Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

„Starzejąca się UE potrzebuje imigrantów, bo ktoś musi pracować na emerytury”

Posted by Marucha w dniu 2016-01-30 (Sobota)

Sześć krajów unijnych „zamroziło” Schengen. Unia Europejska zamiast tego, by wzmacniać granice zewnętrzne, tworzy nowe linie podziału wewnątrz Wspólnoty. Bruksela przyznała, że UE ma dwa miesiące, by uratować Schengen, czyli i samą Unię Europejską.

Kryzys migracyjny jest ostatnią kroplą goryczy wśród wielu problemów. Już wcześniej Europa nie była tak naprawdę zjednoczona, a teraz ryzykuje podział na bloki i stowarzyszenia.

Dziś w Berlinie kanclerz Merkel spotyka się z premierem Włoch Renzi. To spotkanie może wiele wyjaśnić, podkreśla w rozmowie ze Sputnik Italia historyk Sergio Romano.

— Europa nie ma dobrze przemyślanej polityki migracyjnej. Nie uświadomiliśmy sobie, że chodzi o stały napływ uchodźców, który wywołują konflikty i wojny, czyli o długotrwałe zjawisko społeczne, o którym nawet demografowie i socjologowie nie mają pojęcia – powiedział Romano.

Historyk podkreślił, że Europa potrzebuje imigrantów, bo starzeje się, a liczba urodzeń w Niemczech i we Włoszech jest bardzo niska: „Migranci są potrzebni, inaczej gdzie szukać emerytur, jeśli młodych w UE jest coraz mniej?”.

Zdaniem Romano, przywrócenie granic w poszczególnych państwach Unii Europejskiej do niczego nie doprowadzi, ponieważ zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał je pokonać.

— Należy wyjść z założenia, że jesteśmy krajami Wspólnoty i należy umacniać nie granice państwowe, a granice zewnętrzne Unii Europejskiej, na tym skoncentrować wysiłki. Należy zdecydować, ilu potrzebujemy imigrantów i wtedy problem będzie możliwy do przetrawienia – podkreślił historyk.

— Wzmocnienie granicy zewnętrznej jest jedynym właściwym wyjściem również dla tych imigrantów, których nie chcemy lub nie możemy przyjąć. Należy przede wszystkim zaangażować ogólnoeuropejską policję morską, tj. europejską strukturę, która nie podlega rządom narodowym, ale Komisji Europejskiej lub Radzie Europejskiej. Jej działania powinny być regulowane przez ogólnoeuropejskie ustawodawstwo, by naruszanie granic było jednoznaczne z łamaniem prawa i było rozpatrywane przez ogólnoeuropejski wymiar sprawiedliwości. Ale będzie to decydujący krok dla Unii Europejskiej, bo oznacza on rezygnację z części suwerenności dotyczącej granic państwowych, a niektóre kraje nie są na to gotowe.

— Już od jakiegoś czasu w Europie dojrzewa idea podziału Unii Europejskiej na dwie części: na kraje, które są gotowe zrezygnować z suwerenności i te, które nie są na to gotowe. Nawet pojawiły się propozycje powrotu do formatu krajów założycielskich, do których dołączy Hiszpania. Takie rozwiązanie sugeruje minister finansów Niemiec Wolfgang Schäuble – wyjaśnia Romano.

— Znaleźliśmy się w paradoksalnej sytuacji – kontynuuje historyk. – Wszyscy rozumieją, co trzeba zrobić w celu poprawy funkcji Unii Europejskiej. Potrzebny jest jednolity europejski rząd i gospodarka, wspólny budżet, europejskie instrumenty finansowe, prawdopodobnie euroobligacje. Ale narodowe demokracje nie dążą do tego, bo partie, które zapewniły im władze, ryzykują, że nie zostaną ponownie wybrane przez swoich rodaków na kolejną kadencję. Obawiając się utraty władzy, nadal opóźniają jednolite środki, które mogłyby pomóc w rozwiązaniu problemów Unii Europejskiej.

http://pl.sputniknews.com/

Sergio Romano to typowa, płatna, prounijna dziwka. Nie warto zastanawiać się nad tym co mówi. Można jedynie nawiązać do zdania „Migranci są potrzebni, inaczej gdzie szukać emerytur, jeśli młodych w UE jest coraz mniej?”.
Otóż pytamy p. Romano:
– jaki procent migrantów znalazł pracę w nowych krajach;
– jaki procent wśród nich żyje wyłącznie z socjalu bez najmniejszych widoków na zmianę tego stanu rzeczy;
– i w sumie: ile państwo musi DOPŁACIĆ do migrantów, zamiast przeznaczać te pieniądze na emerytury i pomoc dla własnych obywateli.
Admin

Komentarzy 38 to “„Starzejąca się UE potrzebuje imigrantów, bo ktoś musi pracować na emerytury””

  1. eirene said

    ,, Mam duży werset wiszący w pokoju dziennym mojego domu, który mówi: „Jeśli boisz się Boga, to nie potrzeba ci bać się czegokolwiek innego”. To biblijna parafraza Księgi Izajasza 8:12 i 13. Wers ten niesamowicie pomagał mi na przestrzeni ostatnich 25 lat.

    Pozwólcie, że podzielę się z wami niektórymi prawdami odnośnie strachu, o jakich dowiedziałem się od Pana.

    Po pierwsze, nauczyłem się, że strach stanowi jedną z głównych broni w arsenale szatana.

    Po drugie, dowiedziałem się, że nie muszę czuć się potępiony, jeżeli czasami nachodzi mnie uczucie trwogi, ponieważ nadal jestem w ciele. Trzeba nam być co do tego realistycznymi i szczerymi. Apostoł Paweł był całkiem szczery i przyznał, że w niektórych okresach miał „w sobie obawy” (2 Kor 7:5).

    Trzecią rzeczą, o jakiej się dowiedziałem (a jest ona najważniejsza) jest to, że nawet jeżeli mam obawy, to nigdy nie wolno mi podjąć decyzji bazującej na strachu. Moje decyzje zawsze muszą opierać się na wierze w Boga- dokładnym przeciwieństwie strachu. I do takiego życia dążę już od wielu lat, a Bóg niesamowicie pomaga mi i zachęca mnie do tego.

    Rozumiem teraz, dlaczego Jezus tak często mówił „Nie lękajcie się, nie lękajcie się, nie lękajcie się”. Jest to równie ważne, jak inna szczególna, nowotestamentowa uwaga: „Nie grzeszcie, nie grzeszcie, nie grzeszcie”.

    Jezus był zawsze przeciwko grzechowi i był zawsze przeciwko strachowi. Powiedział nam, żebyśmy bali się tylko Boga i nikogo innego (Mt 10:28). Jest to dla nas niezwykle istotna lekcja, ponieważ przywódcy duchowemu nigdy nie wolno podjąć jakiejkolwiek decyzji opartej na lęku.

    Innym wersem, który wisi w moim salonie od wielu lat jest fragment z Listu św. Pawła do Galatów 1:10: „Gdybym jeszcze teraz ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa.”

    Jeżeli dążysz do tego, by zadowalać innych, to nigdy nie będziesz sługą Pana. A powiem wam, że nie jest łatwym wyzwolić się od pragnienia, by podobać się ludziom.

    Wiele raportów dotyczących pracy chrześcijańskiej wysyłanych z Indii na zachód zasadniczo ma na celu zrobić na ludziach wrażenie w taki sposób, by wspierali finansowo pracę tam. Musisz być bardzo ostrożny/a co do swoich motywów pisząc raport o swojej pracy.

    Podobnie wiele kazań jest przygotowanych z zamiarem zrobienia wrażenia na ludziach i przypodobania się im, ale ci, którzy głoszą i mają takie motywy nigdy nie będą sługami Chrystusa. Łatwo jest oszukać nieroztropną grupę niedojrzałych wierzących w swoim zborze, że jest się wielkim, Bożym człowiekiem. Boga jednak, tak jak i diabła, nie da się oszukać. Zarówno Bóg, jak i diabeł doskonale wiedzą, jakim rodzajem osoby jesteś.

    Jeżeli masz w swoim sercu obawę, że ktoś w jakiś sposób wyrządzi ci krzywdę gdy go urazisz, to zawsze będziesz próbował/a mu się przypodobać. A wtedy nie możesz być sługą Boga. Jeżeli kiedykolwiek twoim zachowaniem kieruje strach, to możesz mieć wtedy pewność, że prowadzi cię diabeł, a nie Bóg.

    Gdy spoglądamy na nasze życie, okazuje się, że podjęliśmy w przeszłości wiele decyzji w oparciu o strach. Do podjęcia wszystkich tych decyzji nie doprowadził Bóg. Konsekwencje niektórych z tych decyzji nie musiały być poważne. Przegapiliśmy jednak to, co najlepsze od Boga. W przyszłości powinniśmy zachowywać się inaczej.

    Odczuwanie strachu jest dla nas czymś naturalnym, ponieważ jesteśmy ludźmi. Gdybyś na przykład nagle zobaczył/a kobrę przed tobą w miejscu, w którym teraz siedzisz, to naturalnie był(a)byś w szoku i podskoczył/a- w twoim krwiobiegu szybko pojawiłaby się adrenalina. To naturalne. Nie żyjesz jednak w obawie przed znalezieniem kobry pod każdym krzesłem wszędzie, gdzie pójdziesz!

    Podobnie nie wolno nam żyć w obawie przed kimkolwiek.

    Nigdy nie wolno nam podjąć decyzji w oparciu o strach przed ludźmi, czy szatanem. Każda decyzja, jaką podejmujemy musi opierać się o bojaźń Bożą i totalną wiarę w naszego niebiańskiego Ojca. Tylko wtedy możemy mieć pewność, że prowadzi nas Duch Święty.

    Szósty wers z 13. rozdziału Listu do Hebrajczyków jest bardzo istotnym wersetem dla wszystkich z nas, którzy służą Panu. Jest tam napisane: „Śmiało więc mówić możemy: Pan jest wspomożycielem moim, nie ulęknę się, bo cóż może mi uczynić człowiek?”.

    Musimy jednakże odróżnić bycie ostrożnym, od bycia lękliwym. Trzeba nam być mądrymi – tak mądrymi, jak węże – w tym świecie. Nie musimy jednak bać się żadnego mężczyzny, kobiety, demona, czy nawet samego szatana.

    Jezus był ostrożny. Gdy usłyszał, że ludzie chcieli zabić Go w Judei, nie poszedł tam (J 7:1). Było to rozważne. Było to mądre. Jezus nigdy jednak nikogo się nie bał.

    Gdybyś miał/a udać się nocą do lasu, zabrał(a)byś ze sobą latarkę. To przezorność, a nie strach. Jeżeli gdzieś ludzie usiłują cię zabić, nie powinieneś/powinnaś tam iść, o ile sam Bóg nie mówi ci, byś to zrobił/a. Jezus w końcu poszedł do Jerozolimy, gdy poprowadził Go Duch Święty i został zabity. Było to jednak zgodne z wolą Boga i w wyznaczonym przez Boga czasie.

    Nie obawiajmy się żadnego człowieka. Jaką krzywdę może wyrządzić nam jakikolwiek człowiek, jeśli pełnimy wolę Bożą i żyjemy „w cieniu Wszechmogącego”? (Ps 91:1). Biblia zadaje pytanie: „Któż może cię skrzywdzić?” (1 P 3:13). Bóg jest w stanie sprawić, by wszystko, co czynią nam ludzie wyszło nam na korzyść (Rz 8:28). Skoro jest to prawda, dlaczego mielibyśmy się w ogóle lękać?

    Jeżeli w to wierzymy, to wprowadzi to do naszego życia jakże ogromną moc. Bardzo wiele naszej duchowej mocy zabiera nam szatan, bo boimy się ludzi, albo dążymy do tego, by im się przypodobać, zaimponować im, albo się przed nimi usprawiedliwić. Musimy całkowicie pozbyć się tych postaw.

    Nie jest to jednak proste. To nieustanna walka. Kiedy już zadecydowałeś/aś, że przestajesz próbować przypodobać się osobie A, B i C w jednej grupie, to może ci się wydawać, że przestałeś/aś dążyć do szukania przychylności w ludzi, ale bardzo szybko okaże się, że próbujesz podobać się osobom D, E i F w jakiejś innej grupie! I nie ma temu końca! Musimy wiernie toczyć ten bój aż do samego końca, jeżeli chcemy uwolnić się od WSZYSTKICH ludzi. Musimy stale znajdować się w stanie gotowości względem tego grzechu i walczyć z nim. Nigdy nie wolno nam szukać aprobaty u jakiegokolwiek człowieka.

    Są pewni wierzący, którzy wyniośle twierdzą, że nie obchodzi ich niczyja opinia. Ludzie tacy nie są jednak duchowi. Są po prostu aroganccy. Opinia pobożnego starszego brata może być bardzo wartościowa. Będzie on w stanie powiedzieć nam o rzeczach, które on w nas widzi, a których my sami dostrzec nie potrafimy. Respektowanie i szanowanie takiego człowieka, poddanie się jego autorytetowi tak naprawdę może nam bardzo pomóc. Ważną rzeczą jest, by nauczyć się podporządkowywać się Bożemu człowiekowi nie zostając jego niewolnikiem.

    Jeżeli chcemy, by członkowie naszego zboru bali się tylko Boga i byli wolni od strachu przed ludźmi i demonami, to po pierwsze sami musimy tacy być.

    Nie boimy się nikogo i niczego dlatego, że Bóg ma wszystko na tej ziemi pod kontrolą.

    Gdy pewnego razu planowałem wyjazd do pewnego kraju (gdzie głoszenie ewangelii jest zakazane), Pan przypomniał mi o 28. rozdziale Ewangelii Mateusza, wersy 18. oraz 19. Zrozumiałem wtedy, że ponieważ Bóg ma pełnię władzy w niebie, jak i na ziemi, to nakazał On nam, byśmy udali się do każdej nacji i czynili ludzi uczniami. Jeżeli nie będziemy kierować się tą zasadą, to czekają nas problemy gdziekolwiek byśmy nie poszli.

    Słowo „zatem” jest najważniejszym słowem w nakazie misyjnym Jezusa w Mt 28. Większość kaznodziejów podkreśla słowo „idźcie”. To dobrze. Ale na jakiej podstawie mamy iść? Mamy iść w oparciu o świadomość, że Bóg ma całkowitą władzę nad wszystkimi ludźmi na tej ziemi, jak również nad wszystkimi demonami. Jeżeli tak naprawdę w to nie wierzysz, to lepiej będzie, jeśli nigdzie nie pójdziesz!

    Ów wers w Mt 28 stanowił dla mnie w tamtym czasie nowe objawienie. Zdałem sobie wtedy sprawę z tego, że mogę udać się do tamtego kraju bez żadnego wahania. Naturalnie były we mnie obawy, kiedy wjechałem do tego kraju. Nie podjąłem jednakże swojej decyzji w oparciu o te lęki.

    Jeżeli myślisz, że jest na świecie jakiś naród, nad którym Pan Jezus NIE ma pełnej władzy, to radziłbym ci się tam nie wybierać! Sam bym się tam nie wybierał. Bałbym się. Dzięki Bogu jednak nie ma nigdzie na ziemi takiego miejsca! Każdy zakątek tej ziemi podlega władzy naszego Pana.

    W ten sam sposób jeżeli sądzisz, że gdzieś jest człowiek (jakkolwiek potężny by nie był), nad którym Pan nie ma pełnej władzy, to już zawsze żyć będziesz w strachu przed nim. Dzięki Bogu jednak nie ma nigdzie takiej osoby. Nasz Pan ma władzę nad każdą jedną istotą ludzką. Nawet Król Nebukadnesarto rozumiał, jak czytamy w Dn 4:35.

    Jeżeli jest gdzieś jakiś demon, który nie został pokonany przez naszego Pana na Kalwarii, a w jakiś sposób umknął przed porażką, to już zawsze musimy żyć w obawie przed tym demonem. Nie ma jednak takiego demona, który nie został pokonany na krzyżu. Sam szatan został tam pokonany – definitywnie. To właśnie wyzwala nas od wszelkiego strachu przed szatanem i jego demonami, a także daje nam wielką śmiałość w naszej służbie.

    Idziemy zatem wszędzie tam, dokąd Bóg nas wzywa. W niektórych miejscach mogą czyhać zagrożenia, jednakże wedle naszej najlepszej wiedzy jeżeli czujemy, że Pan nas tam wiedzie, to nie musimy bać się tam iść. Kwestią nie jest to, czy na danym obszarze mają miejsce prześladowania chrześcijan, czy nie. Jedyną kwestią jest to, czy Pan poprosił nas, byśmy się tam udali. Jeżeli tak jest, to Jego władza całkowicie nas wesprze. W ogóle nie musimy się bać. Jeżeli zaś Bóg nie wezwał nas, byśmy się gdzieś udali, to nie powinniśmy tego robić, niezależenie od tego, jak bardzo ludzie próbowaliby nas do tego przekonać, albo jak bardzo duch przygody w nas sprawiałby, że chcielibyśmy iść!

    Musimy zapytać samych siebie, dlaczego idziemy do danego miejsca. Jeżeli jest tak dlatego, że chcemy czynić ludzi uczniami i nie mamy żadnej innej ambicji, to możemy być pewni, że Pan zawsze będzie z nami „aż do końca wieku”, jak obiecał. Możemy jednak mieć inne motywy. Pan „bada serca nasze” (Jer 12:3) i sprawdza nasze motywacje.

    Pan nie zwierzy się każdemu, kto mieni się wierzącym. Czytamy o tym w Ewangelii św. Jana 2:24. Jeśli możesz jednak powiedzieć szczerze do Pana: „Panie, udaję się do tamtego miejsca tylko dlatego, że czuję, iż Ty mnie powołałeś, by tam pójść i idę tam tylko po to, by czynić ludzi uczniami, chrzcić ich w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego i nauczać ich o tym wszystkim, co Ty nakazałeś. Nie idę tam, żeby zarabiać pieniądze, dla sławy, czy z jakiegokolwiek innego osobistego powodu”. Jeśli możesz szczerze powiedzieć coś takiego, to z pewnością zawsze wspierać cię będzie Boży autorytet.

    A wtedy nie będziesz musiał/a żyć w strachu, zastanawiając się co się stanie z twoją żoną/twoim mężem i dziećmi, albo jak zaspokojone zostaną wasze potrzeby finansowe. Jedynym pytaniem, jakie się liczy jest to, czy „Bóg powołał cię, czy nie?”. Czy Bóg wysyła cię tam, czy robi to jakiś człowiek? A może kieruje tobą duch przygody?

    Jeżeli masz jakiś program, który nie jest Bożym programem, to nie jestem w stanie zaoferować ci choćby jednej obietnicy z Pisma Świętego, która podniosłaby cię na duchu. Jeżeli jednak jest on taki sam, jak program Boży – czynić ludzi uczniami, chrzcić ich w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego i nauczać ich, by robili wszystko to, co przykazał Jezus, to mogę cię zapewnić, że nie musisz obawiać się ani ludzi, ani demonów.

    Każdy sługa Boży musi wiedzieć, jak uwalniać tych, którzy opętani są przez demony poprzez moc, jaka jest w Imieniu naszego Pana Jezusa Chrystusa. Demony nie boją się ciebie, czy mnie. Boją się jedynie Pana, który pokonał je na krzyżu. To dlatego ważnym jest, by wiedzieć wyraźnie o tym, że na krzyżu Jezus Chrystus odebrał szatanowi całą moc (Kol 2:14,15). Jest to dobra nowina ewangelii, której wpierw sami musimy doświadczyć, a potem głosić wszystkim ludziom. Jeśli w to wierzymy, to możemy uwalniać innych od władzy szatana.

    Nie powinniśmy obawiać się tego, co demony mogą próbować nam zrobić, bo nie mogą one tknąć choćby włosa na naszej głowie bez pozwolenia Boga. Wielu wierzących w Indiach lęka się, że któregoś dnia ktoś może rzucić na nich jakiś czar. Dlaczego mają takie obawy? Dlatego, że nie wiedzą, iż szatan został pokonany na krzyżu.

    Pamiętam, jak poznałem pastora, który niegdyś od dłuższego czasu chorował. Za swoją chorobę winił czarną magię swych wrogów. Jak mogłoby to być możliwe? Czy Pan jest mniej potężny od czarnej magii i czarodziejstwa? Nie. To niewiara pastora sprawiała, że tak się czuł. Żadna potęga demoniczna nie może sprzeciwić się mocy i władzy naszego Pana, czy tu na ziemi, czy też w niebiosach, gdzie działają demony (Ef 6:12). Jeżeli w to nie wierzysz, to sugeruję, żebyś przestał/a służyć Panu i zajął/zajęła się czym innym. Przestać być kaznodzieją, bo przeniesiesz swój strach i niewiarę na innych. Strach jest bronią złego. Nie pozwól, by kiedykolwiek używał on jej na tobie.

    Czasami demonom dozwolone jest nękanie wierzącego za Bożym przyzwoleniem, jak miało to miejsce w przypadku Joba. Bóg zezwolił posłańcowi szatana niepokoić nawet apostoła Pawła (2 Kor 12:7). Było to dla Pawła tak drażniące, jak cierń w jego ciele. Mogła być to choroba, czy też osoba, która nieustannie dokuczała Pawłowi, gdziekolwiek by nie poszedł. Jeżeli mamy w ciele cierń i sami nie jesteśmy w stanie go wyjąć, powinniśmy prosić Boga, by go usunął. Bóg może jednak czasami powiedzieć „nie”, jak też powiedział Pawłowi, jeżeli widzi, że ów cierń spełnia wyższy cel utrzymywania nas w pokorze. Szatanowi raz dozwolone było nawet powstrzymać Pawła przed podróżą do Tesaloniki , ale zamiast niego iść mógł Tymoteusz, a zamiary Boga wciąż się tam wypełniły (1 Tes 2:18, 3:2).

    Pozwólcie jednak, iż podkreślę, że nowonarodzony chrześcijanin nigdy nie może być opętany przez demona. Niestety w dzisiejszych czasach wielu kaznodziejów głosi niebiblijną doktrynę, że wierzący mogą być „zdemonizowani”, w ten sposób doprowadzając wielu z nich do poczucia lęku i potępienia.

    Tacy kaznodzieje nie są w stanie zacytować ani jednego wersetu z Pisma Świętego, który by uzasadnił ich nauczanie. Mówią oni jednak, że w swoim doświadczeniu natknęli się na takie przypadki, tym samym wynosząc je ponad Słowo Boże, co samo w sobie stanowi dowód na to, iż się mylą.

    Chrystus i demon nigdy nie mogą mieszkać w tym samym sercu. Światłość i ciemność nie mogą współistnieć w jednym miejscu. To prawda, że niektórzy Żydzi w synagogach, w których nauczał Jezus byli zniewoleni przez demony, ale nie przeczytamy o choćby jednym przypadku narodzonego na nowo wierzącego (po drugim rozdziale Dziejów Apostolskich), który byłby opętany.

    Chrześcijanin/chrześcijanka może być nękany/a z zewnątrz przez demony, jak to było w przypadku Pawła jak i Joba, lecz działo się to również wyłącznie za przyzwoleniem Boga. Natomiast jeżeli Bóg przyzwala na takie nękanie, to możesz mieć absolutną pewność, jak w przypadku Pawła oraz Joba, że zadziała to na twą duchową korzyść.

    Jeżeli kiedykolwiek masz wątpliwości co do tego, czy ktoś jest opętany przez demony, to po prostu poproś tę osobę, by z całego serca wyznała, co następuje:

    Jezus Chrystus jest moim Panem.

    Jezus Chrystus przyszedł w ciele i pokonał grzech.

    Szatanie, zostałeś pokonany przez Pana Jezusa Chrystusa na krzyżu. Już dłużej do ciebie nie należę.

    Ludzie opętani przez demony nie są w stanie wyznać tych trzech prawd w swoim sercu.

    Za każdym razem, gdy jesteśmy chorzy, powinniśmy się modlić o uzdrowienie. Możemy jednak powiedzieć Panu, że jeżeli planuje On przynieść nam jakąś korzyść duchową poprzez tę chorobę i w ten sposób uczcić Swoje imię, to my z radością ją przyjmiemy.

    W starym przymierzu Bóg obiecał długie, zdrowe życie wszystkim tym, którzy szanowali swoich rodziców. Co to za sobą pociągało? Oznaczało to, iż Bóg czuwał nad takimi dziećmi, gdy dorastały, zapewniając, żeby nie przydarzył im się żaden śmiertelny wypadek, czy choroba. Czy Bóg w sposób specjalny czuwał nad dziećmi szanującymi swych rodziców? Tak. Była to prawdziwa oraz istotna obietnica, której Bóg dotrzymywał. Miał pod kontrolą okoliczności tak, by dziecko szanujące swoich rodziców żyło długo na ziemi.

    W ten sam sposób Bóg kontroluje okoliczności w naszym życiu, byśmy nie umarli zanim nie skończymy czynić Jego woli, czy będzie to w wieku 33 lat, czy też w wieku lat 90.

    W nowym przymierzu wiemy, że długie życie nie jest najwspanialszą rzeczą. Jest nią życie spędzone na czynieniu woli Bożej, niezależnie od tego, czy jest krótkie, czy długie. Sam Jezus żył zaledwie 33 lata, ale ukończył zadanie, które dał Mu Jego Ojciec.

    David Brainerd przeżył 29 lat, a Watchman Nee 70, jednakże ważnym jest to, że (o ile nam wiadomo) obaj wykonali zadanie, jakie dał im Bóg nim opuścili tę ziemię. I Bóg suwerennie kontrolował okoliczności w ich życiu aż do wyznaczonego czasu tak, by żadna choroba, ani wypadek nie skrócił ich życia zanim ich zadanie do wykonania na ziemi się nie zakończy.

    Wiele jest na ziemi drobnoustrojów i bakterii, które nacierają na nasze ciała. Niektóre mają nawet w sobie potencjał, by nas zabić! Bóg jednak jest dość potężny, by owe zarazki kontrolować tak, by nas nie uśmierciły.

    Bóg ma dość mocy, by kontrolować nietrzeźwych kierowców na drogach tak, by nas nie potrącili, ani nie zabili.

    Czuwa On nad nami w każdym momencie, a nigdy nie drzemie, ani nie śpi. Jeśli w to wierzymy, to będziemy wolni od strachu przed okolicznościami, obaw przed chorobą, lęku przed wypadkami, czy jakiegokolwiek innego typu bojaźni.

    Jeśli boisz się Boga, to naprawdę nie musisz obawiać się czegokolwiek.”

  2. kojak said

    Romano ? Teb= n glupek zupelnie wie wie co mowi ! Statystyki wyraznie mowia ze oni tylko chce zyc kanalie na,, krzywy ryj,, ! Mowienie o pracy jest idiotyzmem swidaczacym ze jest glupoim lub idiota ~!

  3. Tekla said

    Ośrodek Badań nad Migracjami w oparciu o prognozy Biura Statystycznego Komisji Europejskiej alarmuje, że w 2060 roku liczba Polaków w wieku 80 lat stanowić będzie 3 mln. Z 31 mln żyjących wtedy Polaków jedynie nieco ponad połowa będzie pracować, a 11 milionów będzie miała więcej niż 65 lat. Z badań SGH wynika, że będziemy potrzebowali napływu rzędu 140 tysięcy imigrantów rocznie, by uniknąć poważnego kryzysu. Fundacja Energia dla Europy przekonuje z kolei, że przed brakiem rąk do pracy w 2060 roku uratuje polską gospodarkę tylko 5 milionów ludności napływowej.

    http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/pomoc-dla-uchodzcow-znany-ekonomista,32,0,1906208.html

  4. Bodzio said

    W PRL jakoś nie narzekało się na małą liczbę urodzeń, ale to był system socjalistyczny czyli „złodziejski” – w odróżnieniu od krystalicznie uczciwego liberalizmu.

  5. Ciupaga said

    1. Merkel wciąż pełni funkcję, więc jej „zaproszenie” skierowane do „uchodźców” to oficjalna polityka Niemiec (doszło do jawnego złamania prawa RFN i UE ) popierana przez całą niemiecką klasę polityczną,
    2. Nikt nie został ukarany za brak ochrony zewnętrznych granic tzw UE/Szengen, co potwierdza, że to zaplanowana akcja, cześć jakiegoś planu,

  6. Listwa said

    „Starzejąca się UE potrzebuje imigrantów, bo ktoś musi pracować na emerytury”

    – oczywiście, że jest to bzdura. Europa przy właściwie postawionej ekonomii i dobrym zarządzaniu poradzi sobie bez emigrantów. Gdzie Europa jest od Portugali po Ural.

    Podobno eutanazja też jest sposobem zaradzenia brakiem środków na emerytury. Tymi emeryturami to jadą w róznych tematach

  7. Joannus said

    Ad 1
    Zwracam uwagę na odróżnianie dwóch pojęć. Strach i obawy są wpisane w życie i pełnią swe ważne funkcje, obronne i zapobiegawcze itd.itp. Czym innym natomiast jest zniwolenie szatańskim strachem.
    Wspomnę Panu/i/ pewien fakt historyczny.
    W drugim wieku niektórzy biskupi z nieroztropnego porywu serca dobrowolnie wystawiali się na próbę męczeństwa. Ufni w pomoc Bożą, w doświadczeniu męczarni nie wytrzymując ich wyrzekali się Pana Boga. Pozostał po tym trudny problem dla władz Kościoła co z nimi uczynić.

    Ad 4.
    W państwie, które było podawane motłochowi jako upiorną wizję przyszłej egzystencji wobec odmowy wejscia Polski w niewolę UE, aktualnie problemu z przyrostem naturalnym n i e m a . Jest przeciwnie dynamiczny przyrost.

  8. Moher49 said

    Wieloletnia propaganda różnych Seneszynów, Szczuków, Środów antyrodzinna, anty-dziecięca zrobiła swoje. Posiadanie dzieci to obciach. rodziny wielodzietne to zacofanie, dziecioróbstwo, ciemnota. Nie ma dobrego klimatu dla rodzin. Życie na kocią łapę, pedalstwo, życie z pieskiem, to są obecnie promowane trendy. Ludzie, którzy to szerzą, media, filmowcy będą się smażyć w piekle.
    Nasza cywilizacja musi się odmienić, inaczej Europę, Azję, Amerykę zarośnie pierwotna puszcza. O emerytów w 2060 roku to bym się nie martwił, większość robót będą wykonywać automaty, to dziadków i babki obsłużą. System emerytalny trzeba zmienić aby każdy miał tyle ile sobie wypracował a nie liczyć na przyszłe pokolenia.

  9. u said

    Może i ze wzgledu, a raczej podobno na zapaść demograficzną Junia i potrzebuje emigrantow ale nie takich jacy ja zalewaja i grożą potopem, toć to watahy wscieklych psów (zgodnie z wypowiedzia na temat muzulamnow kandydata na prezydenta USA Dr.Carsona).

  10. NICK said

    P. U. (9).
    „uchodźcom” płacą GRUBĄ kasę.
    Taka KASA dana rodzinie polskiej? Byłby ciągły wyż demograficzny. Taka KASA dana repatriantom, np. z Kazachstanu, z ‚pomywaków’ i t.p. . Dałaby natychmiast Polskę 44-milionową. Z perspektywą 55-milionów w ciągu lat 20-stu. [circa about].
    Tylko… .

    ——
    I pomyśleć, panie NICK, że wystarczyło by powiesić raptem kilkaset osób, a Polska stałaby się normalnym krajem…
    A wojsko milczy.
    Admin

  11. NICK said

    Adminie. Kto wie lepiej niż Pan. (10).
    Znamy dane oficjalne. „Mierosławiec”. „Smoleńsk”. O nieoficjalnych nie wspomnę… .
    Pisze Pan wojsko. Tak . Milczy. „Wojsko”. Agendy, agenci. Wszech służb.
    A na pocieszenie? To wie Pan co? Dobrze, że „ruskich agentów” u nas nie ma. 🙂 .

  12. Państwo pozostawione w rękach psychopatycznych księgowych jest państwem ludobójczym.

    W rachunkach ma sztymować. I wszystko inne jest mało ważne. Jak napisano, że jest dziura budżetowa, to znaczy, że trzeba ją „załatać”. Nic to, że w efekcie tej „dziury” nic złego się nie dzieje.

  13. NICK said

  14. MatkaPolka said

    Głupi ten Romano

    Jak można wiązać Emerytury z ilością emigrantów i miejsc pracy
    Państwo ma nieograniczoną prawo emisji pieniądza – proporcjonalnie i celowo do potrzeb społeczeństwa.

    Emigrantów trzeba wysłać do domu – państwa wywołujące wojny, bombardujące inne kraje powinny te kraje odbudować i stworzyć mieszkańcom tych krajów warunki do spokoju i bezpieczeństwa. Bandytów ISIS- manów osadzić w obozach ciężkiej pracy – to szkoleni przez CIA, Mossad, BND mordercy…

    Za Kryzys uchodźców odpowiedzialni są SYJONISTYCZNI PRZYWÓDCY KRAJÓW UE – POWIESIĆ !!!

    Wymieszanie ras i likwidacja białej rasy o tajna (nie tak tajna) organizacji żydowskich – przestępczości zorganizowanej – patrz wypowiedź Barbary Spectr poniżej

    Taką Merkel i Spectr – rzucić lwą na Pożarcie – zamknąć ze 100 bandytów z ISIS – niech se bandyci z ISIS poużywają 7 dni i 7 nocy – non stop – a potem powiesić bez wahania – i Merkel i bandytów. 30 godzinny non-stop gwałt na 13 letniej rosyjskiej dziewczynce w Berlinie jest wystarczającym powodem; do tak drastycznej kary a takich powodów są setki. To Merkel i Spectr są odpowiedzialne za stworzenie tej sytuacji – za narażanie na niebezpieczeństwo kobiet w Europie. Bezpośrednia winna islamskich gwałcicieli – to oczywiste, ale to osobna sprawa.

    To one są odpowiedzialne za kryzys w Europie – za kryzys z uchodźcami, , za krzywdę uchodźcow, za wywołanie wojen, za wyszkolenie bandytów, za krzywdę narodów europejskich, za kryzys ekonomiczny w Europie i na świecie – lista przestępstw jest bardzo długa…

    Zlikwidować przestępczość zorganizowaną – pozamykać synagogi, rabinów – hersztów organizacji przestępczych aresztować – i dać na pożarcie ISIS-manom. Tak samo jak dowódców Policji którzy chronią islamskich bandytów zamiast miejscową ludność.

    Barbara Lerner Spectre calls for destruction of Christian European ethnic societies

  15. MatkaPolka said

    Teraz, pomyślmy o kolejnym agencie NWO o nazwisku Barbara Lerner Spectre, założycielce-dyrektorze Paideia, Europejskiego Instytutu Badań Żydowskich w Szwecji. W szeroko pokazywanym programie TV, Spectre zadeklarowała na długo przed wojną syryjską:

    „Europa nie nauczyła się być multikulti, i uważam, że my [Żydzi] będziemy częścią tej transformacji, która musi nastąpić. Europa nie będzie społeczeństwem monolitycznym jakim była w ostatnim stuleciu.

    „Żydzi będą w samym centrum tego. Jest to ogromna transformacja Europy i ona teraz ma być multikulti, i Żydzi będą odrzucani z powodu naszej wiodącej roli, ale bez tej wiodącej roli i bez tej transformaji, Europa nie przetrwa”.

    Skoro „Europa nie będzie społeczeństwem monolitycznym jakim była w ostatnim stuleciu”, to jak Spectre zamierza zdekonstruować strukturę społeczną Europy? Cóż, „multikulturowość” Spectre postrzega jako broń. Dlatego kiedy kilka lat temu rozpoczęła się wojna z Syrią, Spectre była na pewno zadowolona. Jak wszyscy wiemy, jedną z pośrednich skutków wojen jest zmuszanie ludzi do migracji do innych regionów świata.

    Kiedy ludzie migrują en masse, to stwarza poważne problemy dla istniejącego porządku, bo ci którzy próbują migrować en masse ogólnie wyznają inne wartości i inne sposoby życia. Jak ostatnio ujął to brytyjski pisarz Peter Hitchens, masowe ratowanie uchodźców oznacza zniszczenie Europy. [23] Nawet żarliwy neokon Thomas Sowell nie zawahał się napisać:

    „Z uchodźcami jest jak w przypadku wszystkich innych istot ludzkich, obecna generacja zejdzie ze sceny… Całe nowe pokolenie [uchodźców] dowie się, że nie żyje im się tak dobrze jak innym ludziom w kraju w którym żyją. Dowiedzą się także, że wartości ich kultury zderzają się z otaczającymi ich wartościami kultury zachodniej”. [24]

    Ale Sowell nie mógł napisać tego, że to agenci NWO i czciciele szatana starannie skonstruowali i zorganizowali wojnę syryjską, która wywołała kryzys uchodźców na pierwszym miejscu.

    W rzeczywistości „filozof Mosadu” Henry Bernard Levy, który wcześniej przechwalał się tym, że zawsze „zgadzał się z ruchem marksistowsko-leninowsko-maoistycznym”, [25] który szalenie postulował by Heinrich Himmler miał proces w Norymberdze, [26], i który żarliwie wierzy, że „Talmud to demokracja w praktyce” [27] – jeździł po kraju mówiąc, że Assad musi odejść. [28]

    Sowell nie mógł pogodzić się z tym, że był jedną z marionetek, które niejawnie karcił prezydenta Obamę w 2013 za to że nie obalił Assada. [29] Po uznaniu calkowitej fabrykacji o tym, że Assad używał broni chemicznej na własnym narodzie, Sowell napisał:

    „Nie potrafię zrozumieć dlaczego ani jeden Amerykanin, ani jeden Izraelczyk czy ani jeden Syryjczyk nie powinien zginąć w rezultacie amerykańskiej akcji militarnej, podjętej tylko po to, żeby oszczędzić Barakowi Obamie zażenowania z powodu bezczynności, kiedy zignorowano wydane przez niego nierozważne ultimatum publiczne rządowi syryjskiemu by nie używał broni chemicznej.

    „Niektórzy mówią, że konieczna jest pewna reakcja wojskowa, nie oszczędzanie Obamie osobistego upokorzenia, ale oszczędzenie amerykańskiej prezydenturze utraty wiarygodności-a więc utraty zdolności do powstrzymywania przyszłych zagrożeń dla Stanów Zjednoczonych bez rozlewu krwi”. [30]

  16. MatkaPolka said

    Zniszczenie Europy uchodźcami – spisek agentów NWO i czcicieli szatana

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zniszczenie-europy-uchodzcami-spisek-agentow-nwo-i-czcicieli-szatana-2015-09

    Teraz, pomyślmy o kolejnym agencie NWO o nazwisku Barbara Lerner Spectre, założycielce-dyrektorze Paideia, Europejskiego Instytutu Badań Żydowskich w Szwecji. W szeroko pokazywanym programie TV, Spectre zadeklarowała na długo przed wojną syryjską:

    „Europa nie nauczyła się być multikulti, i uważam, że my [Żydzi] będziemy częścią tej transformacji, która musi nastąpić. Europa nie będzie społeczeństwem monolitycznym jakim była w ostatnim stuleciu.

    „Żydzi będą w samym centrum tego. Jest to ogromna transformacja Europy i ona teraz ma być multikulti, i Żydzi będą odrzucani z powodu naszej wiodącej roli, ale bez tej wiodącej roli i bez tej transformaji, Europa nie przetrwa”.

    Skoro „Europa nie będzie społeczeństwem monolitycznym jakim była w ostatnim stuleciu”, to jak Spectre zamierza zdekonstruować strukturę społeczną Europy? Cóż, „multikulturowość” Spectre postrzega jako broń. Dlatego kiedy kilka lat temu rozpoczęła się wojna z Syrią, Spectre była na pewno zadowolona. Jak wszyscy wiemy, jedną z pośrednich skutków wojen jest zmuszanie ludzi do migracji do innych regionów świata.

    CZYTAJ CAŁOŚĆ

  17. russki agent said

    Dobrze, że „ruskich agentów” u nas nie ma.

    Jak to: nie ma?

  18. MatkaPolka said

    KRÓTKIE WPROWADZENIE WCIEŁO – tak wiec KRÓTKI LINK

    Zniszczenie Europy uchodźcami – spisek agentów NWO i czcicieli szatana

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zniszczenie-europy-uchodzcami-spisek-agentow-nwo-i-czcicieli-szatana-2015-09

    Teraz, pomyślmy o kolejnym agencie NWO o nazwisku Barbara Lerner Spectre, założycielce-dyrektorze Paideia, Europejskiego Instytutu Badań Żydowskich w Szwecji. W szeroko pokazywanym programie TV, Spectre zadeklarowała na długo przed wojną syryjską:

  19. MatkaPolka said

    Wcina wpisy

    Zniszczenie Europy uchodźcami – spisek agentów NWO i czcicieli szatana

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zniszczenie-europy-uchodzcami-spisek-agentow-nwo-i-czcicieli-szatana-2015-09

  20. Macko said

    A tymczasem Banksterzy odpoczywajs sobie w hotelach w Alpach czy Górach Skalistych popijajac szampana miedzy nartami a masazem a aromaterapia…
    Pieniądz i bogactwo
    Należy stwierdzić, że pieniądz nie jest bogactwem. Pieniądz nie jest dobrem ziemskim zdolnym do zaspokojenia
    doczesnych potrzeb.
    Nie odżywiamy się jedząc pieniądze. Chcąc się ubrać, nie zszywamy banknotów dolarowych, aby zrobić z nich suknię czy pończochy. Nie odpoczywamy leżąc na pieniądzach. Nie leczymy się przykładając pieniądze do chorego miejsca.
    Pieniądz nie jest bogactwem. Bogactwem są rzeczy użyteczne, które odpowiadają ludzkim potrzebom.
    Chleb, mięso, ryby, bawełna, drzewo, węgiel, samochód, wizyta chorego u lekarza, wiedza profesora – to są bogactwa. Ale w naszym nowoczesnym świecie nie każdy wytwarza te wszystkie rzeczy. Jedni muszą kupować u drugich.
    Pieniądz jest pewnego rodzaju kuponem, który się otrzymuje w zamian za sprzedaną rzecz: znakiem, który trzeba dać w zamian za rzecz, którą chce się od kogoś otrzymać.
    Bogactwem jest rzecz materialna; pieniądz jest tylko kuponem. Pieniądz powinien odzwierciedlać to, co się za nim w rzeczywistości kryje.
    Jeżeli w jakimś kraju jest dużo rzeczy do sprzedania, potrzeba dużo pieniędzy, aby tymi rzeczami rozporządzić. Im więcej jest ludzi oraz rzeczy, tym więcej powinno być w obiegu pieniędzy, w przeciwnym razie wszystko się zatrzyma.
    Dzisiaj brakuje właśnie tej równowagi. Dóbr jest prawie tyle, ile chce się ich wytworzyć – dzięki zastosowaniu odkryć naukowych, wynalazkom, ulepszonym maszynom. Jest też dużo ludzi nie zatrudnionych – ich praca mogłaby być potencjalnym źródłem wytworzonych dóbr. Mnóstwo czynności jest nieużytecznych, nawet szkodliwych. Można stwierdzić, że jest wiele takich
    czynności, których celem jest wytwarzanie narzędzi służących do niszczenia.
    Dlaczego pieniądz, ustanowiony dla ułatwienia zbytu towarów, nie jest pozostawiany w rękach konsumentów w
    odpowiedniej ilości, tak by pokrywał zapotrzebowanie konsumpcji dóbr?
    Pieniądz gdzieś powstaje.
    Wszystko ma jakiś początek, z wyjątkiem Boga. Zatem pieniądz gdzieś musi być wytwarzany.
    Wiemy gdzie powstają rzeczy użyteczne: żywność, odzież, obuwie, książki. Robotnicy, maszyny oraz zasoby naturalne kraju stwarzają bogactwo, dobra, których potrzebujemy i których nie brak.
    Ale gdzie powstaje pieniądz, pieniądz, którego nam brakuje na zakup dóbr, których jest dosyć?
    Pierwszym poglądem, ku jakiemu się skłaniamy nie zdając sobie z tego zanadto sprawy jest to, iż istnieje pewna stała ilość pieniędzy i że nie można jej zmienić. Taki pogląd jest błędny; jeżeli jest pieniądz, to znaczy, że go gdzieś wytworzono. Jeżeli go nie ma, to znaczy, że ci, którzy go wytwarzali, przestali go fabrykować.
    Drugi pogląd: gdy rozważa się to zagadnienie, sądzi się, że to rząd wytwarza pieniądze. Ten pogląd też jest błędny. Rząd dzisiaj nie wytwarza pieniędzy i stale uskarża się na ich brak. Rząd nakłada podatki i pożycza pieniądze, ale ich nie wytwarza.
    Zaraz wytłumaczymy gdzie się pieniądz rodzi i gdzie się kończy. Ilość pieniądza regulują ci, którzy sprawują kontrolę nad jego narodzinami oraz kontrolę nad jego śmiercią. Jeżeli wytwarzają go za dużo, a mało zużywają, jest go więcej. Jeżeli zużycie pieniądza postępuje szybciej od jego wytwarzania, jego ilość się zmniejsza.
    W kraju, gdzie brakuje pieniędzy, poziom naszego życia nie zależy od ilości rzeczy, lecz od ilości pieniędzy, jakimi dysponujemy na zakup tych rzeczy. A więc poziom naszego życia regulują ci, którzy regulują poziom pieniądza.

    Luis Even, rok… xxxx

  21. Macko said

    19 MP – z tymi „czciceilami szatana” to powaznie? Czy jak Wandaluzja, aby nie bylo podstaw do dochodzenia prawnego?

  22. Nabuchodonozor said

    @ Europa potrzebuje imigrantów, bo starzeje się, a liczba urodzeń w Niemczech i we Włoszech jest bardzo niska: „Migranci są potrzebni, inaczej gdzie szukać emerytur, jeśli młodych w UE jest coraz mniej?”.

    Muzułmanie nigdy nie zintegrują się z ojrakami. Za przykład może posłużyć polska emigracja do krajów ojry i do uciech. Emigranci polscy ciułaja ojro i funty, aby wrócic do Polski a nie pracować na miejscowych leni. Holendrzy wymyślili eutanazję na starzejących się polityków. Arabowie nie są głupi, żeby pracować na pomioty z FDJ.
    Pozdrawiam

  23. Ad .20

    Czyli: https://stopsyjonizmowi.files.wordpress.com/2012/09/kredyt-spoc582eczny-louis-even.pdf

  24. Macko said

    23. KM – dziekuje! Zacytowalem z wasnej biblioteki ale dobrze wiedziec ze i tu jest. Oby ludzie przeczytali calosc i pomysleli. Uklony

  25. Macko said

    😉 ciekawy link mi sie otworzyl: https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/

    Polecam ostrożność.
    Admin

  26. NICK said

    Ano tak. Zatem przepraszam jedynego P. Russkiego Agenta we Gajówce. (17).

  27. Macko said

    25. Admin – dlaczego? Mossad sledzi czy prawne klopoty strony? Jakies moje stare wpisy tam wegetuja ale nie da sie do nich dotrzec przez linki.
    pozdr

  28. Marucha said

    Re 27:
    Nie dlatego. Chodzi mi raczej o pewne poglądy.

  29. Macko said

    28.Ok dzieki. I tak sa martwe… 😉 Z pamieci chodzilo o jakies oskarzenie o antysimajtizm czy pomówienie kogos. Ale link do tekstu Luisa Evena dziala bezblednie.
    Welna, Nick powinni go przeczytac.
    Uszanowania

  30. NICK said

    Maćku Upierdliwy. Przeczytałem. Nic nowego nie znalazłem. Aaa cofam: „upierdliwy”. Cóż zapodać… trzym się,
    P.S. Sam się nie poznaję. 🙂 .

  31. watazka said

    25
    Macko

    Zblizaja sie wybory w Rosji.
    Zaczela sie juz kampania zachodnia przeciwko Putinowi.
    Nawalny juz przebiera nogami. Za zachodnie pieniadze opowiada co mu kaza, a mianowicie o wielkiej korupcji na Kremlu. Nie podaje sie zadnych szczegolow bo publice szczegoly sa zbedne.
    Zydowska propagande poznac od razu, mianowicie po tym, ze grzebia ludziom w gaciach i wymyslaja korupcje.
    Uprawiany przez zydostwo od wiekow kult falusa pomaga zydom podstawiac swoje wlasne dewiacje zupelnie przyzwoitym ludziom.
    A jak kogos nie moga dopasc na cudzolostwie, pedofilii, prostytucji – to wymyslaja korupcje.
    Tak wykonczyli zupelnie przyzwoitego Marcosa na Filipinach, ktory wlasnym majatkiem pomagal odbudowywac Filipiny. O korupcje pomawiali zydy Miloszewicza, Kadafiemu przypisywali harem i pokazywali jego zdjecia w otoczeniu damskiej .. ochrony. Berlusconiego wykonczyli kretynskim oskarzeniem ze spal z nieletnia prostytutka. Ani Berlusconi ani prostytutka sie nie przyznaja do spolkowania.
    Na Putina zas przygotowali juz korupcje na Kremlu. I nie tylko.
    Jest to o tyle bezczelne, ze Rosja jest jedynym smiem twierdzic panstwem, ktore walczy z korupcja.

    Natomiast w USA wiadomo bylo, ze Bush przegral wybory. A jednak
    prezydentowal 4 lata. Sam sedzia, ktory go wybronil zupelnie sie do tego przyznaje:

    Moja wina, ze Bush zostal prezydentem: Przepraszam, ze nie dopuscilem do powtornego przeliczenia glosow na Florydzie (akurat braciszek Jeb Bush byl gubernatorem Florydy)

    http://www.salon.com/2015/11/29/the_bush_presidency_was_my_fault_i_am_so_sorry_my_work_stopped_the_florida_recount/

    Ale Rosja to nie Libia: Nie daruje Zachodowi oszczerstw. Domaga sie wyjasnien:

    http://tass.ru/en/politics/853273

    Teraz zaczeli pokazywac zdjecie Putina, ktory pocalowal malego chlopca. Skandal nad skandale.
    Caly Zachod nic innego nie robi tylko w czasie kampanii wyborczej straszy male dzieci publicznymi karesami oszustow politycznych.

    Ale popatrzmy, kto to tez kandyduje na prezydenta USA w obecnej kampani wyborczej:
    Kandydaci USA na prezydenta sa zenujacy:

    – Syn i wnuk masowego mordercy, wnuk szefa CIA, przedstawiciel poteznej dynastii politycznej , sam Jeb Bush.
    – Zona masowego mordercy i oszusta, sama odpowiedzialna za zdrade stanu, wspoludzial w morderstwach, afere w Bengazi, z nowobogackiej dynastii politycznej – Hillary Clinton, ktora juz planuje, ze jej coreczka Chelsea tez bedzie kiedys prezydentem.
    – Dwoch pacanow, ktorzy nie sa uprawnieni do kandydowania bo sie Cruz nie urodzil w USA a Rubio urodzil sie co prawda na Florydzie ale rodzice nie byli obywatelami USA.
    – Christie, ktory juz sie odgraza nowa wojna bo jak powiada, jako prezydent bedzie odpowiedzialny za ” zabezpieczenie bezpieczenstwa Stanow swoim wnukom i prawnukom”.
    – Syn dr. Rona Paula, ktory ojcu do piet nie siega i co i raz gada glupiej
    – Multi milioner, ktorego nie stac na porzadna peruke D. Trump
    – I jakis neurochirurg co nie pamietam jak sie nazywa ale tez ma zgrzane pod czaszka bo rozchodzi mu sie o to, zeby znow napasc na Libie. I na Rosje.

    W ogole wiekszosc kandydatow na prezydenta USA marzy o rozpoczeciu wojny WWIII z kim sie da: Z Chinami, z Rosja, Syria, Iranem, Korea Polnocna

    http://russia-insider.com/en/politics/majority-gop-presidential-candidates-screaming-world-war-iii/ri11921

    Cala kampania wyborcza w Stanach przypomina wielka licytacje finansowa i nikt nie ukrywa, ze chodzi o pieniadze. I wiadomo, ze ta najwieksza demokracja swiata znow wybierze do wladz tych samych oligarchow z wielkich korporacji.

    To w ogole nie jest korupcja: Lista firm, ktore placily straszne pieniadze za „wyklady” Clintonow:

    http://investmentwatchblog.com/the-lists-of-companies-who-paid-big-bucks-to-hear-speeches-by-the-clintons/

    Pani Clinton zbiera szmal wyborczy:

    http://www.newsforage.com/2016/01/hillary-clinton-has-gotten-54-times.html

    Ale moze sie zdarzyc, ze: Pani Clinton bedzie kandydowac w kajdankach:

    http://patriotrising.com/2016/01/29/if-nominated-clinton-may-have-to-campaign-in-handcuffs-in-the-general-election/

    Kandydaci zas opowiadaja zenujace wierszyki typu stalinowskie rymy patriotyczne o milosci wielkiej ojczyzny i obronie granic: Szyroka strana maja radnaja..
    A tymczasem miasta sie wala, weterani licznych wojen przymieraja glodem i nie maja dachu nad glowa, policja morduje niewinnych w tak zwanej samoobronie, kraj zadluzony na 10 pokolen do przodu, komercyjna nauka wziela w leb – amerykanski student jest zadluzony na cale zycie bo osmielil sie garnac do nauki.

    Chiny, ktore w ogole nie urzadzaja cyrku wyborczego maja setki razy lepsze wskazniki ekonomiczne. Podobnie Indie.
    Ani Chiny ani Indie nikogo nie napadaja i nie okradaja innych panstw, a jednak gospodarczo stoja duzo lepiej od USA.
    Takich imbecylow jak sen. Mac Cain, Hilary Clinton, Sarah Palin, Cruz, Rubio, Psaki, Victoria Nuland, nie ma chyba zadne panstwo na swiecie.

    .Popularnosc Putina doprowadza Zachod do szalu. Zaczyna sie kampania (wyborcza) Zachodu przeciwko Putinowi. Nawet tego chlopca nie moga mu darowac.
    Ale przyganial kociol garnkowi:

    Pedofilia na skale miedzynarodowa:
    http://fortruss.blogspot.fr/2016/01/pedophiles-on-international-scale.html

  32. Macko said

    30 Nick. Mawia sie tu na wsi, ze „con un buen corazón hasta la bestia mas salvaje se dejará domesticar” wiec patrzac w serce .. przypomina mi sie:

    Jeslis Pan czytal Evena, to pewno i Douglasa?
    http://www.michaeljournal.org/Przeglad.htm

    Macko

  33. Janusz Wozniak said

    W Szwecji po 10-ciu latach pobytu jest około 10% imigrantów – pracujących

  34. NICK said

    Maćku. NIE czytałem. Poznajemy się wzajemnie. Tyle..
    No, może jeszcze. Jedno. Dusza ma naturszczykowa. Czy jest w stanie zastąpić socjocybernetykę?

  35. Macko said

    31 Watazko,
    Wazko pisze Pan, przydatne info, choc nie bardzo wiem jak zwiazane w moim wpisem #25?

    Pojawil sie artykul w The Independent chwalacy poziom techniczny wojska rosyjskiego. Bardziej niz podziw chodzi im chyba o zwiekszenie wlasncyh nakladów na zbrojenia oraz na przygotowanie dalszych agresji na Rosje… bo taka grozna! No moze Irak nie mial broni chemicznej ale juz Rosja to na pewno…
    .
    .http://www.independent.co.uk/news/world/middle-east/war-in-syria-russia-s-rustbucket-military-delivers-a-hi-tech-shock-to-west-and-israel-a6842711.html

  36. Halszka said

    @5, Ciupaga

    „Merkel wciąż pełni funkcję” – prawda, ale to już wcale nie znaczy, że cała klasa polityczna stoi za nią murem. Ostro atakuje ją zwłaszcza bawarska CSU, i nic dziwnego, bo uchodźcy przez Austrię lądują głównie w Bawarii.

    Ale i sama Merkel ostrożnie zmienia front. Zawsze ważne dla niej były sondaże. Teraz nie może raptem zmienić kursu o 180 stopni, aby nie stracić twarzy.

    Dziwna dla mnie jest ta konsternacja, zaskoczenie władz Niemiec ( i innych krajów UE) wielkością i przedłużaniem się tej niekończącej się fali migrantów. Działają jakby po omacku. Służby nic nie meldowały? Nie ostrzegały? W ogóle istnieją? O tym od dawna ani słowa.

    No i jeszcze jedna rzecz jest dziwna. Według voltaire.net wcześniej na Twitterze ludzie w setkach tysięcy, nawet milionach twitów domagali się od Europy ratowania i ugoszczenia uchodźców. Tymczasem teraz na Twitterze setki tysięcy psioczą na Merkel i domagają się jej ustąpienia. Niektórzy „użytkownicy” wysyłają regularnie po 88 twitów dziennie, i więcej. Wygląda na to, że nie wysyła ich człowiek, tylko program komputerowy. Takich kont jest wiele.
    Próby zbadania, skąd twity przychodzą, nie dają w wyniku Niemiec, ani w ogóle żadnego europejskiego kraju, tylko…zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych.

  37. Macko said

    34 Nick’u – zastapic? Nigdy. Astronomia nie zastepuje patrzenia na gwiazdy nad Morskim Okiem ale pozwala znalezc Wenus przed switem albo odróznic Marsa od Saturna ( obie zóltawo-czerwonawe i obie maja ksiezyce ).
    Cybernetyka charakteru pozwala lepiej zrozumiec siebie samego oraz innych. Sa ludzie z intuicja, sa ludzie madrzy „od urodzenia” a sa tacy, co sie ucza mozolnie. Nauki poamagaja im w drodze do zrozumienia.

    Przy okazji, wracajac do jednego ze starych watków: tak, NWO, Banksterzy i Korporatokracja niewatpliwie uzywaja i socjocybernetyki do manipulowania Ludzmi. Dlatego, jak stare przyslowie prawi: poznaj jezyk wroga jesli go chcesz pokonac, uczmy sie wszystkiego co przydatne w WI.

    Bardzo jest ciekawa teoria konfliktów miedzynarodowych Kosseckiego, wylozona w Metacybernetyce ( dostepnej za friko ) – ciekaw jestem czy jest ktos, ktos móglby dzisiaj policzyc jego wskazniki i zdiagnozowac sytuacje 2016…
    pozdr
    Macko

  38. Re: 34 NICK
    Tutaj jest cala biblioteka ksiazek w wersji elektronicznej bezplatnie do pobrania:

    http://wolna-polska.pl/biblioteka-narodowa

    Polecam Wszystkim, jak rowniez by zapodawali jej adres internetowy.
    ========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

Sorry, the comment form is closed at this time.