Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    revers o Wyniki referendów – za R…
    Wład Władowicz Budyń o Kierowcy mają dość. „To…
    Wład Władowicz Budyń o Wyniki referendów – za R…
    revers o Bezczelność „dobrej zmiany”
    Leo o Zorganizowany system wyłudzani…
    revers o Wyniki referendów – za R…
    Emilian58 o Choć złą sprawę szatan po…
    Józef Bizoń o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    revers o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    Panicz Pawełek o Wyniki referendów – za R…
    Yagiel o Wolne tematy (67 – …
    ! o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    ! o Bezczelność „dobrej zmiany”
    Józef Bizoń o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    Emilian58 o Zorganizowany system wyłudzani…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 621 obserwujących.

Sloveniska Samskrta

Posted by Marucha w dniu 2016-02-03 (Środa)

Posted on 2014/11/18 by phoenix
Artykuł zrobiony na podstawie mojej prezentacji: “Slava Sanskrito” przedstawionej podczas Konferencji KAEST pod Bratysławą w miniony weekend.
2014/11/23 – poprawiono błędy zgłoszone w komentarzach
2014/11/25 – połączenie Asti-Jest oraz Bhavati-Bywać
2014/11/25 – pobłogosław Boże internet! Artykuł trafił do Demotywatorów poprzez Faktopedię:

http://faktopedia.pl/495781/Podobienstwa-jezyka-polskiego-i-SanskrytuDom–DamBrat–BratrMaz
http://demotywatory.pl/4421504/Najciekawsze-fakty-o-ktorych-prawdopodobnie-nie-miales-pojecia#obrazek-2


Podstawowe informacje o sanskrycie

Co to w ogóle jest ten Sanskryt?

  • Sanskryt jest językiem antycznego Hindustanu.
  • Hindustan to NIE tylko Indie. Do Hindustanu zalicza się też inne kraje, w których używa się postsanskrykich języków tj. Indie, Pakistan, Bangladesz, Nepal, Sri Lanka, Malediwy i Bhutan (Bhutan to Hindustan, ale używa języka tybetańskiego, a nie sanskryckiego)
  • Sanskryt jest pierwszym językiem świata ze zorganizowaną gramatyką
  • Sanskryt używa alfabetu Devanagari (tego samego, którego używa np. język hindi).
  • Sanskryt NIE JEST martwym językiem. Ciągle jest używany w liturgii. Trochę podobnie do europejskiej łaciny.
  • Rozwój Sanskrytu właściwie zatrzymał się 1500 lat temu. Obecnie dodaje się do niego słowa uzupełniające, jak np. “telewizja”, ale nie rozwija się on naturalnie jak “standardowe języki” (porównaj Łacinę).
  • Sanskryt jest oficjalnym językiem Indii (jednym z 23).
  • Sanskryt wedyjski (ten najstarszy) został użyty do spisania Wed.
  • Wedy zostały spisane w XV-VII wieku p. n. e. (czyli 3500 lat temu)
  • Dla porównania pierwsze zapiski łacińskie powstały VII-V wieku p. n. e. (czyli 2500 lat temu)
  • Pierwsze zapisy w Sankrycie są starsze od swoich odpowiedników w łacinie o 1000 lat.
  • Dla porównania, słowiańska kultura oficjalnie istnieje 1000 lat. [Oficjalnie – admin]

Wieża Babel

W niektórych kręgach wierzy się, że Sanskryt był językiem używanym na Ziemi przed pomieszaniem języków podczas zniszczenia wieży Babel.

Gdzie Sanskryt jest/był używany?

Tereny używające języków słowiańskich i indyjskich (postsanskryckie) oddalone są od siebie o 2000 km, ale pomiędzy “Centralą Słowiańską”, a “Centralą Indyjską” jest 5000 km! Jest to NAJWIĘKSZA odległość między rodzinami językowymi w ramach tej samej grupy (tutaj jest to grupa indoeuropejska) na całej planecie. Zazwyczaj rodziny językowe graniczą ze sobą w ramach całej grupy.

Należy zauważyć, że rodzina słowiańska graniczy ze WSZYSTKIMI pozostałymi rodzinami językowymi grupy indoeuropejskiej tj. z Germanami, Romanami, Bałtami, Hellenami, Ormianami i Persami (z tymi ostatnimi rozdziala nas w sumie tylko Gruzja). Nie graniczymy w zasadzie tylko z rodziną indyjską i nie jest to 100 czy 200km, a właściwie 5000km (2000 w najbliższym punkcie).

Co oznacza: संस्कृतम् भाषा?

Samskrta Bhasa to dosłownie “Język sankrycki”.

Pochodzi ze zlepienia rdzeni: Sam + S + Krt + Bhasa.

  • “Sam” oznacza “razem”, choć rdzeniowo jest to to samo, co polskie “sam”. Porównaj: “taki sam”.
  • “S” nie wiadomo, co oznacza (nie mogłem niestety dotrzeć nigdzie do tego), ale bardzo prawdopodobne, że znaczy tyle, co polskie “się”.
  • “Krt” oznacza “tworzyć”, choć rdzeniowo jest to to samo, co polskie “czarować”. Na pierwszy rzut oka może się to wydawać dziwne i niedorzeczne, ale po zastanowieniu okazuje się logiczne. CZ → K, R →R, ować → T. Jak dobrze pomyślimy to zauważymy, że “czarować” i “tworzyć” to w zasadzie to samo. Czarować oznacza po prostu “tworzyć coś z niczego” np. “Wyczarowałem dom” oznacza to samo, co “Stworzyłem dom z niczego”. Końcówki bezokoliczników po polsku i w Sanskrycie są identyczne, tylko zapisywane inaczej. W Sanskrycie: “T” lub “TI”, a po polsku zmiękczone do “C” (np. biec, piec) lub “Ć” (np. biegać, opiekać)
  • Bhasa oznacza język. Porównaj: Bahasa Melayu (język malajski), Bahasa Indonesia (język indonezyjski) i pochodzi od sanskryckiego słowa: Bhasati = Opowiadać i jest to to samo, co polskie “Baśń” czyli “Opowiadanie”.

Podsumowując: Smskrta Bhasa oznacza dokładnie tyle co: Razem/Samo + się + Tworzyć/Czarować + Język/Opowiadanie = “Razem się tworzący język”, albo inaczej (według współczesnych rdzeni polskich) “Samo się wyczarowujące opowiadanie”.

Co to jest Devanagari?

Devanagari charakteryzuje się linią łączącą wszystkie litery w wyrazie umieszczoną NAD tym wyrazem, dlatego prywatnie nazywane jest przeze mnie “rozwieszonym praniem” :). Dla ciekawskich: arabski nazywam “drutem kolczastym”, grecki i cyrylicę “płotkami”, a znaki han (Chiny, Japonia, Korea) “krzaczkami”.

Devanagari powstało z połączenia dwóch słów czyli Deva (Bóg, porównaj polskie “dziw”) + Nagara (Miasto, porównaj polskie: “gród”), przy czym Nagara, tak samo jak polskie “gród” pochodzi od słowa “góra” (więcej o tym: Góra, Dół i Armageddon). Nagara to połączenie słów Na + Gara = Na górze. Podsumowując: Devanagari=Bóg / Dziw na górze.

Teoria języka praindoeuropejskiego

Kliknij, aby powiększyć

No i gdzie jest problem?

  • Współczesne języki słowiańskie i indyjskie są od siebie baaaardzo oddalone. Min. 2000km od Rosji do Pakistanu.
  • Według powyższego podziału języki słowiańskie są europejskie, a hinduskie są indoaryjskie.
  • Słowiańskie i indyjskie języki NIE MAJĄ wspólnej granicy.
  • Języki słowiańskie graniczą ze WSZYSTKIMI pozostałymi rodzinami grupy praindoeuropejskiej tj. bałtycką, germańską, romańską, helleńską, ormiańską czy perską.
  • Mimo tego, Sanskryt jest bardziej podobny do języków słowiańskich, niż do jakichkolwiek innej rodziny językowej. Odwrotnie jest tak samo, języki słowiańskie są bardziej zbliżone do Sanskrytu, niż do np. niemieckiego czy włoskiego, z którym graniczą bezpośrednio.
  • Istnieje spora grupa wyrazów, w których Sanskryt jest bardziej podobny do języków słowiańskich, niż do swoich bezpośrednich spadkobierców, takich jak: hindi, urdu czy bengali.
  • Według oficjalnej historii, Polacy z Niemcami mieli kontakt (handel, wojny, wspólni władcy, zabory, germanizacja) NON STOP przez 1000 lat. W Polsce mieszka oficjalnie 500 000 Niemców, a w Niemczech oficjalnie 1 000 000 Polaków. W terenach przygranicznych na terenie Niemiec Polacy stanowią nawet 20% ludności. Na opolszczyźnie są miejscowości, gdzie Niemcy stanowią ponad 20% ludności.
  • Według oficjalnej historii, Hindusi z Polakami nie mieli oficjalnie ŻADNEGO kontaktu (pomijając właściwie ostatnie 20 lat stosunkowo niewielkiej wymiany turystycznej, naukowej i handlowej).
  • Jak to jest, że polskie słowa od niemieckich różnią się tak diametralnie, a prawie wszystkie brzmiące identycznie uznaje się za zapożyczenia (z niemieckiego do polskiego rzecz jasna), ale polskie słowa i sanskryckie mimo całkowitej izolacji brzmią często IDENTYCZNIE i o zapożyczeniach nie ma tu żadnej mowy?

Przykłady podobieństw

Na początku należy zaznaczyć, że celowo wybrane zostały słowa, które brzmią podobnie. Każdego jednak odsyłam do książek, słowników i internetu (wikisłownik, w szczególności angielski, zawiera tłumaczenia na dużą ilość języków), proszę tam sobie porównać przykładowe słowa (ważne by były to słowa-rdzenie, a nie jakieś słowa pochodne, choć i takie często są podobne). Chodzi mi o to, by z góry odrzucić oskarżenie, że celowo wybrałem kilkadziesiąt słów, które są nadzwyczaj podobne, a takich kilka można znaleźć nawet przypadkowo między losowymi językami.

Między słowiańskim, a Sanskrytem zauważam osobiście, że są kategorie słów, w których więcej słów wygląda tak samo lub podobnie. Te kategorie to:

  • Rodzina
  • Człowiek
  • Religia
  • Filozofia
  • Natura
  • Imiona
  • Matematyka

Nie trudno zauważyć, że te kategorie mają coś ze sobą wspólnego. Są to kategorie słów odpowiedzialne za duchowy rozwój człowieka.

Rodzina

  • Dom → Dam
  • Doić → Dhajati
  • Matka → Mati (porównaj “Mać” i “Macierz”)
  • Brat → Bratr (niby u nas nie ma końcowego “R”, ale w słowie “braterski” już jest)
  • Ciocia → Caca (wujek)
  • Mąż → Manusya
  • Żona → Żani
  • Córa → Cacera (kuzynka, porównaj inne słowiańskie np. Dcera)

Człowiek

  • Padlina → Kravas (porównaj: Krew)
  • Oko → Aksi (porównaj: Oczy)
  • Nos → Nasika
  • Noga → Pada (porównaj: Padać np. do stóp, piechota, piechur)
  • Łono → Joni (często przejście polskiego Ł do hinduskiego J np. Łakocie → Jakoti, Łoś → Josza), w łonie dochodzi do najbardziej naturalnego połączenia w naturze, stąd: Łączyć → Junati.
  • Lizać → Lingati (porównaj: Lingam (penis) – od kształtu języka)
  • Żyć → Żivati (porównaj: żywić)
  • Rodzić → Rodhati
  • Włos → Walsa (Pędy roślin)
  • Kopulować → Jebhati (porównaj: jebać)

Dodatkowe opisy:

Lingam i Joni to słynna para w hinduskiej mitologii i nauce. Cała Kamasutra to właśnie opis łączenia Lingam i Joni w całość (Junati) na wszystkie możliwe sposoby. Kamasutra = Kama (miłość, pragnienie) + Sutra (Księga, porównaj polskie: “szyte” / “zeszyt”)

O ile ostatnie słowo z listy (jebać) sprawiło Wam za pewne masę radości, to należy zaznaczyć, że nie we wszystkich słowiańskich językach słowo “jebać” jest wulgarne. Oto przykład z zazwyczaj słonecznej Hrvatski:

Religia

  • Bóg → Bhaga
  • Święty → Śivata
  • Bóg / Demon → Deva (porównaj polskie: “dziw” (cud)), jeśli połączysz “Dziw” i “Czynić” to powstanie Ci “Dziewczyna” czyli “Stworzona przez Boga”, “Stworzona przez Demona” lub “Cud stworzony”. Nie wiem niestety dlaczego słowniki etymologiczne łączą słowo “dziewczyna” ze słowem “doić” (zapewne dlatego, że ma piersi), może ktoś z Was wie?
  • Niebo → Nabhas
  • Chmura → Megha (porównaj: Mgła)
  • Raj → Raji (bogactwo, radość)
  • Siwa → Śiva (bóg najwyższy), porównaj: Świt, Świat, Światło, Święty, Święto, Światowid, Świątynia czy nawet “poświata”.
  • Swaróg → Svar (wyższe niebo), również powiązane z Siwą. Słońce w Sanskrycie to rodzaj żeński od Svar czyli Sura.
  • Trzy Mordy → Trimurti (Hinduska Trójca Święta: Brama, Viśnu, Śiwa)

Układ Siwopodobnych słów jest wbrew pierwszemu wrażeniu logiczny. Jesteśmy sobie takim Słowianinem sprzed tysięcy lat i jak byśmy tworzyli słowa? Mamy noc, jest ciemno i figę widać. Nagle na horyzoncie pojawia się to, co daje życie… Śiva / Słońce. Moment pojawienia się go na horyzoncie, nazwiemy od jego imienia, czyli Świt. To co nam daje, to znów coś od jego imienia, czyli Światło. A dzięki temu światłu, po nocy pełnej ciemności, widzimy… Świat! Ten sam Śiva to nikt inny, jak “Światowid”, bo dzięki niemu… widzimy świat!

Żeby nie było, że sobie wymyślam połączenia wszystkich Siwopodobnych słów. Proszę wpisać Siva w google i zobaczyć jego przedstawienia. Poniżej jedno, ale google ma ich setki.

Zawsze w jego tle, za głową ma “świt” czy jak kto woli “poświatę”. Bardzo ważnym szczegółem łączącym jego wyobrażenia, są góry. Słońce w Indiach nie wstaje za górami. Wschodzi i zachodzi nad wodą, bo Indie są półwyspem. Dlaczego więc za nim są góry? Góry indyjskie, to przecież Himalaje. Góry za Śivą symbolizują to, że światło (cała indyjska nauka) przyszła do Indii z gór (czyli od ludzi zza Himalajów).

Filozofia

  • Wiedza → Veda
  • Znać → Znati
  • Budzić → Budżati
  • Sława → Śravas (przejście Ł ↔ R)
  • Łaska → Jasa (ponownie przejście Ł → J), porównaj: “jasny” oraz “laska” (miłość po czeski i słowacku)
  • Prawda ← Para Veda (Pra Wiedza / Stara wiedza) – jak się zastanowić, to ma to sens. Dawna wiedza, to po prostu “prawda”.
  • Jest → Asti (Być, Żyć)
  • Bywać → Bhavati

Natura

  • Drzewo → Daru
  • Góra → Giri
  • Wiać → Vati
  • Dolina → Upatjaka (porównaj: Dolina zawsze jest “U Potoka”, a potok jest od słowa “toczyć”)
  • Drzwi → Dvara (niby spółgłoski zamienione, ale jak sprawdzimy słowo: oddźwierny, to są już tak samo jak w Sanskrycie)
  • Ogień → Agni, a po bengalsku nawet: Agun.
  • Niebo → Nabhas
  • Brama → Brahma (bóg hinduski – brama między ziemią, a niebem). Należy tu wyjaśnić, że Hindusi nie używają imienia Brahma w sensie “bramy”, bo od tego mają słowo “Dvara” (drzwi). Chodzi o to, że Brahma jest tym bogiem, który zszedł jako pierwszy na ziemię, stworzył pierwsze żyjące istoty, stworzył w ten sposób połączenie między niebem, a ziemią (właśnie Bramę / Brahmę). Że nie miał ojca i był samonarodzonym to nazywa sie go Svayambhu od Svaja (swój / samo) + bhu (byt) czyli Samobyt. Od jego imienia kasta kapłanów w Indiach nazywa się Brahmini (jeden to Brahmin lub Brahman), bo tak samo jak u nas kapłani kulturowo są pomiędzy ludźmi, a bogami i przez to pilnują przejścia do nieba (np. dając rozgrzeszenia lub ekskomunikując). Dlatego właśnie są Brahminami czyli “strażnikami bram do nieba”.

Imię Agnieszka pochodzi od słowa Ogień. Oficjalnie Agnieszka jest od Agnes i znaczy “oczyszczona”, oczywiście nikomu nie chce się poszukać głębiej, jak przebiega to czyszczenie.

Proszę sprawdzić kolejno te słowa:

  1. https://en.wiktionary.org/wiki/Agnes
  2. https://en.wiktionary.org/wiki/%E1%BC%81%CE%B3%CE%BD%CF%8C%CF%82#Ancient_Greek
  3. https://en.wiktionary.org/wiki/%E1%BC%81%CE%B3%CE%BD%CE%AF%CE%B6%CF%89

I w ostatnim znaczenie numer 2 greckiego “Agnizo” to: Uświęcić śmierć poprzez ogień. Spalić, zniszczyć. Jak nic od naszego ognia!

Ogień (Agni) to również bóg w Indiach: https://pl.wikipedia.org/wiki/Agni. Należy (po raz kolejny) zwrócić uwagę, że wypisane są pokrewieństwa do dużej ilości języków, ale polski (na polskiej Wikipedii!) jest pominięty.

Zwierzęta

  • Wilk → Vrka (wilk, pies)
  • Koza → Aża (koza)
  • Żywot → Viaghra (tygrys), polskie Ż zanikło. Porównaj Żywot → el:Biotos, la:Vita, la:Viva
  • Owca → Avi

Imiona

  • Śiva ← Światowid, Najważniejszy bóg hinduski (członek wielkiej trójcy Trimurti), dokładniej opisane powyżej, polskie: świt, świat, światło itd.
  • Brahma ← opisane powyżej, polskie: brama, stworzył ludzi
  • Viśnu ← ten, który wszędzie wejdzie i wszędzie jest (bóg wszechobecny), od polskiego “wieś”, porównaj Wiking – ten co wszędzie włazi i wszędzie jest (o słowie wieś i Wikingach (Słowianach) będzie oddzielny artykuł). Viśnu ma jeszcze dwa imiona: Narajana i Hari. Narajana znaczy “Człowiek jedzie” / “Człowiek nadchodzi” (Człowiek=Mężczyzna w tym znaczeniu), a Hari (możliwe, że też od naszego góra, ale nie udało mi się tego w żaden sposób potwierdzić), to “jasny”, “żółty”, “złoty”. Dało to znaczenie tamilskiemu “Hari” czyli “Król” oraz indonezyjskiemu i malajskiemu “Hari” czyli “Dzień”. Pasuje to ponownie do koncepcji, że jaśni ludzie, panowie, władcy, szlachta, przyszli z gór. Tę samą etymologię ma perski Zoroaster (warto poczytać o Zoroasturianiźmie).
  • Indra ← Jędrzej. Po słowacku jest nawet Jindra. Pochodzi od słowa “Nara” (zobacz Viśnu), które oznacza mężczyznę. Występuje zarówno w perskiej Aweście (Wieści), jak i Rygwedzie (Najstarsza weda/wiedza). W aweście jest to mniej znaczący demon (Deva), ale w Rygwedzie jeden z ważniejszych bogów, a nawet król bogów. Jest to “najbardziej męski” bóg. Jest uosobieniem cech męskich. Ma tysiąc jąder, nieskończoną siłę, cały czas walczy, ma zero litości. Przedstawiamy za pomocą byka, bardzo płodny. Za uwiedzenie żony Gautamy jądra zamieniono mu na pochwy (straszne upokorzenie). Możliwe, że od tego imienia pochodzi nazwa “Indus”, a od niego “Indie”. Trafił później do Grecji jako Ander (męski, silny, odważny), gdzie również pochodnym znaczeniem jest “człowiek”. Znamy go ze słów w stylu: “Antropologia” (nauka o człowieku) czy Android (pochodna człowieka). Trafił z powrotem do Polski w postaci dwóch imion: Andrzej (męski) oraz “Aleksander” (broniący ludzi). Ander to człowiek, a Aleks to obrona. “A” po grecku oznacza przeciwieństwo np. Atom (nie-podzielny), Agnozja (nie-znajomość) itd. Skoro Aleks to obrona, więc Leks musi oznaczać atak. Znowu dziwnym przypadkiem słychać Lechitów w tym słowie :). Tak jakby Lechs znaczyło tyle co, “atakujący”. Ciekawe też, że w Egipcie leży miasto Al-Iskandarija czyli Aleksandria i jego nazwa ma nasze słowiańskie korzenie.
  • Budda ← Budzić, wyjaśniam dokładniej na dole
  • Bhuriśrava ← Bolesław, wyjaśniam dokładniej na dole
  • Vjasa ← Wieszcz – legendarny wieszcz Indii, ten który spisał wedy (Zobacz na Wikipedii)

Wyjaśnienia może wymagać określenie Trimurti (Śiva + Brahma + Viśnu), które oznacza taką trochę Trójcę Świętą, ale dosłownie to po prostu “Trzy oblicza”. Składa się z dwóch słów: Tri (tu już trzeba IQ poniżej przeciętnego kartofla, by nie zauważyć, że to polskie “trzy”), a murti to liczba mnoga od “murta”, która znaczy oblicze… dziwnym zbiegiem okoliczności, po polsku na znajome oblicze mówimy: “Mordo ty moja!”. Murta to nic innego jak polska “morda”.

Matematyka

  • Dwa → Dva
  • Dwoje → Dvaja
  • Trzy → Tri
  • Troja → Traja
  • Cztery → Czatur
  • Pięć → Panća (w hindi, urdu czy paszto jest jak po polsku: Pańć)
  • Sześć → Szasz
  • Siedem → Saptam
  • Osiem → Aśtan
  • Dziewięć → Navam (częsta wymiana: DŹ::N), należy zauważyć, że Dziewięć to boska lub demoniczna liczba (porównaj Deva). Dlaczego akurat ta liczba jest liczbą boską, zrobię oddzielny artykuł.
  • Dziesięć → Daśan
  • Dwanaście → Dvadaśa (znów wymiana N::DŹ, ale odwrotnie), proszę zauważyć, że w ramach polskiego zachodzi też taka wymiana: dziesięć ↔ naście (DŹ::N) porównaj też Rama jedzie → Ramajana.
  • Dwadzieścia → Vimśat (DŹ::M)
  • Trzydzieści → Trimśat (DŹ::M)
  • Sto → Śata

Inne

  • Prosić → Praszati
  • Dać → Dadati
  • Bojaźń → Bhijas
  • Żywy → Żivi
  • Purna → Pełny
  • Śnaty → Śniady
  • Przepaść / Przepadać → Prapati / Prapatati (widać idealnie, że układ dokonany/niedokonany tworzy się w słowiańskim i w sanskrycie identycznie)
  • Słodki → Svadu
  • Jaka, Taka, Siaka → Jaka, Taka, Śaka (bez dodatkowego komentarza :P)

Ruskij i Sanskrit

Najciekawsze od 4:30

Ten sam język?

Słowiańskie języki są najbardziej podobne do indyjskich ze wszystkich europejskich języków. W niektórych kategoriach słów (szczególnie religijnych czy filozoficznych) zgodność słów wynosi 60-90%.

Ale dlaczego?

Pochodzenie Sanskrytu: Wedy
O co chodzi z tymi Wedami???

  • Wedy są świętymi księgami ludzkości
  • Weda znaczy tyle co “wiedza”
  • Wedy są “Biblią” Indii, hinduizmu, buddyzmu czy Hare Kriszna
  • Wedy są 8 razy większe od Biblii
  • Gdyby skleić największe dzieła antyku: Iliadę i Odyseję, pomnożyć objętość przez 10, to Wedy i tak są większe.
  • Najpopularniejszymi Wedami są Mahabharata i Ramajana (czasem uznawane za piątą wedę, a czasem za eposy postwedyjskie)
  • Najstarszą wiedzą jest Rygweda
  • Mahabharata = Maha (Wielki / Możny) + Bharata (Indie / Bracia) czyli Mahabharata= Wielkie Indie lub Możni Bracia
  • Ramajana= Rama (Siódme wcielenie Viśnu) + Jana (“jedzie”, znów wymiana “N:DŹ”) czyli “Rama nadchodzi / nadjeżdża”
  • Wedy są starsze niż biblijny Stary Testament
  • Wedy zostały spisane ok. 2000 p. n e. (czyli 4000 lat temu)
  • Wedy zostały spisane przez legendarnego Vjasę (po polsku: Wjasa = Wieszcz)
  • Według Hindusów Wedy zostały im przekazane przez Arjów podczas Inwazji Aryjskiej ok. 1800 p. n. e.

Co to za Ariowie?

  • Ariowie to lud, który najechał Indie 4000 lat temu
  • “Aria” i “Arian” w Sanskrycie znaczy to samo, co polskie: “Szlachcic”
  • “Arian” oznacza również superczłowieka (kogoś między zwykłym człowiekiem, a bogami)
  • Ariowie to oficjalnie Persowie
  • Wedy twierdzą, że Ariowie dokonali inwazji z północnego zachodu (przez Himalaje)
  • Himalaja znaczy Leżący Śnieg lub Dom Śniegu (Zima → Hima, Leżeć → Laya, Dom (miejsce, gdzie się odpoczywa))
  • Perskim odpowiednikiem Wed jest Avesta (Wieść)
  • Adolf Hitler wiedział o Wedach i co mniej więcej jest w nich napisane, ale jego naukowcy myśleli, że Ariowie wyszli z jeszcze dalszej północy i zachodu. Uznali, że Ariowie wyszli ze Skandynawii (Norwegia lub Islandia). Za źródło Aryjczyków uznali mityczną Thule. Idąc tym tropem doszli do błędnego wniosku, że to Germanie są Ariami, bo pochodzą ze Skandynawii i są jasnymi ludźmi (jak piszą Wedy)
  • Persja oficjalnie używa nazwy Iran (od Arian)
  • Avesta używa nazwy Harauua na określenie Ariów
  • Harauua to Hara + Auua, a Hara to nic innego jak nasza “góra”. Znaczenia Auua nie znam, choć tak wymawia się obecnie słowo Allah na tych terenach.
  • Ariowie to ponownie coś z górami (zapewne ludzie z gór), a górami dla Persji jest Kaukaz.
  • Za Kaukazem obecnie są Słowianie. Nie wiadomo jak było 4000 lat temu.

Haplogrupa R1A1

Haplogrupa? Pierwsze słyszę!

  • Haplogrupa to taki specjalny typ grupy DNA, który jest przekazywany zgodnie z płcią
  • Każdy człowiek posiada dwie haplogrupy. Jedną od ojca i jedną od matki
  • Ojciec przekazuje dziecku tylko haplogrupę swojego ojca
  • Matka przekazuje dziecku tylko haplogrupę swojej matki
  • Haplogrupy mutuja wyjątkowo rzadko (raz na kilka tysięcy lat)
  • W efekcie każdy z nas nosi w sobie haplogrupę swojego Adama i swojej Ewy
  • Haplogrupy przechowują również informacje o ciałach naszych Adamów i Ew
  • Dzięki temu możemy z pewnym prawdopodobieństwem określić ich wiek, pochodzenie czy pogodę panującą za ich życia

Haplogrupa aryjska – R1A1

Haplogrupa aryjska to R1A1. Co ciekawe, ta haplogrupa wcale nie jest popularna w Iranie (choć tam występuje). R1A1 jest narodową (najpopularniejszą) haplogrupą dla takich krajów jak: Polska, Litwa, Łotwa, Rosja, Białoruś, Ukraina, Czechy, Słowacja, Węgry (!), była Jugosławia, Indie, Pakistan, Nepal, Bangladesz, Bhutan, Afganistan, Kirgistan i Tadżykistan.

Jedynym państwem słowiańskim, w którym R1A1 nie jest przeważająca (choć jest na drugim miejscu) jest Bułgaria.

Ariowie Słowianami?!?

Tylko cztery państwa na świecie mają ponad 50% R1A1. Są to: Kirgistan, Tadżykistan, Afganistan i… Polska.

Pozostałe kraje słowiańskie nie pozostają daleko w tyle. Wszystkie północne mają ponad 40%, a południowe 20-40%. Dla porównania Europa Zachodnia ma mniej niż 1%, za wyjątkiem Germanów (tych graniczących ze Słowianami), bo mają 10-25%.

Dla porównania: w Polsce 20 mln ludzi ma R1A1 (50% z 40mln), a w Norwegii (najbardziej aryjska z germańskich narodów) 1,5 mln (30% z 5mln). Nawet Niemcy, które mają 85 mln ludzi, mają tylko ok. 12 mln Arian (16% z 85 mln). Czy takie ilości Arian w krajach germańskich mogą być pozostałością po zgermanizowanych słowiańskich mieszkańcach, robotnikach przymusowych albo nawet dobrowolnych imigrantach? Nie jest to wykluczone.

Dla porównania, nawet północno-zachodnie Chiny mają wyższy odsetek Aryjczyków niż jakikolwiek kraj germański. Najprawdopodobniej nie jest to przypadkiem. W artykule “Boska Ameryka” piszę o chińskim słowie “Bu” znaczącym “Bóg”. A w dawnych czasach, zanim w zachodnich Chinach żyli Chińczycy, to zgadnijcie kto tam mieszkał? No Ariowie!

http://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/200989,Biali-Chinczycy-sprzed-4000-lat

Oto ich mumie: [więcej zdjęć w oryginalnym artykule – admin]

Warto zainteresować się też ludem Hunza z Pakistanu, o którym więcej piszę w artykule: Lechici w Himalajach

Należy zwrócić uwagę nie tylko na to, że Ci ludzie wyglądają na Słowian, ale i na symbolikę. Na naczyniu znaleziono Swastykę, to symbol Ariów (dlatego Hitler go przyjął za swój)… i oczywiście Słowian.

Nie wierzycie?

Każdy z Was ma 10 PLN w portfelu (no może nie każdy, ale sporo z Was na pewno). Na odwrocie banknotu jest moneta, to jest moneta Mieszka Pierwszego. Niestety jest tam tylko strona monety z koroną i krzyżem. Istnieją dwie wersję tej monety (sprzed chrztu i po chrzcie). Różnią się imieniem Mieszko. Na poniższej jest napisane po łacinie: MISICO, a w drugiej (ta co jest na banknocie) jest jeszcze w polskich literach sprzed łaciny (to tak gdyby ktoś twierdził, że to chrześcijanie dali nam alfabet). Wykonałem brudną robotę i pokażę teraz obie strony oryginału:

Ja się teraz grzecznie pytam, czy tam jest jakiś orzeł? Biały, czerwony, niebieski… jakikolwiek? No nie ma! A co jest? I to 4 razy? Swastyka! Symbol Państwa Polskiego. Czy jest to identyczna swastyka, która widać u Ariów z Chin? Tak, jest to identyczna Swastyka jaką widać u Ariów z Chin. A co z Indiami? A oto Indie, a nawet Himalaje, żeby było dokładniej:

Co w Himalajach robi symbol państwa Mieszka pierwszego? Czy to jest kolejny przypadek?

Świątynia buddyjska w Nepalu

Zauważcie, że na naszej monecie jest też Swastyka “podwójna” (ramiona zgięte w obie strony), i są tam kropki w każdej ćwiartce…

To nic innego jak jeden z symboli Indii. Swastyka była jednym z polskich symboli do drugiej wojny światowej (wiele orderów czy jednostek wojskowych, miało ją w swoim logo). Więcej tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka.

A co w ogóle znaczy Swastyka?

Sł + Asti + ka, Sł to jest to samo Sz, które mamy w słowie Szczęście (Sz + część) i oznacza radość. Asti to po prostu nasze polskie “Jest”. A “ka” to jak po polsku końcówka zmniejszająca np. Samochód → Samochodzik, Janina → Janinka, Okno → Okienko, czyli razem: Swastyka to Uszczęśliwiaczka.

R1A1 w Indiach

  • W Indiach R1A1 występuje u 35% populacji (1 na 3 osoby ma R1A1)
  • W Indiach R1A1 występuje u 65% Braminów (2 na 3 osoby mają R1A1)
  • Bramini to najwyższa kasta w Indiach
  • Bramini są kastą kapłanów. Nie zachodzą małżeństwa między Braminami, a kastami niższymi. Jeśli
  • Bramin choćby dotknie kogoś z najniższych kast, rozpoczyna się długi proces oczyszczania.
  • Bramini używają Sanskrytu najczęściej ze wszystkich kast.
  • W Hindustanie żyje 600 mln ludzi z R1A1
  • Wszystkich Słowian na świecie jest 300-400 mln.

Teraz należy się zastanowić nad jedną, ale bardzo ważną rzeczą. Ilu tych Ariów dokonało inwazji na Indie. Chyba nie mało, skoro zmienili oni całkowicie historię tego kraju, dając im wiedzę, religię, język i krew dla 1/3 obywateli. Porównajmy to teraz z inwazją brytyjską z 1858 roku. Anglicy rządzili 100 lat. Zostawili też swój język i kulturę. Jako ojczystymi, językami postsanskryckimi mówi 73% ludności Indii czyli ok. 800 mln ludzi, 25% ludzi mówi językami sprzed inwazji Ariów (drawidyjskimi) lub jeszcze innymi (np, arabski czy tybetański), a językiem ojczystym jako angielskim, posługuje się niecałe 100 mln ludzi!

Czyli po aryjsku mówi 8 razy więcej ludzi, niż po angielsku! Jeśli chodzi o religię, to Anglicy, Portugalczycy, Francuzi i Holendrzy, którzy są chrześcijanami, razem spowodowali, że w Indiach jest 20 mln chrześcijan. To jakieś 2%!

Dla porównania inwazja arabska spowodowała, że mamy tam 30% muzułmanów (Indie to największy kraj świata pod względem ilości muzułmanów). Religie wedyjskie mają natomiast 700 mln wyznawców (prawie 70%). W genetyce przepaść jest jeszcze większa. R1B1 ma mniej niż 1% Hindusów, a R1A1 ma ich 35%!

Teraz zastanówmy się, jak potężna musiała to być inwazja (demograficznie, filozoficznie i językowo), że po 4000 lat nadal w Indiach nadal widać najbardziej wpływ tej inwazji, niż wszystkich pozostałych razem wziętych!

Magiczny język Palski!

Na Cejlonie w liturgii używany jest język, który nazwę ma prawie taką jak nasz… Jest to język palski! Opisuję go dokładniej w artykule: Język Polski na Sri Lance.

Słowianie czyli niewolnicy?

W szkole, mediach czy internecie, pochodzenie słowa “Słowianin” czasami wyprowadza się od łacińskiego “Sclavus” czyli “Słowianin” / “Niewolnik”, co jest wierutną bzdurą. Etymologia jest dokładnie odwrotna. Skąd to się wzięło? Proste. Słowianie jak małpy mieszkali na drzewach, nie umieli pisać i czytać (pierwszy alfabet stworzył ponoć Metody ok. 850 r.) i ogólnie tylko chyba sobie Ci Słowianie chrumkali, bo co można robić na drzewie jak nie ma jeszcze krzyża?

Według oficjalnej wersji Słowianie pojawili się w Europie w zależności od źródeł między IV a IX wiekiem naszej ery. Na początku były to strasznie cipowate stworzenia, bo jedyne do czego służyły, to do wyłapywania ich w siatki. Takiego Słowianina w siatce wiozło się na targ niewolników do Pragi (handel z Rzymem) lub na Wolin (handel z Germanami) – choć nie udało mi się jednoznacznie potwierdzić, że to właśnie te dwa targi były największe we wczesnym średniowieczu. Potem takiego Słowianina kupował handlarz i wiózł do Rzymu czy do Anglii.

Tu pojawia się pierwsze pytanie, jak taki handlarz przeprowadzał tych niewolników z Pragi do Rzymu? Przecież szedł z nimi przez słowiańską ziemię… Czy nie obawiał się, że ten Słowianin ma znajomych, którzy mogą go odbić? Czyż nie jest bardziej logiczne, że to nie Słowianie byli tam niewolnikami, a właśnie wszyscy inni, którzy ze Słowianami walczyli i podczas wojen trafiali do słowiańskiej niewoli? Oczywiście mogli się zdarzać Słowianie wśród niewolników, ale nie mogli być tam większością.

Co oznacza termin “Słowianie”? Należy zauważyć, że tym terminem określają siebie WSZYSCY Słowianie i NIE MA od tego ŻADNYCH WYJĄTKÓW. W każdym języku świata, Słowianie to Słowianie, nawet najstarsze inskrypcje to: Sklaweni czy Saqaliba – porównaj miasto koło Bagdadu, niedaleko osławionej Faludży (Saqlawia). Mało tego, nie istnieje w żadnym języku synonim tego słowa, który brzmiałby inaczej (za wyjątkiem archaicznego niemieckiego, który nazywał Słowian Wenden czyli Wenedowie / Wandalowie i jest obecny w wielu eponimach na terenie Niemiec).

Znaczenie terminu “Słowianie” może być interpretowwane szeroko, od “tych, którzy mówią”, “tych, którzy używają słów”, “tych, od których pochodzą słowa”, “tych, o których się mówi”, aż po “tych, o których słychać”, “ci, którzy są sławni”, bo takie obecnie znaczenie ma “Słowianie”. Porównaj: Słowo, Słowianie, Sława, Słuch, Słuchać, Słyszeć, Słowacja, Słowenia, Słowiński Park, Sławno, Słownik, Słowik. Czy “słowik” to ptak zniewolony? Czy może jednak wolny? Czy nazwaliśmy go tak, bo nie może mówić / śpiewać, czy właśnie dlatego, że go lubimy słuchać, że go po prostu słychać jak śpiewa.

I teraz najważniejsze. Słowo “Śravas” w Sanskrycie użyte jest już kilka tysięcy lat temu! I to w znaczeniu “dźwięk”, “słowo”, “sławny” (ten, o którym słychać, bo się o nim po prostu mówi), a nie w znaczeniu “niewolnik”, więc skąd w językach romańskich i germańskich znaczenie “niewolnik”?

Wyjaśnienia są dwa: Słowianie byli niewolnikami (i tę wersję lansuje się oficjalnie), albo Słowianie dostarczali niewolników (porównaj np. Sajgonki – w środku raczej nie ma niczego z Sajgonu, ale nazwa pochodzi od twórców lub miejsca pochodzenia). Na ten moment nie można rozstrzygnąć tego jednoznacznie. Moim zdaniem druga wersja jest zdecydowanie bardziej prawdopodobna. Dlaczego? Otóż w historii znaleźć można na to kilka poszlak. Jedną z nich jest to, że Rzymianie twierdzili, że to barbarzyńcy ich atakowali, barbarzyńcy ich plądrowali i barbarzyńcy porywali im ludność. Rzymianie natomiast nie mogli podbić barbarzyńców, bo gdyby to zrobili, to nie byłoby barbarzyńców, a byłby na ich miejscu Rzym, a jak wiemy, Słowianie to jedyny naród, którego Rzymianie w Europie nie podbili.

Słowianie walczyli wtedy absolutnie ze wszystkimi (Rzymianami, Grekami, Bizancjum, Arabami, z czego Rzym i Grecję podbili właściwie doszczętnie), dzięki temu niewolników było tam pod dostatkiem. Gdyby to Słowianie byli niewolnikami, to targi ze Słowianami znajdowałyby się poza słowiańskim terytorium. To tak jakby zrobić targi czarnych niewolników w Afryce! Po pierwsze, który klient by się wybrał tak daleko, a po drugie jaką by miał gwarancję, że ten niewolnik w ogóle przeżyje? No żadną. Dlatego targi niewolników są tam, gdzie klienci, a nie tam gdzie sprzedawcy.

Historyczność słowa Sława / Śrawas

Podaję celowo link do Wikipedii w języku jawajskim (z wyspy Jawa w Indonezji), by nie można było posądzić artykułu o stronniczość. https://jv.wikipedia.org/wiki/Burisrawa.

Burisrawa to nikt inny jak Bolesław. Buri w Sanskrycie znaczy Wielki (porównaj rosyjskie “bolszoj”), a “Srawa” to właśnie “Sława” (coś o czym słychać), dla porównania podaję też czasownik pochodny: śruti=słyszeć. Co znaczy Bolesław? TO SAMO.
Oto dowód: https://pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_(imi%C4%99).

W polskiej Wikipedii Bhuriśrava jest pominięty, choć jest tam Burysław! Słynny sanskrycki Bolesław opisany jest w Mahabharacie, co znaczy Maha (wielki, porównaj polskie: możny np. Możny Pan, Możnowładca) + Bharata (Indie / Bracia, porównaj nasze Brat, oficjalnie pochodzi od boga Bharata, który jest tak po prostu nazywany w Ramajanie , bo jest bratem tytułowego Ramy).

Słowiańska religia?

Budda to nikt inny, jak “Przebudzony” (porównaj: Budzić → Budżati). Ten, który “zrozumiał”, że to co jest na Ziemi, to tylko sen i się z niego wybudził. Ziemskie życie to po prostu zmysłowa nakładka na prawdziwe “ja”, które poprzez ciało jest ograniczone tylko do postrzegania poprzez zmysły. Porównaj sobie film “Matrix”. To film religijny, o czym większość ludzi nie wie, bo gdyby wiedziała, to by go po prostu nie obejrzała :). O filmie Matrix zrobię oddzielny artykuł (tak, jest powiązany z Polską i to nie jedną nicią).

Pewnie nigdy nie przypuszczałeś jak swoim naturalnym, ojczystym językiem blisko jesteś języka pierwotnego i religii naturalnych, tych pierwotnych, których pochodne do tej pory istnieją i rozwijają się w Indiach. Albert Einstein powiedział: “Religia przyszłości będzie religią kosmiczną. Powinna ona przekraczać koncepcję Boga osobowego oraz unikać dogmatów i teologii. Zawierając w sobie zarówno to, co naturalne, jak i to, co duchowe, powinna oprzeć się na poczuciu religijności wyrastającym z doświadczania wszelkich rzeczy naturalnych i duchowych jako pełnej znaczenia jedności. Buddyzm odpowiada takiemu opisowi. (…) Jeżeli istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom współczesnej nauki, to jest nią buddyzm.”  [Albert Einstein wyraźnie przekroczył granice swej kompetencji – admin]

Einstein użył stwierdzenia “Religia przyszłości”, choć religia, którą opisał była zapewne naszą religią również w przeszłości. Einstein zapewne nie znał języka słowiańskiego, ani Sanskrytu, więc nie mógł wiedzieć i rozumieć tego, co my Słowianie rozumiemy naturalnie. My wiedzę o świecie mamy zawartą w naszym języku i przekazujemy ją naszym dzieciom. Paradoksalnie, robimy to nawet, jeśli tego nie rozumiemy, bo nie mamy po prostu innego sposobu komunikacji. Czyż nie jest to genialne w swojej prostocie? Tak naprawdę, to ciężko uznać taki stan rzeczy za przypadek!

Do tej pory pakowano Ci do głowy, że pogaństwo, to coś złego, dziwnego i nienaturalnego. Mając nawet tę szczątkową wiedzę, którą zdobyłeś dzisiaj poprzez ten artykuł, zastanów się nad tym jeszcze raz. Zauważ ciekawy kolejny “przypadek”. Tylko w języku polskim (słowiańskim) zachodzi słowna zależność “świat ↔ światło”. Świat to materia, a światło to energia. Czy przypadkiem, wspomniany wyżej Einstein nie wpadł na to, że E=mc2? Ale co to ma z nami wspólnego? Otóż to, że E=mc2, a po przekształceniu M=E/c2. Znaczy to tyle, że Einstein odnalazł w fizyce to, co my mamy w języku od tysięcy lat. Energia i Materia (Światło i Świat) są wymienne i jedno powstaje z drugiego. Teoretycznie potrafiliśmy empirycznie uzyskiwać światło ze świata (np. poprzez spalanie), ale odwrotnie? Wzór mówił, że się da, ale w praktyce to nie wyszło… a może jednak?

http://www.focus.pl/technika/materia-moze-powstac-ze-swiatla-juz-za-rok-11235

Archaizm języka polskiego

Skoro wiemy, że Sanskryt nie rozwija się od 1500 lat, a jego najstarsza wersja ma 3500 lat… Skoro wiemy, że formy słów filozoficznych w języku polskim (słowiańskim) mają praktycznie identyczną formę (w odróżnieniu od słów z innych rodzin językowych) jak te sprzed 3500 na drugim końcu świata… Czy na tej podstawie możemy wysunąć wniosek, że z dość dużym prawdopodobieństwem, właśnie język słowiański to język praindoeuropejski? A jeśli wiemy, że formy języka polskiego (poprzez zapisy z wed) są starsze niż Biblia. I ta Biblia zawiera nazwy własne, które ewidentnie brzmią słowiańsko.

O ile wszystko można przetłumaczyć na inne języki, to nazw własnych zazwyczaj się nie tłumaczy. To czy można wykluczyć, że język słowiański nie jest jednym z najstarszych języków świata (jeśli nie najstarszym)? Niestety (a dla nas właściwie “stety”) nie można tego wykluczyć. Możliwe, że jest to czysty przypadek, ale to właśnie nasz język przez wszystkie narody świata nazywany jest “Slavic”, “Slava”, “Slovienski”, a można to rozumieć również jako ten, który dał słowa.

Rozumiem, że ten artykuł odwraca u części ludzi myślenie o świecie do góry nogami, ale może warto się nad tym ponownie zastanowić?

Phoenix
http://wspanialarzeczpospolita.pl

Pod artykułem znajduje się sporo komentarzy.
Admin

Komentarzy 46 do “Sloveniska Samskrta”

  1. re1truth2 said

    Czytałem ten artykuł już dosyć dawno, trzeba tylko porównać czy autor gdzieś się nie pomylił w słowach z różnych języków. Ale nie sądzę…

  2. RomanK said

    Dane biometryczne – klucz do włamania i przeprogramowania osoby za pomocą czarnej magii (reedycja)

    Większość ludzi nie jest świadoma znaczenia duchowych niebezpieczeństw, które niesie ze sobą wprowadzanie dokumentów biometrycznych. Świadomość ludzi jest całkowicie gotowa do ostatecznej operacji Rządzących tym światem. Jej cel jest znany – ustanowienie całkowitej światowej dyktatury przez szereg wojen i rewolucji, a także podporządkowanie bezwzględnej większości społeczeństwa, transformacja człowieka z wolną wolą w zdalnie sterowany obiekt biologiczny.

    Wyznawcy New Age (neopogański ruch „New Age”) i inne masońsko-globalistyczne stowarzyszenia w nieskończoność powtarzają mantrę o zmianie „punktu montażu” ludzi. I nie jest to metafora, ale szczera prawda, która oznacza przesunięcie świadomości, mutację przyrody, włamanie i przeprogramowanie osobowości. W tym przypadku skalpele „chirurgów” nowego porządku świata nie pozostawiają blizn. Bramy podświadomości są otwierane zdalnie poprzez bioenergię lub dokładniej magiczny rytuał, po którym człowiek przestaje być taki sam.

    A zapewnia otwarty dostęp do wewnętrznej konsoli duszy procedura pobrania danych biometrycznych. W mistycznym sensie działanie to jest przejściem pod opiekę innej jurysdykcji duchowej. Oznacza to dobrowolne odstąpienie od Stwórcy, który obdarzył swoje stworzenie materialnymi i niematerialnymi danymi do przebywania na ziemi. Zgadzając się podać te dane (lub ich część) otrzymane od Stwórcy, pewnej siły, która czai się za parawanem „służb migracyjnych”, człowiek uznaje jej nadrzędność i dosłownie duchowo migruje: zmienia miejsce zamieszkania duszy. Jego imię jest usuwane z Księgi Życia i wpisywane w rejestr dusz, które wybrały alternatywę dla Stwórcy. „Służba Migracyjna” – śmiertelna granica, poza którą jest próg śmierci wiecznej, ziemia nowych Jud. Każdy szczegół i krok w tej historii zdrady Chrystusa jest głęboko symboliczny. I nazwa służb wydających biodokumenty – „migracyjne” – czerwonym markerem podkreśla znaczenie przekroczenia mitycznej granicy i odejście od Boga.

    Uznanie zwierzchnictwa danego systemu oznacza zgodę na przestrzeganie jego praw i przyjęcie jej dokumentu potwierdzającego obywatelstwo. Osoba, według własnej woli przyjmująca dokumenty biometryczne, a następnie laserowy kod kreskowy lub chip do ciała, tym samym potwierdza którego Pana jest sługą. W sferze duchowej istnieją tylko dwie sprzeczne siły – Chrystus i diabeł, niebo i piekło. A jeśli świadomie nie wybrałeś życia wiecznego, to domyślnie wybrałeś wieczną śmierć. Jeśli nie dotrzymano wierności Bogu, to jest przejście na stronę diabła. Trzeciej opcji nie ma. Nie ma innej niż Światło i ciemność. I nie ma czasu na debaty i głupie mity o czyśćcu i innych korytarzach pośrednich. Są wygodne dla tych, którzy pozostają niezdecydowani. W rzeczywistości wszyscy robią wybór.
    Graficzny odcisk palca – symbol dany przez Boga

    A więc najważniejsze wydarzenie czyli zmiana miejsca wiecznego losu, które ukryte jest w przekazywaniu danych biometrycznych, starają się nie nagłaśniać, jak coś oczywiste i dawno postanowione. Przedstawiają tragedię dobrowolnego odejścia od Boga jako wydarzenie oczekiwane i opłacalne. Międzynarodowe media transnarodowej elity według wypracowanych schematów tworzą „opinię publiczną”. Niby wszyscy marzą o paszportach biometrycznych i czipach z ich udogodnieniami. Zastrzyki wyrafinowanych kłamstw i oszustw, techniki programowania podświadomości osiągają cel i wprowadzają masową prostrację.

    Nie tylko funkcjonariusze, ale nawet niektórzy duchowni, mówiąc o biometrycznych paszportach uspokajają zaniepokojone stado, przywołując cytaty z Pisma Świętego o posłuszeństwie wobec władz. I jako ostatni argument cytują słowa Chrystusa: „Oddajcie więc Cezarowi, co Cezara, a Bogu, co Boga”. (Mat. 22: 15-21). Jednak Jezus wypowiedział zdanie „Cezarowi, co Cezara”, trzymając w ręce monetę z profilem Cezara. Chodziło o podatki i inne opłaty. Ludzi natomiast chcą zmusić dobrowolnie oddać niepowtarzalną, otrzymaną od Stwórcy bioinformację w ręce strażników nowego porządku świata, gromadzących do własnych celów Bank biodanych ludzkości poprzez służby migracyjne i inne struktury.

    Ale kto dał nam odciski palców i rogówki? Ciało i krew? DNA i wszystkie informacje – biologiczne i duchowe, które posiadamy? Wolną wolę i zdolność do myślenia? Bóg czy Cezar? Nasz Ojciec Niebieski czy Jego podstępny wróg? W jednym zdaniu Zbawiciel dał wyraźne instrukcje nie tylko w odniesieniu do Cezara, ale stanowczo nakazał dać Bogu, co Boga. I więcej – nikomu! Naruszający przykazanie podpisuje swój własny wyrok śmierci, ponieważ nowy paszport dostajesz na podstawie pisemnej zgody. Legion Antychrysta używa sztuczek, by zwabić i otrzymać pisemną zgodę swoich ofiar.

    To nie przypadek, że wymagają odcisk palca i rogówki. Ich graficzny odcisk – jest to wyjątkowy tajny kod, bardzo osobisty znak, którym Pan obdarzył każdego przychodzącego na ten świat, podkreślając jego wyjątkowość, wyrażając w ten sposób miłość do swojego stworzenia. Wśród miliardów ludzi, którzy przyszli na ziemię, nikt nie ma takich samych linii papilarnych. Ponadto oczy – jest to zwierciadło duszy i jej okna. Jaka siła będzie w stanie przebić się bezpośrednio do sanktuarium duszy podczas skanowania rogówki? Jakie informacje mogą być w nią w tym czasie wprowadzone?
    Obdarowanie symbolami bestii

    Symbole – jeden z kluczowych, uniwersalnych języków świata duchowego, jego infografika. Mistyczna rzeczywistość jest często wyrażona symbolami-przesłaniami, ona „rozmawia” za pomocą obrazów i znaków, jak wiemy z wielu źródeł chrześcijańskich, poczynając od „Apokalipsy” Jana. To jest niesamowite życie alegorii, napełnionych egzystencjalną treścią i głębokim sensem. To jest wspaniała tajemnica Boża, która ma równoległy rozwój na ziemi. Niestety, nie możemy pojąć i zrozumieć tej zależności podobieństw, nawet jeśli ukazuje się wyraźnie – jak w kulminacyjnym momencie porwania osobistego symbolu, danego przez Ojca Niebieskiego i łączącego z Nim. Gdy tak się dzieje z liczbą krytyczną dusz – koniec jest bliski. Najpierw wszystko dzieje się na poziomie symbolicznym, duchowym dopiero później są widoczne konsekwencje materialne. Po konfiskacji danych biometrycznych wydarzenia będą się rozwijać szybko i przerażająco.

    Nieprzypadkowo ezoteryczni okultyści wszechczasów od Babilonu do Teb, od Shiraz do Delphi, jak również ich następcy pod postacią kabalistów, templariuszy, masonów, new age’owców i inni, rytuały z symbolami uważają za broń olbrzymiej mocy. Czarne Anioły nie tworzą symboli – oni biorą symbole Boga i „edytują” je, zniekształcając treść. Już w czasach starożytnych upadłe duchy pokazały magom i mędrcom, jak modyfikując podstawowy symbol, pozostawiając przy tym niewidocznym i niezrozumiałym dla prostaków sens manipulacji, można wpływać na przyrodę – ludzi, rośliny, zwierzęta. Po rytuałach magów marniały uprawy, zdychały zwierzęta, pojawiały się dziwne choroby, na które nie pomagały żadne środki.

    W XIX wieku Albert Pike, wiodący ideolog i ojciec masonerii, w pełni wywodzącej się z tajnych wierzeń okultystycznych i opierającej się na mistycznych rytuałach i symbolach, w swojej książce „Moralność i dogmat” szczerze stwierdził: „Wykorzystując fałszywą interpretację tych symboli masoneria wprowadza w błąd tych, którzy na to zasługują, ukrywa przed nimi prawdę, którą nazywa światłem i próbuje oddalić od niej. Prawda nie jest dla tych, którzy nie są jej godni, i nie są w stanie odbierać jej poprawnie …. Prawda staje się zabójcza dla tych, którzy nie są wystarczająco silni, aby kontemplować ją w całej okazałości … Prawda musi być utrzymywana w tajemnicy, a zwykłym ludziom wystarczy nauka odpowiadająca ich niedoskonałemu umysłowi”. I dalej Pike wyznaje „prawdę dla wybranych”: ” Lucyfer – źródło światła… Lucyfer – syn poranka! On jest tym, który niesie światło… Nie wątpcie”. Symbolika masonerii, a także innych gnostyckich ezoterycznych tradycji aż po „New Age” jest zawsze dwuznaczna. Mówiąc o „światle” i „Wojownikach Światła” ma na myśli Lucyfera i jego Legion, a oszukani myślą, że mowa jest o Bogu.
    Różne oblicza zła

    W historii ludzkości w wielu kulturach na wszystkich kontynentach ziemi jedna i ta sama ciemna siła, Lucyfer występował pod różnymi nazwami, w różnych przebraniach. Kulty Baala, Marduka, Sziwy, Amona Ra, Peruna, jak i masońskiego Bafometa – różne oblicza tego samego czarnoskrzydłego stworzenia, wroga Boga – diabła.

    Dla zaawansowanych wyznawców kultu Izydy i Ozyrysa, Zoroastra i Orfeusza nie jest tajemnicą, że metafizycznie wpływając na część, można wpływać na całość, osiągając pożądany rezultat. Operacja ta odbywa się poprzez ludzką figurkę z wosku lub innych materiałów.

    W ten sposób magicy rzucali zaklęcia, podporządkowywali wolę i manipulowali osobą dla własnych celów; pozbawiali zdrowia, spokoju i nawet życia wybraną ofiarę. Konsekwencje niektórych sugestywnych magicznych technik są porównywalne do broni jądrowej: są one również niewidoczne dla oczu, ale tak samo zabójcze. Wykorzystując okultystyczne narzędzia i sugestywno-symboliczne formuły, kapłani mogli latać w powietrzu, poruszając się na dowolną odległość, przesuwać wielotonowe kamienie i inne przedmioty.

    W ten sposób, zachowując najwyższą precyzję proporcji i orientacji, zostały zbudowane piramidy w dolinie Nilu, zikkuraty i dolmeny w wielu innych miejscach na świecie.

    Fundamentalna kwestia: dla gwarantowanego wyniku Mag potrzebował fragment ciała ofiary. Czyli materiały DNA: wszelkie płyny ciała, włosy, paznokcie lub rzecz, która dotykała ciała i zatrzymała ślad jego energii. Człowiek, który nie jest chroniony przez łaskę Boga, może łatwo stać się ofiarą maga.
    Przekazywanie osobistych symboli ma rytualno-mistyczne znaczenie

    Nie ma wątpliwości, że dobrowolne przekazywanie symboli osobistych i materiałów zawierających DNA ma głęboko symboliczne, rytualne i mistyczne znaczenie. Podczas tonsury mnich zrzeka się świata i w pełni oddaje się w ręce Pana Jezusa Chrystusa, zostaje obcięty kosmyk włosów. Przy tym trzykrotnie zadają pytanie: „Czy idziesz dobrowolnie?” „Tak, wielebny ojcze” – odpowiada mnich. Od tej chwili nie jest już zwykłym człowiekiem. Oprócz ślubów, przymierze między Bogiem i mnichem jest „przypieczętowane” jego genomem – kosmykiem włosów. On pokazuje, że mnich całkowicie – ciałem i umysłem – oddał się służbie i woli Bożej.

    Podobnie Szatan ustala inicjacje dla swoich „wiernych” w małpi sposób parodiując Boga. Obrzęd odbija się jak w krzywym zwierciadle. Trzy razy człowiek jest zapytany „czy dobrowolnie idzie” (wniosek o kodzie identyfikacyjnym, dokument biometryczny, chip) w podporządkowanie ciemnej sile. Podobnie przymierze jest przypieczętowane częścią ciała – osobistego odcisku i trójwymiarowego obrazu twarzy. Następnie rytuał inicjacji, którym w istocie jest procedura skanowania biometrii, kończy się pieczęcią na ciele – kodem kreskowym lub chipem.

    Logicznie rzecz biorąc, można stwierdzić, że, jak mnich za pomocą tonsury dołącza do Zakonu aniołów Bożych, tak osoba przekazująca swoje osobiste symbole alternatywnej sile dołącza do obozu upadłych aniołów. Można zauważyć bliskość spełnienia proroctwa wybitnego pedagoga i wielkiego proroka prawosławnego Kosmy Etolskiego, który powiedział, że przyjdzie czas, kiedy mnisi będą jak świeccy, a świeccy – jak demony.

    Ideolodzy nowego porządku świata zrobili wszystko, by przekonać ludzkość, że czarownice i czarownicy pozostali w baśniach i fantazjach Hollywood. Ludzie uzależnieni od gadżetów, tysiące razy każdego dnia zostawiając odciski palców na ekranie androidów, bankomatów i terminali, otwarcie śmieją się nad obawami starszego pokolenia wobec technologii biometrycznych. I to jest doskonała odpowiedź, którą może dać ofiara. Taka odwaga pokazuje sukces rządzących, których głównym celem na tym etapie jest zebranie danych biometrycznych ludzi.

    Kiedy osobiste dane biometryczne wpłyną do głównego centralnego komputera, który jest znany jako „bestia” z powodu ogromnej mocy zasobu, będą one przetwarzane za pomocą technik czarnej magii. A gdy dojdzie do wszczepienia chipa, ludzie nie będą mieć żadnej intuicji ochronnej lub podświadomego strachu przed wprowadzeniem obcego ciała do organizmu. Przypieczętowując osobiste przymierze z szatanem symbolem własnego ciała i krwi, człowiek traci łaskę Bożą i jest wysokie prawdopodobieństwo, że może być zaatakowany przez złego ducha. Dlatego mędrcy mówili, że każdy, kto przyjmie biodokumenty, przyjmie i pieczęć Antychrysta. Z tego samego powodu prawosławni eksperci nazywają biodokumenty „punktem bez powrotu”. Pod wpływem magii ofiara spełnia wszystkie rozkazy czarownika, dlatego zniewolone tłumy z radością przyjmą pieczęć szatana.

    Nie traćmy czasu na dyskusje o bajce „o ochronie danych osobowych”, pospiesznie skleconej dla „zbyt inteligentnych”. O tym tak wiele razy mówiono na całym świecie, że nie będziemy powracać do zbędnej gadaniny. Biometria osobista jest zbierana nie w celu jej ochrony, lecz w celu zarządzania nią i obrabiania według własnego uznania przez siłę, która czai się za ekranem „bestii”.
    Indianie jako eksperci biometrycznych zagrożeń

    W starożytnych panteistycznych kultach jest zgromadzony cały arsenał atakujących psychotechnik i potężnych magicznych środków za pomocą których człowieka można w krótkim czasie wykończyć albo zamienić w zombi, posłusznie spełniającego wszystkie polecenia szamana. Wszczepić w niego sterującego ducha i programować do konkretnych zadań, którym ofiara nie jest w stanie się sprzeciwić ani zrozumieć. Dla wielu narodów na ziemi jest to rzeczywistość, której są świadkami w ciągu wieków i pokoleń. Przechwytywanie „osobistych danych biometrycznych” – najgorsze z możliwych zagrożenie dla tych ludzi, którzy rozumieją konsekwencje takich działań.

    Kilka lat temu u podnóża Andów w Peru miało miejsce następujące wydarzenie. Pewnego popołudnia, siedząc niedaleko domku szamana główny menedżer Julia z Petersburgu obcinała paznokcie, wyrzucając obcięte kawałki bezpośrednio na ciepłą ziemię. Dwaj lokalni Indianie z plemienia Shipibo z przerażeniem na twarzach obserwowali jej działania. W końcu, starszy z nich, uważnie rozejrzał się i podszedł do dziewczyny. Następnie podszedł drugi. Wspólnie zaczęli tłumaczyć, że naraża się na wielkie niebezpieczeństwo. Czarny szaman może wejść w posiadanie jej paznokci i spowodować poważne szkody i nawet uprowadzić duszę do świata umarłych.

    Menedżer Julia chciała uspokoić Indian, że nie jest zagrożona. Ale tubylcy z jeszcze większymi emocjami zaczęli zapewniać, że zachowuje się bardzo nierozsądnie. Konieczne jest, aby dokładnie zebrać wszystkie utracone włosy, zęby i przycięte paznokcie i zakopać je w ziemi gdy nikt nie widzi. Że znają wielu ludzi, młodych i zdrowych, w tym białych turystów, którzy mocno chorowali i płakali przez złego szamana. A oni nie chcą, żeby Julia, która częstowała ich pysznymi słodyczami też płakała i chorowała. Niestety, osoby odwiedzające takie miejsca na własnej skórze przekonują się, jak potworne i ciężkie konsekwencje mogą mieć kontakty z szamanem i światem duchów. Tylko łaska Boża, zachęcająca ich do Kościoła, w czasem może złagodzić ich cierpienia.

    Europejczycy są dalecy od realiów życia w wielu regionach ziemi, gdzie czarownicy wszelkiego rodzaju – voodoo, brujo, curanderos, szamani i inni mistrzowie magii – są potężną i straszną siłą dla społeczeństwa. W chwili obecnej praktyki okultystyczne stały się globalnym psychoterrorem wszędzie, w tym w krajach chrześcijańskich. Ogromna armia przedstawicieli piekielnego świata działa otwarcie pod różnymi szyldami. Jedyną rzeczą, która chroni przed demonicznym wpływem jest łaska Boża, otrzymywana przez komunię świętą Ciała i Krwi Jezusa Chrystusa i stałą modlitwę.
    Żydostwo w oczekiwaniu na ofiary

    Niestety zagrożenie, jakie ze sobą niesie oddanie danych biometrycznych widzieliśmy na przykładzie bliskiej osoby. Nasz stary przyjaciel, który pracuje w służbie bezpieczeństwa jednego z portów lotniczych w Moskwie, dwa lata temu został zmuszony do oddania danych biometrycznych. Wszystkie ich systemy są zbudowane na biometrycznym uwierzytelnianiu. To wierzący mężczyzna, wiele lat regularnie uczestniczący we mszy, przyjmujący komunię, spowiadający się. Z czasem jednak zauważyliśmy, że się „zmienił”.

    On nie tylko przestał być świadomy niebezpieczeństw technologii biometrycznych, ale prawie całkowicie stracił duchowe zrozumienie wydarzeń rozgrywających się szybko na naszych oczach. Co więcej, nie można mu wyjaśnić ich sensu. Zaczął mieć dziwną obojętność wobec poważnych spraw duchowych, przestał się bać gęstej sieci mnożących się zasadzek cyfrowych. Zaczął odbierać je spokojnie, jako nieuniknioną konieczność. Przestał dostrzegać i rozumieć to, co rozumiał wcześniej. Na próby ostrzeżenia go przed kolejnymi wymysłami służb Antychrysta jak zahipnotyzowany powtarza: „Wszystko będzie dobrze”.

    Tym, którzy nie wierzą w „bajki” o czarodziejach, warto przypomnieć niedawne tragiczne wydarzenia, świadkami których są miliony w ojczyźnie kabały. Żydowscy rabini w 1995 roku postanowili ukarać ówczesnego premiera Izraela Icchaka Rabina, który oddał Arafatowi niektóre miejscowości Palestyny. Nałożyli na niego kabalistyczną klątwę „pulsa dinura”. Rabin otrzymał miesiąc na naprawę. Premier uznał to za głupi żart. Dokładnie trzydzieści dni później Icchak Rabin został zamordowany. Od zaklęcia „pulsa dinura” zginęło wielu, w tym tak znani politycy, jak Trocki i Arafat, a następny premier Izraela Ariel Szaron wpadł w śpiączkę. I nikt w domu kabały nad tym się nie śmieje, a prokuratura Izraela nawet wszczęła postępowanie za korzystanie z magicznej broni.

    Kabała – wpływowy żydowski nurt, tajny antyczny satanistyczny kult, oparty o mistyczną interpretację hebrajskiego Pisma Świętego. To jest tajna sekta z ograniczonym dostępem, nauki której dla zachowania tajemnicy i wyłączności przekazywane były z pokolenia na pokolenie ustnie. Kult ten przechowuje najgorsze rodzaje doktryn i praktyk pochodzących z królestwa ciemności. W języku rosyjskim jest wyraz „zakabalić„, który kompletnie i prawidłowo, również w sensie duchowym, oddaje sens działania. Oznacza nie tylko podporządkowanie, ale absolutne posłuszeństwo i niewolnictwo. Za pomocą technik kabały zamierza pracować z biometrią światowe Żydostwo, czekając na ofiary.
    Powiadomienie od męczenników świętego Cypriana i Justyny

    Latem 2012 roku ikony świętego męczennika Cyprian i Justyny, którym modlą się w obronie przed czarami, przekazały informację, że został ​​opracowany i uruchomiony program komputerowy czarnej magii, działający online w internecie. To się stało w jednym z kościołów klasztornych kijowskiej diecezji. Program ten będzie stosowany w ostatniej fazie masowego zniewolenia. Dane biometryczne – materiał DNA i symbole osobiste, zbierane do komputera „bestii” z całego świata, zostaną potraktowane za pomocą technik czarnej magii i kabały. Jeśli do niedawna czarnoksiężnicy pracowali indywidualnie, to teraz jest możliwość rozwinąć tę działalność masowo, przepuszczając przez cyfrowy młyn przemysłowe ilości. Najważniejsze – aby mieć materiał do online-rytuału.

    Program triumfalnie zjednoczył know-how sił piekielnych, doskonalone od tysięcy lat, i najnowsze metody: magiczne narzędzia kapłanów starożytności z najnowszymi technologiami IT. Połączenie „trucizn”, łączenie starych i ultra-nowych technik, opatentowanych w piekle, mnoży ich niszczycielską siłę. Jest to całkowicie nowy rodzaj broni, która nie ma sobie równych w historii. Anton Lavey, założyciel „Kościoła Szatana” w swojej książce „Biblia szatana” podkreśla: „satanistyczny rytuał jest mieszanką gnostyckich, kabalistycznych, hermetycznych i masońskich elementów, łącząc pojęcia i słowa siły, powodującej wibracje, która pochodzi z różnego rodzaju mitów. „

    W pełni magiczna komputerowa broń zostanie użyta, gdy zostaną zebrane dane biometryczne ludności świata w wymaganej ilości. Na przykładzie ludności Ukrainy i innych regionów widzimy, jak stosowanie standardowych algorytmów manipulacji świadomością, technik sugestywnych i programowania poprzez media daje najwyższy stopień psychicznego i duchowego zniszczenia i upadek świadomości. Radykalnie i w krótkim czasie zmniejszyło się myślenie krytyczne ludzi, zwiększyły się afektywne reakcje. Ludzie masowo zgorzkniali. Więc jaki będzie wynik użycia magii komputerowej, potajemnie przeprowadzającej operacje kabalistyczne nad osobowymi biosymbolami człowieka?

    Jest absolutnie jasne, że przekazywanie danych biometrycznych, w rzeczywistości, jest przede wszystkim aktem rytualnym nowego porządku świata opartego nie na zasadach świeckich. Oszukując Nowy Babilon oczywiście wspiera iluzję edukacji demokratycznej, ogłaszając prawa i wolność jednostki. Ale po rzekach krwi rozlanej w ostatnich latach, ten „make-up” pomaga mu maskować ​​mięsożerne kły nie lepiej niż podstępnemu wilkowi czepek i okulary zjedzonej babci. W rzeczywistości nowy porządek świata – jest to ściśle religijna organizacja w kształcie sztywnej totalitarnej sekty. To działa w skali globalnej i systematycznie, konsekwentnie, z rosnącym nieubłaganie przyspieszeniem, przygotowuje się do zemsty sił ciemności.

    Jej obecni zwolennicy i naśladowcy, podobnie jak ich poprzednicy przez tysiące lat, świadomie i pobożnie czczą Lucyfera, swoje „światłonośne” upadłe bóstwo. Przygotowują tron dla jego protegowanego – Antychrysta, a jako ofiarę dla niego – ludzkość. Dlatego teraz potrzebują radykalnie nachylić wykres rozwoju wydarzeń na ich korzyść – w kierunku piekła. Im niższy stopień nachylenia, tym wyższe tempo przesuwania w przepaść. Dlatego odebranie osobistych biosymboli – kluczowy epizod w scenariuszu sił ciemności.

    Chrześcijanie pierwsi zrozumieją, że powyższe informacje są podane dla otrzeźwienia, aby ostrzec przed konkretnymi sidłami technicznymi mocy ciemności. Najważniejsze jest aby twardo pamiętać słowa Chrystusa o tym, że bramy piekielne nie przemogą Jego Kościoła i mocno trzymać się Jego zbawczej Arki, kierunek której – królestwo Boże.

    Grzegorz Polakow, 24 Styczeń 2015

    Tłumaczenie z j. ros. Olga Ka

    Źródło: http://3rm.info/mainnews/54334-biometricheskie-dannye-klyuch-dlya-vzloma-i-perepodchineniya-lichnosti-tehnikami-chernoy-magii.html

  3. re1truth2 said

    Ad 2
    Zastanawiam się od dłuższego czasu nad tymi badaniami DNA, kto ma nad nimi pieczę?
    https://www.myheritage.com/FP/Company/popup-privacy-policy.php?lang=PL

  4. Dziadzius said

    jeden z najbardziej interesujacych artykolow jakie na gajowce czytalem DZIEKI

  5. Maćko said

    Ciekawe, ale nieco pofanzolone:

    Wedy zostały spisane w XV-VII wieku p. n. e. (czyli 3500 lat temu) – …………ok, niech bedzie
    Dla porównania pierwsze zapiski łacińskie powstały VII-V wieku p. n. e. (czyli 2500 lat temu) ……….A GRECKIE?
    Pierwsze zapisy w Sankrycie są starsze od swoich odpowiedników w łacinie o 1000 lat. ………….Rzym na Grecji sie rozwinal a Grecja na widzy z Egiptu.
    Dla porównania, słowiańska kultura oficjalnie istnieje 1000 lat – …….Ignorant. Pozal sie Boze takiego naukoftsa…

    Napisał „oficjalnie”…
    Admin

  6. Iwet(ka) said

    No tak, wszystko da się po swojemu wyjaśnić. Czy słowo pofanzolone użyte przez pana Macka nie pochodzi przypadkiem od niemieckiego faulenzen, czyli leniuchować? 😉

  7. Pitagoras said

    Trochę jest tych ciekawostek na naszej Ziemi.
    .https://youtu.be/1OF-_HDgMJc
    Przez kropkę, trzeba to zobaczyć.

  8. PiotrZW said

    Nie potrafię się do tego tekstu ustosunkować, w wielu tu cytowanych przykładach nie widzę podobieństwa słów sanskryckich i polskich.

    Nie mam tego problemu z wyjaśnianiem pochodzenia słów w rosyjskim filmiku:

    Tam słońce to RA, ziemia odwrotność, czyli – AR i bóstwo – ROD. Arian to – dziecko słońca. (Od biedy można zinterpretować jako – szlachcic.). Ra-dość – to jasne – dużo słońca. Nazwa rzeki Od-ra – nie trzeba tłumaczyć. Po-ra – określenie czasu, O-ra-ć – nie zrozumiałem. ARARAT – miejsce, gdzie ziemia styka się ze słońcem. Gó-ra – dążenie ku słońcu itd. Dlaczego autor (Phoeniks) o tym nie pisze?

    W moich stronach na Śląsku jeszcze w dzieciństwie używało się słowa „p-ra” jako prośby o potwierdzenie – no nie?

    W filmie jest też mowa o cząstce słowotwórczej „ga”, oznaczającej nogi. No-ga! U nas na Śląsku na polowanie mówiło się kiedyś „gon”.

    Dla mnie ten filmik to rewelacja.

  9. Maćko said

    Chère Ivette, fanzolic, to pieprzyc trzy po trzy ale z zachowaniem pozorów poprawnosci.
    Takie znaczenie mialo to slówko swego czasu w moje wiosce.

    Abstrahujac od etymologii, to autor pisze ewidentne falszywki, wiec trudno go brac na powaznie. Nie moze sie powazny naukowiec kompromitowac w taki sposób.
    CBDU

    Tu troche pieprzu.. autor ponizszego nie pretenduje do Nobla ale podaje pewne komunikaty godne sprawdzenia:
    .https://www.youtube.com/watch?v=J5k5pW99Cb0&lc=JglzSW7I7XxxgvvrRoS59cKHQKemIFsGGojSMGGWc6g
    Macko

  10. re1truth2 said

    Re 5
    Nie krytykować, wpierw się dokształcić…
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Staro%C5%BCytna_Grecja#Przybycie_Grek.C3.B3w

  11. Listwa said

    To co autor nawypisywał o religii, to tylko obniza rangę tekstu i podważa zaufanie do niego, majaki jakieś

  12. re1truth2 said

    Sprawdzam!
    [Dolina → Upatjaka (porównaj: Dolina zawsze jest “U Potoka”, a potok jest od słowa “toczyć”)]
    Kotlina Katmandu (nep.: काठमाडौँ उपत्यका, trb.: Kathmadaun Upatjaka, trl.: Kāṭhmāḍauṁ Upatyakā; ang.: Kathmandu Valley) – kotlina śródgórska położona w Nepalu na wysokości 1300–1500 m n.p.m. – https://pl.wikipedia.org/wiki/Kotlina_Katmandu

  13. re1truth2 said

    http://www.sanskritdictionary.com/upatyak%C4%81/39603/1

  14. Maćko said

    10 Re1… czytac ze zrozumieniem trzeba, szanowny Panie.

    Przed zapisakmi lacinskimi byly greckie a przed greckimi egipskie… autor porównuje czas pisania Wed z Rzymem. Czyli… gdzie Rzym gdzie Krym.

  15. NICK said

    Ten portal, jak dla mnie, nie żyje.
    http://wpolityce.pl/gospodarka/280114-celnicy-ruch-ciezarowek-na-granicy-z-obwodem-kaliningradzkim-zamarl

  16. NICK said

    Miało być we ‚wolnych’. Przepraszam.

  17. Maćko said

    Pan RomanK podeslal do medytacji ten film juz dosc dawno temu…

  18. re1truth2 said

    Re 14
    No nie wiem, nie wiem Szanowny Panie [Alfabet łaciński, obecnie używany w większości krajów świata, pochodzi od alfabetu używanego przez Etrusków, przejętego i zmodyfikowanego następnie przez Rzymian. Jednak Etruskowie również zapożyczyli swój alfabet od Greków (w wersji pochodzącej z wyspy Eubea, używanej przez Greków w Italii), a Grecy przejęli ten alfabet od Fenicjan.] – tym razem też z żydo’pedii.

  19. re1truth2 said

    Moneta w tekście artykułu to według naukowców/naukoftsów najprawdopodobniej bił Mieszko II Lambert król Polski od 1025 roku, ale swastyki na otoku i tak są…

  20. Marucha said

    Jak prawie wszystkie artykuły o pradziejach Słowian, w szczególności Polaków – tak i ten zawiera wypady przeciw Kościołowi Katolickiemu.
    Muszę jednak uczciwie przyznać, że daleko im do furiackich obłąkańców, piszących o Kościele jako o „największej zbrodniczej organizacji w dziejach ludzkości” która „wymordowała miliony ludzi”.- a o wyznawcach katolicyzmu jako o „katodebilach”, w czym celuje niejaki zjeb „Opolczyk”.

  21. AlexSailor said

    Ad. 20 @Marucha

    No właśnie.
    Zawsze ten podskórny antykatolicyzm, który na dodatek nie wiadomo do czego przypiąć.

  22. Starożytność języka polskiego nie podlega dyskusji. Tylko w naszym języku nawet do żebraka zwracamy się per PAN. Jest to skamielina językowa z czasów, gdy wszyscy ludzie byli równi sobie i równie godni. Co do różnych ciekawych słów z innych języków związanych z polskim mam coś takiego na przykład:

    use (ang.)- użyć etymologia łatwa do wywiedzenia tylko w polskim a nie w angielskim; u-żyć tak jak urodzić, uładzić, udomowić itd.sugeruje wykonanie czynności i jej skończenie;uzyć = nadać życie, sprawić, że martwa rzecz ożywa w rękach człowieka i potem znowu zamiera gdy odłożona.

  23. re1truth2 said

    Re 19
    Przyjrzałem się bliżej awersom. Naukofcy nie mają racji – te monety nie bito tym samym poprawionym tłokiem, bo litera I przerobiona na D byłaby równoległa do podstawy wzgórza z wbitym mieczem.

  24. NyndrO said

    ” Wedy są “Biblią” Indii, hinduizmu, buddyzmu czy Hare Kriszna ” – dawno nie czytałem czegoś tak zabawnego.”Kapitalne,Miśku” .

  25. Wosiu said

    Artykuł ogólnie poprawny choć jest sporo drobnych błędów i parę przegięć.

    Sprostuję tylko jedno pojęcie: Bóg.

    W Wedach i Jogasutrach Patandżalego, Bóg osobowy to Iśwara, u Słowian z kolei, Bóg najwyższy to Swarog.

    Rozbierzmy to:

    swar-og – i-śwar-a

    A więc rdzeń jest ten sam, przy czym dodatkowo og/oh to rdzenie określające Boga jak w b-og/b-oh.

  26. Listwa said

    @ 25 Wosiu

    Nie powiedziałbym, że tyko drobne błędy.

    Autor podejmuje tematykę słowian i to w okresie bardzo odległym , aż mglistym.

    Dochodzi w długim tekście do tematu religii i nie opisuje tych religi i słowiańskich wierzeń, co logicznie powinien uczynić. a

    zaczyna pisać o Einstainie i matrixie okraszając to odkryciami : „Ziemskie życie to po prostu zmysłowa nakładka na prawdziwe “ja”, które poprzez ciało jest ograniczone tylko do postrzegania poprzez zmysły” .

    Czyli czym te życie jest ? To są poważne błędy.

    Do tego traktuje Einstaina jak niewiadomo jakiego geniusza, a nie był on żadnym fizykiem tylko urzędnikiem patentowym, a jeśli należy mu się jakieś uznanie to tylko chyba za matematykę.

    Ale autor podaje Einastaina w swym artykule za autorytet w dziedzinie …. religijnej , co juz jest kuriozum – ateistyczny żyd z zawodu urzędnik patentowy z zamiłowania matematyk, podawany za fizyka, który dostał Nobla zamiast Tesli, jest według autora teksu autorytetem w dziedzinie religii, w tym słowiańskiej.

    I autor kończy : „Do tej pory pakowano Ci do głowy, że pogaństwo, to coś złego, dziwnego i nienaturalnego. Mając nawet tę szczątkową wiedzę, którą zdobyłeś dzisiaj poprzez ten artykuł, zastanów się nad tym jeszcze raz. ”

    No pewnie Eistain go przekonał.
    Autor „zauważa” też:
    „Zauważ ciekawy kolejny “przypadek”. Tylko w języku polskim (słowiańskim) zachodzi słowna zależność “świat ↔ światło”. Świat to materia, a światło to energia. Czy przypadkiem, wspomniany wyżej Einstein nie wpadł na to, że E=mc2?”

    O ile sie nie mylę . to podobnie jak wartość C – prędkość światła Eistain zaczerpnął z Maxwela, to zależność masy i energi zaczerpnął od Plancka. Sam nie wpadł na to.

    Chrześcijaństwo uczy (tak też w Starym Testamencie było ) że złem jest gdy ktoś nie chce uznać „Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”, Czyli złem jest gdy ktoś należną Panu Bogu cześć oddaje bóstwom.
    Naturalną i nie dziwną rzeczą było, gdy ludy nie znające objawienia, czciły np. słońce. Wynikało to z naturalnej dla każdego człowieka i wrodzonej religijności. A że nie wiedzieli kogo czcić i jak czcic , to czcili jak potrafili i to co uznali sami za godne czci. Obecnie czczenie słońca jest złem. Ale dla nieznających objawienia było wyrazem religijności.

    Einstain też kiedyś powiedział, ze nastepna wojna będzie na maczugi czy na kamienie, (miał na mysli poprzedzającą ją atomową) ale i tu sie pomylił, następna wojna po znanej jemu jest wojną informacyjną.

    Dlatego też niech nie opowawiada (czym autor tekstu sie fascynuje):
    “Religia przyszłości będzie religią kosmiczną. Powinna ona przekraczać koncepcję Boga osobowego oraz unikać dogmatów i teologii. Zawierając w sobie zarówno to, co naturalne, jak i to, co duchowe, powinna oprzeć się na poczuciu religijności wyrastającym z doświadczania wszelkich rzeczy naturalnych i duchowych jako pełnej znaczenia jedności. Buddyzm odpowiada takiemu opisowi. (…) Jeżeli istnieje w ogóle religia, która może sprostać wymaganiom współczesnej nauki, to jest nią buddyzm.”

    – religia bez teologi, cały Einstain, religia i spełnianie wymagań nauki – po raz kolejny patentowy. Teologia , dogmaty, osobowy Bóg, to wyróżniki religii chrześcijańskiej, Buddyzm religią przyszłości, Tesla by go po raz kolejny wyśmiał. Jeśli pojęcie „religia” zdefiniować jako wiarę w rządzącego światem Boga i oddawanie mu czci, buddyzm nie jest religią, gdyż żadna wiara tego typu tutaj nie występuje. U nich szczytem i ideałem jest nirwana, czyli rozpłyniecie się, wyzwolenie, ze świata i przyczyn.
    Celem religii jest Bóg, celem Buddyzmu stan.

    Dla pana autora pan Einstain i jego poglądy jest podstawą , ale licznych błędów

  27. RadNieRad said

    Do niedawna pracowalem z Hindusem o imieniu Ajaj (czyt. Adzej). Andrzej?

  28. dr TS said

    Ciekawy artykuł, ale dziurawy i więcej w nim pochwały pogaństwa, a nie wiary.
    Gdzieś wyczytałem, że pierwotną wiarą ludów PIE haplogrupy R1a było czczenie boga Pana, stwórcy Nieba i Ziemi, ojca dzieci – ludzi. Dlatego jego dzieci zwali Pan i Pani, dzieci Boga. Wygląda to na pierwotną wiarę w Boga, wyniesioną od wspólnego przodka haplogrupy IJK, z rejonu Bliskiego Wschodu. Grupa I – wczesno europejska, grupa J – semicko hamicka i grupa K z której powstała grupa R – ludów PIE, tworzących język praindoeuropejski. Zatem Słowianie czcili Boga, tego jeszcze przed Ewangelią. Nie znali Dobrej Nowiny, którą otrzymali z Chrześcijaństwem.

    Więcej ciekawych informacji można poczytać na portalu „soborowego” księdza zajmującego się genetyką. Już to kiedyś zapodałem:

    http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/polacy.htm

    Muszę zaznaczyć, że dane genetyczne i językowe pasują jak ulał do opracowania Millera „3000 lat państwa Polskiego”. Można sobie porównać…

  29. Grażyna said

    ad. 27

    Ja pracowałam z Hindusem o imieniu Sanjaj (wymowa Sandżej).

  30. NICK said

    Panie Listwa. (26). I inne.
    Dobrze Pana czytać.
    Było zawsze a jest coraz lepiej. Dzięki.
    Tylko proszę zbyt długo nie dyskutować z osobnikami niewartymi dyskusji. Wyrazić swe zdanie, na szczekanie nie zważać. Ewentualnie raz warknąć. Odpuścić i do następnych. Zdaje się, że ma Pan u imć Gajowego kredyt bezgraniczny. (prawie 🙂 .)
    Proszę korzystać zatem. Dla Naszego dobra.
    Amen.

  31. Raynold said

    Re: 1
    Autor zna dobrze kilkanaście języków, zarówno dawnych jak i nowych, więc jakieś pojęcie o słowotwórstwie zapewne posiada.

    Ostatnio bardzo odradza się wśród krajów słowiańskich i nie tylko (np. Niemcy łużyccy), poszukiwanie swoich prawdziwych korzeni. Ciekawe tylko czy odkrywcy dojdą do wspólnych wniosków ?

  32. Ad. 18

    „Polskie runy przemówiły” Winicjusz Kossakowski – może coś się wyjaśni, bo powinno. 🙂 Mozna fragmenty w sieci znaleźć, a można i książkę przez internet kupić.

  33. http://sklep.slovianskieslovo.pl/pl/p/Polskie-Runy-Przemowily/96

  34. dr TS said

    Panie Krzysztofie….
    Przeczytałem tą książkę i tyle mi dała co i nic. Bzdury na mazury, tyle co wytwory Tolkiena. Może one też kiedyś będą klasyką?
    Bzdety jak kabała itp. Wierzenia heretyków i tyle.

  35. Listwa said

    @ 30 NICK

    Chciałem zobaczyć na co ją stać. Na niewiele. Wymachuje ze dwoma sztuczkami.

  36. Bardzo dobry artykuł. A tu można znaleźć podobne – http://www.fc.fc.pl/forum/viewtopic.php?f=4&t=91

  37. Ad .34

    To niech pan wskaże kogoś, kto odczytał napisy ha hełmach z Negau.

    Idea tworzenia runów zastosowana w praktyce zaowocowała odczytaniem treści napisów sześciu osób. Sześciu na dwadzieścia parę. Uczniowie gimnazjum, poinstruowani jak tworzyć runy, mieli napisać coś wymyślonymi przez siebie runami na kartkach. Prelegent miał to odczytać. W sześciu przypadkach to się udało. A ile byłoby udanych prób, gdyby szkolenie nie trwało godzinę lekcyjną, a dłużej? 🙂

  38. re1truth2 said

    Słowiańskie? Tracy…

    Obok Warny (21 km) wykopano najstarsze wykonane ze złota przedmioty w Europie około 7000 lat – trochę lat temu!
    .http://media.tumblr.com/tumblr_md9uvzwujG1qgjbhq.jpg
    .https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/d5/f0/da/d5f0da58ca00c79e28936496192d55f0.jpg
    .https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/e7/b2/82/e7b282f28692be2e65e85982d87b1ea0.jpg

  39. morgan said

    Troche to zabawne, ze nazywa sie Kamila Dudkowskiego „naukofcem”…Nie jest naukowcem i czesto to podkresla. Mozna sie z jego opiniami zgadzac, lub nie, ale to nie powöd do „swietego oburzenia”.
    Ja cenie jego rozlegla wiedze, nie tylko z dziedziny etymologii.

  40. dejpanspokój said

    Dobrze, że Pan Gajowy docenia tę publikację mimo, iż autor utrzymuje naukowe podejście do tematu wierzeń chrześcijańskich czy też wynikające z tradycji tzw pogańskiej.
    Natomiast jest wielką szkodą, że w przestrzeni publicznej wszystko co słowiańskie jest deprecjonowane.

    ——
    Popularyzatorzy wiedzy o Prasłowiańszczyźnie sami są sobie winni.
    Ich furiackie i oszczercze ataki na Kościół zniechęcają normalnych ludzi. Bo kto kłamie w jednym, może skłamać i w czym innym.
    Admin

  41. Boydar said

    Panie Doktorze TS (34), kabała nie jest bzdetem. Lekceważenie wroga to pierwszy krok do porażki.

  42. Boydar said

  43. dejpanspokój said

    Ad. 40 – Być może tak, być może nie. Niech Pan Gajowy sprawdzi choćby podręczniki dla dzieci klas podstawowych. Uczą się starożytnej Grecji, Egiptu, a jakże! Ale o starożytnych Słowianach ani słowa. Nie wspomnę o kłamliwej historii tzw Germanów, którzy absolutnie nie byli Niemcami. Także to nie jest tak, że dyskurs na temat naszej historii jest wynikiem jakichś tam histeryków ale po prostu dezawuacja i milczenie na poziomie wczesnej i późnej edukacji dzieci i młodzieży, których trudno posądzać o takie czy inne poglądy. Ta dumna nasza historia, powinna być eksponowana bardzo szeroko jako kolebka innych znanych cywilizacji. No ale jak świętujemy wszystkie żydowskie powstania i narodowe upadki to wiadomo jaki jest tego cel – unicestwienie.

  44. NICK said

    Tracja?
    Racja. Może Gospodarz coś extra wlepi. Ha, ha, ha, ha, ha. Ostatnie to na pięciolinii. Rozpisać. Wedle weny.

  45. Marucha said

    Re 43:
    Sam tu wielokrotnie zamieszczałem artykuły na temat słowiańskiej prehistorii, słowiańskich wierzeń itd. – bo uważam, że Polak powinien najpierw nauczyć się o Światowidzie i Mamunie zanim zacznie poznawać bogów greckich i rzymskich. I powinien wiedzieć, że Polacy nikomu z dupy nie wyskoczyli w IX wieku.

    Przecież nawet musiałem nakłaść po mordach różnym zjebom, którzy zarzucali mi – propagowanie pogaństwa. Słyszy Pan?
    Uczenie się o obcych bożkach jest niegroźne i rozwija umysłowo, ale poznanie własnej historii to „szerzenie pogaństwa”.

    Powiedziawszy to stwierdzam, że bardzo trudno jest znaleźć dobre teksty o starej Słowiańszczyźnie, których autorzy nie cierpią na zajoba w związku z Kościołem.

  46. dejpanspokój said

    Cieszę się, że w Gajówce mogę liczyć na artykuły o tej tematyce w przyszłości, no mam nadzieję 🙂 Ogólnie często tu zaglądam i dużo czerpię choć religijnie tu nie pasuję ale światopoglądowo już tak. Dziękuję i pozdrawiam!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: