Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    revers o Niemcom i UE przekazano deklar…
    Marucha o Pius XII – Papież, który…
    Maverick o Polska przygotowuje się na „in…
    Mietek o O pożytkach z sentencji
    Antares o Pius XII – Papież, który…
    Greg o Wolne tematy (67 – …
    Greg o Wolne tematy (67 – …
    CBA o „Złamanie hegemonii jest…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    UZA o To Wojna
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    bryś o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    Włodek o To Wojna
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 620 obserwujących.

Najstarszy z Żołnierzy Wyklętych osiem lat ukrywał się w leśnym bunkrze

Posted by Marucha w dniu 2016-01-02 (Sobota)

Najstarszy z Żołnierzy Wyklętych mieszka w Zachodniopomorskiem. Osiem lat samotnie ukrywał się w leśnym bunkrze i 10 lat spędził w więzieniu. Andrzej Kiszka pseudonim „Dąb” to jeden z ostatnich zdekonspirowanych Żołnierzy Wyklętych. Dziś „Dąb” ma 94 lata i mieszka we wsi Sienno Dolne niedaleko Radowa Małego.

Andrzej Kiszka pseudonim „Dąb” to jeden z ostatnich zdekonspirowanych Żołnierzy Wyklętych. Fot. Mat. IPN, Kamil Nieradka [Radio Szczecin]

Andrzej Kiszka po II wojnie światowej walczył w siłach Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. W 1952 roku jego oddział został rozbity. Groziła mu kara śmierci, zatem w lesie między Hutą Krzeszowską a wioską Ciosmy zrobił bunkier i ukrywał się. Pomagali mu dwaj koledzy z niedalekiej wsi. W bunkrze jednak nie zawsze był sam.

– Siedziałem sam, przyszła do mnie mysz, to dałem jej jeść i trzymałem ją w słoiku. Później jak wyszedłem to ją wypuściłem. Jak poszedłem w swoją stronę, ona w swoją.

W 1961 roku „Dąb” został schwytany w bunkrze przez Służbę Bezpieczeństwa [dzięki lokalnym donosicielom – admin]. Sąd skazał Kiszkę na dożywocie, jednak po 10 latach został zwolniony z więzienia w Strzelcach Opolskich.

Jak mówi, walczył o niepodległą Polskę.
– Masę ludzi wywieźli na Syberię, a reszta trafiła do więzienia.

Dziś na pytanie czy o taką Polskę walczył odpowiada żartem.
– Że żyję to mi się podoba, bo żyję.

Andrzej Kiszka to najdłużej żyjący Żołnierz Wyklęty.

Relacja Kamila Nieradki.
http://radioszczecin.pl

Wyklęty także w wolnej Polsce

Andrzej Kiszka ps. „Dąb”, jeden z najdłużej ukrywających się Żołnierzy Niezłomnych, nadal nie został w pełni zrehabilitowany – pisze „Nasz Dziennik”.

Kiszka ma 94 lata. Od lat toczy walkę z sądami, niedostatkiem przepisów i prawnymi procedurami. Jak dotąd tylko częściowo skutecznie.

– 20 lat staram się o pełną rehabilitację i uchylenie w całości wyroku skazującego, a także o zaliczenie w poczet działalności kombatanckiej całego mojego okresu walki, a więc do 1961 r. – mówił „Naszemu Dziennikowi” „Dąb” jeszcze w 2005 r.

Jestem uznawany przez urząd ds. kombatantów za kombatanta, ale zrehabilitowany przez sądy nie zostałem – podkreślał Kiszka.

Jego bratanek Jan Kiszka zaznacza: nie chodzi o jakieś odszkodowania, tylko, żeby na jaw wyszła prawda, jak było. Żeby nie robili ze stryja złodzieja i bandyty – mówi.

Prawnicy oceniają jednak, że skoro w sprawie rehabilitacyjnej zapadł prawomocny wyrok w trybie ustawy o działalności na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego, to sprawa jest już właściwie zamknięta.

(MP)
Za http://wiadomosci.onet.pl

Komentarzy 5 do “Najstarszy z Żołnierzy Wyklętych osiem lat ukrywał się w leśnym bunkrze”

  1. piskorz said

    Chwała naszym bohaterom..Zdrowia Panu życzę.!

  2. RomanK said

    Tak sie jakos „dziwnie” sklada ze najwiecej tych wykletych i nierehabilitowanych to bez wyjatku zolnierze Narodowych Sil Zbrojnych…….
    Wlasnie ostatnio ukazala sie ksiazka o Narodowej Demokracji:
    Polska dla Polakow…. polecam recenzje pana mec, M,Baranskiego.:

    Polska dla Polakow! Kim byli i są polscy narodowcy – taki jest tytuł obszernej , bo liczącej 559 stron ,książki pióra Marka Chodakiewicza z USA oraz autorów krajowych –małżeństwa Muszyńskich , gdzie Wojciech Muszyński jest pracownikiem Instytutu Pamięci Narodowej .Pozycję wydała Spółka Zysk z Poznania ;książka ma twardą oprawę oraz mieczyk Chrobrego na tle mapy Polski jagiellońskiej.

    Zastanawia niska cena pozycji , bo tylko 49zł.
    Książka jest cenna , bo jak się wydaje ,po raz pierwszy w historii dokonano oceny dziejów ruchu narodowego ,w tym także organizacji , w których brałem udział bądź byłem ich założycielem ,a mianowicie : Ligii Narodowo – Demokratycznej i Polskiego Komitetu Obrony Życia Rodziny i Narodu – Komitetu Samoobrony Polskiej . Składa się z pięciu rozdziałów : od poczatków ruchu narodowego w 19 wieku ,aż do dni współczesnych. Nadto zaopatrzono ją wstępem i końcową erratą.
    Zdaję sobie z tego sprawę ,że większość Czytelników nie zapoznało się jeszcze z jej treścią albo też problematyka wychodzi poza zakres ich zainteresowań. Zatem recenzję ograniczę do zreferowania problemów i do ich oceny.
    Ogólnie rzecz biorąc mam jej do zarzucenia brak ideowej głebi i miejscami brak rzetelności oraz „przegadanie”. Dziwią podziękowania dla Wiesława Chrzanowskiego i Wojciecha Wasiutyńskiego oraz wybranym młodym osobom ,które niewiele mogą wnieść do omawianej problematyki i zupełny brak kontaktu z żyjącymi uczestnikami wydarzeń z okresu PRL i czasów obecnych. Autorzy -odnosi się wrażenie- oparli się na dostępnych im niektórych dokumentach ,stąd oczywiste braki w omawianej problematyce, albo jej wypaczanie.
    Już na wstępie mamy do czynienia ze stwierdzeniami dyskusyjnymi ,a mianowicie podaje się,że ideologia narodowa była „chrześcijańska” co wydaje się być nieścisłym ,bowiem ani prawosławie, ani protestantyzm nie wytworzyły polskich formacji narodowych.Wdają się też w rozstrząsanie pojęcia nacjonalizmu ,stwierdzając,ze Dmowski był za nacjonalizmem piastowskim ,oni zaś za nacjonalizmem jagiellońskim z uwagi na to,że szlachta stanowiła konglomerat Polaków, Litwinów i innych narodowości ,nadto podobna była sytuacja z mieszczaństwem .Może to jest częściowa i racja , jednak autorzy nie biorą pod uwagę rodowodu ludu polskiego :chłopów i robotników ,którzy stanowili podstawową masę narodu ,ci zaś byli rdzennymi Polakami .Zapominaja też podać definicję nacjonalizmu polskiego,więc im podpowiadam – jest to patriotyzm czynny i rozumny. W rozważaniu problematyki żydowskiej nie mówią wprost o dążeniach szowinistów żydowskich do władztwa nad światem, o skrajnym rasiźmie talmudystow ,tylko wdają się w rozważania ,że Polacy nie ufali przechrztom . Przytaczają też długi 8 zwrotkowy wiersz Juliana Tuwima ,gdzie poeta wyśmiewa się ze Stanisława Piaseckiego ,który miał mieć częściowo żydowskie pochodzenie, a był oddanym narodowcem polskim .Zdaniem moim ten wiersz można uznac za zbędny ,a przytoczyć tu inny wiersz Tuwima ,który ciągle się miotał, czy jest Polakiem, czy Żydem ,choc nie cierpiał starozakonnych .Oto on :
    Żydzi – Julian Tuwim
    Czarni ,chytrzy ,brodaci ,
    Z obłąkanymi oczyma,
    W których jest wieczny lęk ,
    W których jest wieków spuścizna ,
    Ludzie,
    Którzy nie wiedzą ,co znaczy ojczyzna,
    Bo żyją wszędy .
    Tragiczni,nerwowi ludzie ,
    Przybłędy .
    Szwargoca ,wiecznie szwargocą
    Wymachując długimi rekoma,
    Opowiadaja sobie jakies trwożne rzeczy
    I uśmiechają się chytrze ,
    Tajnie posiedli najskrytsze
    Z miliarda czarnych ,pokracznych literek
    Ci chorzy obłąkańcy ,
    Wybrany ,Ród człowieczy !
    Pomazańcy !
    Pogładzą mokre brody
    I znowu radzą ,radzą…
    – Tego na bok odprowadzą ,
    Tego wołaja na stronę ,
    Trzęsa się …oczy strwożone
    Rzucą szybko przed siebie ,
    Czy ktoś nie słyszy …
    Wieki wyryły im na twarzach
    Bolesny grymas cierpienia ,
    Bo noszą w duszy wspomnienia
    0 murach Jerozolimy ,
    0 jakimś czarnym pogrzebie
    0 rykach na cmentarzach …
    … Jakaś szatańska Msza ,
    Jakieś ukryte zbrodnie
    / … pod oknami … w piątki …przechodnie …
    Goje …zajrzą do okien … Sza!Sza-a-a!/

    Piszą również i tak „ Pamiętajmy również ,że świadomość narodowa ludu była niezwykle
    słaba ,a wśród chłopstwa w zasadzie nie istniała „.To po prostu nieprawda. Wystarczy wziąć
    pod uwagę wsparcie powstańców styczniowych przez chłopów /choć były i okolice ,gdzie
    chłopi wydawali powstańców/,potem powszechny udział ludu w odparciu najazdu
    bolszewickiego i wreszcie czasy okupacji i czasów komunistycznych ,gdzie wśród
    partyzantki ogromną większość stanowili chłopi .
    Dmowski bardzo cenił działaczy ludowych ,a ruch narodowy ma ogromne zasługi
    w akcji unaradawiania ludu ,stanowiącego 80 proc. narodu.

    W rozdziale I stwierdza się ,że działalnośc narodowych demokatów przed I wojna światową charakteryzowała się liberalizmem i ewolucjonizmem ,przy czym nie wyjaśnia się ,co się pod tymi określeniami kryje. Omawiając dzieje pierwszej organizacji narodowej –Ligi Polskiej z roku1887 , w Szwajcarii, nie podaje się nazwisk jej załozycieli tj. Zygmunta Miłkowskiego ps. literacki Teodor Jeż, Ludwika Michalskiego ,Maksymiliana Hertla i Aleksandra Hirszberga ;nie informuje się również , że wszyscy byli masonami i wykonywali wytyczne zjazdu masońskiego z 1886r, w Brukseli ,by uprzedzić odrodzenie ruchu narodowego i podporządkować sobie inicjatywy polskie w tym zakresie. Nie piszą także ,że przekształcenie Ligi Polskiej w 1993r w Ligę Narodową i przeniesienie jej siedziby do kraju przez Romana Dmowskiego z udziałem Zygmunta Balickiego /naówczas masona ,co przypłacił życiem w 1916r.w Petersburgu/i Jana Ludwika Poplawskiego było zamachem na tę masońską organizację ,dzieki któremu ocalono młody ruch narodowy. W ogóle autorzy niczym ognia strzegą się problematyki masońskiej .Stąd nie wiadomo ,że Liga Narodowa zainteresowała się masonerią po roku 1903,kiedy to z rożnych ,wydawałoby się odległych stron rozpoczeły się ataki na „Myśli nowoczesnego Polaka „ ,jedną z podstawowych pozycji Dmowskiego .Wówczas to -jak wspominał potem Dmowski –zdaliśmy sobie sprawę, że mamy do czynienia z jedna tajną organizacją . I od tego czasu datuje się zainteresowanie ruchu narodowego masonerią.
    Podając liczebność formacji narodowych w czasie I wojny światowej /Korpusy polskie w Rosji -39 tys, Armia Błękitna Hallera we Francji -100 tys. i Poznańskie w powstaniu ,93 tys/ warto na tym tle zaznaczyć ,że liczebnośc osławionych Legionów Piłsudskiego wynosiła zaledwie 16 tys. Za cenne należy uznać działy „Endecja jako ruch społeczny „ i „Kobiety w ruchu narodowym” ,dotychczas mało znane i nienagłośnione.
    Omawiając zagadnienie „Zadrugi” Jana Stachniuka warto było zaznaczyć, że w swoim programowym dziele „ Dzieje bec dziejów” twierdził,iż przyczyną wszystkich nieszczęść Polski był i jest jej katolicyzm ,a narodowcy pisali,że jest on masońską i hitlerowską odnogą lóż staropruskich /bo jak wiadomo hitleryzm wyrosł z lóż staropruskich/.
    W rozdziale 3 warto było zaznaczyć,że tajne organizacje narodowe po roku 1939 wzrastały w siłę dzięki skompromitowaniu się we wrześniu sanacji .Brakuje także przyczyn powstania Narodowych Sił Zbrojnych , a mianowicie tego, że nie chcialy one iśc pod komendę sanacyjnych oficerów i sanacji ,a przy omawianiu Brygady Swiętokrzyskiej rownież powodów ucieczki z Polski.a mianowicie dlatego, że w obliczu natarcia Armii Czerwonej i przewidywanej okupacji sowieckiej Polski , postanowili oni ratować zycie.
    W dziale zatytułowanym „ Narodowe Zjednoczenie Wojskowe i podziemie antykomunistyczne /1945-1956/ brakuje nazwisk dowodców najbardziej znanych oddziałów – „Burego „ na Podlasiu, „Bartka „ na Podkarpaciu, „Szarego „ na Lubelszczyźnie ,”Zucha” i „Ojca Jana „ na Rzeszowszyźnie .Podano tylko fragmentarycznie „Burego „ i „Roja”.Brak rownież informacji, że po amnestii z 1947roku większośc partyzantów , to byli narodowcy.
    Przechodzę teraz do oceny działalności Ligi Narodowo-Demokratycznej i Polskiego Komitetu Obrony Życia Rodziny i Narodu -Komitetu Samoobrony Polskiej.Odnosi się wrażenie ,że autorzy książki odniesli się do tych formacji najbardziej krytycznie ,mimo że wszyscy jej członkowie byli katolikami, że pominęli wiele ważnych wątków ich działalności ;choć to i tak dobrze, bo dotychczas żadne z opracowań nie siliło się nawet nawet na wzmiankę o ich działalności.
    W Lidze Narodowo-Demokratycznej brakuje ustosunkowania się przede wszystkim do programu Ligii ,opracowanego przez Józefa Kosseckiego ,założyciela Ligi /zmarłego niedawno -18 listopada 2015r./ Można oczywiście nie lubić Kosseckiego- jako agenta bezpieki /zwerbowanego już po wyjściu z więzienia w czasie dzialalności Ligi agentem nie był/ ,ale trzeba docenić to co uczynił ,a więc zarówno ideę utworzenia Ligii ,nadanie jej kierunku, jak i oczywiście programu. Nie wspomina się więc ,że Ligowcy mieli za zadanie werbowanie nowych członków ,szkolenie ich programowo i ideowo i rozpoczęcie działalnośc po około 15 latach. Nie ma wzmianki, że była to pierwsza po 10 latach od likwidacji ruchu narodowego ,próba jego odrodzenia .Czy udana ,to inna kwestia. Odnosi się bowiem wrażenie ,że autorzy książki nie zdają sobie sprawy z wszechobecności bezpieki,ze środków, którymi dysponowała i ze sposobów łamania ludzi .Żaden z autorów nie przeżył tego osobiście , Pan Chodakiewicz z racji zamieszkiwania w USA, a Państwo Muszyńscy z powodu zbyt młodego wieku .Toteż, jak stwierdziłem powinni z większą starannością i szacunkiem przystąpić do opracowania.
    Jeśli chodzi o Polski Komitet Obrony Życia,Rodziny i Narodu ,to stwierdzają iż była to organizacja jawna w PRL ,ale nie piszą ,że była to w rozumieniu władz organizacja nielegalna. Tak też ją traktowano ,a więc rewizje ,próby przesłuchań ,obstawianie agentami .ciągła czujność członków ,ukrywanie maszyn do drukowania , samego druku ,brak środków finansowych i obawa przed załamaniem się ludzi .Przypomnijmy,że w Lidze Narodowo –Demokratycznej SB złamało i to dosć szybko z 23 członków 15 , a tak chwalony w opracowaniu Henryk Goryszewski załamał się na drugim przesłuchaniu i powiedzial wszystko . Wytrwali najlepsi ,bo nawet sam szef ,Kossecki załamał się w śledztwie po 3 miesiącach ; wskazał również w dowód szczerości zeznań miejsce przechowywaniu programu LND .
    W tych warunkach niezrozumiałe wydaje się obrzucanie członków Polskiego Komitetu epitetami w rodzaju „inicjatywa paleoendecka „ .Jak się wydaje autorzy rozumieją poprzez to słowo osoby starsze, czyli powyżej 30 roku życia/czy są to osoby starsze ?/ ,co w przypadku Komitetu nie odpowiada prawdzie , bo jego wiekszość tworzyły osoby młode ; była to swoista mieszanina młodości i doświadczenia ,podobnie było ze wsparciem działań Komitetu. Komitet odziaływał w szczególności na osoby młode np. w czasie pielgrzymki na Jasną Górę ,w ponad 80 proc. złożona z ludzi młodych ,którzy żywiołowo wsparli Komitet czy w Polskim Związku Katolicko-Społecznym ,gdzie kilkudziesięciu młodych ludzi demonstrowało na rzecz Komitetu .To samo można stwierdzić o tworzącym się aktywie Komitetu .Nie odpowiada też prawdzie twierdzenie,że słownictwo Komitetu było niezrozumiałe ,że stawał się on inicjatywą odseparowaną ,że to nie pozwalało wyjść na zewnątrz i oddziaływać na społeczeństwo. Wszak potem piszą, o odezwie Komitetu Samobrony Polskiej /1 stycznia 1980r. Polski Komitet Obrony Życia Rodziny i Narodu zmienił nazwę na Komitet Samoobrony Polskiej/do Zjazdu „Solidarności” oraz o kolportowaniu tej odezwy przez „prawdziwych Polaków”członków „Solidarności”,dodajmy kolportażu nie uzgodnionego z KSP,a zatem treść tej odezwy odpowiadała „prawdziwym Polakom”.Jak więc można pisać o tym,że Komitet miał być rzekomo inicjatywą odseparowaną a jego słownictwo miało być niezrozumiałe. Potem napiszemy,że i słownictwo i treści Komitetu były dobrze rozumiane i żywotnie potrzebne szerokim masom robotniczym.
    Wracajmy do początków Komitetu. W maju 1977r.,z chwila podjęcia decyzji o jawnym działaniu Komitetu ,dysponowalismy tylko gronem ludzi ,którzy zdecydowali się na walkę i w walce tej nie ugięli się wobec SB .Brakowało wszystkiego – lokalu ,pieniędzy, nagłośnienia inicjatywy i działań , środkow do druku ,papieru , maszyn do pisania itd.Ale z czasem znalazlo się wszystko : Marian Barański udzielił swego lokalu na siedzibę Komitetu , a Janusz Bukowski razem z Jerzym Zielińskim zdobyli powielacz ,znalazły się maszyny do pisania ,pieniądze głównie z zarobków Mariana Barańskiego, matryce , kolportarz pisma „Samoobrona Polska” i aktyw Komitetu . Polski Komitet ,co warto podkreślić, a czego nie raczą zauważyć autorzy książki był jedyną ujawnioną organizacją narodową ,aż do roku 1979 .Przy czym jeszcze jedna uwaga: była ogromna różnica w działalności w okresie PRL ,kiedy z działaniem połaczona była odwaga i działalnością od roku 1989.Autorzy książki takich rozróżnień nie stosują.
    Polski Komitet postawił sobie do wykonania trzy cele : walkę z ustawą o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży ,szerzenie ideologii narodowej i walkę z KOR-em. Autorzy książki celów tych nie zauważają ,a nawet ,odnosimy wrażenie, mają za złe walkę z KOR-em .Ich idolem pozostaje tu Ruch Młodej Polski i opiekun tego Ruchu -Wiesław Chrzanowski.Poniżej udowodnimy,że się mylą w ocenach .
    W latach 70 –tych 20 wieku liczba przerwań ciąży dochodziła wg szacunkow do 400-500 tysięcy rocznie; niewiele więcej się rodziło.Była to potworna liczba .Toteż zajecie się tą sprawą czyli ustawą o warunkach dopuszczalności przerywania ciązy z 27 kwietnia 1956 należało do priorytetów narodowych.Polski Komitet zebrał 12 tysięcy podpisów do Sejmu PRL o jej zniesienie ,ale na tym ne koniec .Na skutek działąń Komitetu sprawą zajeli się posłowie Polskiego Związku Katolicko- Społecznego ,nadto zalążki ruchu obrony życia pojawiły się w diecezjach południowych Polski ,gdzie słano wiele podpisów do Sejmu ,tak,że liczba podpisów o zniesienie ustawy przekroczyła wiele podanych 12 tysięcy. Wezwaliśmy także do udziału w akcji min. i KOR,ale ten przemilczał nasz apel , a Jacek Kuroń odpowiedział mi telefonicznie ,że na pisma obraźliwe KOR nie odpowiada.
    Szerzenie ideologii narodowej zaistniało mimo blokady SB . Przebiliśmy się przez nią, i kilka -kilkanaści tysiecy ludzi zapoznało się z kwestią masońską, żydowską , z ideologią narodową w ujęciu Romana Dmowskiego, z prawdziwą historia Polski . Początkowo nas przemilczano ,ale w końcu pojawił się w prasie emigracyjnej napastliwy artykuł Bierezina.Wtedy też odcięto nas od Stronnictwa Narodowego na emigracji , jak też podjęto próbę rozbicia Komitetu przez Wiesława Chrzanowskiego . O tym jednak poniżej .
    Z KOR-em jako organizacja obcą i antynarodową podjęlismy walkę niemal od samego początku istnienia Komitetu. Byliśmy jedyną organizacją po stronie polskiej ,która to uczyniła. Wydalismy dwie odezwy do „Solidarności” ,które rozpowszechniliśmy wśród delegatów : na zjeździe „Solidartności „ w Warszawie i we wrześniu 1981 roku na zjeździe w Gdańsku. Obie odegrały ogromną rolę w uświadomieniu robotników o czym wiemy dziś ze wspomnień KOR-owców . Odezwy nasze bowiem kolportowali tak zwani „prawdziwi Polacy” w „Solidarności” .Wiemy,że KOR- z trudem uzyskał podziękowanie na zjeździe w Gdańsku ,potem zaś zaczęło się usuwanie KOR-owców z władz Związku. Na tym jednak nie koniec: Bronisław Geremek ,twórca programu „Solidarności” ,niewątpliwie za wiedzą władz KOR-u ,na skutek rosnącego wpływu polskiego aktywu , postanowił zwrócić się do władz PRL … o likwidację „Solidarności” .Władze państwowe na czele z Wojciechem Jaruzelskim wykonały wiernie żądania Geremka i wprowadziły stan wojenny ,likwidując „Solidarność” .Autorzy książki tak to komentują „Pozostaje do wyjaśnienia ,czy zakładał on mozliwość porozumienia z władzami na gruzach „Solidarności „ ,czy też liczył się z koniecznością zejścia do podziemia i przejęcia w ten sposób kontroli nad radykalnymi kołami zwiazku –żeby z tej pozycji rozpocząć drogę ku przyszłym porozumieniom z komunistami”/to o postępowaniu Geremka/. Tę drugą ewentualnośc oceniam jako nawiność autorow. Dodajmy ,że na wprowadzenie stanu wojennego nalegało i kierownictwo sowieckie ,gdzie działał jako szef KGB Jurij Andropow ,osobnik pochodzenia żydowskiego.On to w pozrozumieniu z zachodnimi służbami tajnymi wylansował Gorbaczowa i tzw. pierestrojkę w ZSRR. Być może KOR w „Solidarnośći” miał na celu osłonięcie całej tej operacji w ZSRR.
    Oczywiście autorzy książki ani o tym wszystkim nie wspominają, nawet półgębkiem. Nie piszą także ,że Jacek Kuroń w uzgodnieniu ze Służbą Bezpieczeństwa spowodował exodus około 15 tysięcy polskiego aktywu „Solidarności” za granicę .W większości zasilili oni emigrację zarobkową i ślad po nich zaginął. W kraju zaś aktyw „Solidarności” został zasilony agenturą bezpieki i KOR-owcami.
    Wracajmy teraz do Ruchu Młodej Polski i Wiesława Chrzanowskiego. Otóż autorzy książki nie wiedzą ,że chyba w roku 1973 ksiądz Ludwik Wiśniewski powierzył mi szkolenie 16 –tu młodych opozycjonistów z Gdańska .Ze wzgledów bezpieczeństwa wyłowiłem ich reprezentację w osobach : Aleksandra Halla, Mariusza Urbana Dariusza Rybickiego .Po dwóch spotkaniach spostrzegłem,że odrzucają naukę o cywilizacjach Feliksa Konecznego ,a powtarzaja slogany Wolnej Europy i paryskiej Kultury. Toteż rozstałem się z nimi bez żalu. W roku bodajże 1979 grupa ta utworzyła Ruch Młodej Polski,/zaś Mariusz Urban utworzył Niezależną Grupę Polityczną ,bardzo ortodoksyjnie narodową;potem pojawiły się pogłoski,że współpracował z bezpieką/. Za pośrednictwem Wiesława Chrzanowskiego nawiązali oni kontakt z emigracyjnym Stronnictwem Narodowym w Londynie :zaczęli nawet tam publikować i otrzymali wsparcie finansowe .Stronnictwo Narodowe ,które zamieściło przyjazny artykuł na nasz temat,odcięło się nagle od współpracy z nami .Ruch zaś Młodej Polski ,który jak pisał ,jest zainteresowany ideologią Dmowskiego ,ale bez\ jego „obsesji „ masońskich i antysemickich wszedł we współpracę z KOR-em .Potem zaś w Londynie ,zerwał współpracę z SN . W ten sposób emigracyjne Stronnictwo Narodowe stwierdziło,że ma w garści powietrze. Zatem zakończyło swoją działalność i przekazało znaczne kwoty do kraju…agentowi bezpieki Janowi Zamoyskiemu ,szefowi Stronnictwa Narodowo – Demokratycznego.Przy okazji : nie jest prawdą jakoby Leon Mirecki usiłował uzyskać wsparcie SN emigracyjnego dla Polskiego Komitetu ,wręcz przeciwnie : przetrzymał ponad rok czasu 500dolarową dotację Stronnictwa dla nas,jedyną dotację, a wydał ją dopiero po energicznej reprymendzie dr Tadeusza Dworaka /ojca dzisiejszego szefa Komitetu ds. Radia i Telewizji ,Jana Dworaka/.
    Sam zaś Wiesław Chrzanowski ,tak wenerowany przez autorów ,by „zawerbowany „ przez bezpiekę /mam takie pismo bezpieki z IPN/i choć był przesluchiwany przez SB nie był świadkiem na procesie Ligii Narodowo-Demokratycznej ,potem zaś znalazł się na liście agentów bezpieki Macierewicza ; w kraju ukazała się anonimowa publikacja,że był masonem , co w połączeniu z wysokimi funkcjami rządowymi ,jakie sprawował ,nie powinna zostać zlekceważone ,choć nie twierdzę,że akurat tak było.
    Trzeba też ustosunkować się do bardzo przyjaźnie opisywanego duszpasterstwa na Zagórnej i działalności Władysława Brulińskiego pod firmą -Unia Nowoczesnego Humanizmu.
    Na Zagornej byłem tylko raz i po stwierdzeniu tam obecności kilku osob ,którzy podejrzewałem o agenturalnośc ,więcej się tam nie pojawiłem ;Zagórna przestała mnie interesować.
    Unia Nowoczesnego Humanizmu charakteryzowała się publikacjami bez ładu i składu ,a więc były tam wartościowe pozycje o żydowskich oprawcach okresu stalinowskiego ,ale zaraz potem jakieś objawienia zza światów jakiejś zmarłej osoby z AK ,potem omawianie cywilizacji Feliksa Konecznego i filozofii Hoene Wrońskiego,która przez przedwojennych narodowców uważana była za masońską .Dodajmy współpracę z nim takich osob jak Henryk Goryszewski ,który jak pamiętamy załamał się na drugim przesłuchaniu Ligii Narodowo- Demokratycznej ,a teraz się nagle uaktywnił , brak represji w warunkach stanu wojennego . Wreszcie nastąpiło coś , o czym autorzy nie wspominaja, a mianowicie Władysław Bruliński uwiódł i żył potem z byłą zakonnicą. To mi wystarczyło ,do zakończenia z nim kontaktów.
    Autorzy nie wspominają o wielu innych sprawach . I tak nie ma wzmianki,że zarejestrowałem jako pierwszy organizację narodową po roku 1939 ,a mianowicie 17 stycznia 1989r, – Stowarzyszenie Narodowe imienia Romana Dmowskiego . Piszą za to z wyraźnym dystansem „… o organizowaniu co parę lat „Sejmików Zjednoczeniowych Ruchu Narodowego „,które zbierały garstkę aktywistów ,nie przynosząc zadnych efektów” .Znam tylko jeden sejmik zjednoczeniowy z inicjatywy Przemysława Górnego w 1992roku ,w sali Związku Nauczycielstwa Polskiego w Warszawie ,który zgromadzil około 250 osób i trwał 2 dni ,nie była to więc „ garstka aktywistów „, i któremu poświęciła uwagę telewizja i ..Jerzy Urban ,który zaprotestował okresleniu hitleryzmu mianem ruchu lewicowego. Czołową rolę na tym sejmiku odegrało kilkudziesieciu aktywistów Stronnictwa Narodowego „Szczerbiec”.Sejm Zjednoczeniowy został zaatakowany wspólnie przez Stronnictwo Narodowe „senioralne” i SN „Ojczyzna” B. Rybickiego. W tej sytuacji zjednoczenie nie mogło nastąpić.
    Muszę także zaprotestować przeciwko określaniu Stronnictwa Narodowego „Szczerbiec” mianem „produktu PRL „ i „planktonu” . Autorzy stawiaja tu SN „Szczerbiec” na jednej płaszczyźnie z agenturalną SN „Ojczyzna „ B. Rybickiego czy inicjatywami inż. Gałązki /podpowiadam – Jerzego,osobnika nie zrównoważonego psychicznie/ oraz grupą Leszka Bubla. Ten ostatni ,jak podaje , miał w PRL warsztaty złotnicze zatrudniające kilkaset osób ,znany jest z szerzenia prymitywnej propagandy antysemickiej w połączeniu ze zwalczaniem każdej inicjatywy narodowej .Znany jest z podróżowania po świecie,w tym do Izraela ,co uzasadnia swoim globtroteryzmem .
    Określenie Stronnictwa Narodowego „Szczerbiec” mianem „produktu PRL” w świetle działań Polskiego Komitetu – Komitetu Samoobrony Polskiej należy zakwalifikować jako oszczerstwo ,podobnie jak i „planktonu” w świetle chociażby opisanego wyżej sejmu zjednoczeniowego .Sprawa nadaje się do skierowania na drogę sądową ,przed czym wstrzymuje mnie tylko ponury obraz krajowego wymiaru sprawiedliwości.

    Na tle wyżej wymienionych zjawisk jawi się apologetyczny obraz Marszu Niepodległosci i Ruchu Narodowego. Wrzucę i tu kilka uwag . Dwa pierwsze Marsze odbyłem wspólnie z ONR –em. Wtedy to zatelefonował do mnie Przemysław Holocher i pierwszy Marsz zorganizowaliśmy wspólnie ,z Parku Saskiego do Pomnika Dmowskiego . Oddano mi mikrofon i mogłem wspolnie z ONR-em inicjować hasła .Były one narodowe – pamiętam „Wielka Polska Katolicka” , „ Roman Dmowski ,wyzwoliciel Polski” „Imperium zła” ,przed ambasadą amerykańską, „Ani Moskwa ni Bruksela ,tylko Polska Niepodległa” czy „ Nasze ulice ,nasze kamienice” , „ Bóg i Ojczyzna „ i „ Bóg ,honor i Ojczyzna” /Tu wyjaśniam ,że hasło „Bóg i Ojczyzna „ jest starym zawołaniem narodowców ,a „Bóg ,honor i Ojczyzna „ nosi już piętno piłsudczykowskie ,honor do Boga i Ojczyzny jest niczym/.Następny Marsz z Placu Zamkowego prowadził ONR ,ale znajdowałem się blisko z tubą i mogłem inicjować hasła .Pamiętam hasło „Precz z masońską okupacją” ,które podchwycono ,ale prowadzący w zapale wykrzyknal drugie „Precz z żydowska okupacją, które także ochoczo podjęto. Potem ,w następnym roku lewacy próbowali zablokować Marsz i trzeba było isć inną trasą bocznymi
    uliczkami do Pomnika Dmowskiego. W następnym roku nastapiło połączenie inicjatyw ONR- i Młodzieży Wszechpolskiej .Marsz opanowali Wszechpolacy ;zniknęły hasła narodowe .Jednocześnie zaczęło przybywać uczestnikow Marszu , na skutek nagłośnienia w środkach masowego przekazu . W chwili obecnej Marsz jest wyrazem buntu młodzieży przeciwko rzeczywistości ,przeciwko władzy w kraju. Grupy narodowe znajduja się w nim w wyraźnej mniejszości. Jednocześnie nastąpiła rejestracja Ruchu Narodowego i kilku jego członków ,określających się jako narodowcy zostało wybranych do Sejmu z listy Kukiz 15. Sam Kukiz,były ? narkoman i śpiewak ,określa się jako przeciwnik zarówno PIS-u jak i PO i zwolennik jednomandatowych okręgów wyborczych. Zobaczymy jeszcze z kim pójdzie i co zaprezentuje. Same wybory wywołały ferment w Ruchu Narodowym ,bo wystąpił z niego ONR ,który ogłosił ,że będzie dążył do realizacji hasła „ rządy dusz”.To stare hasło narodowe ,które głosiło ,że ruch narodowy obejmie władzę w państwie z chwilą objęcia w narodzie rządów dusz; co miało nastąpic w roku 1944.
    Samo kierownictwo Ruchu Narodowego, składające się z kilku osób zanotowało kilka wpadek .I tak USOPAL ogłosił,że Robert Winnicki zachował się skandalicznie w Urugwaju ,w siedzibie USOPAL ,gdzie na skutek pijaństwa i awantur miał zostać wyproszony z hotelu razem z towarzyszami/szkoda ,że nie podano nazwisk tych osób/ ,spoźnił się też na Mszę,a jako powod podał,że zabolał go paluszek .USOPAL ogłosil,że już nigdy ich ie zaprosi.
    Wyszło też na jaw ,że Robert Winnicki był zatrudniony u Ryszarda Opary ,biznesmana współpracującego z żydowskim miliarderem Abrahamem /Aleksandrem Goldbergiem ,że R.Opara finansował ochroniarzy Marszu ,że Artur Zawisza jest członkiem Rady Nadzorczej w „Nowym Ekranie” ,założonym przez Ryszarda Oparę.Dalej , Witold Tumanowicz ,prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości ma być synem dziennikarza, prowadzącego dziennik telewizyjny w warunkach stanu wojennego. No .nie można być spokojnym o Ruch Narodowy.

    —————————-
    W postcriptum autorzy daja już wskazówki jak gospodarowac i władać ,niewątpliwie dla ruchu narodowego, choc cele te dla ruchu narodowego są jeszcze odległe. Nie czas na polemikę szczegółową.Autorzy nie zawarli tu konkretnych mysli. I tak np. w gospodarce postuluje się troskę o małe i średnie przedsiębiorstwa ,co jest postulatem słusznym. Zapominają jednak o zrabowaniu przedsiębiorstw państwowych przez obcy kapitał i rodzimych złodziei , o konieczności odebrania im mienia narodowego i odbudowie przemysłu państwowego .Nie wysuwają hasła dekomunizacji,które najlepiej wykonać przez lustrację majatkową.Nie mówią o odebraniu obcym mediów, o etycznym i patriotycznym wychowaniu młodzieży , o likwidacji bezrobocia i głodu mieszkaniowego,o odbudowie armii. W narodowym systemie obronnym mowa jest o konieczności posiadania przez Polskę broni atomowej . To interesująca propozycja.
    W polityce zagranicznej proponują wyjście z Unii Europejskiej albo przemianowanie jej na Europe Ojczyzn .W tym przedmiocie zgoda. Natomiast nie ma zgody co do oparcia się o USA. Zła to bowiem polityka ,która ma się opierać na odleglych ,zamorskich sojuszach. Polskę Bóg umieścił między Niemcami ,a Rosją. Tu jest nasza Ojczyzna i nasze dziedzictwo. Toteż musimy uregulować stosunki przede wszystkim z Rosją ,tymbardziej ,że Dmowski zawsze opowiadał się za współpracą narodów polskiego i rosyjskiego i gdyby nie antyrosyjska polityka rządów po roku 1989 i nie retoryka mediów ,stosunki te byłyby na dużo lepszym poziomie ,niż obecnie. W istocie do poprawy tych stosunko wzywają bezustannie Rosjanie ,że wspomnimy tu przemilczaną deklarację Dumy rosyjskiej z 2010 roku .Warto też przytoczyć wypowiedź Aleksandra Barkaszowa z roku 1994r,lidera partii o nazwie Rosyjska Jednośc Narodowa . W wypowiedzi dla „Życia Warszawy „ stwierdził „Wiem ,jaka tragedia jest dla was sprawa katyńska ,ale oświadczam : Polskich oficerów nie rozstrzelali Rosjanie .Sprawdzaliśmy przynależność etniczną enkawudzistów -wykonawców wyroku. Wszyscy byli syjonistami i wypełniali rozkazy sobie podobnych ,stojących wyżej w ówczesnej hierarchii.Rosjanie są z natury przyjaźnie nastawieni do Polski „ .
    Nie można życzliwie odnosić się do wrogich ,antypolsko nastawionych władz Ukrainy ,czczących banderowców ,odpowiedzialnych za potworne mordy Polaków .To niemal samobójczy kierunek polityczny.
    Nie ma także zgody by zaniechać sprawę żydowską. „ Żydzi nie stanowią żadnego problemu- problemem realnym jest postkomunizm „ ,stwierdzają autorzy . Widac nie znają tu Konecznego ,który pisze,że to Żydzi są twórcami komunizmu , bowiem ideał komunizmu zapadł od dawna w dusze żydów .Już starożytna sekta esseńczyków zaprowadziła u siebie komunizm ,również twórca nowożytnej idei komunistycznej ,Marks ,był Żydem , sa także sygnały, że globaliści dążą do zaprowadzenia komunizmu . Nie chodzi oczywiście by nic nie robic , tylko narzekać jałowo” że żydzi rządzą „ .Pracy jest wiele ,musimy bronić naszej łacińskiej cywilizacji.
    Warszawa, 6 grudnia 2015r.
    Marian Barański

    marianbaranski1@gmail.com

  3. platon said

    Dziękuję Panie RomanieK

  4. peacelover said

    Dla Pana Andrzeja najlepsze zyczenia z okazji
    Swiat Bozego Narodzienia i szczesliwego Nowego Roku !

    Prosze pana Gajowego o przekazanie tych zyczen panu Andrzejowi Kiszce !
    (…oczywiscie, o ile to mozliwe !?)

  5. piskorz said

    re 4..”o przekazanie tych zyczen panu Andrzejowi Kiszce !
    (…oczywiscie, o ile to mozliwe !?)..MOŻLIWE MOŻLIWE..trzeba tylko myśleć, ja już adres mam i kartkę napiszę.!! Ps Pod tytułem jest adres wsi podany.!!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: