Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Łaźnie i higiena u dawnych Słowian

Posted by Marucha w dniu 2015-12-17 (Czwartek)

[Niech mi tylko ktoś piśnie, że propaguję słowiańskie pogaństwo… niech tylko piśnie… – admin]

Łaźnie przeważnie kojarzą się nam ze starożytnym rzymskimi termami oraz ze współczesnymi saunami. Słowianie też mieli swoje łaźnie, które były szczególnym miejscem zarówno dla ciała i duszy. Jak wyglądały łaźnie u naszych dawnych przodków? Zapraszam do lektury.

Słowiańskie tradycje łaźniowe są bardzo stare to, ale nikt nie wie naprawdę kiedy dokładnie, pojawiła się słowiańska łaźnia w formie jaką ją dziś znamy. Biorąc pod uwagę to, jak bardzo jest ona powiązana z historią Słowian, można by sądzić, że była ona obecna w tej kulturze od zawsze.

Pierwsza historyczna wzmianka o stosowaniu łaźni przez Słowian pochodzi z X wieku od żydowskiego podróżnika i kupca Ibrahima ibn Jakuba:

„Nie mają oni łaźni, lecz posługują się domkami z drzewa. Zatykają szpary w nich czymś, co bywa na ich drzewach, podobnym do wodorostów, a co oni nazywają: meh. Służy to zamiast smoły do ich statków. Budują piece z kamienia w jednym rogu i wycinają w górze na wprost niego okienko dla ujścia dymu. A gdy się piec rozgrzeje, zatykają owo okienko i zamykają drzwi domku. Wewnątrz znajdują się zbiorniki na wodę. Wodę tę leją na rozpalony piec i podnoszą się kłęby pary. Każdy z nich ma wiecheć z trawy, którym porusza powietrze i przyciąga je ku siebie. Wówczas otwierają się im pory i wychodzą zbędne substancje z ich ciał. Płyną z nich strugi [potu] i nie zostaje na żadnym z nich śladu świerzbu czy strupa. Domek ten nazywają oni: al-istba.”

Na pewno wiemy też, że arabscy kupcy byli pod wrażeniem wysokiej higieny panującej wśród Słowian. W „Księdze dróg i królestw” z 1066 roku autorstwa arabskiego pisarza i historyka Abu Obaida Abdallaha al Bekri z Kordoby, tak opisuje drewnianą łaźnię słowiańską z IX-XI wieku:

„Budują piec z kamienia w jednym rogu i wycinają w górze na wprost niego okienko dla ujścia dymu. A gdy się rozgrzeje, zatykają owe okienko i zamykają drzwi domku. Wewnątrz znajdują się zbiorniki na wodę. Leją ją na rozpalony piec i podnoszą się kłęby pary.(.) Wówczas otwierają pory i wychodzą zbędne substancje z ich ciał. Płyną z nich strugi [potu] i nie zostaje na żądnym z nich ani śladu świerzbu czy strupa. Domek ten nazywają al-i[s]tba [izba]”.

Łaźnia dla naszych przodków była bardzo szczególnym miejsce, w których dokonywano zabiegów higienicznych, kosmetycznych oraz leczniczych. Łaźnia parowa, oprócz powszechnego i czysto praktycznego wymiaru, miała również bardzo ważne znaczenie rytualne – od niepamiętnych czasów była ona domeną potężnego boga Welesa, który był jednym z głównych bogów Słowian. Dzięki temu w łaźniach odbywało się wiele ważnych rytuałów, między innymi przed i poślubne rytuały dla nowożeńców. Przychodzono też tutaj z ważnymi sprawami lub też by rozstrzygnąć konflikty.

Ze względu na antyseptyczne właściwości środowiska łaźni, bywała ona też miejscem narodzin dzieci. Wszystko to dlatego, że było to miejsce czyste i wolne od zanieczyszczeń, w którym ściany i podłogi były wykładane ziołami mającymi dobroczynny wpływ na zdrowie człowieka.

Wędrowiec, zanim wpuszczony został do słowiańskiego domu, zapraszany był do łaźni, gdzie oczyszczał się psychicznie i fizycznie. Była ona uważana za miejsce święte, miejsce mistyczne, zachowywano tu ciszę jak w świątyni.

Borys Kustodijew – Rosyjska Wenus

Słowianie uważali też ze, że odpowiednio wykonane czynności obrzędowe w łaźni/bani/ dają nie tylko krzepę, napełniają siłą, ale przynoszą uzdrowienie dla duszy i ciała. W odróżnieniu od saun innych tradycji, słowiańska łaźnia działa o wiele bardziej pobudzająco na ludzki organizm. Sprawia to nieodłączny jej atrybut – brzozowe i dębowe miotełki, którymi chłoszcze się rozgrzane ciało.

Aleksander Kostenko – Łaźnik/bannik

Ze słowiańską łaźnią był związany Łaźnik, zwany też jako Bannik. W słowiańskiej mitologii ludowej był panem łaźni i patronem kąpieli. Najczęściej był przedstawiany jako mały człowiek z dużą głową pokrytą długimi i ciemnymi zmierzwionymi włosami. Miał długi nos, ostre zęby i nieproporcjonalnie długie kończyny. Bannikowi przypisywano niekiedy żonę – bannikę.

Bannik

Bannik pilnował paleniska i utrzymywał odpowiednią temperaturę w łaźni. Odpowiadał również za przygotowanie dębowych bądź brzozowych witek, które służyły do smagania rozgrzanego ciała. Zazwyczaj był przyjazny wobec ludzi, potrafił jednak zachowywać się nieprzewidywalny, będąc z natury nieco złośliwym i wybuchowym.

Na kąpiel pozwalał tylko trzem kolejnym grupom, a następnie na pewien czas obejmował panowanie nad łaźnią. Podówczas nikt nie ośmielał się mu przeszkadzać, wiedząc, że spotkałaby go surowa kara. Łaźnik umiał tworzyć kłęby gorącej pary, podgrzewać wódę i parzyć upatrzone ofiary. Był również w stanie porwać kąpiącego się i używając teleportu przemieścić wraz z nim do najbliższego akwenu, gdzie mógł delikwenta utopić, bądź po prostu rzucić go na pastwę rezydującego tam wodnika.

Bannik obawiał się żelaznych talizmanów, łaźnię chroniła przed nim zawieszona nad drzwiami podkowa. Żeby go uszczęśliwać – pozostawiano mu w łaźni nieco wody.

Zapewne od Bannika wywodzi się rosyjska Bania. W Rosji Bania jest rodzajem sauny/łaźni. Jej nazwa nazwa pochodzi od staroruskiego słowa, które mówi nam o kopulastym kształcie pomieszczenia. Poza funkcją higieniczną jest ona także miejscem zbiorowych kąpieli będących formą wspólnego spędzania czasu. W dawnej obyczajowości chłopskiej koedukacyjne kąpiele w bani dawały okazję do bliższego poznania się przyszłych małżonków.

Często bania ulokowana jest nad rzeką lub jeziorem, co ułatwia kąpiele w zimnej wodzie po wyjściu z niej. Najczęściej mieści się w drewnianym domku, gdzie znajduje się piec opalany drewnem. Nagrzewa się na nim kamienie.

Do bani przychodzi się podczas rozpalania ognia w piecu. Czekając na kąpiel, pije się gorące ziołowe herbaty z miodem lub innymi dodatkami. Gdy kamienie rozgrzeją się, zostają polane wodą. Następnie ciało chłoszcze się witkami (najczęściej brzozowymi, pokrzywowymi lub jałowcowymi). W bani przebywa się do czasu, aż ma się już ochotę wyjść. Po wyjściu ciało powinno zostać schłodzone zimną wodą.

Bania w Rosji

W Polsce tradycyjne banie można spotkać na Suwalszczyźnie. Rozpowszechniły się tam prawdopodobnie pod wpływem rosyjskich staroobrzędowców, osiedlających się na Suwalszczyźnie od XVIII w. Bania jest bardzo popularna wśród ludności mieszkającej na Syberii.

Literatura:

Witold Hensel, Slowiańszczyzna Wczesnośredniowieczna, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1987
Księga dróg i królestw Al-Bakriego, Pomniki dziejowe Polski, seria 2, t. 1 1946
Urszula Lewicka-Rajewska, Arabskie opisanie Słowian, Wrocław 2004,
Tadeusz Lewicki, Źródła arabskie do dziejów Słowiańszczyzny, Wrocław 1969
Andrzej Kempiński: Encyklopedia mitologii ludów indoeuropejskich. Warszawa: Iskry, 2001.
Barbara i Adam Podgórscy: Wielka Księga Demonów Polskich – leksykon i antologia demonologii ludowej. Katowice: Wydawnictwo KOS, 2005

https://historiamniejznanaizapomniana.wordpress.com

Komentarzy 55 to “Łaźnie i higiena u dawnych Słowian”

  1. Renegat said

    Mnie to się bardziej kojarzy z osmańskimi hamamami niż z rzymską łaźnią.

    Bania Luka – miasto w Bośni.

  2. Antares said

    Panie Gajowy, takich artykułów więcej w Gajówce a nie tylko o inkwizycji. A propo dawnych bogów słowiańskich, ten temat też trzeba propagować, ludzie mało o tym wiedzą.

  3. watazka said

    O poganach nie smiem pisnac ale znajomy twierdzi, ze to kosciol katolicki zabronil sie rozbierac i wystepowac na golasa przy wszystkich.

  4. Zeev said

    Rosjanie:)))…Echmiazin 2400 p.n.e wanny alabastrowe:))))

  5. oldman said

    Już od dłuższego czasu przymierzam się do zrobienia bani, na rosyjskim jutubie są filmy instruktażowe, tylko co z banniką? 🙂

  6. Józef Piotr said

    Panie Gajowy – wielkie dzięki- i jako niestrudzony poszukiwacz tematów utrzymuj zdrowie i roztropność umysłu.
    Ja proszę o więcej z naszej Slowiańskiej prahistorii

  7. NyndrO said

    Ad 3.* Jak mozna wystepowac na golasa przy wszystkich w takiej malej lazni?!

  8. veri said

    O EU- higienie :

  9. Mariusz said

    Odchodzę od wiary bo Marucha wskazał mi coś niesamowitego!

  10. Marucha said

    Re 2:
    Oba tematy są ważne dla ukształtowania naszego światopoglądu.

    Re 2, 6:
    Problemem z historią Prasłowian (i Prapolaków) jest to, że większość artykułów na ten temat zawiera zupełnie niepotrzebne i mijające się z prawdą ataki na chrześcijaństwo i Kościół. Niekiedy doczepione wręcz na siłę do ciekawych skądinąd tekstów.

    Re 3:
    U pogan i neopogan nie ma tego tabu.
    Przyznam się bez bicia, że sam – dawno temu – brałem wiele razy udział w takich koedukacyjnych łaźniach. I powiem szczerze, że w temperaturze ok. 120 stopni myśli się o różnych rzeczach, ale chyba najmniej o tym ten tego, Pan wisz a Pani niech nie słucha.
    Na wszelki wypadek proszę p. JO o rozgrzeszenie

    Re 9:
    Niech Pan za daleko nie odchodzi, żeby zdążył Pan wrócić na czas 🙂

  11. anATOM said

    120 stopni tosz to jajka ugotowane 🙂

    Można wytrzymać do 130 stopni, jeśli powietrze jest suche. Ja długo nie wytrzymałem, ale wiem, jak to się czuje.
    Admin

  12. Renegat said

    Gajowy siedział w saunie z kobietami. Ale czy nago? Chyba zakrył się ręcznikiem jak na katolickiego tradycjonalistę wypada.

    Gajowy nie zawsze był tradycjonalistą.
    Admin

  13. NyndrO said

    To pokrewny temat.Moze ktos bedzie mial ochote se obejrzec.Niezly film.Wiem,wiem…znacie.

  14. watazka said

    10
    Marucha
    Wierzacym Rosjanom nie przeszkadzaja starodawne tradycje „bani”. Wiec widocznie cos jednak w tym jest, ze atakuje sie kosciol katolicki.
    Nasi znajomi Finowie to wszedzie woza ze soba saune. Ostatnio przeprowadzali sie do innej miejscowosci i na pierwszym miejscu zadbali o saune.
    I kazdy Fin taska ze soba saune wyprodukowana w Finlandii bo nie znosza podrobek. I musza miec dodatkowe zasilanie, zeby byla odpowiednia temperatura, bo te sauny na basenach sa guzik warte.
    I sauny u anglosasow w ogole nie spelniaja zadnych przyzwoitych warunkow.

    A za dobrych czasow w Krakowie przed kazda sesja egzaminacyjna obowiazkowo chodzilismy do lazni rzymskiej i na bicze szwedzkie.. We wtorki i czwartki bylo dla panow. W tej lazni byla tzw. sucha i mokra parowka rozne masaze wodne, zimne i cieple baseny itp.. Takie przedwojenne cudo. Wystarczylo zabiegow na caly dzien.

    Nie zapomne pewnego staruszka w saunie (niewiele ponad 100stopni), ktory sie zwierzal rownie wiekowemu koledze, ze ” Ja niestety nie moge usiedziec w sloncu, jak jest goraco bo mi zaraz serce wysiada”.

  15. Wosiu said

    Relacja Ibrahima ibn Jakuba dotyczy nie jakiejś ogólnej słowiańszczyzny tylko opisu państwa Mieszka, więc Polakom należy się historyczne pierwszeństwo co do stosowania bani/sauny.

  16. Zenon K. said

    Re:3 Jeszcze u schyłku średniowiecza dość często kąpano się „koedukacyjnie”. Wbrew pozorem, średniowiecze- zwłaszcza późne- było dość swobodną epoką.

  17. watazka said

    10
    Marucha
    Wierzacym Rosjanom nie przeszkadzaja starodawne tradycje „bani”. Wiec widac, ze rzeczywiascie chodzi o atak na kosciol katolicki.

    Nasi znajomi Finowie to wszedzie woza ze soba saune. Ostatnio przeprowadzali sie do innej miejscowosci i na pierwszym miejscu zadbali o saune.
    I kazdy Fin taska ze soba saune wyprodukowana w Finlandii bo nie znosza podrobek. I musza miec dodatkowe zasilanie, zeby byla odpowiednia temperatura, bo te sauny na basenach sa guzik warte.
    I sauny u anglosasow w ogole nie spelniaja zadnych przyzwoitych warunkow.

    A za dobrych czasow w Krakowie przed kazda sesja egzaminacyjna obowiazkowo chodzilismy do lazni rzymskiej do parowki i na bicze szwedzkie.. We wtorki i czwartki bylo dla panow. W tej lazni byla tzw. sucha i mokra parowka rozne masaze wodne, zimne i cieple baseny itp.. Takie przedwojenne cudo. Wystarczylo zabiegow na caly dzien.

    Nie zapomne pewnego staruszka w saunie (niewiele ponad 100stopni), ktory sie zwierzal rownie wiekowemu koledze, ze ” Ja niestety nie moge usiedziec w sloncu, jak jest goraco bo mi zaraz serce wysiada”.

  18. watazka said

    Marucha
    Wierzacym Rosjanom nie przeszkadzaja starodawne tradycje „bani”. Wiec widocznie cos jednak w tym jest, ze atakuje sie kosciol katolicki.
    Nasi znajomi Finowie to wszedzie woza ze soba saune. Ostatnio przeprowadzali sie do innej miejscowosci i na pierwszym miejscu zadbali o saune.
    I kazdy Fin taska ze soba saune wyprodukowana w Finlandii bo nie znosza podrobek. I musza miec dodatkowe zasilanie, zeby byla odpowiednia temperatura, bo te sauny na basenach sa guzik warte.
    I sauny u anglosasow w ogole nie spelniaja zadnych przyzwoitych warunkow.

    A za dobrych czasow w Krakowie przed kazda sesja egzaminacyjna obowiazkowo chodzilismy do lazni rzymskiej i na bicze szwedzkie.. We wtorki i czwartki bylo dla panow. W tej lazni byla tzw. sucha i mokra parowka rozne masaze wodne, zimne i cieple baseny itp.. Takie przedwojenne cudo. Wystarczylo zabiegow na caly dzien.

    Nie zapomne pewnego staruszka w saunie (niewiele ponad 100stopni), ktory sie zwierzal rownie wiekowemu koledze, ze ” Ja niestety nie moge usiedziec w sloncu, jak jest goraco bo mi zaraz serce wysiada”.

  19. ojojoj said

    Slyszalem ze w Rosji mlodziez w takich lazniach zamiast wody polewa piec alkoholem, zaklada recznik na glowe i pochyla sie nad takim piecem zeby powdychac troche oparow. Potem wszyscy leza nieprzytomni dwa dni dookola chaty. Podobno ta moda zaczela sie w latach 90-ych.

  20. Bebebe said

    Przypominam, że Jagiełło jadąc na spotkanie z młodziutką Jadwigą, zaprosił Zawiszę Czarnego i paru innych rycerzy do łaźni właśnie na taki wieczór kawalerski. Tam nago rozmawiali, po czym Zawisza zdał relację Jadwidze iż książę postawny jest, bez deformacji, oszpeceń i blizn.czystość lubi i o higienę dba…znaczy wszystko w normie…czyli żaden dzikus z niego.
    A rozmowa odbywała się ponoć bez tłumaczy, w j.rosyjskim.zapewne był to rutejski, lub podobny bardziej do dawnego białoruskiego.

  21. Zenon K. said

    W łaźni dokonano też (A.D. 1227) pewnego gambitu politycznego – zabójstwa Leszka Białego, ostatniego senioralnego zwierzchnika dzielnicowej Polski.
    Pewnie gdyby nieco pogrzebać w dziejach, można by wycisnąć mały referacik pt. „Łaźnia, a sprawa polska”. 🙂

  22. hulsz said

    To ja pisne ze stanowczo za malo propaguje Pan te „slowianskie poganstwo”

  23. MatkaPolka said

    http://slavs.org.ua/vsevolod-ivanov

    Słowiański świat w Malarstwie Wsiewoloda Iwanaowa

    Nieznany i zagubiony świat starożytnych i średniowiecznych Słowian
    Bogactwo Kultury Materialnej i Duchowej

    http://ifun.ru/comments/172646

    Artysta Wsiewołod Iwanow 50 lat nagle znalazł się w twórczy dar i zaczął malować pejzaże.
    Od najmłodszych lat wiedziałem, że naród rosyjski bezlitośnie ograbione i splądrowane ekonomicznie. , Ale nie mniej przerażające rozbój – wypaczenie historii rosyjskiej okupacji. Skradziony starożytny okres historycznego rozwoju naszych rosyjskich przodków. Zniekształcony historii średniowiecznej Rosji.

    Wsiewołod Iwanow B. urodził się 14 sierpnia 1950 w Byelomorsk. 1978 – ukończył szkołę sztuki w Twer specjalnych grafik.
    Przed 1974 roku, uczestniczył w mieście, regionalnej i wystawy jednego zawodowych amatorskich artystów. Od 1978 roku wystawiony przez Związek Artystów Rosji

  24. MatkaPolka said

    Dwa przykłady – O WIELE WIECEJ POD POWYŻSZYMI LINKAMI – Słowiański świat w Malarstwie Wsiewoloda Iwanaowa

    ARKONIA

  25. MatkaPolka said

  26. No to odważę się polecić dwa poniższe linki;

    https://slowianowierstwo.wordpress.com/

    http://wspanialarzeczpospolita.pl/

    Tylko bez komentarzy proszę.

  27. MatkaPolka said

    Bania Ruska w SPA Łaźnia Starosłowiańska

    https://www.youtube.com/channel/UCR4LxRYPOau2b5XDLfoPRYQ

  28. MatkaPolka said

    SIŁA DUCHA

    SIŁA – SŁOWIAŃSKA SZTUKA WOJENNA

  29. MatkaPolka said

  30. re.29. Wenedowie…

    Panu Gajowemu w podarunku kolejnym…, za jego prace. Panu Listwie, za wspaniala Idee…. – Gajowicze prezentuja project:

    http://winedas-foresthouse.com/

    Ciekawa strona!
    Admin

  31. MatkaPolka said

    Slavic mythology

    Słowiański Świat wiara i kultura

  32. MatkaPolka said

    SLAVIC Warrior Folk Music

    Husaria – Polska Duma / The Winged Hussars – Polish Pride

  33. MatkaPolka said

    SŁOWIAŃSKA SIŁA

    Slavic Power! Slavic Union!

  34. MatkaPolka said

    The Rise and Fall of Prussia / Preussen

    Europe according to a German

  35. Bannik, jak bannik. Ale bannika… ho! ho! 🙂 (dotyczy grafiki oczywiście).

  36. NyndrO said

    Ad 19.* Grałem za młodu w tenis stołowy na dość wysokim poziomie.Moim trenerem był Rosjanin,Vadim Kuznecov,ktory swojego czasu łapał się do Kadry Narodowej Rosji! I na obozach kondycyjnych, po ostatnim treningu codziennie sauna z litrem białej gorzały na rozgrzane kamloty.Było nas na tych obozach z 10 chłopa.Nikt nie nachylał się nad tymi kamlotami,tylko siedzieliśmy normalnie rozłożeni tam,gdzie się należy.W odległości odpowiedniej.No dobra.Trener się czasem nachylał. I po takiej sesji,owszem,była śruba,ale taka zupełnie inna,Orzeźwiająca i mijała po godzince.Często z nim rozmawialiśmy o różnych zwyczajach rosyjskich sportowców i ten zabieg jest standardem.Pamiętam też,jak (w bardzo zresztą dobrym hotelu) na pierwszym obiedzie wezwał główną kucharkę i naprawdę głośno ją okrzyczał,że do zupy ma być codziennie świeży chleb,którym musieliśmy się łamać.Wspaniały gość z wielką fantazją,energią i naturalnym urokiem.

  37. Marcin said

    A o polewaniu się lodowatą wodą to słyszeliście państwo?

    Coś w tym musi być bo ja od kiedy źródlaną wodą przy źródle się polewam na brak zdrowia nie narzekam.

  38. ad.30. Ciakawa bedzie jeszcze bardziej, jak bedzie doprocowana z pelnym zestawem towarow do sprzedazy I bedziemy miec z tego dochod, ktory bedzie spozytkowany dla Dobra Wspolnego…dla Bozej Chwaly. Nazwa tej strony jest na Pana czesc, Panie Gajowy.

    Rozmyslamy otworzyc angielska Gajowke z informacjami o firmach, ich reklamie….firmach Gajowiczow – Prawoslawnych I Tradycyjnych Katolikow wylacznie. Taki pomysl powstal juz dawno w grupie osob skupionych przy JE Biskupie Williamsonie. Niestety, poki co nic z tego nie wyszlo. Ufam, ze teraz wyjdzie, ale, dokonczmy pomysl sklepu, ktory planowany jest w przyszlosci, by byl Co Ltd, ktorego udzialowcami beda Gajowicze…

    Ps. Mamy bardzo uzdolnionego informatyka ( Gajowicza), ktory te strone opracowal. Wreszcie przeslalem jemu dane Pey Pal do tej strony. Zaczynamy od sprzedazy pocztowek pocztowych, ksiazki, sakramentalii. Ufam, ze do tego dolaczy sie nasz Gajowki Artysta Plastyk I bedziemy sprzedawac tam jego I dziela – obrazy o roznej tematyce. Ufam, ze dolaczy sie do tego Pani Zlotnik Gajowki, ktorej prace – bizuterie srebrna , zlota bedziemy sprzedawac przez te strone.

    Wierze, ze ta strona bedzie sukcesem.

    Prezent pod choinke dla Pana, ku pokrzepieniu serca…od Gajowiczow..

    Na Pana czesc, Panie Gajowy I chwale Boza!
    Za wysilek Pana Listwy…., ze slowami podziekowania…dla tegoz wlasnie…

    J.

  39. NyndrO said

    Ad 30.* Brawo,Panie JO! To wypali!

  40. ad.39. Tak, to wypali…

    Jednak:

    Brawa naleza sie pewnemu Gajowiczowi. Ten mezczyzna wieeeelka cierpliwosc do mnie I entuzjazm oraz praca te strone internetowa uczynil faktem – Ja zamarudzilem I przetrzymalem ten sklep conajmniej kilka miesiecy….

    Brawa I wielkie slowa dziekuje naleza sie Pani Lenie , tez z Gajowki pewnej Pani, ktora wielkim wsparciem spowodowala, ze ta strona znalazla sponsorow, ktorzy kupili program komputerowy do tego sklepu.

    Brawa naleza sie Pani BWC, ktora zorganizowala Pey Pal, czesc prawno-gospodarcza I uczynila ten project „zywym” w Angielskich realiach.

    Ja, jak niemalze zawsze, tylko jestem „portierem ” juz staruszkiem, ktory wkleja tu informacje o wspolnym innych dzialaniu Gajowiczow. Jezeli z tego powodu mi sie naleza brawa, to prosze je bic 🙂

    Brawa naleza sie pomyslodawcowi Ideii Spoldzielni, Panu Listwie, na baize ktorej Gajowicz informatyk utworzy sklep w sieci I to za ten wysilek nie wzial ani grosza – ufam, ze dzieki Lasce Bozej , bedziemy mu mogli zaplacic I to z nawiazka…

    Brawa naleza sie Panu Gajowemu, ktory jak Niedzwiedz w jaskini siedzi w Gajowce I swa osoba, cirpliwoscia przekazujac wiedze…dajac przyklad poswiecenia dla innych….powoduje, ze Gajowicze zainspirowani…chca dzialac. Gdyby nie bylo Gajowego I jego Gajowki, nie bylo by nie tylko miejsca na PUBLICZNE Wspolne Gajowiczow dzialanie, ale nie bylo by dzialania w ogole. Gnalibysmy samolubnie, oglupieniu, w amoku…,egoistycznie jak szczury za kasa majac wszystko I wszystkich w dalekim powazaniu….

  41. NyndrO said

    Szacunek dla Was wszystkich.Dla mnie to jest „pewniak”.Można się już rejestrować,jako stały klient? 🙂 * Pozdrawiam Państwa i trzymam kciuki.A! I to może dla osób,które nie będą wiedziały,jak to powstawało,będie to „sklep”.W moich oczach jest to coś o wiele więcej!

  42. SWO said

    „…Badania archeologiczne na terenach Europy, północnej Azji, Ameryki Północnej i Środkowej dowodzą, że już od epoki kamiennej człowiek stosował naprzemienne bodźce w postaci ciepła i zimna. Najstarszy opis urządzenia, które było zbliżone funkcją do współczesnej sauny, pochodzi sprzed około 2500 lat, wtedy bowiem Scytowie, około 430 r.p.n.e., urządzali cieplne kąpiele w namiotach. Także Słowianie w czasach plemiennych używali drewnianej łaźni z kamiennym piecem. Pierwotnie nazywali ją „izbą”, co dopiero po późniejszym przesunięciu językowym oznaczało pomieszczenie mieszkalne. W średniowieczu nastąpił rozkwit gorących kąpieli. Gal Anonim opisuje stosowanie gorącej łaźni przez Bolesława Chrobrego i jego drużynę. W średniowieczu również wójtowie i sołtysi zabiegali o to, aby budować wspólne komunalne łaźnie, w których obowiązkowo kąpaliby się wszyscy mieszkańcy danej miejscowości. Po zmniejszeniu się popularności sauny w XVII w. do naszych czasów przetrwały one głównie w północnej części Europy, a w Polsce na terenach północno-wschodnich (3).Szczególny wzrost w popularności nastąpił, gdy fińscy sportowcy korzystali z zainstalowanej przez siebie sauny podczas olimpiady w Berlinie w 1936, odnosząc sukcesy sportowe (2).

    Korzystanie z sauny Fińskiej polega na przemiennym nagrzewaniu ciała i jego oziębianiu – co najmniej dwa lub trzy razy. Mówimy, że przechodzimy przez dwa lub trzy etapy sauny. Z sauny należy korzystać zupełnie nago aby umożliwić dotarcie do skóry bez żadnych przeszkód, ciepłu promieniowanemu z gorących drewnianych powierzchni, z sufitu i ścian, jak i z pieca. Ubrania kąpielowe zatrzymują pot na ciele, co mogłoby podrażniać skórę i powodować egzemę. Dodatkowo, stanowią one przeszkodę dla swobodnego odparowywania wody z powierzchni skóry.

    Współcześnie kąpiel w suchej saunie jest swoistym połączeniem zabiegu przegrzewania ciała przy zastosowania gorącego, suchego powietrza z okresowym, krótkim oddziaływaniem dużej wilgotności i powietrza o dużej ujemnej jonizacji, a następnie zabiegiem ochładzania ciała za pomocą kąpieli powietrznej oraz zimnej kąpieli wodnej.
    Kąpiel w saunie składa się z 2 części powtarzanych cyklicznie 2-3 razy:

    1. kąpiel w suchym, gorącym powietrzu w kabinie sauny
    2. zimna kąpiel powietrzna i wodna (zimne zmywanie, polewanie,
    zimny natrysk lub zimna kąpiel zanurzeniowa)

    Całkowity czas korzystania z sauny powinien trwać od 1,5 do 2 h. Przed zabiegiem należy:

    a. oddać mocz i stolec
    b. wymyć się pod ciepłym natryskiem
    c. dokładnie wytrzeć się (sucha skóra poci się szybciej),
    zostawiając mokry ręcznik na zewnątrz kabiny.

    W kabinie sauny przebywa się nago. Najodpowiedniejsze jest korzystanie z sauny w pełni rozgrzanej, w której panuje wyrównana temperatura, a powietrze „stoi”. Najbardziej wskazaną pozycją jest leżenie na plecach na ławie z lekko ugiętymi nogami lub siedzenie w siadzie skulonym na suchym ręczniku.

    Optymalny dla organizmu człowieka czas przebywania w kabinie to 8 do 12 minut (1,2,3,5,6). Dla osób zaadaptowanych dopuszczalny jest pobyt piętnastominutowy. Jednak głównym czynnikiem regulującym czas jest samopoczucie osoby korzystającej z sauny.

    Po 3-5 min warunki te wracają do stanu wyjściowego. Nie należy polewać kamieni, gdy w kabinie jest wysoka wilgotność lub niska temperatura. Dodatkowym bodźcem podczas pobytu w kabinie możne być „smaganie się” świeżo ściętymi gałązkami wiosennej brzeziny, co ma dwojakie znaczenie:
    a) następuje rozszerzenie naczyń krwionośnych skóry,
    b) olejki eteryczne oddziałują na układ oddechowy,

    Bardzo ważną częścią kąpieli jest wyjście z kabiny – ochładzanie organizmu. Trwa ono od 8 do 12 minut, a po ostatnim wejściu do kabiny około 20 – 30 minut.

    Bez ochładzania po każdym pobycie w saunie cały zabieg nie ma większego sensu, a nawet jest szkodliwy. Przegrzanie ciała powoduje maksymalne rozszerzenie naczyń krwionośnych, natomiast ochłodzenie – w pierwszym momencie zwężenie naczyń krwionośnych, a potem głębokie przekrwienie. Ochładzanie jest najważniejszym czynnikiem leczniczym i profilaktycznym sauny. Jego znaczenie polega na:

    1. przerwaniu utraty ciepła,
    2. ułatwieniu dopływu krwi do serca,
    3. zmniejszeniu częstotliwości skurczów serca,
    4. zwiększeniu wysycenia krwi tlenem,
    5. spowodowaniu uczucia przyjemnego psychicznego pobudzenia i odświeżenia,
    6. poprawie wskaźników sprawności układu oddechowego (3,6),
    Podczas fazy ochładzania zamieniamy ręcznik z suchego na mokry.

    Zatem chłodzenie jest równie ważnym elementem sauny jak przegrzewanie i powinno mieć określony przebieg i wykonanie. Bezpośrednio po wyjściu stosować należy zimne polewanie, zimny natrysk (w kierunku od obwodu do środka ciała) lub zimną kąpiel zanurzeniową. Po kąpieli wodnej nieodzowne jest chłodzenie ciała w powietrzu o temperaturze poniżej 18 oC. Zwiększa to znacznie efektywność schładzania organizmu, ponieważ powierzchnia skóry człowieka to ok. 1,5 m2, a powierzchnia dróg oddechowych to ok. 100 m2. Oddychając należy wydłużać fazę wydechu, co sprawi, że podczas wdechu wniknie do płuc większa objętość chłodnego powietrza. Bez pełnego schłodzenia dróg oddechowych może dojść do rozstrojenia wegetatywnego organizmu. Niewystarczające ochłodzenie ustroju po ostatnim wejściu do sauny może być przyczyną przeziębienia na skutek rozszerzenia naczyń krwionośnych skóry i utrzymywania się pocenia (3,5,6).

    Także dopiero podczas ostatniego chłodzenia uzupełnia się płyny ustrojowe – najlepiej sokiem pomidorowym, bananowym, warzywnym, owocowym lub wodą mineralną. Picie dopiero po saunie ma znaczenie dla pełnego usunięcia wody wraz z toksynami i metabolitami z przestrzeni międzykomórkowej do krwi, a następnie do potu. Picie wody podczas pocenia się i podczas przerw pomiędzy wejściami do kabiny nie umożliwia pełnego oczyszczenia komórek, ponieważ wypocona woda jest w nich uzupełniana i tym samym nie ma efektywnego oczyszczania organizmu…”

  43. Miet said

    Re.11.
    (Admin)
    Panie Adminie, tak delikatnie zapytam, czy Pan te stopnie(130) to w Celsiusu, czy w Faranhajcie zapodał???

    Jeżeli w Celsiusu, to ja się na to nie piszę – przy 100 stopniach woda się gotuje i niech ktoś sobie coś tam włoży do tej wody…. – chyba że chce sobie coś ugotować…😀 – np. jajka.
    Nawet gdyby ta rosyjska Venus obsługiwała, to ja jednak dziękuję – nie piszę się na to.😀

  44. NyndrO said

    Ad 43.* Klucz leży w wilgoci.Z zimnem zresztą jest w podobie.Ale Pan się chyba zgrywa.Zresztą to jest temat,przy którym można się pochwalić,że się ma! 😉

  45. Marucha said

    Re 43:
    Normalnie ludzie tam siedzą w około 90 stopniach. Celsjusza. Ale niektórzy, odporniejsi, przekraczają 100 stopni.
    Najwidoczniej ciało tak reaguje, że jakoś neutralizuje gorąco.
    Wiem, że da się wytrzymać. Nie od razu. Trzeba się powoli przyzwyczajać.

  46. wanderer said

    Panie JO, wspaniale. Wielkie brawa dla Pana, ze powoli ale niestrudzenie dobrnal Pan do celu i wspolnymi silami utworzyl ten sklep.
    Wielkie brawa.

  47. Wosiu said

    Re43/Miet

    Co innego ciało stałe czy płyn o temp. ponad 100 stopni a co innego suche powietrze, chodzi o przewodność cieplną. Da się wytrzymać kilkanaście minut, nawet może dwadzieścia. Co udowodnił dawno pewien Anglik zamykając się ze swym psem w piecu o temp. powietrza 120oC.

  48. asyria said

    @ 12 Japończycy mają swoją banię, ofuro, taki basen z gorącą wodą i pluskają tam z kobietami. I co z tego wynika, grzeszne mysli?
    @ 20 Zawisza zdał relację Jadwidze. A rozmowa odbywała się ponoć bez tłumaczy, w j.rosyjskim. – mówił po francusku. bo jezyk ten znał najlepiej (Rumcajs)

  49. Wosiu said

    Re48/Asyria

    Chyba się coś komuś pop……..o. Ofuro to taka bardziej pionowa wanna na jedną osobę, a nie żaden basen. Kobiety się tam pluskały, owszem, ale po mężu, a na końcu dzieci.

  50. aaaaaaaaaaaaaa said

    drugi obraz od góry -Bracia Tkaczew ,świetni malarze….”sprawna, lekka ręka”….

  51. AniaK said

    Re49:
    Panu Wosiu chyba też się coś pop……liło. Ja słyszałam, że najpierw dzieci robiły plum plum, potem żona, a na końcu mąż 🙂

  52. Tekla said

    Węgry mogą się pochwalić pieknymi łazniami.. zwanymi tureckimi…baseny z ciepła wodą sauny..mokra ,sucha..

    Szechenyi..cudowna..ale jest wiecej takich w samym Budapeszcie..

    http://www.szechenyifurdo.hu/galeria/szechenyi-galeria-9

  53. wiejski filozof said

    Przypominam. Nagie cialo to przecie narzedzie szatana. Jeszcze przed II wś na polskiej wsi obnazanie meskiego torsu, np. podczas upałòw, uchodziło za czyn bardzo podejrzany

  54. staruszek said

    @ 49. Wosiu said co usłyszał … W Ryokanie, każdy gość ma w pokoju Oforo, panie Wosiu?
    https://www.google.pl/search?q=ofuro&client=ubuntu&hs=C62&channel=fs&tbm=isch&imgil=mJS3HkSbDaBnsM%253A%253B1Q3C8wjWoay_hM%253Bhttp%25253A%25252F%25252Ftx.english-ch.com%25252Fteacher%25252Fshelle%25252Flevel-b%25252Fofuro-japanese-bath-%25252F&source=iu&pf=m&fir=mJS3HkSbDaBnsM%253A%252C1Q3C8wjWoay_hM%252C_&biw=1845&bih=961&usg=__oBMh2Hv6sIPURSWem2RW5Hw9LT8%3D&ved=0ahUKEwj_gqvVlebJAhWEGw8KHdRQAjwQyjcIMw&ei=42F0Vr-FI4S3PNShieAD#channel=fs&tbm=isch&q=images+for+ofuro+at+riokan&imgrc=Ib0I_7U9pWA4HM%3A


  55. asyria said

    @49 Panie Wosiu. Czy widział pan mieszkanie przeciętnego Japończyka? Jeśli nie, to nie ma sprawy.

Sorry, the comment form is closed at this time.