Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wiatrowycz nie chce pojednania

Posted by Marucha w dniu 2016-02-18 (Czwartek)

Dla bacznego obserwatora życia politycznego w Polsce nie jest tajemnicą, że dwa śmiertelnie skonfliktowane [he he he… – admin] obozy polityczne w Polsce – oprócz wspólnego solidarnościowego pnia [chyba pseudosolidarnościowego – admin] – mają też wspólny mianownik. Jest nim rusofobia i ukrainofilstwo.

Różnica w tej kwestii polega co najwyżej na wzajemnym licytowaniu się kto jest bardziej antyrosyjski i proukraiński.

Ta licytacja – co szczególnie dobrze widać na łamach „Gazety Wyborczej” i „Gazety Polskiej” – jest robiona bardziej na pokaz, by się „pięknie różnić”. Faktycznie bowiem pomiędzy obozem „liberalnym” a „prawicowo-niepodległościowym” w kwestii tzw. polityki wschodniej większych różnic nie ma.

Można to zauważyć chociażby w dwumiesięczniku „Nowa Europa Wschodnia”, który wydaje fundacja o nazwie Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego przy finansowym wsparciu miasta Wrocław oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Na jego łamach publikują autorzy reprezentujący oba śmiertelnie skonfliktowane obozy polityczne i bynajmniej się nie licytują, tylko płyną szerokim nurtem rusofobii i ukrainofilstwa pod batutą ducha Jerzego Giedroycia. To właśnie bowiem myśl polityczna Jerzego Giedroycia przyświeca autorom „Nowej Europy Wschodniej”, w których gronie ze strony polskiej znaleźli się m.in.: Aleksander Kwaśniewski, Tadeusz Mazowiecki, Adam Michnik, Andrzej Nowak, Adam Daniel Rotfeld, Radosław Sikorski i Barbara Skarga.

O wiele jednak ciekawszy jest zagraniczny skład autorów periodyku, który podaje Wikipedia. Obok Richarda Pipesa i Timothy Snydera – amerykańskich historyków o orientacji neokonserwatywnej – są to: Leonid Krawczuk – pierwszy prezydent Ukrainy, Oksana Zabużko – pisarka, poetka i zdeklarowana ukraińska nacjonalistka, Swietłana Aleksiejewicz – białorusko-ukraińska pisarka, działająca na odcinku walki o „demokrację” na Białorusi, Witalij Portnikow – ukraiński dziennikarz i jeden z organizatorów tzw. Euromajdanu, Serhij Żaden – ukraiński pisarz i aktywny uczestnik Euromajdanu, Lilia Szewcowa – rosyjska politolog, wykładowczyni amerykańskich uniwersytetów i uczestniczka konferencji Klubu Bilderberg, Iwan Wyrypajew – rosyjski reżyser i laureat tzw. Paszportu „Polityki”, oraz Eduard Limonow i Zachar Prilepin – formalnie też rosyjscy pisarze, ale bardziej znani jako przywódcy Partii Narodowo-Bolszewickiej.

Partia ta, założona przez Limonowa w 1992 roku, odwołuje się do tradycji komunizmu, neonazizmu, nacjonalizmu i anarchizmu. Jest też silnie antykapitalistyczna, antyliberalna i antysemicka. Została zdelegalizowana przez Sąd Obwodowy w Moskwie w 2005 roku, a w 2007 roku całkowicie zakazana przez administracją prezydenta Putina.

O czym świadczy publikowanie liderów narodowego bolszewizmu przez „Nową Europę Wschodnią”? Świadczy o tym, że to samo towarzystwo, które zaciekle zwalcza w Polsce nacjonalizm i antysemityzm nie ma nic przeciw popieraniu najbardziej skrajnych sił w Rosji i na Ukrainie. Każdy sojusznik – czy to banderowiec czy narodowy bolszewik – jest dobry, żeby tylko zdestabilizować geopolityczną przestrzeń poradziecką, zgodnie z wytycznymi amerykańskiego ośrodka neokonserwatywnego. Takie jest moralno-polityczne oblicze „elit” III i IV RP, a „Nowa Europa Wschodnia” jest jego lustrzanym odbiciem.

W jej najnowszym numerze ze stycznia 2016 roku prof. Andrzej Nowak – jeden z „autorytetów moralnych” obozu PiS – swój wywód o polityce zagranicznej ministra Waszczykowskiego zaczyna od zdania: „Tak kompetentnego szefa dyplomacji w III Rzeczpospolitej jeszcze nie było”.

Paweł Kowal ubolewa, że w obecnej sytuacji geopolitycznej „nikt z ważnych postaci Unii nie jest gotów stawiać na ostrzu noża sprawy relacji z Białorusią”.

Piotr Marciniak – były zastępca ambasadora RP w Rosji – martwi się, że Warszawa nie ma „całościowego spojrzenia” i „odważnego planu działania” wobec nadchodzącej, jego zdaniem, dekompozycji Rosji.

Adam Eberhardt – wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich – omawia wszystkie zbrodnie Putina od 1999 roku, Piotr Pogorzelski rozwodzi się o ukraińskim „społeczeństwie obywatelskim”, a Justyna Prus-Wojciechowska wyraża satysfakcję z tego, że spadek cen ropy naftowej i zachodnie sankcje zrujnowały rosyjską politykę socjalną.

Najbardziej jednak zwraca uwagę rozmowa Marka Wojnara z Wołodymyrem Wiatrowyczem – kandydatem nauk, którego pan Wojnar tytułuje „profesorem”, przewodniczącym ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej i negacjonistą wołyńskim. Wywiad nosi znamienny tytuł „Porozumienie zamiast pojednania” [1].

Marek Wojnar przedstawia swojego rozmówcę jako historyka specjalizującego się dziejach OUN i UPA. Nie informuje jednak czytelnika, że jego publikacje spotkały się w Polsce z powszechną krytyką za tendencyjność i odejście od kanonów warsztatu naukowego historyka nawet ze strony środowisk ukrainofilskich, w tym Grzegorza Motyki [2]. Nie informuje też, że Wiatrowycz był w latach 2008-2010 dyrektorem archiwum Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i w związku z tym jest podejrzewany o to, że w celu wybielenia OUN-UPA dokonywał wtedy fałszerstw dokumentów archiwalnych lub ich zniszczenia. Z kolei jako członek rady nadzorczej Muzeum „Na Łąckiego” we Lwowie doprowadził do tego, że na ekspozycji muzealnej propagowana jest teza, iż Polska na równi z Niemcami i ZSRR okupowała Lwów i Małopolskę Wschodnią. Wiatrowycz brał też udział w przygotowaniu ustawodawstwa z kwietnia 2015 roku, gloryfikującego OUN-UPA. Per Anders Rudling już w 2011 roku uznał Wiatrowycza za czołowego realizatora ukraińskiej polityki historycznej i apologetę OUN-UPA [3].

Na wstępie wywiadu Wiatrowycz stwierdza, że obecnie ukraiński IPN pracuje nad upamiętnieniem, a ściślej odpowiednim spreparowaniem, historii puczu kijowskiego z 2013/2014 roku. Jest to projekt Ustna Historia Majdanu, w ramach której ukraiński IPN wydał publikację „Majdan z pierwszej ręki”, a razem z polskim ośrodkiem Karta opublikował książkę „Ogień Majdanu”. Oczywiście w publikacjach tych zapewne nie wspomina się słowem o ustaleniach dr. Iwana Kaczanowskiego na temat rzeczywistych sprawców masakry na Majdanie 20 lutego 2014 roku. Ukraiński IPN opracowuje też „wspomnienia uczestników operacji antyterrorystycznej na wschodzie kraju”, czyli członków neobanderowskich formacji ochotniczych pacyfikujących Donbas. Myślę, że z opracowaniem tych wspomnień dr Wiatrowycz nie będzie miał większych problemów. Wystarczy sięgnąć do tak znanego wzorca jak „Litopys UPA” i powstanie jego dalszy ciąg.

Po tym krótkim wstępie Wiatrowycz od razu przechodzi do rzeczy i podkreśla, że „zarówno Majdan, jak i wojna na wschodzie kraju pozwoliły nam dokonać reinterpretacji historii Ukrainy w XX wieku”. Pan Marek Wojnar, uprzedzając swojego rozmówcę, zwraca uwagę, iż pewnie ma on na myśli to, że Stepan Bandera „stanie się tym, kim naprawdę był – bohaterem”, jak to Wiatrowycz napisał w zbiorze artykułów „Emocje wokół Bandery”. Wiatrowycz precyzuje, że słowa te napisał w artykule „Stare i nowe mity o Stepanie Banderze”, gdzie starał się „dekonstruować mity wokół Bandery, przede wszystkim sowieckie, których było najwięcej, a także mity, które pojawiły się już współcześnie. Majdan rozpoczął zmianę stosunku Ukraińców do Bandery”.

„W polityce pamięci Ukrainy – twierdzi Wiatrowycz – powinno znaleźć się miejsce zarówno dla sześciu czy siedmiu milionów Ukraińców walczących z nazizmem w szeregach Armii Czerwonej, jak i dla naszych rodaków zmagających się z hitleryzmem w oddziałach UPA”.

To zdanie nie spotkało się z żadnym sprzeciwem ze strony pana Wojnara, a przecież powinno. Po pierwsze, UPA nigdy i nigdzie nie walczyła z hitleryzmem, ale była tego hitleryzmu wiernym sojusznikiem i obficie czerpała z niego wzorce. Po drugie, czy pan Wiatrowycz nie widzi kuriozalności prowadzonej przez siebie polityki historycznej w sytuacji, gdy na jednej płaszczyźnie stawia Ukraińców z Armii Czerwonej i UPA? Kuriozalność ta sprowadza się nie tylko do różnic ideologiczno-politycznych, ale przede wszystkim do tego, że w szeregach Armii Czerwonej walczyło co najmniej 4,4 mln Ukraińców i co najmniej 500 tys. w komunistycznej partyzantce, natomiast liczebność UPA w szczytowym okresie (wiosna 1944 roku) zamykała się w przedziale 25-35 tys. ludzi. Ta liczebna dysproporcja najlepiej świadczy o tym, że UPA była marginesem narodu ukraińskiego, ograniczonym terytorialnie do czterech województw południowo-wschodnich II RP, a nie żadną przewodnią siłą polityczną i misterne zabiegi manipulacyjne pana Wiatrowycza tego faktu nie zmienią.

Na zafałszowanej mitologii UPA nie da się budować świadomości narodowej „nowego”, pomajdanowego narodu ukraińskiego, bo na kłamstwie i manipulacji nie można stworzyć nic trwałego. To się prędzej czy później zakończy wielką kompromitacją i wielka klapą, jak i cała pomajdanowa rzeczywistość Ukrainy.

Pan Wiatrowycz głęboko myli się twierdząc, że „resztki sowieckich mitów dotyczących wojny aktywnie wykorzystuje rosyjska propaganda w celu mobilizacji swoich zwolenników przeciwko Ukrainie”. To on tworzy mity i to jeszcze bardziej niedorzeczne niż te, które propagowała neobanderowska historiografia, uprawiana do 1991 roku głównie na emigracji w Kanadzie.

Nie można mówić o wkładzie Ukrainy w zwycięstwo nad nazizmem – jak tego chce pan Wiatrowycz – i równocześnie czcić oraz eksponować UPA, która z tymże nazizmem aktywnie współpracowała. To jest kpina i taką konkluzją pan Wojnar powinien zakończyć rozmowę, gdyby oczywiście sam nie wpisywał się w kpinę zaproponowaną przez pana Wiatrowycza. Zresztą szef ukraińskiego IPN twierdzi wprost, że ta polityka historyczna została stworzona na potrzeby wojny toczącej się w Donbasie, a więc jest to polityka krótkodystansowa, na której niczego trwałego się nie wzniesie.

Tu jednak pojawia się problem, na co zwraca uwagę pan Wojnar, bo OUN-B i jej ideologia budzą wątpliwości nie tylko ze względu na swój antypolonizm, ale także zajadły antysemityzm i skrajny szowinizm, który odnajdujemy w publicystyce takich ideologów nacjonalizmu ukraińskiego jak m.in. Mychajło Kołodziński, Iwan Mitrynga i Wołodymyr Martyneć.

W odpowiedzi pan Wiatrowycz uraczył swojego rozmówcę i czytelników prawdziwym festiwalem relatywizmu moralnego, cynizmu i bezczelnej kpiny. Jego zdaniem OUN była radykalna tylko w latach 30. XX wieku, ponieważ tworzyli ją ludzie młodzi. Natomiast podczas drugiej wojny światowej nacjonalizm ukraiński przeszedł ewolucję „w kierunku socjaldemokratycznym” (sic!) i podobno bliskie mu było wtedy hasło „wolność narodom, wolność człowiekowi”. Fragment ustawodawstwa z 9 kwietnia 2015 roku, gdzie jest mowa o tym, że „państwo ukraińskie uznaje za uprawnione środki i metody” stosowane przez OUN i UPA nie jest wedle Wiatrowycza pochwałą ludobójstwa wołyńsko-małopolskiego („zbrodni wołyńskiej”). To tylko pochwała rzekomego dążenia tych organizacji do niepodległości Ukrainy, a „zbrodnie wojenne” w „trudnym okresie” mieli popełniać „pojedynczy członkowie wymienionych organizacji”.

„Należy dążyć do prawdy historycznej” – poucza Wiatrowycz i potwierdza, że tę prawdę historyczną wyłożył w swoim dziele pt. „Druga wojna polsko-ukraińska 1942-1947”, gdzie twierdzi, iż żadnego ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej nie było. Rzekomo toczyły się tam tylko walki pomiędzy UPA i AK na tle „wojny chłopskiej”. Nie było żadnego rozkazu „przeprowadzenia czystki, a nawet nie było możliwości realizacji takiej akcji przez ukraińskie podziemie”. Zdaniem Wiatrowycza 11 lipca 1943 roku UPA zaatakowała tylko kilkanaście polskich wsi, a nie 99 (faktycznie w dniach 11-14 lipca 1943 roku UPA zaatakowała 167 polskich wsi, a w całym lipcu 1943 roku 530 wsi).

To nie była żadna czystka etniczna, ale „konflikt”, a jednym z jego elementów był „bunt ludowy, który przeistoczył się w wojnę chłopską”. Przyczyną tego „konfliktu” i „wojny chłopskiej” była oczywiście „akcja kolonizacyjna” II Rzeczypospolitej. Ale wtedy na tych ziemiach już nie było II RP! Przeciw komu więc był ten „bunt ludowy”? Konflikty – zdaniem Wiatrowycza – podsycała też „władza sowiecka”. Tylko jak mogła to robić, skoro jej tam w 1943 roku w ogóle nie było? Tego ukraiński uczony niestety nie wyjaśnia, a pan Wojnar nie dopytuje. Wręcz przeciwnie, przyjmuje z uprzejmym milczeniem bezczelne stwierdzenie Wiatrowycza, że w 1943 roku na Wołyniu miało miejsce nie ludobójstwo na bezbronnej ludności cywilnej, ale „wojna armii partyzanckich z chłopską wojną w tle”.

Negacjonizm pana Wiatrowycza jest negacjonizmem bardzo niskiego lotu, obliczonym na odbiorcę o całkowicie wypranym mózgu i szczątkowej inteligencji. Należy pogratulować redakcji „Nowej Europy Wschodniej”, że udostępniła swoje łamy na propagowanie takiego negacjonzmu. Zwłaszcza w kontekście nadwrażliwości środowiska wydającego ten periodyk – czyli salonów warszawsko-krakowskich – na wszelkie przejawy negacjonizmu ludobójstwa niemieckiego na Żydach. Inną miarę przykłada to środowisko do negacjonizmu Holokaustu, a inna miarę do negacjonizmu zbrodni OUN-UPA, w czym najzwyklej nie widzi nic złego. Inną miarą jest mierzony przez „elity” III RP negacjonista wołyński Wiatrowycz, który bryluje na salonach warszawsko-krakowskich jako jeszcze jeden „autorytet moralny” i przyszywany mentor Polaków, a inną np. Dariusz Ratajczak, którego napiętnowanie za domniemany negacjonizm Holokaustu doprowadziło do zapomnianego grobu na cmentarzu w Opolu.

W swoich dalszych wywodach Wiatrowycz twierdzi, że na współczesnej Ukrainie podobno nie ma spuścizny nazistowskiej, bo nie ma pomnika Hitlera. Oczywiście jego zdaniem pomniki Bandery, Szuchewycza i Kłaczkiwśkiego do spuścizny nazistowskiej nie należą, tylko pewnie do „socjaldemokratycznej”, bo wedle kandydata nauk ze Lwowa OUN i UPA ewoluowały podczas drugiej wojny światowej właśnie w kierunku socjaldemokracji. Nie są też pomnikami nazizmu – zdaniem Wiatrowycza – pomniki ukraińskich esesmanów z dywizji SS-Galizien, bo one tylko upamiętniają poległych. Kłamliwie przy tym twierdzi, że do tej dywizji rzekomo mobilizowano Ukraińców przymusowo. Pan Wojnar także i to kłamstwo przyjmuje. Nie wiem czy świadomie i celowo czy z ignorancji, właściwej tzw. „elitom” III RP. Gdyby pan Wojnar chociaż zajrzał do Wikipedii, to by przeczytał już w pierwszym zdaniu, że 14. Dywizja Grenadierów (1. ukraińska) Waffen-SS „Galizien” („Hałyczyna”) została sformowana wiosną 1943 roku z ukraińskich ochotników z Galicji Wschodniej. Zresztą do zagranicznych formacji Waffen-SS mobilizowano tylko ochotników, o czym powinien wiedzieć już uczeń szkoły średniej.

Zdaniem Wiatrowycza nie można też uznać za gloryfikację nazizmu marszy pamięci ku czci dywizji SS-Galizien ani powszechnej na Ukrainie neonazistowskiej symboliki (m.in. pułku „Azow”), ponieważ „stworzenie wyczerpującego spisu zabronionej symboliki” jest „skomplikowane”, a symbolika „Azowu” „przypomina nazistowską, ale nią nie jest”.

Podsumowując swoje wywody szef ukraińskiego IPN uznał za priorytety ukraińskiej polityki historycznej – obok gloryfikacji OUN, UPA i dywizji SS-Galizien – upamiętnienie Wielkiego Głodu (Hołodomoru) i Holokaustu (zbrodnia w Babim Jarze). Tzw. Hołodomor stanowi od lat 30. XX wieku stały punkt propagandy nacjonalistów ukraińskich, przy pomocy którego szczególnie banderowcy rozgrzeszali swoje zbrodnie. Tak też Hołodomor jest postrzegany przez instytucję kierowaną przez pana Wiatrowycza – jako narzędzie do rozgrzeszania zbrodni banderowskich i nazistowskich.

Kogoś może jednak zdumiewać wrzucanie do jednego worka z OUN-UPA i SS-Galizien Holokaustu zważywszy na to, że nacjonaliści ukraińscy brali aktywny udział w Holokauście, w tym w zbrodni w Babim Jarze, w której współuczestniczyła ukraińska policja pomocnicza złożona z członków melnykowskiej frakcji OUN. Nie powinno to jednak dziwić, ponieważ nacjonaliści ukraińscy już w latach 50. XX wieku zdystansowali się od antysemityzmu, dzięki czemu zostali uznani przez CIA za bratnią duszę. To obłudne czczenie przez nich obecnie ofiar Holokaustu jest jeszcze jednym parawanem dla idei przewodniej ich polityki historycznej, jaką jest przede wszystkim heroizacja OUN i UPA.

Wiatrowycz uważa, że „na ziemiach Ukrainy doszło do wielu ludobójstw”. Oprócz Hołodomoru i Holokaustu wymienia deportację Tatarów krymskich, niemieckie zbrodnie na radzieckich jeńcach wojennych i ludobójstwo Polaków w ramach operacji polskiej NKWD z lat 1937-1938. Nie wymienia jednak ludobójstwa banderowskiego na Polakach z lat 1943-1944. Swój wywód kończy stwierdzeniem, że „naszym celem nie jest pojednanie. Celem, jaki sobie stawiamy jest porozumienie. Różnice między nami w ocenie konfliktu polsko-ukraińskiego pozostaną”.

Myślę, że to „porozumienie” – nie między narodami, ale między władzami w Kijowie oraz „elitami” III i IV RP – już nastąpiło, czego efektem jest m.in. omówiony wywiad Wiatrowycza dla „Nowej Europy Wschodniej”. W porozumieniu tym obie strony niemal dokładnie wzorują się na konsensusie pomiędzy władzami ZSRR i PRL odnośnie historycznej interpretacji zbrodni katyńskiej.

Bohdan Piętka

[1] Porozumienie zamiast pojednania. Z profesorem Wołodymyrem Wiatrowyczem rozmawia Marek Wojnar, „Nowa Europa Wschodnia” nr I (XLIII), styczeń-luty 2016, s. 121-128.
[2] Por. G. Motyka, Nieudana książka. Recenzja książki Wołodymyra Wiatrowycza „Druha polśko-ukrainśka wijna 1942-1947” [„Druga wojna polsko-ukraińska 1942-1947”], http://www.zbrodniawolynska.pl, dostęp 15.02.2016.
[3] P. A. Rudling, The OUN, the UPA and the Holocaust. A Study in the Manufacturing of Historical Myths, „The Carl Beck Papers & East European Studies” nr 2107, listopad 2011, s. 28.

http://mysl-polska.pl

Komentarzy 38 to “Wiatrowycz nie chce pojednania”

  1. Inkwizytor said

    Z banderowcam-ukraińcami również pojednania nie chcę dopóki nie wybiorą spośród siebie i nie wymordują 200.000 osób. Tyle oficjalnie zginęło Polaków podczas ludobójstwa dokonanego na ziemiach wschodnich II RP podczas wojny.

    P.S Wiatrowycza jak każdego banderowca-ukraińca pozdrawiam środkowym palcem

  2. Marucha said

    Re 1:
    Trzeba stwierdzić, że bandersyny mają jaja.
    Nie op…ją się z żadną poprawnością polityczną, mają w dupie co o nich myślą inni, mówią swoje na głos, nie boją się żadnej reakcji „całego szwiata”…
    Porównać to z polskojęzycznymi mężykami stanu…

  3. peacelover said

    ….bo jeszcze pozadnie nie dostali po pysku,
    ale to im ruskie niedlugo zalatwia…!

  4. kot czyli Pies said

    Jeszcze nigdy nie było tak, żeby globalna poczciwość zwyciężyła, a globalne skurwysyństwo zeszło do podziemia. Zwykle jest odwrotnie. Tak, że pan Piętka marzy sobie o szczęściu. To miłe, ale nierealne.

    Może lepiej stać się…………..?

  5. Dictum said

    ad. 2.
    To nie są jaja, to jest prostacka hucpa. Mieć jaja to znaczy być silnym, bezkompromisowym i mieć honor.
    A to są prymitywni bandyci, zwykłe obwiesie, których – niestety – nikt jeszcze rozumu nie nauczył i to należałoby ich własnymi metodami.

  6. RomanK said

    Dostaja..dostaja wieki…stad wyrobili sobie odpornosc na lajanki, nie liczenie sie z nikim i niczym, samowystarczalnosc ideologczna oczywiscie mitologiczna( zamiast sluchac czyich mitow zmyslamy se sami swoje) i odpornosc psychiczna doprowadzona do calkowitego zbydlecenia. Ich struktura ideologiczna jest prosta:
    Czlowiek to tez bydle, a my Ukraincy jestesmy tylko najlepszymi bydlakami.
    Typowe cechy patologicznego bandytyzmu.
    Chrzescijanie maja Caritas jako cnote. Oni- neinawisc do wszystkiego co nie jest ich.

  7. JO said

    ad.5. tak wlasnie jest

  8. JO said

    ad.2. Maja „jaja” jak walcza z dziecmi majac za soba mocarsta pieniadze , wladze, sile zbrojna :))))

    Pan przesadzil ostro, Panie Gajowy.

  9. Marucha said

    Re 8:
    Panie JO – i inni -, zależy co uważamy za „manie jaj”.
    To jest trochę trudno wytłumaczyć.
    Ale ja bym chciał, żeby np. jakiś polski polityk powiedział: tak: kuwwa. nienawidzę chachłów, chciałbym żeby ich rozpirzyła bomba wodorowa, a ich naród konał w męczarniach,

    Oni się nie boją tak mówić.

    Re 6:
    Tak, Panie Romanie – to jest odporność psychiczna doprowadzona do stanu całkoiwitego zbydlęcenia.

  10. Dictum said

    ad. 6. – Znakomicie Pan ujął w słowa tę niezrozumiałą dla nas psychopatię plemienia, do którego mentalnie nie dotarła cywilizacja łacińska, mimo tylu wieków przebywania wśród cywilizowanych narodów.

    ad. 9. – Jeden polityk (radny Wróbel) pisnął odważnie, co myśli. I co? Grożą mu 3 lata więzienia. Niech oni nie strzępią języków, tylko prowadzą politykę zgodną z polską racją stanu. Duplomaci ukraińscy czują się bezkarni, bo wiedzą, że Polska musi tak tańcować, jak wujo Sam jej zagra. A te gnojki emigranckie tłumnie złażące się do Europy też nie boją się wywrzaskiwać wyuczonych pogróżek (sami ich nie wymyślili, ktoś tym kieruje), bo czują się bezkarni. I tym politycy powinni się zająć. Jedna strona może lżyć i odgrażać się, drugiej za protest przeciwko temu grożą więzieniem.

    A co do jaj, to chyba określenie „mieć jaja” nie jest pejoratywne. Nawet pobrzmiewa tu pewien szacunek. A przecież wobec tych zwyrodnialców mamy całkiem inne odczucia.

  11. Marcin said

    Panie Gajowy.
    Banderosukinsyny mają jaja bo ktoś im te jaja głaszcze w przeciwieństwie do polskich polityków,którzy są tylko za jaja trzymani.

  12. JO said

    ad.9. Rozumiemy, rozumiemy Panie Gajowy. My tez bysmy tak chcieli.
    Chodzi tylko o to, ze pod wlos Pan nas poglaskal, bo przeciez wiemy, ze:
    1 polskich politykow u rzadu nie ma
    2. poslcy polityce maja odwahe a Pan jest tego przykladem i inni Gajowicze tez..
    3. Ukraincy to zydowski narod a oni wlasnie maja teraz wladze to i sobie pozwalaja silni byc w gebie lub gdy z dziecmi i kobietami maja doczynienia – patrz Palestyna, patrz wschodnia Ukraina…Donbas, gdzie jak przyszlo walczyc z mezczyznami to nie ma komu…nie mowiac juz z Rosja…
    etc, etc, etc
    My tez chcemy, by znalazl sie taki jak Pan na Rzadu Polskiego Piedestale. Cieszymy sie, ze jest w Gajowce.

  13. Dictum said

    ad. 11.
    A więc ustalamy, że obie strony mają jaja, tylko każda do czego innego.

  14. RomanK said

    ad 10..Przepraszam -panie Dictum…ale pan niczego nie rozumie…
    dokladnie – jak cala czesc tzw polskiego establishmentu inetlektualnego i politycznego.
    I zaprzecza pan rzeczywistosci , bo pan jak i inni nie chce sie przyznac do oczywistosci. Ze ta bydlaca moralnosc i etyke stworzyla cywilizacja lacinska….w wydaniu Sarmackim….
    Dlatego tak wielu jest poplecznikow banderyzmu wsrod tzw neosarmatow!, ktoryz nota bene dorwali sie ……tera kurwa oni…i nikt im tu nie bedzie ..p,,,l….glodnych kawalkow!!!!
    Zarowno sarmatyzm- jak i neosarmatyzm- tak samo, jak Kozaczyna i neokozaczyna -czyli Banderiwszczyna to nieodrodfne braciszki….Talmudyzmu…..w czystej postaci z poprzestawianymi prycypiami:-)))) Stad ten dziwny wydawaloby sie paradoxalny sojusz….:-)))))
    Jednote Slowianska- MIR slowianski..rozwalilo to co nazywamy cywilizacja lacinska zupelne blednie i falszywie -bo tym co kryje sie pod nazwa cywilizacji lacinskiej jest …….Ultramontanizm…..
    Misja Cyryla i Methodego odbudowla MIR Slowianski Chrzescijanski i przeksztalcila go w Chrzescijanska Jednote Slowian…..to bylo nie do zniesienia dla Germanskich Spadkobiercow Rzymu…nazywajacych sei i nazywanych Ultramontes. Bo Cywilizacja Rzymska-lacinska…w sojuszu z Slavia i Bizancjum…stanowilo zagrozenie dla Ultramontes….
    Odebranie pretextu do politycznej i militarnej inwazji Slowianszczyzny pod pozorem misji religijnej -przestalo miec podstawy….przywrocic je mogla tylko nowa misja..Walki ze Schizma.
    Kiedy Moskwa poprosila Wladyslawa na Tron….zapalily sie wszystkie lampki Ultramontes…..i w ciagu zaledwie stulecia zmajstrowali bajstruczka…UNie…ktora wydala nazizm mitologiczny w wydaniu Donceva….innych….i wykaca od tego czasu miot za miotem…..tego wscieklego potworka…z zebam,i , rogami…i WIDLAMI….

  15. Marucha said

    Re 10:
    Nie chce mi się więcej gadać o jajach. Kto zrozumiał, ten zrozumiał, kto nie – niech tak pozostanie.

  16. Dictum said

    ad. 14.
    No i dobrze.

  17. Zdzisław Pochlast said

    Trzeba tu jeszcze koniecznie dopisać stosunkowo świeżą sprawę tzw. Turasów.
    Występują oni od niedawna. a konkretnie od chwili zrąbania pewnego samolotu i deklaracji zrąbania każdej ich ilości w razie co, jako najwięksi wrogowie miłującego pokój związku radzieckiego.
    Turasowie to obok ukrów najwięksi wrogowie obecnie plasujący się wyżej nawet niż polskie pany.

  18. jan said

    Szanowni Panowie, wybaczcie proszę, ale te wasze (nb. zainicjowane przez p.Gajowego!) dyskusje o jajach to tak jak bym słyszał pogwarki na Bazarze Różyckiego w dniach wypłaty. Skończcie proszę na tym ciekawym, polskim portalu z tym prymitywnym słownictwem w czasie rozważań o sprawach ważnych, wręcz kluczowych dla nas.

  19. Dictum said

    ad. 14.
    Panie Romanie, mówiąc o cywilizacji łacińskiej mam na myśli to, o czym mówi Feliks Koneczny (a nie o zwalczaniu się różnych sił w obrębie tej cywilizacji).

    „Według Feliksa Konecznego, cywilizacja łacińska opiera się na greckiej filozofii, rzymskim prawie i etyce chrześcijańskiej. Jako jedyna łączy wszechstronny rozwój kategorii prawdy, rozumiany jako metodyczne dochodzenie do poznania obiektywnej prawdy z kategorią dobra, opartą na podporządkowaniu życia społecznego etyce, będącej zbiorem norm postępowania przyjętym przez społeczeństwo. Dzięki temu cywilizacja łacińska mogła jako jedyna z obecnie istniejących cywilizacji stać się personalistyczną w przeciwieństwie do pozostałych cywilizacji, będących cywilizacjami gromadnościowymi. Cywilizacja łacińska wytworzyła pojęcie państwa, etyki i prawdy. Prawo jest tworzone na podstawie norm etycznych i moralnego prawa naturalnego, dzięki czemu możliwy jest rozwój moralności”.

  20. Yah said

    Ad 14

    A propos wpisu Pana Romana warto przeczytać, przemyśleć i wyciągnąć wnioski. Niestety tzw. zachód zawsze miał nas gdzieś i traktował przedmiotowo to realizacji swoich interesów ( ciekawe czemu dlaczego zawsze przeciwko Rosjanom – , żartuję przecież wiemy dlaczego ). Niestety muszę to tu napisać – teraz jest Unia, wtedy było Papiestwo realizujące interesy tzw. zachodu. Uprzedzając krytykę powtarzam Papiestwo nie Kościół ! Cały czas trzeba pamiętać „Bracia, trzeźwi bądźcie i czuwajcie, bo przeciwnik wasz, diabeł, krąży jak lew ryczący, szukając kogo by pożreć.” Pamiętają nieliczni reszta łazi za złym jak krowa prowadzona za kółko w nosie.

    http://prawoslawnikatolicy.pl/wp-content/uploads/2014/03/Unia-Brzeska-1596.pdf

  21. RomanK said

    Panie Janie….to metoda…musi pan na to przymknac oczy..robia to celowo wlasnie w celu odebrania Gajowce naleznej jej esteem…..

    A sprawa jest bardzo wazna… pan Bohan Pietka dokonal doskonalej analizy wstepnej do ogladu i poddania wiwisekcji tego nabrzmialego od wiekow problemu.
    Problem mitologizacji ideologii i moralnosc dopuszczajca operacje myslowe rozgrzeszajace najwieksze zbrodnie w imie wyzszych celow…..
    To nie wymysl Ukraincow…ale to myslenie odbywalo sie rownolegle ewoluujac w tzw darwinizm polityczny od wielu stuleci.
    Zauwazyl to Sienkiewicz w opisie – Modlitwy Longina Podbipiety….z Ogniem i Mieczem…
    Czlowiek- ludzie sa zdolni do najwiekszej zbrodni- jakiej nie dopuszczaj sie zwierzeta…pod wplywem ideologii w jaka wierza i wyznaja! Czasami tak idiotyczna, ze porwnqanie z bydleciem jest obelga dla bydlat!
    Talmudyczna zasada..ci- o wlasnie te dzikusy to nie sa ludzie, ale bydleta…dzikie zwierzeta..bestie…neibezpieczne…..a skoro nie sa ludzmi nie maja ludzkich uczuc…i poswiecenie nozy i widel przez unickiego ksiedza..rozgrzesza ciemnych prostakow. I przystepuja do rzezi – ot jak uboj…. jak prosieta, bydlo ,,drob…bo te ne ludyna…to Lachy…Moskale..etc… To samo robili Rycerze N M Panny….poganie – Slowianie to nie ludzie….Angielscy kolonizatorzy….inni… hitlerowcy///i do dzis cale plejady nasladowcow…
    Wrocmy do espose pana Zgloby ,ktory po kilku gasiorkach wyglasza je z walow Zbaraza do oblegajacej go armii kozackiej….
    Ile tu razy padaly podobne espose??? tu na Gajowce?????
    Pan Wiatrowicz…nie glupi i dobrze wyksztalcony facet…z jasna uczciwa i szczera slowianska geba….i zaprzedana diablu dusza…
    Ilu takich pukalo do domow sasiadow na Wolyniu i na Podolu….taki dobry chlopak- chlopak o uczciwej gebie zapukal i do domu naszej rodziny….chlopak, ktory wychowal sie w tym domu jadl i spal…ktoremu ufali wszyscy, jak swojemu, lubili i wierzyli – bo uwazali go za swojego…..wolajac ,,
    -,Wujku…..spicie????

    Wsciekle bestie o twarzach ministrantow….nie chca pojednania… Oni nie chca sie jednac..oni chca sie tylko porozumiec.

    A teraz powiem wam dlaczego???? dobrze posluchajcie i przekazcie swoim dzieciom:

    Przebaczenie to sprawa pomiedzy pokrzywdzonym i Bogiem…
    to- ze przebaczasz i puszczasz w niepamiec- mowisz tylko Bogu….i nie musisz o tym powiadamiac twojego krzywdziciela. To niesamowita sprawa, oczyszczajaca dusze i swiadomosc Czlowieka.
    Przebaczenie to tylko twoja sprawa…miedzy toba a Bogiem…rezygnujesz z pomsty i nie chowasz urazy.

    Wybaczenie, to zapomnienie i powiadomienie krzywdziciela ,ze mu zapomniales i ze nie zywisz urazy , ale tylko prosbe i z inicjatywy krzywdziciela. Wybaczenie jest reakcja pozytywna na prosbe o przebaczenie….

    Pojednanie mozliwe jest wtedy i tylko wtedy , kiedy na wybaczenie odpowiada krzywdziciel szczera skrucha, wyznaniem win, checi naprawy i szczera uczciwa obietnica ,ze nigdy wiecej….przed toba i przed Bogiem!

    Czy wszyscy Ukraincy sa banderowcami???? Nie…. i nigdy nie byli!!!
    O tym swiadcza proporcje przynaleznosci do organizacji wyznajacych ideologie banderowskie….a to nie da sie oderwac o Malopolski Wscghodniej….to tam jest matecznik zla i ostoja Ukrainskiej Cerkwi lze Katolickiej.
    Im dalej na Wschod tym lepsi ludzie….i o tym nie wolno nam Polakom nigdy zapominac!!!!!! I nie utozsamiac kazdego Ukrainca z Banderowcami…
    Kazemu kto moze polecam rozne dzis liczne pamiatniki starych Banderowcow….wielu z rodzin popow unikich wychowanych w tzw. uniackim katolicyzmie, bedacym wschodnim rytem sarmatyzmu…na odwyrtke….Szczegolnie mrozace krew w zylach sa wynurzenia tych , ktorzy mieli od poczatku do konca swiadomosc ,ze wybor ich drogi to droga do Piekla. Oni wiedzieli, ze beda mordowac, ze beda popelniac grzechy o pomste do Nieba wolajace..ich dyskusje z wlasnymi sumieniami..opisy porad duchownych Ojcow poboznych…. i wybor….

    Ich Wilna i Samostijna Ukraina….postawiona ponad Bogiem, Ponad zbawieniem wlasnej Duszy…nie wydaje sie wam, ze UNia i kosciol unicki to jakis dziwny ryt????ze produkuje takich swietych??? Kropionych i kadzonych przez rzesze uniackich popow????.
    Popatrzcie na kult tych herojow////dzis ci co ich czcza, doskonale wiedza- ze ich czesc jest oddawana im za to- ze oni nie tylko poswiecili dla Ukrainy Banderowskiej swoje zycia….ale dla Tej Ukrainy poswiecili i Zycie Wieczne….i wybrali swiadomie z milosci do tego Mitu Pieklo…i nadal dla tego Mitu w Piekle Cierpia…. pomyslcie o tym- kiedy patrzycie na te tlumy mlodych bandrowcow we Lwowie z zapalonymi pochodniami… wolajacycmi :
    Bandera,,Szuchewycz Heroji Narodu…Oni wojowali za naszu Svobodu!!
    Te zapalone pochodnie i maski na pyskach z cala Haloweenowa stymbolika to pochody ku czci ……..Piekla!!!!

    Porozumcie sie z Pieklem…..wejdzie w sojusz z Diablem…..

  22. RomanK said

    Wiem panie Dictum….dokladnie wiem, ze pan posluguje sie definicja prof Konecznego. Oczywiscie jest to falszywa definicja!
    Tworzona dla usprawiedliwienia tego co nazywamy Sarmatyzmem…
    Prof Koneczny ma swoich nasladowcow i wiernych wyznawcow…do takich nalezal i znany flozof Arnold Toynbee, i prof Giertych, i Giedroyc…. sa nimi Toflerowie, i Huntington…wszyscy zwolennicy teorii zderzenia cywilizacji…
    To nie tylko cywilizacja lacinska za prawo uwaza normy etyczne..ale wiele cywilizacji… Prawo tworza wszystkie cywilizacje poprzez zabezpieczenie szczegolnie waznych norm etycznych sankcja…za ich lamanie. Wtedy ethica staje sie prawem,
    Tak bylo w Politheii SLowianskiej…prosze taki znany fragmenick z Krzyzakow.. Danusia okrywa zawistka glowe skazanca wolajac ,,Moj ci on jest!!!! i zamieszanie…tak…. taki jest nasz obyczaj….Jej ci jest~!
    Prycha posel,.,poganski kraj poganski obyczaj…kanonik i prawnik powiada….OBYCZAJE LUDU sa JEGO Prawem!!!!
    Nie inaczej panie Dictum…tak bylo jest i bedzie…..

  23. Yah said

    Ad 21

    Panie Romanie im więcej czytam, im jestem starszy tym bardziej we wszystkim widzę Palec Boży. Nie ma takiego zła, które wyrządził komuś naród, za które ten naród nie poniósł konsekwencji. Za każde zło przychodzi zapłacić. Do ludzi to nie dociera, a przecież jest wyraźnie powiedziane „pan Bóg jest sędzia sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe każe”. Weźmy historię Polski, tylko nie tą zakłamana z podręczników do historii. Cały czas ponosimy konsekwencje złych czynów z przeszłości. Odezwą się głosy – ale nic się nie dało zrobić, ja tam nie byłem. Ale …. wystarczy tolerancja i milcząca zgoda na zło. A czasami wystarczającym gestem byłoby poddanie pewnych znajomych osób to zło popierających towarzyskiemu ostracyzmowi.

    Wspomniał Pan o unitach. Jak tu nie myśleć o Palcu Bożym, skoro unici, wyrwani z Prawosławia przez Unię Brzeską przez Polaków, świecą kosy, żeby zarżnąć tych Polaków. I to nie jest wina Pana Boga tylko wejścia w sojusz z Diabłem tak jak Pan napisał. Gdy w głowie legnie się myśl ja,my, najlepsi, dumni to nie pochodzi od Boga tylko od Szatana, który popycha głupich do czynienia jeszcze większych głupot ale ….. czy nad tym ktokolwiek się zastanawia ? Jednostki.

  24. Yah said

    Przeraz mnie jedno do większości nie docierają logiczne argumenty, usprawiedliwia się najgorsze zło w imię wymędrkowanej idei, kłamie się w żywe oczy – ja nie umiem tego wytłumaczyć jak opętanie albo oddanie duszy diabłu. Ale bez pomocy Boga człowiek nawet nie może pomyśleć o walce ze złem – jest na to za słaby. Ponieważ dla większości Bóg nie istnieje ludzie sa omotani pajęczyną zła, nawet o tym nie wiedząc i czynią zło tak jak chce Książę tego świata.

    Pozdrawiam Pana

  25. Marucha said

    Re 22:
    Panie Romanie,
    Czy zatem twierdzi Pan, ze wszystkie cywilizacje są sobie równe?
    Bizantyjska ze zwierzchnością władzy na religią?
    Turańska żyjąca z napaści i grabiezy?
    Może żydowska?

  26. RomanK said

    Gdzie sie pan tego u mnie doczytal”””???? panie Gajowy????
    ze twierdze ,ze wszystkie cywilizacje sa rowne?????
    Cywilizacje roznia sie od siebie.. tak jak ludzie.
    Jeden lubi pierogi inny zupe z loju foki….. de gustibus non est dispuandum….a na bezposrednie pytanie sam Pan Nasz odpowiedzial jasno wyraznie i prostymi slowami:
    Regnum meum non est de hoc mundo…..
    Cywilizacje -panie Gajowy- sa rozne…..nie sa jednakowe i Bogu dzieki. Cywilizacje nie maja Dekalogu i nie dopuszczaja sie zbrodni….Ludzie….TAK! w kazdej jednej cywilizacji.

    Slowa swoje Pan Jezus skierowal do WSZYSTKICH ludzi….

    “Oto przyjdę wkrótce, a zapłata moja jest ze mną, by oddać każdemu według uczynku jego” (Obj. 22:12). Dla bezbożnego “zapłatą” jest żołd grzechu: Śmierć i wieczne potępienie. Dla wierzących jest obiecana nagroda. “Znamy przecież Tego, Który powiedział: Pomsta należy do Mnie, Ja odpłacę” (odnosi się to do niewierzących) oraz: “Pan sądzić będzie lud swój” (odnosi się do Izraelitów – czyli Jego ludu) (Hebr. 10:30)..:

    “Ty zaś czemu osądzasz brata swego? Albo i ty, czemu pogardzasz swoim bratem? Wszak wszyscy staniemy przed tronem Bożym … Tak więc każdy z nas za samego siebie zda sprawę Bogu” (Rzym. 14:10-12).

  27. RomanK said

    Tak panie Yah…dokladnie tak….kazda akcja rodzi reakcje…a intencje poznajemy po skutkach….Czy dobre drzewo wyda zle owoce????

  28. Dictum said

    ad. 22 i 25 – Dużo bardzo cennych spostrzeżeń, ale nie o tym, co napisałem. Definicja Konecznego nie jest fałszywa. Powtarzam, to są założenia (organizacja, pragnienie porządku, drogowskaz) dla cywilizacji łacińskiej, a co diabeł poprzez opętańców z tym robi, jak walczy, jak wykoślawia, a w końcu burzy, nie świadczy o fałszywości założeń. Chyba, że uznamy, że każde „przepisy” uporządkowania świata są fałszywe, bo z góry skazane na niepowodzenie, zważywszy na nędzę ludzkiej natury.

  29. jan said

    re. 21,22
    Panie Romanie znów dziś zajrzałem do ‚maruchy’ i znalazłem 2 krótkie, acz zasadnicze Pana posty. Pięknie, wręcz z ontologicznym pogłębieniem przypomniał Pan różnice między pojednaniem, wybaczeniem i porozumieniem i w dodatku rozważanych na tle wyjątkowo ostrego konfliktu politycznego, wynikającego ze zbrodni dokonanej na Polakach. Także i mój skromny zasób myślowy od dawna rozróżnia: ludzi, zwierzęta i bestie. I tylko z człowiek może przekształcić się w bestię. A z moich obserwacji wnoszę, że nie rzadko sama (samotna) inteligencja bez bliskości z minimalnym choćby zasobem etyki sprzyja ‚zbestwieniu’ jednostki. Exemplum, to nawet może być Kajetan P
    Pozdrawiam.

  30. JO said

    ad.14. Pan nie powinien za duzo pisac Romanie. Jak Pan wypowiada sie dlugo to zaczyna bredzic.
    Krotkie wypowidzia Panu lepiej wychodza…

  31. Dictum said

    Jeszcze do Pana Romana – jeśli nie odpowiada Panu Feliks Koneczny, można posłuchać sobie wykładu prof. Henryka Kieresia „Cywilizacja łacińska”.

    .https://www.youtube.com/watch?v=ZOu9XSDzVng

  32. RomanK said

    Panie Dictum..to nie jest kwestia ,czy odpowiada mi prof Koneczny, czy nie..czy moze inny…..kazdy..kazdy moze sam sobie definiowac co chce i jak chce…Problem lezy w tym – czy to glosi odpowiadza rzeczywistosci.
    Ale czy spelnia kryterium Prawdy? i opisuje rzeczywistosc??? czy jest tylko opisem idealnego modelu wymyslnego na potrzeby dydaktyki?

    A to wcale nie zalezy od tego- kto …glosi owe poglady , ale czy one maja odbicie w rzeczywistosci..
    Niech pan znajdzie przyklad mniej wiecej na 80% wypelniajacy znamiona . opisanej przez prof Konecznego : Cywilizacji Lacinskiej „gdzie i kiedy”…. i bedzie mial pan odpowiedz.
    Niech pan zauwazy ,ze wielu poznawalo poglady prof Konecznego,a wielu je wyznaje do dzis i co najwazniejsze wyznaja ja neocony….
    Jak to wykorzystuja w praktyce ..sam pan widzi…
    Nie jest wazne to co sie nam wydaje, ale to co jest…..
    Mocna argumentacja potrafi przekonac prawie kazdego….i przy odpowieniej perswazji poddatnych na sugestie przekona pan nawet byle gowno, ktore natychmiast zacznie szczekac uwazajac sie za psa:-)))……. co pan obserwuje tu kazdego dnia:-)))))
    Widzi pan temat – jaki dyskutujemy- powyzej to wlasnie najbardziej wyrazny tego przyklad.

    Panie Janie..zgadzam sie z panem….tak to jest…ponadto jesli pan zastapi sugestie- autosugestia…rownie mocna-albo jeszcze mocniejsza…ma pan Kajetana P….jako przyklad z wysoka inteligencja.
    Jesli pan odejmie wysoka inteligencje…. zostanie panu tylko paru Formowiczow z Gajowki…:-)))udajacych posiadaczy takowej:-)))))

    POmyslcie panowie oglajac te zdjecia:

    http://politoff.ru/pochti-kak-lyudi/

  33. Marucha said

    Re 32:
    Panie Romanie,
    Polska – tak, Polska – Złotego Wieku wypełniała niemal doskonale postulaty Cywilizacji Łacińskiej.

    A z faktu, że Kościół obecny nie wypełnia nawet w 30% postulatów Kościoła Chrystusowego nie wynika, że Kościół Chrystusowy jest czymś nierealnym i nieistniejącym.

    Cywilizacja łacińska to pewien ideał, do którego trzeba dążyć, Panie Romanie – a nie odrzucać go dlatego, że nie potrafimy go w pełni osiągnąć.

  34. JO said

    ad.33. To dlatego Srtedniowiczne Katedry , Koscily ..przypominaly i nawoluja nas po dzis dzien do dazenia do Doskonalosci.
    One swa budowa , symbolami przypominaly nam o hierarchii ale i roznicy oraz zagrozeniach pomidzy warstwami spoleczenstwa Katolickiego.

    Spiczate wierze, rzezby potworow, smokow, twarzy,. swietych na poszczegolnych etapach „szczytu” do doskonalosci…obracuja nasze zycie, upadki ale i mozliwosc uswiecenia sie poprzez cnoty, sakramenty.

    ETOS RYCERSKI – tak wysmiany przez komune, tak zadeptany milczeniem przez modernistow…

  35. Marucha said

    Re 34:
    Ja mogę zrozumieć p. Romana, gdy mówi, że cywilizacji łacińskiej nie ma. Bo praktycznie już jej nie ma, są jakieś dogorywające resztki. Nie ma też Etrusków i Mohikanów…
    Natomiast negowanie jej wyjątkowych cech, mających swe korzenie w prawie naturalnym i w chrześcijaństwie – jest nieuczciwe.

  36. Dictum said

    ad. 33.
    A zaczęło się od mojego wyrażenia poglądu mianowicie takiego, że plemię ukraińskie obcując z cywilizacją łacińską niewiele z tego „załapało”. I spotkało mnie osądzenie, że nic nie rozumiem, bo cywilizacja łacińska jest jak inne cywilizacje. Otóż nie. Jest jedyna i nie ma takiej drugiej. I teraz obserwujemy schyłek i dążenia do jej upadku. I to, co ludzie dziś i wcześniej robili, nie ma żadnego wpływu na historyczne istnienie epoki zwanej cywilizacja łacińską. Ja swoje, a Pan Roman swoje.

    A przykład z Kościołem bardzo dobry.

  37. JO said

    ad.36.
    https://gajowka.wordpress.com/powiedzonkacytaty/#comment-2226

  38. JO said

    ad.36.
    Setki Lat nam eliminowana – mordowano Elite. Setki lat nie pozwalano nam odbudowac Elite.

    Efekt jest taki , ze :
    „…teraz obserwujemy schyłek i dążenia do jej upadku. I to, co ludzie dziś i wcześniej robili, nie ma żadnego wpływu na historyczne istnienie epoki zwanej cywilizacja łacińską..”

    Skutki tego… dla Swiata sa oplakane i to bylo tematem jednego z ostatnich kazan JE Biskupa R. Willamsona…
    Wyrazenie pogladu JE na ten temat widac w Jego „Blogoslawienstwie/Modlitwie za Rosje”

Sorry, the comment form is closed at this time.