Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Trzy główne błędy hierarchów KRK

Posted by Marucha w dniu 2016-01-11 (Poniedziałek)

Przyglądając się światu balansującemu na granicy apokalipsy, nie mogę oprzeć się zadziwieniu nad błogą nieświadomością tego faktu obywateli III RP. Stan ten wynika z „wewnętrznej okupacji” naszej Ojczyzny przez zaprzedane naszym wrogom „elity”, które skutecznie otumaniają pospólstwo.

To, że „elity” są zaprzedane, nie jest zresztą największym problemem. W końcu od dłuższego już czasu wysługują się one obcym. Ich stopień niepoczytalności i skrajnego ograniczenia umysłowego stanowi największe zagrożenie. Jadąc na tym samym wózku z resztą społeczeństwa, nie są one w stanie pojąć niebezpieczeństwa na jakie narażają one swą działalnością również i siebie.

Najbardziej zagadkowe wydaje się być zachowanie duchowieństwa, które nie tylko jest obecnie w pełni zintegrowane z resztą polskich „elit”, ale na dodatek ślepe, głuche i nieme w obliczu nadchodzącego kataklizmu.

Niedawno, na zakończenie rozmowy pewien duchowny pożegnał mnie zwrotem: „No to działajmy na chwałę Bożą”. Tylko pozornie jest to piękny cel. Świadczy on bowiem o trwożnym fakcie nieświadomości kleru co do jego własnego powołania.

Chrystus w sposób nie podlegający żadnym wątpliwością zadeklarował, że znalazł się On na tym padole, nie po to by mu służono, a więc między innymi by tworzono jego królewską chwałę, ale by służyć samemu, a także oddać życie za zbawienie (usynowienie) nas wszystkich, czyli przeprowadzenie nas przez życie doczesne do „domu Ojca”. W tym też celu stworzył on Kościół Powszechny, hierarchowie którego mają za zadanie prowadzić przez to życie doczesne „owieczki”. Oznacza to nie tylko dbałość o stan duchowy ludu, ale również o to by ziemska „pielgrzymka” odbywała się w warunkach godnych „dzieci Bożych”. Innymi słowy mają oni dbać o całokształt dobrego bytowania powierzonych im „owieczek”.

Tym czasem, gdy celem jest „Boża chwała”, sprawy mogą iść innym torem. Dla przykładu, próbując wejść w „genialny umysł” JP2, można przypuszczać, że wpychając Polaków w unijne objęcia miał on na uwadze, „chwałę”, mającą się wyrazić w „rechrystianizacji Unii”.

Zapewne nie zaprzątał on sobie umysłu pytaniami, jakie jest prawdopodobieństwo sukcesu tego projektu. Uda się, to „CHWAŁA”, nie uda się , to trudno. Któż , w obliczu „Bożej chwały” zakrzątał by sobie umysł wyliczaniem ile eksperyment ten kosztować będzie Polskie owieczki? Czym jest człowiek w obliczu Boga? Niczym, marnym pyłem.

I w takim rozumowaniu tkwi pierwszy błąd JP2 i innych purpuratów. Manipulują oni wiernymi, choć sam Bóg dał ludziom wolna wolę i w każdym wypadku ją respektuje!

Drugim, jeszcze większym, jest „zmonopolizowanie” Stwórcy do swych celów. To hierarchowie decydują co jest miłe Bogu a co nie. Przy czym nawet najmniejsza próba ich krytyki, oznacza jedno – wyzwanie rzucane Chrystusowi, ze wszystkimi tego faktu konsekwencjami. Ten błąd jest czymś znacznie gorszym; próbą manipulacji samym Stwórcą!

Trzeci błąd, najbardziej destrukcyjnym dla samego kościoła hierarchicznego, stanowi jego faryzejska formalizacja. Purpuraci, z prawdziwie starozakonną przebiegłością próbują, z jednej strony zachować formalne głoszone przez nich zasady, z drugiej zaś, aby nie tracić niezadowolonych tym działaniem „owieczek”, umożliwić omijanie tychże. Jako przykład przytoczę tu analizowany przeze mnie [i] niedawno list episkopatu dotyczący rodziny [ii].

W liście owym, biskupi zdecydowanie przeciwstawiają się możliwości przyjmowania Komunii Świętej przez osoby pozostające w tzw. „związkach niesakramentalnych”. Z drugiej jednak strony (cytuję):

Owszem, istnieją sytuacje szczególne, kiedy po ludzku rozstanie wydaje się niemożliwe, np. ze względu na konieczność wychowania dzieci z nowego związku. W takich przypadkach osoby po rozwodzie, żyjące w nowym związku, mogą przyjąć Komunię św. pod warunkiem, że „postanawiają żyć w pełnej wstrzemięźliwości, czyli powstrzymywać się od aktów, które przysługują wyłącznie małżonkom”

Ponieważ biskupi wspominają o „dzieciach z nowego (niesakramentalnego) związku”, to tym samym akceptują fakt zaistnienia „aktu przysługującego wyłącznie małżonkom” w okresie poprzedzającym przyjęcie Komunii Świętej. Nie precyzują jednak wymogów czasowych, jakie pomiędzy „aktem”, a komunią powinny mieć miejsce. W związku z tym, każdy żyjący w „niesakramentalnym związku”, po odbyciu „aktu” ze swą partnerką wieczorem, może nazajutrz rano przystąpić do komunii, oczywiście, na dany moment „postanawiając żyć we wstrzemięźliwości”.

Takie „furtki prawne”, można znaleźć w większości „niezłomnych przepisów” wdrażanych przez kościół hierarchiczny w odniesieniu do „owieczek”. Nawet przy założeniu, że wierni są całkowicie bezmyślni, to strategia takowa pozostawia w ich podświadomości wyczucie obłudy stanowiącej fundament działań „pasterzy”. Fakt ten nie jest bez konsekwencji dla autentycznych postaw moralnych „owieczek”.

Przy czym, w działalności swej duszpasterze w sposób obsesyjny grzebią się w seksualności wiernych. Zapewne można to uznać za „produkt uboczny” ich celibatu. Jednak, zwłaszcza w opisywanym przypadku, wysoce niesmacznym wydaje się wiązanie aktu „przyjęcia Ciała Chrystusa” z czynnością fizjologiczną powszechnie funkcjonującą w świecie ludzi i zwierząt.

Reasumując, czcigodni hierarchowie, prowadzą siebie i „owieczki”, nie tylko ku fizycznej zagładzie, ale również ku bramom piekielnym. Prawdziwym nieszczęściem jest to, że nie są oni w stanie tego pojąć.

[i] http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/689247
[ii] http://episkopat.pl/dokumenty/listy_pasterskie/7043.1,RODZINA_SZKOL

Ignacy Nowopolski
http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl

Komentarzy 28 to “Trzy główne błędy hierarchów KRK”

  1. oldman said

    W zasadzie nie chce mi się powtarzać w kółko tych samych kwestii, autor analizuje skutki a nie podaje przyczyny.
    Po kolei. Wizja papieża Leona XIII-go z 13.10. 1884 r. Papież podczas prywatnej adoracji słyszy głosy dochodzące z tabernakulum.
    Szatan krzyczy do Pana Jezusa- „Mogę zniszczyć Twój Kościół!”
    Pan Jezus łagodnym głosem pyta- „Potrafisz?”
    Szatan-” Ale do tego potrzeba mi więcej czasu i władzy!”
    Pan Jezus-„Ile czasu i władzy potrzebujesz?”
    Szatan-„Od 75 do 100 lat i większą władzę nad tymi, którzy mi służą”
    Pan Jezus-„Będziesz miał czas i władzę.Które stulecie wybierasz?”
    Szatan-„To nadchodzące.”(XX w.)
    Pan Jezus-„A więc próbuj jeśli potrafisz.”
    źródło
    http://www.prorocykatolik.pl/documents/Cze%C5%9B%C4%87dla%C5%9Aw.Micha%C5%82a2zobr.pdf
    Po pobieżnej lekturze jasno nasuwają się wnioski: szatan przystąpił do generalnej bitwy, dostał czas władzę nad niektórymi hierarchami. Żeby ktoś nie doszedł do fałszywych wniosków że Pan Jezus kogoś wydał szatanowi, taki wybór jest ZAWSZE osobistym wyborem człowieka, my mamy być prawo poddani takiej próbie.
    Taką furtką dla szatana był Sobór Watykański II. Nie wiem czy to sarkazm autora czy niezrozumienie ale osoba naszego „wielkiego rodaka” odgrywa tutaj wielką rolę. W czasie wojny Teatr Rapsodyczny M.Kotlarczyka w którym działał, M.Kotlarczyk był pod wielkim wpływem Heleny Bławatskiej, założycielki Towarzystwa Teozoficznego, w zasadzie nic dodać, nic ująć.
    Dla mnie zaskoczeniem był widok szałasowego ołtarza w Gorcach gdzie nasz „największy” 17.09.1953 roku odprawił po raz pierwszy Mszę twarzą do ludzi.
    http://www.gorczanskipark.pl/page,art,id,126,kategoria,Jan_Pawel_II_w_Gorcach.html
    Ile lat przed Soborem, proszę sobie policzyć.
    Nie dziwmy się takim a nie innym zagrywkom bo jest przyczyna i jest skutek.
    Mało pocieszające jest że te wszystkie kwestie przewijają się uznanych przez Kościół objawieniach maryjnych, proszę sobie przeczytać bo warto
    Objawienia w Quito
    http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/353
    Objawienia w La Salette
    http://www.apokalipsa.info.pl/objawienia/la_salette.htm
    I ostatnie uznane przez Kościół z japońskiej Akity
    http://www.zaufaj.com/objawienia-matki-bozej.html.
    W w/w objawieniach jest wytłumaczenie wszystkich aberracji, których jesteśmy świadkami, nie będę przepisywał całych tekstów, zwyczajnie nie chce mi się, to zadanie domowe dla chcących ocalić swoje dusze,przeczytać i naprawdę przejąć się.

  2. PiotrZW said

    Kościół ogarnia postępująca schizofrenia, Kościół hierarchiczny:

    – Młody ksiądz w kazaniu podczas Bożego Ciała apeluje, by „nie wstydzić się Krzyża”. Chodzi mu o to, żeby przeżegnać się p0rzed jedzeniem również w restauracji, przechodząc obok kościoła itp. Młody ksiądz chyba nie był jeszcze w seminarium, gdy kard. Fr. Macharski na prośbę Jana Pawła II usuwał krzyż z obozu w Oświęcimiu, ponieważ krzyż „razi uczucia religijne żydów”.

    – Kilka lat temu kard. St., Dziwisz wystosował dwa listy do wiernych, w których apelował o troskę o czystość języka polskiego. W jednym wyliczał, których przekleństw można używać bez szkody dla duszy. Bez szkody dla duszy można na przykład zapieronić. Te listy były czytane również w mojej diecezji, katowickiej. A ja co niedzielę przeżywam męki słuchając ogłoszeń parafialnych w naszych śląskich kościołach. Ponieważ księża nie potrafią odmieniać nazwisk, umówili się – chyba wszędzie – że ich nie będą odmieniać. I tak słyszę zapowiedzi typu: Msza św. za zmarłego Józefa Czyż albo – w związek małżeński zamierza wstąpić Joanna Krasucki, albo – zmarła niedawno Józefina Waligórski. Językowy horror.

    – Sobór Watykański II wezwał tworzenia „Kościoła ubogich”, mówiło się o „opcji dla ubogich”. Po przełomie 1989 r. najmocniejszą, najbardziej konsekwentną akcję przeprowadził Kościół w Polsce pod hasłem…m no? Tak. „Odzyskania zagrabionych majątków kościelnych”.

    – Wierni muszą ewangelizować, „dając świadectwo wiary” mówią księża z ambon. „Musicie promieniować świętością.”. Sam episkopat daje tylko jedno „świadectwo”: nikczemnego nabierania wody w usta, kiedy powinien zabrać głos. Nie zabrał głosu, kiedy wyprzedawano za grosze wspólny nasz majątek, kiedy miliony młodych ludzi zmuszonych zostało do emigracji z powodów ekonomicznych, kiedy wprowadzano umowy śmieciowe, kiedy pogłębiło się poniżenie w wyzysk pracowników, kiedy…., kiedy…..m kiedy….

    – Przykład idzie z Watykanu. Wszyscy wiemy, że Jezus Chrystus Syn Boży Zbawiciel jest osobą wyjątkową i bez Niego, bez Jego Męki, Krzyża i Zmartwychwstania nie ma Zbawienia. No, chyba że jest się żydem. Żyd nie potrzebuje Chrystusa do zbawienia. I tak ten schizofreniczny Kościół ciągle podtrzymuje kult św. Szczepana Męczennika, choć patrząc z perspektywy dzisiejszych uzgodnień katolicko-judaistycznych, to musiał on być niezłym kretynem, Po kiego h…. nawracał żydów, skoro ci „nawrócenia nie potrzebują”?

  3. klimek said

    Obsesyjne grzebanie seksualnosci ? Uboczne swojego celibatu ? Czemu ma sluzyc zamieszczqani tego artykulu wulgarnego chama i prymitywa ? Mozna krytykowac kosciol ale trzeba miec umiar i smak ! Ten prymityw niestety tego nie posiada ! Zniza sie do poziomu rynsztoka

  4. Marucha said

    Re 3:
    Dobrze, że Pan zauważył to, co ja.
    Tym niemniej nie uważam dr Nowopolskiego za chama i prymitywa, zwłaszcza wulgarnego. Napisał wiele ciekawych i trafnych analiz. W kwestiach Kościoła jednak myli się w paru miejscach.

  5. Boydar said

    Tak czy owak sierżant Nowak. Sakramentalne pytanie „i co się gapisz obrzygańcu” pozostaje ciągle aktualne.

    Mimo iż w którymś z komentarzy nazwałem Naukę Chrystusa polityką (ze stosowną wykładnią przyjętego znaczenia), papież w kwestii prowadzenia wiernych do zbawienia ŻADNYM politykiem być nie ma prawa. Biskup czy ksiądz również. Czarne ma być czarne, białe białe, tak ma znaczyć TAK a nie NIE. Polityk „zwyczajny” może ze społecznego przyzwolenia kłamać, kręcić, kombinować. Jeśli robi to przeciw swojemu suwerenowi, zdarzy się czasem, że ten suweren łeb mu ukręci, kiedy się zorientuje. W przypadku pasterzy duszy, ten warunek spełniony nie jest – orientujemy się już w kotle, es ist zu spät jak mawiają „bracia zza Odry”. Dlatego duchownym NIE WOLNO kalifaktorować fałszu. A te ścierwa w większości po prostu łżą w żywe oczy, ostatnio prawie niczym innym się nie zajmując. Co oznacza „wszelka władza od Boga pochodzi” było w Gajówce już omawiane. Odpowiedzialność fałszerzy prawdy spraw ducha jest nieporównywalna z grzechem pani w markecie nie wydającej 30 gr reszty. Chciałbym im współczuć, ale chyba nie dam rady; mimo żem Polak.
    Nazywanie świadomie prowadzonej polityki demoralizowania i dechrystianizowania Narodu „błędami hierarchów”, nie jest żadną „krytyką” tylko diabelskim chichotem, panie Nowoplski czy jak pan się teraz nazywa.

  6. Szabes goj said

    @ 1. oldman said …szatan przystąpił do generalnej bitwy, dostał czas władzę nad niektórymi hierarchami …
    https://www.google.pl/search?q=czterech+je%C5%BAd%C5%BAc%C3%B3w+apokalipsy+opis+obrazu&client=ubuntu&hs=Emx&sa=X&channel=fs&biw=1855&bih=985&tbm=isch&tbo=u&source=univ&ved=0ahUKEwjw-Mvo16HKAhUlp3IKHbh3BBkQsAQISQ

    https://www.youtube.com/watch?v=6F0-24Hm4LE 6:18 Richard Wagner – Ride of the Valkyries [ World War 2 theme ] Published on May 28, 2012
    Film zmontowano na podstawie filmów dokumentalnych: Apocalypse, la 2e Guerre mondiale, Daniela Costelle and Isabelle Clarke. Muzyka Richard Wagner w wykonaniu Opery Symfonicznej z Budapesztu.




    http://www.filmstarter.pl/foto,54,5118e055b4b06cd52ca57280f6cbaa49,jpg.html

  7. jazmig said

    Autor pisze o rzeczach, których nie zna i nie rozumie. Polemika z nim to taka sama strata czasu, jak polemika z GW.

  8. Dictum said

    piątek, 8 stycznia 2016

    Biskup Rzymu znowu nadaje, a papież Benedykt komentuje

    Biskup Rzymu nadaje

    http://gloria.tv/media/faHinSvyXHV

    Papież komentuje

    Nie ma najmniejszej wątpliwości, że w ruchach Kościelnych ery posoborowej, pojawiało się często zapomnienie, lub nawet tłumienie, pytania o prawdę: tutaj może spotykamy się z problemem kluczowym dzisiaj dla teologii i pracy duszpasterskiej. Prawda jest uważana za zbyt wygórowane żądanie, triumfalizm, który nie może już absolutnie być dozwolony.
    Jasno widzicie to zachowanie w kryzysie, które uderza w praktykę i model misjonarza. Jeżeli nie uczynimy prawdy ważnym punktem w rozgłaszaniu naszej Wiary i jeżeli ta prawda nie jest już zasadnicza dla zbawienia człowieka, w takim razie misje tracą swoje znaczenie.
    W istocie wniosek jest wyciągnięty i został wyciągnięty dzisiaj, że w przyszłości powinniśmy jedynie starać się, by chrześcijanie byli dobrymi chrześcijanami, dobrzy muzułmanie muzułmanami, dobrzy hinduiści dobrymi hinduistami i tak dalej.
    I jeżeli dotrzemy do tych wniosków, w jaki sposób dowiemy się, kiedy ktoś jest „dobrym” chrześcijaninem, lub „dobrym” muzułmaninem?
    Idea, że wszystkie religie są – traktując je na poważnie – jedynie symbolami tego, co jest niezrozumiałe, zdobywa przestrzeń w teologii i już wniknęła do praktyki liturgicznej.
    Kiedy sprawy dochodzą do tego punktu, Wiara jest pozostawiona za plecami, ponieważ Wiara naprawdę polega na wierze w prawdę tak dalece, jak jest ona znana.
    (Józef kard. Ratzinger AD 1988)

    Napisał Dextimus dnia 8.1.16

  9. PiotrZW said

    Re. 8

    Szokujący filmik. Po czymś takim nie potrafię się pozbierać.

  10. Dictum said

    ad. 9.
    Nie mamy pasterza na Stolicy Piotrowej (oprócz emerytowanego BXVI).
    Znaczy się – wg Franciszka – Święci Męczennicy za Prawdę na przestrzeni wieków oddali życie po próżnicy!

  11. Ciupaga said

  12. Ciupaga said

  13. PiotrZW said

    ad. 10

    Nie potrafię się pozbierać. Nawet nie wiadomo, jak się modlić. Noc ciemna.

    Odnoszę wrażenie, że Kościół przekształcił się w ogromną instytucję psychoterapeutyczną, nacelowaną na poprawianie ludziom samopoczucia i ratowanie ich od depresji.

  14. Dictum said

    ad. 13.
    Modlić się wiadomo jak – nieustająco do Ducha Świętego i Matki Bożej o światło Prawdy. Tylko ten jest ratunek.

  15. oldman said

    Ad 13
    Jak się modlić?
    https://marucha.wordpress.com/2016/01/08/rycerze-niepokalanej/

  16. Maciejasz said

    Ad 13. Bez zachowania Prawdziwej Wiary to nawet Posoborowy Kościół Psychoterapeutyczny nie pomoże w walce z depresją…

  17. Rzekomi katolicy – lub katolicy „zawodowi” – z animuszem i często nie przebierając w środkach, bronią „wartości” swojej religii przed narodową krytyką, która nie atakuje, ani nie neguje, etycznych wartości religii i jej dogmatów. Bronią tych „wartości” anonimowo, schowani za pseudonimami, nigdy nie ujawniając swoich fizjonomii. Pytanie dlaczego? – jest retoryczne.

    Wielu z nich uważa religię, a co za tym idzie także, a może i przede wszystkim, hierarchiczną instytucję Kościoła za istotę bytu państwa.

    Narodowa krytyka – krytyka prowadzona z punktu widzenia żywotnych interesów Narodu i Państwa, mająca na uwadze ich byt doczesny – obnaża szkodliwe dla Narodu i Państwa polityczne działania – nie ludzi wierzących, do których polityka narodowa jest przecież także adresowana -, ale szkodliwe działania instytucji religijnej – Kościoła. A ponieważ każdy skutek ma swoją przyczynę, tak więc rzekomi katolicy lub katolicy „zawodowi” w rzeczywistości domagają się przyzwolenia na niszczenie Narodu i Państwa. A gdy te zostaną już poważnie zdegenerowane niewiele zostanie z samej religii i z jej instytucji, rozpierzchną się także autentycznie wierzący.
    Jednak póki co rzekomi/”zawodowi” katolicy oraz hierarchowie Kościoła żądają od wiernych zawierzenia losów Narodu i Państwa modlitwie, świętym i Bogu – oto hipermarket handlarzy nadzieją. – więcej: https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/01/12/cnota-ucisniona-handlarze-nadzieja/

    Poniżej haniebne przykłady współczesnej polityki Kościoła (przykłady z historii Kościoła nie prezentują się dla niego lepiej) – ale tylko polityczny łobuz lub głupiec utożsami krytykę polityków w sutannach z krytyką Boga, co będzie oczywistym idiotyzmem.

    1.Pochwała liberalizmu gospodarczego, negacja polityki socjalnej

    2.Pochwał liberalizmu gospodarczego i wolnego rynku, a więc w istocie pochwała darwinizmu społecznego

    3. Pochwała depopulacji: https://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/06/20/watykan-za-depopulacja/ oraz https://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/06/22/watykan-za-depopulacja-to-przypadek/

    4. Episkopat Polski popiera żydo-banderowską rebelię na Ukrainie:

    Ks. abp. Światosław Szewczuk, abp większy kijowsko-halicki, głowa Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego:

    (…) chciałbym podziękować Episkopatowi Polski, który skierował do mnie i do naszych wiernych list z wyrazami solidarności Kościoła rzymskokatolickiego Polski z naszym Kościołem i naszym społeczeństwem. I wspiera nas swoją modlitwą. Chciałbym też podziękować polskim parlamentarzystom za obecność na Majdanie i wszystkim Polakom za wyrazy sympatii i zainteresowanie tym, co się dzieje na Ukrainie. za: http://wp.naszdziennik.pl/2014-01-09/0,mozemy-budowac-przyszlosc.html

  18. Listwa said

    @ 17 Dariusz Kosiur

    Jakby pan zechciał jeszcze napisać, co przyciąga emigrantów do krajów europy zachodniej, zwłaszcza Szwecji?

    Ciepłe zimy ?

    A jak podam nazwisko to pytanie ulegnie zmianie na lepsze?

  19. @ 18

    Bez względu na rzeczywiste motywy imigrantów, samo zjawisko współczesnej imigracji do Europy jest rezultatem imperialnej agresji Zachodu na kraje, z których przybywają imigranci. A przecież właśnie Zachód określamy cywilizacją chrześcijańską, nieprawdaż?

    „A jak podam nazwisko to pytanie ulegnie zmianie na lepsze?”

    Walka na rzecz obrony, czy szerzenia idei religijnej, politycznej itp. realizowana pod przykrywką pseudonimu, całkowicie anonimowa, rodzi uzasadnione wątpliwości co do uczciwych intencji propagatorów tych idei – to chyba oczywiste.

    ——
    Zachód już nie należy do cywilizacji chrześcijańskiej i nie jest uczciwym zrzucać na nią winy jej wrogóe.
    Admin

  20. @ 19 Admin

    Nie wiem tylko, jakie uznane autorytety to stwierdziły – (?).
    Ale nawet zakładając, że jest tak w istocie, to nikt nie zaprzeczy, że właśnie idea chrześcijańska kształtowała Zachód przez ostatnie kilka stuleci.
    A w tym czasie mieliśmy chrześcijański podbój obu Ameryk, wojny religijne w Europie, wyprawy krzyżowe na Wschód, I i II w.św. między chrześcijańskimi narodami.

    Powtarza Pan oklepane bzdury. O ile Ameryka Płn istotnie była podbijana przez luteran, nie odnosi się to do Ameryki Pld.
    Wyprawy krzyzowe? „Zapomniał” Pan o uprzednim brutalnym podbiciu chrześcijańskich ludów przez muzułmanów?
    Wojny między „chrześcijańskimi” narodami? A nie przypadkiem wojny wywołane przez Źydów?
    Admin

  21. Listwa said

    @ 19 Dariusz Kosiur

    I ma pan jak na dłoni, że to z panem nie ma merytorycznej dyskusji, zastępuje pan ją demagogią i sloganami.

    Pomimo tego od pana spodziewam się jednak znajomości faktów, na ile w Europie panuje cywilizacja chrześcijańska i na ile rządzący w Europie mają z nią jakikolwiek kontakt. Pan swoimi wypowiedziami również pracuje na rzecz jej zniszczenia i degradacji. Tak jak ci którzy robili w imieniu chrześcijańskiej Europy własne wojenki.

    I wie pan także że wielu przybywa do Europy ze względu na wysoki socjal, a zaczął pan od nauczanie w encyklice.
    Ważne jest co zrobić , mniej ważna ocena systemu.
    Nie chce bronić papieża, ale wypowiedzi które pan wskazał są mądrzejsze od tych które pan pisze.

    „Walka na rzecz obrony, czy szerzenia idei religijnej, politycznej itp. realizowana pod przykrywką pseudonimu, całkowicie anonimowa, rodzi uzasadnione wątpliwości co do uczciwych intencji propagatorów tych idei – to chyba oczywiste”

    – to jest oczywista bzdura.

    Bo jesli pan skoryguje błedy w swoich przekonaniach, nawet pod wpływem anonimowego głosu, to tam gdzie pan będzie występował osobiście, jest nadzieja że nie nagada pan głupot.

  22. @ 20 – Admin

    A co jest bzdurą?
    Jeśli nie chrześcijanie podbili Amerykę Płd., to kto?
    Chrześcijańskie podboje ludów arabskich miały miejsce już w IV i V wieku. Muzułmanie zrewanżowali się dopiero w VII wieku – tyle historia.
    Pierwsza wyprawa krzyżowa wyruszyła na podbój Jerozolimy w 1096. Po barbarzyńskim podboju Arabów założono księstwo Antiochii.
    Oczywiście w wielu przypadkach wojen w Europie można znaleźć żydowską inspirację, ale nie wolno zapominać, że żydowski zalew Europy zawdzięczamy właśnie chrześcijaństwu.

    ——
    Bzdury. W Ameryce Północnej resztki Indian zostały w rezerwatach. W Południowej Indianie przeżyli i żyją do dziś.
    Niech nam Pan coś opowie o „podbijaniu” ludów arabskich.
    Itd. itp.
    Że też Pan się nie dowie, jak to było – choćby z gajówki.
    Admin

  23. @22 – Admin

    No, a jaka religia dominuje w Ameryce Płd.? W Płn.? – Indiańskie wierzenia? Wszyscy Amerykanie doznali objawień i przeszli na chrześcijaństwo? Podbój nie zawsze oznacza totalną likwidację ludów.
    Panie Gajowy, więcej powagi.

    Po wiedzę o podbojach ludów arabskich przez chrześcijan każdy, kto tylko zechce, może sięgnąć do historycznych publikacji – nie są utajnione.

    Na razie w gajówce dowiedziałem się, że dogmat to prawdziwe twierdzenie (choć nawet żaden zwykły wikary nie palnąłby takiej bredni).

    ——
    Panie Dariuszu, oczywiście że Indianie w Płd.Ameryce zostali ochrzczeni. Przez katolików. Bez przymusu i bez rozlewu krwi.
    „Najeźdźcy” się z nimi żenili, spisywali im słowniki i gramatyki etc. Traktowali ich jak ISTOTY BOŻE, a nie, kurwa mać, jak zwierzęta do oskalpowania, co czynili protestanccy bandyci w Ameryce Północnej.
    Indianie mieli dość jednych z najbardziej krwawych i nieludzkich rządów, jakie zna historia świata. Mam przypomnieć, z czego były znane – i dlaczego garstce białych tak łatwo przyszło „podbić” te ziemie?

    Pan mnie chce uczyć powagi. Pan, obracający się w kręgu antykatolickich kłamstw, plotek i oszczerstw…
    Admin

  24. @ 21 – Listwa

    „I ma pan jak na dłoni, że to z panem nie ma merytorycznej dyskusji, zastępuje pan ją demagogią i sloganami.” – jednak w tej dziedzinie nie mam najmniejszych szans odebrać Panu palmy pierwszeństwa.

  25. Listwa said

    @ 23 Dariusz Kosiur

    „Na razie w gajówce dowiedziałem się, że dogmat to prawdziwe twierdzenie (choć nawet żaden zwykły wikary nie palnąłby takiej bredni)’

    – jak dotąd w Gajówce pan się niczego nie dowiedział, gdyż prowadzi pan nieuczciwą dyskusję, a od wiedzy to pan się „rękami i nogami” broni.

    Chce pan o dogmatach podyskutować? Służę.
    Brednie to ktoś plecie, gdy czegoś nie wie. Do pana wiedzy o dogmatach wyśmienicie pasuje :
    (autentyczne) Pani sprzeda memu synowi taką tabletkę, co by synowa po wsi się nie puszczała.

    A dogmat to prawdziwe twierdzenie. I to nie jest brednia panie Kosiur. Dobrze wykształcony wikary panu to potwierdzi.
    Tylko trzeba pytać, a nie samemu kombinować.

  26. Listwa said

    @ 24 Dariusz Kosiur

    Zabawny pan, nie odbiera się komuś palmy, gdy ją się trzyma w ręku.

  27. Przecław said

    #24
    Panie Dariuszu, Tak Bliski Wschód jak i Afryka Północna nie były arabskie dopóki nie dokonała się na nich inwazja wynawców Mahometa poczynając od VII w, AD, Tak więc to nie Chrześcijaństwo napadło na Arabów, lecz muzułmanie siłą zlikwidowali języki i kulturę tych regionów, która z pewnością zachowała by się w dużo lepszej formie, a pewno także rozwinęła w warunkach chrześcijańskich. Islam programowo niszczy tożsamość narodową i języki krajów,które mają nieszczęście znaleźć się w zasięgu jego oddziaływania.
    Zgadzam się jednak z Panem, że nie można utożsamiać państwa i interesu narodowego z interesem KK i religii, tu ma Pan rację.
    Bliski Wschód był pierwszym obszarem, który przyjął religię chrześcijańską, nie może być jednak mowy o narzucaniu jej siłą. Bliski Wschód przyjął chrześcijaństwo samorzutnie, bo w dużej mierze było ono pochodną istniejących tam wyznań, pochodząccych z d.Persji religii monoteistycznych, a także hellenizmu. Degradacja języka perskiego, aramejskiego i innych języków Bliskiego Wschodu nastąpiła od czasu agresji islamu.

  28. Listwa said

    @ 27 Przecław

    „Zgadzam się jednak z Panem, że nie można utożsamiać państwa i interesu narodowego z interesem KK i religii, tu ma Pan rację”.

    – Kościół i państwo to dwie różne organizacje, cele, metody, nie ma miedzy nimi żadnych konfliktów.
    Pojawiają się, gdy ktoś z państwa chce rządzić w Kościele i uzywać go do swych celów, lub gdy ktoś sprzeniewierza sie i źle prowadzi Kościół.

    Natomiast w dobrze pojętym interesie państwa i narodu oraz Kościła i religii katolickiej leży troska o dobro narodu i powiększanie owego dobra.
    Pan Kosiur robi niewątpliwy błąd w skali max, gdyz uważa, że Kościół katolicki to jedna z szeregu religi (także ateizm – co bzdura kompletna) i stoi w sprzeczności z dobrem państwa i narodu.

    A czy pan się zgodi z panem Kosiurem, że nalezy Kościół i religię katolicką wyrugowac z życia narodu, a przynajmniej zepchnąć w strefę marginalną?

    Bo pan Kosiur tak własnie uważa.

Sorry, the comment form is closed at this time.