Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

„Bury” w Hajnówce

Posted by Marucha w dniu 2016-02-19 (Piątek)

„Wyklęci”, neoendecja i Białorusini

ONR chce podobno zrobić marsz w Hajnówce ku czci „Burego”. Że właśnie ku czci tego dowódcy i właśnie w Hajnówce, to nasuwa oczywisty wniosek, że marsz ten ma być prowokacją wobec mniejszości białoruskiej, która ma za złe „Buremu” że po wojnie krwawo pacyfikował białoruskie wioski.

W sumie, niespecjalnie zajmuje mnie ocena historyczna „Burego”. Nie uważam, by droga polityczna powojennego niepodległościowego podziemia zbrojnego była drogą słuszną. Rację mieli wszyscy ci polscy patrioci, którzy włączyli się w powojenną odbudowę ojczyzny, trafnie identyfikując niemożliwe wówczas do uniknięcia konieczności dziejowe.

Godne naśladowania są te przykłady patriotyzmu, którym towarzyszy polityczna mądrość. Mądrość polityczna zaś, to między innymi umiejętność właściwej oceny rzeczywistości, dostrzeganie faktycznego zasięgu swoich możliwości, jak również trafne prognozowanie przyszłości i ewaluacja skutków własnych działań. „Wyklęci” na wszystkich tych polach zawiedli, stąd też nie uważam ich za dobry wzór patriotyzmu.

[Gajowy pragnie zauważyć, że inaczej ocenia się rzeczywistość na bieżąco, w danej chwili, a inaczej po upływie 70 lat. Inaczej mówiąc – łatwo być mądrym po fakcie. – admin]

Z tego też powodu nigdy specjalnie nie interesowałem się losami „wyklętych” i nadal jest to dla mnie temat niezbyt ciekawy. Nie wiem jaki był kontekst pacyfikacji przeprowadzonej przez oddziały „Burego” i czym się on wówczas motywował.

Nie wydaje mi się jednak słuszne, spotykane niekiedy zbytnie dramatyzowanie nad tym incydentem. Partyzanci „Burego” byli nacjonalistami i wyznawali koncepcję państwa narodowego. Zaangażowanie ludności białoruskiej w poparcie dla komunizmu (przed wojną) i sowietyzmu (w czasie okupacji sowieckiej) było rozległe i opisał je w swojej książce Marek Wierzbicki [1]. Podłoże do tego rodzaju incydentów było więc podatne, na wojnie zaś incydenty się zdarzają. Każdy kto ma choćby elementarne pojęcie o historii wie, że jest ona rejestrem zbrodni, wojen, masakr, napaści etc. Akty nieuzasadnionej eksterminacji prymatolodzy od lat 1970. rejestrują nawet wśród żyjących w centralnej Afryce naszych małpich krewnych [2]. Postępek „Burego” można więc łatwo zrozumieć.

Zrozumieć, nie znaczy jednak moralnie usprawiedliwić, bo też niezależnie od kontekstu w postaci chaosu wojennego i chaosu ideowo-moralnego zaprowadzonego w Europie w „tragicznym XX wieku”przez liberalizm, komunizm i nacjonalizm, które to ideologie zamieniły ludy europejskie w wykorzenione zdziczałe masy i pchnęły je ku zbrodni, dowódca dopuszczający się czynów moralnie nagannych, nawet jeśli byłby to tylko margines jego działalności, nie nadaje się – co oczywiste – na wzór do naśladowania.

Nie należałoby też jednak przesadzać w drugą stronę, bo wśród wielu dziś prawicowców, zniechęconych – co zresztą zrozumiałe – narodową cepeliadą serwowaną nam przez PiS i Ruch Narodowy, zauważyć można perwersyjną skłonność do powtarzania haseł propagandowych rodem z PRL, w których „wyklęci” to w zasadzie zbieranina pospolitych opryszków i bandytów. Tymczasem byli to przecież błądzący (politycznie i zazwyczaj też ideowo), ale jednak polscy patrioci, którzy nie wahali się dla ojczyzny – takiej, jak ją rozumieli – walczyć, złożyć w ofierze własne życie, szczęście, często zaś nawet przyjąć męczeństwo.

„Wyklętym” należy się więc szacunek, lecz nie miejsce na historycznym piedestale ani ranga ikony patriotyzmu polskiego. „Bury” mógł zaś być równocześnie zbrodniarzem wojennym i polskim patriotą (niestety, skrzywionym przez nacjonalizm). W normalnej sytuacji, powinien być osądzony i ukarany za swe zbrodnie, co nie zmienia jednak faktu, że walcząc z sowieckim zaborem i komunistyczną rewolucją, dowiódł też cnót patriotycznych – nawet jeśli zabarwionych błędną ideologią nacjonalistyczną i równie błędnymi decyzjami politycznymi.

Czym innym jest natomiast planowany marsz narodowców, który ani nie służy wychowywaniu do rozumnego patriotyzmu, ani wykształceniu dojrzałego myślenia politycznego, ani nawet obronie słusznej moralnie sprawy. Przeciwnie: utrwala wzorzec patriotyzmu politycznie ślepego, promuje infantylny sentymentalizm w myśleniu o polityce, wreszcie podnosi do rangi wzorca osobę moralnie splamioną piętnem zbrodni wojennej. Ma to mniej więcej tyle samo sensu, co odtwarzanie niegdyś przez ONR „marszu na Myślenice”. Z tego powodu, pozytywnie należy ocenić odmowę przez prezydenta Dudę objęcia swoim patronatem hajnowskiego marszu.

Faktycznym skutkiem planowanej inicjatywy może zaś być tylko jedno: narodowcy sobie pomaszerują, za kilka lat zaś dorosną i po takiej „politycznej szkole” pójdą głosować na którąś z kolejnych mutacji szkodliwej i wariackiej „prawicy niepodległościowej”. Białorusini z kolei, którym ciągle będzie się mówić że nie są w Polsce u siebie i że są tu elementem ledwie-ledwie i to tylko warunkowo tolerowanym, rzeczywiście przestaną się zaś identyfikować z państwem polskim. Czyli powtórzy się sytuacja ze Śląska, gdzie rodowitym Ślązakom tak uparcie mówiono przez lata że są Niemcami i że ich dialekt to efekt językowej presji niemczyzny, że wreszcie część z nich naprawdę uznała się za Niemców i zaczęła się identyfikować z państwem niemieckim.

40 tysięcy zastraszonych Białorusinów oczywiście nie jest w stanie dziś Polsce zaszkodzić, ale już Rosja lub sama Białoruś, przy zmianie na naszą niekorzyść koniunktury geopolitycznej, może ten konflikt wykorzystać jako pretekst do ingerencji w nasze sprawy wewnętrzne, jak miało to już miejsce z mniejszościami religijnymi w XVIII wieku, a z mniejszościami narodowymi w XX wieku.

Nacjonaliści, jak zawsze zresztą, antagonizując wobec państwa polskiego niepolskie rodzime grupy narodowościowe, działają wobec tego państwa odśrodkowo i rozbijacko. Nie dziwne, że Piłsudski zamykał polskich nacjonalistów w Berezie Kartuskiej wraz z komunistami i nacjonalistami ukraińskimi – wszystkie te grupy nastawione były przecież na dezorganizację państwa polskiego.

Mniejszość białoruska w Polsce nie urządza marszów ani nie czci pamięci białoruskich komunistów zwalczających przed wojną państwo polskie, ani Białorusinów kolaborujących z sowieckim okupantem w latach 1939-1941 i po 1944 roku, pomimo że w działania takie zaangażowanych było wielu ówczesnych działaczy białoruskich.

Polacy powinni zatem uszanować wrażliwość historyczną swoich białoruskich współobywateli i nie celebrować postaci historycznych, które zapisały się w historii stosunków polsko-białoruskich jak najgorzej. Skoro domagamy się (całkiem słusznie, zresztą) od naszych ukraińskich sąsiadów by uszanowali naszą wrażliwość historyczną i zrezygnowali z podnoszenia do rangi postaci ikonicznych swojego patriotyzmu partyzantów UPA splamionych ludobójstwem na wołyńskich Polakach, to odnieśmy te same uniwersalne standardy etyczne również do naszej własnej tożsamości historycznej.

Odnieść się też powinniśmy negatywnie do samej idei prowokowania i prób zastraszania mniejszości białoruskiej, co ewidentnie musi być jednym z celów przyświecających organizatorom planowanego w Hajnówce marszu. Musimy więc wyraźnie powiedzieć, że rdzenni polscy Białorusini (czy też po prostu Rusini) są w Polsce tak samo „u siebie” jak mieszkający tu Polacy. Mają oni takie samo prawo mieszkać tu i rozwijać swoją tożsamość, jak wszystkie pozostałe żyjące w Polsce rodzime grupy narodowościowe, z samymi Polakami włącznie.

Białorusini nie są wobec państwa polskiego społecznością państwotwórczą, są jednak w zamieszkanej przez siebie historycznie części terytorium państwa polskiego etnosem rodzimym. To daje im do tych ziem takie same prawo, jak innym społecznościom do zamieszkałych przez nie historycznie terenów.

Wreszcie odnieść się powinniśmy negatywnie i do samego nacjonalizmu. Pora wreszcie skończyć z łaszeniem się przez konserwatystów i tradycjonalistów do nacjonalizmu i do tradycji endenckiej. Nie ma bowiem znaczenia że niektóre kierunki w nacjonalizmie były stosunkowo bliskie środowiskom konserwatywnym i popierały niektóre elementy tradycyjnego porządku, skoro fundament polityczno-filozoficzny nacjonalizmu jest błędny. Władza nie pochodzi od narodu, państwo nie służy do realizacji interesów narodu, naród nie powinien być podstawową ani tym bardziej jedyną kategorią odniesienia przy określaniu tożsamości człowieka, lojalność wobec narodu nie powinna być lojalnością prymarną.

[Są to twierdzenia co najmniej kontrowersyjne – admin]

W rzeczywistości, władza pochodzi od Boga którego namiestnikiem jest prawowity monarcha, monarcha ten ma być strażnikiem prawa bożego w podległej sobie domenie, podstawową kategorią tożsamości i lojalności jest dla człowieka religia, religia porządkuje zaś całą drabinę niższego rzędu tożsamości; etnicznych, historycznych, stanowych, regionalnych, gminnych, korporacyjnych, klanowych, herbowych, płciowych, a także całą mozaikę lojalności: osobistych, dynastycznych, małżeńskich, rodzinnych etc. To jest właśnie porządek tradycyjny i społeczeństwo tradycyjne. Naród to część nowoczesnego antyświata który nie miał prawa się pojawić [??? – admin], a nacjonalizm to kolejne obok liberalizmu i socjalizmu kłamstwo rewolucji 1789 r. i 1848 r [??? – admin]

Ronald Lasecki

[1] M. Wierzbicki, Polacy i Białorusini w zaborze sowieckim. Stosunki polsko-białoruskie na ziemiach północno-wschodnich II RP pod okupacja sowiecką (1939-1941), Warszawa 2000.

[2] Zob. M. P. Ghiglieri, Ciemna strona człowieka. W poszukiwaniu źródeł męskiej agresji, Warszawa 2001, s. 261-278, 331-334.

http://konserwatyzm.pl

Komentarzy 65 to “„Bury” w Hajnówce”

  1. robik said

    KULT ZBRODNI NA MAZURACH. BUDUJĄ PANTEON ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH

    […]Romuald Rajs pojawił się ze swoim oddziałem pod Gajrowskimi, działał w powiecie bielskim, walcząc o wielką Polskę katolicką. 29 stycznia 1946 r. oddział „Burego” spalił żywcem w ich własnych domach szesnaścioro prawosławnych Białorusinów z Zaleszan, w tym siedmioro dzieci i kobietę w zaawansowanej ciąży. Dwa dni później zamordował 30 chłopów wyznania prawosławnego, którzy wcześniej pod przymusem wozili partyzantów „Burego” na swoich furmankach. 1 i 2 lutego tego samego roku oddział „żołnierzy niezłomnych” zniszczył wsie Zanie i Szpaki, oszczędzając jedynie domy kilku zamieszkujące je rodzin wyznania rzymskokatolickiego – tu zginęło 31 Białorusinów. Dla tych zbrodni okoliczności łagodzących nie znalazł nawet IPN. […]
    http://strajk.eu/kult-zbrodni-na-mazurach-buduja-panteon-zolnierzy-wykletych/

  2. „nacjonalizm to kolejne obok liberalizmu i socjalizmu kłamstwo rewolucji 1789 r. i 1848 r”

    – Autor wkłada tu różne pojęcia do wspólnego worka i porównuje nieporównywalne.

    Nacjonalizm to stosunek człowieka do własnego narodu, a więc to jest swego rodzaju braterstwo krwi – to pojęcie zahaczające o biologię (krew, geny, pokrewieństwo; rodzina-ród-naród). Liberalizm to aberracja światopoglądowa, podobnie jak socjalizm – czyli to pojęcia z zakresu polityk (np. prawica jest zdania, że to jednostka jest odpowiedzialna za siebiie; lewica uważa, że za jednostkę odpowiedzialne jest bardziej państwo. I jedno i drugie przegina – ale to już inna historia).

    Jeżeli Polak na obczyźnie, czy w ojdzyźnie trzyma bardziej z innym Polakiem, niż z nie-Polakiem, to właśnie to jest nacjonalizm.

    Autor jest konserwatystą – a to jest także rodzaj aksjologicznego zagubienia.

  3. Pitagoras said

    Podpieram się Leszkiem Żebrowskim, bo dla mnie to jest prawdziwy badacz tamtych czasów, studiuje samodzielnie archiwa,
    a wiedzę ma przewspaniałą.
    http://www.zelaznalogika.net/wywiad-zelaznej-logiki-leszek-zebrowski/

    Drugie pytanie jest o Rajmunda Rajsa ps. Bury, ale jest tam zakładka ‚czerwona’ TUTAJ – RZECZ O „STALINOWSKIEJ DYREKTYWIE”
    Tę lekturę polecam.

  4. Peryskop said

    Konserwatysta ?

    Raczej mistyk utopista.

  5. kojak said

    Panie Gajowy ! Autor ma racje prowdzenie walki zbrojnej w poznych latach czterdziestych i piedzieiastych było glupkowte ! I juz to bylo wiadomo owczesnie ! To glupki PYYSSS gloryfikuja te glupote i aberracje utrwalajac polski glupkowty idotyzm ; hajda na kon ,szabelke w łape i bc na oslep kto zyw !

    ——
    To wszystko jest łatwo powiedzieć z naszej perspektywy. Oni często nie mieli wyboru: albo szubienica, albo las.
    Nawet, jeśli wybrali błędną drogę, to szacunek i pamięć im się należy.
    Admin

  6. maasteer said

    Może Pan Gajowy się ze mną nie zgodzi (chyba to jedna z niewielu rzeczy jak nie jedyna w których z Gajowym się mogę nie zgodzić) ale dla mnie bury to zwykły bandyta i kryminalista i cieszę się że go zabili – moim zdaniem wyrok był w pełni zasłużony i jego rehabilitacja to jedno wielkie nieporozumienie.
    Dawałem już linki wcześniej w tej sprawie – ten co morduje i wrzuca dzieci do ognia nie zasługuje na żadną litość!

    Pomnik pomordowanych furmanów w Bielsku Podlaskim (nieopodal Hajnówki)

  7. maasteer said

    Moja wypowiedź dotyczy oczywiście burego, choć łupaszka też na tych terenach zrobił wiele złego. Nie mam nic przeciw wyklętym jako takim – po prostu i wśród nich były czarne owce i o tym też trzeba wiedzieć.

  8. Marucha said

    Re 6:
    Nie bronię Burego, ani nie potępiam go.
    Nie było mnie przy tym, nie znam żadnych okoliczności, atmosfery, odczuć ludzkich…
    Po prostu nie wiem.
    Ale co do zabijania dzieci – zgadzam się z Panem.

  9. maasteer said

    Ad 8 Pan Gajowy

    „nie znam żadnych okoliczności, atmosfery, odczuć ludzkich…
    Po prostu nie wiem”

    Ta relacja poniżej może odda trochę ducha tamtych czasów. Poza tym w necie jest sporo na ten temat

    Mieszkańcy wsi w okolicach Bielska Podlaskiego wspominają go jako mordercę, który zabił ponad 100 cywilów, w tym kobiety, dzieci i osoby starsze. Apel o uczczenie jego ofiar pojawił się na Facebooku. Partyzanci zwabili wszystkich mieszkańców do największego domu we wsi. Mówili, że to zebranie – opowiada Eugeniusz Sakowski, sołtys wsi Zaleszany, w gm. Kleszczele. – Gdy wszyscy weszli, żołnierze zaryglowali drzwi i podpalili budynek. W środku oprócz mężczyzn były kobiety i dzieci. Jeden z żołnierzy zlitował się nad ludźmi i pozwolił komuś wyskoczyć przez okno i otworzyć drzwi. Jednak gdy wszyscy wybiegli, pozostali żołnierze zaczęli strzelać. Niektórzy celowali w powietrze. W całym zdarzeniu zginęło 14 osób. Część od kul, pozostali po prostu spłonęli żywcem. Do tych tragicznych wydarzeń doszło we wsi Zaleszany 29 stycznia 1946 roku. Eugeniusz Sakowski urodził się trzy lata później, ale dokładnie utkwiły mu w pamięci opowiadania rodziców i siostry. – Ich dom, tak jak i wszystkie pozostałe, został spalony – wspomina. – Aby odbudować wieś, mieszkańcy wycieli cały okoliczny las. Niewiele osób pamięta tamte wydarzenia. – Na palcach można policzyć tych, którzy jeszcze żyją – wyjaśnia pan Eugeniusz. – Wiele osób do końca życia nosiło ślady poparzeń. Od kul zginęło 79 osób Na przełomie stycznia i lutego 1946 roku partyzanckie oddziały Romualda Rajsa (zwanego Burym) spacyfikowały kilka wsi w okolicach Bielska Podlaskiego (m.in.: Zaleszany, Szpaki, Wólka Wygonowska, Zanie, Końcowizna). Od kul lub w płomieniach zginęło 79 osób (w tym kobiety, dzieci, osoby starsze). 31 stycznia w okolicach Puchał Starych partyzanci rozstrzelali 30 furmanów. – Najpierw mężczyznom z okolicznych wsi kazali wziąć furmanki i zebrać się w jednym miejscu, aby pomóc w transporcie – opowiada Tomasz Sulima, pracownik naukowy z Muzeum Małej Ojczyzny w Bielsku Podlaskim. – Później kazali im się przeżegnać. Jeśli ktoś przeżegnał się „po katolicku”, odchodził wolno, jeśli uczynił prawosławny znak krzyża, został rozstrzelany. Widziałem jak zabijają moją matkę Tomasz Sulima jest jednym z inicjatorów akcji informacyjnej zorganizowanej na portalu społecznościowym „Facebook”. – Jej celem było rozpowszechnienie wiedzy o zbrodniach ludobójstwa jakich dopuścił się „Bury” oraz sprowokowanie dyskusji na temat działań podziemia zbrojnego – mówi Sulima. „Bury” został zrehabilitowany w 1995 r. Jego rodzina otrzymała około 180 tys. zł odszkodowania. Obecnie Rajs wymieniany jest jako jeden z tzw. „Żołnierzy Wyklętych”, których święto obchodziliśmy 1 marca. Tymczasem rodziny jego ofiar nie doczekały się żadnego odszkodowania, a nawet upamiętnienia ich krzywd. – Nawet pomnik na grobie ofiar na cmentarzu w Bielsku Podlaskim powstał dopiero w 2002 roku, po licznych sporach i kontrowersjach – mówi Sulima. – Ich szczątki pochowano tu w lipcu 1997 roku. Społeczny Komitet Ofiar Pomordowanych wysłał do prezydenta RP oraz marszałka Sejmu apel o zadośćuczynienie krzywd. – Niestety, nie doczekaliśmy się żadnej odpowiedzi – mówi jeden z przedstawicieli Komitetu. – Jest mi tym bardziej przykro, że ta historia osobiście mnie dotyczy. Pochodzę z miejscowości Zanie. Gdy oddział Burego napadł na naszą wieś, byłem małym chłopcem. Widziałem, jak jeden z jego żołnierzy zabija moją matkę. Nasz rozmówca nie chciał upubliczniać swego nazwiska, bo – jak tłumaczy – to zbyt bolesne wspomnienia. – W obowiązującej ustawie o kombatantach wojennych nie ma miejsca dla ofiar „Burego” – tłumaczy Tomasz Sulima. – Pomimo, że obejmuje ona ich kata. Projekt nowelizacji, który dawałaby możliwość wypłacenia odszkodowań ofiarom podziemia zbrojnego leży w Sejmie. Od ponad dwóch lat. – „Bury” to część historii lokalnej, która jest dla wielu osób niewygodna – mówi Sulima. – Chciałbym, aby Polacy potrafili przyznać się także do tych ciemniejszych kart ze swej przeszłości. Oczywiście warto podkreślić, że podziemie zbrojne miało też swoich bohaterów. W swym apelu internetowym Sulima podał przykład porucznika Kazimierza Kamieńskiego ps. „Huzar”, który nie tylko nie zwalczał lokalnej ludności, ale nawet starał się wyrównywać szkody, jakie poniosła w wyniku działań zbrojnych. Kontrowersyjny bohater – Postaci Romualda Rajsa nie możemy ukazywać jednostronnie – przypomina Eugeniusz Korneluk, naczelnik Oddziałowego Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów w białostockim IPN. – Pamiętajmy, że był także żołnierzem, który dzielnie walczył i oddał życie w obronie niepodległości Polski. Rajs był wielokrotnie odznaczany za swe poświęcenie na polu walki. Dwukrotnie otrzymał nawet order Virtuti Militari. Brał udział w wojnie obronnej w 1939 r. Później walczył w konspiracji. Od 1942 r. służył w „Trzeciej Wileńskiej Brygadzie AK”. W maju 1945 r. był dowódcą II Szwadronu V Brygady Wileńskiej. Po jej demobilizacji przeszedł do Pogotowia Akcji Specjalnej NZW. To właśnie podczas tej służby otrzymał rozkaz pacyfikacji prawosławnych wsi. Jak twierdzą historycy, pacyfikacja w tamtych czasach miała oznaczać likwidację osób współpracujących z władzą komunistyczną, spalenie wsi, zmuszenie do migracji lokalnej ludności, ale nie jej masowe zabijanie… „Bury” został aresztowany w 1948 roku. Rozstrzelano go 31 grudnia 1948 roku. W 1995 roku został zrehabilitowany. W czerwcu 2005 roku IPN zakończył śledztwo dotyczące Rajsa. Prokurator uznał, że jest on winny „zbrodniom przeciwko ludności popełnionym w celu wyniszczenia części obywateli polskich z powodu ich przynależności do białoruskiej grupy narodowościowej o wyznaniu prawosławnym.”

    Czytaj więcej: http://www.wspolczesna.pl/magazyn/art/5757809,romuald-rajs-bury-zolnierz-wyklety-i-morderca,id,t.html

  10. Pitagoras said

    Nie wiem co wam panowie po głowach chodzi 5 i 6, bo 1 to już tak ma.
    Skąd ta poprawność niczym w GW?

    Ofensywa przeciwko kpt. Rajsowi. Leszek Żebrowski wyjaśnia. Prezydent Duda zdrefił.
    http://www.polishclub.org/2016/02/16/ofensywa-przeciwko-kpt-rajsowi-leszek-zebrowski-wyjasnia-prezydent-duda-zdrefil/

  11. maasteer said

    Ad 10 Pita goras
    Do Gówna Wybiórczego proszę mnie nie zbliżać, tylko poczytać powyżej.

  12. rebeliant80 said

    Prawda o „Burym”
    http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/telewizja-bielsat-wyprodukowala-film-oskarzajacy-zolnierzy-wykletych-o-ludobojstwo-na-bialorusinach
    Artykuł wpisuje się w nagonkę na kpt. Romualda Rajsa prowadzoną przez żydoubeckie media pokroju GW, wstyd coś takiego publikować panie gajowy.

  13. adsenior said

    Doskonale pamiętam propagandowe hasła: AK – ZAPLUTE KARŁY REAKCJI. Autor podtrzymuje, ówczesna nagonkę, na walki niepodległościowe, podjęte, przez część społeczeństwa, z okupacją soviecką i oddaniem władzy żydostwu!

  14. Koncentrator zup i majonezów said

    z tego co wiem, Bury nie mordował prawosławnych jak leciało tylko wykonał wyrok na przydupasach komuchów…a co do ustaleń IPN- nie zawsze im wychodzi jak należy – patrz tzw. sprawa Jedwabne.
    Oczekuje na to aby mniejszość białoruska skoro czeka na ” Chciałbym, aby Polacy potrafili przyznać się także do tych ciemniejszych kart ze swej przeszłości” przyznała się do swojej ciemnej karty- patrz pomnik na drodze Zabłudów – Bielsk Podlaski- miejsce upamietnienia śmierci zołonierzy wrzesnia `39 zabitych przez bialorusinow, masowa przynależność do komunistow, dziwna sprawa ale UB w okolicach B.Podlaskiego to przeciez byla mniejszosc bialoruska…czyz nie?
    Nie robcie z Burego oszalalego nacjonalisty/ katola- po prostu wykonal wyrok na kapusiach.Dlaczego nikt nie zauwaza ze to bylo jednostkowe wydarzenie?

  15. ave-amico said

    Przecież to zwyczajny pospolity morderca był jak banderowcy i tak było z większością wyklętych są całe tomy ich mordów na polakach.
    A teraz parchy czy to komorowskie czy dudy ich wybielają.

  16. ave-amico said

    kiedy polska po wojnie wstawała z kolan i obudowywała kraj to ci dranie zamiast pomagać mordowali polaków, urządzali rzezie i kraj niszczyli.

    „Wyklęci” mało święci
    W polityce historycznej IPN i prawicy nie ma miejsca na ponad
    5 tysięcy cywilnych ofiar, w tym 187 dzieci
    http://www.tygodnikprzeglad.pl/wykleci-malo-swieci/

  17. maasteer said

    Ad 14 Koncentrator ZIP

    „UB w okolicach B.Podlaskiego to przeciez byla mniejszosc bialoruska…czyz nie?” – tak tak, zwłaszcza te spalone żywcem małe dzieci! – to straszne ubeki byli i zagrażali Państwu Polskiemu.
    Może cześć białorusinów była komuchami itd ale qrva nie wszyscy!

  18. błysk said

    Ci,którzy określają „Burego ” jako „bandytę ” powinni przeczytać sobie grubą książkę „Śladami zbrodni ” z roku 2012 ,pod redakcją Tomasza ŁABUSZEWSKIEGO. Tam by sobie wyczytali co wyprawiali z tysiącami polskich patriotów oprawcy z UB i NKWD ,jak potwornie męczyli ludzi i mordowali . A czynił to każdy Urząd Bezpieczeństwa .W świetle tych zbrodni użalanie się nad egzekucją kilkudziesięciu Białorusinów jest po prostu bezsensowne, niesprawiedliwe i śmieszne. Prawdopodobnie „Bury” miał jakieś dowody winy tych Białorusinów .I walczył dzielnie o niepodległą Polskę i ratował honor narodu. Dzisiejszym fircykom łatwo jest o gładkie słówka i dzielenia włosa na czworo,ale gdyby znaleźli się w sytuacji powojennej ,to prawdopodobnie poszli by na współpracę z reżimem ,jakoś to motywując.Artykuł jakiegoś konserwatysty /co to takiego konserwatysta ,to coś zakonserowanego ,nie mającego związku z życiem /krytykującego nacjonalizm jest niegodny polemiki. Bo weźmy tylko pochwałę monarchii,która w dzisiejszych czasach służy masonerii

  19. kadi said

    Honory dla morderców dzieci?!

    Honory dla morderców dzieci?!

    List otwarty do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Pana Bronisława Komorowskiego.

    Otrzymałam niedawno książkę, za której napisanie i wydanie autorowi grożono śmiercią. Pan Bazyli Pietruczuk był uprzejmy przysłać mi opracowaną i wydaną własnym sumptem lekturę pt. Księga hańby”, przyznając, że za tę publikację obiecano mu śmierć Ceausescu”. Z olbrzymiej liczby przytoczonych w książce ofiar żołnierzy wyklętych” wybrałam tylko rodziny, gdzie razem z dorosłymi zamordowane zostały również dzieci.

    25 XI 1944 r. na kolonii Buchwałowo, pow. sokólski, oddział Armii Krajowej wymordował rodzinę Chlabiczów: Michał (lat 50), jego żona Marianna (lat 42) oraz ich córki: Wiera (lat 15), Helena (lat 10), Anna (lat 7), Niuta (lat 5), Mikołaj (lat 2), nieochrzczone jeszcze dziecko 6-tygodniowe, Aleksander Chlabicz (lat 60) brat Michała, Maria Chlabicz żona Aleksandra (lat 50). I ranili: Annę Chlabicz (lat 17), Ninę Chlabicz (lat 10) oraz chłopca (lat 16) o nieznanej tożsamości.

    6 XII 1944 r. we wsi Miłkowice, pow. bielski (Podlasie), oddział AK zamordował matkę i córkę Grzegorza Jarockiego, żonę i dwoje dzieci Michała Bojara, Stanisława Maksymiuka i jego matkę oraz trzy kobiety pochodzące z Sokołowa Podlaskiego.

    13 II 1945 r. w Drozdowie, powiat łomżyński, bojówka AK wrzuciła granaty do mieszkania Marcela Grzędy. Następnie bandyci weszli do mieszkania i strzałami z pistoletu pozbawili życia: Marcela Grzędę (lat 62), Lucjana Pińkowskiego (lat 13), Witolda Pińkowskiego (lat 11), Zofię Pińkowską (lat 7).

    17 II 1945 r. w Sokołach, powiat wysokomazowiecki, bojówka AK Huzara” i Zemsty” dokonała napadu na dom zamieszkany przez obywateli narodowości żydowskiej. Zabito sześć osób, w tym czteroletnie dziecko.

    8 III 1945 r. w Czarnej Średniej, pow. bielski (Podlasie), 10-osobowa bojówka AK-WiN wymordowała rodzinę Maksymiuków: Aleksander (lat 45), Aleksander (lat 18), Władysław (lat 5) i Eugenia (lat 11).

    4 VI 1945 r. banda WiN zamordowała Pawła Wasilewskiego, jego żonę i 3-letnie dziecko we wsi Sadek, powiat sokólski.

    7 VI 1945 r. we wsi Gawrychy w powiecie łomżyńskim bojówka NSZ wymordowała 6-osobową rodzinę Rybińskich: Stanisława (lat 49), członka ZSL, gospodynię domową Józefę (lat 45), robotnika Kazimierza (lat 26), Juliana (lat 9), Witolda (lat 8) i nauczycielkę Leokadię (lat 21).

    21 VI 1945 r. we wsi Krejwiany, powiat sokólski, członkowie bandy WiN uprowadzili gajowego Wiktora Szyszkę, jego żonę Stefanię i ich 8-letnią wychowankę Stefanię Godlewską, których rozstrzelali w lesie.

    22 VIII 1945 r. we wsi Janczewo, powiat łomżyński, bojówka pod dowództwem Cz.D. ps. Tygrys” podpaliła budynek mieszkalny, w którym spłonęły żywcem trzy osoby, w tym dwoje dzieci.

    16 XII 1945 r. we wsi Chilimony, powiat sokólski, 40-osobowa banda WiN zamordowała czterech jej mieszkańców: z rodziny Szczerbaków: Józefa (lat 67), Bazylego (lat 28), Marię (lat 3) oraz Jakuba Janucika (lat 58).

    29 I 1946 r. banda Burego” we wsi Zaleszany, pow. Bielski (Podlasie), od godz. 6 rano do 14 odpoczywała. O godz. 14 spędzono wszystkich mieszkańców wraz z dziećmi do domu Dmitra Sacharczuka i okrążając go, podpalono. Inni członkowie bandy w tym czasie pociskami zapalającymi podpalali zabudowania wsi. Po upewnieniu się, że chata z ludźmi spłonie, bandyci się oddalili. Spłonęło żywcem 14 osób, w tym siedmioro dzieci. Wśród dzieci byli: Sergiusz Leończuk (lat 1), Nadzieja Leończuk (dwa tygodnie), Michał Niczyporuk (lat 16), a kobieta o nazwisku Niczyporuk spłonęła z nienarodzonym płodem, którego głowa wystawała z zesmażonego brzucha matki.

    7 IV 1946 r. bojówka bandy Huzara” na kolonii Michałki, pow. wysokomazowiecki, zamordowała 4-osobową rodzinę Wincentego Wójcika, tj. rodziców i dwoje dzieci. Przy zwłokach pozostawili kartkę z napisem: Za współpracę z demokracją”.

    27 V 1946 r. członkowie bojówki Klona” (B.J.) uprowadzili i zamordowali mieszkańców wsi Płaska, pow. augustowski: Teofilę Malczewską (lat 50) i jej syna Zygmunta Malczewskiego (lat 15), córkę Władysławę (lat 17). Zbrodni dokonali Gabryś” (M.G.) i Lot” (E.K.).

    16 VIII 1946 r. bojówka Żbika” w nocy w gajówce Kordon leśnictwa w Pietkowie zamordowała gajowego Jana Adamskiego, jego żonę Stefanię, Stanisława Sawickiego (lat 10) i Stanisławę Sawicką (lat 13) oraz Antoniego Znajdę. Gajówkę spalono razem z ofiarami.

    22 II 1947 r. bojówka NZW dowodzona przez Rolę” we wsi Łady Borowe, pow. łomżyński, zamordowała: Aleksandra Mozolewskiego (lat 55), Wiesława Mozolewskiego (lat 9), Helenę Mozolewską (lat 28), Sabinę Mozolewską (lat 6), Stanisławę Myślińską (lat 42), Aleksandra Myślińskiego (lat 16), Stanisława Myślińskiego (lat 18), Wiesławę Myślińską (lat 9) i Józefę Zaniewską (lat 45).

    16 V 1947 r. grupa Młota” uprowadziła Władysławę Bartoszuk i jej 8-letnią córkę mieszkanki wsi Burchaty oraz Marię Danieluk ze wsi Bujnowo, pow. bielski.

    11 VI 1947 r. trzej członkowie bojówki Żbika” we wsi Piętki-Gręzki, pow. wysokomazowiecki, wyprowadzili za wieś i zamordowali koło wsi Dmochy Tadeusza Piętkę (lat 14).

    2 VII 1947 r. bojówka Roli” pod dowództwem Sokolika” zamordowała troje mieszkańców wsi Łady-Borowe, pow. łomżyński: Marię Grudowską (lat 40), Julię Grzymałę (lat 61) i Tadeusza Grądowskiego (lat 16).

    1 VIII 1947 r. we wsi Jabłoń-Piotrowce, pow. wysokomazowiecki, bojówka Cygana” strzałami w tył głowy pozbawiła życia następujące osoby: Paweł Płoński (lat 61), Wiktoria Płońska (lat 44), Jadwiga Płońska (lat 17), Irena Płońska (lat 16) i Helena Płońska (lat 12). Za to, że Paweł Płoński wraz z synem nie dał konia z wozem bandycie ps. Zemsta” .

    24 IX 1947 r. bojówka grupy Huzara” dowodzona przez W.B. pseudonim Ponury” we wsi Gąsówka-Oleksin (pow. wysokomazowiecki) zamordowała Marię Górską, jej dwoje dzieci Zofię i Czesława oraz osobno Czesława Falkowskiego.

    Z książki Wiara i wina” Jacka Kuronia: (…) w 1945 roku chore na gruźlicę dzieci żydowskie, przez całą wojnę ukrywane pod podłogami, jechały do Zakopanego. Na Obidowej zatrzymali je chłopcy »Ognia« i ten kazał wszystkie rozstrzelać (…)”.

    Panie Prezydencie!
    Czy zbrodnie dokonane na dzieciach przybliżały niepodległość Polski? Czy były aktem odwagi? Czy były zgodne z Dekalogiem? Dlaczego zatem sprawców tych mordów czci się w obecnej Rzeczypospolitej jako patriotów, bohaterów i obrońców wiary katolickiej? Czy nie sądzi Pan, Panie Prezydencie, że to TYM DZIECIOM należy się pamięć? W związku z Dniem Dziecka zapewne wielu obywateli Rzeczypospolitej, którzy byli dziećmi podczas okupacji i w pierwszych latach powojennych, zamyśliło się nad swoimi przeżyciami w tamtym okresie. Ja byłam właśnie dzieckiem wojny i wiem, jak bardzo trudne, a czasami wręcz dramatyczne to były przeżycia. Dzisiaj ziemię Podlasia zdobią rozliczne pomniki, tablice i ulice poświęcone tym bandytom. Hołdy składają im organizacje dziecięce i młodzieżowe, ochotnicze straże pożarne, przedstawiciele władz samorządowych i państwowych, dostojnicy kościelni.

    Krystyna Badurka-Rytel

    http://faktyimity.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=3129%3A1-marca-dzien-pamieci-o-zbrodniarzach
    (LINK JUŻ NIE DZIAŁ PARCHY USUNĘŁY)

    ////// Jak widać zwyrodnialcy „przeklęci” głównie to polaków mordowali a nie żydów prawie jak banderowcy byli A TO DROBNOSTA TYLKO KILKU GMIN RAPORT

  20. kadi said

    @Pitagoras żydku zabawny jesteś z tą GW

    Ale już żydzi z Gaz „polskiej” popierają jak i żyd kaczysław.

    Zaglądał Pan Pitagorasowi w portki?
    Admin

  21. Piotr said

    Czasami wystarczy jedno zdanie by odkryć prawdę o autorze wypowiedzi. W tym wypadku jego pochwała Piłsudskiego za zamykanie nacjonalistów w Berezie Kartuskiej (.a tak naprawdę powinien napisać członków Narodowej Demokracji ) pokazuje dobitnie kim jest ten jegomość. Zwolennik ” Ziuka” i wszystko jasne – to w 99 % zwolennik PiS-u lub PO (jedno szambo ).

  22. orner said


    błysk said
    Ci,którzy określają „Burego ” jako „bandytę ” powinni przeczytać sobie grubą książkę „Śladami zbrodni ” z roku 2012 ,pod redakcją Tomasza ŁABUSZEWSKIEGO

    Natępny troll dezinformator jeden o żebrowkim ten kolejne brednie niby historyczne, historię młotku to oni fałszują po 89 na potęgę to co oni bazdrają to jena wielka propaganda na zamówienie.
    Upaińcy to też nasi przyjaciele według pis/po ba niektórzy sławią ich jak parch kaczyński wykrzykując antypolskie banderowskie hasła na sponsorowanych majdanach.
    Modrów upaińskich na polakach też nie widzą za to wydumali sobie że polskę banderowcy wyzwalali.

    Zabełkotał Pan, groch z kapustą zamiast sensownej wypowiedzi.
    Admin

  23. Pitagoras said

    Chyba szkoda czasu i nerwów na usłużnych systemowi indoktrynatorów piszących co raz to dłuższe epopeje o bandytach z AK, ZWZ.
    A wy walczcie klawiaturką bo(c)hatery spod Gwiazdy Śmierci.

    Nazywajcie nas jak chcecie, dla mnie jesteście tam, gdzie wielbłąd jednogarbny ma drugi garb.
    Przypomnijcie sobie co Hegel powiedział o naszych argumentach!

    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/968963_557620770955845_12198105_n.jpg?oh=a1949791878761cc2b83065a6bd965c8&oe=5761A0B8

  24. Marucha said

    Każdy jest mądry, gdy minęło już ponad 70 lat od tamtych czasów.
    On już by wiedział, co zrobić po wojnie, jakie decyzje podjąć, jak je moralnie uzasadnić, z kim pójść…

    Ponieważ żyli prawem wilka
    historia o nich głucho milczy
    pozostał po nich w kopnym śniegu
    żółtawy mocz i ten ślad wilczy

    Szybciej niż w plecy strzał zdradziecki
    trafiła serce mściwa rozpacz
    pili samogon, jedli nędzę
    tak się starali losom sprostać.

    Już nie zostanie agronomem
    „Ciemny”, a „Świt” – księgowym
    „Marusia” – matką, „Grom” – poetą
    posiwia śnieg ich młode głowy

    Nie opłakała ich Elektra
    nie pogrzebała Antygona
    i będą tak przez całą wieczność
    w głębokim śniegu wiecznie konać.

    Przegrali dom swój w białym borze
    kędy zawiewa sypki śnieg
    nie nam żałować gryzipiórkom
    i gładzić ich zmierzwioną sierść

    Ponieważ żyli prawem wilka
    historia o nich głucho milczy
    został na zawsze w dobrym śniegu
    żółtawy mocz i ten trop wilczy.

  25. Marucha said

    Re 22:
    Panie Pitagoras, niech Pan nie przegina pały z tymi „bandytami” z AK czy ZWZ, bo większość z nas nie jest godna im butów czyścić.
    Ja to mówię poważnie i zupełnie bez poczucia humoru.

  26. Pitagoras said

    Dlaczego Pan Gajowy odwraca kota ogonem?
    A co wyżej napisali? Pochwały Bohaterom – tamtego Pan nie widział?

  27. Ad .18

    Jeśli ktoś nie wie, dlaczego w przypadku kablowania szedł pod muir kablujący i jego rodzina, to niech się taki ktoś dowie, że z praktyki tamtych lat wynikało jasno, że albo pod mur idzie cala rodzina, albo ci, którzy przezyli kablować będą (dzieci także). Info – stary partyzant.

    Oszczędzisz dziecko – narazisz cały oddział. Twój wybór.

    To była wojna, a nie Wersal.

  28. Marucha said

    Re 25:
    Panie Pitagoras, po raz ostatni powtarzam: proszę się odp… od AK i ZWZ.

  29. Pitagoras said

    Panie Marucha – czy w ogóle czytał Pan mój jakikolwiek wpis powyżej 22?
    Śmiem twierdzić, że nie skoro nie zrozumiał Pan dlaczego tak napisałem, fakt powinienem użyć „” ale byłem wkoo.

    To niech Pan wyjaśni idiocie gajowemu, o co chodziło.
    Admin

  30. salator said

    tego są tony co ci wyrodnialcty robili
    „Trybuna Weterana LWP” ukazaniu prawdziwego oblicza tak lansowanych przez IPN, sprzedajne media i zakłamane podręczniki „Żołnierzy wyklętych” i ich kolegów po fachu z UPA…

    9.08.1943 r. Pod Borowem oddział NSZ pod dowództwem Zub-Zdanowicza „Ząb” bestialsko wymordował 26 gwardzistów z oddziału GL im. Jana Kilińskiego i 4 mieszkańców okolicznych wsi.

    12.02.1944 r. W miejscowości Wólka Bodzechowska w płomieniach budynku, w którym się bronili, zginęło 14 partyzantów z oddziału AL im. Józefa Sowińskiego. Wziętemu do niewoli zastępcy dowódcy oddziału Bolesławowi Konarskiemu „Król” w czasie tortur wydłubano oczy, obcięto nos i uszy. Zbrodni tej dokonał oddział NSZ „Białe Barwy” Konrada Suwalskiego „Cecha” i Tomasza Wójcika „Tarzan”.

    19.04.1944 r. Oddział NSZ „Żbika” (Władysław Kołaciński) napada i morduje 10 gwardzistów GL w Pardołowie.

    Wrzesień 1944 r. Oddział „Żbika” morduje 12 skoczków radzieckich w lasach Krogulec, gm. Oleszno, pow. Włoszczowa.

    8.09.1944 r. Koło wsi Rząbiec, pow. Włoszczowa, Brygada Świętokrzyska NSZ dowodzona przez „Bohuna” okrążyła oddział AL im. Bartosza Głowackiego, dowodzony przez Tadeusza Grochola i towarzyszący mu oddział partyzantów radzieckich. W wyniku walki zginęło 15, a rozstrzelano wziętych do niewoli 74 radzieckich partyzantów i 10 polskich skoczków spadochronowych – w tym rannych.

    29.10.1944 r. W Ludwinowie, woj. lubelskie, oddział „Uskoka” (WiN) morduje trzech milicjantów.

    10.05.1945 r. „Uskok” morduje 12 milicjantów i członków PPR ze wsi Spiczyn i Ubiaków. Wśród zamordowanych był były partyzant AK Adam Leszczyński.

    17.04.1945 r. Józef Kuraś „Ogień” zamordował swoich niedawnych współpracowników POW UBP w Nowym Targu – Jana Gadomskiego, Władysława Reichla, Jana Kosztyłę, Juliusza Burzyńskiego.

    29.04.1945 r. Oddział „Ognia” w Białce morduje 7 osób narodowości żydowskiej.

    12.05.1945 r. Oddział „Burego” morduje funkcjonariusza MO Bronisława Ducha z gm. Ulanowo – przedtem połamano mu nogi, a potem odcięto głowę.

    28.01.1946 r. Oddział „Burego” z wsi Łozice w Puszczy Białowieskiej uprowadza 30 rolników z zaprzęgiem. 28 z nich zostało „po wykonaniu pracy” rozstrzelanych koło wsi Puchały – wszyscy zamordowani byli Białorusinami.

    29.01.1946 r. Oddział „Burego” spędza mieszkańców wsi Zaleszany do domu Dymitra Sacharczenko i dom podpala – spłonęło 14 osób, w tym 7 dzieci.

    2.02.1946 r. „Rycerze” „Burego” (wszyscy członkowie jego grupy nosili ryngrafy z MB Częstochowską) spacyfikowali wsie: Zanie, Szpaki (pow. bielski) i Koncowizna (pow. Białystok) – zamordowano 32 osoby strzelając do nich lub żywcem wrzucając do płonących zabudowań. Ofiary to Białorusini. 24 osoby odniosły „tylko” rany.

    29.02.1946 r. Oddział „Ognia” morduje w Zakopanem przedwojennego prezesa GOPR, więźnia Auschwitz Józefa Oppenheima.

    21.04.1946 r. W Wolksmundzie, miejscu urodzin „Ognia”, jego oddział zatrzymał samochód z 5 byłymi więźniami obozów koncentracyjnych narodowości żydowskiej i wszystkich zamordował.

    30.04.1946 r. Oddział „Ognia” uprowadził z sanatorium przeciwgruźliczego w Rabce siedmioro dzieci i opiekunkę narodowości żydowskiej i zamordował ich w rejonie Waksmundu.

    18.07.1946 r. Pod Skaryszewem oddział WiN dowodzony przez „Igłę” morduje płk Alfreda Wnukowskiego, jego ciężarną żonę Irenę i kilkunastu żołnierzy KBW.

    Połowa maja 1946 r. Oddział WiN dowodzony przez Macieja Rózgę zatrzymuje samochód z 12 wracającymi z frontu żołnierzami Armii Czerwonej. Powiązano ich drutem kolczastym i we wsi Pakołoszyniec zakłuto bagnetami, po czym wrzucono do leja po bombie i podpalono.

    21.09.1946 r. W Krościenku oddział „Ognia” powiesił prezesa Związku Samopomocy Chłopskiej Jana Klemensa.

    2.07.1947 r. Oddziały podporządkowane dowódcy WiN na okręg lubelski „Zaporze” wymordowały 21 mieszkańców wsi Puchaczowa, pow. Lubartów.

    7.10.1953 r. Na szosie Rogienice – Mały Płock koło Łomży oddział „Czarnego” zatrzymał autobus PKS mordując funkcjonariusza UB Aleksandra Mikołajczaka, milicjanta Stanisława Sorbino i 4 osoby cywilne, 9 osób zostało rannych.

    A co słychać w tym czasie u pupilków ukraińskich antykomunistów?

    Początek był na Wołyniu i Podolu, gdzie członkowie UPA zamordowali około 200 000 Polaków, Żydów, Ukraińców i Rosjan. – przypomina Trybuna Robotnicza.

    Od 1943 r. do 1945 r. przedstawiciele AK, NSZ, WiN i OUN-UPA prowadzili, na różnych szczeblach rozmowy o „nieagresji, współpracy i pomocy” i walce „ze wspólnym wrogiem” (m.in. wspólna akcja UPA i WiN w Hrubieszowie – 28.05.1946), mimo zamordowania delegacji AK na rozmowy o współpracy przez UPA we wsi Kustycze (8.07.1943).

    27.02.1944 r. Z rąk UPA giną 3 milicjanci w m. Hoczewa.

    20.11.1944 r. UPA napada na posterunek MO w Zatwornicy, ginie 3 milicjantów.

    17.03.1945 r. W m. Piątkowa ginie 5 milicjantów…

    28.03.1945 r. Napad UPA na posterunek MO Nowe Brusno – po zdobyciu budynku poległych i rannych milicjantów „zgrupowano” w budynku, który podpalono.

    17.04.1945 r. Rezuny z sotni „Bałaja”, „Kalinowicza”, „Kruka” i kurenia „Zelezniaka” dokonują napadu na wieś Wiązownica pow. Jarosław – w walce poległo trzech milicjantów, zamordowano i spalono 113 mieszkańców.

    29.04.1945 r. Sotnie „Szoma”, „Bałaja”, „Kalinowicza”, „Kruka” we wsi Kąty mordują 10 żołnierzy Armii Radzieckiej naprawiających linię telefoniczną.

    29.07.1945 r. Żołnierze 26 pp stoczyli walkę z oddziałami „Kruka” i „Zelezniaka” w rejonie wsi Nienowice – 6 rannych żołnierzy WP zamordowano odrębując im głowy siekierami.

    28.09.1945 r. Napad sotni UPA na wieś Wojnowice – zginęło 20 cywilów, 6 milicjantów, 3 członków ORMO.

    3.10.1945 r. Solina i Myszków – oddziały UPA morduja 26 mieszkańców, wsie spalono.

    22/23.10.1945 r. UPA atakuje siedzibę 28 pp, gdzie skoncentrowano udających się do domów zdemobilizowanych żołnierzy frontowych. Zginęło 13 rezerwistów, w tym płk Aleksander Wygnański, frontowy dowódca pułku.

    20.03.1946 r. Od kul UPA z sotni „Bira”, „Chrina” i „Myrona” zginęło 66 żołnierzy 8 Komendantury WOP w Jasielu. Rannych i wziętych do niewoli żołnierzy bestialsko zamordowano. Byli to frontowi żołnierze, którzy oczekiwali na demobilizację i powrót do rodzin.

    26.03.1946 r. W zasadzce między Komańczą a wsią Jasiel od kul „banderowców” z sotni „Chrina”, „Myrona” zginęło 60 żołnierzy i 5 milicjantów. Zginął także komendant 38 komendantury WOP mjr J. Frołow. Rannych kłuto bagnetami (sprawdzano, czy nie udają martwych) i dobijano.

    27.06.1946 r. W lesie między wsią Brylince a Koniuszą w zasadzkę zorganizowana przez rezunów sotni UPA „Homenki” i kureń „Bajdy” wpadł pododdział elewów Szkoły Podoficerskiej 28 pp 9 Drezdeńskiej DP. Zginęło 29 żołnierzy WP. Rannych i wziętych do niewoli zamordowano.

    24.07.1946 r. W walkach z rezunami UPA sotni „Burlaka”, „Hromenki”, „Jara” i kurenia „Bajdy” w masywie leśnym Jawornika Ruskiego, pow. Przemyśl, zginęło 29 żołnierzy i oficerów oddziału manewrowego 28pp.

    28.03.1947 r. Od kul UPA ginie pod Jabłonkami generał broni Karol Świerczewski „Walter”.

    1.04.1947 r. W zasadzce dokonanej przez sotnię UPA „Bira”, w skład której wchodzili także ukraińscy esesmani z dywizji SS „Hałyczyna”, pod Jabłonkami w m. Łubne zginęło w walce lub zostało bestialsko zamordowanych 21 żołnierzy 4 Bałtyckiej Brygady WOP z Koszalina. 10 żołnierzy uprowadzono z miejsca walki i bestialsko zamordowano w lesie.

    Oprac. na podstawie m.in. Łukasz Kuźmicz, „Zbrodnie bez kary”, wydawnictwo AP-W „Sandra”, Rzeszów 2006 r.

    ot taka tylko drobnostka ich „zasług”

  31. wow said

    Jeżeli ktoś morduje z premedytacją kobiety i dzieci to jest bandytą to raz.

    Dwa-wojna demoralizuje, warto się nad tym zastanowić.

    Trzy- nikt nie zrobił tyle złego na Białostocczyźnie co Bury. tu nie chodzi o tych 40tys+ Białorusinów, ale już 250/300 tys prawosławnych Polaków i następnych ze 100-200 tys z rodzin katolicko/prawosławnych może czuć się wściekła na takich „narodowców”, którzy czczą człowieka, który stosował metody niemalże UPA. Dla mnie jego kult i ten marsz to działalność prowokatorska. Skłócić, poszczuć na „ruskich” i prawosławnych. Ot co.

  32. salator said

    prychopata kuraś

    Tak zwani żołnierze wyklęci – gdy już nie byli w stanie kolaborować z hitlerowcami w zwalczaniu ruchu komunistycznego – zaczęli robić to samodzielnie, poświęcając się bez reszty terroryzmowi, zamachom i bestialskim poczynaniom.

    Ich ofiarą padali nie tylko członkowie PPR, żołnierze Wojska Polskiego i Armii Czerwonej, milicjanci, funkcjonariusze bezpieczeństwa, ale także ci, którzy choćby przyjęli ziemię w ramach reformy rolnej lub byli podejrzani o sympatię do władzy ludowej. Z zimną krwią „żołnierze wyklęci” mordowali nawet partyzantów z byłej Armii Krajowej! Ginęli działacze bynajmniej nie komunistycznych partii politycznych – PPS, PSL, ZSL, SD. Ginęli weterani walki z faszyzmem. Ginęli – po bestialskich torturach – krewni „bolszewików”, także ich matki, żony i dzieci.

    Antykomunistyczne zbrojne bandy wyczekiwały z utęsknieniem wraz z tzw. rządem emigracyjnym nowej wojny światowej. Marzyli by po trupach milionów Polaków dorwać się do władzy i stać się znów panami, którzy będą mogli czerpać zyski z cudzej pracy, po szlachecku bić „chamów” na odlew i stręczyć swe rodaczki na ruinach stolicy amerykańskim żołdakom.

    Warto przybliżyć czytelnikom sylwetkę jednego z najbardziej czczonych przez obecny reżim „bojowników o wolność” – Józefa Kurasia, pseudonim Ogień. Tygodnik „Przegląd” swego czasu przedstawił szczegóły wykaz zbrodni, których dopuściła się banda Kurasia. Na stronie internetowej czasopisma można również znaleźć pochodzący sprzed lat list otwarty kombatantów AL i LWP, w którym czytamy:

    „Jego biografia pełna jest zbrodni, zdrady i rabunków. „Ogień” i jego ludzie mordowali i torturowali nie tylko żołnierzy Wojska Polskiego, funkcjonariuszy UB i MO, ale też bezbronne osoby cywilne, kobiety i dzieci oraz Żydów, do których również pałał nienawiścią. Już w przeszłości, w maju i czerwcu 1996 r. w audycji „Rewizja nadzwyczajna” w TVP usiłowano przedstawić „Ognia” jako bohatera i patriotę. Wyróżnili się w tym Dariusz Baliszewski, dr Andrzej Kunert oraz prof. Paweł Wieczorkiewicz. Gloryfikując zbrodnie popełnione przez „Ognia” i jego bojówki, nie wzięli w ogóle pod uwagę opinii występujących w programie żołnierzy Armii Krajowej ani nie wspomnieli o zbrodniczych zapiskach w notatniku „Ognia”. Nowotarski Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej odżegnał się od zbrodni Kurasia i stanowczo je potępił, podając, że 430 osób było ofiarami „Ognia”. Na podstawie różnych publikacji (literatury faktu i prasy) stwierdzono, że w okresie od 17 kwietnia 1945 r. do końca marca 1947 r. z rąk „Ognia” i jego bojówek zginęło co najmniej 306 osób, w tym żołnierze WP, KBW, funkcjonariusze UB i MO, członkowie PPR i ZWM, pracownicy administracji, kobiety i dzieci, Żydzi niezwiązani z władzą, turyści i inne osoby bezbronne. Oprócz wyżej wymienionych morderstw bojówki „Ognia” dokonały 295 napadów terrorystyczno-rabunkowych (w tym koni i bydła) i nałożyły 120 indywidualnych kontrybucji na sumę kilku milionów złotych. Prezydium Zarządu Głównego Stowarzyszenia Żydów Kombatantów i Poszkodowanych w II Wojnie Światowej wydało 26 czerwca 1996 r. oświadczenie, potępiając fakt gloryfikowania zbrodni „Ognia”.

    Przegląd Tygodniowy z 11.12.1996 zamieścił zaś fragmenty z notatnika samego Kurasia. Zobaczmy, co nasz „rycerz bez skazy i zmazy” miał do powiedzenia:

    „1945

    28 sierpnia – Wykonano egzekucję na 4 Żydach w Maniowcach. Zdobyto 5 par butów.

    6 października – Szaflary, sołtys Chudoba. Zabrane dary UNRRA. Sklep na Obidowej. Papierosy.

    15 października – Polska Tymanowa. Ziemianka. Szczecina na twarzach. Czterech Słowaków, nie dali okupu. W łeb. Za „Zbója”. Ciasno. Sześćdziesięciu. Tu grób, belki, glina.

    10 grudnia – Sowińska, Nowy Targ, PPR. Śmierć. Buła, Krościenko, śmierć. Katarzyna. Waksmund, śmierć. Podejrzana. Brzuch jak stołek. Dwojaczki? Ludzie ślimaki. Lepiej niech niewinny zginie, a obóz nie może być zdradzony. Sumienie? Wolność. Nie dałem się sumieniu. Katarzyna na słupie telegraficznym. Lew nie chciał wykonać. Kulka. Baba spotkała mnie na ulicy. „Kaś mojego Jaśka zabił?”. Głupia. Będziesz się żeniła drugi raz.

    1946

    1 lutego – Akcja za granicę. Słowacja. Krowy „Chrobry”. Rozbity posterunek słowacki.

    10 marca – Pozwoliłem na likwidację magistra z Magistratu Rabka. Kot ręczy, że pracuje na dwie strony. Kubuś, Śmigły, Roch. Stąd poszli do magistra wychowania fizycznego. Misiak. Nie chciał otworzyć. Zmuszono sąsiadkę, żeby wołała swoi: Wybiegł do drzwi na korytarz, przez szybę seria. Uciekł na górę, kule w piersiach. Wyłamano drzwi, dokończono na kanapie.

    25 marca – Na Orawie 3 napady na pepeerowców. Skonfiskowano świnie, krowy. Płaczą za późno, ze Słowakami za pan brat. (…)

    28 lipca – „Rybka” zlikwidował w Zakopanem 3 ZWM-owców. I jednego studenta w szpitalu. Ulżyli mu. Dwóch oficerów, Poświst zatrzymał kolejkę na Gubałówkę.

    3 czerwca – Dyplomaci angielscy. Obidowa. Zegarki, 60 000, koce, legitymacje. Lalusie zgniłe. Podpisałem: UB. (…)

    7 września – Matka i siostra Oszewki przychodzą do Pośwista. Grożą, jeśli Oszewka zabity. Co robić? Całą rodzinę.

    4 grudnia – Kontrybucja. Haburowa Katarzyna 500 000. Most, Giżycka Maria 500 000. Niedzica 100 000. 24.XI. zlikwidowano, Kamin… 150 000. 24.XI.

    1947

    20 stycznia – Wybory zasrane. Nic nie jest prawdą. Wszystko mi wolno. Wszystko moim wolno. Trzeba było lepiej przyciskać. I inni gdzie indziej też. Byłby większy posłuch. Miesiąc temu konferencja z kapitanem KBW, wywąchałem zasadzkę, a kapitanowi tylko chlusnąłem spirytusem w oczy. Zasrana wspaniałomyślność. Albo dlaczego Poświst nie zakropił dwóch ZMW-owców na Starej Robocie? Zanim przyszedł wyrok z podpisem, dał się rozbić. Niech robią teraz, co chcą. I jeszcze większe kontrybucje.

    15 lutego – Wypoczynek. Waksmund, Ostrowsko. Dekret o ujawnieniu. Nie. Dać się prowadzić na sznurku? Będę dalej król Podhala.”

    Warto dodać, że wszystko to zostało potwierdzone pod przysięgą 16.03.1990 przez ośmiu wysokich rangą byłych żołnierzy AK w Nowym Targu przed obliczem proboszcza Franciszka Juraszka. Nie mogą oni zapomnieć Kurasiowi, że przez pewien czas ten dezerter z AK wkręcił się do aparatu władzy ludowej i póki nie został przez tę władzę zdemaskowany, zdążył jako szef MO i UB w Nowym Targu wyłapać i zniszczyć wielu swych byłych towarzyszy broni.

    Teraz staje się jasne, czemu Kuraś cieszy się taką estymą i stawiany jest przez rządzących za wzór kolejnym pokoleniom. Dzieje się tak, gdyż kolejne ekipy począwszy od 1989 r., sprzedajni historycy i inni antykomuniści głęboko utożsamiają się z jego „dokonaniami”. Sami bowiem prezentują moralność sadystów i zdrajców. Zresztą Kuraś nie wybijał się zbytnio okrucieństwem na tle innych „żołnierzy wyklętych” czczonych 1 marca przez obecną propagandę.

  33. .,_ said

    Gajowy @

    Myślę, że mam dla pana odpowiedź na zadane pod koniec powyższego artykułu znaki zapytania.

    http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/609

    Jeśli ktoś uważa nacjonalizm za synonim szowinizmu, a narody za wymysł Rewolucji Francuskiej – to nie mam z nim o czym gadać.
    Admin

  34. Pitagoras said

    Cały czas bronię krótko powiem AK – stąd mój szok, wiem – teraz po czasie widzę, że dla osoby czytającej ten tylko wpis,
    można było tak zrozumieć jak Pan i pewnie inni to odebrali w ten sam sposób (mea culpa)
    Pośpiech jest dobry przy łapaniu pcheł, bo tak można wyjść z obrońcy na atakującego – niech nikomu to do głowy nawet nie przyjdzie!!!

    Ok, Panie Pitagoras, causa finita.
    Admin

  35. bobola said

    Na wojnie jak na wojnie -rozne rzeczy sie zdarzaja ale nie mamy powodu aby oplakiwac bialoruskie chlopstwo. W koncu to oni (jako narod) stanowili material ludzki Brygady SS Kaminskiego , ktora pacyfikowala Powstanie Warszawskie z wyjatkowa dzikoscia. Oni tez wraz z NKWD polowali na polskich ziemian na terenach Kresow i kradli i palili wszystkie dobra i pomniki polskiej kultury. Oczywiscie odpowiedzialnosc zbiorowa jest moralnie watpliwa ale czesto na wojnie konieczna.

    Tak to właśnie jest.
    Admin

  36. salator said

    gdzie me wpisy to jakaś trollnia czy jak?

    Nie będzie ich, dlatego że to nie jest „trollnia”.
    Admin

  37. Pitagoras said

    Dla poszukujących prawdy nieocenionym jest badacz historii Pan Leszek Żebrowski
    Niech Państwo nie dają się nabrać na długie wpisy paszkwilantów, tylko do roboty, korzystać z wiedzy bez nacisków
    politycznych, od Człowieka, który broni honoru Bohaterów walczących i ginących dla Polski.
    Bez kropki, to okienko mniej miejsca zajmie niż te brudy powklejane!

  38. AlexSailor said

    @Marucha

    Wcięło moją wypowiedź.

    Najpierw niby się wyświetliła, później w jakiejś dziwnej ramce z informacją powyżej, że należy poprzedzać linki kropką lub znakiem >.
    Tylko, że żadnych linków w niej nie było, jak również fotek czy filmów, tyko czysty tekst.

    Pana włości, więc może Pan kasować co chce, tylko czy to aby na pewno Pan.
    Już od pewnego czasu pojawiają się trudności z przesyłaniem moich wypowiedzi.
    Czasem jest przestawiona kolejność, czasem pojawiają się po godzinach, czasem wycina je całkiem i to nawet po pojawieniu się na portalu.

    Chciałem włączyć się w dyskusję w tym temacie, z pozycji racjonalnych i narodowych, a także państwowych, bo temat istotny.
    Ale w takiej sytuacji nie ma sensu i ograniczam się do czytania.

    Gdyby potrzebował Pan tekst skasowanej wypowiedzi, to przytomnie zrobiłem kopię i służę nią.

  39. Marucha said

    Re 38:
    Panie Alex, pominąwszy osoby, które sobie na to zapracowały, nie ma w gajówce cenzury prewencyjnej.
    Niektóre wpisy blokuje sam system, uznając, iż są w jakiś sposób „podejrzane”. Ja potem je wrzucam na forum.
    Pisałem o tym wiele razy, m.in. tu: https://marucha.wordpress.com/cenzura/

    Nie wiem, co się stało z Pana wpisem. Nie miałem nic wspólnego z jego zniknięciem.
    Niech go Pan wrzuci jeszcze raz.

  40. Adam said

    Na transparencie widniejącym na fotografii (na wstępie) jest błąd ortograficzny -to dyskredytuje jego autorów. Mężczyzn, a nie męszczyzn…

  41. .,_ said

    Gajowy @

    Szanowny panie gospodarzu. Nie bez powodu dałem link do czasopisma wydawanego przez tradycjonalistów katolickich.
    Nacjonalizm powstał w wyniku rewolucji (anty)francuskiej. Był masonerii potrzebny do wzbudzania waśni i wojen na świecie. Głównie II wojny światowej. Dziś jest już jej niepotrzebny, a nawet wrogi, ponieważ blokuje procesy globalizmu. Konspiracja trwa setki lat. To co kiedyś było wykorzystywane przez masonerię obecnie może przysparzać jej tylko problemów.
    Przed 1789 rokiem ludzi nie spajała narodowość lecz religia i monarchia! Obalenie przez masonów Ancien Regime spowodowało, że ludzie zaczęli szukać więzi nie w religii(którą wybrukowano z życia państwowego) i nie w monarchii (bo od tego wydarzenia królów w Europie stopniowo ubywało) lecz w narodowości. W szczytowym okresie katolickości, we wspaniałym Średniowieczu była lojalność wobec króla i ziemi urodzenia, a nie więzów krwii. Polska walczyła z Zakonem Krzyżackim, w którym dominowali Niemcy, ale w polskiej ziemi Polakami byli głównie szlachta i chłopi, mieszczaństwo to przeważnie byli właśnie Niemcy (no i żydzi też).
    Ktoś tu gadał, że monarchia sprzyja masonerii. Ta dzisiejsza tak, bo to monarchia PROTESTANCKA. Czy to nie dziwne, że monarchie przetrwały w Skandynawii, Wielkiej Brytanii i Holandii, a zniknęły we Francji, Portugalii, Włoszech i krajach prawosławnych? Gdyby nie Franco nie byłoby restauracji w Hiszpanii. Obecne monarchie to marionetki demokracji, niczym nie przypominają silnych rządów monarchii absolutnych czy patrymonialnych jak Ludwik XVI czy Bolesław Chrobry, ani nawet stanowych gdzie władza monarchy była ograniczona przez arystokrację. Proszę spojrzeć na 1789, na wiosnę ludów, I wojnę światową itp. wszystko to ruchy masońskie mające na celu obalić monarchów za pomocą nacjonalizmów.
    Dlaczego w założonym przez masonów USA nigdy nie było króla, a arystokracja została zniszczona w wojnie secesyjnej, którą to wojnę tylko i wyłącznie po to masoni wywołali, mając murzynów jako pretekst!

  42. Marucha said

    Re 40:
    Niech Pan nie narzeka. Dobrze, że jeszcze w ogóle po polsku (choć z błędami) starają się pisać…
    Żart.
    Gorzki.

  43. Marucha said

    Re 41:
    Zupełnie się nie zgadzam.
    Pojęcie narodowości znane było już tysiące lat temu.

    W dawnej Polsce istniało wiele religii – oprócz katolickiej także protestancka, muzułmańska, prawosławna etc. A jednak związki krwi – czyli przynależności do jednego narodu – były silniejsze, niż różnice religijne.

    Komu zależy, aby nas otumaniać pojeb…i teoriami, że narody to wymysł masonerii?
    Komu zależy, aby pojecie nacjonalizmu uczynić synonimem szowinizmu?
    Kto kurwa sponsoruje takie teorie?

  44. Adam Ryglowski said

    Ad 31 – P Wow.
    Te stwierdzenia dotyczą czasów po II WW.
    Co było wcześniej ( od I WW ) ?
    Jedyny – i to smutny wniosek – ONR wykonuje „manewry” w Hajnówce.
    A co z bazami USA – NATO w prawie ś.p. Polsce ?
    A co z ofertą nie do odrzucenia na przyjęcie 200 tyś. ” gości z południa ?
    To są tematy do akcji , a nie
    „ACTION – CHODU PARACHODU NA HAJNÓWKĘ !!!”

  45. .,_ said

    Gajowy @

    Nikt nie twierdzi, że naród to wymysł masonerii, tylko że poprzez wywrotową działalność masonów zrodził się nacjonalizm, który masoni wykorzystali, a który dziś już wolnomularstwu przeszkadza.

    Pisał pan, że w dawnej Polsce były różne religie, ale to już nie było Średniowiecze. Pierwszy etap zła zaczął się od reformacji i powstania protestantyzmu, drugi od rewolucji antyfrancuskiej, kiedy to zadano staremu porządkowi cios śmiertelny.

    Pan się nie denerwuje. Ja przytaczam to, co przeczytałem w „Zawsze Wierni” i w książkach, które zakupiłem z księgarni FSSPX Te Deum np. książki księdza Madera lub „Ukryta strona dziejów”.

    ….

    Wytłumaczę na innym przykładzie.

    Wie pan, że komunizm i socjalizm to ideologie masońskie (Weishaupt, Marks).
    Wie pan, że Teheran, Jałta, Poczdam to też ich układy.
    A jednak w PRLu nie było promocji pedalstwa, rozwalania wojska, wtrącania się w sprawy rodziny, jednostki tak jak ma to miejsce teraz. Sam pan przyznał, że lepiej się żyło niż obecnie.

    A czy komuna i to co jest teraz to nie są jednak dwa systemy masońskie?

    Teraz pan przeczyta to co pisałem o nacjonalizmie.

    Jakie wnioski?

    ……

    I jeszcze coś: W czasach szkolnych promowałem NOP, mój najlepszy kolega do dziś jest w ONR. Myślałem nawet nad działalnością w Ruchu Narodowym.

    Ale to już było i nie wróci więcej!

    Bóg i Kościół muszą być na pierwszym miejscu. Nie naród.

  46. wandaluzja said

    To była walka miedzy Beria a Bierutem. Rokossowski zdobył Modlin, gdzie było Złoto Włastów z Wrocławia, i dał Bierutowi, który wykupił za to od Berii Podlasie, którego prywatnym Folwarkiem była Białoruś.
    Otóż Beria po zainkasowaniu Zapłaty zaczął mordować Polaków na Białorusi paląc wsie z Mieszkańcami i zorganizował na Podlasiu akcję zbierania Podpisów za Przyłączeniem Podlasia do Białorusi.
    Wobec tego Bierut kazał ORDONOWI wymordować komisarzy Berii i spalić kilka wsi NA SPOSÓB BERIOWSKI jako Groźbę Powieszenia Stalina i OSTRZEŻENIE przed rzezią Beriowców na Białorusi.
    Tą historię znam z rodzinnego domu.

  47. .,_ said

    Gajowy @

    Nie wiem czy więzy krwii były silniejsze.
    Jak zachowali się polscy protestanci podczas potopu? Na muzułmańskich Tatarów trzeba było uważać. Kozacy wywołali największe z powstań na Ukrainie, bo zwolniono ich z wojska i nie chcieli zrezygnować z prawosławia.

    Owszem naród, plemię znane są od tysiącleci. Ale w cywilizacji katolickiej w Średniowieczu wyżej od narodowości spajała religia.

  48. JO said

    ad.47. Kozakow to sa „oficjalne przyczyny” wlacznie z tymi , ktore Pan Roman przypomina.

    Prawda jest taka, ze Rewolucja Chmielnickiego byla przygotowywana przez wroga wewnetrznego i zewnetrznbego.

    Kozacy zbudowani przez Batorego mieli zmiesc Turkow. Ta sile zamieniono w Rewololucyjna Mase sterowana….
    —————

    ILE jeszcze trzeba trabic, by wyczyscic z Polakow glow wraza , masonska, talmudyczna, kabalistyczna , nieprawdziwa historie??????????????????????????

  49. JO said

    Nie wierze, ze Bury, czy inni mordowali ale wierze, ze zabijali.
    Tak samo nie wierze, ze „chlop bialoruski” mordowal , ale wierze, ze zabijal.(Co to za nazwa „chlop bialoruski”)
    —————————————————
    Nas krwi z tej samej krwi nie powinny roznic te smutne, tragiczne wypadki, a laczyc powinien smutek z powodu cierpien jednej Rodziny
    Zlosc wyladowujmy na tych co nas deporaryzuja.

  50. .,_ said

    JO @

    Ciekaw jestem czy to co napisałem wcześniej też pan nazwie masońską wersją historii? To co napisano w książkach z księgarni Bractwa i w „Zawsze wierni” też pan nazwie kłamstwem? Podobno pan jest katolickim tradycjonalistą?

  51. JO said

    ad.50. Zgadzam sie, ze na pierwszym miejscu jest Pan Bog i Kosciol.
    Uwazam tez, ze to Kosciol tworzy Narod Prawdziwy oparty na Nadprzyrodzonosci, a nie filozofia naturalistyczna, od ktorej jest poganskie pojecie narodu….i dalsze jego izmy.

  52. Ad. 45

    Uważa pan, że trzymanie z własnym narodem (nacjonalizm) jest złe? A pan trzyma z kim?

  53. Ad. 51

    Jeśli chce pan kogo zniechęcić do Kościoła, to nieźle panu idzie.

  54. JO said

    ad.52. Z Narodem, ale w definicji Nadprzyrodzonosci a nie „wodzonym przez masonerie bydlem.”.)

  55. .,_ said

    Krzysztof M @

    Nie lubię się powtarzać, ale moje stanowisko na temat nacjonalizmu wyrobiłem sobie poprzez znajomość z nacjonalistami i pisma Tradycji katolickiej.

    Jak pan myśli z kim trzymają tradycjonaliści katoliccy? Ja będe trzymał z nimi i nie uważam, że stawianie Boga i religii wyżej niż naród odpędzi ludzi od Kościoła.

    W Średniowieczu wiara spajała ludzi. Narody, plemiona jakoś istniały a Kościół miał się lepiej niż kiedykolwiek.

    Polecam lekturę moich poprzednich postów powyżej i artykułów na temat nacjonalizmu w „Zawsze wierni”.

  56. Marucha said

    Re 55:
    Dlaczego Pan nieustannie sugeruje, że dla narodowca jego naród jest ważniejszy od Boga?
    Skąd Pan to wziął?

    W Średniowieczu wiara spajała ludzi… ale bliżsi sobie byli Polacy różnych wyznań, niż Polacy-katolicy Niemcom-katolikom.

    Re 54:
    Nie wiem, jaka jest nadprzyrodzona definicja narodu, wiem natomiast, że jeśli zaczniemy podważać jedyną ściśle naukową definicję, opartą na genetyce – to do takiej „poszerzonej” definicji załapią się również takie indywidua:

    I co Pan jej zrobi? Przecież ona uważa się za Polkę w „nadprzyrodzoności”. Jak Pan jej udowodni, ze Polką nie jest?

  57. JO said

    Czy mozna udowodnic, ze Wojtyla nie byl Polakiem? A czy Gros, ktorego Ojciec chyba byl Polakiem…, ktorys z rodzicow…?
    Ile genow w genach ma byc Panie Gajowy? :)))

    Ja umiem udowodnic, czy ktos zyje nadprzyrodzonoscia czy tez nie…po owocach, owocach jego przodkow, przodkow jego przodkow….

    Ksiadz Gladkowski sie nie myli…

  58. JO said

    Mam geny Ruskie ( Ukrainskie 🙂 ) , Litewskie, Mazowieckie, ale i Gruzinskie….

    Czy jestem Polakiem????
    Czy jestem Slowianinem???

    Kim jestem Panie Gajowy, wg Pana znajac moje Geny…

  59. JO said

    Moja Mama miala piwne oczy.. 🙂
    Ojciec SNIADA cere, byl brunetem o kreconych wlosach… 🙂

  60. .,_ said

    Gajowy @

    Matejko Czech podobno z pochodzenia. Kopernik miał matkę Niemkę. Czy według genów byli Polakami?

    A co do Średniowiecza: narody Europy zjednoczyły się w walce z islamem pomimo różnic narodowych. Państwa narodowe w Średniowieczu nie zawsze istniały. Wielu monarchów panowało nad wieloma różnymi ludami.

  61. Marucha said

    Re JO:
    Panie JO, dla mnie w tej chwili jest mniej ważne, czy jest Pan Polakiem genetycznie. Pan zachowuje się jak polski patriota (tzn. nie zawsze mądrze 🙂 ) i to jest to, co się liczy.

    Nie wiem, dlaczego niektórzy tak się upierają, aby zaliczać do potomków Mieszka każdego, kto przylgnął do polskości. Co złego jest być Niemcem, który Polskę kocha i właśnie jej jest wierny?

    Re 60:
    Panie Interpunkcja,
    Nie badałem ich genów i nie odpowiem Panu.
    Natomiast powtórzę, acz z pewnym zniecierpliwieniem: GÓWNO mnie obchodzi, których genów było więcej u Matejki czy u Kopernika. Dla mnie istotne jest, że ich wkład, zwłaszcza Matejki, dotyczył Polski.

    A co do Średniowiecza: narody Europy zjednoczyły się w walce z islamem pomimo różnic narodowych.

    Gówno, nie zjednoczyły.
    Praktycznie to Polska osamotniona broniła Europy przed islamem.

    Europa Zachodnia? W czym nam pomagali? Komu? Warneńczykowi? Sobieskiemu?

  62. ERROR 404 NSZ said

    59 wypowiedzi przede mną, więc ostrożnie :

    – pierwsze , porozmawiajcie Państwo z jakimś psychologiem niech wyrazi opinię na temat ” jak działa człowiek w długotrwałym stresie ?”…
    – drugie , dyspozycyjność , podległość , rząd na uchodźctwie , był przesiąknięty agenturą , więc rozkazy z góry były takie a nie inne..
    przykład , powstanie warszawskie..
    – trzecie , to nie były czasy komórek , laptopów , niekiedy sytuacja była bardzo dynamiczna , trzeba było podjąć decyzję „tu i teraz „…
    nie dajcie się Państwo zwieść , ci żołnierze nie działali samopas , a na pewno byli pod przysięgą ( wtedy to coś znaczyło)..
    – czwarte , wezcie książkę , nawet ipn-u , traktującą w zagadnieniu np. kadra UBP w Bielsku Podlaskim , Białymstoku..
    itd. . , itd. ,…

    Moja skromna uwaga ,powyżej wymieniano ( w Państwa wypowiedziach ) m.in. zródło „Gazeta Współczesna” , wolałbym nie komentować. Dalej. Jest to sytuacja paralelna jak atakowano Polskę Jedwabnym.Mam skany ludzi którzy odwoływali swoje zeznania z lat czterdziestych, które niejednokrotnie były wówczas podpisywane ( raczej zawsze ) pod lufą pistoletu (proszę z tym nie polemizować ). Owszem tam gdzie uczestniczy wątek ludzki zdarzają się
    pomyłki, pomsta krwi itp..Na korzyść osób przekłamujących omawiane wydarzenia niewątpliwie działa- czas .ŚwIadkowie tamtych dni już dawno odeszli,
    lub dożywają ostatnich dni w demencji , nic już nie wniosą i nie zripostują…

    A teraz mój wątek osobisty

    Historia ucieczki z obozu ( wschód),mojego dziadka bardzo szczątkowo ujrzała światło kilka lat przed jego śmiercią , końcowe lata osiemdziesiąte
    dwudziestego wieku (dlaczego?)…
    Znam historię człowieka (ostatniego żyjącego z grupy Huzara) , który cztery lata temu wyrzucił trzy sztuki broni do jeziora … (dlaczego ?)
    Siedemnaście lat temu zarobkowo zbierałem jabłka w sadzie , obok nieświadome mojej obecności dwie siostry mówiły do siebie „Jak byłoby dobrze ,
    żeby tu była białoruś ..” , obie polki , jedna z nich to osoba która wydawało mi się , dobrze znałem…
    Odnośnie kadry UBP w Białymstoku , widzieliście zapewne Państwo w telewizji relacje prac ipn przy areszcie śledczym. Można powiedzieć, że przy
    dużym moim udziale odnaleziono tam szczątki pomordowanych, ktoś na tym forum mówił o dzieciach , wśród tych których odnaleziono pod świniarnią
    przy areszcie śledczym były też szczątki zamordowanych dzieci…

    Pozdrawiam serdecznie i wrogów nie szukam , ERROR 404 NSZ , Białystok…

  63. .,_ said

    Gajowy @

    Napisał pan tak:

    „Gówno, nie zjednoczyły.
    Praktycznie to Polska osamotniona broniła Europy przed islamem.
    Europa Zachodnia? W czym nam pomagali? Komu? Warneńczykowi? Sobieskiemu?”

    Tylko, że to nie było Średniowiecze. Warneńczyk jeszcze formalnie tak, choć to już końcówka (połowa XV wieku) , ale nie czasy Sobieskiego (druga połowa XVII).

    W Średniowieczu ( wieki XI, XII, XII) na rozkaz papieży królowie na Zachodzie wysłali swoich rycerzy na wyswobodzenie z rąk muzułmanów Palestyny, Libanu, Syrii.

    W XVII wieku to Polska pomogła państwom niemieckim i Austrii w pokonaniu islamu, bo w przeciwnym razie Turcy dotarliby aż do Rzymu, a później zajęliby samą Polskę. Ale to nie było Średniowiecze tylko końcówka baroku.

  64. Marucha said

    Re 63:
    Istotnie, Wyprawy Krzyżowe były (bodaj ostatnim) zjednoczeniem się chrześcijańskich narodów Europy ponad granicami państw.
    A co potem?
    Interesy narodowe zawsze brały górę w polityce.

  65. Mietkowski said

    Nie mam nic przeciwko Białorusi, Łukaszence, białoruskim traktorom, ale przeciw unijnej agresji, pochodom europosłów pod wodzą topikowego profesora Buzka na białoruskiej granicy i …
    http://jpilsudski.org/artykuly-publicystyka-felietony/felietony/item/2270-dzialalnosc-tymczasowego-komitetu-rewolucyjnego-polski-podczas-wojny-polsko-bolszewickiej-1920-roku
    >http://jpilsudski.org/images/stories/grafiki_w_artykulach/Publicystyka/Dzialalnosc_TKRP/Polrewkom_1920.jpg

Sorry, the comment form is closed at this time.