Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Opłaty licencyjne, bezsensowne pożyczki, gigantyczne koszty podatkowe – zobacz jak zagraniczne firmy drenują pieniądze z Polski!

Posted by Marucha w dniu 2016-02-10 (Środa)

W ciągu blisko 27 lat istnienia III RP benefity i kupony od gospodarczego wzrostu odcinały głównie dwie grupy – ustawiona okrągłostołowym „dealem” nomenklatura PRL oraz firmy kontrolowane przez zagraniczny kapitał.

Te drugie, nie dość, że mocno uprzywilejowane (mnóstwem specjalnych stref ekonomicznych), to jeszcze zaczęły się specjalizować w procesach gigantycznego drenażu pieniędzy poza granice naszego kraju. Dzięki temu owoce wspomnianego wzrostu płyną dziś szerokim strumieniem do Berlina, Londynu czy Paryża.

Okazuje się, że 500 największych firm z kapitałem zagranicznym, które w latach 2011-2013 działały na terytorium Polski, odprowadziło ponad dwa razy mniej podatku CIT niż 500 największych firm z polskim kapitałem.

Z raportu organizacji Global Financial Integrity (GFI) wynika, że Polska jest liderem w UE jeśli chodzi o drenaż środków finansowych przez zagraniczne podmioty. Oficjalne statystyki NBP na temat bilansu płatniczego Polski również nie napawają optymizmem. W ciągu ostatnich 10 lat zagraniczne koncerny, rządy czy instytucje unijne wytransferowały poza granice naszego kraju równowartość ok. 540 mld zł!

Jak to jest możliwe? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Firmy kontrolowane przez zagraniczny kapitał robią dosłownie wszystko, aby zostawić w Polsce jak najmniej zarobionych pieniędzy. Są trzy główne sposoby drenowania środków finansowych poza granice:

1) Sposób pierwszy to generowanie sztucznych kosztów podatkowych, tak aby na papierze ograniczyć dochód do opodatkowania przez państwo (dzięki takim „optymalizacjom” podatkowym właściciele np. zagranicznych hipermarketów istotnie ograniczają sobie wysokość podatku CIT do zapłaty polskiemu fiskusowi).

2) Sposób drugi, to stosowanie wszelkiego rodzaju opłat licencyjnych wobec spółek-córek w Polsce za możliwość wykorzystania loga, marki czy tzw. know-how zagranicznej spółki-matki. Dzięki temu działająca na terytorium Polski spółka kontrolowana przez zagraniczny kapitał wcale nie musi osiągać zysków, aby dywidendą zasilać konta swoich właścicieli. Wystarczy, że za możliwość wykorzystywania kwadraciku z takim, czy innym kolorem firma-córka w Polsce zapłaci z góry firmie-matce w Paryżu, Londynie czy Berlinie np. 200 mln zł.

3) Sposób numer trzy to udzielanie spółce-córce w Polsce zupełnie bezsensownych pożyczek przez spółkę-matkę z siedzibą zagranicą, nawet w sytuacji kiedy kondycja finansowa spółki działającej w naszym kraju jest doskonała. W ten sposób spółka-córka będzie musiała zwrócić kwotę pożyczki powiększoną o nieraz potężne odsetki. A wszystko w majestacie prawa.

Milton Friedman (noblista, guru wolnorynkowej ekonomii) już w 1990 roku ostrzegał Polaków: „Pamiętajcie jedno: zagraniczni inwestorzy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc Polsce, lecz po to, by pomóc sobie. Cudzoziemcy powinni mieć pełną swobodę inwestowania w Polsce, ale tylko wtedy, gdy będzie to w interesie Polski. Można to zrobić poprzez stworzenie cudzoziemcom takich samych reguł gry, jakie obowiązują Polaków, nie należy dawać im żadnych specjalnych przywilejów, ulg czy zwolnień podatkowych”.

Wielka szkoda, że rządzący wówczas naszym krajem go nie posłuchali.

http://niewygodne.info.pl/

Komentarzy 19 to “Opłaty licencyjne, bezsensowne pożyczki, gigantyczne koszty podatkowe – zobacz jak zagraniczne firmy drenują pieniądze z Polski!”

  1. z prowincji said

    interesuje mnie temat tzw. Spółek nomenklaturowych, bo wiele się o tym mówi przy takich okazjach i chyba wyolbrzymia aby co nieco usprawiedliwić niektóre działania .
    Może ktoś wskaże przykład takiej wielkiej spółki .

  2. wiosna said

    Juz w latach 80-tych dzialaly w PRL-u firmy tzw.spolki polonijne zwolnione od podatku na 5 lat.Nasz laureat Noblista tez zapraszal do Polski kapitalistow, gdyz brakowalo u nas pieniedzy.
    Gdy dalo sie takie fory kapitalistom w Polsce,
    to niesmacznie jest odbierac taki luksus, UE jest
    zdziwiona, ze ktos w IIIRP zaczal porownywac
    i chce ten drenaz sprowadzic do poziomu, jaki
    kapitalisci osiagaja w innych panstwach.
    A ‚Amber Gold’ czyz nie byl wydrenowaniem
    oszczednosci od naiwnych obywateli ? Nastepuje
    nie tylko wyprzedaz majatku narodowego, przy
    tym nastepuje drenaz porfeli Polakow. Biedny
    nie naskoczy nikomu i jest bezbronny, jak zaden
    obywatel w UE.

  3. RomanK said

    Cyt: W ciągu blisko 27 lat istnienia III RP benefity i kupony od gospodarczego wzrostu odcinały głównie dwie grupy – ustawiona okrągłostołowym „dealem” nomenklatura PRL oraz firmy kontrolowane przez zagraniczny kapitał. ”

    Doskonale sformulowanie i adekwatne nazwy…i jesli popraimy malutki blad gramatyczny bedzi eto 100% prawda.

    Otoz nalezy zastapic slowo „oraz” spojnikiem..” i” ze slowem ” jej”…..
    Zdecydowana wiekszosc kaptalu :zagranicznego: to byl kapital wytransferowany z Polski przez Centrale Handlu Zagranicnego na zagranicne konta , z tego powodu „:zagraniczny:” Gdzie w tym celu powstawaly jak grzyby po deszczu zagraniczne firmy slupy w celu tworzenia spolek nomenklaturowych czyli tzw Join Venture.
    Prosze nie zapominac ze wytransferowano z POlski dwuletni budzet Polski… plus FOZZ…o ktorym pisali pan prof swp Przystwa z prof Dakowskim…tam znadziecie panstwo duzo informacji…

  4. Kapitan Bąba said

    Nie wiem jak teraz ale pod koniec lat 90 to się robiło jeszcze tak. Spółka córka zachodniej sieci handlowej ulokowana w kraju o korzystnym opodatkowaniu kupowała w Chinach np. ozdoby choinkowe po 1 PLN (XII! bilanse i RZiS :)), następnie sprzedawała je „siostrze” w PL po 50 PLN/szt. Na przykład milion sztuk lub tyle ile potrzebne było do zniwelowania zysku. Sieć w Polsce sprzedawała je po 50 PLN – powiedzmy że sprzedało się kilka tys szt. Niesprzedana reszta po jakimś czasie zostaje likwidowana i powstawała odpowiednia strata po stronie polskiej. Zysk był wykazywany w kraju „odpowiednim” podatku CIT. Tak się szyło kiedyś.

  5. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka pszeczytal o swoim ulubionym i mondrym ekonomiscie:

    “Milton Friedman (noblista, guru wolnorynkowej ekonomii) już w 1990 roku ostrzegał Polaków: „Pamiętajcie jedno: zagraniczni inwestorzy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc Polsce, lecz po to, by pomóc sobie. “

    Ja pan Mordka prubuje sobie pszypomniec bardzo podobna naukowa teza:

    Acha, jusz wie – to byl pan Mao Tse Tung, ktury powiedzial sze jak pada deszcz to chodnik jest mokry.

  6. Marucha said

    Re 5:
    Panie Mordka kochany, wiem z autopsji, ilu Polaków wierzyło, że zagraniczni „inwestorzy” chcą jedynie dobra Polski, a to z wdzięczności za rozwalenie komuny przez Lecha Wałęsę.

  7. Zenon K. said

    Jeżeli obce koncerny wyprowadzają 540 mld, to znaczy, że ich roczny wytransferowany zysk na statystycznym Polaku to jakieś 15 000 złotych. Czyli tyle, ile netto zarabia statystyczny PRACUJĄCY Polak- także rocznie….

  8. Dictum said

    ad. „Milton Friedman (noblista, guru wolnorynkowej ekonomii) już w 1990 roku ostrzegał Polaków….. Wielka szkoda, że rządzący wówczas naszym krajem go nie posłuchali”.

    Bardziej naiwnie nie można. Nie na po to pejsy zasiadły przy okrągłym stole, żeby rządzący słuchali Friedmana.

  9. RomanK said

    Panie Dictum,,,, kolo juz ruszylo i ruszylo mlyn przed 1980 rokiem…w tym roku chcialo to Kolo zatrzymac i spalic,,,,wtedy jak sie zebralo na okraglym wiadomo ze mlyn miele,,,,ustakono tylko jak liczyc…. rozkurz,,,,

  10. Dictum said

    ad. 3.
    Fragm. z Wikipedii
    …W kilka miesięcy po śmierci Falzmanna – w przeddzień zapowiedzianego ogłoszenia wyników swojej pracy – zginął w wypadku samochodowym jego przełożony, Walerian Pańko (prezes NIK), a wraz z nim Janusz Zaporowski, ówczesny dyrektor Biura Informacyjnego Kancelarii Sejmu. Wypadek przeżyła żona Pańki oraz kierowca służbowej lancii. W ciągu kilku miesięcy od wypadku zmarł zarówno kierowca, jak i policjanci, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce wypadku. W domu prezesa NIK nie znaleziono żadnych dokumentów związanych z FOZZ.
    Według niektórych komentatorów i dziennikarzy, śmierć Falzmanna i innych osób, jak i fakt, że w aferę FOZZ były zamieszane służby specjalne (WSI), świadczą o możliwości ich zabójstw

  11. Pitagoras said

    Tak – Panie Dictum ostrzegał a w nagrodę odznaczył swego ucznia: (tylu ‚bohaterów’ było, że tak późno medal LB dostał )
    Ustanowiona w 2002 roku, a przyznawana co dwa lata, nagroda Miltona Friedmana za Promowanie Wolności, to jedno z najważniejszych międzynarodowych wyróżnień przyznawanych za istotny wkład w działania na rzecz wolności. Nagroda zostanie wręczona 21 maja 2014 roku podczas uroczystej gali w Nowym Jorku. ,
    Przemówienie podczas gali wygłosi Garri Kasparow, były mistrz świata w szachach, jeden z liderów rosyjskiej opozycji, działacz na rzecz praw człowieka.
    Ku pamięci zawsze wklejam wstępniak z https://marucha.wordpress.com/2009/12/19/nie-zapomnijmy-o-genialnym-ekonomiscie-balcerowiczu/

  12. Dictum said

    ad. 9.
    Faktycznie. Nomenklatura zaczęła się uwłaszczać jeszcze w czasie strajków, potem w stanie wojennym, a potem – jak Pan mówi – na rozkurz. Ale jeszcze trochę na rozkurz zostało, co już na naszych oczach niszczyli: stocznie, kopalnie, cukrownie, telefonię itd., itd., itd. – do dzisiejszego zera na stanie.

  13. Dictum said

    ad. 11.
    Czyli MF dwulicowy facet. Nie wierzymy żadnemu żydowi.
    No, wyjątek dla Pana Mordki.

  14. Pitagoras said

    Pan Mordka ostoją 🙂

  15. Boydar said

    Pan Mordka wprawdzie się najwyraźniej wyrodził ale przecież stragan ma, i psa też mu nie otruli. Trzeba uważać.

  16. Mordka Rosenzweig said

    re 15

    Bardzo szanowny pan Boydar,

    Tak to wszystko prawda co bardzo szanowny pan powiedzial, ale pan Mordka na swoje usprawiedliwienie mosze powiedziec sze nie jada ruski ketchup jak co poniekture czlowieki.

  17. Boydar said

    I za to właśnie lubię Pana Mordkę 🙂

  18. Zdzicho said

    Same analizy. A synteza, czyli chociaż próba wskazania rządzącym Polską PiSowcom, ale konkretna, jak obniżyć podatki, zwłaszcza VAT, i poprzez to koszty życia obywateli. Ja na pewno obniżyłbym VAT o połowę. Ale dodatkowo wprowadziłbym podatek obrotowy. Wydaje się, że w sumie podatki te byłyby niższe. Obrotowy płacony byłby bezwzględnie. Aby wyrównać szansę dla mniejszych firm wprowadziłbym progresję tego podatku. Na tyle dużą, aby likwidować zbyt duże sieci handlowe i wspierać lokalny biznes.

  19. Zerohero said

    Bydlaki z PIS przyjmą TTIP i skala procederu jeszcze wzrośnie, a ewentualne przeciwdziałanie będzie – UWAGA – niezgodne z prawem AmerykoEuropy.

    Dobry Pisiak to nieaktywny Pisiak.

Sorry, the comment form is closed at this time.