Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Litwa zawiesza połączenie kolejowe między Wilnem a Moskwą

Posted by Marucha w dniu 2015-12-12 (Sobota)

Koleje Litewskie zawieszają bezpośrednie połączenie kolejowe między Wilnem a Moskwą – poinformowano na oficjalnej stronie litewskiego przewoźnika kolejowego.

Od 13 grudnia przestanie kursować pociąg Wilno-Moskwa. Po raz ostatni odjedzie do Wilna z moskiewskiego dworca 12 grudnia, a do Moskwy dzień wcześniej.

Do rosyjskiej stolicy będzie można dotrzeć jedynie pociągiem relacji Kaliningrad-Moskwa-Kaliningrad. Do niego będą doczepiane wagony Kolei Litewskich.

http://pl.sputniknews.com

Śmieszne, sezonowe państewko „Litwa”… 
Admin

Komentarzy 47 to “Litwa zawiesza połączenie kolejowe między Wilnem a Moskwą”

  1. JerzyS said

    Dobra wiadomość!

  2. Macko said

    Co w niej dobrego?

  3. adam ryglowski said

    Ano właśnie J.E. ADMIN .
    Teraz „krzyżacy” im nie pomogą.
    Biznes z dużym klientem (?), – a może partnerem w biznesie jest dla normalnego Państwa podstawą .
    Kto ma potrzbę, – to i saniami pojedzie.

    Pohitlerowsskie skunksy niech dochodzą na wolnym ogniu do dna-
    -m.in. za Polaków, którzy tam byli (i są) od stuleci

  4. Parva said

    W dawniejszych czasach tu ,gdzie mieszkam,używało się takiej „inwektywy”; wredny, jak Litwin , zawzięty ,jak Litwin,albo cholerny Litwin. było wtedy już wiadomo ,że osobę ,którą tak określano była raczej nie do życia ,omijano ją z daleka.
    Nędzny i śmieszny narodek ,żyjący nienawiścią i zemstą.

  5. Salomon Morel 2 said

    A ja mam tą całą Litwę w PiSdzie. Ona już dawno powinna być wchłonięta przez bratnią Polakom Rosję, a nie ta qoor… podnosi… ciupagę i stara się komuś nią grozić… ha, ha, co za qoor… debile bałtijskie.

  6. Zerohero said

    Litwusy niby Rosji boją się, ale przy każdej okazji ją prowokują. Jeśli kosztem miliona dolarów mogą pozbawić Rosję dolara, to…wydadzą ten milion. Typowe zachowanie bezmózgiego kraju-kundla. Gruzja, Litwa, Polska, Ukraina….kundle Waszyngtonu.

  7. Guła said

    Ta, ruskim na złość likwidują połączenie? A może z Wilna do Moskwy (i po drodze) niewielu jeździ co wskazywało by na powody ekonomiczne. Tym bardziej że jest zgoda na przyłączenie litewskich wagonów do pociągu rad , no co ja, rzecz jasna rosyjskiego.
    No cóż na Litwie, najpewniej, zdecydowana większość – jak nie wszyscy, tak jak i w Polsce urodziła się po 45. A starsi pewni są wiekowi o ile jeszcze dychają.

    Dziwne, Parva. Słyszałem powiedzenie „uparty Litwin” (na budyniu trudno się oprzeć). A że i parva to miano komórki chorobowej destruktywnej, nie tylko nazwa geograficzna, to nie wiem, od czego Pan/Pani nick wywodzi.

  8. JO said

    ad.7.
    „uparty Litwin”

    Dzis ten zwrot nalezalo by przetlumaczyc „Uparty jak Bialorusin” – bo Litwa to kiedys Bialorus.

    Dzis Litwa to powinna sie nazywac Zmudz, choc pewnie tyle tam Zmudzinow u wladzy co Rusinow na Ukranie – bo jedna i druga kraine oraz tam autochtonow morduja Zydzi/syjonisci.. – Chazarzy podszywajacy sie za „Litwinow” i ” Ukraincow”. W Polsce jest nie inaczej…

  9. JO said

    https://gajowka.wordpress.com/biala-rus-bialorus-to-litwa/

  10. revers said

  11. Guła said

    To prawda Panie JO coś Pan wyłuskał z historii. Ale, jest wiele ale, na ten przykład Białą Ruś opanowała Złota Orda. To dopiero, jak Pan zauważył Żmudzini stworzyli WKL które z wianem 1 000 000 km2 wżeniła się w Polskę tworząc potęgę nad potęgami. Wbrew woli litewskich możnowładców przypominają złośliwi. Z tego okresu pochodzi też Rzeczpospolita Polska Trojga Narodów po przekazaniu ziem u kraja WKL i grodów Czerwieńskich do dyspozycji Królestwa Polski. Znaczy koroniarzy.

  12. NICK said

    Rzekłbym Panie JO.
    Ani „litwa”, tym bardziej „białoruś” a „ukraina”? Zwłaszcza! TO jest pansłowiańska racja STANU! Nie jest?

  13. revers said

  14. marta15 said

    czyzyby kolejny Majdan, na Litwie tym razem, probuja sprowokowac?

  15. Trak said

    „Śmieszne, sezonowe państewko „Litwa”…”

    A to się złośliwie odwinęli ciemiężcom.
    Ale, sezon się kończy.

  16. Czekam said

    Przyjdzie czas, że będą na piechotę zapierdalać do Moskwy.

  17. hulsz said

    ad.10 O co chodzi w tym filmie ?Nie znam szkopskiego.

  18. wert said

    Warto dodać, że w przedrozbiorowej Litwie żyd przechodzący na chrześcijaństwo nabywał szlachectwo. Wiele litewskich rodów jest okropnie zażydzona. Chyba tylko w ten sposób można wytłumaczyć autodestrukcyjne zachowania tego kraju.

  19. reflektor said

    Ne kupyw bat’ko szapki, chaj uszy merznut…
    Ot i tyle.

  20. Trak said

    Ad 18.
    Długo tam nie nabyli, źle im było i przy najbliższej okazji dość licznie zasiedlili Białystok i okolice (fakt historyczny).

  21. NICK said

    Do tytułu:
    a kiedy zawieszą litwę?

  22. Czołgista said

    Może po prostu połączenie było nierentowne.

  23. Parva said

    @2Guła Wyjaśniam , otóż parwowiroza jest chorobą zakazną i niebezpieczną ,która atakuje przede wszystkim szczeniaki a powodoawaną przez parwowirusa ,a nie przez „komórkę chorobowa”. Parva po łacinie znaczy „mała” ot i wszystko. W ramach rewanżu chętnie „usłyszę” dlaczego Pan/Pani używa takiego ,a nie innego nicka.
    Mieszkam niedaleko granicy litewskiej więc doświadczanie „narodu” litewskiego było bardzo intensywne ,stąd taka dosadność w ich ocenie. Tego rodzaju zwroty są już mało używane ,ponieważ zmieniły się czasy .przedwojenne pokolenie jest na wymarciu P o otwarciu granic z Litwą Polacy jeżdżący na wycieczki znowu mają okazję przekonać się ,jaki stosunek Mają Litwini do Polaków,dojdzie do „aktualizacji” dawnych określeń.

  24. ikarek said

    No i co? Litwa podobno jest w junii, a nie ma ani JEDNEGO pasażerskiego połączenia kolejowego z Polską. „Hańcza” z Krakowa nie przejedzie przez granicę. Tutaj nasz rodzimy kolejowy „niedasizm” okazał się silniejszy od jeuro pejskiej przyjaźni między bratnimi krajami.
    Tak nawiasem, władze kolejowy w Polsce są nazywane „betonem”. Dlaczego? To już osobny, szeroki temat.

    http://www.rynek-kolejowy.pl/60389/hancza_nie_pojedzie_na_litwe_sprzedaz_biletow_wstrzymana.htm

  25. NICK said

    ad (7).
    Co innego „uparty litwin”; upartość; co innego zaś „oprzeć się na budyniu”; [mieć] oparcie; opieranie [się].

  26. Guła said

    #18 Panie Wert nie tyle w „przedrozbiorowej Litwie” ile w przedrozbiorowej (a szczególnie na porozbiorowych terenach – hulaj dusza) Rzeczpospolitej Polskiej.
    To robota frankistów a i „celników” działających na rzecz zaborców.
    Takiego konglomeratu narodowości jak na Kresach to nigdzie nie było. Dziwne jest to, że potrafiono jednak żyć w zgodzie. O czem od dawna pisze Pan Mecenas.
    Tak samo jest i na Litwie. To chyba tam zachowała się najliczniejsza grupa Tatarów Krymskich w tym i Karaimów których „zażywano” do ochrony – z powodów lojalności – dworów książęcych.
    Ich miejsca zamieszkania do dnia dzisiejszego to Troki. Również i Kurchany tuż przy Miednikach Królewskich i Taboryszki i Turgiele i wiele, wiele innych.
    A przecież trudno pominąć, Rusinów, Biało Rusinów, Rosjan, Żydów itd. i jak już napisano tworzących konglomerat zwany Litwą.

  27. Guła said

    #23 Parva. Na medycynie to ja się nie znam. Słyszałem to określenie nie tyle do komórki chorobowej ile do martwej tkanki. Szukał nie będę wyjaśnienia przyjmując za autorytatywne wyjaśnienie lekarza weterynarii jak mniemam.
    Co do nicka Guła – co Gule zdarzyło się już kilka razy informować; nick pochodzi od nazwy indora – z poznańskiego, a nie od znaczenia starej zrzędliwej baby kresowej.
    Rodzaj męski.

  28. Guła said

    Panie Nick to była przenośnia a i ostrzeżenie zarazem coby nie „budować na pisku” – tym bardziej na miękkim, ino na skale.. Tym bardziej, że jako budowniczy mam uprawnienia i przynależności coby w tej materii się powymądrzać.

  29. Zerohero said

    @Guła

    Skoro Litwie nie opłaca się utrzymywać połączeń kolejowych z Moskwą, a jak niektórzy piszą – również z Warszawą, to proponuję wchłonąć Litwę do jakiejś gminy w Polsce. Państwo ma sens gdy działa jak państwo a nie powiat Mąciwody.

  30. wert said

    Panie Trak, co do zasiedlenia Białegostoku (a właściwie gwałtownego wzrostu liczby ludności żydowskiej, bo byli tam wcześniej) , oraz innych terenów, to dokonało się to w wyniku stworzenia stref osiedlenia przez cara rosyjskiego. Inną sprawą jest dlaczego przed rozbiorami tak chętnie osiedlali się w miastach, przede wszystkim należy tu wskazać gnębienie ludności polskiej kosztem przybyszów. Np. w 1745 Jan Branicki na mocy przywileju oddał wszystkie kramy wokół ratusza żydom. A jak nazwać prawo zakazujące polskim kupcom handlowanie z zagranicą. Siłą rzeczy ściągano kupców zagranicznych. Trzeba również rozważyć czy sensowny był zakaz zajmowania się przez szlachtę handlem i rzemiosłem, pod groźbą utraty szlachectwa. Bo gdyby szlachcic mając synów, jednemu przekazał folwark, a drugiemu pomógł rozkręcić biznes kupiecki, to czy nie spowodowałoby to spolonizowanie patrycjatu. A tak folwark został podzielony, przez co stawał się słabszy, a w miastach rządzili obcy. Słuszną rzeczą był zakaz nabywania ziemi przez mieszczan, ale szlachcicem można było dosyć łatwo zostać, więc nie spełniał swej roli. Panie Guła, czy to było, aż tak zgodnie to dyskutowałbym, ale jeśli powstał ten konglomerat, to tylko dlatego, że państwo było słabe wewnętrznie i ściągało różny element dla „podratowania” gospodarki, co za jakiś czas wszystkim odbijało się czkawką. Owszem Żydzi, Niemcy nie mają skłonności tak jak Polacy do gwałtownych ruchów i czekają, wzmacniają swoją pozycję aż poczują się wystarczająco mocni, a gospodarz słaby więc jakiś czas był spokój. Prusy: od hołdu pruskiego krok po kroku wzmacniały swą pozycję, a Polska tymczasem przez 200 lat mogła nakryć to śmieszne państwo czapkami. Polacy wtedy również łudzili się tym, że co tam trochę żydów, że żyją spokojnie, a na początku XX wieku prawie nie powstała judeopolonia, gdzie nasz naród byłby niewolnikami.

  31. Boydar said

    „… Polacy wtedy również łudzili się tym, że co tam, trochę żydów …”

    Bardzo dobre zdanie, Panie Wert.

  32. Guła said

    I owszem panie Wert, słuszna pana racja. Ale tak było i o tem rozmawiamy. Tu należy uzupełnić pana informację o dzieleniu ojcowizny na potomków co w krajach tzw zachodnich: Francji, Włoszech, Rzeszy Niemieckiej itd było nie do przyjęcia. Całość dziedziczył pierworodny a pozostali synowie skazani byli na własny przemysł.
    Jest i jeszcze jedna bardzo istotna kwestia – niemalże zasadnicza, że powtórzę – niezbyt precyzyjnie, wypowiedź pana Mecenasa. A mianowicie Sejm Polski (około 1550 r) wyraził zgodę na dzierżawę ziem królewskich powierzonych magnaterii a za ich przykładem i co pomniejszym posesjonatom. Czy potrzeba było więcej?

  33. Guła said

    @Zerohero

    Ba, tyle tylko że Litwini mają taki sam pomysł. Podoba im się Białostockie i zdaje się, że dawne ziemie Jaćwingów, Prusów, Mazurów … I gołym okiem widać że liczą na IV Rzeszę.

  34. Guła said

    No i rzecz jasna Warmów … aż po Nogat. Do granicy z państwem krzyżackim.

  35. Guła said

    Skąd dawno, dawno temu ich wyprawy łupieżcze docierały aż do Kamienia Pomorskiego. A ileż to razy forsowali dla łupów Wisłę.

  36. Guła said

    A póki co jak pan Reflektor słusznie podsumował:

    Ne kupyw bat’ko szapki, chaj uszy merznut…
    Ot i tyle.

  37. NICK said

    Pan Guła – 27, 28. 🙂 .
    Indor a taki jakby gułowaty… .”Miała baba indora… „. Proszę się absolutnie nie gniewać. Pisz Pan co chcesz, dla równowagi.
    Ale jak dziś pamiętam moją ocenę Pana komentarza, dawno temu, ” A Pan Guła spokojnie i rzeczowo”. Potem dodałem, że nick adekwatny. Zrzędliwości nie dostrzegam. Indor też potrafi ‚zrzędzić’, nawiasem.

  38. wert said

    Panie Guła ma Pan rację, niszczenie dochodów królewskich to też temat na niejedną książkę. Król mogący mieć ogromne dochody ( ziemia, kopalnie, bicie monety ), oddawał je za skromną należność, a następnie nie upominał się o ich zwrot. A już kompletną głupotą była zgoda na przejęcie przez Jana Zygmunta Hohenzollerna Prus Książęcych. To państwo przecież zgodnie z wszelkimi umowami oraz polską racją stanu powinno być włączone do Polski, a oddano je za garść srebra. Poza tym, zanim zaczęto niszczyć polskich mieszczan i chłopów, były to względnie zamożne warstwy, które w przyszłości mogły przyczynić się do dynamicznego rozwoju Polski. Czytałem w pewnym opracowaniu (autora niestety nie pamiętam), że chłop w XV, XVI wieku miał przeciętnie 8-10 ha, 2-3 krowy, 4-5 świń, a musiał odrobić jedynie 1 dzień w tygodniu z łana (16 ha), więc pracował u szlachcica 1 dzień na 2 tygodnie. To co wyprodukował sprzedawał w okolicznym miasteczku, (podobno w całym Królestwie nie było praktycznie wsi z której nie można było dotrzeć i wrócić tego samego dnia z pobliskiego miasteczka), w województwie krakowskim chłopi często składali się i utrzymywali we wsi nauczyciela ( nie wiem jak było w innych regionach kraju). Byli nimi głównie absolwenci Uniwersytetu w Krakowie, z pochodzenia również chłopi. Nie można więc powiedzieć,by naród był biedny. Dopóki szlachta nie była tak pazerna, i istniały tereny gdzie można było powiększyć gospodarstwa jakoś to funkcjonowało, ale gdy brakło terenów, wprowadzono przymus propinacyjny, to chłopi nie dość, że zubożeli to jeszcze się rozpili. Przecież w XV, XVI wieku nie było w Polsce nawyku picia na umór! Pijano miody, piwo (1 -2%) ale nie wódkę! Podobnie było w Rosji. Do Piotra I Rosjanie to był praktycznie niepijący naród. Porównajmy sobie sytuację chłopów w XV wieku z tym co było na początku XX wieku: bieda, rozdrobnione gospodarstwa, do tego jeszcze zadłużone ( u żydów), i pijące (w karczmie u żydów), gdy coś kupowali ( to też u żydów). Folwarki mogące podnieść poziom rolnictwa nie robiły tego, bo i po co? Obok wioski skąd pochodzę przed wojną był folwark. Miał około 100 ha podmokłych łąk. Po co inwestować w melioracje, skoro można było nająć chłopców 12-17 lat by stojąc w wodzie wysiekali trawę, przywozili ją furmankami obok folwarku i suszyli, w zamian za co ich rodzice mogli wziąć sobie trochę trawy dla własnych krów, bo mieli mało łąk. Dopiero po wojnie tereny zmeliorowano, posiano nowe gatunki traw, a grunty rozdzielono: PGR 50 ha, a rolnicy pracujący przy osuszaniu też dostali 50 ha do podziału. A i jeszcze co do geniuszu ekonomicznego rządzących w I Rzeczypospolitej : cło na początku XVI wieku na przywóz sukna i kamieni szlachetnych 1%, na wywóz wosku 10% wołów 59%, początek XVIII wieku wywóz 8% kupcy krajowi ( dopiero wtedy je obniżono, ale wtedy kupcami byli Niemcy i Żydzi) zagraniczni 12%, przywóz towarów z zagranicy 2%. A, i gdy szlachcic powiedział, że przywozi towar ” na własny użytek” to był zwolniony z cła. I jak w takich warunkach miała rozwijać się polska wytwórczość oraz dochody skarbowe?

  39. A co to narod? said

    To, co Wert powiedzial, to prawda. Po prostu smieszny ten narod polski. Gdy nie ma juz sie na kims innym odkuc, na swojaku pozostalo mu to cwiczyc.
    Wilkiem mnie taki. A jak o niewolach piszesz, to zakapuj w koncu, zes juz dawno w niewoli baranie jeden z drugim.

  40. Boydar said

    A naród na to – „dłużej klasztora …”

  41. Parva said

    O przynależności do Polski ziem powiatu suwalskiego ,augustowskiego i sejneńskiego zdecydowało tzw Powstanie Sejneńskie ,które wybuchło pod koniec sierpnia 1919roku ,które zakończyło się zwycięstwem,chyba dlatego jest zamilczane
    http://www.kresy.pl/kresopedia,historia,wojna-o-granice?zobacz/powstanie-sejnenskie

  42. JO said

    ad.11.

  43. JO said

    ad.11.
    Zmudzini ??? Dobre sobie :)))))

    Usmialem sie….

  44. NICK said

    „Żmudzini”, raczej. I TO jest polska racja STANU.
    Nie wiemy co dalej. A STANU RACJĘ? Przechowujmy.

  45. Guła said

    Panie JO, Litwini to potomkowie Bałtów między innymi Żmudzi. Który jako jeden z niewielu się ostał.
    Poczynając od Mendogi a twierdząc że był on Litwinem „czystej krwi” to lekka przesada. Być może, jak Pan Gajowy, wywodził się z Jaćwingów. Na ten przykład. A jak wszem wiadomo to własnie Mendoga zjednoczył wszystkie plemiona zamieszkujące ówczesne tereny tworząc Królestwo Litwy które skończyło jako WKL.

    A jak się Panu ten wywód podoba:
    „A wszystko zaczęło się koło IV wieku, kiedy to na tereny, zwane później Dzikimi Polami, przywędrowało mongolskie plemię Chazarów. Chazarowie stworzyli organizm państwowy, który trzymał w szachu znaczną część dzisiejszej Ukrainy, aż po Kijów, Krym. Inaczej: historię tych terenów tworzyli Mongołowie, a nie jacyś Rusini, czy Skandynawowie. Wikingowie prowadzili handel w najbogatszym wówczas ośrodkiem, Cesarstwem Greckim – Bizantyjskim. Przenosili się rzekami od Niemna do Morza Czarnego. Jak zima przyszła wcześniej, to musieli zimować i w ten sposób powstawały osady. Osady takie zmieniały się w miasta, lub upadały i ginęły ze świadomości.”
    http://wirtualnapolonia.com/2015/12/13/gdzie-sa-zydzi/#more-48459

  46. Guła said

    Panie Nick, niestety, nie jestem pamiętliwy. Nawet sobie nie konotuję 😉

  47. NICK said

    (46). 🙂 .

Sorry, the comment form is closed at this time.