alfonsów i paserów. Jeżeli zamiana zbiorów mieści się w ramach cybernetyki (pewnie tak) to ma Pan gotowe rozwiązanie swojego (?) problemu.

  90. SAP said

    Co mnie to obchodzi

    Ludzie śpiewają
    Albo bimbają
    A ja się patrzę
    Nawet nie płaczę

    Co mnie to obchodzi
    Że słońce wschodzi tam gdzie wschodzi
    I że zachodzi na zachodzie
    Że ktoś umiera ktoś się rodzi
    Że Jonasz trzystu synów spłodził
    Co mnie to obchodzi
    Ja na rozbitej płynę łodzi

    Co mnie to obchodzi
    Że bród jest po to abym brodził
    A brednie po to abym bredził
    Że śledź jest po to abym śledził
    A swąd jest po to abym swędził
    Co mnie to obchodzi
    Ja na rozbitej płynę łodzi

    Co mnie to obchodzi
    Że głąb jest po to abym zgłębiał
    A dąb jest po to abym zdębiał
    A jęk jest po to abym jęczał
    A klęk jest po to abym klęczał
    Co mnie to obchodzi
    Ja na rozbitej płynę łodzi

    Co mnie to obchodzi
    Że dźwięk jest po to abym dźwięczał
    A stęk jest po to abym stęczał
    A głód jest po to żebym głodził
    A smród jest po to żebym smrodził
    Co mnie to obchodzi
    Ja na rozbitej płynę łodzi

    Ja płynę płynę płynę
    W nieznaną mi krainę
    W krainę tych nadziei
    Że mi się łódka sama sklei

    sł. W. Dymny

  91. Macko said

    73. Nick. Przekaz zakodowany bez kodu nie da sie latwo odkodowac.
    Moze bedzie lepiej informowac wiernie?
    Jako transinformowanie najlepiej , albowiem parainformowanie musi zalozyc wspólna wiedze u odbiorcy i nadawcy.
    ( Metacybernetyka Józefa Kosseckeigo, str. 73 II wydanie )

    79. Boydar. Skad wzial Pan propagowanie socjocybernetyki jak „cudownego srodka”? Ktos tu cos podobnego napisal? To manipulacja, przeinaczanie sensu.
    J. Kossecki przekazal nam ogromny wklad wiedzy uczac nas lepszego myslenia, analizowania, wnioskowania i dowodzenia. Bywalo ze sie z nim nie zgadzalem i mu to napisalem otrzymujac zawsze odpowiedz merytoryczna, choc niekoniecznie dla mnie wystarczajaca.

    DYGRESJA – wpuszczanie ludzi w aftorytety, wyrocznie, alfy i omegi nie jest skladnikiem CYWILIZACJI LACINSKIEJ. To w cywilizacjach SAKRALNYCH sie praktykuje takie aberracje.

    Cybernetyka daje myslacym systemowo ludziom, posiadajacym motywacje poznawcze ( i mam nadzieje etyczne tez ) narzedzia do analizowania systemu w jakim zyjemy i otoczenia tego systemu. Kazde myslenie kompleksowe, systemowe daje szanse an poprawne diagnozowanie.
    Ludziom dobrej woli daje narzedzia do udowodnienia wlasnych intucji – np. uzywajac makzymy Mariana Mazura, ze „jak cos musi byc to jest”.

    Boydar – jak nasi specjalisci beda mogli stosowac metacybernetyke jesli jej nie poznaja?
    Pana przklad z narwanym atakujacym uzbrojonego w pistolet zbira wlasnie pokazuje, ze atakujacy nie mial wiedzy, nie byl ostrozny, nie przygotowal sie do dzialania. Gdyby troche postudiowal np. zasady dzialania, jakie Kossecki propaguje, to by bialego drania ustrzelil z dmuchawicy zatruta strzalka. Howgh.

  92. Pitagoras said

    89 Panie Boydar
    Milczenie pytanych chyba czekało na taki wynik.
    Szkoda jedynie, że aż tak poetycki 😉

  93. Boydar said

    Bo widzi Pan, tak naprawdę, to nie kr.wa i złodziej są problemem dla społeczeństwa. Problem jest wtedy, kiedy bycie kur.wą to bezpieczny i najlepszy ze wszystkich biznes w państwie a z kradzieży uczyniony jest przemysł ciężki.

  94. Resurs said

    Re 87:
    łatwo to pojąć,p .Kossecki na jednym z wykładów chwalił się powinowactwem z jednym z oficerów (wysokiej rangi) piłsudczykowskiej ekipy,stąd ten”naukowy” obiektywizm, no i te wychwalanie przedwojennej dwójki.
    Podobny syndrom dotyczy p.Łysiaka, którego rodzina ojca zajmowała wysokie stanowiska w II RP,jak mówi mądrość ludowa: nie daleko pada jabłko od jabłoni

  95. Pitagoras said

    Najkrótsza nauka cybernetyki 🙂
    Starują nami a nam pozostała komunikacja ze skutkiem widocznym prawie w każdym temacie.
    Jedno jest pewne – jaki mamy dzień, ale to też nie, bo niektórzy są daleko!

  96. NICK said

    Pozostanę ze zdaniem odrębnym. Od wszystkich, piszących.

  97. Miałem szczęście słuchać Pana Docenta na żywo. I z Nim dyskutować …
    Dzięki Niemu poznałem środowisko warszawskich „mazurowców”.
    Zostawił po sobie olbrzymi dorobek intelektualny, obyśmy potrafili przynajmniej część dobrze spożytkować.

    Smutno mi, ale pocieszam się, że On jest już spokojny

  98. Macko said

    Odp 87 Listwa – Kossecki podaje, ze Pilsudski, po wizycie Naczelnego Miatrza Kawalerów Maltanskich, który mu naswietlil prawdziwe cele i sposoby dzialania masonerii, wydal masonom wojne, zakazal oficerom i urzednikom do masonerii nalerzec i od tego momentu zaczela sie na niego nagonka i szkalowanie jego osoby.

  99. Macko said

  100. Piotr said

    „Nie ma ludzi zły lub dobry, są tylko źle lub dobrze poinformowani” – M.Mazur

    Proszę się dobrze zastanowić nad powyższym zdaniem, jestem seminarzystą NAI od około 5 lat, przez ten czas przeprogramowałem swój korelator osobisty do tego stopnie że sterownicze czynności wykonuje w sposób bez refleksyjny, ponieważ wiem z pewnym prawdopodobieństwem jaki będzie wynik, człowiek jako proces cybernetyczny posiada cel i metodę, naszym celem jest poznanie prawdy obiektywnej a metodą nauka cybernetyki społecznej i odkrywanie kolejnych metod sterowania, ta wiedza jest publicznie dostępna, chociaż nie dla każdego będzie ona atrakcyjna, wymagania system autonomiczny powinien posiadać motywacje poznawcze.

    Po co się tego uczyć?
    Ponieważ każdą decyzję która podejmujesz jest sterowaniem.

    Pozwolę postawić sobie kolejne pytanie.

    Czy chce świadomie kreować swoją przyszłość czy wolisz kiedy przyszłość cię zaskakuje?

    Na to pytanie niech każdy sobie odpowie, jeśli będziesz chciał(a) świadomie kreować rzeczywistość to zapraszam do NAI, ale jeśli nie to też nic się nie stało zawsze można skończyć Wyższą szkołą Zarządzania Polem Namiotowym.

    z nacjokratycznym pozdrowieniem,

  101. Macko said

    Odp. 100 Piotr.
    Mimo ze lubie cytowac ta maksyme Mazura, to musze jednak wprowadzic przyczynek wazki i poprawke: otóz poza niedoinformowanymi sa jeszcze psychopaci.

    I tu konieczne jest przypomnienie postaci innego wielkiego naukowca-psychiatry polskiego, Andrzeja Lobaczewskiego.
    Jego dzielo „Ponerologia Polityczna” jest przelomowe i wiekopomne choc przez mendia pomijane.
    Mozna równiez i w tym przpadku zauwazyc dzialania agentur róznorakich majace na celu osmieszenie, banalizowanie czy pomniejszanie wartosci tego traktatu o przyczynach zla w spoleczenstwie ludzi. Obnazanie istnienia psychopatów i socjopatów, analiza ich sposobu dzialania, ich osobowosci oraz ich wplywu na zycie normalnych ludzi jest absolutnie transcendentalne. Podobnie jak w przypadku cybernetyki charaktery czy praxeologii nasz korelator sie zmienia fundamentalnie i nieodwracalnie w kierunke wyzszej sprawnosci.

    https://pracownia4.wordpress.com/ksiazki/ponerologia-polityczna/o-ponerologii-politycznej-cz-1/

    Stosunek róznych postaci zycia publicznego do dorobku tych tytanów wiedzy o mechanizmach sterujacych grupami ludzi jest dobrym testem tego kto kim jest.
    Uklony
    Macko

  102. Dotyczy 101.
    Macko 2015-11-20 (piątek) @ 02:55:06

    „Stosunek róznych postaci zycia publicznego do dorobku tych tytanów wiedzy o mechanizmach sterujacych grupami ludzi jest dobrym testem tego kto kim jest.”

    Słuszna mysl. teraz zróbmy bastepny test i policzmy , ilu użytkowników gajówki przynajmniej przeczytało Mazura,Kosseckiego i Łobaczewskiego.
    Przy okazji zwolennikom watykańskiej polskiej racji stanu do przemyślenia wspomnienie profesora łobaczewskiego,
    że gotowa jego praca wysłana do Watykanu zaginęła i musiał ponownie odtwarzać treść…

  103. Re: Artykul…
    Niech Pan Bog w Swej Laskawosci przyjmie jego dusze do Swego Wiecznego Krolestwa.
    ==========================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  104. Kronikarz said

    Pokój jego duszy !

  105. NyndrO said

    Absolutnie nie nawiązuję do osoby Pana docenta,ale zasady,że o zmarłych nie należy mówić „źle” nie mogę zrozumieć nawet z całej siły.No chyba,że miało by to oznaczać,że na temat zmarłej osoby nie należy kłamać.

    Wie Pan (to jest moje zdanie) – o zmarłych nie mówimy źle przez pewien czas. Na dalszą metę nie ma sensu ukrywać prawdy.
    Choć, przyznaję, były osoby na temat których bardzo źle mówiłem tuż po ich śmierci. Każdy może zgadnąć mniej więcej, o kogo chodziło.
    Admin

  106. Marucha said

    Re 79:
    Przykro mi, ale głupstwa Pan wypisuje.

    Kierowanie się w nauce jakimś kryterium „przydatności” to jeden z lepszych sposobów, aby naukę zniszczyć.

    Po pierwsze – to, co dziś wydaje się nieprzydatne (jak w XIX wieku algebra Boole’a), jutro może okazać się niezwykle przydatne. Stwierdzenie trywialne i wyświechtane przez swą oczywistość. A jednak wciąż trzeba je powtarzać.

    Po drugie – Pan jakby sugerował, że wiedzy, która jest nie do ogarnięcia przez społeczeństwo, a jedynie przez wąską grupę specjalistów, nie powinno się propagować… czy dobrze Pana zrozumiałem?

    Po trzecie – Czy proponuje Pan segregować nauki na pożyteczne i zbędne? Jakimi kryteriami się Pan będzie kierował?

    Teraz pytanie: kto, kiedy i gdzie stwierdził, że socjocybernetyka to cudowne remedium na bolączki? Który z twórców socjocybernetyki uważa się za zbawcę świata?
    Dlaczego nawet Pan nie potrafi uchronić się przed dyskutowaniem nie z tym, co oponent powiedział, ale z tym, co Pan mu włożył w usta?

    Re 80:
    Panie NICK, kto, kiedy i gdzie napisał, że Boga da się OPISAĆ matematycznie?
    O. prof. Bocheński stwierdził jedynie, iż istnieje matematyczny dowód na ISTNIENIE Boga. Z tego dowodu nie można jednak wysnuć żadnych wniosków odnośnie przymiotów Boga, a tym bardziej Go opisywać.
    Proszę o uważniejsze czytanie.
    I nieco mniej tzw. świętego oburzenia. Nie robi ono na mnie żadnego wrażenia.

    Re 83:
    Skąd i po co Pan wytrzasnął ten frazes o „kulcie nauki”? Gdzie go Pan widzi?
    Nauka jest przeciwieństwem kultu – rozwija się i nie na wierze opiera.

    Re 94:
    Bycie specjalistą w jednej dziedzinie nie oznacza bycia autorytetem w innych dziedzinach. Doc. Koseckiego cenimy za socjocybernetykę, jeden z niewielu oryginalnych wkładów polskiej nauki w naukę światową – a nie za poglądy na temat Piłsudskiego, upodobania kulinarne albo zdolności wokalne.
    Że też trzeba to tłumaczyć…

    Na marginesie:
    Proszę mi podać bodaj jedno nazwisko jakiegoś wybitnego Polaka, o jakim była mowa w gajówce, któremu nikt nie przyczepił takiej czy innej łatki…

  107. Kronikarz said

    Regardez „Józef Kossecki o sponsorowaniu Solidarnosci,o JKM,PO,PiS” sur YouTube

  108. Boryna said

    A Pan Tymiński zapomniał o przyjacielu?

    Na FB są jego wpisy.

    Admin

  109. NICK said

    Dobrze, Gospodarzu. Postaram się.
    Polaka, ś.p. Kosseckiego, poznaję od dwóch lat.
    Sprawy okołocybernetyczne nie umniejszają mego ignoranctwa.

    Na koniec motto: mam wiele obowiązków. Żaden z nich nie jest dla mnie przykry.

  110. Boydar said

    @ Pan Gajowy

    W miarę pojawiania się kolejnych argumentów na rzecz socjocybernetyki, bo w rzeczywistości każde Pańskie pytanie jest takim argumentem, coraz lepiej klaruje mi się pojęcie na temat materii przedmiotu dyskusji.
    Muszę wrócić do tekstu komentarza nr (72) – „… Po co więc Kepler czy Newton poświęcili czas na badanie tego i podobnych zjawisk? …”. Przypuszczam że w przedstawionym cytacie zawiera się sedno sprawy. Bo gdy się spojrzy z pewnej odległości na dzieła Keplera czy Newtona a następnie na socjocybernetykę, widać jedną i wcale nie drobną różnicę. To o czym rozmyślali ci dwaj, dotyczyło innego obszaru. Tego, który wynika z polecenia i przyzwolenia – „czyńcie sobie ziemię poddaną”. Natomiast obszar socjocybernetyki wynika z zupełnie innego – „Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!”. Przyjmijmy więc, że socjocybernetyka to owa biblijna roztropność. Czy jednak druga część, ta o nieskazitelności gołębi, spełniona jest również ? Mam więcej wątpliwości niż pewności. Mam prawo czuć niepokój, podejrzewać podstęp. To moje prawo i obowiązek bycia roztropnym.

    Istnieje w tym moim dylemacie jeszcze jeden ważny wątek. Obszar socjocybernetyki to obszar przewidywania zachowań człowieka. Nie pająka czy chrabąszcza chronionego przez Panią Pelagię ale właśnie człowieka. O ile rozum częściowo charakteryzuje w naciąganym dowodzeniu nawet nasze koty, o tyle już świadoma wolna wola nie. Nawet Pan Bóg, mając niepojętym, boskim sposobem, wiedzę o wszystkim co się stanie, nie przesądza z góry, którą drogę wybierze człowiek. Socjocybernetyka w swym efekcie praktycznym w zasadzie też nie przesądza, ale już zakreśla krzywą, w polu pod którą owe decyzje mają się zmieścić. Jeden krok jest tylko do zmiany kształtu wykresu. I to już jest protestancka modła.

    Panie Gajowy, Drodzy Komentatorzy Gajówki a także Czytelnicy. Jeżeli kogoś uraziłem swoimi wywodami, najmocniej przepraszam. Nie zmienię jednak na starość swojego sposobu rozumowania i postrzegania ludzkich działań. Świeć Panie nad duszą Józefa Kosseckiego.

  111. Easy Rider said

    Ad 51 – Maćko.

    Odp 47 eays rider – Marian Mazur powiedzial kiedys, ze nie ma ludzi dobrych ani zlych. Sa tylko dobrze i zle poinformowani.

    Czyli – ma się rozumieć – kategoria moralna zostaje zastąpiona kategorią infromacyjną? To chyba sedno tej całej „socjocybernetyki”, której podmiotem tak naprawdę nie są ludzie, lecz bioroboty. A może coś źle zrozumiałem?

    Ad 56 – Marucha.

    Panie Easy Rider,
    Pojechał Pan po bandzie. Zabrakło jeszcze klasycznego już określenia „burżuazyjna, reakcyjna pseudonauka”.

    Nie bardzo rozumiem, dlaczego Gajowy imputuje mi komunistyczne podejście do kwestii socjocybernetyki, bo sam bym na to nie wpadł. Z drugiej strony – nie wszystko, co było głoszone w okresie tzw. komunizmu było nieprawdą, jak np. poglądy na temat amerykańskiego imperializmu czy izraelskiego bandytyzmu. Może również poglądy na temat socjocybernetyki nie były tak do końca pozbawione sensu?

    Ad 63 – Borys.

    1) Prace p. Kosseckiego, to nie jest żadna pseudonauka, lecz kontynuowanie prac wybitnego polskiego uczonego Mariana Mazura.

    Prace Lenina – to kontynuowanie prac wybitnego uczonego Marksa. Z samej kontynuacji nic jeszcze nie wynika.

    2) To, że jakieś poglądy powstały w okresie Oświecenia, nie znaczy, że one są błędne. Czy np. prace Archimedesa są błędne, bo powstały w Starożytności? Czy prace Kopernika są błędne, bo powstały w Odrodzeniu? Czy prace Newtona z dynamiki i grawitacji są błędne, bo powstały w epoce Oświecenia?

    Tutaj muszę wyjaśnić pewne nieporozumienie, przejawiające się nie tylko w tej wypowiedzi. Trzeba odróżnić nauki ścisłe, na które Oświecenie miało pozytywny wpływ, od nauk związanych z człowiekiem, których zastosowaniem była m. in. krwawa rewolucja francuska, a wywołane nią skutki w zakresie mentalności ludzkiej ciągną się do dziś.

    Komentując pozostałą część wypowiedzi chciałbym stwierdzić, że socjocybernetyka pełni podobną rolę, jak nauka ekonomii – obie te dziedziny mają za zadanie odwracać uwagę od prawdy o świecie. W przypadku tzw. praw ekonomicznych – chodzi o ukrycie prawdy o rzeczywistym charakterze kreacji pieniądza oraz faktu, że światową ekonomią rządzi kilkanaście rodzin lichwiarzy, którzy te prawa oczywiście mają w głębokim poważaniu. Natomiast socjocybernetyka – to skierowany do „racjonalistów” opis rzeczywistości, który ma pozornie odkrywać, a tak naprawdę – ukrywać jej spiskowy charakter, sugerując, że tą rzeczywistością rządzą jakieś prawa, a nie bankstersko-masońsko-iluminackie spiski.

    Ad 77 – Jerzyczek.

    Nie na temat, ale nie mogę przemilczeć.

    Pieśń I Brygady, o której mówił Piłsudzki: „kulturę polską ożywiły polskie pieśni żołnierskie. Jeżeli pieśń ma jakieś znaczenie, jeżeli to co jest piękne, co odpowiada głębokiej potrzebie duszy ma jakiś wpływ, to pieśń żołnierska…”

    No pięknie, k…., pięknie. Czy Pan wie, jak pierwotnie kończyła się ostatnia zwrotka „Pieśni I Brygady”? A co tak naprawdę chodziło w pieśni „O mój rozmarynie, rozwijaj się”? A frywolność (przynajmniej na owe czasy) tekstu „… nie ma takiej chatki, gdzie by nie kochały ułana mężatki” – to rzeczywiście duchowość najwyższego lotu, podobnie jak w tekstach tzw. „żurawiejek” („Bolszewika goń, goń, goń”):

    Kto tradycji nie szanuje,
    niech się w d… pocałuje.

    Ej dziewczęta w górę kiecki!
    jedzie ułan jazłowiecki.

    D… w siodle, czoło w chmurach,
    To jest pułk w tarnowskich górach.

    Kto w Suwałkach robi dzieci?
    Szwoleżerów Pułk to trzeci.

    Po Poznaniu d… szasta,
    to z „piętnastki” pederasta.

    Pederasty, onanisty.
    Job ich mat’ – artylerzysty.

    Łeb jak bania, ch.. jak wieża,
    To ułani są z Nieświeża.

    Łeb jak sagan, ch.. jak wałek
    To szwoleżer jest z Suwałek.
    .

    Rzeczywiście – duchowość że job twoju mat’.

  112. NyndrO said

    Kochany bramkarzu starej szkoły.Jeśli taka poczciwota,jak Pan mógłby kogoś urazić,a do tego urazić wywodami,to ten ktoś musiałby mieć bardzo chwiejną psychikę. 😉 Pozdrawiam Pana serdecznie.

  113. revers said

    re67

    Makroskop? a gdzie atraktory, sensory, punkty stabilizacji, czy kryteria stabilizacji , np Lapunowa – gdy w ramach jednokierunkowej parametryzacji
    systemow odrzuca sie takowe, bo to ruskie.

    Makroskop fraktalny moze okazac sie mikroskopem.

    W realich filharmonia Lodzka nie bedzie wykonywala kompozytorow rosyjkich – bo to ruskie. Unia nie sprzeda banana kanaryjskiego bo embargo dla Rosji.

    re74

    przede wsyzstkim zrzeszac sie, wtedy taniej wyjdzie obsluga prawna przeciw koncernom i skorumpowanym osrodkom wladzy, zarzadzania, korzystac z alternatywnej medycyny np revitum.pl – kupic zaswiadzenie krajowe, zagraniczne ze bylo sie na szczepieniu, zdobywac dodatkowe zaswiadczenia lekarskie o.alergiach na komponenty szczepionki, o skutkach ubocznych.

    Wracajac do cybernetyki, cybernetyka nie opisze zachowan irracjonalnych
    np. kobiet, ono niewiadomo stanowiacych 50% elektoratow, czy celow dzialania osrodkow decyzyjnych.

    Pan Koseccki moze miec cel szlachetny i bedzie szukal pozytywnych, konstruktynych punktow stabilizacji, inna grupa think tankow bedzie negatywnych punktów stabilizacji by osignac np. cele depopulacyje i to w krotkim czasie i z racji wysokiego finansowania, wysoko postawionych osrodkow decyzyjnych moze te cele osignac.

    Najwiekszy problem, nie wsyzstkie wplywowe osrodki decyzyjne sa do konca procesow cybernetycznych znane lub opisane np. grupa Bildberg, masoneri, syjonostow, bankierow.

  114. Boydar said

    Dobre słowo droższe pieniędzy, jakby z pewnością rzekł Najuszanowniejszy Pan Mordka; gdyby Go o to zapytać, oczywiście 🙂

  115. Marucha said

    Re 111:
    Krzysztof Mazur nie zajmował się socjocybernetyką. Był twórcą polskiej szkoły cybernetyki, odrębnej od szkoły amerykańskiej i od szkoły radzieckiej. I tym się zasłużył, a nie powiedzonkami czy inszymi bonmotami.
    Doc. Kossecki, na jej bazie, stworzył socjocybernetykę.

    Zdaję sobie sprawę, iż wiele osób czuje się oburzone, iż do tak skomplikowanej materii, jak człowiek, usiłuje się stosować naukowe metody opisu.
    Warto zrozumieć, iż tego typu nauki nie zajmują się jednostką, lecz zbiorowością – i nie głoszą pewników, lecz przewidują zachowania grupy z pewnym prawdopodobieństwem. Że to ma sens, widać po niezwykle sprawnym manipulowaniu tłumami przez osoby posiadające określoną wiedzę.

    Może warto też przypomnieć, iż praktycznie cała medycyna bazuje również na statystyce i prawdopodobieństwie. Posługując się prostym przykładem: dane lekarstwo zaaplikowane 100 osobom może pomóc 95-ciu, na trzech osobach nie wywrze żadnego skutku, a dwóm zaszkodzi.

  116. Boydar said

    „… Krzysztof (a nie Marian ?) Mazur nie zajmował się socjocybernetyką … Doc. Kossecki, na jej bazie, stworzył socjocybernetykę …” – Pan Gajowy (115)

    Od samego początku chciałem to jakoś wyciągnąć na wierzch, ale się bałem 🙂

    Marian, Marian…
    Admin

  117. Ciupaga said

    Najnowsze wydanie Metacybernetyki w ciągu kilku dni znalazło się w Bibliotece Kongresu USA, a przez tutejsze proamerykańskie i prozachodnie media nie tylko ta publikacja, ale cały dorobek jak i osoba śp. Józefa Kosseckiego jest całkowicie zamilczana. Gdyby nie Youtube do dzisiaj nie wiedziałbym, że ktoś taki istnieje.

    NB, w dyskusji po jednej ze swoich pogadanek niejaki Coryllus podkreślał stanowczo, ze „Kosseckiego nie da się słuchać” (cytat z pamięci, ale wierny).

  118. Ciupaga said

    Jest drabina do nieba
    każdemu nią iść trzeba.

    Przy drabinie stoi krzyż
    każdy z nas go musi nieść.

    Sam Pan Jezus go nosił
    jak po tym świecie chodził.

    Miał koronę cierniową
    na przenajświętszej głowie.

    Żydzi mu ją wtłoczyli
    tysiąc ran uczynili.

    Krew się lała z ran Jego
    dla człowieka grzesznego.

    Matka Boska patrzała
    I boleśnie płakała.

    Ach mój Synu najmilszy
    któż cię w smutku pocieszy.

    Pocieszy Cię Pan z nieba
    za nas grzesznych tak trzeba.

  119. jerzyczek said

    @111
    Panie Easy Rider.
    Chodzi o Pieśni, które wpisały się w los narodu, Polskiego Narodu (taką jest m.in. Pieśń I Brygady) a nie wulgaryzmy układane przez podwórkowych poetów dla łasych na nie uszu takich jak Pańskie. To jest inna płaszczyzna poznania. Są różne stopnie wtajemniczenia co wyjaśnia między innymi ś.p. J. Kossecki we wstępie do swojej ostatniej książki. Pan jest dorosły (chyba) a daje przykłady podwórkowe, to co najmniej nieporozumienie.

  120. Maćko said

    Odp 105 – NyndrO – pelna zgoda, ze zasada niemówienia zle o zmarlych jest frazesem i stereotypem. Stereotypem wygodnym dla psychopatów i agentów albowiem utrudniac moze analize ich poczynania czyli eliminuje nauki na przyszlosc dla zyjacych i walczacych. Mozna takie zasady stosowac do dziadla raptusa o zlotym sercu jak nie w amoku, natomiast nie do postaci publicznych. O tych trzeba dyskutowac i analizowac ich POCZYNANIA z punktu uzytecznosci dla sprawy o która walczymy. Nasza sprawa jest odbudowa Polski niepodleglej poprzez szerzenie wiedzy o jej wrogach i ich metodach dzialania. Nieprawdaz? Wychodzimy z zalozenia, ze znajac wroga i jego metody bedziemy mogli skutecznie sie bronic i atakowac w Wojnie Informacyjnej, która gorzeje z takim napieciem, ze prawda si enie ostoi dlugo bez naszego dzialania.

    Z tego punktu widzenia obnizanie wartosci Kosseckiego poprzez wyciaganie poglosek na jego temat jest agentura lub glupota. Dla obu zachowan nie ma tu miejsca i trzeba takie zachowania jasno pietnowac i uswiadamiac. Podobnie z Radwanska – wygrala i slusznie bojkotuje antypolskie masmeNdia i od razu pojawiaja sie osoby publikujace jej zdjecie nago czy inne plotki. W jakim celu to czynia? Agentura czy glupota? Trudno powiedziec, ale trzeba napietnowac jasno i odrzucic. A la guerre comme a la guerre.

  121. Listwa said

    @ 94 Resurs

    To by wyjaśniało. Ale cybernetyka społeczna powinna być odporna na takie zależności.

    @ 98 Macko said

    Piłsudski był za głupi żeby nawet mógł mówić o wojnie z masonerią. Piłsudski lubił mieć absolutną władzę, także w wymiarze nad swymi podwładnymi i tylko wtedy umiał trzymał się przy korycie.

    W rządzie w Polsce po 1926 masoni mieli bardzo duże wpływy i bardzo wiele złego potem uczynili. I do tego rządu wprowadził ich zamach majowy Piłsudskiego co to z masonerią walczył. Chciał odsunąć ludzi masonerii od razu, bo widział że oni zagrażają jego absolutyzmowi. Co mu się oczywiście nie udało. Bracia na jego chęci wywalenia ich napisali „nie możemy naszego wodza zostawić samego w tak trudnych czasach” . Bo to niby z chęci pomagania mu, a nie kierowania nim. Przed 1926 Polską rządzili Polacy, dlatego był 3 z kolei zamiach tym razem skuteczny. Wszystkie organizował Piłsudski i piłsudczycy. W zamachu pomagali mu też oficerowie, nie udałby się bez pomocy ówczesnego marszałka sejmu Rataja. Piłsudskiego polityka to pasmo działań antypolskich, sam Piłsudski to efekt pruski. I pan Kossecki powinien to widzieć, a nie opowiadać jak to on był dobry w celach krótkookresowych.

    Ówczesnie głównym medium informacyjnym była prasa , w gazetach po śmierci Pisłudskiego w dziesiątkach
    artykułów opłakiwali „Wodza Narodu”, „Geniusza Polski”, „Wielkiego Przyjaciela Dzieci”, „Czterdzieści i Cztery”.

    Nie szkaluje się kogoś w taki sposób. A spór Piłsudski -Dmowski jak najbardziej mieści się w zagadnienie sterowania społecznośćią.

    @ 100 Piotr

    „Ponieważ każdą decyzję która podejmujesz jest sterowaniem”

    – nie każda decyzja jest sterowaniem. Takie ujęcie jest uproszczeniem. Tematyka jaką podjął pan Kosecki jest rozległa, dlatego wiedza powinna być rozwijana i uzupełniana, a nie traktowana jako pełna.

    I też te założenie nie jest prawdziwe:
    „Marian Mazur powiedzial kiedys, ze nie ma ludzi dobrych ani zlych. Sa tylko dobrze i zle poinformowani”.
    – są ludzie dobrzy i źli. I jest tak że dobry może stac sie zły i odwrotnie
    i to przy tej samej wiedzy. .

    Warto też wiedzieć że jest też coś takiego jak Programowanie neurolingwistyczne (NLP) – uporządkowany zbiór technik komunikacji oraz metod pracy z wyobrażeniami, nastawionych na tworzenie i modyfikowanie wzorców postrzegania i myślenia u ludzi.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Programowanie_neurolingwistyczne

    Warto wiedzieć żeby w to nie wpaść.

  122. Maćko said

    Odp 102 Zbigniew Jacniacki
    Racja, zawodowi krytykanci sa ignorantami. Albo nie maja wystarczajacej mocy przerobowej ( czas/zdolnosci) do poznania oryginalów albo nie maja powodu tracic czas na poznanie zródle bo maja inne cele.

    Co do Ponerologii, to Lobaczewski dowodzi, ze KAZDA hierarchia ma cug zasysajacy psychopatów w strone wyzszych szczebli wladzy. Tu warto przypomniec pomysl organizacji sieciowej Brzeskiego i Kosseckiego – bez stanowisk, blichtru i mozliwoasci dowodzenia/pomiatania innymi dla wlasnego zysku taka organizacja nie stanowi atrakcji dla psychopatów, pozostaja tylko „normalni ludzie” o motywacjach etycznych i poznawczych. Lacinnicy.
    Uklony

  123. Listwa said

    Ocena Dmowskiego:

    „Gdy pytano o program
    odpowiedź była: >>idea marszałka Piłsudskiego<<. Wyznawcy tej idei
    nie ważyli się jej tłumaczyć. (…) Dziś gdy mózg, który tę ideę stworzył
    i rozwijał, przestał działać, spadkobiercy jej będący w rządzie czy poza
    rządem, są zmuszeni sformułować ją w program, o ile się bowiem zdaje,
    nie ma wśród nich nikogo, którego nazwisko za program by starczyło

    (…). Rządy zaprowadzone w Polsce przez zamach majowy w r. 1926
    w późniejszej swojej fazie, zaczęły usilnie pracować nad tym, żeby się
    zamienić w wyraźny system. (…) Jest to system, który może przetrwać
    tylko w oparciu o centralną postać stanowiąca źródło władzy. (…)
    Zastępował je rządom Polski przez ostatnich lat dziesięć zmarły (…)
    Rola, którą odegrał, wytwarza z chwilą jego śmierci pierwszorzędnej
    wagi sytuację polityczną. Trzeba nie być Polakiem, żeby tę sytuację
    obojętnie obserwować."

    – ktoś budował system, Piłsudski sam tego nie zrobił, i ten system widział na samej górze wszechwładnego Piłsudskiego, bez programu, żeby mozna było robić przeróżne rzeczy w ramach niby istniejącego programu, żeby nikt się nie orientował. A potem wystarczyło sterować Piłsudskim.

  124. JO said

    Osobiscie dla mnie, SP Pan Kossecki do konca wykazywal, ze z Polska sie dzieje zle, do konca okreslal jak zle I podejmowal badania nad tym „przypadkiem klinicznym” wielokrotnie ujawniajac metody nas okupacji przez wroga.

    Z doswiadczenia Gajowki wiem, ze nie ma ludzi doskonalych. Sa jednak granice, ktore powoduja, ze my niedoskonali mozemy sie skrzyknac I razem, mimo naszej ulomnosci dzialac wspolie. Tka osoba, ktora z name dziala wspolnie byl Pan Profesor.

  125. Maćko said

    Odp 111. Easy Rider – wprowadzilem juz poprawke do powiedzenia Mazura, które, na milosc Boska! jest tylko skrótem myslowym, zabawnym powiedzeniem, pomagajacym na codzien, a nie jednym z 10 przykazan.
    To jak inne pomocne bardzo, które prawi tak:
    NIE BIEZ ZA PERFIDIE TEGO CO SIE ZWYKLA GUPOTA DA WYTLUMACZYC. 😉

    ( to nie jest dygresja do Pana tylko zabawny przyklad. Zreszta musze przyznac, ze to powiedzonko duzo mi w zyciu pomoglo, podobnie jak to: Mezczyzno! Mozesz zmnienic kobiete. ale to nic nie zmienia! Period. )

  126. JO said

    Profesor Kossecki DZIALAL i to Publicznie. Nie byl osoba, klaskajaca na ostatnie 25 lat a przeciwnie, byl osoba krytykujaca oraz uczaca publicznie , osobowo.., jak rozpoznawac klamstwo. Klamstwo, ktore wyplywa z modernizmu, liberalizmu polegajace na relatywizacji faktow.

    Tak, Pan Listwa wykazuje to co moze sie nam w szczegolach nie podobac ale w ogolnym dzialaniu, postac Profesora jest bohaterska, gdyz nie tylko nie dal sie zabic przekazujac nam polskosc, polski punkt widzenie oparty na Prawdzie, jej poszukiwaniu, ale i wychowal spora grupe Polakow mlodego pokolenia, ktora jest Swiadoma Bardzo tego co sie dzieje w Polsce ale i wie, jak odniesc sie do tych smutnych faktow, jak je okreslac, badac..

    On Byl Polakiem z krwi i kosci w przeciwienstwie do nie tylko zaZydzonych pseudoelit, pseudoliderow, pseudoautorytetow czy „cool” cyberytow ale i upadlych osob polskiego pochodznia.

  127. Maćko said

    Revers – nie czytal Pan ksiazki Joel de Rosnay Le Macrosope, wiec mylnie Pan ocenia ten instrument.
    Tyle znlalazlem po polsku: Opis książki
    Podtytuł: Próba wizji globalnej.
    Makroskop nie jest narzędziem takim jak inne. Jest to instrument symboliczny, utworzony z wielu metod i technik zapożyczonych z bardzo różnych dyscyplin wiedzy. Oczywiście, próżne byłoby szukanie go w laboratoriach i ośrodkach badawczych. A jednak dziś stosuje się go powszechnie w najbardziej różnorodnych dziedzinach. Bo makroskop można traktować jako symbol nowego sposobu patrzenia, rozumienia i działania.
    Chodzi o patrzenie systemowe, calosciowe. Nie badanie jednej mrówki, ale calego mrowiska (systemu ) oraz otoczenia, biorac pod uwage, np. ilosc energii slonecznej otrzymywanej i jej wplyw na zycie kolonii. Pozdr

  128. Maćko said

    Ciupaga – a Bundeswehra uzywa testy na charakter Mazura do sterowania korpusem oficerskim. 😉
    Kossecki znalazl 35 bledów w testach Mazura – o czym Szkopów, oczywiscie, nie poinformowal.

  129. Maćko said

    JO – milo czytac powyzsze Pana wpisy 🙂

    Listwa – dzieki za info. Nie mam absolutnie sily przeanalizowania dzialan Pilsudskiego, wiec opieram sie na opiniac innych. Jedyne zrodlowe materialy jakie czytalem, to wspomnienia Leona Wasileskiego oraz ksiazeczke „Odezwy Wodza” – obie pozycje daja pozytywny obraz Pilsudskiego, patrioty, pracujacego niezmordowanie… jezdzacego, piszacego, spiskujacego, walczacego… wazkie sa jego slowa o otaczajacych go agenturach – wszechobecnych dookola – niedawno na Gajówce przytoczone.
    Wrócmy do Kosseckiego – napisal pare pozycji opisujacych mechanizmy sterowania krajami takimi jak Polska. Warto przeczytac aby miec wyobrazenie i sile agentur.

  130. JerzyS said

    Będziemy walczyć o nazwanie ulic:
    1. im. Józefa Kosseckiego
    2. im. Ligi Narodowo Demokratycznej!

  131. Listwa said

    @ 129 Maćko

    Oczywiście że Piłsudski był „patrioty, pracujacego niezmordowanie… jezdzacego, piszacego, spiskujacego, walczacego”

    – tylko przeciw sprawom Polskim. Jak wy chcecie zajmować się „mechanizmy sterowania krajami takimi jak Polska” jeśli nie zajmujecie się faktami, a czytacie „Odezwy Wodza”.

    Nic nie wskóracie jeśli nie oczyścicie myślenia z błędnych założeń np. „nie ma ludzi dobrych ani zlych. Sa tylko dobrze i zle poinformowani”

    I sterowanie krajem to też rozległe czynniki moralne. Co jak się wydaje jest jeszcze słabą stroną cybermnetki spoęcznej.

  132. Socjocybernetyka nie zajmuje się, o ile rozumiem, zachowaniem konkretnego człowieka. Zajmuje się statystycznym zachowaniem grup ludzkich. Tu wybijam argument Pana Boydara.

    Można by w podobny sposób i do mnie czepić się. Kiedyś, jeszcze w Rosji, opowiedziałem o swoich zainteresowaniach opisu statystycznego zachowania użytkowników list dyskusyjnych memu dziekanowi. On na to: o Boże! Toż to niebezpieczne (on, fizyk!). Otóż nie sądzę. Jak najwięcej będzie rozumieć, tym lepiej dla wszystkich. Tylko poprzez szerokie rozumienie mechanizmów możemy przeciwstawiać się złemu sterowaniu nami.

    Socjocybernetyka przypomina mi mocno gałąź fizyki, zupełnie nową, która została po angielsku nazwana Social Physics.

    W dniach 4-6 listopada byłem na międzynarodowym sympozjum w Rzeszowie, http://science24.com/event/fens2015/
    (kto mnie znajdzie na zdjęciu? 😉
    Miałem tam okazję po raz pierwszy, szerzej przedstawić swą pracę o której wcześniej wspominałem tutaj, i podstępnie rozpropagować również Gajówkę Maruchy 😉 Kopia posteru jest tutaj: http://nanophysics.pl/published/FENS2015.pdf

    Było wiele niezwykle ciekawych wystąpień, prezentacji. Np. o tym, jaki jest wpływ podatku od dochodu oraz podatku od własności na egalitaryzm społeczeństwa? Prawda, że warto mieć tego świadomość? Albo ciekawa niezwykle prezentacja, gdzie człowiek na podstawie numerycznego modelowania przewidział z duża dokładnością wynik ostatnich wyborów parlamentarnych (praca była opublikowana jeszcze w sierpniu). Pewien profesor z Belgii pokazał na podstawie badań statystycznych, iż w niektórych władzach miast włoskich z pewnością istnieje korupcja na poziomie władz municypalnych… i takie tam podobne dziwy. Masa innych super ciekawych wystąpień. Oczywiście, że tego rodzaju zjawiska/procesy powinne być poznawane, mechanizmy rozumiane szeroko.

  133. JerzyS said

    Panie Zbigniewie, a „Cybernetyka , a charakter”, Dynamizm charakteru itp?
    http://www.math.uni.opole.pl/~ebryniarski/cybernetyka%20i%20charakter.pdf

  134. Maćko said

    Listwa, chlone info, jak pisalem, temat Pilsudskiego jest na mój czas wolny i checie zbyt obszerny i skomplikowany. Mozne chyba jednak zauwazyc, ze ilosc kontrowersji jest podejrzana i wskazuje na wysoki pozimo manipulacji róznych agentur.

    Panie Zbigniewie – wlasnie dostalem cos z Pana branzy – https://www.quantamagazine.org/20150803-physics-theories-map/
    😉
    Co Pan na to?

    Wracajac do cybernetyki, to ma dzial zajmujacy sie czlowiekiem jako systemem autonomicznym.
    zacytuje: System autonomiczny, zgodnie z określeniem M. Mazura, jest to taki system, który ma zdolność do sterowania się i może przeciwdziałać utracie tej swojej zdolności; albo inaczej mówiąc, jest swoim własnym organizatorem i steruje się we własnym interesie. Konkretnym przypadkiem systemu autonomicznego jest człowiek (gdyż spełnia wszystkie warunki określone dla s.a.), a także społeczeństwo (jak poprzednio). W związku z tym teoria ta dostarczyła skutecznych narzędzi do analizowania procesów sterowania postępowaniem ludzi.

    Mazur, Kossecki i Wegrzyn rozwineli cyberentyczna teorie charakteru, oparta na poziomach energii, motywacjach i strukturze korelatora. Bardzo ciekawe i warte poznania.

    Dygresja do lubiacych extrapolowac – to nie jest wyrocznia ani obowiazkowa wykladnia sakralna. To jest nauka. Uzyteczna jednym, malo przydatna innym. Cybernetyka nie jest bóstwem tylko narzedziem poznania i zozumienia. Metacybernetyka jeszcze bardziej:

    Stanowi ona syntezę tradycyjnej i cybernetycznej teorii związków przyczynowych. W tradycyjnej (fizykalnej) teorii związków przyczynowych zakłada się, że następne stany dowolnego obiektu zależą od stanów poprzednich, czyli od „przeszłości”, natomiast w cybernetycznej teorii związków przyczynowych zakłada się, że stany dowolnego obiektu zależą od pewnych stanów przyszłych, czyli „celów”. Podstawowy aksjomat metacybernetyki polega więc na założeniu, że stany obiektów energomaterialnych są zależne zarówno od poprzednich jak i następnych stanów – czyli zarówno od przeszłości jak i przyszłości.

    Podstawy naukowe metacybernetyki zostały opracowane przez Józefa Kosseckiego. Opiera się ona na aksjomatycznej teorii poznania, jakościowej teorii informacji Mariana Mazura, oraz ogólnej jakościowej teorii informacji opracowanej przez Kosseckiego. Metacybernetyka bada konkretne obiekty energomaterialne, którym oprócz współrzędnych (parametrów) określających ich położenie w przestrzeni i czasie (w czasoprzestrzeni) przypisuje się także masę.

    Metacybernetyka może być rozumiana jako nowoczesna filozofia przyczynowości.

    Metacybernetyka stanowi metadziedzinę w stosunku do nauk technicznych, biologicznych i społecznych (humanistycznych), a także cybernetyki ogólnej i cybernetyki społecznej.

  135. @133 Przyznam, że nie czytałem. Dzięki za link. Przypuszczam, że tam też chodzi raczej o statystyczne zależności. Tu Pan JO miał teorie na temat grupy krwi a charakteru… 😉 Może i trochę prawdziwe. Statystycznie.

  136. JO said

    ad.135.
    🙂

    Prawdziwe i potwierdzilo sie na Pana osobie.. jak i na osobie Gospodarza Gajowki…

    Pozdrawiam,
    JO

  137. Maćko said

    Karawana idzie dalej: Dariusz Brzozowiec: https://www.youtube.com/watch?v=Jrzpe_wEoW4

    Kossecki definiowal pieniadz jako informacje. W zasadzie unikal glebokich analiz wplywu pieniadza na makropolityke, uwazajac, ze jest tylko jednym z narzedzi w rekach krajów.

  138. JerzyS said

    J. Kossecki bardzo ciekawie mówił o
    szybkości cyrkulacji pieniądza i jego wpływie na gospodarkę!
    Warto sie z tym zapoznacj
    Równiez O teorii dowodów sądowych – też warto!

  139. JerzyS said

  140. Maćko said

    odp JerzyS – znam, przesluchalem i przeczytalem w wielu miejscach w których J. Kossecki to analizowal.
    Natomiast mysle, ze jest bardzo istotne poznac zródla tych zmian np. w szybkosci obrotu czy ilosci emitowanego pieniadza.

    Chetnie bym poglebil temat w dyskusji – tylko gdzie? Na jakims forum niezbyt duzym aby nie bylo zbyt licznych ataków troli i nie za malym, aby byl jakis wplyw na innych myslacych.

    Zaczne tak: JK podal, ze za poprzednich rzadów PiS bylo najwieksze duszenie szybkosci obrotu pieniadza. Zgoda.
    Teraz dlaczego? Czy to bylo spowodowane polityka PiSu? Czy to bylo spowodowane opozycja do rzadów PiSu? Czy przyczyna byla wewnetrzna czy zewnetrzna? Jesli zewnetrzna, to kto ja podjal?

  141. JerzyS said

    Wiele z J.K. na ten temat dyskutowałem..
    Myślę , że pomysł „Na jakims forum niezbyt duzym aby nie bylo zbyt licznych ataków troli i nie za malym, aby byl jakis wplyw na innych myślących.”
    – to świetny pomysł!

  142. Maćko said

    Moze Gajowy nam otworzy temat? Moze Pan napisze krótki wstep dla Maruchy plus tekst docenta i pare slów od Pana Brzeskiego?

    Akurat w NAI pojawily sie nowe wyklady o pieniadzy wolnym od lichwy:

    Margrit Kennedy
    Pieniądz wolny od inflacji i odsetek
    Jak stworzyć środek wymiany
    służący nam wszystkim i chroniący Ziemię?
    ISBN 83-87331-48-1

    Wydawnictwo „Zielone Brygady”
    Kraków 2004

    ————————
    Nie czuję się na siłach. Niech to zrobi ktoś, kto lepiej ode mnie zna socjocybernetykę.
    Admin

  143. Boydar said

    … chyba już pójdę, nie ? Co tu będę tak sam, siedział …

  144. JerzyS said

    26 października 1926 to data utraty niepodległości Polski

    Temat już się przewija, ale zero reakcji !!! Szukam i nic, skąd można znaleźć materiały dot tej kwestii. Przecież to bardzo istotne. Jeżeli to jest prawda, to jak łatwo rozwalić w polsce ten system !! nie wierzycie ? ja w nas wierze !!

    „Znamienne byly zmiany jakie musialy byc na zadanie amerykanskich kol
    finansowych wprowadzone do statu Banku Polskiego.
    Do rozporzadzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 13 pazdziernika 1927r.
    ,, o planie stabilizacyjnym i zaciagnieciu pozyczki zagranicznej” dolaczona zostala nastepujaca deklaracja rzadu
    :”Rzad oswiadcza , ze zgodnie z rozporzadzeniem z dnia 26 pazdziernika 1926 r. zrzekl sie prawa emisji biletow bankowych i ze nie bedzie ich wiecej emitowal.Bank Polski bedzie jedyna instytucja emisyjna.
    Na mocy obecnego statusu Bank Polski jakospolka akcyjna jest calkowicie niezalezny od rzadu. Rzad nie jest upowazniony do uzyskiwania zaliczek od banku, do emisjibiletow na pozyczki dla rzadu z wyjatkiem tych, ktore sie mieszczą wyraznie w granicach obecnie dozwolonych przez Status Banku” str.26
    Jerzy Zdziechowski – Skarb i pieniadz 1918- 1939

  145. Welna said

    Czy, aby socjocybernetyka nie jest tym samym co ekonomia? Dyletant, podejmując decyzję myli się w 50% przypadków (tak albo tak) ekonomiści, jak sami to potwierdzają, podobno w 80%.

    Czy ktoś z dyskutantów może podać przykład jakiegoś zastosowania socjocybernetyki, z korzyścią dla ludzkości . Czy nie jest to przypadkiem sztuka dla sztuki? Niewielu rozumie, ale wszyscy cmokają z zachwytu, że takie mądre.

  146. Maćko said

    odp144 Racja, racja.
    Stworzenie FEDu w 1913 roku bylo kulminajca 100 letnich wysilków banksterów majacych na celu opanowanie systemu finansowego bogatej kolonii brytyjskiej zwanej USA. Troche glebiej – brytyjskiej (?) legalnie ale finansowo moze… niemieckiej?
    I tu mamy pretekst do powrotu do nauczania JK – rozdzial Nacjokratyzmu o dzialaniu.

    Schemat dzialania ludzkiego jest taki:
    Idea->strategia->taktyka operacyjna->taktyka

    Oddzielenie NBP od rzadu, czyli od potrzeb kraju, jest dzialaniem taktyczno operacyjnym
    Przed tym aktem byl jakis proces strategiczny – przygotowawczy.

    No ale skad sie wziela IDEA tego zrzeczenia sie prawa do emisji wlasnego pieniadza????

  147. Pitagoras said

    145 Może nie całości populacji, ale na pewno jakiejś grupy:

    „Służba Bezpieczeństwa może i powinna kreować różne stowarzyszenia,
    kluby czy nawet partie polityczne. Ma za zadanie głęboko infiltrować
    istniejące gremia kierownicze tych organizacji na szczeblu centralnym
    i wojewódzkim, a także na szczeblach podstawowych, muszą być one
    przez nas operacyjnie opanowane. Musimy zapewnić operacyjne możliwości
    oddziaływania na te organizacje, kreowania ich działalności i kierowania
    ich polityką.” — Czeslaw Kiszczak,luty 1989 roku z posiedzenia kierownictwa
    MSW

  148. Welna said

    Tyle to wie byle kapral (o ile istnieje taki stopień w służbach), bez znajomości socjocybernetyki.

    Jasne. A jaki jest skutek przywalenia komuś maczugą wiemy bez Newtona.
    Umiemy też włączyć komputer bez znajomości teorii elektromagnetyzmu.
    Admin

  149. Maćko said

    Welna – aby unikac uzywania slów z greki, moze porozmawaimy o … podejsciu systemowym?
    System to zbiór elementów i relacji miedzy nimi.
    Co nie jest systemem dookola nas?
    Wszystko jest systemem od Wszechswiata do atomu i nawet jeszcze drobniej, ale to nam nie bedzie zbyt przydatne na codzien.
    W podejsciu systemowym za elementy mozemy uwazac atomy, molekuly, drobiny, …., ludzi, wioski, miasta, kraje, planety… zalezy od tego, co akurat chcemy zrozumiec.

    Nie wiem czym sie Welna akurtat specjalnie interesuje, wiec wezme przyklad dosc codzienny: uczucie glodu. Polak jak glodny to zly.
    Powyzej zamiescilem schemat systemu autonomicznego. Jest w nim akumulator. Wezmy za akumulator chwilowy poziom glukozy we krwi. Jesli zacznie spadac, to pobudzi nas do dzialania aby go utrzymac na optymalnym dla dzialania organizmu poziomie. Jesli nie zjemy czegos szybko to 1. uruchomi sie mechanizm wyciagania energii z rezerw. 2. pojawi sie silna motywacja do szukania pozywienia.
    Dzialanie systemowe jest uniwersalne wsród wszystkich systemów autonomicznych, tzn takich które potrafia dzialac same i zabezpieczyc sobie same mozliwosc swego dalszego dzialania.
    Musza miec naladowany akumulator. Czy to bedzie pies czy ryba czy ameba. Mechanizm dzialania bedzie taki sam.
    Np. glód wladzy decydentów w Barclays Bank sprawi, ze wyjda na rynki swiatowe w poszukiwaniu zspokojenia „glodu” czyli podbicia kolejnego rzadu.

    Trudno jest przekazac wiedze w sposób klarowny – mam nadzieje ze troche przyblizylem zastosowania systemowe. Ciekawe bardzo sa systemowa badania i diagnozy na temat charakteru. Sluze materialami gdyb Wlena chciala sie z nimi zapoznac.

  150. Pitagoras said

    Człowiek, którego wpis znalazłem, też nie używał greki:
    ” Widze że coś kolegę boli – zapraszamy na blog: http://twx.bloog.pl
    Cóż macie prawo bać się Kosseckiego i jego wychowanków 😛 ”

    Nie podpisał się w żaden sposób nie licząc adresu http:

  151. RomanK said

    Panie Jerzy..pan wezmie- pana Macieja na Wiec……

  152. Pitagoras said

    Nie odnoszę się do samej nauki, cały czas trapi mnie wiele kwestii. Można zacząć od owoców, drzewa i na tym się skupiam.
    Naukę pozostawiam naukowcom!
    ” (…) Jerzy Kirzyński, dziennikarz milicyjnego pisma „W służbie narodu”, w lutym 1987 r. chodził z bojówką Hempla po Warszawie. Widział, jak ludzie Hempla skatowali metalowymi prętami chłopca złapanego na kradzieży żarówki. Wzburzony napisał raport do szefa milicji. Z zeznań Kirzyńskiego: „[Następnego dnia] zostałem wezwany do gabinetu przełożonego. Zastałem tam panów Hempla i Józefa Kosseckiego. Przeprowadzona ze mną rozmowa miała charakter ostrzegawczy. Przełożony poinformował mnie, że (…) powinienem wykazywać więcej umiarkowania w tego typu sytuacjach. (…) Hempel i Kossecki próbowali przekonać mnie, że ormowcy na pewno nie bili tego chłopca, a w raporcie przedstawiłem nieprawdę”.
    http://wisla.naszemiasto.pl/archiwum/szef-bojowki-ormo-pracuje-dla-resortu-nauki,1593882,art,t,id,tm.html

    Film i czas ok 5 minuty

  153. JerzyS said

    RomanK said
    2015-11-20 (piątek) @ 18:44:21

    Panie Jerzy..pan wezmie- pana Macieja na Wiec……

    ——————————————————————
    Pan Maciej Wegrzyn już od dawna jest, a Pan chyba o Panu Maćko pisze.
    Chętnie jak tylko poda nam emaila.
    Równie dobrze może to zrobić Pan RomanK, bo ma Pan status moderatora, lub Pan Maćko sam poprzez stronę Wiec

  154. RomanK said

    Nauka cybernetyka spoleczna, czyli O sterowaniu wielkimi grupami spolecznymi- tzn ludzkimi. Jest proba odkrycia istniejacych praw, zasad i regul jakie nimi kieruja i badanie mozliwosci wplywu na nie Czlowieka.
    Nie bez powodu pan Kossecki byl inzynierem….Fizycy sa szczegolnie ceni w naukach spolecznych- panei Zbigniewie…i oni wlasnei wnosza najwiecej !!!!! Moze dlatego, ze sa bardzo spostrzegawczy i widza korelacje wraz ze zmiennymi.
    Nie chce dyskutowac..ale zwracam uwage na dwa zjawiska Natury… Swieta- Sakralna Geometria i Muzyka, czyli wibracja. TOn , dzwiek, slowo….
    Jesli na granitowa plyte posypana drobym piaskiem nalozymy rezonatory i podlaczymy generator czestotliwosci, zmieniajac czestotliwosc obserwujemy przedziwne zjawisko zmiany ksztaltow ziarenek piasku przyjmujacych przy zmianie czestliwosci coraz to inne ksztalty..w tym wszystkie, ze sakralnej geometrii….
    WSZYSTKO…jest poddane Prawu Natury- Boga…wszystko….w tym sTVOR- jakim jest Czlowiek, poczwszy od najmniejszej jego komorku, skonczywsy na wielkich spolecznosciach zlozonych z wielumilionowych rzesz ludzkich.

  155. Welna said

    Gospodarzu 147 to odp. na 146

    Ad.149.

    Insuliną to zajmuje się biologia, co tu wnosi socjo-cośtam.
    Pytałem w 145 o przykłady jej pozytywnego zastosowania dla ludzi. Jeśli cybernetyka ma służyć, jak napisał Gospodarz, m.in. poznaniem metod sterowania społeczeństwem, to nic dobrego z niej nie wynika.

    Lepiej nic nie wiedzieć. – admin

  156. Maćko said

    Maciej L. Raniewicz – maciek@tie.cl
    Nie znam strony Wiec 😦

    Na NAI nie udalo mi sie zapisac ani moderator mi odpowiedzial na pytanie jak czy dlaczego.

  157. Listwa said

    Maćko

    Zastosuj tę cybernetyke i ustosunkuj sie do tej inforamcji, pokaż jej zastosowanie (da się coś takiego zrobić?:

    „Premier Szydło, odnosząc się do kwestii przyjmowania przez Polskę imigrantów i kryzysu migracyjnego w Europie, stwierdziła, że jej rząd od samego początku jest w tej sprawie bardzo aktywny.

    – Nasi ministrowie jeżdżą na spotkania do Brukseli. Nasze stanowisko jest jasne, trzeba pomagać ludziom, których życie jest zagrożone, ale ma to być pomoc humanitarna – stwierdziła.
    Andrzej Duda: Z satysfakcją przyjąłem w expose premier Szydło, że kwestie pomocy rodzinie zostały mocno zaakcentowane Duda w przededniu Dnia Pracownika Socjalnego
    reklama

    Premier Szydło oceniła też, że należy się zastanowić, czy „decyzje podjęte przez UE były decyzjami korzystnymi”. – Będziemy przekonywać naszych partnerów, że te decyzje powinny być inne. To będzie cel naszej dyplomacji – zapewniła.”

    http://www.fronda.pl/a/premier-polski-o-przyjmowaniu-imigrantow-bedziemy-przekonywac-ze-te-decyzje-powinny-byc-inne,60821.html

  158. Listwa said

    wkradł sie bład , informacja jest taka :

    „Premier Szydło, odnosząc się do kwestii przyjmowania przez Polskę imigrantów i kryzysu migracyjnego w Europie, stwierdziła, że jej rząd od samego początku jest w tej sprawie bardzo aktywny.

    – Nasi ministrowie jeżdżą na spotkania do Brukseli. Nasze stanowisko jest jasne, trzeba pomagać ludziom, których życie jest zagrożone, ale ma to być pomoc humanitarna – stwierdziła.

    Premier Szydło oceniła też, że należy się zastanowić, czy „decyzje podjęte przez UE były decyzjami korzystnymi”. – Będziemy przekonywać naszych partnerów, że te decyzje powinny być inne. To będzie cel naszej dyplomacji – zapewniła.”

  159. Ad. 134

    Tyle tu mądrych wpisów, że nie wiem, czy powinienem…
    Ale spróbuję.

    w cybernetycznej teorii związków przyczynowych zakłada się, że stany dowolnego obiektu zależą od pewnych stanów przyszłych, czyli „celów”. Podstawowy aksjomat metacybernetyki polega więc na założeniu, że stany obiektów energomaterialnych są zależne zarówno od poprzednich jak i następnych stanów – czyli zarówno od przeszłości jak i przyszłości.

    Stany obiektów nie mogą zależeć od następników, bo ich nie ma. Dopiero będą – o ile będą. Stany obiektów mogą zależeć od informacji, jaką posiadamy i na tej podstawie określamy stany obiektów, czyli planujemy na przyszłość i plany wdrażamy w życie.
    Jest tu brak precyzji w używaniu pojęć.

  160. Maćko said

    Welna – cykl insulinowy to sprzezenie zwrotne, kluczowe zagadnienie cybernetyki.
    Ok, socjocybernetyka wiec Welne interesuje.

    Kazdy z nas jest systemem energomaterialnym – poziom mocy swobodnej jest istotny dla naszego dobrobytu i dla mozliwosci dzialania. Zmniejszajac energie swobodna populacji rzadzacy maja spokój i robia co chca bez oporu.

    Przepraszam, nie mam czasu teraz, wieczorem napisze wiecej. Pozdr

  161. Listwa said

    @ 160 Maćko

    „systemem energomaterialnym” to jest np. komputer. Człowiek ma cos takiego jak świadomość. Taka redukcja jest ze stratą dla człowieka. i musi owocować błędem w analizie

    A czy jest mniejsza połowa i większa połowa ? co na to analiza cybernetyczna

    Bo da się udowodnić że jest.

  162. Listwa said

    @ 159 Krzysztof M

    „stany dowolnego obiektu zależą od pewnych stanów przyszłych, czyli „celów”

    no właśnie, czy dzisiejszy stan dobrego samopoczucie kota Pana Gajowego zależy od kolacji, którą jutro ma zamiar zjeść, czy od kolacji którą zjadł dziś?

  163. Ileż można znęcać się nad kotem Schroedingera!

  164. Welna said

    Ad.160

    „Kazdy z nas jest systemem energomaterialnym – poziom mocy swobodnej jest istotny dla naszego dobrobytu i dla mozliwosci dzialania. Zmniejszajac energie swobodna populacji rzadzacy maja spokój i robia co chca bez oporu.” – sam Pan sobie wreszcie uświadomił czemu służy socjocybernetyka.

    Rozwoju nauk zajmujących się sposobami manipulacji ludźmi nie powstrzymamy, ale nie ma się z czego cieszyć.

  165. Listwa said

    @ 164 Zbigniew Kozioł

    Panie Zbigniewie , musimy jakoś przyczyniać się do rozwoju nauki i koncepcji. Bo staniem w miejscu.

  166. Listwa said

    Był taki kawał:
    Zyd oduczał konia jeść i po paru dniach koń padł. Zyd podszedł do niego, tak patrzy i mówi:
    jakby jeszcze jeden dzień wytrzymał to by się już oduczył.

  167. RomanK said

    Panie Welna… popatrzy pan z tego punktu siedzenia…
    wszystko co robimy „teraz” bedzie odnosic skutki… „potem”, Cel..kazdy cel….. zatem jest zawsze ,….. niestniejacy…

  168. Macko said

    Zaczne od latwizny.
    Odp159 – ZbigniewM – w fizyce wynik jest deterministyczny i dokladnie okreslony przez warunki poczatkowe.
    Cybernetyka nie zajmuje sie tylko swiatem fizycznym-energomaterialnym ale i dzialalnoscia ludzi, zwanych Homo Sapiens.
    Byla dyskusja o czasie. Asbtrahujac od jego przebiegu we wnetrzu czarnej dziury, jako ze tam nie bede nigdy, pozostane przy czasie ludzkim, tym który odczuwamy wszyscy na codzien.
    Mamy przeszlosc i terazniejszosc dosc dobrze zrozumiane i chyba sie zgadzamy, ze cos bylo i cos jest. Co do przyszlosci, to ona bedzie. Jaka bedzie, zalezy od…nas. Czyli ze my, w kazdym momencie tworzymy kolejny moment, bedacy jeszcze teraz przyszloscia, wedlug naszych celów. Czyli ze nasz cel rzutuje na nasza przyszlosc. Mój cel rzutuje na Pana przyszlosc, albowiem moim celem jest przekazanie Panu pewnej wizji swiata a Pan ja ( prawdopodobnie ) przeczyta. Czyli Pana przyszlosc jest tworzona przeze mnie wirtualnie ale realnie z jakims tam prawdopodobienstwem. I tu mamy rózniece miedzy metacybernetyka a zwykla fizyka, która jest jej czescia skladowa wraz z cybernetyka.

    Przeszlosc wplywa na nasza terazniejszosc poprzez zawarte w niej a nam znane informacje, przyszlosc zas wplywa na nasza terazniejszosc poprzez zalazki planów jakie mamy na przyszlosc.
    pozdrawiam

  169. Boydar said

    Skoro i tak siedzę …

  170. Pitagoras said

    Panowie – jedna prośba o nie ignorowanie.
    Tylko podejście naukowe do zagadnienia socjocybernetyki.
    Prosiłbym, jeśli temat wydaje się drażliwy, w umyśle zamienić go na inny – chodzi tylko o realizm w praktycznym zastosowaniu tej nauki!!!
    (…) Zacznijmy od pierwszego aspektu kultu Żołnierzy Wyklętych. Kult ten idealnie wpisuje się w dominujące wśród Polaków wyobrażenie patriotyzmu jako gotowości do złożenia najwyższej ofiary za swoją ojczyznę. Tak rozumiany patriotyzm ignoruje pytanie o skuteczność podejmowanych działań na rzecz ojczyzny – liczy się jedynie ich etyczny wymiar, rozumiany jako gotowość do umierania za rzekomo słuszną rację moralną. Takie właśnie oprogramowanie patriotyczne oczywiście sprzyja przegrywaniu na polu – nazwijmy to – codziennej i przyziemnej walki politycznej. Nie uczy ono bowiem podejmowania działań w sposób przemyślany, zdyscyplinowany i konsekwentny. Zamiast tego wzmacnia emocjonalny i spontaniczny (wręcz odruchowy) sposób reagowania na konkretne wyzwania i zagrożenia. Kult Żołnierzy Wyklętych ma więc odwracać uwagę Polaków od takich wzorców patriotyzmu, które zakładają podejmowanie planowych i systematycznych działań na rzecz państwa polskiego. Zatrzymajmy się dłużej przy tym zagadnieniu.
    http://www.konserwatyzm.pl/artykul/12667/zolnierze-wykleci—tragicznej-historii-ciag-dalszy

    Ma rację autor i czy dobrze zrozumiał?

  171. karlik said

    Ad.170 „Panowie – jedna prośba o nie ignorowanie.
    Tylko podejście naukowe do zagadnienia socjocybernetyki”.

    Może Panie i Panowie ciszej nad tą trumną..
    Człowiek który pokazał bardzo wiele dla mnie i którego naukę szanuję.
    Proszę o ciszą i pokorę..

  172. Boydar said

    Panie Pitagoras, co Pan tu (170) [piiiip]. Operator logiczny ma zostać wprowadzony do socjocybernetyki dopiero w pierwszym kwartale 2017 !!! Ja rozumiem, że przyszłość wpływa na teraźniejszość, ale teraz to Pan normalnie przegina.

  173. Boydar said

    W (172) ukryła się nazwa owego operatora; chodziło oczywiście o {rację moralną}.

  174. Macko said

    KrzysztofM (!!! ) – przepraszam za agresje z latwizna – wypsnelo misie.. subiektywnie latwiej mi na Pana pytanie odpowiedziec, niz na Listwy o sens i przydatnosc cybernetyki. Po prostu z tym pojeciem retrowplywu celu na terazniejszosc obcuje do dawna i jest mi naturalniejsze, choc pamietam, ze jak pierwszy raz go spotkalem, to moja dusza fizyka wierzgala z odrazy jak mlody rumak pierwszy raz pod siodlem.

    Listwa – cybernetyka zaczela istniec w IIWS podczas rozwiazywania problemu nacelowywania dzial przeciwlotniczych w czasie nocnych nalotów. Oswietlony samolot zmienial raptownie kurs, reflektor go gubil i nie wiadomo bylo gdzie go potem szukac. Stworzono multidycplinarna ekipe do pracy nad tym zagadnieniem która opracowala wspólna sposób pracy i porozumiewania sie dla calej ekipy. Powstala cybernetyka. Dzieki niej psycholog, lekarza, inzynier, mechanik, dzialowy, oficer, lotnik pracowali wspólnie nad projektem i rozumieli sie nawzajem.
    Zdecydowania byla wiec przydatna.
    Metacybernetyka nie jest uzyteczna do rozwiazywania zadan z lagebry ani do sadzenia gruszek. To metanauka jednoczaca nauki szczególowe. Jej czescia jest socjocybernetyka.
    Mozna sie bez niej obejsc, ale latwiej jest rozumiec co sie dzieje, dzialac i przeciwdzialac znajac jej zasady.
    Tak, na pewno posluguja sie nia nasi worgowie, wiec chocby z tego powodu musimy ja znac. Jestesmy na wojnie, na wojnie IV generacji, czyli informacyjnej. Czolgi to juz przezytek, dzisijaj popdbija sie kraje informacyjnie. Np. ZSRR rozwalono bez walki zbrojnej a Rosja zagarnela Krym bez armii aktywnie walczacej. Polske zrujnowano i przejeto pod kontrole niemiecka bez udzialu oddzialów SS.

    Przytocze mój wpis z powyzej, moze Listwa nie zauwazyl:
    I tu mamy pretekst do powrotu do nauczania JK – rozdzial Nacjokratyzmu o dzialaniu.
    Schemat dzialania ludzkiego jest taki:
    Idea->strategia->taktyka operacyjna->taktyka
    Oddzielenie NBP od rzadu, czyli od potrzeb kraju, jest dzialaniem taktyczno operacyjnym
    Przed tym aktem byl jakis proces strategiczny – przygotowawczy.
    No ale skad sie wziela IDEA tego zrzeczenia sie prawa do emisji wlasnego pieniadza????

    Na zakonczenie – cybernetyka to nauka o sterowaniu.
    Sterowanie jest to wywieranie pożądanego wpływu na określone zjawiska.
    Pozdrawiam sterowniczo.

  175. Macko said

    Boydar – przestan wasc wprowadzac szum informacyjny. ( nie Mark Twain tym razem tylko Macko )

    Karlik – dobrze by bylo okreslic jakich „panów” ma Pan na mysli. Tez jestem „panem” 😦

    Pitagoras – na wszytko nie wystarczy nam czasu… spoko, wystarczy przypomniec sie 😉

    Zolnierze Wykleci – Zolnierze Niezlomni:
    Powtórze to co poznalem na wykladach Kosseckiego:
    1. mieli rozkaz przestac walczyc – nie usluchali – a to zle, w wlojsku sie wykonuje rozkazy
    2. nie mieli zadnej szansy na sukces militarny
    3. byli infiltrowani, kopiowani przez UB, manipulowani
    4. dzieki walce z nimi eszelonowcy ( sami zydzi antypolscy ) dorwali sie do wladzy i wymordowali od 500 tysiecy do miliona Polaków.

    Jesli powyzsze punkty sa prawdziwe, to ich dzialanie nie bylo dla Polski pozyteczne.

    5. dzisiaj trwa wojna IV genreacji – informacyjna. Mimo tego, wrogowie nasi i tak maja 100 krotna przewage sily fizycznej na nami. Zadne dzialania silowe nie dadza pozytywnego efektu dla Polski.

    Kossecki sugeruje ze trzebabylo zejsc do podziemia i rozsadzac system od srodka.
    Matrix III sie klania
    pozdr

  176. Niech p. Kossecki spoczywa w spokoju.
    Znienawidzony przez KOR-o-unych (tak jak reszta LND i ZP „Grunwald”, bo spolonizowali/unarodowili w dużej części PRL likwidując pierwotne, judeo-oblicze tego państwa).
    Dobrze, że p. Kossecki zaktywizował się w ostatnich kilku latach życia i wygłosił tyle wartościowych wykładów, spośród których wiele jest dostępnych w necie. Warto je pościągać, zanim „wyparują”.
    Ukształtowany przez propagandę dominującą w III RP, narodowców ery PRL-u traktowałem przez niekrótki czas z pogardą i zajęło mi trochę czasu, zanim doceniłem ich działalność, a dostrzegłem, kto był/jest prawdziwym wrogiem Polski.

  177. Boydar said

    Jeśli ktoś ma jasno wytyczony kurs, to mu szum takich bałwanów jak ja nie powinien przeszkadzać w studiowaniu mapy. Problem się pojawia, gdy główne zadanie to wykiwać celników i przemycić kontrabandę.

  178. Pitagoras said

    175 – Dziękuję, to można faktycznie na filmiku usłyszeć.
    Bardziej mnie chodziło o praktykę i pokazanie choćby na tym przykładzie z artykułu, nie będąc szowinistą, kobiecego pióra.
    Stąd też chciałem, aby tęgie męskie głowy zmierzyły się z logiką ‚słabszej płci’
    Spora grupa operuje teorią jak widzę, a ja uczę się lepiej na praktycznym zastosowaniu innowacji.

  179. Macko said

    Rzeczniku PG – a jak sie sciaga wyklady na prywatny ‚puter? Nigy mi sie nie udalo nic sciagnac, a mam pare terabajtów do dyspozycji… wdzieczen bede na pomoc.

    Boydar – nie niedoceniaj sie Wasc. Ani nie niedoceniaj innych. Szum to szum. zawsze przeszkadza. Np. wstawianie glupawych filmików na Wolne Tematy zwalnia znakomicie wchodzenie na strone, co moze zniechecic niejednego ze starszym puterem. Czyli moze byc uzywane jako sabotaz stron. Specjalnie jesli zostanie taka akcja przeprowadzona po szczególnie szkodliwej dla pasozytuf informacji.
    War is war. No prisoners taken. Sin piedad.

  180. Macko said

    Szanowni – jak nie polecic tego wykladu Macieja Wegrzyna! Duzo lepiej, na razie, tlumaczy niz Maciej Raniewicz…
    Praca, pracownik, pracodawca – Maciej Węgrzyn

  181. SAP said

    Ściąganie:
    http://www.clipconverter.cc/pl/

  182. Easy Rider said

    Jeżeli ta cybernetyka (nawet bez „socjo”) jest taką matką wszelkich nauk, to dlaczego w strukturze PAN nie znajduje żadnego odzwierciedlenia – w oddziałach, komitetach, jednostkach naukowych, instytutach itp? W wyszukiwarce na stronie PAN hasło „cybernetyka” dale tylko 3 pozycje prac (z 2009 r!), związanych z inżynierią biomedyczną – to wszystko. Widocznie w PAN siedzą profani, którzy nie poznali się na głębi intelektualnej i geniuszu tej niedocenionej dziedziny wiedzy.

    Natomiast jeżeli chodzi o socjocybernetykę – dla mnie jest to po prostu uczona, nadęta nazwa dla mniemanologii stosowanej. Aha, jeszcze jedno – na tego rodzaju hasła jak „cybernetyka” czy „mózgi elektronowe” – to można było podrywać dziewczyny w latach 60/70, ale później, w miarę rozwoju informatyki – hasła te stały się mniej chwytliwe, aż w końcu odeszły do lamusa.

    Panie Easy Rider… dlaczego upiera się Pan pisać o sprawach ewidentnie Panu obcych?
    Admin

  183. wanderer said

    No dobra Panowie,
    A czy calej tej socjocybernetyki nie da sie zastapic po prostu zdrowym logicznym mysleniem, trzezwym osadem obejmujacym wszystkie czynniki mogacym zmienic postac rzeczy? Jesli tak, to po co upiekszac nazwy i oblekac to w stroj nauki, jesli mozna to nazwac po prostu zdrowym chlopskim rozumowaniem, ewentualnie rozsadkiem.
    Pilot mysliwca goniac wroga, gdy ten mu uciekal, przewidywal jego ruchy robiac odpowiednie zwroty (badz odwrotnie) i nie potrzebowal do tego cybernetyki. Dzialal tu boski przymiot jakim jest wyobraznia z calym spektrum pobocznym jakim jest min przewidywanie.
    Jedna baba drugiej babie jak chce zszargac opinie w okolicy to tak skrzetnie dobierze niejednokrotnie zmyslone fakty, oprze sie o slodka kawe zapelniajaca energia brzuch sasiadki z ktora pogada i tak wplynie rozbrajajac stan umyslu pozostalych bab ze w koncu osiagnie swoj cel jakim jest zmiana nastawienia pewnej grupy spolecznej do danej osoby.
    Czy to bedzie przyklad socjocybernetyki? Czy do tego potrzebna jest az nauka zeby rozkladac wszystko na czynniki pierwsze?
    No, mozna i tak..

  184. Easy Rider said

    Ad 183 – Wanderer.

    Można i tak, też naukowo:

    Z czego się składa dzida?

    Dzida składa się z przeddzidzia dzidy, śróddzidzia dzidy i zadzidzia dzidy.
    Przeddzidzie dzidy składa się z przeddzidzia przeddzidzia dzidy, śróddzidzia przeddzidzia dzidy i zadzidzia przeddzidzia dzidy.
    Śróddzidzie dzidy składa się z przeddzidzia śróddzidzia dzidy, śróddzidzia śróddzidzia dzidy i zadzidzia śróddzidzia dzidy. Zadzidzie dzidy składa się z przeddzidzia zadzidzia dzidy, śróddzidzia zadzidzia dzidy i zadzidzia zadzidzia dzidy.
    Przeddzidzie przeddzidzia dzidy składa się z przeddzidzia przeddzidzia przeddzidzia dzidy, śróddzidzia przeddzidzia przeddzidzia dzidy i zadzidzia przeddzidzia przeddzidzia dzidy.
    Śróddzidzie przeddzidzia dzidy składa się z przeddzidzia śróddzidzia przeddzidzia dzidy, śróddzidzia śróddzidzia przeddzidzia dzidy i…
    (można ciągnąć dalej, ale chyba wystarczy).

  185. wanderer said

    ad.184 Easy Rider,

    No, cos kolo tego..

  186. Miet said

    Re.184.
    Świetne Panie Easy, uśmiałem się jak norka.
    Z mooch studenckich czasów, kiedy jeden dzień w tygodniu musiałem poświęcić służbie wojskowej, przypomina mi się taki wykład o obchodzeniu się z bronią – a dokładniej, o czyszczeniu karabinów.
    Ob. major tłumaczył nam jak wygląda przyrząd do czyszczenia, zwany wyciorem. Jeden z moich kolegów, który robił sobie jaja, kiedy tylko nadarzyła się okazja, zapytał, czy nie byłoby bardziej efektywnie, gdyby lufę karabinu czyścić logarytmem.
    Cała sala zamarła, oczekując trzęsienia ziemi. Ob. major ze stoickim spokojem odpowiedział: wiecie studenci, to może i byłoby lepiej, ale to byłoby jednak za drogo.:-)))

  187. Macko said

    Easy Rider, jesli dla Pana cos jest easy to nie znaczy wcale, ze to easy jest. Znaczy to tylko, ze panu sie wydaje ze tak jest. Mowa byla o dzialku przeciwlotniczym.
    Jesli w PANie nie ma reprezentowanej pewnej dziedziny poznania to akurat malo to znaczy, albowiem PAN jest po to, aby nauke polska dolowac, ludzi rzeczywisicie blyskotliwych wytlumiac a masy tumanic. Skutecznie, wyglada.
    To kazdy Polak patriota akurat wie. Jak mial szczescie, to nawet wyssal to z mlekiem matki, razem z przyslowiowa „ostroznoscia” w stosunku do eskimosów koczujacych nagminnie w róznych instancjach okupacyjnych a juz w PANie to na kazdym szczeblu. Moze nawet klozet baba jest una?

    Miet, smiech to zdrowie. Bardzo duzo miesni sie uzywa do smiania sie, co zastepuje gimnastyke i natlenia krew, która doplywa do mózgu i poprawia jesgo dzialanie.
    A dobre dzialanie mózgu jest naprawde konieczne!

    Wanderer – nic nie zastapi zdrowego rozsadku. Zgoda. Mozna naprawic wiele urzadzen srobokretem i przykleic tapete na smark. Tyle ze sa systemy troche bardziej skomplikowane. Ale cóz, ignorancja jest slodka a lenistwo rozkoszne.

    SAP – wielkie dzieki za porade. 2 razy mi sie otworzy jaki progrma reklamowy ale za trzecim zaptal sie gdzie zapisac plik ! 🙂

  188. fiesta said

    J.Kossecki to KOMUCH, agent SB, czlonek ORMO i zazydzialej PAN, ktory obracal sie w sferach komunistycznych spec sluzb.
    Po jego obronczej mowie w pogadankach n/t Margulisa vel Jaruzelskiego, Kalksteinow vel Kaczynskich oraz „wymiaru sprawiedliwosci” PRL i post-PRL, doszedlem do wniosku, ze probuje wcisnac Polakom kit i bierze w obrone polskojezyczne zydostwo, ktore udaje Polakow, a mimo wszystko realizuje cele i zadania MIEDZYNARODOWKI SYJONISTYCZNEJ.

  189. fiesta said

    Józef Kossecki – cybernetyk z SB
    https://lustronauki.wordpress.com/2008/10/03/jozef-kossecki/

  190. wanderer said

    re.187
    Coz, Panie Macko, jestem profanem i ignorantem. Nie twierdze ze jest inaczej, wiec moj glos zdrowego rozsadku sie nie liczy.

  191. jerzyczek said

    @188
    Panie Fiesta. A może Pan wie w którą stronę on się tam w tych sferach komunistycznych obracał, w prawo czy w lewo…, bo to ważne, co już udowadnia m.in. S. Lem ;).

  192. Ad. 162

    czy dzisiejszy stan dobrego samopoczucie kota Pana Gajowego zależy od kolacji, którą jutro ma zamiar zjeść, czy od kolacji którą zjadł dziś?

    To, co będzie, to tego jeszcze nie ma. Więc wpływu może mieć nie to, czego nie ma. Wpływ może mieć np. przekonanie, nadzieja, że to co będzie, to będzie dobre. 🙂

  193. revers said

    Szkoda ze nie pozostawil po sobie realnego cyborga, lub jaki zestaw obronny
    Tunguska 2 z opcja wczesnego rozpoznania i anihiliacji wszystkiego co lata i wisi na orbicie, lub terroryzuje inaczej w okolo.

  194. wanderer said

    Panie Macko, przemyslalem jeszcze raz i spytam sie tak
    Nie twierdze, ze socjocybernetyka jest nieprzydatna, owszem, mozna sie nad wszystkim zastanowic doglebniej, zrobic analize, rozrysowac tabele, pogrupowac czynniki wedlug rodzaju, naniesc na wykresy, przeciagnac prosta badz parabole i przewidywac wynik. Ale czy takie mozna by rzec czasochlonne rozdzielanie wlosa na cwierc ma we wszystkich przypadkach sens, czy nie lepiej i szybciej czasami dziala zdrowy rozsadek ,byc moze przy korego posluzeniu sie w ulamku sekundy jestesmy co prawda narazeni (a moze nie) na pewien blad statystyczny, pewien procent zmniejszajacy skutecznoc osiagniecia celu w stosunku do dlugotrwalego procesu analizy sytuacji przy urzyciu socjocybernetyki, lecz nadal jest to najszybszy i najbardziej „dobrojakosciowy” sposob?
    Posluze sie prostym przykladem. Chcemy umiescic kamien w dziurze. Mozna owszem zudowac system pochylni, dzwigni wyzwalajacej energie do pchniecia tego kamienia po tejrze pochylni i w koncu po przylozeniu pewnej energii spowodowac ze ten kamien znajdzie sie w srodku dziury.
    Ale czy nie lepiej szybciej i prosciej jest ten kamien tam po prostu wrzucic? Nawet za cene bledu z rachunku prawdopodobienstwa, ze na sto rzutow na przyklad siedem nam sie nie uda?
    Czy oparcie sie na socjocybernece przynosci w kazdej sferze stuprocentowy wynik?

    Prosze mnie nie odbierac ze jestem przeciwnikiem cybernetyki czy socjocybernetyki, po prostu robie bilans zyskow strat, czasochlonnosci i innych czynnikow z tym zagadnieniem zwiazanych.

  195. Krzysztof M,

    Może my się znamy? Nic więcej nie pytam i nie powiem…

  196. Ad. 182

    Jeżeli ta cybernetyka (nawet bez „socjo”) jest taką matką wszelkich nauk, to dlaczego w strukturze PAN nie znajduje żadnego odzwierciedlenia – w oddziałach, komitetach, jednostkach naukowych, instytutach itp?

    Ponieważ literka P oznacza teoretycznie „Polska” (Akademia Nauk), a praktycznie Państwowa. I „polska” już niekoniecznie. 🙂

  197. Zanim zaczniemy studiować socjocybernetykę, przestudiujmy „Sztukę wojny” Sun Tzu.

  198. Pitagoras said

    Poniżej 10 Reguł Mistrza Sun-Tsu („Sztuka Wojny”), ok. 2500 tys. lat temu, które są obecnie realizowane w Polsce i nie tylko:

    1. Niszczcie wszystko, co w kraju wroga najlepsze i zabierajcie surowce / owoce pracy .
    – Czyńcie ludzi biednymi i zostawiajcie ich w poczuciu zadłużenia.
    – Odbierajcie im radość i celowość ich pracy

    2. Ośmieszajcie jego Boga/ bogów, wiarę i szargajcie tradycję i obrzędy, umniejszajcie znaczenie świąt państwowych.
    – Łamcie ducha i autorytet przewodników duchowych, nauczycieli i kapłanów, odbierzcie im wiarygodność.
    – Zamiast prawdziwym nauczycielom, dawajcie pierwszeństwo fałszywym prorokom, mitomanom, megalomanom i łasym na dobra materialne zręcznym mówcom, którzy zgrabnie użyją wypaczonych nauk, by zwodzić, odwodzić od wiary i ograbiać naród.

    3. Pomniejszajcie autorytet sprawujących władzę, wmieszajcie ich w ciemne interesy i sprowadźcie na nich hańbę i odrazę społeczeństwa.

    4. Wszczynajcie kłótnie i siejcie niezgodę w narodzie

    5. Buntujcie młodych przeciw starym i starych przeciw młodym.
    – (wmawiajcie im brak poszanowania wartości i doświadczeń starszego/ młodszego pokolenia)

    6. Utrudniajcie działalność władz i urzędów.(wprowadźcie jak największą i niesprawiedliwą biurokrację, utrudniającą zrozumienie praw, podkreślającą obowiązki i kary)

    7. Miejcie wszędzie swych szpiegów, agentów i zręcznych agitatorów (podżegajcie do nienawiści klasowej, rasowej, etnicznej i seksualnej)
    – Odbierajcie prawa i znaczenie rodzinie – podważajcie jej status w imię wolności i poprawności politycznej wobec wszystkich (innych) grup.

    8. Nie odrzucajcie współpracy najgorszych kreatur. Wynoście ich na piedestały i okrzyknijcie zbawcami narodu.

    9. Nie szczędźcie też:
    – zwodniczych obietnic,
    – ofert pieniędzy( rzadko spełnionych i w minimalnym zakresie- tyle, by zyskać wiarygodność),
    – pochlebstw i fałszywych pochwał,

    10. Osłabiajcie, gdzie tylko możliwe rozwój sił zbrojnych przeciwnika.
    – Podkopujcie moralność, etykę, dyscyplinę, siłę, godność, honor, hart ducha i ciała poprzez tzw. brudna wojna
    prostacką muzykę i jej oprawę (eksponujcie cielesność i seksualność do przyjętych przez dany naród granic, a potem przekraczajcie je)
    – rozpasanie kulinarne (złą dietę) i trunki oraz inne używki niszczące zdrowie (najgorsze z nich legalizujcie, mając z tego profit).
    – Niszczcie i wyśmiewajcie wiedzę o medycynie naturalnej, nazwijcie ją zabobonem i ciemnota, odsuwajcie ludzi od darów Natury, dając w zamian jako niezbędne do życia szkodliwe suplementy. „Szkodzić- nie pomagać”
    – podsyłajcie im kobiety nierządne(czyńcie także kobiety przeciwnika nierządnymi i chciwymi, bez szacunku do siebie i dzieci[rodziny]pod pozorem wolnego wyboru i równości), by dokończyły dzieła zniszczenia
    – wmawiajcie ludziom, że bez materii ( pieniądze, ubrania, zbytkowne przedmioty, wygląd-moda, najnowsza technika) nie poradzą sobie absolutnie i nie znajdą uznania w oczach innych, a tylko pogardę i pośmiewisko.
    – Odsuwajcie ich od nauki i rozwoju, niechaj skupią się na gromadzeniu rzeczy materialnych z poczuciem ich niedosytu i ciągłego zagrożenia ich utraty.

    Warto przypomnieć!

  199. Marucha said

    Re 179 i inni zainteresowani:

    Do ściągania filmików z Youtube i wielu innych miejsc polecam wejście na stronę
    http://en.savefrom.net/

    NIC NIE TRZEBA INSTALOWAĆ – wbrew zachęcie umieszczonej pośrodku.
    Wystarczy wpisać adres wideo w górnym polu, tam gdzie stoi „Just insert a link”.

    Są i inne sposoby, ale ten jest definitywnie najprostszy,

  200. Boydar said

    Lubię Pana Gajowego czytać i odczytywać.

  201. Marucha said

    Re 192:
    Na aktualny stan mojego kota wpływa to, co ma zamiar zrobić w przyszłości. Nie wiem dokładnie, jak daleko w przyszłość kot potrafi wybiegać, ale kilka minut na pewno.

    Re 194:
    Zdrowy rozsądek (w przypadku normalnie inteligentnego osobnika) działa dobrze, ale w sprawach niezbyt skomplikowanych. Nie sposób jest ręcznie sterować lotem rakiety. Tam właśnie się włącza cybernetyka.

  202. Marucha said

    Re 188, 189:
    Ok, zrobił Pan swoją kupę w gajówce.
    Jakie są Pańskie zasługi – oprócz tej, że nie był Pan „komuchem” czy „esbekiem”?
    Ma Pan jakieś nazwisko i imię? Bo doc. Kossewski ma.

  203. Easy Rider said

    Ad 182 – uwaga Admina.

    Panie Easy Rider… dlaczego upiera się Pan pisać o sprawach ewidentnie Panu obcych?
    Admin

    Natomiast Pan upiera się pisać o sprawach stricte teologicznych – a przecież nie jest Pan osobą duchowną? A może te sprawy nie są dla mnie tak obce, jak się Panu wydaje?

    Ad 186 – Miet.

    Była też wersja z „dzidą bojową” – chodziło o ośmieszenie wojska, ale ten tekst ma szersze zastosowanie.

    Ad 187 – Macko.

    … eskimosów koczujacych nagminnie w róznych instancjach okupacyjnych a juz w PANie to na kazdym szczeblu. Moze nawet klozet baba jest una?

    Gdyby tak było, to PAN nie sprzeciwiłby się w oficjalnym komunikacie „globalnemu ocipieniu”, co miało miejsce w 2009 r.

    Stanowisko Komitetu Nauk Geologicznych Polskiej Akademii Nauk w sprawie zagrożenia globalnym ociepleniem.
    http://www.planetaziemia.pan.pl/GRAF_aktual-2009/11_Stanowisko_KNG.pdf

    Ad 197 – Krzysztof M.

    Ma się rozumieć – Sun Tzu był socjocybernetykiem, tylko zapewne o tym nie wiedział?

    Ad 198 – Pitagoras.

    Czyżby twórcy „Protokołów mędrców Syjonu” zerżnęli od Sun Tzu, a może to oni przypisali Mistrzowi swoje tezy, bo tekst brzmi zbyt współcześnie?

  204. Welna said

    Panie Maćko,

    Oceniać socjocybernetyki nie będę, nie interesuje mnie, nie muszę być astronomem żeby podziwiać niebo.
    Nie odpowiedział Pan na pytanie o pozytywne zastosowanie tej nauki, rozumiem, że nie zna Pan takich.

    Jest to narzędzie w rękach manipulatorów dążących do sterowania masami ludzkimi, dla potrzeb wybranych, a nie zwykłych ludzi. Ani Panu ani mnie nie będzie lepiej, gdy rządzący poznają lepiej sposoby, jak wywoływać kolorowe rewolucje, jakich metod używać żebyśmy podejmowali „odpowiednie” decyzje wyborcze, popierali bandytów wywołujących wojny itp.

    Nie wierzę w to, co czytam…
    No k… m… normalnie nie wierzę.
    Poznawanie metod, którymi mogą się posługiwać nasi wrogowie – to źle!
    Najlepiej być tępym, ignoranckim bydłem, które niczego nie wie i niczego nie chce się dowiedzieć.
    Admin

  205. wanderer said

    Jesli nawet Kossecki wspolpracowal ze sluzbami (a prywatnie uwazam nawet bez znajomosci dokumentow ze bylo to bardzo prawdopodobne, gdyz nie wierze ze sluzby nie zainteresowalyby sie inteligentnym czlowiekiem, dzialaczem, czlonkiem redakcji tygodnika, wykladowca etc.) a w jego dzialaniu nie bylo epizodow haniebnych, za to dzialal dla dobra i umocnienia Polski, rozpracowywal naturalnych dzialajacych na niekorzysc wrogow Polski- nie ma sie czego wstydzic.

    Mam nadzieje, i zyczylbym sobie zeby i teraz byly osoby dzialajace dla dorba Polski i w rzeczywistym interesie Polakow wspolpracujace ze sluzbami (czy sa jeszcze takie niezalezne, nierozpracowane , ktore rzeczywiscie sluza dobru Polakow?)

  206. wanderer said

    „Czyżby twórcy „Protokołów mędrców Syjonu” zerżnęli od Sun Tzu, a może to oni przypisali Mistrzowi swoje tezy, bo tekst brzmi zbyt współcześnie?”

    Zareagowalem na ten tekst ktory zapodal Pan Pitagoras w sposob podobny.

  207. wanderer said

    „Jest to narzędzie w rękach manipulatorów dążących do sterowania masami ludzkimi, dla potrzeb wybranych, a nie zwykłych ludzi. Ani Panu ani mnie nie będzie lepiej, gdy rządzący poznają lepiej sposoby, jak wywoływać kolorowe rewolucje, jakich metod używać żebyśmy podejmowali „odpowiednie” decyzje wyborcze, popierali bandytów wywołujących wojny itp.”

    Mysle Panie Welna, ze rzadzacy juz doskonale znaja te sposoby i nie sa one az tak doskonale, gdyz od czasu do czasu sprawa sie rypnie i nie wychodzi tak zamierzali. Prostsze dzialania jak prymitywne zastraszania albo seryjni samobocy badz ochlap przy korycie plus media wydaja sie byc skuteczniejsze.

  208. wanderer said

    Dobra, juz sie nie odzywam.

  209. Listwa said

    @ 174 Macko
    A pan Macko nie zauważył : „systemem energomaterialnym” to jest np. komputer. Człowiek ma cos takiego jak świadomość. Taka redukcja jest ze stratą dla człowieka. i musi owocować błędem w analizie.

    A kwestia:

    Czy jest mniejsza połowa i większa połowa ? co na to analiza cybernetyczna

    Bo da się udowodnić że jest.”

    Co na to ? to nie jest zadanie z algebry ani do sadzenia gruszek. Jest raczej filozoficzna. Jak socjocybernetyka poradzi sobie z tym problemem?

  210. socjalnacjonalista said

    Docent Kossecki – wielki zasłużony Polak i patriota. Śmierć takich ludzi jak Kossecki czy Poręba to nieopisana strata dla polskiego Narodu.
    https://socjalnacjonalista.wordpress.com/2015/11/20/nie-zyje-wybitny-polak-jozef-kossecki/

  211. Boydar said

    Panie Gajowy, proszę się nie denerwować. Złość piękności szkodzi.
    Napisał Pan m.in. (204) – „… Poznawanie metod, którymi mogą się posługiwać nasi wrogowie …”

    Pragnę nieśmiało zauważyć, że używanie wysoce zaawansowanego narzędzia (tak, tak uważam) jakim jest socjocybernetyka do analizy bieżących czy przyszłych kroków naszych wrogów, przypomina żywcem strzelanie z armaty do wróbla. Metody te (z nieznanych mi bliżej powodów, być może taka jest umowa) od tysięcy lat nie uległy w zasadzie najmniejszej modyfikacji, są doskonale znane i szczegółowo opisane oraz opublikowane wielokrotnie we wszystkich językach obecnej cywilizacji człowieka.
    Przykład z dzidą odzwierciedla zagadnienie w całej jaskrawości.

  212. Macko said

    Witam, wiem ze mam zalegle odpowiedzi, postaram, sie przyklady zastosowania socjocybernetyki znalezc, ale dzisiaj uderzylo mnie spostrzezenie, ze znajduja sie tu osoby, ludzie, którzy krytykuja w czambul kogos i cos, o czym nie maja zielonego pojecia, na podstawie niesprawdzonych materialów.
    A wydaje sie, ze w Gajówce pojawia sie tylko elita patriotyczna. Przeciez przecietny zjadacz chleba nie ma zainteresowan tak istotnych jak te poruszane u Maruchy.

    Jesli wiec zaloze, ze dziala naturalne sito intelektualne i etyczne, to skad sie biora wypowiedzi wrecz zenujaco prymitywne?

    Oto jest pytanie!
    Pan Koziol robil test obecnosci agentury, sajaninów na forach? Przyznam ze trudno czytac podany link w podanej formie na malym ekranie, musialbym spradzic na jakims 23 calowym.
    Ale wydajniej jest poprosic autora o krótki szkic i konkluzje. Moge prosci?
    A moze wszyscy popelniamy bledy?

    Ciekaw jestm opinii zebranych na ten temat.

  213. socjalnacjonalista said

    Ludzie zmanipulowani żydowską propagandą nie doceniają ogromnego wkładu Kosseckiego. Człowiek ten dobrowolnie dzielił się wiedzą, której dzisiaj nikt ni naucza, dlatego, że jest to wiedza niebezpieczna dla żydoreżimu. Kossecki wykładał o manipulacjach medialnych, o metodach konspiracji, o działaniach wywiadu, o tym co przydaje się aby prowadzić walkę informacyjną, robił to dobrowolnie poświęcając swój wolny czas. To właśnie ta wiedza nam się przyda, jeśli myślimy o kontrataku wobec syjonistyczno-amerykańskiego reżimu. Jeśli ktoś tego nie rozumie nie powinien się zajmować polityką.
    Zwłaszcza komentarz 188 woła o pomstę do nieba. Człowieku, ten ‚komuch” był więźniem politycznym PRL-u. Wstąpił do partii, gdy trzeba była potrzeba kontrataku wobec syjonistycznego lobby, mającego krew na rękach. Każdy myślący człowiek w obliczu zagrożeniem powrotu żydokomunistycznych morderców i ich potomków , musiał wspierać PZPR i próbować zmieniać ją oddolnie, to była jedyna droga wtedy. Jedyna alternatywa wobec powrotu syjonistów sponsorowanych już przez amerykańską lichwę i CIA. A jakie ty masz pomysły, co miał robić wtedy, wspierać solidarność przejętą przez Żydów z KOR? To Grunwald pierwszy uczcił wyklętych, a solidarność gloryfikowała żydowskich oprawców.

  214. wanderer said

    Panie Macko,
    „..My sie tylko dopytujem, czy my sa tu chwalone czy ganione…?

    Ja tylko z ciekawosci tematu chce sie nad nim sklonic i bardziej zrozumiec, lecz bardziej przemowia do mnie jakies konkrety niz gornolotne mysli i sformuowania. Mam nadzieje, ze nie ma mi Pan tego za zle?

  215. JerzyS said

  216. Boydar said

    Upraszałbym Szanownych Komentatorów o oddzielanie w Waszych wypowiedziach części dotyczących osoby Zmarłego od opinii o dziedzinie wiedzy (ew. nauki), którą się zajmował. W wielu wpisach trudno jest odróżnić jedno od drugiego. O ile sam artykuł dotyczy śp. Koseckiego, dyskusja w poważnym stopniu dotyczy socjocybernetyki. Widać tak miało być. Nie mniej jednak, mieszanie pojęć, motywacji oraz ogólnie wątków nie sprzyja konstruktywnej wymianie myśli.

  217. Welna said

    „Nie wierzę w to, co czytam…
    No k… m… normalnie nie wierzę.
    Poznawanie metod, którymi mogą się posługiwać nasi wrogowie – to źle!
    Najlepiej być tępym, ignoranckim bydłem, które niczego nie wie i niczego nie chce się dowiedzieć.
    Admin”

    Panie Gospodarzu, wydawało mi się, zgodnie z tym co pisał Pan Maćko, że socjocybernetyka to nauka o sterowaniu ludźmi a nie o sposobach obrony przed manipulacjami, że właśnie pokazuje wrogom jakie metody stosować a nie jak zwykły człowiek ma się przed nimi bronić.

    Być może czegoś nie rozumiem, ale nikt nie podał przykładów pozytywnego zastosowania tej nauki, a to co widziałem na proponowanych wykładach, to nie wnosi nic nowego w mój sposób postrzegania zjawisk zachodzących na tym świecie.

    Czy poznanie metod sterowania ludźmi nie daje narzędzia do obrony przed nimi?
    Boże…
    Admin

  218. Easy Rider said

    Zamęt, który tu powstał – to z powodu braku w ocenie p. Kosseckiego rozdziału jego działalności i postawy politycznej od działalności naukowej. Czy nie można tych spraw traktować oddzielnie? Nielogiczne jest podejście niektórych dyskutantów, które można streścić następująco „nie można krytykować jego teorii (no, powiedzmy) naukowych, bo to był wielki patriota”. Czy pewnego wybitnego działacza socjalistycznego mielibyśmy oceniać po tym, że malował ładne obrazki?

    [Wpis powyższy zredagowałem przed przeczytaniem wpisu #216 kol. Boydara i postanowiłem nie zmieniać. Czasem na forach występuje jakaś taka dziwna synchroniczność, której nie da się wytłumaczyć racjonalnie – ale może socjocybernetyka zna odpowiedź?]

    Ad 204 – uwaga Admina.

    Poznawanie metod, którymi mogą się posługiwać nasi wrogowie – to źle!

    Może i dobrze, ale czy np. musimy wgłębiać się w satanizm, aby poznać metody naszego największego wroga – Szatana?

    Tak. Poznanie metod Szatana uodparnia na jego knowania.
    Admin

  219. JO said

    ad.118. Poznanie grzechu jest naszym obowiazkiem, bo to powoduje, ze umiemy go rozpoznawac.
    Oby kazdy z nas poznawal grzech w teorii a nie na wlasnej skorze…

  220. to co widziałem na proponowanych wykładach, to nie wnosi nic nowego w mój sposób postrzegania zjawisk zachodzących na tym świecie.

    Niektórym nie wystarczyłoby nawet do umysłu polepszenia gdyby przyjechała cysterna z olejem i nalała im do mózgu.

  221. Boydar said

    Nie znam się, ale chyba fucktycznie ładne; gdyby nie Gajówka i Pan Easy, nie przyszło by mi do głowy sprawdzić.

    https://www.google.pl/search?q=obrazy+adolfa+hitlera&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjusdyFz6HJAhXHOhQKHfvlDEAQ_AUIBygB&biw=1280&bih=591

    Przepraszam za zaśmiecenie wątku 🙂

  222. Macko said

    Troche ogólnosci – istotnych TYLKO dla osób z silnymi motywacjami poznawczymi i etycznymi.
    1. Cybernetyka to nauka.
    Poznanie, dzialanie intelektualne ludkosci, wedlug M.Mazura dzieli sie na 3 dziedziny:
    Sztuka – Filozofia – Nauka.

    W sztuce mozemy robic cokolwiek bez zadnego obowiazku dowodzenia
    W Filozofii proponujemy stwierdzenia ale nie musimy ich naukowo udowadniac.
    W Nauce kazde stwierdzenie musi byc udowodnione.

    Cytat z Metacybernetyki Kosseckiego, str 12 I wydanie.
    Sztuka jest najstarszą dziedziną ludzkiego poznania, nie zawiera
    ona żadnych twierdzeń ani procedur dowodowych. Filozofia jest
    młodsza niż sztuka, zawiera ona twierdzenia, natomiast nie zawiera
    procedur dowodowych – zamiast nich występuje w niej powoływanie
    się na autorytety. Najmłodszą historycznie dziedziną ludzkiego poznania
    jest nauka, która zawiera twierdzenia i procedury dowodowe. M.
    Mazur podkreślał, że w nauce występują tylko twierdzenia i procedury
    dowodowe, tam zaś gdzie zaczynają się autorytety kończy się nauka i
    zaczyna filozofia.

    2. Dzisiejsza nauka jest zdezintegrowana, rozparcelowana. Jest to wynikiem:
    – procesów naturalnych – specjalizacji dziedzin nauki zwiazanej z postepem i iloscia wiedzy
    – oraz procesów celowych – ukrywania przed wiekszosci ludzi metod scalania wiedzy i uzywania wiedzy scalonej.
    ( sa jednak szkoly elitarne, które nie analizuja lecz syntetyzuje wiedze, np nie ma w nich przedmiotów klasycznych tylko sa tematy, np: na „przedmiocie” woda przerabia sie wszystki aspekty zwiazane z woda, od sztuki, porzez hydrografie, fizyke, chemie az do kosmologii. Poderzewam, ze wsród nas nikt do takiej szkoly nie poszedl, bo nie nalezy ani do scislego kregu wladzy ani nie posiada majatku liczacego ponad bilion dolarów ani tez nie nie ma pochodzenia z najwyzszych sfer arystokracji )

    3. Polska Szkola Cybernetyki podjela sie dziela scalenia w zunifikowany system calej Nauki.
    Zaczynajac od AKSOMATYCZNEJ TEORII POZNANIA, która wprowadza pojecia pierwotne i relacje pierwotne.
    Poprzez OGÓLNA JAKOŚCIOWA TEORIE INFORMACJI defniujaca informacje
    Oraz LOGIKE AKSJOMATYCZNO INFORMACYJNA która opiera sie na powyzszych i zajmuje sie obróbka informacji
    Dorzucajac MATEMATYKE dochodzi do :
    METACYBERNETYKI spajajacej nauki szczególowe odgórnie w calosc wiedzy sluzacej Ludzkosci.

    ( jesli komus przeszkadza, ze to Polska Szkola Cybernetyki podejmuje takie dzialnia, to won stad)

    ***********
    Tyle wstepu ogólnego. Czas na przyklady…

  223. Boydar said

    Pan JO niech się nie wymandrza, bo pomimo stu miliardów komentarzy odnośnie ziejącego, które był Pan popełnił, dalej Pan nie rozumie dlaczego kobieta powinna nosić spódnicę.
    A życzenia „… oby …” postulują de facto likwidację czyśca; gdyby nie był zasadny, to by go nie było. Widać i grzech jest potrzebny, choćby do poważniejszej refleksji nad grzechem poważniejszym i paroma innymi sprawami.

  224. Macko said

    Nauka uczy twierdzenia i dowodzenia.
    Czyli jesli mamy jakies stwierdzenie to automatycznie musimy analizowac jego dowód.
    Mamy czesto podawane w mendiach, ze PKB ma pewna wartosc.
    Wyksztalcona i myslaca osoba musi zadac sobie pytanie, co to jest PKB?
    Otóz PKB to liczba bedaca iloczynem innych skladników.
    Czyli, osoba wyksztalcona natychmiast widzi, ze PKB to PSEUDOINFORMACJA.
    Sprawdza wiec skladniki tego mnozenia i znajduje cos takiego jak Ilosc Pieniadza oraz Szybkosc Krazenia tegoz pieniadza.
    Musi teraz sprawdzic, co to jest Ilosc Pieniadza. Co jest wliczone a co nie. Czy wlicza sie zawsze te same skladniki czy tez z roku na rok politycy sobie to definiuja inaczej… Zalózmy, ze w jakims okresie czasu definicja Ilosci Pieniadza jest stala.
    No to teraz jesli podzielimy PKB przez Ilosc Pieniadza na rynku, to otrzymamy Predkosc Obiegu, której to NIKT NIGDZIE NIE PUBLIKUJE. No prosze… wyksztalcony cybernetyk cos takiego automatycznie zrobi, No i co znajdzie? No znajdzie, ze rzady-banksterzy manipuluja Iloscia Pieniadza, co wplywa na PKB ale ABSOLUTNIE nie moga manipulowac Predkoscia Obiegu, albowiem ta zalezy OD NAS, od podmiotów gospodarczych.
    Jesli w gospodarce jest zastój, to sterujacy moga ukrywac ten stan nieporzadany zwiekszajac pieniadz w obiegu ale to tylko ukryje przed masami fakt, ze dospodarka jest duszona. A my nie zyjemy z PKB tylko z obrotu pieniedzmi – jak sie nie sprzedaje to nie ma zysku. Kropka.

    Moze znów za trudny przyklad? 😦
    Moze nie potrafie przekazac piekna i uzytecznosci tej nauki? Ktos pomoze? JerzyS?

  225. Macko said

    Odp 221 – Boydar – nie przepraszaj. Funta klaków warte przeprosiny, bo szkoda juz uczyniona.
    NIE ZASMIECAJ! Troche dobrej woli, bardzo prosze!

  226. JerzyS said

  227. Boydar said

    Jak domniemam, Pan Maćko wolałby miast przeprosin wartych funta kłaków, odszkodowanie w szeklach. A 65 miliardów, to Pan czasem nie potrzebuje ?

  228. Macko said

    Aby nie pozostać dłużnym osobom, które prosiły o wyjaśnienia praktycznych zastosowań cybernetyki powklejam trochę wyrywków z książek J. Kosseckiego, może to skłoni kogoś do poczytania. Wiele jego pozycji jest bardzo przystępnych i ciekawych, jak by powiedzieć – informacyjno-diagnostycznych. Tzn podających tak informacje jak i diagnozy na niej oparte lub uczące diagnozowania.
    Wybór, niestety, będzie spolaryzowany moimi zainteresowaniami, które są rózne od zainteresowań innych.

    Zanim zamieszczę cytaty, to wrzucę twierdzenie podstawowe cybernetyki charakteru, bardzo użyteczne dla każdego i na codzien. Otóz jednym że skladników osobowości danej osoby, jest jej CHARAKTER. Otóz cybernetyka udowadnia że:

    CHARAKTER JEST STAŁĄ NIEZMIENNĄ DANEJ OSOBY.

    Znaczy to że na charakter nie ma wpływu otoczenie. Charakteru nie można modelować.
    Charakter może się zmieniać z czasem, ale zmiany charakteru nie są deterministyczne. Znaczy się nie są przewidywalne. Charakter może się zmienić, owszem, ale nie wiadomo jak.
    To bardzo użyteczne twierdzenie w życiu codziennym. Obcując z innymi mamy zawsze rózne starcia i jeżeli zrozumiemy, że charakter danej osoby się nie zmieni to dużo łatwiej jest starć inikac lub przechodzić na nimi do porządku dziennego, nie wpadając we frustracje czy depresję.

    Czas na cytaty:
    Stacjonarny system sterowania społecznego o dominujących
    bodźcach ideologicznych funkcjonował np. w starożytnym Egipcie (a
    także w innych społeczeństwach starożytnych o cywilizacjach sakralnych).
    O stacjonarności tego systemu świadczy stała ilość ludności
    utrzymująca się przez 10 wieków8 : 1000 lat p. n. e. Egipt liczył około
    7 milionów mieszkańców, tyle samo w 500 lat później, a w pierwszym
    roku naszej ery 8 milionów. Stałe były również w tym czasie metody
    produkcji i struktura społeczna Egiptu.

    Dynamiczny system sterowania społecznego o dominujących
    bodźcach ideologicznych funkcjonował np. w średniowiecznej Europie
    – zwłaszcza Zachodniej. O dynamizmie tego systemu świadczy wzrost
    ludności Europy, która w 500 r. liczyła 20 mln, w 1000 r. – 55 mln, w
    1347 r. (przed wielką zarazą, która spustoszyła Europę) 90 mln.9 ; w
    tym czasie rozwijała się też gospodarka, nauka i struktury państw
    europejskich. Przez większą część tego okresu był to prawdopodobnie
    system ekstensywny, natomiast w końcowej jego części – tzn. w okresie
    tzw. renesansu średniowiecznego, być może przeszedł w intensywny
    – o czym świadczyć może szybki rozwój nauki w tym czasie; nie
    mamy jednak wystarczających danych, by stwierdzić to w sposób ścisły.
    O dominacji bodźców ideologiczno-religijnych świadczy fakt, że
    religia katolicka spełniała funkcje ideologii państwowej, społeczeństwa
    podlegały programowaniu ideologiczno-religijnemu, zaś duchowieństwo
    zajmowało pozycję naczelną w społeczeństwie, mając monopol na
    programowanie ideologiczno-religijne, do tego stopnia, że spełniająca
    funkcje policji ideologicznej instytucja inkwizycji była wówczas całkowicie
    w ręku zakonu dominikanów.
    Stacjonarny system sterowania społecznego o dominujących
    bodźcach etycznych funkcjonował np. w cesarstwie chińskim od czasu,
    gdy pod rządami dynastii Han, konfucjanizm stał się oficjalną religią
    państwową. O stacjonarności tego systemu świadczy stała liczba
    ludności Chin utrzymująca się przez długie wieki: na początku naszej
    ery Chiny miały 60 mln ludności i tyle samo w 1000 r.10 Stały był też
    stan cywilizacji chińskiej, poddanej spetryfikowanemu systemowi norm
    konfucjańskich. O dominacji bodźców etycznych świadczy fakt, że w
    nauce Konfucjusza pierwiastek etyczny zdecydowanie góruje nad religijno-
    ideologicznym. Pod panowaniem dynastii Han głoszono oficjalnie
    prymat moralności. Wytworzyła się też w Chinach świecka elita intelektualistów,
    która zdobyła monopol na wykształcenie, umiejąc czytać i
    rozumieć dzieła konfucjańskie. Stała się ona kastą górującą nad resztą
    społeczeństwa.

    Głównym narzędziem służącym do sterowania całością życia cywilnego
    Polski – zarówno politycznego, jak gospodarczego i społecznego
    – było w tym czasie Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego i
    jego terenowe agendy – wojewódzkie i powiatowe urzędy bezpieczeństwa.
    Po 1948 roku stało się ono na okres kilku lat, czymś w rodzaju
    państwa w państwie, kontrolując nawet PZPR.
    Formalnie na czele MBP stał minister Stanisław Radkiewicz, faktycznie
    decydujący głos miał główny doradca radziecki generał Lalin.
    Na szczeblu warszawskim działalność aparatu bezpieczeństwa podlegała
    politycznie Bolesławowi Bierutowi, jako I sekretarzowi KC
    PZPR, u niego odbywały się regularnie konferencje, na których kierownictwo
    MBP składało sprawozdania, meldowało o zamierzonych
    akcjach i otrzymywało instrukcje od Bieruta. W konferencjach tych ze
    strony partii brali udział oprócz Bieruta również członkowie Biura
    Politycznego Jakub Berman i Hilary Minc, rzadko Franciszek Mazur
    lub ktoś inny.

    Nie było dziełem przypadku, że właśnie pod koniec 1956 roku
    trzeba było rewidować założenia i metody stosowanego w okresie poprzednim
    dynamicznego ekstensywnego systemu sterowania społecznego
    o dominujących bodźcach witalnych i ideologicznych – po 1956 r. w
    wiek produkcyjny zaczęły wkraczać roczniki niżu demograficznego
    związanego ze spadkiem liczby urodzeń w okresie II wojny światowej.
    Jak wynika z danych przedstawionych w tablicy 4, średnia liczebność
    roczników 1941-1945, które wchodziły w wiek produkcyjny w latach
    1957-1961, wynosiła 387,1 tys., podczas gdy średnia liczebność roczników
    1936-1940, które wkraczały w wiek produkcyjny w ciągu poprzednich
    pięciu lat, wynosiła 442,9 tys. Zmalała więc podaż siły roboczej.
    Stopa wzrostu zatrudnienia w gospodarce narodowej w 1957
    roku spadła do 2%, a w roku 1958 obniżyła się dalej do 0%, zaś w
    następnych dwu latach – 1959, 1960 – wynosiła 2% (patrz tablica 6).
    W związku z tym skończyły się na kilka lat możliwości skutecznego
    stosowania dynamicznego ekstensywnego systemu sterowania
    społecznego o dominujących bodźcach witalnych, musiało więc dojść
    do kryzysu tego systemu.

    Na zakończenie warto wspomnieć, że analogiczna analiza procesów
    sterowania międzynarodowego, którą przeprowadziłem w cytowanej
    wyżej mojej pracy12, która dotyczyła okresu 1768 – 1945 r., wykazała
    również, bardzo daleko posuniętą zgodność między czasami teoretycznymi
    i rzeczywistymi, badanych 42 zdarzeń (konfliktów) międzynarodowych.
    Współczynnik korelacji między czasami teoretycznymi i rzeczywistymi,
    tych zdarzeń, wynosił 0,997 – a więc również była to prawie
    zależność funkcyjna.
    Różnice między tymi czasami dla poszczególnych zdarzeń tworzyły
    rozkład o średniej arytmetycznej -1,1 roku i odchyleniu standardowym
    4,1 lat, który można było uznać za normalny przy założonym
    prawdopodobieństwie błędu   0,05.
    Porównując wyniki dla obu badanych okresów stwierdzić można,
    że w okresie starszym do konfliktów dochodziło średnio z pewnym
    opóźnieniem w stosunku do przewidywanych – według naszej teorii –
    czasów teoretycznych, natomiast w okresie ostatnich 60 lat, średnio z
    pewnym nieznacznym wyprzedzeniem. Odchylenie standardowe rozkładu
    różnic między czasami teoretycznymi i rzeczywistymi poszczególnych
    zdarzeń, w okresie dawniejszym było nieco większe niż w
    okresie ostatnich 60 lat. Natomiast zależność między czasami teoretycznymi
    i rzeczywistymi badanych zdarzeń (konfliktów) międzynarodowych,
    w obu okresach była bardzo ścisła (prawie funkcyjna).
    Można stąd wyciągnąć wniosek, że zarówno sama cybernetyczna
    teoria konfliktów międzynarodowych, jak i zaproponowany sposób
    pomiaru, mocy i energii swobodnej państw jako systemów autonomicznych,
    używanej do sterowania międzynarodowego, przy pomocy skumulowanej
    od 1700 r. produkcji żelaza (dla okresu do 1913 r.) i stali
    (od 1914 r.) jest adekwatny i nadal aktualny.

    http://autonom.edu.pl

    Maciej Węgrzyn

    Konflikty charakterologiczne w celowej działalności zbiorowej

    W działalności celowej musimy wykonywać następujące funkcje:
    Ustalanie celów -jest to funkcja Postulatora: co ma być osiągnięte?
    Ustalanie optymalnych sposobów wykonania- to funkcja Optymalizatora: jak to zrobić?
    Ustalenie środków do wykonania zadania- to funkcja Realizatora- czym to zrobić?
    W działalności zbiorowej istotne jest aby wszystkie funkcje były wypełnione, niezależnie od tego kto akurat je wypełnia. Tą samą funkcję może wypełniać kilku ludzi , a bywa , że jeden człowiek wypełnia więcej niż jedną funkcję.
    Wykonywanie tych funkcji służy zachowaniu poczucia „równowagi funkcjonalnej” organizmu uczestnika procesu działania zbiorowego, stąd mogą powstawać konflikty wewnątrz- organizacyjne na temat kto bardziej ma daną funkcję wypełniać.1 Oprócz konfliktów wynikających z walki o wypełnianie funkcji omówionych w poprzednich pracach jako konflikty w procesie produkcji, w działalności zbiorowej ( a jest to bardziej ogólne sformułowanie procesu produkcyjnego) mogą wystąpić także konflikty charakterologiczne wynikające z niedopasowania charakteru do wykonywanej funkcji.
    Albo funkcja przerasta charakter albo charakter przerasta funkcję. Ścisłe dopasowanie charakteru do wypełnianej funkcji jest możliwe tylko w wypadku wypełniania jednej funkcji. W przypadku niedopasowania funkcji do charakteru są dwie możliwości:
    Można wtedy albo ograniczyć funkcję do reprezentacji poglądów innych ludzi (kompensacja charakteru)2 albo zawłaszczać funkcję inną rozszerzając własną. Ponadto wykonywanie więcej niż jedna funkcji powoduje poważne rozterki wewnętrzne.

    tylanara… na zadanie bedzie wiecej 😉 najlepiej aby prosba byla troche uscislona, np. jak cybernetyka mi sluzy w… wychowaniu dzieci? Fiestowaniu? Miesiaczkowaniu?
    Macko

  229. Macko said

    Zróbmy tak: nieszkodliwe wpisy bedziemy ignorowac natomiast szkodliwe pietnowac.
    Karawana idzie dalej.

  230. Boydar said

    Tylko kiedy się pomylicie, z premii nici 🙂

    Taki np. (229), to jak wam wypada ? Bo jak dla mnie to masakra; już Feynman w czwartym tomie jest bardziej trafiający do rozumu. Widząc takich „obrońców”, śp. Kossecki w grobie się przewraca.

  231. Easy Rider said

    Ad 221 – Boydar.

    Dlatego niejednokrotnie zastanawiam się, czy ten malarz i ten późniejszy to ta sama tożsamość, czy sobowtór – produkt mind control? Z. Kałużyński pisał kiedyś w jednym felietonów, że Adolf płakał po wyjściu z jakiegoś sentymentalnego filmu z Polą Negri – ale to jeszcze był ten malarz.
    Mam nadzieję, że Gajowy nie postawi nas do kąta za offtop.

  232. Macko said

    Dr hab. Jolanta Wilsz
    JAK DZIAŁA HOMEOSTAT – PODSYSTEM SYSTEMU AUTONOMICZNEGO?

    Zdecydowałam się zamieścić ten wpis, gdyż spośród wszystkich funkcji zachodzących w systemie autonomicznym, funkcja realizowana przez jego homeostat jest jedyną funkcją, która nie występuje w pozostałych rodzajach systemów, którymi są to: system zorganizowany, system sterowny, system samosterowny. Dzięki funkcji homeostatycznej system autonomiczny ma zdolność sterowania się, zdolność przeciwdziałania utracie zdolności sterowania, może utrzymywać się w stanie równowagi funkcjonalnej pomimo zmian zachodzących w otoczeniu – co jest równoznaczne z usuwaniem jej zakłóceń, może funkcjonować w interesie własnym.
    Ponieważ człowiek stanowi przypadek szczególny systemu autonomicznego, to wszystkie zjawiska i procesy zachodzące w nim mają analogiczny przebieg jak w systemie autonomicznym.

    Brunon Hołyst poświęcił kilka swych książek mnożącym się wraz z postępującą globalizacją ZAGROŻENIOM, zakłócającym stan równowagi jednostek.
    B. Hołyst uważa, że „dopiero przyjęcie określonych założeń odnośnie do psychologicznych MECHANIZMÓW REGULACYJNYCH, pośredniczących między oddziaływaniami środowiska społecznego zachowaniami i przeżyciami ludzi, może poprawić trafność naszego prognozowania w omawianym zakresie”.
    W teorii systemów autonomicznych założenia, o których pisze B. Hołyst, są ściśle określone, a mechanizmy regulacji – będące procesami sterowniczymi są przedstawione, jako zjawiska fizyczne o charakterze informacyjno-energetycznym. Dlatego uważam, że celowe jest oparcie się na tej teorii, przy analizie skutków zagrożeń dla osobowości jednostek, u których nastąpiło duże zakłócenie równowagi funkcjonalnej.

    HOMEOSTAT jest to podsystemem/organ systemu autonomicznego przeciwdziałający przepływom informacji i energii zmniejszającym możliwość oddziaływania systemu na otoczenie.
    Dba on o INTERES WŁASNY systemu, którym jest utrzymywanie się tego systemu w stanie równowagi funkcjonalnej albo w stanie bliskim tej równowagi, dzięki temu, że wywiera wpływ na korelator i akumulator, które stanowią dwa pozostałe wewnętrzne podsystemy tego systemu.
    Prof. Marian Mazur określił równowagę funkcjonalną systemu autonomicznego, nazywaną homeostazą, jako stan, w którym wielkości fizyczne w tym systemie mają najkorzystniejsze wartości, tzn. najbardziej odległe od wartości zbyt małych i zbyt dużych to jest takich, które mogą spowodować zniszczenie systemu.
    Dzięki homeostatowi system autonomiczny może być swoim własnym organizatorem, może sterować się bez udziału organizatora zewnętrznego, który oddziałuje na niego, wydaje mu polecenia, a nawet rozkazy, jakiego rodzaju działania ma podjąć. Jeśli organizator zewnętrzny jest również systemem autonomicznym, to ma jakieś interesy własne, należy więc liczyć się z tym, że będzie usiłować realizować je kosztem innego albo innych systemów autonomicznych. Jeśli interesy systemu sterującego i systemu sterowanego są sprzeczne wówczas pojawia się konflikt, bez względu na to, czy jest on uzewnętrzniony, czy też nie. To właśnie dzięki homeostatowi system autonomiczny może „zablokować” niekorzystne dla siebie oddziaływania innego systemu, który usiłuje nakłonić go do działań niezgodnych z jego interesem własnym.

    JAKIE SĄ ZADANIA HOMEOSTATU?
    1. Zachowuje zdolność sterowania systemu autonomicznego:
    • nie dopuszcza, by w systemie ustało sterowanie, co oznaczałoby koniec jego egzystencji. Sprzężeniom zbieżnym charakterystycznym dla procesów zanikania – grożących ustaniem sterowania, przeciwstawiają się sprzężenia rozbieżne – wzmacniające ustające procesy,
    • nie dopuszcza, by w systemie sterowanie w odniesieniu do procesów o zbyt aktywnym przebiegu, charakteryzującym się sprzężeniem rozbieżnym, spowodowało jego zniszczenie. Homeostat przeciwstawia się temu uruchamiając sprzężenia zbieżne,
    • w obydwu powyższych przypadkach funkcja homeostatyczna doprowadza w regulowanych procesach do sprzężeń ustalonych,
    • system, który utracił zdolność sterowania przestaje być swoim własnym organizatorem, a więc przestaje być systemem autonomicznym.
    2. Przeciwstawia się utracie zdolności sterowania systemu autonomicznego.
    3. Reaguje na zmianę procesów sterowania w systemie autonomicznym w następujący sposób:
    • h a m u j e przebiegi procesów sterowania wzrastające zbyt intensywnie,
    • w z m a c n i a przebiegi procesów sterowania przebiegające zbyt powolnie.

    JAK FUNKCJONUJE HOMEOSTAT?
    • Mówiąc o homeostacie w liczbie pojedynczej, mamy na uwadze jeden obwód regulacyjny. Faktycznie homeostatów jest wiele, równocześnie uruchamianych jest wiele obwodów regulacyjnych, które reagują na niekorzystne oddziaływania docierające do systemu. Współdziałanie tych obwodów powoduje silne utrzymywanie się równowagi funkcjonalnej systemu.
    • Homeostat przeciwstawia się zakłóceniom równowagi funkcjonalnej systemu, każde odchylenie od tej równowagi uznaje za zakłócenie i sprzeciwia się temu. Jeśli jednak zakłócenia są zbyt silne, homeostat może nie być w stanie przeciwdziałać im. Jeśli zakłócenie jest bardzo małe, homeostat nie sprzeciwia się powstawaniu reakcji.
    • Dzięki homeostazie system autonomiczny ma zdolność do samoobrony przed niekorzystnymi dla niego wpływami zewnętrznymi docierającymi za pośrednictwem toru informacyjnego i energetycznego. Homeostat by przeciwstawić się tym oddziaływaniom musi uruchomić sprzężenie zwrotne ujemne zarówno z korelatorem, jak i z akumulatorem, które są wewnętrznymi podsystemami systemu autonomicznego.
    • Homeostat kontroluje rozwiązania pojawiające się w korelatorze, w taki sposób, że:
    – p r z e c i w d z i a ł a rozwiązaniom naruszającym równowagę funkcjonalną;
    – p o p i e r a rozwiązania przywracające równowagę.
    • Rosnące oddziaływanie korelatora i akumulatora na homeostat powoduje jego malejące oddziaływanie na te podsystemy. Malejące oddziaływanie korelatora i akumulatora na homeostat powoduje jego rosnące oddziaływanie na te podsystemy – procesy te zachodzą dzięki UJEMNEMU SPRZĘŻENIU ZWROTNEMU między homeostatem a korelatorem i homeostatem a akumulatorem. Powinno to być SPRZĘŻENIE USTALONE, ponieważ gdyby było to sprzężenie zbieżne w systemie ustałoby sterowanie, czyli nastąpiłby koniec jego egzystencji, a gdyby było to sprzężenie rozbieżne doprowadziłoby do zniszczenia systemu. Jeśli do korelatora zostanie wprowadzony zmniejszony potencjał refleksyjny, homeostat może spowodować, że nawet słaby bodziec wywoła reakcję, albo może spowodować, że silny bodziec nie wywoła żadnej reakcji.
    • Homeostat samostabilizuje procesy zachodzące w systemie autonomicznym, „może przeciwdziałać zakłóceniom równowagi systemu autonomicznego tylko przez to, że przeciwdziała zakłóceniom własnej równowagi, na zmiany na swoim wejściu reagując zmianami na swoim wyjściu. W szczególności kiedy zwiększy się moc korelacyjna wzrasta potencjał perturbacyjny, na co homeostat reaguje zmniejszeniem potencjału homeostatycznego, a w konsekwencji zmniejszeniem mocy korelacyjnej i potencjału perturbacyjnego, i w ten sposób równowaga zostaje przywrócona. Podobnie, w razie zmniejszenia się mocy korelacyjnej maleje potencjał perturbacyjny, na co homeostat reaguje zwiększeniem potencjału homeostatycznego, a w konsekwencji zwiększeniem mocy korelacyjnej, i w tym przypadku równowaga zostaje przywrócona” (cytat M. Mazura).
    • Homeostat odpowiedzialny jest za pojawienie się w systemie autonomicznym emocji. Oddziaływanie korelatora na homeostat polegające na wzroście potencjału perturbacyjnego nazywane jest EMOCJAMI ZAKŁÓCAJĄCYMI. Oddziaływanie korelatora na homeostat polegające na zmniejszeniu potencjału perturbacyjnego nazywane jest EMOCJAMI ODKŁÓCAJĄCYMI.
    • Procesy informacyjne i energetyczne zachodzące w systemie autonomicznym wzajemnie na siebie oddziałują. Homeostat w taki sam sposób oddziałuje na korelator i akumulator – odwraca oddziaływanie. Wzrastający potencjał wejściowy powoduje, że potencjał wyjściowy maleje, malejący potencjał wejściowy powoduje, że potencjał wyjściowy wzrasta.
    • Stabilny stan równowagi funkcjonalnej nie trwa długo, jest stanem przejściowym, zakłócanym nowo pojawiającymi się oddziaływaniami otoczenia, system musi więc być w stałej gotowości, by się temu przeciwstawiać.
    • Homeostat bezustannie poszukuje najkorzystniejszych, tzn. optymalnych stanów całego systemu. Jeśli jakaś reakcja systemu jest dla niego optymalna w danej sytuacji, to w innej, zmienionej sytuacji, już nie będzie optymalna.
    • System autonomiczny dzięki funkcji homeostatycznej może:
    a) z a p o b i e g a ć zmianom w swoim otoczeniu, które mogą spowodować zakłócenia równowagi funkcjonalnej – PROFILAKTYKA,
    b) l i k w i d o w a ć zakłócenia, które już się pojawiły – TERAPIA.

    UWAGI KOŃCOWE ODNIESIONE DO CZŁOWIEKA
    1. Aby człowiek mógł samodzielnie sterować samym sobą w interesie własnym, sterowanie to musi przeciwdziałać naruszaniu jego równowagi funkcjonalnej, a powodować jej przywracanie.
    2. Ze względu na utrzymywanie się równowagi funkcjonalnej człowieka, najkorzystniej jest, gdy zachodzi zgodność między sytuacją a jego wszystkimi właściwościami sterowniczymi, tzn. między wszystkimi zmiennymi cechami osobowości i sześcioma cechami stałymi.
    3. Na mechanizm homeostatyczny człowieka mają wpływ jego stałe indywidualne cechy osobowości. Ponieważ ludzie różnią się wartościami tych cech, to różne są efekty tego mechanizmu u różnych osób.
    4. Wówczas, gdy sytuacja w otoczeniu zakłóci równowagę funkcjonalną człowieka, to jeśli dostosuje się on do tej sytuacji równowaga powraca, ale jest to możliwe jedynie w zakresie zmiennych cech osobowości. W zakresie stałych indywidualnych cech osobowości nie ma możliwości, by człowiek dostosował się do sytuacji, równowaga powróci, jeśli otoczenie dostosuje się do człowieka.
    5. Jeśli sytuacja w otoczeniu zakłóci równowagę funkcjonalną człowieka i nie jest on w stanie dostosować się do tego otoczenia, ani nie jest w stanie nakłonić otoczenie, by dostosowało się do niego, POWINIEN ZMIENIĆ OTOCZENIE.

    Prezentując w kolejnych wpisach różne zagadnienia, głównie związane z sytuacjami kryzysowymi i konfliktowymi dla człowieka, będę odwoływała się do zamieszczonego wyżej wpisu.

  233. Boydar said

    To nie jest offtop, Panie Easy. Ja takich głupich błędów nie popełniam. To jest wskazanie, że skuteczność przyjętego algorytmu zależy TAKŻE od poprawnego zidentyfikowania adekwatności wprowadzanych danych. A my tutaj mamy ścianę wody !

  234. Pitagoras said

    Panowie – holizm
    Może się mylę, ale wolę patrzeć holistycznie na osobę śp. doc. Kosseckiego a także Jego nauk.
    A ktoś próbuje oddzielać pewne kwestie.

    229 Macko – w moim wpisie 170 prosiłem, aby nie ignorować i właściwie, tylko jedna osoba p.Karlik zareagował nie wiedzieć czemu w ten sposób.

    A tam mamy namacalne, czy nauka ma rację, lub autorka nie zrozumiała i kręci?
    Stąd napisałem – tęgie głowy męskie – co Wy na to.

  235. wanderer said

    re.224
    Rozumie co Pan napisal. Pewnie Pan sie zdziwi, ale wyglada na to, ze duza czesc myslacych ludzi wykorzystuje w takim razie zasady cybernetyki nawet nie wiedzac o tym ze uczone grono ludzi w ten sposob tak to nazywa. Te zasady ktore tu pan w swoim przykladzie opisal to nic innego jak doglebne, mozna by rzec detektywistyczne zglebianie tematu by poznac odpowiedz na interesujacy problem. Ale niech mi Pan wierzy, w sposob podobny jak tu Pan zaprezentowal mysli wielu rozsadnych, rozumujacych ludzi. Czy Pan to rozumie, ze do tego nie trzeba, choc mozna, nauki? W takim razie cybernetyka jest potrzebna jako nauka, narzedzie do nauczania w jaki sposob odbierac otaczajaca nas rzeczywistosc i w jaki sposob dedukowac, by zrozumiec i moc prawidlowo przeanalizowac czynniki ktore sa czastkami skladowymi ktore po zsumowaniu dadza odpowiedz na nurtujace nas pytanie. Czyz nie tak? W takim razie po co ta nazwa, ktora mi sie bardziej kojarzy z ksiazkami Pana Lema, matematyka, komputeryzacja, robotyka itp niz z prosta umiejetnoscia kojarzenia

    re220
    Panie Zbigniewie, moj imienniku, to nie jest argument godny Pana. Niektorzy rzeczywiscie tak postrzegaja zjawiska.

    Pan Gajowy, wiem ze to niefortunne w tym temacie, ale byc moze warte, zeby skoro juz zaczelismy, pozwolic tutaj kontynuowac dywagacje na temat cybernetyki, jako hold docentowi Kosseckiemu.

  236. Listwa said

    @ 229 Maćko

    To mój wpis @ 209 Listwa zaliczył pan do nieszkodliwych? czy ma zamiar napiętnować?

    @ 222 Macko
    „W sztuce mozemy robic cokolwiek bez zadnego obowiazku dowodzenia
    W Filozofii proponujemy stwierdzenia ale nie musimy ich naukowo udowadniac.
    W Nauce kazde stwierdzenie musi byc udowodnione.”

    – nie używając socjocybernetyki powiem,ze sztuka ma za zadanie ukazać piękno, a nauka i filozofia pokazać prawdę.
    Filozofia nie posługuje się system narzędzi jak nauka, ale tak samo jak nauka pokazuje prawdę.

    Zatem panie Macko:

    Czy jest mniejsza połowa i większa połowa ?
    Bo da się udowodnić że jest.”

    co na to analiza cybernetyczna?
    Nie za pomocą matematyki i jej naukowego systemu twierdzeń i dowodów mozna to udowodnić, lecz za pomoca dedukcji filozoficznej.

    „Cytat z Metacybernetyki Kosseckiego, str 12 I wydanie.
    Sztuka jest najstarszą dziedziną ludzkiego poznania, nie zawiera
    ona żadnych twierdzeń ani procedur dowodowych”

    – patrząc na rzeźby sprzed 5000 tys lat co my poznajemy? I czym się to rózni od patrzenia na stary 1000 letni dąb ?

    i jak rozróżnić co jest sztuką a co patrzeniem na przedmioty? .I jak wreszcie odróżnić gdzie kończy się ludzkie poznanie zwane sztuką od gapienia sie w sufit?

    „Filozofia jest młodsza niż sztuka, zawiera ona twierdzenia, natomiast nie zawiera
    procedur dowodowych – zamiast nich występuje w niej powoływanie
    się na autorytety.”

    – rozwiązując zagadkę o wiekszych i mniejszych połowach nie trzeba powoływać się na żadne autorytety.
    filozofia i dedukcja pozwala poznać obszary w które nauka ze swymi narzędziami nawet wejść nie potrafi.

    „Najmłodszą historycznie dziedziną ludzkiego poznania
    jest nauka, która zawiera twierdzenia i procedury dowodowe. M.
    Mazur podkreślał, że w nauce występują tylko twierdzenia i procedury
    dowodowe, tam zaś gdzie zaczynają się autorytety kończy się nauka i
    zaczyna filozofia”

    – no no , odważne, a jak są projektowane doświadczenia naukowe i procedury dowodowe, jak się dochodzi do tego co badać i po co ? Czyż nie jest to obszar myśli , logiki, filozofii będącymi poza „szkiełkiem i miarką”?

    A czyż nie ludzka świadomosć jest tu decydujaca, dla której socjocybernetyka nie zostawia zbyt dużo miejsca?

    Jak pan widzi , rzeczywostość nie bardzo da się zamknąć w ramy socjocybernetyki.

  237. Boydar said

    Tym razem rzeczywiście off topic i wychodząc przed szereg składam partyjną samokrytykę; niech ktoś mądry, posługując się przyjętym schematem podziału (Sztuka-Filozofia-Nauka), spróbuje mi wyjaśnić czym jest nauka o szczepionce np. Gardasil, którą wchłaniają a następnie aplikują ciemnemu społeczeństwu oświeceni urzędnicy, uczeni doktorzy i bez wątpienia cała nasza (nasza ???) służba zdrowia. Z początku można odnieść wrażenie że kwalifikuje się do działu nauka. Ze względu na obecność dowodów; że są to głównie dowody wpłaty chyba nie ma większego znaczenia. Potem pomyślałem, że jednak filozofia; wprawdzie rodem z UPA – riezat’ Lachiv, no ale jednak. Teraz myślę znowu, że mimo wszystko sztuka. Wymordowano sporą liczbę kobiet, pozostałe niewykluczone że czekają na przyjęcie na onkologię, tysiące się do tego przyczyniły, a dowodów nie ma, nikt ich nie chce i zapewne nie dostanie. Zgłupieć można, chyba poczytam śp. Kosseckiego. Świeć Panie nad Jego duszą.

  238. Listwa said

    @ 236 Boydar

    Czyli jak zdobędziemy dowody, że za wydarzeniami np. 11.IX WCT stoi wywiad to będzie to nauka, jak takich dowodów nie zdobędziemy będzie to sztuka.

  239. Boydar said

    To oczywiste Watsonie 🙂

  240. Listwa said

    A to może być jeszcze filozofia, jak jakiś autorytet tak powie. Skomplikowany ten świat

  241. Macko said

    234 Pitagoras – na wpis 170 odpowiedzialem.. nie rozumiem, o co Panu chodzi? Prosze o naswietlenie abysmy sie dobrze rozumieli. Karlika wpis jest wieloznaczny – tez sie pytalem o sprecyzowanie – pisze „panowie” – KTÓRZY ?? Wszyscy panowie? Niektórzy?

    235. Wanderer – tez uwazam, ze zdrowy rozsadek jest podstawa analizowania i decydowania.
    Bardzo mi sie z tego powodu podoba Polska Szkola Cybernetyki, jej dzialanie w celu podwyzszania wiedzy i jakosci myslenia wsród polskich elit. Nie jekichs „jelyt” tylko naszych, polskich ELIT. Musimy ich wyslilek propagowac i wzmacniac.
    Np. zauwaze, ze tzw. zdrowy rozsadek mozna sformalizowac, i nazywa sie to logika z czym na pewno sie zgodzimy, tak? Idac dalej, jesli bedziemy nauczac logiki od malego, to poziom i jakosc zdrowego rozsadku wsród Polaków sie zwiekszy. Wiecej Rodaków z wysoce rozwinietym zdrowym rozsadkiem sprawi, ze jasno zobacza, jak sie Polske, nasz kraj, niszczy i wykorzystuje.
    Wsród starych wyjadaczy natomiast, ci którzy wróca luba zapoznaja sie z logika, zrozumieja latwiej i szybciej mechanizmy niszczace, stajac na zdrowych bazach wiedzy i zrozumienia.

    Moze podam przyklad dotyczacy kazdego:
    Co to jest pieniadz?
    Ktos sie nad tym zastanawia na codzien? Kto tozumie doglebnie czym jest pieniadz?
    No a cybernetyka zdroworozsadkowo podaje krótka defninicje: PIENIADZ JEST INFORMACJA.
    Jesli to sie przyswoi, to walka z lichwa i banksterami nabiera lepszych kolorów.

    Tu musze sie odniesc do uwag krytycznych co do wymyslnej terminolgii. Zgoda, to szokuje i odrzuca w pierwszym. Wymaga dlugiego okresu oswajania sie z nowymi slowami lub z nowymi znaczeniami nowych slów. Dlatego studia trwaja 5 lat. 😉 … 😦 .. krócej sie nie da. Ktos ma motywacje do takiego wysilku a ktos inny nie. Wybór kazdego.

    * Uwaga ogólna: Szanowni, krytykowanie naukowców, osmieszanie studentów jest przynajmniej nieetyczne.

    ** Uwaga ogólna: jesli chcemy cos poznac, zrozumiec, to musimy to cos nazwac. Czyli duza ilosc nazw jest konieczna. Defnicje sa niuniknione. Nasi naukowcy dlugo debatowali nad pojeciami, definicjami, procedurami dowodowymi. Wyniki ich prac sa opublikowane i warte poznania.

  242. wanderer said

    „filozofia i dedukcja pozwala poznać obszary w które nauka ze swymi narzędziami nawet wejść nie potrafi.”
    „A czyż nie ludzka świadomosć jest tu decydujaca, dla której socjocybernetyka nie zostawia zbyt dużo miejsca?(..), rzeczywistość nie bardzo da się zamknąć w ramy socjocybernetyki.”

    – otorz to, Panie Listwa.

  243. Pitagoras said

    Wracając do Mistrza Sun Tzu

    po ok 5 minucie

  244. Boydar said

    Panu to jest łatwo mówić, proszę spróbować kupić pełne wydanie Talmudu po polsku.

  245. Pitagoras said

    Panie Macko – prosiłbym o przeczytanie całości artykułu. Faktycznie z tego wycinka – odpowiedział Pan.

  246. Listwa said

    @ 240 Macko

    „Co to jest pieniadz?
    Ktos sie nad tym zastanawia na codzien? Kto tozumie doglebnie czym jest pieniadz?
    No a cybernetyka zdroworozsadkowo podaje krótka defninicje: PIENIADZ JEST INFORMACJA”.

    Ekonomia daje taką odpowiedź czym jest pieniądz:
    Pieniądz to środek wymiany, miernik wartości, przechowywanie wartości po naukowemu tauteryzacja.

    wszystko jest wprawdzie informacja, ale ograniczanie pojęcia pieniadz tylko do informacji to sie nie da za bardzo.

  247. SAP said

    Panie Boydar
    Zanim poczyta pan Kosseckiego, polecam na początek wgłębienie się w dzieła Arystotelesa. Rzucam kilka: Retoryka, Kategorie, Analityki Pierwsze, Fizyka, Metafizyka itd.
    Okaże się, że napotka tam pan wiedzę, którą nagle ktoś objawia tysiące lat później jako własną. Panowie profesorowie z PRL-u często nie mieli oporów anektować cudze myśli.
    Swoją drogą cytat:
    „Filozofia jest młodsza niż sztuka, zawiera ona twierdzenia, natomiast nie zawiera
    procedur dowodowych – zamiast nich występuje w niej powoływanie się na autorytety.” jest dla autora kompromitujący.
    By the way
    Jako przykład zastosowania wiedzy o sterowaniu zasobami ludzkimi podam taki: Firmy zachodnie instalujące się w Polsce początkowo płaciły pracownikom godziwe stawki zachodnie, również za nadgodziny. Gdy z czasem na kierownicze stanowiska zaczęto przyjmować przeszkolonych w PRL- u specjalistów od zasobów, zarobki spadły, a niepłatna praca po godzinach stała się normą. Tyle

  248. wanderer said

    Panie Macko,

    „..Bardzo mi sie z tego powodu podoba Polska Szkola Cybernetyki, jej dzialanie w celu podwyzszania wiedzy i jakosci myslenia wsród polskich elit. Nie jekichs „jelyt” tylko naszych, polskich ELIT. Musimy ich wyslilek propagowac i wzmacniac.
    Np. zauwaze, ze tzw. zdrowy rozsadek mozna sformalizowac, i nazywa sie to logika z czym na pewno sie zgodzimy, tak? Idac dalej, jesli bedziemy nauczac logiki od malego, to poziom i jakosc zdrowego rozsadku wsród Polaków sie zwiekszy. Wiecej Rodaków z wysoce rozwinietym zdrowym rozsadkiem sprawi, ze jasno zobacza, jak sie Polske, nasz kraj, niszczy i wykorzystuje.
    Wsród starych wyjadaczy natomiast, ci którzy wróca luba zapoznaja sie z logika, zrozumieja latwiej i szybciej mechanizmy niszczace, stajac na zdrowych bazach wiedzy i zrozumienia.”

    Tu Pan to wyklarowal wreszcie ladnie i przejrzyscie i to sie rozumie. Wreszcie stoimy na twardym gruncie. Tu widze pozytecznosc tej nauki jako nauki logicznego rozumowania.
    I co do nazwy, moim zdaniem nietrafionej, to juz niech tak zostanie skoro tyledziesiat lat funkcjonuje w obiegu.
    Tak, teraz jestem za cybernetyka, czy socjocybernetyka jako nauka logicznego myslenia.

  249. Marucha said

    Re 235 i inni.
    Na poziomie popularyzatorskim cybernetyka może wydawać się istotnie zbiorem jakichś prostych, wręcz trywialnych zasad, które „każdy” zna intuicyjnie, od dziecka, i po co sobie tym zaprzątać głowę.
    Mam dalej ciągnąć?

  250. Macko said

    Odp248 Wanderer – dziekuje za dobre slowo. Przyznam, ze mi sie przydalo na ten temat pomyslec.

    Odp247 SAP – zgoda, argumetacja Kosseckiego w sprawie filozofów tez mnie drazni. Ale, wie Pan, zawsze u wszystkich cos nas drazni a cos nie. U rodziców, malzonków, dzieci, psów i kotów. Otoczenie jest niedoskonale. Ale… jak ktos proponuje aby sprzedac Polske Niemcom to jest to wróg niezaprzeczalny, natomiast jak ktos krytykuje filozofów za dyskusje o opiniach jednych czy innych to nie jest zbyt szkodliwe dla nikogo i mu to wybaczam. Choc drazni.

    Odp246 Listwa. Sugeruje dluzsze obracanie definicji pieniadz=informacja zanim Pani ja zupelnie odrzuci. Tak z tydzien. Moze sie okazac, ze po jakims czasie ulozy sie pojeciowo wsród innych i przestanie razic. Major Douglas, inzynier, mawial, ze pieniadz jest plynem hydraulicznym sluzacym do poruszania maszyna gospodarki. Jego definicja tez jest diagnostyczna. Ala ta Kosseckiego mi sie bardzo podoba. Jest diagnostyczna i uzyteczna na naszym etapie walki z banksterami, albowiem demistyfikuje pieniadza wsród ludzi poddanych praniu mózgu.
    Jesli pieniadz jest tylko informacja, a nie mitycznym zlotym cielcem, kluczem do szczescia, esencja zycia to, wydaje mi sie, latwiej bedzie rozwalic system swiatowego zniewalania Ludzkosci poprzez… informacje !!!! 😉

  251. Macko said

    Pitagoras, prosze wybaczyc, ale nie mam sil na doglebna analize Pana linky Pani Zieta. Znam ten temat z wykladów J. Kosseckiego tylko. Moze Gajowy go wstawi na piersza strone? Mysle ze jest bardzo wartosciowy w infowar, pozdr

  252. Pitagoras said

    OK dziękuję Panie Macko.

  253. Listwa said

    @ 249 Marucha

    Wychodząc poza trywialność, to o ile dobrze zrozumiałem socjocybernetyka pragnie zajmować się społecznościami, ich sterowaniem i zrozumieniem.
    Przyznam od razu że nie znam dogłębnie efektów prac pana Koseckiego, ale z tego co nawet zostało tu zaprezentowane
    nie widzę w tym systemie myślenia roli i znaczenia religii i moralności. Wątpię aby było możliwe spełnić zamierzenia socjocybernetyki pomijając ten aspekt. Co z kolei dobrze rozumieją wrogowie ustawicznie demoralizując.

    Wątpię też aby socjocybernetyka potrafiła należycie wniknąć w tę sferę, zwłaszcza posługując się fizyczno-naukowymi metodami i jej uwarunkowania racjonalnie zastosować zarówno w zrozumieniu życia zbiorowisk jak w ich sterowaniu. I to nie w zwykłym sterowaniu masą ludzką, ale taką potrzebną nam nam.
    Pan Kosecki był człowiekiem przedwojennym, znał tę sferę, czy ją gdzieś zgubił?
    Czy też ona nie mieści się w kategoriach naukowego dowodu i poznania?

    Praca pana Koseckiego jest inspirująca i stąd korzystna. Ma zdrowe podejście do poznawania i nauki myślenia.
    Ale niestety nie obejmuje wszystkiego i wszystkiego nie chwyta. Tak mi sie na dziś wydaje.
    A nikt chyba nie powie że zbiorowisko złodziei i osób nie kradnących to takie same zbiorowiska i tak samo nimi sie kieruje, jak tez tym samym się one sie kierują.

    Kto to jest złodziej, oszust, morderca? ten co oszukuje, kradnie , morduje. To nasze czyny nas tworzą. Usuwając z pola widzenia moralność katolicką czynimy w oczach socjocybernetyki społeczność złodziei i nie kradnących jako takie samo

    Jest coś takiego jak intuicja katolicka (często o tym mówi Stanisław Krajski, ten co pisze dużo o masonerii)

    Jest to powiedzmy 7 zmysł i obok prawdy jest filarem cywilizacji łacińskiej. Stąd jest fenomen, o którym pisął prof Koneczny, że cywilizacja łacińska ma te zdolność, której nie maja inni, że w sposób oddolny bez wzajemnego porozumienia zacznie sie organizować. I to w sposób jednolity, racjonalny, skuteczny.

    Czy socjocebernetyka gdzieś w ten obszar wkracza? i jest wstanie służyć. Bo jeśli nie wkracza to prędzej czy później będzie szkodliwa. Człowiek to nie tylko informacja, tak jak pieniądz to nie tylko informacja. Człowiek to psychika, grzech pierworodny, to w końcu predyspozycje i wymaganie w stosunku do niego zakorzenione w całym jestestwie powrotu do Pana Boga.

    Dla nas każda nauka anwet w pełni ukształtowana , jeśli będzie świadomie unikać tego obszaru będzie nieprzydatna, o ile nie zgubna.

  254. Pitagoras said

    Na koniec moich wpisów w tym temacie — pragnę przywołać NICK’a
    On to wczoraj zapodał – słowo boże!
    Końcówka filmu 243 mówi to samo!

  255. Macko said

    Socjocybernetyka obejmuje CALOSC zycia ludzkiego. Religia i etyka zajmuja w niej wysoka pozycje. Sam Kossecki byl gleboko wierzacym katolikiem. Warto poznac jego dzielo, jako Polaka, Patrioty, Katolika i Naukowca.
    Metody socjocybernetyki sa nie tylko matematyczno-fizyczne, sa przede wszystkim informacyjne.
    Cytat ze starej juz pozycji J,Kosseckiego: A więc przede wszystkim muszę wyjaśnić, co rozumieć będę pod określeniem „kultura” i „cybernetyka kultury”.
    W cybernetyce społecznej ludzi i zorganizowane grupy społeczne traktujemy jako układy cybernetyczne wyposaŜone w
    pamięć i podejmujące określone działania. Natomiast współŜycie ludzi opisujemy jako zmienny w czasie proces wymiany
    energomaterii i informacji. W wyniku współŜycia społecznego następuje stopniowa socjalizacja członków społeczeństwa,
    polegająca na ich przystosowaniu do wymogów Ŝycia społecznego. Proces przystosowania ludzi do potrzeb Ŝycia
    społecznego polega na wytwarzaniu odpowiednich reguł zachowania, które ogólnie nazywamy n o r m a m i
    s p o ł e c z n y m i . Odpowiednie rejestraty w pamięci układu tworzą cybernetyczny model norm społecznych.
    W zorganizowanym społeczeństwie mamy oczywiście do czynienia z układami norm społecznych w róŜnych dziedzinach
    Ŝycia – np. w dziedzinie Ŝycia ekonomicznego normy ekonomiczne, w dziedzinie Ŝycia prawnego normy prawne, w Ŝyciu
    artystycznym normy estetyczne itp. Z tymi układami norm społecznych związane są odpowiednie systemy zachowania
    zbiorowego.
    Układ norm społecznych określających zachowanie ludzi w danym społeczeństwie we wszystkich dziedzinach jego Ŝycia
    zbiorowego nazywamy w cybernetyce społecznej k u l t u r ą danego społeczeństwa.
    Natomiast przez c y w i l i z a c j ę – zgodnie z tradycyjnym określeniem – rozumieć będziemy kulturę oraz wytwory
    materialne społeczeństwa. C y b e r n e t y k a k u l t u r y oznacza naukę o procesach sterowania społecznego związanych z
    kulturą, a więc zarówno o wywieraniu poŜądanego wpływu na samą kulturę, jak równieŜ o wywieraniu wpływu na
    postępowanie społeczeństwa za pośrednictwem kultury. Cybernetyka kultury jest oczywiście częścią cybernetyki społecznej.
    Trzeba jeszcze kilka słów powiedzieć o sprawach metodologicznych dotyczących tej ksiąŜki.
    Cybernetyka społeczna w obrębie nauk społecznych ma charakter interdyscyplinarny i opiera się na danych
    dostarczanych przez socjologię matematyczną, psychologię matematyczną, ekonomię matematyczną, demografię i inne
    nauki społeczne, a ponadto, poniewaŜ procesy sterownicze w nowoczesnych społeczeństwach są w coraz większym stopniu
    związane z przekazem informacji w społeczeństwie. Cybernetyka społeczna operuje teŜ własnym, w duŜym stopniu
    zmatematyzowanym, aparatem formalnym.
    Jak juŜ wspomniałem, zrezygnowałem z szerokiego wykorzystywania aparatu matematycznego i w związku z tym
    musiałem teŜ w duŜej mierze zrezygnować nie tylko ze ścisłego zapisu, ale równieŜ z przytaczania dowodów szeregu
    twierdzeń, które podaję – zwłaszcza w rozdziałach II, III, VI. Czytelników, którzy byliby bliŜej zainteresowani poruszaną tu
    3
    problematyką, odsyłam do mojej ksiąŜki Cybernetyka społeczna .
    Wspomniałem juŜ, Ŝe cybernetyka społeczna to nie tylko zastosowanie sformalizowanego aparatu cybernetyki do badania
    zjawisk społecznych. Analiza procesów sterowniczych w społeczeństwie wymaga znajomości problemów socjologii, historii
    filozofii, historii doktryn politycznych, teorii prawa itp. Oczywiście materiał dostarczony przez nauki tradycyjne ująłem w
    sposób cybernetyczny – tzn. wykorzystałem go do wyjaśnienia procesów sterowania społecznego.
    Być moŜe cybernetycy powiedzą, Ŝe zbyt szczegółowo uwzględniając problematykę nauk społecznych, wyszedłem poza
    zakres cybernetyki. Mogę im na to odpowiedzieć słowami Andrzeja Targowskiego: „Cybernetyka oferuje szereg swoich
    uogólnionych metod analizowania i syntezy. OtóŜ im bardziej chce się pogłębiać te metody, tym szybciej wychodzi się z
    cybernetyki i wkracza do poszczególnych nauk specjalistycznych. Innymi słowy, komplikowanie metod cybernetycznych jako
    4wyłącznie dlatego, Ŝe procesy informacyjne w społeczeństwie są dotychczas stosunkowo mało zbadane, a teoria przekazu
    informacji w społeczeństwie nie jest jeszcze tak rozwinięta jak np. ekonomia.
    Czytelnik musi teŜ zdawać sobie sprawę, Ŝe w mojej ksiąŜce analizuję zjawiska kultury społecznej ze swoistego punktu
    widzenia – z punktu widzenia procesów sterowania społecznego. Dlatego teŜ, jeŜeli na przykład w rozdziale VI
    przeprowadzam cybernetyczną analizę procesu powstawania i rozwoju ruchów społeczno – politycznych, w której
    wykorzystuję prace W. I. Lenina, to nie naleŜy traktować tego rozdziału jako próby cybernetycznego ujęcia całokształtu
    koncepcji Lenina dotyczących problemów partii i rewolucji. Koncepcje Lenina są zbyt bogate i wszechstronne, aby je moŜna
    było omówić w jednym krótkim rozdziale czy opisać w sposób wyczerpujący w sformalizowanym języku teorii cybernetycznej.
    Analogicznie teŜ przeprowadzonej przeze mnie cybernetycznej analizy walki politycznej nie naleŜy traktować jako ogólnej
    teorii ani teŜ ogólnego wykładu całokształtu problemów związanych z walką polityczną, a rozwaŜań na temat sterowniczo-
    społecznych problemów propagandy nie moŜna uwaŜać za ogólny wykład teorii albo socjotechniki propagandy.
    Cybernetyczny punkt widzenia wymagał ode mnie odpowiedniego doboru materiału. Obraz zjawisk społecznych dany
    nam przez cybernetykę społeczną czy obraz kultury ukształtowany przez cybernetykę kultury moŜna porównać do czarno –
    białej fotografii: pomija on wiele szczegółów, ale w pewnym zakresie moŜe być bardzo dokładny. Mimo wielu ulepszeń
    fotografia czarno – biała nie osiągnęła doskonałości zdjęć kolorowych czy form trójwymiarowych, ale spełnia swe zadanie w
    wypadku, gdy kolor i grubość nie odgrywają istotnej roli, są obecnie niemoŜliwe do osiągnięcia z wymaganą dokładnością lub
    odwracają uwagę od zasadniczej treści. Podobnie nikt nie proponował, aby akwaforty Rembrandta wykonać w kolorze lub
    5
    płaskorzeźbie. Sytuacja cybernetyki społecznej jest analogiczna.
    takich ma ograniczony zasięg.” Rolę, jaką np. spełnia cybernetyczna teoria układów samodzielnych w cybernetyce
    społecznej, moŜna porównać do roli matematyki w fizyce – stanowi jej najsilniejsze, ale nie jedyne narzędzie.
    Niejednokrotnie juŜ zaobserwowałem, Ŝe kiedy przedstawia się teorię dotyczącą zjawisk społecznych, niektórzy
    humaniści wywodzą Ŝale nad tym, co zostało pominięte. Oczywiście, kaŜdy naukowiec chciałby zrozumieć i wyjaśnić jak
    najwięcej, ale mając do wyboru między ogólnikowym lub błędnym tłumaczeniem wszystkiego a poprawnym wytłumaczeniem
    tylko pewnych zjawisk, wybiera to drugie.
    W związku z tym nie naleŜy w mojej ksiąŜce szukać jakiejś ogólnej teorii wszelkich moŜliwych zjawisk społecznych ani teŜ
    wyczerpującego socjologicznego opisu całości Ŝycia społecznego. Zawiera ona bowiem tylko cybernetyczną analizę pewnych
    wybranych zjawisk społecznych, które uznałem za najciekawsze i najbardziej nadające się do popularnego opisu. śycie
    społeczne jest zbyt bogate, aby jego całość moŜna było ująć w sformalizowanej teorii albo opisać w jednej niezbyt długiej
    ksiąŜce.
    Szerzej potraktowałem głównie te zjawiska, które w klasycznych naukach społecznych są stosunkowo mało opracowane.
    JeŜeli więc na przykład przy opisie róŜnych zjawisk społecznych kładłem nacisk na opis procesów informacyjnych, to nie
    dlatego, bym nie przywiązywał wielkiej wagi do, powiedzmy, procesów gospodarczych w ich aspekcie energomaterialnym, alewyłącznie dlatego, Ŝe procesy informacyjne w społeczeństwie są dotychczas stosunkowo mało zbadane, a teoria przekazu
    informacji w społeczeństwie nie jest jeszcze tak rozwinięta jak np. ekonomia.
    Czytelnik musi teŜ zdawać sobie sprawę, Ŝe w mojej ksiąŜce analizuję zjawiska kultury społecznej ze swoistego punktu
    widzenia – z punktu widzenia procesów sterowania społecznego. Dlatego teŜ, jeŜeli na przykład w rozdziale VI
    przeprowadzam cybernetyczną analizę procesu powstawania i rozwoju ruchów społeczno – politycznych, w której
    wykorzystuję prace W. I. Lenina, to nie naleŜy traktować tego rozdziału jako próby cybernetycznego ujęcia całokształtu
    koncepcji Lenina dotyczących problemów partii i rewolucji. Koncepcje Lenina są zbyt bogate i wszechstronne, aby je moŜna
    było omówić w jednym krótkim rozdziale czy opisać w sposób wyczerpujący w sformalizowanym języku teorii cybernetycznej.
    Analogicznie teŜ przeprowadzonej przeze mnie cybernetycznej analizy walki politycznej nie naleŜy traktować jako ogólnej
    teorii ani teŜ ogólnego wykładu całokształtu problemów związanych z walką polityczną, a rozwaŜań na temat sterowniczo-
    społecznych problemów propagandy nie moŜna uwaŜać za ogólny wykład teorii albo socjotechniki propagandy.
    Cybernetyczny punkt widzenia wymagał ode mnie odpowiedniego doboru materiału. Obraz zjawisk społecznych dany
    nam przez cybernetykę społeczną czy obraz kultury ukształtowany przez cybernetykę kultury moŜna porównać do czarno –
    białej fotografii: pomija on wiele szczegółów, ale w pewnym zakresie moŜe być bardzo dokładny. Mimo wielu ulepszeń
    fotografia czarno – biała nie osiągnęła doskonałości zdjęć kolorowych czy form trójwymiarowych, ale spełnia swe zadanie w
    wypadku, gdy kolor i grubość nie odgrywają istotnej roli, są obecnie niemoŜliwe do osiągnięcia z wymaganą dokładnością lub
    odwracają uwagę od zasadniczej treści. Podobnie nikt nie proponował, aby akwaforty Rembrandta wykonać w kolorze lub
    płaskorzeźbie. Sytuacja cybernetyki społecznej jest analogiczna.

  256. Listwa said

    @ 250 Macko

    Wyjaśnij Macko skąd przeszkoda że zrozumieć sie nie możemy.
    Nie chodzi o to że mnie jakaś definicja drażni. Definicja pieniądza – pieniądz to informacja jest niepełna i niekompletna.
    I nie odrzucam że pieniądz to informacja, twierdze (jak też teoretycy pieniadza) że pieniądz to coś jeszcze .
    M. In
    środek wymiany,
    miernik wartości,
    przechowywanie wartości po naukowemu tauteryzacja

    zaprzeczysz?
    a to nie wszystkie funkcje jaki pełni pieniądz.

    Dlaczego miałbym w imię socjocybernetyki zaprzestać traktować pieniądz i rozumieć pieniądz takim jakim jest a ograniczyć go do inforamacji?

  257. Boydar said

    Panie Listwa

    Dwa lata temu sformułowałem w Gajówce myśl, że pomiędzy wizytą Mojżesza na górze Synaj a przyjściem na świat Pana Jezusa, musiało się zdarzyć COŚ. Coś co określiło czas 0 BC. Wydaje się że to Pan Jan kopnął mnie wówczas w kostkę, ostrzegając bym nie zaglądał za parawan. To ja dzisiaj powiem Panu bez owijania w bawełnę, że tym czymś był właśnie system sterowania społeczeństwem dopracowywany przez „naszych naukowców” (jak to sympatycznie określił Pan Maćko w {241} – **) prawie na podobieństwo bomby uranowej Hitlera. Gdyby im się udało to bez przeszkód wcielić w życie, szanse cywilizacji zmalały by do zera. Bóg to wiedział zawsze i widział wtedy. Dał nam Swego Syna aby uchronić ludzkość przed nieuchronnym kolapsem. Tak uważam. Dlatego jak ten elew na egzaminie oficerskim powtórzę – będę strzelał.

  258. JerzyS said

    „Jest coś takiego jak intuicja katolicka (często o tym mówi Stanisław Krajski, ten co pisze dużo o masonerii)”

    Nie ma niczego takiego jak intuicja katolicka!
    Jest intuicja, lub jej nie ma.

    Z intuicją katolicką, to tak jak ze sprawiedliwością społeczną .
    Jeśli jedna od drugiej się różnią, to czym jest ta pierwsza, a czym jest ta druga?

  259. Listwa said

    @ 255 Macko

    „Religia i etyka zajmuja w niej wysoka pozycje”

    – czyli co ?
    Jęsli nauka to tylko tam gdzie nie ma filozofii i sztuki i tylko tam gdzie są dowody naukowe, czyli powtarzalne i matematycznie mierzalne i w przypadku socjocybernetyki sprowadzone do informacji. .

  260. wanderer said

    re.249

    Nie trzeba Panie Gajowy. Czuje, ze czuje sie Pan rozdrazniony moim drazeniem tematu. Prosilbym o wyrozumialosc dla nas prostaczkow, nie kazdy ma podobny intelekt.

    Szkoda tylko ze wpis Pana Macko 241 nie ukazal sie na samym poczatku dywagacji czym jest cybernetyka, uniknelibysmy 3/4 wpisow w tym temacie, bo widze ze nie tylko mnie to interesowalo czym to sie je, jak rowniez zbieznosci z szeroko pojeta logika, z czym zgodzilismy sie z Panem Macko.

    Inaczej mowiac, zamiast tlumaczyc krok po kroku od punktu pierwszego czym jest cybernetyka i socjocybernetyka i gdzie ma zastosowanie trzeba bylo od razu palnac od punktu powiedzmy czterdziestego. Bo my profani nie nadazamy czasami.

  261. Nie chwytam. Dupki blade. Jak tak można? Zostawcie się qrwa w milczeniu.

  262. Marucha said

    Re 253:
    Wydaje mi się, że doc. Kossecki starał się opisywać społeczeństwa niekoniecznie katolickie, nawet niekoniecznie wyznające jakąkolwiek religię. Szukać reguł niezależnych od wyznawanej wiary.

    Re 260:
    Ależ nie byłem w ogóle na Pana rozdrażniony. I nie przesadzajmy z tym moim intelektem.

  263. Pitagoras said

    261 minuta ciszy

  264. Listwa said

    @ 258 JerzyS

    A jest tylko jedna medycyna, czy jest tez:
    chirurgia, Endokrynologia, epidemiologia, geriatria, ginekologia, neurochirurgia, pedriatria , urologia i wiele innych ?

    samej chirurgii jest z 7 przynajmniej np. chirurgia naczyniowa.

    A skąd pan twierdzi że nie może być odmiany tzw intuicji katolickiej?

  265. Pitagoras said

  266. Listwa said

    @ 261 Zbigniew Kozioł

    A dlaczego dupki?. Sądzę że pan Kossecki jest zadowolony że tyle nowych osób jest zainteresowanych jego dorobkiem i zaczyna go poznawać. Nic to nie umniejsza powadze jego osoby i chwili jego śmierci. Zwłaszcza że juz jest chyba pochowany.

  267. socjalnacjonalista said

    Hańba tym Polakom którzy są w stanie mówić złe słowa o Kosseckim. Żydomedia rozumiem, ale że strony Ruchu Narodowego czy NOP-u, lub innych nacjonalistów nic nie wspominają. Ci co wieszają na nim psy, są pospolitymi zmanipulowanymi osobnikami. Zastosowano wobec ich mózgów cybernetykę 🙂
    W obliczu zagrożenia powrotem żydowstwa w KOR można było, a nawet trzeba było współpracować z państwem, niedoskonałym ale polskim. Trzeba było odrzucić antagonizmy i bronić się przed powrotem żydostwa. Czy Gomułka mordował przedwojenne elity? Nie! A Żydzi przed 1956 roku tak i to masowo! Solidarność i KOR to przyczyny gehenny narodu polskiego, kierownictwo ich to zwykła agentura USA, finansowana przez nich. To, że Kossecki działał w socjalizmie to nie zarzut. PRL po 1956 roku był wielokrotnie bardziej suwerenny niż IIIRP.
    On mówi, że nie współpracował z SB. IPN też zamieścił sprostowanie. Akta to prawdopodobnie żydowska fałszywka.

    A nawet jeśli nie. Donosy na Kuczyńskiego i Michnika byłyby dobre. Zwłaszcza w latach 60-tych gdzie żydowscy mordercy Polaków zaczęli udawać opozycję,ala Klub Krzywego Koła oraz zdołali sobie podporządkować część etnicznie polskiej inteligencji.

    Z zagrożeniem trzeba walczyć, choćby przez współpracę z SB. Po 1956 mieliśmy do czynienia z państwem rządzonych przez Polaków. Donosy na tych syjonistów (choć prawdopodobnie nieprawdziwe) przyniosły by Kosseckiemu i tak chwałę. Jak dla mnie.

    Tak samo postąpiono wobec Tadeusza Bednarczyka, który podczas wojny ratował żydów. GW oskarżyła go bezpodstawnie o….. kolaborację z III Rzeszą. Poręba wypadł z kultury za nazwanie okrągłego stołu układem Michnika i Kwaśniewskiego, za to że miał odwagę powiedzieć, że ostateczne odsunięcie zwyrodnialców od władzy w 1968 roku było dobre
    i Takie są zagrywki żydostwa. Dlaczego? Grunwald był naprawdę groźny dla syjonistycznego lobby. Tak jak i zszargana pamięc o nim.

  268. @266

    Nie można tak. Razi mnie to. Was nie? A to odpieprzcie się ode mnie i od tego co myślę. Człowiek umarł parę dni temu. zaś…

    nie trawię tego.

  269. Boydar said

    Swoją drogą ciekawy przyczynek, a przecież nie jesteśmy w Indiach.

  270. wanderer said

    re261

    O co sie Panu rozchodzi? Jezeli ja nie nadazam to draze temat a nie wale na oslep epitetami. Moze w czyms pomoc?

  271. Marucha powinien zamknąć ten wątek. Tymczasowo.

  272. Pitagoras said

    Panie Boydar – mogę, bo nie o głównym wątku się wypowiadam.
    Tak — tak właśnie sobie o Panu myślę!

  273. fiesta said

    re: 202,
    Panie gajowy,
    Dlaczego pan nie dyskutuje n/t podanych przeze mnie informacji (komentarze 188 i 189), ale okresla te informacje mianem „kupy” ?

    To niezyjacy juz J.Kossecki prowadzac gre psychologiczna polegajaca na manipulowaniu podawanymi informacjami reklamowal 3 kupy: Margulisa vel „gen.Jaruzelskiego” i 2 Kalksteinow vel Kaczynskich, na co ja nie dalem sie nabrac.

    Poza tym w opinii J.Kosseckiego, sady i prokuratura PRL i post-PRL rzekomo nie mieli i nie maja odpowiedniego przeszkolenia z zakresu postepowania dowodowego, wiec nie mogly prawidlowo osadzac i wydawac wyrokow.
    Faktem z kolei jest, ze caly system sadowniczy PRL i post-PRL-owski byl i jest organizacja przestepcza, a na dodatek SKORUMPOWANY i sprawy sa zalatwiane po znajomosci, czyli bandyci komunistyczni chodza po ulicy, a za wybryk chuliganski lub kradziez przez osobe nie powiazana z ukladem rzadzacym zostaje sie przykladnie ukaranym.

    Prosze zapoznac sie z informacjami jakie podaje J.Kossecki:
    Komu naprawde sluzyl gen. Jaruzelski?

    Jozef Kossecki o UE, polityce Kaczynskich itd

    A tutaj jest odpowiedz na manipulacje J.Kosseckiego:
    KRYPTO-SYJONISTA L.Kaczynski

    Niejawne spotkanie W.Jaruzelskiego z D.Rockefellerem w 1985r – Nowy Jork,USA
    http://www.videofact.com/jaruzelnyc3.html
    http://powiewswiezosci.neon24.pl/post/127263,pakt-jaruzelski-rockefeller-25-wrzesnia-1985-r
    AFERY PRAWA I BEZPRAWIE
    http://www.aferyprawa.eu/
    STOWARZYSZENIE PRZECIW BEZPRAWIU SADOW I PROKURATUR
    http://www.aferyibezprawie.org/
    BEZPRAWIE A PRAWO – PATOLOGIA SYSTEMU SADOWNICTWA
    http://www.kurierpieninski.pl/aktualnosci/10-kurier-pieninski-ikony/1481-afery-prawa-bezprawie-a-prawo.html

    Dla mnie autorytet stanowi PRAWDA HISTORYCZNA, a nie ludzie i to samo radzilbym panu, panie gajowy.

  274. Listwa said

    @ 271 Zbigniew Kozioł
    To już lepiej odmawiać: Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie.

    Z zamykania wątku nikomu nic.

  275. wanderer said

    re267 Socjalnacjonalista

    „W obliczu zagrożenia powrotem żydowstwa w KOR można było, a nawet trzeba było współpracować z państwem, niedoskonałym ale polskim. Trzeba było odrzucić antagonizmy i bronić się przed powrotem żydostwa” – zgadzam sie z Panem, wspomnialem o tym rowniez kilkadziesiat postow wczesniej.

  276. Boydar said

    „Siadaj synu, ja do Rasiaka mówię”.

    Moja wyzierająca jak sobota spod niedzieli zawiść, skierowana było do Pana Maćko; nie każdy może zapoznać się z wynikami ich prac ot tak – „… Nasi naukowcy długo debatowali nad pojęciami, definicjami, procedurami dowodowymi. Wyniki ich prac są opublikowane i warte poznania …”

  277. Pitagoras said

    Swoista korelacja nastąpiła a’ propos słów NICKA
    Zdanie nie kasuję, mimo wszystko!

  278. Boydar said

    Miłe ciepło rozlewa mi się po całym tłustym cielsku ilekroć Pan Pitagoras o mnie myśli. Zachęcam, więcej i intensywniej.

  279. fiesta said

    re: 202
    Odpowiedz jest na stronie:
    http://forum.suwerennosc.com/viewtopic.php?f=35&t=486&start=90

  280. Pitagoras said

    Służę waćpanie!

  281. A idźcie w w diabły.

  282. Boydar said

    „Cooo ? Już tam idę, siostro !”

    Pan Zbyszek zawsze taki szarmancki, szczerze zazdroszczę siły charakteru.

  283. Listwa said

    @ 281 Zbigniew Kozioł

    Panie Zbigniewie! Tak się nie godzi. Proszę zmienić „życzenia”.
    To prosta droga do robienia sobie problemów.

  284. No nie można tak!

    Dzięki JO pójdę teraz kupić sobie piwo do kawałka mięsa z patelni.

  285. Boydar said

    Ty, Fiesta, Ty jesteś bardziej jebnięty niż ustawa przewiduje. Oprócz tego że jebnięty to jeszcze dyletant. Wkleiłeś 8 linków i WordPress cię zablokował z automatu. Przyszedł Gajowy Marucha i komentarz wpuścił. Popatrz na czasy jeśli umiesz patrzeć. Zamiast pomyśleć i poczekać, Ty qurwa po jakichś forach swój debilizm wyciągasz bezwstydnie i jeszcze komuś opinie szargasz. Wypierdalaj.

  286. Dextra said

    Miałem przyjemność być na kilku wykładach Pana doc. Józefa Kosseckiego.
    Kilkakrotnie gościli mnie Państwo Kosseccy w swoim mieszkaniu, gdzie z Panem Docentem rozmawialiśmy o cybernetyce społecznej.

    Pan doc. Kossecki mówił w taki sposób, aby jego wiedza mogła dotrzeć do każdego.

    Wiem że Panu docentowi Józefowi Kosseckim bliska była Tradycja Katolicka, o której też rozmawialiśmy.
    Gdy państwo Kosseccy otrzymali ode mnie książki: bpa Bernarda Tissier de Mallerais „Marcel Lefebvre Życie” oraz ks. Klausa Gambera i O. Benedykta Jacka Huculaka OFM „W stronę Pana!” bardzo się ucieszyli i długo rozmawialiśmy o Tradycji Katolickiej.

    Ciekawy jest wykład Pana Docenta na temat Trójcy Przenajświętszej – https://www.youtube.com/watch?v=O5bpBCEKbKE.

    Pani Profesor Elżbiecie Kosseckiej składam wyrazy głębokiego współczucia z powodu śmierci Jej męża.

    Znając stosunek Pana doc. Kosseckiego do wiary, jestem pewien że niedługo będzie w Niebie, gdzie będzie orędował za nami (Polakami i Polską).

    Proszę wszystkich Katolików na forum Gajowy Marucha o miesięczną modlitwę w intencji duszy śp. Pana docenta Józefa Kosseckiego.

    Niech Aniołowie zawiodą Pana docenta Józefa Kosseckiego do Raju.
    Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie.

  287. Easy Rider said

    Ad 228 – Macko.

    …najlepiej aby prosba byla troche uscislona, np. jak cybernetyka mi sluzy w… wychowaniu dzieci? Fiestowaniu? Miesiaczkowaniu?

    We wkładaniu członka do pochwy też?

    Coś mi się zdaje, że mamy sytuację jak z bohaterem pewnej komedii Moliera, który nie wiedział, że całe życie mówił prozą. Tak samo, praktycznie nikt nie wie, że używa socjocybernetyki, dopiero trzeba było światłego kapłana i jego akolitów, aby to ciemnemu ludowi uzmysłowić.

    —————–
    Jest Pan pewien, że Pan wie wszystko, o czym pisał doc. Kossecki?
    Admin

  288. Boydar said

    Tu ma Pan słuszność, Panie JO; zamiast powiedzieć jak człowiek „idźta w pisdu”, Pan Zbigniew jak Twardowski, pomocy u Czarnego szuka.

  289. Toronto said

    re: 21 (Borys),

    Wspolpraca z agenturami okupanta Polski, jakim byl ZSRR, ktory narzucil w Polsce dyktature komunistyczna w 1945r to KOLABORACJA I ZDRADA, a nie zaden „czyn chwalebny” – wspolpraca z okupantami Polski byla karana wyrokiem smierci przez polskie podziemie niepodleglosciowe – prawdziwie polska reprezentacje i obroncow narodu polskiego.
    Anglia i USA nie byly krajami okupowanymi jak Polska, wiec twoje porownanie jest bledne, czyli bezsensowne i glupie, co tez cie demaskuje.

    SB (dawne MBP-UB) bylo organizacja przestepcza, pracujaca na potrzeby totalitaryzmu komunistycznego, zarzadzanego przez polskojezycznych zydow.

    Ujjj… jaka chwalebna bezkompromisowość…
    Admin

  290. wanderer said

    Eee, Pan Zbigniew tylko tak sie na nas droczy. A ja go i tak lubie 🙂

  291. Pitagoras said

    Pan Zbigniew może wie więcej i słyszy więcej niż słowa piosenki?

  292. Pitagoras said

    Nie – przepraszam, miało być to:

  293. Boydar said

    Panie Easy, spalił Pan dowcip.

  294. Easy Rider said

    Ad 292 – Pietia Goras.

    Pięknie śpiewa, tylko co ten tekst ma wspólnego z oryginałem S@G? Ale może ja nie myślę socjocybernetycznie?

  295. Pitagoras said

    294 – wszystko ponoć jest Poezją?

  296. Pitagoras said

    Easy Rider – no dobra, patrząc w oczy docenta w głównym wpisie, prosiłem Go, jeśli będzie miał taką możliwość, aby po mojej śmierci spotkać się choć na chwilę i naprawdę szczerze spojrzeć sobie w oczy zadając sobie nurtujące pytania,
    oby do tego doszło!

  297. Boydar said

    To już tylko Pan Zbigniew.

  298. Pitagoras said

    Duch Zbigniewa?
    Dla mnie będzie to nawet Pan profesor, ale też i zwykły człowiek!

  299. Easy Rider said

    Ad 293 – Boydar.

    Może powinienem był zmienić kolejność akapitów, ale w takiej kolejności naszły mnie myśli i tak to w ferworze dyskusji zapisałem, nie przypuszczając, że z tego mógłby powstać dowcip. Zresztą, całe to „socjo-cyber” to jeden wielki dowcip i trudno tutaj jeszcze coś oryginalnego wymyślić.

  300. Macko said

    Fajnie jest. Zdrowy rozsadek poparty odrobina nauki pozwala na rozpoznanie kto kim jest. Kto jakie wartosci reprezentuje. Równiez kto pisze po paru glebszycmalo Pana wie.h…
    289 – W SB/UB bywali Polacy. Nie wszyscy mordowali, niektórzy próbowali ratowac. Po 1945r odbudowywano POLSKE. Niektórzy skonczyli w strukturach wladzy jako agenci oporu, jako patriotci, nawet przypadkiem. Trudno to uczciwym bedac, zanegowac.
    287 – Easy Rider – duzo jeszcze moze sie Pan nauczyc. Maciej Wegrzyn pisze o organizmie ludzkim jako o systemie autonomicznym i analizuje z pozycji systemowej co sie dzieje z akumulatorem w czasie jajeczkowania. Kazdy moze sie nauczyc wiecej. Na prawde.
    267 – Socjalnacionalista . hanba Polakom, racja. A co sajaninom? agentom wplywu? 😉 Nie ma powodu aby tego typu obecnosci nie brac pod uwage, jak i nie zapytac sie, czy Pana Józefa np.nie otruto? Nie mozna wykluczyc o ile sie nie zna przebiegu choroby.

    256 Listwa – jak pisalem, spotkala sie Pani z definicja P=I dzisiaj, to nowosc. Proponuje zaczekac tydzien.
    Siejac przypomne Pani slowa zmoim komentarzem:
    „”” Nie chodzi o to że mnie jakaś definicja drażni. Definicja pieniądza – pieniądz to informacja jest niepełna i niekompletna.

    I nie odrzucam że pieniądz to informacja, twierdze (jak też teoretycy pieniadza) że pieniądz to coś jeszcze..
    M. In
    środek wymiany, – pieniadz informuje co ile kosztuje
    miernik wartości – informuje jaka jest wartosc
    przechowywanie wartości po naukowemu tauteryzacja – przechowuje sie informacje o stanie posiadania

    Prosze mi podac przyklad w którym pieniadz nie jest informacja.

    Moge sie zgodzic, ze zloto, monety, nawet papier jest, poza informacja, mjeszcze czyms innym, Ale pieniadz w banku to juz TYLKO informacja.

    Przy okazji – czym jest informacja?
    😉

  301. karlik said

    Ad.289 ” Współpraca z agenturami okupanta Polski, jakim był ZSRR, który narzucił w Polsce dyktaturę komunistyczna w 1945r to KOLABORACJA I ZDRADA, a nie żaden „czyn chwalebny”
    To zależy oczywiście kto ocenia..
    Oceniać jedynie można czy było to dobre dla Polski czy nie…
    Ale ja się Panem ,Panie Toronto zgadzam…

  302. Macko said

    Cos sie powyzej zabalaganilo, przepraszam… wcielo mi linie ..

    http://www.kte.psl.pl/kmsre.htm

    ROLA EUROPY ŚRODKOWEJ
    W PROCESACH INTEGRACYJNYCH
    – ujęcie cybernetyczne

    1. Czy, dlaczego i jaka integracja jest Europie potrzebna?
    Niezbędność europejskiej integracji wynika z konieczności:
    – przezwyciężenia kryzysu globalnego,
    – nadania procesom globalizacyjnym normalnego (nie patologicznego) charakteru,
    – dostosowania europejskiej gospodarki do wymagań efektywnego i ekospołecznie użytecznego stosowania osiągnięć nauki i wysokiej techniki,
    – opanowania umiejętności trwałego rozwoju europejskich społeczności.

    2. Kryzys XX wieku
    Europa od początku XX wieku podlega oddziaływaniom permanentnego kryzysu światowego systemu społeczno-gospodarczego. Kryzys ten przebiega „falująco” – jest przeplatany okresami pozornej „prosperity” (1945-1970 – „welfare state”, od 1989-? -„pogoda dla bogatych”, 20-80%). Kryzys ten w drugiej połowie XX wieku przerodził się w kryzys globalny. Został on zapoczątkowany światowym kryzysem ekologicznym, czyli przekroczeniem zdolności środowiska przyrodniczego do samoodtwarzania się w postać zgodną z potrzebami życia człowieka.
    O występowaniu kryzysu globalnego świadczą:
    A – bezwzględna degradacja środowiska przyrodniczego, jako skutek bardziej szybkiego degradowania przez człowieka przyrody, aniżeli jest ona regenerowana lub jest w stanie sama się regenerować;
    B – wyczerpywanie źródeł deficytowych zasobów naturalnych, nadmiernie, a częstokroć nieracjonalnie zużywanych, zbyt powolne zapewnianie dostępu do ich źródeł alternatywnych;
    C – szybsze dewaluowanie się – moralne starzenie – form życia (do niedawna poprawnych, lecz już niezgodnych z nowymi jego uwarunkowaniami), aniżeli stwarzane są formy nowe, zgodne z powstającymi uwarunkowaniami życia.
    Towarzyszy temu:
    – zwiększanie możliwości patologicznego bogacenia się, bez twórczego wkładu w dobro wspólne (zorganizowana przestępczość, wielkie operacje: spekulacji giełdowych, lichwiarskiego zadłużania, wykupu majątku za bezcen i in., eksport zanieczyszczeń),
    – obniżanie się poziomu jakości życia znacznej części światowej społeczności (depopulacja, pogarszanie opieki społecznej, w tym zdrowotnej, bezrobocie, bezdomność, inne formy marginalizacji).

    3. Istota kryzysu globalnego:
    – niezgodność stosunków społecznych z osiągniętym poziomem rozwoju nauki i techniki oraz ludzkich kwalifikacji,
    – zdewaluowana, moralnie zdegradowana egoistyczna aksjologia – „wzrostu kosztem otoczenia”, dopuszczająca przerzucanie kosztów bogacenia się na społeczne lub przyrodnicze otoczenie podmiotów działalności społeczno-gospodarczej,
    – niedostosowanie form życia społeczno-gospodarczego do współczesnej sytuacji zmian szybko zachodzących – wraz z rozwojem nauki i techniki – w uwarunkowaniach życia ludzi i przyrody,
    – ekonomika informacyjnie niesprawna, krótkowzroczna, mało elastyczna, bez kompleksowego rachunku korzyści i kosztów działalności społeczno-gospodarczej (w tym jego elementów społeczno-przyrodniczych),
    – brak obronnej (a zarazem rozwojowej) równowagi pomiędzy silną i słabą częścią światowej społeczności oraz w układzie: człowiek – przyroda..

    4. Sposoby przezwyciężania kryzysu globalnego
    Kryzys ten może być przezwyciężany dwojako, poprzez:
    I – brutalną walkę o dostęp do kurczących się źródeł deficytowych zasobów, darwinizm społeczny, ekofaszyzm, trwałe strukturalne bezrobocie, kulturowe ujednolicanie, fizyczną eksterminację słabszych narodów i grup społecznych, budowę orwellowskiego, totalitarnego społeczeństwa informacyjnego, albo
    II – intensywny rozwój nauki, techniki i kultury, upowszechnianie ich osiągnięć, tworzenie warunków i stymulowanie powszechnej, intelektualnej, ekospołecznie użytecznej aktywności twórczej, partnerską, dla dobra wspólnego współpracę, synergię trwałego rozwoju (opartą na intensywnie pomnażanej wiedzy i kulturowej różnorodności), budowę ekohumanistycznego społeczeństwa informacyjnego.
    Deficyt materialnych zasobów życia (w tym zasobów ekologicznych) można eliminować dwojako, poprzez:
    – zmniejszanie poziomu konsumpcji i ilości słabszych użytkowników deficytowych zasobów, albo
    – racjonalizowanie zużywania zasobów oraz zwiększanie intelektualnej, innowacyjnej aktywności twórczej, umożliwiającej dostęp do zasobów alternatywnych w miarę wyczerpywania aktualnie dostępnych.
    Sposobem I – darwinizmu społecznego – tego kryzysu nie można przezwyciężyć. Sposobem tym nie można bowiem zwłaszcza wyeliminować negatywnych skutków szybkiego dewaluowania się (wraz z rozwojem nauki i techniki) form życia już niezgodnych z nowo powstającymi jego uwarunkowaniami. Wielka intensywność procesów destrukcji, towarzysząca temu sposobowi, prowadzi do pogłębiania kryzysu globalnego i upadku – w wyniku przekroczenia „granicy życia” – światowej społeczności,

    5. Dwa sposoby integracji europejskiej:
    A – ekofaszystowski, darwinizmu społecznego,
    B – ekohumanistyczny.
    Ekohumanizm, to powszechne, nauką i wysoką techniką wspomagane partnerskie współdziałanie dla dobra wspólnego wszystkich ludzi – społeczeństw rozwiniętych i opóźnionych w rozwoju, bogatych i biednych – ich następców i środowiska przyrodniczego.

    6. Scenariusz ekofaszystowski
    Walka o powstrzymanie wzrostu gospodarczego Europy. Odcięcie jej m.in. od wschodnioeuropejskich źródeł zasobów naturalnych. Zawłaszczanie przez silniejszych dorobku słabszych narodów i warstw społecznych. Egoistyczne oszczędzanie deficytowych zasobów poprzez „strukturalne” bezrobocie oraz ich zachowania „dla przyszłych pokoleń”. Wymuszanie przyspieszonej integracji. Wywoływanie efektu „jałtańskiego” – poprzez „rozwodnienie” Unii Europejskiej załamanie jej gospodarki. Doprowadzanie do konfliktów społecznych np. wraz z wprowadzeniem na rynek zachodnioeuropejski taniej, m.in. polskiej, siły roboczej.

    7. Scenariusz ekohumanistyczny
    I Doprowadzenie do świadomości elit realnej władzy światowej:
    – nieskuteczności we współczesnej sytuacji zmian (szybko zachodzących w uwarunkowaniach życia) darwinistycznej strategii obronnej najwyżej rozwiniętych części światowej społeczności,
    – konieczności i możliwości przezwyciężenia kryzysu globalnego poprzez przeprowadzenie ekohumanistycznej przemiany cywilizacyjnej,
    – niezbędności ukształtowania informacyjnych podstaw trwałego rozwoju światowej społeczności.
    II Utworzenie trzech, o względnie wyrównanym potencjale gospodarczym, ugrupowań integracyjnych:
    – zachodnioeuropejskiego,
    – środkowoeuropejskiego,
    – wschodnioeuropejskiego.
    III Integracja regionalna na wspólnych generalnych zasadach.
    IV Wypracowywanie w „Unii Środkowoeuropejskiej” koncepcji informacyjnych i etycznych podstaw trwałego rozwoju. Wnoszenie – jako środkowoeuropejskiego wkładu – w dzieło jednoczenia Europy wartości ekohumanizmu i współudziału w kształtowaniu jego informacyjnych podstaw.
    V Uznanie konieczności i kształtowanie silnych państw narodowych, a zarazem tworzone na zasadzie pomocniczości europejskich struktur integracyjnych – ponadpaństwowych.
    VI Wspólne, pomiędzy „Unią Środkowoeuropejską” a Unią Europejską negocjowanie warunków jednoczenia Europy – na ekohumanistycznych zasadach.

    8. Rola Europy Środkowowschodniej
    Głównym zadaniem „Unii Środkowoeuropejskiej” powinno być:
    – niedopuszczenie do darwinistycznej – ekofaszystowskiej integracji Europy,
    – doprowadzenie do podjęcia europejskiego programu budowy informacyjnych podstaw trwałego rozwoju,
    – współudział w ukształtowaniu ekohumanistycznej ekonomiki – opartej o kompleksowy rachunek korzyści i kosztów działalności społeczno-gospodarczej – dalekowzrocznej, elastycznej, rezerwotwórczej, ekospołecznie sprawiedliwej,
    – stworzenie systemu powszechnej pracy ekospołecznie użytecznej.

    Patrz także: http://www.psl.org.pl/kte lub http://www.tg.com.pl/kte .
    Lesław Michnowski Cybernetyk i inżynier, projektant komputerowej automatyzacji przemysłu, twórca cybernetyki rozwoju. Autor ekohumanistycznej tezy: aby żyć w sytuacji zmian – tak szybko współcześnie zachodzących w uwarunkowaniach życia wraz z rozwojem nauki i techniki – konieczny jest ROZWÓJ RAZEM, a nie dalszy WZROST KOSZTEM OTOCZENIA (społecznego lub przyrodniczego).

    Poszukuje informacyjnych i społeczno-gospodarczych uwarunkowań trwałego rozwoju (sustainable development) oraz godnego życia wszystkich ludzi – bogatych i biednych – wspomaganych nauką oraz wysoką techniką, w harmonii ze środowiskiem.

  303. Macko said

    Wojna informacyjna:
    http://www.eioba.pl/a/3jp0/wojna-informacyjna
    Jeśli Kali palnąć kogoś maczugą, zgruchotać mu czaszkę i zabrać jego krowy, to jest to wojna energetyczna, ale jeśli Kali przekonać kogoś, żeby sam mu przyprowadził swoje krowy, to jest to wojna informacyjna.
    W wojnach energetycznych pokonuje się wroga fizycznie w otwartej walce, maczugą, mieczem lub pociskiem samosterującym. Różnica polega tylko na stopniu stechnicyzowania użytego oręża. Skutkiem ubocznym wojny energetycznej są straty w ludziach i zniszczenia substancji materialnej.
    W wojnie energetycznej walczące strony niszczą przeciwnika na jasno określonym froncie. Uderzenia są szybkie, potężne, widoczne i odczuwalne. Ideałem jest Blitzkrieg, „kiedy pancerne zagony przerywają linię frontu i omijając punkty oporu, zmierzają prosto przed siebie, w głąb terytorium wroga, do jego miast, mostów, fabryk, lotnisk, portów, magazynów, ośrodków łączności i dowodzenia.”[1]
    W wojnach informacyjnych „narzuca się przeciwnikowi swoją wolę innymi środkami niż działania militarne”.[2] Obezwładnia się go informacją – otumania się działaniami wywiadu, podszeptem agentury wpływu, propagandą i manipulacją, a potem bierze się go w poddaństwo.
    W wojnie informacyjnej zniewala się społeczeństwo stopniowo. Trwa to latami. Polem walki jest ludzka świadomość.
    W pierwszej fazie, wyznaczona do podboju społeczność jest demoralizowana, żeby złamać jej moralny kręgosłup. W kolejnych fazach, burzy się obowiązujący w niej od wieków porządek wartości, potem pozbawia się ją poczucia własnej godności, zakłamuje osiągnięcia przodków, wpaja poczucie ogólnej niemożności, by wreszcie zniechęcić do stawiania oporu, przekonując, że wszelki sprzeciw jest bezsensowny, bo trzeba płynąć z prądem, a nie żyć zaściankową przeszłością.
    cd na linku

  304. JerzyS said

    Proponuje przeniesienie wszystkich głosów z tej dyskusji do nowego tematu.

    Tu powinny zostać tylko:

    Zmarł docent Kossecki

    Posted by Marucha w dniu 2015-11-19 (czwartek)

    Dziś, 18 listopada 2015 r, zmarł docent Józef Maria Stefan Ferdynand Kossecki herbu Rawicz, urodzony 18 stycznia 1936 r. w Kaliszu.

    Józef Kosecki był inżynierem budownictwa przemysłowego, politologiem, cybernetykiem społecznym, dziennikarzem, publicystą, nauczycielem akademickim i politykiem.

    Urodził się w rodzinie oficera Wojska Polskiego Stefana Kosseckiego (1889-1940) i Jadwigi z domu Zaremba herbu własnego (1895-1979).

    Był znakomitym uczonym, wykładowcą, popularyzatorem nauki, promotorem kilkuset prac naukowych, patriotą, działaczem narodowym, założycielem Narodowej Akademii Informacyjnej. Do ostatnich chwil życia niezwykle aktywny, wygłaszał prelekcje, opracowywał nowe zagadnienia, doradzał.

    Jego największą zasługą jest prawdopodobnie stworzenie dziedziny wiedzy, Cybernetyki Społecznej – nauki o procesach, celach i metodach sterowania społeczeństwem – na bazie Polskiej Szkoły Cybernetyki.

    Módlmy się za Jego duszę.

    Polecam witryny:
    http://www.socjocybernetyka.pl/
    http://naiwarszawa.pl/
    Wiele wykładów doc. Kosseckiego można znaleźć na Youtube.

    GM

    i informacja o dacie i miejscu pogrzebu

    Wczoraj zmarł nasz kochany Docent Kossecki, pogrzeb będzie w środę 25.11.

    Pogrzeb odbędzie się w środę – to jest 25 XI AD 2015 – o godzinie 12.00 na Cmentarzu Północnym na Wólce Węglowej (ten sam cmentarz, na którym pochowani są Koledzy Pana Docenta
    – prof. Marian Mazur
    i reżyser Bohdan Poręba).
    Msza Święta w kaplicy sala A.
    Doczesne szczątki Pana Docenta zostaną złożone do grobu Jego matki Jadwigi Kosseckiej (W – VI-4-1 13/14).
    Wdowa – Pani profesor Elżbieta Kossecka – prosiła przekazać, iż z powodów technicznych w najbliższym czasie na nagrobku nie pojawi się nazwisko Pana Docenta.

    Ewentualna mapa dojazdu

    jako głos informujący !
    Do czasu pogrzebu powinien zostać na czołówce

    Nowy temat, który założy Gajowy może służyć do dyskusji

    Teraz już za późno przerabiać wszystko… – admin

  305. Pitagoras said

    Nikt chyba nie myślał, że Ten temat dotrwa 303 wypowiedzi.
    Nie wiem czy słusznie, ale czuję, że ta piosenka ma głębszą myśl.
    292, nie umiem tego wytłumaczyć!

  306. Macko said

    Boydar dobrzes napisal na temat Fiesty. Celnie choc z grubej rury. Co prawda nie widze tu, ale na maila dostalem i aprobuje. Glównie z powodu linków jaki powklejal, ale wróg mojego wroga.. etc.

  307. Toronto said

    re: 267 (socjalnacjonalista z WPS Zieminskiego i Kosiura)

    S.Kossecki kolaborowal z okupantami i dyktatorami Polski – vide przynaleznosc do PZPR (organizacji zbrodniczej, przemianowanej z KPP, ktora byla obca agentura w Polsce), ORMO (w stopniu majora), SB (tajny wspolpracownik), dziennikarz udzielajacy sie na lamach Trybuny Ludu (organ prasowy KC PZPR) i w innej prasie komunistycznej PRL etc.

    Polska byla i nadal pozostaje pod zydowska okupacja od 1945r – vide slowa W.Gomulki:
    „Nie obrażajcie się panowie, że my wam tylko ofiarujemy miejsca w rządzie, takie jakie sami uważamy za możliwe. Myśmy bowiem gospodarze (…). Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy (…). Władzy nie oddamy dlatego, aby naród polski nie spotkała nowa zguba, jaka mu grozi w wypadku fałszywej linii politycznej, którą próbuje narodowi narzucić reakcja (…). Zniszczymy wszystkich bandytów reakcyjnych, bez skrupułów. Możecie jeszcze krzyczeć, że leje się krew narodu polskiego, że NKWD rządzi Polską, lecz to nie zawróci nas z drogi”.
    W okresie miedzywojennym W.Gomulka prowadzil wroga dzialanosc komunistyczna przeciw niepodleglej Polsce i byl skazywany na wiezienie oraz kolaborowal z zydowskimi komunistami w Polsce i ZSRR.

    22 czerwca 1946 W.Gomulka wziął udział w naradzie wraz z Bolesławem Bierutem i doradcą sowieckim przy MBP płk. Siemionem Dawidowem, na której omówił techniczne szczegóły fałszowania wyników referendum ludowego – w taki sposob komunisci „wygrali” wybory w 1946r w Polsce.

    Polak W.Gomulka to zbrodniarz komunistyczny, ktory kolaborowal z komunistami zydowskimi. A stojac na czele PPR kierowal komunistyczna partyzantka AL i GL oraz aparatem bezpieczenstwa, ktore zwalczalo polskie podziemie niepodleglosciowe we wspolpracy z NKWD i Smiersz.

    Prosze tez nie oglupiac i nie wmawiac Polakom, ze po 1956r Polska rzadzili Polacy, bo to jest nieprawda – vide sklad osobowy KC PZPR i owczesnych wladz, jak chociazby premier J.Cymmerman vel Cyrankiewicz.

    W 1956r po dojsciu do wladzy, W.Gomulka zakazal podawania informacji o zbrodniach w Katyniu i o zbrodniach komunistycznych na Polakach, a na poczatku lat 1960-tych wyrzucil religie KK ze szkol i prowadzil walke z KK.

    W 1968r W.Gomulka i M.Moczar (ukrainiec Diomko z MBP-UB i morderca Polakow) przeprowadzili mala czystke w aparacie wladzy z powodu ujawnienia sie zydow-syjonistow w 1967r (wojna egipsko-izraelska), ktorych uznali za element szkodliwy dla polityki PRL i ZSRR, ale zydzi-syjonisci opuszczajacy PRL mogli ze soba wszystko zabrac.

    W 1968r W.Gomulka popieral interwencje wojsk UW w Czechoslowacji – tamtejsi komunisci chcieli zreformowac system i uniezaleznic sie od dyrektyw Moskwy oraz zaprowadzic wlasny ustroj socjalistyczny na wzor Jugoslawii.

    Pozniej byl grudzien 1970 i zbrodnie komunistyczne na Wybrzezu (z polecenia W.Gomulki) z powodu strajkow robotniczych wywolanych drastyczna podwyzka cen zywnosci przez rzadzacych komunistow, o ktorych „socjalnacjonalista” nie wspomina, tak jak nie wspomina o zbrodniach komunistycznych na zolnierzach polskiego podziemia niepodleglosciowego w latach 1945-1956, w ktorych bral udzial „towarzysz” Wieslaw.

    W 1989r doszlo do POROZUMIENIA pomiedzy zydami z PZPR, a zydami z Solidarnosci i KOR w Magdalence i przy „Okraglym Stole”, na co Polacy nie mieli zadnego wplywu, poniewaz miedzy dwoma grupami zydow toczyly sie rozmowy zakulisowe dotyczace podzialu wladzy i wplywow w Polsce – juz w 1988r nomenklatura komunistyczna i spec sluzby rozkradaly polski majatek narodowy, bo wiedzialy o nadchodzacych zmianach ustrojowych i przygotowywaly dla siebie zaplecze finansowe i materialne w nowym systemie – vide afery, ktorych nikt nie rozliczyl do dzis.

    PODSUMOWANIE

    Prosze nie robic z komunistycznego wywrotowca i bandyty zaprzedanego Moskwie W.Gomulki polskiego bohatera narodowego.
    Tarcia partyjne wewnatrz partii komunistycznej KPP-PZPR uwazam za sprawy wewnetrzne i malo istotne dla Polski i narodu polskiego, poniewaz ideologia komunistyczna (marksistowsko-leninowska), ktora kierowala sie partia komunistyczna PPR-PZPR byla wymierzona w panstwo narodowe jakim byla Polska i narod polski o tradycjach chrzescijanskich i wolnosciowych.

  308. Toronto said

    re: 307
    p.s. Chodzi o J.Kossecki (nie S.Kossecki).

  309. Macko said

    Tonto z Toronto – Pan nam powie, co mozna bylo robic pod okupacja sowiecka? Walczyc zbrojnie? Czy rozsadzac system od srodka lub chocby dzialac dla dobra Polski i Polaków?

    Biorac pod uwage, ze caly CCCP zostal stworzony przez Niemców aby wyelimnowac wroga z wojny a przez zydowskich banksterów z Wall Street aby obrabowac Rosje, zniewolic jej ludzi i miec zyski z ich niewolniczej pracy.
    Jeslis nie tak Tonto z Toronto, to musisz wasc po anglijsku umiec czytac – po przeczytaniu ksiazki Suttona
    https://archive.org/details/WallStreetAndTheBolshevikRevolution_201505

    Jesli ktos nie zna podstaw geopolitycznych makropolityki w XXw no tak mysli monotematycznie jak wasc.

  310. Marucha said

    Re 307:
    Panie Toronto, czy my się już skądś nie znamy? Pana „bezkompromisowe” i dość prymitywne poglądy brzmią znajomo…
    Wciąż Pan zwalcza komunizm?

  311. Toronto said

    re: 301 (Karlik)
    Ja rozwazalem sprawe z polskiego punktu widzenia i bralem pod uwage stosunek ZSRR do Polski od dnia 23 sierpnia 1939r (tajny uklad Hitlera i Stalina wymierzony w Polske – IV Rozbior Polski).

  312. Przecław said

    #307. Panie Toronto, na przyszły raz, jak będzie Pan obsmarowywał polskich patriotów, ten link może się przydać https://www.youtube.com/watch?v=1hrTgESbwXw 9-letni wnuczek moich znajomych podaje instrukcję jak uruchomić polskie znaki. Warto skorzystać, lepiej późno niz wcale !

  313. Toronto said

    re: 310
    Panie Marucha,
    Ja jestem zwolennikiem polskiego ustroju narodowego, ktory opiera sie polskich tradycjach slowianskich i chrzescijanskich oraz polskiej polityce narodowej.
    Poniewaz komunizm, judaizm, islam, libertynizm, syjonizm, masoneria, imperializm, obce agentury, zydowskie banki, obcy kapital etc stanowia zagrozenie dla polskiego ustroju narodowego, wiec obowiazkiem kazdego Polaka i Polki jest walczyc z tymi zagrozeniami.

    W/g mojego rozeznania, komunizm nie skonczyl sie w Polsce w 1990r, poniewaz:
    1. Kazdy zyd to komunista, a dobry komunista to martwy komunista.
    2. Nie bylo rozliczenia komunizmu w Polsce, a byla nomenklatura komunistyczna uwlaszczyla sie polskim majatkiem narodowym.
    3. Unia Europejska to nowa komuna, ktora jest kontrolowana przez miedzynarodowke syjonistyczna i kontroluje Polske.

  314. Toronto said

    re:310
    p.s.
    Jesli pan nazywa moje polskie poglady narodowe „prymitywnymi” to pan i pana idol J.Kossecki jestescie JUDASZAMI.

  315. Toronto said

    re: 309 (Macko),

    Panie Macko,
    Wystarczylo byc biernym w czasach dyktatury komunistycznej PRL, solidaryzowac sie ze zniewolonym narodem polskim, nie wstepowac do czerwonych organizacji, milicji, ormo, lwp, spec sluzb etc, nie chodzic na glosowania i rocznice komunistyczne, nie sluchac w radio i nie ogladac w TV komunistycznej propagandy etc.
    A majac czas nalezalo spedzac go ze znajomymi i rodzina na wspolnych spotkaniach i dyskutowac o historii i sprawach Polski oraz tworzyc wlasne kolka zdobywania wiedzy – tak doksztalcali sie Polacy w czasie okupacji niemieckiej.
    Czyli jak pan widzi, byly i sa sposoby na walke z komuna, ale to wymaga silnego charakteru i polskiej swiadomosci narodowej – kolaboracja z okupantem Polski to zdrada i ja nie znajduje usprawiedliwienia dla J.Kosseckiego, ktory poszedl na wspolprace z okupantem komunistycznym, podczas gdy ludzie honoru jak mjr Szendzielarz „Lupaszko” i jego ugrupowanie bili sie o wolna Polske i na tle bohaterskiej walki mjr Szendzielarza, J.Kossecki to JUDASZ.

    Panie Macko, ZSRR to ZYDOWSKI TWOR od samego poczatku, ktory powstal za pieniadze zydowskich bankierow (Rothschild, Rockefeller, Schiff, Morgan, Kuhn, Loeb, Harriman, Warburg etc) i z ZSRR mial sie rozlac komunizm na cala Europe i swiat, poniewaz komunizm mial byc ideologia, poprzez ktora zydzi mieli zapanowac nad calym swiatem i gojami – o celach rewolucji pisal wczesniej niemiecki zyd K.Marx w manifescie komunistycznym (1848r), a pan tu probuje przypisac Niemcom jakas wieksza role w utworzeniu ZSRR lub w zniszczeniu Rosji i podsuwa mi pan swojego „autoryteta” A.Suttona, ktory w/g mojej opinii jest przecietnym historykiem i nie podaje wielu rzeczy n/t przygotowywanej przez zydostwo rewolucji w Rosji, co mialo miejsce juz w 1905r, ale ta rewolucja nie udala sie zydom i zaplanowali nastepna, ktora miala miejsce w 1917r.
    Tworczosc A.Suttona znam z lat 1990-tych (od 20 lat) i to nie sa dla mnie rewelacje, ktorymi pan sie zachlystuje, poniewaz sa lepsi od A.Suttona, jak np. A.Ramsey, B.Freedman, V.Surge, A.Williams, N.Sukhanow etc, ktorzy pisali na te tematy w latach 1920-tych, 1930-tych i 1950-tych, kiedy zydostwo nie kontrolowalo wydawnictw i prasy w takim stopniu jak dzis.
    Poza tym, gdyby pan znal historie i znal sie na geopolityce to po pierwsze nie pominalby pan REWOLUCJI W ROSJI w 1905 roku o czym A.Sutton w ogole nie pisze, ani nie pominalby pan WOJNY ROSYJSKO-JAPONSKIEJ rozpoczetej w 1904 roku, o czym A.Sutton tez nie pisze, ani I-go swiatowego zjazdu syjonistow w 1897r od czego powinien zaczac swoja ksiazke A.Sutton, ale tez o tym nie pisze i dlatego PAN TEZ O TYM NIE PISZE, BO NIE ZNA PAN HISTORII I POLEGA TYLKO NA TYM CO PAN PRZECZYTA I PROBUJE INNYM ZAIMPONOWAC.
    Pan probuje mnie pouczac, a sam wychodzi na durnia.

    REWOLUCJE I WOJNY BYLY ZAPLANOWANE PRZEZ ZYDOW, a reszte powinien sie pan sam domyslec, tym bardziej, ze juz napisalem o tym powyzej, czego pan nie znalazl u A.Suttona i nie wie, a niewiedza jest oznaka ciemnoty panie Macko.

    MORAL:
    Zydostwo chcialo zalatwic Rosje w 1905r z pomoca Japonii, Anglii, Turcji i Niemiec, wywolujac jednoczesnie rewolucje w Rosji finansowana oczywiscie przez ZYDOWSKICH BANKIEROW, ktorzy oplacili nawet szkolenie terrorystow, ktorzy przewodzili rewolucji w Rosji w 1905r.

    p.s.
    Napisz pan do A.Suttona, zeby uzupelnil swoja ksiazke o podane przeze mnie informacje i nie wprowadzal czytelnikow w blad.

    Pierdu pierdu…
    Admin

  316. Macko said

    Toronto – zgoda co do zródel zla – natomiast odrzucanie prac Kosseckeigo, Grunwaldu, LND i wielu innych patriotów walczacych o Polske od wewnatrtz systemu jest dowodem wyjatkowego pustoglowia zeby nie powiedziec gorzej. Nie uspraweidliwia panskich prymitywnych ocen to ze pan zna historie dzialan o dominacje nad swiatem zydostwa od czasów babilonskich.
    Zeby bylo jasne: kazdy agent wplywu czy szpieg podaje sie za patriote. Zlodziej pierwszy krzyczy lapac zlodzieja. Czyli krytykowanie zydów to jeszcze za malo.
    Podobnie czyni agentura w sprawie Michalkiewicza, Macierewicza czy JPII.

    Test – co Pan by zrobil z polskim agentem II wydzialu pracujacym w GRU do 1956r? potepil za wspólprace z wrogiem?
    eh.. rece opadaja

  317. Toronto said

    re: 312 (Przeclaw),
    Jesli pan nazywa J.Kosseckiego patriota, to podaje pan polprawdy, poniewaz J.Kossecki byl PRL-owskim patriota, a takze komunistycznym patriota, bo byl czlonkiem zbrodniczej partii komunistycznej (PZPR).
    Logiczne ?
    Wiec takimi samymi PRL-owskimi patriotami jak J.Kossecki, byli: Margulis vel Jaruzelski, Gomulka, Diomko vel MOczar, Cymmerman vel Cyrankiewicz, Siwak, Kiszczak etc etc.

  318. socjalnacjonalista said

    Toronto, czemu nie trollujesz już na WPS? Teraz nękasz Gajowego?

  319. Marucha said

    Panie Toronto,
    Acz z częścią Pana poglądów się zgadzam, pozostała część jest tak dalece niekompatybilna z profilem Gajówki, że niestety musimy się rozstać. Nazwanie mnie „judaszem” to tylko margines kwestii.

  320. mars said

    Ten wpis p. Toronto przepuszczam. A niech się wypowie.
    Admin

    re: 316 (Macko),
    W swoich wykladach, a obejrzalem ich tylko 2 , bo nie bylo wiekszej potrzeby, o czym pisalem wczesniej J.Kossecki prowadzi gre psychologiczna i poprzez pojedyncze przyklady probuje wmowic sluchaczom, ze np. W.Jaruzelski byl anty-sowiecki, poniewaz spotkal sie z D.Rockefellerem w N.Y w 1985r i zgodzil sie z nim na wspolprace i w ten sposob uratowal Polske przed sowietami, co bylo w interesie Polski – to jest proba przywrocenia Jaruzelskiemu dobrej opinii i przekonania sluchaczy, ze Jaruzelski nie byl taki zly i chcial dobrze dla Polski i Polakow.

    Otoz, w ten sam sposob mozna napisac o A.Hitlerze, ktory w czerwcu 1941r napadl na ZSRR i wyzwolil Kresy wschodnie spod okupacji sowieckiej, co tez bylo w interesie Polski, i ten przyklad tez swiadczy, ze A.Hitler nie byl taki zly – tu tez sa celowo pominiete inne fakty historyczne, na niekorzysc Hitlera, zeby go pokazac w pozytywnym swietle.

    Oczywiscie J.Kossecki pomija caly szereg negatywnych faktow o Jaruzelskim i dla osoby, ktora nie ma wiekszego pojecia kim naprawde byl Jaruzelski, ta nieswiadoma osoba jest w stanie uwierzyc J.Kosseckiemu, ktory przeciez jest Polakiem, patriota i ma nawet tytul naukowy etc etc, ale dla mnie obeznanego w temacie jest to po prostu manipulacja umyslami nieswiadomych Polakow, a dla zwolennikow Jaruzelskiego, J.Kossecki jest jak zbawienie, poniewaz dodaje im wiary w mit o „dobrym” Jaruzelskim.

    Szerzej n/t manipulacji medialnej i umyslowej mowi J.Bezmenow (byly agent KGB), ktory przeszedl przeszkolenie specjalistyczne i pracowal w dezinformacji i dywersji ideologicznej.

    Panie Macko,
    Prosze zapoznac sie z historia organizacji PAX i co robili dzialacze tej organizacji na czele z B.Piaseckim w kolaboracji z komunistami do 1956r, a wywodzacy sie przeciez z przedwojennego Ruchu Narodowo-Radykalnego.
    W tym samym czasie NKWD i Smiersz w kolaboracji z MBP-UB, KBW i MO czyscili kraj z polskich patriotow do 1956r, co konczylo sie smiercia, kalectwem, torturami, wiezieniem, wywozka na Syberie etc.

    Po strajkach sierniowych 1980r zapanowala lekka odwilz polityczna i we mnie tez wstapila nadzieja, ze bedzie lepiej, ale ta nadzieja zgasla pod koniec grudnia 1980r, kiedy rzadzacy komunisci przyslali list z Warszawy, ale nie odpowiedzieli na postulaty stoczniowe na co mieli 4 miesiace czasu tylko poprosili o kolejne 3 miesiace czasu na odpowiedz, co ja uznalem za szydzenie z narodu i granie na czas.
    Pod koniec marca 1981r przyszedl drugi list od komunistycznej ekipy rzadzacej w Warszawie, ktora wysmiewala postulaty stoczniowe i wowczas wpadlem w taka zlosc, ze gotow bylem wyciac komunistow w pien.
    Oczywiscie nastapil rozlam w Solidarnosci, poniewaz Szczecin chcial ponownie rozpoczac strajk generalny, a Gdansk, gdzie byl Walesa wycofal sie z ponownego strajku generalnego.
    Po przeanalizowaniu sytuacji powzialem decyzje wyjazdu z PRL, zeby nie marnowac swojego zycia i rodzinie.

    Solidarnosc liczaca okolo 10 milionow czlonkow byla nadzieja dla Polakow, ale na skutek dzialan „Bolka” Walesy pozostaly zludne nadzieje.

    Teraz niech sobie pan Macko przypomni jak na tym wyszedl Grunwald oraz jego zalozyciele i czlonkowie, kiedy Grunwald stracil wsparcie Siwaka, Olszowskiego, Kociolka etc z PZPR.
    Np. J.Kossecki poszedl pracowac przy KC PZPR, w ORMO, w sztabie generalnym LWP, MSW (dawne WSI), a przestal byc czlonkiem PZPR w chwili jej rozwiazania w 1990r.
    Kolejny czlonek Grunwaldu i czlonek PZPR B.Poreba wrocil do dzialanosci zawodowej.
    T.Bednarczyk z zawodu „szewc” podawal sie za „AK-wca”, a po wojnie pracowal krotko w MBP.
    Pozniej podawal sie za „profesora” i „badacza” problemow zydowskich, pulkownika w legionach Pilsudskiego, a dosluzyl sie rangi pulkownika LWP.

    Odpowiedz na test
    Przesluchal i wszystko nagral, a nastepnia analizowal i weryfikowal poznane informacje.

  321. JerzyS said

    „…Jeżeli o mnie chodzi to jestem za powrotem do standardów Polski okresu międzywojennego
    – naprawdę niepodległej
    – gdy na broń palną o kalibrze do 6 mm nie trzeba było żadnych pozwoleń, ani nawet rejestracji.

    Gdy mój śp. Brat ukończył 11 lat dostał w prezencie na gwiazdkę tzw. wówczas flower
    – czyli jak to się nazywa kbks o kalibrze 5,6 mm
    i nikomu krzywdy nie zrobił tylko polował na szczury i uczył się strzelać.

    Panie miały tzw. damskie pistolety o kalibrze 6 mm, których też nie musiały rejestrować
    i to była o wiele lepsza gwarancja obrony przed przemocą niż nawet obecna tzw. konwencja przeciw przemocy.
    Feministki powinny mnie tu poprzeć.
    Pozdrawiam
    J. Kossecki”

  322. NICK said

    No.
    No, no, no.
    W połowie czytania nalałem sobie drinka. Wermut z odrobiną spirytusu. Wyrób własny. Kostki LODU dwie. Z własnej studni. No.
    Dzielę się LODEM. Ochłoda.
    Zostałeś sam, Lubelaku, z oceną mi najbliższą. Przepraszam.
    NIC więcej nie napiszę. Poza drobną uwagą do kogoś, kto napisał w innym wątku, że ś.p. Docent Kossecki jest spadkobiercą jeszcze większej świętości Konecznego.
    Pomieszanie z pomyleniem… .

  323. socjalnacjonalista said

    307 Toronto.

    Ja nie gloryfikowałem Gomułki, napisałem tylko raz że nie mordował już polskiego „podziemia”. Nie czynię z niego bohatera, co najwyżej „mniejsze zło”. Niepotrzebny ten referat. Wiem to, ponieważ mój dziadek – żołnierz wyklęty, został wypuszczony w 1956, mało tego, został kierownikiem w zakładzie betoniarskim, dorobił się mieszkania,motoru, potem samochodu, do dzisiaj mieszkam w tym mieszkaniu z dziećmi…. Wypuszczono również takich bohaterów jak pilot Skalski. Co do Gomułki trzeba oczywiście mieć wątpliwości. Wg. Szcześniaka został poznany ze swoją żoną żydówką przez biuro matrymonialne kojarzące zdolnych Polaków z żydówkami. Brał więc udział w przysposabianiu Polaków do syjonistycznego lobby.
    Co innego „Grunwald” i Kossecki. Nie oszukujmy się były tylko dwie drogi:
    -przystąpienie do amerykańsko-żydowskiego antypolskiego spisku (KOR, kier. NSZZ)
    -próba zmiany państwa oddolnie przez opanowanie aparatu.
    Jeszcze jedna Inna droga była – całkowita bierność.

    Jeśli nie docenia pan, że tylko Grunwald nazywał żydostwo po imieniu (tu Kossecki był jednym z najbardziej zachowawczych,może nawet zbyt), to proszę chociaż przyznać, że ZP Grunwald był mniejszym złem, w stosunku do amerykańskiej agentury.

    Proszę też przyznać, że jednak PRL był wielokrotnie bardziej suwerenny od III RP.

    Panie Toronto ja jestem narodowym socjalistą, więc proszę się nie dziwić, że lepiej było dla mnie zreformować socjalizm,aby uczynić go narodowym i niepodległym (plus pewne elementy wolnego rynku), niż najpierw zamienić socjalizm na żydowski kapitalizm, a potem walczyć o socjalizm narodowy. Logiczne.

    PS. Nie należę do WPS.

  324. Kar said

    re:Toronto

    ..Toronto jest mi bliskie,…bo mieszkalem w Kitchener..

    Toronto szybkie pozdrowka z 401

  325. Macko said

    Toronta – przepraszam, juz nie bede obrazac. Co nie znaczy ze nie spróbuje Pana przekonac, ze sie myli.
    Np. Wstawia Pan cos takiego jak „dzialania Bolka”. Bolek to bezmyslna kukielka sterowana przez SB.
    Jaruzelski – postac trudna do uchwycenia, zgoda. Antykomunista na pewno – zabral Polske PZPRowi a podarowal ja Rckefellerowi. Zdracja jak nie patrzec, choc w 1981r uratowal nas od napasci Rosjan i DDRowców i na pewno byl sterowany przez wysoce wyspecjalizowany sztab doradców.

    Rockefeller steruje tak ONZ jak i CFR czyli duza czescia Swiata. Zmanipulownie generala jakiegos jest dla jego ekipy fraszka. Robia to w przerwie na kawe.

    Nieskonczenie gorszym zdrajca byl Kiszczak, bo oddal Polske w rece Niemiec.

    Natomiast sa dokumenty, ze Jaruzelski przyczynil sie do uratowania Polski od inwazji sowieckiej w 1956r co pozwolilo socjalistom patriotom przejac czesciowo wladze i uratowac od smeirci z rak zydowskich siepaczy wielu Polaków.

    Jesli Pan tego nie widzi, nie rozumie, no to, niestety, bede musial Pana uznac za fanatyka bez zdolnosci korelacyjnych i cala dyskusje straci sens bo z opetanymi zadza zemsty czy natchnionymi nie da sie porozumiec dopóki trwa amok.
    Pan chce dobrze, prawdopodobnie, ale popelnia bledy logiczne co jest szkodliwe dla procesu poznania prawdy i rozwoju mysli patriotycznej.

    321 JerzyS – Jasne! Bron jest bezcenna. Np. w USrAelu, 90% zaatakowanych kobiet posiadajacych bron palna unika gwaltu. 60% posiadajacych brona biala. 35% walczacych z napastnikiem. 4% blagajacych o niezgwalcenie.
    Kazdy moze miec bron pod reka, luk, katane, scyzoryk, bolec, srobokret. Policaj nas nie obroni.

    322 Nick. Po co to „k”?

    323 socjalnacjonalista pisze: ja jestem narodowym socjalistą.
    Interesuje mnie to podejscie. Cos wiecej przy okazji. Macko.
    Tylko nie tu!

  326. gość said

    Pogrzeb doc. Józefa Kosseckiego w środę w W-wie.

    Pogrzeb 25.11.2015 r godz. 12.00
    sroda

    Cmentarz Północny- Wólka Węglowa

    Dom Przedpogrzebowy

    Sala A

    kwatera W VI

    4113/14

    http://rzeczpospolita.neon24.pl/post/127538,zmarl-jozef-maria-stefan-kossecki

  327. NICK said

    Teraz to się nieco zjarzyłem (od jarać na ogniu) , Maćku Panie. Gdzie Pan widzi „k”?
    Jest okazja? To korzystam. I pytam: napisałem tak? Nudzi mnie udowadnianie… .

    Dlatego raz kolejny zastrzegam. Mogę nie odpisać.

    Nudzi mnie odpisywanie. Tym, którym zrozumiale odpisałem. Wielekroć.

  328. Macko said

    Nic

  329. Boydar said

    @ Pan NICK

    Nic to …

  330. Macko said

    Dla ciekawych o cybernetyce prosto i klarownie:

  331. Boydar said

    Ja pass. Jednak dostrzegam i pozytywy. Jeżeli wykłady z cybernetyki dla ekip trzymających Polaków za twarz wyglądały tak jak ten z propozycji Pana Maćko (330), to możemy spać spokojnie. A Panu Węgrzynowi należy się pomnik; jak partyzantom BCh za wysadzenie niemieckiego pociągu z amunicją

  332. Macko said

    O Cybernetyce troche wiecej: https://www.youtube.com/watch?v=dP-rwndgJKk

  333. Easy Rider said

    Okazuje się, że istnieje również „cybernetyka ekonomiczna”

    http://www.kierunki.net/cybernetyka-ekonomiczna

    po której to absolwent może zostać m. in. „inżynierem wiedzy”. Może, w miarę rozwoju tego obiecującego kierunku ludzkiej aktywności, doczekamy również „inżyniera duszy ludzkiej”?

  334. Macko said

    Cybernetyka = nauka o sterowaniu.
    Sterowanie = wywieranie takiego wplywu na otoczenie aby osiagnac zalozony cel.

    Kto nie steruje? Kto nie jest sterowany?
    Komu sie nie przyda wiedza o sterowniu?

  335. NICK said

    Się Pan dopraszasz? To masz. Ja mam Boga. Pana mego. Pan masz „naukę” o sterowaniu. Ta zaś jest mi potrzebna jak ‚wuj, niemyty’. Rozumiesz? (334)
    Czy może zapodać prościej, ateisto? (zmień pampersa). HUK.

    Co ma ateizm/religijność do nauki o sterowaniu?
    Admin

  336. Macko said

    Nick= 0+k
    CBDU

  337. NICK said

    Nic??? Adminie?
    Odkicam. Kic. Kic.
    Maćko. Null.

  338. Macko said


    PSC 01. Wstęp do cybernetyki społecznej i psychocybernetyki
    Inaugurujemy nowy rok akademicki. Rozpoczynamy go cyklem

    PSC – Polska Szkoła Cybernetyki

    Pierwszy wykład obejmował będzie podstawy cybernetycznej teorii systemów i procesów autonomicznych. Poprowadzi go doc. Józef Kossecki.

    Zapraszamy na nasz profil na https://www.facebook.com/harforpl

  339. Macko said

    O Teologii dzisiejszej, o niszczeniu wiary naukowo, dogmatach i rozmydlaniu podstaw wiary po II Soborze

    Kazdy jest inny, do jednego tego typu argumentacja dochodzi, do innych nie. Ja, np. nigdy nie zagran na skrzypach. Brak talentu. Ale z tego powodu nie bede gardzic tym, którzy graja z nut czy nawet ze sluchu. Kwestia uczciwosci. Kwestia etyki,

  340. Przecław said

    Pogrzeb ś.p. Józefa Kosseckiego odbył się w dniu 25.XI.2015 na Cmentarzu Północnym, przy pięknej słonecznej, acz nieco mroźnej pogodzie. Wśród licznie zgromadzonych żałobników oprócz rodziny Zmarłego dostrzedz można było Stanisława Tymińskiego. Jako pierwszy przemawiał syn Zmarłego, podkreślając Jego patriotyzm i patriotyczne wychowanie w oficerskiej rodzinie wojskowej II RP. Następnie przemawiały dwie osoby, nazwisk nie potrafię jednak przytoczyć, z których przynajmniej jeden był uczniem dr.Kosseckiego, zapowiadał on kontynuację dorobku naukowego Zmarłego, zachęcał też do odwiedzenia grobu ś.p.Mazura, również znajdująceo się na Cmentarzu Północnym, uczonego kórego teorię rozwinął ś.p. Józef Kossecki.

  341. A jednak. NICK zrobił. Zamyślenie.

    Panie Przecławie, Pan dostaje moje listy email? Bo ja coś jakby muszę.

  342. Maćko said

    Szkoda ze nie moglem byc na pogrzebie. Dziekuje bardzo za Pana slowa.
    Pozostaje nam obowiazek krzewienia wiedzy, jego idei i dalsza walka o Polske i polskosc.
    Infowar trwa.
    Uklony
    Macko z Santiagówka

  343. Przecław said

    #341.
    Dzięki Panie Maćko. Proszę wybaczyć moją ciekawskość, czy „Santiagówko” oznacza Santiago, stolicę Chile ?

  344. JerzyS said

    Właśnie dopiero przed chwilą wróciłem do domu z pogrzebu.

    To co mnie zasmuciło to , to , że „liczebne ” w Polsce ,
    to są mecze na stadionach, pielgrzymki religijne i, … i patriotyczne pochody.!

    Kształtujemy przyszłość podeszwami, a mózg wysyłamy na wakacje!
    (grzech lenistwa)

    Pogrzeb był skromny, a liczebność?
    Poza rodziną i grupą najbliższych przyjaciół,,
    byli jeszcze młodzi ludzie ,
    a ich ilość była odwrotnie proporcjonalna mała w stosunku do daru ,
    który pozostawił nam ś.p. Józef Kossecki!.

    No cóż, nie każdy wie, – co to Talenty.
    Nie każdy zna przypowieść o talentach!
    Nie każdy wie co to znaczy wdzięczność!

    Taki człowiek, takiej klasy i takich talentów, jakim był ś.p. doc. Józef Kossecki, – rodzi się raz na sto lat.!

    Niestety Polacy docenią to, … – dopiero za sto lat!

  345. Macko said

    Oups… ladnie i dlugo napisalem a tu… post cannot be posted 😦

  346. Macko said

    A! Odblokowalo sie….
    Przeclawie, tak, tegoz samego, Santiagówka Górnego. Zapraszam na wino jak po drodze, czym chata bogata.

    JerzyS – od nas zalezy – przy sporej ilosci pracy, reklamy, propagandy, PR czy chocby i neuromarketingu mozemy ustawic dorobek Mazura, Kosseckiego, NAI czy PSC na piedestale, sprawic, ze modne bedzie wsród Polaków wiedziec, rozumiec, bronic sie przed nawalem dezinformacji manipulacyjnej destylowanej przez massmendia.
    Dzialanie sieciowe bez centrów sterowania ale z licznymi wezlami nadajcymi kierunek dzialania lokalnym grupom formowania opinii Polaków moze nabrac niepohamowanego impetu jesli przekroczy mase krytyczna.

    Pomimo szkodliwej dzialalnosci pozytecznych igorantów i szkodliwych agentów musimy informowac i przekonywac. Wszedzie gdzie sie da. Facebook jest calkiem przydatny… wojna informacyjna na nim wrze.
    Szakale poszczekuja, hieny sie smieja a karawana idzie dalej.
    Serdecznosci z odleglosci
    Macko

  347. pawel said

    Ś.P Józef Kossecki ważne informacje wykład
    http://tagen.tv/vod/2014/06/wyklad-jozefa-kosseckiego-nai/

  348. Maćko said

    https://marucha.wordpress.com/2014/10/02/polska-jest-mniej-suwerenna-niz-w-okresie-prl/

  349. Maćko said

    Czy mógłby Pan Docent Czytelnikom naszego portalu wyjaśnić, czym jest cybernetyka społeczna i sterowanie społeczne?

    – Cybernetyka społeczna jest nauką o procesach sterowania społecznego. Przez sterowanie rozumiemy przy tym wywieranie celowego wpływu na określone zjawiska.

    Jak wyglądają osiągnięcia Polski w tej subdyscyplinie?

    – Polska cybernetyka społeczna wyprzedza w tej dziedzinie dosłownie resztę świata, przede wszystkim dlatego, że opiera się na stworzonej przez głównego twórcę polskiej szkoły cybernetycznej – Mariana Mazura, cybernetycznej teorii systemów autonomicznych, którą uogólniłem tworząc teorię procesów autonomicznych, czyli takich które mają zdolność do samosterowania i mogą – w pewnym zakresie – przeciwdziałać jej utracie. Zarówno człowiek, jak i suwerenne państwo narodowe są właśnie takimi systemami – procesami.

    Dlaczego więc cybernetyka społeczna nie jest nauczana na polskich uczelniach wyższych?

    – Cybernetyka społeczna nie jest nauczana na polskich uczelniach, gdyż znajomość jej praw pozwala skutecznie bronić się przed manipulacją – czyli sterowaniem, którego prawdziwy cel lub nawet sam fakt jego istnienia, jest ukryty przed obiektami manipulacji. Nic więc dziwnego, że wszyscy ludzie i organizacje, które skutecznie uprawiają manipulację, nie są zainteresowane ujawnianiem jej metod w ramach ogólnodostępnych studiów.

    Czy prawa, które opisuje cybernetyka są tym samym, co powszechnie określa się jako prawo naturalne, wedle którego powinno funkcjonować społeczeństwo? Czy rzeczywistość społeczno-polityczna może być trwała, jeśli zaprzecza prawom opisanym przez cybernetykę?

    – Prawa wykrywane przez cybernetykę społeczną mają charakter obiektywny, nie zaś postulatywny, tzn. istnieją i działają niezależnie od tego czy ludzie je znają czy też nie. Rzeczywistość społeczna opiera się w pewnym stopniu na tych prawach. Ich znajomość umożliwia ludziom wykorzystywanie tych praw, tym łatwiejsze i skuteczniejsze, gdy inni ich nie znają.

  350. Krzysztof Nowak said

    Polish Fighter Who Bared Auschwitz Atrocities Gets Warsaw Monument | | | | | |

    |

    | | | | Polish Fighter Who Bared Auschwitz Atrocities Gets Warsaw Monument — A monument to a non-Jewish Polish resistance fighter Capt. Witold Pilecki was unveiled in Warsaw. The monument… | |

    |

    |

    Dlaczego NIC nie jest tutaj wspomniane ze Witold Pilecki jest jednym z szesciu-tysiecy i szejset POLAKOW wyroznionych w YAD-VASHEM??

  351. Krzysztof Nowak said

    Film about 1946 Jewish pogrom in Kielce goes on release | | | | | |

    |

    | | | | Film about 1946 Jewish pogrom in Kielce goes on release “Bogdan\’s Journey” (Polish title „Przy Planty 7/9”) is the title of a new documentary film on… | |

    |

    |

  352. Otylia Zigman said

    RDZENNI POLACY DOBRZE ZNAJĄ TĄ PRAWDĘ, JAK TO NKWD WYPĘDZAŁO ŻYDÓW Z POLSKI DO IZRAELA,WŁAŚNIE W TYM OKRESIE POWOJENNYM, NIECHĘTNYCH TAM WYJEŻDŻAĆ, DLATEGO URZĄDZANE BYŁYW NIEKTÓRYCH MIASTACH POGROMY PRZEZ ŻYDOWSKICH NKWD-zistów!  BYŁ TO OKRES ORGANIZOWANIAPAŃSTWA IZRAEL, A  14 maja1948 roku, ŻYDZI W PALESTYNIE OGŁOSILI POWSTANIE NIEPODLEGŁEGO PAŃSTWAIZRAEL. PODOBNE POGROMY BYŁY ORGANIZOWANE TAKŻE W INNYCH KRAJACH I RZĄDZĄCY W POLSCE DOBRZETEN PROBLEM ZNAJĄ. POMIMO TO W OSTATNIĄ ROCZNICĘ POGROMÓW KIELECKICH PREZYDENT ANDRZEJ DUDA obwinił Polaków za zamordowanie zydów w tym pogromie 04 lipca 1946 roku, co jest wierutnym kłamstwem!!! A póżniej mówiło budowaniu miłości i przyjażni pomiędzy Polakami i żydami. A jak można budować dobre relacje na podstawach kłamstwa???To coś dla nas normalnych ludzi nowego i niezrozumiałego, trzeba by się na nowo narodzić i zostać  wychowanym w innymjakimś pokrętnym duchu i innej cywilizacji, dzisiaj nam nie znanej, to naprawdę jest bardzo trudne co Prezydent wymaga……..I teraz jest prośba; abyśmy pisali do Rządu i protestowali o niewydawanie tego nowego zakłamanego filmu w świat!!  A kto tamnas posłucha i przychyli się do naszej prośby, skoro Prezydent to kłamstwo uprawomocnił w 70-tą rocznicę Pogromów Kieleckichi nikt z Polaków oficjalnie na to nie zareagował? Nie wiadomo dlaczego, tak zezwalamy na nasze traktowanie, w innych podobnychprzypadkach historycznych także, dla przykładu historia w Jedwabnem i wiele innych. W tych krzywdzących nas oskarżeniach jestpewien cel, cel rzucania nas na kolana i straszne zniewolenie, związane być może z eksterminacją Narodu Polskiego…………. Przemówienie Prezydenta można uzyskać przez Google: „Przemówienie Prezydenta A.Dudy wygłoszone podczas obchodów 70-tejRocznicy Pogromów w Kielcach”. Otylia

Sorry, the comment form is closed at this time.