Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Zdrada popłaca

Posted by Marucha w dniu 2016-01-18 (Poniedziałek)

W języku polskim poszczególne zachowania mają swoje nazwy. Na przykład świadome mówienie nieprawdy nazywamy kłamstwem, przywłaszczanie cudzej własności nazwiemy kradzieżą itp., itd.

Jest też określenie dla szukania wsparcia przeciwko własnemu państwu poza jego granicami. Tym słowem jest „zdrada”. Tych, którzy tak postępują nazywamy w języku polskim zdrajcami.

Ten nieładny epitet jest dzisiaj aktualny bardziej niż zazwyczaj. Jak bowiem inaczej określić „zatroskanych o los kraju obywateli”, którzy zwracają się do Niemiec… pardon Unii Europejskiej, z prośbą o obronę naszych praw i obyczajów?

Nihil novi sub sole – można by rzec. Zdrada ma w Polsce historię długą i barwną. Równie interesująca historię ma też związana z nią bezkarność.

Zacznijmy od postaci historycznych, rozpoznawalnych szerzej dzięki literaturze i filmowi. Znany z kart sienkiewiczowskiego „Potopu” Hieronim Radziejowski, który z czysto egoistycznych, osobistych powodów, sprowadził na Polskę wyniszczającą wojnę jest wręcz wzorcowym polskim zdrajcą. Po potopie Radziejowski odzyskał w 1662 dawną pozycję i majątek w Polsce, a sejm, jakby nigdy nic, wybaczył mu wszystkie przewiny. Arcyzdrajca zmarł ostatecznie w 1667 roku na chorobę zakaźną w czasie poselstwa do Turcji, sprawowanego oczywiście w imieniu Rzeczypospolitej.

Żadnych konsekwencji swych czynów nie odczuł też inny znany z kart powieści Sienkiewicza łotr – Bogusław Radziwiłł. Ten związał się pod koniec swej haniebnej kariery z domem Hohenzollernów, konsekwentnie do końca swych dni szkodząc Rzeczpospolitej.

Dokonania sienkiewiczowskich bohaterów to jednak nic w porównaniu z dorobkiem konfederatów targowickich. Targowiczanie zdradzali Ojczyznę już nie z powodów ambicji, czy urażonej miłości własnej. Często czynili to, jak Adam Poniński za ordynarną łapówkę. Inni, w tym Stanisław Szczęsny Potocki, Ksawery Branicki oraz Seweryn Rzewuski sprzeciwili się reformom po to, by nie utracić swoich przywilejów (co samo w sobie jest jeszcze umiarkowanie haniebne). Nie ograniczyli się jednak do szkodnictwa wewnętrznego i zwrócili się do Rosji, która, oczywiście, chętnie pomogła. Efektem bratniej interwencji w obronie praw i obyczajów był drugi rozbiór. Targowiczanie solidnie się na nim obłowili, przy okazji korzystając z możliwości pognębienia rywali i dokonania nierzadkich aktów prywatnej zemsty.

Podobieństwo motywów kierujących targowiczanami i metod ich działania do obecnych wydarzeń jest zresztą tak duże, że podejrzewam, iż w istocie rzeczy nie mamy do czynienia z działaniem nowym, a jedynie z historyczną rekonstrukcją wydarzeń.

Choćby te frazesy, którym wypychają swe nabrzmiałe gęby „obrońcy demokracji”. Przecież nie chodzi nikomu o żadną demokrację – tą wspomniani „zatroskani obywatele” podczas swoich ośmioletnich rządów mieli w dolnej części pleców. Przypomnę tu chociażby o wyrzucaniu do śmietnika obywatelskich projektów popartych przez miliony Polek i Polaków.

Zapewne nie chodzi im też o prawo jako takie, bo trudno podejrzewać tych, którzy zaledwie klika miesięcy temu bezprawnie podsłuchiwali dziennikarzy o szczególną atencję dla praworządności. Przedmiotem troski nie jest zapewne i wolność słowa, gdyż ta ma się niezgorzej, co udowadnia cotygodniowa aktywność geriatrycznego klubu KOD.

Chodzi o kabzę. Dzisiejsi niezłomni opozycjoniści przez ostatnie osiem lat tak bardzo przywykli do życia na nasz koszt, że uznali to za swoje święte prawo. Uznali, że jesteśmy po to by mogli nas doić, by mogli zatrudniać w gargantuiczne rozrośniętej administracji kolejnych krewnych i znajomych królika, by mogli zażerać się ośmiorniczkami i popijać drogim winem. A kiedy im to odebraliśmy, przekroczyli granicę, której nie wolno nikomu przekraczać.

Dlatego knują przeciwko Polsce, dlatego jątrzą za granicą. Dostarczają Niemcom wygodnych argumentów i pożytecznych instrumentów do ingerencji w nasze wewnętrzne sprawy. A wszystko byle dostać swoje trzydzieści srebrników. Byle zachować stołki, wino i ośmiorniczki.

Nie jestem miłośnikiem rządów PiS-u. Przeciwnie, jestem ich zagorzałym krytykiem. Nie podoba mi się styl działania tego ugrupowania, irytują mnie nadęte pozy i bezbarwni aparatczycy. W wielu kwestiach gruntownie nie zgadzam się z wizją świata i programem partii Kaczyńskiego.

Nie zmienia to jednak faktu, że Polska, czy to rządzona przez PiS, Platformę, SLD, PSL czy kogokolwiek innego jest i będzie moją Polską. Gdy ktoś ją zaatakuje stanę w jej obronie. A gdy ktoś z rodaków ośmieli się szukać przeciwko niej wsparcia u obcych, nazwę go bez wahania zdrajcą. To dla mnie rzeczy oczywiste.

Statystycznie ludzie działają racjonalnie, choć niekoniecznie etycznie. Dlatego jak długo zdrada będzie bezkarna, tak długo znajdować się będą amatorzy symbolicznych trzydziestu srebrników. Tymczasem najwyższą sankcją przewidzianą w naszym prawie za zdradę jest symboliczne 10 lat odsiadki określone w art. 129 kodeksu karnego. Wobec namacalnych korzyści, które przynosi jawne działanie na szkodę Polski taka kara nie odstrasza w najmniejszym stopniu potencjalnych łajdaków.

Tymczasem rozwiązania są w zasięgu ręki – zdrada Polski musi przestać popłacać. Zdrajcom nie należy się wybaczenie. Zdrajcom należy się uczciwy proces i równie uczciwy stryczek.

Gdybyśmy stosowali tą zasadę dawniej, uniknęlibyśmy wielu dziejowych nieprzyjemności. Ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, w końcu równie dobrze możemy zacząć od teraz. W ramach prawdziwie dobrej zmiany…

Przemysław Piasta
http://mysl-polska.pl

Komentarze 24 to “Zdrada popłaca”

  1. Pitagoras said

  2. NICK said

    Wbrew pozorom. Powiązane. Czytajcie ten gniot.
    http://wpolityce.pl/polityka/278377-prezydent-chorwacji-chcialabym-aby-polska-byla-liderem-szefowie-panstw-europy-srodkowo-wschodniej-stoja-murem-za-polska

  3. RomanK said

    Nie zmienia to jednak faktu, że Polska, czy to rządzona przez PiS, Platformę, SLD, PSL czy kogokolwiek innego jest i będzie moją Polską. Gdy ktoś ją zaatakuje stanę w jej obronie. A gdy ktoś z rodaków ośmieli się szukać przeciwko niej wsparcia u obcych, nazwę go bez wahania zdrajcą. To dla mnie rzeczy oczywiste.

    A gowno prawda ,,i nie wierze panu panie Piasta!….znam takich- jak pan wielu..tez trzesli piorkami…a jak postraszylo i mondry kardynal postraszyl …..krwiom bratiom rozlanom,,,to nasrali w pory i poszli tam gdzie im kazali na siebie pracowac……zamiast siedziec w chalupie i poczekac , zeby oni sobie poszli w pizdu:-))))po tygodniu….
    Co pan zrobi to skuli ogun i bedzie- jak tylko bedzie wolno oczywiscie -wyl,,,Lojczyzne wolnom racz nam wrocic panie,,,,

  4. JO said

    Nie bylo by Zdrady, gdybysmy na nia nie pozwalali.

    W XVIII wieku dopuscilismy liberalow, ktorzy nazywali sie kosmopolitami. Dopuscilismy Zydow, jak I dzis… Dopuscilismy Masonow, jak dzis. Dopuscilismy sekciazy, jak dzis – cale posoborowie, jak niegdys reformatow…

    Problem w dzisiejszej Polsce zaczal sie od JPII oraz posoborowia. modernizmu. Stalinizm nie zlamal Ducha Narodu.Zlamal go poprzez zarazenie Rakiem/Nowotworem dopiero Jan Pawel II i posoborowie – Judeoepiskopat z zydami-rabinami przebierancami w Sutannach…..

    Od walki z Posoborowiem…ekumenizmem, modernizmem trzeba wiec zaczac, by obalic Zydo-Masonerie w Liberalnej Demokracji. Innej dorgi na odzyskanie Wolnej Polski, uratowanie Narodu, naszych Rodzin nie ma….

    Zaczac nalezy od siebie…godnego zachowania sie, ubierania sie, porzucenia wplywu masonskiego na wlasna osobe, rodzine; wspolpraca wylacznie pomiedzy wyznawcami Chrystusa, czyli porzucenie bankow…, sklepow Tesco….

    Droga I Drogowskazem Chrystus .., Swiete Sakramenty, Pokuta, Pokuta, Pokuta.

    Gdybysmy prawdziwie pokutowali, Zydo-Masoneria w Polsce nie ostala by jednego miesiaca !

  5. Boydar said

    Panie JO, zanim zaczniemy pokutować, wyjaśnijmy wszem i wobec, zwłaszcza zaś Bogu i sobie samym, ZA CO. Inaczej to jest Kol Nidre a nie pokuta.

  6. Swarożyc said

    AD 3
    Co za bzdury!
    Zdrada jest znana w Polsce juz u zarania jej panstwowosci, a to z powodu dualizmu lojalnosci…
    Cesarzowi czy Papiezowi..
    Reszta to juz wariacje na ten temat…
    Tu nie bylo ” czyja religia tego krolestwo”, tutaj Polak sie onanizowal „nie jestem krolem waszych sumien”
    No i burdel trwa do dzis, a mesjasz czyli towarzysz Nagan nie przyszedl tu do dzis.

    Bredzi Pan, jak poganin, którym Pan jest.
    Admin

  7. SAP said

    Panie Jo
    Czy ówczesna nuncjatura papieska, i papież, którzy namawiali króla A. Poniatowskiego do przystąpienia do targowicy też już byli masonami?

  8. Swarożyc said

    Jestesmy do cna zdemarolizowani za sprawa „paradygmatu kulturowego” ktory tu panuje, choc mial stac na strazy moralnosci…
    Od kilkuset lat pozwalamy na zlo ktore dzieje sie w Polsce i dzisi jestesmy na tyle oglupieni ze nie wiemy co jest zrodlem naszej kleski moralnej..

  9. JO said

    ad.5.Zacznijmy wiec Panie Boydar:
    1. Grzechy zaniedbania w…

    Pan wymienia kolejne. Inni moga sie dolaczac…

  10. JO said

    ad.7. Warto przemyslec I zmienic podejscie do Historii podyktowanej nam przez Masonerie…historii tamtych czasow rowniez.

    Przekonany jestem, ze Poniatowski byl po wlasciwej stronie, moze zagubiony , jak kazdy czesto z nas, ale po wlasciwej stronie.

    Masoneria dzieki niemu nie osiagnela sukcesu, a Polska dzieki niemu miala szanse na Trwanie, ba Zycie.

    https://marucha.wordpress.com/2015/11/05/aleksandra-i-przygoda-z-polska/#comment-524072

  11. Boydar said

    Myślimy kutasem i sakiewką, już wymieniałem. Można przypuszczać, że w normalnych okolicznościach nie prowadzi to koniecznie do tragedii. Jednak nie były normalne, wróg to bezlitośnie rozegrał i tragedia jest.

  12. SAP said

    Wypowiedziano posłuszeństwo królowi, więc był to z formalnie akt zdrady. Zdrady, w której znaczący udział wzięli ci z magnaterii polskiej, którzy nagle przypomnieli sobie że mają ruskie korzenie (a we wcześniejszych awanturach przypominali sobie, że mają co i raz to inne korzenie) albo liczyli na bogate łupy po rozprawie z królem. Był to klasyczny nóż w plecy upadającej Polsce, dobicie Matki. Na kogóż to mógł liczyć król, gdy jego elita okazała się zdrajcami, a papiestwo nagliło do oddania się Rosji. Na kogóż to mógł liczyć król, gdy najbogatsza część jego poddanych nie chciała dać na Królestwo i wojsko, a wolała sobie budować okazałe pałace. Wręcz kpiono sobie ze stanu majątkowego króla i jego starań wzmocnienia pod każdym względem państwa. Bo oni mieli własne, bogatsze własne „rodzinne królestwa”, które mogli dziedziczyć ich potomkowie, a potomkowie króla „oczywiście” tronu dziedziczyć nie mogli .
    Panie Jo
    „Non serviam” wypowiedziane królowi, to jest nasze przekleństwo do dziś.

  13. Boydar said

    Dalej, wstydzimy się Pana Naszego Jezusa Chrystusa i Matki Jego. Udajemy że nie, tylko w kościele. Nawet przy wigilijnym stole dla tych naszych squrwysynów Jezus to temat tabu, ja pier dolę, to przecież trzeba mieć u świni oczy …

  14. RomanK said

    Panie Swarozyc….co panu wiadomo na temat handlu Vieletow-Venedow swoimi wlasnymi dziecmi…. zstanawiali sie nad tym Grecy ,,ze nawet zostawili dokumenty pisane….widocznie cos tych ludzi bulwersowalo w moralnosci ludzi hodujacych wlasne dzieci na sprzedaz,.,…. Chrzescijan wsrod Slowian poznawano po tym, ze przestawali sprzedawac swoje dzieci,.,.,.malo handlarze z niewolnikami nawet z Grecji udwali sie szlakiem zachodnim..bo idac przez wschod..obecne Podkarpacie. Morawy i SLowacja musieli odsprzedawac ich Horvatom i Wilkom pod grozba wrogiego potraktowania,.,.,..a jency zazwyczaj wiedzieli za ile ich sprzedano…
    Wiedzial pan o tym????

  15. Bożydar said

    Na życzenie Katarzyny II 6 września 1792 w Brześciu nad Bugiem rozpoczęły się obrady generalności obu konfederacji – koronnej i litewskiej. 11 września dokonało się uroczyste połączenie obu konfederacji pod nazwą Najjaśniejszej Konfederacji Obojga Narodów. Akt ten pobłogosławił obecny na tej uroczystości pomocniczy biskup przemyski Michał Sierakowski. Papież Pius VI wystosował specjalne błogosławieństwo dla dzieła konfederacji targowickiej. Gorącymi zwolennikami konfederacji byli: prymas Michał Jerzy Poniatowski, biskup chełmski Wojciech Skarszewski, biskup żmudzki Jan Stefan Giedroyć, biskup poznański Antoni Onufry Okęcki, biskup łucki Adam Naruszewicz i biskup wileński Ignacy Jakub Massalski.
    kosciolkrytycznie.blogspot.com/2013/11/konfederacja-targowicka-rola-koscioa.html

  16. RomanK said

    //to widzi pan od tego zaczela sie sprzedajnosc Polakow:-)))))a w koncu sprzedali krola…dzis koncza spzedawac chlopu ziemie…i juz zaczeli chlopow….

  17. Bożydar said

    http://www.amazon.com/Papiestwo-wobec-sprawy-polskiej-latach/dp/B00EYCFB5E

    Konstytucja 3 maja, wieszanie biskupów – zdrajców i insurekcja
    kosciuszkowska w Warszawie

    Autor książki „Papiestwo wobec sprawy polskiej” Otton Beiensdorf – pisze:”Zaskoczony uchwaleniem dnia 3 maja 1791 roku konstytucji, nuncjusz papieski, Saluzzo, natychmiast donosił do Rzymu, że ustawa majowa była zamachem stanu dokonanym przy udziale aprobujacego tłumu, a wiec miała pozór rewolucji.”Zwracajac sie do papieża, nuncjusz zalecał wstrzymanie sie od sformułowan, które mogłyby pochwalic lub aprobowac Konstytucje 3go maja. Nazywał te. H.Kołłataja, St.Staszica i Scypiona Piattolego (osobisty sekretarz króla) „jakobinami i złymi duchami króla.” Kuria rzymska i polski kler obawiali sie, że Polacy nie poprzestana na Konstytucji, lecz pójda dalej – wzorem rewolucji francuskiej – pozbawia wszelkich funkcji panstwowych, zlikwiduja przywileje kleru, położą reke na jego majatku, a ksieży przeniosą na panstwowe pensje. Co już częsciowo miało miejsce po uchwaleniu w roku 1789 przez Sejm Wielki ustawy przeznaczajacej dochody z diecezji krakowskiej na wojsko polskie. Zaborcy zaś gwarantowali Kosciołowi nienaruszalnosc praw i dóbr. Papież Pius VI dał Rosji zielone swiatło do wojny z Polska i jej rozbioru, kierując 24.02.1792 r. brewe dziekczynne do Katarzyny II, w którym nazwał ja heroina stulecia i sławił jej podboje. Wsród nich wymienił pierwszy rozbiór Polski. Katarzyna II zareagowała na Konstytucje, wspierajac polskich przeciwników reform, magnatów (ultrakatolicki beton) i dostojników koscielnych, którzy 27 kwietnia 1792 roku zebrali sie w Petersburgu (!) i ogłosili manifest unieważniajacy Konstytucje 3go maja oraz wzywajacy Rosje do zbrojnej interwencji w Polsce. W celu zatajenia faktu, że spisek zawiazano w Petersburgu manifest opatrzono data 14 maja i ogłoszono w Targowicy na Ukrainie. Głównymi działaczami spisku byli: Franciszek Ksawery Branicki, Szczesny Potocki i Seweryn Rzewuski oraz biskupi: Józef Kossakowski, Ignacy Massalski, Wojciech Skarszewski i Michał Roman Sierakowski, który pełnił funkcje naczelnego kapelana konfederacji. Papież Pius VI pobłogosławił targowice i wyraził życzenie:”aby stworzenie konfederacji stało sie poczatkiem niewzruszonej spokojności i szczescia Rzeczypospolitej” (ups!).

    http://kronikihistoryczne.blogspot.com/2015/09/konstytucja-3-maja-z-innej-strony-czyli.html

  18. Bożydar said

    W kosciołach warszawskich czytano list pasterski biskupa Okeckiego z 2.09.1792 r., w którym wzywał do modłów, „a żeby Bóg błogosławił pracom konfederacji generalnej dla dobra ojczyzny podjetym.” Biskup Okecki został cenzorem wydawnictw. Podczas insurekcji kosciuszkowskiej dnia 9 maja 1794 r. wokół ratusza warszawskiego zebrał sie kilkutysieczny tłum do którego przemawiał sekretarz Hugona Kołłataja Kazimierz Konopka, nawołujac do powieszenia zdrajców.

    Reakcja tłumu po
    wykonaniu wyroku – przed kosciołem sw.Anny, tuż przy samym placu zamkowym – były smiechy, wystrzały, brawa, okrzyki „Vivat!” i „niech żyje rewolucja!” Stanisław August przerażony pisał do Kosciuszki, że na ulicach stolicy słyszy sie piosenke, w której padały słowa:” My Krakowiacy nosiem guz u pasa, powiesiem sobie króla i prymasa.”

  19. Boydar said

    Trzydzieści lat wcześniej, Anno Domini 1759, dwadzieścia cztery tysiące parchów ubrało się legalnie w katolickie kontusze. I nic już potem nie było tak jak przedtem. Jednak ktoś do tego dopuścił, i dobrze wiedział co robi.

  20. RomanK said

    ha..pewnie, ze wiedzial…z kija tez wypuscil.

  21. Swarożyc said

    AD 14
    Drogi panie RomanieK!
    Tego nie wiedzialem, ale ja powiem panu cos, o czym pan wie, albo wiedzec powinien:
    Coroczne najazdy Tatarow na RP w XVIII w w celu zabrania jasyru.
    Dmni Polacy zamiast zoranizowac kontrakcje, jak to mialo raz czy drugi, placili bachczysz Chanowi aby zaniechal takich wypraw, ale nie placili wcale..
    no i szli dumni Polacy na postronku wleczeni na Krym, a pozniej sprzedawani na caly Bliski Wschod..
    Kilkadziesiat tysiecy ludz rocznie..

  22. Easy Terran said

    Jestem za. Osobiscie pociagne za spust, celujac w zalgany ryj Schetyny albo Petru, albo Tuska.

  23. revers said

    Nie we wszystkich krajach, bo w islandii opartej na demokracji i prawie dunskim, plus tradycja sagi

    https://www.popularresistance.org/iceland-sentences-26-corrupt-bankers-to-74-years-in-prison/

    konczy sie z spekulantami i marionetkowymi fiutami w pierdlu …

  24. 41-wszy rozbójnik ali babego said

    Myślimy kutasem i sakiewką, już wymieniałem. Można przypuszczać, że w normalnych okolicznościach nie prowadzi to koniecznie do tragedii. Jednak nie były normalne, wróg to bezlitośnie rozegrał i tragedia jest.

    E, tam, kutasy w rządzie, a sakiewka pusta i dziurawa. Nie ma czym mysleć.

Sorry, the comment form is closed at this time.