Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Szaleństwo czy zdrada?

Posted by Marucha w dniu 2016-01-08 (Piątek)

dr hab. Przemysław Żurawski vel Grajewski

Poseł Robert Winnicki w oficjalnej interpelacji zapytał rząd na jakich warunkach udzielono Ukrainie kredytu w wysokości 4 mld złotych z rezerw Narodowego Banku Polskiego oraz czy rząd sprawdził zdolność Ukrainy do spłaty kredytu i jakie gwarancje uzyskał, że kredyt zostanie spłacony.

Odpowiedzi na tę interpelację udzielił mu w formie dosyć szczególnej, bo na facebooku, dr hab. Przemysław Żurwaski vel Grajewski – członek Gabinetu Politycznego ministra spraw zagranicznych, czołowy przedstawiciel obozu wojującej rusofobii i skrajnego ukrainofilstwa w szeregach PiS.

Żurawski vel Grajewski stwierdził, że nie należy zwracać uwagi na to, czy Ukraina odda Polsce 4 mld złotych. Stanowisko to uzasadnił następująco: „Powstrzymywanie Rosji musi kosztować. Odda, nie odda – warto zainwestować”.

Od razu nasuwa się pytanie, w co chce inwestować rezerwy NBP dr Żurawski vel Grajewski? W pomniki Stepana Bandery, niedawno odsłonięty ogromny pomnik przywódców koliszczyzny w Humaniu, a może w czekoladowy biznes Petro Poroszenki? Domyślam się, że politolog z Uniwersytetu Łódzkiego uważa, iż jest to inwestycja w bezpieczeństwo Polski, rzekomo śmiertelnie zagrożonej przez Rosję. Co prawda nie potrafię powiedzieć, do jakiej części terytorium Polski zgłasza pretensje Rosja i czy np. obywatele rosyjscy wysuwają do Polski roszczenia majątkowe – jak czynią to amerykańscy obywatele narodowości żydowskiej, wspierani w tym przez ambasady USA i Izraela – ale przyjmijmy, że dr Żurawski vel Grajewski ma rację.

Załóżmy, że Rosja rzeczywiście chce dokonać podboju Polski i jest to zagrożenie całkowicie realne. Czy w takim razie dr Żurawski vel Grajewski nie widzi absurdalności koncepcji oparcia bezpieczeństwa Polski na sojuszu z Ukrainą, czyli na sojuszu z banderowcami? Trzeba sobie bowiem uświadomić, że sojusz z pomajdanową Ukrainą jest właśnie sojuszem z banderowcami. Są oni – jak to wykazały chociażby noworoczne marsze ku czci Stepana Bandery – jedyną zorganizowaną siłą polityczną na Ukrainie, która ma struktury lokalne i która w razie kryzysu politycznego bez problemu przejmie władzę. Chociaż obecnie od bezpośredniego rządzenia są odsunięci, to pomajdanowy reżim liczy się z nimi, afirmując ich idee – o czym świadczy chociażby ustawodawstwo z 9 kwietnia 2015 roku, gloryfikujące OUN-UPA. Czy naprawdę nikt w obozie PiS nie zdaje sobie sprawy z ryzyka i niebezpieczeństwa takiego sojuszu?

Politycy i publicyści pisowscy głoszą, że banderowcy nie są wrogami Polski, ale Rosji. Otóż głęboko się mylą. Swój antypolonizm banderowcy co najwyżej z taktycznych względów wyciszyli – chociaż nie do końca, o czym świadczą różne incydenty. Jaki jest stosunek banderowców do Polski pokazuje m.in. przykład pani Natalii Panczenko – absolwentki Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, prominentnej działaczki ukraińskiej Fundacji Otwarty Dialog i liderki organizacji Euromajdan Warszawa. Pani ta – będąca pupilką byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego i warszawskiego klubu „Gazety Polskiej” – znana jest z publicznej gloryfikacji UPA. W jednym z wywiadów oświadczyła, że „UPA walczyła z Polakami o niepodległość Ukrainy”. Nazwała też Gdańsk miastem niemieckim.

Gdyby Rosja rzeczywiście chciała dokonać podboju Polski, to bez trudu przeciągnie banderowców na swoją stronę, oferując im Zakerzonie (wschodnia część województw lubelskiego i podkarpackiego), a nawet więcej, w zamian za Krym i Donbas. Wariant ten polityka rosyjska przećwiczyła w drugiej połowie XVIII wieku przy okazji pierwszego rozbioru Polski (1772), kiedy to Katarzyna II w zamian za swobodę ekspansji na ziemie podległe Turcji zaoferowała Austrii tę część terytorium Polski, którą nazwano Królestwem Galicji i Lodomerii. Podobnie zresztą – w wypadku poważnego konfliktu z Polską – bez trudu przeciągną banderowców na swoją stronę Niemcy. Banderyzm bowiem zawsze był nurtem proniemieckim, ale nigdy propolskim.

Koncepcja antyrosyjskiego sojuszu z banderowcami jako gwarancji bezpieczeństwa Polski do złudzenia przypomina sojusz polsko-pruski z 1790 roku, który zawarło tzw. stronnictwo patriotyczne (protoplaści XIX-wiecznego nurtu insurekcyjnego i dzisiejszego PiS) i który doprowadził do katastrofy drugiego rozbioru Polski (1793). W myśl przebiegłej polityki króla Prus Fryderyka Wilhelma II sojusz ten był prowokacją, obliczoną na zamknięcie Warszawie wszelkich dróg do porozumienia z Rosją. Natomiast w myśl rojeń przywódców stronnictwa patriotycznego Prusy miały być obrońcą niepodległości Polski przed Rosją. Po zmianie sytuacji geopolitycznej – czyli powrotu Prus do współpracy z Rosją na tle walki z rewolucyjną Francją – zamiast pruskiego korpusu posiłkowego, oczekiwanego podczas wojny polsko-rosyjskiej w 1792 roku, wkroczył do Polski w styczniu 1793 roku pruski korpus obserwacyjny, zajmując Wielkopolskę jeszcze przed formalnym dokonaniem drugiego rozbioru.

Tak samo jak w 1790 roku dzisiejsza polityka polska poprzez sojusz z banderowcami i dążenie do instalacji bez NATO w Polsce zamyka wszelką możliwość bezpośredniego dialogu politycznego z Rosją. Czyli stawia wszystko na jedną kartę, nie biorąc pod uwagę możliwych do przewidzenia negatywnych konsekwencji zmiany stanowiska politycznego Zachodu i zmiany sytuacji politycznej na Ukrainie.

Te historyczne aluzje chyba jednak nie robią wrażenia na Przemysławie Żurawskim vel Grajewskim, który w polemice na facebooku zaprzeczył, by państwo ukraińskie przejęło kiedykolwiek część polskich ziem lub mienia. Według politologa z Uniwersytetu Łódzkiego polskie Kresy południowo-wschodnie zagarnęła w 1939 i 1945 roku nie sowiecka Ukraina, ale Rosja (sic!). Stwierdził on wprost:

„Nic mi nie wiadomo, by państwo ukraińskie zagarnęło jakiekolwiek ziemie czy majątek Rzeczypospolitej, czy to w 1939 roku czy kiedykolwiek indziej. Zawsze czyniło to imperium rosyjskie”. W 1918 roku, kiedy Zachodnioukraińska Republika Ludowa zagarnęła Lwów, także?

W swoim ukraińskim szaleństwie Żurawski vel Grajewski jest bezwzględnie cyniczny, bo świadomie nie zauważa czystki etnicznej na Polakach i zagarnięcia ich mienia w latach 1943-1944. Zbrodni tej co prawda nie dokonało państwo ukraińskie, ale Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów-Banderowców – dążąca do stworzenia takiego państwa (faszystowskiego i sprzymierzonego z III Rzeszą) – nie zmienia to jednak w niczym faktu, że uczyniła to ręka ukraińska. Mało tego! Zbrodnia z lat 1943-1944 stanowiła dla banderowców – czego nie ukrywali w oficjalnej propagandzie – akt założycielski państwa ukraińskiego, które miało być „czyste jak szklanka wody” od „obcoplemieńców”.

Członek Gabinetu Politycznego ministra Waszczykowskiego odniósł się także do słynnych wypowiedzi swojego szefa dla „Daily Telegraph” oraz agencji Reutera. W wywiadzie dla „Super Expressu” Żurawski vel Grajewski stwierdził wprost, że minister Waszczykowski niepotrzebnie łagodził wymowę wypowiedzi udzielonej dziennikowi „Daily Telegraph”. Jego zdaniem najważniejsze jest „bezpieczeństwo państwa” i dlatego w sytuacji „zagrożenia ze strony Rosji” oraz ewentualności wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE, Polska powinna zgodzić się na ustępstwa w sprawach socjalnych dla polskich emigrantów zarobkowych na Wyspach Brytyjskich.

„Sytuacja międzynarodowa jest zła i musimy pilnie zadbać o militarną osłonę Polski, co jest warte swojej ceny. Czy ta cena byłaby wygórowana? Moim zdaniem nie, gdyż nie chodziło o pozbawienie Polaków na Wyspach przywilejów, jak to jest przedstawiane. Chodziło o pozbawienie możliwości wysyłania świadczeń na dzieci przebywające w Polsce (…). Pozostanie Brytyjczyków w UE jest istotnym interesem Polski. I możliwość powiedzenia przez rząd Camerona, że jakieś sukcesy odnosi, żeby przekonać swoich obywateli do pozostania w UE, jest także w interesie Polski. Unia bez Londynu to słabsze więzi transatlantyckie, słabsze stanowisko UE wobec Rosji itd. (…) Unia powinna wspomóc tę część brytyjskich elit, które chcą w UE pozostać. Nawet, jeżeli będzie to kosztowało” – oświadczył Żurawski vel Grajewski.

A więc handel wymienny: bazy NATO w Polsce i napinanie brytyjskich muskułów jako polska polityka mocarstwowa wobec Rosji w zamian za likwidację socjalu dla polskich emigrantów. Niechcący znowu przypomina mi się przywołany wyżej sojusz polsko-pruski z 1790 roku. Wtedy ówczesne stronnictwo patriotyczne godziło się na oddanie Prusom Gdańska i Torunia w zamian za możliwość prężenia pruskich muskułów przed Rosją.

Na portalu wpolityce.pl wypowiedzi Żurawskiego vel Grajewskiego jeden czytelników skomentował następująco: „ci co wyemigrowali to już nie wrócą i pies ich je…ł; bezpieczeństwo tych, którzy zostali jest najważniejsze!”

Wypowiedź tego czytelnika i wypowiedzi doradcy ministra Waszczykowskiego pokazują jak w soczewce całą ideologię pisowską. Opiera się ona na dwóch filarach: graniczącej z obłędem nienawiści do Rosji oraz nienawiści tych, którym się w życiu nie powiodło do tych, którym się w życiu powiodło (taka nowa walka klas). Czy w oparciu o takie filary da się jednak przeprowadzić szumnie zapowiadaną modernizację kraju?

Z wypowiedzi Żurawskiego vel Grajewskiego należy wnioskować, że dla otwarcia nowego rozdziału w odwiecznej polskiej walce z Rosją pisowcy są gotowi poświęcić bardzo wiele. Rezerwy Narodowego Banku Polskiego i uprawnienia socjalne polskich emigrantów, to na pewno nie jest jeszcze ich ostatnie słowo. Jak wiele są w stanie poświęcić jeszcze nie wiemy, ale w najbardziej pesymistycznym scenariuszu można założyć, że tak jak ich XVIII-wieczni protoplaści ze stronnictwa patriotycznego będą gotowi poświęcić wszystko.

Nasuwa się w związku z tym pytanie czy mamy tutaj do czynienia tylko z irracjonalną oceną położenia geopolitycznego kraju, wynikającą z wyznawanych fobii i mitów, czy jednak również ze świadomym działaniem na szkodę państwa i narodu w interesie zewnętrznego uczestnika (uczestników?) gry geopolitycznej? Krótko mówiąc, czy mamy do czynienia z szaleństwem czy zdradą?

Myślę, że dylemat ten na pewno rozstrzygną za kilkadziesiąt lat historycy. Odnosząc się jeszcze raz do fatalnego w skutkach przymierza polsko-pruskiego z 1790 roku chciałbym zwrócić uwagę na różnice pomiędzy ówczesnym a obecnym położeniem Polski. Wówczas zagrożenie ze strony Rosji było realne w dającej się przewidzieć perspektywie, a sojusz z wiarołomnymi Prusami je tylko przyspieszył.

Obecnie to zagrożenie realne nie jest, ponieważ Rosja nie prowadzi polityki imperialnej, ale politykę obrony obszaru geopolitycznego utożsamianego (z pewnymi modyfikacjami) z terytorium byłego ZSRR. Jednakże polityka lansowana przez Waszczykowskiego, Żurawskiego vel Grajewskiego, Macierewicza i ogólnie rzecz biorąc środowisko „Gazety Polskiej” może zagrożenie rosyjskie realnym uczynić.

Bohdan Piętka
http://www.mysl-polska.pl

Na temat antypolskiej kreatury Żurawskiego vel Grajewskiego można trochę poczytać np tu:
https://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/02/12/syjonistyczne-kreatury-ich-sa-media-i-polityka/
Admin

Komentarzy 35 to “Szaleństwo czy zdrada?”

  1. Waldemar Bartosik said

    WŁADZA DEMORALIZUJE.
    WŁADZA ABSOLUTNA, DEMORALIZUJE ABSOLUTNIE.
    (John Emerich Acton)

    Dla Waszczykowskiego et cons., zaczynam stopniowo tracić cierpliwość. A już po tym, jak jego doradca, na fb orzekł, że mniejsza o 4 mld złotych wyasygnowane na rzecz Ukrainy, bo opór wobec Rosji musi kosztować, osobnik ten staje mi się otwartym wrogiem.
    Powierzenie misji utworzenia rządu Beacie Szydło, obsadzenie resortów gospodarczych przez młodych liberałów, fenomenalny sukces wizyty Andrzeja Dudy w Chinach,a ostatnio – zbliżenie z Orbanem, nastroiły mnie umiarkowanie życzliwie wobec PiS.
    Lecz masochistyczne wypowiedzi Waszczykowskiego, jeśli nie są finezyjną propagandową dezorientacją ( a o to go nie posądzam), zaczynają mnie zwyczajnie wkurwiać. Bo są klasycznym sabotażem dla wizerunku i poparcia Polski na arenie międzynarodowej i PiS na scenie politycznej kraju. Co jest niezbędne, dla realizacji obiecanego w opozycji do „ćwierćwiecza wolności” (od rozumu) – programu POLONIA RESTITUTA
    Dlatego rozpoczynam artyleryjski ostrzał, przed podjęciem otwartej walki z tym osobnikiem.
    Bo Polska i Polacy nie są i nie będą instrumentem realizacji jego chorych fobii , zbrodniczej niekompetencji i zboczonej osobowości.

  2. Waldemar Bartosik said

    WŁADZA DEMORALIZUJE.
    WŁADZA ABSOLUTNA, DEMORALIZUJE ABSOLUTNIE.
    (John Emerich Acton)

    Dla Waszczykowskiego et cons., zaczynam stopniowo tracić cierpliwość. A już po tym, jak jego doradca, na fb orzekł, że mniejsza o 4 mld złotych wyasygnowane na rzecz Ukrainy, bo opór wobec Rosji musi kosztować, osobnik ten staje mi się otwartym wrogiem.
    Powierzenie misji utworzenia rządu Beacie Szydło, obsadzenie resortów gospodarczych przez młodych liberałów, fenomenalny sukces wizyty Andrzeja Dudy w Chinach, a ostatnio – zbliżenie z Orbanem, nastroiły mnie umiarkowanie życzliwie wobec PiS.
    Lecz masochistyczne wypowiedzi Waszczykowskiego, jeśli nie są finezyjną propagandową dezorientacją ( a o to go nie posądzam), zaczynają mnie zwyczajnie wkurwiać. Bo są klasycznym sabotażem dla wizerunku i poparcia Polski na arenie międzynarodowej i PiS na scenie politycznej kraju. Co jest niezbędne, dla realizacji obiecanego w opozycji do „ćwierćwiecza wolności” (od rozumu) – programu POLONIA RESTITUTA
    Dlatego, rozpoczynam artyleryjski ostrzał, przed podjęciem otwartej walki z tym osobnikiem.
    Bo Polska i Polacy nie są i nie będą instrumentem realizacji jego chorych fobii, zbrodniczej niekompetencji i zboczonej osobowości.

  3. Czołgista said

    Wiedzieli od początku, że to nie pożyczka a prezent. Śmiecie.

  4. Siekiera_Motyka said

    Na stronie FB tego robaka.

    „Monika Andruszewska w: Donieck.
    4 godz. ·
    Hej! Pomoc, którą zebrał fantastyczny Stanisław Krzyżanowski, dostarczyliśmy z David Wildstein osobiście do ATO. Trafiły w ręce jednej z kompanii 93 brygady, które bronią okolic lotniska w Doniecku Emotikon smile
    Na fotografii Vasylyna – 23 letnia dziewczyna dziewczyna ze Lwowa, która każdy urlop w pracy spędza na ukraińsko-rosyjskiej pierwszej linii frontu. Waśka i jej koledzy bardzo dziękują za pomoc, szczególnie ciepłe buty – i życzą Polakom szczęśliwego Nowego Roku Emot…
    Zobacz więcej”

    ” No fajnie, ale jak Moskwie uda sie napuścic na siebie Saudów i Iran, to ropa podrożeje”

    A tu o naszych Polakach na Ukrainie.

    http://kuriergalicyjski.com/spolechenstwo/rozmowy-kg/4746-maria-osidacz-moja-polska-jest-tutaj

  5. RomanK said

    Szkoda ze pan Winnicki nei zapytal. KTO??? podjal decyzje dyspozycji fundusdu w znazcnej wielkosci wlasnosci polskiego podatnika.
    TO nie sa zadne rezerwy..ale czesc deficytu budzetpwego ,ktory bedie finasowany slono oprocentoanym kredytem.
    Pan Zurawski jest habilitowanym kretynem i jesli jest inwestorem niech pozycza wlasne pieniadze banderowcow, ale nie podatnikow.
    Ta sprawa nie moze zakonczyc sie- ot tak sobie kretynskim pomrocznym zacemnieniem utytulonego dupka z sarmackim wasem.Z paki mamzerow- czyli neosarmacji, jaka dorwakla sie rzadowe by robic dokladnie to samo co paka mehesow, z tym, ze teraz im sie nalezy comisowe:-))))

  6. Marcin said

    Jakoś mu tak dziwnie krzywo z ryja patrzy, podobnie jak Pavlo Kowalowi.

  7. ojojoj said

    Tak jak usia siusia „pozycza” co roku izraelowi, tak polin ma „pozyczac” ukropiencom. A tak swoja droga, za taki wywod grajew-uka w 2-ej RP bylaby kulka w leb, a w 1-ej 20 kuszowych strzal w bebechy.

  8. Jan said

    Zdrada.

  9. Moje trzy grosze…
    1. „Wówczas zagrożenie ze strony Rosji było realne…” jest, to nieprawda, ponieważ Rosja tak teraz jak i wtedy chciała mieć bufor przed swoja zachodnią granica. Jednak Polskę nie za silną, ale związaną z Polską sojuszem. Tak było w czasach Saskich. Polska była sojusznikiem Rosji i pomimo słabości militarnej, byliśmy silni gospodarczo. Mniej na wojsko więcej dla ludzi. Sytuacja się zmieniła na katastrofalną, gdy na tronie Polski zasiadł mason, żydowskiego pochodzenia (mamusia od frankistów) S.A. Poniatowski. I ten zdradziecki król zerwał sojusz z Rosją, a zawarł w Prusami (jak w artykule). Rosja zadziałała szybko, a Polska zniknęła z mapy, ale z powodu zerwania sojuszu z Rosją, a nie z powodu słabości militarnej. Tak XVIII-XX wieku jak i obecnie okupacja Polski nie była Rosji na rękę. Ponieważ armia stacjonująca na terenach Polski w razie ataku, była zawsze stracona. Tak było w 1914 i tak było w 1941roku.
    2. Dzisiaj jest inaczej. Polska, czy chce, czy nie, ale jest naturalnym buforem pomiędzy Rosją i zachodem. Ale dzisiaj Rosja jest tak silna militarnie, że nie musi Polski o to pytać. Obecnie żyje sobie Rosja spokojnie i obserwuje, co w tej Polszy się dzieje.., bo nic szczególnego się nie dzieje i nic nie może w przyszłości się dziać. Bo jak tu będzie jedna, czy 10 baz NATO, to tylko problem Polski, a nie Rosji,…ponieważ Rosja zaraz na taką bazę nastawia kilka rożnych rakiet i dalej śpi spokojnie. Obecna Polska jest również buforem dla zachodu. Jednak, to dla nas nic nie znaczy, ponieważ ani zachód, ani wschód nie ma zamiaru walczyć ze względu na przypuszczalne niewyobrażalne obustronne zniszczenia. Jednak Rosja ma wielki atut ze względu na swój wielki obszar i małe zaludnienie.
    3. ”czy mamy do czynienia z szaleństwem czy zdradą?…” z szaleństwem to nie, ale ze zdradą to już tak i z robieniem z siebie kompletnego durnia. Czy obecni władcy robią, to świadomie, czy nie, to już inna sprawa, ale durni kompletnych, to z siebie robią…Obecni władcy Polski paplają jedynie to, co im każe ich pryncypał, czyli USA. O zagrożeniu Rosji paplają bezmyślnie, (bo im tak każą), ale jednocześnie nie zastanawiają się, albo nie są w stanie zrozumieć tego, co mówią? Dlaczego, tak twierdzę…? Ponieważ człowiek i o zdrowych zmysłach i ten, co wie, co mówi, to jak mówi o zagrożeniu wojennym, to powinien za tym podjąć odpowiednie działanie. Czyli jak jest zagrożenie wojną z Rosją, to Naród powinien już kopać okopy na granicy z Rosją. Powinny być ogólno-krajowe ćwiczenia ludności na wypadek wojny. Na terenie całej Polski powinny być budowane schrony. Większość naszego wojska już powinna być przy granicy z Rosją…itd…itd…, a tu, co? A tu nic. Już kolejni władcy mówią o wojnie, ale nic nie robią, aby na nią naród przygotować, dlaczego…?,a no, dlatego, że żadnego zagrożenia nie ma, (bo jak by realnie było, to trzeba by przeciwdziałać). Więc, po co to robią…? Ponieważ ten szatański plan USA chce maksymalnie drażnić Rosję. Więc „okleił” już ją niezliczoną ilością swoich baz. Jeszcze nie na ich w Polsce. Trzeba, więc zmyślić zagrożenie, żeby Polacy na te bazy się zgodzili i za nie płacili. Jak jest zagrożenie, (choć realnie go nie ma), to muszą Polacy jeszcze się zbroić kupując wiele razy zawyżoną cenowo broń amerykańską, która jednak nie będzie w ogóle przydatna w razie wojny, Jak Np. F-16, do których nie ma uzbrojenia i które są bezbronne, bo nie mają zainstalowanych odpowiednich systemów obronnych. Mimo, że F-16 kosztowały miliardy, ale pełną jedynie rolę samolotów szkoleniowych. Z innymi przepłaconymi broniami jest podobnie.

  10. ERROR 404 NSZ said

    Jest to akt szmalcowniczy tylko odwrotnie..

  11. MatkaPolka said

    Całe światowe żydostwo i Syjonizm jest za banderowska Juntą na Ukrainie i przeciw Rosji.
    Wszyscy przywódcy OUN-UPA byli Żydami, tak jak dziś wszyscy przywódcy polityczni Ukrainy, i wszyscy oligarchowie ukraińscy są Żydami.

    Polacy myśla o Wielkiej Polsce od Bałtyku do Morza Czarnego – bo historycznie to prawda;
    To Polska stworzyła Ukrainę, to była część Polski województwa Stanisławowskie, Racławskie Kijowskie. Polska została rozbita przez Prusy i masonerię a nabytych kresach wschodnich Rzeczpospolitej Powstały Ukraina, Białoruś, Litwa i Łotwa

    Dziś inicjatywę przejęli syjoniści w oparciu o siłe militarną Żydów z USA.
    Kaczyński i PIS to nie żadni filosemici – to CZYSTEJ WODY ŻYDOWSCY NACJONALIŚCI

    To już nie JUDEOPOLONIA, to nie żadne „Międzymorze -Na terenach Ukrainy i Polski powstaje Wielka Chazarię ze stolicą w Dniepropietrowsku.

    Poparcie Żydów polskich dla tego projektu jest oczywiste – oni uznają wyższość Żydów ukraińskich i podporządkowują się decyzją niewidzialnego dla nas światowego Kahału.

    Ukraina to NOWA CHAZARIA ( video )
    Ukraina to NOWA CHAZARIA – Ukrainę zdobyli NIE CI żydzi.
    Lichwiarze i współcześni właściciele niewolników oszukują cały świat nazywając siebie narodem wybranym. Jest to jedno z najbardziej niepojętych oszustw w historii ludzkości. W rzeczywistości my prawie nic nie wiemy o współczesnych przedstawicielach narodu wybranego. Ale za to bardzo dużo wiemy o żydach – samozwańcach, o tych, których ja nazywam Chazarami.
    Powinien zobaczyć to każdy Ukrainiec! Ukraina niezależna! Chwała narodowi! Ukraińcu! Trzeba się zastanowić!

    Petro Poroszenko (Walcman) – żyd
    p.o.prezydenta Turczynow (Kogan) – żyd
    premier Arsenij Jaceniuk (Bakaj) – żyd
    minister finansów Aleksandr Szlapa – żyd
    sekretarz Rady Bezp. Narodow. i Obr. Andrij Parubij – żyd
    wicepremier Wołodymyr Grojsman – żyd
    min. spraw wewnętrznych Arsen Awakow – ormiański żyd
    dyrektor Narodowego Banku Ukrainy Stepan Kubiw – żyd
    szef adm. prezydenckiej Serhij Paszynskij – żyd
    OLIGARCHOWIE UKRAINY – WSZYSCY ŻYDZI
    I. Kołomojskij, E. Gurwic, G. Bogolubow, P. Poroszenko (Walcman), D. Firtasz, S. Lewoczkin, W. Hajduk, W, Nemirowskij, K. Żewago, W. Pinczuk, E. Prutnik, R. Achmetow, A. Martynow, W. Kostelman, E. Sigal, B. Kolesnikow, A. Feldman, F. Szpig, N. Szufricz, A. Rodnianskij, I. Dworeckij, A. Abdinow, W. Jermołajew, M. Kiperman, E. Zwiagilskij, F. Żebrowskaja, M. Bekker, S. Ronis, G. Korban, F. Surkis, I. Surkis, W. Szamotij, A. Leszczynskij, I. Rodi
    WSZYSTKIE MEDIA UKRAINY W RĘKACH ŻYDÓW
    P. Poroszenko, I. Kołomojskij, D. Firtasz, W. Pinczuk, R. Achmetow
    GŁÓWNI KANDYDACI NA STANOWISKO PREZYDENTA – wszyscy żydzi
    Julia Tymoszenko (Cylia Kapitelman)
    Ołeh Tiahnybok (Frotman)
    Witalij Kliczko (Etinzon)
    Dmytro (Awdim) Jarosz
    Ikony nazizmu Zachodniej Ukrainy:
    Stepan Bandera (Szymon Sztefan) – polski żyd
    Roman Szuchewycz – polski Żyd

    Nowa Chazaria na Ukrainie
    Czy na Ukrainie powstaje nowe państwo Chazarów? Jacek Rossakiewicz w rozmowie na temat zmian geopolitycznych zachodzących we współczesnym świecie. Rozmowę prowadzi Izabela Litwin.

  12. MatkaPolka said

    GARŚĆ INFORMACJI

    Na Ukrainie powstaje Nowa Chazaria z głównym miastem Dniepropietrowsk, gdzie znajduje sie ogromny budynek Europejskiego Centrum Żydowskiego
    http://zygumntbialas.neon24.pl/post/127084,co-sie-dzieje-na-ukrainie-02-11-2015
    .
    Premier Izraela , jakiś czas temu będąc z wizytą pochwalił te działania.
    Jedynym krajem z reżimem bezwizowym dla Ukrainy jest …Izrael.Aby można było szybko dokonać przesiedlenia!
    Donbas się „wymknął”, a wcześniej Krym!
    Trwa genocyd Słowian, aby zrobić miejsce na Ukrainie!

    tak informuje wykładowca na filmie.

    W Dniepropietrowsku jest społeczność żydowska, której podporządkowany jest cały naród.

    Na spotkaniu w Dniepropietrowsku 5 lat, na spotkaniu organizowanym przez gubernatora, przemawiał premier Izraela, który bardzo wysoko ocenił działalność tamtejszej społeczności tzw. dniepropietrowskiej wspólnoty i jej działalności.

    Powiedział wtedy wprost:

    „Jeszcze żadna społeczność żydowska nie osiągnęła takich rezultatów w całej historii począwszy od czasów biblijnych, jak właśnie Dniepropietrowska. I dodał, ze cały kraj jest podporządkowany tej społeczności”

    Jawnym przedstawicielem tej społeczności jest chociażby Kołomyjski – Założyciel Europejskiego Kongresu Żydów

    W Dniepropietrowsku jest 20 piętrowy budynek, który nazywa się „Dniepropietrowska Menora”, największa kultowa budowla z tych, jakie syjoniści budują na świecie.

    Jest tam Biuro Ogólnoświatowego Kongresu Żydowskiego.

    Jednym słowem jest tam żydowski, ogólnoświatowy, europejski kongres oraz ŚWIATOWA AGENCJA PRYWATYZACJI.

    I oto oni 18 września 2011 roku objawili tam powstanie NOWEJ CHAZARII.,

    Przeprowadzono wtedy tam nabożeństwo w czasie jesiennej równonocy.

    Dlatego to, co dziś nazywamy UKRAINĄ jest w istocie NOWĄ CHAZARIĄ.

    Naród Donbasu w ogóle nie wiedział, że żyje w NOWEJ CHAZARII.

    Eduardo Hodos, to naczelnik społeczności żydowskiej miasta Charków, rabin, który obecnie przyjął chrześcijaństwo.

    To on właśnie od lat 90-tych przestrzegał wcześniej o tej dacie utworzenia NOWEJ CHAZARII. A wszystko to popiera dowodami, które są w jego książkach, a jest ich ponad 20.

    Wszystkie prognozy Hodosa, które zamieścił w swoich książkach, sprawdziły się.

    Ten człowiek już w latach 90-tych pisał hasła: ” NIE – DLA ŻYDOWSKIEGO FASZYZMU”.
    Miał przez to wiele procesów sądowych. Kilka razy próbowano go otruć, w tym ciężkimi metalami i rtęcią.

    Ważne jest jego ostatnie wystąpienie:, którego nie ma w mediach, ani w Internecie, gdzie przestrzega, że sekta Chabbad, która ma swoje centrum w USA, z którą ROSJA przegrała w Sądzie, żąda od Rosji 50 tys dolarów dziennie za to, że Rosja nie chce oddać biblioteki tej sekty, którą stworzyli w XIX wieku.

    Sekta ta wykorzystuje w swoich działaniach elementy kabały i bardzo wielu Żydów boi się tej sekty. Oni rzucają tzw. uroki. Przedstawicielem tej sekty na Rosję jest Berl Lazar. To oni trzymają faktycznie w Rosji władzę.

    (***)
    Proszę wygooglowac: „Chabad Ukraine” – obecność, rozprzestrzenienie i mnogość synagog Chabad Lubawicz na Ukrainie

    Tu trochę więcej informacji o Chabad
    Chabad – mafia

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/chabad-mafia-matka-polka-2014-03

  13. MatkaPolka said

    Ukraina – Chazarowie zmieniają nazwy ukraińskich miast

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/ukraina-chazarowie-zmieniaja-nazwy-ukrainskich-miast-2015-05

    Ogółem na Ukrainie planuje się przemianowanie nazw 25 miast i ponad 1500 ulic. Niemieccy dziennikarze z „Deutschland radio” opublikowali reportaż zatytułowany „Dniepropietrowsk zostanie Jerozolimą”.


    Olieg Rostowciew, sekretarz prasowy żydowskiej gminy miejskiej, która liczy sobie ponad 50 tysięcy członków, ubiega się o przemianowanie Dniepropietrowska na Jerozolimę-nad-Dnieprem.
    „Jerozolima dla mieszkańców Dniepropietrowska to miasto pokoju a nie konfliktu. Liczni mieszkańcy już odwiedzili Jerozolimę, oddali tam cześć świętym miejscom, wracali z powrotem i mówili, że u nas tutaj jest prawie jak tam, obok synagogi stoi meczet a niedaleko cerkwie i monastery. My wszyscy szanujemy nasze różne tradycje”.
    Koszt przemianowania 25 ukraińskich miast i 1500 ulic waha się od 5 do 17 miliardów hrywien.

  14. MatkaPolka said

    Żydowska sekta chabad-lubawicz chce zbudować nową Chazarię na Ukrainie

    http://www.monitor-polski.pl/zydowska-sekta-chabad-lubawicz-chce-zbudowac-nowa-chazarie-na-ukrainie
    Ściągnij w formacie PDF

    Radykalna sekta syjonistów chabad pragnie przenieść się na Ukrainę z USA, które oskubała już do ostatniego piórka. Chcą budować dla siebie “miasto na górze”, niszcząc miejscową ludność na wszelki wypadek oczywiście… 6.5.2014 r. wiceszef Dniepropietrowska, B. Filatow ogłosił projekt “Żydowski Kijów”:

    Co zrobić z tymi, którzy szczerze pragną śmierci mojego kraju — z rosyjskimi idiotami naprawdę nierozumiejącymi, dlaczego jesteśmy gotowi ich zabijać? Co zrobić z podłymi rosyjskimi dziennikarzami, których nie można nazwać ludźmi? Z tym wszystkim złem? Jutro jest nowy dzień i Słońce wzejdzie. A co zrobi wszystko to zło? Będziemy musieli zbudować nowe państwo. “Miasto na wzgórzu”, Nowy Syjon. Ziemię Obiecaną.

    Oligarcha Kołomojski przez swego podwładnego wyraził ostateczny cel swój i chabadu w Dniepropietrowsku: Na Ukrainie zbudować nowe państwo, ziemię obiecaną, nowy Syjon. Czy Bóg obiecał nową ziemię obiecaną? Ona już istnieje – Izrael; innej ziemi obiecanej być nie może, lecz próbują ją zrobić z Ukrainy sekta chabad Dniepropietrowsk i Kołomojski, który finansuje i przewodzi (a nie szef bezpieki SBU, Naliwajczenko) faszystowską karną kampanią w regionach Donieck i Ługańsk.

    Ponadto, w Purim 16.3.2014 r. podczas referendum na Krymie ws. autonomii (data wybrana, aby uderzyć w ukraińską sektę chabad), rabin Dniepropietrowska Szmuel Kaminiecki powiedział: Żyjemy razem z Ukraińcami już 1000 lat. Ukraina – nasza Ziemia. Dziś czytamy księgę Estery, jak już tysiące lat na Purim. A dziś czytanie ma szczególne znaczenie — nowy Aman, nasz wspólny wróg z Ukraińcami, jest bardzo blisko.

    Zabawna wzmianka o życiu z Ukraińcami od 1000 lat blaknie przy wzmiance o Amanie. W szerokim znaczeniu, Aman to Rosja i Rosjanie, a konkretnie – prezydent Putin interweniujący w plany sekty lubawiczerów chabadzkich ustanowienia Nowej Chazarii na Ukrainie. Strata Krymu zabolała Kołomojskiego i jego zwolenników w USA — znaną i najbardziej wpływową wspólnotą chabad-lubawicz w Nowym Jorku. Jeszcze bardziej bolesny jest proces separacji republik Donieck i Ługańsk, a następnie całej płd.-wsch. Ukrainy. Słaby dom, “miasto na wzgórzu”, nowa Jerozolima zaczęła się rozpadać, bo od początku budowniczowie kłamią i zdradzają, szokująco poświęcając Ukraińców z okrucieństwem niebywałym na XXI wiek. Budowniczowie nowej Chazarii rozpętali całą swą nienawiść do Rosji i Rosjan, do Putina i jego zespołu, nazywając prezydenta Rosji nowym Amanem. Tym samym podkreślili jego patriotyzm i jego zrozumienie ogromnego zagrożenia planami Kołomojskiego i ukraińskiego chabadu.

    Jeszcze ważniejsze dla zrozumienia głębokich przyczyn rewolucji kijowskiej Kołomojskiego było uznanie przez rabina Kaminieckiego wspólnych 1000 lat, bez znajomości historii Rusi Kijowskiej i jej ludu. Rabin mówi o zupełnie innej historii – dot. kaganatu chazarskiego. W IX w. Chazarzy zajmowali ogromny obszar, od Astrachania i M. Kaspijskiego po Dniepr, w tym Krym, od północnego posterunku Biała Wieża (stąd nazwa Puszczy Białowieskiej), dokąd przenieśli się żydzi uchodzący w X w. po klęsce Chazarii. Obecne odrodzenie Chazarów przesunęło centrum do Dniepropietrowska. Ukraina ma dać miejsce “miastu na wzgórzu” – Nowej Jerozolimie, tzn. lubawiczery chcą się przenieść z Nowego Jorku do nowej stolicy, Dniepropietrowska. Naruszają tym samym naturalny bieg historii, ponieważ w Jerozolimie w państwie Izrael należy odbudować Trzecią Świątynię na tron króla, którego przyjścia tak oczekują żydzi na całym świecie.

    \
    Ale lubawiczery mają własną perspektywę historyczną. Ich rabin zmarły w Nowym Jorku w 1994 r., Menachem Mendel Schneerson jest uznawany za Mosziacha [Mesjasza – PB] , który zmartwychwstanie w swoim czasie. W Dniepropietrowsku jest świątynia Schneersona, gdzie powinien zasiąść na tronie, jest też największy w Europie kompleks chabadu “Menora”. Lubawiczery już nie oczekują na Mosziacha w Izraelu, tylko na ukraińskiej ziemi i nie chcą nic wspólnego mieć z prawdziwą Ziemią Obiecaną.

    CYTAJ DALEJ

  15. MatkaPolka said

    Chabad ogłasza: cała praca została zakończona. Moshiah już tu jest

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/chabad-oglasza-cala-praca-zostala-zakonczona-moshiah-juz-2014-08

    Analityczny przegląd kierowniczej siły rządu światowego.

    Z portalu „Moskwa III Rzym”:

    “Święty Serafin Wyrickij mówił: „Nadejdą takie czasy, kiedy w Rosji nastąpi duchowy rozkwit. Będą otwarte liczne świątynie i monastery, nawet poganie będą do nas przypływać na statkach, żeby przyjąć chrzest. Ale to będzie trwało krótko, potem nadejdzie Antychryst.” (/9/, str. 44)
    *****
    Ten materiał pochodzi z filmów-monologów Eduarda Hodosa, szefa żydowskiej gminy religijnej, mieszkającego w Charkowie, jedynego w świecie specjalisty w sprawach żydowskiej sekty Chabad.
    Napisał kilkanaście książek o prawdziwym obliczu tej sekty, nie mającej nic wspólnego z Żydami, a która podbija świat i rządzi światem. Na skwerze w Charkowie z mikrofonem w ręku przez głośnik naucza mieszkańców, ujawniając prawdziwe plany i zagrożenia ze strony tych „Żydów”. Mieszkańcy Charkowa są mu autentycznie wdzięczni. Trzeba czytać jego książki i słuchać wystąpień na video. Zdobywać prawdziwą wiedzę. Sekta Chabad stosuje satanistyczno-kabalistyczny rytuał „Pulsa denura” („cios ogniem”) w celu likwidacji niewygodnych przywódców politycznych. Rytuał ten został zastosowany także przeciwko Eduardowi Hodosowi, o czym powiedział mu szef ukraińskiej bezpieki.

    Kilka zdań od E.Hodosa: „Tak, to ja – Żyd Eduard Hodos, 14 już lat kierujący wspólnotą charkowskich Żydów, wywołuję ogień na siebie i otwarcie mówię o żydowskim faszyzmie, do walki z którym nawoływałem Międzynarodowy Komitet Antyfaszystowski w swoim „Liście otwartym”.

    … Rosja, wciągnieta przez swoich obecnych amerykańsko – żydowskich sojuszników do „walki ze światowym terroryzmem”, coraz bardziej przeciwstawia się światu muzułmańskiemu i coraz głębiej pogrąża się w procesie „palestynizacji”. I mało kto zastanawia się nad tym, że ten proces jest tylko logiczną kontynuacją procesu „izraealizacji” Rosji, który z ciągu jakichś 13 lat zniszczył to, co było tworzone przez dziesiątki lat, opustoszył i zdemoralizował wielki kraj, a jego naród zapędził do niewolniczego boksu i postawił na granicy egzystencji. I dopiero kiedy naród rosyjski do końca zrozumie, dla kogo jest to korzystne, obecna sytuacja zmieni się na lepsze i rozpocznie się zupełnie odwrotny proces – proces oczyszczenia, odrodzenia i powrotu kraju „na stronę Aniołów”, a więc i uratowania świata od żydowskiego faszyzmu”.

    D620 (05 czerwiec 2014, 21:07) (jeden z komentarzy)

    Brawo, Eduardzie Hodos!!! Dziękujemy Panu za to, że otwiera Pan oczy ludziom, zmusza, aby się obudzili i pomyśleli. Niestety, tym właśnie powinna się zajmować Cerkiew, a nie Pan. Właśnie ona powinna ostrzegać Prawosławnych o niebezpieczeństwie, przeciwstawiać się wojnie bratobójczej, wzywać do zjednoczenia się przeciwko złu na świecie. Ale ponieważ tak się nie dzieje, Bóg daje nam takich ludzi jak Pan, żebyśmy otworzyli swoje zaspane oczy.

    Eduard Hodos: „To nie jest byle jaka sekta, to są ludzie, którzy trzymają pod kontrolą szefów rządów czołowych krajów świata i spotykają się z nimi” (36, 23:00). „Dzisiaj Chabad jest wiodącą siłą życia żydowskiego”(35,25:00). Obecnie cała polityka żydowska jest pod wpływem książki „Tanya”, żydowskiego „Mein Kampf” (ros. – «Таниа» – еврейской «Майн Кампф»), napisanej dwieście lat temu. Jej sedno: dusze żydowskie – są boskie, inne – mają pochodzenie zwierzęce. Według tej książki istnieje konflikt dwóch cywilizacji: żydowskiej, wybranej przez Boga i cywilizacji gojów (nie żydów) (/1/, 35,25:00). Cywilizacja gojów powinna zniknąć z powierzchni ziemi. (27, 29:00).

    Sekta Chabad powstała w XVIII wieku w środowisku lubawiczewskich chasydów w miasteczku Liubawicze na Smoleńszczyźnie. Kieruje sektą lubawiczewski rabin i kierownictwo sekty jest przekazywane dziedzicznie (34, 04:15). Chabad kontroluje amerykańskim Systemem Rezerwy Federalnej, zorganizowanym w 1913 roku przez kilka prywatnych, żydowskich banków, a także kontroluje Międzynarodowy Fundusz Walutowy (33, 23:00). W 1989 roku w sekcie Chabad było 20 tysięcy członków (35, 22:00).

    W skład Chabadu wchodzą nie tylko najbogatsi ludzie świata. Członkiem Chabadu był także rabin doktor Naftali Berg (zmarły w 1994 roku), którego chabadnicy nazywali „nasza super broń” lub „duma Chabadu” (24,19:00), – dyrektor Departamentu Badań Naukowych w Sekretariacie Obrony USA, to on właśnie był mózgowym centrum Pentagonu, opracował system HAARP, który jest kompleksem broni klimatycznej, geofizycznej i psychotronicznej (/24,12:00, 22:00/, /25,06:00/). HAARP został stworzony w celu kontroli ludzkiego umysłu, stosowany był przez Amerykanów w Iraku (25,06:00,19:00). Siódmego lubawiczewskiego rabina Menachema Mendela Schneersona doktor Berg uważał za swego ojca duchowego i radził się go w wielu kwestiach (24,12:00)..

    Chabad organizował systematyczne niszczenie ZSRR poczynając od lat 60-tych (34, 15:00, 22:30).. Nielegalny, przestępczy biznes i awaria Czarnobylskiej elektrowni atomowej- to dzieło ich rąk (37, 22:30). Morderstwo Kennedy’ego zorganizował Chabad po wydaniu Dekretu Prezydenckiego Nr 11110 z 4 czerwca 1963 roku mówiącego o tym, że dolary powinno emitować Ministerstwo Finansów zgodnie z Konstytucją USA, a nie Rezerwa Federalna (32, 2:00). Wewnątrz samej sekty panują stosunki homoseksualne, na określonym poziomie hierarchii są wykorzystywane jako obowiązkowy rytuał (32, 10:00). Sekta stosuje satanistyczno-kabalistyczny rytuał „Pulsa denura” („cios ogniem”) w celu likwidacji niewygodnych przywódców politycznych (33, 05:00, 11:45). Za jego pomocą zostali zabici I.W.Stalin (33, 02:00), premierzy Izraela Rabin i Szaron (33, 14:00). „Pulsa denura” czytana jest rzadko, kilka razy na sto lat i zwykle na Żydów i na posiadających krew żydowską (33,14:00, 22:00). Rytuał ten był zastosowany także przeciwko Eduardowi Hodosowi, o czym powiedział mu szef ukraińskiej bezpieki (SBU) (tamże).

    Na Ukrainie członkami wspólnoty chabadzkiej są: główny rabin Ukrainy Asman (26,17:00), biznesmeni: Igor Kołomojskij, Wadim Rabinowicz, Giennadij Bogolubow, Wiktor Pinczuk (37, 8:00), Aleksandr Feldman (/40/, /30,09:00/). Eduard Hodos nazywa PrivatBank bankiem chabadzkim (37, 12:30).

    W swojej działalności Chabad stosuje również prowokacje. Tak więc, wydanie w Charkowie książki Hitlera „Mein Kampf” było sponsorowane przez chabadnika Aleksandra Feldmana (40; 43, 12:00). Usunięto z niej wszystko, co dotyczyło ludobójstwa Słowian, a pozostawiono tylko tematykę ludobójstwa Żydów (Holocaust) (41, 02:00).

    Chabad jest autorem obecnego kryzysu finansowego (33, 29:00).. Świat „kroczy ku nowemu porządkowi światowemu, który w swoim czasie był przepowiedziany w Protokołach mędrców Syjonu” (35, 13:00). Kryzys finansowy – to „precyzyjnie omówiony scenariusz” – jeden z tych, który powinien być realizowany w procesie przekształcania świata (35, 12:20). „Ten kryzys finansowy popchnął cały świat po równi pochyłej. Jest to początek przebudowy świata” (33, 32:00).

    Celem przebudowy świata, organizowanej przez Chabad jest wprowadzenie do świata Antychrysta. Szef sekty, Lubawiczewski Rebe, rabin Menachem Mendel Schneerson, zwracając się do chabadników, powiedział: „Czyńcie wszystko, co tylko możecie, aby sprowadzić na ten świat sprawiedliwego zbawcę i to natychmiast”(36, 15:00). W ukraińskim czasopiśmie chabadzkim „Od serca do serca”, nr 50 z 2004 roku, napisano: „Cała praca została zakończona. Moshiah (Mesjasz – tj. Antychryst – dod. autora artykułu) już tu jest, trzeba tylko otworzyć oczy, żeby to zobaczyć” (36, 22:00). Złota, 700-kilogramowa menora, odlana w Izraelu ze złota, z inicjatywy i ze środków mieszkańca Ukrainy, Wadima Rabinowicza, jest zwiastunem Trzeciej Świątyni (która będzie zbudowana na miejscu, gdzie nauczał Zbawiciel i gdzie dzisiaj stoi Meczet Omara i w której będzie koronowany Antychryst – uwaga autora art.).

    Po 1991 roku, kiedy Rebe został sparaliżowany, Chabad podjął decyzję, żeby go klonować (36, 24:30). Eduard Hodos przypuszcza, że młody człowiek, w którym zawarte jest DNA Lubawiczewskiego Rebe Schneersona, rzeczywiście istnieje (tamże).

    W październiku-listopadzie 1991 roku na zaproszenie szefa Chabadu Rebe rabina Schneersona, Eduard Hodos jako szef liberalnej wspólnoty żydowskiej, przez ponad miesiąc obcował z przedstawicielami Chabadu w Nowym Jorku, był wtajemniczony w ich plany przebudowy świata, a 1 listopada na prośbę Lubawiczewskiego Rebe Schneersona spotykał się z członkiem sekty Chabad, senatorem USA Josephem Liebermannem. Joseph Liebermann powiedział mu, że Związkowi Sowieckiemu pozostało 2 miesiące istnienia, a Stanom Zjednoczonym Ameryki – 20 lat (34,22:35). Rebe mówił, że Liebermann – to przyszły prezydent USA (34,26:00). Eduard Hodos: „Liebermann jest zakulisowym prezydentem przy wielu prezydentach USA (34,01:20). Chabad stoi za plecami wielu prezydentów USA” (tamże).

    CZYTAJ DALEJ

  16. MatkaPolka said

    Chabad ogłasza: cała praca została zakończona. Moshiah już tu jest

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/chabad-oglasza-cala-praca-zostala-zakonczona-moshiah-juz-2014-08

    Analityczny przegląd kierowniczej siły rządu światowego.

    Z portalu „Moskwa III Rzym”:

    “Święty Serafin Wyrickij mówił: „Nadejdą takie czasy, kiedy w Rosji nastąpi duchowy rozkwit. Będą otwarte liczne świątynie i monastery, nawet poganie będą do nas przypływać na statkach, żeby przyjąć chrzest. Ale to będzie trwało krótko, potem nadejdzie Antychryst.” (/9/, str. 44)
    *****
    Ten materiał pochodzi z filmów-monologów Eduarda Hodosa, szefa żydowskiej gminy religijnej, mieszkającego w Charkowie, jedynego w świecie specjalisty w sprawach żydowskiej sekty Chabad.
    Napisał kilkanaście książek o prawdziwym obliczu tej sekty, nie mającej nic wspólnego z Żydami, a która podbija świat i rządzi światem. Na skwerze w Charkowie z mikrofonem w ręku przez głośnik naucza mieszkańców, ujawniając prawdziwe plany i zagrożenia ze strony tych „Żydów”. Mieszkańcy Charkowa są mu autentycznie wdzięczni. Trzeba czytać jego książki i słuchać wystąpień na video. Zdobywać prawdziwą wiedzę. Sekta Chabad stosuje satanistyczno-kabalistyczny rytuał „Pulsa denura” („cios ogniem”) w celu likwidacji niewygodnych przywódców politycznych. Rytuał ten został zastosowany także przeciwko Eduardowi Hodosowi, o czym powiedział mu szef ukraińskiej bezpieki.

    Kilka zdań od E.Hodosa: „Tak, to ja – Żyd Eduard Hodos, 14 już lat kierujący wspólnotą charkowskich Żydów, wywołuję ogień na siebie i otwarcie mówię o żydowskim faszyzmie, do walki z którym nawoływałem Międzynarodowy Komitet Antyfaszystowski w swoim „Liście otwartym”.

    … Rosja, wciągnieta przez swoich obecnych amerykańsko – żydowskich sojuszników do „walki ze światowym terroryzmem”, coraz bardziej przeciwstawia się światu muzułmańskiemu i coraz głębiej pogrąża się w procesie „palestynizacji”. I mało kto zastanawia się nad tym, że ten proces jest tylko logiczną kontynuacją procesu „izraealizacji” Rosji, który z ciągu jakichś 13 lat zniszczył to, co było tworzone przez dziesiątki lat, opustoszył i zdemoralizował wielki kraj, a jego naród zapędził do niewolniczego boksu i postawił na granicy egzystencji. I dopiero kiedy naród rosyjski do końca zrozumie, dla kogo jest to korzystne, obecna sytuacja zmieni się na lepsze i rozpocznie się zupełnie odwrotny proces – proces oczyszczenia, odrodzenia i powrotu kraju „na stronę Aniołów”, a więc i uratowania świata od żydowskiego faszyzmu”.

    CZYTAJ DALEJ

  17. MatkaPolka said

    Knesset w Krakowie autor Zenon Nowak

    Prezydent Lech Kaczyński – Zdrada państwa i Narodu Polskiego – mason , kryptosyjonista w Izraelu

  18. Watazka said

    9
    Zygmunt Jakubowski
    Znakomity artykul i znakomity wpis. Juz nawet nie m co dodac.

  19. […] 2016-01-09 (sobota) @ 04:42:18 Chabad ogłasza: cała praca została zakończona. Moshiah już tu jest […]

  20. Halszka said

    Trochę za piękny ten Żurawski na (starym) zdjęciu…

    W przytoczonym przez Gospodarza linku nie ma wszystkich jego funkcji, a sprawował(i sprawuje) ich wiele. M.in. demontował RSW Prasę po upadku PRL, sprzedawał tytuły prasowe wybranym oferentom. Miał dostęp do kompletu dokumentów na temat ludzi prasy w PRL – choroby, donosy… Co za bogactwo materiałów do wykorzystania!

    A poza tym jest od lat zastępcą redaktora naczelnego pisma „Gość Niedzielny”, które było kiedyś popularnym i lubianym (pamiętam z dzieciństwa) pismem katolickim. Teraz stało się narzędziem prymitywnej, kłamliwej, rusofobicznej propagandy..

  21. Wosiu said

    Było to dawno, ale pamiętam.

    Kiedyś napisałem tutaj mniej więcej, że człowiek który nosi nazwisko Zurawski vel Grajewski musi być pojebem a Gajowy odpowiedział coś w rodzaju, że wcale nie, to poważny człowiek i nazwisko jak nazwisko… Szkoda że nie napisałem o debilnym wąsie…

    Co do nazwiska: vel znaczy „znany jako”, ksywa, czyli jakiś przodek gnoja miał gdzieś w księgach zapisane, że ma nazwisko Zurawski ale jest znany jako Grajewski, tak sobie urzędnik zapisał. Smiech i żenada. Ale gnój nie zmienia nazwiska na poważne, bo mu się wydaje, że dwojga nazwisk lepiej brzmi, a vel dla ciemnoty może kojarzyć się z von, itd.

  22. NICK said

    Tu ma Pan rację. P. Wosiu. (21).
    Ale… miałem podobne wąsy. No… bez ‚vel’. 🙂 .
    Zdrowia życzę. Każdy z nas różnie wnosi, zwłaszcza ‚okresowo’.

  23. Wosiu said

    Re22/Nick
    Dzięki, również dużo zdrowia.

  24. Marucha said

    Re 21, ewentualnie 22:

    Niedokładnie Pan pamięta. Nic podobnego nie napisałem.
    Jedyna moja wypowiedź w sprawie tego Pana to „Niektórzy istotnie mają podwójne nazwiska połączone „vel”.” (komentarz #3).

    Można sprawdzić tu:
    https://marucha.wordpress.com/2012/01/01/najwieksze-bledy-w-historii-polski/

    A „vel” znaczy „albo, lub, czyli”. Nic mi nie wiadomo o znaczeniu „ksywa”.

  25. Boydar said

    Słownikowo, Pan Gajowy ma rację; popularnie jednak, Pan Wosiu. Potwierdzam z doświadczenia, że „vel” ma wybitnie negatywną konotację społeczną.

    ——
    Nie zabierałem głosu w sprawie konotacji społecznej – i nie powiedziałem tego, co p. Wosiu, opierając się na zawodnej pamięci, mi przypisał.
    Admin

  26. Nipies said

    „Nic mi nie wiadomo, by państwo ukraińskie zagarnęło jakiekolwiek ziemie czy majątek Rzeczypospolitej, czy to w 1939 roku czy kiedykolwiek indziej. Zawsze czyniło to imperium rosyjskie”.

    Станем, браття, в бій кривавий від Сяну до Дону,
    В ріднім краю панувати не дамо нікому; (druga zwrotka hunmnu Ukrainy)

    Bez komentarza.

  27. Boydar said

    Moja wypowiedź dotyczyła wyłącznie znaczenia słowa „vel”, niczego więcej. Też jestem zdania, że Pana Wosiu często ponosi ułańska wręcz fantazja.

  28. Do 11-17
    Ależ, ta MatkaPolka wie o żydach. Jednak nie tak do końca i niezłego grochu z kapustą nam, tu nawalił. Żydzi podobnie jak chrześcijanie są bardzo podzieleni. Jednak można ich jakoś posegregować… (kolejność dowolna)…
    1. Ortodoksi… ci z diaspory, to wrogowie syjonizmu, a współczesny Izrael uważają za dzieło szatana. Według nich to przyszły Mesjasz zjednoczy ich i stworzy im państwo. Dlatego syjoniści po II WŚ musieli organizować pogromy w Polsce i innych krajach, żeby ich zmusić do emigracji do Izraela. Pełni nienawiści do nie żydów, ale raczej słabi politycznie.
    2. Chasydzi (Chabad Lubavicz ) podobnie jak Ortodoksi, to wrogowie syjonizmu, a współczesny Izrael uważają za dzieło szatana. Według nich to przyszły Mesjasz zjednoczy ich i stworzy im państwo. Dlatego instalują się na u-krainie, właśnie w Dniepropietrowsku, a nie emigrują do Izraela. Mają średnie wpływy w USA, Rosji i na u-krainie wbrew temu co twierdzi „Matka Polka”. Kołomojskij jest z Chabadu, ale władzę na u-krainie mają ci “Aszkenazi” z NOW. Jednak przodkowie obecnej władzy na u-krainie byli Ortodoksami, a nie Chasydami.
    3. Aszkenazi (żydzi z Niemiec, Anglii i Niderlandów), wyznawcy judaizmu reformowanego (postępowego). Zawsze gardzili żydami z Polski (ortodoksami i chasydami) i nazywali ich z pogardą Ostjude. To właśnie ci Aszkenazi od XVII rządzą całą zachodnioeuropejską finansjerą. NWO (Nowy Porządek Świata) to ich robota i w USA mają największą władzę i największe wpływy. Syjonizm, to ich ukochane dziecko.
    4. Syjoniści początkowo pochodzili z Aszkenazych, ale później całą władzę przejęli nad tym ruchem świeccy żydzi z Polski (terenów I RZ). Oczywiście cała władza w Izraelu należy do nich. Są to generalnie ateiści, ale obrzezani i związani raczej z kulturą żydowską niż z judaizmem. To z nimi miał kontakt L. Kaczyński. Oczywiście jarmułki wdziewają i palą świece Chanukowe. Syjoniści mają duże poparcie z USA dzięki Aszkenasi. Obecny Izrael, to ok. 80 % właściwie ateistyczni żydzi, którzy jednak uczą się i swojej historii i religii w szkołach publicznych. Są oni raczej wyznawcami judaizmu humanistycznego.
    5. Są jeszcze żydzi zasymilowani, ale w jakieś szczątkowej formie utożsamiają się ogólnie z żydami. Nie wyznają judaizmu, a często religie krajów w których się zasymilowali. I w tej grupie są również żydowscy komuniści. W mojej ocenie, to ci żydzi mają duży wpływ we współczesnej Rosji, a nie Chabad Lubavicz (Chasydzi) jak twierdzi „Matka Polka”. Lenin-Trocki i ekipa Jelcyna (Jelcmana) to żydowscy sługusi Aszkenazych. Stalin (Dżughaszwili=syn Judy, po naszemu syn żyda), to żydzi internacjonalistyczni komuniści.
    6. Pozostali bez wpływów politycznych, to Sefadyjczycy, Karaimi i Mizrachijczycy (Orientalni)
    Po II WŚ wszystkie te grupy nadal żyją raczej w separacji od siebie, ale już się nie zwalczają . Ortodoksi i Chasydzi w większej, a pozostali w mniejszej. Jednak łączy je wielka pagoda dla wszystkich nie-żydów, nieustanne zwalczanie chrześcijaństwa i dążenie do zapanowania nad Światem.

  29. ojojoj said

    ble ble ble, jako Polacy znowu daliscie sie zagonic w rog z tym „vel”, a tu trzeba goscia odstrzelic

  30. MatkaPolka said

    Rabbi Capers Funnye, spiritual leader of a mostly black synagogue on Chicago’s South Side. Funnye’s mother, Verdelle Robinson Funnye, and Michelle Obama’s paternal grandfather, Frasier Robinson Jr., were brother and sister

    Rabin Capers Funney jego matką była Verdelle Robinson (po zamążpójściu Funnye). Jej brat Fresier Robinson był dziadkiem (ze strony ojca) Michelle Obama – żona prezydenta USA

    ‘Yeah, he’s married to my cousin, and she’s making him everything that he is.’”
    The Obamas Have a Rabbi in the Family
    September 12, 2008.
    ht..tp:/../w..w..w.forward.com/articles/14148

    CZARNY RABIN
    Capers Funney jego matką była Verdelle Robinson (po zamążpójściu Funnye). Jej brat Fresier Robinson był dziadkiem (ze strony ojca) Michelle Obama – żona prezydenta USA

    BIAŁY RABIN Michael Joseph Schudrich

    CZY TO TA SAMA RASA? – Czarny Żyd i biały Żyd
    CZY TO TA SAMA RELIGIA? – większość to ateiści -Talmud i Biblia (Tora) to jak ogień i woda.
    CZY TO TEN SAM NARÓD? –
    CZY TO SEMICI
    ? – Polski Żyd to Polak, Francuzki Żyd to Francuz,

    Dziwne, że w Izraelu obecność haplogrupy Y-DNA słowiańskiej R1a1 to 52%, a w Polsce 56%
    Obecność grupy semickiej J2 w Polsce jest żadna, a w Izraelu dotyczy Palestyńczyków, a nie „Żydów”

    ŻYDÓW NIE MA

    Żydzizm to system kompletnego fałszu i zakłamania – kłamstwa, oszustwa, samo-oszustwa, kradzieży, morderstwa

    W żydostwie nic się nie zgadza
    To mafia przestępcza, różne grupy interesów złączonych kodeksem przestępczym zwanym Talmudem – walczące miedzy sobą gangi przestępcze pod pozorem sekt lub ugrupowań religijnych.

    Rabini to hersztowie najróżniejszych grup przestępczych występujący jako „przywódcy religijni”
    (***)

    Michael Joseph Schudrich (ur. 15 czerwca 1955 w Nowym Jorku) – polsko-amerykański rabin, od 8 grudnia 2004 naczelny rabin Polski IMPORTOWANY DO POLSKI Z USA

    sfałszował podpis na dokumencie konwersji, co wywołało halachiczną dyskusję co do legalności całego procesu konwersji[2]. Ponadto rabin Schudrich jest krytykowany za liberalny stosunek do halachy.

    Urodził się w Nowym Jorku w żydowskiej rodzinie o polskich korzeniach, jako najstarsze z czworga dzieci rabina Davida Schudricha i jego żony, Doris z domu Goldfarb. Jego przodkowie pochodzili z Baligrodu. Z wykształcenia jest historykiem i religioznawcą. Studiował na State University of New York w Stony Brooks. W 1977 uzyskał BA w religioznawstwie. Ukończył studia historyczne na Uniwersytecie Columbia. Na rabina konserwatywnego został ordynowany w 1980 w Jewish Theological Seminary of America. Natomiast prywatną ordynację ortodoksyjną otrzymał w 2000 z rąk rabina Moshe Tendlera.
    W latach 1983–1989 przebywał w Japonii, gdzie pełnił funkcję konserwatywnego rabina w gminie żydowskiej w Tokio; nauczał również historii i kultury żydowskiej. Jeszcze podczas studiów odwiedzał w latach 1976, 1977 i 1979 Polskę. W latach 1990–1998 pracował w Warszawie dla Fundacji Ronalda S. Laudera. W 2000 został rabinem Warszawy i Łodzi. To głównie dzięki niemu powstały w Polsce żydowskie przedszkola i szkoły. 8 grudnia 2004 został wybrany naczelnym rabinem Polski. Od 23 lutego 2008 jest członkiem Rabinatu Rzeczypospolitej Polskiej. Poza tym jest członkiem Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu. 3 listopada 2005 otrzymał polskie obywatelstwo. Jest odtąd obywatelem Stanów Zjednoczonych i Polski.

  31. MatkaPolka said

    Izrael – ziemia obiecana zorganizowanej przestępczości (część 1/3, napisy PL)

    Izrael – ziemia obiecana zorganizowanej przestępczości (część II. napisy PL)

  32. MatkaPolka said

    Kiedy i Jak Wymyślono Żydów?
    („Matai ve’ech humtza ha’am hayehudi?”)

    Szlomo Sand i wstrząs dla narodowej mitologii Izraela
    Książka Szlomo Sanda profesora uniwersytetu w Tel Awiwie, która wywołała szok w Izraelu

    https://palestyna.wordpress.com/2011/11/23/shlomo-sand-kiedy-i-jak-wynaleziono-narod-zydowski

    W swojej książce Szlomo Sand udowadnia, że
    • Nie było żadnego Wygnania Żydów – a wiec nie może być Powrotu
    Żydzi nie zostali ROZPROSZENI ani WYGNANI
    • Rdzennymi, etnicznymi Żydami są Palestyńczycy
    • Tzw Żydzi nie pochodzą z Judei
    • Cała ideologia powrotu jest koncepcja syjonistyczna i nieprawdziwa
    • Racja istnienia Państwa Izrael jest bezpodstawna.
    • Pojawienie się Żydów odbyło się nie przez rozproszenie fizyczne ludzi i migracje, ale przez rozprzestrzenianie się judaizmu i chrześcijaństwa nawracania – konwersji. W początkach istnienia Chrześcijaństwa i Judaizmu – początkowo nawróceni na Judaizm stawali się koniec końców chrześcijanami – CZY JUDAIZM JEST RELIGIĄ?
    • KONWERSJA jest przyczyna pojawienia się Żydów, a nie WYGNANIE
    • Krytycznym faktem dla wzrostu populacji Żydów była Konwersja królestwa CHAZARÓW – (potomków Hunów, Mongołów i Turków) -Żydzi Wschodnioeuropejscy to mieszanka Chazarów i Słowian – stanowią ok.90% Tzw. Żydostwa – ŻYDZI NIE SĄ SEMITAMI
    • ŻYDZI NIE SĄ RASA – są mieszanką wielu grup etnicznych
    • Żydzi nie są Narodem – i nie sa na pewno Narodem Wybranym
    • Żydzi nie maja żadnego uzasadnienia, aby rościć sobie prawo do Palestyny
    Ogólna bezpośrednia konkluzja z lektury książki – Żydzi to nie Rasa, nie Religia, nie Naród – a więc kim są Żydzi?
    By Tony Logan
    NOT MY TRIBE – 10/09/2008 11:45AM MDT – 5 Comments

    SYJONIZM reprezentuje w tej chwili główny nurt ZYDOSTWA. SYJONIZM NIE JEST RELIGIA – JEST IDEOLOGIĄ I RUCHEM POLITYCZNYM o charakterze faszystowsko – komunistycznym. Syjonizm jest ATEISTYCZNY i antyreligijny!!!!

    Syjonizm mordował i morduje prawdziwych żydów – tych etnicznych w Palestynie (ponad 6mln ofiar od 1948 )
    i Afryce Północnej i tych religijnych – wschodnioeuropejskich Chassydow i Ortodoksow w dążeniu do realizacji własnej koncepcji STWORZENIA NOWEJ RASY Żyda -SuperZyda – Frankensteina
    Etnicznymi Żydami, mieszkańcami biblijnej Judei, są Palestyńczycy

    Powstanie państwa Izrael to koncepcja syjonistyczna
    Agresja Chazarów na Palestynę to uzurpacja do czyjegoś lądu. Identyczna z uzurpacją do Polski i każdego innego kraju.

    SYJONIZM to międzynarodowa organizacja przestępcza ( miedzy innymi Międzynarodówka Komunistyczna, Międzynarodówka Socjalistyczna, Unia Europejska …) to mafia, to – PRZESTEPCZOSC ZORGANIZOWANA.
    I powinna być tępiona w każdym kraju w świetle obowiązującego prawa

  33. MatkaPolka said

    Holocaust był pierwszym programem eugenicznym – tworzenie nowej rasy – Barry Chamish
    ( 100, 000 napromieniowanych – masowy mord na żydach sefadryjskich przez syjonistów –Chazarów)

    100,000 RADIATIONS – A REVIEW August 17, 2004 – (stary arykul trzeba szukać recznie)
    http://www.barrychamish.com/article_archive/2004/jul_04.html#August17 (strona z Izraela)

    On August 14, at 9 PM, Israeli television station, Channel Ten, broke all convention and exposed the ugliest secret of Israel’s Labor Zionist founders; the deliberate mass radiation poisoning of nearly all Sephardi youths.

    Polskie tłumaczenie Polonianet – publicystyka “100 000 napromieniowanych”

    http://homepage.interaccess.com/~netpol/POLISH/public/Zwierzeta.html

    Film pokazuje historyka, dającego skróconą lekcję historii ruchu eugeniki – programu mającego na celu usunięcie słabych stron społeczeństwa. Historyk podaje, że operacja „grzybica strzygąca”, była programem eugenicznym, wymierzonym w usunięcie słabych szczepów ze społeczeństwa.

    Film cytuje dwóch znanych, anty-sefardyjskich, rasistowskich przywódców Izraela: Nahuma Goldmanna i Levi Eszkola. Goldmann spędził czas Holocaustu w Szwajcarii, gdzie dopilnował, by jedynie niewielu uchodźców znalazło schronienia. Następnie poleciał do Nowego Jorku, gdzie stanął na czele Światowego Kongresu Żydów, kierowanego wtedy przez Samuela Bronfmana

    Rola Levi Eszkola podczas Holokaustu nie ograniczała się do zaniechania ratowania życia. Był wręcz zajęty odbieraniem życia. Oto fragment biografii Eszkola z witryny rządu Izraela: W 1937 roku, Eszkol odgrywał kluczową rolę w ustanowieniu Kompani Wodnej Mekorot, będąc tym, który przekonywał rząd niemiecki, aby zezwalał na emigracje Żydów do Palestyny, pozwalając im zabrać ze sobą część majątków, głównie w formie wyposażenia zbudowanego w Niemczech.

  34. MatkaPolka said

    WARSZAWSKA SPOŁECZNOŚĆ ŻYDOWSKA – DOKĄD ZMIERZA

    Jeszcze nie są Żydami, a juz chcą być Żydami

    GMINA WYZNANIOWA ŻYDOWSKA W WARSZAWIE – ul. Twarda 6

    Dyskusja na ten temat, zorganizowana przez Komisję Komunikacji Społecznej gminy warszawskiej odbyła się 14 marca 2004 w sali konferencyjnej synagogi. Wprowadzenie – Anna Dodziuk. Oto jego treść.

    Kluczowym pytaniem dla mnie jest pytanie: czy chcemy i potrafimy stworzyć środowisko? Definicja prof. Jana Szczepańskiego: „Przez środowisko rozumiemy kręgi i grupy […] pozostające w stałych kontaktach, posiadające wspólne instytucje i wytwarzające wspólne lub podobne postawy, interesy, styl życia itp.”. Warto więc zatrzymać się nad tym, co mamy i moglibyśmy mieć wspólnego:

    • wspólne cele i dążenia – w tym zwłaszcza jasna i klarowna MISJA,
    • wspólne postawy i poglądy,
    • wspólne formy aktywności (działania, przedsięwzięcia, zwyczaje, rytuały),
    • świadomość wspólnoty.

    Można użyć tych wymiarów do sprawdzenia, czego brakuje w tworzącym się lub zamierającym środowisku – a od nas zależy, do jakiej z tych możliwości się przychylimy i jak będzie w związku z tym wyglądała nasza praktyka.

    Taki kierunek dyskusji chciałabym zaproponować, pamiętając, że środowisko nie jest czymś nieruchomym, lecz raczej przypomina galaktykę: jest w ciągłym ruchu, ten ruch odbywa się wokół jakiegoś ośrodka, im bliżej tego ośrodka, tym więcej gwiazd i planet, ale są też obrzeża, gdzie są ciała niebieskie przynależące do galaktyki i będące z nią w jakimś wspólnym ruchu, ale ta wspólnota jest zaznaczona znacznie słabiej i te elementy mogłyby najłatwiej od niej się oderwać.

    Oczywiście do tego, żeby zacząć jakąkolwiek dyskusję, musimy mieć rozeznanie, w jakim miejscu jesteśmy i dokąd zmierzamy – dwa kluczowe elementy to diagnoza i wizja. Ale jest i element trzeci – horyzont czasowy. W nawiązaniu do dyskusji w Bejt Warszawa 12 marca: czy interesuje nas, co będzie za dwa pokolenia, jak uczestniczących w niej panelistów, czy za pięć lat? Jestem osobą praktyczną, ponadto uważam, że środowisko to twór dynamiczny – jego kształt zależy od naszych działań: jeżeli je zbudujemy czy rozbudujemy i spowodujemy, żeby było żywe, to będzie, a jeżeli nie, to nie (można na to patrzeć inaczej, uważając np. że demografia jest nieubłagana i naszą misją jest tylko próba ochrony takich elementów dziedzictwa, które są do uratowania – ale osobiście nie czuję się jak Serbołużyczanin – członek wymierającego narodu).

    Zdaję też sobie sprawę, że dla istnienia społeczności potrzebne są solidne podwaliny. Najważniejsze już mamy: kilka tysięcy lat historii i tradycji żydowskiej – chyba żadne inne środowisko nie ma tak długiej i bogatej tradycji. Może w tym tkwi tajemnica odradzania się środowisk żydowskich jak feniks z popiołów i ich atrakcyjności. Jeśli ktoś nie może zakochać się w naszej gminie (co zaiste trudno byłoby zrobić), to jest szansa, że się zakocha w Nachmanie z Bracławia czy Abrahamie J. Heschelu (osobiście zdarzyło mi się zakochać w obydwu) albo jeszcze łatwiej w muzyce żydowskiej.

    Jakie jeszcze podwaliny są potrzebne? Albo inaczej: co oprócz pięknej i bogatej tradycji sprzyja tworzeniu środowiska czy też społeczności?

    • Poczucie wspólnoty buduje się w oparciu o pewien zakres wspólnych doświadczeń. Inaczej mówiąc, środowisko będzie tym bogatsze i żywsze, im ciekawsze i bardziej różnorodne będzie to, co się w tym środowisku dzieje.
    • Im więcej bezpośrednich styczności i bezpośredniego udziału, tym łatwiej o poczucie, że jest to „moje” lub „nasze”. A więc chodzi o przedsięwzięcia, które będą angażować jak najwięcej ludzi.
    • Potrzebna jest komunikacja: ludzie potrzebują zarówno być informowani, jak i mieć możliwość wyrażania własnych poglądów. Ważne, żeby ta komunikacja była systematyczna.
    • Następny istotny element to refleksja nad społecznością, jej analizowanie i badanie zastanawianie się nad sobą (na przykładzie naszego środowiska dobrze widać, co się dzieje, kiedy refleksja nie nadąża za działaniem).
    • Podwaliny ekonomiczne.
    • Nawiązanie do tradycji, dziedzictwa, pamiątek itp.
    Moje wprowadzenie do takiej dyskusji czy wymiany poglądów nie może obyć się bez podzielenia się tym, jaka jest moja wizja warszawskiej społeczności żydowskiej. W związku z tym postawiłam sobie kilka pytań: jakie funkcje miałoby spełniać optymalne dla mnie środowisko żydowskie – dawać poczucie przynależności i być grupą odniesienia, stanowić system wsparcia, umożliwiać edukację żydowską, stymulować rozwój intelektualny, zapewniać transmisja wartości, być zdrowym miejscem dla dzieci? Jakie aktywności w związku z tym mnie interesują? Jakie interesują osoby, które znam? Czemu istniejące i nowopowstające działania miałyby służyć?
    A więc najważniejsze dla mnie w warszawskiej społeczności żydowskiej jest to, żeby:
    • była miejscem przyjaznym dla mnie i tych, którzy chcieliby być Żydami dzisiaj w Polsce;
    • stała się dobrym miejscem dla mojego dziecka i innych dzieci identyfikujących się ze swoim żydostwem (a więc jakie wartości i jakie struktury społeczne i organizacyjne przekazać następnemu pokoleniu?);
    • służyła zachowaniu żyjącego („niemuzealnego”) żydostwa tu w Polsce. Trzy wymienione elementy stanowią misję dla naszej społeczności, tak jak ją rozumiem, następne określiłabym raczej jako elementy wizji, wskazujące na to, jakimi drogami realizować tę misję. Tak więc społeczność winna być miejscem:
    • dla każdego – gdzie panuje otwartość, nie dyskryminuje się nikogo, kto czuje się Żydem w jakimkolwiek stopniu i postaci;
    • gdzie dokonuje się przekazywanie tradycji;
    • ośrodkiem intelektualnym;
    • miejscem atrakcyjnym dla różnych ludzi czujących się częścią środowiska albo zastanawiających się nad tym, czy się do niego dołączyć.

    Po wprowadzeniu Anny Dodziuk rozpoczęła się dwugodzinna dyskusja, z której przekazujemy najważniejsze elementy poszczególnych wypowiedzi (stanowiące siłą rzeczy pewne uproszczenie oraz posiadające wszelkie wady związane z odtwarzaniem dyskusji z notatek).

    Krystyna Budzyńska: W naszej społeczności jest wiele starszych osób wychowanych w tradycji chasydzkiej, od której teraz się odcinamy, a potrzebne jest nawiązanie do niej. W społeczności musi być też możliwość zapoznania się z historią i tworzeniem się narodu żydowskiego i izraelskiego. Ważne jest również informowanie środowiska zewnętrznego o Izraelu.

    Michał Chajn: Zasadnicze znaczenie ma wielorakość, chodzi o taką gminę, która byłaby nie tylko strukturą organizacyjną dla swoich członków, ale swego rodzaju parasolem dla całego środowiska. Kwestie religijne mają wielkie znaczenie, ale gmina nie powinna się do nich ograniczać tylko stworzyć takie warunki, aby wszyscy mogli się realizować jako Żydzi. Dla mnie osobiście ważna jest funkcja edukacyjna, programy kulturalne i pomoc społeczna. Kolejny temat to wspólne stanowisko w sprawie Izraela, który jest dla Żydów ważnym punktem odniesienia i źródłem wpływów kulturalnych.

    Magda Szpilman: Problemem w naszym środowisku są może nie antagonizmy, lecz przeciwstawianie sobie różnych opcji, głównie grup mniej i bardziej religijnych. Wspólnym celem winna więc być tolerancja, porozumienie między różnymi grupami.

    Michał Chajn: Szukanie wspólnego mianownika między ogniem a wodą? Porozumienie jest tu niekiedy niemożliwe, potrzebny jest wzajemny szacunek.

    Michał Klajman: Dla mnie cel jest jasny – stworzenie żywej społeczności. Konieczny wspólny mianownik daje to, że jesteśmy Żydami, a w orbitę społeczności może nas wciągać – oprócz indywidualnej decyzji – także presja środowiska, czyli antysemityzm. Bycie Żydem może być jak hobby, ale to nie wystarczy – potrzebna jest decyzja, wola pójścia jedną z możliwych, mniej lub bardziej zobowiązujących dróg. Konieczna dla stworzenia społeczności jest wspólna platforma, aby możliwe było bycie Żydem ponad podziałami. Musimy nauczyć się szanować różnorodność: są osoby, które chcą być chasydami, są ludzie popierający Izrael, ale i na to alergiczni. Trzeba stworzyć w społeczności miejsce dla wszystkich tych nurtów.

    Bolesław Zając: Nie uważam, żeby tolerancja była najlepszym słowem. Dla niektórych to, co jest wspólne, to halacha, dla innych szeroko pojęta żydowskość (Yiddischkeit) – istotne jest, że tu narodziła się pewna postać kultury żydowskiej i stąd promieniowała na cały świat. Nie można nikomu narzucać, jaka ma być ta żydowskość dla niego, również jeśli chodzi o stopień ortodoksyjności. Konieczne jest również, żeby organizacje żydowskie „wspólną tubą” mówiły za granicę, na Zachód. Są różnice i sprzeczności (gmina, TSKŻ, inne organizacje), zresztą jak wszędzie, ale chodzi o to, żeby polscy Żydzi tworzyli wspólny front na forum międzynarodowym. Nie potrafimy wywrzeć presji na światowe organizacje żydowskie, wobec których powinniśmy być pewnego rodzaju monolitem.

    Michał Klajman: Gmina powinna mieć inną rolę – powinna łączyć organizacje żydowskie.

    Łukasz Biedka: To, o czym Ania Dodziuk mówiła postulatywnie, już się dzieje. W naszej społeczności dzieje się dobrze, ale można sprawić, żeby było jeszcze lepiej. Jakość, której brakuje, to komunikacja i przepływ informacji pomiędzy różnymi agendami. Dlatego tak mnie ucieszył e-mailowy biuletyn. Trzeba zastanowić się nad możliwością skoordynowania na początek sprawy informacji.

    Leszek Piszewski: Ile osób, tyle wizji, chociaż oczywiście można i należy ustalić, jakie ich elementy są wspólne, oraz wybrać priorytety. Ale podstawowym błędem jest to, że liderzy nie mają wizji albo się nią nie podzielili. Cierpimy właściwie na brak lidera, bo nie czuję, żeby ci, których mamy, byli dla nas, chociaż zostali przez nas wybrani; nie czuję, że ich program jest dla społeczności. Nie ma programu wspólnego dla Zarządu Gminy. Uważam, że to uniemożliwia nam marsz ku przyszłości. Nasi liderzy jej nie widzą.

    Monika Krajewska: Często czuję się w synagodze onieśmielona tym, że nie jestem dość ortodoksyjna. Innych odstrasza to bardziej i więcej nie przychodzą. Ale podczas Bar Micwy mojego syna doświadczyłam, że te osoby, które z innej okazji przyjść boją się i wstydzą, z satysfakcją uczestniczyli w naszej uroczystości. W szkole też są osoby ogromnie różnorodne pod względem stosunku do religii, ale te różnice schodzą na dalszy plan, kiedy robi się różne rzeczy razem.

    W jednym z niedawnych numerów „Midrasza” przeczytałam artykuł, którego autor twierdził, że miejsce młodych jest tylko w Izraelu – w młodych jest nasza nadzieja, oni powinni być tutaj, a nie wzywani do wyjazdu. Nie mnie sądzić o micwach, ale może to większa micwa być nie do końca spełnionym Żydem tutaj, niż uczestniczyć w pełnym życiu religijnym w miejscu, gdzie jest mnóstwo Żydów i jest to łatwe.

    Jacqueline Baryłko: W naszej społeczności musi się znaleźć miejsce dla wszystkich – różne grupy mają swoje potrzeby i chodzi o taką sytuację, żeby nikomu z nas nie przeszkadzało, że ktoś realizuje swoje inne potrzeby. W porównaniu z innymi mniejszościami w Polsce mamy więcej środków i możliwości, ale oni bardziej trzymają się razem.Nie wykorzystujemy swoich możliwości, a mamy duży potencjał, dużo ludzi, w tym wielu bardzo wykształconych.

    Bolesław Zając: Jestem w tej społeczności od 1985 roku, byłem członkiem Związku Gmin, kiedy jeszcze nie było gminy warszawskiej i chcę powiedzieć, że to, co Leszek Piszewski mówił o zarządzie, dotyczy także wszystkich poprzednich zarządów. Nigdy nie pytano o potrzeby szeregowych członków. Mamy dużo organizacji i olbrzymi potencjał, ale niską efektywność.

    Niepokojące u Leszka Piszewskiego było używanie słowa „lider” w dwóch znaczeniach: osoba wybrana na funkcję kierowniczą czy charyzmatyczny przywódca. Zabrzmiało to trochę tak, jak byśmy mogli wyznaczyć, kto będzie Kuroniem.

    Leszek Piszewski: Nie chodzi mi o charyzmę, lecz o posiadanie wizji. Dla przywódcy każdego rodzaju posiadanie wizji jest obowiązkiem.

    Magdalena Grodzka: Nie wiem, kim jestem, ale kto w Polsce mówi, że nie miał prababki Żydówki, ten kłamie. W waszej społeczności jest cudownie: słuchają człowieka, można porozmawiać, można się uczyć, potraficie się kłócić i kochać. Jako nie-Żydówka czytam Torę. Przecież wam nic innego nie potrzeba, bo macie Torę.

    Miriam Gonczarska: Uważam to za wspaniałe, że spotkały się tutaj tak różne osoby – nie ma nic bardziej świętego, niż rozmawianie o przyszłości narodu żydowskiego. Codziennie zastanawiam się: co ja robię dla społeczności żydowskiej?
    Bycie Żydem oznacza wzięcie na siebie odpowiedzialności za to, że się jest Żydem. Żydem nie można być za kogoś. Ta społeczność powinna być wielowarstwowa, dająca jak największe możliwości bycia Żydem na różne sposoby. Lider to ogromnie ważna osoba, ale każdy jest liderem. Moim marzeniem jest, aby każdy człowiek w tej społeczności i tej synagodze czuł się dobrze. Życzę wszystkim, żebyśmy wyszli z naszych Egiptów i żeby to wychodzenie każdy zaczął od siebie.

    Piotr Kadlcik: Uczestnicząc w spotkaniach o przyszłości społeczności żydowskiej zauważyłem pewną prawidłowość: sale, w których się te spotkania odbywają, są coraz większe. Biadamy nad upadkiem, a coraz więcej ludzi przychodzi do społeczności. Co do żydowskich liderów, z tego, czego się o nich uczyłem wynika, że czasem taki lider kazał rozstąpić się morzu, ale rzadko kiedy kazał iść ludziom w określonym kierunku; lepiej im szło z żywiołami niż z ludźmi, zwłaszcza kiedy ci ludzie są inteligentni i wykształceni, nie dadzą się prowadzić w kierunku wskazanym przez lidera.

    Gmina nie ma być kolejną grupą wyznawców, lecz ma zrzeszać wszystkich Żydów, a Żydzi są bardzo różnorodni. Ja też nie lubię słowa „tolerancja”, gdyż oznacza ono postawę „niech sobie będzie”, tymczasem każda z grup powinna akceptować inne grupy i nie oceniać, kto jest lepszym Żydem. Ja nie mam wizji, ilu członków będzie miała gmina warszawska za parę lat, ale jest w mojej wizji – o czym mówiłem już wielokrotnie, ale mogę to powtórzyć – to, że przestanie być postrzegana jako organizacja religijna, że będzie zrzeszać różnorodne grupy i wszystkie one będą akceptowane.

    Iwona Lewandowska: Warto pomyśleć o innych działaniach takich, jak to spotkanie: stwarzającym możliwości spotkania się różnym ludziom – przypinamy sobie etykietki, a nie znamy się. A przecież mamy szansę pokonać wady, zazdrości, przyklejanie innym etykietek – mamy szansę na stworzenie wielobarwnego środowiska. Zwłaszcza że nasze historie są tak różne i moglibyśmy korzystać nawzajem ze swojego bogactwa.

    Anna Zielińska: Czy ktoś ma pomysł, w jaki sposób stworzyć wizję? Ponadto nie było w tej dyskusji mowy o młodzieży: co zamierzamy dla niej zrobić?

    Irena Strzałowska: Jestem na obrzeżu środowiska żydowskiego i widzę, że nie ma w gminie programu przyciągnięcia takich jak ja. Znalazłam się bliżej środowiska żydowskiego dzięki grupom wsparcia prowadzonym przez Rysię Zachariasz. Interesuję się życiem żydowskim, ale czuję się bliżej Beit Warszawa, bo w synagodze nie rozumiem, co się dzieje, a nikt się mną nie interesuje i nie wyjaśnia. Potrzebne są grupy wsparcia i grupy dające wprowadzenie do żydostwa – są ludzie, którzy szukają, ale nie mają dokąd przyjść.

    Michał Klajman: Prawdziwy biegunowy podział przebiega pomiędzy tymi, którzy mają ugruntowaną tożsamość żydowską i osobami wchodzącymi na ścieżkę poszukiwań; reszta podziałów jest sztuczna. Dla poszukujących ważne jest, żebyśmy my jasno pokazywali, że każdy zostanie zaakceptowany. Lider jest konieczny, ale liczy się przede wszystkim to, co robię w tej sprawie ja jako członek gminy. To, o czym mówiła Monika Krajewska – złe samopoczucie w synagodze – to jest prawdziwa tragedia. Za to odpowiadają władze gminy, ale też i ja. Osoba, która dowiedziała się o swoich żydowskich korzeniach, nie ma tożsamości żydowskiej, ale może ją nabyć. Ile może być takich osób? W pewnym momencie to się skończy. Dlatego dla trwania gminy ważne jest również zawieranie małżeństw wewnątrz środowiska.

    Andrzej Zozula: Mam nie wizję, lecz cel – żeby stworzyć taką płaszczyznę, na której każdy, kto ma chociaż trochę związku z żydostwem, mógł przyjść i poszukać czegoś dla siebie. Bardziej szczegółowej wizji nie mam, ale chyba nikt jej nie ma – i chwała Bogu, bo wizja jest potrzebna na sytuacje wyjątkowe [głośny szmer na sali, kilka osób naraz zaczęło mówić o tym, że społeczność nie może rozwijać się bez wizji]. Uważam, że bardziej chodzi o sformułowanie gamy celów, ale to jest zadanie dla społeczności, chociaż rzeczą liderów jest widzieć dalej i realizować cele. Jeden cel, którego realizacji bardzo bym chciał, to żeby gminy żydowskie w Polsce w większym stopniu odzwierciedlały cele i potrzeby swoich członków niż swoich przywódców.

    Grażyna Pawlak: Zgadzam się z Łukaszem Biedką, że nie jest źle – jest dużo organizacji, są aktywne i różnorodne. Pamiętam lata 80., kiedy ich nie było, nie było młodzieży, synagoga świeciła pustkami. Z tego porównania widać, że idzie ku dobremu.

    Mam wizję: marzy mi się, abyśmy ze społeczności o postawach roszczeniowych stali się społecznością, której członkowie cieszą się, że są Żydami, i kochają edukację. Potrzebna jest nam do tego „infrastruktura” niezależna od różnych organizacji. Reprezentują Centrum im. Mojżesza Schorra, które zajmuje się takimi inicjatywami edukacyjnymi. Dotychczas nie było w naszym środowisku tradycji edukacji długofalowej (są obozy, ale nie ma programów np. dwuletnich) – staramy się przygotować taki program, spójny i wielospecjalistyczny. Specjalistycznego potraktowania wymaga też nauka hebrajskiego, dziś zaczynamy seminarium dla kilkunastu nauczycieli hebrajskiego z całej Polski.
    Chciałabym, aby były organizowane dalsze spotkania podobne do dzisiejszego, ale na konkretne tematy, na przykład następne poświęcone edukacji.

    Helena Datner: Mam wizję, żeby na Twardej, gdzie pracuję od 10 lat, było przyjemnie, żeby chciało się tu przychodzić. Instytucje w życiu żydowskim w Polsce są bardzo ważne, ponieważ w sytuacji braku przekazu rodzinnego właśnie poprzez instytucje dokonuje się transmisja tradycji. Przyczyną złej atmosfery jest to, że panuje absolutne milczenie na temat tego, co się dzieje w społeczności. Zgadzam się z tym, że potencjał jest ogromny, ale jest niewykorzystany. Apeluję o obniżenie poziomu abstrakcji wypowiedzi na tym spotkaniu.
    Jan Gebert: Zabieram głos jako przedstawiciel młodzieży, o którą upominała się Ania Zielińska. Uważam, że środowisko – czy to na Twardej, czy w szerszej społeczności – jest dotknięte takim oto syndromem: jest szereg organizacji i szereg zarządów, które usiłują udowodnić innym, że są najważniejsze. Mamy pecha do zarządów, a jednocześnie mamy niesamowity potencjał, który stanowią i ci, którzy są związani ze środowiskiem żydowskim, i z nim niezwiązani. A ponieważ go mamy, możemy zbudować w Polsce silną społeczność żydowską.

    Drugim tematem, który chcę poruszyć, jest młodzież: młodzi ludzie, którzy dorastali już w rodzinach żydowskich i taką identyfikację mają od zawsze. Dla nich nie ma propozycji, na przykład nie ma studiów żydowskich. To jest wspaniała młodzież, nie wolno jej utracić – musi dla nich powstać szansa pozostania w środowisku żydowskim.

    Reasumując, koniecznie trzeba wymyślić: 1) w jaki sposób komunikować się „od podstaw”?; 2) co stanie się z młodzieżą?

    Anna Zielińska: W programie „Buncher” dla liderów społeczności żydowskich uczono mnie, że nie można sensownie sformułować celów bez wizji – inaczej niż twierdzi Andrzej Zozula. Mówiąc o przyszłości społeczności, warto postawić sobie pytanie, ilu ludzi od niej odeszło. Spodziewałam się, że to spotkanie będzie poświęcono konkretnym sprawom, które można poprawić w gminie: dobre informacje na tablicy ogłoszeń, lepsza wizytówka gminy na pierwszy rzut oka (nasi portierzy są niesympatyczni, nie znają angielskiego i nie udzielają informacji, jak należy, nasze toalety są często popsute). Dlaczego nikt nie wie o stronie w Internecie http://www.jewish.org.pl? Dlaczego nie dostaję biuletynu gminy?

    Anna Dodziuk: Musimy zorganizować osobne spotkanie na temat codziennego funkcjonowania gminy.

    Michael Schudrich: Sukcesem jest to, że jeszcze 10 lat temu każda z osób siedzących w tej sali niewiele wiedziała o sprawach żydowskich.

    Każdy musi decydować sam, jak ma wyglądać jego żydostwo. Społeczność musi wychodzić naprzeciw potrzebom każdego swojego członka, tak jak on sam je postrzega. Musi pomóc każdemu Żydowi czuć się tu dobrze, znaleźć dla siebie miejsce. Proszę wszystkich, żeby do każdej spotkanej osoby mówili dzień dobry albo szalom. W literaturze rabinackiej nie znalazłem podziału na religijnych i niereligijnych, mowa tam tylko o Żydach. Chętnie witam tutaj każdego. Poza tym w społeczności brakuje wolontariuszy: są wspaniałe pomysły, ale brakuje ludzi do ich realizowania – waszej pomocy, waszych inicjatyw, waszego czasu.
    (Materiał ten otrzymaliśmy od Wieści Gminnej

    http://www.jewish.org.pl/ Portal Społeczności Żydowskiej w Polsce

  35. Siekiera_Motyka said

    Ad. 32 – Jeżeli Państwo kiedy kol wiek nie może znaleźć stronę danego linku bo już go nie ma to warto spróbować

    https://web.archive.org

    Wstawić link i jeżeli jest zarchiwizowany to pojawi się wykres dat kiedy to było zrobione.

    Jeżeli się pojawi „404 (Page Not Found) Error ” to próbować inne daty.

Sorry, the comment form is closed at this time.