Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Niemcy jako hub energetyczny dążą do uzależnienia od siebie Europy i Rosji

Posted by Marucha w dniu 2016-02-05 (Piątek)

Wściekłe ataki na Federację Rosyjską nie ustają, ujadanie trwa w najlepsze i dzieje się na wszystkich możliwych frontach wojny gospodarczej i informacyjnej, jak również i tej realnej, której celem są rosyjskie wojska stabilizacyjne w Syrii.

Jednakże pomimo całej mocy z jaką Zachód i jego pomagierzy wściekle atakują Federację Rosyjską, to ciągle Moskwa ma przewagę strategiczną, nawet przy pełnej strategii defensywnego nie reagowania na prowokacje, żeby nie dać się wciągnąć w przygotowane pułapki i innego rodzaju negatywne zdarzenia.

Jeżeli bowiem popatrzymy na sferę działań i relacji realnych, bardzo łatwo zobaczymy, że mamy do czynienia z bardzo ostrą grą Niemiec, które układają sprawy pod siebie i swoje interesy, przy okazji rozkładając prawdziwą europejską solidarność na łopatki, a zarazem trzymając kamienną twarz w sprawie oficjalnych sankcji dla Rosji. Generalnie ta polityka jest nie do zrozumienia, z perspektywy Kremla może sprawiać wrażenie przypadkowej, albo wręcz prowadzonej w sposób nie mający centralnego kierowania.

Fundamentalnym dowodem na to, że sytuacja jest po prostu nienormalna jest storpedowanie przez Komisję Europejską gazociągu Southstream, który przez Morze Czarne i Bułgarię miał dostarczać gaz na Bałkany i głównie do Włoch. Komisja powołując się na ustalenia tzw. III-ciego pakietu energetycznego potrzebę koordynacji polityk energetycznych i inne kwestie – uznała tą inwestycję za sprzeczną z interesami Unii Europejskiej.

Rosjanie, którzy chcieli ją praktycznie w całości sfinansować, a Włosi – wykonać – ze zdziwieniem musieli zaakceptować zdanie Komisji, najbardziej zaś stracił rząd w Sofii, który miał być bezpośrednim beneficjentem przesyłu gazu. Równolegle zaś ta sama Komisja, z tym samym przewodniczącym, nie ma nic przeciwko inwestycji Nord Stream 2. Gdzie tu sens i gdzie logika? Jak „ruska” rura na południu może być sprzeczna z interesami Unii Europejskiej, a druga „ruska rura” ba północy – może stanowić istotny element bezpieczeństwa w europejskim systemie zaopatrzenia w energię?

Właśnie na kontynencie takich cudów mieszkamy, rządzeni przez ludzi, którzy przeprowadzają tego typu działania lub zaniechania, rzutujące na interesach całych państw – w tym przypadku nastąpiło silne uderzenie w interesy przemysłowe i finansowe głównie Włoch, których przemysł potrzebuje w zasadzie dowolne ilości gazu ziemnego, dlaczego chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć skali znaczenia tego surowca we współczesnej chemii!

Sprawę można łatwo zrozumieć jak się popatrzy na mapę, otóż Nord Stream, biegnie do – no właśnie dokąd? Proszę państwa tak się przypadkowo składa, że do Niemiec rządzonych przez panią Merkel, kochaną przez Niemców, uchodźców, nielegalnych imigrantów oraz co najważniejsze – dominującą cześć wielkiego niemieckiego przemysłu. Tenże, również potrzebuje gazu ziemnego, nawet więcej, oj bardzo dużo razy więcej niż potrafimy sobie wyobrazić.

W praktyce przekłada się to na wybitne zainteresowanie Niemiec w imporcie nośników energii. Ponieważ to Niemcy chcą być hubem energetycznym Europy, a kto ma energię, ten ma realną władzę i bogactwo.

Stanem z ich perspektywy idealnym jest możliwie pełne uzależnienie Europy i Rosji od ich pośrednictwa w relacjach energetycznych. Dowodzą tego oferty, czy też może deklaracje możliwości – podłączenia Włoch do Nord Stream 2, co samo w sobie jest genialną ideą – mającą sens, tylko w realiach zablokowania Southstreamu przez rozumiejącą niemieckie interesy Komisję Europejską.

Jest to wydarzenie bez precedensu, które zmroziło znaczną część polityków włoskich, którzy zarzucają Niemcom, mniej więcej to samo, co znaczna część naszych polityków, tj. usta pełne frazesów, pełnię hipokryzji i cynizmu oraz jawne kłamstwa jeżeli chodzi o relacje z Rosją.

O ile bowiem Włosi są w stanie zrozumieć okoliczność sankcji, to jednak w zestawieniu polityki sankcji wobec Rosji z pozbawieniem ich możliwości posiadania de facto własnej rurki z gazem (wybudowanej praktycznie za rosyjskie pieniądze), na korzyść wzrostu znaczenia Niemiec i w przyszłości ukierunkowania przesyłu na północ – zaczynają zadawać pytania.

Proszę wziąć pod uwagę, że rządzący w Polsce zupełnie nie byli przygotowani do skorzystania na tym konflikcie, albowiem zarówno poprzednia władza jak i obecna z niezrozumiałych [? – admin] powodów lobbuje na rzecz interesów Ukrainy – głównego pośrednika w handlu rosyjskim gazem, zarazem utrzymując własne społeczeństwo w pełnej nieświadomości, co do złożoności i prawdziwej natury faktów.

W ogóle jak możemy być tak naiwni, żeby upominać się o Ukrainę, jak tutaj chodzi o fundamentalne interesy najważniejszych państw unijnych, z których jak widać – jedno gra własną grę, nie oglądając się nie tylko na nas, ale również na inne państw Wspólnoty i regionu.

Wnioski – utwardzenie polityki wobec Niemiec, jeżeli chodzi o kwestie energetyczne jest nie tylko polską racją stanu, ale przede wszystkim nadrzędnym interesem wspólnotowym. Jest to możliwe, to znaczy – może być skuteczne, tylko i wyłącznie pod warunkiem, jeżeli na dywersyfikacji będzie zależeć naszemu rosyjskiemu partnerowi, który również powoli jest wciągany przez Niemców w przygotowaną przez nich pułapkę zależności od głównego odbiorcy – pośrednika.

Na Kremlu doskonale wiedzą i rozumieją, że to Berlin, ze względu na własne korzyści zablokował interes Włochów, jednakże nie bardzo jest po pierwsze klimat do rozmów, ze względu na liczne kłamstwa Zachodu i politykę wojny gospodarczej wobec Rosji oraz rzeczywisty brak partnerów.

Na dzień dzisiejszy w Europie dla Kremla liczy się tylko Berlin, może jeszcze trochę Francja, natomiast reszta – to albo ludzie, którym do końca nie wiadomo o co chodzi, albo przegrani w rozdaniu prowadzonym przez potężne Niemcy.

Wnioski dla Polski? Po pierwsze trzeba dobrze chronić gazoport, żeby go przypadkiem nie spotkała jakaś przygoda. Po drugie – trzeba zadbać o jak najszerszą przepustowość połączeń gazowych z Niemcami i Czechami, tak żeby móc czerpać lub wysyłać gaz na południe Europy – jeżeli będzie to opłacalne lub strategicznie celowe.

Najlepiej byłoby, jakbyśmy mieli własną magistralę gazową na południe przez Czechy lub Słowację. Warto przypomnieć w tej kwestii rosyjską propozycję tzw. Pieremyczki z Białorusi na Słowację przez terytorium Polski. Było by to na dzień dzisiejszy, bardzo silne zaakcentowanie rozwiązania problemu, albowiem w praktyce nasz kraj zyskałby na znaczeniu jako ważny partner w tranzycie i być może udałoby się uniknąć budowy Nord Stream 2. Gazociąg na Słowację, omijając niestabilną przestrzeń Ukrainy, podpinałby się w istniejącą potężną sieć przesyłową ze Słowacji na Zachód.

Nie trzeba niczego więcej, wystarczy tylko odpowiednio myśleć o własnym interesie. Polska zupełnie idiotycznie kelnerując rzekomemu interesowi Ukrainy, blokując pomysł na gazociąg z Białorusi na Słowację – działa w interesie Ukrainy i Niemiec, wbrew interesowi swojemu i Europy, w tym Włochów i całego południa, które ma być zawisłe od „niemieckiego” gazu.

Fakty są niezaprzeczalne – mamy do wyboru, albo być strategicznym partnerem Rosji a zarazem Słowacji i innych państw europejskich, albo tylko dalej tracić na uzależnieniu od jeszcze bardziej potężnych przez tą inwestycję Niemiec i finansować ukraińskich oligarchów.

Czy ktoś w tym kraju myśli kategoriami naszego interesu narodowego? Co trzeba zrobić, żeby tak banalne myśli się przebiły do świadomości większości? Widać dlaczego tak nas szczują przeciwko Rosji, widać dlaczego tak się lobbuje na rzecz Ukrainy, wszystko w celu ukrycia rzeczywistych faktów i zmuszenia Rosji do budowy nieopłacalnego ekonomiczne i skomplikowanego technologicznie i ryzykownego ekologicznie gazociągu po dnie morza.

Tymczasem rozwiązanie wprowadzające nas znowu do regionalnej gry jako partnera leży w zasięgu ręki, wystarczy być jedynie na tyle wiarygodnym partnerem, żeby w Moskwie chcieli z nami rozmawiać.

Czy rząd pani Szydło jest w stanie to zrobić [ależ na pewno, na pewno! – admin]? Szanowni państwo – nie trzeba być wynagradzanym setkami tysięcy Euro ekspertem, żeby wpaść na powyższe, to ogólnie dostępna wiedza w mediach – wystarczy tylko kojarzyć fakty i znać się na mapie i ekonomii. Przede wszystkim jednak – NIGDY NIE MOŻNA UFAĆ NIEMCOM.

Zobaczymy, czy rząd pani Szydło wykorzysta szansę, która lada moment może być już tylko historią i znowu będzie słychać biadolenie, spisek rosyjsko-niemiecki, bzdury o interesach Ukrainy, o które nie dba jej własna elita, a fakty będą przemilczane, nie przeczytacie tego państwo ani w zagranicznych gazetach w Polsce, ani w reżimowej telewizji.

Geopolityka to jest zawsze gra. W naszym interesie jest nie tylko wygrywanie, na to raczej mamy kiepskie szanse, ale żeby chociaż być na planszy względnie samodzielnym. Wówczas można korzystać na stanie gry, w to samo w sobie to już bardzo wiele, przede wszystkim wie się, kiedy się ukryć, jak grozi nam systemowe niebezpieczeństwo.

Nic dawno nie było tak bardzo w interesie narodowym Polski jak budowa gazociągu z bratniej Białorusi na Słowację. Jeżeli udałoby się przeprowadzić tą inicjatywę, to byłby nasz olbrzymi sukces – realny sukces obozu prawicy rządzącej Polską. Taki, mający prawdziwe znaczenie geopolityczne i ekonomiczne, bo potencjalnie na tranzycie gazu dla całego południa Europy (to jest stawka o jakiej mówimy) raczej byśmy nie stracili. Proszę pomyśleć o wzroście znaczenia naszego kraju jako sprawdzonego partnera w ramach Unii Europejskiej i wsparciu przede wszystkim dla naszych słowackich sojuszników i przyjaciół.

Ps. Dla chcącego nic trudnego „Traktat między Rzecząpospolitą Polską a Federacją Rosyjską o przyjaznej i dobrosąsiedzkiej współpracy, sporządzony w Moskwie dnia 22 maja 1992 r.” [tutaj]

Krakauer
https://obserwatorpolityczny.pl

Komentarzy 11 to “Niemcy jako hub energetyczny dążą do uzależnienia od siebie Europy i Rosji”

  1. Rozmarzył się pan Krakowski, oj rozmarzył. A tak swoją drogą w szeregu pomiędzy Białorusią i Słowacją jestesmy na swoim miejscu tak naprawdę.

  2. RomanK said

    Dlatego teraz ..beda proby wyrwaia Bialorusi….i unii Polsko- BIalorusko w domysle Litewskiej..narazie bez Ukrainy….
    Oczywiscie wykorzystujac glupich marzycieli z szumem w uszach husarskich skrzydel …wymieniajacych szyldy,,zeby na samym koncu powiescic ten wlasciwy..

  3. zydozerca said

    WOJNA Z PAŃSTWEM ISLAMSKIM W SYRII- A PROPOS OSKARŻEŃ ROSJI O ZABIJANIE CYWILÓW

    NATO pod pozorem ataków na ISIS zbombardowało przynajmniej w dwóch miejscach pozycje rzadowych wojsk syryjskich, a Turcja zrzuciła lwią część bomb i rakiet na pozycje kurdyjskiej PKK (Partii Pracujących Kurdystanu, Partiya Karkerên Kurdistan…

  4. Macko said

    Jak to idzie? Zarcie-energia-finanse?
    Czego Niemcy nie kontroluja?

  5. Dictum said

    Wcześniej chyba padną

  6. Jacek said

    „Niemcy jako hub energetyczny dążą do uzależnienia od siebie Europy i Rosji”

  7. Jacek said

    PS To jest realna możliwość. Wczoraj przypominałem, ze monokultura niemiecka jest na dłuższą metę zawsze zgubna dla Rosji.

  8. Kami said

    Bez kropki:

  9. Macko said

    Swoja droga… a gdybt tak odciac Niemcy od energii to jak by sobie radzili? Tak sobie, nieprawdaz?

  10. NICK said

    A odciąć unych?

  11. Henry said

    Artykuł pana Krakauer jest mowa trawa, brak faktów i danych tak waznych, jakie zaszły w ostatnich 3 latach w Europie i na świcie.

    Mam wrażenie po przeczytaniu tego artykułu, ze pan Krakaler spad z księżyca i nic nie chce wiedzieć o faktach.
    Reprezentuje ligę powiatowa bardzo słaba.

    Brak danych dotyczących aktywności polskich polityków zwłaszcza Donalda w sprawie tzw.
    „bezpieczeństwa polskiej i europejskiej polityki energetycznej”, która jak to dzisiaj widać zamieniła się w „niebezpieczna
    polska i europejska politykę energetyczna”.

    Fakty: – wyjazd polskiego premiera wówczas na Węgry i namawianie Organa, aby niekupowal gazu z Rosji. (odpowiedz była krotka, – „ a jak korw. mac mają ludzie na Węgrzech robić obiady, i grzać swoje domy?).
    – przyjazd Kerrego do Bułgarii i nacisk,aby nie wyrazili zgody na budowę rosyjskiego rurociągu do Europy
    – decyzja EU pod naciskiem tych zza morza, aby natychmiast zabronić budowę rosyjskiego rurociągu do Europy.
    Biedne kraje takie jak Bułgaria (bezrobocie dochodzi do 30%) i inne straciły na tranzycie gazu (jeśli inwestycja była by wykonana) miliardy dolarów. Kompensacje i stryty z tego powodu nie zostały przez EU uwzględnione.

    Wniosek: decyzja o zakazie inwestycji nitki gazu przez Bułgarię i inne jest ekonomicznym samobójstwem i ekonomicznym terroryzmem.

    W wyniku tych decyzji Rosja podjęła decyzje porozumienia budowy rurociągu przez Turcję.
    Gorycz tych zza morza, kij w strychy i zastrzelenie rosyjskiego samolotu przez Turcję. Turcja wykonała tylko plan tych zza morza jako, że jest członkiem NATO wszystko i wszystkie akcje tego typu musza być uzgadniane.

    Wniosek: autorzy planu „bezpieczeństwa polskiej i europejskiej polityki energetycznej” sami strzelili sobie w nogi.
    Rodzaj ekonomicznego terroryzmu.

    Inwestycja Nord Stream 2 należy do niemieckich, holenderskich i angielskich korporacji i była wprowadzona jako efekt
    tych dzikich, bezsensownych, prymitywnych działań autorów planu „bezpiecznej europejskiej polityki energetycznej”, która
    de facto jest bardzo niebezpieczna dla Europy i dla Polski, a korzystna tylko dla tych zza morza.

    Gaz rosyjski jest najtańszy na świecie, a polskie rodziny zostaną zmuszone do płacenia za gaz z Kataru ponad 40% więcej.
    Poza tym duża cena gazu z Kataru zwiększy koszty produkcji i obniży konkurencyjność polskich i zagranicznych
    firm działających na terenie Polski.

    Wnioski proszę prywatnie wyciągnąć jeśli się da, a jeśli nie to po następnym łyku może będzie lepiej do zrozumienia.

Sorry, the comment form is closed at this time.