Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Emilian58 o To Wojna
    minka o O pożytkach z sentencji
    Jack Ravenno o To Wojna
    Jack Ravenno o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    Waldemar Bartosik o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    osoba prywatna o Wolne tematy (68 – …
    Waldemar Bartosik o O pożytkach z sentencji
    osoba prywatna o Wolne tematy (68 – …
    dr TS o Wolne tematy (68 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (68 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (68 – …
    dr TS o Polska przygotowuje się na „in…
    osoba prywatna o Wolne tematy (68 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (68 – …
    kontra o Za pontyfikatu Piusa XII nasil…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 620 obserwujących.

Konflikt na Ukrainie a diaspora ukraińska w Kanadzie

Posted by Marucha w dniu 2016-01-04 (Poniedziałek)

Licząca 1,2 miliona członków, ukraińska społeczność w Kanadzie jest nie tylko najbardziej żywotną, lecz również najbardziej wpływową grupą w całej diasporze ukraińskiej.

Społeczność ta dokonała w wolnym społeczeństwie Kanady rzeczy zdumiewających, zdobywając czołowe stanowiska na wszystkich płaszczyznach życia w kraju.

Ze względu na ich szczególną pozycję w Kanadzie, diaspora ukraińska mogła zmobilizować kanadyjski rząd do udzielenia Ukrainie wyraźnego wsparcia i wpłynąć na wydarzenia w tym kraju jako „katalizator reform”. Dotyczyło to zarówno „Pomarańczowej Rewolucji”, „EuroMajdanu”, jak i obrony przez zagrożeniem rosyjskim.

Oprócz wzięcia pod uwagę potencjału wyborczego ukraińskiej diaspory, rząd Kanady realizuje na Ukrainie swoje interesy gospodarcze, polityczne oraz interesy związane z kwestiami bezpieczeństwa.

Kanada jest ważnym partnerem Europy wschodniej choćby ze względu na swoją strukturę narodowościową. Kraj ten odzwierciedla w obrębie swoich granic całą różnorodność narodów wschodnioeuropejskich. Około 8 z 33 mln mieszkańców Kanady pochodzi z tej części Starego Kontynentu. Są wśród nich Ukraińcy, Polacy, Rosjanie, Bałtowie, Żydzi i Niemcy. Nigdzie indziej emigranci z Europy wschodniej nie mają tak dużych możliwości rozwoju w dziedzinach politycznych, gospodarczych i społecznych, jak w liberalnej i wielokulturowej Kanadzie. Większość przybyszów w ciągu kilku pokoleń staje się Kanadyjczykami, przy czym Ukraińcy nie odstępują od swej głębokiej, wewnętrznej więzi z ojczyzną

20 milionów Ukraińców na całym świecie

Choć w Stanach Zjednoczonych istnieje równie żywotna diaspora ukraińska, cierpi ona jednak z powodu konkurencji wielu innych społeczności etnicznych. Milion Ukraińców w kraju zamieszkiwanym przez 33 miliony osób, gdzie stosunek powierzchni do liczby mieszkańców jest tak duży, znaczy o wiele więcej niż milion ludzi w USA, w których mieszka 330 milionów osób.

Szacunki dotyczące wielkości ukraińskiej diaspory są bardzo rozbieżne i wahają się między 6 a 20 mln osób. Ukraińcy najwidoczniej chętniej osiedlają się w dużych państwach, oferujących najszersze możliwości, takich jak Rosja, Kazachstan, USA czy Brazylia. Tak więc, wg zmiennych szacunków, liczba Ukraińców mieszkających w Rosji wynosi 2–3 mln, w Kazachstanie 300 tys., w Kanadzie 1,2 mln, w USA od 900 tys. do 1 mln, w Brazylii – 550 tys., w Argentynie 300 tys., w Niemczech i we Włoszech pomiędzy 50–100 tys.

Pod względem liczby ludności, licząca 35–40 mln mieszkańców Kanada i Ukraina są równie silnymi państwami o średnim potencjale. Jednak biorąc pod uwagę ich powierzchnie, Ukraina jest niewiele większa od pojedynczej kanadyjskiej prowincji. Liczące 10 mln km2 terytorium Kanady jest wielokrotnie większe niż powierzchnia Ukrainy, choć ta pod względem wielkości terytorium jest jednym z największych państw Europy.

Preferowane przez Ukraińców prowincje preryjne: Alberta, Manitoba i Saskatchewan są niemal tak duże, jak Ukraina, która liczy sobie 603.000 km2. Są jednak również bardzo rzadko zasiedlone. Alberta rozciągająca się na 642.000 km2 liczy sobie 3,4 mln mieszkańców, zajmującą obszar 553 000 km2 Manitobę zamieszkuje 1,1 mln ludzi, zaś ludność Saskatchewan, którego powierzchnia wynosi 591 000 km2, to 990 000 ludzi.

Kanada cierpi na olbrzymi niedobór ludności. Jednak w obliczu przyszłych zagrożeń, zwłaszcza ze strony Rosji w Arktyce, musi ona przyjąć wielokrotność swojej obecnej populacji, aby stać się zdolną do obrony. Dlatego też imigranci z Europy wschodniej są w Kanadzie mile widziani.

Imigracja w wielu falach

Ukraińcy emigrują najchętniej do Ameryki Północnej już od dwóch stuleci. Znajdują tam nie tylko dogodne warunki geologiczne i klimatyczne podobne do tych w swojej ojczyźnie, lecz również „nieograniczone” swobody i niespodziewane możliwości rozwoju i kariery oraz niezakłóconego rozwoju swych odrębności religijnych i politycznych. Wielu z nich udało się zacząć życie od nowa jako farmerom lub przedsiębiorcom [1].

Z pośród wielu powodów Ukraińców z dzisiejszej Ukrainy zachodniej do opuszczania swej ojczyzny skłaniało przechodzenie tej części kraju pod panowanie rosyjskie, austro-węgierskie i polskie. Ubóstwo, wojny i wszelkiego rodzaju ucisk ze strony caratu lub radzieckiego komunizmu, który osiągnął apogeum w czasie tzw. „Wielkiego Głodu” za czasów Józefa Stalina, wywołały kolejne fale emigracji. Dla emigrantów z Europy wschodniej, wolna i zamożna Kanada stała się swoistą anty-Rosją i przeciwieństwem radzieckiej dyktatury.

Pod koniec II wojny światowej wielu Ukraińców uciekło przed Armią Czerwoną do Niemiec Zachodnich i Wielkiej Brytanii, które stały się dla nich przystankiem w drodze do Ameryki. Wśród uciekających znalazło się wielu robotników przymusowych oraz ukraińskich weteranów wojennych, którzy współpracowali z nazistami i byli oskarżani o dokonanie masakr na Żydach i Polakach.

Po przełomie roku 1989, miała miejsce kolejna fala emigracji z Ukrainy, która tym razem składała się w mniejszym stopniu z „patriotów” i „nacjonalistów”, a w większym z „poszukiwaczy szczęścia”, opuszczających swój kraj w pogoni za lepszym światem.

Ukraińcy, którzy przed 100 laty przybyli do Kanady, preferowali prowincje preryjne, takie jak Alberta, Saskatchewan i Manitoba, jak również miasta na wschodzie kraju, takie jak Toronto i Montreal, gdzie obecnie znajdują się duże gminy ukraińskie.

W społeczeństwie kanadyjskim Ukraińców można znaleźć wszędzie. Są farmerami, rzemieślnikami, przedsiębiorcami, intelektualistami, sportowcami, czy pracownikami mediów. Zajmują stanowiska w parlamentach regionalnych i federalnych, jak również w kierownictwach ważnych przedsiębiorstw, które z ich inicjatywy inwestowały w rolnictwo, przemysł petrochemiczny i górnictwo krajów powstałych po rozpadzie Związku Radzieckiego, państw Europy wschodniej i Azji środkowej.

Ukraińcy na czołowych stanowiskach

Sprzymierzeni z głównymi kanadyjskimi rodzinami Ukraińcy, uzyskali dostęp do czołowych pozycji w polityce i gospodarce. Także wejście w sojusze z innymi społecznościami pochodzącymi z Europy wschodniej pozwoliło Ukraińcom wzmocnić swoje wpływy i wraz z Niemcami, Polakami, Rosjanami i Bałtami uformować „trzecią siłę” obok dominującej w kraju kultury anglo-francuskiej.

Ukraińcem był jeden z gubernatorów generalnych, który jest głową państwa kanadyjskiego oraz namiestnikiem królowej brytyjskiej w kraju. Ukraińcy byli również premierami kraju, gubernatorami w swoich rodzinnych prowincjach, deputowanymi w kanadyjskim parlamencie, członkami Rady Bezpieczeństwa Kanady oraz innych kluczowych organów państwa. W gabinetach wielu rządów federalnych w Ottawie zasiadali ministrowie pochodzenia ukraińskiego i jedynie w poprzednim rządzie konserwatywnego premiera Stephena Harpera nie było Ukraińców.

Zanim Ukraina odzyskała niepodległość w grudniu 1991 roku, Ukrainiec Ramon Hnatyshyn (1990–1995), którego przodkowie pochodzili z Bukowiny tj. austriackiej części Ukrainy zachodniej, był głową państwa kanadyjskiego. Rodzice R. Hnatyshyna pozostawali w dobrych związkach z pochodzącym z Niemiec premierem Kanady Johnem Diefenbakerem (1957–1963).

Roy Romanow był w latach 1991–2001 premierem prowincji Saskatchewan, będącej bastionem Ukraińców. Polityk wspierał Ukraińców w Kanadzie i opozycję na Ukrainie. Gościł on również przywódców „Pomarańczowej Rewolucji” Wiktora Juszczenkę i Julię Tymoszenko, zaś sam złożył wizytę w Kijowie oraz miastach rodzinnych swoich przodków położonych w okolicach Lwowa. Dzięki zawarciu kompleksowego układu o współpracy, mógł on także wesprzeć rozwój Ukrainy.

Ukraińcem był także Gary Filmon – pełniący w latach 1988–1999 funkcję premiera położonej w środkowo-zachodniej części Kanady prowincji Manitoba. G. Filmon pochodził z Winnipeg – miasta będącego ośrodkiem Ukraińców w Kanadzie. Jego dziadkowie od strony matki pochodzili z regionu Karpat. Polityk odwiedził Ukrainę we wrześniu 1991 r., zaledwie kilka tygodni przed ogłoszeniem przez ten kraj niepodległości. Wspierał on jej rozwój poprzez udzielanie pomocy dla gospodarki, edukacji, kultury, jak również służby zdrowia. Wspierał również ożywienie emigracji Ukraińców do prowincji Manitoba. G. Filmonowi udało się nawet wprowadzić kwestię Ukrainy do programu konferencji grupy G-7, która odbyła się w Winnipeg.

Ostatnim z preryjnych premierów o korzeniach ukraińskich był Ed Stelmach – premier Alberty w latach 2006–2011. E. Stelmach, którego przodkowie również pochodzili z okolic Lwowa, zastąpił w 2006 roku pochodzącego z Niemiec premiera Alberty Ralpha Kleina. E. Stelmach zainicjował liczne programy wsparcia Ukrainy, w tym program wymiany studentów oraz program wsparcia ukraińskiej gospodarki, w który zaangażowane były 3 prowincje preryjne – Manitoba w sektor budowlany, Saskatchewan w rolnictwo, a zasobna w ropę naftową Alberta w sektor energetyczny.

Niespodziewanie w ostatnim czasie kolejny Ukrainiec zdobył jedno z czołowych stanowisk w Kanadzie. W czerwcu 2013 roku Stephen S. Poloz, urodzony w 1956 roku, pochodzący z Oshawy w prowincji Ontario, został mianowany na siedmioletnią kadencję prezesem Banku Kanady – centralnego banku kraju. S. Poloz posiada ponad 30-letnie doświadczenie w sektorze finansowym, w tym w pracy w Banku Kanady (od 1981 roku), rządowej agencji Export Development Canada (EDC) oraz Międzynarodowym Funduszu Walutowym.

Kongres Ukraińsko-Kanadyjski autoryzowaną reprezentacją

Najważniejszą organizacją zrzeszającą Kanadyjczyków ukraińskiego pochodzenia jest Kongres Ukraińsko-Kanadyjski (Ukrainian Canadian Congress – UCC). To nie tylko związek natury kulturowej i folklorystycznej, jak choćby Kongres Niemiecko-Kanadyjski, lecz „autoryzowana” reprezentacja społeczności ukraińsko-kanadyjskiej przed narodem i rządem Kanady. UCC jest organizacją patronacką, skupiającą 28 większych organizacji członkowskich.

Co ciekawe, chociaż Kongres Ukraińsko-Kanadyjski powinien prowadzić swoją działalność lobbystyczną na miejscu, ma swoją siedzibę w oddalonym 3 tys. km od Ottawy Winnipeg. W mieście tym znajduje się również krajowe biuro UCC. Organizacją patronacką, która skupia Ukraińców na całym świecie jest z kolei Światowy Kongres Ukraińców (ang. UWC). UWC ma swoją siedzibę w Toronto, co pokazuje jak wyróżniającą się rolę jako patrona Ukraińców odgrywa Kanada.

Przewodniczącym UWC i jednocześnie zastępcą przewodniczącego Światowego Kongresu Ukraińców jest Paul Grod. Jest on także prezesem Rodan Energy – jednego z wiodących koncernów energetycznych w Ameryce Północnej. Był także bankierem i adwokatem w kancelarii prawnej Gowling Lafleur Hederson LLP, specjalizującej się w Europie wschodniej. Kanadyjskie media zaliczają go nawet do grupy 100 najbardziej wpływowych osób w Kanadzie. W marcu 2014, Kreml wpisał go na listę 13 Kanadyjczyków objętych sankcjami, którzy otrzymali zakaz wjazdu na terytorium Rosji.

Obok UCC, w społeczności ukraińsko-kanadyjskiej powstały liczne związki i instytucje, których celem jest podtrzymywanie tradycji, rozwijanie samopomocy socjalnej oraz wspieranie ojczystej Ukrainy. Istotną rolę przy wspieraniu stosunków gospodarczych między oboma państwami odgrywa Kanadyjsko-Ukraińska Izba Gospodarcza (CUCC). W kontaktach politycznych na wysokim szczeblu pośredniczy grupa „Kanadyjskich Przyjaciół Ukrainy” („Canadian Friends of Ukraine”), która już o 1990 roku wspiera kontakty polityczne między oboma państwami oraz procesy reform na Ukrainie.

UCC współpracuje przy realizacji swoich interesów w wielu kwestiach społeczno-politycznych z Kongresem Niemiecko-Kanadyjskim, Kongresem Polsko-Kanadyjskim oraz innymi związkami zrzeszającymi przedstawicieli różnych narodowości wschodnioeuropejskich. Wiele związków ze wschodniej Europy zjednoczyło się tworząc „Środkowo i Wschodnioeuropejską Radę Kanady” (Central and Eastern European Council of Canada” – CEEC). Organizacja reprezentuje ponad 4 mln Kanadyjczyków o korzeniach wschodnioeuropejskich: Ukraińców, Polaków, Litwinów, Łotyszy, Węgrów, Czechów, Słowaków oraz Albańczyków. Podczas protestów w ramach EuroMajdanu na Ukrainie, członkowie organizacji przeprowadzili wiele akcji wspierających demonstrantów.

„Kanadyjska Rada Etnokulturalna” zrzesza 33 związki etniczne w tym UCC oraz Kongres Niemiecko-Kanadyjski, zaś jej zadaniem jest reprezentowanie interesów mniejszości w Kanadzie.

Aż dwa światowe kongresy

Zrzeszający organizacje ukraińskie w ponad 33 krajach Światowy Kongres Ukraińców z siedzibą w Toronto, reprezentuje ukraińską diasporę, liczącą wg szacunków od 15 do 20 mln członków. Kongres został założony w 1967 roku w Nowym Jorku i zostały uznany przez Organizację Narodów Zjednoczonych za organizację pozarządową o szczególnym statusie. Jej prezesem jest od 2008 roku, pochodzący z Quebecu adwokat i finansista Eugene Czolij.

W 1991 roku w Kijowie powstała konkurencyjna organizacja „Światowa Rada Koordynacji Ukraińców” (ang. Ukrainian World Coordinating Council – UWCC). Pomimo współpracy z UCC, między oboma organizacjami odchodzi ciągle do kłótni. Od 2011 roku Przewodniczącym UWCC jest Myhailo Rathusny. Od grudnia 2013, w celu udzielenia wsparcia protestów przeciwko prezydentowi Wiktorowi Janukowyczowi w czasie Euromajdanu, oba światowe związki otworzyły centrum koordynacyjne.

Elita społeczności ukraińskiej szybko dopasowała się do społeczeństwa kanadyjskiego. Jej przedstawiciele zrobili kariery w gospodarce, kulturze, mediach i polityce. Co ciekawe, premierzy poszczególnych prowincji i inni prominenci ukraińskiego pochodzenia niemal w ogóle nie zaangażowali się w działalność związków w swoich społecznościach. Dołączali się oni raczej do czołowych partii politycznych, aby zrobić w nich karierę: do Liberałów i Konserwatystów, a ostatnio także do Nowych Demokratów. Przyznają się oni do „kanadyjskich wartości” i unikają przypinania im łatki skrajnych konserwatystów w ukraińskiej społeczności.

Mimo tego, Ukraińcy kultywujący swój język i kulturę u zachodnich diasporach są uważani za większych patriotów niż ich rodacy w ojczyźnie, którzy wciąż noszą w sobie mentalność radziecką i którzy choć przyznają się do Ukrainy, chętniej mówią po rosyjsku.

Ukraiński rząd próbuje wzmacniać związek między z diasporą na Zachodzie. Kanadyjski MSZ już od lat posiada dział zajmujący się Ukraińcami na całym świecie oraz ich kulturalną i współpracą humanitarną. W ministerstwie kultury również działa sekcja odpowiedzialna za pracę z ukraińską diasporą.

Kontrowersyjni bohaterzy narodowi

Niektórzy eksperci, tacy jak Taraz Kuzio uważają, że społeczność ukraińska w Kanadzie jest nadal nieco zacofana, częściowo wciąż żyje w XIX wieku i nie udało jej się wejść w wiek XXI.

Tak więc w diasporze [czy aby tylko w diasporze??? – admin] wciąż podtrzymuje się kult kontrowersyjnych przywódców takich jak Stepan Bandera i Roman Szuchewycz ze względu na ich walkę o niepodległość Ukrainy, jednocześnie deprecjonując ich współpracę z nazistami i zbrodnie wojenne dokonane na Żydach i Polakach. Resztki Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) znalazły w Kanadzie swoją nową ojczyznę i do dziś utrzymują kontakty ze skrajnie prawicowymi ugrupowaniami na Ukrainie. W Kanadzie działają nawet biura Prawego Sektora, Swobody i innych skrajnie prawicowych ugrupowań. W Edmonton i innych miejscach w Kanadzie powstały regularne miejsca kultu ukraińskiego patriotyzmu.

Co ciekawe, choć większość ukraińskich migrantów uciekła do Kanady przed radziecką dyktaturą, znajdują się wśród nich także radykalnie lewicowe odłamy, amerykańscy intelektualiści z wyższych uczelni, sympatycy Rosji i grupy marksistowskie w miastach, które marzyły kiedyś o „Radzieckiej Kanadzie”, gdzie można by lepiej niż w „starym świecie” urzeczywistnić socjalistyczne ideały.

Kultura pamięci prześladowań i cierpienia

UCC wraz z Niemcami, Japończykami i innymi zainteresowanymi, z pewnymi sukcesami domagało się od rządu Kanady zrehabilitowania i przyznania odszkodowania osobom niesłusznie internowanym w czasie I wojny światowej za rzekomą kolaborację z Państwami Centralnymi (Niemcami i monarchią Austro-Węgierską). Tysiące Kanadyjczyków pochodzenia niemieckiego zostało jednak ponownie internowanych podczas II wojny światowej. Kanadyjski rząd założył więc fundację, która ma zajmować się „ciemnymi stronami kanadyjskiej przeszłości“.

Otwarcie kanadyjskiego Muzeum Praw Człowieka w Winnipeg roznieciło debatę na temat żądania Ukraińców i Niemców, którzy domagają się, aby muzeum upamiętniało nie tylko zbrodnie Holocaustu, lecz także ludobójstwo tureckie dokonana na Ormianach, wypędzenia Niemców z wschodnich części byłej III Rzeszy, jak również ofiary Wielkiego Głodu na Ukrainie oraz ofiary wszystkich masowych mordów w historii ludzkości.

Wiele związków i stowarzyszeń etnicznych domaga się stosownego uwzględnienia krzywd wyrządzonych przez Kanadyjczyków Inuitom, jak również dokonanego przez mieszkańców Quebecu internowania w obozach pracy Kanadyjczyków pochodzenia ukraińskiego, niemieckiego i japońskiego.

Nowym punktem zapalnym jest obecnie budowa pomnika ofiar komunizmu w pobliżu parlamentu Kanady w Ottawie.

Wsparcie dla Ukrainy

Po przełomie roku 1989 w Europie wschodniej, politycy i przedsiębiorcy ze środowisk imigranckich stali się ważnymi pośrednikami między Kanadą, a krajami ich pochodzenia. Podobnie, jak Niemcy Zachodnie, dzięki inwestycjom, pomocy finansowej i transferem polityków, przyczyniły się do rozwoju nowych landów, tak USA i Kanada wsparły proces reform w Europie wschodniej poprzez ściśle ukierunkowaną współpracę. Emigranci, którzy znaleźli schronienie w Ameryce Północnej, wrócili po przełomie z 1989 roku do swoich ojczyzn, aby pomóc im w procesie transformacji i wesprzeć je w dążeniu do przeorientowania się na Zachód.

Większość etnicznych Ukraińców w Kanadzie pochodzi z Ukrainy zachodniej, której ludność jest w przeważającej większości katolicka, ukraińskojęzyczna i zwrócona bardziej ku Zachodowi niż Rosji. Pomiędzy Ukraińcami z Kanady i Lwowa na zachodniej Ukrainie istnieje od dawna ścisła współpraca kulturalna i polityczna. Dotyczy to także kontrowersyjnej kwestii czczenia bohaterów narodowych.

Najsłynniejszym przykładem polityka wyeksportowanego do Europy wschodniej są prezydent Litwy Valdas Adamkus oraz prezydent Łotwy Vaira Vike-Freiberga, którzy wrócili do swoich krajów z emigracji w USA i Kanadzie. W odwrotnym kierunku podążyło wielu polityków z Europy wschodniej i środkowej. Udawali się oni do Kanady i USA w poszukiwaniu wsparcia u rządów tych państw, jak również tamtejszych diaspor swych rodaków. Należy tu pamiętać między innymi o przywódczyni bośniackich Serbów Biljanie Plavšić i prezydencie Chorwacji Franjo Tuđmanie, którzy w Ameryce Północnej zbierali pieniądze i broń do swoich celów politycznych i militarnych. F. Tudjman do kraju sprowadził również swojego późniejszego ministra obrony Gojkę Šušaka.

Od czasu uzyskania przez Ukrainę niepodległości, Kanada, wraz z tamtejszą ukraińską diasporą, szukały kontaktu zarówno z przywództwem kraju w Kijowie, jak również z opozycją. Prezydent Leonid Kuczma odwiedził w 1994 roku Kanadę jako pierwszy szef państwa ukraińskiego. Po do Kanady przyjeżdżali również prozachodni prezydent W. Juszczenko i premier J. Tymoszenko. Prezydent W. Janukowycz, który znany był z wrogiego stosunku do diaspory ukraińskiej, zachowywał się wstrzemięźliwie. Prezydent Petro Poroszenko odwiedził Kanadę i USA we wrześniu 2014 roku, prosząc oba państwa o pomoc militarną dla swojego kraju. W lutym 2014 roku Andrij Parubij, kontrowersyjny wiceprzewodniczący parlamentu Ukrainy oraz były sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony, ponownie apelował w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie o udzielenie Ukrainie skutecznego wsparcia.

Zarówno w Kanadzie jak i w USA działa silne ukraińskie lobby, które zawsze próbowało wpłynąć na rozwój wydarzeń w swoim ojczystym kraju i przyczyniło się do sukcesu „Pomarańczowej Rewolucji” i zmiany władz na Ukrainie od listopada 2004 do stycznia 2005 roku oraz sukcesu protestów na EuroMajdanie w lutym 2014. Tym samym Kanada, pozostając w cieniu USA, mogła działać w sprawie Ukrainy dyskretniej i skuteczniej od administracji w Waszyngtonie.

Wyjątkowe zainteresowanie Kanady Ukrainą spowodowane jest nie tylko żywotną mniejszością ukraińską, jej potencjałem wyborczym, lecz również witalnymi interesami politycznymi i gospodarczymi Ottawy. Ukraina zaś widzi w Kanadzie jednego z najważniejszych sojuszników w staraniach o polityczną i gospodarczą odbudowę kraju i walce o jego obronę przeciwko Rosji. Rosja niebawem przestanie być dla Kanady jedynie problemem oddalonym o tysiące kilometrów, gdy Ottawa zostanie skonfrontowana z roszczeniami terytorialnymi Rosji w Arktyce.

Kanada patronem „Pomarańczowej Rewolucji” i Majdanu

Ze względu na żywotną diasporę ukraińską, Kanada została wśród krajów zachodnich okrzyknięta mianem „patrona“ Ukrainy. Była pierwszym krajem zachodnim, który w 1991 roku uznał niepodległość Ukrainy. Wspierała też „Pomarańczową Rewolucję” w 2004 i 2005 roku oraz wydarzenia na EuroMajdanie w 2014 roku. Ukraińcy mają nadzieję, że rząd Kanady przekona prezydenta Baracka Obamę do dostarczenia Ukrainie skutecznej broni do walk z separatystami.

Wielotysięczna armia kanadyjskich aktywistów, z pośród których połowa należy do ukraińskiej diaspory, brała udział w wyborach oraz protestach i rewolucjach na położonym nieopodal kanadyjskiej ambasady Placu Niepodległości w Kijowie. W wydarzeniach tych odegrała ona rolę humanitarną i koordynującą, oferując schronienie poszkodowanym przez siły bezpieczeństwa demonstrantom. Krytycy zastanawiają się, jak wyglądałaby ambasada Kanady, jeśli rewolucja na EuroMajdanie odniosłaby porażkę.

Ambasador Kanady na Ukrainie Roman Waschuk odrzuca jednak małostkowe zarzuty kierowane przeciwko swemu poprzednikowi Troyowi Lulashnykowi stwierdzając, że w wydarzeniach na kijowskim Majdanie chodziło przede wszystkim o pomoc humanitarną w sytuacji kryzysowej. Kanadyjska ambasada udzieliła wyraźnego wsparcia ukraińskim organizacjom pozarządowym i prozachodniej opozycji. Koordynowała nawet pracę grupy roboczej, zrzeszającej ambasady państw zachodnich, której zdaniem było wsparcie opozycji w czasie „Pomarańczowej Rewolucji”, jak również opozycji przeciwko prezydentowi W. Janukowyczowi

„Zbiórka dla ojczyzny“

Mieszkający w Kanadzie Ukraińcy zapewniali, że nie chcą pozostawić kwestii wsparcia dla Ukrainy jedynie rządowi Kanady, lecz że sami chcą również wnieść swój wkład. Od czasu wybuchu walk na wschodniej Ukrainie, we wszystkich organizacjach zrzeszających przedstawicieli ukraińskiej diaspory prowadzona jest zbiórka pieniędzy na broń, podstawowe wyposażenie i pomoc medyczną dla wojsk ukraińskich. Organizacje te rekrutują również ochotników gotowych do walki na froncie. Do walki zgłaszają się obecnie Kanadyjczycy, którzy mają ze sobą udział w walkach w Syrii.

Niektórzy z ochotników dołączyli się do batalionu „Azow”, który, choć dzielnie [sic! – admin] walczył w Donbasie, popadł w niesławę ze względu na swój kult symboli nazistowskich.

W akcjach pomocy dla Ukrainy, oprócz UCC, biorą udział wszelkiego rodzaju inne związki zrzeszające przedstawicieli ukraińskiej diaspory w Kanadzie. Tak więc na froncie w Donbasie, obok niebiesko-żółtych flag Ukrainy, spotkać można również czerwono-białe flagi Kanady. Organizacja „Army SOS“ z głównymi siedzibami w Toronto i Kijowie udziela Ukrainie pomocy wojskowej w postaci zbiórek sprzętu i utrzymywania licznych magazynów z bronią. Organizacja otrzymuje wsparcie rządu Kanady, zaś deputowani partii konserwatywnej występują na organizowanych przez nią wydarzeniach charytatywnych.

W Kijowie swoje przedstawicielstwo ma również UCC. Kieruje nim 45-letnia, pochodząca z Londynu w prowincji Ontario, Lenna Koszarna. Nadzoruje ona dostawy organizowane przez „Army SOS“ oraz dba oto, aby były one dostarczane pod właściwy adres. Jest ona jednocześnie współzałożycielką i prezeską grupy „Horizon Capital“, do której należy również obecna minister finansów Ukrainy Natalie Jaresko. Obie pełniły kierownicze funkcje w organizacji Western NIS Enterprise Fund (USAID).

Marko Suprun, aktywista z Winnipeg, który obecnie mieszka w Kijowie, jest współzałożycielem organizacji humanitarnej „Patriotic Defense“, prowadzonej z inicjatywy UWC, która organizuje sprzęt medyczny i prowadzi kursy pierwszej pomocy zarówno na Ukrainie jak i wśród ukraińskiej diaspory w Kanadzie. Bohdan Kupych, Kanadyjczyk pochodzenia ukraińskiego, jest programistą komputerowym, który zaopatrywał ukraińską artylerię w aparaturę precyzyjną. Ostrzał pozycji ukraińskich przez separatystów kosztował jednak życie setek cywilów.

Diaspora ukraińska w Kanadzie zebrała już 15 mln USD, które wydała na części zamienne, komputery, broń i pojazdy. Jednak z obawy o korupcję i kradzieże, dostawy nie trafiają do armii, lecz bezpośrednio na front. Za organizacją „Army SOS“ stoi Jarosław Tropinow – kijowski bankier inwestycyjny oraz członek społeczności ukraińskiej w Kanadzie, który zorganizował dla armii ukraińskiej tak pilnie potrzebne drony.

UCC z oburzeniem przyjął dokonaną przez Rosję aneksję Krymu oraz zorganizowaną przez Kreml rebelię na wschodniej Ukrainie. Kongres poparł również wizytę premiera S. Harpera na Ukrainie, jak również zawarcie przez Ukrainę i Kanadę układu o wolnym handlu.

Niezdecydowanie w sprawie pomocy militarnej

Premier S. Harper oraz minister spraw zagranicznych John Baird odbyli wiele podróży do Kijowa w towarzystwie przedstawicieli ukraińskiej diaspory, aby zapewnić rząd w Kijowie o wsparciu ze strony Ottawy. Kanada udzieliła Ukrainie pożyczki w wysokości 500 mln USD, jak również wyraziła swoje polityczne i moralne wsparcie. Dołączyła się również do wprowadzonych przez USA i Unię Europejską sankcji przeciwko Rosji. S. Harper był jednym z pierwszych zachodnich przywódców, którzy 6 czerwca 2014 roku uczestniczyli w inauguracji prezydenta P. Poroszenki. S. Harper wspierał także Ukrainę na szczycie grupy G-7 i innych międzynarodowych konferencjach. Ważnym krokiem dla Ukrainy było również zawarcie w połowie lipca 2015 roku układu u wolnym handlu.

Po aneksji Krymu u postępowaniu Rosji na wschodniej Ukrainie, Kanada i USA udzieliły Ukrainie pierwszych dostaw tzw. broni „nieśmiercionośnej“. Podczas swej wizyty w Kanadzie i USA, prezydent P. Poroszenko apelował do przywódców obu państw, stwierdzając, że wojny z Rosją nie da się wygrać „kocami i namiotami“ i że do obrony kraju potrzebna jest ciężka broń.

Minęły kolejne miesiące zanim amerykańscy, kanadyjscy, brytyjscy, polscy i litewscy wojskowi przybyli na Ukrainę szkolić ukraińską armię. Główną obawą, przewijającą się w kanadyjskich mediach, był strach, że kanadyjscy instruktorzy szkolą ukraińskich „faszystów“. Do tego liczono się z faktem, że grupy takie jak batalion „Azow”, grupy związane z partią Swoboda Ołeha Tiahnyboka i bojownicy Prawego Sektora Dmytra Jarosza mogą nawet zagrozić wystąpieniem przeciwko rządowi w Kijowie.

Szkolenia ukraińskich wojskowych były poparte wzmocnieniem lądowej i powietrznej obecności NATO w ramach operacji „Reassurance“ w krajach granicznych Unii Europejskiej od Bałtyku, przez Polskę do Rumunii i Bułgarii.

Diaspora „katalizatorem reform“

Ukraina posiada swoje silne lobby wśród „Kanadyjczyków“ w rządzie Kanady oraz kanadyjskim parlamencie. Chodzi tu przede wszystkim o liberalnego deputowanego Borisa Wrzesnewskyja, pełną energii dziennikarkę Chrystię Freeland, konserwatywnego posła Teda Optiza z Toronto, który był członkiem kanadyjskiej misji obserwatorskiej przy wyborach parlamentarnych na Ukrainie w roku 2012, eksperta ds. Obronności Jamesa Bezana z Manitoby – baptysty, który wielokrotnie nadzorował dostawy sprzętu wojskowego na Ukrainę. Obok premiera S. Harpera, Ukraina posiadała w poprzednim rządzie również silnych zwolenników w osobach m.in. kanadyjskiego ministra ds. Imigracji Chrisie Alexandra, byłego ministra spraw zagranicznych J. Bairda oraz jego następcy Robiego Nicholsona.

Według eksperta ds. Ukrainy Andreasa Umlanda, ukraińska diaspora w Kanadzie i USA stała się „katalizatorem reform“ w tym kraju. Dotyczy to przynajmniej formy wpływu, jaki UCC wywarł na kierownictwo Ukrainy bezpośrednio i za pośrednictwem rządu Kanady. Re-import nacjonalizmu na Ukrainę (Prawy Sektor, Swoboda) wywołały jednak napięcia na wschodzie kraju. Pod wpływem diaspory ukraińskiej, forsowane przez prezydenta P. Poroszenkę ustawy dekomunizacyjne niepotrzebnie przybrały na ostrości.

Transfer polityków

Mądrym posunięciem w ramach transferu polityków było powołanie N. Jaresko na stanowisko ministra finansów Ukrainy. Pomiędzy politykami ukraińskimi a przedstawicielami ukraińskiej diaspory istnieje z pewnością wiele innych powiązań personalnych. Żona byłego prezydenta kraju W. Juszczenki jest Amerykanką ukraińskiego pochodzenia.

Warto zauważyć, że prezydent P. Poroszenko powołał na stanowiska rządowe wielu Gruzinów w tym zwłaszcza byłego prezydenta tego kraju Micheila Saakaszwilego, który został gubernatorem Odessy, nie powołując na nie prawie żadnego przedstawiciela ukraińskiej diaspory, którzy swoje kompetencje potwierdzili, pełniąc najwyższe stanowiska w kanadyjskiej gospodarce i armii.

Ekspert ds. Ukrainy T. Kuzio uważa, że Gruzini potrafią działać bardziej niezależnie, ponieważ nie są powiązani siecią zależności od możnych rodzin ukraińskich. Ponadto Gruzini posiadają doświadczenie w pełnieniu stanowisk rządowych w swoim własnym kraju, a wielu z nich, w tym choćby sam M. Saakaszwili, studiowało na Ukrainie i zna język ukraiński.

Według T. Kuzi, Ukraińcy z diaspory mają znikomą wiedzę o dzisiejszej Ukrainie i nie znają języka ukraińskiego. Ich przodkowie pochodzący z Ukrainy zachodniej nie znają języka rosyjskiego i nie mają wiele zrozumienia dla ukształtowanej przez Rosję wschodniej Ukrainy. Gruzini, Polacy i Bałtowie zostali wybrani przeważnie na wyższe urzędy, jak choćby były prezydent Gruzji M. Saakaszwili, będący obecnie gubernatorem Odessy, minister zdrowia Ukrainy Aleksandr Kwitaszwili oraz minister ds. rozwoju gospodarki i handlu Litwin Aivaras Abromavičius.

Kościoły opoką ukraińskości

Najstarszymi organizacjami, podtrzymującymi tożsamość społeczności ukraińskiej od czasów pierwszej emigracji do Kanady są kościoły, które podtrzymywały związek diaspory z Ukrainą oraz odegrały istotną rolę w przetrwaniu chrześcijaństwa w czasach komunizmu. Ukraiński kościół prawosławny pod rządami arcybiskupa Jurija (George’a) Kaliszczuka oraz ukraiński kościół katolicki pod rządami arcybiskupa Lawrence’a Daniela Hucaluka, które utrzymały niezależność od katolickiej hierarchii Kanady oraz licznych gmin protestanckich, wsparły swoje bratnie kościoły i swych rodaków na Ukrainie w prowadzonej przeciwko Rosji walce o przetrwanie.

Zobowiązanie Zachodu do ochrony Ukrainy

Eksperci wciąż zwracają uwagę na Memorandum Budapesztańskie z 5 grudnia 1994 roku, w którym USA, Wielka Brytania i Rosja zobowiązały się do respektowania i ochrony suwerenności i integralności terytorialnej istniejących granic Ukrainy (Białorusi i Kazachstanu) w zmian za rezygnację przez Kijów z posiadania broni jądrowej.

A. Umlad uważa, że przywództwo Ukrainy, ufając wówczas Zachodowi, naiwnie zgodziło się na rezygnację z ogromnego potencjału jądrowego, którym dziś mogłoby trzymać Rosję w szachu. Brak gotowości Zachodu do obrony Ukrainy przeciwko Rosji mógłby w jego opinii mieć katastrofalne skutki dla istnienia NATO i Unii Europejskiej jak również dla bezpieczeństwa całej Europy.

Najgorszym koszmarem Ukraińców zarówno z diaspory, jak i na samej Ukrainie jest, jak to wiele razy w przeszłości bywało, możliwość ponownego porozumienia się Zachodu z Kremlem ponad ich głowami, aby uzyskać pomoc Moskwy w innych obszarach. Na to wydaje się wskazywać podziękowanie B. Obamy dla Władimira Putina za jego pomoc w negocjacjach dotyczących programu atomowego Iranu.

Hans Joachim Hoppe
Przekład: Bartłomiej Sokół
Źródło: http://www.eurasischesmagazin.de/artikel/Im-Ukraine-Konflikt-mischt-die-Diaspora-in-Kanada-kraeftig-mit/15015
Za: geopolityka.org
http://mysl-polska.pl

Komentarzy 57 do “Konflikt na Ukrainie a diaspora ukraińska w Kanadzie”

  1. Marcin said

    Potrafia się organizowac owsiki a polska diaspora co robi? Jak te 30 mln zrobiloby sciepe to……. Walcman i spolka by miał jeszcze więcej dlatego puszczono w maliny lacha.

  2. Boydar said

    Panie Gajowy. Moje (eee tam, moje) określenie „tekst wali siarą”, przewartościowaliśmy nie tak dawno pod kątem ułomności słownictwa. Niczyja wina. To jak zaopiniować topikowe „arcydzieło” ? Wali cyklonem B ?

    Niech Pan coś powie, bo mnie szlag trafi.

    ——
    Tekst zawiera konkretne fakty, warte by o nich wiedzieć.
    Sposób ich opisu, interpretacja, sympatie autora – mierżą mnie.
    Admin

  3. Boydar said

    I tak mnie trafia, ale ma Pan niestety rację z koniecznością informowania. Dziękuję.

  4. Marucha said

    Re 3:
    Trafia i mnie. Również z tego powodu, że Ukraińcy potrafili osiągnąć wielkie wpływy, a Polacy – nie.

  5. Boydar said

    Tak 🙂 Ukraińcy 😦

    Sami Żydzi??
    Admin

  6. Zerohero said

    „A. Umlad uważa, że przywództwo Ukrainy, ufając wówczas Zachodowi, naiwnie zgodziło się na rezygnację z ogromnego potencjału jądrowego, którym dziś mogłoby trzymać Rosję w szachu.”

    1. W sprawie „zaufania”. Rosja zaufała Zachodowi w kwestii nierozszerzania NATO na wschód. Więc…?
    2. już ja widzę jak dziadowska Ukraina utrzymuje potencjał jądrowy (koszty nosicieli, pilnowania baz, utrzymania głowic…), nie sprzedaje pojedynczych atomowek terrorystom itd.
    3. Wyobraźmy sobie banderowskiego rozrabiakę z CIA wyposażonego w atomówki. Wyobraźmy.

    „Eksperci wciąż zwracają uwagę na Memorandum Budapesztańskie z 5 grudnia 1994 roku, w którym USA, Wielka Brytania i Rosja zobowiązały się do respektowania i ochrony suwerenności i integralności terytorialnej istniejących granic Ukrainy”

    …które złamały USA organizując proamerykanski pucz 2013/1014.

    „Najgorszym koszmarem Ukraińców zarówno z diaspory, jak i na samej Ukrainie jest, jak to wiele razy w przeszłości bywało, możliwość ponownego porozumienia się Zachodu z Kremlem”

    A ja głupi myślałem, że kleptokratyczny reżim żydowksich oligarchów dzięki którym Ukraińcy nie mają co do garnka włożyć. 😀 Króyko mówiąc – przemyślenia z d.

  7. Dziadzius said

    Ukraincy w Kanadzie to jedna zgrana grupa, no oczywiscie nie taka madra jak Polacy, ale ktora tak jak Szkoci uchwycila swoja odrebnosc i wykorzystala ja tak do spolecznego kleju wsrod swojej diaspory jak i do politycznego kleju przekonania anglosasow o swojej jednosci. i narodowej czystosci tak i pochodzenia jak i celow.
    Polacy w Kanadzie to miljonowa grupa ktora swoja indywidualnoscia stracila swoja miedzynarodowa opinie wartosci i nie majac spolecznego kleju przekonala anglosasow ze nie jest grupa warta powagi i posluchu i uchwycial swoja kameleonska ceche znikania wsrod obcych. Polacy maja DWA narodowo etniczne hasla :—
    A co ty wszystkie rozumy zjadl?
    My sami wiemy co robic a ty nas uczyl nie bedziesz.

  8. JOLANTA said

    Kochani jestem bestronicza ,ale ONO sa okropni, moja MAMA S.P. REGINA JEDRUCH Z PINCZOWA ZAWSZE MOWILA ZE TO BOLSHEVIKI, TU jak przylecialam dopiero mi sie oczy OTWORZYLY, pierwsze ich kroki ,do KASY CERKVI PO POZYCZKI A PRZYLECIELI Z POLSKI MOWILI W SZKOLE CHODZILISMY NA ANGIELSKI zE MY POLACYYYYYY. BOZE CO ZA CHAMSTWO,,,,,OCZYWISCIE DOSTALI KASE BEZZWROTNA PASOZYTY, CO TO ZA OWSIKI WSTRETNE…..

  9. Watazka said

    Ach, w 1991 roku Ukraina „odzyskala niepodleglosc” !!!
    Dech mi zaparlo.

    Wydaje mi sie, ze te wywody na temat emigracji ukrainskiej nie sa ani naiwne ani przypadkowe.
    Co autor ukrywa?

    Po zakonczeniu wony organizacje hitlerowskie nie mialay zadnego prawa prosic o emigracje na Zachodzie.
    Prawda jest, ze Stalin okrutnie sie obszedl z Ukraincami , ktorych jakis dzinym trafem alianci zapakowali przymusowo w samoloty i odeslali do Rosji. Cale 10 tysiecy. Wszyscy zostali rozstrzelani.

    Natomiast te same zakulisowe moce, ktore przemycaly niemieckich hitlerowcow do USA i specow od przemyslu zbrojeniowego – przemycaly cale bandy Ukraincow, ktorym latwo bylo udawac Polakow bo mieli polskie obywatelstwo albo deklarowali, ze urodzili sie na polskiej ziemi.

    Ja to wiem z polskich i ukrainskich organizacji, ze natychmiast po osiedleniu sie na Zachodzie Ukraincy z duma i calkiem jawnie zakladali NIE polskie – a ukrainskie organizacje POLITYCZNE.
    Przy czym okazalo sie, ze mieli skads bardzo duzo funduszy …. wywiezionych z Rosji; nie tylko z Kijowa.
    Zadna z organizacji etnicznych nie miala tyle funduszy do dyspozycji co ukrainska.

    Ja pamietam jak urzadzali demonstracje polityczne. Na podobne demonstracje zadna inna grupa emigrantow nie mogla sobie pozwolic.
    Ja podam jeden przyklad, ktory znam osobiscie. I bylo o niej bardzo glosno.

    Ukraincy utrzymuja, ze w czasie Holodomoru zginelo z glodu 7 milionow Ukraincow zamorzonych przez Sowietow.

    W ktoras tam rocznice tego holodomoru ukrainskie organizacje zamowily 7 trumien i z rzezni zakupili zwierzece kosci i zaladowali te trumny po brzegi. Po czym ogromny pochod ruszyl w stolicy przed sowiecka jeszcze wtedy ambasade. I probowali demonstranci przerzucic te kosci z tymi trumnami przez plot ambasady.

    Troche ta makabreska nie do konca sie udala bo lokalne wladze, ktore z jednej strony mialy chronic prawo demonstrantow zaczely protestowac przeciwko pogwalceniu konwencji o ochronie ambasad.

    Wiec na poczatku pochodu zaczela sie utarczka z policja, ktora miala tez obowiazek chronic teren ambasady..
    Koniec pochodu tez zabezpieczala policja ale demonstranci, ktorzy uwazali policje za wrogo nastawiona do tego makabrycznego przedstawienia – rzucili sie na policjantow.
    I tak wygladala ta demonstracja: z przodu awantura z policja, w srodku kolumny zaczely sie rozbieznosci ideologoiczno-strategiczne i Ukraincy naparzali sie miedzy soba, a na koncu pochodu zrobil sie konflikt z policja. A ci co chcieli uciec z tego pochodu, bo sie wystraszyli policji zostali aresztowani za zaklocanie spokoju.

    Opowiadal publicznie i z wielka duma szef ukrainskiej wspolnoty, ze gazety nie chcialy opublikowac zdjec ani zadnych wspominek z tego happeningu. Wspolnota ukrainska zdolala przekonac glowny dziennik w kraju (pana Murdocha) , i za 1500 dolarow ( a wtedy to bylo bardzo duzo) cala draka dostala sie na pierwsza strone gazety.

    Z roznych innych opowiadan, konferencji i spotkan rozumiem, ze ukrainska emigracja sluzyla i sluzy za 5-ta kolumne na Zachodzie skierowana przeciwko Rosji.

    I ma pokazne fundusze na kupowanie stanowisk.
    I wystarczylo posluchac kazan przyjezdnych z Ukrainy ksiezy unickich co wygadywali na ambonach ukrainskich cerkwi. Wiem, bo slyszalem osobiscie.
    Ukraincy sie nie modla. Ukraincy zlorzecza Rosjanom. Cale litanie „poboznych” zyczen na temat „kacapow”.

    Mnie juz w moim wieku nikt nie wmowi, ze na Zachodzie zostaje sie gubernatorem ze wzgledu na inteligencje i walory osobiste.

    Opowiadanie o nadzwyczajnej inteligencji Ukraincow ma pewien feler: skad sie na tej zyznej ziemi pomieszanych genetycznie Polakow, Kozakow, Rosjan, Tatarow, Kalmukow, Niemcow, zydow, Moldawian, Rumunow, Czerkiesow, Rusinow, Madziarow, Litwinow itp – wzial taki jednorodny samorodek jak UKRAINIEC? Jedno- jajowy i jednoplemienny i nadzwyczaj inteligentny narod ukrainski?

    I to tak inteligentny, ze nie potrafil przez wieki stworzyc wlasnego panstwa a jak juz mu pomogli, to utrzymac wlasnego panstwa nie sa w stanie nawet przez cwiercwiecze?
    Bo dla Ukrainca parlament to tak jak dla ryby rower.

    No bo kto to jest Ukrainiec?

  10. Watazka said

    Ooops!
    Przepraszam: zapomnialo mi sie o Huculach i Lemkach..

  11. RomanK said

    Panie Watazka…Ukrainiec to mityczna narodowosc….zupelnie podobna jak Europejczyk….
    Kazdy zydek sciagajac mycke i zkladjac czapke stawal sie Euroejczykiem…a kazdy mieszanuic ktory juz nie ma zadnej narodowosci przyjmuje i wierzy w mit narodu Ukrainskiego…z cala tego konsekwencja. To jest tak- jak z nawroconym neofita….nei ma mowy o nawroceniu…nie ma mowy o niczym..on zyje mitem i gotow do meczenstwa za mit! Oni neinawidza wszystkch innych ,ktoryz nei sa takimi neofitami..neinawidza ich bydleco….nawety jesli to ich najblizsza rodzina…to wtedy ta nienawisc jest jeszcze wieksza.
    Malo oni chca assymilowac przez mitologizowania wszystkch wokol i bez granic….jesli da sie Im jaki kawalek ziemi natychmiAst zrobia mit o nieodrodnej czesci tej ziemi i o ukrainskosci jej mieszkancow i jesli cI nei stana sie Ukraincami natychmiast ….wyrzna…To n ei sa zarty…to bardzo powazna sprawa.Pierwsi to zauwazyl Rusini i Kozaki powiedzieli dosyc,..,widza to Huculy i Lemki…widza inni….i odskakuja jak od zarazy….a zaraza rosnie jAK NA DROZDZACH.

  12. Re: 11 RomanK…
    W zupelnosci wyluszczyl Pan kwintesencje n/t ukraincow, ktorzy sa nota bene zbieranina wszystkiego tego, czego nie ma poczatku (rdzenia)…i tylko w formie zarazy sie objawila…
    =====================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  13. Watazka said

    11
    RomanK
    Moze nie tak globalnie ale tez niefajnie przedstawia sie tzw. diaspora Kurdow. O zydowskiej to juz wszyscy wiedza, szkoda sie powtarzac.
    Takimi wlasnie blizej nie zidentyfikowanymi grupami etniczno/rasowo/narodowosciowymi najlepiej jest manipulowac. Zwlaszcza gdy sie zatroszczy o ich ‚srodki do walki i przetrwania”.
    Byle tylko bylo zamieszanie bo wtedy mozna krasc gaz/rope/zloto i zdobywac nowe terytoria kontroli.
    A biedni, normalni mieszkancy Ukrainy ( i nie tylko Ukrainy) pewnie nie wiedza, ze w globalnej walce Wschod-Zachod los przecietnego mieszkanca tego globu w ogole sie nie liczy.

  14. Re: 13 Watazka…
    Panie Watazka, czy do Pana „dotarlo” co napisal p. RomanK? Czy rznie pan glupa w bialy dzien????.
    Chce pan, to „doloze” do „ognia” i „przypale” panska „maseczke” smalenia „cholewek” ukraincom o ktorych wspominal p. RomekK i o nich TYLKO byla mowa, a nie o „mieszkancach tego globu”…
    Tutaj moj panie jest Gajowka, a nie zaden onet, czy wirtualny „burdel”…Tutaj jest „woz, albo przewoz”… Jest pan tutaj i pisze prawde, albo pisze pan „to co pan chce” i do widzenia…..
    Nie ma zmiluj sie….
    ============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. W tym przypadku, staje murem za p. Romkiem, choc zdarza mi sie ze nie zgadzam sie z jego slowami….

  15. Dictum said

    ad. 11.
    taki to „historyczny naród ukraiński” (za Wikip.) :

    Nazwa „Ukraińcy” jako określenie narodu, pojawiła się w drugiej połowie XIX wieku w opozycji ukraińskiego ruchu narodowego do oficjalnej ideologii Imperium Rosyjskiego, określającego Rusinów zamieszkujących Kraj Południowo-Zachodni jako Małorusów – regionalny odłam Rosjan. Sam termin „ukraina” nie miał do XVI wieku charakteru oficjalnego i oznaczał jedynie „ugranicze” („pogranicze”, „krańce państwowe”) poszczególnych terenów, będących pod kontrolą różnych państw[4][5][6][7]. Urzędowo nazwa ta została użyta po raz pierwszy za czasów Rzeczypospolitej w roku 1590 w tytule konstytucji sejmowej według projektu Jana Zamoyskiego: Porządek ze strony Niżowców i Ukrainy[8].

    Po raz pierwszy czysty ukraiński język ludowy zapisany został przy pomocy alfabetu grażdańskiego w wydanym w Budapeszcie almanachu „Rusałka Dniestrowaja” z roku 1836. Na przełomie XIX i XX wieku Mychajło Hruszewski w 10-tomowej pracy Historia Ukrainy-Rusi (1898-1937) upublicznił termin „Ukrainiec” w sensie społeczno-politycznym.[9]

  16. Dziadzius said

    @9 —
    „Zadna z organizacji etnicznych nie miala tyle funduszy do dyspozycji co ukrainska””.

    bardzo rzeczowa i ciekawa obserwacja tego tematu funduszu —–
    Majac dobre i osobiste znajomosci wsrod ukraincow [ jam z Wolynia] zawsze bylem ciekaw skad i tak wiele funduszy bylo dostepnych dla pomocy dzialaniom politycznym i kulturalnym grup ukrainskich . Byl jeden wypadek ze pewna grupa ukrainska zaczela budowac muzeum poswiecone zyciu, cierpieniach i osiagnieciach rolnikow ukrainskich [[ byli nawet ukraincy spod Krakowa?] zyjacych i marznacych w ziemlankach w Saskaczewan i Albercie . Muzeum powstalo niby z donacji potomkow owych ukraincow i wymieniono jedna wdowe jako glowna dobroczynie tej budowy. Ja bylem na uroczystosci wykopania pierwszej lopaty pod to muzeum. Ja ta osobe znalem i wiedzialen ze ona nie miala takich posiadlosci zeby je na muzeum dac. I tak z ciekawosci a moze wiecej z glupoty zapytalem jednego z tych dyrektorow [ byl jeden adwokat i jeden politycznie wazny ] skad fundusz bo ta wdowa nie mial dwa grosze razem. Odpowiedz byla natychmiastowa [ wanialo fabrykacja] ze to niby inni dali te fundusze ale wybrano ta wdowe jak obraz na „public relations” Za jakies pol godziny pozniej moj chyba ostatni znajomy ukrainiec podszedl do mnie i niby udajac pijanego poprosil mnie zebym go na dwor wyprowadzil. Kiedy wyszlismy na dwor on mi kazal siadac do samochodu i wypier**lac jak najszybciej bo „dyrektorzy ” gotuja sie sprawic mi lanie.
    Dowiedzialem sie pozniej ze jest w USA organizacja Banderowcow ktora jest finansowo silna i popiera wszystkie polityczne i kulturalne dzialalnosci ukrainow w Kanadzie.- bo w Kanadzie jest podatna atmosfera

  17. Czołgista said

    @6
    Użyteczny idiota Gorbaczow im zaufał. Obecna władza w Rosji raczej nie ma wątpliwości, co się dzieje, po mimo wydawałoby się łagodnego języka dyplomatycznego.

  18. Nemo said

    „W ramach ukraińsko-kanadyjskiej współpracy wojskowej zakończono w dniu wczorajszym półroczne szkolenie żołnierzy ATO. Tematem szkolenia było usuwanie i zwalczanie improwizowanych urządzeń wybuchowych, a informację o tym opublikowało Ministerstwo Obrony Ukrainy.
    Pułkownik Władimir Rodikow,obecny podczas uroczystego wręczenia dyplomów stwierdził,że działania takie były prowadzone w 40 jednostkach wojskowych.
    Kolejni kanadyjscy instruktorzy przybędą na Ukrainę w dniu 13 styczniu i po pięciu dniach rozpoczną kolejną turę szkoleń.”
    http://novorossia.today/kanadyjskie-wsparcie-ukrainy/

  19. Ość said

    To jest raczej żydo-chazarska mafia działająca pod przykrywka Ukrainy i na niekorzyść prawdziwego Ukraińskiego Narodu.

    O samym Żydzie Banderze poczytajcie tutaj:

    http://www.srnrem.info/2015/04/21/sodomit-stepan-bandera/
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/sodomita-bandera-bohater-narodowy-ukrainy-2015-05

    I Wy też prawdziwi Ukraińcy, oszukiwani przez niby patriotyczna mafię żydowską, przejrzyjcie w końcu na oczy i zobaczcie jak ta żydowska banda złodziei Was oszukuje i rabuje. I weźcie się za nich w końcu.

  20. Watazka said

    14
    Jasiek z Toronto
    Dlaczego mnie pan obraza?
    Radze poczytac o dobrych manierach i nauczyc sie czytac wpisy.
    Jak pan Roman ma do mnie pretensje to sam mi to napisze. Nie potrzebuje slugusow do ‚interpretacji’ komentarzy.
    To jest dyskusja a nie awantura pod budka z piwem.
    Pana zachowanie jest naprawde zalosne.

  21. Boydar said

    Bardzo po ludzku Pan to (20) napisał, Panie Watażka.

  22. Rafal Z said

    Wszystkim twierdzącym, że identyfikacja „ukraińskości” jest wyssana z palca i nie ma prawa bytu.

    Nie jest istotne w jaki sposób dokładnie powstała „ukraińskość”(odnośnie prawa do istnienia).
    Nie jest istotne, że Ukraińcy stanowią zlepek różnych nacji
    Nie jest również istotne, że sprawa ukraińska jest dźwignią interesów żydowskich i niemieckich.

    TRZEBA jasno stwierdzić, że istnieją ludzie, którzy identyfikują się ze stosunkowo nową tożsamością. Są to ludzie, którzy za ten przywilej gotowi są zapłacić wysoką cenę. Co to oznacza? Ano jeśli identyfikują się to znaczy, że CHCĄ a jeśli bardzo chcą to kwestią CZASU jest wykształcenie odrębnego etnosu. Tak więc do powstania nowej identyfikacji wystarczą w zasadzie dwie rzeczy. Po pierwsze AKT WOLI i zwyczajnie przetrwanie substancjalne danej społeczności.

    Identyfikacja „polskości” również nie istnieje od ZAWSZE…

    To trochę jak z dziećmi. Większość rodzi się w zdrowych rodzinach ale niektóre dzieci przychodzą na świat na skutek gwałtu a zdarza się również in vitro. I choć możemy nie zgadzać się co do metody to… ISTNIENIA dziecka logicznie nie można zakwestionować.

    Na marginesie
    „Polska” identyfikacja jest obecnie w zaawansowanym stanie ROZKŁADU! Widzę to również u niektórych członków mojej rodziny gdzie „polska” tożsamość zwyczajnie zanikła.

  23. Marucha said

    Re 22:
    Ma Pan rację.
    Kiedyś, wiele lat temu, próbowałem trochę podobnie argumentować – acz Panu wyszło to zdecydowanie lepiej.

  24. revers said

    ….Kanady jest wielokrotnie większe niż powierzchnia Ukrainy, choć ta pod względem wielkości terytorium jest jednym z największych państw Europy….

    Jakos brakuje w artykule wypowiedz szefa ONZ Kima o nie ustalonych granicach Ukrainy.

    Czy juz garnce ustalone nawet te Ziemii Chelmskiej?

    Nie ma nic o mafii odesskiej, a ukraincy czesto traktowani na zachodzie jak ruscy i litera i z niemiecko-austriackim umlautem im nie pomoże.

  25. Watazka said

    22
    „Ukrainskosc” nie jest tak calkiem wyssana z palca. Jest od dawna planowo przygotowywana.
    Na „identyfikacje” Ukraincow wydano bardzo duzo pieniedzy. I to nie tylko od czasow austriackich.
    Tymczasem, wydaje sie bardzo duzo pieniedzy na zanik polskiej identyfikacji.

    Wystarczy posluchac wywiadow z Sorosem.

  26. rom said

    Każdy ukrainiec to BANDEROWIEC a banderowiec to każdy polak wie ,kto to jest .
    To jest bandyta ! ! !

  27. Swarożyc said

    Polakow-katolikow jako kolektyw wykancza personalizm i dychotomia lojalnosci; Bog czy Narod

    Nie ma takiej „dychotomii”.
    Admin

  28. NICK said

    Re 22.
    Jaka „ukraina”? chazaria…

    Akapit trzeci. Albom oślepł był albo to nieprawda, że wszyscy dookoła płacą wysoką cenę. Sąsiedzi życiem a żyd u krajnie dularami. Zapomniał Pan o rzeziach?

    Porównanie z dziećmi? Chybione… . bo Słowiańskie obszary wraz z ludźmi, są gwałcone i zabijane przez swołocz wszelaką.
    I ja mam tego nienarodzonego bękarta zaakceptować? Co by i mnie zarżnął?

    Akapit drugi? Sam się krytykuje.

    O kwestiach politycznych nie wspomnę… .

  29. Marucha said

    Re 28:
    Panie Nicku, ja też nie akceptuję ani państwa Ukraina, ani narodu Ukraińców.
    Niestety, niewiele od nas zależy.
    Ta „ukraińska” nacja tworzy się na naszych oczach, efektywnie spajana (niczym mafia) zbrodniami założycielskimi i chazarskimi genami.

  30. Swarożyc said

    Panie Marucha, jakies dwa tygodnie temu zamiescil Pan tu artykul zdaje sie prof. Dabrowskiego, poswiecony polskim cechom narodowym. Do wad zostal tam zaliczony, m.in personalizm…
    Jezeli nie zgadza sie pan z „dychotomia”, to moze wyjasnilby pan dlaczego?

    Istota personalizmu polega na tendencji do uformowania życia zakładającej widzenie człowieka wolnego od służby na rzecz kulturowego dzieła, człowieka zdążającego do spokoju czystego trwania, mającego za ideał niezmąconość liryki trawienia od wewnątrz i idylliczność zastoju na zewnątrz. Inaczej mówiąc – personalizm to wola niezmąconej wegetacji jednostki, pragnienie unikania wszystkiego, co tę wegetację mogłoby zmącić; to wolność od napięć wewnętrznych, rozsadzających równowagę „ja”, to wolność od naporu sił z zewnątrz w postaci dzieł kultury i obowiązujących zadań historycznych. Personalizm więc jest to wola czystego trwania biofizjologicznego jednostki.
    W ten sposób formułuje się styl życia, u podstaw którego znajdujemy szczęście pojmowane jako stan odprężenia, statyki, czystego trwania. Jest on pełnym przeciwieństwem panhumanizmu i oznacza radykalny rozbrat z kulturą. Każdy personalista wie, że są to zasady najbardziej sobie przeciwstawne i wrogie. Doskonale zdawał sobie z tego sprawę Chrystus jako objawiciel wspakultury, a więc i personalizmu: „Nikt nie może dwom panom służyć; bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował, albo przy jednym stać będzie, a drugim wzgardzi” (Mt 6, 24).
    Na właściwej drodze znajdują się ci, którzy widzą świat w kategoriach personalizmu: „Błogosławieni cisi, albowiem oni posiądą ziemię” (Mt 5, 5).
    Stąd płynie ostrzeżenie dla tych, którzy tak lub inaczej są uwikłani w sprawy marnego świata historii i zgubnych igraszek panhumanizmu: „A nie czyńcie się podobnymi temu światu, ale przemieniajcie się w odnowieniu umysłu waszego…” (św. Paweł, Do Rzymian, 12, 2).
    Personalizm żyje nadzieją znalezienia upajającego szczęścia fizjologicznego na drodze wyrugowania wszystkiego, co łączy kikut człowieczy z kondygnacją kulturową. W trakcie realizowania tego ideału zderza się z wrogimi siłami, zamącającymi jego szczęście. Oczyma swej tęsknoty widzi on stan, którego osiągnięcie będzie równoznaczne z tym szczęściem. Wierzy on, że taki stan już kiedyś istniał, i doń chciałby powrócić. „Kroniki wszystkich ludów zgodnie świadczą, że wiara w pierwotną niewinność i szczęśliwość człowieka była powszechną w rodzie ludzkim; że pierwszy wiek był wiekiem złotym: aurea prima sata est aetas” (ks. Franciszek Mikołaj Besson, Bóg-Człowiek, s. 34).
    Tęsknota personalizmu rysuje ów stan w pociągających kolorach sławetnego raju: „Pierwsi rodzice nasi używali w Raju wszystkiego, co tylko istoty rozumne zadowolić może: koło nich świat poddany ich rozkazom, przed nimi życie na ziemi pełne rozkoszy i szczęśliwość wieczna, pełna niewysłowionych uciech w Niebie; ponad nimi ojciec niebieski przypatrujący się im z miłością niewysłowioną. W niebie i na ziemi panowało szczęście i wesele” (ks. Joseph Deharbe, Nauki katechizmowe, Poznań 1886, s. 137).
    Oczywiście nie było tam sił burzących, z którymi personalizm styka się dziś stale, dzięki czemu nie może on osiągnąć szczęśliwości: „Pierwsi także rodzice nasi w najpierwszym udziale odebrali wolność przy niewinności obyczajów, iż żadnej w sobie do złego nie czuli pobudki, a z wielką ochotą i wszystkie dobre czynić mogli sprawy… Pierwsi rodzice po skosztowaniu owocu zakazanego oraz wypadnięciu z łaski bożej, ciężką duszy i ciała niemocą złożeni zostali, i wraz do pychy, łakomstwa, gniewu, pożądliwości i wszelkich grzechów skłonność i porywczość w sobie odczuli. A co za tym koniecznie idzie, i śmierci jako kary powinnej uznali się być winnymi, nie tylko sami, lecz i ze wszystkimi potomkami swoimi” (ks. Michał Ignacy Wichert, Nauki katechizmowe, s. 51).
    Ciążenie do szczęścia fizjologicznego jest burzone z dwóch stron. Z jednej uderzają siły właściwe panhumanizmowi, zdezorganizowane impulsy woli tworzycielskiej, które w warunkach ustania procesu kultury występują jako „burzliwe instynkty”, z drugiej zaś – siły tajemniczego i wrogiego świata zewnętrznego. Zdezorganizowaną aparaturę woli tworzycielskiej w swej psychice nazwał personalista produktem „grzechu pierworodnego”. Zagadkowa to siła, gdy patrzymy na świat przez okulary wspakultury.
    „Nauka o grzechu pierworodnym jest jedną z tych prawd religii naszej, o której niewątpliwie wierzyć powinniśmy, lecz jej dochodzić i pojmować dostatecznie nie możemy” (jw.).
    Grzech pierworodny jest potęgą, którą trzeba przyjąć jako coś danego z góry, co tylko dogmat może wyjaśnić.
    „Wszystkie tradycje starowieczne mówią o wielkim i fatalnym upadku. Jest to najpierwszy upadek, ów grzech pierworodny, o czym Kościół naucza jako o dogmacie, a nikt o nim wątpić nie może, ponieważ jest to fakt, którego znamiona wszędzie spotykamy, wszędzie znajdujemy ślady opłakanych nieszczęść, jakie za sobą pociągnął… Zło wyszedłszy raz ze swego źródła, roztacza swoje wylewy z niczym nie powstrzymywaną gwałtownością; ludzie, raz popadłszy w bezprawie, lecą w coraz głębszą przepaść nieprawości” (ks. F. M. Besson, op. cit., s. 37).
    Oprócz wrogich sił od wewnątrz w ideały personalizmu biją siły świata zewnętrznego. Osłona przed ciosami „świata” to inny kierunek zainteresowań personalizmu. Przed tymi ciosami chroni się on w ten sposób, że stara się zredukować swoje zasięgi, skurczyć się, uczynić się najmniejszym, najpokorniejszym.
    „Kto umie postępować według wewnętrznych natchnień, a na zewnętrzne rzeczy mało zważa, temu wszelkie miejsce i wszelki czas dobre… Człowiek wewnętrzny wnet może zebrać się w duchu, bo nigdy nie rozprasza się na zewnątrz. Nic mu nie zawadza, ani praca zewnętrzna, ani zatrudnienie przywiązane do czasu: lecz on stosuje się do wszystkiego co się nadarza. Kto się wewnątrz dobrze usposobi i urządzi, ten nie zważa na dziwne i przewrotne sprawy ludzkie. O tyle człowiek doznaje roztargnień i przeszkód, o ile przywiązuje się do rzeczy zewnętrznych… Nic tak nie kazi i nie wikła serca ludzkiego, jak zmysłowe zamiłowanie w stworzeniach” (Tomasz ë Kempis, O naśladowaniu Chrystusa, II, 1, 7, 8). Inaczej mówiąc – uciekajmy od świata, nie wiążmy się z nim. „Nie bądźcie podobnymi temu światu, chrońcie się przed nim. Unikając, żyje dusza, a pożądając, umiera” (św. Augustyn, Wyznania, XIII, 21).
    Jasne jest przy tym, że personalizm, rozbrajając człowieka, skazuje go tym samym na pastwę losu i nie kończące się klęski. Są one nieubłaganą konsekwencją personalizmu. Stąd „bojowe” hasło personalizmu brzmi: uczynić się najmniejszym, najpokorniejszym, najustępliwszym, a najlepiej pogodzić się z lawiną cierpień i poniżeń, przyjmując je jako coś, co personaliście należy się z tytułu jego „wyższości” nad marnym światem i jego sprawami. Prowadzi to do naturalnego uczucia nędzy istnienia, lekceważenia życia, skoro ono musi organicznie kojarzyć się z poniżeniem i bólem.
    „Niestety! czymże jest to życie, w którym utrapienie i nędza nigdy nie ustawają, w którym zewsząd jest pełno sideł i nieprzyjaciół. Bo skoro jedna dolegliwość lub pokusa ustępuje, wnet druga nadchodzi, a nawet gdy jeszcze z pierwszymi bój nasz nie ustał, wiele już innych niespodzianie na nas uderza. I jakże można polubić to życie napełnione tylu goryczami, tylu klęskom i nędzom podległe? Jakże nawet nazwać życiem to, w czym się wyradza tyle chorób i śmierci?” (Tomasz ë Kempis, op. cit., III, 20, 3, 4).
    Tak pesymistyczna ocena wartości życia jest uświadomieniem wynikającym z długich doświadczeń personalizmu. Na tym tle możemy zestawić ze sobą to, co jest treścią indywidualizmu, zestaloną w rozwoju cywilizacji zachodniej, z personalizmem. Są to rażące przeciwieństwa. Indywidualizm polega na ekspansji osobowości w wymierny historycznie świat, na woli władztwa i mocy, wyrażających się w rozwoju i kształtowaniu jakiegoś odcinka rzeczywistości. Organizacja wewnętrzna osobowości pod kątem jej wydajności i sprawności na zewnątrz jest tu etapem wstępnym dzieła. Gdy zestawimy to z personalizmem, który usiłuje amputować „wewnętrzne zło” po to, aby móc zredukować swój obszar zasięgów na zewnątrz i trwać w spokoju, zrozumiemy głębię przeciwieństw dwóch światów.

  31. Marucha said

    Re 30:
    Panie Swarożyc, powtarzam, bo może niejasno się wyraziłem – nie ma żadnego rozdźwięku, konfliktu, czy innej dychotomii między Bogiem a Narodem.

  32. Kronikarz said

    Żydzi dla autora nie istnieją.
    Prócz drobnej wzmianki.

  33. Czołgista said

    @30
    Fajnie, że skopiowałeś cały fragment książki Stachniuka bez pod podania źródła.

  34. Czołgista said

    O Sachniuku i Zadrudze:
    http://www.legitymizm.org/stachniuk-nazista-bolszewik

    Źródło, którego nie podał Swarożyc:
    http://toporzel.republika.pl/teksty/chrzesc.html

  35. Watazka said

    27
    Swarozyc
    Polak to niekoniecznie katolik. Ponad 90 %Polakow zalicza sie do katolikow .
    I trudno sobie wyobrazic narod bez religii bo religia jest nie tylko fundamentem istnienia ale i etosu narodu – mowiac bardziej po swiecku: wspolnego systemu wartosciowania. Na religii oparte sa prawa bez ktorych zaden narod nie moze istniec. Istotna jest wiara w jednego boga, nawet w kraju w ktorym bywaja sekty religijne: musza szanowac religie narodu. Nic tak nie scala narodu i nie zapewnia wychowania mlodego pokolenia i przetrwania narodu jak wiara w Boga.
    Wiara jest tez forma samokontroli i punktu odniesienia systemu wartosci.
    Bo skad mamy wiedziec, ze robimy zle czy dobrze? I jak uczyc przyszle pokolenia poszanowania praw danych od Boga – jedyna szansa przetrwania?
    A przede wszystkim w chwilach wielkich sukcesow i w chwilach kryzysu i tragedii – wiara daje nam nadzieje boskiej opieki.

    Naturalnie, ze przechodzimy kryzys poniewaz zmowily sie przeciwko nam wszystkie moce swiatowej szatanskiej chuliganerii: kult zlotego cielca, walka o rzad dusz, wielkie wojny i kosmiczne zamieszanie na calej planecie.
    I naturalnie ze ludzie przezywaja wielki kryzys wartosci w roznych sposob. Jedni sie modla – innych ogarnia zwatpienie. Pogubily sie wiosla.
    Na razie brakuje nam jednosci.
    Bardzo niedobrze sie stalo, ze popieralismy pomaranczowa rewolucje i majdan.
    Tak jakbysmy nie mieli wlasnych klopotow.

  36. Swarożyc said

    AD 30
    „W instrukcji dla nuncjusza Garampi w Warszawie papież Klemens XIV pisał w 1768 roku: „Co szczególnie zatrważa nas, to nie tyle plany zagranicznych ministrów, ile lekkomyślność i obojętność katolików, a zwłaszcza biskupów. Napominamy bardziej patriotycznych spośród biskupów, by nie występowali tak mocno z powodu własnych, choćby najbardziej oczywistych i ciężkich uraz, lecz by przypomnieli sobie, że są w pierwszym rzędzie katolikami, a potem dopiero Polakami.”

    […]W sejmie wystąpił poseł Feliks Oraczewski: „…trzeba nam ludzi zrobić Polakami, a Polaków obywatelami, stąd nastąpią wszystkie pomyślne dla kraju powodzenia. (…) Edukacyja narodowa czyni Anglika Anglikiem, Francuza Francuzem i ta powinna czynić Polaka dobrym Polakiem.”
    Była to nieśmiała sugestia, że obowiązująca „edukacyja” kościelna, katolicka, nie wychowywała ani Polaków, ani obywateli. Zilustrował to, podając niewiarygodne wprost fakty, Hugo Kołłątaj: „Któżby temu wierzył, że państwa tak obszerne jak np. Galicya, Lodomerya z Księstwem Zatorza i Oświęcima, jak cała Biała Ruś, jak Prusy Zachodnie, bez wystrzelenia broni, bez dobycia pałasza, pójdą pod panowanie obce (…). Cóż to jest za naród, w którym dorachować się nie można sto tysięcy familii, mającej prawdziwy interes o Konstytucyą rządową.”
    Nie tylko bez dobycia pałasza, ale przy pieniach Te Deum, jak to było we Lwowie, tym mieście „semper fidelis” podobno, szedł Katolak do niewoli. W dwadzieścia lat później na sejmie rozbiorowym w Grodnie król Polski podpisze dobrowolnie ostateczny jej rozbiór. […]

  37. NICK said

    Panie Gospodarzu (29).
    Ale czy wolno Nam pisać, że tak ma być lub tak być musi lub powinno?
    Pytanie retoryczne.
    Ale do ostatniego Polaka i ostatniej krwi jego winny być – nadzieja i walka.
    A My? Jak to takie czy owakie, jakieś porąbane… .

    To przynajmniej nie zarażajmy innych naszym zniewoleniem. Historię tworzą ludzie wraz z ich czynami. Nie możemy siać marazmu.
    Nie piszę bezpośrednio do Pana, raczej ogólnie. Wiadomo przecież, że Pana Dzieło w sposób szczególnie dobry służy sprawom polskim. Pozdrawiam.

  38. Czołgista said

    @36
    Papież napomniał w tych słowach, aby biskupi nie mieszali się do bieżącej polityki, a zajęli się w pierwszej kolejności opłakanym stanem Kościoła w Polsce. Dlatego wygodnie wycięto początek tej wiadomości, abyśmy nie znali jej kontekstu. Proszę spojrzeć:
    http://babel.hathitrust.org/cgi/pt?id=mdp.39015049266664;view=1up;seq=138

    Dla autora książki było to oczywiste.

    Klemens XIV jest wymieniany jako jeden z głównych przeciwników rozbiorów Polskich. Chyba, że sięgamy po takie książki jak „Polska i antysemityzm” 🙂

  39. Swarożyc said

    AD 38
    O co panu chodzi? Autor ma przeciez prawo cytowac to co mu sie tylko podoba. Chyba nie wlozyl tych slow w usta papieza jak pan sugeruje.

  40. Czołgista said

    Swoją drogą dopiero teraz zauważyłem, podczas poszukiwań naukowych opracowań na temat historii rozbiorów Polski, że Kefir to kolejny katolikożerca, który powiela kłamstwa, chociażby na temat śmierci biskupa Stanisława.

  41. Czołgista said

    @39
    Nie, nie sugerowałem, że włożył takie słowa w usta papieża. Pisałem o tym, że wycięto tę wypowiedź z kontekstu. Pan w ogóle nie czytał mojego wpisu !

    Jaki problem jest w słowach papieża, gdy już wiadomo, że sprawa była przegrana ?

  42. listwa said

    @ 30 Swarożyc

    Tam był błąd , został zamieniony indywidualizm z personalizmem.
    A raczej terminy i definicje zostały podmienione.
    Personalizm należy do cywilizacjo łacińskiej, a pan do tych co ją rozwalają swym indywidualnymi przekonaniami. .

    A pan to taki co to każdy temat dobry aby uderzyć w katolicyzm. A sam temat nieistotny.
    Pan wymaga juz indywidualnego toku nauczania.

  43. listwa said

    @ 27 Swarożyc

    „Polakow-katolikow jako kolektyw wykancza personalizm i dychotomia lojalnosci; Bog czy Narod”

    – mnie nic takiego nie wykańcza, ani personalizm ani dychotomia.

    Polska ma problemy przez takich Swarożyców.

  44. Czołgista said

    @43
    To są słowa Stachniuka.

  45. Swarożyc said

    Ad 44
    Akurat byly to moje wlasne slowa, ale widze ze przyczepil sie pan do mnie jak gowno do buta…

  46. Siekiera_Motyka said

    „Ze względu na ich szczególną pozycję w Kanadzie, diaspora ukraińska mogła zmobilizować kanadyjski rząd do udzielenia Ukrainie wyraźnego wsparcia i wpłynąć na wydarzenia w tym kraju jako „katalizator reform”. ”

    Ale start. Oni „decydują” linie polityki Kanady ???????????

    Ukraińców w Kanadzie 1,2 mln/ 35.16 million = 3.5 %

    Ale to ta mniejszość rządzi w Kanadzie i w USA, 0.55 mln/ 35.16 million = 1.6 %

    „Pod koniec II wojny światowej wielu Ukraińców uciekło przed Armią Czerwoną do Niemiec Zachodnich i Wielkiej Brytanii, które stały się dla nich przystankiem w drodze do Ameryki. Wśród uciekających znalazło się wielu robotników przymusowych oraz ukraińskich weteranów wojennych, którzy współpracowali z nazistami i byli oskarżani o dokonanie masakr na Żydach i Polakach.”

    Ładnie to zakończył nie mówiąc nic co było dalej z tymi „oskarżeniami”. Widocznie nic.

    „Sprzymierzeni z głównymi kanadyjskimi rodzinami Ukraińcy, uzyskali dostęp do czołowych pozycji w polityce i gospodarce. ”

    Nie ma ich tu.
    http://www.parl.gc.ca/parliamentarians/en/ministries

    „Zanim Ukraina odzyskała niepodległość w grudniu 1991 roku, Ukrainiec Ramon Hnatyshyn (1990–1995), którego przodkowie pochodzili z Bukowiny tj. austriackiej części Ukrainy zachodniej, był głową państwa kanadyjskiego. Rodzice R. Hnatyshyna pozostawali w dobrych związkach z pochodzącym z Niemiec premierem Kanady Johnem Diefenbakerem (1957–1963).”

    „Ukrainiec Ramon Hnatyshyn” który był ur. 16 marca 1934 w Saskatoon. Rodząc się w Kanadzie jest Ukraińcem ?

    A jego niemiecki kolega jest bardzo ciekawy. W 09/1916 ,

    „Diefenbaker was commissioned a lieutenant into the 196th (Western Universities) Battalion, CEF[8] in May 1916. In September, Diefenbaker was part of a contingent of 300 junior officers sent to Britain for pre-deployment training. Diefenbaker related in his memoirs that he was hit by a shovel, and the injury eventually resulted in his being invalided home. Diefenbaker’s recollections do not correspond with his army medical records, which show no contemporary account of such an injury, and his biographer, Denis Smith, speculates that any injury was psychosomatic.[9]”

    „,,,,,,, że został uderzony przez łopatę, a szkoda ostatecznie spowodowała jego odesłanie do domu jako inwalida. ” Inna osoba świadczy że była to zmyślona kontuzja.

    Kolega Ramona wymknął się z bezsensownej wojny.

    Filmon

    „In the late 1990s, the reputation of the Filmon government was damaged by a scandal involving vote-rigging in the 1995 election. A number of independent „aboriginal issues” candidates were alleged to have been commissioned by Progressive Conservative organizers to run in NDP ridings, in an attempt to split the left-of-centre vote. Filmon was not personally implicated, but a number of his senior aides were. Manitoba also experienced increased unemployment during this period, with Filmon’s popularity suffering as a result.[1]”

    „vote-rigging” = „fałszowania głosów”

    Mam już dosyć tego bajko pisarza o tych świetnych Ukraińcach w Kanadzie.

  47. RomanK said

    Nie chce wkladac kija w gniazdo osssssssssssssss….
    ale zjawisko budowania narodowosci…w tym z pelna konsekwencja budowy swiadomosci narodowej i tozsamosci narodowej- MITYCZNEJ….nie jest niczym nowym.
    Tak powstal Narod Wybrany….tak powstaja inne narody wybrane oparte na micie, ze : zostali wybrani”:-)))
    Naturalne narody wg Porzadku Boskiego powstaja naturalnie na zasadzie natus…urodzony…w rodzinie, klanie szczepie, plemieniu Narodzie…. Te narody powstaja na Ziemi i Krwi….laczy je Ziemia i Krewi Jezyk( sensu largo-kultura)
    Narody mityczne powstaja na zasadzie WIARY w MIT o wybraniu. Ich lepiszczem i tozsamosci i identyfikacji jest Solidarnosc w Wierze- Micie Pochodzenia i Przynaleznosci!
    W tym sensie buduja swoje miejsce zajmujac i krew i Ziemie i Jezyk..wg uznania..na co natychmiast znajduja i usprawiedliwienie i legalizacje za pomoca Mitu…przez gleboka niczym nie kontestowana i absolutnie odporna na wszelki kontest WIARE!
    TO nie musi miec zadnego odniesienia do rzeczywistosci, prawdy , factow historii etc…wystarczy tylko tylko i wylacznie – zeby wpisywalo sie w mit. Wierzacym nie potrzeba dowodow! Zadnych Dowodow! Wystarczy tylko gleboka Wiara i Posluszenstwo..czyli wytrwalosc w wierze .
    Relatywizm jest podstawa tej Wiary i jej Ostoja!
    Prosze zwrocic wage na to – na co nikt nie chce zwrocic uwagi, ze w Polsce takm „narodem w narodzie”- bylo zjawisko SARMACJI..zreszta tworu jezuickiego….ktorego „ukrainism” jest naturalnym dziecieciem i bezposrednim potomkiem!
    Posiewem bowiem Sarmacji jest jej dzieciatko -potworek, ktore ja pozarlo, czyli frankistowski antynomizm…..Pod postacia frankizmu wlazly w katolicyzm polski i…UNICKI!!!!!!( prosze porownac daty). UNIA….wsciekla walka z Prawoslawiem z Rytem Cyrylo Metodianskim,,,,wsciekla zaciekla nienawistna..stworzyla Uniatyzm-greko katolicki..w sumei ani grecki ani katolicki, a to reszte,,,,,Przeobrazajac sie- jako pasozyt gleboko zerujacy w organizmie narodowym w…Jego Elity….czy to- jako zydokomuna bolszewicka, czy banderowska, czy lze prawicowo narodowa w Polsce.
    Prosze zwroccie uwage na makeup elit..zarowno w Polce- jak i na Ukrainie, czy w Niemczech..Turcji.. Ich przemozny wplyw na wydarzenia globalne i zupelne nieliczenie sie z dobrem narodow, zarowno polskiego, niemieckiego, czy rusinskiego. i tureckiego a takze co najbardziej tragiczne…. zydowskiego Proze zwroccie uwage ze dzisiejszy konflikt na Bliskim Wschodzie..wcale nie jest odlegly…jzu bierze w nbim bezposednio Turcja montujaca sojusz z Ukraina… te nasze lzepatriotyczne zondy same pchaja nozke pomiedzy konie , ktore kuja…wbrew logice , rozsadkowi i absolutnei wbrew POlskiej racji Stanu…popatrzcie prosze..zastanowcie sie na chwilka,.,..prosze……

  48. WI42 said

    @22 Rafal Z , @23

    „TRZEBA jasno stwierdzić, że istnieją ludzie, którzy identyfikują się ze stosunkowo nową tożsamością. Są to ludzie, którzy za ten przywilej gotowi są zapłacić wysoką cenę. Co to oznacza? Ano jeśli identyfikują się to znaczy, że CHCĄ a jeśli bardzo chcą to kwestią CZASU jest wykształcenie odrębnego etnosu.”

    Co za naiwoność…. istnieją ludzie……Ludzie Ci zostali „zrobieni” poprzez Austo-Węgry, Polskę, Lenina-Trockiego (w największym stopniu), Niemcy, a teraz USA I Kanadę.
    Aby przyśpieszyć process wyrżnięto ponad sto tysięcy Rusinów (pierwsze obozy koncentracyne w Europie były w Austrii), potem Zydów, Polaków itd… A potem 25 lat finansowano wszystko aby tworzyć ukraińca. To jest nacja w której powstawaniu dużo, dużo więcej znaczą siły zewnętrzne niż „ludzie”.

  49. WI42 said

    cd 48
    Oto wypowiedź jednego z Ukraińców na temat nacji:

    http://politikus.ru/articles/66939-tak-nazyvaemye-ukraincy-glazami-zapisannogo-v-ukraincy.html

    Motto artykułu – cytat z Gumilowa „Gdy Ukrainiec mądzeje, staje się Rosjaninem”

  50. superkorba said

    Artykul mowi o Ukraincach w Kanadzie a mapa konturowa zamiast Kanady jest Stanow Zjednoczonych

  51. Re: 47 RomanK
    Panie Romku, moze jakims komentarzem oprawi Pan swoj wpis na blogu piotra bein’a…
    https://piotrbein.wordpress.com/
    Zaciekawiony jestem…
    ==================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  52. RomanK said

    Przeciez dalem..panie Jasiu…
    „Co za kazanie”…..

  53. RomanK said

    Dzieki panei Wi42…mile jestem zaskoczony ze Andriej Wydra mysli bardzo podobnie…to przyjemne, ze ktos widzi te same prawidlowosci.\
    dzieki za jego text..nie znalem go wczesniej , choc czytywalem sw p. Olesia Buzyne,,,
    oczywiscie Andriej nie posuwa sie dalej niz poza psychologczne aspekty i traktuje Ukrainotworstwo- jako rodzaj choroby psychicznej…w rodzaju sekty i ma racje, ale zapomina o Cerkwi Uniackiej…badz to celowo pomija . Wcale mnu sie nei dziwie zreszta.
    Pieknia mysl Andrija…doskonale to ujal…
    Ukraincem sie nie jest, za Ukrainca sie ,,UWAZA…. bardzo cenny text , jak tylko znajde chwile przetlumacze,,,
    Co so wypowiedzi pana Rafala Z…..
    pan RafalZ…nie widzi ronzicy pomiedzy tworzeniem samoidentyfikacji i nowej tozsamosci przez Wiare w MIT..od zmiay tozsamosci i samoidentyfikacji poprzez assymilacje do nowych warunkow…
    Niech mi pan wierzy bo mowie to z doswiadczenia to dlugi proces i nastepuje po wyczerpaniu wiezow ze starym krajem…i wrastaniou w Nowy. Mowi tu zaropwno o USA czy Kanadzie czy Argentynie, Brazylii Mexixco etc…Sa to processy naturalne assymilacyjne….
    TYlko Zydzi potrafia astac sie Amerykaninem z chwila stapienia na amerykanska ziemie…i czuc sie kims , kogo paszport akurat maja w kieszeni:-_)_)_)
    ZMiany zarowno identyfikacji i tozsamosci poprzez odstepstwo…obserwujemu zarowno w religiach jak i wlasnei narodowosciach przez uznanie….i tu i tam sa to metody majace za cel jedno: DIVIDE et IMPERA!!!!!!

  54. Edward said

    Nie ma co biadolic-Polacy duzo osiagneli w Canadzie,USA I w swiecie.Gdzie jest wieksze
    skupisko Polakow tam natychmiast powstaje parafia lub misja.Wiec zycie polonijne zawsze
    skupia sie wokol parafii.Jest Kongres Polonii w Canadzie,USA I w wielu panstwach swiata.
    Przy tych parafiach powstaja liczne organizacje polonijne (z Canady moge przyslac ksiazke
    z nazwami).Polacy wiedza kogo maja wybierac na glownych liderow wiekszych organizacji
    (mniejsze organizacje moga sobie wybierac liderow w roznych domach polonijnych).Zwyczajowo
    -jezeli jakis nobliwy polonus zaczyna byc lektorem w kosciele,nieomylny to znak ze jest to osoba
    bardzo uczciwa I pochodzi z rodu najprawdziwszych Polakow.Najblizsze wybory zawsze to
    sankcjonuja I ta osoba zostaje prezesem.Potem nastepuje kompletowanie zespolu-ale to juz
    idzie jak po sznurku.Chikago liczy wiecej mieszkancow polskiego pochodzenia niz Warszawa
    -juz dlugi czas.Jest tam wiele kosciolow w ktorych Polacy gorliwie modla sie.Polityka zostawiaja
    glupim-jak mawiaja.
    Wiec niech nikt nie mowi (I nie wkur……..) ze Polacy nic nie osiagneli w Canadzie.
    Ten portal jest katolicki,wiec z duma powinien donosic ze Polacy w Canadzie osiagneli wiele-nie ma
    drugiego narodu w swiecie ktory by mial tak ogromne osiagniecia.Prosze o tym pamietac.

  55. Re: 54 Edward
    Jesli prawda jest co Pan pisze, to prosze o nazwiska tychze liderow I nazwy organizacji, a przy okazji: kto z tych „polonusow” z Kanady (jasnie oswieconych) publicznie pisze za wyjatkiem wlasnych (osobistych) osiagniec???..

    A tak miedzy nami: to poziom zidiocenia „polonusow” niewiele rozni sie od poziomu zidiocenia Polakow w Polsce…,Jesli juz….
    (a „achy” I „ochy” prosze sobie wlozyc miedzy bajki)…
    ==========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    ——
    Pan Edward pieρdoły sadzi.
    Admin

  56. Czołgista said

    @45 Swarożyc
    To nie są twoje własne słowa a twórczo przetworzona papka przepisana za Stachniukiem.
    Bez obszernych wklejek nie masz praktycznie nic do powiedzenia na tym forum.

  57. Rafal Z said

    @WI42 said
    2016-01-05 (wtorek) @ 19:43:07
    @RomanK said
    2016-01-06 (środa) @ 01:53:36

    To jest oczywiste że kilku dużych graczy gra kartą ukraińską forsując swoje interesy i MIMO TO jest to nieistotne. A to dlatego, że znacząca część ludności Ukrainy silnie identyfikuje się jako Ukraińcy. I to do tego stopnia, że jest w stanie wyrżnąć innych ludzi, którzy uważają inaczej.

    I skąd ta nienawiść? Na których ziemiach „banderyzm” jest najsilniejszy? Na ziemiach, które były wcześniej zarządzane przez Rzeczpospolitą! Ekonomiczne wyeksploatowanie najniższej warstwy społecznej spowodowało, że „polskość” wyrzygali razem z własną krwią…

    Te nastroje stały się gliną z której ulepiono „ukraińskość”. I co z tego, że ukraińskość jest w jakiejś części mitem? Ci ludzie NIE CHCĄ być Polakami. Ci ludzie NIE CHCĄ być Rosjanami. CHCĄ pójść własną drogą i żadne zaklęcia nie pomogą…

    Wymordowanie Polaków między innymi na Wołyniu czy Rosjan w Odessie chyba są wyraźnym powiedzeniem „NIE”?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: